Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
Forum po polsku / Odp: Doktor Lem. Anegdoty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Wrzesień 23, 2018, 10:14:44 pm »
Anegdota XXV

Drobna nieprzyjemność w życiu studenta-medyka:
22
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Wrzesień 23, 2018, 09:38:17 pm »
Ja bym się tu jeszcze, Drogi LA (że tak masłem maślanym pojadę ;)) nad samą ideą doskonałości zastanowił. Tj. czy w ogóle coś takiego jak doskonałość (pozakontekstualna, a więc nie spod znaku "ten nóż idealnie się nada do poderżnięcia gardła sąsiadowi") istnieje.
Nie wiem, Q. Przypuszczam, że doskonałość pozakontekstualna, absolutna istnieje w tym samym sensie, w jakim istnieją np. liczby. Fizycznie liczby nie istnieją, a jednak w pewnym sensie rządzą światem, bo świat nasz niby to jest „matematyczny”. A może Platon ma rację, i ziemska „względna” doskonałość jest odzwierciedleniem wyższej doskonałości – pamiętasz „Państwo”, przykład ze stołem i ideą stołu. Nie wiem...

Cytuj
I tu pojawia się pytanie czy nie oznacza to aby - miast zbiorowego zdążania ku jakiemuś celowi - raczej rozkrzaczanie się autoeolucji na wszelkie strony, na podobieństwo ewolucji biologicznej. Jak to - postulatywnie - w "Perfekcyjnej niedoskonałości" Dukaj ujął: "Jeśli warunki fizyczne wszechświata otwierają jakąś niszę ekologiczną, to nie ma siły, autoewoluujący fren wpełznie i tam."
Znowu nie wiem. Sądzę, ewolucja naturalna, biologiczna rzeczywiście „wpełza w każdą niszę”, bo porusza się na oślep. Natomiast autoewolucja jest kierowana przez człowieka, czyli istotę ponoć rozumną. Zatem, moim zdaniem, najpierw musi być ułożony jakiś plan działań, dążenia do z góry określonego celu... Diabli wiedzą...
— Przepraszam — łagodnie powiedział nieznajomy — po to, żeby czymś kierować, trzeba bądź co bądź mieć dokładny plan, obejmujący jakiś możliwie przyzwoity okres czasu. Pozwoli więc pan, że go zapytam, jak człowiek może czymkolwiek kierować, skoro pozbawiony jest nie tylko możliwości planowania na choćby śmiesznie krótki czas, no, powiedzmy, na tysiąc lat, ale nie może ponadto ręczyć za to, co się z nim samym stanie następnego dnia?
M.Bułhakow, Mistrz i Małgorzata


Cytuj
Co powiedziałbyś na pomysł, że Wszechświat to jest w istocie inkubnator? Że Kreator zbudował go by się z niego drogą ewolucji wykluł (zgodnie z marzeniami Tiplera) drugi bóg.
Nie widzę przeciwwskazań, jak mawiał pan naczelnik Twardijewicz z Vabanku II ;)


Podałeś przykład Biblijnego Boga Ojca - stąd moja odpowiedź - więc czego dotyczą trzy pierwsze przykazania?
Dekalog? Wj 20, 2-4 oraz Pwt 5, 6-8 ?
Z całym szacunkiem dla Mojżesza, ale zgódź się ze mną, olka, przykazania Pana znamy wyłącznie z jego, Mojżesza, słów.
Spośród ognia na Górze mówił Pan z wami twarzą w twarz. W tym czasie ja stałem między Panem a wami, aby wam oznajmić słowa Pana, gdyście się bali ognia i nie weszli na górę. A On mówił...
no itd.
Pwt 5, 4-5
Takie powątpiewające - hmmm... ;)

Poza tym,
Boga nikt nigdy nie widział...
Jan 1, 18
Jasne, że podałem przykład biblijnego Boga-Ojca w sensie przenośnym :)

Cytuj
Czy jest niemożliwe? Należy tutaj oddzielić możliwości kreacyjne ewolucji i człowieka.
I jak Ty sądzisz, olka? Czy jest człowiek zdolny do ulepszania własnej natury? Czy też ewolucja osiągnęła pułap możliwości?

Cytuj
Co do „pozbawioności” celu...teleonomii...to kwestia, hm, nieco dyskusyjna.
Cytuj
W sensie?
Mniej więcej w takim sensie:
 W „czystą przypadkowość” przemian ewolucyjnych trudno uwierzyć, jeśli wziąć pod uwagę modele rożnych fragmentow gałęzi ewolucyjnych przyjmowanych w teorii (czy też raczej w teoriach) ewolucji1. Pokazują one bowiem wyraźne tendencje rozwojowe. Wystarczy przypomnieć sobie „szkolne” rysunki obrazujące ewolucję konia czy człowieka, aby naocznie spostrzec rozmaite ukierunkowania, na przykład ukierunkowanie — odpowiednio — w stronę zaniku palcow kończyn (formowanie kopyta) czy pionizacji postawy.
/.../
W każdym razie lamarkizm w teorii ewolucji akcentuje to, że mechanizmy zmiany jakby „od razu” idą w kierunku adaptacji (zmiana przystosowawcza). Są one efektem pewnego ukierunkowania, tendencji, a nie tylko „ślepej” mutacji, którą dopiero wtórnie „testuje” dobór naturalny. Zakłada się, że w obszarze ewolucji nie mamy do czynienia z czystą losowością.
To, że Lamarckowski punkt widzenia wcale nie musi być przeciwstawiany ujęciu neodarwinowskiemu, rozumiał na przykład Bergson. W swej Ewolucji tworczej zaproponował on spojrzenie „syntetyzujące” te dwie wizje ewolucji. Zresztą coraz częściej najnowsi badacze idą w kierunku takiej interpretacji ewolucji biologicznej, którą można traktować jako „dialektyczny powrót” (a więc powrót „syntetyzujący — „na wyższym poziomie”) do Lamarcka.

http://www.google.com.ua/url?url=http://spwr.wuwr.pl/download.php%3Fid%3D416cfe0ee208acfddba73f18ddfac08123a90127&rct=j&q=&esrc=s&sa=U&ved=0ahUKEwiL8LOj1dHdAhXLCSwKHep1DtIQFgguMAY&usg=AOvVaw2wk9uYALMjIZF7d3T2i1UH

Nie wiem, czy ewolucja, dobór naturalny ma przed sobą jakiś określony cel, czy też nie. Chciałem tylko zauważyć, że nawet dziś kwestia ta pozostaje nadal przedmiotem dyskusji.

Cytuj
...Lub rozpoczęcie całej roboty od nowa i projekt Nowego Wspaniałego "Człowieka"
Człowiek będący owym "punktem krytycznym" przejmuje jakby stery?
Właśnie tak – człowiek przejmujący stery ewolucji.
Ale dlaczego sądzisz, olka, że to będzie rozpoczęcie od nowa? Wydaje się, chodzi raczej o powolne i stopniowe ulepszanie już istniejącego prototypu – Homo Sapiens Sapiens?

Cytuj
Doskonałość jest od zasady nieosiągalna, natomiast ulepszyć istniejące układy nie wydaje się czymż zupełnie niemożliwym. Zresztą przyszłość pokaże...
Cytuj
Owszem - o wiele trudniej zbudować coś całkiem nowego, odmiennego.
Ulepszanie już wszak od dawna trwa.
W sensie? ;)
Co masz ma myśli, olka? Jakich istotnych ulepszeń własnej natury dokonał człowiek?
23
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Dzienniki gwiazdowe]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Wrzesień 23, 2018, 09:05:43 pm »
Fajne graficznie, ale szczerze to ja jestem chyba całkowicie "zamrozowany" ;) .
24
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Dzienniki gwiazdowe]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Czechofski dnia Wrzesień 23, 2018, 07:13:46 pm »
Witam wszystkich. Chciałem dołożyć w wątku swoje 5 groszy  8) Wydaje mi się że post ten będzie pasował do tego wątku.

W ramach dyplomu licencjackiego z grafiki projektowej na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku przygotowałem opracowanie edytorskie jednej z moich ulubionych książek - Dzienników Gwiazdowych. W ramach opracowania przygotowałem: 10 ilustracji, 5 ilustracji animowanych na urządzenia elektroniczne (nie są uwzględnione w linku behance. Jeśli ktoś będzie chciał udostępnię je na innym serwisie :D.), zestaw ikon uzupełniających oraz rzecz jasna sam layout. Link do projektu: https://www.behance.net/gallery/70367665/Dzienniki-Gwiazdowe-Editorial-Design. Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam forumowiczów swoim pierwszym postem. Serwus  8)
25
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Wrzesień 23, 2018, 05:26:21 pm »
Może ktoś najpierw musi się zabawić w Boga? Żeby później dzieci wypuścić w świat i dać im wolną rękę (czy tam co...);)
:D :D
Zabawić się w Boga? A jak sądzisz, olka, czym, z punktu widzenia istot stworzonych, różni się człek „bawiący się w Boga” od Boga prawdziwego? Kreatora? Biblijnego Boga Ojca?
Być może całym systemem religijnym? Czy człowiek od robotów oczekuje form kultu?
Zresztą o tym już rozmawialiśmy w tym temacie mówiąc o Stwarzaniu światów.
Sądzę, z punktu widzenia stworzonych - praktycznie niczym się nie różni. Czy człowiek oczekuje form kultu? Z pewnością – nie. Po co nam te formy? Co mamy z nimi począć? Przypuszczam, ów Bioinżynier, który stworzył nasz gatunek, też był mocno zdziwiony, dowiedziawszy się, że przypisujemy mu boskość i jej atrybuty – wszechmoc, wszechwiedzę, wszechobecność, a także cielesne podobieństwo do stworzonych, brodatość itd. :)
Podałeś przykład Biblijnego Boga Ojca - stąd moja odpowiedź - więc czego dotyczą trzy pierwsze przykazania?
Cytuj
Hm...wydaje się, olka, podany cytat przemawia raczej na korzyść idei niemożliwości stworzenia gatunku wyższego, doskonalszego od istniejącego biologicznego gatunku Homo. Przynajmniej drogą autoewolucji.
W tym cytacie była mowa o potęgowaniu zdolności człeczych, ale pojedynczych - tak, jak Ty o nich napisałeś - chciałam tylko zwrócić Ci uwagę, że taka kreacja, to nie kreacja kompletnego modelu 3.0;)
Czy jest niemożliwe? Należy tutaj oddzielić możliwości kreacyjne ewolucji i człowieka.
Cytuj
Co do „pozbawioności” celu...teleonomii...to kwestia, hm, nieco dyskusyjna.
W sensie?
Cytuj
Ośmielę się zauważyć, olka, że pewne przeciwstawienie człowieka i Natury wydaje mi się dyskusyjnym. Człowiek, moim zdaniem, jest nieodłączną częścią Natury, a jego rozum i zdolności konstruktorskie to tylko swego rodzaju wybieg, czy zabieg Natury, mający na celu przyspieszenie tempa ewolucji, a raczej wymierzenie mu "rakietowego kopa" – patrz wykład prof. Hawkinga „Życie we wszechświecie”:
To nie jest przeciwstawienie - raczej forma kontynuacji - jedną z dróg proponowaną przez Lema jest: zastąpienie ewolucyjnych gradientów Natury celową, regulacyjną praktyką człowieka. Regulacja podobna może mieć z kolei rozmaite cele. Bądź to za najważniejsze uznaje się wyeliminowanie tych wszystkich szkodliwych skutków, jakie powoduje brak, w obrębie sztucznego otoczenia cywilizacyjnego, selekcji naturalnej, niszczącej gorzej przystosowanych. Bądź też ów program skromny zastępuje program maximum: biologicznej autoewolucji, która ma ukształtować kolejne, coraz doskonalsze typy ludzkie (przez istotne zmiany takich dziedzicznych parametrów, jak np. mutabilności, zapadalności na nowotwory, jak kształty ciała, korelacje wewnątrz- i międzytkankowe, a wreszcie – przez zmiany parametrów długości życia, a może i rozmiarów, i złożoności mózgu). Jednym słowem, byłby to, rozłożony w czasie może na wieki, może na tysiąclecia, plan stworzenia „następnego modelu Homo sapiens”, nie nagłym skokiem, ale drogą zmian powolnych i stopniowych, co wygładziłoby międzypokoleniowe różnice.

Lub rozpoczęcie całej roboty od nowa i projekt Nowego Wspaniałego "Człowieka":)

Człowiek będący owym "punktem krytycznym" przejmuje jakby stery?

Cytuj
Doskonałość jest od zasady nieosiągalna, natomiast ulepszyć istniejące układy nie wydaje się czymż zupełnie niemożliwym. Zresztą przyszłość pokaże...
Owszem - o wiele trudniej zbudować coś całkiem nowego, odmiennego.
Ulepszanie już wszak od dawna trwa.
26
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Wrzesień 23, 2018, 05:07:42 pm »
podany cytat przemawia raczej na korzyść idei niemożliwości stworzenia gatunku wyższego, doskonalszego od istniejącego biologicznego gatunku Homo. Przynajmniej drogą autoewolucji.

Ja bym się tu jeszcze, Drogi LA (że tak masłem maślanym pojadę ;)) nad samą ideą doskonałości zastanowił. Tj. czy w ogóle coś takiego jak doskonałość (pozakontekstualna, a więc nie spod znaku "ten nóż idealnie się nada do poderżnięcia gardła sąsiadowi") istnieje.
Bo autoewoluujacy będą dążyć do tego co uznają za doskonałe, ale - właśnie - swoim zdaniem. I tu pojawia się pytanie czy nie oznacza to aby - miast zbiorowego zdążania ku jakiemuś celowi - raczej rozkrzaczania się autoeolucji na wszelkie strony, na podobieństwo ewolucji biologicznej. Jak to - postulatywnie - w "Perfekcyjnej niedoskonałości" Dukaj ujął: "Jeśli warunki fizyczne wszechświata otwierają jakąś niszę ekologiczną, to nie ma siły, autoewoluujący fren wpełznie i tam." (dodając zarazem: "I jakie wówczas znaczenie ma, z którego akurat Progresu pochodził? Definiuje go ta nisza. /.../ Jakie ma znaczenie, czy generacją numer jeden była bezwłosa małpa – czy homeostatyczny obłok gazu?").

Nie sądzę, że Ten Kto Uruchomił Zapłon Wielkiego Wybuchu, jednocześnie zajmuje się hodowlą istot białkowatych na Zemeji. Nieco inny poziom.
Ale to chyba nieco wychodzi za ramy niniejszej dyskusji? :)

Jak już tak popuszczamy wodzy... Co powiedziałbyś na pomysł, że Wszechświat to jest w istocie inkubnator/jajo/macica? Że Kreator zbudował go by się z niego drogą ewolucji wykluł (zgodnie z marzeniami Tiplera) drugi bóg. Gdzie rodzic to ten zewnętrzny, a potomkiem (może jakim boskim niemowlakiem, kto wie) będzie urozumniony ostatecznie do stopnia panteizmu Komos (zaś Ohydki, tarrakańscy majtkowie et tutti quanti z Graczami włącznie, to - mówiąc kiepską metaforą - wędrujące dopiero na swoje miejsce boskie komórki).

ps. Skoro nie ma woli wydzielenia, pozwoliłem sobie rozszerzyć tytuł wątku tak, by oddawał jego obecną formułę.
27
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Wrzesień 23, 2018, 02:49:52 pm »
Dla takich artykułów warto żyć!

Prawda. Człowiek czuje się tej siły (którą jest nieustająca w swoich poznawczych wysiłkach ludzkość, a może i pankosmiczny Rozum) częścią drobną (zaraz przypomina się dumne saganowe "We are a way for the universe to know itself.", ostatnio w nieoficjalnym "Star Treku" - "The Orville" cytowane; acz status bytów matematycznych wewnątrz Wszechświata to sprawa dość drażliwa, jak wiadomo ;)).

Przy czym: skoro matematykę kochasz, sądzę, że zainteresuje Cię TEN wątek ;):
http://forum.lem.pl/index.php?topic=176.0

ps. W avatarze masz - niech zgadnę - Pirxa gębę poczciwą? ;)
28
Forum po polsku / Odp: Doktor Lem. Anegdoty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Wrzesień 23, 2018, 02:33:34 pm »
Mysle, ze to bedzie juz jakas inna historia...

Skoro masz wątpliwości, zawsze możesz podzielić się takimi "anegdotami" tam, gdzie wątek biurakański był już poruszany:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=640.msg33664#msg33664
Albo założyć nowy topic 8).
29
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Wrzesień 23, 2018, 01:51:06 pm »
Cytuj
Михаил Шуфутинский - Еврейский портной
Oj! LA. Widzę, że dręczy Cię ulotność  ;D Pora się pogodzić z... solą życia.  ::)
Jedno jabłoczko dośpiewałeś? W zdrowiu? Czas zacząć następne - nie rozpaczać  8)
Nie, livie, nie rozpaczam :)
Wszystko przemija - tak musi być, i trzeba z tym się pogodzić.

Cytuj
Ale że Portnoy to krawiec? A co na to Kravitz?
Lenny Kravitz? Żyd, pochodzenia ukraińskiego, właśnie dlatego ma na nazwisko Kravitz:
His father was of Ukrainian Jewish descent (Lenny's great-grandfather was from Kyiv, Ukraine; see the Kravits surname)
Kravits, Kravitz, Kravit are Yiddish-language occupational surnames derived from the Ukrainian word кравець, "tailor"
https://en.wikipedia.org/wiki/Lenny_Kravitz

O, miałem wrzucić tę jesień, ale pomyślałem, że poczekam na zmiane pogody  8)
Cytuj
A, to przepraszam...zmiana pogody akurat dziś nastąpiła, dość radykalna.
Dzisiaj w Odessie też pogoda się zmienia, toteż nie powstrzymam się i wrzucę jesienną:

30
Forum po polsku / Odp: Doktor Lem. Anegdoty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Wrzesień 23, 2018, 10:37:54 am »
lemologu, a znalazłoby się jeszcze co smakowitego na temat Lema i Biurakanu?
Pewnie cos znajdzie sie. Ale czy to bedzie pasowac do anegdotow o "doktorze Lemie"? Mysle, ze to bedzie juz jakas inna historia...
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10