Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 [2] 3 4 ... 605
16
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 22, 2018, 06:48:25 pm »
Nie napisałem, że Ty patrzysz, napisałem, że ktoś może... ;)

17
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 22, 2018, 06:32:53 pm »
mamy kompletnie inaczej ustawione "oko" i każdy musi zostać przy swoim.

Macie. Ty patrzysz ze stanowiska kultury elitarnej (gdzie ktoś czytający z niejakim zrozumieniem Lema, Prousta, Joyce'a i paru innych - a także prace naukowe i filozoficzne - może spoglądać z uzasadnionym poczuciem wyższości na kolegę, który tylko cyfrowe potwory rozwala - niezależnie od tego, czy do owych monstrów doklejona jest jakaś fabułka, czy nie). MarcinK natomiast widzi sprawy - co cokolwiek horyzont mu zawęża - z brzegu popkultury (głównie tzw. getta fantastyki), i z tej perspektywy jego stanowisko jest zrozumiałe (bo - w istocie - czytacz - czytelnik to za duże słowo - paranormali o  seksach z wampirami, "Grey'a" czy nawet opowiastek o Honor Harrington, nie sięgający po prozę wyższej jakości, jest tylko śmieszny, gdy twierdzi, że przyswojenie tych banialuk czyni go lepszym od miłośnika gier Kojimy np.).

Sneer z "Limes Inferior" jest pod każdym względem bardziej autentycznym człowiekiem od Pirxa czy Tichiego.

I tak i nie... Sneer jest literackim odbiciem typowego PRL-owskiego cwaniaczka (z gatunku tych co to później w biznesy szli i/lub mafie zakładali), co w rzeczy samej czyni go bohaterem dość życiowym, jednakże jego portret psychologiczny nie jest tak zniuansowany jak portret Pirxa (owszem, o lemowskim kierowcy kosmicznej ciężarówki teoretycznie wiemy niewiele, ale jak się wczytać w opowiadania o nim okazuje się postacią żywą, wielowymiarową, posiadającą swój kodeks moralny, marzenia, dziwactwa, śmiesznostki, itd.; Zajdel szkicował Cherrysona - choć nadał mu, gwoli indywidualizacji, pewne cechy Snerga - znacznie grubszą krechą).

Podobnie sprawa ma się do świata przedstawionego

Znów się nie zgodzę. Stawianie na worldbuilding jest - o czym nawet Dukaj w "NF" pisał - domeną fantastyki drugorzędnej (a więc literatury trzecio- czy czwartorzędnej w sumie), m.in. dlatego, że niemożliwe jest sensowne przewidzenie świata przyszłości, zbyt dużo zmiennych trzeba uwzględnić ("Paryż XX wieku" Verne'a - jak kiedyś pisałem - dowodem), co czyni detalicznie opisane fikcyjne kosmosy niczym więcej niż tylko pustymi poznawczo abstrakcjami ze słów. Dlatego ja tam cieszę się, że Lem redukował tak pojęte tło, woląc skupić się na problemach realnych (np. co deprywacja sensoryczna robi z mózgiem, że przy Pirxie zostaniemy), zamiast wikłać się w nuianse zmyślonych uniwersów (których wartość jest najwyżej - jeśli ktoś zdolniejszy, np. Dukaj, je produkuje - czysto estetyczna, nic ponadto).

Zajdel, Sapkowski, Dukaj czy Ziemkiewicz mogli startować z lepszym skutkiem ucząc się na błędach Lema.

Co do przewag tych panów nad Lemem, to - znając i mniej czy bardziej ceniąc ich twórczość - nie widzę żadnej istotnej. Ale jeśli chcesz załóż osobny wątek (proponuję w "Hyde Parku"), tu szkoda drugim piętrem dygresji dialog zamulać, i spróbuj mnie przekonać, że się mylę.

Na moje oko pod względem zarówno literackim jak i naukowo-technologicznym najmniej postarzał się Głos Pana, który jednocześnie jest niemal nieprzekładalny na inne medium.

Natomiast tu się zgodzę. Jeśli pominąć pojedyncze daty w tekście "Głos..." (jeden z moich ulubionych kawałków Mistrza) sprzedałby się i dziś jako nowoczesna, arcyambitna, SF (lepsza niż wszystkie opowiastki Sagana na podobny temat). Z tym, że co do nieprzekładalności zgodzę się już tylko pół na pół, bo - owszem - gry się z niego nie zrobi, ale film już by się dało. I sądzę, że choć - owszem - sporo na głębi by na tle oryginału stracił, to wciąż mógłby być arcydziełem gatunku (gdyby objawił się jaki godny następca Tarkowskiego z Kubrickiem, i to jego by zatrudniono przy ekranizacji).

ps. Aha: MarcinK, poprawiłem Ci jeden "wiedźmiński" link ;).

18
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Kwiecień 22, 2018, 05:45:39 pm »
wiesiol, postukaj się czymś ciężkim (np. kamiennymi tablicami z Dekalogiem) w głowę. Może pomoże...*

* Jeśli nie... Zawsze możemy poszukać ci zastosowania zgodnego z tytułem wątku:


ps. Pełna wersja sułtańsko-munchausenowsko-montypythonowskiej arii, jak kto ciekaw:
https://www.youtube.com/watch?v=N9LVFqjwp0w

19
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 22, 2018, 01:06:01 am »
Dlatego podałem konkretny tytuł

W odpowiedzi na co zasugerowałem, że bliżej tym obu Tormentom (którym wybitności ich w klasie nie odmawiam*) do w/w trylogii Friedman (która również w swojej kategorii się wyróżnia, i mogę Ci ją polecić, jeśli lubisz fantastykę tego typu), niż do prozy Lema. (Te porno i slashery to był już tylko retoryczny ozdobnik dla wzmocnienia efektu.)

* Nawiasem: starszy z nich określany jest oficjalnie jako inspirowany "Amberem" Zelazny'ego, choć mnie znacznie silniej "Stwory światła i ciemności" tego samego twórcy - choćby przez wątek ożywieńca - się kojarzą.

Tutaj nie ma tyle do utracenia co w np. Solaris.

ola, nie do końca się zgodzę, że głębie (w "Niezwyciężonym") - zbiór pusty (choć domniemywam, np. po emoticonie ;), że nie do końca serio to pisałeś). Raczej powiedziałbym, iż na tyle dobrze zrośnięte tam są z akcją-rewolwerówką, że przenosząc ją na ekran (kinowy czy komputerowy) trudniej będzie i je zgubić.

20
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 22, 2018, 12:05:29 am »
Serio myślę, że z tego by się dało zrobić grę (jak i film...)

Co do filmu... Od lat twierdzę, że "N." to wymarzony materiał dla Camerona (z czasów gdy jeszcze rzeczy z sensem, a nie "Titaniki" i "Avatary" kręcił).

Jakoś do Stalkera mi kojarzy - inny świat, przeciwnik...ale...

W sumie z tym "Stalkerem" to ciekawie - przerobili Strugackich z Tarkowskim (Czarnobyl po drodze wmieszawszy) na kultowego FPS-a.

jedna z misji: "pozbądź się Harey";)

No, to by mogło niejednego gejmera przekonać, że stary Lem jednak dobre fabuły pisał ;D.

Planeta/ocean, która/który wchodzi do głów, wydobywa z nich lęki, pragnienia, a nawet przywraca zmarłych do świata żywych w celu komunikacji (tak jakby). Jest potencjał.

Jest, tylko - właśnie - o zachowanie pozostałych elementów chodzi, bo na tych założeniach to i "Trylogię Zimnego Ognia" zbudować można, a i slasher czy sado-maso-porno by się dało...

21
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Kwiecień 21, 2018, 11:47:18 pm »
"Atropa" rozrasta się właśnie w - dostępny w mocno nietypowej formule - miniserial. Oto trailer:
https://vimeo.com/259386229

I okolicznościowy wywiad z reżyserem:
https://fanfilmfactor.com/2018/04/20/atropa-what-really-happens-when-you-try-to-sell-your-sci-fi-fan-film-to-the-big-guys-audio-interview-with-eli-sasich/

22
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« dnia: Kwiecień 21, 2018, 01:44:48 pm »
liv, pozwolisz, że Ci się z prostą refleksją nt. "Patrolu" wetnę (bo po wrzuceniu wiadomego linku jakoś ochota mnie naszła na odświeżenie sobie).
Przyznam, że to nigdy nie był mój ulubiony "Pirx", zawsze czytając go trochę się prześlizgiwałem nad tekstem, a teraz mnie jakoś wciągnął (może dlatego, że nuda odczuwana przez pilota korespondowała z moją). I doszedłem do wniosku, że jest to jednak genialny - co najmniej koncepcyjnie - tekst, zwł. na tle standardów SF (wszystkie moje "StarTreki" mogą się schować).
Owszem, prekursorów znależć mu nietrudno - "Bezduszne równania" Godwina, wczesne opowiadania Clarke'a, ale nie dostaniemy tu żadnego melodramatu - brak panienek, które trzeba przemocą wypychać ze śluzy, bo paliwa nie starczy, ani żadnych wygłupów - typu skakania po rakiecie by tym sposobem jej kurs skorygować.
Kameralizm znów plusuje. Nie trzeba kosmicznych piratów, ani złowrogich Obcych, którymi autorzy drugorzędni tak chętnie nas raczą, wystarczy rutyna tytułowego patrolu, usterka jednej z maszyn, specyficzny stan psychiczny pilota (sugestywnie oddany, mówiąc nawiasem), i tragedia (prawie) murowana (prawie, bo - jak wiemy - nasz bohater mentalnie twardziel jest).
I jeszcze ta (życiowa) gorycz zakończenia - zero medali, zero hożych dziewoi rzucających się na pirxową szyję.
W sumie już wszystko Kakomorf powiedział:
Przy Lemie /.../ Coś nas zadziwia, wybija przemocą z rutyny myślenia.
(Acz dodałbym jeszcze: na ziemię sprowadza i przypomina skąd nogi wyrastają.)
Dobre, i poniekąd profetyczne (wypadki z awarią sztucznego horyzontu się kojarzą), opowiadanie.

23
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 20, 2018, 09:57:30 pm »
To nie jest sednem. Sedno stanowi, że - co sam pośrednio przyznajesz - ambitniejsze wątki (pomijalne czy nie) są dodatkiem do nawalanki.

24
Hyde Park / Odp: Takie tam...
« dnia: Kwiecień 20, 2018, 08:13:44 pm »
http://www.businessinsider.com/apple-pulls-private-photos-calculator-from-app-store-2018-4

Z "Patrolem" mi się skojarzyło. Współczesny Pirx przemycałby takie domki z prosiaczkami jako aplikacje udające tablice nawigacyjne w swoim futurystycznym smartfonie (czy też - jak zwą to w modnym serialu "The Expanse" - ręcznym terminalu). A Pirx prawdziwie przyszłościowy... któż to wie...

25
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 20, 2018, 03:16:04 pm »
W sumie to nie wiem, ale chyba patrzyłbym na to z mieszaniną zdziwienia i chyba jednak oburzenia jak na RPG p.t. "Ucieczka z Nazaretu".

Nie takie rzeczy odchodziły. Bible Fight kojarzysz?  ;)

Ale załóżmy, że nie ma mowy o obniżaniu poprzeczki, w końcu dobra literatura zobowiązuje :)

Zdaje mi się, że - primo - jak byś poprzeczki nie zawiesił - adaptacja Lema zawsze spłaszczy pewne rzeczy, nawet jeśli artystycznie trudno jej będzie zarzucić cokolwiek. Sprawa " Solaris" Tarkowskiego, gdzie arcymistrz ekranizował arcymistrza, dostatecznym dowodem, i nie chodzi tu nawet o odmienność autorskich wizji, a form sztuki po prostu (piszę skrótowo, bo rzecz była na wszystkie strony wałkowana). Secundo zaś: kino może sobie jednak pozwolić na więcej luzu od komercyjnych powinności. W grze od mordobić i łamigłówek nie uciekniesz. I choć chwaliłem Kojimie podteksty, to ich wygrzebywanie jest jednak zabawą dla amatorów takich rzeczy, na pierwszy rzut oka co innego po oczach wali ;):
https://www.youtube.com/watch?v=lO2Zp4nwsFA
Jesteś pewien, że gra Solaris ze sprawnościowym elementem w postaci zadania opanowania przebijającej się przez grodzie oszalałej Harey to by było to?

26
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Kwiecień 19, 2018, 10:41:32 pm »
Teraz, dla odmiany, wracając do (głównego) tematu:
https://opinie.wp.pl/zeby-europa-byla-europa-6240348365096577a
(Strona jest jaka jest, ale...)

27
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 19, 2018, 08:15:14 pm »
@maziek, Hornet

Zdaje mi się, że obaj macie rację. Tj. z jednej strony jasne jest, że ew. gra będzie spłycać i skręcać w awanturę (i jeśli doskoczy - w sumie niewysokiego przecie - poziomu soderberghowego "Solaris", czy - rżnącego ostro m.in. z "Kongresu..." - wspomnianego "Matrixa", to już będzie dobrze). Oczywiste jest również, że Lem szczęśliwy z trywializacji swojej prozy by nie był.
Z drugiej jednak, jeśli traktować taką grę bez złudzeń, jako formę popularyzacji (by nie rzec: reklamówkę) twórczości Mistrza (i brać poprawkę na to, co o jej głębi da się z góry powiedzieć), to Kojima (uznajmy go za jednookiego między ślepymi*) byłby najlepszym kandydatem do jej zrobienia (a zapowiadajki i ujawnione fragmenty jego najnowszego "dziecka" - Death Stranding - sugerują, że nawet z psychodelią rodem z powieści o wiadomym Oceanie i z paru "Podróży..." mógłby sobie - przy tak zawieszonej poprzeczce - niezgorzej poradzić).

* Bo jak nie z Nietzschego coś przemyci:
http://www.escapistmagazine.com/articles/view/video-games/15318-What-Would-Friedrich-Nietzsche-Say-About-The-Metal-Gear-Series
To komentarz polityczny wrzuci:
https://www.researchgate.net/publication/319209715_Posttraumatic_Stress_Disorder_Trauma_and_History_in_Metal_Gear_Solid_V

Machinarium

By pozostać w zgodzie z tytułem wątku ;) dorzucę ilustrację:

(Hmm... Amanita... Tamci wąchają, ci muchomory... ;D.)

Nawiasem: była już u nas o M. mowa:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=811.msg37036#msg37036

28
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 19, 2018, 01:27:16 pm »
W dzielach mistrza zbyt dużo walki nie ma

Ale jak już jest, to taka, że szkoda sp... znaczy... zepsuć. Sięgnij do wątku o batalistycznych wątkach w filmach SF, a jeszcze lepiej do tych, które zakładał SoGo01 w działach obcojęzycznych.

30
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 19, 2018, 09:40:26 am »
Nie obraziłbym się z powodu gry na podstawie prozy Lema spod cyfrowego pióra Kojimy.

Ja też nie. Co prawda sceny walki w tych jego MGS-ach bywają boleśnie japońskie, jakby się za dużo "Czarodziejki z Księżyca" naoglądał, ale z drugiej strony stanowią owe gry bodaj pierwszą ekranową SF od czasu "Matrixa" (l jedyną w gierczanej klasie), która pracami naukowymi obrodziła. A to już trzeba uznać za spory znak jakości.
(Choć trochę mnie irytuje, że idą Metal Geary - zgodnie z obecną modą - w historię alternatywną, zamiast pchnąć akcję w jakąś sensowną przyszłość.)

Strony: 1 [2] 3 4 ... 605