Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 80212 razy)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8502
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #420 dnia: Grudzień 17, 2017, 02:30:40 pm »
O ile mnie wzrok, pamięć i przeglądarka nie myli też nie było linkowane...

Szymon Kukulak "Prawdziwy Wszechświat Lema. Opowieści o pilocie Pirxie a realna eksploracja Układu Słonecznego 1959–1971":
http://opcje.net.pl/prawdziwy-wszechswiat-lema/

Oraz... Agnieszka Gajewska "Stanisław Lem a myśl posthumanistyczna":
http://opcje.net.pl/stanislaw-lem-a-mysl-posthumanistyczna/

Oba teksty pochodzą z numeru 4 (105) 2016 Kwartalnika Kulturalnego "Opcje", który poświęcony był Lemowi właśnie:
http://opcje.net.pl/opcje-nr-4-105-2016/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8502
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #421 dnia: Styczeń 07, 2018, 01:50:30 am »
"Przegląd" o Lemie a przewidywaniach okołointernetowych jego (z "idiotami" w tle):
https://www.tygodnikprzeglad.pl/lem-juz-przewidzial/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10003
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #422 dnia: Styczeń 08, 2018, 10:11:45 am »
Dostałem pod choinkę Orlińskiego i zaraz na początku lektury natknąłem się na scenę, w której Lem gmerał w piecu "sztamajzą". Dalibóg, sztamajza - dłuto ciesielskie. Co prawda jak przezornie sprawdziłem weszło to słowo już do gwary również w znaczeniu "łom" lub "drąg" - ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Lem nie wiedział, co to sztamajza...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8502
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #423 dnia: Styczeń 08, 2018, 11:28:52 pm »
Może Wojtek O. chciał się popisać, że trudne słówko zna? ;)

Tymczasem wygrzebał mi się taki oto tekst o Demonie Drugiego Rodzaju:
https://dallingtonsmithdita14.wordpress.com/2014/10/26/a-demon-of-the-second-kind-stanislaw-lems-take-on-information-theory/

ps. Trochę o autorze (studenciakiem wonczas był):
https://blogs.city.ac.uk/citylis/2015/05/27/citylis-student-perspectives-dominic-allington-smith-library-service-assistant-and-library-science-student/
https://blogs.city.ac.uk/citylis/2016/02/29/focus-on-alumni-dominic-allington-smith-on-his-work-with-ucl-discovery/
I dysertacji jego:
https://dallingtonsmithdita14.wordpress.com/2015/05/31/anticipating-the-dissertation-an-introduction-to-my-research-project/
(Biografię można sobie darować, ale pod ostatni link proponuję zajrzeć, bo tytuł pracy owej "Anticipating the Internet: how the predictions of Paul Otlet, H.G. Wells and Vannevar Bush have shaped the Digital Information Age", a to co na blogu uznać można za jej rozbudowany abstrakt.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3768
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #424 dnia: Styczeń 12, 2018, 12:43:35 am »
Dostałem pod choinkę Orlińskiego i zaraz na początku lektury natknąłem się na scenę, w której Lem gmerał w piecu "sztamajzą". Dalibóg, sztamajza - dłuto ciesielskie. Co prawda jak przezornie sprawdziłem weszło to słowo już do gwary również w znaczeniu "łom" lub "drąg" - ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Lem nie wiedział, co to sztamajza...
Hmm...a u mnie Lem nie grzebie sztamajzą w piecu...tylko dłutuje koks - prawie zgodnie z przeznaczeniem;)

Rzuca popioły na drogę i zziębnięty szybko wraca do domu. W kotłowni odkrywa, że koks jak zwykle zamarzł (pomieszczenie jest wilgotne i nieogrzewane) i nie da się go nabrać na szuflę.
Sięga po sztamajzę, swoje podstawowe narzędzie pracy jako palacza, opisane żartobliwie w "Podróży siódmej" Ijona Tichego. (...) Tichy miesza nim w stosie atomowym (...) Lem natomiast rozbija sztamajzą zamarznięte grudy koksu i węgla.


Nawiasem: mnie się to narzędzie kojarzy z majzlem - u nos kożdy na robocie musi go mieć;)

Z innej książki... i w dodatku nie pierwsza zauważyłam...aleć...w beletrystyce też o Lemie myślą - głównie kobiety;):
- podczas deszczu - meteorów:
- Szymek myślał o Werze i o tym, czy ona też o nim myśli. Wera myślała o tym, że w którymś z rozbłysków pędzi być może pilot Pirx, o którym opowieści tata czytał jej przed snem. str.104
Po latach kompromis:
- Szymek opowiadał, że tamtego dnia w Chojnach wiele lat temu, podczas deszcze meteroidów, myślał o niej i o tym, czy ona o nim myśli. Wera powiedziała, że myslała wtedy o pilocie Pirxie, w którym odrobinę się kochała, ale że dziś Pirx na pewno jest stary.
str.148
Rodzice:
- On w długim wywodzie usiłował jej udowodnić, że nosi najgłupsze imię na świecie. Jej się podobało. Telesfor. Jak coś z książek Stanisława Lema. Jak z innej planety.
str. 244

Wyrwane z narracji - kiepskie. Jak z innej planety. Ale cała książka - dobra. Rdzawa:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4740615/rdza

« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2018, 12:46:02 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3761
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #425 dnia: Dzisiaj o 01:06:38 pm »
Cytuj
Z innej książki... i w dodatku nie pierwsza zauważyłam...aleć...w beletrystyce też o Lemie myślą - głównie kobiety;):
Chyba o Pirxie, hę?
Jest trochę tych drobinek, porozsiewanych na nieboskłonie literatury. To dorzucę jeszcze jedną - spod pióra niemal równolatka. Dziennik z roku 2000, więc trochę już taki living in the past...
Dam z przedwpisem, bo rozbawił.
17 października
Agnieszka opowiadała o zaprzyjaźnionym ze mną, niezmiernie bogobojnym i zacnym dyrektorze teatru, do którego przed wieloma laty chciała się zaangażować. Dyrektor zmierzył ją wzrokiem i oświadczył: "Najpierw łóżeczko, potem etacik..." Nie do wiary, nie należę do świętych, ale nigdy nie pozwoliłbym sobie na takie postawienie sprawy. Przypomina się autentyczna anegdota o innym dyrektorze, który zaprosił na rozmowę młodą aktoreczkę. Po kilku minutach rozległ się łomot, a następnie z dyrektorskiego gabinetu wybiegła z obłędem w oczach, rozczochrana dziewczyna. Miała rozdartą bluzkę i wyciągniętą ze spódnicy koszulę. Za nią biegł dyrektor ze stłuczonymi okularami w ręku i podrapaną twarzą, wrzeszcząc w niebogłosy: "Te numery to nie ze mną, proszę pani! Nic pani tymi metodami nie zwojuje!"


23 października

W tym samym numerze świetnego "Tygodnika Powszechnego" tekst rozmowy z Lemem O zagranicznych podróżach, rosyjskich przygodach i olbrzymiej kuropatwie, zupełnie rewelacyjny, ujawniający dzieje pisarza w okresie stanu wojennego. Rozkosz czytania - jak ten człowiek umie pisać i jak umie myśleć! Ciekawe, że jego wnioski z ostatnich wydarzeń w naszym kraju nie odbiegają od moich, i że są w jakiejś mierze pocieszające. Lem pisze:
"Przeglądając książkę nieboszczyka Jerzego Wittlina, pomyślałem sobie tak: ci prominenci, o których on się w latach stanu wojennego lubieżnie ocierał, byli strasznymi ludźmi. Ale ci, którzy domagali się teraz od władz Łodzi, by wyrwać z muru tablicę poświęconą Janowi Karskiemu, ponieważ był szerzycielem kłamstwa oświęcimskiego, wymyślonego przez żydowskich enkawudystów, przerażają mnie jeszcze bardziej. Ktoś napisał: idiotyzm. To mało! Mam zresztą za złe Michnikowi, że nagłaśnia w gazecie o blisko milionowym nakładzie wszystko, co napiszą jacyś wariaci. Wychodzi takie pisemko, zatytułowane ŤSzaniecť - cztery chude karteczki. Kupiłem jeden numer: wszyscy są oczywiście Żydami. Kwaśniewski - Żyd, biskup Pieronek i cały Episkopat - też Żydzi. Kompletna aberracja. Ale w kiosku był jeszcze drugi egzemplarz. Codziennie pytam, czy ktoś go kupił - nie, nikt, leży już drugi miesiąc. Ciekawe, skąd się biorą ludzie, którzy na to łożą?..."

Czekam z niecierpliwością na nową książkę Lema Świat na krawędzi. Dokoła niepokoje, zwłaszcza z bliskowschodniej beczki z ropą dobiegają podejrzane syki i bulgoty. Może jeszcze nic się nie stanie tym razem. Ale następnym?

http://www.marianowicz.pl/varia/wyciag.htm
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 01:09:19 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią