Autor Wątek: Religijna Rzeźba  (Przeczytany 424457 razy)

Terminus

  • Gość
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 23, 2008, 05:23:16 pm »
@Nexus.
Słucham żony kiedy tylko mogę, fantastyczna kobieta.
Ale to, co napisałeś, napełnia mnie smutkiem. Przyznajesz wprost - boję się śmierci, dlatego nie odmawiam sobie furtki.
Jak Ci się wydaje - Bóg, gdyby istniał, doceniłby bardziej (po śmierci, jak to się postuluje) człowieka, które całe życie szedł z podniesioną głową, i nigdy nie ugiął swojego rozumu i charakteru przed bezsensem ze strachu (naprawdę przepraszam, ale nie mogłem tego nie napisać), czy też wolałby takiego, który pełzał na klęczkach? Wybierając drugą opcję, dołączasz do większości... więc może masz i rację, że to nie takie głupie. W końcu tam, gdzie biegnie stado, nie może być źle.

Nie bierz tego do siebie, wolę szczerość od miłej atmosfery.
Pozdrawiam

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9953
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 23, 2008, 05:47:10 pm »
Wolałby takiego, co pełzał na klęczkach, to chyba jasne ;-) ?
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2152
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 24, 2008, 01:05:18 am »
Moj Boze! Nic nie zrozumiales, Term z tego co napisalem. Ja sobie zadnej furtki nie zamykam, bo dla mnie juz za pozno. I nie o podlizywanie Bogu, ktorego pewnie nie ma, chodzi tylko i wylacznie o wlasna psychiczna wygode.
Nie wiem czemu sie tak wzbraniales przed uzyciem slowa "strach". Co tu owijac w bawelne: Jak tak sobie pomysle intensywnie o smierci, ze to juz teraz i o tym ze mnie nie bedzie (a wyobraznie mam nader plastyczna), to po prostu sram ze strachu... Ty sie nie boisz?
Dlatego wiec juz nie rozbijam argumentami cudzej wiary, nie podkopuje jej, nie pokazuje logicznych sprzecznosci (choc ich bez liku). Tym bardziej, ze ludzki umysl moze sobie calkiem sprawnie funkcjonowac na sprzecznych programach, jak sam Lem napisal.
Z tym stadem to bylo bez sensu, ale zapewne z niezrozumienia.

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 24, 2008, 02:46:40 am »
No i tu sie roznimy z Terminusem i z Q. Bzdura bzduze nie rowna. Gdyby scjentologia sie przyjela i stala czescia kultury to po paru wiekach i ja traktowalbym jak stara religie.

Czyli bzdura starsza przestaje być bzdurą? Mamyż zatem śpiewać scjentologii "Sto lat" (albo jeszcze lepiej, jak Chńczycy "Dziesieć tysięcy lat!") by na Twój szacunek zasłużyła?

BTW: czy traktujesz chrześcijaństwo jako część kultury taką samą jak kult Zeusa czy Peruna, czy jednak na trochę innych zasadach?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 24, 2008, 02:50:21 am »
Ale to, co napisałeś, napełnia mnie smutkiem. Przyznajesz wprost - boję się śmierci, dlatego nie odmawiam sobie furtki.

I to jest właśnie ta religii rola opiumiczna, podobna trochę do szukania zapomnienia w nałogach i innych bzdurach...

Jak Ci się wydaje - Bóg, gdyby istniał, doceniłby bardziej (po śmierci, jak to się postuluje) człowieka, które całe życie szedł z podniesioną głową, i nigdy nie ugiął swojego rozumu i charakteru przed bezsensem ze strachu (naprawdę przepraszam, ale nie mogłem tego nie napisać), czy też wolałby takiego, który pełzał na klęczkach?

A to zależy jaki byłby ten hipotetyczny Bóg. I czy czytał argumenty zawarte w "Non serviam" :D.

Wybierając drugą opcję, dołączasz do większości... więc może masz i rację, że to nie takie głupie. W końcu tam, gdzie biegnie stado, nie może być źle.

Jak to mówią: "jedzcie g***, miliony much nie mogą się mylić"?

(Niczyich uczuć nie obrażając.)
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2008, 10:26:55 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2152
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 24, 2008, 05:06:36 am »
No i tu sie roznimy z Terminusem i z Q. Bzdura bzduze nie rowna. Gdyby scjentologia sie przyjela i stala czescia kultury to po paru wiekach i ja traktowalbym jak stara religie.

Czyli bzdura starsza przestaje być bzdurą? Mamyż zatem śpiewać scjentologii "Sto lat" (albo jeszcze lepiej, jak Chńczycy "Dziesieć tysięcy lat!") by na Twój szacunek zasłużyła?

BTW: czy traktujesz chrześcijaństwo jako część kultury taką samą jak kult Zeusa czy Peruna, czy jednak na trochę innych zasadach?

Nie przestaje byc bzdura, ale staje sie czyms jeszcze. Przyziemnie i zwyczajnie, acz istotnie. Jak wrak na dnie morza: Jest na dnie bez sensu, ale z czasem (jesli sie nadaje) porasta koralowcami, ukwialami, zagniezdzaja sie rybki i inne zwierzatka... Jesli chcielibysmy teraz wydobyc ten wrak, no bo przeciez to nieodpowiednie zeby taki sztuczny twor tkwil w naturalnym srodowisku (to nie po ekologicznemu), to kazde z tych zyjatek stracilo by swoj bezpieczny kacik, w ktorym sie wygodnie usadowilo i ktory NAJWYRAZNIEJ mu pasowal. Sjentologie okreslil bym jako cos sezonowego raczej, jak zatopiona tratwe z trzciny, ktora szlag szybko trafi, razem z tym, co sie tam zagniezdzi.

Tak, chrzescijanstwo na rowni z reszta religii tego typu.
 Ja wcale nie szanuje religi, mam o niej negatywne zdanie ze swojego osobistego punktu widzenia (dla mnie i TYLKO dla mnie), ale to swego rodzaju zlo konieczne. Cos jak niezbedna ilosc brudu i bakterii w zyciu, co owocuje korzystnym bilansem, o ktorym we wczesniejszym wpisie wspomnialem.
Wy chyba (Q, Term) koniecznie chcecie w kwestii swiatopogladu tej pewnosci, racjonalnosci, dowodu, logiki...i najlepiej dla wszystkich. Mi wystarcza, zeby efekt byl dodatni, chocby w postaci czesci kultury. Bajka z moralem tez nie jest prawdziwa, ale ma moral.

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9953
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 24, 2008, 10:20:21 am »
Nie przestaje byc bzdura, ale staje sie czyms jeszcze. Przyziemnie i zwyczajnie, acz istotnie. Jak wrak na dnie morza: Jest na dnie bez sensu, ale z czasem ... porasta koralowcami, ukwialami, zagniezdzaja sie rybki i inne zwierzatka...
Bardzo ładnie to ująłeś. Nikogo nie należy wyrywać z korzeniami ani uszczęśliwiać na siłę. Poza tym, jeśli już nawet paleolityczne pochówki są "religijne" to znaczy że wiara "że nie wszystek umrę" jest stara jak człowiek i nawet jeśli jest tym wrakiem - to jest na grubo obrośnięta...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 24, 2008, 10:45:03 am »
Sjentologie okreslil bym jako cos sezonowego raczej, jak zatopiona tratwe z trzciny, ktora szlag szybko trafi, razem z tym, co sie tam zagniezdzi.

Nigdy nic nie wiadomo  ::) ewolucja kultury też bywa nieprzewidywalna...

Wy chyba (Q, Term) koniecznie chcecie w kwestii swiatopogladu tej pewnosci, racjonalnosci, dowodu, logiki...i najlepiej dla wszystkich.

Przyznaję, że ja tak. I dlatego z braku racjonalnych dowodów jestem ateistą. (Lecz gdyby pojawiły się racjonalne, i empiryczne, dowody istnienia jakiegokolwiek bóstwa - przyjąłbym je modyfikując swój światopogląd.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 24, 2008, 10:56:39 am »
Bardzo ładnie to ująłeś. Nikogo nie należy wyrywać z korzeniami ani uszczęśliwiać na siłę.

A tego nie twierdzę. (Zresztą skoro są sytuacje, w których podanie narkotyku jest wręcz wskazane, to per analogiam, jeśli np. komuś z taką wiarą łatwiej jest umierać, to ze zwykłego humanitaryzmu nie będę mu stał nad głową i krzyczał: "i tak przestaniesz istnieć", bo on od tej prawdy rozpaczliwie ucieka.)

Chodzi mi natomiast o ludzi którzy wierzą (lub wiarę demonstrują) z konformizmu społecznego lub inercji intelektualnej. Im - tak naprawdę - religia nie jest do niczego potrzebna. A, obawiam się, że to oni stanowią obecnie większość religijnego społeczeństwa...

Poza tym, jeśli już nawet paleolityczne pochówki są "religijne" to znaczy że wiara "że nie wszystek umrę" jest stara jak człowiek

Wiara w elfy, krasnoludki i upiory też jest stara...

(A wiara, że "nie wszystek umrę" ma tyle form, że człowiek - nawet gdyby chciał uwierzyć - zagubi się dociekając, którą z tych form ma przyjąć i dlaczego właśnie ją...)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9953
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 24, 2008, 11:06:17 am »
Wiara w elfy, krasnoludki i upiory też jest stara...

... ale nie ma żadnego związku z nadzieją na życie pośmiertne. Mówie zaś konkretnie o tym jako możliwej zarodzi wszelkich wiar, a wypowiedź moja odnosiła się do (ewolucyjnej? mentalnej? logicznej?) podatności ludzkiego rozumu na takie myślenie - w nawiązaniu do tego o czym pisał Nex - jesli to komu pomaga a innym nie szkodzi nic mi do tego.

Cytuj
(A wiara, że "nie wszystek umrę" ma tyle form, że człowiek - nawet gdyby chciał uwierzyć - zagubi się dociekając, którą z tych form ma przyjąć i dlaczego właśnie ją...)
jakie znaczenie ma w tym względzie wg Ciebie forma?

I dlatego z braku racjonalnych dowodów jestem ateistą. (Lecz gdyby pojawiły się racjonalne, i empiryczne, dowody istnienia jakiegokolwiek bóstwa
Powiadasz racjonalne dowody na istnienie bóstwa... hm, to ciekawe bardzo.

edit: i jeszcze coś w temacie, o czym nie wiedziałem... http://jaktodziala.blox.pl/2008/05/O-co-naprawde-oskarzono-Galileusza.html
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2008, 02:25:46 pm wysłana przez maziek »
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2152
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 24, 2008, 03:03:22 pm »
A tu probka starych (paleolitycznych) wierzen Buszmenow (kliknijcie na "W krainie duchow"):
http://www.itvp.pl/event/bosoprzezswiat/?tab=2&sub_dir_id=&page_size=8&page_no=2&sort_direction=2&sort_by=1

Toc wiara nie ogranicza sie tylko do gatunku ludzkiego. Neandertalczycy tez stosowali obrzedowe pochowki.

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 24, 2008, 06:20:45 pm »
... ale nie ma żadnego związku z nadzieją na życie pośmiertne. Mówie zaś konkretnie o tym jako możliwej zarodzi wszelkich wiar, a wypowiedź moja odnosiła się do (ewolucyjnej? mentalnej? logicznej?) podatności ludzkiego rozumu na takie myślenie - w nawiązaniu do tego o czym pisał Nex - jesli to komu pomaga a innym nie szkodzi nic mi do tego.

Czyli cały czas poruszamy się na obszerze rodem z "Die Kultur als Fehler..." - wiara jako namiastka pozwalająca przez swoisty system zakłamań rzeczywistosci łatwiej egzystować...

Tyle, że istnieją religie, w których wiara w życie pozadoczesne nie występuje, lub stanowi element skrajnie marginalny. I co z nimi?

jakie znaczenie ma w tym względzie wg Ciebie forma?

Ano to, że jeśli jaki nieszczęśnik chce wiązać wielkie nadzieje z "przyszłym życiem" to chyba powinien wiedzieć na co się nastawiać?  ;D ;D ;D

Powiadasz racjonalne dowody na istnienie bóstwa... hm, to ciekawe bardzo.

Wszyscy tzw. Ojcowie Kościoła tych dowodów szukali (ile sam Tomasz ich naprodukował...). Pech, że im nie wyszło...

i jeszcze coś w temacie, o czym nie wiedziałem... http://jaktodziala.blox.pl/2008/05/O-co-naprawde-oskarzono-Galileusza.html

Też nie wiedziałem. Przyznaje, ciekawe.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 24, 2008, 06:22:35 pm »
Toc wiara nie ogranicza sie tylko do gatunku ludzkiego. Neandertalczycy tez stosowali obrzedowe pochowki.

Słonie też stosują coś w ten deseń. Ale czy powszechność występowania rytuałów pogrzebowych dowodzi istnienia tzw. pozadoczesności? Toć i zaprzysiegli ateiści chowają swych bliskich z honorami...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9953
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 24, 2008, 06:51:32 pm »
Ale czy powszechność występowania rytuałów pogrzebowych dowodzi istnienia tzw. pozadoczesności?
A kto tak twierdził w tej dyskusji?

Wszyscy tzw. Ojcowie Kościoła tych dowodów szukali (ile sam Tomasz ich naprodukował...). Pech, że im nie wyszło...
Moje pytanie związane jest z tym, ze piszesz, że racjonalny dowód Ciebie by przekonał. Więc co, jeśli pewnego dnia wnidę przez sufit, zgaszę Słońce płomienistym mieczem i powiem Ci, że jestem bogiem - czy to będzie racjonalny dowód? A jaki wg Ciebie będzie racjonalny, jeśli ten nie (albo może za mało przekonywujący byłem)?

Q, i powiedz mi proszę, bo może ja czegoś nie ogarniam, dlaczego Ty skarbie zawsze drobisz te swoje posty na dwa czy trzy odcinki, tak że połapać się nie można? Brzydzisz sie przyciskiem modify czy o co chodzi?
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2008, 08:57:49 pm wysłana przez maziek »
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2152
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 24, 2008, 08:49:16 pm »
No wlasnie, kto tak twierdzi? A dowodzi to potrzeby pozadoczesnosci. Skoro zas, jak twierdzisz i ateisci tak robia, to i chyba im troche na tym zalezy. Chocby, by istnieli po smierci w pamieci innych, jesli  inaczej nie moga.