Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 91547 razy)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8815
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #465 dnia: Marzec 14, 2018, 04:49:39 pm »
Można powiedzieć, że dopiero będą o Lemie pisać:
https://networks.h-net.org/node/73374/announcements/1453361/cfp-lem-xxi-%E2%80%9Eczas-kultury%E2%80%9D
(Może kto z Forumowiczów/Czytelników ma ochotę pejper wysłać? ;))

A tu Mistrza cytują, ale cokolwiek ni przypiął ni przyłatał:
http://www.komputerswiat.pl/opinie/trendy-technologiczne/2018/03/big-data-na-ratunek.aspx

Na miejscu autora raczej bym do tego fragmentu "Wizji.." nawiązał:

"Dowiedziałem się, że w XXII wieku popadła Luzania w okropny kryzys, wywołany samozaćmieniem nauki. Najpierw coraz częściej było wiadomo, że badane zjawisko na pewno już ktoś, kiedyś dokładnie przebadał, nie wiadomo było tylko, gdzie tych badań szukać. Specjalizacja naukowa rozdrabniała się w postępie geometrycznym i główną przypadłością komputerów, a budowano już megatonowe, stało się tak zwane chroniczne zaparcie informacyjne. Obliczono, że za jakieś pięćdziesiąt lat nie będzie już żadnych innych komputerów uniwersyteckich jak tylko tropicielskie, czyli poszukujące w mikrozespołach i przemyślnicach całej planety, GDZIE, w jakim zaułku, której pamięci maszynowej, tkwi wiadomość o tym, co jest kluczowe dla prowadzonych badań. Nadrabiając wiekowe zaległości, w szalonym tempie rozwijała się ignorantyka, czyli wiedza o aktualnej niewiedzy, dyscyplina do niedawna pogardzana aż do zupełnego zignorowania (ignorowaniem niewiedzy zajmowała się gałąź pokrewna, lecz osobna, mianowicie ignorantystyka). A przecież porządnie wiedzieć, czego się nie wie, to już dowiedzieć się niejednego o wiedzy przyszłej, i od tej strony zrastała się ta gałąź z futurologią. Drogiści mierzyli długość drogi, jaką poszukiwawczy impuls musiał przemierzyć, ażeby dopaść szukanej informacji, a była już taka, że przeciętnie wypadało czekać na cenne znalezisko pół roku, aczkolwiek ten impuls poruszał się z chyżością światła. Jeśliby szlak labiryntowych tropień wewnątrz zawłaszczonych dóbr wiedzy miał się przedłużać nadal w obecnym tempie, to następnemu pokoleniu fachowców przyszłoby czekać po 15 do 16 lat, nim świetlnie gnająca sfora sygnałów–odnajdywaczy zdoła im zgromadzić pełną bibliografię do zamierzonego przedsięwzięcia. Ale, jak mówił u nas Einstein, nikt się nie drapie, jeśli go nie swędzi, powstała więc najpierw domena ekspertów szukanistyki, a potem tak zwanych inspertów, bo potrzeba powołała do bytu teorię odkryć zakrytych, czyli zaćmionych innymi odkryciami. Tak powstała Ariadnologia Ogólna (General Ariadnology) i rozpoczęła się Era Wypraw w Głąb Nauki."
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2018, 05:02:50 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8815
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #466 dnia: Marzec 23, 2018, 05:02:03 pm »
I znów coś z rodzimej literatury - Zygmunt Miłoszewski "Bezcenny":

"Babcia Olha konspiracyjnym gestem zaprosiła ich w głąb pokoju. Pokoju, który był czymś w rodzaju świątyni lub muzeum złotej ery science fiction. Na ścianie niczym Lenin, Marks i Engels wisiały czarnobiałe portrety Lema, Dicka i Asimova. Pomiędzy nimi plakaty z Łowcy androidów, Odysei kosmicznej, Diuny i Star Trek oraz pierwszego Solaris Tarkowskiego z dedykacją i autografem „tego głuptaska Stasia”. Na żyłkach rozwieszone były modele USS Enterprise,, Millennium Falcon i. Gwiezdnego Niszczyciela, a na gipsowej kolumnie jońskiej - takiej, na której u starych ludzi stoi zwykle paprotka lub palemka – stała figurka Yody, wielkości rocznego chłopca. Naprawdę niezła, żadne chińskie badziewie ze śladami po wtryskarce."

ps. Okolicznościowo wywiad z Z.M. dorzucę (taki młody-gniewny-czterdziestoletni trochę, ale czemu nie...):
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/paszporty/1610635,1,zygmunt-miloszewski-o-kulturze-i-jej-braku.read
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2018, 12:47:09 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8815
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #467 dnia: Kwiecień 17, 2018, 02:01:04 am »
Hornet, specjalnie dla Ciebie...

Hubert Kowalewski, "In Space No One Can Hear You Speak: Embodied Language in Stanislaw Lem's Solaris and Peter Watts's Blindsight":
https://online.liverpooluniversitypress.co.uk/doi/abs/10.3828/extr.2015.19
(Dostęp nie jest darmowy :(.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8815
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 01:36:42 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki