Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 12:28:33 am »
Cytuj
Miłego odpoczynku :)
Dziękuję  :)
Cytuj
Jeśli wierzyć żródłom rosyjskim, liczebność Armii Czerwonej jesienią 1920 wynosiła 5 500 000 żołnierzy
To chyba za Uralem te wojska były  ;)
Taa... z tymi liczbami jest niejakie zamieszanie, zresztą, nie tylko w tej materii.
Więc może i tak było - wedle wysłanych powołań. Z innych źródeł, do których jeszcze wrócę, wynika, że te liczby trzeba dzielić przez circa 10.
I teraz -  te z wiki rosyjskiej opierają się na tym;
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%88%D0%B0%D1%8F_%D1%81%D0%BE%D0%B2%D0%B5%D1%82%D1%81%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D1%8D%D0%BD%D1%86%D0%B8%D0%BA%D0%BB%D0%BE%D0%BF%D0%B5%D0%B4%D0%B8%D1%8F
Jakoś nie ufam.
W tamtych czasach w takim dziele mogli wstawić dowolną liczbę.
Natomiast jak liczyli Erickson i Pipes - nie wiem. Pewnie jakoś te liczny wygenerowali. Ale one nie mogą być prawdziwe, tzn poza czysta ewidencją, bo tylu powołano, to tylu pewnie było.
Te zestawienie tam podane w tej tabelce - w jednym roku tyle, w drugim 2 miliony więcej, w trzecim milion mniej, buja się to ot, tak... dziwnie dość, na granicy nieprawdopodobieństwa - żołnierza wszak cza przysposobić, a to wymaga czasu.
Przy czym Pipes wspomina o 2,6 miliona dezerterów i już z 6 milionów robi się 3,5.  :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Armia_Czerwona
Bo pewnie w bazowej licznie oni też się zawierają. Także, liczenie  jest tu trudne - znam relacje o przemieszczaniu się armii z których realnie został tylko sztab - i on się cofał bo wojska już nie było. A pewnie w ewidencji figurowali.
Zatem, zostawiając bajędy przejdę do konkretów - szukając tylko liczby "szabel i karabinów" - czyli kawalerii i żołnierzy piechoty rzeczywiście walczących na froncie.
Znalazłem rozmowę solidnego historyka polskiego, który w tym temacie siedzi i mam ją za wiarygodną. Cała jest ciekawa, ale teraz skupię  się na liczbach. Mowa o 1919/20.
Przypomnijmy teraz drugi aspekt tej sprawy, czyli aspekt militarny. Polskie wojsko w tym momencie liczyło ok. 800 000 żołnierzy. W większości słabo, albo nawet jeszcze w ogólnie nieprzeszkolonego rekruta ze świeżo pobranych roczników (lata 1899–1901). W tej sytuacji jakaś szersza wojna, uderzenie na Rosję bolszewicką, wymagałoby przypomnienia ile bagnetów ma przeciwnik. Armia Czerwona liczyła wtedy 3 500 000 żołnierzy.

Portal ARCANA: Ale z tego tylko 10% było zdatne do walki.

Tak samo jak w Wojsku Polskim. No może 12%. Może 15%. Procent ten mógł być wyższy, ale tak zwanych bagnetów i szabel, czyli tych, których można wystawić w pierwszej linii na pewno nie było więcej niż 15% w Wojsku Polskim. Może nie 80 000, albo 100 000, tylko może nawet 120 000 nadawało się do walki w pierwszej linii. Reszta ćwiczyła się, uczyła strzelać, chodzić gęsiego, polskiej komendy i tak dalej, lub chorowała – bo choroby były bardzo rozpowszechnione: tyfus i dyzenteria przede wszystkim. To samo dotyczyło Armii Czerwonej. W armii białych było ok. 650 000 żołnierzy we wszystkich formacjach. I tutaj widzimy proporcje: 3 500 000 – Armia Czerwona, 800 000 Wojsko Polskie, 650 000 armie białych Rosjan. Myślę, że najwyższy czynnik tych bagnetów i szabel, czyli tej czynnej armii, był w armii białej – mógł sięgać do 20%, więc niech to będzie nawet 130 000. Wojsko Polskie, nawet jeśli maksymalnie byśmy podliczyli tę rachubę czynnego żołnierza też nie więcej niż 150 000. Armia Czerwona miała czynnego żołnierza może 350-400 tys.


i dalej po bitwie warszawskiej
Bolszewicy mieli już wtedy 4,5 miliona żołnierzy, a Wojsko Polskie miało milion. Tych zupełnie nadających się do walki po polskiej stronie mogło być ok. 150 tys., zaś u czerwonoarmistów 350-450 tys. w skali całej Rosji. Przypomnijmy jednak, że w 1920 r. z powodu chorób, zwłaszcza tyfusu, w Armii Czerwonej zmarło ćwierć miliona ludzi! To są oficjalne dane służb medycznych Armii Czerwonej. To znów przypominam dlatego, że stałym motywem dzisiejszej propagandy Kremla jest twierdzenie, że Polacy wymordowali jeńców bolszewickich w liczbie 110 tys., gdy zaś realne dane mówią o 16 lub 18 tys. zmarłych w obozach jenieckich – zmarłych właśnie na szalejące wtedy choroby zakaźne, z tyfusem na czele. Jak się te liczby mają do siebie, gdy na rosyjskich tyłach zmarło 15 razy więcej żołnierzy Armii Czerwonej niż w polskich obozach jenieckich?
Czyli te moje circa 200 tysięcy na jednym froncie południowym by się zgadzało. Natomiast nie wziąłem pod uwagę, że ten polski milion jest też mocno przesadzony - 150 tysięcy zmienia postać rzeczy. Nawet jak doliczyć uciekinierów z armii czerwonej, których było sporo, ale to jednak "tylko" 20 tysięcy - choćby bałachowców;
Rozkazem Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego z 28 września 1920 wojska gen. Bułak-Bałachowicza zostały określone jako Ochotnicza Sprzymierzona Armia, uzyskując status odrębnej sojuszniczej armii. Generał nazwał ją Rosyjską Ludową Armią Ochotniczą (Russkaja Narodnaja Dobrowolczeskaja Armia, RNDA), która osiągnęła liczbę ok. 20 tys. żołnierzy. Mimo zawarcia rozejmu między Polską a stroną sowiecką w Rydze 12 października 1920 r., armia gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza od 5 listopada 1920 r. podjęła samodzielne działania bojowe na obszarze Białorusi zajętym przez bolszewików, zdobywając 10 listopada Mozyrz. W Mozyrzu gen. Bułak-Bałachowicz ogłosił niepodległość Białorusi i powołał rząd Republiki Białoruskiej, lecz po kilku dniach i kontrofensywie oddziałów bolszewickich, jego armia została zmuszona do wycofania do Polski.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Bu%C5%82ak-Ba%C5%82achowicz
Także, autor na którego się powołuję sugeruje jeszcze inną przyczynę odpuszczenia po rozbiciu bolszewików - Polacy nie chcieli już walczyć.
Przypomnijmy, że wrzesień 1920 r. to już masowe wystąpienia Polaków wszystkich opcji, nie tylko socjalistów, ale narodowych demokratów, ludowców wszelkiej „maści”  – za pokojem z Moskwą. Dominowało zmęczenie wojną, która w sumie trwała 6 lat. Wydawało się, że nadszedł wreszcie moment – po odpędzeniu bolszewików spod Warszawy, w którym można było sobie urządzić wolną Polskę. Świtalski, adiutant Piłsudskiego, pisał o dylematach Naczelnika. Piłsudski przyznawał, że niewiele da się zrobić – a było to już po zwycięstwie w bitwie nad Niemnem w końcu września 1920. No bo co nam zostało? Pójdziemy ponownie nad Dniepr, tam się znów okaże, że nas nie chcą. Ukraina nie ma sił, by powstać sama i będzie nas czekało to samo – wahadło wojny. Piłsudski miał takie nastawienie, że on, wielki wódz, nakreśla dalekowzroczne wizje, a naród chce zadowolić się małym. Odepchnięto wroga i Piłsudski ma ręce związane: społeczeństwo nie chce dalej walczyć, Ukraińcy, tak jak wcześniej Litwini, nie chcą współpracować  z Polską; można tylko zawrzeć pokój.
i
Co innego zdradzona kresowa ludność polska, ci wspaniali „nadberezyńscy”, uwiecznieni w pieknej powieści Floriana Czarnyszewicza. Ale ona nie była zdradzona przez elity: to społeczeństwo polskie – nad Wisłą, nad Wartą, nad Pełtwią, a nawet nad Niemnem ­- nie wyrażało zgody na ryzyko kolejnych wielkich ofiar w celu postawienia słupów granicznych za Berezyną. Piłsudski nie wprowadził wtedy rządów wojskowych, nie przeprowadził zamachu stanu – a tylko wtedy mógłby tę wojnę prowadzić dalej. Jednak Naczelnik wiedział, że tę wojnę by przegrał – niekoniecznie na zewnętrznym froncie, ale właśnie wewnątrz Rzeczypospolitej, wobec braku poparcia społecznego. Nawet PPS by go nie poparł. Nie było żadnej realnej alternatywy dla pokoju ryskiego.
Natomiast jest zgodny z tym co pisaliśmy, że Piłsudski bolszewików nie doceniał;
Chciał, żeby trwała wojna domowa, w której osłabią się te obie siły. Nie docenił niewątpliwie Rosji czerwonej. To był błąd Piłsudskiego – w takich kategoriach można to rozpatrywać. Lekceważył ją, czemu dawał kilkakrotnie wyraz. Czasem jednak zbyt dosłownie się to interpretuje, np. Michał Kossakowski, oficjalny wysłannik na rozmowy z bolszewickimi negocjataorami w Białowieży i Mikaszewiczach, w swoim dzienniku odnotowuje takie pogardliwe wypowiedzi Piłsudskiego na temat Armii Czerwonej, że w ogóle wystarczy ją lekko pchnąć ręką i ona się rozsypie. Ale Piłsudski mówił to – warto sobie to uświadomić w analizie heurystycznej tej wypowiedzi – żeby przekonywać Kossakowskiego, żeby się nie bał zajmować twardego stanowiska. Próbował go przekonać, wpłynąć na niego: Ty się nie bój, negocjuj, my sobie poradzimy.

Portal ARCANA: I on w to uwierzył?

Niezupełnie, bo w dzienniku zapisywał to jednak z pewnym niedowierzaniem, miał wrażenie, że Piłsudski trochę szarżuje, bo my tacy mocni znowu nie jesteśmy, a ta Rosja czerwona nie jest taka słaba jak to Piłsudski przedstawia. Tutaj prawda jest gdzieś pośrodku, Piłsudski trochę nie doceniał Armii Czerwonej, Rosji czerwonej, ale nie lekceważył jej Piłsudski trochę nie doceniał Armii Czerwonej, Rosji czerwonej, ale nie lekceważył jej tak, jak to czasem z wprost odczytywanych jego wypowiedzi mogłoby wynikać. Natomiast cel był prosty: osłabić Rosję czerwoną i białą, skoro Zachód i biała Rosja nie zgadzają się na akceptację polskich planów politycznych, które mogliśmy zrealizować militarnie walcząc z Rosją czerwoną, to niech się ta Rosja biała z czerwoną wykrwawią.

Do tego jeszcze rozgrywka międzynarodowa na linii Anglia - Niemcy - Francja.
Oj, pisanie zrobiło się przydługie to już tylko linkuję tę rozmowę - gęsta, ale porusza prawie wszystkie kwestie o których rozmawiamy;
http://www.portal.arcana.pl/W-1920-r-w-polskich-domach-nieustannie-przewijalo-sie-haslo-musisz-isc-do-wojska,4011.html
2
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Lipiec 15, 2018, 11:12:52 pm »
Ps.
Cytuj
ale skąd mi to takie siedzi w głowie? z czym kojarzy? ktoś to w czymś użył? nic...nic...ale ten refren mam wgrany, więc sorry - na odrzepkę;)):
nawet fajne te pam-pa-ram _ może stąd?
Piosenka została użyta w serialu telewizyjnym Crossing Jordan oraz Grey's Anatomy oraz w dwóch innych produkcjach- The X Effect i The OC
Nie, nie znam się specjalnie na serialach. Tylko coraz droższe OC...a to nie to...Pewnie zradiowy rzep;)
Inna beczka wypełniła się jagódkami...czyli przypomniała się pierwsza kolonijna piosnka - byłyśmy grupą jagódek;))
https://www.youtube.com/watch?v=o3rgBUU1y8M
3
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xpil dnia Lipiec 15, 2018, 04:17:00 pm »
Cytuj
Obowiązkiem uczciwego polityka jest działanie przede wszystkim na korzyść swego państwa i swego narodu, ta zasada jest stara jak świat.

Doczytałem do "uczciwego polityka", zakwalifikowałem tekst do science fiction, odpuściłem ciąg dalszy ;)

Przy okazji, stary ale zawsze aktualny cytat z "Ostatniego kontynentu" Pratchetta:

– Ja­kiś wódz poszedł na­wet do więzienia zo­baczyć się z pre­mierem. [...]
– Dlacze­go mu­siał iść do więzienia?
– Wszys­tkich naszych po­lityków wsadza­my do więzienia, jak tyl­ko zos­taną wyb­ra­ni. Wy nie?
– Czemu?
– Żeby zao­szczędzić so­bie cza­su.
4
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 15, 2018, 02:53:56 pm »
Niewiarygodnie! Poważny krok w rozwoju astronomii neutrinowej.
Astronomia ta jest na początku swego rozwoju i jak dotychczas zarejestrowano tylko dwa kosmiczne źródła neutrin: Słońce oraz supernową SN 1987A.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Astronomia_neutrinowa
Wydaje się, artykuł z wikipedii potrzebuje uzupełnienia :)

A oto inna ciekawostka - obiekt Sagittarius A, supermasywna czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej:



Zdjęcie zostało wykonane za pomocą radioteleskopu MeerKAT w Afryce Południowej:
https://www.businessinsider.co.za/this-astounding-image-taken-by-south-africas-meerkat-radio-telescope-shows-the-clearest-view-yet-of-the-central-regions-of-our-galaxy-and-a-black-hole-2018-7
https://www.businessinsider.co.za/on-friday-sa-unveils-the-r44-billion-meerkat-telescope-heres-what-its-for-2018-7
https://www.news24.com/Green/News/sa-celebrates-meerkat-launch-with-dramatic-milky-way-black-hole-image-20180713
5
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 14, 2018, 09:48:08 pm »
A teraz muszę spadać na czas jakiś. Znaczy znik - do niedzieli.
miłego...
Miłego odpoczynku :)

Na marginesie:
Cytuj
A rzecz w tym, że tą decyzją umożliwił w bolszewikom pokonanie ostatniego "białego" Wrangla i zajęcie Krymu. I zrobił to mimo nacisków dyplomacji francuskiej i posłańców owego Wrangla.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_perekopsko-czongarska_1920
Armia Polska miała w tym momencie ok. miliona żołnierzy, Wrangel ok. 30 tysięcy.
Bolszewicy? Nie wiem ale na pewno dużo mniej. No dobra- około 200 tysięcy, to była resztka niedobita w wojnie polskiej.
Jeśli wierzyć żródłom rosyjskim, liczebność Armii Czerwonej jesienią 1920 wynosiła 5 500 000 żołnierzy
https://ru.wikipedia.org/wiki/Рабоче-крестьянская_Красная_армия#Численность
Wikipedia w języku angielskim podaje jeszcze więksą liczbę – 6 500 000
The Soviet westward offensive of 1918–19 occurred at the same time as the general Soviet move into the areas abandoned by the Ober Ost garrisons. This merged into the 1919–1921 Polish–Soviet War, in which the Red Army reached central Poland in 1920, but then suffered a defeat there, which put an end to the war. During the Polish Campaign the Red Army numbered some 6.5 million men...
https://en.wikipedia.org/wiki/Red_Army#Polish–Soviet_War_and_prelude

Pozdrawiam sobotnie, livie :)
6
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Lipiec 14, 2018, 08:54:19 pm »
Nie pamiętam czy taka (dyskusyjna;) teza była już gdzieś tutaj prezentowana, ale w Magazynie "Książki" z lipca 2018 przeczytałam artykuł p.Orlińskiego pt." Bój się nowoczesnych gadżetów" - o Stefanie Grabińskim. Nic dziwnego, że przy okazji pojawia się Lem. Natomiast dziwniejsze, że pojawia się w takim fragmencie:

Pozornie między utworami naszych wielkich a fantastyką nie ma ciągłości. A jednak struktura fabularna "Wesela" Wyspiańskiego i "Solaris" Lema jest zdumiewająco podobna. Dwór w Bronowicach i stacja kosmiczna na planecie Solaris okazują się miejscem, w którym bohaterowie spotykają materializację ich najskrytszych fantazji, lęków i traumatycznych wspomnień.

Czy rzeczywiście zasadne jest porównywanie tych dwóch utworów? Czy zjawy, widma, twory - wystarczą? Czy pod taką tezę da się podciągnąć każdą historię, w której występuje jakiś byt związany z traumatycznymi przejściami bohatera?
7
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Lipiec 14, 2018, 08:04:32 pm »
Pasuje - córcia: popularna aktorka, a mamusia - popularna piosenkarka? :-\

Głos Pana albo jego chrząknięcie:
Neutrina to ultralekkie cząstki elementarne, które bardzo słabo oddziałują ze zwykłą materią. Nie posiadają ładunku elektrycznego i mają przy tym znikomą masę. Dzięki tym właściwościom mogą podróżować bez przeszkód na duże odległości we Wszechświecie. Trudno jest je wykryć, bo bez trudu (i zarazem bez śladu) przenikają większość obiektów. Dotąd znaliśmy jedynie dwa źródła kosmicznych neutrin: Słońce i pobliską supernową. Astrofizycy nie znaleźli ani jednego więcej przez blisko 30 lat. Jednak 22 września 2017 roku w Obserwatorium IceCube zlokalizowanym w pobliżu Bieguna Południowego na Antarktydzie wykryto wysokoenergetyczne neutrina pochodzące z całkiem nowego kierunku w przestrzeni kosmicznej - spoza naszej Mlecznej Drogi. Od tego czasu naukowcy szukali ich źródeł.
(...)
Obserwacje wykonywano zatem w całym zakresie spektrum elektromagnetycznego, od fal radiowych po promienie gamma. Podczas kolejnych badań obiektu zmotywowany tym odkryciem, oddzielny zespół IceCube Collaboration przeszukał zapisy obserwacji neutrin wykrywanych przez IceCube do prawie dziesięciu lat wstecz przed silnym rozbłyskiem z roku 2017. Znaleziono istotny nadmiar “zdarzeń neutrinowych” pochodzących z kierunku odpowiadającego lokalizacji blazara TXS 0506+056. Świadczy to prawdopodobnie o tym, że obiekt ten produkował neutrina w wielu seriach związanych z jego rozbłyskami. Badania te pokazują, że wysokoenergetyczne neutrina są więc także produkowane przez blazary - to pierwszy taki przypadek w historii, który zapewne zrewolucjonizuje całą fizykę neutrin.


http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/blazar-zrodlem-wysokoenergetycznych-neutrin-4521.html
8
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 14, 2018, 06:15:47 pm »
Cytuj
Jeśli bezstronnie oceniać wydarzenia, wychodzi, masz słuszność, livie.
To nie moja teza. Po prostu mamy tu dwa obozy; wielbicieli i zaciętych wrogów P. (zwolennicy Dmowskiego ale nie tylko). Czyli jest biała i czarna legenda tej postaci.
To fragment tej czarnej.  :)
A prawdę cza mozolnie wydłubywać z tych legend, o ile takowa jedyna, co sam zauważyłeś, istnieje.  8)
Przyczyny - ba.  :-\  Raczej nie te co napisałeś. Obawa przed białą Rosją  - to raz. Niedocenienie komunizmu to dwa. A trzecią - pośrednio i to element tej czarnej legendy jest intryga. Gdy P. zrozumiał, że jego idea federacyjna upada, bo ni Ukraińcy, ni Białorusini, a tym bardziej Litwini  jej nie chcą - zgodził się na taki skład delegacji która pozwalała  zrzucić odpowiedzialność na aktualnych wrogów w polityce wewnętrznej.
Taką wersję znajdziesz też w tej książce;
http://loustrzyki.edu.pl/przedmioty/historia/materialy_edu/biblioteka/mackiewicz_lewa_wolna.pdf
W niej jest też ten cytat o który pytasz - str. 280 tego pdf.
Można też posłuchać.
https://www.youtube.com/watch?v=mbT0ULjB9a4
A teraz muszę spadać na czas jakiś. Znaczy znik - do niedzieli.
miłego...
9
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 14, 2018, 04:15:19 pm »
Cytuj
Wrócę na chwilę do Piłsudskiego, to dla mnie pożytek z naszej rozmowy, gdyż się douczam, doczytuję tu i tam i w efekcie tego "doczytywania" doszedłem do wniosku, że Piłsudski nie chciał obalać bolszewików.
Bał się Rosji ale białej - bolszewizm uważał za czynnik rozkładowy, czyli niech on tam będzie i rozkłada, jak najdłużej - nie docenił jego twórczego potencjału, w niszczeniu niestety, dodatkowo nieograniczonym granicami.
To chyba jedna z jego zasadniczych pomyłek.
Wiesz co, livie, gdy czytałem o traktacie ryskim, też przyszła mi taka myśl do głowy. Ale odrzuczyłem ją, sądząc, że delegacja polska została po prostu oszukana przez bolszewików. Jak u nas się mówi, не садись с дьяволом кашу есть – у него ложка всё равно длиннее. Mniej więcej - nie siadaj z diabłem kaszę jeść – ten wszystko jedno ma dłuższą łyżkę. Nie wiem czy istnieje odpowiednik polski.
Ale po tym co napisałeś... Jeśli bezstronnie oceniać wydarzenia, wychodzi, masz słuszność, livie.

Też chciałbym myśleć, że to nieumyślna pomyłka Naczelnego. A czy nie może być jeszcze gorzej? Czy to czasem nie skutek szantażu ze strony NKWD lub sowieckiego wywiadu? Biorąc pod uwagę przeszłość Wodza, ściśle związaną z Rosją?

22 marca 1887 r. został aresztowany za udział w spisku mającym na celu zamordowanie cesarza Aleksandra III. Będąc przewodnikiem po Wilnie, pomógł jednemu z konspiratorów, który próbował znaleźć truciznę niezbędną do realizacji planu. Na początku kwietnia tego samego roku został przewieziony do Twierdzy Pietropawłowskiej, a następnie do petersburskiego więzienia śledczego. Mimo że ostatecznie Józef Piłsudski uzyskał status świadka w sprawie, 1 maja 1887 r. został skazany na 5 lat zesłania na Syberię Wschodnią. Jego starszy brat Bronisław Piłsudski (aktywny uczestnik spisku i organizacji Narodnej Woli, jak Aleksander Uljanow i kilku innych) został skazany na powieszenie. Po zatwierdzeniu wyroku car zastąpił Bronisławowi karę śmierci 15 latami katorgi na Sachalinie.
https://ru.wikipedia.org/wiki/Пилсудский,_Юзеф
(tłumaczenie moje – LA)

Szczególnie nie podoba mi się „bliskość” rodzin P. i Uljanowa-Lenina przez wspólny udział ich braci w zamachu na życie cara. Nie wykluczono, że znali się osobiście z tych dawnych czasów. Przypadek? Nie sądzę... nie wiem...

Bardzo nie chciałbym używać słów „szantaż”, „werbunek” w stosunku do takiej osoby jak Piłsudski...jeśli tak się okaże, przyzwoitych ludzi w ogóle nie ma na świecie, i cały nasz świat niewart jest złamanego grosza.
Nie, nie, zdecydowanie – nie. Pan Piłsudski to człowiek honoru, sądzę, raczej puściłby sobie kulę w łeb, nim uległ szantażowi.

Cytuj
Raz w 1919, po rozmowach w Mikaszewiczach umożliwił Leninowi rozbicie Denikina i być może Judenicza.
http://www.polskatimes.pl/artykul/6050409,pakt-pilsudskilenin-co-wydarzylo-sie-w-1919-roku-w-mikaszewiczach-fragment-ksiazki,id,t.html
Wydaje się, czytałem juz ten odcinek w języku rosyjskim. To chyba dosłowne tłumaczenie:
http://mikashevichi.ru/istoricheskie-fakty/622-o-tom-kak-prokhodili-polsko-bolshevistskie-peregovory-v-mikashevichakh-v-1919-godu
Co prawda, zgodnie z tradycją sowiecką, bez podania nazwiska autora i żródła :)

Cytuj
"Manewr ten, w odwróconym kierunku, powtórzony został dosłownie przez wojska polskie sześć lat później, w bitwie warszawskiej - przez niektórych przezwanej "Cudem nad Wisłą" - w sierpniu 1920-go roku. Dziwnym bowiem zbiegiem okoliczności wytworzyła się nieomal dosłowna sytuacja strategiczna. Łuk Wisły z dopływami, na północnym wschodzie BuguNarwi, i na południowym-wschodzie Sanu - w schematycznym oczywiście ujęciu - tworzy rozwarty X (iks) /.../
Tej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Warszaw%C4%85_i_Iwangorodem_(D%C4%99blinem)
Nieźle... A skąd pochodzi cytat, livie? W podanym artykułu niby nie ma takiego...
10
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Lipiec 14, 2018, 11:35:24 am »
Cytuj
Obowiązkiem uczciwego polityka jest działanie przede wszystkim na korzyść swego państwa i swego narodu, ta zasada jest stara jak świat.
Strony: [1] 2 3 ... 10