Autor Wątek: Ja, Remuszko :-)  (Przeczytany 18529 razy)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Ja, Remuszko :-)
« dnia: Czerwiec 22, 2017, 10:15:29 am »
https://forum.lem.pl/index.php?topic=188.msg69541#msg69541

Zgodnie z powyższą zapowiedzią, zakładam niniejszy wątek „Ja, Remuszko”. W dobrej tradycji i z dobrymi nadziejami, dobrych czytelników tego wątku pozdrawiam najserdeczniej i najrespektowniej!

Inicjującym zaś wpisem merytorycznym niech będą życzenia dla Tzoka, który dziś ma imieniny i którego uważam za umysł wybitny. Życzę Młodemu Człowiekowi przeróżnych miłych rzeczy, ale przede wszystkim tego, aby w tym roku udało Mu się skończyć doktorat :-)

Stanisław Remuszko

[11:10] Pora do grobu. Dziś Tzok NIE MA imienin. Owszem, ma imieniny 22 dnia miesiąca, ale nie czerwca tylko września. Owszem, dziś też jest Tomasza. Okazało się, że zapisałem sobie Tomasza dwa razy. Mam nadzieję, że Tzoka nie uraziłem..
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2017, 12:10:08 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 23, 2017, 12:55:52 pm »
Kupiłem wczoraj dwa egzemplarze (dla siebie i dla Lemologa) sygnalizowanego magazynu/kwartalnika "Książki" w nadziei na ciekawie zapowiadającą się lekturę sporego tekstu o Lemie pióra pana Wojciecha Orlińskiego, ale trochę zawiodłem się, bo tam są liczne zdania orzekające, przy których machinalnie/odruchowo dopisywałem na marginesach "źródło?", "? ? ?", "skąd pan to wie?" itp.

Innymi słowy, jeśli zapowiadana Orlińska bijografia Mistrza miałaby być w tym samym stylu, to chyba jej nie kupię, bo ponad pięć dych (z dostawą) za spekulacje to dla emeryta trochę dużo. Na tym tle podtrzymuję superlatywną wręcz opinię o dziele pani Agnieszki Gajewskiej. Pusząc się, przypomnę, że o tej przełomowej książce informowałem na Forum (jako pierwszy) prawie rok temu http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg65356#msg65356, i bardzo cieszę się z niedawnej kontynuacyjnej zapowiedzi Autorki https://forum.lem.pl/index.php?topic=1522.msg68884#msg68884 !

Ci jednak, którzy za 9,99 zł zechcą kupić sygnalizowany magazyn w intencji wsparcia (widomie słabnącej biznesowo) "Gazety Wyborczej", będą zadowoleni z powodu wielu INNYCH tekstów, dla mnie bardzo ciekawych. Najbardziej zaintrygowany jestem okładkowym zdjęciem Mistrza, które jest również narysowane, i nie wiadomo, ile w nim graficznej twórczości a ile obiektywizmu (od "obiektyw"). Najchętniej zobaczyłbym okładkę i fotografię obok siebie.
R.

[14:55] Z ostatniej chwili - RZEŹ POLITYCZNA !!! http://warszawa.onet.pl/warszawski-sad-rejonowy-uznal-ze-wladze-trybunalu-konstytucyjnego-sa-wybrane/g04cyqy
Polecam  przynajmniej "Teleexpress" (17:00), Polsat (18:50), TVN (19:00) oraz "Wiadomości Reżimowe" (19:30)...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2017, 03:58:07 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 24, 2017, 03:57:28 pm »
http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21998312,prof-michal-heller-teoria-wielkiego-wybuchu-jest-jak-czarny.html

wyatearp  przed chwilą
[fragment wczorajszej prywatnej korespondencji]
...To jest dla mnie taka sama tajemnicza zagadka, jak teoriowzględnościowiec Michał Heller, który swą twardą wiedzę fizyczną MUSI w swej głowie godzić z wiarą w Pana Boga - ale rozumianego nie jako Istota Słabo Rozpoznana, lecz opisanego precyzyjnie i z detalami w 2865 konkretnych artykułach Katechizmu Kościoła Katolickiego. Pojmuję od biedy, że znani Ci profesorowie astrofizycy Marek (...), Jędrek (...) czy Michał (...) mogą w szczegółach wierzyć dość różnie (nic mi do ich wiary), lecz taki KSIĄDZ profesor astrofizyk musi chyba wierzyć absolutnie we wszystko co jest w tym katechizmie napisane? Mniej więcej tak jak papież. Z tym, że papież nie jest astrofizykiem...


http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21998312,prof-michal-heller-teoria-wielkiego-wybuchu-jest-jak-czarny.html?v=1&pId=45247888&send-a=1#opinion45247888
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 26, 2017, 10:52:23 am »
http://www.rp.pl/artykul/1192358-Stanislaw-Remuszko--Smolensk-jako-inna-zagadka.html

Linkowany felieton z „Rzepy” sprzed dwóch lat (zawierający, notabene, arcycelną ocenę Maźka, którą powtarzam gdzie mogę) opowiada nie tylko o Smoleńsku, lecz również o cechach ludzkiej osobowości. Zacytuję kluczowy fragment:
...Ci sami moi Rodacy nie dają się oszukać na wadze nawet o dekagram, obrachowywują resztę co do grosza, poprawnie odczytują liczniki, swobodnie obsługują pralkę, kompa oraz ajfona, potrafią bezkolizyjnie prowadzić auto, rozsądnie szacują swoje prywatne interesy (ekstrapolacje, estymacje, związki przyczynowo-skutkowe), nie mylą się przy przelewach etc., etc. - lecz gdy tylko zaczynają myśleć o Smoleńsku, wszystkie te ich umiejętności i sprawności nagle biorą w łeb. Wędrują na śmietnik. Ciemna rozumowa mogiła, stupor nieboszczyka, wiara starożytnych Słowian... Albo (znakomite porównanie!) jakby ci obywatele mieli dwa oddzielne przełączalne mózgi: jeden do postrzegania katastrofy, drugi do postrzegania reszty świata.
Specjaliści od lotnictwa już swoje dawno zrobili. Jeśli nawet przez ostatnie siedem lat odsetek „smoleńskich” Polaków zmalał z 33% do 20% (http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5156), to nadal są to spore miliony dorosłych ludzi, a więc ogromne zjawisko społeczne, które powinno być rzetelnie zbadane i wyjaśnione przez psychologów i socjologów. Mam wrażenie, że takich prac brak.
R.
pjes: wrócę do tematu, podając przykłady pasujące jak ulał do wątku o psychopatii https://forum.lem.pl/index.php?topic=1537.0
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2017, 11:11:46 am wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3732
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 26, 2017, 06:36:40 pm »
Cytuj
jakby ci obywatele mieli dwa oddzielne przełączalne mózgi: jeden do postrzegania katastrofy, drugi do postrzegania reszty świata.
1505.
Każdy ma taki przełącznik. Tylko różne czynniki przełączają. Przykładowo postrzeganie kwestii "dzieci - moje dzieci".
Cytuj
Mam wrażenie, że takich prac brak.
Ale są domorośli przyczynkarze.
O, tu akurat ktoś z tej drugiej bajki. Pisze prawie to samo, a inaczej.
http://niezalezna.pl/101176-andrzej-zybertowicz-homo-bolcus-zagadka-ewolucji


Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 26, 2017, 07:01:19 pm »
Hej, odważny Livie,
1. W każdym razie ja nie mam dwóch mózgów. Chyba że te z "Pokoju na ziemi"...
2. Co znaczy liczba 1505?
3. Mam złe mniemanie o "Gazecie Polskiej" i jej naczelnym. Ale jeśli Hitler, Stalin albo inny mureszko twierdzą, że 2+2=4, to bym temu twierdzeniu nie zaprzeczał.
4. Do linkowanego tekstu ani do osoby pana profesora AZ (widzianej przez pryzmat tego tekstu) nie ma jak się przyczepić.
:-)
R.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2017, 07:20:18 pm wysłana przez liv »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3732
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 26, 2017, 07:23:48 pm »
Cytuj
1. W każdym razie ja nie mam dwóch mózgów.
Pomijając spory tuforumowe, gdzie on, podwójny (przecież każdy ma dwie półkule, o czym gadka?) jak na dłoni.  ;D
ich pisanie - moje pisanie.
Musisz przyjąć do wiadomości - cechą bowiem takiego przełącznika jest to, że jego posiadacz się go wypiera, twierdząc, że takiego nie ma. Ot, słabości introspekcji.
Cytuj
2. Co znaczy liczba 1505?
Konstytucja.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2017, 07:26:22 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8449
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 26, 2017, 07:32:36 pm »
Cytuj
2. Co znaczy liczba 1505?
Konstytucja.

Potocznie zwana "Nihil novi" ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 26, 2017, 07:55:32 pm »
@ Liv
Cytuj
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 18:20:18 wysłana przez liv »
1. Czy mógłbym dowiedzieć się, co zmieniłeś w moim wpisie # 5?
2. Jako urodzony tępak, nie rozumiem, o co chodzi z tymi dziećmi:
Cytuj
postrzeganie kwestii "dzieci - moje dzieci".
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3732
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 26, 2017, 08:09:11 pm »
@ Liv
Cytuj
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 18:20:18 wysłana przez liv »
1. Czy mógłbym dowiedzieć się, co zmieniłeś w moim wpisie # 5?
2. Jako urodzony tępak, nie rozumiem, o co chodzi z tymi dziećmi:
Cytuj
postrzeganie kwestii "dzieci - moje dzieci".
R.
Ad 1 - Nic.
Nie wiem skąd ten komunikat, może wszedłem przez przypadek w edycję? Czasem mi się to zdarza, zamiast kliknąć w "odpowiedz".
Ad 2 - Nic ważnego  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9952
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 26, 2017, 10:52:18 pm »
Ja mam poważne wątpliwości co do tekstu Zybertowicza. Po pierwsze jest demagogiczny, na początek bowiem mamy anegdotkę o Kuroniu - coś powiedział, a teraz buduje się na tym konstrukcję, tylko czy to była jedyna rzecz, którą Kuroń powiedział na ten temat? Czy raczej celowo i starannie wybrana przez twórcę filmu wypowiedź najbardziej pasująca do tezy? Kto więc kogo medykalizuje? Kuroń Macierewicza, czy Kurski Kuronia? Zwłaszcza, że Kuroń mówił na gorąco, a Kurski zastanawiał się co z niego wziąć na zimno, z rozmysłem i pod tezę?

Po drugie takie jakieś mam wrażenie, że pi razy drzwi z 1/3 osób z listy Macierewicza wycofała się z polityki i nie podjęła lustracji (można to różnie oczywiście interpretować, ale nie można twierdzić stanowczo, że były one TW), a sporo ludzi (nie mogę znaleźć listy, ale tak na pamiętane nazwiska to myślę że 1/4 a może i 1/3) oczyściło się w sądzie lustracyjnym. Obiektywnie więc powinien Zybertowicz zauważyć, skoro zaleca trzymanie się faktów, że istotnie lista Macierewicza zawierała ewidentne pomówienia - a to oznacza, że Kuroń miał pełne prawo powiedzieć to co powiedział, zwłaszcza jeśli mówił o przypadku konkretnym, sobie znanym. Chyba, że Zybertowiczowi włącza się właśnie ów drugi umysł w tym momencie i uważa, że wszystkie oczyszczające wyroki  wymienionych na liście są fałszywe.

Po trzecie nie dyskutując z tym, że Zybertowicz uważa sprawę Wałęsy za przesądzoną (a ja np. wcale nie, co nie oznacza jednakże wbrew temu, co niejako z automatu wciska autor, że uważam go za bezwarunkowo czystego), to większość osób, które określa "Homo Bolcus" nie twierdzi, że na pewno LW nie był TW, a tylko, że nie ma to dla nich większego znaczenia w świetle tego, kim ostatecznie Wałęsa dla Polski był. Tak więc tekst Zybertowicza jest tak naprawdę "obok" tych osób - ale brzmi dobrze. W zasadzie to Zybertowicz medykalizuje te osoby ;) .

P.S. Nawiasem mówiąc słowo "medykalizacja" nie było mi dotąd znane, ale po napisaniu tego postu sprawdziłem z ciekawości definicję tego terminu - i wynika mi, że jest ono nieznane także Zybertowiczowi.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2017, 08:47:15 am wysłana przez maziek »
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 26, 2017, 11:32:42 pm »
Panie, to luźna publicystyka/polemika polityczna, na dodatek ogłoszona w "Gazecie Polskiej", a nie encyklika z kopyrajtem "Osservatore Romano", ani nie ekskatedralny wykład księdza profesora Hellera o ciemnej mazi (nomen omen...)
Dobranoc :-)
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8449
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 26, 2017, 11:45:01 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 27, 2017, 11:17:58 am »
@ Liv

Ja: "W każdym razie ja nie mam dwóch mózgów. Chyba że te z "Pokoju na ziemi"..."
Liv: "przecież każdy ma dwie półkule"

Livie, czy Ty czytałeś "Pokój na ziemi"?

@ Maziek

Wszystkie publicystyczne teksty (zwłaszcza polityczne) są stronne, pana profesora AZ, Twoje i moje też, taka jest natura rzeczy. To się nazywa "opinia", "punkt widzenia", "stanowisko", "ocena". Ty widzisz coś tak, ktoś inny siak, a trzeci jeszcze inaczej. W tym ujęciu, demagogią i manipulacją może być absolutnie wszystko. Naprawdę źle - według mnie - jest dopiero wówczas, gdy ktoś twardo głosi twardy fałsz informacyjny (= kłamie lub/i konfabuluje). Odsyłam Cię do mej "Erystyki porozumiewawczej": https://forum.lem.pl/index.php?topic=1563.0, punkt 3. i 6. Moim zdaniem, pod tym względem tekst profesora Andrzeja Zybertowicza jest nieskazitelny :-)

R.

Pjes 12:37.
Ponad dwie godziny temu umieściłem powyższy wpis i pojechałem na rower, a jak wróciłem, komputer działał w najlepsze otwarty na "Erystyce porozumiewawczej"...
Nie wolno bezkrytycznie wierzyć czasowym statystykom :-( 
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2017, 01:38:07 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 27, 2017, 05:36:12 pm »
Czytelnik zechce wyobrazić sobie wokół uroczyste inkrustacje, intarsje, szlaczki, kwiatki, listki, wstążki i inne kolorowe ozdópki, w które oprawione są poniższe życzenia dla dzisiejszego Jubilata-Tzoka, cztery dni temu wysłane papierowo do Wielkiej Polski:


Siedemdziesięcioletni człowiek, który za dziesięć lat byłby DWA RAZY starszy od Ciebie, zastanawia się, jakież to światłe życiowe rady i nauki przekazać trzydziestolatkowi-jubilatowi na jego następne siedemdziesiąt lat. Ale od razu dziadek przypomina sobie z autopsji, że taki międzypokoleniowy przekaz jest niemożliwy, a tę impotencję trafnie oddaje porzekadło: ...żeby młodość wiedziała, żeby starość mogła..
Pamiętam doskonale własną „trzydziechę” i jak wtedy patrzyłem na półwiecznych sędziwych zgredów. Ale pamiętam też swoją ówczesną (!) krytyczną autorefleksję: hej, hej, Staszku, miarkuj się, piętnaście lat wcześniej byłeś święcie przekonany, że trzydziestoletni starzec niewiele już może... Dlatego ograniczę się raczej do życzeń, które na pewno są szczere i serdeczne, a przy tym nic nie kosztują! [Choć to nieprawda, bo porządne życzenia wymagają namysłu, porządny namysł wymaga czasu, a czas, to naprawdę najcenniejsza rzecz, jaka jeden człowiek może ofiarować drugiemu...]
Najpierwsze me życzenie jest takie, abyś wzmiankowaną stówę (przynajmniej!) osiągnął w dobrej formie, czyli w dobrym zdrowiu i sile. Robi się to bardzo prosto: trzeba STALE* zdrowo jeść, STALE* dużo się ruszać i NIGDY* nie nadużywać najstarszej używki świata :-)
Drugie życzenie jest moją życiową dewizą, którą wybrałem sobie dosłownie pół wieku temu i która coraz bardziej mi się podoba. Życzę Ci zatem, aby nigdy nie opuszczała Cię ciekawość, uczciwość i tolerancja, oraz abyś coraz więcej rozumiał i umiał oraz coraz bardziej kochał (wiadomo kogo, rzecz jasna).
Jako zaś okazjonalny prezent, chciałbym Ci polecić moje spisywane uwagi. Jedyna umiejętność i sprawność, którą jako tako opanowałem, to pisanie.
Pierwszą część („Czytadło podróżne” w dwóch tomikach) masz. Drugą dostaniesz jako zapiski blogowe, do których przyłożyłeś swą utalentowaną dłoń. Trzecią będzie szczupły wybór ważniejszych kawałków spośród tych ponad siedmiu tysięcy, które przez osiem lat umieściłem na forum pana Lema.
Owszem, po Mamie mam też pewne predyspozycje kulinarne, i na domowy rosół z domowym makaronem, bitki w grzybach z koperkowymi ziemniaczkami albo swojski bigosik Państwo zawsze są zaproszeni przy okazji wizyty na Mazowszu!
Serdeczności, Tomku Kochany :-)))



Staszek

*W sensie wyłącznie statystycznym, ma się rozumieć!
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )