Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]  (Przeczytany 130128 razy)

Terminus

  • Gość
Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« dnia: Luty 06, 2006, 06:05:44 pm »
Zapraszamy do udziału w nowym odcinku Akademii Lemologicznej.

(Ogólne zasady uczestnictwa w Akademii: wątek "Akademia Lemologiczna [Organizacja]").

Pozdrawiam
Terminus.


[size=10]OBŁOK[/size]

[size=10]MAGELLANA[/size]


W pierwszym etapie omawiania książki Obłok Magellana zajmujemy się, zgodnie z propozycją Rachel, rozdziałami: Wstęp, Dom i Młodość.

Zapraszam do pisania.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2006, 12:44:57 am wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana] od 14.
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 14, 2006, 01:26:53 pm »
A zatem, powiem tylko słówko, potem więcej: chciałbym zaproponować dyskusję nt. tego, czy rozdziały takie jak Dom są w tej książce w ogóle potrzebne.

A po drugie: czy ktoś czytał Rilkego? Bo Lem zawsze przyznawał, że pisząc Obłok był pod wpływem stylu Rilkego, ja z tym ostatnim nie miałem do czynienia, chciałbym wiedzieć czy rzeczywiście można mówić o takim podobieństwie.


Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Karma: 201
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 14, 2006, 02:15:46 pm »
Witam, witam :) Ostatnio było tu trochę cicho więc już nie mogłem się doczekać rozpoczęcia tematu.

Ciężko mi stwierdzić jak wielkie znaczenie miały (i czy miały) trzy pierwsze  rozdziały, gdyż to się dopiero okaże po przeczytaniu całej książki. Jeśli jednak nie mają one bezpośredniego wpływu na fabułę, to zdają się budować klimat. To bardzo ważne aby powoli wprowadzać czytelnika w realia danego świata, a nie od razu rzucać go na głęboką wodę bezpośredniej akcji (tak często robią amerykanie w swych filmach, o których po godzinie się nie pamięta).

Co do samych rozdziałów to lubię tą lemowską narrację. Pisarz w każdej książce (przynajmniej z tych które przeczytałem) stara się aby była nieco inna. Ponad to taką sympatię połączoną z nostalgią wzbudzają u mnie opisy niektórych wynalazków, które mają powstać ponoć dopiero za ponad 1000 lat :) Czyta się przyjemnie :) Na razie nie mam nic więcej do dodania.

Proponuję aby może ustalić dalszy harmonogram czytania. Myślę, że przeczytanie "Maratonu" oraz "Pożegnania z Ziemią" do 20.02.2006r. (poniedziałek) to rozsądny termin.

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 14, 2006, 02:21:02 pm »
Hmmm... trudno mi powiedzieć czy rozdział Dom jest potrzebny, ponieważ nie wiem jak dalej się akcja potoczy
:)

Pierwsze moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne aczkolwiek Obłok... jest jakis taki "nielemowy".
Dużo w tych dwóch pierwszych rozdziałach nostalgii, czułości itp.

Zapewne taki rodział jak Dom pozwala czytelnikowi zblizyć się do bohatera, lepiej go poznać, poznajemy jego dzieciństwo i najwcześniejsze doświadczenia.



« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2006, 02:22:43 pm wysłana przez Rachel »

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 14, 2006, 02:21:24 pm »
>>Falcor; Ok a co sądzisz o tych pomysłach, które były w rozdziałach pierwszych? Np. o braku własności prywatnej? Powszechnym szczęściu i możności spełnienia zawodowego?
Możliwości podróży z prędkościami przyświetlnymi?

Termin następnych rozdziałów, który podałeś, jest akceptowalny, poczekajmy jednak aż wypowie się jeszcze reszta osób.

Pozdr.
w.
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2006, 02:21:48 pm wysłana przez Terminus »

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 14, 2006, 02:27:30 pm »
Cytuj
Ok a co sądzisz o tych pomysłach, które były w rozdziałach pierwszych? Np. o braku własności prywatnej? Powszechnym szczęściu i możności spełnienia zawodowego?


Dla mnie to totalna fantazja i idylla, która nigdy chyba nie będzie mogła zaistnieć. Myślę, że Lem puścił wodze swojej fantazji i w pewnym sensie przedstawił świat przyszłości, który kazdy z nas chciałby poznać.

A co myślicie o pomyśle "przemiany pokoleń", która miałaby następować na pokładzie statków kosmicznych przeznaczonych do lotów w głąb galaktyki??

Widzę też pewne podobieństwo z problemami o których Lem pisał w Powrocie z gwiazd.
Mam na myśli rezygnację z lotów załogowych, brak istniejącego wcześniej szacunku i podziwu dla astronautów.
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2006, 02:31:23 pm wysłana przez Rachel »

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 14, 2006, 02:34:22 pm »
Cytuj
A po drugie: czy ktoś czytał Rilkego? Bo Lem zawsze przyznawał, że pisząc Obłok był pod wpływem stylu Rilkego, ja z tym ostatnim nie miałem do czynienia, chciałbym wiedzieć czy rzeczywiście można mówić o takim podobieństwie.


Ja niestety wierszy Rainera Rilke nie czytałam nigdy, ale połączenie z Lemem wydaje mi się dość intrygujące.
Nie mniej jednak Obłok jest odrobinę poetycki i sporo w nim metafor i upiększeń ;)

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 14, 2006, 02:59:34 pm »
Sam Lem twierdzi, że nie cierpi tej książki głównie ze względu na język właśnie.

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 14, 2006, 03:10:26 pm »
Cytuj
Proponuję aby może ustalić dalszy harmonogram czytania. Myślę, że przeczytanie "Maratonu" oraz "Pożegnania z Ziemią" do 20.02.2006r. (poniedziałek) to rozsądny termin.


Jestem za.

Terminus

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 14, 2006, 03:33:23 pm »
Ja tylko się usprawiedliwię, że wcześniej dywagowałem nt. zasadności zamieszczenia rozdziału Dom itp. ponieważ... czytałem już kiedyś Obłok i wiem, co będzie dalej. Uważam że część początkowych informacji zawartych w książce jest nadmiarowa.

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 14, 2006, 03:53:53 pm »
Oooooo... a to bardzo ciekawe, co piszesz.
Tym bardziej nie mogę się doczekać dalszej części książki. Zobaczymy czy podzielę Twoją opinie :)
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2006, 03:54:41 pm wysłana przez Rachel »

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Karma: 201
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 14, 2006, 03:57:47 pm »
Obrazek przyszłości może faktycznie wydawać się nieco idylliczny. Myślę jednak, że akurat w podobnym aspekcie jest to realne. Realizacja zawodowa czy to, iż można sobie pozwolić na większość rzeczy (ja to raczej tak bym widział, zamiast pewnej "komuny") może być tam tak oczywista jak u nas pewność, że rano będziemy mieli co jeść (odnoszę się tu do społeczeństw zachodnich, w których kilkaset lat temu takiej pewności większość populacji nie miała). W przyszłości będą mieli inne problemy. Np., że nie każdy może mieć planetę tylko dla siebie ;)

Z kolei do koncepcji statków pokoleniowych zawsze podchodziłem sceptycznie. Wydaje mi się, że nie ma racji bytu żadna taka wyprawa która będzie trwać więcej niż kilkanaście lat. Postęp technologiczny jest tak duży, że zwyczajnie mogłaby zostać przegoniona przez inny, nowszy statek (ja to bym się wkurzył wtedy strasznie. lecę w metalowej puszce od 50 lat, a na miejscu okazuje się, że tam, w niezbadanym układzie, pobudowali już ośrodki wczasowe dla kosmicznych turystów ;D ). Stawiałbym raczej na coś związanego z zakrzywieniem przestrzeni niż międzyukładowymi podróżami z prędkościami podświetlnymi.

Co się tyczy zawodu naszego bohatera to pewnie nie było by z tym kłopotu. Takie "niepraktyczne" statki kierowane przez ludzi będą pewnie kursować na zasadzie dzisiejszego żeglarstwa (niedawno mówiliśmy w innym topicu o czymś podobnym ale z samochodami). Człowiek lubi sprawdzać swoje możliwości :)

Nadal nie odniosę się jednoznacznie do nadmiarowości informacji. Mogę jedynie dodać, że jest mnóstwo fajnych filmów gdzie są sceny, których mogłoby nie być, bo nic nowego do fabuły nie wnoszą, ale przez to, że są to zacieśniają kontakt widza z bohaterami. Możliwe nawet, że gdyby nie było tych "dodatków" to nie stanowiłby niczego nadzwyczajnego.


Rachel skąd masz takie "buźki"? :)

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

Rachel

  • Gość
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 14, 2006, 04:52:15 pm »
Falcor moim zdaniem wizja Lema jest nierealna, ponieważ myślę, że nigdy nie będzie takiego świata, w którym każdy będzie mógł spełniać wszystkie swoje zachcianki, relaizować swoje pomysły i o nic się nie martwić.
Może się mylę, może jestem zbyt sceptycznie nastawiona do tych "marzeń" ::)
Koncepcja statków za to wydaje mi się dosyć realna. Zawsze znajdą się chętni do wzięcia udziału w takowym eksperymencie. Moje pytanie dotyczyło bardziej tych "nowych" ludzi, którzy by się pewnie narodzili na ich pokładach, w trakcie lotu.  Podejrzewam iż w sensie psychicznym stanowiliby inną rasę. Nie związani z Ziemią w żaden sposób, nigdy nie widzieli błękitnego nieba itd.
Można się nieźle doktoryzować. Pomysł jak najbardziej mi się podoba. Wydaje mi się, że sama wyprawa byłaby nie lada wyzwaniem, sam cel nie jest tutaj chyba aż tak ważny.
A propos zawodu naszego bohatera, to dyskutowałabym

...człowiekowi nie przystoi wykonywanie pracy, którą może spełnić automat. Wiesz przecie, że to niegodne.

Myślę, że w bliższej nawet niż XXVIII wiek przyszłości, grozi nam odsunięcie człowieka od wielu zadań, czynności itp.
Smutne to dla mnie :-/

P.S.

A buźki podkradam stąd :

ftp://http://www.forum.wodz.dmkproject.net/posting.php?mode=smilies

tylko ciiiiiiiiiiiiiiiiii...............

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
  • Karma: 202
    • Zobacz profil
    • Notatnik
    • Email
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 14, 2006, 05:51:28 pm »
W kwestii przydatności pierwszych rozdziałów: trochę mało akcji, ale dobrym określeniem jest
Cytuj
Jeśli jednak nie mają one bezpośredniego wpływu na fabułę, to zdają się budować klimat. To bardzo ważne aby powoli wprowadzać czytelnika w realia danego świata, a nie od razu rzucać go na głęboką wodę bezpośredniej akcji


Ja też, podobnie jak Terminus czytałem książkę przedtem.

Co do 20.02.- popieram (sam jeszcze nie mam książki ze względu na drobne problemy z jej zdobyciem, ale będę ją miał lada dzień i włączę się aktywnie do dyskusji od dwudziestego).

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Karma: 201
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Akademia Lemologiczna [Obłok Magellana]
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 14, 2006, 07:17:15 pm »
Ależ ja nie twierdzę, że w przyszłości będzie idylla. Zaznaczyłem w mej wypowiedzi, iż przyszłe pokolenia będą mieć inne problemy. Zdobycie np. wymarzonego zajęcia to często kwestia środków finansowych, a o te coraz prościej w krajach zachodnich. Zresztą tam często jest idylla dla kogoś z Polski. A dla nich to normalne życie w którym także są problemy. I o tego typu "różową" przyszłość mi chodziło.

Wielopokoleniowe statki to ciekawe zagadnienie, ale według mnie zupełnie niepraktyczne (choć mają w sobie jakiś magnetyzm). Stanisław Lem fajnie zwrócił uwagę właśnie na tą psychiczną kwestię bycia samemu w próżni. Takie "odchyły" psychiczne można też zaobserwować często podczas żeglugi przez ocean albo, jeszcze lepiej, na łodzi podwodnej. Faktycznie psycha wtedy często siada. Hmm, możliwe, że z ludźmi wychowanymi w kosmosie nie moglibyśmy się za bardzo dogadać (nie chodzi mi tu o znajomość języka). To mogłaby być zupełnie inna kulturowo rasa.

Nadal upieram się, że teoretycznie w przyszłości, Bohater znalazłby zawód :D Woziłby turystów łajbą na której, wszystko co możliwe, trzeba robić ręcznie. To Ci dopiero atrakcja. Oczywiście na transportowcu miejsca by nie znalazł, ale na "kosmicznej żaglówce" to czemu nie? :D
Jako ciekawostkę mogę podać fakt, że obecnie na wielkich statkach pływa około 6-ciu osób załogi, a na małych jachtach żaglowych.. też około 6-ciu. Jedno jest praktyczne, drugie nie, ale ilość obsady jest taka sama.

Aha, spodobał mi się jeszcze genetofor ;D

ps. dzięki za linka do "buziek". Oczywiście informacje zachowam dla siebie ;)

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...