Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Solaris]  (Przeczytany 145157 razy)

Rachel

  • Gość
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 25, 2006, 08:22:37 am »
Cytuj
I miała... ten tego... znaczki !?!  Roll Eyes


Pewnie nawet dwa ;D

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 25, 2006, 10:08:01 am »
 Ja to się jak zwykle spóźniam- syndrom Bardzo Zajętego Człowieka (BZC). No ale nic nie ma za darmo (piekne w tym jest to że studiuję bardzo ciekawą dziedzinę nauki)  Ale do rzeczy:

Cytuj
A kto czytał wywiady z Lemem, w których mówił, że pisząc Solaris od początku nie wiedział czego właściwie boją się  Solaryści i wymyślił to dopiero znacznie później?


 Z tego co wiem, to jest dla Lema standard. Przynajmniej część jego tworów pisarskich powstawały w ten sposób, że Mistrz po prostu siadał pewnego słonecznego poranka do pisania, nie wiedząc jeszcze dokładnie, co będzie pisał. I to jest zauważalne. Tak czy inaczej, przyznać muszę, że w "Solaris" taka metoda sprawdza się znakomicie. Powiem nawet więcej- atmosfera strachu i niepewności jest tu wręcz namacalna, przy próbie porównania niejeden tandetny horror po prostu blednie pod tym względem.

Cytuj
A mi za każdym razem, kiedy czytam Solaris ten test na brak choroby psychicznej wydaje się naciągany.


  Ja  myślę po prostu, że Lem wprowadził ten motyw po to, by odrzucić jedną z możliwych interpretacji opisywanych wydarzeń (tj. taką, że bohater majaczy i nic takiego jak stacja Solaris nie istnieje). I chyba niepotrzebnie, bo taka niepewność, gdy nie wiadomo do końca, co jest prawdziwe, a co nie, jest całkiem zabawna. Z resztą, jak już ktoś zauważył, ten test jeśli dowodzi czegokolwiek, to jedynie istnienia samej stacji razem z całym jej oprzyrządowaniem, ale nie jest w stanie wyjaśnić kwestii istnienia "gości". Co więcej, myślę, że interpretacja "schizofreniczna" wcale nie jest z logicznego punktu widzenia błędna. Bo jeśli nawet Snaut czy Sartorius mieli takie same wizje co Kelvin, to skąd wiadomo, że i oni nie są, tak samo jak Murzynka, wytworem jego własnej wyobraźni? Może "właściwa" załoga zdezerterowała (dlaczego?), zostawiając Kelvina sam na sam z jego urojeniami?  

Cytuj
Idąc tropem naszego rozumowania doszlibyśmy w końcu do wniosku, że Kelvin nie może z całą pewnością stwierdzić iż się w ogóle urodził


  A Ty możesz? O ile mi wiadomo, pamięć kształtuje się dopiero czas jakiś po urodzeniu, więc samego momentu przyjścia na świat nikt nie może pamiętać (nie mówiąc nawet o pamiętaniu tego, co było przedtem). Idąc tą drogą możemy dojść do sytuacji, w której już nic nie możemy przyjąć za pewnik, poza faktem istnienia własnej świadomości. Oczywiście, ktoś już na to wcześniej wpadł, i nawet miało to taka fajną nazwę...

Cytuj
a u Amerykańców Gordon była czarna ze względu na regułę poprawności politycznej, która obowiązuje w Holywood i wymaga by w bardziej kasowych filmach główni bohaterowie byli z różnych ras.
 

Z tego samego powodu ocean musiał pożreć stację, a bohater musiał uratować siebie i swoja ukochaną, by na koniec wrócić na Ziemię i żyć długo i szczęśliwie. A najpierw musiał jeszcze pokazać gołe pośladki.

 Na razie tyle, cię dalszy (kiedyś tam) nastąpi
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2006, 10:13:22 am wysłana przez Macrofungel »

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2165
    • Zobacz profil
    • Hokopoko
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 25, 2006, 11:34:24 am »
Szukam i szukam tego Solarisa, a tu okazuje się, że to na przedstronie...

Cytuj
witajcie!

Nie lubię Solaris, nie wiem dlaczego. W wypowiedziach Lema z okazji filmu z Clooneyem odkryłem jego własną ambiwalencję i to być może jest jakieś usprawiedliwienie. Brak mi pewnego przymróżenia oka, które jest charakterystyczne dla Lema, czasem bardzo śladowe, a czasem bardziej zauważalne. A w tej książce przymróżenia oka zero i zero, stacja Solaris... Napocząłem tą książkę jeszcze w szkole ale nie zmogłem (niewątpliwie optyke miałem inną wówczas). Teraz, dwa czy trzy lata temu, kiedy postanowiłem uzupełnić półkę aby mieć wszystko co Lem napisał, kupiłem i to.  Zmogłem wówczas, a teraz jeszcze raz... Przepraszam że burzę harmonogram, ale doceniam istotę pytania zadanego w książce, nie trawiąc równocześnie jej formy.


Ja zaczytywałem się "Solaris" mając lat naście - nawet sobie jakieś fragmenty wynotowałem w kajeciku razem z innymi Platonami i Camusami. Ale w miarę jak stawałem się coraz mniej romantyczny, po troszku od tej powieści odchodziłem, czy też zaczynałem na to patrzeć pod innym kątem. I dzisiaj zdecydowanie wolę Niezwyciężonego - chociaż oczywiście nie mogę powiedzieć, ażebym Solaris nie lubił.
Ale zastanawiam się na przykład, czy gdyby Solaris "merytorycznie" dotyczyła tego samego, ale nie byłoby w tej powieści wątku miłosnego, to czy również miałaby takie powodzenie i zostałaby "książką kultową"... Obawiam się, że nie - raczej podzieliłaby los rozmaitych filozoficznych dywagacji Lema.

Jak opowieść dojdzie do tych fragmentów, które sobie onegdaj wynotowałem, to napiszę coś więcej...

PS
Jeśli chodzi o budzenie się w obliczu sennego zagrożenia - nie mam z tym problemów: gdy coś zaczyna być sprzeczne z prawami fizyki, myślę sobie, o ho...

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 25, 2006, 11:45:24 am »
Cytuj

   A Ty możesz? O ile mi wiadomo, pamięć kształtuje się dopiero czas jakiś po urodzeniu, więc samego momentu przyjścia na świat nikt nie może pamiętać (nie mówiąc nawet o pamiętaniu tego, co było przedtem). Idąc tą drogą możemy dojść do sytuacji, w której już nic nie możemy przyjąć za pewnik, poza faktem istnienia własnej świadomości. Oczywiście, ktoś już na to wcześniej wpadł, i nawet miało to taka fajną nazwę...


Wszystko to zmierza oczywiście do solipsyzmu.

Istnieje hipoteza o posiadaniu pamięci narodzin. Jest to związane z tzw. doświadczeniem prenatalnym.

Napisaliście, że idąc drogą solipsyzmu można dojść do momentu, w którym pewni będziemy tylko własnej świadomości. Otóż można pójść o krok dalej. Można przecież przyjąć, że jesteśmy tylko symulacją świadomości.  Wtedy przestajemy być pewni nawet własnej świadomości.

CU
Deck

Macrofungel

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 512
    • Zobacz profil
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 25, 2006, 12:26:36 pm »
Hmm... jeśli jestem świadomy tego, że mam świadomość, no to chyba w końcu mam jakąś tam świadomość, no chyba że mi się tylko wydaje, ale jak mi się wydaje, że mi się nie wydaje, to chyba tak jakby mi się nie wydawało... Znowu gadam od rzeczy. Ale może by tak na użytek tej dyskusji zdefiniować takie pojecie jak świadomość.  
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2006, 12:34:36 pm wysłana przez Macrofungel »

Terminus

  • Gość
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 25, 2006, 12:30:08 pm »
Cytuj

A Ty możesz?


A do kogo to mówisz?

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 25, 2006, 12:59:39 pm »
Cytuj
Czy ktoś z Was potrafi się obudzić, kiedy śni mu się coś nieprzyjemnego?

Można się obudzić, ale lepiej zrobić coś aby przestało to być nieprzyjemne (np. gdy goni cię ktoś z nożem to "wyczarować" sobie karabin ;) ). Da radę, wystarczy trochę poćwiczyć :)

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

Terminus

  • Gość
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 25, 2006, 01:35:58 pm »
Mojemu znajomemu śniło się kiedyś, że Ziemia została najechana przez armię krwiożerczych, dwumetrowych i uzbrojonych po zęby kartofli w mundurkach.

(Bez jaj, jak Bozię kocham.)

Jakbym miał takie sny, to już nic nie musiałbym wyczarowywać ::)

nty_qrld

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 308
  • . . . . ...
    • Zobacz profil
    • Email
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 25, 2006, 05:25:19 pm »
Cytuj
Napisaliście, że idąc drogą solipsyzmu można dojść do momentu, w którym pewni będziemy tylko własnej świadomości. Otóż można pójść o krok dalej. Można przecież przyjąć, że jesteśmy tylko symulacją świadomości.  Wtedy przestajemy być pewni nawet własnej świadomości.


Nawet zasymulowana świadomość nie przestaje być świadomością realną.

pzdr

W dniu N o godzinie entej, w entym sektorze entego rejonu zostaniecie wyentowani z pokładu jednostki N."
Pamiętnik znaleziony w wannie

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9920
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 25, 2006, 07:52:02 pm »
Cytuj
Jeśli chodzi o budzenie się w obliczu sennego zagrożenia - nie mam z tym problemów: gdy coś zaczyna być sprzeczne z prawami fizyki, myślę sobie, o ho...

Terminus: no to Hokopoko nam, a przynajmniej mi wyjaśnił (bo ja też się budze w takich fajnych momentach);D. W moim przypadku byłoby to sprzeczne z prawami fizyki, gdyby jakaś filatelistka chciała się na mnie rzucić  :-[
Rachel: zachodzę w głowę, dlaczego dwa znaczki? Zaden - rozumiem, jeden - rozumiem, trzy - rozumiem, ale jak rozmieścić dwa???
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
    • Notatnik
    • Email
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 25, 2006, 08:18:07 pm »
Cytuj
"Nie byłem obłąkany. Ostatni promyk nadziei zgasł. Wyłączyłem nadajnik, wypiłem resztkę bulionu z termosu i poszedłem spać."  Dla mnie bomba.
Dla mnie też

Cytuj
Czy ktoś z Was potrafi się obudzić, kiedy śni mu się coś nieprzyjemnego? Jako dzieciak miałem tą cenną umiejetność, która niestety z wiekiem zanikła
Ja tej umiejętności nie mam.

Cytuj
Ja ubolewam, że nie potrafię się nie obudzić kiedy śni mi sie coś przyjemnego. Na ten przykład dziś właśnie śniła mi się pewna pani, która była ubrana w kompletny strój Ewy i miała dla mnie pewną ciekawą propozycję. Niestety, nie zdążyłem się przekonać czy chodziło jej o wspólne przeglądanie kolekcji znaczków pocztowych, bo właśnie gdy rzuciła się na mnie to się obudziłem.  
 
Hm... filatelistka.
Fajny sen  ::)

Cytuj
 
BUUUAAAAHAHAHAHAHAHAH !!!  
AHAHAHA!  
 
Na ziemii wylądowałem ze śmiechu jak to przeczytałem!
 
Hehe. Nie no nie mogę... o w mordę...
 
Nie wiem, mam to prostować czy nie? bo jest tak zabawne.  
 
No napiszę tylko delikatnie - to nie TA murzynka !
Cieszę się, że Cię rozbawiłem. Mam nadzieję, że się nie potłukłeś lądując na ziemi. Chciałem powiedzieć, że ta murzynka Gibariana nie występuje w filmie. Jedyną murzynką jest Gordon, którą utożsamiam z Sartoriusem. Taki skrót myślowy  :) .

Cytuj
Dla mnie także ten sanity-test to swoisty, jak to mówią emerytowani hiszpańscy inkwizytorzy, pain in the ass.
Bez ukrywanej skromności powiem, że pierwszy tu o tym napisałem  ;)

Cytuj
Można się obudzić, ale lepiej zrobić coś aby przestało to być nieprzyjemne (np. gdy goni cię ktoś z nożem to "wyczarować" sobie karabin Wink ). Da radę, wystarczy trochę poćwiczyć Smiley
Jesteś niesamowity.

Cytuj
Rachel: zachodzę w głowę, dlaczego dwa znaczki? Zaden - rozumiem, jeden - rozumiem, trzy - rozumiem, ale jak rozmieścić dwa
Ja chyba wiem. Symetrycznie . ;)

Terminus

  • Gość
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 26, 2006, 03:48:57 am »
Cytuj

Pewnie nawet dwa ;D


Ja bym nawet powiedział, że klasery, ale, do diaska, coże z tego ::)

Terminus

  • Gość
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 26, 2006, 03:51:18 am »
Cytuj
Bez ukrywanej skromności powiem, że pierwszy tu o tym napisałem  ;))


To ja bez ukrywanej służalczości pierwszy Ci pogratuluję ::)

Terminus

  • Gość
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 26, 2006, 03:52:57 am »
A ja mam takie pytanko: rozumie ktoś, jaki oni tam na tej stacji mieli tryb dnia/nocy? Bo czytając mam wrażenie, że jedno słońce wschodzi/zachodzi gdzieś tak co parę godzin, a drugie co piętnaście minut  8)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 26, 2006, 10:09:46 am »
Nie pamiętam, czy Lem podaje opis dnia/nocy na stacji.

Zdaje się, że w takich nietypowych sytuacjach będzie obowiązywać ziemska 24h doba, do której ludzie są przyzwyczajeni.

CU
Deck