Autor Wątek: Adam Wiśniewski -Snerg  (Przeczytany 180106 razy)

Terminus

  • Gość
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 02, 2005, 03:44:35 pm »
A zatem ta tzw. "Teoria" nie jest istotnie teorią w rozumieniu naukowym. Jest pewnym zgrupowaniem założeń, z których część ma charakter naukowy, część zaś jest dowiedziona wyłącznie metafizycznie, lub też uznana za aksjomaty, co jest tym bardziej zadziwiąjące, że od nakreślonych przez p. Wiśniewskiego praw uniwersalnych są wyjątki.

Streszczenie teori:: organizmy żywe i twory martwe, w zależności od stopnia rozwoju, dzielą się na grupy rozwojowe (zwane stopniami) wedle tzw. schematu generacji.

Oto on.
1. generacja chemiczne (tj. minerały)
2. generacja botaniczna (tj. rośliny)
3. generacja zoologiczna (tj. zwierzęta)
4. generacja psychologiczna (tj. umysły)

(przytoczyłem w brzmieniu dosłownym).

Już tutaj mam uwagi. Otóż pan Wiśniewski popełnia błędy, nie uwzględniając w klasyfikacji na przykład grzybów, lub wirusów. Nie należą one do żadnych z grup, które są wymienione w powyższych punktach.

Następnie w wykładzie p. Wiśniewski dowodzi że sensowne jest utworzenie punktu 4, czyli dowodzi, że umysły są niezawisłymi tworami - co więcej - w jego przekonaniu istniejącymi materialnie, i mogącymi oddzielać się od ciał. Padają tu zwroty dane a priori i wymyślone przezeń, takie jak:
  • Świadomość człowieka jest niepodzielna w takim znaczeniu, w jakim niepodzielne jest ciało.
  • Kiedy zgodnie z faktycznym stanem wiedzy uznamy, że umysł jest odrębnym organizmem, [...] wówczas dostrzeżemy możliwość oderwania umysłu od ciała, a razem z nią wielką szansę dalszej egzystencji człowieka na zasadniczo wyższym etapie rozwojowym .
  • W teorii nadistot świadomość nie jest zjawiskiem, lecz żywym organizmem. [...] nie jest przejawem aktywności mózgu, jak mylnie sądzimy - jest odrębnym bytem, który egzystuje w świecie człowieka.


POwyższe stwierdzenia mają w swej istocie charakter metafizyczny, bowiem nie można ich nijak udowodnić, są to więc poglądy w swej istocie religijne. Nie mam oczywiście nic przeciwko temu, sęk jednakowóż w tym, że w innym miejscu pan Wiśniewski deklaruje się : W teorii mojej nie ma nic z naiwnej wizji Raju malowanego przez relige[...]  gdy tymczasem, clearly, elementów religijnych jest w niej bardzo wiele.

Przejdę teraz do krytyki podstawowych założeń systemu nadistot, a to w następnym poście.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2005, 03:47:47 pm wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 02, 2005, 04:00:31 pm »
Otóż p. Wiśniewski, odwołując się do czterech punktów wymieniających generacje, stwierdza, że istoty z niższego stopnia nie jest w stanie postrzegać istoty z wyższego. Tj. na przykład, że istoty z świata roślin nie są zdolne do postrzegania zwierząt, a zwierzęta nie postrzegają ludzkich umysłów.

Sumienny analityk zechce od razu zapytać, co to znaczy ,,postrzegać'', jednakże połamie sobie zęby na odpowiedzi pana Wiśniewskiego: Postrzegać - to znaczy absorbować energię w postaci swobodnej fali materii emitowanej przez dane źródło (określony zbiór fal stałych)..

Powyższa zasada niepostrzegalnośći jest naczelnym, niezaprzeczalnym dogmatem w Teorii Nadistot. Samo pojęcie nadistoty, oznacza po prostu istotę z wyższego szczebla. I tak na przykład pies jest nadistotą skrzypu, zaś umysł np. Marii Kuncewiczówny nadistotą dla np. lwa.  Oczywiście, jak się domyślamy, p. Wiśniewski natychmiast dochodzi do wniosku, że w związku z tym prawem na Ziemii lub poza nią mogą istnieć istoty będące nadistotami ludzkich umysłów, a my ich po prostu nie możemy dostrzec. Co więcej, pisze, Dla mnie nadistoty są faktem niewątpliwym. nie dając od początku do końca wykładu żadnego na to dowodu, a jedynie broniąc się powyższą zasadą, która czyni prośbę o dowód bezsensowną, bo przecież percepcja nadistot jest niemożliwa.

Zwróćmy jednak uwagę na rośliny mięsożerne, które żywią się insektami. Myślę, że chyba można łatwo uznać, że istnieje takich gatunków co najmniej kilka, i musza one być zdolne do percepcji np. muchy, skoro chwytają ją w ciągu ułamka sekundy. To po pierwsze. Po drugie, istnienie wirusów dowodzi, że organizmy (wirusy) o których na dobrą sprawe nie możemy powiedziec na 100% czy są żywe (bowiem wirusy, jak by nie usnuć definicji życia, nie spełnią wszystkich wymagań), są zdolne do percepcji nadistot. Także grzyby są zdolne do pecepcji roślin i zwierząt, bowiem pasożytują na jednych i drugich. Czy zatem wedle pana Wiśniewskiego grzyby należy umiejscowić między szczeblem zwierzęcym a psychicznym?

Pytanie to pozostawię bez odpowiedzi.

Nie będę także wylewnie komentował tzw. Drugiej zasady życia, która głosi, że pod-istoty nie umieją odróżnić efektów działania nad-istot od zjawisk naturalnych. Nie jest ona (druga zasada) tak słaba jak pierwsza, ale w świetle faktu, że zarówno pierwszą zasadę, jak i całą teorię można obalić w pięć minut kilkoma faktami, nie przynosi to wielkiego pocieszenia.

Ciąg dalszy w następnym poście.  

Terminus

  • Gość
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 02, 2005, 04:12:47 pm »
Przejdę teraz do omówienia wniosków, które p. Wiśniewski zawarł w teorii. Oto one, cytuję:



1. Szereg życia jest ciągły.
2. Każda istota opiera swój byt na przemianie materii własnej lub o jeden stopień niższej w szeregu.
3. Każda istota nie postrzega swej nadistoty.
4. Brak odpowiednich zmysłów pozwala kazdej istocie sądzić, że jej generacja zajmuje najwyższe piętro w gmachu ewolucji.
5. Istota hodowana lub uprawiana może postrzegać efekty [...] lecz nie odróżnia ich od zjawisk naturalnych.



Punktu 1 nie rozumiem, chodzi prawdopodnie o ciągłę doskonalenie się życia w toku ewolucji; poglądy pana Wiśniewskiego przypominają tu Furtian, którzy nawet użyli w jednym ze swoich manifestów takiego samego porównania do krzywej wykładniczej.
Punkt 2 jest nieprawdziwy, jak podaje przykład roślin mięsożernych.

(Tu słowo komentarza: nie napisałem o tym wcześniej, ale wedle pana Wiśniewskiego zwierzęta dzielą się na samo- i cudzożywne. Uznaje on zwierzęta, które żywią się roślinami, za samożywne, zaś te, które są mięsożerne, za cudzożywne. To urągające biologii stwierdzenie także zostawiam bez komentarza.)

3. Nieprawdziwy, por. 2.
4. Jak dowodzi osobisty przykład pana Wiśniewskiego, brak odpowiednich zmysłów nie jest przeszkodą by być przekonanym o istnieniu nadistot. Dlatego też nie można bronić tego punktu z niezachwianą pewnością. Być może bowiem zwierzęta podejrzewają myślenie naszych umysłów.
5. Stosunkowo najmocniejszy punkt, jak pisałem wcześniej. Jednak niczego to nie ratuje.


Podsumowanie:

Poświęciłem na tzw. "Teorię Nadistot" sporo czasu i nie wątpię, że teraz każdy będzie mógł wyrobić sobie pogląd na nią. Z powodów, jak myślę, jasnych, studiowanie tzw. "Teorii Bezwzględności" daruję sobie, lub odłożę w czasie.

Z powodu pewnej przyzwoitości ominąłem w swoich postach przytaczanie kilku(nastu) cytatów które dowodzą megalomanii pana Wiśniewskiego, który drwił nawet z zasad Sokratejskich... dość jednak o tym.

Szczerze mówiąc, po tej przygodzie z Teorią Nadistot mocno zwątpiłem czy czytać tę powieść ,,Robot". Mam nadzieję, że Wiśniewski nie przemycił do niej zbyt wielu ze swoich teoretycznych rozważań, a jedynie zajął się solidnym pisarstwem.

To koniec rozważań.

Pozdrawiam


dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 02, 2005, 04:37:00 pm »
Cytuj
Powyższa zasada niepostrzegalnośći jest naczelnym, niezaprzeczalnym dogmatem w Teorii Nadistot. Samo pojęcie nadistoty, oznacza po prostu istotę z wyższego szczebla. I tak na przykład pies jest nadistotą skrzypu, zaś umysł np. Marii Kuncewiczówny nadistotą dla np. lwa.  Oczywiście, jak się domyślamy, p. Wiśniewski natychmiast dochodzi do wniosku, że w związku z tym prawem na Ziemii lub poza nią mogą istnieć istoty będące nadistotami ludzkich umysłów, a my ich po prostu nie możemy dostrzec. Co więcej, pisze, Dla mnie nadistoty są faktem niewątpliwym. nie dając od początku do końca wykładu żadnego na to dowodu, a jedynie broniąc się powyższą zasadą, która czyni prośbę o dowód bezsensowną, bo przecież percepcja nadistot jest niemożliwa.

Zwróćmy jednak uwagę na rośliny mięsożerne, które żywią się insektami. Myślę, że chyba można łatwo uznać, że istnieje takich gatunków co najmniej kilka, i musza one być zdolne do percepcji np. muchy, skoro chwytają ją w ciągu ułamka sekundy. To po pierwsze. Po drugie, istnienie wirusów dowodzi, że organizmy (wirusy) o których na dobrą sprawe nie możemy powiedziec na 100% czy są żywe (bowiem wirusy, jak by nie usnuć definicji życia, nie spełnią wszystkich wymagań), są zdolne do percepcji nadistot. Także grzyby są zdolne do pecepcji roślin i zwierząt, bowiem pasożytują na jednych i drugich. Czy zatem wedle pana Wiśniewskiego grzyby należy umiejscowić między szczeblem zwierzęcym a psychicznym?
To akurat jest IMHO niezle i sam jestem gotow myslec podobnie, przyklad z miesozernymi roslinami obala natomiast jedynie "szczeblowatosc" i hierarchie Snerga, nie udowadnia ze dla roslin owady sa czym sinnym niz "zjawiskami naturalnymi".

Dzieki za wywod. W mojej ocenie okazuje sie ze teorie Snerga poprostu nie sa teoriami w sensie naukowym, tylko tyle i az tyle.
No ale pomysly ma IMHO ciekawe, Robot tez moze byc taki...

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 02, 2005, 05:01:38 pm »
A co mnie to obchodzi, czym są dla roślin owady. Grunt, że je postrzegają, a zatem Wiśniewski nie ma racji.

Myślę że zmarnował wiele lat swojego życia, pisząc te bzdury zamiast zająć się czymś, do czego miał kompetencje, czyli jakimiś powieściami. Może gdyby nie zjadła go megalomania to nie uznałby się za objawienie nauki i w rezultacie nie popadł w depresje, co skończyło się wiadomo jak.

Nie zamierzam więcej dyskutować na temat tego człowieka.


Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 02, 2005, 05:37:36 pm »
Uff, właśnie udało mi się przebrnąć przez teorię bezwzględności, czy jak to się tam nazywało. Jest ona dalece obszerniejsza i bardziej zawiła niż ta omawiana przez Terminusa, mam więc poważne wątpliwości co do tego, czy jej szczegółowe analizowanie na łamach tego forum ma jakikolwiek sens. Dość powiedzieć, że jej przestudiowanie utwierdziło mnie w przekonaniu, iż z czysto naukowego punktu widzenia nie ma ona zgrubsza żadnej wartości (co nie znaczy, że jest fałszywa- bo tego nie da się w żaden sposób stwierdzić). Pozostaje mi jedynie podpisać się pod stwierdzeniami wysuniętymi przez Terminusa, i dać wreszcie spokój biednemu Snergowi. No i wyrazić nadzieję, że jego twórczość literacka prezentuje się bardziej zachęcająco niż owe pseudonaukowe dogmaty. Tyle na ten temat, pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2005, 05:38:12 pm wysłana przez Macrofungel »

Terminus

  • Gość
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 03, 2005, 01:51:22 am »
Może by zatem ktoś opowiedział, o czym jest ten Robot?
Cokolwiek?


Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 03, 2005, 01:17:38 pm »
INSUFFICIENT DATA...
(bazbarwnym głosem automatu)

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 03, 2005, 01:24:00 pm »
PS: tu jest coś o "Robocie", ale chyba niewiele można się stąd dowiedzieć:  http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=3416

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 03, 2005, 01:25:44 pm »
Musimy poczekac na Kaczke i Bladego...

This user possesses the following skills:

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 03, 2005, 10:25:17 pm »
W tych teoriach czepiać można się znacznie większej ilości rzeczy, ale skoro już zostało dowiedzione, iż są one kulawe, nie ma sensu dalej tego roztrząsać. Dodam tu tylko, że stopniowanie proponowane przez Snerga jest żywcem przeniesione z metafizycznego stopniowania jakości duszy i pamięta jeszcze chyba Arystotelesa (stąd zapewne brak wirusów ;) ).

Co do "Robota", to niestety nie jestem z perspektywy czasu w stanie dodać do zamieszczonej notki w zasadzie nic sensownego, a już zupełnie nic pewnego, więc wolę nie rzeźbić, bo mógłbym bzdur jakiś nagadać.

Terminus

  • Gość
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 04, 2005, 03:39:07 am »
Ja kiedy przeczytałem notkę nt. ,,Robota'' (tę, do której prowadzi w/w link) to od razu stanęła mi przed oczami Teoria Nadistot ::)


Lech

  • Gość
Nie atakuj Snega nawet ad hominem!
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 04, 2005, 01:47:55 pm »
Skad u ciebie ta obsesja na punkcie matematyki? Czy jak sie cos wyrazi formulkami matematycznymi albo zmierzy, to znaczy ze jest naukowe? Czy socjologia stala sie bardziej naukowa dzieki ankietom i ich statystycznym opracowaniu? Bynajmniej.  Ankiety bowiem nie mowia co ludzie mysla, ale co uwazaja za stosowne powiedziec ankieterom. Podobnie z fizyka. Fizycy cos mierza, wykrywaja jakies prawidlowosci. Ale na dobra sprawe to nie bardzo wiedza co mierza,  a owe prawidlowosci moga byc tylko pozornymi (spurious) korelacjami.... Stad twoj atak na Snerga jest w zlym guscie i bybajmniej nie jest  oparty na naukowych przeslankach!

Cytuj
Model Matematyczny? Potwierdzalność empiryczna? U tego całego Snerga to można chyba tylko o tym pomarzyć, przyjacielu. Właśnie czytam tą stronę i jestem bardzo zawiedziony.
Myślałem, że to niespełniony naukowiec, nie wiem, ktoś, kto mając odpowiednie wykształcenie nie został przyjęty w poczet naukowców, na przykład  ktoś go nie wziął na doktorat, i zaczął snuć własne teorie.

Ale chyba się pomyliłem. Człowiek ten bowiem - przynajmniej na pierwszy rzut oka- sprawia wrażenie, że jego pisma mogłyby jechać na wózku wprost do miesięcznika Nieznany Świat czy Czwarty Wymiar - są to zupełnie nie zakotwiczone w jakimkolwiek matematycznym aparacie puste konstrukty słowne, przy próbie analizy już od samego początku narzuca się niemożność empirycznego sprawdzenia, bowiem jednym z pierwszych założeń systemu jest coś w rodzaju całkowitej negacji wszystkiego co się wie i uważa za sprawdzalne.

Przy tym Snerg zdaje się nie dbać o tę podstawę naukowej etykiety - bo każdy fizyk, kładąc teorię, robi to tak - najpierw koncept, potem aparat matematyczny, potem omówienie wniosków i przedstawienie laikom uproszczonego tłumaczenia całości. A na moje oko Snerg postępuje tak: najpierw koncept... i koniec.  

Przypomina to raczej system religijny, niż coś racjonalnego.


Luca

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 143
  • Odi profanum vulgus et arceo.
    • Zobacz profil
    • MIDGAR
    • Email
Hmm...
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 04, 2005, 04:10:23 pm »
Cytuj
Skad u ciebie ta obsesja na punkcie matematyki? Czy jak sie cos wyrazi formulkami matematycznymi albo zmierzy, to znaczy ze jest naukowe? Czy socjologia stala sie bardziej naukowa dzieki ankietom i ich statystycznym opracowaniu? Bynajmniej.
(...)
Fizycy cos mierza, wykrywaja jakies prawidlowosci. Ale na dobra sprawe to nie bardzo wiedza co mierza,  a owe prawidlowosci moga byc tylko pozornymi (spurious) korelacjami.... Stad twoj atak na Snerga jest w zlym guscie i bybajmniej nie jest  oparty na naukowych przeslankach!


    Rozbrajające, zaiste rozbrajające...:-D
    Terminusie, czy podejmiesz się?;->

Sokratoides

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 390
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 04, 2005, 08:32:59 pm »
Cytuj
Skad u ciebie ta obsesja na punkcie matematyki? Czy jak sie cos wyrazi formulkami matematycznymi albo zmierzy, to znaczy ze jest naukowe? Czy socjologia stala sie bardziej naukowa dzieki ankietom i ich statystycznym opracowaniu? Bynajmniej.  Ankiety bowiem nie mowia co ludzie mysla, ale co uwazaja za stosowne powiedziec ankieterom. Podobnie z fizyka. Fizycy cos mierza, wykrywaja jakies prawidlowosci. Ale na dobra sprawe to nie bardzo wiedza co mierza,  a owe prawidlowosci moga byc tylko pozornymi (spurious) korelacjami....


Oj, pleciecie panie, pleciecie...

Matematyka jest chyba najbardziej konkretnym i kompetentnym systemem pojęciowym nadającym się do opisywania czegokolwiek. Socjologii natomiast, otoczonej przez Ciebie nimbem naukowości (sam zresztą odmawiasz kompetencji badaniom ankietowym), długo odmawiano prawa do miana nauki w...hm...naukowym rozumieniu. Status taki uzyskala w pełni dopiero, gdy w swoich dociekaniach zaczęła posługiwać się pomiarem. Zanim to nastąpiło bliżej jej było do teorii wyrosłych na podłożu osobistych preferencji i mniemań (jak np. późniejsza Freud'owska psychoanaliza).

Poza tym co to znaczy, że fizycy nie wiedzą co mierzą? A socjologowie wiedzą? Żeby coś badać, trzeba zrobić pewne wstępne założenia różniące się względem siebie stopniem oólności. Socjologia zaś jest chyba mistrzynią uogólnień w świecie nauk empirycznych. Powiesz pewnie: Jak to? Przecież zajmuje się ona konkretem - bada prawidłowości, które rządzą rzeczywistością społeczną. Owszem, uogólnienie to bywa niekiedy użyteczne, jednak pomija kwestie fundamentalne, takie jak pojęcie interakcji w ogóle i nie dociera do sedna. Fizyka z kolei, choć też nie stroni od uogólnień i domysłów, szuka potwierdzenia w czymś bardziej konkretnym - w teorii matematycznej. Pan Snerg natomiast, mimo najszczerszego pragnienia abyśmy traktowali go jak fizyka(?), porusza się od spekulacji do spekulacji. Tak jak Lem powiedział kiedyś o filozofach, tak o panu Snergu powiedzieć można, iż jest tylko człowiekiem ciekawym świata, nie zaś głosicielem prawdy.

Cytuj
Stad twoj atak na Snerga jest w zlym guscie i bybajmniej nie jest  oparty na naukowych przeslankach!


Twój z kolei atak na Terminusa, który nota bene wykonał kawał dobrej roboty, podyktowany jest chyba jedynie osobistą sympatią jaką darzysz twórczość Snerga oraz...no cóż...niestety brakiem wiedzy.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2005, 08:49:00 pm wysłana przez Sokratoides »