Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 09, 2018, 10:12:23 am »
Będę odpowiadał stopniowo, krok po kroku.
Cytuj
Zależy skąd pochodzi impuls i co uważasz za układ. Odpowiednio duża "śnieżka", jak przyleci z kosmosu, to może zruszyć orbitę
Jak już pisałem, za układ uważam Ziemię (bo na innych planetach może i nie być ścian i śnieżnych kulek ;)). „Śnieżka” z kosmosu – to obiekt spoza układu (a może i Układu :) ) i zrozumiało samo przez się, może zmienić pęd Ziemi. Jak ten, nad Tunguzką, z 1908 roku.
Cytuj
jeśli masz wątpliwość - musi ona także dotyczyć dwóch kulek w izolowanym układzie (pusta przestrzeń i dwie kulki).
Przykład bardzo znamienny. Założmy, że obie kulki leżą na jednej prostej, mają jednakowe masę i prędkość. Po zderzeniu obie kulki zatrzymają się. Jeśli umieścić punkt odniesienia w środku masy układu, czyli w punkcie zderzenia, wyjdzie, że suma wektorowa pędów równa się zeru do i po zderzeniu, niezależnie od tego, kto ma słuszność – Ty czy ja.
Można zamienić kulki na pudełka z kulkami, wynik będzie ten sam.
Cytuj
Trzeba jeszcze dodać możliwość emisji fotonów a może i grawitonów
Sam pisałeś przecież:
Cytuj
Przy czym poruszamy się w obrębie fizyki klasycznej, poza którą ja nosa nie wysadzam :)
Cytuj
Dobrym modelem plasteliny w tym względzie jest sztywne, sprężyste pudełko wypełnione sprężystymi kulkami.
O, to bardzo dobry model fizyczny, dziękuję.
Uporządkujemy najpierw oznaczenia. O ile zrozumiałem z Twojego wzoru mv1+MV1=mv2+MV2 ,
m – masa sumarna kulek, M – masa ściany, v1 – prędkość kulek do zderzenia, v2 – przeciętna prędkość kulek po zderzeniu, V1 – prędkość ściany do, V2 – pr. ściany po.
Dalej, napiszemy Twoje równianie w formie wektorowej:

    n  ->                    n  ->
m Ʃv1i + MV1 =   m Ʃv2i + MV2
    i=1                       i=1

W Twoim modelu pudełko jest obiektem niesprężystym, ściana natomiast twarda i sprężysta. Założmy jednak, że nasza ściana, lub pewna jej część w miejsce zderzenia, jest złożona nie z cegieł, lecz z takich samych pudełek z kulkami o sumarniej masie M. Co mamy? W miejscu zderzenia znajduje się pudełko, po zderżeniu kulki w środku nabędą pędu. Ale ich ruch już po ułamku sekundy będzie chaotyczny, z tego samego powodu, co i w „pocisku”. Tym bardziej chaotyczny będzie ruch w sąsiednich pudełkach. Pytanie – a czym w istocie różni się to zdarżenie od wyżej opisanego, z dwojgą pudełek? Obaj obiekty po zderzeniu są nieruchomi, „temperatura” natomiast wzrosła.

Rozumowania niby tak niczego, widzę jednak pewną sprzeczność w matematyce. Mianowicie, wektorowa suma pędów „do” jest niezerowa, „po” natomiast dokładnie zerowa. Czy ta sprzeczność jest do usunięcia, czy też nie – na razie nie wiem. A raczej nie, zasada zachowania pędu to rzecz twarda. Dura lex, sed lex, można powiedzieć :).
Może jednak da się obrać taki układ odniesienia, tak żeby pęd sumarny, jak do, tak i po, wynosił zero? Jeden facet twierdził przecież, że ruch to rzecz względna, i wzystko zależy od układu odniesienia - a był on geniuszem...
22
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 08, 2018, 11:28:52 pm »
Może Wojtek O. chciał się popisać, że trudne słówko zna? ;)

Tymczasem wygrzebał mi się taki oto tekst o Demonie Drugiego Rodzaju:
https://dallingtonsmithdita14.wordpress.com/2014/10/26/a-demon-of-the-second-kind-stanislaw-lems-take-on-information-theory/

ps. Trochę o autorze (studenciakiem wonczas był):
https://blogs.city.ac.uk/citylis/2015/05/27/citylis-student-perspectives-dominic-allington-smith-library-service-assistant-and-library-science-student/
https://blogs.city.ac.uk/citylis/2016/02/29/focus-on-alumni-dominic-allington-smith-on-his-work-with-ucl-discovery/
I dysertacji jego:
https://dallingtonsmithdita14.wordpress.com/2015/05/31/anticipating-the-dissertation-an-introduction-to-my-research-project/
(Biografię można sobie darować, ale pod ostatni link proponuję zajrzeć, bo tytuł pracy owej "Anticipating the Internet: how the predictions of Paul Otlet, H.G. Wells and Vannevar Bush have shaped the Digital Information Age", a to co na blogu uznać można za jej rozbudowany abstrakt.)
23
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Styczeń 08, 2018, 08:20:50 pm »
Zależy skąd pochodzi impuls i co uważasz za układ. Odpowiednio duża "śnieżka", jak przyleci z kosmosu, to może zruszyć orbitę ;) . Ogólnie jeśli masz wątpliwość - musi ona także dotyczyć dwóch kulek w izolowanym układzie (pusta przestrzeń i dwie kulki). Ziemię, Słońce i całą resztę można na takie kulki, plastyczne bądź sprężyste rozłożyć. Trzeba jeszcze dodać możliwość emisji fotonów a może i grawitonów, ale poza tym to musi się zgadzać.

Dobrym modelem plasteliny w tym względzie jest sztywne, sprężyste pudełko wypełnione sprężystymi kulkami. Kiedy takie pudło leci z predkością v a kulki są wobec niego nieruchome, to pęd pudełka (załóżmy, że samo pudło jest nieważkie) wynosi nmv, gdzie n to liczba kulek, m ich masa, a pęd każdej kulki to mv. Kiedy pudło trafi w ścianę, to kulki zaczną się odbijać sprężyście od ścianek pudełka i między sobą. Można założyć, że błyskawicznie ich ruch będzie całkowicie chaotyczny (co łatwo sprawdzić rzucając kulkami stalowymi w jakimś sztywnym pudełku - nie odbije się, o ile masa pudełka jest zaniedbywalna w stosunku do masy kulek). Ponieważ kulki są sprężyste, to po odbiciu średnio każda z nich ma taki sam co do wartości pęd mv, ale że będą miały różnie skierowane zwroty, to pędy w sumie zniosą się do zera i pudełko jako układ będzie miało pęd zero. Tak więc "mikroskopowo" jest to to, o czym pisałeś - energia kinetyczna poszła na podniesienie "temperatury" - początkowo kulki w stosunku do pudełka były w bezruchu, a teraz latają po nim jak stado os.

Z drugiej strony wiesz czy nie wiesz jaka jest zawartość pudełka, to o ile znasz jego prędkość i masę (oraz obiektu, z którym się zderzyło), to możesz napisać równianie mv1+MV1=mv2+MV2. No i z tego równania siłą rzeczy "wyjdzie Ci", że obiekt, w który uderzyło pudełko otrzymał pęd, bo inaczej pudełko by się nie zatrzymało. Oczywiście to nie tyle z równania wychodzi, co tak jest skonstruowane równanie, bo tak jest jak dotąd niepodważona eksperymentalnie zasada zachowania pędu. Zwróć uwagę, że bardzo ciekawe jest to, że pudełko przekazuje pęd n kulek o wartości nmv - a równocześnie nadal każda z kulek ma średnio co do wartości taki sam pęd jak przed zdarzeniem :) , co sumarycznie, skalarnie daje również nmv.
24
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 08, 2018, 07:20:55 pm »
Możesz oczywiście tę ścianę zamocować, żeby się nie ruszała, np. do planety. Wówczas w tym równaniu nic się nie zmieni tylko różnica mas sięgnie nie 6 a np. 24 rzędów a ściana będzie owszem nieruchoma względem planety, ale będzie się ruszać razem z planetą.
Niby zastanawiałem się nad takim wariantem. W takim razie mamy do czynienia nie z układem „śnieżka – ściana”, lecz z układem „cała planeta” (naturalnie, jeżeli ściana „zamontowana” do Ziemi, jak jej i należy), śnieżka zaś jest jego nieodłączną częścą. Zdaje mi się, że dowolne ruchy, przesunięcia jej elementów – śnieżki, góry lub nawet kontynentu – nie mogą zmienić jej sumarnego pędu i nawet o mały włos nie zruszą ją z orbity wokół Słońca.

Podobnie jak człowiek, znajdując się w nieruchomej łodzi na gładkiej powierzchni stawu i poruszając się, w żaden sposób nie potrafi wprawić łódkę w ruch, czyli „napędzić” ją. Albo też astronauci, załoga stacji orbitalnej, hasają po całemu statku, stacja zaś bynajmniej nie schodzi z orbity.
Przepraszam, ale w dalszym ciągu nie jestem pewien, że impet „ucieka do Ziemi”.
27
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xpil dnia Styczeń 08, 2018, 03:39:20 pm »
Temat kuli karabinowej oraz co takowa może zrobić z obiektem o dużo większej od siebie masie jest naprawdę interesujący. Jeden z moich ulubionych internetowych rysowników - matematyków zrobił swego czasu całkiem porządną analizę w temacie "czy da się zatrzymać pędzący bezwładnie pociąg za pomocą kul karabinowych?". Bardzo, bardzo polecam, kawał solidnej matematyki i fizyki: https://what-if.xkcd.com/18/
29
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 08, 2018, 12:31:15 pm »
Gadaliśmy tu kiedyś z olką o "Maus" i "Watchmen", to i odważę się tu wspomnieć, że fundnąłem sobie w międzyczasie komiksowo-superbohaterski (głównie powtórkowy) maraton.
"Planetary" (główna seria wraz z tzw. Elseworldami) - w swej klasie wybitne. Ciekawa trójka bohaterów (choć tylko Drummer - stanowiący zarazem odpowiednik Demona Drugiego Rodzaju i staroWODowych Wirtualnych Adeptów - ma warte analiz moce, Jakita to taka Lara Croft - równie uzależniona od adrenaliny - wystrojona jak Trinity, Elijah dysponuje możliwościami a la mortalkombatowy Sub-Zero, Ambrose, wielki nieobecny ;), może stosować sztuczkę z bullet time, jednak styl i psychologia o wszystkim decydują), szczypta magii (choć Ellisowi daleko do - ledwo przywoływanych - okultystycznych fascynacji Morrisona i Moore'a), mnóstwo popkulturowych smaczków (od Fantastycznej Czwórki w roli głównych złych, po trupa Godzilli, Draculę i odpowiedniki Tarzana i Doc'a Savage'a), od niechcenia wrzucone elementy naukowe (nie, żeby z przesadną powagą traktowane, ale niezłe) - szczypta teorii informacji, Multiversum opisywane w kategoriach fizycznego odpowiednika (również niedawno wspominanej) grupy monstrum. Bardzo smakowite połączenie, jeśli kto konwencję lubi.
"All-Star Superman" - gdzie Morrison funduje czytelnikom unowocześniający powrót do korzeni Supka - bez szału* (acz nadal są to stany górne gatunku).
Za to "Marvels" i "Kingdom Come" wciąż mi smakują  (z czego ten pierwszy, statystycznie niżej ceniony, tytuł bardziej), zasadniczo uważam je teraz za ścisłą czołówkę gatunku wraz z wiadomymi historiami Moore'a, Millera i Claremonta z Byrne'm (i "Planetary" rzecz jasna). A odnotować przy tym trzeba, że udatnie rozgrywają różnicę pomiędzy - z lubością czyniącym aluzje do świata za oknem i do własnej bogatej historii - Marvelem a - świadomie stawiającym na mitologiczny ahistoryzm - DC. I pochwalić je za ukazanie superherosów tak potężnymi (i groźnymi!), jak gdy świat był młody, a my nastoletni ;), bo z perspektywy Jedermannów.
"Crisis on Infinite Earths" - poległem na tym. Widać wyrosłem z superbohaterskiej masówki, nawet jak to jej klasyka najklasyczniejsza.
"The Invisibles" i "PaxAmericana" (znów Morrison) - również zacząłem i odłożyłem, ale nie dlatego, że złe. Po prostu uznałem, że zasługują na lekturę w niejakim (no, mniejszym niż np. "Summa..." ;)) skupieniu, na które (po zakończeniu "Planetary") niezbyt mogłem sobie pozwolić.

* choć fani Morrisona, jak to fani Morrisona, szukają tam drugiego, a może i trzeciego z czwartym ;), dna (przypominając w tym miłośników "Primerów", "Incepcji" i "Westworldów" z "Battlestarami..."):
http://funnybookbabylon.com/2008/09/17/requiem-for-a-sun-god-looking-back-on-all-star-superman/
http://mountainofjudgment.blogspot.com/2008/09/all-star-superman-xs-and-os.html
http://neilshyminsky.blogspot.com/2008/09/leo-quintum-is-lex-luthor.html
30
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Styczeń 08, 2018, 11:50:44 am »
Dziękuję, maźku, za obszerną odpowiedź. Wyłożyłeś wyraźnie, zrozumiałe, przejrzyste – wszystko jak na dłoni.
Cała przyjemność - a w każdym razie duża przyjemność - po mojej stronie. To pobudza mnie do myślenia i przemyśliwania dawno zatartych szlaków.

Cytuj
Uznajmy za układ np. nieruchomą scianę i lecącą ku nią kulkę śniegu.
Trzeba umieścić ten punkt w miejscu w którym wektory pędów są równe i mają przeciwny zwrot. Z tym, że Ty założyłeś, że "ściana jest nieruchoma". I tu jest szkopuł, ponieważ to założenie jest niefizyczne. Nie istnieją nieruchome, w znaczeniu niewzruszalne rzeczy. Gdyby zamienić to założenie na ścianę ruchomą, o masie milion razy większej niż masa śnieżki, to biorąc odpowiednio m, v, M, V za masy i prędkości śnieżki i ściany miałbyś oczywiście mv=(M+m)V. W układzie odniesienia związanym z początkowo (w tym układzie współrzędnych) nieruchomą ścianą. M+m możemy uprościć do M, ze względu na nikłość masy m. Mamy więc w uproszczeniu mv=MV. Upraszczając rozumowanie poprzez zdarzenie odwrotne: gdyby w punkcie zero tego układu współrzędnych stała ściana i "odlepiła się" od niej śnieżka z prędkością v - to właśnie w tym punkcie suma wektorowa pędów układu "ściana+śnieżka" będzie zerowa, gdyż mv=MV. Po odlepieniu śnieżki będzie się ona poruszać od tego punktu z prędkością v a ściana przeciwnie z prędkością V. I teraz, puszczając ten film do tyłu masz właśnie taki punkt, w którym pęd układu "śnieżka lecąca na ścianę i ściana" jest zerowy. Gdy patrzysz na ten punkt biorąc za odniesienie "nieruchomą ścianę" (czyli wiążąc układ odniesienia ze ścianą), to będzie on zbliżał się do ściany po trajektorii śnieżki z prędkością V i zetknie się ze ścianą w momencie, w którym trafi w nią śnieżka.

Możesz oczywiście tę ścianę zamocować, żeby się nie ruszała, np. do planety. Wówczas w tym równaniu nic się nie zmieni tylko różnica mas sięgnie nie 6 a np. 24 rzędów a ściana będzie owszem nieruchoma względem planety, ale będzie się ruszać razem z planetą.

Cytuj
Na Ukrainie nauki ścisłe – matematyka, fizyka, chemia – są tradycyjnie na wysokim poziomie, zarówno w szkole jak i na uczelniach.
Wydaje mi się, że za "moich czasów" również było to na wysokim poziomie w Polsce (można dyskutować, czy jest dzisiaj), ale chodzi mi o to, że w odniesieniu do tego poziomu, na jego tle, pojęcie pędu było za mało poruszone.
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10