Autor Wątek: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]  (Przeczytany 27203 razy)

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9920
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #330 dnia: Sierpień 12, 2017, 07:52:44 pm »
Q, owoce Twojej pracy są złe. Są dwie możliwości:

- chcesz dobrze - w takim razie "you're doing it wrong!"

- chcesz źle - to zostałeś przejrzany.

Nie chodzi o to, żebyś się tłumaczył, tylko, żebyś przestał. I na tym zakończę.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8392
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #331 dnia: Sierpień 12, 2017, 08:04:14 pm »
Ok, to i ja krótko i na tym zakończę. Z każdą kolejną odpowiedzią jaką tu otrzymuję - może z wyjątkiem odpowiedzi liva - mam silniejsze wrażenie, że S.R. jest jednak na Lem.pl bardziej nietykalny niż cała reszta (także Ty, skoroś się wolał do dymisji podać*, a nie jego ustawić - wtedy ja bym nie musiał głosu zabierać). I na to zgody dać nie potrafię, niezależnie od tego czy będę dawał tej niezgodzie głośny wyraz, czy nie.

(Przy czym nie ma dla mnie znaczenia właściwy motyw tej - jak to ujął Luca - hipertolerancji. Czy bierze się ona z kumpelstwa posuniętego do kumoterstwa, strusi-piłatowego zamiłowania do świętego spokoju, czy czegokolwiek innego. Wystarczy mi, że zredukowała Forum do trójki czy czwórki czynnych Użytkowników, z czego jeden sam ze sobą gada. Jest to owoc bardziej zatruty, niż owoce tego, co robię, a co Ci się nie podoba. Zauważ bowiem, że przywróciłem Forum na chwilę - w sensie: ośmieliłem do zabrania głosu - Lucę i Cetariana i powstrzymałem zalew pustosłowia, w którym tonął wątek za wątkiem. Taa, "matko, chwalą nas...", ale fakty są fakty.)

* Nadal uważam, że powinieneś odabdykować, jak to rzekł był liv.

I nie tłumaczę się - to domena winnych - tłumaczę Tobie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2017, 08:24:07 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki