Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 264
1
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Kwiecień 17, 2018, 11:32:51 pm »
p.s. Jutro zacytuję cały odcinek z Bodanisa, dotyczący ciśnienia/grawitacji.
Nie wiem czy można - cały rozdział. To jednak w miarę świeża książka i te...prawa autorskie?:)

2
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Kwiecień 17, 2018, 10:22:29 pm »
kobieta musi wykładać nam podstawy teorii względności i rachunku tenzorowego :).
Gdzieszsz...ja tylko żartowałam i pytałam - między sprzątaniem a gotowaniem;)))
OK, ja słowa o "dodatkowej energii" odczytałem jako coś, co pojawia się znikąd, jako wartość dodana.
Ano. Autor użył złych słów (albo tak brzmią wycięte) - skoro powodują takie możliwe interpretacje. Nie wiadomo też co zostało utracone w przekładzie - czym zastapione.
Niemniej - chociaż ta książka to opowiastka kto i w jaki sposób przyczynił się do powstania i skorzystania z owego równanka, a nie podręcznik dla studentów podyplomówki na wydziale fizyki teoretycznej - to raczej nie kreuje nowych fizycznych bytów;)
A przecie da się z takich zagład wycisnąć trochę więcej, "Droga" McCarthy'ego niedawnym dowodem. "Metro" (zastrzegam lojalnie: pierwszy tom, reszty nie ruszyłem, choć też na półce mam) to na tym tle coś jak sesyjka Fallouta znowelizowana przez Grzędowicza (co nie znaczy, że gorsze od przywołanego cyklu T.K.).
Ja chyba dwa tomy Metra przeczytałam - albo coś mi się myli.
W każdem:
Drogę McCarthy'ego przeczytałem z dwa lata temu i nie żałuję. Jestem ciekaw, czy to tak właśnie będzie wyglądać gdy mocarstwom do końca puszczą hamulce. Niespodziewany błysk, nikt nic nie wie na pewno, co, jak i gdzie. Koniec, stolik został wywrócony. Moralność przechodzi do lamusa. Każdy radzi sobie na własną rękę.
Ja chyba z 8 lat temu. I widziałam film. Pisałam chyba, że całkiem możliwe do czytania i zobaczenia.
Metro - Droga. Stop dla życia jakie znamy i na tym koniec podobieństw;)
Droga jest kameralna. Skupiona. Skromna. Metro fabularnie rozbudowane.
W sensie w Drodze fabuła skupia się na relacjach ojciec-syn. Mają cel. Że celem okazuje się droga? Ale poniekąd są wolni (albo o czymś zapomniałam;) - prócz głodu i strachu.
W Metrze - ludzie poukładali już sobie na nowo świat: przeludnienie, gry interesów, mini państwa, władza, kłamstwo - metro to soczewka świata. To problemy poruszane wielokroć w SF: czy jesteśmy więźniami? Kto tym kieruje? Czy z metra można wyjść? Jeśli tak - to kto to blokuje i po co? Metro ma kilka poziomów, ale jest przegadane, za bardzo rozciągnięte.
Droga...jakoś bliżej chyba jej do Miasta ślepców...chociaż tam bez katastrofy.

Co do Głuchowskiego - ostatnio czytałam jego 'Tekst" - reklamowany jako jego pierwsza powieść realistyczna. Ale czy historia o wcieleniu się w kogoś poprzez przejęcie jego smartofona nie brzmi jak SF?;)


4
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Kwiecień 17, 2018, 04:48:35 pm »
No tak, ale "napęd" tego ciśnienia, czyli inaczej mówiąc energii kinetycznej cząstek pochodzi z zapadającej się gwiazdy. Znam tylko ten kawałek, który zacytował LA więc może autor gdzieś to objaśnia, ale z tego fragmentu wynika, że tam "wytwarza" się grawitacja na skutek tego "ciśnienia, jakby tam była skupiona masa". Tymczasem, tam jest właśnie skupiona cała masa gwiazdy w ciśnieniu tak potężnym, że nie tylko jak w gwiazdach neutronowych zgniecione zostają powłoki elektronowe ale i uważane za rozciągłe cząstki elementarne jak protony czy neutrony też są "skompresowane".
On się nie zajmuje powstawaniem i budową czarnych dziur. Jak napisałam: to zbeletryzowana historia równanka i kolejne stopnie (te najgłówniejsze) odkryć prowadzących doń i wynikających zeń.  Czyli np. do ostatniego zachodu naszego słonka - to o tym ten rozdział.
Ten rozdział opierał m.in. na książce:
http://press.uchicago.edu/ucp/books/book/chicago/C/bo3774392.html
i wypowiedziach samego Chandry cytowanych w Prawda i piękno. Estetyka i motywacja w nauce.
Cytuj
No tak, ale "napęd" tego ciśnienia, czyli inaczej mówiąc energii kinetycznej cząstek pochodzi z zapadającej się gwiazdy.
No właśnie. I zgodnie z tym co w wiki - co się dzieje z polem grawitacyjnym? Przy zgniataniu wzrasta ciśnienie, a za tym wzrasta pole grawitacyjne, bo wkład ciśnienia jest identyczny z wkładem masy? Im większe to ciśnienie tym to pole większe?
Dlatego powstaje czarna dziura, bo gdyby grawitacja nie była na tyle silna by docisnąć jądro gwiazdy to co? Biały karzeł? Gwiazda neutronowa?
LA może mówić za siebie jak zrozumiał ten fragment - może jest ona faktycznie źle napisany, ale ja tu nie widzę dodawania czegoś (energii, ciśnienia, masy ) czego nie było - tylko wzrost.
Ale mogę się mylić i specjalnie się nie upieram:)
Wszystko się trochę rozjeżdża. Komu wierzyć?
To mi przypomina moją rozmowę, sprzed kilku lat, na jednej z uczelni.
Taaa...wyszedł mi całkiem uniwersalny kawałek:))
Fajna historyjka - chociaż wydaje się, że w matmie bez względu na metodę wynik powinien być jednaki - nie to co w wartościowaniu czyichś zachowań w czasie wojny;)
Trudno komuś coś polecać - zwłaszcza, że w SF prawie wszystko już było;)
Ale na szybko -  bez wstrętu przeczytałam Głuchowskiego Futu.re [jego najbardziej znane: Metro - pomysłem fajne, ale trochę wybrakowane]

Trochę mnie nazwisko autora odstraszyło, bo "Metro" plasuję jednak w kategorii czytadeł*, ale jak mówisz, że (w sumie) da się, to nie wykluczam lektury... Mógł się rozwinąć.

* Nie żebym był skrajnym wrogiem tychże, niedawno sobie "Ostatnią Rzeczpospolitą" Kołodziejczaka od niechcenia podczytywałem. Orliński mi poniekąd zachwalił ;):
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,8353421,Narodowa_fantastyka.html?disableRedirects=true
A które to pozycje SF nie są czytadłami? Z tych, które tutaj masowo i obszernie cytujesz? 
W SF liczy się pomysł i jego realizacja - ale nie tyle literacka, co techniczna. Jak przy okazji pozycja ma walory literackie to już...Lem albo Prawielem:)
Metro ma dobry pomysł, napisane też jest nie najgorzej - ale nie wykorzystane. Rozbudowane w oklepane strony. Tzn. walki miedzy stacjami wzorowanej na tym, co już było na powierzchni.

5
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Kwiecień 17, 2018, 11:59:51 am »
Trudno komuś coś polecać - zwłaszcza, że w SF prawie wszystko już było;)
Ale na szybko -  bez wstrętu przeczytałam Głuchowskiego Futu.re [jego najbardziej znane: Metro - pomysłem fajne, ale trochę wybrakowane]
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/203962/futu-re
Dziękuję Olu, wielce zainteresowała mnie ta pozycja (poważnie). Oficjalnie dodaję tę książkę do osobistej listy życzeń.
Nie ma za co, ale czując brzemię odpowiedzialności za Twój - ewentualnie - zmarnowany czas - dodam, że dla czytelników Lema nie będzie tam niczego nowego i zaskakującego;)
Cytuj
Nie samą fantastyką człowiek żyje. Nadrobiłem prozę Remarque'a. Przeczytałem połowę napisanych przez niego dzieł - jestem obecnie na etapie czytania Trzech Towarzyszy - tak, tak, którą to Lem porównał pod względem „gówniarstwa” do Powrotu z gwiazd (którą to pozycję też cenię, ale zdaję sobie sprawę nad jej ułomnościami).
Sporo lat temu "przerobiłam" chyba całego Remarque'a. Gdzieś jedno z pierwszych moich zetknięć z innym - niż szkolny - oglądem wojny. Ot, zmiana punktu widzenia.
I rozczarowanie - poniekąd kulinarne;) - jak już spróbowałam - co Remarque kazał pić bohaterom Łuku....;)

6
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Kwiecień 17, 2018, 11:01:26 am »
Ciśnienie w skompresowanym jądrze gwiazdy wzrasta, a ciśnienie należy uważać za pewien rodzaj energii. Gdy zaś energia skoncentrowana jest w pewnym obszarze, wokół pojawia się pole grawitacyjne, tak jakby w środku była skupiona masa... No, a skoro ciśnienie jest pewną postacią energii, to – jak wynika z tego, że E=mc2 – zachowuje się jak masa... W jej (gwiazdy – LA) wnętrzu panuje zatem ogromne ciśnienie, a więc w jądrze zmagazynowana dodatkowa energia...
Wg mnie licentia poetica. Sformułowanie jest nieszczęśliwe i w sensie nazewnictwa i w sensie merytorycznym. Jaka "dodatkowa"? Pomijając burzliwe dzieje materii w chwili kollapsu gwiazdy (kolejne fazy reakcji termojądrowych i wyrzut cząstek oraz promieniowania) to energia nie może brać się znikąd. Dla obserwatora gwiazda tuż przed zamknięciem się horyzontu zdarzeń i później ma taką samą masę i gdyby był ślepy a mieszkał na planecie krążącej wokół tej gwiazdy to niczego by nie zauważył. Gdyby od kollapsu rosła grawitacja, to zaszła by kreacja masy z niczego.
W obszernym fragmencie tego rozdziału autor próbuje odtworzyć sposób myślenia Chandrasekhara: co się dzieje we wnętrzu (nie zewnętrzu - dla obserwatora) zapadającej się gwiazdy? I cytaty LA to właśnie taka zgadywanka - sprzed prawie 100 lat. Więc może i jest to "nieszczęśliwe".

Niemniej jak rozumiesz maziek ten kawałek z wiki:
Generalnie, źródłem grawitacji są wszelkie postacie energii dające wkład do wyżej wymienionego tensora energii pędu: masy, gęstość energii promieniowania i ciśnienia. W szczególności, wkład ciśnienia jest identyczny z wkładem masy, czyli wzrost ciśnienia powoduje wzrost sił przyciągających a nie, jak podpowiada nam intuicja, spadek.

Wg mnie o to chodziło - z grubsza - Bodanisowi: cisnienie - masa- energia. Żadnej kreacji z niczego.


7
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Kwiecień 17, 2018, 12:18:16 am »

Mam wrażenie, że pan Dawid Bodanis, nie będąc naukowcem, tylko literatem, dopuścił się nieścisłości dotyczące fizyki. A może ja się mylę? Oto fragmenty z rozdziału szesnastego, poświęconego Chandrasekharowi i czarnym dziurom:

Ciśnienie w skompresowanym jądrze gwiazdy wzrasta, a ciśnienie należy uważać za pewien rodzaj energii. Gdy zaś energia skoncentrowana jest w pewnym obszarze, wokół pojawia się pole grawitacyjne, tak jakby w środku była skupiona masa... No, a skoro ciśnienie jest pewną postacią energii, to – jak wynika z tego, że E=mc2 – zachowuje się jak masa... W jej (gwiazdy – LA) wnętrzu panuje zatem ogromne ciśnienie, a więc w jądrze zmagazynowana dodatkowa energia...

Dla mnie jest to trochę zaskakujące, że ciśnienie jest rodzajem energii. Jak dotąd nigdy o tym nie słyszałem. A jak sądzą szanowni Pani i panowie?

Od razu mówię, że nic nie rozumiem;)
Ale Bodanisowi chodziło tam o powstawanie (źródło) pola grawitacyjnego (w związku z czarnymi dziurami). I oddziaływanie na linii: masa-energia-pole grawitacyjne.
Zgodnie z tym:
W ujęciu ogólnej teorii względności postuluje się, że źródłem grawitacji jest tensor energii-pędu. Nawet cząstki pozbawione masy spoczynkowej (foton) doznają wpływu wynikającego z zakrzywienia przestrzeni, a więc oddziałują grawitacyjnie. Generalnie, źródłem grawitacji są wszelkie postacie energii dające wkład do wyżej wymienionego tensora energii pędu: masy, gęstość energii promieniowania i ciśnienia. W szczególności, wkład ciśnienia jest identyczny z wkładem masy, czyli wzrost ciśnienia powoduje wzrost sił przyciągających a nie, jak podpowiada nam intuicja, spadek.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja

Stąd ciśnienie byłoby tym, co powoduje wzrost pola grawitacyjnego - "pewnym rodzajem energii".

8
Forum po polsku / Odp: Religijna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 14, 2018, 04:38:31 pm »
A kogo mieli słuchać? AC/DC? ::)

Bez piekła to całkiem inksza inkszość, ale Watykan się odciął i sprostował...i jak tu wierzyć? :-\

9
Forum po polsku / Odp: Religijna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 14, 2018, 04:25:14 pm »
Może to dlatego, że ostatnio Franciszek miał powiedzieć iż "piekła nie ma"...hulaj dusza?;)

10
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Kwiecień 14, 2018, 04:19:33 pm »
Teleturnieje bywają beczką śmiechu.
Bywają. Czasem to faktycznie niewiedza, a czasem jednak potężny stres.
Natknęłam się na Panią, która na pytanie gdzie znajduje się Koloseum odparła, że w...Licheniu;)
Co do Lema - ludzie odpadają na nim...było gdzieś na forum linkowane pytanie za milion:
Wątróbka z cebulką (...) jest zakąską doskonałą. Aby ją przyrządzić należy kupić samochód i pędzić nim póty, aż się kogoś przejedzie". To Lem i...
A. "Solaris"
B. "Opowieści o pilocie Pirxie"
C. "Dyktanda, czyli..."
D. "Szpital przemienienia".

Pani zrezygnowała z odpowiedzi...

Krótko mówiąc, jesteście zadowoleni, że bóg naszych praojców, ledwo już zipiący, utracił jedną z ostatnich dziupli, w których sobie jeszcze, jak w starym dębie, spokojnie siedział - a w to miejsce gwoździami przybito kapliczkę ze świętym religii, która mieczem i ogniem wytrzebiła stare bóstwa i tych ich wiernych, którzy nie chcieli się przechrzcić?

Skoro Koloseum przeniesiono do Lichenia...trzeba być correct i na czasie...;)

Aś Waćpan skrócił drogę od tłumaczenia do zadowolenia;)



11
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Kwiecień 13, 2018, 09:53:12 pm »
Z Witem to tak, a z wicem...albo co tępora? Ludziom się mylą realności...
Pani w milionerach dostała pytanie, wybrała 50/50:

Muszę pisać co wybrała? ::)

12
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Kwiecień 13, 2018, 05:21:18 pm »
To dobrze, będzie mógł leczyć i ludzi, i roboty.
A w razie "wu" otworzy praktykę weterynaryjną.

Właśnie miałam napisać, że może tzok sam nam powie w jakim temacie...

Tak-siak: gratki dla obu panów T.

Co do hab - znajomy prawie znikł przed obroną - ale to może dlatego, że pisał pracę w tematach okołopolitycznych;)

13
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 06:34:37 pm »
Spróbuj przez pół roku utrzymać Remuszkę w ramach, w których wszyscy inni mieszczą się z własnej woli, trzymając się niepisanej umowy (nie ostrzejszych!), a jestem dziwnie pewien, że problem zniknie.
Przyjrzałam się statystykom za ostatnie pół roku - od około 13 października 2017.
Zajrzałam w posty Remuszki, Twoje i moje.
Wygląda to tak:
- Remuszko: 166 postów - w tym 122 w swoim wątku, 42 poza nim (większość to wymiana z LA i lemoniada), 2 w organizacji
- Ty: 356 postów - w tym 50 dotyczyło bezpośrednio Remuszki - nie w odpowiedzi, ale rozgrzebujące wiadomy temat: 16 w jego wątku (chociaż obiecywałeś tego nie robić), 10 w innych wątkach i 24 w organizacji.
Nie licząc PM-ów i raportów.
- ja: 262 posty - w tym 10 w wątku Remuszki (4 sprowokowane przez Twoje zachowanie, 4 w sprawie ustawień profilu, 2 konkursowe), 14 (ten jest 15) - w organizacji.
Łącznie 24 posty - z czego 18 sprowokowanych przez Ciebie.

Czyli na 166 postów Remuszki zostało wymienionych 70 postów w jego temacie - z Twojego powodu i to tylko przez naszą trójkę.
Gdyby dodać głosy pozostałych forumowiczów liczba 166 zostałaby mocno przekroczona.

Jestem dziwnie przekonana, że problem nie zniknie.

14
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 03:32:56 pm »
P.S.
Cytuj
Do rozmowy wystarczą dwie osoby - nie musi w nich uczestniczyć całe forum.

Nie ja zacząłem rozmowę na polityczne tematy na kanale prywatnym, nie ja wyciągnąłem potem ów kanał prywatny na publiczne forum. Także tego, ten ;)
Dyć ja nie napisałam o PM-ach! Cóż mi do tego kto z kim koresponduje poza forum?
Wręcz przeciwnie - chodziło mi o rozmowy na forum:)
Że ewentualny rzucony temat nie musi zaraz zainteresować 12 osób (jest nas tutaj tyle?;)) - stykną dwie do rozmowy.
Często z livem sama gadałam w muzyce (temat wyklęty jak nie przymierzając - żołnierze;), z Q w tematach SF, maziek z livem o stanie wojennym...so.
A czy innych to interesowało? Nie wiem, ale mogli w tym samym czasie rozmawiać z kimś innym na dowolny temat.
Tylko tyle miałam na myśli:)
Nie zgadzam się, że to ja zainicjowałem tę dyskusję. Po prostu wyraziłem swoje zdanie na zaistniałą sytuację, która trwa od ponad roku.
Jasność i oczywistość, że nie Ty. Wystarczy przewinąć temat.

Cytuj
Myślisz, że istnieje wersja Photoshopa na tyle potężna, żeby sfejkować Horneta w Olkępolkę?
Nie prowokuj maźka ;D
Poza tym to chyba chodziło o odwrotną sytuację: ja wyrażam swoje opinie rękami Horneta...przy kopiowaniu to może mieć znaczenie - w którą stronę przebiega;)
A to tak trudno uwierzyć, że tutejszy styl bycia S.R. może się różnym ludziom nie podobać, i nie muszą umawiać się ze sobą zakulisowo by dać temu wyraz?
Nie chodzi o podobanie-nie-podobanie, a o wyraz - właściwie sposób, częstotliwość owego wyrazu zahaczającą o obsesję.
Poza tym wyraz ten objął prawie wszystkich czynnych użytkowników forum. Ad personam.

15
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 02:00:49 pm »
Rozumiem, że jednych interesuje to, innych siamto - wspólnie nas tutaj (prawdopodobnie) - twórczość Lema.
Natomiast jedno od lat mnie dziwi, że pojawiają się pretensje miast rozmów w tematach, które daną osobę interesują.

Osoby z pretensjami - chociaż w nich się wspierają - nie rozmawiają ze sobą. Dlaczego? Może to problem z komunikacją? Może lepiej narzekać niż coś samemu zrobić? Nie wiem.
Do rozmowy wystarczą dwie osoby - nie musi w nich uczestniczyć całe forum.

Czasem zaproponowany temat nikogo nie zainteresuje albo nie da się specjalnie do niego nic dodać - trudno.

Co do polityki - chociaż nie jest ze mnie homo politicus - to uważam, że jest to nieusuwalna część naszego życia, bo dotyczy nas bezpośrednio - czy tego chcemy, czy nie chcemy, czy głosujemy, czy nie głosujemy itp. Można się nie nie interesować pracami parlamentów, aferami, zagadnieniami ekonomicznymi, ale one - dopóki żyjemy w społeczeństwie - niepostrzeżenie wpływają na nasze życie. I zgadzam się z Q, że Lem niektóre sprawy na pewno by komentował - co zresztą czynił w niejednym felietonie.

Dodam tylko, że nie można nikogo zmuszać do rozmowy ze sobą czy na jakieś z góry dla siebie ważniejsze tematy - to po prostu nie działa.

Strony: [1] 2 3 ... 264