Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« Ostatnia wiadomość wysłana przez draco_volantus dnia Styczeń 18, 2019, 07:58:48 pm »
dziękuję pięknie

https://en.wikipedia.org/wiki/2019_Bogot%C3%A1_car_bombing

nie chce mi się napisać jednego posta w imię sprawy której ludzie się wysadzają w powietrze, w takie dni się czuję jak główny bohater tego serialu 'Legią'

a tak poważnie to dużo bardziej, kurde,  dokończe pisać kiedyś ten post też, nie mam teraz czasu
12
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Styczeń 18, 2019, 04:59:08 pm »
e, jak muzyka spokojna, to jeszcze nie powód, żeby jej zaraz ubliżać od kontemplacyjnej  ::)

to z innej beczki

13
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« Ostatnia wiadomość wysłana przez draco_volantus dnia Styczeń 18, 2019, 12:51:42 am »
tak, jak w paragrafie, tutaj też proszę usunąć :)
mam mądry post wymyślony w zakresie stanowienia praw, ale nie chce mi się go pisać ;_;
14
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Styczeń 17, 2019, 08:27:11 pm »
Tak siak - tamten świat nie jest wolny od agresji, zła.
Ale! przeczytałam to opowiadanie jeszcze raz i myślę, że jakkolwiek owe odczyty możliwe - to zapis jest jasny: to robot stworzony dla zabawy, którą jest polowanie.
Też przeczytałem jeszcze raz i cofam wypowiedziane słowa co do alegoryczności. Bohaterem opowiadania z pewnością jest robot, nie człowiek.
Jasne, ale chyba właśnie na tym polega alegoria?;)
Dlatego napisałam, że można to opowiadanie czytać na różne sposoby - wprost i alegorycznie. W zależności od zawartości człowieka w robocie - oceniać i wartościować postepowanie bohaterów.
Cytuj
To rozumiał. To mógł pomyśleć. Ale nie robi się przecież wszystkiego, co można pomyśleć. Gdyby się naprawdę robiło, świat by się rozpadł. Rozleciałby się. Musi być trochę zgody między świerkami, skałami, wodą, trawą i niebem, inaczej nie byłoby to piękne. Inaczej w ogóle nie mogłoby tego być. Więc gdyby był człowiekiem, nie polowałby.
Gdyby niektórzy ludzie nie robili tego, co można pomyśleć nie potrafilibyśmy dostrzec, że inne rzeczy są ważne i piękne? Stary spór: zło bez dobra, piękno bez brzydoty itd.?
Nie polowałby...jednak więcej ludzi nie poluje niż poluje...ciekawe co by robił? Byłby wzorcem moralnym?:)
Cytuj
Jednym słowem, parafrazując Puszkina, powiedziałbym – w opowiadaniu jest tylko jeden porządny człowiek, a i on robot :)
Na to wychodzi;)
Tak to Lem ustawił - bo polowanie dla rozrywki można sprowadzić do morderstwem z premedytacją - w dodatku poprzedzonym ekscytacją z łowienia.
W takim świetle - niezbyt dobrze to świadczy o stanie psyche myśliwego.
Cytuj
A dla robota? 10 lat...stary model? Jaki sens go w ogóle przechowywać tyle lat?
Stary model? Ale ów robot jest przecież żywą i rozumną istotą. To u Ciebie nic się nie liczy?
Oj, skaczemy, zmieniamy sedno - nie mówiłam o tym konkretnym robocie, tylko o dowolnym - któremu zrobiono by off na 10 lat.
So - włącz po dekadzie taki np. komputer, na starym oprogramowaniu (nowe na nim nie ruszy) i spróbuj skorzystać np. z netu. jaki sens - prócz muzealnego ?
Krótkotrwała narkoza zupełnie czymś innym.

A ten konkretny - ten konkretny powstał dla zobrazowania wybranej sceny z życia społ. - z jakiegoś powodu te polowania był tam potrzebne...hm...tak mi się jakoś pokojarzyło: a gdyby teraz powstała armia takich robotów, by zaspokoić zapędy terrorystów, psychicznie chorych - mogliby ich wysadzać w dowolny sposób a daliby spokój ludziom - wolałbyś?
Takie wyszalnie, który to pomysł Lem rozwinął. Polowanie na jednego rozumnego robota czy mordowanie ludzi między sobą - na oślep? Jeśli to taka cena?

Rodzice raczej nic do tego nie mają. Inny poziom emocjonalny.
Chociaż pewnie są ludzie, którym robot stałby się bliższy od rodzica.
Cytuj
Twój stosunek do religii znam chyba doskonale ;)
Chyba:)
Cytuj
A czy wyraz „humanitarny” tym razem pasuje? Rdzeń human- wskazuje chyba na człeka, a my tu mówiliśmy o robocie. Więc może: robociarny? robotarny? robocki (jak ludzki)?:)
Ale Ty go traktujesz jak członka rodziny;)
Robotarny mi pasuje:)
Cytuj
nie był przeszło 4-metrowym ołbżymem :)
Całkiem uroczo: ołbżym:)))
Cytuj
Zatem czubek jej głowy znajdował się na poziomie ok. 60 cm nad ziemią. Czyli wzrost robota jest normalny, człeczy, 170..190 cm.
Nie wiem, ale na turecko - siedząco chyba mierzymy mniej więcej tyle co połowa naszego wzrostu (lub ciut więcej) - więc przy 150 to około niż 75cm - wg mnie ma ponad 2 metry;)
Oczywiście: gdyby siedziała na tym samym poziomie, co on stał;)
Albo wyjątkowo krótki tułów?;))
15
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 17, 2019, 12:26:49 pm »
Sam jesteś przekaźnik genów ;D ;D ;D

Jestem, w dodatku czysto teoretyczny, bo dotąd - o ile mi wiadomo - kodu dalej nie podałem (choć ostatnio mogło się to zmienić, tylko jeszcze nie wiem czy na pewno ;) ).

Nie wiem zresztą czego wart jest dorobek brodatego Karola w dziedzinie filozofii albo materializmu historycznego, i czy naprawdę aż tak przydała mu się dialektyka Hegla. Ale, o ile mogę sądzić, ekonomista z niego znakomity.

W latach młodości czytałem Kapitał, nawet dwukrotnie. I nie dlatego, że to była lektura obowiązująca na uczelni, tylko dla własnej przyjemności. Sprawił na mnie wrażenie, a jego część centralna – teoria wartości dodatkowej – wydaje się spójną, jednolitą i dość elegancką.

Ot tylko nie wiem, co wspólnego ma ta, w swojej istocie akademicka teoria, z praktyką rewolucji w Rosji.

Może tyle co krzesło z krzesłem elektrycznym np.? ;)

A może rację mają ci, którzy twierdzą, że Marks przeprowadzał genialne analizy, natomiast warstwa postulatywna - m.in. przez to, że się za młodu heglował - mu nie wyszła?

Czekaj, ale przecież GOLEM mówił właśnie o „fotolocie”, a nie o jakimś „nukleolocie”, „atomolocie” czy „zerolocie”?

No, mówił, ale mógł się przecie od ludzi używania skrótów myślowych, czy innych figur retorycznych ;), nauczyć...

O punkcie G... chciałem powiedzieć, o punkcie zero lepiej przemilczę ;)
Gdy mówisz o fuzji, pewnie masz ma myśli zimną fuzję – coś w rodzaju reaktora Fleischmanna-Ponsa, E-Cat lub katalizy mionowej? Hmm... sądzę, sprawa polega bynajmniej nie na lenistwie ewolucji. Generalnie, Pani E. nie wyróżnia się nadmiarem lenistwa. Przeciwnie, jak już ustaliliśmy, pracowicie wpełza w kazdą niszę. Skoro nie wpełzła, prawdopodobnie w tym miejscu nie ma niszy :)
I rzeczywiście, skąd by wzięły się na Ziemi wolny wodór, tym bardziej deuter i tryt? Skąd gąbczasta platyna lub nikiel? Skąd pola magnetyczne rzędu 1000000 T i źródła mionów? A promieniowanie, które zawsze towarzyszy reakcjom fuzji?

Postulujesz rozumnego Twórcę, ten mógłby sobie poumieszczać nisze, a tym bardziej deuter z trytem, gdzie by ino chciał.

Zaś ewolucja to wszak nie tylko ewolucja biologiczna, gwiazdowa też.

Ha! Grawitacja to rzecz na ogół twarda i uparta. Prawdopodobnie nie pozwoli tak prosto manipulować sobą, chyba że w utworach SF.

A GOLEM to nie jest z SF? ;) (NMSP.)

Proszę zwrócić uwagę na fakt, że we wnętrzu czarnej dziury znika wszystko – materia, energia, promieniowanie, nawet czas i przestrzeń. Totalny kolaps. Z zewnątrz pozostaje jeno grawitacja, jak gdyby nic się nie stało :)

Jakie wysnułbyś z tego wnioski? (Bo wiesz, może Nobel z fizyki na Ciebie czeka ;).)

O, brzmi interesująco :) . Jakaś tajemnicza wewnętrzna dążność materii do samoorganizacji? Prawidłowo zrozumiałem?
Chwileczkę, coś mi to przypomina... przeciwdziałanie entropii... samoistne powstanie życia... dążność do samodoskonalenia się... Lamarck...
Chyba metafizyka czystej wody? A nawet furtka dla pp. Banna i Pugga? ;)
Aj, nie oczekiwałem takich słów od Ciebie, Q. Uważałem Cię za zagorzałego, nieprzyjednanego materialistę i ateistę. Niespodzianka :D

Jaka tam metafizyka... Metafizyki, by ją - po arystotelejsko-tomaszowemu - puszczała w ruch, to by materia potrzebowała, gdyby tych zdolności organizacji nie miała ;).*

* Choć, jak Ci b. zależy, jakąś dozę panteizmu einsteinowskiego możesz mi przypisać... 8)

(A czy nieprzejednanego? Gdybym ujrzał, zważył i zmierzył, to bym uwierzył ;).)
16
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 16, 2019, 11:44:50 pm »
Cytuj
Było?
Szczegółowe informacje
O książce tak, o spotkaniu nie (zauważyłem)
Do tych szczegółowych informacji dorzucę jeszcze datę   :)
wtorek, 22 stycznia 2019, 18:30
i Wojtek trzymajsię...
http://karnet.krakow.pl/30911-krakow-s-lem-diabel-i-arcydzielo-spotkanie-z-wojciechem-zemkiem
17
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Styczeń 16, 2019, 11:15:20 pm »
Było?
Szczegółowe informacje
Dwa miesiące temu Wydawnictwo Literackie opublikowało przygotowaną przez Wojciecha Zemka antologię esejów Stanisława Lema pod tytułem „Diabeł i arcydzieło. Teksty przełomowe”. To wyjątkowa i ważna książka, która prezentuje krakowskiego pisarza przede wszystkim jako wybitnego humanistę wchodzącego w spór z Tomaszem Mannem czy Romanem Ingardenem. Większość tekstów zebranych w antologii była już publikowana, niektóre ukazały się po raz pierwszy.
Publikacja antologii jest dobrą okazją, aby porozmawiać o Lemie jako doniosłym myślicielu, a nie tylko popularnym pisarzu science fiction. Wojciech Zemek opowie o przygotowaniu książki, o idei jej układu, o źródłach tekstów niepublikowanych, a także o swoich ulubionych esejach Lema. Spotkanie prowadzić będzie Jakub Gomułka.

Miejsce: Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN w Krakowie, ul. Podchorążych 2, sala 24 (parter)

Organizatorem wydarzenia jest Instytut Filozofii i Socjologii UP
Patronat: Krakowskie Biuro Festowalowe, operator programu "Kraków Miasto Literatury UNESCO"

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4891/Diabel-i-arcydzielo---Stanislaw-Lem
18
Forum po polsku / Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 16, 2019, 02:47:34 am »
19
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 15, 2019, 09:46:02 pm »
Tak siak - tamten świat nie jest wolny od agresji, zła.
Ale! przeczytałam to opowiadanie jeszcze raz i myślę, że jakkolwiek owe odczyty możliwe - to zapis jest jasny: to robot stworzony dla zabawy, którą jest polowanie.
Też przeczytałem jeszcze raz i cofam wypowiedziane słowa co do alegoryczności. Bohaterem opowiadania z pewnością jest robot, nie człowiek. I ten robot jest w sensie etycznym chyba lepszy od człeka. Nie ciąży nad nim przeklęte dziedzictwo małpiej agresji i zła.
...nie na tym polegała różnica, ta największa.
Bo gdyby ludzie byli dokładnie, ale to dokładnie tacy jak on, nie polowaliby. I nawet nie dlatego, że to jest jak z jedzeniem: owszem, mógł doskonale pojąć, że to wielka gra, a ten kto ma sforę, rzutniki, psy, czuje się wspaniały i wielki...
/.../
To rozumiał. To mógł pomyśleć. Ale nie robi się przecież wszystkiego, co można pomyśleć. Gdyby się naprawdę robiło, świat by się rozpadł. Rozleciałby się. Musi być trochę zgody między świerkami, skałami, wodą, trawą i niebem, inaczej nie byłoby to piękne. Inaczej w ogóle nie mogłoby tego być. Więc gdyby był człowiekiem, nie polowałby.


Jednym słowem, parafrazując Puszkina, powiedziałbym – w opowiadaniu jest tylko jeden porządny człowiek, a i on robot :)

Cytuj
Gdybyś przegapił ostatnie 10 lat swojego życia - jak by wyglądały wszystkie sprawy? Tak samo?:)
Tak samo jak dla bohatera starej francuskiej komedii Hibernatus :)

Cytuj
A dla robota? 10 lat...stary model? Jaki sens go w ogóle przechowywać tyle lat?
Stary model? Ale ów robot jest przecież żywą i rozumną istotą. To u Ciebie nic się nie liczy?
Jaki sens przechowywać?
A więc, podług ciebie, tego, kto spoczywa w narkozie głębokiej niczym śmierć, można bezkarnie rozpuścić w kwasie siarczanym lub wystrzelić z armaty, ponieważ jego świadomość nie funkcjonuje?

Skoro tak, po co opiekować się powiedzmy starzejącymi rodzicami? Też są przecież bezużytecznumi, „starymi modelami”. A jednak większość z nas opiekuje się. Nie wiem...wydaje się, inaczej nie można. Inaczej świat się rozleci :-\

Cytuj
Mam nadzieję, że śnieżna - ta czapa  8)
No...eee...tak ;D 8)

Cytuj
A poza tym, sama chyba pisałaś, że zmarły natychmiast, bez żadnej zwłoki znajduje się na strasznym Sądzie ;)
O, nie! Wg mnie nie znajduje się nigdzie, bo go nie ma - to tylko wg jednego popularnego mitu;)
Twój stosunek do religii znam chyba doskonale ;)
Zażartowałem tylko :)

Cytuj
Jak jest marudny, lepiej chyba wypróbować elektroszok :)
Aleś humanitarny...nie ma co... :D :-X
:D
A czy wyraz „humanitarny” tym razem pasuje? Rdzeń human- wskazuje chyba na człeka, a my tu mówiliśmy o robocie. Więc może: robociarny? robotarny? robocki (jak ludzki)?:)

Cytuj
Z tego wynika, że on jest ponad 4 metrowym człekokształtnym potworem:)
A jeśli zbudowanym żelaziście, to gratuluję umiejętności biegu...przy takiej masie...
Cytuj
Podkutych stóp nie wycofuję...ale ten wzrost...jak napisałeś powyższe...to stwierdziłam, ze Lem jednak nie mógł strzelić takiego babolka - redukuję wzrost robota do ponad 2 metrów (co i tak jest przerostem formy, nad zadaniem dla którego został zbudowany)...zagadka: dlaczego? ;D 8)
Bo ona siedziała?
Jeśli tak, to jeszcze zależy jak siedziała.  :D
Cytuj
No właśnie ;D
Ale gapiła się na niego, więc raczej nie złożona w szwedzki scyzoryk...liczę na pół - jakieś 2.5 metra;)
Ty i liv świetnie wyjaśniliście, dlaczego nie był przeszło 4-metrowym ołbżymem :)
Chce się jeszcze dodać, primo, że siedziała prawdopodobnie na ziemi, na trawie, w każdym razie nie na taborecie :)
Zatem czubek jej głowy znajdował się na poziomie ok. 60 cm nad ziemią. Czyli wzrost robota jest normalny, człeczy, 170..190 cm.

A secundo, taki potwór w żadem sposób nie mógłby być człekokształtnym. Obiętość ciała, a zatem i masa, rośnie z grubsza proporcjonalnie do sześcianu wzrostu.
Nasza dziewczynka, dajmy na to, miała wzrost 1,5 m i wagę powiedzmy 35 kilo. Gdyby miała wzrost 4,5 m, jej masa wynosiłaby prawie tonę, i nogi natychmiast ugięłyby się pod nią. Aby utrzymać się na nogach, musiałaby kształtem przypominać stojącego na tylnych łapach słonia, a nie subtelne dziewczę ;)
To samo dotyczy i naszego robota.

Nie wszyscy, kilka osób nie podpisało, w tym Stanisław Lem, choć w tym czasie był już członkiem tego oddziału krakowskiego. Podpisali niemal wszyscy jego znajomi - on nie.
I nawet nie wiem - przypadek? Akurat go nie było w okolicy? Świadoma decyzja odmowy udziału?
Przypadek? Nie sądzę.
Nie potrafię wyobrazić sobie Lema, naszego Lema, podpisującego się pod ową rezolucją. Zarówno jak i Bułhakowa odwiedzającego zbudowany na kościach kanał, a później piszącego artykuł ku chwale partii i Stalina.
W odróżnieniu od niektórych karierowiczów i wazeliniarzy, oni obaj są przecież Ludźmi z wielkiej litery L.

Cytuj
Jak napisałem, nie wiem. może kiedyś się wyjaśni, ale między innymi dlatego pisuję na tym forum, a nie forach innych pisarzy których twórczość też przecież cenię.
A czy pozwolisz uścisnąć Ci rękę za te Twoje słowa, livie? :)

Cytuj
Myślę, i jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że temat potraktowany został wewnętrznie jako rodzaj obowiązku wobec matuszki "ojczyzny". Ideologia chyba nie ma do rzeczy... z Gorkim podobnie.
Masz na myśli poparcie aneksji Krymu przez Rosję? My country, right or wrong? Hmm...to możebne...nie wiem.
20
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 15, 2019, 07:59:13 pm »
Beczka śniegu - o, właśnie teraz u mnie sypie. Może zrobi się biało na dłużej niż tylko do jutrzejszej odwilży?
Kontemplacyjna muzyka Norwega, ale do odśnieżania przyda się coś bardziej dynamicznego  :)
Jeśli jest chałupa rzecz jasna, bo bywa różnie... ostatecznie można odśnieżyć samochód lub choć fragmencik stosunków międzyludzkich
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10