Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 17, 2018, 08:26:48 pm »
Przepraszam, może mi ktoś jak chłop krowie na miedzy... Coś od dwóch dni mało lotny jestem...
12
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Czerwiec 17, 2018, 07:49:59 pm »
Ciepło ciepło zimno...jednak zimno. Coś jeszcze pobrzmiewa.
cytat (y)?
- Oni muszą wyglądać tak, być tacy, aby w żadnych okolicznościach nikomu nie przyszło nawet do głowy podejrzewać...
- chodzi o komfort, o wygodę psychiczną...
- a pan potrafi ich rozróżnić?
- poznałby się na nich tylko lekarz
- a pod względem psychicznym?
- że mogą kłamać...owszem... robot, który by zarazem umysłowo dorównywał człowiekowi, a nie był zdolny do kłamstwa czy oszukiwania, jest czysta fikcją. Można produkować albo pełnowartościowe równoważniki człowieka, albo marionetki. Trzeciej drogi nie ma.

I chyba wszystko jasne, co?  :D
Po pirxowej odpowiedzi w SF - już zajaśniało. Androidy zaczęły śnić w 1968.
Jasne i jak najbardziej słuszne skojarzenie.
Nawet ciekawe jak - w kategoriach miesięcznic - powstawały te opowiadanka.
...Sieć neuronowa kobiety jest trochę inna niż u mężczyzny (to nie dotyczy inteligencji). Kobiety łatwiej znoszą  współistnienie sprzeczności.. na ogół tak jest. ...dlatego mężczyźni głownie tworzą naukę...
A to już reakcja na inną kwestię odwodnioną, odsyfilmową...odnexową co gruba  ::)
W sensie, że co? 8)
13
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 17, 2018, 07:18:54 pm »
A co Ci się z '68 skojarzyło?
To ja się pytam, pierwszy  ;)
Zresztą, może zagadką by?
Co w tej rozprawie tak mnie uderzyło?
A teraz już podpowiadam;
Nie jest to czynnik społeczno-ustrojowy.
 To może jeszcze potrzymam w...?  8)
Masz rację - maziek - z tą "egzotiką" - 68 rok i świadomość korpokracji, która ponad Państwem...hm...gdzieszsz w Polszy takie pomysły...;)
Prawdę maziek prawi, ja pierwszy raz chyba w Gwiezdnych Wojnach, a potem w Obcym, wyczaiłem że jest instytucja która może być zdolna zbliżyć się potęgą do państwa. A nawet przebić - wtedy wydawało mi się to bardzo śmieszne i głupiutkie. Człek się wychował w silnym państwie i to już pewnie pozostanie - ot, typ faszystoidalny  :)
Cytuj
Rozprawa jest zdecydowanie jednym z lepszych "pirxów"...gdzieś pobrzmiewa w niej Golem - ustami i listami mniemanych nie-człeków...
Istota, która mówi najchętniej o tym, na czym się najmniej zna.
Demokracja to władztwo intrygantów wybieranych przez głupców.
Za to wołowina ma należny pogrzeb...
Sporo wątków - jakby pogrzebać;)
To co tam skojarzyłeś i wyhaczyłeś?:)
Ciepło ciepło zimno...jednak zimno. Coś jeszcze pobrzmiewa.
cytat (y)?
- Oni muszą wyglądać tak, być tacy, aby w żadnych okolicznościach nikomu nie przyszło nawet do głowy podejrzewać...
- chodzi o komfort, o wygodę psychiczną...
- a pan potrafi ich rozróżnić?
- poznałby się na nich tylko lekarz
- a pod względem psychicznym?
- że mogą kłamać...owszem... robot, który by zarazem umysłowo dorównywał człowiekowi, a nie był zdolny do kłamstwa czy oszukiwania, jest czysta fikcją. Można produkować albo pełnowartościowe równoważniki człowieka, albo marionetki. Trzeciej drogi nie ma.

I chyba wszystko jasne, co?  :D
............................
...Sieć neuronowa kobiety jest trochę inna niż u mężczyzny (to nie dotyczy inteligencji). Kobiety łatwiej znoszą  współistnienie sprzeczności.. na ogół tak jest. ...dlatego mężczyźni głownie tworzą naukę...
A to już reakcja na inną kwestię odwodnioną, odsyfilmową...odnexową co gruba  ::)
14
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 17, 2018, 04:45:59 pm »
Cytuj
Co do Bladego i tego kto kim byl:
To, ze replikanci byli niemechaniczni, a biologiczni to wydawalo mi sie ze jest oczywiste. W ksiazce byli owszem, elektryczno-mechaniczni, ale w filmie wyraznie nie. Nawet Roy powiedzial w pewnym momencie Sebastianowi, kiedy go prosil o pokazanie jakiejs sztuczki, ze oni nie sa komputerami,
W książce jak było, właśnie nie pamiętam, ale film jeszcze tak.  :)
Są biologiczni jak najbardziej - tak, że w dwójce jest nawet scena czegoś `ala poród. Znaczy ciało oblepione mazią wylatuje z "foliowej" rury. Dorosłe ciało...hm.
Cytuj
ze oni nie sa komputerami, tylko sa zrobieni z ciala.
Skoro tak - jeśli są z tego samego materiału co ludzie, to są ludźmi, a czy powstali przez jakieś sztuczne zapłodnienie,  w probówce, czy w sposób bardziej obiegowy - to nieistotne.
15
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 17, 2018, 02:28:54 pm »
Twardy jesteś, nie cierpię tych robaczków.

Znalazłem gotowca, że strumień promieniowania reliktowego na powierzchnię to jest 2,081×10^−37 W/m2. Załóżmy, że Ty się nie pomyliłeś (tak czy siak chylę czoła) i że to co znalazłem jest poprawne. Wynikało by, że ciało d. czarne promieniuje termicznie z mocą większą o 31 rzędów niż moc absorbowanego promieniowania reliktowego. Z czego wypływałby wniosek, że będzie stygło poniżej temperatury promieniowania. Może jest gdzieś błąd, bo 31 rzędów to strasznie dużo, choć tak czy siak to bardzo mało niskoenergetycznych fotonów.

Z tym że nie mogę zlokalizować pewnego źródła gęstości tego promieniowania. Jak tak latam po stronach to jest olbrzymi rozrzut - dochodzący do wykładnika -6 nawet. Może to jakieś licencjackie prace czy coś i stąd problem. A jakoś nie mogę dokopać się art. naukowego na temat. Art. naukowe co znalazłem w Nature czy gdzieś - są pozamykane.
16
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 17, 2018, 02:10:12 pm »
Niby obliczyłem.
Zgodnie z prawem Stefana-Boltzmanna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Stefana-Boltzmanna

R=(pi)2k4T4/60c2ћ2 , gdzie
R - energia promieniowania odniesiona do pola powierzchni, radiant exitance (nie wiem jak to po polsku), [W/m2]
k - stała Boltzmanna
ћ=h/2(pi) - stała Plancka normowana

(pi)2k4/60c2(hnorm)2=δ - stała Stefana-Boltzmanna.
δ=5,66961*10-8 W/m2K4

R=δT4

Dla temperatury T=2,73 K moc promieniowania ciała d. czarnego wynosi
R=3,149*10-10 W/cm2 , jeśli nie zbłądziłem w obliczeniach.

To dużo czy mało?

Cytuj
Gęstość fotonów promieniowania reliktowego obecnie to około 450 fotonów na cm3 biegnących z wszystkich kierunków.
Teraz trzeba byłoby obliczyć gęstość strumienia energii prez pole powierzchni o 1 cm2 dla promieniowania tła. Czy to zagadka do rozwiązania?
17
Hyde Park / Odp: Patriotyzm polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Czerwiec 17, 2018, 01:32:20 pm »
Czy Polacy en masse pod względem intelektualno-kulturalnym są:

A. Głupsi i bardziej prostaccy w porównaniu z innymi europejskimi narodami?
B. Mniej więcej tacy sami jak inne europejskie narody?
C. Mądrzejsi i bardziej ogładzeni niż inne europejskie narody?

Ja bym odpowiedział "B".

R.
18
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 17, 2018, 12:58:14 pm »
Albo czy temperatura 2,7 K to tylko "kolor" na tej zasadzie, na jakiej kowal na oko ocenia temperaturę kutego kawałka żelaza - czy też jakby cokolwiek o jakiejkolwiek temperaturze włożyć w przestrzeń wypełnioną takim promieniowaniem - to prędzej czy później ciało to będzie miało temperaturę 2,7 K.
Trudne pytania stawiasz, maźku... Hmm.. Moim zdamiem, niekoniecznie ciało to będzie miało temperaturę 2,7 K. Wydaje się, myślę tak jak Ty, czyli wszystko zależy od "mocy" promieniowania tła. Dokładniej, od stosunku emitowanej/absorbowanej energii fotonów.
To tak jak z piecem mikrofalowym. Częstość fal wynosi koło 2400 MHz, długość ca. 10 cm. Odpowiednia temperatura promieniowania - to ułamki stopnia K. A jednak potrafi ogrzeć zawartość garnka do 373 K i wyżej.
I odwrotnie, jeśli fotonów tła jest za mało, ciało będzie stygnąć poniżej 2,7 K.

Ale co to jest "mało" i "dużo"? Szczerze mówjąc, też nie chcę zaglębiać się w matematykę. Choć myślę, ilość (energia) emitowanych fotonów odniesiona do pola powierzchni ciała d. czarnego to wielkość stała przy danej temperaturze, i da się obliczyć na podstawie rozkładu Plancka. Trzeba byłoby pogrzebać się w internecie, może ktoś już obliczył?

Nawiasem, nie miałem racji w poprzednim poscie co do stanu równowagi. Niepoprawnie sądziłem, że jedynie temperatura o tym decyduje. Cofam moje słowa :)

Cytuj
W czasie ewolucji Wszechświata pierwsze 300 tyś. lat to era promieniowania, w której promieniowanie było w równowadze termodynamicznej z materią. Wszechświat był nieprzejrzysty i fotony miały bardzo małą drogę swobodną - były cały czas pochłaniane i emitowane, przy okazji jonizując materię. 300 tyś. lat po Wielkim Wybuchu temperatura spadła na tyle, że elektrony zrekombinowały z jądrami a typowa energia fotonu stała się za mała, aby spowodować ponowną jonizację - Wszechświat stał się przezroczysty dla promieniowania i od tej pory ono było "sobie" a materia "sobie" - i właśnie ten moment, te fotony, które nagle mogły się rozchodzić w nieskończoność - to promieniowanie reliktowe, które wówczas miało temp. 3000 K. Ale też - od tego czasu nie są w równowadze termodynamicznej z materią...
Dzień pierwszy - "Niechaj się stanie światłość!"? ;)
Żartuję...
Świetnie opisano to w poleconej przez olkę książce Gaenslera "Potęga i piękno". W rozdziale "Wielki chłód". Tylko autor pisze o 380 tysiącach lat. Ale kto tam tak naprawdę wie? :)
19
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 17, 2018, 09:23:39 am »
Miałem na myśli, że ciało ma tę temperaturę i ile wówczas emituje fotonów z powodu, że taką ma. I czy to jest więcej czy mniej niż ilość absorbowanych. Nie że jest w równowadze termodynamicznej (że nie stygnie ani się nie grzeje). Strasznie mi się nie chce iść do wzorów bo znając się poprzestawiam przecinki ale w sumie to jest proste: ile 1 cm2 emituje fotonów w różnych energiach, czyli ile energii wypromieniowuje na jednostkę czasu w temp. 2,7 K, a ile energii niesie ze sobą absorpcja promieniowania reliktowego na tenże 1 cm2.

Szczerze mówiąc czuję się jak głupek, czytałem o tym dość regularnie przez jakieś ostatnie 35 lat życia i nigdy mnie to nie zastanowiło - co to w zasadzie znaczy, że gaz w przestrzeni ma kilka tyś. K przy fakcie, że jest go tam jedna cząsteczka na 1 cm3, czyli biorąc pod uwagę ziemskie, techniczne możliwości jest to "mniej niż zero". Albo czy temperatura 2,7 K to tylko "kolor" na tej zasadzie, na jakiej kowal na oko ocenia temperaturę kutego kawałka żelaza - czy też jakby cokolwiek o jakiejkolwiek temperaturze włożyć w przestrzeń wypełnioną takim promieniowaniem - to prędzej czy później ciało to będzie miało temperaturę 2,7 K.

W czasie ewolucji Wszechświata pierwsze 300 tyś. lat to era promieniowania, w której promieniowanie było w równowadze termodynamicznej z materią. Wszechświat był nieprzejrzysty i fotony miały bardzo małą drogę swobodną - były cały czas pochłaniane i emitowane, przy okazji jonizując materię. 300 tyś. lat po Wielkim Wybuchu temperatura spadła na tyle, że elektrony zrekombinowały z jądrami a typowa energia fotonu stała się za mała, aby spowodować ponowną jonizację - Wszechświat stał się przezroczysty dla promieniowania i od tej pory ono było "sobie" a materia "sobie" - i właśnie ten moment, te fotony, które nagle mogły się rozchodzić w nieskończoność - to promieniowanie reliktowe, które wówczas miało temp. 3000 K. Ale też - od tego czasu nie są w równowadze termodynamicznej z materią...
20
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Czerwiec 17, 2018, 02:19:38 am »
Masz rację - maziek - z tą "egzotiką" - 68 rok i świadomość korpokracji, która ponad Państwem...hm...gdzieszsz w Polszy takie pomysły...;)
Ale:
Zresztą, może zagadką by?
Co w tej rozprawie tak mnie uderzyło? Poniekąd przypadkowo, ze względu na ostatnio oglądane, co samo w sobie jest wyjątkiem bo zazwyczaj nie oglądam (aż tyle).
W związku z ostatnio zobaczonym...hę...Kształt wody przyszedł [te kobiety.. :P] na myśl.
Tam pojawia się problem wysyłania człeka-nie-człeka w gozmoz...a 1968:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Apollo_8
Musiał to być "żywy" temat.
Kwestia równoważności nieliniowców i człeków. W wodzie też jest to: who am I?
Ta rywalizacja hamerykańsko-socjalistyczna...kogo wysłać w niebyt?
Rozprawa jest zdecydowanie jednym z lepszych "pirxów"...gdzieś pobrzmiewa w niej Golem - ustami i listami mniemanych nie-człeków...
Istota, która mówi najchętniej o tym, na czym się najmniej zna.
Demokracja to władztwo intrygantów wybieranych przez głupców.
Za to wołowina ma należny pogrzeb...
Sporo wątków - jakby pogrzebać;)
To co tam skojarzyłeś i wyhaczyłeś?:)
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10