Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 566238 razy)

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 23, 2004, 03:33:15 pm »
Cytuj
O "Immortelu" nawet  nie słyszełm (co w przypadku filmów zdarza mi się raczej rzadko) więc ciekaw jestem tego tytułu niezmiernie :-)
pewnie dlatego ze jeszcze nie bylo polskiej premiery ;) (o ile mi wiadomo)


This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 24, 2004, 01:53:21 am »
Cytuj
A co sądzicie o "Planecie Małp"?


Niestety w ostatnim czasie widziałem tylko tę nową wersję; przyznać trzeba, że starsza miała nad nią wiele zalet. Ale z kolei ze starszej niewiele pamiętam.

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 24, 2004, 01:56:08 am »
Cytuj
"Gwiezdne Wojny", jakkolwiek bardzo je lubię, to wydają mi się raczej przynależeć do świata fantasy niż science-fiction. Owszem, otoczenie w nich mało ma wspólnego z wizją Tolkiena, ale reszta w sumie się zgadza.


Będę szczery. Podobają mi się miecze świetlne :D

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 30, 2004, 05:23:29 pm »
Czytam i czytam i nie mogę się doczekać kiedy ktoś wrzuci tutaj coś na temat, moim skromnym zdaniem, zdecydowanie najlepszego filmu SF jaki widziałem - Blade Runner - Ridley'a Scotta.

Jestem wielkim fanem kina SF i wielokrotnie zadając sobie samemu pytanie, który film jest moim ulubionym - odpowiadam zwykle - właśnie Blade Runner.

Co sądzicie o tym filmie?

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 30, 2004, 05:30:47 pm »
Nie Deckert, tylko Deckart.

A Blade Runner to mój ulubiony film.

Tylko wcale o nim nie piszę, ponieważ ja tu w ogóle filmów nie proponuję, co można zauważyć.

Nie będę się rozwodził na temat jego genialności, bo mógłbym pisać tyrady, niemniej zdanie swoje, jak mniemam, wyraziłem.


Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 30, 2004, 07:04:14 pm »
Cóż tu pisać? BR to świetny film (chociaż dla mnie – nie jest ulubiony). Teraz to już klasyk. No a końcówka rewelacyjna. Kto tu teraz jest bardziej ludzki?

A tak z innej beczki (w końcu w topic brzmi filmy warte i NIEWARTE obejrzenia), to widział może ktoś Red Planet. No rewelacja!  :P Jak się ogląda w większym gronie to śmiechu co niemiara. Osobiście najbardziej spodobał mi się lot na oklep na pozostałościach rosyjskiej sądy kosmicznej  :D

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

bubualiabudin

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 3
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 30, 2004, 07:20:12 pm »
Sądze, że filmem wartym obejrzenia jest ''Pamięć absolutna''Pana Paul Verhoeven z 1990 r.
W roli głównej występuje Arnold Schwarzenegger.
-----------------------------------------------------------
Niedaleka przyszłość. Ludzkość dynamicznie kolonizuje przestrzeń kosmiczną. Przeciętny obywatel Douglas Quaid korzysta z oferty cybernetycznego biura podróży i wybiera się w wirtualną podróż na Marsa. W jej trakcie odkrywa w swej podświadomości wspomnienia, które ktoś wymazał z jego pamięci. Okazuje się, że jeszcze niedawno był agentem specjalnym wykonującym tajne misje w kosmosie. Douglas rusza na Marsa tropem swej przeszłości.
-------------------------------------------------------------
Jest to produkcja z początku lat 90', moim zdaniem powstawaly wtedy filmy, ktorych klimat bedzie mnie nie raz przyciagal do odbiornika ;)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 01, 2004, 03:00:42 pm »
Terminus, dzięki za poprawienie.
Oczywiście Deckart a nie Deckert :-))) Mam nadzieję, że zmianę już widać w moim nicku. Zawsze miałem z tym imieniem problem, podobnie jak z Rachel i Rachael. :))

BTW, skoro mowa o filmach wartych obejrzenia - polecam Alien (także Ridley'a Scott'a) oraz genialny The Thing (John'a Carpenter'a). Z tą drugą propozycją wielu będzie pewnie polemizować, mimo to uważam, że jest wart oglądnięcia.


Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 01, 2004, 07:16:38 pm »
‘Obcy: ósmy pasażer Nostromo’ jest filmem kultowym, ale według mnie, to horror, który jest jedynie okraszony science-fiction. Jest tak dobry, że ciężko go oglądać przy zgaszonym świetle, ale do ‘czystego’ SF bym go raczej nie zaliczył. Podobnie sprawa ma się z ‘The Thing From Antoher World’, tyle że pod względem horrorowatości stoi o klasę niżej niż ‘Alien’.
Z tego typu filmów można by wymienić jeszcze choćby ‘Predatora’ - świetny film, ale głównie akcji.

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 01, 2004, 10:28:17 pm »
Właśnie obejrzałem Ghost in the Shell 2: Niewinność (gdyby ktoś chciał obejrzeć to oryginalny tytuł brzmi Innocence: Kokaku kidotai). Jak dla mnie – rewelacja! Film niby to opowiada o śledztwie w sprawie dziwnego zachowania pewnego rodzaju robotów, ale w sumie to filozoficzna dysputa między organicznymi, pół-organicznymi oraz mechanicznymi istotami na tematy egzystencjalne. A najfajniejsze jest to, że twórcy nie pokazują jednego rozwiązania, jak w większości filmów, ale każdy bohater ma swój własny pogląd na tego typu sprawy. Nie ma tu żadnych prawdziwszych, lub mniej prawdziwych odpowiedzi. Dostajemy jedynie kilka poglądów, które sami musimy zweryfikować. W dodatku jest to naprawdę świetnie narysowane i utrzymane dość ponurym klimacie. A żeby nie nudziło się zbytnio między długimi dialogami, to jest i nieco akcji.

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 02, 2004, 03:07:25 am »
Cytuj
Właśnie obejrzałem Ghost in the Shell 2: Niewinność (gdyby ktoś chciał obejrzeć to oryginalny tytuł brzmi Innocence: Kokaku kidotai).  


No... to brzmi zachęcająco. POstaram się obejrzec.

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 02, 2004, 03:10:56 am »
Cytuj
Immortel (tytul angielski Immortal)
Filmik zrobiony mieszaną techniką grafiki komputerowej i gry aktorow. NYC przyszlosci (2093). Mogaca sie podobac wizja swiata, kilka smaczkow i nietypowy scenariusz. Jak ktos nie ma pomyslu na film na ktorys wieczor to niech obejrzy Immortel :)


Właśnie go obejrzałem. Hmm... jest może atrakcyjny estetycznie (tj. ciekawie miejscami wygląda), ale raczej wydaje mi się, że rewolucją nazwac go nie można, delikatnie rzecz ujmując. Innymi słowy, jest wtórny. ALE po jego obronie ,,staje'' fakt, iż jest to adaptacja (kolejna) komiksu, i to do tego, co też jest pewnym plusem, europejskiego (Elki Bilal...). Zatem jest to dziwna mieszanina, ale bynajmniej nie bez walorów.


« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2004, 03:11:17 am wysłana przez Terminus »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 02, 2004, 09:47:01 am »
Dlatego napisalem "jak ktos nie ma pomyslu na film na ktorys wieczor" ;)
poza tym miasto jest fajnie zrobione (czyli chyba to co nazwales walorami estetycznymi)
a ghost in the shell 2 jesli zgodny z opisem Falcora to rewelacja, takie wlasnie lubie (Lemowy taki rzeklbym ;) )

no i jak podajecie to choc troche napiszcie co w filmie fajne, bo np. The Ring to totalnie nie moj styl ale gdybym tego nie wiedzial musial bym sie opierac jedynie na tym ze Deckert mi go polecil...

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 07, 2004, 02:03:19 am »
Właśnie ,,pracuję'' nad THX1138. Ponieważ jeszcze go nie obejrzałem (mam problemy z obejrzeniem filmu ,,jednym ciągiem'' z powodu zwariowanego trybu życia; oglądam go więc na raty).

Podam więc może tylko ogólnikowe informacje: jest to film, którym debiutował w 1971 roku George Lucas. Ściślej: wygrał pewien konkurs studencki na film krótkometrażowy; który potem mógł rozwinąć do pełnometrażu, i tym właśnie filmem był THX1138.

Film przedstawia wizję, w której ludzkość jest wtłoczona w system totalitarny. Pojedyńcze osoby nie różnią się strojem, nie posiadają imion (miast nich posługują się symbolami kodowymi, jak SEN254, LUV743 itp.). Nad ich równowagą psychofizyczną czuwa zespół wyspecjalizowanych komputerów (oraz ich operatorów), dobierających dla każdego bez wyjątku człowieka dzienne dawki leków psychotropowych lub/i innych.
(Przypomina to nieco wizję przedstawioną 20 lat później w filmie ,,Equilibrium''). Tak jak w ,,Equilibrium'' tak i w ,,THX1138" główny bohater (w THX1138 w tej roli niezaprzeczalnie świetny Robert Duvall, którego ostatnio możemy oglądać np. w westernie Kevina Costnera pt. ,,Open Range" (PL ,,Bezprawie'').) , mówiąc bez ogródek przestaje brać leki.  
Wraz z tym opuszcza go stan narkotycznego otępienia, powraca popęd seksualny, niepokój egzystencjalny. THX1138 (tytuł filmu jest zarazem ,,imieniem'' głównego bohatera) zaczyna inaczej spoglądać na otaczający go świat.

Jak pisałem, nie jestem w stanie wypowiedzieć się o filmie w sposób kompetenty, ponieważ nie obejrzałem go w całości; niemniej myślę, że zdołałem zwrócić uwagę.

Dodam jeszcze, że przedstawiona w obrazie hipotetyczna przyszłość jest miejscami przytłaczająca. Nie wątpię, iż nikogo nie pozostawią obojętnym takie pomysły Lucasa jak np. kabiny/automaty, w których każdy człowiek może dowolnie się ...wyspowiadać przed ogromnym poświetlanym portretem Chrystusa, który to portret uspokajającym głosem, sterowanym przez program komputerowy, podtrzymuje rozmowę. Sposób, w jaki to robi, jest wielce oryginalny.


(ps. Oczywiście to nic, przy przedstawionych w serialu ,,Futurama'' budkach dla samobójców, które mordowały każdego, kto wrzuci 20centów i wybierze rodzaj śmierci; niemniej w ,,Futurama'' było to bardzo zabawne, a THX1138 nie ma z humorem niczego wspólnego).
Pozdrawiam,
...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 07, 2004, 02:06:14 am wysłana przez Terminus »

dzi

  • Gość
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 07, 2004, 09:21:33 am »
za duzo opowiedziales ;)