Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 70173 razy)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8368
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #405 dnia: Lipiec 11, 2017, 11:27:55 am »
Kolejna wzmianka o Lemie u W.O.:

Przypuszczam, że Stanisław Lem miał żal do ojca o to, że zostali we Lwowie - zamiast jak kuzyn Hemar pognać szosą na Zaleszczyki, póki jeszcze się dało. Doskonale te zaszyfrowane aluzje odczytała Agnieszka Gajewska, piszę też o tym w swojej książce.
Im jestem starszy, tym lepiej rozumiem postawę Samuela Lema. Łatwo myśleć o emigracji, kiedy się nie ma nic do stracenia, ale drobnomieszczanin w średnim wieku przeważnie już ma jakąś tam pozycję, jakąś tam nieruchomość, jakieś tam więzi rodzinne.
Rzucić to wszystko i wylądować gdzieś w roli gołodupca? To nie jest łatwa decyzja. A poza tym: dokąd emigrować? Globus wygląda coraz gorzej.

http://wo.blox.pl/2017/02/Szosa-na-Zaleszczyki.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8368
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #406 dnia: Lipiec 14, 2017, 03:01:49 pm »
Kolejna porcja.

Wywiad ze - wspominanym tu - Maciejem Płazą, który z pisania o Lemie przerzucił się na tłumaczenie Lovecrafta:
http://www.hplovecraft.pl/2016/05/02/rozmowa-z-maciejem-plaza/

Kluczowy fragment:

Napisał Pan pracę doktorską o Lemie, którą w 2006 roku wydano jako O poznaniu w twórczości Stanisława Lema. Jak wyglądała Pańska droga od Lema do Lovecrafta? Pytanie wydaje mi się o tyle ciekawe, że Lem, jeśli dobrze pamiętam, wyrażał się niezbyt przychylnie o histeryczno-neurotycznych utworach Lovecrafta, mimo że, zdawałoby się, paradygmaty tej dwójki nie były aż tak rozbieżne.
Lem był osobowością potężną i wpływową intelektualnie, a przy tym impulsywną, czasem ferował wyroki na podstawie powierzchownej znajomości tematu, a potem (rzadko, bo nie lubił przyznawać się do błędów) je odwoływał. Przypuszczam, że przeczytał w jakiejś antologii jedno-dwa opowiadania Lovecrafta, może któryś z wczesnych przekładów w „Przekroju”, i to mu wystarczyło. Jego posłowie do Opowieści starego antykwariusza M.R. Jamesa jest przezabawne, bo dokładnie połowę tekstu stanowi – nie wiedzieć czemu – paszkwil na Lovecrafta, i to tak namiętny, jakby Lovecraft osobiście go czymś obraził. To bardzo dla Lema charakterystyczne.
Ma Pan rację, oni w wielu kwestiach, i to fundamentalnych, byli podobni: obaj konsekwentni ateiści i materialiści filozoficzni, obaj erudyci, obaj zafascynowani naukami ścisłymi, z gruntowną wiedzą na temat astronomii i kosmologii, obaj mizantropi z kiepską opinią o naszym gatunku, zwłaszcza o jego etyce. Nawet najogólniejsza struktura ich pisarstwa jest podobna: w tekstach nieliterackich bardziej optymistyczni, cieszący się z najnowszych odkryć naukowych, krytyczni, ale konstruktywni – w literackich melancholijni wizjonerzy odzierający ludzkość ze złudzeń własnej wielkości. Podobna jest ich metafizyka: z jednej strony deklarowana niewiara, z drugiej przekonanie o istnieniu nieprzeniknionej głębi świata, podszyty lękiem domysł, że może w ciemnych otchłaniach kosmosu są jakieś potężne inteligencje, które bawią się nami, inteligencje niby materialne, ale funkcjonujące na poziomie, który z naszej perspektywy jest już boski…
No i ma Pan tu chyba też odpowiedź na to, jak od Lema przeszedłem do Lovecrafta: chyba po prostu należę do tego samego filozoficznego klubu. Moje posłowie do Zgrozy w Dunwich jest wbrew pozorom dość osobiste. Po latach uznałem, że jednak warto by też napisać coś wprost od siebie, zrodził się z tego Skoruń i zrodzą pewnie następne książki, ale chciałbym też kiedyś jeszcze napisać o paru autorach, którzy są mi bliscy na wielu poziomach, właśnie tak jak Lovecraft i Lem, np. J.G. Ballard – kolejny świetny stylista, wybitnie inteligentny człowiek, wizjoner i bezlitosny mizantrop.


I jeszcze taki tekścik o literackich teoriach spiskowych. Na pierwszy ogień idzie tam wiadomy domysł Dicka nt. Mistrza:
http://booklips.pl/zestawienia/13-najbardziej-szalonych-literackich-teorii-spiskowych/
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2017, 12:15:07 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3666
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #407 dnia: Lipiec 16, 2017, 09:41:43 pm »
Cytuj
Jego posłowie do Opowieści starego antykwariusza M.R. Jamesa jest przezabawne, bo dokładnie połowę tekstu stanowi – nie wiedzieć czemu – paszkwil na Lovecrafta, i to tak namiętny, jakby Lovecraft osobiście go czymś obraził. To bardzo dla Lema charakterystyczne.
Dokładnie to 40%.  :)
I w tych procentach jest porównywanie przez kontrast, czyli widzieć czemu.
Fakt, namiętny, jak to u Lema :D
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8368
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #408 dnia: Lipiec 17, 2017, 12:36:43 am »
Fakt, namiętny, jak to u Lema :D

Przy czym ja chyba rozumiem skąd u Lema to poczucie "osobistej krzywdy". Otóż ceniąc Lovecrafta jako filozoficznego prekursora naszego Mistrza (kosmicyzm itd.), mam jednocześnie wrażenie, że był dla Lema nieakceptowalny od strony literackiej (dlaczego - to już Lem sam wyłożył) a przy tym jego renoma naruszała rzec można lemowskie poczucie sprawiedliwości (poczucie, owszem, jakby podszyte pewną zazdrością/rozgoryczeniem spod znaku "gorszych ode mnie cenią..." czasami, acz nie można go do tego redukować, bo kogo cenił - tego Lem lansował całkiem bezinteresownie, w/w James dowodem).

A z tą wiarą HPL-a w zmory to skądinąd anegdotyczne... Lovecraft był sceptykiem i ateistą (sposób myślenia zaprawdę do lemowskiego miał b. podobny),wiedział doskonale, że wszelkie te Cthulhu i Yog-Sothothy są literacką fikcją (wyśmiał raz okultystkę, która deklarując się potomkinią czarownic z Salem, a biorąc to, o czym pisał, za fakty, proponowała, by wymienili się nawzajem sekretami i na krzyż inicjowali w swoje tradycje). Jednocześnie jednak miewał napadowe obawy, że jego zmyślona wizja świata może być w zasadniczym zrębie prawdziwa (czyli w istocie jesteśmy zabawką jakichś pozaziemskich potęg goszczących tu od dawna) - tak, był w tym poniekąd protoplastą Dänikena (o czym wspominałem) - acz trzymał to podejrzenie w ryzach zdrowego rozsądku, nie wydawał też bestsellerów, w których by wmawiał komukolwiek, że to podparte znaleziskami fakty, i kasiory na nich nie tłukł... ;) Jednak kiedy znalazł identyczne podejrzenie w jednym z opowiadań wysoko przez siebie cenionego wcześniejszego pisarza grozy Arthura Machena, doszedł do wniosku, że skoro obaj tak myślą (a Machena miał za geniusza), to coś w tym jest i solennie w tak upiorną wizję świata uwierzył (i w swych obsesjach wyprzedzając epokę - inni się wonczas raczej duchów bali).
Zresztą autorzy tego nurtu tak miewają, dość poczytać o życiu J. Sheridana Le Fanu, światopoglądzie Grabińskiego czy ostatnich latach Conan Doyle'a i... Maupassanta.

(Nawiasem: tropy lovecraftowskie u Lema to temat, który bym chętnie doktorowi Płazie podsunął.)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 17, 2017, 11:11:42 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3665
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #409 dnia: Sierpień 01, 2017, 02:47:36 pm »
A nie słyszał Pan o możliwości tańszego zakupu w przypadku zapłacenia z góry w czerwcu lub w lipcu?
Niestety nie, ale też nie zgłębiałem tematu, ponieważ mam w planach kupić dopiero wtedy, gdy rabat sięgnie granic 35-40%. A do tego czasu zapewne będę zazdrościł szczęśliwym posiadaczom i czytał pierwsze (drugie, trzecie) recenzje i opinie.
38% może być?:)
http://czytam.pl/k,ks_677775,Lem-Zycie-nie-z-tej-ziemi-Orlinski-Wojciech-google.html?gclid=EAIaIQobChMIi5Tj6Pm11QIVCYmyCh3UcQYUEAYYAiABEgK9r_D_BwE
Wersja z odbiorem w Ruchu.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Lemilia

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #410 dnia: Sierpień 02, 2017, 12:40:49 pm »
A nie słyszał Pan o możliwości tańszego zakupu w przypadku zapłacenia z góry w czerwcu lub w lipcu?

Niestety nie, ale też nie zgłębiałem tematu, ponieważ mam w planach kupić dopiero wtedy, gdy rabat sięgnie granic 35-40%. A do tego czasu zapewne będę zazdrościł szczęśliwym posiadaczom i czytał pierwsze (drugie, trzecie) recenzje i opinie.

Sięgnij po rabat na stronę http://promocodius.com/pl/, może mają w nowych

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8368
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #411 dnia: Sierpień 18, 2017, 05:52:16 pm »
Analiza "Polowania" sprzed lat, pióra Agnieszki Szurek:
http://www.tolkien.com.pl/hobbickanorka/ksiazki/polo.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3666
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #412 dnia: Wrzesień 03, 2017, 10:57:39 am »
Prawda, że zniewala stylem?  :)

https://fabrykaform.pl/magis-stol-lem
W jakim opowiadaniu bohater uciekając (?)  trafił do fabryki sztucznego mięsa?
 Pamiętam, że błądził wśród kadzi z dojrzewającymi tkankami udźców, półtusz, golonek etc.
Dość makabryczne to było.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8368
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #413 dnia: Wrzesień 05, 2017, 09:18:41 pm »
Faktycznie, ciekawy stolik...

Tymczasem mam kolejną pracę: Szymon Piotr Kukulak "Błąd pomiaru przesunięcia ku czerwieni. Polityczne i niepolityczne korzenie utopijności w twórczości fantastyczno-naukowej. Stanisława Lema", "Wielogłos" nr 3 (21) 2014:
http://www.ejournals.eu/sj/index.php/Wieloglos/article/view/5596 - abstrakcik
http://www.ejournals.eu/sj/index.php/Wieloglos/article/view/5596/5536 - całość, w zagnieżdżonym .pdf'ie
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9911
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #414 dnia: Wrzesień 05, 2017, 09:47:53 pm »
Prawda, że zniewala stylem?  :)
W przeciwieństwie do Lema zniewala tylko jednookiego i z jednej strony i to pod warunkiem, że nasika na podłogę ;) .
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek