Autor Wątek: Użyteczny patriota Putina  (Przeczytany 1462 razy)

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Użyteczny patriota Putina
« dnia: Kwiecień 06, 2018, 09:08:43 am »
Użyteczny patriota Putina  cz. 1

**
A miałem taką piękną liczbę postów.
Czterdzieści i cztery.
Ale trudno, Ojczyzna wzywa.
Nie wzywa na piśmie z pieczątką, ale fakt, że na Forum Lema użyteczny patriota Putina rozpowszechnia ordynarne kłamstwa propagandy rosyjskiej, skłonił mnie (zmusił?) do reakcji.
Tym patriotą jest St. Remuszko.
Ostatnio wypisywał bzdury na temat Skripala, ale postanowiłem zabrać głos dlatego, że przy okazji sprawy Skripala, U.P.P. Remuszko po raz kolejny użył sformułowania „fake news”  - u niego fonetycznie „fejknius”.

Przypomnę zatem w całości jego wpis z 8 lipca 2017r.:
 
**

259
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Lipiec 08, 2017, 02:00:07 pm »

Bardzo znamienne były wczoraj główne wydania wieczornych serwisów informacyjnych Polsatu, TVN i TVP. Poświęciły one mikroskopijny czas wydarzeniu niezwykle znamiennemu właśnie. Wszystkie stacje podały wprawdzie (trudno było przemilczeć), że pierwsze spotkanie przywódców Rosji i USA trwało pięć razy dłużej niż zaplanowano, ale tego doniosłego faktu praktycznie nikt nie komentował i temat wyczerpał się w minutę.

Moim zdaniem, stało się tak wskutek dubeltowej rozbieżności między stałą naczelną polityczną linią czołowych zachodnich (w tym polskich) mediów, a fatalnymi zamierzeniami Putina i Trumpa.

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne, a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca. Trump z kolei jest dla poprawnego świata wciąż potrójnie podejrzany: jako polityczny nielegał (wygrać miała pani Clinton), jako nieoczekiwany twardy przeciwnik skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP) oraz jako człowiek, który może chcieć rzeczywistego polepszenia stosunków z Rosją. Każdy z tych dwóch zdrowych sześćdziesięciolatków* ma na dodatek osobistą realną władzę (formalną i praktyczną) większą niż pozostali liderzy G-20 razem wzięci. Zawiadują przy tym dwiema najpotężniejszymi militarnie potęgami świata. No i co, gadają ze sobą bez nas (!) pięć razy dłużej niż mieli gadać, a my, strażnicy i heroldowie jedynie słusznych poglądów, mamy z tego się cieszyć, nagłaśniać, spekulować, komentować?
 
Spotkania głów państw (szefów rządów) angażują najważniejsze osobistości z innych krajów i są rozrysowane dosłownie co do minuty. Każda więksiejsza zmiana w harmonogramie grozi poważnymi konsekwencjami z powodu oficjalnych i prywatnych urazów.  Bite sto pięćdziesiąt minut tajnych rozmów Putina i Trumpa zamiast minut trzydziestu to dla mnie wydarzenie historyczne. I budzące dobrą nadzieję.

R.

*No nie, Trump ma 71...

**
twardy przeciwnik skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP)”

Żadnych „fake news” nie było w „NYT+CNN+WP” (zakładam że WP to Washington Post) ani przed 8 lipca 2017 r., ani przez następne dziewięć miesięcy do dziś.
 
Ale może ja się mylę?
Może Remuszko przedstawi listę przynajmniej dwudziestu nieprawdziwych informacji podanych przez  „NYT+CNN+WP” i wskaże kto, kiedy i gdzie sprostował te nieprawdziwe informacje?

Zwracam uwagę, że Remuszko nie zna języka angielskiego (nigdy też nie ujawnił znajomości żadnego innego języka obcego).
Swoje informacje czerpie zatem z mediów polskich i polskojęzycznych mediów rosyjskich.
Nie wiem w jakich proporcjach, ale co najmniej dwukrotnie linkował na forum „wiadomości”  z 
https://pl.sputniknews.com

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sputnik_(agencja_informacyjna)
Sputnik – rosyjska agencja informacyjna o międzynarodowym zasięgu, sieć stacji radiowych oraz wielojęzyczny multimedialny portal informacyjny.
„Sputnik” został uruchomiony 10 listopada 2014. Właścicielem agencji jest państwowy operator medialny Rossija Siegodnia należący do rosyjskiego rządu. Firma jest następcą agencji RIA Novosti i radia Głos Rosji.

*
U.P.P. Remuszko wypowiadał się wielokrotnie co najmniej z sympatią, a chyba nawet wręcz z entuzjazmem o samym Putinie.
Fałszowanie wyborów, mordowanie polityków (Starowojtowa, Niemcow), i dziennikarzy, Politkowska i wielu innych
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_journalists_killed_in_Russia

aneksja części suwerennego państwa, czyli Krymu, rozpalenie i podsycanie wojny domowej na Ukrainie, poprzez wysyłanie tam rosyjskich żołnierzy i sprzętu (czego najbardziej spektakularnym przykładem było zestrzelenie przez rosyjską baterię rakietową malezyjskiego samolotu, lot nr MH17), to wszystko nie tylko nie przeszkadza Remuszce, nie koliduje z wartościami wyznawanymi przez niego (jakie to wartości?), ale chyba wywołuje podziw dla … autorytarnego władcy (bo przecież nie przywódcy), który kpi sobie ze standardów demokratycznych.
Ale miłością U.P.P. Remuszki do Putina zasadniczo nie zamierzam się zajmować.

Natomiast współczesna historia polityczna Stanów Zjednoczonych to jeden z ważniejszych obszarów moich zainteresowań, a co najmniej od chwili uzyskania przez Trumpa nominacji partii republikańskiej obserwuję tamtejszą scenę jeszcze bardziej uważnie niż w poprzednich latach.   

W bardzo wielkim skrócie opiszę najważniejsze wydarzenia dotyczące relacji Trumpa z Rosją (czyli de facto z Putinem, bo w Rosji nic ważnego nie dzieje się bez wiedzy i zgody Putina.)

W trakcie kampanii prezydenckiej w USA latem i jesienią 2016 roku szereg osób z kręgu kierownictwa kampanii wyborczej Trumpa kontaktowało się niejawnie z oficjalnymi i nieoficjalnymi przedstawicielami władz rosyjskich.
Te kontakty zaniepokoiły kontrwywiad (FBI) na tyle, że wszczęto w tej sprawie śledztwo.

Opinia publiczna do dnia wyborów nie dowiedziała się o tym śledztwie.
Dowiedziała się za to bardzo wiele na temat śledztwa w sprawie korzystania przez H. Clinton z prywatnego serwera w czasie, kiedy H.C. była Sekretarzem Stanu (bo chyba nie sekretarką?) w latach 2009-2013.   

Po zaprzysiężeniu prezydent Trump odbył z dyrektorem FBI Jamesem Comey’em kilka rozmów, w których, według relacji Comey’a, Trump sugerował, że żadnej nielegalnej współpracy jego kampanii z Rosjanami nie  było, więc śledztwo jest całkowicie niepotrzebne i należy je zamknąć.
Comey robił z tych rozmów w cztery oczy notatki na bieżąco i przekazywał kopie kilku swoim najbliższym współpracownikom.
Wbrew sugestiom Trumpa śledztwo toczyło się  dalej.     
9 maja 2017 r. Trump odwołał Comey’a ze stanowiska dyrektora FBI. 

https://en.wikipedia.org/wiki/File:White-House-Fires-James-Comey.pdf

Pierwotnie Trump i jego otoczenie starało się trzymać wersji, że przyczyną odwołania Comey’a były błędy popełnione przez Comey’a w śledztwie w sprawie serwera H. Clinton, ale 11 maja 2017 r., Trump, w wywiadzie telewizyjnym, przyznał, że chodziło mu o zablokowanie śledztwa w sprawie (potencjalnie nielegalnych) kontaktów pracowników jego kampanii z Rosjanami.
 
President Trump stated to Lester Holt in an NBC News interview that Comey's dismissal was in fact "my decision" and "I was going to fire [Comey] regardless of recommendation [by Jeff Sessions and Rod Rosenstein]."[164][165] Trump later said of the dismissal "when I decided to just do it [fire Comey], I said to myself, I said 'You know, this Russia thing with Trump and Russia is a made-up story.' [bold C.]"
https://en.wikipedia.org/wiki/James_Comey

Cytuję za Wikipedią, ale widziałem ten fragment wywiadu wielokrotnie na własne oczy.
 
W międzyczasie okazało się, że prokurator generalny Jeff Sessions  „zapomniał” poinformować w trakcie procesu zatwierdzania go przez Senat o swoich kontaktach z Rosjanami w trakcie kampanii i (chyba, o ile dobrze pamiętam) w czasie „transition”, tzn. okresu pomiędzy dniem wyborów, a zaprzysiężeniem nowego prezydenta.
Wobec tego Sessions (zgodnie z wewnętrzną procedurą DoJ, czyli Departament of Justice, na którego czele stoi Sessions) wyłączył się z nadzorowania śledztwa w sprawie nielegalnych kontaktów pracowników kampanii Trumpa z Rosjanami.
Rod Rosenstein, Republikanin mianowany przez Trumpa za zgodą Senatu, zastępca Prokuratora Generalnego, działając w tej sprawie (z powodu wyłączenia Sessions’a) jako pełniący obowiązki Prokuratora Generalnego (acting AG), 17 maja 2017 r. powołał specjalnego prokuratora (Special counsel) z następującym zakresem zadań:   
   
ORDER NO. 3915-2017 APPOINTMENT OF SPECIAL COUNSEL TO INVESTIGATE RUSSIAN INTERFERENCE WITH THE 2016 PRESIDENTIAL ELECTION AND RELATED MATTERS

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/73/Appointment_of_Special_Counsel_to_Investigate_Russian_Interference_with_the_2016_Presidential_Election_and_Related_Matters.pdf

Na stanowisko specjalnego prokuratora został powołany Robert Mueller, poprzedni (przed Comey’em) dyrektor FBI, mianowany przez republikańskiego prezydenta, Busha młodszego, 4 września 2001 roku.
     
Od ponad dziesięciu miesięcy zespół Muellera (około piętnastu doświadczonych prokuratorów, plus personel pomocniczy) prowadzi śledztwo w ww. sprawach.
Śledztwo jest wielowątkowe i (jak to się czasem mówi w Polsce) rozwojowe.

Z ważniejszych wydarzeń ze śledztwa wymienię następujące:

Jesienią Paul Manafort, który przez około trzy miesiące był szefem kampanii Trumpa, oraz Rick Gates, który był zastępcą Manaforta, w czasie kiedy Manafort był szefem kampanii Trumpa, ale i później, kiedy szefem kampanii został Steve Bannon, zostali oskarżeni o szereg przestępstw finansowych, wynikających z tego, że prali pieniądze, zarobione u oligarchów rosyjskich i agenta Putina na stanowisku prezydenta Ukrainy, Janukowycza.
W międzyczasie Gates (w zamian za znaczną redukcję potencjalnie grożących mu wyroków) poszedł na współpracę z prokuraturą (tzn. z zespołem Muellera).
Manafort (na razie?) twierdzi, że jest niewinny.
Ponieważ jego operacje, mające na celu wypranie zarobionych u Rosjan (i ich marionetki Janukowycza) pieniędzy, były mocno rozgałęzione, Manafortowi wytoczono dwa procesy, jeden w Dystrykcie Columbia, a drugi po sąsiedzku w stanie Wirginia.
Proces w Wirginii ma się rozpocząć 12 lipca, a ten w DC we wrześniu.
W międzyczasie Manafort, ze względu na wagę sprawy, siedzi w areszcie domowym i nosi DWIE bransolety z GPS-em, po jednej do każdej sprawy.

https://edition.cnn.com/2018/04/03/politics/mueller-manafort-rosenstein-memo/index.html

**
Z prokuraturą (tzn. z zespołem Muellera) współpracuje (w zamian za redukcje wyroków) kilku innych byłych współpracowników Trumpa, z których najbardziej znany jest emerytowany generał Flynn.

Podaję link do zamieszczonego w Wikipedii opisu śledztwa, prowadzonego przez zespół Muellera
https://en.wikipedia.org/wiki/Special_Counsel_investigation_(2017–present)

z takim zastrzeżeniem, że tekst ma ponad 90.000 znaków ze spacjami, a ja go nie czytałem, bo nie sądzę, żebym się z niego dowiedział czegokolwiek, czego nie wiedziałem już wcześniej. W związku z tym nie mogę orzec, czy hasło jest dobrze opracowane i dobrze oddaje przebieg śledztwa.

**
Operacja wspierania Trumpa przez Rosję składała się z wielu elementów.
Jej częścią były (być może autonomiczne  - w sensie niekoordynowane z kampanią Trumpa) działania wywiadu rosyjskiego w mediach społecznościowych, gdzie „niezależni patrioci”/funkcjonariusze rosyjscy udawali obywateli amerykańskich.
W tej sprawie zespół Muellera skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko trzynastu obywatelom Rosji, ale szanse, że ktokolwiek z nich stanie przed sądem, są oczywiście bliskie zeru.
     
Kolejnym elementem było wykradanie korespondencji mailowej kierownictwa Partii Demokratycznej i przekazywanie jej Wikileaks.
Te działania były, z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, koordynowane z kampanią Trumpa, choć nie wiadomo, czy uda się to wykazać w sądzie.

Warto jednak zwrócić uwagę na tym etapie, że 9 czerwca 2016 roku Manafort, wówczas pełniący funkcję szefa kampanii Trumpa, najstarszy syn Trumpa, Donald Jr. i zięć Trumpa Jared Kushner (aktualnie doradca prezydenta Trumpa, co samo w sobie jest kuriozalne), spotkali się (m.in.) z Natalią Weselnicką

https://en.wikipedia.org/wiki/Natalia_Veselnitskaya
 
i kilkoma innymi osobami w celu … przedyskutowania adopcji rosyjskich sierot przez Amerykanów. Putin zakazał takich adopcji w ramach „represji” (tylko komu to miało zaszkodzić?) za wprowadzenie „Magnitsky Act”
https://en.wikipedia.org/wiki/Magnitsky_Act
 
https://en.wikipedia.org/wiki/Trump_campaign–Russian_meetings
 
“Trump Jr. initially told reporters that the meeting had been "primarily about adoptions".
(ale)
“After learning that the New York Times was about to publish the series of emails setting up the meeting, Trump Jr. himself published the email chain via Twitter, and explained that he considered the meeting to be "political opposition research".”

Na wszelki wypadek wskazuję, że „opposition research” to legalna i wręcz standardowa praktyka (przed) wyborcza w Stanach (oczywiście przy założeniu, że nie dochodzi do przestępstw przy zdobywaniu informacji).

**
 
https://en.wikipedia.org/wiki/Fusion_GPS

In September 2015, Fusion GPS was hired by The Washington Free Beacon, a conservative political website, to do opposition research on Trump and other Republican presidential candidates. In spring 2016 when Trump had emerged as the probable Republican candidate, the Free Beacon stopped funding investigation into Trump.[27] From April 2016 through October 2016, the law firm Perkins Coie, on behalf of the Clinton campaign and the Democratic National Committeeretained Fusion GPS to continue opposition research on Trump.[28][29][30] In June 2016, Fusion GPS retained Christopher Steele, a private British corporate intelligence investigator and former MI-6 agent, to research any Russian connections to Trump. Steele produced a 35-page series of memos from June to December 2016, which became the document known as the Donald Trump–Russia dossier.[28][31] Fusion GPS provided Marc Elias, the lead election lawyer for Perkins Coie, with the resulting dossier and other research documents.[29][30]

https://en.wikipedia.org/wiki/Trump–Russia_dossier

The contents of the dossier were published in full by BuzzFeed on January 10, 2017.

Od tamtej pory szereg informacji, które Steele zamieścił w tym “dossier” zostało potwierdzonych.

Steele zamieścił tam także uzyskaną w trybie operacyjnym informację (plotkę?), że Trump prawdopodobnie wystąpił (z tym że nie pytano go o zdanie) w filmie erotycznym, nakręconym w hotelu Ritz Carlton w Moskwie w 2013 roku.

Czy tak było, nie dowiemy się nigdy, chyba że w Rosji nastąpi bardzo głęboka rewolucja demokratyczna. (na co się na razie nie zanosi).
Ale im bardziej aktywne pozamałżeńskie życie seksualne prowadzi Trump, tym większe jest prawdopodobieństwo że i w Carltonie nie ograniczał się do oglądania telewizji kablowej i że w związku z tym rosyjskie służby miały co nagrywać.
I że mają go teraz czym szantażować.
(Zakładam, że nikt nie wątpi w to, że FSB potrafi zainstalować kamery w moskiewskim hotelu.)

Trump swego czasu opowiedział dziennikarzowi, jakie ma podejście do kobiet.
No i akurat się nagrało.
I wypłynęło przed wyborami. 

https://www.theguardian.com/us-news/2016/oct/07/donald-trump-leaked-recording-women

Donald Trump was hit by an outraged backlash from allies and opponents alike after a tape emerged of the Republican candidate bragging about using his fame to try and “fuck” women and groping them without waiting for their consent.
“When you’re a star they let you do it,” Trump says in the recording, which was obtained by the Washington Post and released on Friday. “You can do anything.”

Ale elektorat mu wybaczył.

Przed wyborami kilkanaście kobiet albo twierdziło, że uprawiały z nim konsensualny seks, albo (większość) że były molestowane.
Trump publicznie twierdził, że po wyborach wytoczy im wszystkim procesy. Minęło półtora roku, ale nie wytoczył ani jednego.
 
Wypłynęła natomiast informacja, że prawnik Trumpa, Michael Cohen, tuż przed wyborami zapłacił aktorce porno Stephanie Clifford (pseudonim Stormy Daniels) sto trzydzieści tysięcy dolarów za milczenie o tym, że nie uprawiała seksu z Trumpem.
To znaczy dokładnie nie wiadomo, za co jej zapłacił, bo porozumie jest poufne, ale Cohen potwierdził w styczniu, że zapłacił te sto trzydzieści tysięcy dolarów i to ze swoich własnych środków. I nie dostał zwrotu ani od Trumpa, ani od żadnej firmy Trumpa.
Trump długo (jak na niego, bardzo długo) milczał  w sprawie Clifford/Daniels, aż wczoraj stwierdził, że nic nie wiedział o tej płatności. 
   
"Donald Trump said on Thursday that he did not know about the payment of $130,000 that the porn star Stormy Daniels received from his personal attorney Michael Cohen on the eve of the 2016 election."
https://www.theguardian.com/us-news/2018/apr/05/donald-trump-stormy-daniels-payment-denial

https://www.politico.com/story/2018/04/05/trump-stormy-daniels-payment-michael-cohen-504607

W reakcji na to oświadczenie prawnik Clifford 
https://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Avenatti

napisał na Tweeterze:
“Good (actually GREAT) things come to those who wait!!! The strength of our case just went up exponentially. You can't have an agreement when one party claims to know nothing about it.”

Avenatti w imieniu Clifford od kilku tygodni stara się o unieważnienie porozumienia zawartego z Cohenem, wskazując, że Cohen NIE działał w imieniu swojego klienta. A klient właśnie to wczoraj potwierdził.

Ponadto:
Daniels is one of two women to come forward with allegations of a consensual extramarital affair with Trump. In March, former Playboy playmate Karen McDougal told CNN’s Anderson Cooper that she had a nearly year-long relationship with Trump.

https://www.theguardian.com/us-news/2018/mar/23/former-playboy-model-karen-mcdougal-says-trump-offered-cash-after-sex

A former Playboy model has given her first televised account of the affair that she alleges she sustained with Donald Trump for almost a year, beginning just three months after the birth of his and Melania’s son Barron.

By going public, Karen McDougal disregarded legal risks relating to a $150,000 deal she had signed shortly before the November 2016 election that in effect bought her silence.

The rights to McDougal’s story were bought in August 2016, just three months before the election, by American Media Inc (AMI), owner of the National Enquirer, though no article was ever published. AMI’s chairman David Pecker and Trump are longstanding friends, and McDougal said she thought that the deal had been a “catch and kill” – in other words an attempt to protect the then Republican presidential candidate by burying the tale.
Earlier this week AMI contacted CNN denying that there had been any attempt to silence McDougal. “She has been free to respond to press inquiries about her relationship with President Trump since 2016,” the company claimed.
Trump has denied the alleged affair.

Czyli, właściciel brukowca National Enquirer kupił prawa do historii McDougal, ale nie po to żeby tą historię opublikować, tylko po to, żeby schować ją do sejfu i w ten sposób pomóc Trumpowi.
Ale przynajmniej (na razie?) nie straszy McDougal karami umownymi.

Natomiast Cohen kilka tygodni temu twierdził, że Clifford będzie musiała zapłacić, uwaga, dwadzieścia milionów dolarów, za wielokrotne złamanie umowy o poufności. Trochę to, powiedzmy, asymetryczne, biorąc pod uwagę, że on zapłacił jej tylko sto trzydzieści tysięcy dolarów.

**
Życie seksualne prezydenta atomowego mocarstwa nie jest jego sprawą prywatną.
A życie seksualne tego konkretnego prezydenta jest jeszcze mniej prywatne, jeśli weźmie się pod uwagę, że przez ponad czternaście miesięcy pełnienia urzędu nie udało mu się wykrztusić literalnie ani jednego krytycznego słowa na temat Putina.     
 
**
Kandydat na prezydenta USA, ani prezydent, nie mają obowiązku publikowania zeznań podatkowych. Jednak od ponad czterdziestu lat kandydaci i prezydenci publikowali zeznania.
Taka świecka tradycja.

Trump w kampanii twierdził, że nie może opublikować swoich zeznań, ponieważ podlegają audytowi – co było nieprawdą (tzn. audyt może się odbywał, nieprawdą było to, że nie można opublikować zeznań w trakcie audytu.)
Od wyborów minęło siedemnaście miesięcy, ale Trump nie opublikował zeznań nawet z jednego roku.
Wiadomo, że poprzez szereg spółek robi interesy w wielu krajach świata.
Z kim Trump robi interesy, z jakim skutkiem, zarabia, czy traci, na czym konkretnie, kto, jakie podmioty udzielają mu finansowania, tego wszystkiego (a raczej niczego na ten temat) amerykańska opinia publiczna nie wie.
Prawdopodobnie zespół Muellera bada finanse Trumpa, przynajmnej w jakimś zakresie, ale z zespołu nie ma przecieków.
Fragmentaryczne informacje o pracy zespołu (oczywiście oprócz tych sytuacji, kiedy zespół kieruje do sądów akty oskarżenia) pojawiają się, kiedy adwokaci świadków opowiadają o tym, o co ich klienci byli pytani podczas przesłuchań.
 
**
A tu informacja o tym, jak zięć Trumpa, siedząc w gabinecie w Białym Domu, załatwił dla rodzinnej firmy kredyty na pięćset milionów dolarów.
(Ale robił to po godzinach, tak że nie ma problemu)
   
https://www.theguardian.com/us-news/2018/mar/27/white-house-kushner-family-real-estate-loans

**
Oprócz śledztwa zespołu Muellera własne śledztwa prowadziło kilka komisji Izby Reprezentantów i Senatu. W obu izbach większość mają Republikanie. W Izbie Rep. śledztwa są praktycznie (a w jednym wypadku formalnie) zakończone.
W Senacie w komisji ds. wymiaru sprawiedliwości („Judiciary”) śledztwo się toczy przy znacznie mniejszym oporze Republikanów niż w Izbie Rep., ale mówiąc oględnie, bez pośpiechu.

Za pół roku, 6 listopada 2018 roku, odbędą się wybory do całej Izby Reprezentantów i wybory 35 spośród stu senatorów.
Prognozy na dziś są takie, że Demokraci mają duże szanse na zdobycie większości w Izbie Reprezentantów. Oczywiście, czy tak się stanie, a raczej, czy tak się naprawdę stało, będzie wiadomo siódmego listopada rano.
To ważne, bo jeśli Demokraci wygrają, obsadzą stanowiska przewodniczących wszystkich komisji. Będę też mogli, jeśli zechcą, powołać specjalną komisję do zbadania powiązań Trumpa z Rosją.
 
Nie można wykluczyć, że Trump będzie próbował usunąć Muellera. Nie może tego zrobić bezpośrednio. Muellera może odwołać Rosenstein, ale zapowiedział publicznie, że bez sensownego powodu tego nie zrobi. Trump mógłby odwołać Rosensteina i zażądać od kolejnej osoby w hierarchii DoJ odwołania Muellera. Czy ta osoba to zrobi? Czy raczej poda się do dymisji?

W podobnej sytuacji
https://en.wikipedia.org/wiki/Saturday_Night_Massacre
Prokurator Generalny i jego zastępca odmówili wykonania polecania prezydenta Nixona (tzn. odwołania prokuratora badającego aferę Watergate) i zrobił to dopiero trzeci w hierarchii DoJ Robert Bork.
Cała akcja raczej zaszkodziła Nixonowi, niż mu pomogła.

Nie jest jasne, czy działania zespołu Muellera (jeśli dane mu będzie pracować tak długo, jak będzie uważał za stosowne) zakończą się (tylko) jakimś rodzajem raportu, czy aktami oskarżenia wobec najbliższych współpracowników Trumpa, w tym wobec Donalda Jr. i zwłaszcza zięcia, Jareda Kushnera.
Mueller może się zdecydować na oskarżenie samego Trumpa, jeśli będzie miał przeciwko niemu wystarczająco silne dowody.
Prawnicy Trumpa zapewne argumentowaliby, że prezydent ma immunitet, ale występujący w mediach komentatorzy (zazwyczaj są to byli prokuratorzy federalni, aktualnie prowadzący prywatne praktyki, albo wykładający prawo) raczej są zdania, że w takiej sytuacji sprawa dość szybko trafiłaby do Sądu Najwyższego, który prawdopodobnie orzekłby, że Trumpowi nie przysługuje immunitet.

Pewną wskazówką może być tu wyrok w sprawie Clintona, ale dotyczył on sprawy cywilnej.

https://en.wikipedia.org/wiki/Clinton_v._Jones

Clinton v. Jones, 520 U.S. 681 (1997)[1], was a landmark United States Supreme Court case establishing that a sitting President of the United Stateshas no immunity from civil law litigation, in federal court, against him or her, for acts done before taking office and unrelated to the office. In particular, there is no temporary immunity, so it is not required to delay all federal cases until the President leaves office.
 
**
Mam zamiar zamieszczać w tym wątku linki do co ciekawszych materiałów dotyczących „Trump saga.”
   
Nie wiadomo, jak wiele się dowiemy o jego powiązaniach z Rosją.
Prawdopodobnie sporo, bo jeśli Trump usunie Muellera, to spowoduje (bardzo) poważny kryzys i zapewne przysporzy Demokratom dodatkowych 20-30 mandatów w Izbie Reprezentantów.
A i bez tego mają szansę wygrać.   

Ale to, że Trump jest kłamcą, dla którego kłamstwo jest chyba równie naturalne jak oddychanie, już teraz nie ulega wątpliwości.
Prawdopodobnie w sieci dałoby się znaleźć zestawienie jego kłamstw i pojawiających się wcześniej lub później informacji, które zaprzeczały wypowiedziom Trumpa, ale nie chce mi się tego szukać.

Podam tylko jeden dość świeży przykład.
Mniej więcej miesiąc temu Trump napisał na tweeterze, że nie planuje zmian w zespole prawników, którzy go reprezentują w sprawie śledztwa rosyjskiego.
Dwa tygodnie później, 22 marca, główny prawnik tego zespołu John Dowd, zrezygnował.

https://en.wikipedia.org/wiki/John_M._Dowd

From June 2017 to March 2018, Dowd was a legal advisor to PresidentDonald Trump. On March 22, 2018, Dowd resigned as Trump's lead counsel in the special counsel investigation into Russian election interference and possible ties to Trump associates

**
W sprawie Trumpa autorami kłamliwych wiadomości są tylko sam Trump i jego pomocnicy.
 
Chyba, że U.P.P. Remuszko przedstawi listę przynajmniej dwudziestu nieprawdziwych informacji podanych przez  „NYT+CNN+WP” i wskaże kto, kiedy i gdzie sprostował te nieprawdziwe informacje.
Przy czym dla równowagi powinien też przedstawić listę wypowiedzi Trumpa, które okazały się kłamstwami. Ile tego było ? Trzysta? Czterysta? Pięćset?

**
Piszę o tej sprawie, bo jest ważna.
 
Nie piszę do samego Remuszki, bo Maziek napisał do niego około pięciu tysięcy postów na sto albo i sto dwadzieścia tematów, i dobitnie wykazał, że dyskusja z Remuszką nie ma sensu.
Dodatkowo, jako sui generis antybonus, okazało się, że nawet gigantyczna cierpliwość Maźka może się wyczerpać z powodów  …, powiedzmy dyplomatycznie, mało eleganckich zachowań Remuszki.

[Maziek]
"Odp: Pytam:
« Odpowiedź #946 dnia: Luty 04, 2017, 09:23:58 pm »
Zerwałem znajomość ze Stanisławem Remuszką ponieważ nie ma zamiaru udawać, że pada deszcz. Jest to trzeci raz, dwa razy mniej więcej to właśnie robiłem i to był błąd. Nie są to żadne swary, skoro publicznie zarzuca mi się niemerytorycznie krętactwo, to nawet kamień ma ograniczoną wytrzymałość. Nie mam przyjemności znać Stanisława Remuszki. Tyle na ten temat i ani słowa więcej z mej strony."

Oczywiście, jak to już ustalono lata temu, ja ”nikomu nie będę wybierał kolegów”.
Maziek najwyraźniej wybaczył Remuszce i znowu z nim rozmawia.

No, ale rok temu z niewielkim okładem, po ośmiu latach korespondencji z Remuszką, Maziek napisał, to co napisał.
On ma prawo odnajdywać w sobie nieprzebrane zasoby cierpliwości i  wyrozumiałości, a ja mam prawo zacytować jego prawdziwe oświadczenie.

Osobom o krótszym stażu na Forum, jak Lieber Augustin, Xpil i Kuzynka Pirxa, też, oczywiście, nie będę wybierał kolegów, ale pozwalam sobie na łagodną sugestię: nie dawajcie się nabierać na rzekomą wagę i powagę opinii „dziennikarza z czterdziestoletnim stażem”.
Zwracam przy okazji uwagę, że o tym „czterdziestoletnim stażu” pisał Remuszko wielokrotnie, ale jakoś nigdy (chyba że przegapiłem) nie podał linka do choćby niezbyt obszernej antologii swoich tekstów ważnych, a przynajmniej ciekawych.
A jeszcze lepiej ważnych i ciekawych.

I jeszcze (za pozwoleniem pani administrator) pozwolę sobie zwrócić uwagę, że „dziennikarski sceptycyzm” Remuszki działa tylko w jedną stronę, mianowicie wobec wszelkich doniesień medialnych krytycznych bezpośrednio albo pośrednio wobec Władimira Stalinowicza (oraz zadziwiająco uległego kolegi Putina, Donalda Trumpa.) 


C.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8902
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 06, 2018, 11:50:59 am »
Zasadniczo wracasz do swojej starej, słusznej, diagnozy, jak widzę. Może więc przypomnę jej najtrafniejsze fragmenty na użytek nowych Forumowiczów.

Co najmniej charakterystykę stylu "debaty" S.R.:
uważam Staszka za człowieka, który często i o całe mile mija się z logiką, za to niezmiennie jest z siebie bardzo zadowolony.

Nie jest Staszek ani klasycznym, ani nieklasycznym, trollem, jest … klasą sam dla Siebie (ale to nie powód do dumy).
Moim zdaniem Staszek zamula, zachwaszcza i zaśmieca Forum absurdalnymi tezami i/lub pytaniami w stylu „Jak żyć, panie premierze?”

I kształtu dyskusji z S.R. (chyba każdy kto miał okazję w w takowej uczestniczyć potwierdzi trafność tego opisu):
ciągnące się całymi stronami, beznadziejne próby nakłonienia Staszka do tego, żeby używał zdrowego rozsądku i/lub podstaw logiki

co najmniej dwukrotnie linkował na forum „wiadomości”  z 
https://pl.sputniknews.com

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sputnik_(agencja_informacyjna)
Sputnik – rosyjska agencja informacyjna o międzynarodowym zasięgu, sieć stacji radiowych oraz wielojęzyczny multimedialny portal informacyjny.
„Sputnik” został uruchomiony 10 listopada 2014. Właścicielem agencji jest państwowy operator medialny Rossija Siegodnia należący do rosyjskiego rządu. Firma jest następcą agencji RIA Novosti i radia Głos Rosji.

Cóż, zdaje się, że ma z tą stroną relację symbiotyczną, że wzajem swój ogonek chwalą:
https://pl.sputniknews.com/opinie/201605282949961-zatrzymanie-piskorski-abw-zmiana/

Przy czym, skoro przy linkach przez S.R. wrzuconych jesteśmy, wdzięczny mu jestem za ten jeden:
[ http://wyborcza.pl/7,75399,23205285,otrucie-skripala-i-jego-corki-policja-trucizna-znajdowala.html ]
Gorzko, acz szczerze, uśmiałem się bowiem czytając komentarze pod nim. (No i miałem - czyniąc to - okazję z przyjemnością stwierdzić, że cokolwiek tu napisałem o Remuszce było i tak najbardziej wersalską wersalką z Wersalu rodem ;) na tle typowych internetowych reakcji na jego mądrości.)

Nawiasem: co najmniej jeden z komplementów, które padły ze strony wkurzonych wyborczych forumowiczów, jest wprost uroczy, w sensie czysto znaczeniowym (a więc abstrahując od kontekstu, w którym został użyty):
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/351409,dzisiejsze-podciepy,id,t.html
http://www.gwara.zafriko.pl/kat/podania_i_legendy/podciepy
http://i43.tinypic.com/33lnw9f.jpg
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2018, 07:13:19 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 67
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 06, 2018, 09:31:16 pm »
Ja wprawdzie mogłabym się napawać, że Pan Remuszko ostatecznie przyznał mi rację. Co prawda w sprawie tylko trochę bardziej kontrowersyjnej niż 2+2=4 i że jest to tylko racja "w pewnym sensie", ale zawsze coś.

Nie jestem jednak pewna, czy w przyszłości chciałabym znowu usłyszeć zapowiedź wydania opinii o moim rozumie, bez względu na to, czy była to wyłącznie jakaś chytra "pułapka" (też miłe, prawda?) czy erystyczny banał. Obawiam się również, że w ferworze takiej "pułapkowej" dyskusji mogłabym nie wytrzymać i powiedzieć coś przykrego człowiekowi, który mógłby być moim dziadkiem. A potem źle bym się z tym czuła.

Chyba więc ograniczę się do pytań, co Lem gdzieś napisał albo powiedział albo czego pan Remuszko dowiedział się od pani Gajewskiej.

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 07, 2018, 01:33:21 am »
Użyteczny patriota Putina  cz. 2


Q,

Z tytułu wątku to wprawdzie nie wynika, ale zasadniczo chcę się w tutaj ograniczyć do odpierania kłamstw i oszczerstw Remuszki wobec amerykańskich mediów, które piszą (lub w których mówi się) prawdę o Trumpie.
Oczywiście te doniesienia dotyczą przede wszystkim kontaktów samego Trumpa i współpracowników Trumpa z oficjalnymi i nieoficjalnymi przedstawicielami Rosji, a w praktyce Putina.
Te kontakty były zdumiewające z punktu widzenia standardów demokratycznego państwa.
Czy uda się doprowadzić do skazania jakichś współpracowników Trumpa (a może i jego samego? Czas pokaże.
Na pewno Trump miał pecha … przez pomyłkę mianował zastępcą prokuratora generalnego uczciwego człowieka.
Nie stawiam tu emotikona, bo tak było serio.
Nawiasem mówiąc, Trump publicznie krytykował Sessions’a za to, że się wyłączył z nadzorowania śledztwa rosyjskiego.
Trump mówił, że gdyby wiedział, że Sessions się wyłączy, to nie powołałby go (za zgodą Senatu) na stanowisko Prokuratora Generalnego.
Dorozumiany sens tych narzekań był taki, że, w ocenie Trumpa, Sessions nie powołałby specjalnego prokuratora do śledztwa rosyjskiego.   
 
**
„Nie wiadomo, czy ten rzekomo otruty szpieg w ogóle istnieje, nie wiadomo czy żyje.”

No, powiem oględnie, oryginalna teza, jeśli się weźmie pod uwagę, że Skripal był oficerem rosyjskiego wywiadu, zwerbowanym przez UK, zdemaskowanym przez Rosję, osądzonym, skazanym na 13 lat, z których odsiedział chyba pięć i pół, bo został (z trzema innymi) wymieniony na dziesięcioro rosyjskich nielegałów.
O ile mi wiadomo, Rosja temu nie zaprzecza.

Ktoś mógłby postawić tezę, że Remuszko pomylił się i wyciągnął z szuflady niewłaściwą kopertę z (p)odpowiedziami – ale ja tak nie uważam. Jestem pewien, że Remuszko pisze to, co myśli … no, może raczej to, co mu się wysnuwa ze zwojów (Czy tak można, Pani Administrator?)
 
Ale dalej w casus Skripala i jego córki nie chce mi się wchodzić.
Oceniam wprawdzie, że na 99,9% zrobił to wywiad rosyjski, no, ale nikogo za rękę nie złapano, co do zasady, można się zastanawiać: cui prodest, itd.
Co do zasady, ale nie w towarzystwie Remuszki. 

**
Akurat w lipcu 2017r. toczyliśmy, PM-ami, w małym gronie, dyskusję o moderowaniu/niemoderowaniu, pisaniu/niepisaniu  w części publicznej.

Ten Remuszkowy Trump:
 
twardy przeciwnik skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP)”

mocno mi już wtedy zazgrzytał – to znaczy nie sam Trump, tylko kłamstwa Remuszki o mediach amerykańskich (bo to są kłamstwa, Pani Administrator, a nie żadne „poglądy”), ale wtedy się powstrzymałem - od komentowania tego, co napisał Remuszko i w ogóle od pisania na Forum.
Ale przez te dziewięć miesięcy nazbierało się już tyle informacji o kłamstwach i matactwach Trumpa i jego współpracowników, że uznałem, iż pora zabrać głos.     

**
Rozgraniczenie pomiędzy komentowaniem relacji obozu Trumpa z oficjalnymi i nieoficjalnymi przedstawicielami Rosji (dla której najwyraźniej polityka to wojna realizowana innymi środkami), a polityką Rosji (Putina) wobec reszty świata, może czasem nie być proste, ale generalnie mam zamiar trzymać się tematu „Trump saga”.   

**
Dodam może taką generalną uwagę, że republika (USofA) prawdopodobnie się obroni.
Trump przejdzie do historii prawie na pewno najpóźniej po jednej kadencji, a może wcześniej.
Ale panujący aktualnie chaos w Białym Domu i w wielu instytucjach, do których Trump kieruje ludzi pokroju Scotta Pruitta, osłabia Stany i cały Zachód (do którego Polska chyba jeszcze na razie należy, jako członek UE i NATO).       
I to jest, niestety, przynajmniej taktyczny, sukces Putina.


C.

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 07, 2018, 01:42:25 am »
Ja wprawdzie mogłabym się napawać, że Pan Remuszko ostatecznie przyznał mi rację. Co prawda w sprawie tylko trochę bardziej kontrowersyjnej niż 2+2=4 i że jest to tylko racja "w pewnym sensie", ale zawsze coś.

Nie jestem jednak pewna, czy w przyszłości chciałabym znowu usłyszeć zapowiedź wydania opinii o moim rozumie, bez względu na to, czy była to wyłącznie jakaś chytra "pułapka" (też miłe, prawda?) czy erystyczny banał. Obawiam się również, że w ferworze takiej "pułapkowej" dyskusji mogłabym nie wytrzymać i powiedzieć coś przykrego człowiekowi, który mógłby być moim dziadkiem. A potem źle bym się z tym czuła.

Chyba więc ograniczę się do pytań, co Lem gdzieś napisał albo powiedział albo czego pan Remuszko dowiedział się od pani Gajewskiej.

Witaj, Kuzynko Pirxa,

Po pierwsze: Remuszko to nie żaden „pan”, tylko zwykły Stasiek.
No, może nie całkiem zwykły, tylko nadęty.
Zanim się pojawił na Forum, wszyscy byli tutaj na „ty”.
Stasiek zaczął przerabiać Forum na swoją modłę i w jakiejś mierze mu się to udało, część osób zwraca się do niego per „pan”, część jest na „ty”, bo łaskawie im na to zezwolił.
Ja od początku ignorowałem te jego fanaberie, pisząc do niego per „Staszku” (przez ten krótki czas, kiedy łudziłem się jeszcze, że coś do niego dotrze.)

Zawansowany wiek/starość = doświadczenie/wiedza(mądrość?) to równanie sprawdzało się, ale w czasach przed wynalezieniem pisma.
Dziś starszej osobie można ustąpić miejsca w tramwaju, czy w autobusie, ale NIE w dyskusji, nie dlatego, że ktoś jest starszy o rok, albo o pięćdziesiąt lat.

A potem źle bym się z tym czuła.

Ego te absolvo.
[:-)]     
Z uśmiechem, ale serio. Na mocy władzy udzielonej mi przez Federację.

A poza tym to maskirowka. 
Nie ma żadnego Remuszki siedemdziesięcioletniego z czterdziestoletnim stażem dziennikarskim (gdzie te teksty??).
To Staszek Muszewski, który po cztery lata powtarza każdą klasę w technikum prząśniczym.
Nie jest trollem (ma na to zaświadczenie od Naszej Pani Administrator).
Tylko poczucie humoru ma dość specyficzne (i w nienajlepszym gatunku).
Moja, oczywiście niewiążąca, sugestia: nie marnuj czasu na polemiki ze Staśkiem.
 

Czytałem to, co napisałaś do tej pory, i mam zamiar czytać dalej.
Odzywać będę się chyba raczej tylko w tym wątku.

Moja sytuacja jest trochę nietypowa, bo ja napisałem wszystko (prawie [;-)]) co miałem do powiedzenia, w około siedmiuset postach na tutejszym Forum, po czym, nie zgadzając się z … powiedzmy, mało czytelnymi kryteriami moderowania, stosowanymi przez tutejszą administrację, zabrałem swoje zabawki (na szczęście wtedy to było możliwe), o co niektórzy mają chyba do mnie trochę pretensji. (Prawie jakbym powydzierał kartki z rękopisu Pana Tadeusza, czy cuś).

Jeśli masz ochotę, pisz na tematy, na które masz ochotę pisać.
A ewentualne komentarze Staśka po prostu ignoruj.

No, chyba, że odczujesz potrzebę, żeby … odpłacić – wtedy zrób to bez krępacji.
[;-)]


Pozdrawiam

C.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8902
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 07, 2018, 02:14:17 am »
Q,

Z tytułu wątku to wprawdzie nie wynika, ale zasadniczo chcę się w tutaj ograniczyć do odpierania kłamstw i oszczerstw Remuszki wobec amerykańskich mediów, które piszą (lub w których mówi się) prawdę o Trumpie.

Ok, uszanuję takie zawężenie dyskursu, choć mam wrażenie, że - poniekąd - wytaczasz armaty przeciw musze, bo (IMHO) nie mamy tu do czynienia z jakąś celową kampanią dezinformacyjną (choć przy tym podszytym samozadowoleniem postotoku może to tak wyglądać), a z kolejnym przejawem specyficznej remuszkowej percepcji świata/stylistyki myślenia, o której pisałeś lata temu.

Przy czym dodać muszę, że ugryzłbym się w język i nie wypowiadał w niniejszym wątku w ogóle gdyby nie dwa niepokojąco-bolesne zjawiska: pierwszym jest to, że znów S.R. kogoś bezkarnie (po raz który to już?) obraża przy absolutnej bierności posiadaczy stosownych uprawnień, drugim zaś, że - choćby ze względu na niskie natężenie innych dyskusji - Forum znów zaczyna kręcić się nie wokół tego Stanisława, wokół którego powinno* (i - jak widać - to, że Remuszko ścieśnił się z grubsza do jednego wątku, poza nim potrafiąc nawet napisać i coś z sensem czasem, niewiele tu zmieniło).

* Do czego, niestety i nasze niniejsze, kontestujące ten stan, wypowiedzi się przyczyniają.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 67
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 07, 2018, 02:29:31 am »
Pozdrawiam

Również pozdrawiam. Ale widzę, że tu emocje i namiętności niejedną osobę roznoszą  :)

Myślałam, że na forum lemologicznym siedzą przeważnie spokojni informatycy z nadwagą i kłócą się najwyżej, czy najpierw lecieć na Marsa czy na Wenus. No tak, głupio myślałam...

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8902
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 07, 2018, 02:41:55 am »
Myślałam, że na forum lemologicznym siedzą przeważnie spokojni informatycy z nadwagą i kłócą się najwyżej, czy najpierw lecieć na Marsa czy na Wenus. No tak, głupio myślałam...

Było tu tak (+/-, bo z tą nadwagą akurat niekoniecznie prawda). Ongiś. Zanim się tu S.R. nie pojawił.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 07, 2018, 07:58:39 pm »
Q,

Z tytułu wątku to wprawdzie nie wynika, ale zasadniczo chcę się w tutaj ograniczyć do odpierania kłamstw i oszczerstw Remuszki wobec amerykańskich mediów, które piszą (lub w których mówi się) prawdę o Trumpie.

Ok, uszanuję takie zawężenie dyskursu, choć mam wrażenie, że - poniekąd - wytaczasz armaty przeciw musze, bo (IMHO) nie mamy tu do czynienia z jakąś celową kampanią dezinformacyjną (choć przy tym podszytym samozadowoleniem postotoku może to tak wyglądać), a z kolejnym przejawem specyficznej remuszkowej percepcji świata/stylistyki myślenia, o której pisałeś lata temu.
(...)

**

Mam wrażenie, że pomiędzy nami jest taka różnica, że Ty się ciągle nie pogodziłeś z obecnością Remuszki na Forum i masz nadzieję, że uda się go stąd jakoś, powiedzmy, wyeksportować.   

Ja przyjąłem do wiadomości decyzję Pani Administrator (być może skonsultowaną z jej Tajnym Komitetem Doradczym, a prawie na pewno z NadAdministratorem [S./W.Z.])

Selawi.
Trochę szkoda, ale obym tylko takie problemy miał w życiu.

Nie mam zamiaru polemizować z Remuszką, ani z Panią Administrator w sprawie jej decyzji dotyczących moderowania bądź niemoderowania Forum (każde zaniechanie to też decyzja).
     
Natomiast, ponieważ obserwuję dość uważnie wydarzenia w USA, a zwłaszcza „Trump saga”, to wiem, że media, powiedzmy „głównego nurtu”, a w szczególności te wymienione przez Remuszkę, utrzymują wysokie albo wręcz bardzo wysokie standardy profesjonalne.   
Więc postanowiłem napisać, to co napisałem.
I wykonałem postanowienie [:-)].

W przyszłości, bliższej i dalszej, będę prawdopodobnie wstawiał tu fragmenty ciekawych artykułów i linki do całych tekstów.
Taka czynność jednorazowo zabierze może minutę.
Jak często, albo jak rzadko, będę to robił – nie wiem, bo to będzie zależało od rozwoju wydarzeń.

Ile osób zajrzy do takiego wpisu? Ile otworzy link?
Ile osób otworzyło jakikolwiek z linków, które zamieściłem w pierwszym poście wątku?
Tego nie wiem, ale zakładam, że kłamstwo Remuszki zostało jednak trochę wyeksponowane.
 
**
Przy czym dodać muszę, że ugryzłbym się w język i nie wypowiadał w niniejszym wątku w ogóle gdyby nie dwa niepokojąco-bolesne zjawiska: pierwszym jest to, że znów S.R. kogoś bezkarnie (po raz który to już?) obraża przy absolutnej bierności posiadaczy stosownych uprawnień (...),

Cóż, Forum jest prywatną własnością Tomasza Lema, który scedował swoje uprawnienia na plenipotenta, a ten namaścił Panią Administrator.
Możesz oczywiście toczyć spory z „posiadaczami uprawnień”, ale ja się w to nie włączę.
 
Na ile mogłem, wsparłem Kuzynkę Pirxa.
Ale czy czuje się wsparta, to wie tylko ona sama [;-)].

C.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8902
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 07, 2018, 08:21:02 pm »
Mam wrażenie, że pomiędzy nami jest taka różnica, że Ty się ciągle nie pogodziłeś z obecnością Remuszki na Forum i masz nadzieję, że uda się go stąd jakoś, powiedzmy, wyeksportować.

Szczerze? Niekoniecznie. Bardziej już mam cień nadziei, że uda się go zreformować w jakimś stopniu (albo zredukować jego obecność do poziomu jeszcze mniejszej szkodliwości, choćby ilościowo).
   
Cóż, Forum jest prywatną własnością Tomasza Lema, który scedował swoje uprawnienia na plenipotenta, a ten namaścił Panią Administrator.
Możesz oczywiście toczyć spory z „posiadaczami uprawnień”, ale ja się w to nie włączę.

Znów błędne wyobrażenie. Toczyć sporów mi się nie chce (bo i poconaco? i o co? przede wszystkim - pisałem coś o armatach i muchach, prawda?), najwyżej skłonny jestem dać czasem wyraz nieakceptacji dla pewnych zachowań.

ps. Trochę szkoda, że nie widzisz dla siebie miejsca na Forum poza niniejszym wątkiem. Bo ucieszyłoby mnie wyprowadzenie z lochu, na światło dzienne, dyskusji inspirowanej "Summą...", którą prowadzicie z Lucą.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 08:30:45 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 07, 2018, 08:28:30 pm »
Pozdrawiam

Również pozdrawiam. Ale widzę, że tu emocje i namiętności niejedną osobę roznoszą  :)

Myślałam, że na forum lemologicznym siedzą przeważnie spokojni informatycy z nadwagą i kłócą się najwyżej, czy najpierw lecieć na Marsa czy na Wenus. No tak, głupio myślałam...

**

Kuzynko,

Z nadwagą? No, może [;-)], ale dlaczego tylko informatycy i dlaczego tylko spokojni?
[;-)]

Poczyniłaś błędne założenia, ale to nie znaczy, że „głupio myślałaś”.
To nie to samo.
Nie dokuczaj sobie niepotrzebnie. (Administracja utrzymuje tutaj specjalnego nie-trolla, który zajmuje się dokuczaniem, więc nie musisz go wyręczać.)   
[;-)]

**
Lądowania na Wenus nie proponują chyba nawet najwięksi entuzjaści, natomiast lata temu przeprowadziliśmy tutaj (głównie ja z Q) chyba ze trzy rundy dyskusji na temat tego, kto ma finansować loty załogowe.
Problemu nie rozstrzygnięto.
[;-(]
Ja uważam, że to On powinien je finansować.
On uważa, że ja powinienem (też).

To znaczy, On uważa, że państwo (czyli podatnicy, czyli m.in. ja) powinno finansować jego kaprysy, a ja uważam, że loty załogowe powinni finansować wyłącznie entuzjaści lotów załogowych, nie sięgając do mojej kieszeni.
Ściślej biorąc, Q tak uważał circa siedem czy osiem lat temu, ale jakoś nie podejrzewam, żeby zmienił zdanie (A może?).
Ja swojego nie zmieniłem.
 

Pozdrawiam

C.     

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 67
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:08:24 pm »
Z nadwagą? No, może [;-)], ale dlaczego tylko informatycy i dlaczego tylko spokojni?
[;-)]

Oj tam, tak tylko poleciałam stereotypem.

ja uważam, że loty załogowe powinni finansować wyłącznie entuzjaści lotów załogowych, nie sięgając do mojej kieszeni.

Chyba się zgadzam. W każdym razie na podstawie tego, co wiem o relacji "loty załogowe" a "dobro powszechne". Jest to chyba relacja dość słaba.

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 08, 2018, 01:19:12 am »

ps. Trochę szkoda, że nie widzisz dla siebie miejsca na Forum poza niniejszym wątkiem. Bo ucieszyłoby mnie wyprowadzenie z lochu, na światło dzienne, dyskusji inspirowanej "Summą...".

Q,

Zawłaszczasz język.
[;-)]

(Na wszelki wypadek, i dodatkowo uwzględniając potencjalne zagrożenia, wynikające z  temperatury sporu o ocenę pewnej wczesnej publikacji Lema, zaznaczam otwartym tekstem, że zarzut jest żartobliwy [;-)])

Otóż po raz chyba piąty, albo i szósty piszesz o „lochu”.

Zapewne widziałeś „Vinci” Machulskiego?
Jeśli nie, przy okazji polecam niewiążąco, całkiem niezła komedia kryminalna. (A gdyby ktoś stwierdził, że bardzo dobra, to nie protestowałbym zbyt energicznie). 
Jeden z jej bohaterów, Julian/Szerszeń grany przez Szyca, ma mieszkanie z tarasem, z którego to tarasu widać pół Krakowa. A może tylko ćwierć. Ale sporo.
Cuma/Cumiński/Więckiewicz mówi „Zapomniałem jaki masz stąd widok.”
Tamże Julian, targany sprzecznościami, połamał leżak, w celu rozładowania frustracji.
Ale nowe leżaki można łatwo nabyć drogą kupna.

Zechciej zatem przyjąć do wiadomości, że ja się czuję w prywatnych wymianach listów  zdecydowanie bardziej „na (prywatnym) tarasie” niż „w lochu.”       
[:-)]

**
A przy okazji, tak się przypadkiem złożyło, że niedawno wróciłem do Ogniem i Mieczem w wersji filmowej, a ściślej biorąc do fragmentów tego filmu, i/ale nie mogłem zrozumieć, czego (oprócz popiołu) nie zostawi w Rozłogach Książę Wiśniowiecki, jeśli Kurcewicze zabiją jego posła, Skrzetuskiego.
Sięgnąłem zatem do tekstu i okazało się, że odnośmy fragment brzmi tak:

„— Jako książęcy poseł z Krymu wracam — rzekł — i niech tu jedną kroplę krwi uronię, a w trzy dni i popiołu z tego miejsca nie zostanie, wy zaś pognijecie w lochach łubiańskich. Jest-li na świecie moc, co by was uchronić zdołała? Nie groźcie, bo was się nie boję!”
   
W filmie Żebrowski wypowiada te „wtrzydni” tak szybko, że nie mogłem tego rozszyfrować, tym bardziej, że z kontekstu wnosiłem, że chodzi o jakiś przedmiot materialny - w rodzaju  „deski/drzazgi ni popiołu nie zostanie”.

Nawiasem mówiąc, Skrzetuski, z polecenia Sienkiewicza, trochę przesadził, bo akurat popiół by został, rozwiewany przez wiatr, chyba że Wiśniowiecki byłby aż tak mściwy, że kazałby swoim ludziom po spaleniu Rozłogów, wyzbierać popiół do beczek i wysypać do pobliskiej rzeki.

Tylko że … Rozłogi wszak były Helenki po ojcu, więc po co je w ogóle palić?
Rdzeń zachowawszy, pali pięć zastrugać dla kniahini i jej czterech synów, a majątek zwrócić prawowitej właścicielce, to by miało więcej sensu.     
No, ale gdyby się Kurcewicze bronili, a nie uciekli, to zabudowania mogłyby zostać podpalone przez oblegających (ale wtedy co z Helenką?) Itd.

Dalsza część w wersji filmowej brzmi nieco inaczej.
Nie 
„wy zaś pognijecie w lochach łubiańskich”
ale
„A wy w lochu zgnijecie.”

Takie mam (na świeżo) skojarzenia czytając (po raz n-ty) Twój zarzut(?) o „przebywaniu w lochu”.
   
**
Ja jednak zachowuję prywatność, przebywając na słonecznym tarasie i oddychając  niepowtarzalną atmosferą Krakowa  - z charakterystyczną, gorzkawą nutą, zapachem spalonych opon, które, jak wiemy, liczni krakowianie utylizują w swoich indywidualnych piecach grzewczych.   



Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 10, 2018, 08:41:31 am »

Michael Cohen to bardzo bliski współpracownik Trumpa, jego adwokat, ale także negocjator i (prawdopodobnie) partner biznesowy.
To on zapłacił 130.000 dolarów Stormy Daniels za milczenie w sprawie nieuprawiania seksu z Trumpem. 

Wczoraj agenci FBI przeszukali biuro Cohena, jego mieszkanie i pokój hotelowy.

“Stephen Ryan, a lawyer for Cohen, said in a statement that the US Attorney's office for the Southern District of New York had executed "a series of search warrants" including at his office, and "seized the privileged communications" between Cohen and his clients.”

Zwracam uwagę, że FBI zrobiła to na polecenie biura prokuratora federalnego z Nowego Jorku, a nie na polecenie zespołu Muellera (chociaż sygnał wyszedł z zespołu Muellera, ale Rosenstein, Deputy/Acting A.G. podjął decyzję, że zajmie się tym biuro nowojorskie).     

Podaję linki do trzech tekstów, które się uzupełniają, ale w szczególności polecam ostatni

https://edition.cnn.com/2018/04/09/politics/michael-cohen-fbi/index.html

https://edition.cnn.com/2018/04/09/politics/donald-trump-michael-cohen-anger-robert-mueller/index.html

https://edition.cnn.com/2018/04/09/politics/michael-cohen-raid/index.html

Fragment:

Trump denied knowing anything about the payment [bold C.] and, under further questioning from reporters, said this: "Well, you'll have to ask Michael Cohen. Michael is my attorney. And you'll have to ask Michael Cohen."
So, in that vein, here are five questions that Cohen needs to answer.

1. Why did you pay Daniels $130,000 if you believed Trump hadn't engaged in an affair with her?
2. Why did you use your personal money to pay off Daniels?
3. Why did Cohen set up an LLC in Delaware to make the payment?
4. Why did Cohen file for a restraining order against Daniels?
5. Why was Trump Inc. employee Jill Martin involved in that lawsuit being filed?”

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 63
    • Zobacz profil
Odp: Użyteczny patriota Putina
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 11, 2018, 12:11:52 am »

Ponieważ FBI przeszukało biuro, mieszkanie i pokój hotelowy Michaela Cohena,
Trump napisał na Tweeterze:

“Attorney–client privilege is dead!”

https://edition.cnn.com/2018/04/10/politics/trump-cohen-raid-tweet-response/index.html
 
To jest, oczywiście, nonsens.

“Attorney–client privilege” czyli tajemnica adwokacka, nie może być bezwarunkowa, bo niestety, zdarza się, że i adwokaci popełniają przestępstwa – wspólnie z klientami.

W takim przypadku jak casus Cohena, w prokuraturze tworzy się specjalny zespół, do którego trafiają papiery i nośniki elektroniczne, zabrane adwokatowi. 

Taki zespół przegląda wszystko i decyduje, co rzeczywiście jest objęte tajemnicą adwokacką, a co można i należy przekazać odrębnemu zespołowi, który prowadzi śledztwo w sprawie danego adwokata.
A kiedy sprawa trafi do sądu, to sąd będzie oceniał, czy dany dowód jest dopuszczalny w sprawie.

Trump ma powody, żeby się denerwować.
Cohen uchodzi za jego najbliższego współpracownika poza członkami rodziny.