Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 ... 581 582 [583]
8731
Forum po polsku / Re: [M]Bogowie w fantasy i sf
« dnia: Sierpień 16, 2007, 09:19:56 pm »
Cytuj
Zalozyles ze jednak ma poprawke? ;)

Założyłem, ze może ktos inny zechce pisać pracę na identyczny temat ;) .

8732
Forum po polsku / Re: etyka ewolucji
« dnia: Sierpień 16, 2007, 09:18:46 pm »
Pytanie czy stan ten (obecny) nie ulegnie z czasem zmiane, zważywszy, że natura jest ślepa, a człowiek usiłuje być rozumny?

8733
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Sierpień 16, 2007, 09:15:15 pm »
Śmierć jednak zwykle wiąże się z cierpieniem, a to już teodyceę nieco utrudnia...

8734
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Sierpień 16, 2007, 08:47:50 pm »
Sam Mistrz (w "Fantastyce i futurologii" bodajże) napisał, że tworząc "Solaris" usiłowal napisać swoją własną powieść w stylu New Wave (czyli jakieś "pierwsze jaskółki" tego stylu pojawiać się musiały), w stylu Aldissa i Ballarda. No chyba, że pamięć płata mi figle i bzdury piszę, co też być może... (BTW: najlepsze opowiadanie w dorobku Ballarda "The Voices of Time" ukazało się w roku 1960, w "New Worlds", Mistrz mógł mieć z nim kontakt)

Jeśli zaś chodzi o Sartoriusa miałem na myśli jego bezduszny stosunek do Tworów F, jego zimną bezduszność w szatkowaniu ich na kawałki w celach badawczych... (Choć i ta postawa jest wytłumaczalna psychologicznie, po prostu założyl a'priori, że nie ma w nich nic ludzkiego, że są "kukłami" sterowanymi przez Ocean - czyli w sumie kolejna ucieczka, ucieczka w ksenofobię...)

Choć przy tym wszystkim Sartorius jawił mi się jednak najrozsądniejszym z bohaterów i budził w efekcie moją najwiekszą sympatie (nie zeby mi ksenofobia czy szatkowanie na plasterki były miłe). A właśnie: czy i jego chłodny rozsądek nie był ucieczką, i czy może być w ogóle ucieczka w rozsądek?

8735
Forum po polsku / Re: [M]Wizja przyszłości w książkach Stanisława Le
« dnia: Sierpień 16, 2007, 07:52:25 pm »
No to jak widzę, że są tu jakieś powitania, to i ja sie (w końcu) przywitam.

Witam wszystkich!

Stronę Solaris znam już od lat, ale na Forum nie miałem jakoś okazji zajrzeć, choć Mistrz jest od lat moim ulubionym pisarzem. (Jestem też rekordzistą pod względem ilości postów  ;) na forum strony www.startrek.pl , lecz paradoksalnie nie jestem fanatycznym trekerem, a raczej miłośnikiem wszelkiej SF z filozoficznym zacięciem - zresztą mój nick, którego używam i tam i TU pochodzi z w/w serialu.)

A wracając do tematu. Wizja przyszłości w utworach Mistrza jest trojakiego typu.
1. W twórczości zwanej "poważną" ludzkosć dojrzałą pod względem intelektualnym, najwidoczniej rozwinęla się tez etycznie i ogólnie (acz nie bez wpadek - vide tragiczne Fiasko misji na Kwintę, czy pewne wątpliwości związane z kwestią betryzacji) sprawy idą ku lepszemu (acz tu im póżniejsze dzieło, tym wiecej pesymizmu).
2. W twórczosci groteskowej, mimo rozwoju technologicznego ludzie zostali tacy jak byli (vide np. rózne nieładne skłonności Tichego), przez co sprawy nie idą specjalnie ani znacząco lepiej, ani znacząco gorzej niz obecnie (choć też nie do konca vide wizja z "Kongresu futurologicznego"), lecz ogólnie przeważa konstatacja jak "brzydką" i groteskową istotą jest człowiek (porównajmy to z herosami pokroju Pirxa, Kelvina, Bregga czy anonimowych Doktorów - tego z "Edenu" i tego z "Obłoku Magellana").
3. W twórczosci "robociej" (też wrzucanej do nurtu groteskowego) i w "GOLEMie XIV" człowiek schodzi na plan dalszy, "pałeczkę" rozwoju przejmują stworzone przez niego maszyny, które z pewnością są od niego i potężniejsze i mądrzejsze (choć w "Cyberiadzie" ciazą na nich wady ich poprzedników).

8736
Forum po polsku / Re: [M]Bogowie w fantasy i sf
« dnia: Sierpień 16, 2007, 07:33:15 pm »
Z bogów w fantasy to ja proponuję przede wszystkim "Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych" Eriksona. Konstrukcja świata złożona jak w dobrej SF, skomplikowany (i wciąż zmieniajacy się w wyniku zarówno wewnętrznych walk jak i awansu nowych śmierttelników do rzędu ascendentów), a przy tym tamtejsi bogowie to wyjatkowe, egoistyczne sk****, które mimo swej mocy posiadaja zadziwiająco ludzkie przywary (choc niektórych z nich mozna szczerze polubić).

A z SF, moze "Pana Światła" i "Wyspę Umarłych" Zelazny'ego (choć mozna dyskutować czy utwory te mieszczą sie w kryteriach naukowości, że czy zasługują raczej na wrzucenie do worka z napisem "fantasy"). Wspomnieć też należy o "boskich" AI w "Ogniu nad otchłanią" Vinge'a i w Orion's Arm.

Zaś z twórczosci niższych lotów przypomniałbym Ra z "Gwiezdnych Wrót".

8737
Forum po polsku / Re: etyka ewolucji
« dnia: Sierpień 16, 2007, 07:02:52 pm »
Problem w tym, że tak naprawdę nasza dyskusja może przekształcić się w nierozstrzygalny spór, bo dyskutujemo o przyszłości, a nie sposób przewidzieć przyszłego rozwoju Nauki i technologii (no chyba, że człowiek się Lem nazywa ;) ), zaś ekstrapolacja wyłącznie z obecnych trendów prowadzi na manowce (dowodem "Paryż XX wieku" Verne'a).

Trudno jednak zakładać, że wolny rynek musi być ostatecznym zwieńczeniem ewolucji systemów społecznych, bo jak wiadomo ewolucja nie ma ani końca, ani celu... (Co jednak może go zastąpić? - nie wiemy, i Marks najbardziej w tym pobłądził, że mniemał, iż przewidział przyszłosć i ostateczny bieg ewolucji społeczeństw - odziedziczył zresztą te złudzenia po Heglu.)

8738
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Sierpień 16, 2007, 06:26:52 pm »
Co do mnie, tp ja w przeciwieństwie do Szanownych Przedmówców nie szukałem w "Solaris" metafory, lecz czytałem jak Świadkowie Jehowy Biblię ;D tj. wg zasady "należy czytać tak jak jest".

Najbardziej więc interesowały mnie kwestie jako żywo "przyziemne", a więc np. jak ten cały Ocean powstał.  Myśl by ewolucja naturalna doprowadziła do jego powstania wydała mi się skrajnie mało prawdopodobna. Widzę więc tylko jedno sensowne wytłumaczenie. Ocean Solaris jest "tworem" cywilizacji, która wybrała drogę autoewolucji jednak zamiast (jak w utworach Clarke'a czy w cyberpunku) "przesiąść" się z białka na metal wybrała autoewolucje biotechnologiczna. I tak sie przekształacała, aż  - zgodnie z postulatami F. Tipplera (twierdzącego, że Rozum ewoluuje w kierunku boskosci)  - wszystkie stanowiące ją istoty "zlały" się w jeden wielki nadumysł - ów ocean właśnie.

Dalej - dumałem sobie nad Tworami F (których istnienie jest, nawiasem mówąc ironiczną aluzją do tezy Tomasza z Akwinu, że stworzenie istnieje tak długo, jak długo Bóg zechce podtrzymytwać jego istnienie). Wyszło mi na to, że Harey jest swoistą formą Sztucznej Inteligencji, która na naszych oczach ewoluuje od "maszyny" posłusznej prostym algorytmom wydobytym przez Solaris z pamieci Kelvina, do istoty samoświadomej, i zdolnej samodzielnie decydować o swym losie, acz też nie w 100%, bo samobójcze tendencje zostały jej wszak zaprogramowane. Jest też Harey ilustracja pytania (stawianego przy okazji rozważań o teleportacji, uploadowaniu kopii ludzkiego umysłu do maszyny itp.) na ile kopia tożsama jest z oryginałem, a na ile stanowi nową jakość (sprawę komplikuje tu fakt, że Harey jest kopią ułomną, bo stworzoną na podstawie subiektywnych spostrzeżeń Krisa).

Natomiast nie podobało mi się w powieści, że bohaterowie (na kilometry czuć tu wpływ New Wave, a konkretniej J.G. Ballarda), postawieni wobec tych fenomenów kapitulują... Kelvin ucieka w obojętną na niepokojące pytania miłość, Snaut w alkohol i pozę prześmiewcy, tylko Sartorius staje (jako naukowiec) na wysokości zadania, ale ten znów przypomina swym bezdusznym podejściem takich uczonych jak literacki Frenkenstein czy historyczny Mengele, więc znów przegrywa swe człowieczeństwo.

Niezbyt lubie wiec tę powieść, bo jej "ballardowscy" bohaterowie raczej mnie odrzucają (choc samego Ballarda znów cenię), ale odmówić jej miana arcydzieła nie mogę, bo stawia pytania wielkie i niepokojące.

Jeśłi zaś chodzi o ekranizacje - wyparował gdzieś z nich Kosmos i Nieznane. Tarkowski, przesuwając akcenty, opowiada głównie o ludziach, robi to przy tym w sposób dosć nudny, a i zakończenie dodaje zupełnie sprzeczne z duchem twórczości Mistrza (choć we wcześniejszych partiach jest mu literalnie wierny). Soderbergh z Cameronem z kolei daja ładną ilustracje do ksiazki (stacja, pokazywany - dość rzadko - Ocaen), lecz uwypuklają wątek Harey (przepraszam Rheyi) i Kelvina kosztem głębi filozoficznej i niepotrzebnie zmieniają wątki (przy czym akurat podmiana Sartoriusa na Murzynkę najmniej mi przeszkadzala).

8739
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Sierpień 16, 2007, 04:27:29 pm »
Cytuj
Przewrotna tylko dla ateisty ;)

Obawiam się, że trochę nie zrozumiałem... Dlaczego dla teisty ma być nieprzewrotna?

8740
Forum po polsku / Re: etyka ewolucji
« dnia: Sierpień 16, 2007, 04:21:30 pm »
Co do sterowania dużymi rzeczami, to sądzę, że z Teorii Chaosu wykluje się jakoś Teoria Złożoności i sterowanie to nie będzie dokonywało sie juz na oślep w stylu osławionego "centralnego planowania" (którego niemożność Lem przedstawił dawno temu, w "Dialogach").

Słusznie wszak zauważył Arthur C. Clarke, że jedyną metodą sprawdzenia co jest możliwe jest próba robienia rzeczy niemożliwych  (inna rzecz, że w dziedzinach społecznych takie próby zwykle morzem krwi sie kończyły).

8741
Forum po polsku / Re: etyka ewolucji
« dnia: Sierpień 16, 2007, 02:34:54 pm »
Cytuj
Trudno więc oceniać jej moralność zważywszy, że to dopiero my sami zdefiniowaliśmy pojęcie etyki.

Rzekłbym inaczej. Etyka sama jest produktem ewolucji, a systemy etyczne i światopoglądowe też ścierają się w darwinowskiej walce o byt.

Nie znaczy to oczywiście, że etyka nie jest potrzebna. Powstała wszak jako produkt ewolucji mający nam ułatwiać zaadaptowanie się do środowiska.

Z drugiej strony jednak Mistrz zastanawiał się, czy wstąpiwszy kiedyś na ścieżkę autoewolucji i zmieniajac to co natura ukształtowała, nie powinniśmy też zmieniać zasad kulturowych (wiec i etycznych), które też w sposób naturalny (a więc ślepy i przypadkowy) wyewoluowały w ludzkich społeczeństwach. Stąd owo włożone w usta Kloppera zdanie "Precz z kulturą, wiwat autokreacja!"

8742
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Sierpień 16, 2007, 02:10:06 pm »
Po lemowsku przewrotna  ;) statystyka znaleziona w sieci:

Strony: 1 ... 581 582 [583]