Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 283
1
Żartowałam tylko - Twoje zapewnienia o NSGiK były mocno przesadzone - że tak to ujmę. Bez ujmy;)
:D
NSGiK...prawie jak NFR – pamiętasz Altruizynę?
Jasne - jedno z moich ulubionych -  to nawet zastanawiające - ostatnio w niektórych miastach w Polsce zachęcają do picia wody z kranu - że taka czysta, ale wierzyć wodociągom? Wiadomo co tam sypnęli???;))
Cytuj
W swoim wpisie powoływasz się na artykuł pod znamiennym tytułem Fizyka bez matematyki.
Toteż odniosłem wrażenie, że jesteś zwolenniczką raczej Fielda niż Quine’a. Ale może mi się tak tylko zdawało? ;)
Ja tam odpowiadałam maźkowi i rozważałam jego warianty. I to była linka potwierdzająca jeden z nich - fikcjonalizm.
A przed paroma dniami pisałaś tak:
Cytuj
co do matematyki-fizyki..wydaje mi się, że fizyka jest tak uwikłana w matematykę, że trudno je oddzielić.
W sumie - matematyka bez fizyki jest do pomyślenia, ale fizyka bez niej?
Hm?... ;)
A tam...dalej napisałam:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=502.msg70844#msg70844
Teraz poziom skomplikowania fizyki jest taki, że - może głoszę herezję - ale trudno mi sobie wyobrazić rozwiązywanie problemów fizycznych bez angażowania matematyki.
Hę?;)
Cytuj
Zaproponuje inne - co? Inne doświadczenie? Ale niemniej to „coś” nadal pozostanie niezgrane z owym poprzednim doświadczeniem. Nie?
...trocinki... :)
Mogło być źle zaplanowane? Przeprowadzone? Zawierać błędy?
Cytuj
Hm, też jestem zdumiony. 99,999? Niewiarygodnie. Jak to możliwe?
Też niczego tak miażdżącego o tych populacjach nie znalazłam...
Chyba musimy poprosić maźka żeby znowu napisał do prof. Stewarta;)
Albo do dr Ryszkiewicza?  :-\
Cytuj
Ale co wspólnego ma ten fakt z pięknem, estetyką wzorów i równań?
Autorom chodzi raczej o ograniczonej stosowalności matematyki w zakresie biologii, niż o jej pięknie.
Aparat matematyczny to, powiedziałbym, narzędzie. Piękne, wytworne narzędzie. Nie traci uroku, nawet jeśli używane jest w niewłaściwy sposób.
Racja - ale nie jest to trochę tak, jak z piękną a głupią kobietą? Dopóki się nie odezwie nie traci uroku?;)
Zresztą z mężczyznami podobnie...
Cytuj
Hmm...nie myślę, olka, że to mix, że taki „mix” w ogóle jest możliwy
Źle napisałam - mea culpa -  - to nie chodzi o mix. Mixem jest już język naturalny.
Po kilku miliardach lat doprowadza on do wyniknięcia – na poziomie zbiorów społecznych – języka naturalnego, częściowo rozumiejącego, a częściowo sprawczego.
Czyli jest możliwy, bo posługujemy się nim na co dzień.
Masz rację - chodziło mi o hierarchię języków - o język sprawczy "następnego rzutu":
Z kolei język ów [naturalny -ol], aby przekroczyć ograniczenia formalne, którym się poddaje, dążąc do zdobycia niezbędnej w konstruktorstwie precyzji, winien wytworzyć – za pośrednictwem narzędzi, zautonomizowanych informacyjnie poprzez osadzenie ich w pozamózgowych systemach materialnych – języki sprawcze „następnego rzutu”, które – mimochodem niejako – przekroczą granice „rozumienia” czy „zrozumiałości”, i za tę cenę uda się być może wejść na piętro uniwersalności kreacyjnej wyższe od tego pierwszego, chromosomowego, które
wszczęło w sobie całe owo uniwersum przemian informacyjnych. Język ów będzie słownikowo i składniowo bogatszy od obu swoich poprzedników, podobnie jak język naturalny bogatszy jest od języka dziedziczności.

I czym miałby być ten język?
Język wysokiego poziomu - najwyższego poziomu - JNP?;)
Cytuj
Nawiasem, nie jestem pewien, czy jej znajomość języka naturalnego to oznaka prawdziwej sztucznej inteligencji, czy też tylko trik, i robot czerpie odpowiedzi z ołbrzymego pool’u. Hm...
Iluzja?;)
Sophia jest koncepcyjnie podobna do programu ELIZA, który był jedną z pierwszych prób symulowania ludzkiej rozmowy[7]. Był on zaprojektowany w ten sposób, aby udzielał pisemnych odpowiedzi na konkretne pytania lub wyrażenia, podobnie jak chatbot. Odpowiedzi te wykorzystywane są do tworzenia iluzji robota rozumiejącego rozmowę[8]. Informacje są udostępniane w chmurze obliczeniowej, która umożliwia analizę danych wejściowych i odpowiedzi za pomocą technologii blockchain[9].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sophia_(robot)
Ciekawe tylko jak dobra iluzja...dla AGH wystarczająca - dostała index - bez matury???;))
https://www.tvp.info/37651483/robot-sophia-otrzymal-indeks-agh-i-zamierza-rozpoczac-nauke-w-polsce
Poza tym co oznacza termin "prawdziwa sztuczna inteligencja"?;)
Cytuj
Odwrotne tłumaczenie ze sprawczego na rozumiejący jest chyba niemożliwe.
Chyba odwrotnie...
Między językiem sprawczym genów a językiem naturalnym zachodzi taka oto ciekawa relacja. Język dziedziczności daje się w języku używanym przez ludzi – w granicy przynajmniej, jeśli nie aktualnie – odwzorować. Każdy gen można przecież oznaczyć odpowiednim sposobem, chociażby przez numerowanie (język naturalny implikuje matematykę razem
z teorią mnogości). Natomiast języka naturalnego jednoznacznie w chromosomowym odwzorować niepodobna.

Cytuj
A bystrosfera czasem nie z tej samej beczki?
Bystrosfera...w sumie tak - też porozumiewa się językiem sprawczym...ale czy na pewno nierozumiejącym? :-\
Cytuj
"Ludztwo" - extra;)
Prawie jak chłopstwo;)
Masz tobie... ???
Otwarcie mówjąc, człowiek, który kaleczy słowa i ma w głowie mix ukraińskiego i polskiego języków naturalnych, nie ma moralnego prawa :D rozprawiać nad tematem dotyczącym lingwistyki.
Ma...tylko gdzieś;))
Jak napisał liv (w jakimś wyższym języku;)): Przynajmniej ma potencjał kreacji ciekawych wyobrażeń.
Wg mnie zawiera i pęd do władzy i do zagłady własnego gatunku - a wszystko w imię ludzkości. Po prostu treściwa charakterystyka Ohydków: ludztwo;)

2
Hyde Park / Odp: Impreza lemowska w Krakowie - Lemcon
« dnia: Sierpień 16, 2018, 02:36:18 pm »
Pozostaje poczekać na St. Remuszkę;)

3
Hyde Park / Odp: Impreza lemowska w Krakowie - Lemcon
« dnia: Sierpień 16, 2018, 02:21:19 pm »
Witaj Alqua,
Nie chcę się wciskać między wódkę a zakąskę, ale pomyślałam, że skoro w Krakowie będą miały miejsce dwie imprezy okołolemowe i to dzień po dniu:
- 8 września Wasza
- 9 września finał Lemoniady 2018 w Ogrodzie Doświadczeń
https://www.ogroddoswiadczen.pl/lemoniada-2018

może to jakoś ugryźć i zareklamować  - razem? Weekend z Lemem?:)
Musiałby się tutaj wypowiedzieć St, który organizuje Lemoniadę:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.0

4
Racja - nie rozumiem, a nawet nie rozumię...jedno wiem...a propos nadużycia...zważywszy na to:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1433.0
Jego Induktywność był w prawie.

P.S. Pasuje Ci ten napis przy nicku - prawie tak doskonale jak ten o prawie moralnym - które masz gdzieś...:)

5
olka nie będę tego komentował, bo mi się nie chce.
Bardzo się cieszę:)

6
Q

Naucz się mówić za siebie. Nie w liczbie mnogiej - ponieważ nikt Ci nie dał notarialnego (a nawet zwykłego) upoważnienia do takich wystąpień. Przynajmniej ja nie pamiętam.
Więc ja mówię za siebie - nigdy za jakąś urojoną administrację:

Nie można komuś narobić na wycieraczkę i to wielokrotnie - nazwać tego "awanturką" - wkleić 3 żółte buźki i uważać, że wszystko dobrze się skończyło.
Rozumiem, że pisząc to masz na myśli, iż odzyskałeś moda. To Twój cel, ale nie forum.

Jakość Twoich wypowiedzi pozostaje poza konkursem - nikt nigdy w historii forum nie naubliżał tak innym osobom (zarówno publicznie, jak i w PM, mailach) - więc nie imputuj, że Twoje wystąpienia miały pozytywny wydźwięk - po prostu te chamskie regularnie zawieszały forum.
Owszem - po namyśle -  może zmieniły: nie tylko ja wiem na co Cię stać.
Ponaginaliśmy się? Rozbrajasz mnie:)
Rozegrać? Nikt tutaj w nic nie grał - prócz Ciebie.
Skończyłeś swoją grę? Zobaczymy. Bo po cytacie w kanaliach-genitaliach: nie znać tego.

Wątek zostawiam otwartym - chociaż mam nadzieję, że sam z siebie się odklei - ponieważ jeśli ktoś będzie chciał zabrać głos w temacie - nie będzie zakładał kolejnych odsłon tego dramatu - bez korzeni. Forum raczej tego nie dźwignie.

Co do kwestii chłopskiej - pasuje do poradni językowej - jak najbardziej...zwłaszcza, że pojawiło się "ludztwo";)

P.S. Dlaczego zamykasz ankietę? Przecież ludzie głosują.

7
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Sierpień 15, 2018, 12:35:22 pm »
No właśnie...jakaś fretka...niby pasuje...słychać...ale to nie to...mnie przyszły na myśl Żuczki - bezkonkretnie...męczy dalej;)
Przerywnikowo - usłyszałam zradiowo i pomyślałam, że dawno nie było Marka - sprawdziłam: podobno coś nagrywa...ale nie nagrał - więc tymczasem wcześniejsze dueciki:
https://www.youtube.com/watch?v=u4OVaEYnSGE
https://www.youtube.com/watch?v=6u69k8tgtGk

8
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Sierpień 14, 2018, 10:52:43 pm »
Mam skojarzenia jak chlorea ...  :D
Dobra, dawaj, bo mnie męczy - raz wizualnie, raz melodią, raz śpiewem - gdzie pies w sęku?

9
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Sierpień 14, 2018, 10:47:25 pm »
A co to za cytat, i kto tu kłamie?
To cytat z któregoś filmu braci Marx - Groucho niezbyt urodziwej kobiecie mówi, że jest piękna, ona się kryguje i mówi żeby nie kłamał - on jej odpowiada: kłamstwo może nas do czegoś doprowadzić!;)
Żartowałam tylko - Twoje zapewnienia o NSGiK były mocno przesadzone - że tak to ujmę. Bez ujmy;)
Cytuj
Chyba ten wątek?
Tak, ten - ale, że w eksploracji???:) - dziękuję:)
Cytuj
Ty czasem nie zmieniłaś zdania, olka?
Mogłam - pewnie. Ale w jakim punkcie - zmieniłam?
Cytuj
To coś związane raczej z poczuciami, intuicją.
Odczuciami?;)
Intuicji Popper też poświęcił parę słów...w tej samej książce co powyżej, kontynuacja rozważań o doświadczeniu - intuicja jako źródło wiedzy:
Moim zdaniem jedni i drudzy [intuicjoniści - antyintuicjoniści] są w błędzie, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, przyznaję, że istnieje coś w rodzaju intelektualnej intuicji, która sprawia, że czujemy w sposób jak najbardziej przekonujący, że widzimy prawdę (punkt negowany przez antyintuicjonistów). Po drugie. przyznaję, że ta intelektualna intuicja, chociaż w penym sensie niezbędna, prowadzi nas często na manowce bardzo niebezpieczne.(..) Czemu więc możemy dowierzać? Co możemy przyjąć? Odpowiedź moja brzmi: cokolwiek przyjmiemy, powinniśmy wierzyć w to w sposób niezobowiązujący, pamiętając zawsze, że w najlepszym razie jesteśmy posiadaczami zaledwie cząstki prawdy (lub słuszności); że jesteśmy skazani na popełnienie jakichś błędów, na fałszywą ocenę tu czy tam nie tylko w odniesieniu do faktów, ale także w odniesieniu do przyjętych kryteriów. Po drugie, powinniśmy polegać (nawet niezobowiązująco) na naszej intuicji tylko wtedy, gdy pojawia się jako rezultat wielu prób, wielu błędów, wielu przeprowadzonych testów, wielu wątpliwości i sporej dozy krytycyzmu.

Cytuj
A "niezgrana z doświadczeniem" i "niesprawdzalna" to jedno i to samo?
Hm...nie wiem:)
Chyba rzecz w czasie - coś może być niezgrane z doświadczeniem, aż ktoś zaproponuje inne. Niesprawdzalna - nigdy?



Cytuj
Ten sam prof - w koalicji z drugim - napisał...w książce pt. Załamanie chaosu:
Możecie się spodziewać, że książka napisana przez matematyka i biologa będzie zachwalać precyzję matematyki jako instrumentu dokopywania się do zdumiewających prawd biologicznych. Wręcz przeciwnie, obaj ostrzegamy was, byście nie brali zbyt poważnie modeli matematycznych. Zdumiewające konsekwencje są dobre, lecz konsekwencje tak zdumiewające, że aż pozbawione sensu, są prawie na pewno oparte na fałszywych założeniach. Nie dajcie się oczarować matematyce tylko dlatego, że nie możecie jej zrozumieć.
I całe piękno gdzieś się ulatnia;)
Dlaczego się ulatnia? Dlatego że te modele matematyczne nie mają odpowiedników w rzeczywistości fizycznej? Czyli są nieużyteczne?
I co z tego, mimo to rownania mogą być bardzo piękne. Dzieła sztuki też są na ogół nieużyteczne, a jednak... :)
Nienie...autorom chodziło o coś innego...podają przykład z biologii:
J.B.S. Haldane powiedział kiedyś, że nie jest możliwe, aby więcej niż 10 procent gatunku miało "złe" mutacje, ponieważ obliczył, że populacja tracąca 10% w każdym pokoleniu wyginęłaby. Tymczasem pewne populacje doskonale nadające się do życia - na przykład dorsze, płastugi i ostrygi - tracą w każdym pokoleniu 99.999% [jestem zdumiona - ol]. Jakość wniosku matematycznego jest określona przez więcej czynników niż tylko dokładność obliczeń.
Cytuj
Nie widzę w samolocikach nic brzydkiego. Szczególnie podoba mi się ten amerykański jednomotorowiec:
Taki bonbon?;)
Mnie kojarzy do jakiegoś nieproporcjonalnego zwierzątka - z bajek:)
Cytuj
Nie rozumiem dlaczego sądzisz, że sprawnie poruszam się w temacie, który sam Lem nazywa „ciemnym”.
Miałam na myśli Twoje niekwestionowane umiejętności językowe:)
Cytuj
Więc rozumiem w taki sposób, iż „zadaniem domowym” Ohydków jest właściwie stworzenie takiego języka. Samo przez się, taki akt kreacji będzie potrzebował całej nagromadzonej przez ludztwo wiedzy naukowej
"Ludztwo" - extra;)
Prawie jak chłopstwo;)

Jakiego - "takiego"?
 O to mi chodziło - jasna jest całość - ten ostatni szczegół: czym miałby być mix języka sprawczego biologii i języka naturalnego, rozumiejącego - człeków?
Zwłaszcza, że sam Lem mówi o symbiozie maszyn informacyjnych i uczonych...i stąd wynikłych problemach z kontrolą.
Ścisłe (też nie do końca...) tworzenie + abstrakcja?

Niemniej powtórzyłam jeszcze raz ten odcinek o inżynierii językowej i czytając o języku sprawczym przyszedł mi do głowy ocean - Solaris.
W języku czysto sprawczym słowo staje się literalnie ciałem. Niczego język taki nie "wyjaśnia", lecz tylko "treść" wypowiedzi swych materializuje dzięki programowaniu odpowiednich sekwencji działań.
Czy problemy z porozumieniem brały się z używania innych języków? Ocean komunikował się w języku sprawczym - ludzie odczytywali rzecz w naturalnym? Hm.

Samoprojektująca się ewolucja Hawkinga - Lemowa inżynieria, która uniezależnia się od człowieka - tak, gdzieś to bliskie sobie.

Cytuj
...i znów napisałem bzdurę... :)
I znów zawody?;)
- Nie, nie - mówiła Świętkowa - dajcie mi spokój z tym czytaniem. Od czytani człowiek tylko głupieje.Zapomina całkowicie o bojaźni bożej. Potem wie jeszcze mniej niż przedtem.
"Cholonek" Janosch

10
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Sierpień 14, 2018, 09:43:44 pm »
Jeśli z książkami - to biorę w ciemno - nawet nierozbieralne;)

11
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Sierpień 13, 2018, 05:50:48 pm »
Oficjalną drogą jak najbardziej można. Może nawet uda mi się to zrobić w najbliższych dniach. Co do spowalniacza - właśnie czegoś takiego się obawiałem :D podejrzewam, że skalą talentu ustępuję profesorowi znacznie, więc mój produkt może dać nieoczekiwane efekty. Może jakiś kapelusz napoleoński, albo co ;)
Co do słownika - wstępnie sobie go zwizualizowałem na oprogramowaniu Wiktionary, ale jeszcze nie udało mi się tego ogarnąć od strony technicznej w pełni. W każdym razie - zgadzam się, że jest to bardzo praco- i czasochłonne. Więc kto wie, czy nie dopiero po ewentualnej habilitacji, jak już presja na jak największą liczbę artykułów i punktów zmaleje ;)
Zrób - warto:)
Myślisz, że jeśli nie peregrynator, to kapelusz? Zadziała jak czapka-niewidka i zakryje Cię przed atakującymi zajęciami?;)
Czasościsk i  jeszcze ta presja...tak się nie da myśleć;)
Nawiasem...nie wiem czy zauważyłeś ten wpis lemologa:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1479.msg74007#msg74007
...bo dotyczy poruszanego przez Ciebie tematu - neologizmów.


12
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Sierpień 13, 2018, 01:49:18 pm »
Jeśli chodzi o zamieszczenie - jak najbardziej, cała przyjemność po mojej stronie.
W tej sprawie nie wiem czy nie jest konieczna oficjalna procedura: przez zgłoszenie prac drogą mailową:  rights@lem.pl  - a to  związku z prawami autorskimi...
https://solaris.lem.pl/o-lemie/teksty-o-lemie/prace-dyplomowe
Cytuj
Co do dyskusji - obiecuję, że postaram się w nich uczestniczyć, choć niestety ostatnio obowiązków całkiem sporo i wszelaką aktywność na forach rozmaitych musiałem znacznie ograniczyć, bo spowalniacz czasu od profesora Tarantogi jeszcze do mnie nie dotarł ;)
Spowalniacz czasu od Tarantogi...obawiam się, że na niego nie możesz liczyć - jak zwyle przepadł gdzieś w okolicach Amauropy czy Bochni, a przesyłkę pewnie zaadresował na Pintę i przejęła ją Panta -  jeśli sam go sobie nie skonstruujesz, to pozostaje Ci ograniczanie kolejnych zajęć  - aż do całkowitego ich wyeliminowania  - a i wtedy nie ma gwarancji, że czasu wystarczy;)
Cytuj
W dalszej perspektywie, jeśli uda się uzyskać odpowiedni grant (jak do tej pory, w ocenie komisji, mam zbyt skromny dorobek), chciałbym kiedyś móc opracować wielojęzyczny słownik neologizmów Lemowskich, najlepiej w wersji on-line. Ale to melodia przyszłości.
Ambitne i bardzo pracochłonne zajęcie (bez spowalniacza ani rusz;) - o ile mnie pamięć nie myli - St. Remuszko miał pomysł by stworzyć taki slownik (ale chyba tylko w wersji polskiej).
Tak myślę - można by zrobić taki słownik w Lemopedii:
https://lem.pl/lemopedia/The_Lem_Encyclopedia
Nie trzeba od razu wprowadzić 1100 haseł...można z doskoku - po klika...zostawiam do rozważenia:)

13
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Sierpień 12, 2018, 08:47:17 pm »
Hm...nie wiem czy ten pan już gościł u nas, ale dorobek ma...jak się patrzy:
http://pan-pl.academia.edu/MarcinFastyn

Czuję się wywołany ;) Owszem, goszczę, choć do tego momentu jako obserwator i czytelnik dyskusji, nie jako czynny uczestnik - w wielu kwestiach, zwłaszcza filozoficznych, wciąż wiele nauki przede mną ;) Jeśli jednak mój dorobek naukowy będzie dla Was interesujący, to nie ukrywam - będzie mi bardzo miło, że godziny nad nim spędzone okażą się nie tylko moją własną przyjemnością, ale też pożytkiem dla szerszego grona :)
Wywołany...i to telepatycznie...bo innego kontaktu nie znalazłam na linkowanej stronie;)
Kiedy trafiłam na te  prace [tutaj ukłon w stronę LA - to przez nogistykę - pamiętałam, że Kongres...wpisałam do dr Gugla: nogistyka Kongres i here we are;)], to pomyślałam, że warto je umieścić tutaj:
https://solaris.lem.pl/o-lemie/teksty-o-lemie/prace-dyplomowe
Ale to już zależy od autora:)

Oczywiście zapraszamy do wszystkich dyskusji - mam wrażenie, że ciągle się w nich czegoś uczymy - filozofii się ostatnio oberwało - może masz inne zdanie? Podziel się:)

Co do bułgarskiego - potrafię tylko: лека нощ...ale od czegoś trzeba zacząć, a pora nawet adekwatna;)

14
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Sierpień 12, 2018, 12:39:12 am »
Eeee..to był fejk..szkoda, bo dobry;))
Ale mnie bardziej rozwaliło, że ludzie pytali o co w tym chodzi...bo przecież krym to na ciostku...;)

15
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Sierpień 12, 2018, 12:32:44 am »
Wygrałaś, olka :o :D
Ja leżę :)
Osiągnęłaś Najwyższy Stopień Grzeczności i Kindersztuby. Dalsze wyścigi uważam za niemożliwe :);)
Pachnie mi to walkoverem - ale niech tam! Poza tym kłamstwo może nas do czegoś doprowadzić - jak mawiał Groucho Marx...;)
Cytuj
Ale oto pytanie: skoro istnieją fizyka chemiczna i chemia fizyczna, czy nie powinna istnieć również – ze względu na równowagę i symetrię – matematyka fizyczna?
Kolejność dyscyplin wskazuje na priorytety i naciski...co do matematyki-fizyki..wydaje mi się, że fizyka jest tak uwikłana w matematykę, że trudno je oddzielić.
W sumie - matematyka bez fizyki jest do pomyślenia, ale fizyka bez niej?
Nie mogę sobie przypomnieć w którym wątku o tym rozmawialiśmy...niemniej -  przypadkowo trafiłam na artykuł z Delty z 1974 roku - o tych związkach:
http://www.deltami.edu.pl/temat/fizyka/2016/04/05/Zwiazki_fizyki_z_matematyka/
Cytuj
Kto wie, może wydedukowaliśmy nową gałąź nauki? Podobnej do nogistyki? ;)
Futurologia językowa...:)))
Nogistyka w tym przypadku to wtedy, gdy matematyka i fizyka się utożsamią? Dla oszczędności? Fiztyka?;)
Cytuj
Aha...gniazdko USB na potylicy, odbiornik/nadajnik WiFi w czaszce – jako nieodłączne atrybuty człeka nowoczesnego...
oraz karta płatnicza w kciuku..żeby łatwo za to wszystko zapłacił...;)
Cytuj
Marginesem: wydaje się, gdzieś na forum już widziałem odnośnik do tego artykułu:
Nie pamiętam czy do tego artykułu, ale mamy taki wątek:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=384.0
Cytuj
Powiedziałbym tak: teoria piękna, elegancka, estetyczna może, choć i nie musi, być poprawna. W sensie – potrafi w mniej lub więcej adekwatny sposób opisywać rzeczywistość. Natomiast teoria pozbawiona piękna – zdecydowanie nie.
Ale na czym to piękno miałoby polegać? Na zgraniu doświadczenia z teorią? Jeśli tak to zgoda. Bo jeśli nie...pisałeś, że teoria strun jest piękną teorią, ale nie jest zgrana z doświadczeniem, więc...zdecydowanie nieadekwatnie opisuje rzeczywistość? Uprawnione wnioskowanie?;)
Cytuj
Oto fragment dotyczący zarówno elegancji, piękna teorii jak i roli matematyki w świecie fizycznym:
Ten sam prof - w koalicji z drugim - napisał...w książce pt. Załamanie chaosu:
Możecie się spodziewać, że książka napisana przez matematyka i biologa będzie zachwalać precyzję matematyki jako instrumentu dokopywania się do zdumiewających prawd biologicznych. Wręcz przeciwnie, obaj ostrzegamy was, byście nie brali zbyt poważnie modeli matematycznych. Zdumiewające konsekwencje są dobre, lecz konsekwencje tak zdumiewające, że aż pozbawione sensu, są prawie na pewno oparte na fałszywych założeniach. Nie dajcie się oczarować matematyce tylko dlatego, że nie możecie jej zrozumieć.
I całe piękno gdzieś się ulatnia;)
Cytuj
Przypomniłem sobie słowa konstruktora samolotów Andrzeja Tupolewa, który mawiał, że brzydka maszyna nigdy nie będzie latać.
Hmmm:
https://joemonster.org/art/42076
Może to względne?;)

Cytuj
Dodałbym jeszcze, że fakty, wyniki doświadczenia/obserwacji dotyczą rzeczywistości fizycznej i są z tego powodu, powiedziałbym, „wielowymiarowe”. Natomiast ich interpretacja to co innego. Naukowiec interpretuje je w jedyny dostępny mu sposób – ludzki, trójwymiarowy. Mówjąc obrazowo, widzi zawsze tylko mały fragment słonia – nogę, ogon lub trąbę.
Rajt. I zgodnie z założeniami, które poczynił - najczęściej tak, by współgrały z już odkrytą częścią słonia. Dlatego napisałam:
Cytuj
Powiedziałabym, że to po prostu pewien rodzaj elastyczności umysłowej w dążeniu do poszukiwania wiedzy, poznania.
Całkiem możliwie. Nie wiem... Chyba masz rację, olka.
Miałam na myśli gotowość do zmiany podejścia, przyjmowania nowych faktów, a nie zamykania się w z góry obranym teoretycznym terytorium.

Cytuj
Moim zdaniem, nadużycie utworów pana D. stanowi zagrożenie wyłącznie dla niezbyt silnych umysłów, takich jak mój. Twój do takich zdecydowanie nie należy. Stąd wniosek – wypowiedziane przeze mnie słowa w żaden sposób Cię nie dotyczą, olka.
Aha...a już myślałam, że walkover, a tu zawody trwają dalej - tylko zmieniły temat;)))
Więc biorąc pod uwagę Twoje niezwykłe umiejętności lingwistyczne...może Ty mi wytłumaczysz o co chodziło temu Lemu  - w tym cytowanym fragmencie z Inżynierii językowej:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1570.msg73559#msg73559

Strony: [1] 2 3 ... 283