Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 12:46:50 pm »
No, dobra, macie rację, iż jedyne novum takie, ze na ulicę go puścili... Bo w sumie... das ist hier lange alte Geschichte, oddajmy głos jednemu z klasyków naszego dzieciństwa:

"- Z tego, co słyszałem o najsławniejszych robotach na świecie, robot skonstruowany przez mego ojca jest na pewno najbardziej inteligentny.
- Och, proszę cię powiedz mi, które były najsławniejsze? - zawołała Bożena.
- My też jesteśmy ciekawi! - zawtórował Marek.
- Powiedz nam coś o nich - prosił Maciek.
- Dobrze, posłuchajcie! - rzekł Andrzej. - Otóż szczególną popularność zdobyły sobie roboty o pewnym podobieństwie do człowieka, konstruowane w okresie od 1932 do 1950 roku. Wtedy właśnie zyskał rozgłos amerykański robot, pokazywany na wystawie w Chicago, o którym już wam opowiadałem.
- To pewno ten, któremu odkręciła się śrubka!- wtrąciła Bożena.
- Tak, widzę, że dobrze go zapamiętałaś - potwierdził Andrzej i mówił dalej: - Potem znany był również robot Gismo, zbudowany w 1956 roku przez piętnastoletniego ucznia. Wielką popularnością cieszył się także francuski mały robot kroczący, Arthur, na którego budowę konstruktor poświęcił piętnaście lat pracy.
- To aż tyle ich było? - nie dowierzała Bożena.
- Oczywiście, zapamiętałem tylko najciekawsze modele - mówił Andrzej. - Do nich trzeba zaliczyć angielskiego robota Erica oraz zbudowanego w Niemczech Zachodnich wystawowego Sabora IV, wykonującego dwadzieścia cztery czynności. W 1959 roku narodził się radziecki robot Rum. Był on unowocześnionym modelem robota zbudowanego w Czkałowsku pod Moskwą przez sześciu uczniów z klubu młodych techników. Kierowano nim zdalnie i mógł wykonywać dziewiętnaście czynności. Uzupełniony darem mowy, spełniał rolę informatora na Wszechzwiązkowej Wystawie Osiągnięć Gospodarczych w Moskwie.
Ojciec niedawno będąc na jakimś zjeździe w Związku Radzieckim, zwiedzał Moskiewskie Muzeum Politechniczne. Przewodnikiem po muzeum był robot, który oprowadzał zwiedzających po dziale automatyki i telemechaniki. Robot ten wyposażony jest w fantastyczną pamięć oraz w encyklopedyczne wiadomości z zakresu automatyki, dzięki czemu może odpowiadać na wszelkie pytania z tej dziedziny. Zbudowali go pracownicy muzeum, wykorzystując współczesną radiotechnikę, najnowsze osiągnięcia z dziedziny zdalnego sterowania i mechaniki.
- Nigdy bym nie przypuszczała, że i dzisiaj buduje się tyle różnych robotów - orzekła Bożena."


Alfred Szklarski, "Sobowtór profesora Rawy"

Historia robota-od-śrubki ;) streszczona jest tak:

"- Otóż w 1933 roku w Chicago w Stanach Zjednoczonych był demonstrowany olbrzymi robot zbudowany na wzór człowieka. Wygłaszał wykład anatomiczny i jednocześnie rozpinał kamizelkę, odsłaniając przeźroczystą pierś i brzuch, zawierające wewnątrz sztuczne ludzkie organy, Omawiając ich budowę i czynności, wskazywał je palcem.
Zanim przewieziono robota z pracowni na teren wystawy, inżynier-konstruktor zauważył jeszcze jakąś niedokręconą śrubę. Pochylił się, aby ją dokręcić, a wówczas robot nieoczekiwanie opuścił na jego głowę swą potężną, stalową rękę. Nieszczęsny konstruktor zmarł w szpitalu. Najprawdopodobniej sam niechcący uruchomił w jakiś sposób mechanizm i spowodował tragiczny wypadek. Na tym właśnie tle powstały później najrozmaitsze fantastyczne opowiadania."


Nie udało mi się ustalić czy nie ma w tej opowieści-w-opowieści przymieszki jakichś legend/bajęd, ale co najmniej niektóre z tych konstrukcji są autentyczne:
- Gismo (1954)

http://cyberneticzoo.com/robots/1954-gismo-the-peaceful-sherwood-fuehrer-american/
- Eric (1928!)

http://cyberneticzoo.com/robots/1928-eric-robot-capt-richards-english/
https://en.wikipedia.org/wiki/Eric_(robot)
Miał udoskonaloną wersję:
http://cyberneticzoo.com/robots/1932-–-george-robot-–-capt-w-h-richards-british/
- SABOR IV (1938)

http://cyberneticzoo.com/robots/1938-sabor-iv-august-huber-swiss/
- RUM - РУМ (1959)

http://cyberneticzoo.com/robots/1959-рум-rum-vadim-matskevich-russian/
- jego unowocześniona wersja - TUM czy raczej ТУМ (1960)

http://cyberneticzoo.com/robots/1960-тум-tum-vadim-matskevich-russian/

Edit:
Wygląda na to, że roboty mundurowe też się już trafiały ;):

http://cyberneticzoo.com/robots/1970-conductor-robot-russian/
2
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 11:30:52 am »
Albo:
&t=180s

Przy okazji Tal Wilkenfeld też jest świetna, zwłaszcza saute, znaczy solo.
3
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Dzisiaj o 11:24:15 am »
Coś tam jakby ssipi...ale wygląda mi, że Madonna chyba pożyczyła od tej zkotowej: diastemę;)
P.S. Waters jak Waters, ale Jeff Beck to tam daje popalić (u Hoko). Jeff Beck jest bosski.
Pan którego czas się nie ima...było już, aleć:
https://www.youtube.com/watch?v=EHKsg3NIIgQ
4
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Dzisiaj o 11:19:45 am »
Jaka lala...wygląda jak sprzedawca lodów;) Kaj mu tam do RoboCopa... ::)
5
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 10:28:11 am »
Czy szanowne gremium nie sadzi, że Sipa rżnęła z Pussycat (ze składanki Pussycat pierwszy utwór, Missisipi). Lub odwrotnie (w kwestii, kto kogo)? A może ta melodia to standard?

P.S. Waters jak Waters, ale Jeff Beck to tam daje popalić (u Hoko). Jeff Beck jest bosski.
6
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 08:33:16 am »
Etam robot, lala z terminalem w brzuchu posadzona na odkurzaczu Roomba. W dodatku szpetna i na pewno nie potrafi łkać "poniechaj mnie panie".
7
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Maj 24, 2017, 11:30:34 pm »
... o robo-policjancie z Dubaju:
http://www.bbc.com/news/technology-40026940

Wygląda tak ;):




Oczywiście nie jest to jedyny taki przypadek. CNN wręcz trąbi ;) o erze robocopów:
http://edition.cnn.com/2017/05/22/tech/robot-police-officer-future-dubai/
8
Forum po polsku / Odp: Religijna Rzeźba
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Maj 24, 2017, 10:38:55 pm »
Etam, aksjomat jest słowem powszechnie używanym jako zamiennik założenia. To jest bardzo ciekawe pytanie, czy mimo ograniczenia umysłowego nie da się podskoczyć wyżej. Mam wrażenie, że od pewnego czasu naukowcy nie rozumieją, co odkrywają i nawet nie wyobrażają sobie celu, do którego dążą.
9
Hyde Park / Odp: Pożegnania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Maj 23, 2017, 10:23:23 pm »
Tymczasem Roger Moore umarł (informuję, bo Mistrz lubił "Bondy"):
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/sir-roger-moore-nie-zyje,742399.html
10
Hyde Park / Erystyka porozumiewawcza
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Maj 23, 2017, 01:56:50 pm »
Takie wydają mi się najważniejsze reguły codziennego pokojowego współżycia z innymi osobnikami mojego gatunku. Nazywam ów spis zasad erystyką porozumiewawczą (w odróżnieniu od erystyki agresywnej, której celem głównym jest dokopanie rozmówcy):

1. Najważniejsze rzeczy/sprawy, to rozmowy i umowy. Rozmowa, to interaktywna wymiana informacji oraz opinii, umowa zaś, to wspólne kształtowanie fragmentu przyszłej rzeczywistości.

2. Najgorsze rzeczy/sprawy, to wojna i kłamstwo. Wojna dlatego, że niszczy umowy (i przy okazji wszystko inne), kłamstwo zaś dlatego, że odbiera sens rozmowom, ponieważ zmienia znaczenie słów i zdań, za pomocą których wymieniamy informacje i opinie.

3. Ludzie wypowiadają głównie dwa rodzaje ważnych zdań twierdzących. Pierwszy rodzaj mówi JAK JEST (opisuje rzeczywistość rzeczywistą). Drugi rodzaj mówi JAK POWINNO BYĆ (opisuje rzeczywistość postulowaną, idealną, chcianą).

4. Spory między ludźmi są częścią ich duchowej natury tak immanentną jak białko jest immanentnym budulcem ludzkiego ciała. Można wyobrazić sobie istotę bez białka, na oko nieodróżnialną od człowieka – ale ta istota nie byłaby człowiekiem, tylko jakimś homoniewiadomo. Nie da się żyć bez sporów.

5. Spory – co do generaliów – lepiej rozwiązywać pokojowo niż na ringu (a tym bardziej wojennie).

6. Spory są o niebo groźniejsze wtedy, gdy ludzie różnią się w opisie rzeczywistości rzeczywistej (informacja) niż wtedy, gdy różnią się w opisie rzeczywistości postulowanej (opinie).

7. Późniejsze nie może być przyczyną wcześniejszego.

8. Większość zjawisk ma swoją przyczynę i skutek. Akcja powoduje reakcję, reakcja zaś jest spowodowana akcją.

9. Czasami (rzadko) decyduje bezosobowy nieintencjonalny przypadek, los czyli traf, zwany także szczęściem/nieszczęściem albo zbiegiem okoliczności. Wtedy raczej nic nie da się zrobić.

10. Nieprawda (fałsz) i kłamstwo to dwa różne pojęcia. Można błądzić, czyli mylić się, czyli głosić fałsz bezwiednie, przez pomyłkę, niechcący. Natomiast kłamstwo, to świadome głoszenie nieprawdy. Brzydko jest kłamać.

11. Szczerość absolutna, czyli mówienie rozmówcy w oczy wszystkiego zawsze i wszędzie, zazwyczaj utrudnia rozwiązywanie sporu, szkodzi budowie zaufania między stronami i studzi wzajemne uczucia.

Szczegóły i uzupełnienia wyglądałyby tak:

12. Rozmowy nie mają sensu bez przyjęcia przez rozmówców wstępnego założenia. Kluczowym wstępnym założeniem jest możliwość zmiany opinii (postawy, poglądu) pod wpływem rozmowy. Taka zmiana opinii jest – zwłaszcza w sporze – wręcz głównym celem każdej rozmowy: przedstawić swoje argumenty i spróbować choć trochę przekonać do nich interlokutora.

Poważna rozmowa wymaga:

13. Wspólnego języka (ta sama gramatyka i ta sama semantyka).

14. Omawiania spraw pojedynczo (odrębnie), kawałek po kawałku (krok po kroku), a przy tym klarownie i jednoznacznie. Ideałem widzi mi się metoda sokratyczna.

15. Zachowania kolejności: naprzód odpowiedź, potem własne pytanie.

16. Ustosunkowywania się do kwestii (pytań, spraw, tematów) przedstawionych przez rozmówcę, a nie do jakichś innych.
 
17. Przyjęcia jako zasady, że porozumienie powinno być precyzyjne i trwałe; sprawa zostaje zamknięta i ponownie się jej nie wałkuje; na podjęte ustalenia można się powoływać logicznie i rzeczowo przy dyskutowaniu następnych spraw.

18. Przyjęcia jako zasady, że jeśli porozumienia w danej sprawie nie udaje się osiągnąć, wówczas dyskusji nad nią nie ciągnie się w nieskończoność, tylko zapamiętuje się „protokół rozbieżności” i przechodzi do następnej kwestii; nie wyklucza to powrotu do nierozstrzygniętego tematu w dogodniejszym momencie.

Uważam nadto – aksjomatycznie, aksjologicznie i kategorycznie – że:

19. Brzydkich zarzutów nie wolno stawiać nigdy i nikomu, prywatnie i publicznie, bez twardych weryfikowalnych dowodów, a druga strona zawsze powinna mieć możliwość udzielenia wyjaśnień, zadania pytań i otrzymania na nie odpowiedzi.

20. To nie adresat zarzutów ma dowieść ich fałszywości, lecz zarzutodawca ich prawdziwości.

21. Każdy człowiek ma „prawo do grzechu”, „prawo do zmiany” i „prawo do przebaczenia” [Chrystus przebaczył łotrowi na krzyżu, Szaweł zaś – naprzód prześladowca i morderca chrześcijan, potem ich żarliwy obrońca – stał się świętym Kościoła, a nawet jednym z jego ojców-założycieli]

22. Uważam, że punkty 19-22 należą do moralnych filarów całej naszej ludzkiej kultury.

Uprasza się o krytykę porozumiewawczą :-)

R.

Strony: [1] 2 3 ... 10