Autor Wątek: Religijna Rzeźba  (Przeczytany 415640 razy)

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9920
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Religijna Rzeźba
« dnia: Maj 21, 2008, 12:38:46 pm »
What is Scientology?

The full body of knowledge that comprises the Scientology religion is contained in more than forty million spoken and written words on the subject—all by L. Ron Hubbard, the source and founder of Scientology.


Q dawaj, masz szansę, tak to widzę ;->. Nie jesteś source ale na pewno dasz mu rade ;-).

Dzi - chcesz się zapisać?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2008, 08:55:31 pm wysłana przez Terminus »
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 21, 2008, 02:10:21 pm »
Jakbym ja był source to dzi pewnie by się nie zapisał ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 21, 2008, 09:03:07 pm »
Dzi - chcesz się zapisać?
Najgorsza ze wszystkich religii jakie znam.

This user possesses the following skills:

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 22, 2008, 01:12:08 am »
Najgorsza ze wszystkich religii jakie znam.

Swoją drogą dziwne, że się przyjęła choć założona dla przysłowiowego picu...







ps. Ty i wartościowanie????
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2149
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 22, 2008, 02:45:36 am »
Wszedlem na ta stronke... kupuje! Nie wiem co to, ale reklama zaj**ista. Da sie to zamowic przez internet? Maja rabat sezonowy?
Najbardziej mnie ujelo: "brotherhood with the universe..." Dowiedzialem sie tez, ze woda jest mokra, niebo niebieskie, a czlowiek ma prawo do...
Krzyz na tle gwiazdy, pierdu, pierdu...  Ogolnie plastikowy badziew. Co najgorsze, im cos mniej wartosciowego i prostackiego, a bardziej reklamowane, tym wieksza popularnosc zdobywa. Dziw nad dziwy, Panie...

Terminus

  • Gość
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 22, 2008, 09:07:58 am »
To zadziwiające, że wszyscy tu są ateistami, jeśli chodzi o scjentologicznego lorda Xenu, czy też wróżki, czajniczek Russela, etc.
Ale niewielu, parafrazując Dawkinsa, idzie 'jednego boga dalej'.
Nie widzę żadnej różnicy jakościowej między mitologią scjentologii a np. chrześcijaństwa. Po prostu z tej drugiej mniej ludzi się już śmieje, bo się bardziej osłuchała. Ileż można się śmiać z tego samego. Tutaj lord Xenu podróżuje w samolocie dc 131 przez kosmos, tam Mojżesz chodzi po dnie morza, Joszua dokonuje rzezi dzieciątek z rozkazu Boga, a Jezus notorycznie łamie zasadę zachowania energii. Oczywiście, teraz scjentologia jest trochę agresywniejsza w advertisingu niż papież Benedykt, choć jemu także mniej więcej raz w tygodniu zdarza się rzucać przesłania o 'zagrożeniach relatywizmu i racjonalizmu', i konieczności 'bezwzględnej walki z tym przez katolików'. Wystarczy włączyć radio, i to wcale nie toruńskie.

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 22, 2008, 01:46:36 pm »
Wszedlem na ta stronke... kupuje! Nie wiem co to, ale reklama zaj**ista. Da sie to zamowic przez internet? Maja rabat sezonowy?
Najbardziej mnie ujelo: "brotherhood with the universe..." Dowiedzialem sie tez, ze woda jest mokra, niebo niebieskie, a czlowiek ma prawo do...
Krzyz na tle gwiazdy, pierdu, pierdu...

Jak to czytałem, to byłem pewien, że na końcu zobaczę napis "Zawsze Coca-Cola"  :D :D :D ;D
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 22, 2008, 01:50:16 pm »
To zadziwiające, że wszyscy tu są ateistami, jeśli chodzi o scjentologicznego lorda Xenu, czy też wróżki, czajniczek Russela, etc.
Ale niewielu, parafrazując Dawkinsa, idzie 'jednego boga dalej'.

Nie wiem, nie wiem... Odniosłem wrażenie, że na Forum prawie sami ateiści (a conajmniej agnostycy)...

jemu także mniej więcej raz w tygodniu zdarza się rzucać przesłania o 'zagrożeniach relatywizmu i racjonalizmu', i konieczności 'bezwzględnej walki z tym przez katolików'.

Wrzucenie do jednego wora racjonalizmu i relatywizmu... To tylko umysł religijny potrafi... ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Terminus

  • Gość
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 22, 2008, 05:34:20 pm »
Cytuj
Wrzucenie do jednego wora racjonalizmu i relatywizmu... To tylko umysł religijny potrafi... Wink
Trzeba mieć specjalne uzdolnienia, by zostać papieżem :)

Aha, obrażonych zapraszam na stronę: Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Dowiedzieć się na niej można, że wierzyć można we wszystko - bo skoro ktoś jest w stanie zawiesić racjonalny osąd, by ,,połknąć'' np. wniebowzięcie Maryi, to czemu nie może ,,połknąć'' Boga Pastafarian? Nie mamy więc podstaw, by śmiać się ze scjentologów. Nie wyróżniają się.
Miłej zabawy.
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2008, 05:43:46 pm wysłana przez Terminus »

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 22, 2008, 08:23:51 pm »
Trzeba mieć specjalne uzdolnienia, by zostać papieżem :)


;)

Aha, obrażonych zapraszam na stronę: Kościoła Latającego Potwora Spaghetti.

Zapraszać mnie nie trzeba ;). Zaglądam tam ilekroć mam ochotę się szczerze (acz nie bezrefleksyjnie) pośmiać. (Zupełnie jak do grotesek Mistrza.)


ps. jeszcze kilka fajnych znaczków:
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2008, 07:47:22 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2149
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 23, 2008, 03:50:30 am »
Roznica pomiedzy starymi religiami, a  scjentologia jest taka, ze te pierwsze sa czescia kultury i tradycji poszczegolnych cywilizacji. Scjentologie wymyslil sobie jeden typ i wyjal ja z kapelusza.
Poczytalem o nich dokladniej: pomieszanie z poplataniem. Troche nibynauki, podstawowej psychologii z uzyciem innych, mistycznie brzmiacych nazw, technik manipulacyjnych (po czesci takich jak stosowane przy sprzedazy), jakies mistyczne psychoterapie przy uzyciu E-metera (zwykly wariograf), elementy religii wschodnich z uzyciem innego nazewnictwa i na okrase te bajdoly o Xeni :D itd.
Maja niezly marketing, wiec mozna sie spodziewac, ze w zdekadencialej kulturze zachodniej znajda wielu frajerow i ludzi cynicznych wietrzacych tam zysk. I chyba to wlasnie (zysk) bylo glownym celem zalozenia tej organizacji.
Ta Spagetti Religia bardziej mi sie podoba  8).
Choc ja jako agnostyk nie uznaje dogmatow, to jednak sadze ze nie nalezy ludzi odwodzic od ich religii i tradycji. Maja one wazna funkcje spoleczna i jednostkowa (nie zostawiaja czlowieka w prozni, daja mu fundament i nadzieje na trwanie po zgonie). Nawet obrzedy i rytualy, ktore mnie osobiscie mierza bardzo, sa istotne. Scjentologia jednak tak sie ma do religii jak opowiesci shizofrenika do basni ludowych, a zarazem jak budynek hipermarketu do np. Sagrada Familia w Barcelonie. Taka jest moja koncepcja, tak ja to widze...

  P.S. Przypomniala mi sie rozmowa z "Ziemi Obiecanej" Morica (Zyd) i Maxa (Niemiec- protestant) na temat religii. Moricowi podobal sie katolicyzm, a nie podobal protestantyzm
- Ja nie jestam cham! Ja jestem czlowiek, ktory kocha i potrzebuje piekne rzeczy. Jak ja ide do kosciola to po to zeby zobaczyc ladna architekture, ladne przedstawienie, posluchac kawalek ladnego koncertu... A u Was... Cztery gole sciany, jakby interes mial sie zaraz zwinac, pastor mi mowi jakies straszne rzeczy o piekle... Czy ja przychodze tam po to zeby sie denerwowac? Poza tym co to za firma: Protestantyzm? O! Papiez - to jest firma...

Terminus

  • Gość
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 23, 2008, 08:44:46 am »
Roznica pomiedzy starymi religiami, a  scjentologia jest taka, ze te pierwsze sa czescia kultury i tradycji poszczegolnych cywilizacji. Scjentologie wymyslil sobie jeden typ i wyjal ja z kapelusza.
Jeśli ktoś ma urojenia, to może  je prędzej czy później ogłośić. Ta, jak ją nazwałeś "różnica" (nie widzę żadnej), polega na tym, że jedne urojenia zostały wymyślone wcześniej, ludzie się przyzwyczaili, etc. Oczywiście - to prawda, że część kultury bazuje na przypowieściach religijnych. Ale to nie czyni ich ani o trochę bardziej prawdziwymi. Czy przeszedłbyś spokojnie koło faceta, który twierdzi, że siedmiu krasnoludków pomaga mu co rano odsunąć bramę do domu, gdy wychodzi do pracy, i na przykład - ogłasza to w radiu lub telewizji, zbierając za to 'public praise'? Nie, wątpię. Jako człowiek racjonalny - mimo że tylko agnostyk - byłbyś wściekły. A ktoś powiedziałby Ci: siedź cicho, bo siedmiu krasnali jest ważnym elementem kulturowym, od setek lat.
Cytuj
Choc ja jako agnostyk nie uznaje dogmatow, to jednak sadze ze nie nalezy ludzi odwodzic od ich religii i tradycji. Maja one wazna funkcje spoleczna i jednostkowa (nie zostawiaja czlowieka w prozni, daja mu fundament i nadzieje na trwanie po zgonie). Nawet obrzedy i rytualy, ktore mnie osobiscie mierza bardzo, sa istotne.
Znamy te rymy... Niestety, nie mogę się zgodzić z twoimi racjami. Po pierwsze dlatego, że nie ważne co wmawiają sobie ludzie - ważne, że to nieprawda. Jestem ateistą od urodzenia, i nigdy nie czułem, że żyję w próżni. To głupi argument. Czy nie byłbyś pełen współczucia dla człowieka, który twierdziłby, że Siedmiu Krasnoludków daje mu oparcie w życiu, i że są prawdziwi? Co byś pomyślał (poza oczywistym zawyrokowaniem choroby psychicznej) o tym, jak puste musi być życie takiego człowieka, że szuka sobie wyimaginowanego, jawnie nieprawdziwego i fantastycznego w nim sensu? Myślę - coprawda moja żona nie zgadza się z tym za bardzo, twierdząc, że każdemu jego szczęście - ale myślę, że przede wszystkim powinno się, za przeroszeniem, mieć jaja, mieć odwagę do zmierzenia się z prawdą.
Naprawdę, to poważna sprawa. Jeśli dasz sobie wmówić, że jest jakaś różnica między jednymi bzdurami a drugimi - między Scjentolgią a Kościołem Pastafarian, między Animistami z Jamajki a plemieniem Izraela, to przegrałeś, przegrałeś swój rozum.

Nie ma żadnego "jestem agnostykiem, ale".
Cytuj
Scjentologia jednak tak sie ma do religii jak opowiesci shizofrenika do basni ludowych, a zarazem jak budynek hipermarketu do np. Sagrada Familia w Barcelonie. Taka jest moja koncepcja, tak ja to widze...
Sagrada jest już tak skomercjalizowana, że śmiem wątpić, czy jest aż taka różnica. U jej stóp stoją setki handlarzy widokówek, budynek - który od prawie stu lat nie jest nawet dokończony, jest sprzedawany jako wizytówka miasta już od stanu surowości, a jego zdobne maszkaronami wnętrze nie kryje w sobie niczego więcej - choć wiem, że to może być bolesne, niż opowiastki L.Rona Hubbarda.

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 23, 2008, 11:53:54 am »
Roznica pomiedzy starymi religiami, a  scjentologia jest taka, ze te pierwsze sa czescia kultury i tradycji poszczegolnych cywilizacji. Scjentologie wymyslil sobie jeden typ i wyjal ja z kapelusza.

Inne religie rodziły się podobnie, acz może ich twórcy byli mniej cyniczni.... Tyle, że teraz wrosły w kulturę... Scjentologia jak/o ile wrośnie też będzie czcigodna...

Choc ja jako agnostyk nie uznaje dogmatow, to jednak sadze ze nie nalezy ludzi odwodzic od ich religii i tradycji. Maja one wazna funkcje spoleczna i jednostkowa (nie zostawiaja czlowieka w prozni, daja mu fundament i nadzieje na trwanie po zgonie). Nawet obrzedy i rytualy, ktore mnie osobiscie mierza bardzo, sa istotne.

Tu wkraczamy na grunt rodem z "Die Kultur als Fehler..." ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 23, 2008, 12:04:22 pm »
Czy przeszedłbyś spokojnie koło faceta, który twierdzi, że siedmiu krasnoludków pomaga mu co rano odsunąć bramę do domu, gdy wychodzi do pracy, i na przykład - ogłasza to w radiu lub telewizji, zbierając za to 'public praise'? Nie, wątpię.

dzi pewnie by przeszedł... ;)

Czy nie byłbyś pełen współczucia dla człowieka, który twierdziłby, że Siedmiu Krasnoludków daje mu oparcie w życiu, i że są prawdziwi? Co byś pomyślał (poza oczywistym zawyrokowaniem choroby psychicznej) o tym, jak puste musi być życie takiego człowieka, że szuka sobie wyimaginowanego, jawnie nieprawdziwego i fantastycznego w nim sensu? Myślę - coprawda moja żona nie zgadza się z tym za bardzo, twierdząc, że każdemu jego szczęście - ale myślę, że przede wszystkim powinno się, za przeroszeniem, mieć jaja, mieć odwagę do zmierzenia się z prawdą.

A to jest chyba najlepszy argument na rzecz ateizmu jaki znam. Odrzucenie religii (określenie jej mianem "opium dla ludu" udało się Marxowi jak mało co, bo trafia w sedno) jako Childhood's End ludzkości.

Inna rzecz, że dorastanie dla wielu bywa bolesne... Nawet bardzo.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2149
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 23, 2008, 03:43:53 pm »
Wiedzialem, ze padnie argument, jakoby inne, przyjete juz religie rodzily sie podobnie. Choc rodzily sie inaczej (brak globalizacji). No i tu sie roznimy z Terminusem i z Q. Bzdura bzduze nie rowna. Gdyby scjentologia sie przyjela i stala czescia kultury to po paru wiekach i ja traktowalbym jak stara religie.
Co zabawne kiedys myslalem DOKLADNIE jak Terminus:
Cytuj
Jeśli ktoś ma urojenia, to może  je prędzej czy później ogłośić. Ta, jak ją nazwałeś "różnica" (nie widzę żadnej), polega na tym, że jedne urojenia zostały wymyślone wcześniej, ludzie się przyzwyczaili, etc. Oczywiście - to prawda, że część kultury bazuje na przypowieściach religijnych. Ale to nie czyni ich ani o trochę bardziej prawdziwymi. Czy przeszedłbyś spokojnie koło faceta, który twierdzi, że siedmiu krasnoludków pomaga mu co rano odsunąć bramę do domu, gdy wychodzi do pracy, i na przykład - ogłasza to w radiu lub telewizji, zbierając za to 'public praise'? Nie, wątpię. Jako człowiek racjonalny - mimo że tylko agnostyk - byłbyś wściekły. A ktoś powiedziałby Ci: siedź cicho, bo siedmiu krasnali jest ważnym elementem kulturowym, od setek lat.
 
Cytuj
Naprawdę, to poważna sprawa. Jeśli dasz sobie wmówić, że jest jakaś różnica między jednymi bzdurami a drugimi - między Scjentolgią a Kościołem Pastafarian, między Animistami z Jamajki a plemieniem Izraela, to przegrałeś, przegrałeś swój rozum.
Ale potem doszedlem do wniosku, ze liczy sie zysk dorazny i rachunek ekonomiczny. I taka strategie podpowiada mi rozum wlasnie, jak tusze, bo przeciez nie wiara, bo jej nie mam. Skoro wiecej zyskuje sie majac spokojna glowe, ze smierc to nie koniec, a czlowiek i to co sie z nim dzieje za zycia niekoniecznie jest najwazniejsze, to czemu by nie? Co mi da, ze bede sie mierzil religia i skomlil ze prawda, ze racjonalizm, ze jestem wyzwolony z przesadow etc.? Co z tego, ze egzorcyzmowany wierzy w brednie egzorcysty, skoro mu to przynosi faktyczna ulge? Moze dla Terminusa nieistnienie posmiertne to pikus, ale mi sie to wybitnie nie podoba i chwycilbym sie kazdej opcji, gdyby faktycznie mi ten problem rozwiazala. Coz, nie moge sobie wiary "zrobic".
Ty, sie Terminus zony sluchaj, to moze jeszcze wyjdziesz na ludzi  ;D
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2008, 04:15:16 pm wysłana przez NEXUS6 »