Autor Wątek: Socjobiologia a Gender  (Przeczytany 10379 razy)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 04, 2013, 01:10:22 am »
Można sobie kuć, co się chce, także terminy. Natury nie oszukasz. Nad instynktami władzy nie mamy, możemy je jedynie ignorować, o ile stanie nam silnej woli.
Nie ten etap. W obecnym jeszcze przyjmuje się niemożność zmiany orientacji, bo to było wygodne. Cel został osiągnięty i teraz widzimy przygotowanie pod zmianę o 180 stopni i orientacja będzie wolnym wyborem.

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2149
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 04, 2013, 01:10:39 am »
No, gdyby tylko o badania chodzilo, mozna by machnac reka, zwlaszcza, a wlasciwie jedynie, gdyby nie finansowac tego z pieniedzy podatnika. Niech by sobie, a Muzom badali to, albo jakie sa wymiary tylnej dziurki ptaszka zwanego Kukulcielem, albo jak sie Wije Bedawelskie wija. Obawiam sie jednak, ze jak to juz bywalo z innymi filozofiami spolecznymi typu Marksizm, przestanie to byc rodzajem akademickiej propozycji i nabierze innych wymiarow. W linku Liva, jak zywo smierdzi Marksizmem. Wszystko rowno, uciskany zenski i seksualno-mniejszosciowy proletariat, szowinistyczne patriarchalne spoleczenstwo, kobiety na traktory, ekonomiczna opresja klasowo-plciowa, chlopcow i facetow ucipiac, kobiety maskulinizowac, bogatych ubiedniac, biednych wzbogacac, wysokich przycinac, niskich naciagac... ::)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2013, 01:13:23 am wysłana przez NEXUS6 »

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 04, 2013, 01:19:43 am »
No, gdyby tylko o badania chodzilo, mozna by machnac reka, zwlaszcza, a wlasciwie jedynie, gdyby nie finansowac tego z pieniedzy podatnika. Niech by sobie, a Muzom badali to, albo jakie sa wymiary tylnej dziurki ptaszka zwanego Kukulcielem, albo jak sie Wije Bedawelskie wija. Obawiam sie jednak, ze jak to juz bywalo z innymi filozofiami spolecznymi typu Marksizm,
Gender jest nazywana marksizmem kulturowym. Związek z myślą Engelsa jest tu znaczny, dodatkowo pomysł o jednej zasadniczej nierówności powodującej całe zło świata. Po jej usunięciu nastanie doczesna szczęśliwość... Walka klas nie wyszła to tera walka płci.

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 905
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 04, 2013, 01:25:14 am »
Łooow, na forum wojujących ateistów status quo, jak się osiąga, czyli można iść spokojnie spać !
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 04, 2013, 01:40:18 am »

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2149
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 04, 2013, 01:41:47 am »
No, gdyby tylko o badania chodzilo, mozna by machnac reka, zwlaszcza, a wlasciwie jedynie, gdyby nie finansowac tego z pieniedzy podatnika. Niech by sobie, a Muzom badali to, albo jakie sa wymiary tylnej dziurki ptaszka zwanego Kukulcielem, albo jak sie Wije Bedawelskie wija. Obawiam sie jednak, ze jak to juz bywalo z innymi filozofiami spolecznymi typu Marksizm,
Gender jest nazywana marksizmem kulturowym. Związek z myślą Engelsa jest tu znaczny, dodatkowo pomysł o jednej zasadniczej nierówności powodującej całe zło świata. Po jej usunięciu nastanie doczesna szczęśliwość... Walka klas nie wyszła to tera walka płci.
Marksizm kulturowy to szersze pojecie, gender moze byc skladowa tegoz.

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7270
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 04, 2013, 09:45:41 am »
Zwykłym ludziom te gędery wiszą równo. Hałas robi tylko światowy postęp. Jak zawsze. Na szczęście era ideologii minęła bezpowrotnie :-)
vosbm
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9952
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 04, 2013, 10:01:55 am »
O, toczka w toczkę myślę to samo, dodałbym tylko do postępu konserwę, albo ogólnie "walczących". Taka piosenka Młynarskiego była "W co się bawić" i ona to idealmento podsumowuje.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 04, 2013, 04:22:30 pm »
Zwykłym ludziom te gędery wiszą równo. Hałas robi tylko światowy postęp. Jak zawsze. Na szczęście era ideologii minęła bezpowrotnie :-)
vosbm
Masz w rodzinie jakieś dziecko? Wisi Ci jego los?
Ktoś stara się o dotacje UE?

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 09, 2013, 12:07:14 am »
Ech ot o tym myślałem, a nie o Ondrocu:
Homo Autofac Sapiens: Samorób Rozumny, miał osiagnąć harmonie i szczęście nadając sobie takie formy ciała i duszy, jakie chce

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2180
    • Zobacz profil
    • Hokopoko
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 20, 2013, 03:15:23 pm »

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
    • a może tak pomóc dzieciakom?
    • Email
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 22, 2013, 08:57:49 pm »
OJP, panowie drodzy. Gender jest po prostu prądem w socjologii i//lub antropologii, który zajmuje się badaniem (nie udowadnianiem tezy, badaniem) czy i w jakim zakresie nasze zachowania "związane z płcią" są naprawdę związane z płcią (czyli wpływa na nie odmienna budowa mózgu i/lub hormony płciowe), a w jakim - wszczepione kulturowo. To, co spowodowało, że gender jest tak dyskusyjne (a jednocześnie ideologizowane przez obie strony sporu), to twierdzenie, że bardzo dużo zachowań "naturalnie związanych z płcią" wcale nie wynika z natury, ale z kultury.

Wielu osobom, szczególnie o konserwatywnym światopoglądzie, takie twierdzenie przeszkadza. Z drugiej strony - tak, wiele działaczek kobiecych nagina odkrycia gender do absurdu. I to jest medialny spór - głośny i wyraźnie spolaryzowany. I bezsensowny, bo naprawdę nie mający wiele wspólnego z gender jako nauką.

Zastanówcie się - tak szczerze - czy np. fakt, że na tym forum jest niewiele kobiet wynika z naturalnych różnic płci? A może z tego, że dziewczynkom nikt w dzieciństwie nie dawał do czytania fantastyki, wychodząc z założenia, że "rakiety i tak jej nie zainteresują"? Czy fakt, że mężczyźni mniej zajmują się dziećmi naprawdę wynika z ich natury (pomijam pierwszy okres niemowlęctwa i karmienie piersią)? Bo ja, obserwując jak mój mąż zajmuje się naszą córką, naprawdę nie widzę, żeby był w tym gorszy ode mnie (a jest wręcz lepszy od własnej matki). Chociaż miał na początku takie WYUCZONE podejście "bo ty się znasz lepiej na dzieciach". I czy wy wszyscy interesujecie się piłką nożną, bronią i samochodami? A może któryś z was gotuje albo zajmuje się np. ogrodem (kwiaaaatki, to takie niemęskie)?

I jeszcze jedno - jeżeli chodzi o ludzi, którzy zmieniają płeć. Naprawdę wydaje się wam, że to jest takie nic, przeciwstawić się całemu swojemu wychowaniu, formowaniu od najmłodszych lat, brać zastrzyki hormonalne i ogólnie rozjechać sobie gospodarkę dokrewną organizmu, a potem jeszcze poddać się serii nie zawsze bezpiecznych operacji? I, last but not least, narazić się na (zależnie od społeczeństwa) głupie komentarze, wrogość "przyjaciół", szyderstwa albo i pobicie? Czy ktokolwiek robiłby coś takiego dla kaprysu?

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3732
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 23, 2013, 12:52:28 pm »
Cytuj
OJP, panowie drodzy.
:)
Zastanawianie się, badanie, a nawet miękkie wnioskowanie, nie budzi chyba zastrzeżeń?
Raczej strona praktyczna-stosowana. Te programy w przedszkolach, żądania parytetów etc.
Cytuj
że bardzo dużo zachowań "naturalnie związanych z płcią" wcale nie wynika z natury, ale z kultury.
Ja nie zgodziłbym się jednak na taką opozycję. Związki są ewidentne, ale albo-albo?
To nie.
Za bardzo marksistowska ta dychotomia (człowiek podporządkowuje przyrodę sam będąc jej częścią), może heglowska, na pewno uproszczona.
Najpierw trzeba by ustalić co rozumiemy pod tymi pojęciami.
U Ciebie natura to mózg i hormony, ja widzę to szerzej. Także środowisko.
Ma wpływ na mózg i hormony? Czytam akurat o początkach futurystów, dadaistów (w sumie nihilistów a potem rewolucjonistów) i innych modern.
Niby od rzeczy, ale trochę, nie.
Ich kultura zrodziła się z nowej natury, przetworzonej przez kulturę (masa-miasto-maszyna).
Podstawą była negacja. W nowej naturze nowa kultura. Rozwalić starą.
Ale skutkowało to przetworzeniem też natury (w sensie środowiska).
To jest przemieszane, sprzęgane zwrotnie z, jednak, pewną wtórnością kultury. Nb. wiekszość wylądowała koniec końców w komunizmie. A część w faszyzmie.
I sama płciowość wreszcie.
Mężczyzna-kobieta to tylko ramki. Natura nie jest prosta.
Choćby anima w facecie, animus w kobiecie. Ich proporcja może być różna i tyleż płciowości. W tym sensie nie ma "prawdziwych", czystych typów kobiet i facetów. Może po skrajach, ale to muszą być wyjątkowo nudne typy.
A jak jeszcze nałożyć na to różnorodność kulturową...?
Tu bardziej mi pasuje teoria queer (ale tylko w tym zakresie).
Każdy jest inny.
Cytuj
I czy wy wszyscy interesujecie się piłką nożną, bronią i samochodami?
Trafiłaś jak kulą w brzytwę...takie nudy zapodać przykładowo. Tylko polowania i rybołowienia brakuje.
 Jako facet czuję się obrażony ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2013, 01:06:28 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2180
    • Zobacz profil
    • Hokopoko
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 23, 2013, 01:00:05 pm »

Za bardzo marksistowska ta dychotomia (człowiek podporządkowuje przyrodę sam będąc jej częścią), może heglowska, na pewno uproszczona.

Równie dobrze może być chrześcijańska.

Ale ciekawe, że niektórzy na każdym rogu widzą Marksa  :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2013, 11:00:14 am wysłana przez Hokopoko »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3732
    • Zobacz profil
Re: Socjobiologia a Gender
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 23, 2013, 01:09:25 pm »
Cytuj
Równie dobrze może być chrześcijańska.
Racja, to kwestia uprzedzeń. Choć "czyńcie sobie Ziemię poddaną" chyba bardziej z judaizmu.
Ale to jak z genderami, nie rozbierzesz.
Cytuj
Ale ciekawe, że niektórzy na każdym rogu widzą Marksa  :)
Inni zaś Jezusa.  ;)
Znaczy, może oni podobni?

« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2013, 01:16:17 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią