Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 609540 razy)

xpil

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 66
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2520 dnia: Grudzień 28, 2017, 05:22:56 pm »
Obejrzałem sobie wczoraj w kinie tego całego ostatniego dżedaja i kurdę nie wiem, czy to signum temporis, czy po prostu się starzeję, ale już bez dreszczyka było. Co z tego, że efekty całkiem przyzwoite jak na 2017 rok, skoro fabuła mętna i niejasna, a luk skajłoker nie dość, że stary, to jeszcze zdalny? Moim zdaniem słabe 5/10. Fajnie tylko że tego gościa co miał ewidentne kłopoty dermatologiczne rozchlastali na pół, bo ten to już mi całkiem nie leżał w kontekście.

Tyle w tym fajnego, żeśmy sobie z Żonką wreszcie sami do kina poszli, po raz pierwszy od niepamiętamkiedy.

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10225
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2521 dnia: Grudzień 28, 2017, 11:58:52 pm »
Muszę przyznać rację, że lipa jak diabli. Kiedyś to się mówiło "nikt nic nie wie - czeski film", ale nie wiem, czy to zacne porzekadło jeszcze komuś trąca jakąś strunę...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8800
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2522 dnia: Grudzień 29, 2017, 08:51:33 pm »
Do tego stopnia lipa, że fani twierdzą, iż filmik złożony z obrazków (tzw. cutscenes) z drugiego ze zrebootowanych Battlefrontów (taka seria starłorsowych gier) od tego Epizodu lepszy:

Nie wiem czy nie przesadzają, ale poziom - w istocie - porównywalny.

A fabuła tego battlefrontowego "filmu" też mało odkrywcza - ostro nawiązuje do "Przebudzenia Mocy" - również na pierwszym planie panie (nie powiem, należało im się za lata męskiej w SF-i-pokrewnych dominacji), i w podobną (edypalną?) uśmiercankę tatusiów idą.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2017, 09:51:30 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 566
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2523 dnia: Grudzień 30, 2017, 02:13:01 am »
Trochę bluźnią.....

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8800
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2524 dnia: Styczeń 07, 2018, 05:58:54 pm »
Zrobiłem sobie w międzyczasie drobne wampiryczne rekolekcje ;) powtarzając "Only Lovers Left Alive" (tytuł w oryginale, bo polski przekład nieco gubi) Jarmuscha i "What We Do in the Shadows" (jw.), który reżyserował p. Waititi od ostatniego "Thora".
Pierwszy z tych filmów (choć pod pewnymi względami najbardziej przypomina "The Hunger", drugiego z braci Scottów, znany u nas jako "Zagadka nieśmiertelności") zdaje się być godnym - może nawet udoskonalonym - następcą "Wywiadu z wampirem", przyzwoitą opowieścią o krwiopijcach, z sensem wykorzystującą ich symbolikę. Przy czym mogę tylko polecić, streszczanie nie ma sensu - fabuła jest dość banalna, o wszystkim decyduje obraz (próbka), muzyka, przesłanie i rozmaite smaczki zawarte w warstwie dialogowej.
Drugi - cóż, jak zwykle pozostawił mnie b. chłodnym. Może, po prostu, nie jestem właściwym odbiorcą tego typu humoru.

ps. Wiem, że niby nie do końca SF (choć ten Tesla jarmużowy...), ale skoro nawet Dukaj i Watts...

Edit:
Czytanie "Lovers..." jako historii alternatywnej (by bardziej SFowo było):
http://brightlightsfilm.com/the-end-of-history-in-jim-jarmuschs-only-lovers-left-alive/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2018, 11:44:59 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3950
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2525 dnia: Styczeń 14, 2018, 02:47:01 am »
W końcu wpadł nowy Blady - z grubsza zgadzam się z tym co napisał Nex.
Film robi dźwięk/muzyka i zdjęcia = klimat. To zachowane.
Jak już w innym wątku ktoś zauważył - Joi faktycznie przypomina Halucynę (moja halucynacja pewnie po tym, że nie tak dawno oglądałam serialik o Tichym - przez wzmiankę o Joi - pętlę się;)...ale wg mnie najnudniejsze, najsłabsze w filmie są gadki wstawiane przez Wallace (brakowało mu do pary Gromita;) - nadęty właściciel świata - porażka.
Za to pies pijący whisky? Hm...;))
Maszyna do czytania wspomnień...tja.
Trochę za mało Deckarda i rozmyta końcówka - jakby film miał potrwać jeszcze z pół godziny...ale to chyba faktycznie drzwi do kolejnej odsłony - Revolution 2079 - to może być niestrawne.
Można się przyrzepić tu i ówdzie, ale po co? Całkiem znośne 163 minuty.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8800
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2526 dnia: Luty 19, 2018, 09:39:53 pm »
W stronę słońca.
Tutaj to już w ogóle nie ma co krytykować potknięć i zastanawiać się nad sensem fabuły...styknie jej streszczenie:
Grupa kosmonautów musi dostarczyć na Słońce ładunek jądrowy.

Nie ma. A jednak kogoś na analizy ledwo co wzięło ;):


"Kontakt", zwany przez Mistrza naszego guzik wartym elaboratem, też się doczekał:
« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2018, 09:44:28 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8800
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2527 dnia: Luty 24, 2018, 07:21:49 pm »
Takie pytanko... Oglądał kto "Bez słowa" ("Mute") Jonesa (vel Bowiego juniora)? Z tego co wiem facet dalej inspiruje się klasyką ("Moon" zdawał się nawiązywać do stylu "Odysei..." i "Solaris", tym razem ma być wielkomiejski cyberpunk idący w kierunku "Bladego..."). Krytykom ponoć się nie podoba...


Aha: poza tym media donoszą, że szykuje się trzeci z kolei rimejk "Battlestar Galactica":
http://www.comingsoon.net/movies/news/925457-exclusive-francis-lawrence-talks-battlestar-galactica-movie-more
Prawdę mówiąc zdaje mi się, że poziom abramsowych "StarTreków" to maksimum tego, czego można się spodziewać...
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2018, 07:27:51 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 980
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2528 dnia: Marzec 26, 2018, 12:19:13 am »
Takie pytanko... Oglądał kto "Bez słowa" ("Mute")
Można obejrzeć z przymrużeniem oka jak ktoś lubi "romanse"  ;) Ale dlaczego tu piszę, ano dlatego , że jestem świeżo po obejrzeniu Anihilacji Garlanda i muszę przyznać jestem pod wrażeniem. Nie obyło się od paru byków jak to w sf , mimo to polecam. Wizualnie , aktorsko no i ba nawet muzyczne wstawki nie banalne, w scenariuszu może bym trochę namieszał  8) Film na  podstawie jakieś trylogii  Vandeermeera, Q pewnie będzie wiedział o co chodzi  8)
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2018, 12:25:32 am wysłana przez wiesiol »
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8800
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2529 dnia: Marzec 26, 2018, 01:22:17 am »
jestem świeżo po obejrzeniu Anihilacji Garlanda i muszę przyznać jestem pod wrażeniem.

Tego od "Tesseractu" i "Ex Machina"? To może się skuszę.

Film na  podstawie jakieś trylogii  Vandeermeera, Q pewnie będzie wiedział o co chodzi  8)

Q wie ;).
I da info w ingliszu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Southern_Reach_Trilogy
https://en.wikipedia.org/wiki/Annihilation_%28VanderMeer_novel%29
https://en.wikipedia.org/wiki/Authority_%28novel%29
https://en.wikipedia.org/wiki/Acceptance_%28novel%29
Oraz recki po naszemu ;):
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6791
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6881
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6808
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2018, 07:59:08 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8800
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2530 dnia: Kwiecień 10, 2018, 05:08:07 pm »
Widzieliście zapowiedź nowego "Solo"?


Ja jestem nielicho zaskoczony, bo wygląda na to, że będzie to prawdopodobnie pierwszy film spod znaku "SW", o którym da się powiedzieć, że jest... mało imponujący wizualnie. (W skrócie: jakiś taki ciemny i brudny.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki