Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwiecień 20, 2018, 03:16:04 pm »
W sumie to nie wiem, ale chyba patrzyłbym na to z mieszaniną zdziwienia i chyba jednak oburzenia jak na RPG p.t. "Ucieczka z Nazaretu".

Nie takie rzeczy odchodziły. Bible Fight kojarzysz?  ;)

Ale załóżmy, że nie ma mowy o obniżaniu poprzeczki, w końcu dobra literatura zobowiązuje :)

Zdaje mi się, że - primo - jak byś poprzeczki nie zawiesił - adaptacja Lema zawsze spłaszczy pewne rzeczy, nawet jeśli artystycznie trudno jej będzie zarzucić cokolwiek. Sprawa " Solaris" Tarkowskiego, gdzie arcymistrz ekranizował arcymistrza, dostatecznym dowodem, i nie chodzi tu nawet o odmienność autorskich wizji, a form sztuki po prostu (piszę skrótowo, bo rzecz była na wszystkie strony wałkowana). Secundo zaś: kino może sobie jednak pozwolić na więcej luzu od komercyjnych powinności. W grze od mordobić i łamigłówek nie uciekniesz. I choć chwaliłem Kojimie podteksty, to ich wygrzebywanie jest jednak zabawą dla amatorów takich rzeczy, na pierwszy rzut oka co innego po oczach wali ;):
https://www.youtube.com/watch?v=lO2Zp4nwsFA
Jesteś pewien, że gra Solaris ze sprawnościowym elementem w postaci zadania opanowania przebijającej się przez grodzie oszalałej Harey to by było to?
92
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lustrzak dnia Kwiecień 20, 2018, 02:49:39 pm »
Realizacja adaptacji (filmowej czy "growej") rzeczywiście bywa ryzykowna. Ale załóżmy, że nie ma mowy o obniżaniu poprzeczki, w końcu dobra literatura zobowiązuje :) - Wtedy dla biorącego się "do rzeczy" takie kwestie są do ustalenia:

- z czym zostaje gracz po przejściu gry, o jakie pytania, odpowiedzi, terminologie, haki do dalszych poszukiwań może się wzbogacić
Gdybym "adaptował" Bajki, pewnie nacisk położyłbym na jakieś paradoksy kwantowe i matematyczne tam gdzie teoria już do poezji się zbliża, a tej poezji nadałbym formę średniowiecznej ballady (ale rycerze i smoki pewnie ze zlutowanych drucików i blaszek trzeba by zmontować).
Solaris lub Eden to by pewnie musiałaby być poważniejsza opowieść o naszych psychoreakcjach na "obcego" również tu na ziemi - zresztą temat ciągle na czasie, hasło "my i oni" cięgle brzmi w eterze, nasze ziemskie problemy nierozwiązane ale rakietki na Marsa to byśmy chętnie wysłali żeby zobaczyć czy tam czasem nie byłoby lżej/inaczej

- powód trzymania się akurat świata przedstawionego książki
hołd, mrugnięcie okiem do znawców tematu, sympatia do bohaterów po prostu, silne przekonanie o tym że temat da się ograć idealnie dokładnie z tym zestawieniem elementów jakie są w książce opisane.

Znam z autopsji sytuację kiedy prace nad adaptacją animowaną (bardzo inspirującej książki) ugrzęzły, i pojawiło się pytanie czy czasem nie lepiej by było coś zupełnie swojego a podobnego zrobić od zera. Powody były różne, nieprzekładalność gagów słownych, czy też fakt że film domagał się większej ilości akcji, tam gdzie książka bawiła się jeno językiem - za to po mistrzowsku. Autor gry musi mieć własną wizję, bo na cudzej nie dojedzie do finału, jednocześnie pierwotna wizja książkowa z jakiegoś powodu musi mu dodawać paliwa.

Takie rozważania teoretyczne :) Ale dla chcącego nic trudnego no i chcieć to móc, chociaż dobrymi chęciami to wiadomo co jest wybrukowane.
93
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hornet dnia Kwiecień 20, 2018, 02:24:45 pm »
Nie przejmuj się, maziek, to tylko czysto teoretyczna gadanina i wątpię, żeby kiedykolwiek nasze rojenia się ziściły.
94
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwiecień 20, 2018, 12:18:32 pm »
Nie macie jednakże wrażenia, że nie miałoby to wiele wspólnego z Lemem? Mam na myśli zrobienie jakiejś tam gierki, w której wystąpi bohater nazwany Ijonem Tichym czy Klapaucjuszem (który równie dobrze mógłby się nazwać Elektron Cichy albo Dekielucjusz)? Ja od pewnego czasu jestem abstynentem jeśli chodzi o gry (nie, nie powstrzymuję się - po prostu pewnego pięknego dnia nie wiadomo dlaczego nałóg przeszedł mi z chwili na chwilę, nawet nie skończyłem tego, w co wówczas grałem). Granie nie jest mi więc obce, choć obecnie poza sferą moich zainteresowań (żebyście mi nie tłumaczyli, jak to fajnie grać i na czym to polega ;) ).

W sumie to nie wiem, ale chyba patrzyłbym na to z mieszaniną zdziwienia i chyba jednak oburzenia jak na RPG p.t. "Ucieczka z Nazaretu".
95
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez MarcinK dnia Kwiecień 20, 2018, 12:02:52 pm »
Cytuj
point 'n' click
Którym były kryminalne gry Kojimy: Snathcer i Policenauts


Do takiej formy można by zaadaptować Solaris, Katar czy Śledztwo.

Z innymi gatunkami problem stanowi tło świata przedstawionego. Wiedźmina dało się przerobić na grę bo autor często odbiegał od losów bohaterów w celu przedstawienia sytuacji w innych miejscach tego świata. U Lema tego nie ma, wiemy że Pirx był pilotem ale białą plamę stanowi sytuacja polityczna świata a nawet pochodzenie głównego bohatera.
96
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Kwiecień 20, 2018, 09:47:01 am »
Cytuj
Livie, przepraszam stokrotnie, że nie odpowiadałem przez długi czas. Jestem naprawdę skruszony :(
Nie trzeba przepraszać.  :) Doskonale rozumiem, zresztą podejrzewam, mam podobnie.
Deficyt czasu, bo życio-galopka...i inne cosie.
Cytuj
Też, znawca ze mnie, tfu!.. :-[
Też się nie poczuwam jako autorytet w tym temacie  ;)
O właśnie...
Cytuj
a Ty czasem nie mylisz się, livie?
Oczywiście, czasem się mylę, może nawet często  :) Na przykład w tym przypadku, masz rację - Moskwa nie była okrążona. Nie studiuję tego na bieżąco, coś tam pamiętam z dawnych lat, chyba we wczesnych 90-tych, ukazało się sporo prohibitów, wtedy  poczytałem więcej i na tej pamięci "jadę".
Czasem, jak widać, płata ta "pani P" takie figle, ba.
Cytuj
A co do napadów na enkawudzistów, czy masz jakąś informację na ten temat?
Tu podobnie, trudno mi przypomnieć źrodło. Może biografia Stalina, może jaiś film dokumentalny...kilka niezłych Anglicy zrobili. Próbuję coś znaleźć... o, w tym filmie gdzieś od 35 minuty
https://www.youtube.com/watch?v=Dbj7zAjzxrc
I w omówieniach książki niejakiego Nagorskiego. Pojawia się watek kilku dni chaosu. Fakt, później opanowanych krwawo przez NKWD.
http://kontrrewolucja.net/historia/bitwa-o-moskwe-czyli-prawda-po-latach
Fragmencik
W mieście trwała panika, rozruchy i okradanie sklepów. Społeczeństwo kipiało ze złości, ludzie wygrażali na „wodzów”, którzy troszczyli się tylko o własne życie i dobytek. Wypominano teraz władzy sowieckiej lata upokorzeń, przerażającego ucisku i terroru. Ludzie pamiętali arogancję, bezczelność partyjniaków, drakońskie prawa i upokarzającą biedę. Chcieli odpłacić za łgarstwa propagandy i pochlebstwa medialnej klaki. Nie zważając na donosicieli, głośno mówili takie rzeczy, za które wcześniej stanęliby przed OSO (Ocoboje Sowiecanje Pri NKWD ZSRR, czyli osławiona „trojka”, sąd kapturowy, wydający doraźnie jedynie wyroki rozstrzelania).
Po mieście – niczym w czasie bolszewickiego przewrotu w 1918 roku – śmigały „lotne brygady” NKWD, które bez ostrzeżenia strzelały nawet do ludzi stojących w kolejkach po chleb. Pod osłoną nocy uprzątano z ulic setki trupów. Mówiono, że tow. Beria i mołojcy z NKWD spać się nie kładli.

Taa...nie jest to znakomite źródło, ale ten wątek o dniach zamieszek, gdy część władz się ewakuowała powtarza się.
Cytuj
Nie rozumiem... Widocznie leży to w tradycji zachodniej, atakować Rosję, kompletnie nic o niej nie wiedząc. Ot i Hitler też...
Sytuacja podobna. Napoleon też atakował, gdyż wiedział, że zostanie zaatakowany.
I, że najlepszą obroną atak. Już w 1809 sojusznik rosyjski zachowywał się "nielojalnie", delikatnie pisząc.
Czy błędy mogą wynikać z pośpiechu?
W wypadku Napoleona, mamy jeszcze wątek zdrady jego ministra który negocjował - Talleyranda.
Już wtedy ten lis grał na dwa fronty i instruował cara jak postępować.
Cytuj
Po polsku – prawie nic. Oto skąpa informacja z wiki:
Dzięki, oglądam ten bunkier, oglądam...bunkier jak bunkier  :) tylko patrzę, źe budowany w II-X 1942.
Zatem grudniu 41 go nie było.
W filmiku jest jednym zdanie o ewakuacji władz do Kujbyszewa właśnie. Pewnie wtedy i zaczęli budować.
pozdrowienia
97
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwiecień 19, 2018, 10:41:32 pm »
Teraz, dla odmiany, wracając do (głównego) tematu:
https://opinie.wp.pl/zeby-europa-byla-europa-6240348365096577a
(Strona jest jaka jest, ale...)
98
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Kwiecień 19, 2018, 10:07:10 pm »
@liv

Livie, przepraszam stokrotnie, że nie odpowiadałem przez długi czas. Jestem naprawdę skruszony :(

Cytuj
Względem Imperium Habsburgów, no rozpadło się, ale myślałem, że o Niemcach rozmawiamy?
Przepraszam bardzo, omyliłem się. Kaiser Wilhelm II pochodzi z dynastii Hohenzollernów, nie zaś z Habsburgów. Też, znawca ze mnie, tfu!.. :-[

Cytuj
Moskwa była okrążona, a on w niej. Moskwiczanie wściekli, napadali wtedy na enkawudzistów.
Okrążona? Przepraszam, a Ty czasem nie mylisz się, livie? O ile wiem, nigdy nie została okrążona. Proszę popatrzyć na kartę:
https://petroleks.ru/worldwars/1941_1.php
http://hamster02.narod.ru/042.jpg
No i gdzie okrążenie?
A co do napadów na enkawudzistów, czy masz jakąś informację na ten temat? Szczerze mówjąc, wątpię w to. Lęk przed NKWD został wbity w świadomość obywateli nader głęboko, zwłaszcza w latach 1937-39. Ot fala kradzieży, rabunków, szabrowań, dokonanych przez zwykłych bandytów, kryminalistów – to była niewątpliwie.

Cytuj
Tylko wtedy stolicą był Petersburg - i tam był car.
Błąd Napoleona.

Szczerze mówjąc, też zastanawiałem się nad tym. Jesteśmy przyzwyczajeni uważać Napoleona za genialnego stratega, a tu taki błąd... Nie rozumiem... Widocznie leży to w tradycji zachodniej, atakować Rosję, kompletnie nic o niej nie wiedząc. Ot i Hitler też...

Cytuj
W totalitaryzmie, jak w szachach trzeba wziąć króla nie teren.
No, może nie w każdym  :)
Zgadzam się częściowo, livie. Od czasów przedhistorycznych wiadomo, że punkt geograficzny, niezależnie od tego, jak ważnym może się wydawać, nawet stolica wróżego mocarstwa, nie może być celem operacji. Również wzięcie do niewoli lub zniszczenie pierwszej osoby - króla, wódza, sekretarza generalnego - nie może być celem. Tym celem może być tylko armia wroga.

Żadna z wojen, w tym II wojna światowa, nie obaliła poprawności zasady podstawowej: celem strategii powinno być zniszczenie sił zbrojnych wroga. Zasada ta pozostaje niezmieniona, powinna być głównym motywem przewodnim działań wojennych.
(Generaloberst Lothar Rendulic, Grundlagen militärischer Führung, s. 37)
(Generał pułkownik Lothar Rendulic, Podstawy dowodzenia wojskami)


Pokonaj nieprzyjacielską armię, a wszystko będzie twoje - bezbronna stolica wroga, jego przemysł i ludność.
A walka za stolicę wroga to...hm, nie bardzo rozumne posunięcie na poziomie Bonaparte. Pokonaj Kutuzowa - wtedy Moskwa będzie twoja. A również Petersburg. Zdobycie Moskwy bez pokonania armii Kutuzowa to obrazowo mówjąc jest równoznaczne z wyrzuceniem broni i gwałceniem cudzej żony, podczas gdy jej rozwścieczony małżonek ładuje strzelbę.

Cytuj
Prześledź chronologię - Japończycy mieli prawo czuć się pomijani - a to dość honorowa nacja.
1936 - pakt antykominternowski przeciw ZSRR
1939 - nagła zmiana sojuszu, Hitler (bez konsultacji) przyjacielem Stalina i nic Japończykom nie powiedział, a ci z ZSRR wszak akurat walczą w Mongolii (klasyczna zdrada bez wyjaśnienia motywów czyli przede wszystkim tymczasowości)
1941 - kolejna wolta Hitlera, o czym celowo nie poinformowano obecnego akurat w Berlinie japońskiego ministra (to było w linku z poprzedniego listu).
Tak się nie prowadzi skutecznej dyplomacji - to delikatne określenie.
Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Przecież nigdy nie uważałem Hitlera za przyzwoitego lub nawet zbyt rozumnego człowieka.
Ale i Japończycy odwzajemnili się Hitlerowi tym samym – w grudniu 41, kiedy los ZSRR wisiał na włosku, Japonia jako sojusznik Niemców nie wypowiedziła wojny Związkowi, lecz wykonała obrót o 180 stopni – zaatakowała Pearl Harbor. A przecież wojna na Dalekim Wschodzie mogłaby zostać słomką,  która złamałaby grzbiet wielbłądowi (a raczej smokowi ;)).

Cytuj
Jak napisałem wcześniej - prawie wszyscy urzędujący uciekli z Moskwy, ale nie Stalin - został, odbębnił defiladę w listopadzie i mam wrażenie że postawił wszystko na jedną kartę.
Też tak myślę. Koba miał twardy charakter i tchórzem bynajmniej nie był. Zawodowy kryminalista.

Cytuj
Masz coś więcej o tym punkcie dowodzenia w Kujbyszewie?
Po polsku – prawie nic. Oto skąpa informacja z wiki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bunkier_Stalina_w_Samarze
W języku rosyjskim o wiele więcej. Proszę bardzo, na pierwszy ogień:
https://ru.wikipedia.org/wiki/Бункер_Сталина_(Самара)
https://www.bunkerstalina.com
https://www.youtube.com/watch?v=Wre_5uE12uQ&feature=player_embedded
https://www.youtube.com/watch?v=p-wvt7kflpw

Pozdrowienia z Odessy :)
99
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwiecień 19, 2018, 08:15:14 pm »
@maziek, Hornet

Zdaje mi się, że obaj macie rację. Tj. z jednej strony jasne jest, że ew. gra będzie spłycać i skręcać w awanturę (i jeśli doskoczy - w sumie niewysokiego przecie - poziomu soderberghowego "Solaris", czy - rżnącego ostro m.in. z "Kongresu..." - wspomnianego "Matrixa", to już będzie dobrze). Oczywiste jest również, że Lem szczęśliwy z trywializacji swojej prozy by nie był.
Z drugiej jednak, jeśli traktować taką grę bez złudzeń, jako formę popularyzacji (by nie rzec: reklamówkę) twórczości Mistrza (i brać poprawkę na to, co o jej głębi da się z góry powiedzieć), to Kojima (uznajmy go za jednookiego między ślepymi*) byłby najlepszym kandydatem do jej zrobienia (a zapowiadajki i ujawnione fragmenty jego najnowszego "dziecka" - Death Stranding - sugerują, że nawet z psychodelią rodem z powieści o wiadomym Oceanie i z paru "Podróży..." mógłby sobie - przy tak zawieszonej poprzeczce - niezgorzej poradzić).

* Bo jak nie z Nietzschego coś przemyci:
http://www.escapistmagazine.com/articles/view/video-games/15318-What-Would-Friedrich-Nietzsche-Say-About-The-Metal-Gear-Series
To komentarz polityczny wrzuci:
https://www.researchgate.net/publication/319209715_Posttraumatic_Stress_Disorder_Trauma_and_History_in_Metal_Gear_Solid_V

Machinarium

By pozostać w zgodzie z tytułem wątku ;) dorzucę ilustrację:

(Hmm... Amanita... Tamci wąchają, ci muchomory... ;D.)

Nawiasem: była już u nas o M. mowa:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=811.msg37036#msg37036
100
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lustrzak dnia Kwiecień 19, 2018, 07:46:49 pm »
Skojarzenie Bajek z Machinarium myślę jest naturalne. Zresztą twórcy gry podają książki Lema (bez konkretnych tytułów) jako jedno ze źródeł inspiracji.
Np. w poniższym wywiadzie jest jako pierwszy na liście.
http://www.adventureclassicgaming.com/index.php/site/interviews/468/
Strony: 1 ... 8 9 [10]