Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Lipiec 06, 2018, 10:13:20 pm »
Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.
Niestety, Hoko. Mam do dyspozycji wyłącznie opis beletrestyczny. Na temat badań w tym zakresie nic mi nie wiadomo ::)

W takim razie nie masz argumentów na obronę swojej tezy.
Swoją drogą, nie widziałeś nigdy, jak kot bawi się myszą? Dla przyjemności czy nie? Takie rzutowanie naszych odczuc na zwierzeta jest problematyczne.
Zresztą i Suworow mógł coś z tymi gołebiami zaobserwować (i ewentualnie dokolorować). Ale nie o żadną przyjemność by tam szło, tylko o dominację. W ptasich stadach panuje hierarchia, każdy osobnik ma swoje miejsce, a słabsze dostają czesto po głowie. Do zabójstw z reguły nie dochodzi, ale czasem może się pewnie zdarzyć. Obserwowano to dość dokładnie u kur - nic wesołego.
92
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 06, 2018, 09:43:40 pm »
Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.
Niestety, Hoko. Mam do dyspozycji wyłącznie opis beletrestyczny. Na temat badań w tym zakresie nic mi nie wiadomo ::)
93
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Lipiec 06, 2018, 09:34:21 pm »
jak mierzono przyjemność gołębi?
Dopiero teraz przypomniałem sobie, gdzie przeczytałem o tych gołębi.
Agent wszystkich wywiadów świata, zdrajca, wróg rodzaju ludzkiego Wiktor Suworow:

Strzałka na zegarze drgnęła. Jeszcze sześć minut. Tuż koło dworca znajduje się wielka budowa. Może poszerzają hale dworcowe, może budują hotel. Spod rusztowania wyłania się zgrabna konstrukcja, jakby wieży. Ściany z brązowego metalu, okna też ciemne, prawie brunatne. Wysoko w niebie — robotnicy w pomarańczowych kaskach. Gołebie na gzymsach. Jeden z gołębi powoli i w skupieniu zabija swojego towarzysza. Dziobem w łepek: bęc, bęc. Chwilę odczeka. I znów dziobem. Gołąb to obrzydliwe ptaszysko. Ani jastrząb, ani wilk, ani krokodyl nie zabijają dla zabawy. Gołębie zabijają swoich współbraci wyłącznie dla rozrywki. Zabijają powolutku, rozkładają przyjemność.
Żebym tak miał w ręku karabin Kałasznikowa! Przerzuciłbym bezpiecznik na ogień ciągły, zarepetowałbym jednym ruchem dłoni — i straszliwy huk targnąłby dworcowym placem pogrążonej w półśnie Bazylei. Pociągnąłbym długą serią w gołębia-zabójcę. Rozłupałbym go ołowiem, zamieniłbym w strzęp pierza i krwi. Ale nie mam przy sobie karabinu. Nie jestem w Specnazie, lecz w agenturalnym zdobywaniu informacji. Szkoda. Przecież zabiłbym naprawdę, nie przyszłoby mi na myśl, że ratując słabego gołębia przed powolną śmiercią, ratuję zarazem zabójcę. Wszystkie one mają tę samą gołębią naturę. Dojdzie do siebie, oprzytomnieje, wyszuka obok słabszego — i łup! Dziobem w łeb! Gołąb to odrażający ptak. A przecież są ludzie, którzy tego bezwzględnego mordercę mają za symbol pokoju.
Słaby gołąb na gzymsie rozrzucił skrzydła. Główka mu zwisa. Silny gołąb cały zebrał się w sobie. Dobija. Cios. Jeszcze jeden. Wali z całych sił. Czubek dzioba ma czerwony od krwi. Rób swoje, na mnie czas. Do toalety. Na ściśle tajną operację.
"Akwarium"



Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.

94
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 06, 2018, 09:28:13 pm »
jak mierzono przyjemność gołębi?
Dopiero teraz przypomniałem sobie, gdzie przeczytałem o tych gołębi.
Agent wszystkich wywiadów świata, zdrajca, wróg rodzaju ludzkiego Wiktor Suworow:

Strzałka na zegarze drgnęła. Jeszcze sześć minut. Tuż koło dworca znajduje się wielka budowa. Może poszerzają hale dworcowe, może budują hotel. Spod rusztowania wyłania się zgrabna konstrukcja, jakby wieży. Ściany z brązowego metalu, okna też ciemne, prawie brunatne. Wysoko w niebie — robotnicy w pomarańczowych kaskach. Gołebie na gzymsach. Jeden z gołębi powoli i w skupieniu zabija swojego towarzysza. Dziobem w łepek: bęc, bęc. Chwilę odczeka. I znów dziobem. Gołąb to obrzydliwe ptaszysko. Ani jastrząb, ani wilk, ani krokodyl nie zabijają dla zabawy. Gołębie zabijają swoich współbraci wyłącznie dla rozrywki. Zabijają powolutku, rozkładają przyjemność.
Żebym tak miał w ręku karabin Kałasznikowa! Przerzuciłbym bezpiecznik na ogień ciągły, zarepetowałbym jednym ruchem dłoni — i straszliwy huk targnąłby dworcowym placem pogrążonej w półśnie Bazylei. Pociągnąłbym długą serią w gołębia-zabójcę. Rozłupałbym go ołowiem, zamieniłbym w strzęp pierza i krwi. Ale nie mam przy sobie karabinu. Nie jestem w Specnazie, lecz w agenturalnym zdobywaniu informacji. Szkoda. Przecież zabiłbym naprawdę, nie przyszłoby mi na myśl, że ratując słabego gołębia przed powolną śmiercią, ratuję zarazem zabójcę. Wszystkie one mają tę samą gołębią naturę. Dojdzie do siebie, oprzytomnieje, wyszuka obok słabszego — i łup! Dziobem w łeb! Gołąb to odrażający ptak. A przecież są ludzie, którzy tego bezwzględnego mordercę mają za symbol pokoju.
Słaby gołąb na gzymsie rozrzucił skrzydła. Główka mu zwisa. Silny gołąb cały zebrał się w sobie. Dobija. Cios. Jeszcze jeden. Wali z całych sił. Czubek dzioba ma czerwony od krwi. Rób swoje, na mnie czas. Do toalety. Na ściśle tajną operację.
"Akwarium"


Cytuj
jak zauważył autor tej ostatniej, nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa etc.
A to skąd? Głos Pana, wydaje się?
...byle postępować cierpliwie i powoli...
Stary, mądry Lem... nie chciałoby się myśleć, że tym razem ma rację...
95
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Lipiec 06, 2018, 06:59:38 pm »
@ Hokus

Świetne pytanie o tę gołębią frajdę :-)

R.
96
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Lipiec 06, 2018, 06:03:42 pm »
O, tu około miliona tak
Oj, livie...cóż to za przeklęty nasz gatunek – Monstroteratum Furiosum? Dlaczego właśnie wielka małpa z rzędu naczelnych osiągnęła rozum? Dlaczego nie jakieś bardziej pokojowe zwierząntko – tiger lub anakonda naprzykład? Czytałem gdzieś, że ze wszystkich istot żywych tylko człowiek i gołębie zabijają dla przyjemności.

jak mierzono przyjemność gołębi?

Cytuj
Wiesz co, czasem wydaje mi się, iż cała ludzkość dzieli się co najmniej na dwa odrębnych gatunki.
Na większość - podobnych do tych którzy dokonali wspomnianych wyczynów. I  na znikomo małą mniejszość – podobnych do autorów twierdzeń Cauchy’ego, koncertów na skrzypce Mozarta lub „Próżni doskonałej”.

jak zauważył autor tej ostatniej, nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa etc.


97
Forum po polsku / Odp: Lem w szkole
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 06, 2018, 05:17:21 pm »
Jeszcze raz dzięki wszystkim trzymającym za nas kciuki i pozdrawiamy wakcyjnie!
Do wysłania tekstu potrzebuję jakiś adres. Jeśli ktoś nie chce go upubliczniać, może napisać na moją pocztę: borys97@poczta.onet.pl
Miałem na myśli wysłanie scenariusza w formacie dokumentu tekstowego albo skanów stron. Adres email występuje w moim profilu, oto, proszę:
unserefamilie@meta.ua

Z góry dziękuję Borysie :)
98
Forum po polsku / Odp: Lem w szkole
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lem w szkole dnia Lipiec 06, 2018, 12:39:53 pm »
Jeszcze raz dzięki wszystkim trzymającym za nas kciuki i pozdrawiamy wakcyjnie!
Do wysłania tekstu potrzebuję jakiś adres. Jeśli ktoś nie chce go upubliczniać, może napisać na moją pocztę: borys97@poczta.onet.pl
99
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 06, 2018, 12:13:12 pm »
O, tu około miliona tak
Oj, livie...cóż to za przeklęty nasz gatunek – Monstroteratum Furiosum? Dlaczego właśnie wielka małpa z rzędu naczelnych osiągnęła rozum? Dlaczego nie jakieś bardziej pokojowe zwierząntko – tiger lub anakonda naprzykład? Czytałem gdzieś, że ze wszystkich istot żywych tylko człowiek i gołębie zabijają dla przyjemności.

Wiesz co, czasem wydaje mi się, iż cała ludzkość dzieli się co najmniej na dwa odrębnych gatunki.
Na większość - podobnych do tych którzy dokonali wspomnianych wyczynów. I  na znikomo małą mniejszość – podobnych do autorów twierdzeń Cauchy’ego, koncertów na skrzypce Mozarta lub „Próżni doskonałej”.

Napis pod obrazkiem z czasów rzezi galicyjskiej głosi:
”Les officiers autrichiens achetant les tetes des nobiles polonais„ - austriaccy oficerowie kupują głowy polskich szlachciców.
http://lepszeryglice.cba.pl/temu-ludzie-ludziom/

Achetant? Kupują? Z chłopami rzecz jasna - to bydlęta, zwierzęta, ale "cywilizowane" austriacy? Czy poprawnie zrozumiałem sytuację na obrazku?
100
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 06, 2018, 12:59:23 am »
Cytuj
że główne narzędzie masowego mordu, AK-47,
Jak się chce to wystarczy narzędzie proste - np. kosa, widły, maczeta... O, tu około miliona tak;
Zaopatrzeni w kosy, widły i maczety Hutu 7 kwietnia 1994 ruszyli w poszukiwaniu potencjalnych ofiar Tutsi. Bojówki rozdawały skrzynki z alkoholem, żeby zachęcić mężczyzn do walki. Wprowadzone przed laty przez Belgów dowody osobiste z adnotacją przynależności plemiennej ułatwiały Hutu identyfikację wrogów.
https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1091138,Ludobojstwo-w-Rwandzie-%e2%80%93-tragedia-Tutsi-i-Hutu
A tu, coś z naszej historii - 1846.

Strony: 1 ... 8 9 [10]