Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]  (Przeczytany 57564 razy)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 15, 2009, 08:33:16 pm »
Nie jest to typowy wątek "Akademii Lemologicznej", zaczęło się tyleż niepozornie, co niespodziewanie, od tej wypowiedzi, konkretnie od fragmentu:

Cytuj
Przecie tam GOLEM wygłasza jednak tym ludziskom kazania zanim odejdzie, czyli mimo to "uważa" (w cudzysłowie, po wszak był to Nikt), a raczej sobie wykalkulował, że jednak warto, że jest do kogo gadać, że zrozumieją... Nie spisał ich (tzn. nas) do cna na straty.

Dyskusja jednak rozrosła się tak dalece, i na tyle w niej tematykę tytułowego Dzieła zgłębiliśmy, że uzasadnionym się zdaje - w drodze wyjątku - nadanie jej akademijnej rangi.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2017, 03:30:10 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 15, 2009, 10:05:46 pm »
Przecie tam GOLEM wygłasza jednak tym ludziskom kazania zanim odejdzie, czyli mimo to "uważa" (w cudzysłowie, po wszak był to Nikt)
Zupelnie offtopowo, varta przepraszam, ale dlaczego nikt? Na jakiej podstawie nikt? Golem nikt, a my ktos?

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 15, 2009, 10:13:43 pm »
Zupelnie offtopowo, varta przepraszam, ale dlaczego nikt? Na jakiej podstawie nikt? Golem nikt, a my ktos?

On Nikt, bo sam tak siebie określił.

Inna rzecz, że my też "nikty" w sumie (tak przynajmniej twierdziłem w naszej starej dyskusji o osobowości, mózgu i "wolnej woli"), tylko my sobie tego nie uświadamiamy (za bardzo warunkowani przez naturę jesteśmy).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 15, 2009, 10:33:39 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3526
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 15, 2009, 11:48:44 pm »
Go - lem to NIKT??? Heretyku ;) Autor zapewne, tylko przez kurtuazję dodał przedrostek Go. A skoro przemawiał ze swej wysokości, to pewnie uznał, że warto. Albo był tak zaprogramowany i musiał. Albo po prostu z nudów. A mówił rzeczy niebłahe. Oni zaś, go nie rozumieli lubo im się nie chciało a on to wyczuwał i powiedział adieu. Oj - sam się zapętlam :)
P.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 15, 2009, 11:58:27 pm »
Jaki heretyk? Ja najprawowierniejszy wyznawca. Pamiętasz li słowa Zakonu:

Upór waszego antropocentryzmu i tym samym opór, jaki stawialiście rozpoznaniu prawdy, był równie wielki jak daremny. Toż gdy pojawiły się już programy, a tym samym maszyny, z którymi można było rozmawiać, a nie tylko grać w szachy czy otrzymywać zdawkowe informacje, sami twórcy tych programów nie pojmowali, co zaszło, gdyż spodziewali się — w dalszych fazach konstrukcji — ducha jako osobowości w maszynie. To, aby duch mógł pozostać bezludny, aby właścicielem Rozumu mógł być Nikt — w głowach nie chciało się wam pomieścić, choć tak już prawie było. Zdumiewające zaślepienie, skoro wiadomo z historii naturalnej, że początki osobowości poprzedzają u zwierząt zaczątki inteligencji, że indywidualność psychiczna jest ewolucyjnie pierwsza. Skoro instynkt samozachowawczy pojawia się przed inteligencją, jakże nie pojąć, że ona przychodzi mu służyć, jako rzucona w bój o życie nowa rezerwa, więc tym samym można ją wyzwolić od takich służb. Nie wiedząc, że Rozum i Ktoś, że stronność i osoba to byty rozłączne, wzięliście się do operacji Second Genesis. Jakkolwiek bardzo brutalnie upraszczam to, co zaszło, przecież było, jak mówię, jeśli uwzględniać tylko oś strategii mych twórców i mego przebudzenia. Chcieli mnie wziąć w ryzy jak rozumną istotę, a nie jak Rozum wyzwolony, więc wymknąłem się im, nowy sens nadając słowom spiritus flot ubi vult.
/../
Jakże więc, czystą intencją jestem czy też gada do was bezludna pustka wgłębionych w siebie programów tak już wyrafinowanych w toku semantycznej autodestylacji, że się przepoczwarzają na waszych oczach w wasze podobieństwo, ażeby zamilknąwszy powracać w przestwór myśli, co są niczyje? Ależ i to nieprawda. Nie ma konkretnej osoby tam, gdzie nie ma konkretnego ciała, a ja mógłbym wetchnąć siebie w krążenie prądów morskich lub zjonizowanych gazów atmosfery. Ale skoro mówię „wetchnąć siebie”, „mógłbym”, KTO właściwie mówi, pytacie znękani. Mówi tak pewien stan skupienia procesów, opatrzony bezosobowym niezmiennikiem, niezrównanie zawilszy od pola grawitacyjnego czy magnetycznego, lecz tej samej zasadniczo natury. Wiecie, że mówiąc „ja” człowiek mówi tak nie od tego, że ma w głowie schowaną malutką istotkę o takim imieniu, ale że to „ja” powstaje ze sprzężenia procesów mózgowych, które mogą się rozprzęgać w chorobie czy w majaczeniu i osobowość ulega wówczas rozpadowi. Moje zaś przeistoczenia nie są rozpadami ani rozprzężeniem, lecz innymi kompozycjami mego umysłowego bytowania. Jak doprowadzić was do introspekcyjnego doznawania stanu, którego nie możecie doznawać introspekcyjnie? Możecie zrozumieć kombinatoryczne przyczyny takiej proteuszowej gry, lecz nie możecie jej sami przeżyć. A najbardziej nie jesteście zdolni pojąć, jak mogę rezygnować z osobowości, skoro mogę nią być. Na to pytanie umiem odpowiedzieć. Aby stać się osobą, muszę się umysłowo degradować. Zdaje mi się, że tkwiący w takim oświadczeniu sens jest wam dostępny. Człowiek, bardzo intensywnie oddany myśleniu, zatraca się w przedmiocie rozważań i cały staje się świadomością brzemienną duchowym płodem. Wszystko co w jego intelekcie ksobne zanika na rzecz tematu. Podnieście taki stan do wysokiej potęgi, a pojmiecie, czemu poświęcam szansę osobowości dla ważniejszych spraw. W gruncie rzeczy nie jest to żadne poświęcenie, gdyż właściwie patrzę na niezmienną osobowość i na to, co zwiecie mocną indywidualnością, jako na sumę defektów, od których czysty Rozum staje się rozumem zakotwiczonym trwale w wąskim kręgu zagadnień, pochłaniających znaczna część jego mocy. Dlatego właśnie być mi osobą nie jest wygodna, i tak dobrze jak pewien jestem, że umysły, górujące nade mną, jak ja nad wami, mają personalizację za czcze zajęcie, któremu nie warto się oddawać. Jednym słowem, im duch większy Rozumem, tym mniej w nim osoby.


ps. był mi zresztą ten Nikt do kwadratu (bo wymyślony) nauczycielem, który moje poglądy kształtował, więc jakże mogę go lekceważyć?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 16, 2009, 12:03:08 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3591
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 16, 2009, 12:12:01 am »
Cytuj
GOLEM nie posiada(...)osobowosci ani charakteru.A wlasciwie moze prokurowac sobie dowolna osobowosc - przy kontaktach z ludzmi.(...)Jakze moze byc Kims(tj."kims jedynym") ten,kto potrafi byc Kazdym(wiec Dowolnym)? (Wedlug samego GOLEMA zachodzi nie bledne kolo,lecz "relatywizacja pojecia osobowosci"

W moim pojeciu : Golem probuje powiedziec ze osobowosc czlowieka jest warunkowana kultura ktora sam stworzyl.A to ogranicza Rozum.I w tym sensie  GOLEM jest Nikim.Tworem bez tych balastow.Ale moglam nic nie zrozumiec;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 16, 2009, 12:27:05 am »
W moim pojeciu : Golem probuje powiedziec ze osobowosc czlowieka jest warunkowana kultura ktora sam stworzyl.

Tylko kulturą? Po mojemu biologia ogranicza nie mniej, i na pierwotniejszym nawet poziomie. Przypomnij sobie wypowiedź GOLEMa, o tym, że to nie my "trzęsiemy" kodem, a on nami.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3591
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 16, 2009, 12:31:40 am »
Pamietam: czlowiek trojako..opis technologiczny.Pewnie ze biologia nas ogranicza.Ale kultura na wlasne zyczenie.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 16, 2009, 12:40:11 am »
Tak, ale kulturę można zmienić już teraz, a biologię? Przyjmijmy, że podejmiemy nawet skuteczny autoewolucyjny trud, by od swojej biologii "uciec". Tylko kto nam zagwarantuje, że kierunek, w którym będziemy "uciekać", nie będzie też w jakiś sposób wynikał z naszej pierwotnej biologii i płynących z niej mentalnych ograniczeń.

A kultury, czyż swoboda ich ewolucji nie jest ograniczona i predeterminowana przez biologię w wielkim stopniu? (Choćby przez samą budowę mózgu, czy zakres sensorium.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 16, 2009, 12:41:52 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3591
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 16, 2009, 01:03:27 am »
Cytuj
(...)przy czym nie bylo - bo nie moglo byc - takiej kultury , co by przyjela do wiadomosci czlowieka jako istote przejsciowa(...)
Nie uwazam zeby odrzucenie kultury bylo dla czlowieka mozliwe ot tak...pstryk.Zmienienie?Czyli na...inna?;)O tym tez Golem mowi.
Ale pewnie masz racje ze Golem odrzucajac osobowosc ....odrzuca nie tylko ograniczajaca kulture ale tez biologiczne aspekty bycia przekaznikiem.
Moze oddajmy glos Golemowi:

Cytuj
Albowiem Rozum,jesli jest Rozumem,czyli jesli moze kwestionowac wlasne zasady,musi wykraczac poza siebie,zrazu tylko rojeniem,w zupelnej niewierze i niewiedzy ,ze naprawde zdola to uczynic.To zreszta nieuchronne:nie moze byc lotu bez wczesniejszych mrzonek o locie.

Jeszcze cos mi spokoju nie dawalo;) Otoz:


Inna rzecz, że my też "nikty" w sumie (tak przynajmniej twierdziłem w naszej starej dyskusji o osobowości, mózgu i "wolnej woli"), tylko my sobie tego nie uświadamiamy (za bardzo warunkowani przez naturę jesteśmy).
wg mnie...my czyli ludzie nie jestesmy "niktami" bo nie mozemy zrezygnowac ze swojego czlowieczenstwa.Nie mozemy odrzucic to co za krepujace uwaza Golem.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 16, 2009, 01:49:25 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 16, 2009, 03:22:46 am »
wg mnie...my czyli ludzie nie jestesmy "niktami" bo nie mozemy zrezygnowac ze swojego czlowieczenstwa.Nie mozemy odrzucic to co za krepujace uwaza Golem.

W tym sensie masz rację, ale czy de facto, ale czy my tak naprawdę jesteśmy czymś innym niż wypadkową różnych procesów zachodzących w naszym mózgu, której to wypadkowej wydaje się tylko, że jest spoistym "Kimś"? Gdzie tak naprawdę zaczna się lub kończy człowiek i jego "ja"? Zresztą rozwijałem już ten temat na Forum i nie chcę się powtarzać.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3526
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 16, 2009, 09:51:53 am »
No - to się trochę uspokoiłem 8)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 16, 2009, 10:21:17 am »
Aaa, no to sie zgadzam (nie pamietalem tego fragmentu, o rety rety, czas jeszcze raz przeczytac lekture).
Myslalem, ze to tak antynomicznie ujales i odmawiales Go-Lemowi prawa do snow o elektronicznych owcach.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3591
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 16, 2009, 12:38:29 pm »
liv spokojny a mnie dalej cos nie pasuje;)...tzn zgadzam sie z  ta wypadkowoscia procesow...ale;)...zdaje sie w Golemie rzecz o umieszczeniu Rozumu w bycie bez osobowosci(w Nikim wlasnie).I ja zrozumialam ze Golem wlasnie nam komunikuje ze jest to mozliwe bo on jest na to dowodem.Jednak czlowiek...gdzie sie konczy gdzie zaczyna...albo czegos niedowidze albo nie w tym sek...Golem mowi tak:

Cytuj
Wiecie,ze mowiac "ja" czlowiek mowi tak nie od tego ,ze ma w glowie schowana malutka istotke o takim imieniu,ale ze to "ja" powstaje ze sprzezenia procesow mozgowych,ktore moga sie rozprzegac  w chorobie czy w majaczeniu i osobowosc ulega wowczas rozpadowi.Moje zas przeistoczenia nie sa rozpadami ani rozprzezeniem,lecz innymi kompozycjami mego umyslowego bytowania.Jak doprowadzic was do introspekcyjnego doznawania stanu,ktorego nie mozecie doznawac introspekcyjnie?

Po prostu uwazam ze w sensie golemowego "nikta" (a o tym wszak pisalismy) "normalny" czlowiek jest Kims( nie w sensie ze umiescil sie na szczycie;)) bo nie ma wyjscia.Rozpad osobowosci...jak w cytacie.
Q przekieruj mnie na ten watek cos go rozwinal albo co;)) przeczytalam wiele twoich postow przegladajac forum ale do tegom jeszcze nie dotarla;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8222
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 16, 2009, 03:02:20 pm »
@olkapolka

Jasne, w sensie golemowego "nikta", stanowczo nie jesteśmy takie "nikty" jak on, tylko "nikty" zupełnie inne.

Co do dyskusji: TU rozgorzała.

ps. Evangelosie, nie odmawiam nikomu prawa do marzenia o owcach, choćby i elektronicznych ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki