Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - xpil

Strony: [1] 2 3 ... 5
1
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 05:03:26 pm »
...zastanawianiem się - gdy deszcz pada - komu ten deszcz służy, i kto na tym deszczu do żłoba wyjedzie...

No właśnie tak widzę politykę i polityków. I mam całkiem solidne podstawy. Mieszkałem kiedyś osobiście przez kilka miesięcy z synem jednego z prezydentów, pracowałem też kiedyś dla biura poselskiego, wiem więc dość dokładnie jak to wygląda od środka. Nikomu, absolutnie nikomu nie zależy na dobru obywatela. Każdy kombinuje jak by się tu nachapać i nie narobić przy tej okazji. Jeżeli dodatkowo uda się wyr*chać konkurencję, tym lepiej, większy odcinek koryta zostaje dla nas.

Całkiem jak w tym starym kawale:

- Tatusiu, a to prawda, że politykom zależy na naszym dobrze?
- Dobrach, synku.

2
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 04:08:28 pm »
...od bieżącej polityki nie zawsze da się uciec...

Da się. W każdym razie mi się udawało przez ostatnich czerdzieści parę lat i mam cichą nadzieję utrzymać to status quo ;)

Poczekaj, to zależy jak zdefiniujemy

Ja to definiuję bardzo prosto: jeżeli jakiś człowiek w pobliżu zaczyna wykazywać nadmierne objawy posiadania poglądów politycznych, natychmiast szufladkuję go jako osobnika, na którego należy uważać. Jeżeli po moich sugestiach objawy - miast przejść - nasilają się, bo na przykład osobnik ów uważa, że posiadanie poglądów politycznych jest obowiązkiem każdego posiadacza ludzkiego DNA (z wyjątkiem owcy sąsiada, zresztą i tak wszystkiemu zaprzeczę), wówczas kategorycznie odmawiam dalszych kontaktów z takowym.

Przykład z życia wzięty: calkiem niedawno kolega z pracy, z którym beczkę soli zjedliśmy, zaczął nagle, ni z gruchy ni z pietruchy, perorować przy lunchu na temat jakiegoś nieuczciwego polityka ze swoich rodzinnych okolic. Musiałem bardzo stanowczo mu objaśnić, żeby zmienił temat, co po dwóch czy trzech powtórzeniach odniosło oczekiwany skutek. Od tamtej pory w moim towarzystwie na tematy polityczne nie rozmawia. Milsze mu bowiem moje towarzystwo (tak to sobie naiwnie tłumaczę) od wywlekania jakichś medialnych śmieci z drugiego końca świata.

Takie podejście ma jedną, za to całkiem sporą zaletę: to doskonały filtr na nowe znajomości (i to w obydwie strony! żeby nie było).

Swoją drogą o dobrych znajomych jest coraz trudniej, bo z upływem czasu człowiek staje się coraz mniej bardziej (jak mawiała Alicja). Ale to już temat na inny temat. Okazja na inną okazję. Czy coś.

3
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 03:25:27 pm »
Not any more...


Myślisz, że istnieje wersja Photoshopa na tyle potężna, żeby sfejkować Horneta w Olkępolkę?

4
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 03:12:36 pm »
Ewentualnie jestem olkąpolką w przebraniu.

Picture or didn't happen

:D

5
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 02:59:41 pm »
Co do polityki [...] to uważam, że jest to nieusuwalna część naszego życia, bo dotyczy nas bezpośrednio - czy tego chcemy, czy nie chcemy, czy głosujemy, czy nie głosujemy itp. Można się nie nie interesować pracami parlamentów, aferami, zagadnieniami ekonomicznymi, ale one - dopóki żyjemy w społeczeństwie - niepostrzeżenie wpływają na nasze życie.

Zgoda, bezsprzecznie. Moja teza jest nieco inna: twierdzę, że pojedynczy obywatel ma zerowy wpływ na to, co dzieje się "na górze".

Są oczywiście wyjątki od tej reguły, ale przytrafiają się one nader rzadko i na ogół nie w ramach szeroko pojętej demokracji.

Za tę tezę byłem już zakrzykiwany tyle razy, że pewnie powinienem zmienić zdanie. Próbowałem. Tylko że jeżeli ktoś mi na zielone mówi niebieskie, to ja mu nie wierzę. Sprawdziłem doświadczalnie (doświadczenie było powtórzone, dla pewności) i wiem na pewno, że obywatel może zrobić dobrze wyłącznie sobie i swoim najbliższym, i do tego celu nie potrzebuje polityki. Głosowanie nie zmienia niczego na lepsze. Gdyby bowiem któraś z tzw. "partii" miała *naprawdę* dobry program, to po cholerę powtarzać głosowanie za 4 lata? Przecież już wybraliśmy najlepszych, większością. Prawda?

Jeżeli obywatelowi nie podoba się sytuacja w miejscu, w którym mieszka, to prościej będzie mu zmienić miejsce zamieszkania, niż próbować naprawić problem za pomocą karteczek wkładanych raz na cztery lata do drewnianego pudełka.

Za takie podejście też już byłem zakrzykiwany, że uciekam od problemu, zamiast go naprawiać. Może i tak - ale życie mam tylko jedno i nie zamierzam go marnować na mocowanie się z górą, która o moim istnieniu nawet nie wie.

Zbyt dużo środków wyprodukowanych przez zwykłych, szarych ludzi idzie na napędzanie machiny polityczno-medialnej. Wolę, jak król Justyn Łyżwa (kojarzy ktoś? to, zdaje się, forum poświęcone wielkiemu Pisarzowi, więc zakładam, że chociaż niektórzy z Was od czasu do czasu czytają coś więcej niż Pudelka), inwestować swój czas, wysiłek i pieniądze w rzeczy ważkie, zamiast opluwać się zza mównicy.

Tylko że Łyżwa to postać fikcyjna. Mówiłem, jestem naiwny ;)

Swoją drogą książka jest całkiem fajna. Drugi tom dorównuje pierwszemu dynamizmem, wprowadza mnóstwo nowych, barwnych postaci, nie da się tego przestać czytać. Tylko ostrzegam, lektura nie dla dzieci, wojskowa mowa pełna jest ujów, urew i innego tałatajstwa. Z drugiej strony większość wojskowego sprzętu Autor ponazywał od prasłowiańskich bóstw, więc koloryt jest niezaprzeczalny.

Mam nadzieję, że powstaną kolejne tomy.

P.S.
Cytuj
Do rozmowy wystarczą dwie osoby - nie musi w nich uczestniczyć całe forum.

Nie ja zacząłem rozmowę na polityczne tematy na kanale prywatnym, nie ja wyciągnąłem potem ów kanał prywatny na publiczne forum. Także tego, ten ;)

6
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 01:27:40 pm »
...od bieżącej polityki nie zawsze da się uciec...

Da się. W każdym razie mi się udawało przez ostatnich czerdzieści parę lat i mam cichą nadzieję utrzymać to status quo ;)

Na politykowanie najczęściej nacinam się on-line. Jest tak, ponieważ na żywo utrzymuję kontakt z bardzo niewieloma osobami, które aktywnie interesują się polityką, a nawet jeżeli takowych ludzi już spotkam, to bardzo szybko ich uświadamiam, że jeżeli zamierzają się obnosić z jakimikolwiek poglądami politycznymi, to niech najpierw odejdą w jakieś ustronne miejsce, bo się smród niesie. Natomiast on-line siłą rzeczy łatwiej natrafić na polityczne gównoburze i czasem dostać rykoszetem lub odłamkiem ;)

Nota bene udało mi się niedawno napisać naiwny, ale dość dobrze oddający mój pogląd na kwestie polityczne i religijne wpis - jeżeli komuś się niemożebnie nudzi, zapraszam do lektury: https://xpil.eu/dlaczego-religia-i-polityka-to-punkty-zapalne-ludzkosci/


7
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 12, 2018, 01:11:03 pm »
A tu niespodzianka: w sposób nieco zawoalowany, ale przejrzysty, Xpil żali się, że go męczyłem tak, że aż go „szlag trafiał”(??!!
C.

Cetarianie, szlag mnie nie trafiał z powodu naszej PM-owej korespondencji, tylko z powodu nadmiernej ilości politykierki na tym forum. Tak się akurat złożyło, że zacząłeś dialog od strony politycznej, więc się natychmiast zjeżyłem jak kot na widok znienackiego ogórka, ale potem się nagle okazało (co było, nie ukrywam, pozytywnym zaskoczeniem), że da się z Tobą pogadać również na inne tematy. Z ludźmi inteligentnnymi koresponduję bowiem chętnie, niezależnie od ich poglądów. Jeżeli wyłączyć z naszych dyskusji wątki polityczne, cała reszta była całkiem strawna.

Tak że tego, ten.

P.S. O bifurkacji nic mi nie wiadomo. Może musiałbyś o to podpytać tego drugiego xpila :]

8
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Kwiecień 11, 2018, 05:45:44 pm »
Jak zwykle wyrwę nieco z kontekstu, bo mi się nie chce czytać całego wątku, bom leń. Otóż ogólne moje wrażenie po prawie pół roku zaglądania na forum (piszę rzadko, ale czytam regularnie większość tego, co tu się wypisuje) jest takie, że za dużo tu politykierki i darcia mord, bo komuś się wydaje, że jego racja jest najjegsza, a za mało merytorycznych, rzetelnych, lub choćby po prostu sierdcoszczipatielnych dysput o sprawach faktycznie ważkich ("kim jestem? skąd i dokąd idę? wyłączyłem żelazko czy nie wyłączyłem?" i tak dalej).

Zdarza się czasem nawet, że któryś z bywalnych lokalców... tfu, lokalnych bywalców, zagada do mnie na *prywatnym* kanale i co? I oczywiście od razu z grubej rury, że ci są cacy, a tamci są be, i że trzeba było głosować na tych, na tamtych, na innych, nie głosować, to, tamto, sramto... Noż szlag człowieka trafia.

Chwilami mam wrażenie, że pozostaję tutaj wyłącznie dlatego, że głupio mi się urwać z forum, którego organizatorzy wysłali mi koszulkę z wizerunkiem Wieszcza całkiem za darmo (w dodatku za granicę). Ale zaraz potem ktoś wspomina o sepulkach albo Kandlu (Kandelu?) i mi się ryło uśmiecha.

Wniosek końcowy? Szkoda życia na przepychanki rodem z przedszkola...

9
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Marzec 16, 2018, 11:00:04 am »
[...]oraz wycofuję się z fałszywej tezy, że w tej kwestii mam rację stuprocentową[...]
R.

Ach, cywilizowany człowiek! Zacnie! A już plonkownicę rychtować miałem.

;)

10
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Marzec 15, 2018, 09:43:45 pm »
Szanowny Panie, wbrew Pana sugestiom nie "czepiam się", tylko wskazuję na Pana polszczyźniany czysty żywy twardy błąd. "Ubierać skarpetki" nie jest regionalizmem. To, powtórzę, czysty żywy polszczyźniany twardy błąd. Doroszewski, Kurkowa, Szymczak, Miodek, Bralczyk. Internet, jeśli Panu bardziej podchodzi...
W tej sprawie Pan nie ma racji ani trochę, a ja ją mam stuprocentową. Lecz jeśli Pan nie życzy sobie, abym na takie lapsusy zwracał Pana uwagę, to się oczywiście powściągnę.
pjes: ile Pan ma lat?

OK, towarzyszu Remuszko, alboście troll przebrzydły, albo mnie bierzecie pod włos. Niejaki Bańko, który jest dla mnie autorytetem w kwestii polszczyzny, mówi, cytuję: "[...]ubrać buty (kurtkę, sweter) to południowopolski regionalizm, w standardowej polszczyźnie wymienione części odzieży należy włożyć [...]".

Tak więc o ile faktycznie użyłem formy niepoprawnej (do czego się zresztą już przyznałem w poprzedniej wypowiedzi), o tyle Wasze zaprzeczanie w kwestii regionalizmu wygląda mi wyłącznie na próbę udowodnienia, czyja racja jest najczyjsza.

No ale mniejsza. Skarpetka i tak okazała się dziurawa, więc poleciała do kosza, zarówno niezałożona jak też nieubrana ;)

Na lapsusy językowe proszę mi zwracać uwagę bez wahania i w dowolnych ilościach; ja nie z tych, co się obrażają, wręcz przeciwnie, obrazić mnie jest trudno, za to łatwo i szybko się odbrażam. A ponieważ próbuję udawać blogera, co wychodzi mi lepiej lub gorzej, staram się szlifować tę moją nieszczęsną polszczyznę przy każdej nadarzającej się sposobności.

Lat mam teraz tyle, ile wynosi liczba pierwsza bliźniacza (starszy bliźniak). Następny mój wiek będący liczbą pierwszą bliźniaczą (młodszym bliźniakiem, konkretnie) będzie dopiero za 16 lat. O ile dożyję, ma się rozumieć.

11
Hyde Park / Odp: Pożegnania
« dnia: Marzec 15, 2018, 08:13:48 pm »
[...] Na tym etapie fikcyjny[...]

A nasz to niby skąd wiadomo, że prawdziwy? Też możemy być fikcyjni ;)

12
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Marzec 15, 2018, 08:12:29 pm »
Z sympatii dla Pana xpila spytam, w co Pan chce "ubrać skarpetę"?

Sensu stricto macie, Remuszko, rację z tym czepianiem się "ubierania skarpety", może się troche kojarzyć z ubieraniem choinki na ŚBN ;) Z drugiej strony, należałoby się w takim razie również czepiać poznańskiego "wychodzenia na pole" czy bydgoskiego chodzenia "na majtkach". Regionalizmy mają swój urok!

13
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Marzec 15, 2018, 04:35:35 pm »
Ten filmik z muzycznym Pi - bardzo dobry. Tylko czekać aż ktoś teraz w ten sam sposób udźwiękowi e, φ i inne niewymierności.

W ramach bezczelnej, grafomańskiej autoreklamy się pochwalę, że kiedyś napisałem opowiadanko o liczbie Pi: https://xpil.eu/dLG41


14
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Marzec 15, 2018, 04:13:56 pm »
@ xpil
Uznanie.

Czy ktoś zechce podać równania algebraiczne prowadzące do tego wyniku (v=12)?

R.

Równania tu zbędne:
1. Korek (po wyrzuceniu z kajaku) nie porusza się względem wody.
2. Jeżeli tak, to na chwilę zapominamy o fakcie, że woda się przemieszcza względem Ziemi.
3. Skoro odpłynięcie od korka zajęło chłopakom pięć minut, to powrót do korka - takoż, ponieważ łódka porusza się względem wody ze stałą prędkością liniową (plus minus zawrotka, zakola, zawirowania, wodospady, rekiny, znienackie łachy piachu, spadomisie, kolorowe jarmarki tudzież blaszane zegarki, pierzaste koguciki i baloniki na druciku)
4. Łącznie więc odpłynięcie i powrót do korka zajęły łódce (i jej pasażerom) 10 minut, plus minus wiadomo.
5. Przypominamy sobie teraz, że woda w ruczaju jednak się przemieszcza względem planety macierzystej. Przez tych ~10 minut przemieściła się o dwa kilometry.
6. Skoro przepłynięcie dwóch kilometrów zajęło wodzie 10 minut, to trzeba teraz policzyć ile woda przepłynie w godzinę.
7. 10 minut to jedna szósta godziny.
8. Mnożymy dwa kilometry przez sześć, czyli:
9. Wchodzimy na Wolfram Alpha: https://www.wolframalpha.com/input/?i=2*6
10. Wolfram mówi nam, że 2*6=12
11. Ponieważ nie dowierzamy pojedynczemu źródłu informacji, sprawdzamy w źródle alternatywnym: https://www.google.ie/search?&q=2*6
12. Google niby potwierdza, że 2*6=12, ale ponieważ wielkim korporacjom nie można ufać, na wszelki wypadek sprawdzamy jeszcze na smartfonie:
13. Włączamy kalkulator, wklepujemy: 2*6, wciskamy =
14. Pokazało się 12
15. Przypominamy sobie, że smartfon jest napędzany systemem operacyjnym od Google. Ponieważ nie wierzymy korporacjom, liczymy na palcach
16. Po upływie dziesięciu palców konstatujemy, że skończyły nam się palce u rąk. Zdejmujemy skarpetę.
17. Myjemy nogę.
18. Odliczamy jeszcze raz sześć dwójek.
19. Liczymy uważnie palce. Wychodzi 12.
20. Lub czasopisma.

Mogę już ubrać skarpetę, czy mam jeszcze coś policzyć?

15
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Marzec 15, 2018, 09:52:28 am »
[...]Ale wtedy korek miałby problemy;)

Przez chwilę dopuszczałem odpowiedź, że ponieważ wyjęli korek, szalupa napełni się wodą i pójdzie na dno, ale potem się zorientowałem, że musieliby płynąć wanną, a autor zagadki pisze wyraźnie, że to kajak jest. Także tego, ten.

Strony: [1] 2 3 ... 5