Autor Wątek: Biblioteka Stanisława Lema  (Przeczytany 14643 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3733
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 19, 2016, 09:50:06 pm »
"Gad i inne wiersze" Leśmiana? Jak najbardziej. Za argument starczy Mistrzowa przedmowa ("О Leśmianie z dywagacjami") i fakt, że ów zbiór redagował.
Test pilota Pirxa na anonimowych konsumentach.  :)
Komentarze - 5 od góry i niżej.
http://zabociek.blox.pl/2012/05/Rogalec-w-pluszczycy.html
A o moich ulubionych "Klechdach sezamowych" Mistrz nic nie rzekł?
R.
Nie wiem, ale inni rzekli.
Z tej ludzkiej fantastycznej gnojowicy tworzył pćmy i murwie, długonie, lepniaki i bladawce, myślące skrzynki i poetyckie maszyny, połączył fantastycznonaukową tkaninę z językiem baśni (Klechdy sezamowe - Leśmiana) – tworząc "język staroroboci" i cybernowoczesne średniowiecze z inkwizycją nieokiełznanej technologii.
"Długo się elektrycerz ów sposobił na wojnę, przypasowując sobie coraz to ostrzejsze konduktory, coraz to raźliwsze iskrownice, miotacze i spychacze...".

http://bareya.blogspot.com/2013/09/dylematy-lemoniady-stanisaw-lem.html
« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2016, 10:24:33 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 19, 2016, 10:11:33 pm »
Ty,. przemordowałem się (długość tekstu), ale NIC o klechdach nie znalazłem...
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3733
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 19, 2016, 10:24:08 pm »
Ty,. przemordowałem się (długość tekstu), ale NIC o klechdach nie znalazłem...
R.
Toć wyjąłem i kursywą zacytowałem. Mam pogrubić? Robi się.  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 19, 2016, 10:45:31 pm »
Masz na myśli ten cytat:
Cytuj
połączył fantastycznonaukową tkaninę z językiem baśni (Klechdy sezamowe - Leśmiana) – tworząc "język staroroboci" i cybernowoczesne średniowiecze z inkwizycją nieokiełznanej technologii.
To jest to, co "inni rzekli"?
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3733
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 19, 2016, 11:37:05 pm »
Masz na myśli ten cytat:
Cytuj
połączył fantastycznonaukową tkaninę z językiem baśni (Klechdy sezamowe - Leśmiana) – tworząc "język staroroboci" i cybernowoczesne średniowiecze z inkwizycją nieokiełznanej technologii.
To jest to, co "inni rzekli"?
R.
No, a co?
Jaki włos zamierzasz znów rozszczepić swą kolubryną?  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 19, 2016, 11:41:32 pm »
Ty, ale- wracając do mojego pierwotnego pytania - to oznacza, że Mistrz nic nie mówił o "Klechdach sezamowych". Dobrze rozumiem?
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3733
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 20, 2016, 12:12:00 am »
Ty, ale- wracając do mojego pierwotnego pytania - to oznacza, że Mistrz nic nie mówił o "Klechdach sezamowych". Dobrze rozumiem?
R.
Nie wiem. Analizował interpretacyjnie i stylistycznie wiersze Leśmiana, ale żeby klechdy? Nie pamiętam.
Dorzucę jeszcze jednego, co mu się wydaje.
Wojciecha Orlińskiego.
"Lem jednak jako pierwszy pisarz s-f dokonał oryginalnej sztuczki stylistycznej - połączył fantastyczno naukowy sztafaż...z językiem baśni, przypominającym "Klechdy sezamowe" Leśmiana (skądinąd produkt podobnego eksperymentu stylistycznego - połączenie motywów "Baśni z 1000 i jednej nocy" z językiem stylizowanym na staropolski)"
Słownik terminów lemowskich - hasło; bajki robotów.
Dalszy trop zatem, to Pasek i Swift.
O tym ostatnim  akurat mówił..."obaj bardzo nie lubimy człowieka, więc jeden z nas wymyślił konie".
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2016, 12:13:54 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 20, 2016, 12:39:09 am »
Dobra. Mam jasność co do komentowania "Klechd" przez Mistrza. A czy Mistrz mówił coś o "Kubusiu Puchatku"?
Dobranoc (ale niezłośliwie ani ironicznie, tylko jest późno i idę sapać, no, spać).
:-)
s.

Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3737
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 20, 2016, 02:38:53 am »
Stapledon "Odd John"
Sądzę, że bez "Johna" "GOLEM..." by się nie urodził...
Uuulala...po takim entree nie było wyjścia - klik i przyznaję pierwsze zdania - uderzające:)
Od zdania do zdania - przeczytałam 5 rozdziałów (ten ostatni nieco jednak mnie zdegustował...What must be, must be.)
Pomyślałam, że to mógłby być punkt, w którym Lem postanowił odczłowieczyć Johna i zrobić z niego Golema.
Jednak inaczej czyta się o pozbawionym emocji komputrze, a inaczej o człowieku - nawet superior - któren uzasadnia swoje występki.
Powinno mu rozumu starczyć, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji?
Hm...chyba faktycznie ważna pozycja - chociaż jeszcze trochę do końca mam - wstępnie jestem za:)
Tylko ten sam problem co z Hofstadterem - po angielsku? Chociaż niby ten John jest Jaśkiem...
Żuławski " Na srebrnym globie"
Cytuj
ps. Co do upierania się: upierałbym się jednak i przy Żuławskim ("Na Srebrnym Globie" i "Zwycięzcy"), nie dla ponadczasowych wartości tej prozy, a dla wpływu na Mistrza.
Cytuj
Nigdy nie ważyłem się na stylistyczne rozpasanie. Jeśli weźmie pan do ręki Na srebrnym globie Żuławskiego - książkę, którą kocham i której wiele zawdzięczam - to łatwo znajdzie pan emfatyczne wykrzykniki: "O Ziemio! Ziemio utracona!" Wstydziłbym się tak pisać. "O atomie! Atomie mój kochany!" Dla mnie jest to niemożliwe.
"Tako rzecze Lem. Stanisław Bereś rozmawia ze Stanisławem Lemem", rozdział "W pajęczej sieci", str.111
To chyba wchodzi na listę?;)
Dorzuciłby leśmianizmy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Le%C5%9Bmianizmy
I pytanie - jaka książkę czyta się 40 razy w życiu?
Zakładając przesadę, niech tylko 20. To i tak średnio co 3 lata.
...łabym też...
Prus "Lalka"
Za Geista i fullareny?;)
Jest odpowiedni fragment w Tako rzecze... - obrywa się Tokarczuk, która napisała książkę o...:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49787/lalka-i-perla
Oj...że Lalka o miłości, a Tokarczuk o sznurze pereł, przeczytał połowę, ale to dla 10 latków, obraziła Lemowy rozum, polemizowałby z nią, ale musiałby doczytać jej książkę do końca - no, lekko nie ma:)))
Cytuj
Będąc w Wiedniu, chyba z dziesięć razy przeczytałem tę powieść Prusa, bo jest w niej wiele wspaniałego mięsa - narracyjnego i psychologicznego.
"Tako rzecze Lem. Stanisław Bereś rozmawia ze Stanisławem Lemem", rozdział "Lube czasy" str.454
Hm...może tą książką łapał oddech, bo bezkresach kosmosu?:)
W końcu nie musiał czytać dokładnie - za każdym razem. Wyrywkowo. Dla złapania kontaktu z własnym gatunkiem - bo Lem mówiący o książce o miłości?:)

Margines dla St - Tako rzecze Lem chyba najkorzystniej wypada w e-booku, bo papierowe egzemplarze chodzą około 100zł i to sporadycznie.
Jak za darmo:
http://www.publio.pl/tako-rzecze-lem-stanislaw-lem,p94216.html
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3733
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 20, 2016, 03:19:56 am »
Cytuj
Prus "Lalka"
Za Geista i fullareny?;)
Cytuj
bo Lem mówiący o książce o miłości?:)
Rzekłaś  :)
Ten tego...a Lolita?  ::)
O miłości do kobiety ulepionej z innej gliny...jakieś skojarzenia?
Poważniej - Lalka to gruba książka, dużo wątków, poboczności i dobrze się ją czyta, więc może faktycznie dla mięsa tylko.
Ale ona jest też  o zmianie. Fundamentalnej.
Fotograficznie niemal chwyta moment przechodzenia społeczeństwa feudalnego w kapitalistyczne. Starcie się dwóch, mentalnie różnych, stanów społecznych - dumnej ba, pyszałkowatej ale ubożejącej i w sumie zagubionej bo ze uczuciem schyłkowości arystokracji i nowej, prężnej, jeszcze z kompleksami (a już z pieniędzmi) grupy mieszczańskiej. Może jeszcze prymitywnej, lecz witalnej, bez przeszkadzających ogonów "ewolucyjnych"  i lepiej odnajdującej się w nowych realiach (lepniaki v/s roboty?).
Ze świadomością, że do niej należy przyszłość, bo to wyrok losu, konieczność dziejowa etc.
Dużo później i znacznie krócej to samo zawarł Lampedusa w Lamparcie.
Smutek nieuchronności i konieczność wpasowania się (z pogardą) w nowe.
He, na siłę trochę kręcę i wcale się lalkowo nie upieram. Zdziwionym tylko, że Lem słynący z braku czasu na pierdoły, znalazł czas na powtarzanie tej...musi coś w niej być.
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2016, 03:40:57 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8453
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 20, 2016, 11:04:11 am »
Sądzę, że bez "Johna" "GOLEM..." by się nie urodził...
Uuulala...po takim entree nie było wyjścia - klik i przyznaję pierwsze zdania - uderzające:)
Od zdania do zdania - przeczytałam 5 rozdziałów

Mówiłem? ;)

(ten ostatni nieco jednak mnie zdegustował...What must be, must be.)
Pomyślałam, że to mógłby być punkt, w którym Lem postanowił odczłowieczyć Johna i zrobić z niego Golema.

Pamiętam, że miałem - lata temu - identyczne wrażenie. Że decyzja o takiej, a nie innej, naturze GOLEMa wynikała właśnie z końcówki "Johna", w której się z tego jacyś "X-Men" robią (skojarzenie również uprawnione, ponoć byli nim i "Doom Patrolem" inspirowani; motyw walki o wyspę zresztą na żywca rżnięty*).

* Nawiasem: jasno widać co potrafił wycisnąć ze Stapledona Lem, a co Amerykanie...

Jednak inaczej czyta się o pozbawionym emocji komputrze, a inaczej o człowieku - nawet superior - któren uzasadnia swoje występki.
Powinno mu rozumu starczyć, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji?

Z tym Johnem to jest ogólnie ten kłopot, co z pewnymi ideologami. Póki stoi z boku i ocenia, to by człowiek w zachwycie przyklaskiwał (prawie) każdemu zdaniu. A jak się do praktyki bierze, to by człek - jak NEX ;) - pistoletu szukał.

Hm...chyba faktycznie ważna pozycja - chociaż jeszcze trochę do końca mam - wstępnie jestem za:)

W sumie koniec nie jest ważny (tzn. - jeśli będziemy omawiać, sądzę, że się nad nim prześlizgniemy). Lem w "Fif'ie" wprost pisze, że istotna jest część pierwsza i fragmenty drugiej.

Tylko ten sam problem co z Hofstadterem - po angielsku? Chociaż niby ten John jest Jaśkiem...

"John" ma polski przekład, tylko nędzny. I z kuriozalnym wstępem (czy posłowiem?).

Żuławski " Na srebrnym globie"
/.../
Cytuj
Nigdy nie ważyłem się na stylistyczne rozpasanie. Jeśli weźmie pan do ręki Na srebrnym globie Żuławskiego - książkę, którą kocham i której wiele zawdzięczam - to łatwo znajdzie pan emfatyczne wykrzykniki: "O Ziemio! Ziemio utracona!" Wstydziłbym się tak pisać. "O atomie! Atomie mój kochany!" Dla mnie jest to niemożliwe.
"Tako rzecze Lem. Stanisław Bereś rozmawia ze Stanisławem Lemem", rozdział "W pajęczej sieci", str.111
To chyba wchodzi na listę?;)

Czyli "Na Srebrnym..." mamy potwierdzone z kolejnego źródła. A i "Zwycięzcę" bym dorzucił, choćby za ideę Obcości nieprzezwyciężonej. Sądzę, że dostatecznie uzasadni to "Fif'a" - tom 2, "IX. Utopia i futurologia", podrozdział "Modele socjoinwolucji". Porównywanie z Wellsem, chwalenie kreacji Szernów, wychwalanie obrazu upadku pozaziemskiej kolonii przeciwstawionego modnym wydumiskom Aldissa (demaskowanym jako naiwne)...

ps. "Lalkę", sądzę, dorzucamy. Za to mięso. Swifta też wypada ("Dzienniki..." się nim żywiły). Hofstadtera takoż bym dał. Spora część z nas potrafi po angielsku choć trochę, a projekt akademicki - młódź teraz w językach kształcona.

To może ułożymy listę tych kandydatur do dodania (edytować skrzatowego posta nie śmiem, choć niby nam dozwolono)?

Trochę nadprogramowo:
Ale ona jest też  o zmianie. Fundamentalnej.
Fotograficznie niemal chwyta moment przechodzenia społeczeństwa feudalnego w kapitalistyczne. Starcie się dwóch, mentalnie różnych, stanów społecznych - dumnej ba, pyszałkowatej ale ubożejącej i w sumie zagubionej bo ze uczuciem schyłkowości arystokracji i nowej, prężnej, jeszcze z kompleksami (a już z pieniędzmi) grupy mieszczańskiej. Może jeszcze prymitywnej, lecz witalnej, bez przeszkadzających ogonów "ewolucyjnych"  i lepiej odnajdującej się w nowych realiach (lepniaki v/s roboty?).
Ze świadomością, że do niej należy przyszłość, bo to wyrok losu, konieczność dziejowa etc.
Dużo później i znacznie krócej to samo zawarł Lampedusa w Lamparcie.
Smutek nieuchronności i konieczność wpasowania się (z pogardą) w nowe.

Fakt, Lampedusa świetnym pisarzem był, z tych socjologizujących. Tylko bym się ucieszył, gdyby Mistrz go gdzie chwalił. Ale chyba nie? Choć jak się cytat znajdzie, to i jego bym dodał.

Edyta ;):
Jeszcze jedno - Lem ze Stapledonem omawiał Borgesa, strukturę Apokryfów też mu podebrał... Wypadałoby chyba i Jorgego z Burgos ;) do listy dodać... Tylko z czym konkretnie? Na 100% "Tlön..." i "Biblioteka Babel" (którą Mistrz w "Fif'ie" omyłkowo zwie "Labiryntem"). "Pierre Menard..." chyba też. Ale co jeszcze?
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2016, 04:43:21 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3733
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 20, 2016, 02:27:17 pm »
He, tak z ciekawości wrzuciłem w paszczę gógla zbitkę Lem Prus. Wyskoczyło takie cóś na literackim blogu Konrada Urbańskiego.
Nie o Lalce, a o Widziadle. Hmmm...
- Rozmaitych pijaków zdarzało mi się spotykać: takich, co widywali diabły, węże, robactwo… Ale takiego, który zobaczył kinematograf w pustym pokoju, to jeszcze nie spotkałem…
- To o nas!... Oburzył się Pijankiewicz.[5]
Pewne podobieństwo w konstruowaniu zakończenia można dostrzec we fragmencie Dzienników gwiazdowych Lema:
Powiadano potem, że historię tę zmyśliłem, a co złośliwsi pozwalali sobie na insynuacje, jakobym miał słabość od alkoholu, skrzętnie ukrywaną na Ziemi, której hołduję śmiało w ciągu długich lat podróży kosmicznych.[6]
Główny bohater Dzienników, Ijon Tichy, jest konsekwentnie oskarżany przez swoich przeciwników o nadużywanie alkoholu, co ma odjąć jego przygodom status realizmu. Podobnie u Prusa – alkohol ma odjąć wizji cechy prawdopodobieństwa.

http://littelratura.blogspot.com/2012/10/prus-futurysta-czyli-xx-wieczna.html
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2016, 02:29:45 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 20, 2016, 02:40:45 pm »
Inna beczka: ośmieliłem się dziś napisać do pana Stanisława Beresia, i on mi życzliwie odpisał, że gdy chodzi o TRL, to raczej tylko allegro.
Dlaczego takich książek się nie dodrukowuje?
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3737
    • Zobacz profil
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 21, 2016, 12:45:36 am »
Ten tego...a Lolita?  ::)
Może ona jednak za inne walory - niż pochwała miłości? :-\
Cytuj
O miłości do kobiety ulepionej z innej gliny...jakieś skojarzenia?
Nie wiem czy z innej i czy o miłości, ale same nieszczęścia. Czyli Panpojemnikowa skojarzanka;)
Cytuj
Poważniej - Lalka to gruba książka, dużo wątków, poboczności i dobrze się ją czyta, więc może faktycznie dla mięsa tylko.
Ale ona jest też  o zmianie. Fundamentalnej.
Jasność i lampartowatość.
(ten ostatni nieco jednak mnie zdegustował...What must be, must be.)
Pomyślałam, że to mógłby być punkt, w którym Lem postanowił odczłowieczyć Johna i zrobić z niego Golema.
Pamiętam, że miałem - lata temu - identyczne wrażenie. Że decyzja o takiej, a nie innej, naturze GOLEMa wynikała właśnie z końcówki "Johna"
To jednak masz większą wytrzymałość - bo u mnie już po 5 rozdziale – takie wrażenia;)
Cytuj
To może ułożymy listę tych kandydatur do dodania
- Lalka już jest
- Żuławski "Na srebrnym globie"
- Stapledon " Odd John"
- Hofstadter - o ile inglisz wchodzie w grę
- Witkacego "Nienasycenie" ja muszę uzasadnić;))
- Camusa - liv
- Borgesa - Ty (wszystkie wymienione opowiadania są w "Fikcjach")
- Swifta - ktoś:)
Chociaż dla mnie wszyscy są "na miejscu"  - ale trzeba wesprzeć cytatami.
I zdecydować się na tytuły.
Przy okazji mam takie pytanko porządkowe - czy lista tych pozycji nie byłaby czytelniejsza gdyby przerobić ją wg autorów?
Spis tytułowy wg mnie nieco utrudnia ogląd, hm?:)
Nie o Lalce, a o Widziadle. Hmmm...
Ciekawe te zastawienie Pruso-Lema. Trzeba prześwietlić;)
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2016, 12:53:35 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Biblioteka Stanisława Lema
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 21, 2016, 10:27:08 am »
Czy coś przeszkadza, żeby były dwie listy?
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )