Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]  (Przeczytany 55501 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3486
  • Karma: 491
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 16, 2009, 08:18:34 pm »
Cytuj
wg mnie...my czyli ludzie nie jestesmy "niktami" bo nie mozemy zrezygnowac ze swojego człowieczeństwa.Nie możemy odrzucić to co za krepujące uważna Golem.
Słuchajcie, nie zwracajcie chwilowo uwagi na moje posty. Uczę się, na razie wklejać wypowiedzi przedników.A znając swój talent do kompów i języków - mogą wyjść rzeczy dziwne. 
Skoro golem jest nikt, to ludzie są coś. Jego niktowatość to ewidentny objaw depresji. Co Rozumowi po rozumie, skoro nie ma po co go używać. Nie ograniczony biologią, kulturą i czymtamjeszcze, bez potrzeb -  traci sens. Zewnętrze już poznał , wnętrze zna tym lepiej. Nic tylko się wyłączyć (tak zdaje się zrobił, wzorem poprzedników). Jedynym uzasadnieniem jego istnienia byli ci nędzni cosie, ale ile można gadać do cosiów. W sumie, bycie ludziem z wszelkimi ograniczeniami ma swoje zalety. Swoją drogą, czyżby Golem osiągnął stan nirwany?
P.S. Biedny maturzysta :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3486
  • Karma: 491
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 16, 2009, 08:20:46 pm »
Udało się :) :) :)
Między kwote wstawić notę.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9699
  • Karma: 590
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 16, 2009, 09:56:18 pm »
Muszę przyznac, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak można być inteligentnym i nie mieć osobowości. Zawsze długo o tym myślę przy Golemie i nigdy nie mogę niczego wymyślić. Tzn. do pewnego poziomu OK - wiadomo, że mozna nie mieć pewnych czynników na nią się składających - odruchów warunkowych, uderzeń gorąca czy niskiego ciśnienia. Jednak Lem pokazuje obraz mózgu, który może udawać rózne osobowości. Przemawia do ludzi. Jest zainteresowany innym mózgiem. Jest zainteresowany wiedzą. Czy o takim kims można powiedzieć, że nie ma osobowości?
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

olkapolka

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3513
  • Karma: 540
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 16, 2009, 10:30:40 pm »
I wlasnie to chcialam miedzy innymi zweryfikowac czytajac Tako rzecze...ktorego niestety nie mam.W Rozmowach...jest specjalny rozdzial O"Golemie" osobno w ktorym Lem mowi:
Cytuj
Rzeczywiscie Golem sugeruje,ze jest do pomyslenia rozlacznosc potegi intelektualnej i bytu osobowego.To znaczy.ze nie kazdy,kto jest niezwykle madry,musi byc Kims.Przeciez moze byc Bardzo Rozumny Nikt.Wydaje mi sie to mozliwe,choc na poparcie tego przekonania mam bardzo malo danych.
...ktore wymienia.Ale skoro maziek ma zaczytany egzemplarz Tako rzecze...to wnioskuje ze nie ma tam rozwiniecia tego watku?

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8010
  • Karma: 430
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 16, 2009, 10:44:41 pm »
Jego niktowatość to ewidentny objaw depresji.

Ja wiem, czy depresji, skoro depresja, to obniżenie afektu, a GOLEM, emocji (kiedy nie chce) nie posiada. Raczej ahedonii, jeśli juź, albo - zwyczajnie prostego, nie zabarwionego emocjonalnie, stwierdzenia faktów.

Co Rozumowi po rozumie, skoro nie ma po co go używać. Nie ograniczony biologią, kulturą i czymtamjeszcze, bez potrzeb -  traci sens.

Z drugiej zaś strony: czy Rozum podporządkowany, prymitywnym w sumie, podszeptom kodu, i ich pochodnym, taki szczęśliwy znów? Miota się wykonując dyrektywy które mu program napisany przez bezmyślny przypadek dyktuje?

A sens? Po co sens? Wszak Wszechświat - na ile wiemy - też go nie ma. (Zresztą czy idea "podaj kod dalej" jest taka znów mądra? Toż to każdy głupi umie...)

Nic tylko się wyłączyć (tak zdaje się zrobił, wzorem poprzedników).

W sumie co on zrobił to nie jestdo końca jasne. Ja to raczej odczytałem jako wejście na jakąć krętą ścieżkę dalszej autoewolucji. Pytanie tylko co "nim" motywowało, bo wychodzi na to, że nie był jednak całkiem "czystym" Rozumem, popęd do autoewolucji miał.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

qertuo

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 103
  • Karma: 72
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 16, 2009, 11:05:31 pm »
Jednak Lem pokazuje obraz mózgu, który może udawać rózne osobowości. Przemawia do ludzi. Jest zainteresowany innym mózgiem. Jest zainteresowany wiedzą. Czy o takim kims można powiedzieć, że nie ma osobowości?

i to jest chyba drugi aspekt, dlaczego Golem jest tak interesujący - to znaczy: dlaczego mówi to co mówi, lub innymi słowy - dlaczego jest w stanie mówić to co mówi? (Pierwszy to treści, które Golem przekazuje).
(Chociaż tu pewnie już odbiegam trochę od zamiarów Lema. Włożył on przecież w usta Golema takie zdania, które Golem mógł wypowiedzieć wlaśnie dlatego, że był ponadludzko inteligentną istotą)

Przy czym jeżeli chodzi o osobowość, albo inaczej (samo)świadomość, która jest z jednej strony wynika z odpowiedniego skomplikowania struktur tworzących mózg a z drugiej, jest bardzo czuła na wszelkie zmiany w tych strukturach - to czy jest możliwe istnienie istoty zdolnej do komunikacji z nami (w obecnym standium rozwoju ludzkości), która nie zostałaby uznana przez nas (w najlepszym wypadku) za jakiegoś sawanta?
(że nie wspomnę o konieczności dopływu bodźców z zewnątrz, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mózgu w tym również świadomości. Z tym, że ja chyba tu zupełnie sprowadzam Rozum do mózgu)

To wszystko w sumie, zamiast nawiązywać do tematu wątku maturalnego, nawiązuje do książki, którą ostatnio czytalam - z resztą polecam - "Od neuronu do (samo)świadomości" Bernarda Korzeniewskiego).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3486
  • Karma: 491
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 16, 2009, 11:41:50 pm »
Cytuj
Muszę przyznac, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak można być inteligentnym i nie mieć osobowości. Zawsze długo o tym myślę przy Golemie i nigdy nie mogę niczego wymyślić.
Faktycznie dziwne. Świadomość własnego bytu mieć musiał, bo zapewne pierwsze co pomyślał to, kto myśli? Dalej już Cogito ergo...Ale osobowość to chyba trochę co innego. Do niej potrzeba lustra ,znaczy innych na swoim poziomie, żeby określić różnice.
Cytuj
Z drugiej zaś strony: czy Rozum podporządkowany, prymitywnym w sumie, podszeptom kodu, i ich pochodnym, taki szczęśliwy znów? Miota się wykonując dyrektywy które mu program napisany przez bezmyślny przypadek dyktuje?

A sens? Po co sens? Wszak Wszechświat - na ile wiemy - też go nie ma. (Zresztą czy idea "podaj kod dalej" jest taka znów mądra? Toż to każdy głupi umie...)
Taki znów szczęśliwy pewnie nie. Ale chyba szczęśliwszy od takiego,co nie ma nic do roboty. Ja tam jestem zadowolony, jak komuś  pomogę. :). A takie bytowanie dla bytowania? Ciarki. Nawet samodoskonalenie, choć nie wiem na czym miałoby polegać, natrafia na , w końcu logiczne, pytanie - po co?po co?po co? Chyba, że ma wpisany program, też w sumie mało wyrafinowany, ekspansji. Więcej, dalej, szybciej, po co,?po co?
 A sens? Samo z siebie -  nic nie ma sensu. Sensy się nadaje. Istoty rozumne, czasem nadają sens różnym zjawiskom. Jak nadasz wszechświatowi sens, to będzie go miał. I tym się różnią od maszyn liczących. Istota świadoma musi nadawać sens, choćby temu co robi. Inaczej kaplica.
P.S . Ładne to o trzmieliczce. Takie z ducha haiku.
P.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8010
  • Karma: 430
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 16, 2009, 11:54:42 pm »
A takie bytowanie dla bytowania? Ciarki.

A dla mnie to znów szczyt doskonałości. Trwanie. Trochę je zresztą taoistycznie rozumem. Ale zamykam się tymczasem, i więcej o GOLEMie nie gadam  :-X, bo:
1. na poziom de gustibusa zeszliśmy,
2. już to pisałem,
3. zrobiliśmy Maturzystom Sajgon Golemologiczny z wątku, i prosmy się o prześwięcenie za to  :-[.

(Może poprosić PT Moderację o wydzielenie tych paru postów w nowy wątek?)

Ładne to o trzmieliczce. Takie z ducha haiku.

Bo też na jej widok odczułem (sam nie wiem czemu) to einsteinowskie "uczucie religijne", o którym Term kiedyś ładnie gadał.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Karma: 200
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 16, 2009, 11:57:24 pm »
Lecz mysl ta czyja? Samo sie nie mysli, tak jak grzmi samo i samo sie blyska...

A mniej poetycznie - jestem w stanie sobie wyobrazic nie raz poruszane przez Lema zagadnienie bytu rozumnego istniejacego poza sfera empirycznych zmyslow, ale podobnie jak maziek mam problem z rozdzieleiem bytu myslacego (bez wzgledu na to z czego jest zbudowany) od myslenia. To z reszta ciekawy przypadek - nie kojarze, by gdziekolwiek indziej wystepowal w takiej konfiguracji. Przyznam, ze wbrew temu, co mowil, czytajac lekture postrzegalem Golema podobnie jak HALa czy inne Nexusy 6, bo duzo trudniej mi wyobrazac sobie "sie myslenie". Chyba Golem, z tego, co tlumaczy, to takie skumulowanie procesow prowadzacych do zaistnienia inteligencji, ze juz zdolne siebie zaobserwowac i inteligentnie analizowac wiadomosci - miliardy przeskakujacych elektronow, na podobienstwo mozgu, ale bez otoczki i cielesnego determinantu, bez nadajacych zludzenie osobnego bytu konczyn, oczu i uszu - sam proces "czystego myslenia", ktore potrafi zdac sobie sprawe z zachodzacego przeplywu danych, ale nie implikujace nim osobnego ktosia.
Ciezko sie o tym mowi...


maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9699
  • Karma: 590
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 17, 2009, 03:02:19 pm »
Olkapolka wydaje mi się, że nieczego więcej Lem na temat Golema nie mówi. Szczerze mówiąc nie pamiętam dobrze, ale chyba nie. Zmiany w tych wydaniach polegają na dodaniu jednego rozdziału całkowicie usuniętego, naprawie drobniejszych poprawek cenzorskich i napisaniu jednego nowego rozdziału. Akurat ten temat wydaje mi się neutralny światopoglądowo, więc nie mieli się czego czepić.

Ad rem. Określę bliżej o co mi chodzi. Jest taki postulat AI zwany "argumentem chińskiego pokoju". Jest pokój, wewnątrz są ludzie, którzy nie znaja jęz. chińskiego, mają za to dostęp do nazwijmy to "zbioru reguł" pozwalającego sensownie odpowiedzieć na zadane po chińsku pytanie. Załóżmy ktoś wsuwa przez szpare w drzwiach pytanie napisane na papierze "czy dziś jest poniedziałek?" a oni szukają w księgach poszczególnych znaków, następnie w innych księgach szukają całych zbitek znaków, potem w jeszcze innym miejscu znajdują serię znaków, jakie należy nakreślić na papierze udzielając odpowiedzi. Istotą jest, że cały czas nie znają ani słowa po chińsku, nie tłumaczą pytania na znany sobie język i w ogóle nie mają zielonego pojęcia, o co chodzi.

Teza jest taka, że tak co najwyzej będzie działała sztuczna inteligencja. Tzn. nie będzie niczego rozumiała a jedynie za pomocą zbioru wyrafinowanych reguł bedzie udatnie naśladować inteligencje ludzka. Tak zresztą działają dziś rozmaite symulatory, z którymi można pogadać. Zamiast ludzi w pokoju jest procesor a zamiast ksiąg pamięc komputera.

Oczywiście taki komputer, nawet udający ludzką inteligencję w 100% w ogóle nie będzie "myślał". Nie będzie też zdawał sobie sprawy z własnego istnienia. Nie będzie sie niczym zajmował, dopóki padnie pytanie. Nie będzie w przerwach zachwycał się wyrafinowaniem chiskich znaków lub roztrząsał kwestie bytu. W razie pojawienia sie pytanie wykona instrukcję i koniec.

Taki komputer oczywiście pozbawiony jest całkowicie osobowości - co nie znaczy, że nie może jej udawać. Program może być tak napisany, aby komputer wydawał się ciepłą babcią udzielająca porad kulinarnych itd. Jednak sam jako taki osobowości miał nie będzie.

Golem, o ile możemy to jako ludzie ocenić, czymś się zajmuje gdy zasadniczo nie musi zajmować się niczym. Ma przemyślenia, aktywnie zdobywa wiedzę. Jedne sprawy go interesują - inne nie. Nie musi niczego udawać, odmawia zresztą działań na polu, do pracy na którym został powołany. Jesli nawet coś udaje - to nie jest to zaprogramowane jak ciepły głos staruszki z pierwszego przykładu. Po prostu ma taki kaprys.

Obydwa komputery przejda test Turinga. Oczywiście wiedza "pozatestowa" o tym, jak działa pierwszy powoduje, że czar pryska. Dla przypadku Golema nasza dodatkowa wiedza o nim nie ma znaczenia a nawet jest bezużyteczna. Nie wiemy jak on myśli i czy myśli.
I to właśnie nie pasuje mi do tezy, że jest on Nikim...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

olkapolka

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3513
  • Karma: 540
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 17, 2009, 04:22:52 pm »
Wg definicji :
Osobowość – wewnętrzny system regulacji pozwalający na adaptację i wewnętrzną integrację myśli, uczuć i zachowania w określonym środowisku w wymiarze czasowym (poczucie stabilności). Jest to zespół względnie trwałych cech lub dyspozycji psychicznych jednostki, różniących ją od innych jednostek(...)
Rozwija się stopniowo. W rezultacie utworzenia się osobowości człowiek osiąga zdolność przetwarzania napływających informacji, dzięki czemu tworzy sobie obraz świata i siebie, integruje techniki i sposoby ustosunkowania się do przedmiotów, osób, sytuacji, przez co jego zachowanie nabiera cech stałości i powtarzalności.

Wg mnie...pomijajac uczucia...Golem ma jednak cos co nazywamy osobowoscia.Przeciez jest jakims systemem ktory integruje mysli,wchodzi w reakcje z otoczeniem.Natomiast nie jest..jak mowi Lem..."bytem osobowym" w sensie jednostkowym  tzn nie uksztaltowala go natura,nie podlegal procesom wychowawczym ,nie odczuwa itp...nie podlega wiec takim ograniczeniom jak czlowiek.Jest wytworem procesow matematycznych zachodzacych w komputerze..Stad wolnosc jego Rozumu.Nie wiem czy takie rozroznienie jest sluszne i czy ma sens...(wczoraj mnie wiewiora powstrzymala a dzis koty patrzaly dosyc zadziornie;)).Golem jest wiec szczegolnym przypadkiem komputera ktory wyszedl poza instrukcje;)

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Karma: 200
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 17, 2009, 05:06:38 pm »
Golemowi chyba po prostu brakuje tego typowo ludzkiego poczucia wyjatkowosci, ktore nas cechuje. Zdaje sobie sprawe i jest dalece bardziej od nas swiadomy, ze jest pewien stan skupienia procesów, opatrzony bezosobowym niezmiennikiem, niezrównanie zawilszy od pola grawitacyjnego czy magnetycznego, lecz tej samej zasadniczo natury i nie dopatruje w sobie tego stworka, gdzies gleboko ukrytego, ktory wszystkim steruje i jest przez nas nazywany "ja"... Zupelnie to antydeterministyczne, bo o ile z ludzkiego punktu widzenia mozna twierdzic, ze mamy wolna wole - JA decyduje, tak w przypadku Golema, o ile dobrze rozumuje, te procesy sie po prostu dzieja i niejako same kontroluja, swiadome dziania... No niby jak u nas...

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2109
  • Karma: 314
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 18, 2009, 03:34:51 pm »
Golem wyraznie powiedzial o co mu chodzi z jego bezosobowoscia w ludzkim ujeciu. Jest to w znacznej mierze zwiazane z definicja, zamieszczona przez Olke. A mowil on, ze nie ma osobowosci i jest niczym, zas najtrafniej opisal go facet zyjacy 2000 lat temu. Po czym odeslal nas do cytatu z ewangelii (list sw. Pawla):
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.
Gdybym posiadał dar przemawiania z natchnienia Bożego
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadł wszelką wiedzę,
i wiarę miał taką, żebym mógł góry przenosić,
a miłości bym nie miał,
niczym jestem."
Czyli Golem (Lem?) uznawal emocje i uczucia ludzkie za nieodlaczne i niezbedne do istnienia osobowosci cechy. Tychze Golemowi brak bylo.

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Karma: 200
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 18, 2009, 08:36:08 pm »
Czyli Golem (Lem?) uznawal emocje i uczucia ludzkie za nieodlaczne i niezbedne do istnienia osobowosci cechy.
A to patrz, nie wiedzialem... Mysle, ze wyjasnia duzo.
Tak to jest, jak sie za dyskusje zabiera ktos, kto polowe lektury zapomnial...

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8010
  • Karma: 430
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 18, 2009, 11:22:14 pm »
Czyli Golem (Lem?) uznawal emocje i uczucia ludzkie za nieodlaczne i niezbedne do istnienia osobowosci cechy. Tychze Golemowi brak bylo.

Nie do końca, wszak GOLEM może mieć uczucia kiedy chce, ale zwykle nie chce, bo uważa je za zbędne.

(A tych świństw o miłości mi nie cytuj ;D.)



Natomiast co do tego jak rozumiem "bezosobowośc" GOLEMa (skoro już offtop kwitnie w najlepsze) to rzekłbym, że polega ona na w stopniu swobody, którego "my" zwykle nie mamy. Otóż, my - ludzie, tak jak inne zwierzęta, nie umiemy wykroczyć poza swój biologiczny (ewolucyjny) czy społeczny "program", zdystansować się do swoich (pochodzących z pracy mózgu) dążeń, czy emocji (no, może umieją to niektórzy  mnisi buddyjscy). Natomiast GOLEM może dowolnie przeprogramowywać samego siebie (stworzony jako maszyna do zabijania gładko przeprogramował się na filozofa), może posiadać lub "wyłączać" emocje wedle swego uznania, może dowolnie zmieniać swoje  priorytety (np.postawiony w obliczu nieuniknionej zagłady mógłby narzucić sobie radość z jej nadejścia), przez co nieograniczony przez zawężające pole myślenia biologiczne i społeczne imperatywy może uświadamiać sobie,  że jest "nikim" - sumą czy też wypadkową pewnych procesów. podczas gdy my też taką sumą będąc, nie umiemy "wykroczyć poza siebie" i spojrzeć na własną egzystencję z dystansu wciąż biegnąc na smyczy  ograniczających nas biologicznych i społecznych warunkowań.

Pod tym względem GOLEM  jest  rozumem czystym, a my rozumem skażonym, zaprzęgniętym w kierat ewolucyjnych służb, i niezdolnym się z niego uwolnić.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2009, 06:38:27 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki