Autor Wątek: Zimna fuzja  (Przeczytany 28706 razy)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 23, 2005, 10:51:53 am »
Więcej informacji na temat zderzaka jest tutaj:
http://www.jakubw.pl/zderzak/

Nie czytałem tego jeszcze więc się nie wypowiadam.


dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 23, 2005, 11:27:50 am »
Nexusie, nie zrozumiales mojego pytania zatem powtorze.
Jak Twoim zdaniem mialo by wygladac hamowanie inwestycji  w rozwoj technologii paliw z oleju rzepakowego w USA?

This user possesses the following skills:

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2152
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 23, 2005, 01:48:15 pm »
Tego dokładnie nie wiem, dawno nie piłem  J.D.  z Jurkiem od Bushów ;). Ale zadaj sobie pytania:
Czy są potężni i bogaci, którym ta technologia by zaszkodziła?
Czy w związku z tym nie chcieliby chronić swych ineresów i inwestycji?
Na pewno technologia budowy silników w samochodach, sama z siebie blokuje tą technologię. Co prawda silniki można robić inne i tyż by działały. Np. silniki okrętowe pracują na praktycznie odpadach przemysłu naftowego (mazut głównie). W obecne technologie silników samochodowych, energetykę i w cały przemysł naftowy są zaangażowane ogromne środki i siłą pewnej kapitałowej bezwładności podąża to w obranym wcześniej kierunku, ale też na pewno ktoś to przecież w tym kierunku pcha.

Terminus

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 23, 2005, 02:05:58 pm »
Cytuj
Czy są potężni i bogaci, którym ta technologia by zaszkodziła?


Hehe, pytanie retoryczne...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 23, 2005, 03:29:56 pm »
Cytuj
Na pewno technologia budowy silników w samochodach, sama z siebie blokuje tą technologię.
Tu chcialbym wstawic wielkie O WLASNIE! Poprostu nie jest oplacalne dla inwestora robic badan na ten temat bo musial by robic rowniez silniki, potem je wprowadzic na rynek do samochodow itd itp. Przeciez to kosmiczne koszty, DLATEGO to nie idzie do przodu, a nie przez spisek GM + OPEC czy inny...
Zacznie konczyc sie ropa, zacznie sie motywacja, nie ekologiczna, EKONOMICZNA. Bo wtedy taki GM zacznie budowac silniki na rzepak i je badac, gdy zrobi dzialajacy, zda emisje spalin i rozne prawne glupoty zaprojektuje i zbuduje prototyp samochodu z tym silnikiem, potem go przetestuje, oszacuje koszty, dopasuje koszty tak by sie oplacala masowa produkcja, wypromuje nowa technologie i zacheci ludzi ze sie oplaca, stworzy popyt na takie paliwo co po czasie stworzy podaz tego paliwa i w koncu wypusci samochody. Tak to sie wlasnie odbywa...
Podsumowujac, GDYBY owe magiczne paliwo faktycznie dzialalo w silnikach diesla i bylo tansze, sam osobiscie kupil bym od ciotki pole, zasadzil zepak i sprzedawal olej u mnie w miescie przy wjezdzie do stacji paliw. Gdyby podjechal do mnie pan z napisem OPEC na koszulce pokazal bym mu za przeproszeniem palec ;) Oczywiscie byli by rowniez ludzie z wiekszymi pieniedzmi ktorzy zrobili by to na skale krajowa, kontynentalna i globalna. Niestety tak nie jest wiec "patrz poprzedni akapit" :)

Aha, jeszcze co do paliw i mazutu. Silniki okretowe sa na mazut bo duzo pala a on jest tani. Poza tym w silniku malej pojemnosci chyba nie dalo by sie go zastosowac ale sie nie znam.
Do silnikow samochodowych stosujemy olej napedowy bo on jest najtanszym paliwem ktore trzyma normy emisji spalin. Jesli chodzi o etyliny, ktore w zwiazku z bardziej zlozonym procesem produkcji sa drozsze (ale i lepsze) to stosuje sie je bo takie sie ma silniki, ktore to silniki sa z kolei tansze. A jeszcze na przyklad, w USA najlepsza etylina ma 88 oktanow i nazywa sie "sport", u nas najslabsza ma 95, stad tez roznice w cenach np bo proces produkcji latwiejszy dla 88 oktanow.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2005, 03:33:42 pm wysłana przez dzi »

This user possesses the following skills:

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2152
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 23, 2005, 05:13:27 pm »
Dzi! Silników na olej nie trzeba projektować, konstruować, badać i inwestować w nie kasę jak w nowe technologie. Starsze diesle działają bez RZADNYCH przeróbek z olejem (patrz test TOP GEAR). Można by je ewentualnie nieco zmodyfikować (stąd podany przykład silników okrętowych, dostosowanych do mazutu).  Najtańszym paliwem do samochodów nie jest ropa, a LPG, wymagający jedynie nienazbyt skomplikowanej instalacji.
Chyba tak naprawdę nie wierzysz, że technologie powstają same z siebie, a każdy może bez problemu wejść z nowym źródłem energii na wielką skalę, nie wywołując reakcji obecnych monopolistów i związanych z nimi sił politycznych. Można jeździć na oleju i to jest FAKT. Nie emituje szkodliwych cząstek stałych, związków siarki i ołowiu. Jest odnawialny. Ponieważ jeszcze nie obłożony podatkami - tańszy (sprawdź cenę w sklepie) :)
Twój pomysł ze sprzedażą oleju pod stacją jest nierealny, choćby ze względu na opory ludzi, którzy byliby zbyt sceptyczni ;)
Fajna rzecz z tym zderzakiem!! Bardzo prosty! To piękne! Ale nadal nie mogę sobie wyobrazić zniwelowania/zmniejszenia sił bezwładności ludzi/przedmiotów znajdujących się w środku ??? :o.

Terminus

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 23, 2005, 11:28:13 pm »
Prawdopodobnie zderzak absorbował dużą częśc energii sprawiając, że wyhamowanie pojazdu następuje bardziej ,,płynnie'' - może przekłada się to na zmniejszenie odczuwanej przez pasażerów bezwładności...

A jeżdzenie na oleju? Czemu nie! Ja chętnie... I usmażyc by można coś od czasu do czasu... no słowem sama radośc.

nty_qrld

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 23, 2005, 11:54:44 pm »
Uproszczony schemat


Problem jest taki, że wg pana Łągiewki podczas hamowania przy użyciu tego urządzenia nie występują przeciążenia. Też macie deja vu? Toż to plagiat genialngo pocztowca z Powrotu z gwiazd (czarne skrzynki). Na zdrowy rozum (czyli korzystając z założeń fizyki klasycznej) wydaje się, że tak nie może być, ale p. Łągiewka twierdzi, że zrobił pomiary, które potwierdziły jego teorię o braku czegoś takigo jak pęd.
Myślę jednak, że to jest raczej jakieś (umyślne lub nie) szalbierstwo.

pzdr

dzi

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 24, 2005, 11:39:07 am »
eh, nie czytales linka do racjonalisty prawda?..

A co do paliw, dzwonie do ciotki, dzis kupuje od niej 20ha ;)

A na powaznie, niestety nie wierze w spisek, przykro mi, podaj jedna prawdopodobna realizacje blokady wprowadzenia oleju jako paliwa i bedzie mi uwierzyc duzo latwiej

I jeszcze jedno. Ile oleju taki silnik spala? Sprawdze dzis w sklepie ile kosztuje litr oleju rzepakowego - przyszedl mi do glowy pomysl dlaczego nie jest uzywany jako paliwo.

NEXUS6

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 24, 2005, 10:53:16 pm »
Mój drogi przyjacielu, dzi! (pozwól mi na odrobinę fraternizacji ;))
Nie chciałbym, żeby nasza dyskusja przeradzała się w coś takiego:
nexus:
- Są spiski!
dzi:
- Nie ma spisków!
nexus:
- Są!
dzi:
- Nie ma!
itd.
;D ;D ;D
Prawdopodobnie nikt nie chciał jeszcze wejść na szeroką skalę z olejem, ale gdyby chciał, to czy sądzisz, że konkurencja nic by w tej sprawie nie zrobiła?
Powołam się jeszcze raz na program TOP GEAR. Prowadzacy program (Jeremy Clarkson) po uruchomieniu i odjechaniu wspomnianego Volvo, zalanego komisyjnie olejem, z podnieceniem i zachwytem powiedział, że powrócą do tematu w kolejnym odcinku. Oglądałem ten program regularnie, co tydzień. Nie powrócili do tematu! Użyto zużyty w restauracji olej, dostępny w dużych beczkach (30l), a koszt litra wycenili na 60p. Nie chciałbym zostać wrzucony przez Ciebie i kogokolwiek innego do jednego wora z "nawiedzonymi " zwolennikami teorii spiskowych. Sam siebie uważam za sceptyka z natury. Aż się poświęcę i poszperam po sieci w poszukiwaniu danych na ten temat, niewierny Tomaszu! ;D

NEXUS6

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 24, 2005, 11:11:11 pm »
Jeszcze jedno mi się przypomniało. Na National Geografic leci pomiędzy programami krótki filmik rysunkowy, przedstawiający schematycznie wypływającą ze słonecznika do butelki kropelkę, następnie ludzik wlewa COŚ z tejże butelki do baku samochodu, wsiada i odjeżdża, a na koniec wyświetla się znak zapytania i bodajże napis THINK. Przy okazji, czy nie jesteś, dzi z Olsztyna?

dzi

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 25, 2005, 09:04:21 am »
Ja ze Stargardu Szczecinskiego, ale rodzina pochodzi z Olsztynskiego. Nie, nie mamy wplywow w przemysle paliwowym ;)  ;D
Dobra chlopcy, ja rozkrecam biznes, pierwszy raz w zyciu udalo mi sie znalezc okazje ktorej nie wykorzystal nikt przedemna, w dodatku nie wymagajaca zadnych umiejetnosci, nie myslalem ze to kiedykolwiek nastapi. (oooooh how sarcastic ;) )

NEXUS6

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 25, 2005, 02:00:46 pm »
Dzi, zajrzyj, niewierny Tomaszu ;) na  biodiesel.pl i http://biodiesel.pl/index.php?id=16. Znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości!

dzi

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 25, 2005, 02:46:41 pm »
wieczorem nie omieszkam :)

Deckert

  • Gość
Re: Zimna fuzja
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 11, 2005, 12:26:22 pm »
Mam pytanie:

Czy ktoś z Was wie, na ile lat wystarczy jeszcze ropy? Kiedyś na wykładzie z fizyki mówił o tym mój profesor, ale nie pamiętam  tej liczby? Być może nawet chodziło o zasoby węgla? W każdym razie jeśli ktoś z was dysponuje takimi szacunkowymi danymi to proszę o odpowiedź.