Stanisław Lem - Forum

Polish => Forum po polsku => Wątek zaczęty przez: NEXUS6 w Kwiecień 22, 2005, 03:50:56 pm

Tytuł: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 22, 2005, 03:50:56 pm
Skoro mamy topic "Właśnie przeczytałem", to może przydałby się też taki, jak wyżej, traktujący o wszelkich ciekawych informacjach, w których posiadanie wchodzimy.
Ja ostatnio oglądałem ciekawy program, na Discovery channel, dotyczący wpływu słabych pól magnetycznych i dźwięków o określonej częstotliwości na mózg i oko  ludzkie. Skojarzyłem to z naszą dyskusją, nie pamiętam w którym topicu, w trakcie której dyskutowaliśmy o postrzeganiu świata, o przeżyciach w odmiennych stanach świadomości, o odczuwaniu obecności "istot", za pomocą wrażeń, a niesprawdzalnych empirycznie. Wyraziłem wątpliwość, co do obiektywnej prawdziwości tychże odczuć, z czym Dzi, bodajże, raczył się nie zgodzić.
Otóż przeprowadzano eksperyment, polegający na podłączeniu elektrod do głowy ludzi, które wytwarzały pole magnetyczne o odpowiednich parametrach. Osoby te, WSZYSTKIE, odczuwały praktycznie to samo. A mianowicie:
- BARDZO WYRAŹNĄ obecność KOGOŚ tuż koło nich
- dotyk na ciele (noga, ręka, plecy) odczuwalny również bardzo wyraźnie i jednoznacznie
- przemieszczanie się tych ISTOT wokół nich
- rodzaj lęku, a następnie euforii, radosnego uniesienia, które gdy mijało po odłączeniu dopływu prądu, zamieniało sie w smutek i uczucie pustki
- uczucie unoszenia się do góry, pomimo świadomości, że siedzą na krzesłach
- dostrzeganie kątem oka zarysu postaci
Podobne wrażenia miały osoby, poddane działaniu dźwiękowej fali stojącej, gdy znalazły się w ognisku tejże fali.
Co wam przypominają te objawy? Czyje relacje?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 22, 2005, 04:57:10 pm
No, tez cos o tym czytalem gdzies, cos kojarze.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Leader w Kwiecień 22, 2005, 05:24:28 pm
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!

Interesujące badanie, ale bardzo przydałby się komentarz eksperymentatora. Bez niego istnieje ryzyko zejścia na intelektualne manowce. Zakładając oczywiście że rzeczony eksperymentator to uznany w środowisku badacz. Bardzo pomocne byłoby źródło z którego zaczerpnąłeś te dane...

A odpowiadając na pytanie "Co wam przypominają te objawy?", mogę odpowiedzeć tylko jedno: Badania T. Learego. ;D
dr Leary do badań nie używał ani elektrod, ani pól elektromagnetycznych. Poszedł prostszą drogą, mianowicie, osobom badanym podawał dwuetyloamid kwasu lizerginowego, mówiąc po ludzku LSD-25.

Reasumując: więcej danych!

Leader

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 22, 2005, 09:42:16 pm
Aha, jesli Nex chcesz pokazac, ze przezycia "mistyczne" sa spowodowane tylko i wylacznie dzialaniem mozgu to mysle ze nie ma co udowadniac, i nawet ja jestem w stanie przychylic sie do owej tezy ;)

ps: generalnie to ja nie wierze w obiektywnosc czegokolwiek wiec wtedy to pewnie nie bylem ja ;)

pps: odpowiadam drugim postem na jednego i tego samego :O cos tu nie gra  ??? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 23, 2005, 12:06:23 am
Napisałem przecież wyraźnie, że dane zaczerpnąłem z programu na Discovery Channel.
Co do eksperymentów z LSD, czy jakimikolwiek innymi substancjami psychoaktywnymi, z całą pewnością nie uzyskano by w badanej grupie tak zbieżnych wyników, jeśli eksperyment polegałby jedynie na samym podaniu substancji, bez dodatkowych bodźców i ukierunkowań psychologicznych. Objawy po LSD np. są różne u różnych ludzi, oraz bardzo zależne od nastroju wyjściowego, bodźców, wpływu psychicznego prowadzącego eksperyment, chęci "pójścia w określonym kierunku" poddanego działaniu... Co prawda doznania mogą być podobne, ale nietożsame, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że po środkach takich jak LSD następuje wyraźne zaburzenie percepcjii, halucynacje, zmiana sposobu myślenia, niekiedy skutki somatyczne, tymczasowe paranoje, wyraźne zmiany nastroju, zaburzenia świadomości. A wszystkie te objawy mogą, ale wcale nie muszą, występować razem, osobno, po kolei, w różnych proporcjach itd.
Zachęcam do lektur z dziedziny szamanizmu i środków psychoaktywnych.
Mi doznania pod wpływem pól magnetycznych i dźwięków przypominały doznania osób będących w fazie śmierci klinicznej, oraz po prostu opowieści o duchach, zjawach i nawiedzonych miejscach. Choć doznania chemiczne, przyznam PO CZĘŚCI, też.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Gacek07 w Kwiecień 25, 2005, 12:27:10 am
Czytałem kiedyś o eksperymencie, któy przeprowadzono na grupie ludzi, która nigdy nie miałą nic wspólnego z ufologią. Badani ludzie zostali poddani hipnozie w czasie której wmówiono im kilka sztanadrowych,zaczerpniętych z gazet,filmów i książek z relacjami porwanych, wersji uprowadzenia przez kosmitów. Po wybudzeniu z transu ludzie Ci nie pamiętali co się z nimi działo w ciagu ostatnich godzin. Po pewnym czasie zadano im pytania odnoście tego czy kiedykolwiek mieli styczność z istotami poza ziemskimi. Wszyscy zgodnie stwierdzili,że zostali urpowadzeni. Co ciekawe podawali oni szczegóły z tych rzekomych porwań o których nie informowali ich hipnotyzerzy. Czyżby poniosła ich fantazja? Poza tym ludzie Ci zeznawali tak samo jak osoby,które delarowały sie,że były porwane(a nie były poddane temu eksperymentowi).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 25, 2005, 03:04:21 am
Czytałem kiedyś o grupie ludzi, która została poddana następującemu ekperymentowi. Każdemu z nich zaserwowano porządne wychowanie i wykształcenie, poszerzono horyzonty kulturowe, dano dużą wyobraźnie oraz postawiono w konfrontacji z dużą ilością literatury popularno naukowej, z Lemidłami na czele. I wiecie co się stało?

Większość założyła forum dyskusyjne i zaczęła sforować oryginalne poglądy, włącznie z

Wnioski z eksperymentu wyciągnęła państwowa komisja zdrowia. Oto wyciąg z raportu.

---
... gdzie w par. 5 ust. 12 doc. Rabisiewicz odrzucił hipoteze Varda-Kempique'a o sugestii zbiorowej. Z uwagi na powyższe komisja przychyla się do wniosku nr. 4 z posiedzenia plenarnego, zrewidowanego przez Konwent Psychoanalityczny:

<< Badana grupa 5-alpha/13/05 zwana dalej ,,Lemmingami'' wykazuje symptomy nierównowagi somatycznej. Symptomy te mają charakter quasi-mechanicznej aberracji rozumowej, występuje także megalomania, egocentryzm, autobezkrytyczność, oraz pociąg do nerek i tańców nago w fartuchach krawców. Jednoznaczym wydaje się zatem werdykt dr. Chełtlawskiego z wydziału neurologicznego o zbiorowym zatruciu dwuetyloamidem kwasu lizerginowego, czyli tak potocznie zwanym "LSD-25". Symptomy wskazują na długotrwały wpływ substancji dostarczanej w małych dawkach. >>

§ 6

Wnosi się o wytoczenie procesu Przedsiębiorstwu Gospodarki Wodnej Rzeczypospolitej Polskiej z tytułu zanieczyszczenia wody LSD-25 [...]

---





(http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/robjaja.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Edredon w Kwiecień 25, 2005, 03:30:14 am
Ja Cię przepraszam, Terminus, Tyś Lema następcą ! Sam tu próbowałem, jako dr_Edredon jeszcze, (nieraz przypadkowo) "pisać Lemem" - jakże nieudolnie i wyrywkowo, wtrąceniami, słóweczkami tylko ...stylu z jedno zdanko ...ale Ty, człowieku, masz logikę Lema, Ty myślisz Lemowo ...i ta dyscyplina, samopowściągnienie, dostosowanie formy do koncepcji...
:D :D :D

A tak poważnie: podoba mi się ten komentarz z pomysłem :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 25, 2005, 03:33:26 am
To ty, Kaczucha? CZEEESĆ :) Miło cie widzieć, a wiesz, zastanawiałem się co się z Edredonem stało, no... teraz już Ci wim to :)  Widocznie nareszcie udało się zarejestrować :)

Miło żeś się ujawnił :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 25, 2005, 03:43:51 am
To proste, Kaczor.
Terminus pod wpływem zatrucia LSD-25, występującym w sieci wodociągowej, a wpuszczonym tam przez odpowiednie władze wojskowe w celu zapobiegnięcia rozruchom na wielką skalę, jak to miało miejsce podczas ostatniego kongresu futurologów, doznaje przesunięcia jaźni w stronę pamięci podprogowej, w której magazynuje wszystkie zebrane dzieła Lema i przestroiwszy się na lemowski algorytm zaczyna nadawać na obu zakresach fal GSM, łącząc się za pomocą łącza podczerwieni z internetem. ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Edredon w Kwiecień 25, 2005, 03:45:38 am
A wiesz, że ta kaczka ma, świnkę
(w moim wieku, sic!). :-[
I jestem sam w domu z synem, co ma 7 m-cy, chorym na świnkę, kurczę ! I przez te gadki z Tobą się nie wyśpię, bo On mnie zbudzi ok 5,30.
Co Ty wiesz o życiu, Termi   ;)
Miłych snów, a szczególnie REM. Żebyś tylko nie doznał czyjejś niemiłej obecności w sypialni. (Moja, św.pam., ciocia mówiła, że ją zmora dusiła, to wszechkulturowe doświadczenie tak się tu u nas nazywało) :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 25, 2005, 12:00:59 pm
Ej wiecie do czego doszedlem?!  :o
[size=18]Terminus JEST Lemem![/size]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Kwiecień 25, 2005, 12:32:27 pm
No tak, to by wiele tłumaczyło...  ;). Z drugiej jednak strony, po "wnikliwej" analizie jego wypowiedzi rzec muszę (a stwierdzenie to, wyjąwszy imię naszego forumowego Terminusa nie tylko do niego pasować będzie), iż TERMINUS JEST LEMEM NAZNACZONY, co chyba jest objawem wynikającym z głębokiego doświadczania (nie tylko kartkowania szeroko rozumianego) książek naszego pisarza. Natomiast kwestię: Czy Ten, który zaczyna myśleć kategoriami Tego, od którego myśl wzorcową czerpie staje sie Tym właśnie, pozostawiam do rozwinięcia i rozstrzygnięcia jako wątek nowego topic'u na przykład. Swoją drogą zastanawiała mnie kiedyś jedna rzecz: Czy świadomość bliźniacza stworzona na podobieństwo mojej własnej byłaby ŚWIADOMOŚCIĄ MNIE... Pozdrawiam wszystkich myślicieli tego forum i zachęcam do dyskusji  :).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 25, 2005, 01:27:19 pm
To jest właśnie "Duch w maszynie". Duch Lema w maszynie Terminus-S01, Uniwersalny Naprawczy. Gdy Lem stukał w swą ukochaną maszynę do pisania, Terminus leżał nieopodal, przywalony stosami maszynopisów i utrwalał wystukiwane myśli P. Stanisława, no i tak to się skończyło...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Kwiecień 25, 2005, 01:42:31 pm
A więc, jest jak się obawiałem - Deus ex Machina został oswobodzony!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 26, 2005, 03:27:59 am
No no, to raz mam syndrom Gębona, raz jestem Uniwersalny Naprawczy. Niedługo będę zszywaczem szeregowym ::)

A jeśli chodzi o sugestie Sokratoidesa to nie, uważam że żadne kształtowanie świadomości na wzór innej świadomości nie doprowadza do stworzenia ,,kopii' tej pierwszej. Teza takowa wali się już na samym początku. Otóż jak (oznaczmy K-kopia, O-oryginał) K ma rozumieć wszelkie przejawy indywidualności O? Nie może interpretować ich wedle własnego uznania, bowiem wystąpi ryzyko utraty autentyczności. Czyli, wracając do przykładu z plagiatem pisarskim, K nie może używać środków literackich O z tego samego powodu dla których używał ich O, ponieważ nie wie tak naprawdę, czemu użył ich O. Droga do kopiowania czegokolwiek jest zatem zabarykadowana na samym początku - świadomości są bezlitośnie zindywidualizowane, co zresztą w opinii niektórych jest ich definicją. Nie można zamienić jednej w drugą inaczej niż tylko na drodze udawania-symulacji, której granic nie sposób nie tyle osiągnąć, co nawet wytyczyć. Tym bardziej jeszcze, że O jest dynamiczna i zmienna a K w swej drodze do powielania O nie może jej dogonić...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 26, 2005, 11:42:00 am
Pozwolicie ze wroce do tematu ;)

Plany podrozy na Plutona (http://polityka.onet.pl/162,1224824,1,0,artykul.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 26, 2005, 12:31:43 pm
Bardzo ciekawe, szkoda tylko, że skalą tak dalekie od tego co nam na bierzące lata zapowiadali futurolodzy pół wieku temu, ale i tak będę cierpliwie czekał 10 lat :)

A tak z innej beczki: przyjrzyjcie się wizji graficznej jaką wykombinowali w NASA żeby dodać przestrzeni "klimatu". Potem biedni laicy wypisują w komentarzach, że to wszystko mistyfikacja, bo w rzeczywistości po drodze sonda na pewno by się zderzyła z jakimś meteorem.
(http://polityka.onet.pl/_i/2005/16/nauka/nwyc.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Kwiecień 26, 2005, 12:59:03 pm
Właśnie szukając czegoś zupełnie innego na Internecie znalazłem stronę o pisarzu SF Mirosławie Jabłońskim. Nic na jego temat nie wiem. Może ktoś z was coś wie i poleci albo odradzi jego utwory.
W każdym razie na stronie http://www.jablonski.art.pl/
pod linkiem Kącik Osobisty można poczytać listy jakie pisał Jabłoński do Lema, oraz oczywiście odpowiedzi Mistrza.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 26, 2005, 01:08:58 pm
Mam kilka jego książek, ale niestety nic jeszcze nie przeczytałem. Może spróbuję jedną z nich, jak skończę bieżącą.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 26, 2005, 01:16:59 pm
Hihi, listy czyta się ciekawie. Sporo się namęczył (jak z owych listów widać) zanim mu coś wydali... dobrze wiedzieć.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 26, 2005, 01:19:04 pm
A jak chodzi o NH, to tutaj mamy grafikę w wersji bezmeteorytowej:

(http://www.skyrocket.de/space/img_sat/new-horizons__1.jpg).

Ogólnie bardzo fajna misja, za te dziesięć lat na pewno zdjęcia wzbudzą duże zainteresowanie; coś jak fotki z Huygensa. A może i jeszcze większe ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 26, 2005, 01:57:03 pm
Fajną mają zabawę chłopaki (lub dziewczyny), narysowali sobie sondę, a później wklejają jąna różne tła ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 26, 2005, 08:08:17 pm
Apropo postu w temacie Summa (http://www.lem.pl/cgi-bin/yabb/YaBB.cgi?board=polish_cat;action=display;num=1114463566;start=9#9). Chyba jakas plaga nagle, ludzie sie za bezpiecznie na Ziemi czuja i emocji musza dodawac czy co?
Dramatyczny artykul (http://tygodnikforum.onet.pl/1225835,0,8843,,artykul.html) :) (zaznaczam ze go nie czytalem)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Kwiecień 26, 2005, 08:11:59 pm
Cytuj
Swoją drogą zastanawiała mnie kiedyś jedna rzecz: Czy świadomość bliźniacza stworzona na podobieństwo mojej własnej byłaby ŚWIADOMOŚCIĄ MNIE...

Problem dogłębnie roztrzęsiony w Dialogach przez Termi... ee Lema.  ::)


pzdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Kwiecień 26, 2005, 08:26:58 pm
A co powiecie na to:
http://info.onet.pl/1088016,16,item.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 26, 2005, 10:04:33 pm
Cytuj
Problem dogłębnie roztrzęsiony w Dialogach przez Termi... ee Lema.  ::)
Oraz troche w Summie, przy omawianiu teleportacji. Ale w obu na Lemowy sposob. Dlatego moze warto tez zobaczyc np. u Penrosa - Nowy umysl cesarza, tam jest to BARDZO doglebnie.

Wracajac szybko na wlasciwe tory.

Deckard, moze sie scenariusz z Aliena spelni? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 27, 2005, 12:23:32 am
Widzisz dzi a śmiałeś się z Deckarda , że chce kupić gadżety z "Obcego". :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 27, 2005, 08:57:31 am
Aliena tez nie lubie ;)

A na marginesie, to ze sie smieje nie oznacza ze ja nie mam bzikow, ba, nie oznacza nawet ze nie smieje sie ze swoich ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Kwiecień 27, 2005, 10:35:02 am
Cytuj
Aliena tez nie lubie ;)


A kto by lubił Aliena, skoro on sam też nas nie cierpi.  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 27, 2005, 12:29:40 pm
Cytuj
A kto by lubił Aliena, skoro on sam też nas nie cierpi.  ;D


Ależ Alien nas kocha!!!
Powiem więcej nie może bez nas żyć. ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Kwiecień 29, 2005, 12:08:43 pm
No panie i panowie, coś dla nas:

http://czytelnia.onet.pl/0,1088931,wiadomosci.html

Pozdrawiam
Deckard
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 30, 2005, 02:52:12 am
Cytuj
http://czytelnia.onet.pl/0,1088931,wiadomosci.html



No cóż, z Dzieł Zebranych na pewno można się ucieszyć; ja sam kupować tego wszystkiego raczej nie zamierzam, bo na pieniądzach nie śpię a większość książek Lema już mam, więc po co dublować.
Dziwię się trochę zawartej w tym artykule informacji, iż Lem wzbraniał się przed wydaniem zgody na reedycję Obłoku Magellana, kiedy wszakże wyszli w Dziełach Zebranych także Astronauci których powinien się wstydzić nie mniej... przynajmniej ze względu na pro-socrealistyczny charakter obu książek.
Co tam jeszcze piszą...
Aha, o tej płycie multimedialnej. No bardzo ciekawy zbiór, na pewno ta animacja z planetami z książek Lema jest interesująca; chętnie zobaczyłbym.
Może uwidzim coś z tego w Krakowie, wszakże niektórych tu zaproszono na uroczystość zw. z wydaniem DZ.Z.; choć kto to wie.

  Aha; chciałem jeszcze raz, bo wyszło tu coś takiego w tym wątku, zapewnić, że nie jestem Stanisławem Lemem; ani żadnym innym Lemem. De facto, nie jestem także żadnym innym Stanisławem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 30, 2005, 07:45:05 pm
Dobra dobra...

A co do wydania, to tez mnie najbardziej excytuje ten dodatek, moze byc ciekawy, a pewnie jest dosc unikalny, bo trzeba sie natrudzic by tak wszystko zebrac.
No i fajnie ze Summe wydali nową pachnącą ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 01, 2005, 03:15:52 am
Dzi, ty to powinieneś sobie tą Summą wytapetować pokój  8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 01, 2005, 12:34:27 pm
No, w summie to by mógł.
:D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 02, 2005, 01:27:31 am
Hehe. Albo przeczytac jeszcze raz, by przestala mi sie podobac ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Maj 21, 2005, 09:35:28 am
Właśnie wyczytałem w "Polityce" notkę ukazującą znakomicie jak wygląda postęp po muzułmańsku  ;D

"Wyprawa na (pół) Księżyc

Dla świata muzułmańskiego to bardzo ważne przedsięwzięcie. Ich satelita"pierwszy religijny obiekt kosmiczny" obserwować ma Księżyc, co więcej oficjalnie informować o jego fazach: czy nów, czy pełnia, a może "cienki rogalik". Bo to rogalik jest najważniejszy. Gdy się pojawia na niebie, w kalendarzu islamskim rozpoczynają się miesiące, kończą posty, zaczynają święta. Z Księżycem jest jednak problem. Nie wszędzie pojawia się w tym samym czasie, co więcej, na zachmurzonym niebie w ogóle go nie widać. O tym, że satelita jest niezbędny, władze Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu oraz Egiptu (czyli krajów, które sfinansują inwestycję, w sumie 8 mln dol.) przekonały się podczas tegorocznej pielgrzymki milionów muzułmanów do Mekki. Kłopoty z obserwacją Księżyca sprawiły, że do świętego miasta dziesiątki tysięcy wiernych nie dotarły na czas."

Nic dodać nic ująć  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 21, 2005, 11:41:02 pm
O ile mogę zrozumiec, że ze względów religijnych potrzebne jest ujednolicenie tych godzin, to wystrzelanie satelit w tym celu jest tragicznym nonsensem. Wystarczyłoby wszakże umówic się, że wszystkie czasy wystąpienia faz księżyca zostaną zrównane z czasem mierzonym np. w Mekce, czy innym miejscu. Otrzymany pomiar można by nadawac do wszystkich zainteresowanych, otrzymując taki sam skutek jak przy nadawaniu z satelity. Nonsens.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Maj 23, 2005, 09:36:25 pm
No chyba, że ten satelita do innych jeszcze celow ma służyć  :o... Zawsze zaczyna się od jednego niewinnego, małego satelity, a potem...  :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 24, 2005, 02:14:17 am
Heh, to co powiesz na wszystkie satelity wystrzelone przez Chińczyków, czy też wszystkie te wystrzelone przez Rosjan o których niekoniecznie wiemy? Arabowie oczywiście również mogą coś ,,kumbinować'', ale o ile mi wiadomo, to satelita nie może być bardziej szkodliwy niż to, że będzie nadawał Koran w formacie audio ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Maj 24, 2005, 12:27:56 pm
Cytuj
Heh, to co powiesz na wszystkie satelity wystrzelone przez Chińczyków, czy też wszystkie te wystrzelone przez Rosjan o których niekoniecznie wiemy?


A cóż ja, Polaczyna biedny, mogę na ten temat powiedzieć ;)... Jeżeli chodzi o Rosjan i Chińczyków, to polityka i rozmaite układy z tego tytułu płynące dają nam pewne, ilouzoryczne "poczucie spokoju". Jeśli natomiast w grę wchodzi religia i jej pokrętne ścieżki (te polityczne są niemniej pokrętne :-/), to strach się bać, czego moglibyśmy się obawiać...  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 24, 2005, 12:58:49 pm
Marudzicie ;)
Ze Amerykanie maja na bierzaco zdjecia calej ziemi z rozdzielczoscia (oficjalnie) 25m/pixel to jest ok a ze Chinczycy strzelaja satelitami to nie ok? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 24, 2005, 01:46:36 pm
Ależ mój drogi, ja wcale nie twierdzę, że Amerykanie są Ok, czy też że ich satelity. Nie przejmuję się absolutnie żadnymi satelitami, szczerze mówiąc, przynajmniej dopóki, dopóty (jak w ,,Przystanku Alaska'') nie zaczną nam na głowy spadać. Szczerze mówiąc, to cieszę się, że Amerykany mają rozdziałę tylko 25/m piksel, bo to umożliwia jeszcze uprawianie seksu na łonie natury bez parasola antysatelitarnego, ale tak coś mi się wydaje, że jednak stać ich na większą rozdzielczość ::)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 24, 2005, 02:02:06 pm
nad USA maja 1m/pixel ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 24, 2005, 02:11:27 pm
Nici z seksu w USA. Chociaż... takie dwa piksele...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 24, 2005, 03:17:24 pm
ewentualnie mogl bys byc na dole to by Cie na zdjeciu de facto nie bylo ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 24, 2005, 06:24:51 pm
No to już niesmaczne; lepiej używać parasoli. Namiotów. Domów. Albo wynieść się z USA; bueh.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 09, 2005, 03:03:52 pm
Fany artykul:
http://tygodnikforum.onet.pl/1232010,0,9153,926,artykul.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 10, 2005, 10:41:48 am
Mam wrażenie, że artykuł jest delikatnie mówiąc niepoważny. Zgaduję, że umieściłeś go tu w celu poprawienia humoru forumowiczów w tak paskudny dzień.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 10, 2005, 10:55:44 am
Rosjanie to jak coś wymyślą ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 10, 2005, 11:41:42 am
Nie no ciekawy jest, duzo fajnych pomyslow :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 10, 2005, 12:07:47 pm
Oczywiście, bardzo fajnych. Widać, rosyjskim uczonym od dłuższego czasu dokucza nuda.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 10, 2005, 01:39:40 pm
Te rezerwaty wzorcowej ludności są jak żywcem wzięte z książki Snerga "Oro" (trzeba dodać, że kiepskiej).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 10, 2005, 02:35:48 pm
I chyba nie tylko w tej książce występuje podobny motyw.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 10, 2005, 02:48:51 pm
Pewnie tak, ale mówisz to tylko hipoteticznie, czy masz jakiś przykład?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 10, 2005, 03:17:22 pm
Raczej hipotetycznie. Tak mi to po prostu wygląda na scenariusz filmu katastroficznego- na przykład o zbliżającej się do Ziemi komecie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 10, 2005, 03:27:14 pm
A, takich to rzeczywiście jest na pęczki, ale u Snerga były zamknięte schrony-enklawy, w których żyły niewielkie społeczeństwa nie wiedząc o otaczającym ich świecie (ani świat o nich) i ludzie ci  byli wzorcową zezerwą gatunkową, która miała w razie czego zasiedlić ponownie Ziemię.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 11, 2005, 03:54:03 am
Jedyna warta uwagi rzecz związana z tym artykułem to jeden z komentarzy, w którym stoi, że jakowy rosyjski scientist wyhodował skrzyżowanie psa z jabłonką, który sam się załatwia i szczeka na złodziei.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 11, 2005, 12:12:00 pm
Eee tam... Amerykanie to już wychodowali mysz świecącą w ciemności i muchę z oczami w zadzie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 13, 2005, 04:11:28 pm
a taki bajer (http://wiadomosci.wp.pl/kat,28434,wid,7353091,wiadomosc.html?_err=1&ticaid=5)?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 13, 2005, 04:34:53 pm
Takie implanty, to niegłupia rzecz, ale powinny mieć blokadę sygnałów wchodzących, bo perspektywa iżktoś może za pośrednictwem takiego implantu  dobrać się do czyjegoś systemu nerwowego jest odrobinę przerażająca.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 13, 2005, 04:45:46 pm
To ucina mozliwosc interakcji, daje jedynie mozliwosc broadcastowego informowania odbiornikow o czymstam, taki nadajnik jedynie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 13, 2005, 05:01:04 pm
Chodzi mi o blokadę nie na stałe, lecz taką którą możnaby w zależmości od potrzeby mieć włączoną lub nie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 13, 2005, 07:00:54 pm
To mozna zrobic na luzie nawet na warstwie fizycznej wiec calkowicie niezawodnie :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 13, 2005, 09:08:14 pm
No no, prof. Cyborg, coś takiego... Myślę, że facet za daleko się zapędza w pogoni za luksusem. Następnym krokiem może być wszczepienie w tyłek temperówki...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 13, 2005, 09:57:42 pm
To zdecydowanie nie luksus. Gosc ma podobną do mojej "faze", jest poprostu fetyszysta, zafascynowanym cyborgizacjami. Zreszta bawi sie w to od dosc dawna... O ile sie orietuje jednym z pierwszych jego wszczepow byl "szosty zmysl" w postaci swedzenia lokcia tym mocniejszego im w mocniejszym polu magnetycznym sie znajdowal. Mowi ze sie szybko przyzwyczail ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 13, 2005, 11:11:35 pm
Może powinniśmy zacząć wręczać ordery pozytywnego zakręcenia, bo ten profesor na przykład moim zdaniem jest The Best!!! ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 14, 2005, 04:16:12 am
Nie no skoro jest fetyszystą, to w jego seksualność z buciorami wjeżdzał nie będę. Jak długo będzie się zamykał w domu z tymi swoimi elektroaberracjami... to jego seks.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 14, 2005, 03:07:46 pm
Dosc fajny artykul o filmowym SF (http://film.onet.pl/0,0,1232946,1,600,artykul.html)
jest nawet wypowiedź Lema ;)

albo takie:
"Widziałem rzeczy, w które wy, ludzie, nigdy byście nie uwierzyli. Statki szturmowe płonące w Konstelacji Oriona. Widziałem promienie światła jarzące się w ciemności, na falach morskich przy Bramie Tannhäusera. Wszystkie te chwile przepadną w czasie jak łzy w deszczu... Pora umierać..." Umierający Roy wypuszcza z dłoni białego gołębia dając mu wolność. Ptak symbolizuje obecność ducha w tym "stworzeniu", które tak pragnęło żyć
;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Czerwiec 14, 2005, 04:41:14 pm
Czy taki fajny, to nie wiem ;)
Pokuszę się o stwierdzenie, że My tutaj na forum ciekawsze wypowiedzi zamieszczamy niż ta Pani, której artykuł, to po prostu streszczenie filmów ::)

Pozdrawiam
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 14, 2005, 05:34:01 pm
Zważmy jeszcze, że za to kompendium cytatów ktoś jej pewno nawet zapłacił  :-X

(A nam nikt ::) Chociaż, no... fotkę z Lemem mamy, jest git)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Czerwiec 14, 2005, 09:05:59 pm
Cytuj
(A nam nikt Roll Eyes Chociaż, no... fotkę z Lemem mamy, jest git)


Co racja, to racja!
Nikt nas nie pobije, a wrażenia na zawsze są nasze :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 15, 2005, 08:55:37 pm
Wybaczcie mi proszę moją niewiedzę, ale o co chodzi z Bramą Tannhausera?  ??? Pytam tylko z ciekawości, bo już nie pierwszy raz taką nazwę słyszę.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 15, 2005, 09:04:11 pm
jaką bramą Tannhausera?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 15, 2005, 09:12:15 pm
Cytuj

"Widziałem rzeczy, w które wy, ludzie, nigdy byście nie uwierzyli. Statki szturmowe płonące w Konstelacji Oriona. Widziałem promienie światła jarzące się w ciemności, na falach morskich przy BRAMIE TANNHAUSERA. Wszystkie te chwile przepadną w czasie jak łzy w deszczu... Pora umierać..." Umierający Roy wypuszcza z dłoni białego gołębia dając mu wolność. Ptak symbolizuje obecność ducha w tym "stworzeniu", które tak pragnęło żyć
;) (http://film.onet.pl/0,0,1232946,1,600,artykul.html)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 15, 2005, 09:57:01 pm
a
;D

nie no chyba tamten swiat tak dopracowany jak Tolkienowski nie byl by znac wszystkie nazwy geograficzne czy tez historie; ja bym strzelal w tym kierunku, no ale zobaczymy co powiedza znawcy
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 15, 2005, 10:12:17 pm
Ależ oczywiście, że nie było to żadne miejsce ani realne, ani stanowiące fragment uniwersum Blade Runner'a, dosyć zresztą hermetycznego i skąpego (przynajmnniej w porównaniu (dosyć zresztą szalonym) z Tolkienem).  Nie ma żadnych wyjaśnień nt. tejże bramy. W okresie po wyświetleniu filmu, jak można się było domyślać, powstały różne historyjki fanowskie (fan-fiction) na ten temat. Na przykład takie, że jest to nazwa jednej z pozaziemskich kolonii powstałych w drugim dziesięcioleciu 21 wieku.

Nie mają takowe historyjki jednakże wielkiego znaczenia.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 16, 2005, 01:44:17 am
Prawdę powiedziawszy, niedawno czytałem o czymś, i autor tego czegoś używał tam właśnie porównania z bramą Tannhausera. Niestety nieodnotowałem tego wydarzenia w swojej pomięci zbyt dobrze i nie pamiętam gdzie to było.

Niestety mój RAM jest ulotny. ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 16, 2005, 11:32:37 pm
Wątek jest ogólny, więc poruszę frapującą mnie kwestię właśnie w nim.
Zastanawiają mnie osoby, które rejestrują się na forum i nic potem na nim nie piszą.
Czy wynika to z samej potrzeby przynależenia gdzieś? Czy może ich zapał starcza ledwie na nadanie sobie niku? A może powodów należy szukać zupełnie gdzie indziej? Im więcej nowych "martwych dusz", tym bardziej mnie to zastanawia.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 16, 2005, 11:53:40 pm
Ja np w ten sposob zajmuje sobie nicka.

Mnie z kolei zastanawiaja osoby ktore czytaja forum a sie nie rejestruja. Bo co daje nierejestrowanie sie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 16, 2005, 11:59:11 pm
Na wielu forach trzeba się zarejestrować, żeby w ogóle móc przeczytać jakiekolwiek wiadomości - kto wie, może właśnie te, jak to dzi mówi ,,martwe dusze'' to tacy, co myśleli, że tu także jest tak ostro... a potem się okazało, że nie jest.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 17, 2005, 12:28:41 am
Ojeju, mnie też czasem zdarza się zarejestrować na jakimś forum, gdzie, jak się potem okazuje, nie ma nic ciekawego. I po co wtedy cokolwiek na nim pisać? Myślę, że tą sprawę "martwych dusz" powinni zamknąć w jakimś archiwum X, w dziale "niewyjaśnione", i zawiesić śledztwo jako nieprowadzące do żadnych konstruktywnych wniosków.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 22, 2005, 01:15:11 pm
Apropos rejestrowania sięna forum, to ostatnio założyłem sobie nika na bardzo ciekawym forum o tematyce militarnej:  http://www.nfow.pl/  Jest o tyle interesujące, że poza pasjonatami pojawia się tam również wielu specjalistów
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 22, 2005, 02:22:36 pm
dobry link, zwazywszy na moja fascynacje po tym jak siedzialem w hałbicy ;)
i generalnie ogolnie...

dobry link
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 22, 2005, 06:18:35 pm
To może tam się czegoś dowiesz, dzi na temat co chłopcy sądzą o TREX. ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 23, 2005, 09:16:32 am
Właśnie się dowiedziałem... o tym, że najsłynniejsza uczelnia techniczna świata MIT rozpocząła udostępnianie swoich kursów w Internecie.

Oto krótki opis:
"W pierwszej grupie udostępnionych bezpłatnie kursów znajdą się antropologia, biologia, chemia, politologia i nauki komputerowe. W ciągu najbliższych dziesięciu lat na stronach projektu znajdą się wszystkie kursy prowadzone przez MIT. Uczelnia nie planuje wprowadzenia opłat w przyszłości. Celem projektu OpenCourseWare jest rozpoczęcie globalnej rewolucji edukacyjnej."

A oto link - myślę, że zaciekawi to niejednego forumowicza:
http://web.mit.edu/ocw/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 23, 2005, 09:23:03 am
kto przetlumaczyl "computer science" na "nauki komputerowe"? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 23, 2005, 09:29:43 am
http://www.winter.pl/internet/w0936.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 23, 2005, 12:18:42 pm
Cosmos sie nie udal... (http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2781947.html)
Hehehe, tak sobie czasem mysle ile ludzi przed Kolumbem zginelo probujac przeplynac Atlantyk tratwą...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 23, 2005, 12:24:37 pm
No piękna sprawa z tym MIT, bardzo mi się podoba.
A Cosmos1 szkoda... myślałem, że zobaczę go na niebie, bo ponoć miał być widoczny.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 23, 2005, 12:26:59 pm
Tak, szkoda że się niepowiodło. Widziałem w TV prezentację tej "żagłówki". Nowatorski pomysł.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 23, 2005, 01:12:15 pm
Tyle pieniedzy! <olaboga>
;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 23, 2005, 05:26:21 pm
A to ci dopiero- słyszałem już o idei napędzania statków kosmicznych światłem, ale nie przypuszczałem, że kiedykolwiek coś z tego wyjdzie. No i chyba nie wyszło. Ale zapytam znawców tematu, o ile takowi tu są: czy faktycznie można uzyskać mierzalny ciąg tylko przy pomocy żagla "łapiącego" światło słoneczne? I czy taki żagiel nie musiałby mieć przypadkiem powierzchni Stanów Zjednoczonych?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Czerwiec 23, 2005, 08:03:44 pm
Cosmos mial mieć przyspieszenie 1mm/s^2 . Dzięki temu po 12stu dniach osiągnąć miałby prędkość = 3700 km/h. Więcej na ten temat jak już wspominałem na
http://news.astronet.pl/news.cgi?4897

pzdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 23, 2005, 09:21:15 pm
A więc nie chodziło o światło, tylko wiatr słoneczny.  To zasadnicza różnica. Swoją drogą, co powiecie na to: http://byk.oa.uj.edu.pl/apodmain/apod/ap030720.html
Jak na razie nic więcej na ten temat nie znalazłem, ale jeszcze poszperam.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 23, 2005, 09:25:02 pm
O, tu jest jeszcze coś o tym:
http://www.statki-kosmiczne.black.pl/deepspace1.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 23, 2005, 10:59:33 pm
Cytuj
A więc nie chodziło o światło, tylko wiatr słoneczny.  To zasadnicza różnica.
Jaka? Znowu sie nie znam. W metrze pisali ze fotony, czyli jak dla mnie swiatlo :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 23, 2005, 11:43:21 pm
Zgadza się- jak fotony, to światło, ale wiatr słoneczny, o ile mi wiadomo, nie jest strumieniem fotonów, lecz cząstek korpuskularnych, a ściślej protonów i elektronów. A na owej stronie wspomniano właśnie o wietrze słonecznym jako źródle napędu statku.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 23, 2005, 11:59:34 pm
Jak piszą na Astronecie (fajna strona, ale ich system rejestracji do newslettera to ruina, nigdy nie zadziałał i newslettera nie uświadczyłem), każdy może mieć kawałek Cosmosa 1 w swoim ogródku ::)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 28, 2005, 12:48:56 pm
Pierwszy na swiecie reaktor termojadrowy (http://biznes.onet.pl/0,1121164,wiadomosci.html)
Co to jest reaktor termojadrowy?
To o czym mysle?  :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 28, 2005, 03:45:01 pm
Tak, to ITER, zimna fuzja w toroidalnym tunelu pod wpływem spiralnego pola matnetycznego; pisaliśmy o tym kiedyś; dużo energii potrzebuje i na rozruch i do pracy, więc daje mały (stosunkowo) zysk energetyczny, ale to na pewno pierwszy krok.

Ale nie można mówić o rewolucji - raczej o pierwszym stadium ewolucji.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Czerwiec 28, 2005, 03:52:00 pm
Piszą tam o wietrze słonecznym a zaraz dalej o napędzie pod wpływem ciśnienia fotonów.
To jak to w końcu jest?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 28, 2005, 03:59:57 pm
Ej to w koncu zrobili termojadrowy!!!!!!! Nie wiem jak to przegapilem ale bardzo sie ciesze! Jest szansa ze za chwile zaczniemy normalny rozwoj w takim razie (i nie bede sie musial smiac z naszych prob "podboju" kosmosu ;) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Czerwiec 28, 2005, 06:08:04 pm
Cytuj
]Piszą tam o wietrze słonecznym a zaraz dalej o napędzie pod wpływem ciśnienia fotonów.
To jak to w końcu jest?


Chodzi raczej o ciśnienie fotonów, być może zjawisko wiatru słonecznego jest tutaj wspomagające. Gdyby chodziło o sam wiatr, żagle mogłyby być z materiałów przeźroczystych, a dotąd czytałem zawsze o mniej lub bardziej lustrzanych (a więc odbijających światło) powierzchniach żagli.
Cały bałagan zdaje się wynikać z mylenia pojęć, sam do niedawna żyłem w przeświadczeniu, ze strumień fotonów=wiatr słoneczny  :-[ Zresztą żaglowiec kojarzy się z żaglem i tu pewnie jest pies pogrzebany.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 29, 2005, 04:02:46 am
Cytuj
Jest szansa ze za chwile zaczniemy normalny rozwoj w takim razie


Co w tym zdaniu oznacza słowo normalny?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 29, 2005, 10:46:11 am
podobny do plywania po atlantyku statkami zamiast tratwami bez zagla jak teraz :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 29, 2005, 12:08:36 pm
No, oby, oby. Ja osobiście uważam, że nawet gdyby z nieba spadły reaktory coldfusion o zerowym koszcie eksploatacji, czyli problemy energetyczne Ziemi rozwiązałyby się, to naszemu rozwojowi i tak wiele brakowałoby do normalnośći.

Niemniej oczywiście, cieszę się.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Lipiec 15, 2005, 10:07:04 am
Pewnie do tego czasu wszyscy już o tym gdzieś usłyszeli bądź przeczytali, ale dla zasady zamieszczę link:
http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=787
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 15, 2005, 01:35:18 pm
No, fajnie. Nie wiemy nawet jak planety powstaja ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Lipiec 15, 2005, 01:53:25 pm
Najśmieszniejsze jest to, że odkrycie wywraca do góry nogami wszystkie teorie o powstawaniu systemów planetarnych. No, może tym stwierdzeniem nieco przesadziłem, niemniej jednak wielokrotne układy gwiazd zawsze uważane były za środowisko nieprzyjazne planetom- oddziaływanie grawitacyjne dodatkowej gwiazdy mogłoby bowiem takową planetę wyrzucić z orbity bądź spowodować jej upadek na któreś ze słońc. Stabilność takiego układu można tłumaczyć chyba tylko obecnością oceanu galerety (typ- Polytheria , rząd- Syncytialia , klasa- Metamorpha), który potrafi sobie na własne potrzeby korygować parametry orbity. Takim to sposobem kolejny pomysł Lema okazał się prawdą  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Lipiec 15, 2005, 02:03:50 pm
Właśnie się dowiedziałem... że LEM to skrót od Licomp Empik Multimedia. Wpisałem dzisiaj "lem" na google i jako pierwsza pojawia się właśnie ta strona: http://www.lem.com.pl  :D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 16, 2005, 12:31:01 am
Taaa... firma wydająca gry, istnieją już sporo czasu. Wiem o nich sporo, bo mój brat pracuje dla ich konkurencji (CD-Projekt). ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 19, 2005, 11:04:45 am
Witraż z Darwinem (http://wiadomosci.onet.pl/1238145,242,1,kioskart.html)
"Ewolucja w sensie wspólnego pochodzenia mogłaby być prawdziwa, ale ewolucja w sensie neodarwinizmu -  nieukierunkowanego, niezaplanowanego procesu losowej zmienności i doboru naturalnego - nie jest prawdziwa". To zdanie z artykułu kard. Christopha Schönborna opublikowanego na łamach "New York Timesa" wywołało burzę w środowiskach naukowych. Zapytaliśmy metropolitę Wiednia, co miał na myśli.

Moze kogos zainteresuje...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Lipiec 19, 2005, 06:06:12 pm
Muszę przyznać, że szanowny kardynał jest bardzo zdeterminowany w znajdowaniu paradoksów tam gdzie ich nie ma. O ile rozumiem, Jan Paweł II nie widział sprzeczności pomiędzy teorią ewolucji i nauką Kościoła, więc dlaczego jego wypowiedzi miałyby posłużyć do podważania tej tezy? Dla mnie jest to, mówiąc najdelikatniej, nadużycie. A stwierdzenie, że ewolucjonizm CAŁKOWICIE wyklucza przyczynowość, to jakiś sofizmat- wszystko, nawet przypadek, musi wszak z czegoś wynikać- na przykład fakt, że siedzę tu i piszę ten post. Gdyby założyć brak jakichkolwiek zasad, to wcale nie musiałbym być ciągły w czasie, raz mógłbym być cały, raz mogłoby mnie być pół, innym razem cosinus pi szóstych albo całka z iks kwadrat. Ale jednak jestem, więc może Bóg nie gra w kości? Z resztą, może nawet grać, i tak z góry wiedziałby, co z tej gry winiknie. Inaczej nie byłby Bogiem, prawda?  
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Lipiec 19, 2005, 06:08:08 pm
PS. Śmieszny quiz pojawił się na forum dotyczącym artykułu:
Cytuj
Która z wypowiewiedzi jest prawdziwa?

a)ziemia jest płaska i słońce obiega ja po torze prostokatnym

b)wyładowanie elektryczne popularnie zwane błyskawicą jest kara boską za grzechy doczesne

c)człowiek nie pochodzi od małpy,jest on aktem boskiej kreacji

Quiz pomocniczy 2
Na jakiej wysokosci mnpm znajduje się niebo?

a)100
b)1000
c)10 000
 
Tylko co tu jest do wygrania?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 12, 2005, 09:50:58 am
Dziesiata planeta? (http://wiadomosci.onet.pl/1241285,242,kioskart.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 12, 2005, 10:10:51 am
Fajnie. Czyli biorąc pod uwagę skrajne definicje planety mamy w naszym układzie od 5 do 20 planet. Fajnie, fajnie.... wiemy, że nic nie wiemy... ;)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Sierpień 12, 2005, 01:20:28 pm
nie wiem czy to poprzestanie na tych 20stu

pzdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 12, 2005, 01:23:54 pm
No, wróciłem.

Jeśli chodzi o planetę, to osobiście uważam, że już Pluton nie mieści się w definicji, i nie powinno się wrzucać do klasyfikacji wszystkich śmieci spoza ekliptyki.

A gdyby zacząć zaliczać cały pas Kuipiera (z którego pochodzi ta 10-ta planeta), to rzeczywiście, wkrótce mielibyśmy z 70 planet, i dzieci w szkole miałyby przekichane.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 12, 2005, 09:00:41 pm
A najlepsze jest to, że jednoznaczna definicja planety tak na dobrą sprawę w ogóle nie istnieje. Bo czy można sklasyfikować cokolwiek, jeśli znane jest tylko dziewięć egzemplarzy tego czegoś? Raczej nie, a do niedawna tyle właśnie znano planet. I tym samym sprawa była prosta- planeta to Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun lub Pluton. I kropka. Innej definicji nie wymyślono, bo i nie było po co. A teraz przyszły nowe odkrycia, i wszystko się pogmatwało. Jak napisano w artykule, encykloedia podaje: "planeta to obiekt krążący wokół Słońca o średnicy co najmniej 1000 km"- też mi precyzyjna definicja. Czy gdyby obiekt taki krążył wokół Syriusza, to nie byłby planetą? Ta nieścisłość doskonale pokazuje, jak prowizoryczny ma ona charakter. Międzynarodowa Unia Astronomiczna powinna coś z tym zrobić, bo może się zaraz okazać, że 150 obiektów w systemie słonecznym pasuje do powyższego opisu, i dopiero narobi się zamieszanie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Monicks w Sierpień 13, 2005, 11:27:14 pm
Witam wszystkich po wakacjach!

(Myślałam, że nie będę w temacie po powrocie, a tu proszę! wszyscy się gdzieś bujali po morzach tudzież górach i wcale nie tak wiele straciłam!)

Ale wracając do tematu. W Wikipedii znalazlam:
Cytuj
Planeta to ciało niebieskie o znacznej masie nie emitujące światła samodzielnie i zazwyczaj okrążające macierzystą gwiazdę.

Hehe, "o znacznej masie", bardzo ścisła definicja.  ;)

A to z innego żródła na temat dziesiątej planety:
Cytuj
Czy jednak nowoodkryty obiekt zasługuje od strony formalnej na status planety czy raczej dużej planetoidy z Pasa Kuipera? Wydawałoby się, że jeśli jest większy od Plutona to jest planetą. Przypomnijmy jednak, że już kiedyś Pluton budził spory na ten temat, ze względu na swoją wielkość, duży mimośród i nachylenie orbity. Jednak ostatecznie Międzynarodowa Unia Astronomiczna uznała go za planetę.


No właśnie, ponieważ nie ma ścisłej definicji, wszystko jest względne i o fakcie czy obiekt jest planetą czy nie decyduje po prostu grupa ludzi. Ale przy okazji - czy nie mogliby ustalić definicji planety raz na zawsze, żeby uniknąć kolejnych dyskusji przy okazji kolejnych odkryć?

Jeszcze jedno: uważam, że układ Pluton/Charon powinien być traktowany jako planeta podwójna, bo z jakiej racji (szczególnie przy braku konkretnej definicji!) mamy traktować Charona, który posiada przecież "znaczną masę",  jak satelitę?

Pozdrawiam
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 14, 2005, 12:08:31 am
Moze dlatego ze krazy w okol Plutona a nie Slonca? ;)
Wiem wiem, zmeczona jestes po wakacjach ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 14, 2005, 03:34:26 pm
Ja uważam, że należałoby zawęzić definicję planety do planety-układu-słonecznego, co ułatwiłoby sprawę w przypadku Plutona i dziesiątej planety. A założenie, które spowodowałoby odrzucenie obu tych 'planet', brzmiałoby, że należy uwzględnić tylko ciała leżące w płaszczyźnie ekliptyki. Ewentualnie dopuściłoby się odchylenie kilku stopni. Także wymagałoby się orbity 'prawie' kołowej.

Można by ostatecznie w książkach do podstawówki napisać, że Układ Słoneczny składa się z grupy planet masywnych razem z ziemią krążących po ekliptyce, pochodzących, zgodnie z hipotezą kształtowania się planet, z dysku materii wokółgwiazdowej. Poza tą grupą znalazłby się Pluton i dziesiąta planeta oraz wszystkie ich koleżanki z Pasa Kuipiera, oraz cały obłok Oorta.

Byłoby to oczywiście pewne sztuczne zakończenie zagadnienia, ale jak sami widzimy: albo tak, albo dorzucamy do grupy planet 20 miliardów komet z obłoku Oorta i jest git. (A podręczniki do astronomii zaczynamy wydawać na cd-romkach.)  
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Monicks w Sierpień 14, 2005, 06:17:18 pm
Cytuj
Moze dlatego ze krazy w okol Plutona a nie Slonca? ;)

Nieprawda, obie krążą wokół wspólnego środka masy. A ten środek dopiero dookoła Słońca.
:)

PS. Pamiętacie epicykle i deferenty? Dziwnie podobnie to się kojarzy....
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 14, 2005, 11:35:51 pm
Cytuj
Nieprawda, obie krążą wokół wspólnego środka masy. A ten środek dopiero dookoła Słońca.
 :)

PS. Pamiętacie epicykle i deferenty? Dziwnie podobnie to się kojarzy....
Tylko Pluton jest sporo ciezszy (o ile dobrze pamietam).

A ogolnie do tematu: tak czy siak chodzi tylko o nazwy, dla mnie temat jest dosc slaby a mocno rozdmuchany (np. przez Metro), ciekawsze chyba juz jest to, ze faktycznie ten pas Kogostam zostal odkryty...

A w ogole jaki fajny na onecie nastawiony artykul stanowczo i z oburzeniem obalajacy teorie ze Amerykanow nie bylo na Ksiezycu widzialem :D Znaczy z Ozonu artykul przepisany byl...

Denerwujace w sumie czasem te popularne artikle sa...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 15, 2005, 03:59:34 am
Możnaby też postawić tezę, że Amerykanów w ogóle nie było...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 19, 2005, 07:04:40 pm
Cytuj
Planeta to ciało niebieskie o znacznej masie nie emitujące światła samodzielnie i zazwyczaj okrążające macierzystą gwiazdę.


Ciekawe, że taki na przykład Jowisz emituje więcej promieniowania, niż otrzymuje od Słońca. I tu znowu mamy problem.

Cytuj
Nieprawda, obie krążą wokół wspólnego środka masy. A ten środek dopiero dookoła Słońca.


Sęk w tym, że każdy układ ciał okrąża własny środek masy, z tym że w przypadku Układu Słonecznego środek ten znajduje się w okolicach środka Słońca (z tolerancją do kilkuset tysięcy kilometrów). Niemniej jednak wszystkie oddziaływania są wzajemne, więc jeśli grawitacja Słońca powoduje ruch Ziemi, to i Ziemia porusza Słońcem. Gdybyśmy więc mieli być tak dokładni, to zgoła żade ciało nie zasługiwałoby na miano planety, i uczniowie podstawówki mieliby problem z głowy.
 Tak z innej beczki, podoba mi się pomysł z zawężeniem definicji planety do obiektów poruszających się w płaszczyźnie ekliptyki, oczywiście pod warunkiem, że ustali się górną granicę dopuszczalnego odchylenia. Co do klasyfikacji według kształtu orbity byłbym bardziej sceptyczny, bo trudno jednoznacznie ocenić, kiedy jest ona "prawie kołowa", a kiedy już nie. Niemniej jednak takie wyróżnienie byłoby już sporym krokiem naprzód.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 19, 2005, 09:04:49 pm
Ja bym proponowal definicje "wszelkie obiekty krazace w ogol gwiazdy o promieniu wiekszym niz [i tu powiedzmy promien plutona] z wylaczeniem gwiazd stanowiacych pare do gwiazdy podwojnej (no i w ogole wielokrotnej ale nie wiem jak to sie nazywa ;) )"
Mamy kupe takich nalecialosci (chodzi mi o czepianie sie Plutona), czemu nie mamy miec jeszcze jednej, chociazby ze wzgledow historycznych.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 19, 2005, 11:41:45 pm
Cytuj
Co do klasyfikacji według kształtu orbity byłbym bardziej sceptyczny, bo trudno jednoznacznie ocenić, kiedy jest ona "prawie kołowa", a kiedy już nie.


No, tu przynajmniej ram mogę się odezwać z pełnią zawodowej kompetencji. Otóż wystarczyłoby następujące ograniczenie: orbita ciała (kandydującego do miana planety) musi być kołowa (tj. być elipsą w której odległość ognisk jest do pominięcia) lub być elipsą, której ogniska są odległe o mniej niż - i tu podać jakąś niewielką wartość liczbową). Ta wartość liczbowa to mogłoby być... no nie wiem co, na przykład jednostka astronomiczna? Albo coś mniejszego, może promień Jowisza lub nawet Ziemi. I byłoby ściśle zdefiniowane wtedy.  Nie jestem w chwili bieżącej w stanie podać dokładnej propozycji wartościl iczbowej, chodzi jedak po prostu o to, byśmy otrzymali elipsę o niewielkim mimośrodzie (czyli co najwyżej mało spłaszczoną).


Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 22, 2005, 12:05:11 pm
 Tak, oczywiście wiem o co chodzi, wszystko się zgadza, ale jest jeden mankament- przyjmijmy przykładowo że taka maksymalna odległośc wynosic będzie 5 mln km. W przypadku orbity o średnim promieniu 20 AU (czyli jakieś 3 miliardy km) będzie to rzeczywiście wartośc do pominięcia, ale jeśli zredukujemy promień orbity do powiedzmy 0,1 AU, co jest równe około 15 mln km (a planety o takich orbitach istnieją) to jej kształt przy wspomnianym oddaleniu ognisk znacznie odbiegałby od okręgu. Trzebaby tu raczej potraktowa orbity planet jako figury podobne, i przyjąc jakiś stały stosunek największej i najmniejszej średnicy, tak żeby zasasdę tą można było stosowac do orbit dowolnej wielkości.            
 
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 22, 2005, 12:15:52 pm
Ja nie rozumiem na czym polega problem w nazwaniu obiektow z elipsoidalnymi orbitami planetami.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 22, 2005, 12:24:59 pm
Problem polega na tym, że wszystkie orbity są elipsoidalne, tylko jedne bardziej przypominają okręgi, a inne mniej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 22, 2005, 03:38:50 pm
Wiec w czym problem? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 22, 2005, 04:54:59 pm
OK, można go wyeliminowac przyjmując, że wszystko co krąży wokół Słońca to planeta.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 22, 2005, 09:51:22 pm
No, kolejny rozwiazany <przechodzi do nastepnego>
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Sierpień 22, 2005, 10:41:10 pm
Zawsze mam ubaw z definicji, a zwłaszcza tych które mają klasyfikować rzeczywistość, jakby była ona prostym zaro-jedynkowym tworem. Tak naprawdę są one coś warte tylko w odniesieniu do konkretnej potrzeby, ale jako źródło poznawcze to już średnio.
Jakiś czas temu urzędnicy unijni sklasyfikowali marchewkę jako owoc, ponieważ bodajże w Portugalii (ale pewności nie mam) robi się dżem z marchewki, a ten zdefiniowany jest jako wytwór z owoców.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 23, 2005, 01:10:55 am
Cytuj
Zawsze mam ubaw z definicji, a zwłaszcza tych które mają klasyfikować rzeczywistość, jakby była ona prostym zaro-jedynkowym tworem. Tak naprawdę są one coś warte tylko w odniesieniu do konkretnej potrzeby, ale jako źródło poznawcze to już średnio.
Jakiś czas temu urzędnicy unijni sklasyfikowali marchewkę jako owoc, ponieważ bodajże w Portugalii (ale pewności nie mam) robi się dżem z marchewki, a ten zdefiniowany jest jako wytwór z owoców.
No wlasnie, przeciez to tylko nazwy, kwestia umowy, ustalenie formalnych protokolow komunikacji jezykowej. Skad ci Platonisci sie biora? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 23, 2005, 02:33:17 am
   Biorą się z matematyków. Matematyka nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, i dzięki Bogu, bo inaczej musiałbym się Wam tłumaczyć ze swojego upodobania do definicji, a samo wyobrażenie sobie tego jest irytujące.

  Przypominam Ci, Blady,, że swoim konstentatorstwem przekreślasz podwaliny systematyki naukowej, ponieważ wszystkie dziedziny nauki poza matematyką i filozofią są w rzeczy samej tworzeniem definicji nie pasujących idealnie do rzeczywistości, na potrzeby tymczasowe.

  A Tobie, dzi, uświadamiam, że w związku z tym co napisałeś trzy posty wyżej, zgadzasz się na to, że wokół Słońca krąży około dziewięciu miliardów planet.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 23, 2005, 09:40:56 am
Cholera...

Trzeba by zdefiniowac krazenie.

krążyć ndk VIb, ~żę, ~żysz, krąż, ~ył
1. &laquo;wykonywać ruch kołowy, zataczać kręgi; kołować, okrążać&raquo;
Ptaki krążą w powietrzu.
Samoloty krążyły nad miastem.
Sputnik krążył po orbicie okołoziemskiej. (http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=26572)

Sam nie wiem...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 23, 2005, 09:42:04 am
OK.
Czyli reasumując w naszym układzie słonecznym jest nieokreślona liczba planet, z czego ich pewna liczba jest opisywalna z dość dużą dokładnością. Myślę, że biorąc pod uwagę skłonność do tworzenia definicji, jest ona całkiem zbieżna ze stanem faktycznym naszej wiedzy.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 23, 2005, 09:43:25 am
Ha juz wiem!

W odleglosci mniejszej niz odleglosc do najblizszej gwiazdy (z wykluczeniem gwiazd partnerow gwiazdy danego ukladu)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Sierpień 23, 2005, 04:30:51 pm
Cytuj
Ha juz wiem!

W odleglosci mniejszej niz odleglosc do najblizszej gwiazdy (z wykluczeniem gwiazd partnerow gwiazdy danego ukladu)


A co z ciałami, które znajdują się w identycznej odległości od o obu gwiazd, co jest przecież możliwe, a biorąc pod uwagę rozmiary wszechświata pewnie i wielokrotnie spotykane? Poza tym jeśli obok siebie są gwiazdy o znacznej różnicy mas, a więc i wpływów, to ciało nieco bliżej mniejszej może być pod  wpływem większej i wokół niej krążyć.

Ja zaproponowałbym, że są to wszystkie ciała krążące wokół innego, przy czym ustalenie który obiekt krąży wokół którego odbywałoby się na podstawie tego, który obiekt wykonuje w czasie obrotu dłuższą drogę. W przypadku gdyby drogi były identyczne można by uznać, że albo oba ciała są wzajemnie swoimi planetami, albo też traktować je jako jeden obiekt. To już jeśli mam siębawićw definicje ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Sierpień 23, 2005, 04:37:43 pm
Cytuj
 
Przypominam Ci, Blady,, że swoim konstentatorstwem przekreślasz podwaliny systematyki naukowej, ponieważ wszystkie dziedziny nauki poza matematyką i filozofią są w rzeczy samej tworzeniem definicji nie pasujących idealnie do rzeczywistości, na potrzeby tymczasowe.


Nie krytykuję definicji w ogóle, po prostu poza funkcją użytkową w mniej lub bardziej wąskim aspekcie często nie mają one zbyt dużej wartości. Zdaję sobie jednocześnie sprawę z konieczności ich stosowania i układania.
Apropos, nie istnieje jak dotąd definicja definicji, czyż to nie zabawne  :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 23, 2005, 05:21:02 pm
Cytuj

A co z ciałami, które znajdują się w identycznej odległości od o obu gwiazd, co jest przecież możliwe, a biorąc pod uwagę rozmiary wszechświata pewnie i wielokrotnie spotykane?
Takie ciala beda krazyly zawsze w okol jednej z nich. No chyba ze znajdziemy cos co periodycznie "przeskakuje" z jednej na druga, ale wtedy nie bedzie pasowalo do definicji i git ;)
Cytuj
Poza tym jeśli obok siebie są gwiazdy o znacznej różnicy mas, a więc i wpływów, to ciało nieco bliżej mniejszej może być pod  wpływem większej i wokół niej krążyć.
Faktycznie skomplikowany bedzie przypadek "zagniezdzenia". Czyli sytuacji takiej ze w okol jednej gwiazdy krazy kilka obiektow i zalozmy sporo dalej kolejna gwiazda z obiektami. Ale wtedy wydaje mi sie ze definicja wskazala by na kazdy z tych obiektow jako na planete. Mozna by jeszcze sprecyzowac "przynaleznosc" planety do gwiazdy w okol ktorej krazy (z tym ze zakladam definicje krazenia jako ruch po elipsie).

Cytuj
Ja zaproponowałbym, że są to wszystkie ciała krążące wokół innego, przy czym ustalenie który obiekt krąży wokół którego odbywałoby się na podstawie tego, który obiekt wykonuje w czasie obrotu dłuższą drogę. W przypadku gdyby drogi były identyczne można by uznać, że albo oba ciała są wzajemnie swoimi planetami, albo też traktować je jako jeden obiekt. To już jeśli mam siębawićw definicje ;)
Wlasciwie to chyba nie zrozumialem tego przypadku ;)

Cytuj

Nie krytykuję definicji w ogóle, po prostu poza funkcją użytkową w mniej lub bardziej wąskim aspekcie często nie mają one zbyt dużej wartości. Zdaję sobie jednocześnie sprawę z konieczności ich stosowania i układania.
Apropos, nie istnieje jak dotąd definicja definicji, czyż to nie zabawne  :)
Skadze znowu!
definicja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
&laquo;określenie znaczenia wyrazu, sprowadzające się zwykle do sprecyzowania jego treści i zorientowania w jego możliwym zakresie, co ułatwia właściwe posługiwanie się wyrazem&raquo;
Definicja analityczna, encyklopedyczna, słownikowa, syntetyczna.
Rzeczowa, ścisła definicja.
Dać, sformułować definicję pojęcia, terminu.
&#916; log. Definicja klasyczna &laquo;określenie pojęcia przez wymienienie cech identyfikujących i różniących&raquo;
&#916; Definicja realna &laquo;jednoznaczna charakterystyka przedmiotu (zjawiska) podająca zespół cech jemu wyłącznie właściwych&raquo;
łc. (http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=9363)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Sierpień 23, 2005, 05:38:31 pm
Cytuj

Skadze znowu!
definicja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj)
&laquo;określenie znaczenia wyrazu, sprowadzające się zwykle do sprecyzowania jego treści i zorientowania w jego możliwym zakresie, co ułatwia właściwe posługiwanie się wyrazem&raquo;
Definicja analityczna, encyklopedyczna, słownikowa, syntetyczna.
Rzeczowa, ścisła definicja.
Dać, sformułować definicję pojęcia, terminu.
&#916; log. Definicja klasyczna &laquo;określenie pojęcia przez wymienienie cech identyfikujących i różniących&raquo;
&#916; Definicja realna &laquo;jednoznaczna charakterystyka przedmiotu (zjawiska) podająca zespół cech jemu wyłącznie właściwych&raquo;
łc. (http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=9363)


Patrz  :o a mnie na logice uczyli czego innego, cóż zawsze twierdziłem że szkoła ogłupia  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 23, 2005, 06:01:06 pm
Bo to byla chyba syntetyczna.
I mowisz o logice matematycznej czy jakiejstam ogolnej? (nie wiem jak sie to nazywa)
Pojecie "definicja" oznacza co innego w matematyce niz w jezyku naturalnym (mowionym) Polskim.

A co tam mowili?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Sierpień 23, 2005, 06:07:34 pm
To była logika ogólna i mówili, że nie istnieje definicja definicji. Może przytoczone przez ciebie definicje sąniepełne i nie do końca odpowiednie, a używa się ich z braku lepszej? Sam nie wiem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 23, 2005, 06:28:54 pm
No ale przeciez sa pelne :)

Term, mozesz znalezc definicje definicji matematycznej?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Sierpień 24, 2005, 12:49:02 pm
Z tym znaczeniem pojęć ogólnych oraz definicji to spór o uniwersalia, co ciągnie się przynajmniej od czasów Platona, Antystenesa i megarejczyków.
W Chrześcijaństwie zaś rozgorzał w IX wieku za sprawą dyskusji o komunii św.
Poglądy rozciągają się tu między przeciwieństwami: realizm - nominalizm.
Skrajny realizm przyznaje realność abstrakcji, idei, powszechnikowi i uznaje je za istniejące przed rzeczą konkretną.
Nominalizm kpi sobie z takiego podejścia twierdząc, że to puste słowa, mówimy wtedy tylko o języku. Tylko rzeczy jednostkowe istnieją. Przedmiot jest przed powszechnikiem.
W przypadku planet to jest małe piwo. Nie ma potrzeby się wysilać na ścisłą definicję. Za mało ich znamy by mieć nadzieję na jej trwałość. Nie widzę potrzeby posiadania definicji już a priori. Trwałość i niezmienność definicji nie jest chyba jakąś ważną wartością, nie wiem jak w matematyce. Już b-ej jej powszechność ze względu na wygodę komunikacji w nauce.
To wyjdzie samo. Zresztą... myślę, że dyskusje o definicjach oraz o realności konkretnych pojęć, czy ich znaczeń pożytek dają o tyle tylko gdy pozwalają przy okazji pogłębić rozumienie problemu czy dziedziny, której sprawa dotyczy.
Wiele trudniej jest w biologii. Pytano np.: co jest realne, co jest jednostką podstawową, osobnik, populacja, gatunek czy może ...gen. No i dyskusja o "samolubnym genie" - postulacie socjobiologii przyniosła wiele korzyści.
Te korzyści jednak są często poboczne powstają jak tarcie i ciepło przy ruchu ciał. Odpowiedzi ostatecznej na pytanie o definicję czy realność pojęcia nadal nie ma ale czegoś się jednak dowiedzieliśmy. W tym przypadku lepiej rozumiemy problemy biologii.  
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Sierpień 24, 2005, 01:00:56 pm
Ciekawe jakby wobec powyższego umiejscowić wspomnianego w wątku; Akademia [Głos Pana] Quine'a, który zdaje mi się przede wszystkim pragmatykiem (no i ewentualnie Lema).
O tym się jednak nie wypowiem bo jedyną książkę jego zgubiłem.  :(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 24, 2005, 02:00:29 pm
no ja wlasnie za Platonskimi swiatami tez nie przepadam...
moze dlatego mam tak blahe (w porownaniu do Twojej wypowiedzi) podejscie do definicji: wg mnie poprostu definicje nic nie zmieniaja, bo jakie nie beda i tak np. wspomniany swiat biologii bedzi "dzialal" tak samo, a ze sama biologia nie, co coz...


a w matematyce nie ma pojecia zmiennosci definicji w zaleznosci od zmiennosci przedmiotu bo to definicja wlasnie ten przedmiot tworzy
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 25, 2005, 03:17:15 am
Cytuj

Term, mozesz znalezc definicje definicji matematycznej?


Matematyka jest oparta na logice, a logika matematyczna jest podzbiorem logiki jako takiej. Zatem nie jest z nią rozłączna w żadnym aspekcie. Wszystkie te działy matematyki które doczekały się już systematyzacji mają fundamenty aksjomatyczne zbudowane zgodnie z zasadami logiki.

W związku z tym, definicja definicji matematycznej będzie taka sama, jak każdej innej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 25, 2005, 03:18:04 am
Cytuj
No ale przeciez sa pelne :)



Też uważam, że są pełne.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 25, 2005, 03:25:44 am
Cytuj
Z tym znaczeniem pojęć ogólnych oraz definicji to spór o uniwersalia, co ciągnie się przynajmniej od czasów Platona, Antystenesa i megarejczyków. [...]  


Twój post jest, jak często, bardzo ciekawy.
Osobiście także nie miałem intencji wszczynać sporów na temat zasadności procesu definiowania, jakoś tak dzi z Bladyrunerrem zawadiacko w to weszli ::).
Niemniej uważam, że tak, jak napisałeś, dyskusje tego typu dają także w przypadku planet nieco głębsze zrozumienie problematyki. Przynajmniej Nam, maluczkim nie-astronomom.

Istotnie także definicja planety nie jest nam obecnie niezbędnie potrzebna.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 28, 2005, 11:10:25 am
Artykuł z "USA Today". Przeczytajcie:
http://wiadomosci.o2.pl/?s=514&t=4296
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 28, 2005, 12:31:25 pm
Fajnie, że wrzuciłeś ten link, bo przyznam się, że nie wiedziałem o tym projekcie. Jednakże jako gracz znam przykład wirtualnego świata, który być może graficznie przewyższa nawet Second Life a bazuje na podobnych zasadach. Nie jest jednak aż tak otwartym środowiskiem. Niestety nie pamiętam tytułu. Jest to gra oparta na świecie fantasy i jeśli dobrze pamiętam artykuł to wszystkie występujące w tej grze postacie są sterowane przez ludzi. A więc nie ma tu typowych NPCs (Non Playing Characters). Z każdą postacią można porozmawiać jak z człowiekiem. Nie ma tu zjawiska niedoskonałej AI, gdyż system wykorzystuje inteligencję ludzi. Świat jest jednak ograniczony do jakiegoś określonego stopnia i ma swoje zasady również ograniczone do pewnych scenariuszy.
Oczywiście żeby pograć trzeba zapłacić. Instalujemy na komputerze program klient i zaczynamy grać.
Podobnie działa Second Life - ale to już inna jakość. Z artykułu wynika, że można tu robić prawie wszystko co przyjdzie nam do głowy. Cóż, na pewno jest to wciągające, ale i niebezpieczne.

Przytoczę tu przy okazji pewien termin, który niektórzy z was napewno dobrze znają - MUD, czyli Multi-User Dimention. Nazwą tą określamy gry tekstowe, które są przeniesieniem na ekrany komputerów popularnych gier
RPG. Mimo, że nie ma tu żadnej grafiki, a więc wszystko bazuje na naszej wyobraźni, gry tego typu niesamowicie wciągają. Sam próbowałem - ale z miernym wynikiem. Były to chyba pierwsze gry, które wprowadzały gracza w wirtualny świat, w którym można spotykać innych ludzi ukrytych pod postaciami przeróżnych wojowników czy też czarodzieji.
Ten typ gier był i jest całkowicie darmowy.

Niedawno powstał też chyba podobny wirtualny świat wprowadzający nas w realia Gwiezdnych Wojen Lucasa.

Tak czy siak są to tylko gry. Bardzo wciągają to prawda! Ale są to gry.
Second Life to już nie gra. Zdaje mi się, że w ten świat możnaby naprawdę wsiąknąć. Pozostaje tylko wyposażyć graczy w hełmy VR i oferować wszczepy coraz wymyślniejszych chipów wzmacniających doznania. Najgorsze jest jednak to, że prędzej czy później - skoro świat ten ma imitować świat rzeczywisty - pojawią się w nim i oszuści. A może już tam są - nie wiem. Ten świat już w tym momencie operuje pieniędzmi - jestem pewien, że wkrótce będzie można oszczędzać w wirtualnym banku w Second Life i później wyciągnąć pieniądze w realnym banku, który ma łączność z wirtualnym światem.
Jedno jest pewne. Świat ten będzie się rozwijał. Z artykułu wynika, że podobne światy budowane są dla dzieci. Młodzi Amerykanie już teraz cierpią na otyłość - a tu ich własny przemysł rozrywkowy funduje im jeszcze lepszy sposób na przybieranie w tłuszcz.
Ja osobiście jestem do tego typu wirtualncyh światów nastawiony sceptycznie - aczkolwiek rozumiem i jestem świadomy gigantycznego potecjału jaki w nich drzemie.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 29, 2005, 12:22:06 am
Niedługo zapewne gracze w Second Life znajdą się w takiej sytuacji, że ich awatary zaczną grać w Third Life ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 29, 2005, 10:23:08 am
Taaaa.... a wtedy to już niedaleko do usłuszenia hasła pt: "(...)It seems that you have been living two lives "  ;D ;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 29, 2005, 12:34:57 pm
Awatary mogą również uprawiać seks.

A ten sex jest rownie przyjemny jak sex realny?



Nie?





No wlasnie...


Nie no o czym my mowimy, to tylko gra RPG, nic ponad to. Zreszta nawet nie tak innowacyjna, byly (byl?) juz RPGi gdzie gracze tez robia sklepy, kupuja ziemie i zamieniaja realne pieniadze na wirtualne.

Co nie oznacza oczywiscie ze to sie nie bedzie rozwijac czy ze mozna nie zwracac na to uwagi. Chodzi mi jedynie ze artykul troche "przerysowal" projekt.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 29, 2005, 01:34:11 pm
Onet tez pisze o reaktorze termojadrowym (http://portalwiedzy.onet.pl/1154375,10484,info.html) :)

wlasciwie dopiero zrozumialem o co chodzi w temacie :) (wiem, moze juz mi wytlumaczyliscie a poprostu mam krotka pamiec :) )

a moze potrzebuja informatykow?
moze poswiecic zycie i przyczynic sie do wynalezienia jednej z najwazniejszych rzeczy w historii ludzkosci?! <marzy>





nieeeee... ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 01, 2005, 01:54:16 pm
Przeczytajcie sobie to:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2893770.html

Masakra! Jakiś amerykaniec poszedł  do innego amerykańca, a ten sprzedał mu cały Księżyc. Teraz okazuje się że Księżyc jest własnością jakiegoś kretyna i NASA musi płacić debilowi czynsz !

Nie no przeczytajcie sobie sami.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Wrzesień 01, 2005, 02:27:18 pm
Fajny gościu - już się mianował zarządcą galaktyki:

Cytuj
Dennis M. Hope
CEO (Celestial Executive Officer) President Galactic Government
AKA: "The Head Cheese" The Lunar Embassy


;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 01, 2005, 03:31:06 pm
no slyszalem o tym juz gdy zaczeli sprzedawac dzialki ale w koncu jest normalnie wyjasnione jak do tego doszlo...


coz, mysle ze nie bedzie trudno ta ziemie najechac i przejac ;)

edit:
tak w ogole to na Marsie tez chyba sprzedaja
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 02, 2005, 10:52:11 am
  Jest tu jeden haczyk- mianowicie Księżyc wcale nie znajduje się powyżej 100 m nad Ziemią, bo w próżni międzyplanetarnej nie ma żadnego "nad" ani "pod". Równie dobrze możnaby powiedzieć, że Ziemia jest nad Księżycem. NASA powinna wykożystać ten fakt i rozprawić się z kretynem. Ja w każdym razie myślę, że powinni go zamknąć choćby za samą głupotę- toż taki oszołom jest zagrożeniem dla siebie i innych!
  A tak na marginesie- z którego wieku pochodzi przytoczone prawo- z piętnastego?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 02, 2005, 11:50:39 am
a jak definiuje sie "nad"?

z tego co patrze w slowniku polskim to jest to traktowane jako pojecie niedefiniowalne i oczywiste :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 02, 2005, 12:37:31 pm
  Jest oczywiste dla istot naziemnych, które znajdują się stale pod wpływem ziemskiej grawitacji, ale wszędzie poza naszą planetą (albo jakąkolwiek planetą) traci sens bytu. A tak przy okazji, od dziś ogłaszam się Imperatorem Wszechświata. Wobec tego proszę zwracać się do mnie per "Wielce Szanowny Imperatorze". I radzę przestrzegać tego nakazu, gdyż według ostrożnych szacunków przeprowadzonych na podstawie równania Drake'a mam pod swoją komendą jakieś 5,41x10^28 okrętów wojennych. Ze maną nie ma żartów!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 02, 2005, 01:04:29 pm
Imperatorze, jeśli jeszcze nie jest za późno, wpisuję się do świty na stanowisko doradcy ds. dokarmiania antylop.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 02, 2005, 01:19:19 pm
Nie ma sprawy.;D Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś życzenia, na przykład chciałby objąć panowanie nad jakimś systemem gwiezdnym, albo i całą galaktyką, niech mi po prostu wyśle prywatną wiadomość ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 02, 2005, 01:29:51 pm
Chwileczke, a moze ow pan jest wlascicielem ksiezyca tylko gdy ten jest po tej stronie Ziemi po ktorej on? Bo przeciez gdy jest po drugiej to jest de facto *pod* Ziemią.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Wrzesień 02, 2005, 01:44:05 pm
Co tam "pod" czy "nad" - ważne, że zawładnął całą galaktyką bez rozlewu krwi, zielonego kwasu czy czegoś tam innego.
hihihihi  ;D ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 02, 2005, 01:44:09 pm
W USA używa się skrótu Ziemia=Stany Zjednoczone, to może powodować pewne nieścisłości.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 02, 2005, 02:08:56 pm
ROTFL
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Wrzesień 03, 2005, 10:37:49 pm
Koleś z tym księżycem to ukradł mój pomysł >:(, ja co prawda miałem zamiary nieco bardziej śmiałe i w związku z możliwością zakupu gwiazd (bo taka też istnieje) planowałem kupić słońce, a następnie wystawić ludzkości rachunek za światło.
Nie dopracowałem jeszcze tylko jak wyegzekwować regularne uiszczanie opłat oraz jak ewentualnie odciąć je zalegających ze spłatą. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, to chętnie wezmę go na wspólnika ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: depitt w Wrzesień 04, 2005, 02:06:43 am
Cytuj
Koleś z tym księżycem to ukradł mój pomysł >:(, ja co prawda miałem zamiary nieco bardziej śmiałe i w związku z możliwością zakupu gwiazd (bo taka też istnieje) planowałem kupić słońce, a następnie wystawić ludzkości rachunek za światło.
Nie dopracowałem jeszcze tylko jak wyegzekwować regularne uiszczanie opłat oraz jak ewentualnie odciąć je zalegających ze spłatą. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, to chętnie wezmę go na wspólnika ;)
 


Jeśli chcess wejdę z tobą w spółkę - rachunki będą "odciągane" z podatku, lub doliczne do rachunku za elektryczność. Możemy także opracować system płacenia słoneczną kartą kredytową, bądź poprzez wysyłanie smsów...
Jeśli interes się nie będzie opłacał - wystawimy Słońce na allegro... Co ty na to?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 04, 2005, 03:40:33 am
Uhm... na Allegro. Niom... niom...

A to by szło poleconym, czy na poste restrante?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: de.pitt w Wrzesień 04, 2005, 01:12:49 pm
Możliwy tylko odbiór osobisty... ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Luca w Wrzesień 04, 2005, 04:51:15 pm
Jeśli komuś nadal nie podoba się mój nick to proszę zajrzeć tutaj..:

http://www.actionbioscience.org/newfrontiers/poolearticle.html

Miła koincydencja...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Wrzesień 04, 2005, 08:36:31 pm
Last Universal Common Ancestor  ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 04, 2005, 11:01:23 pm
Luca, mozesz przypomniec komu nie podobal sie Twoj nick?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Wrzesień 04, 2005, 11:04:20 pm
He he! Wygląda na to, że kolega ma full complex
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Edredon w Wrzesień 05, 2005, 10:03:03 am
Wracając do planet:
W 9 n-rze WiŻ jest notka o obiekcie 2003 UB313.
Średnica co najmniej 2390, jak Pluton, a nie więcej jak 3500 km (czyli prawie na pewno większy !)
Obiega Słońce w odległ. 3x większej niż Pluton, obieg 560 lat
Orbita, jak u Plutona silnie spłaszczona od 38 do 100 ? odległości Słońce - Ziemia.
Nic nie piszą o nachyleniu orbity.
Status Plutona jako planety, i tak sporny, zdaje się, na moje oko jeszcze b-ej zagrożony wobec powyższego.

A może dla klasyfikacji ciał niebieskich, w tym i planet, oraz ich pokrewieństwa należałoby stosować raczej, jak w biologii, kryteria genetyczne. (W przypadku gwiazd już chyba tak się robi. Zresztą tam jest o tyle łatwiej, że dość dobrze to opisano matematyczno-fizycznie i granice między poszczególnymi rodzajami gwiazd są ściśle określone). Tyle że wówczas więcej wiedzy o powstawaniu planet potrzeba.
Idee ewolucyjne w kosmologii się szerzą już od dawna.
Patrz taki np. Lee Smolin
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 05, 2005, 02:09:26 pm
Masz rację, przynależność gwiazdy do określonej grupy określa po prostu jej typ widmowy, który jest rozpoznawalny, ale w przypadku  odległych niby-planet, które obserwujemy jedynie jako punkcik odbitego światła Słońca (nie znamy przecież nawet ich dokładnych rozmiarów czy masy, nie mówiąc już o takich własnościach jak skład chemiczny) dysponujemy chyba zbyt małą ilością danych, by je klasyfikować w podobny sposób.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Edredon w Wrzesień 05, 2005, 02:43:17 pm
No tak
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 05, 2005, 02:46:59 pm
To nowa wersja "TAK TAK"?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Edredon w Wrzesień 05, 2005, 02:52:33 pm
O przepraszam, miało być  KWAK ! :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 05, 2005, 02:55:00 pm
Nie ma za co przepraszać. :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Wrzesień 06, 2005, 03:45:43 pm
Bardzo ciekawa propozycja. Może ktoś skorzysta?

http://fallen-art.com/pl/konkurs/index.html


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Wrzesień 22, 2005, 02:30:28 pm
Zajrzyjcie tutaj:

http://rozne.servis.pl/teoria.php

Nigdy o tym nie słyszałem. Co o tym sądzicie?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 22, 2005, 02:42:08 pm
Bardzo ciekawe. Szkoda ze nie ma zadnych konkretow.

A to:

Jednym z najciekawszych wniosków wynikających z teorii pola świadomości jest istnienie życia po śmierci. Dusze ludzkie po uwolnieniu się z materii przenoszą się (a być może przez cały czas w pewien sposób tam są) do materialnego pola myśli - tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością.

znajome Deck co? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Wrzesień 22, 2005, 02:56:48 pm
Cytuj
Bardzo ciekawe. Szkoda ze nie ma zadnych konkretow.


Racja. Nie ma żadnych konkretów. Czytając to natknąłem się na wiele opisów, które wydały mi się wręcz wyssane z palca.
Przeszukałem Internet i nie znalazłem niczego istotnego.


Cytuj
Jednym z najciekawszych wniosków wynikających z teorii pola świadomości jest istnienie życia po śmierci. Dusze ludzkie po uwolnieniu się z materii przenoszą się (a być może przez cały czas w pewien sposób tam są) do materialnego pola myśli - tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością.

znajome Deck co? ;)


hahaha no właśnie między innymi dlatego zapodałem ten temacik.....

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Wrzesień 22, 2005, 03:30:13 pm
Trzeba przyznać, że mimo iż bez większych konkretów ten artykulik, to jednak dość obrazowo przedstawia założenia tej rewolucyjnej teorii.
Zastanawiam się jednak, czy tworzenie takich teorii, udowadnianie ich, budowanie schematów itd. nie sprowadza się do jednego, a mianowicie poszukiwania odpowiedzi na najbradziej nurtujące pytania?
Ostatni akapit ma właśnie taki adekwatny do moich przemyśleń tytuł - "Zza równań wyłania się twarz Boga".
Siły, której nie jesteśmy w stanie zobaczyć, odkryć, opisać.
A czyż nie jest tak że fizyka i metafizyka wzjamnie od siebie zależą? Jedna daje początek drugiej i koło się zamyka. Tylko, że do tego trzeba wyobraźni i wrażliwości, a sama "sucha" wiara w to co napisane nie wystarcza.

To tak na świeżo...

:)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 22, 2005, 03:41:18 pm
No cóż, artykuł o którym mowa pochodzi z renomowanego czasopisma naukowego  Gwiazdy Mówią (http://www.gwiazdy.com.pl/), co bardzo podnosi jego rangę ::)

Nie żebym pozował na twardogłowego; uwierzę we wszystkie pomysły pana Szypowa, jak tylko ludzkość zacznie (za te ,,klka lat'' o których mowa) wykorzystywać to rewelacyjne pole energii, oraz perpetum mobile.

Dziwne że Rosja ma problemy gospodarcze z takim kolesiem na pokładzie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Wrzesień 22, 2005, 03:50:21 pm
Właśnie z powodu tego, że artykuł podaje niezwykłe możliwości tej teorii i rzekomo zbudowane już na jej podstawie urządzenia dziwi mnie fakt, że ani rusz nic na ten temat nie ma w Internecie.

Jakoś kojarzy mi się to z owym niezwykłym zderzakiem naszego rodaka. Jak się później okazało wcale nie wymyślił on nowej fizyki, lecz pomylił się w przemyśleniach - nie ujmując niczego samemu wynalazkowi zderzaka.

Czy tak samo jest z Szypowem? Pewnie tak - niestety. Chociaż nie skreślam tej teorii. Nie potrafię znaleźć na jej temat niczego - absolutnie. I to mnie najbardziej dziwi.
Z drugiej strony podpada to także pod naszą dyskusję o tzw. teoriach spiskowych  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 22, 2005, 04:03:24 pm
Cytuj
No cóż, artykuł o którym mowa pochodzi z renomowanego czasopisma naukowego  Gwiazdy Mówią (http://www.gwiazdy.com.pl/), co bardzo podnosi jego rangę ::)

Nie żebym pozował na twardogłowego; uwierzę we wszystkie pomysły pana Szypowa, jak tylko ludzkość zacznie (za te ,,klka lat'' o których mowa) wykorzystywać to rewelacyjne pole energii, oraz perpetum mobile.

Dziwne że Rosja ma problemy gospodarcze z takim kolesiem na pokładzie.
No wlasnie z artykulu wynika ze panowie juz maja latajacy spodek o sprawnosci 500% i ze masowo mierza sobie owo pole torsyjne a nawet "kieruja je na przedmioty". Dosc konkretne wyniki jak na brak konkretow dotyczacych teorii...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 22, 2005, 07:05:33 pm
Moi ludzie juz pracuja. Oto link znaleziony przez nich. Sam nie czytalem, ale podaje bo przeciez czas dziala na nasza niekorzysc!

http://torsionfraud.narod.ru/

Nie no wczulem sie za bardzo ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 22, 2005, 09:55:17 pm
Ależ Towarzyszu Dziki, sprawa jest poważna. Cztery grupe szturmowe  z Patrarszych Pródów osaczyły dwa spodki torsyjne o wydajności 550 i 3480 procent jednocześnie; oraz namierzyły siatkę użytkowników nie wymagających zasilania młynków do kawy w barze babci Stiepany ("Okomojec").  Ukryta w transporcie konserwowych ogóreczków kamera termowizyjna ujawniła zasilający Kreml system przekaźników energii wprost z Absolutnej Próżni; efektem ubocznym było także odkrycie absolutnej próżni w skarbcu Ministerstwa Gospodarki.

Tak więc, towarzysze, mamy ich, jak to się mówi w kołach pegieerowskich, na widłach! Trzeba tylko ostatnim kopniakiem obnażyć przegniły kapitalistyczny szkielet, i jednym błyskiem czerwonej szabli przetrącić kark bestii !!!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 22, 2005, 10:01:52 pm
Ja tez im kibicuje jakby ktos pytal ;) (wiecie ze jestem anty-naukowy i w ogole :) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 23, 2005, 02:25:46 am
Jak ty jesteś antynaukowy, to ja jestem specjalistą od deratyzacji rekursywnej ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 23, 2005, 01:48:04 pm
  O konkretach, jakby ktoś chciał, można poczytać na przykład tutaj:
http://www.qedcorp.com/destiny/Shipov.pdf
Jeśli nic nie rozumiecie z tych równań, to nie szkodzi- ja też z nich nic rozumiem. Tak czy inaczej, nasz szarlatan zadał sobie sporo trudu, by jego teoria wyglądała mądrze. Jestem pod wrażeniem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Wrzesień 23, 2005, 01:56:58 pm
Fajne tam znalazłem określenie: the jerk equation.... heheheh  ;D ;D ;D


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 27, 2005, 09:14:16 pm
troche nie w temacie forum ale fajne :)

odnaleziono skarb Inkow (http://wiadomosci.onet.pl/1169949,69,1,0,120,686,item.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 27, 2005, 11:14:43 pm
Hmm, czy to aby prawda z tym skarbem ?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 28, 2005, 08:56:02 am
nie sprawdzalem...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 28, 2005, 11:30:26 am
sfotografowano gigantyczna kalamarnice (http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4288772.stm)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Wrzesień 28, 2005, 02:11:23 pm
No.... fajny potworek, mówiąc bardzo zdrobniale :o

Zupełnie nie w temacie.... kiedyś oglądałm program w całośic poświęcony kałamranicom, zrealizowany właśnie przez BBC.
przerażająco inteligentne stworzenia i prawie w ogóle nam nie znane.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 28, 2005, 02:50:10 pm
Cytuj

przerażająco inteligentne stworzenia i prawie w ogóle nam nie znane.


Pewnie drugie wynika z pierwszego ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 28, 2005, 03:25:25 pm
Tak to wyjasnia się problem, dlaczego naukowcy z SETI niczego jeszcze nie znaleźli ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 30, 2005, 09:59:32 pm
Wycieczka w zaświaty (http://wiadomosci.onet.pl/1251258,242,kioskart.html)

Brzmi jak historia science-fiction: być może za rok, dwa będziemy wysyłać ludzi poza granicę śmierci i sprowadzać ich z powrotem
Naukowcy potrafią już przywrócić do życia martwe od kilku godzin psy i świnie. Teraz kolej na człowieka.


Doswiadczenia na zwierzetach sa straszne tak BTW... Zadziwiajace jest to ze ludzie sa tak oburzeni jak ufo na nich eksperymentuje...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Wrzesień 30, 2005, 11:02:19 pm
Z onetu jak to z onetu lipne trochę :/
Ciekawe, ile w tym prawdy ???

*Aga*
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 30, 2005, 11:27:20 pm
to z "der spiegel" jest, onet nie ma swoich artykulow...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 01, 2005, 01:03:56 am
  Hmm, przypomina to nieco azotową hibernację opisywaną we Fiasku, choć o zastępywaniu krwi roztworem soli nie słyszałem. No cóż, w artykule pisze, że zamierzają to stosować w sytuacjach przedreanimacyjnych, więc chyba nie jest to nieetyczne. Oczywiście trzebaby jeszcze poczekać na ewentualne testy, choć to bardzo ryzykowna rzecz. Nie wiem, jakimi skutkami dla mózgu mogłoby się to zakończyć. Przecież  mimo wszystko występuje niedotlenienie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Październik 01, 2005, 01:29:12 pm
Pomysł wydaje mi się żywcem sciągnięty z opowiadania H.P.Lovecrafta o szurniętym naukowcu, który to nocami wykradał trupy z kostnicy i usiłował je ożywić wstrzykując im  do krwi dziwny zielony roztwór. Nic z tych jego eksperymentów nie wyszło, a to właśnie z powodu występującego po ustaniu akcji serca niedotlenienia mózgu (czyli ożywione zwłoki miały iloraz inteligencji cegły). Historyjka ta ma oczywiście niewiele wspólnego z nauką, ale wydaje mi się bardzo możliwe, że autentyczne próby wskrzeszenia ludzi zakończą się w podobny sposób- co jak co, ale odtworzyć uszkodzonej tkanki nerwowej jeszcze nikomu się nie udało (tak w każdym razie myslałem do tej pory) Ciekawy jestem, jak bohaterowie artykułu zamierzają pokonać tą przeszkodę. Swoją drogą, przeprowadzanie podobnych eksperymentów na zwierzętach jest jak najbardziej nieetyczne.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 01, 2005, 02:37:26 pm
Eh przeciez jest napisane wyraznie ze z badan behawioralnych wynika ze uszkodzenia mozgu przy zastosowaniu tej metody nie wystepuja. Nawet jest porownanie co by bylo gdyby nie zastosowano tej metody...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Październik 01, 2005, 02:49:44 pm
Napisane faktycznie jest, ale ile w tym faktów, a ile owijania w bawełnę- to już cełkiem inna sprawa.  
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 06, 2005, 05:23:02 pm
Chyba sie Wam spodoba ;)

Finska parodia Star Trek (http://film.onet.pl/0,0,1175190,wiadomosci.html) ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 06, 2005, 11:10:54 pm
Taaa... no widziałem ten artykuł, ale wolałbym sam film zobaczyć ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 06, 2005, 11:17:47 pm
taaa, właśnie ściągnąłem i zacząłem oglądać... nieźle chłopaki wykonali efekty specjalne.

Ale ten fiński język.... toż to gwara jakichś Ferengów, czy jak im tam....  ;D ;D ;D


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 07, 2005, 12:38:47 am
Muszę koniecznie ściągnąć ::)

[kilka chwil później...]

Ok już jestem w trakcie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 07, 2005, 02:12:50 pm
Hmm widziałem już ponad godzine tego filmu. Trzeba powiedzieć, że efekty jak na film amatorski są naprawde świetne, widać - lata renderowania ::)

I tu dochodzimy do paradoksalnej obserwacji: w dzisiejszych czasach - jak pokazuje ten film - grupie pasjonatów łatwiej jest zrobić akceptowalne efekty specjalne niż choćby najnędznięjszą scenografię. Bo stwierdzić można wprost, że wszystkie tła w tym filmie, które nie są wyrenderowane, są żałosne. Jakieś tam korytarze z fikusami wewnątrz statku kosmicznego, etc.
A z drugiej strony spektakularne bitwy statków kosmicznych, które - choć do nowych gwiezdnych wojen im kawałek - ale na pewno wyglądają lepiej niż w starych (gwiezdnych wojnach).  

Niemniej razem ze słabą grą aktorską to chyba jasne, że nie możnabyło robić z tego nic tylko parodię.

Humor z kolei jest taki sobie, w większości raczej prosty, choć jest kilka scen gdzie naprawdę można się zaśmiać.  Ogólnie na przykład taki 'epizod xiii' , polski fan-film w realiach gwiezdnych wojen, nie dosięga temu filmowi nawet do pięt.

Ale patrząc na to i tak czuję pewien żal, że mając taką technologię (porównywalną w niektórych aspektach z 'prawdziwymi' filmami) nie zdobyto się na coś naprawdę ambitnego.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 10, 2005, 07:42:15 pm
NO, Panie Panowie Roboty jest wyrok w sprawie definicji planety ::) http://portalwiedzy.onet.pl/1168623,10489,info.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 10, 2005, 08:00:37 pm
haha

trzeba gdzies znalezc teraz definicje i zbior nowych pojec
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 10, 2005, 08:23:56 pm
W ostatnim wydaniu "Wiedzy i życia" jest dobry artykuł na ten temat i ma on nieco inną pointę. Poza tym jest to także mini wywiad z samym odkrywcą obiektu o nazwie kodowej 2003UB313 samym Mike'iem Brown'em.

Cytuj
Mike Brown sam kiedyś optował ze zdegradowaniem Plutona i uznaniem go za jeden z wielu obiektów w pasie Kuipera. Uważał, że należy stworzyć "definicję populacji", czyli uznać, że planety to samotne obiekty, a wszystko co występuje gromadnie, tworząc na przykład pas asteroid albo pas Kuipera, to po prostu członkowie owych pasów. Jednak półtora roku później, gdy sam otarł się o zaszczyt zostania odkrywcą planety, zmienił zdanie. Przekonał się do Plutona, a swojemu obiektowi też chce nadać to zaszczytne miano. Uważa teraz, że planeta to pojęcie nie naukowe, a bardziej kulturowe.


Oprócz tego z artykułu wynika, że odkryty obiekt 2003UB313 ma rywali. Otóż na peryferiach Układu Słonecznego mogą znajdować się obiekty o porównywalnych lub większych rozmiarach - konkretnie wielkości Marsa.

Cytuj
Astronomowie podejrzewają, że mógł on wytrącić z orbity Sednę (obiekt oznaczony jako 2003VB12 też odkryty przez Browna). Sedna to lodowa bryła, która przybyła w te okolice z jeszcze odleglejszego Obłoku Oorta. A skoro w jej pobliżu przelatywał duży obiekt zdolny ją przesunąć, to być może ukrywa się on tam nadal i czeka na odkrycie.



CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 11, 2005, 03:11:18 pm
http://snikers.pl/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 12, 2005, 03:33:46 am
Najbardziej na tej stronie rozbawiło mnie napisane niebieską czcionką na niebieskim tle (cała ta uczciwość) zdanie : ,,* Koszt SMSa to 9zł netto.".

A więc jest to taki sms z niespodzianką.

Nie zamierzam wydawać nawet 9 groszy, więc dopóki nie będzie okazji sprawdzenia tego bota jakoś online darmowo, to nie mogę się wypowiedziec.

Dostępna na powyższej stronie werjsa testowa nie działa w tej chwili, zdaje się, że kładą serwer na noc. Może kiedy indziej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 12, 2005, 09:11:06 am
Hihihihi..... no co, Snikers taki zapracowany też musi kiedyś odpocząć ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 12, 2005, 09:28:24 am
No właśnie chyba rzeczywiście go wyłączyli. Wczoraj udało mi się wymienić z nim kilka zdań a dzisiaj jest nieaktywny.

Na stronie Snikersa jest zabawny opis działania tego programiku:

Cytuj
Po powyższym opisie nasuwa się pytanie czy sztuczna inteligencja już powstała? Nie możemy odpowiedzieć jednak na to pytanie jednoznacznie, ponieważ nasz bot nie ma jeszcze zdolności rozumowania (dochodzenia do własnych wniosków na podstawie posiadanych faktów), nie możemy obiecać, że osoba postronna nie pozna się, że rozmawia z komputerem a nie człowiekiem. Jednak kto z nas nie potrzebuje porozmawiać z kimś kiedy jesteśmy sami przed monitorem?


Czy AI postawała? Odpowiedź jest jednoznaczna - NIE! Na pewno nie jest nim Snikers. A czy w ogóle AI już powstała czy nie... to już inna bajka  ;)


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 12, 2005, 11:22:14 am
Ja z nim "gadalem" (wejscie na czat). Jego odpowiedzi sprowadzaly sie do losowego powtarzania moich zdan.
Dziala zalosnie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 12, 2005, 03:19:47 pm
Buehehe. Tragizm stosowany.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 13, 2005, 10:40:30 am
ftp://http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2964821.html

Coś o prostych i miłych ludkach ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 13, 2005, 12:32:43 pm
fajne :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 13, 2005, 02:05:44 pm
Czyli że co - Tolkien pisał jak było naprawdę ?  :P
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 13, 2005, 09:04:33 pm
A pewnie myślałeś, że pierścień władzy też nie istnieje?  ;) ;D ;D ;D


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 10:24:10 am
a to ci (http://wiadomosci.onet.pl/1179482,16,item.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 14, 2005, 11:07:55 am
a właśnie ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 14, 2005, 11:37:08 am
haha, najlepsze są te wypowiedzi oszołomów na onecie. Wiem, że to głupie, ale poniższe posty mnie po prostu rozwaliły, więc skusiłem się o wstawienie ich tutaj... ku potomności:

Pisze niejaki Vito:
Cytuj
To są fantazje naukowców.  
 
Bóg stworzył niebo i ziemię a na niej Adama i Ewę.Studiuję Biblię, a tam nie ma mowy o czarnych dziur.


A na to niejaki Fizyk:
Cytuj
Studiuj dalej...


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 12:06:20 pm
Deck, niby sieciowiec a tak malo o sieci wiesz? To prowokacje...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 14, 2005, 01:09:15 pm
Ależ dzi  ;) :D przecież każdy wie, że to prowokacje...  ;D (dlatego użyłem określenia - oszołomy. Zawsze jak czytam coś na onecie to pobieżnie przeglądam wypowiedzi ludzi. Prawie zawsze ktoś zachowuje się prowokacyjnie, ale czasem układa się z tego naprawdę śmieszny dialog, tak jak w powyższym przypadku.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 03:17:10 pm
Transhumanizm (http://wiadomosci.onet.pl/1253385,242,kioskart.html)

Wiara i nauka nie zawsze ze sobą konkurują, zdarza się, że zwierają szeregi. Tak jest z transhumanizmem, teorią obiecującą człowiekowi lepsze życie, a nawet nieśmiertelność. Wszystko dokona się za sprawą postępu technicznego.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 14, 2005, 04:03:45 pm
To się świetnie nadaje jako kontrpogląd dla eutyfroniki. Może napisz coś o tym w tamtym wątku...
(jeśli chcesz oczywiście  ;))

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 04:50:02 pm
Ja nic nie wiem, ja tylko wklejam linki ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 14, 2005, 05:39:12 pm
OK  ;)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 14, 2005, 07:27:01 pm
Taaaa...faktycznie dobra kontra...może nazwa nowego wątku - Homo dzinus?? ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 14, 2005, 07:49:41 pm
A tak bardziej na poważnie :
ftp://http://www.csw.art.pl/konwersatorium/ronduda.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 09:10:36 pm
rozwscieczysz Terma

;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Październik 14, 2005, 09:42:01 pm
Gdybyś cofnął się o 40 lat wstecz, kupił świeże wtedy "Dzienniki Gwiazdowe" i przeczytał "Podróż dwudziestą pierwszą" miałbyś wyłożone prawie to samo, tylko dużo mniej optymistycznie. Herr Dzi radzę (pomimo twojego znanego braku optymizmu do tego rodzaju książek) na przestrogę przeczytać chociaż ten rozdział, bo warto!


Pozdrawiam Waszmościów
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 09:55:10 pm
Nie lubie podrozy kosmicznych - tam jest zimno. Chociaz opis zabojczej nudy na patrolu w Pirxie byl niezly...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Październik 14, 2005, 10:17:05 pm
Dzi nawet nie wiesz co tracisz. W Dziennikach znajdziesz wątki na temat sztucznej inteligencji, religii, autoewolucji, cybernetyki, aluzji do komunizmu, słowem - to co tygrysy lubią najbardziej - opowiedziane z lematycznym humorem. W dodatku powiem ci, że tylko połowa książki opowiada o podróżach kosmicznych. Miejsce akcji drugiej jest na Ziemii. Tak więc nie masz już siana, żeby się wykręcić. 8)

pzdr wszmścw
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2005, 10:34:06 pm
Dobra, przeczytam po Dunie, Dylematach i reszcie zaleglosci...


A do tematu:


(http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/27000/27700/27789.jpg)

Na początku listopada w sprzedaży pojawi się legendarny animowany film Mamoru Oshii zatytułowany "Ghost in The Shell". Film dołączony zostanie do magazynu "Kino Domowe". Będzie to wydanie jednopłytowe, z dźwiękiem DTS, DD5.1 i polskim lektorem, a kosztować ma 19.90 zł.

Polskie wydanie filmu zbiega się w czasie z 10 rocznicą światowej premiery "Ghost in The Shell", która w Japonii odbyła się 18 listopada 1995 roku. Film Mamoru Oshii nigdy oficjalnie nie trafił do naszych kin (pokazywał go jedynie Canal+), mimo że ma świecie opinię jednego z najważniejszego animowanego przedsięwzięcia w historii kina.

Z tą opinią zgadzają się także czytelnicy Stopklatki. To właśnie ten tytuł wygrał w 2001 roku ankietę na ulubiony film naszych czytelników [więcej >>>]. "Ghost in the Shell" znalazł się też w gronie najlepszych filmów fantastycznonaukowym według czytelników Stopklatki [więcej >>>]. W zeszłym roku odbyła się premiera drugiej części tego filmu. Choć "Ghost in The Shell 2: Innocence" prezentowany był w Cannes w konkursie głównym, nigdy oficjalnie do nas nie trafił. Czy na ten tytuł też będziemy czekać 10 lat?

"Ghost in The Shell" rozgrywa się w roku 2029, gdy świat stał się globalną siecią komputerową. Wiele rzeczy się zmieniło, w tym przestępstwa, teraz najcięższymi są włamania do sieci. W celu ich zwalczania powołano specjalny zespół zwany sekcją 9. Będzie musiała się ona zmierzyć z "Władcą Marionetek" superhakerem, będącym tworem pewnego ministerstwa... Scenariusz filmu powstał na podstawie mangi stworzonej przez Masamune Shirowa. Na jej powstały też seriale anime.


Mysle ze dla paru osob przegladajacych to forum to wazna informacja dlatego wkleje tez w "filmy".
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 16, 2005, 03:39:37 am
agitator ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Październik 25, 2005, 12:10:33 pm
TU coś dla naszego szanownie modującego Terminusa:

"W mitologii rzymskiej Terminus to bóg granic państwowych i granic między prywatnymi posiadłościami. Kapliczka Terminusa znajdowała się na Kapitolu i gdy w tym miejscu budowano świątynię Jowisza, włączono ją do niej, ponieważ kapłani nie pozwolili jej zburzyć.

Ku czci Terminusa obchodzono 23 lutego święto zwane Terminaliami."

(Za Wikipedia)

I tym wesołym akcentem chciałbym się serdecznie przywitać po przerwie  ;)

Sokratoides
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 25, 2005, 12:15:01 pm
Haha
no tesknilismy ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 25, 2005, 01:44:48 pm
Witaj :)

Fajnie widzieć już prawie cały zespół w komplecie ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 25, 2005, 01:51:19 pm
Kapliczka Terminusa.....  ;D ;D dobre...


PS.
Witaj Sokratoidesie.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 25, 2005, 06:04:20 pm
Dobra, dzieci. Cieszę się że diakon Sokratoides wreszcie postawił sprawę jasno. A więc :

Pie***ie o d**e maryny się skończyło! Teraz wszyscy na kolana, i :

[size=32]ODDAWAĆ HOŁD WASZEMU 'BOGOWI GRANIC'![/size]

Jutro widzę świeże kwiatki w kapliczce!
Co to za zaniedbania? Czternaście mszy dziennie na moją część!





Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 25, 2005, 06:05:15 pm
Cytuj
rozwscieczysz Terma

;)


JESTEM CHOLERNIE ROZWŚCIECZONY !!!

(a co chodzi?)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 25, 2005, 06:40:04 pm
God save Terminus...


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Październik 25, 2005, 06:57:14 pm
Bóg granic gniewny.
Bóg granic żąda ofiary.
Wznieście więc kielichy wasze winne i polejcie wódką (bezalkoholową oczywiście)  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 25, 2005, 08:29:35 pm
Uhm no coś tu nie gra. Niby fajnie, że wszyscy składają mi ofiary, ale jakoś nie mam z tego materialnej korzyści. A zatem, jeśli jakieś trunki przetrwają obrzędy, proszę mi wysłać na poste restrante.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 25, 2005, 08:33:34 pm
Aaaaallllleeee się porobiło :)
Rozpieścicie moderatora..no..no..no

No to mamy wszyscy dodatkową okazję, do zorganizowania spotkania :)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 25, 2005, 08:41:00 pm
Kto stawia flachę i zagrychę?  ;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 25, 2005, 08:47:17 pm
No przeca wiadomo kto stawia :) Szeryf :)

Ten, co ma co świętować, nieprawdaż? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 25, 2005, 11:35:14 pm
Hm o kim mówicie? Może do niego napiszę i się przymilę żeby też mię coś postawił :]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 27, 2005, 12:05:05 pm
Swiat sie zmienia (http://wiadomosci.onet.pl/1256223,2678,kioskart.html)

Coraz ważniejszym źródłem energii w Kraju Środka są elektrownie zasilane węglem. Ilość emitowanych tam gazów cieplarnianych może wkrótce być większa niż w USA, a Chiny staną się głównym sprawcą efektu cieplarnianego i destabilizacji klimatu. Jeśli emisja dwutlenku węgla nie zostanie ograniczona, w ciągu 20 lat przewyższy wszelkie światowe limity.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nieostre_foto w Październik 27, 2005, 04:21:24 pm
Uwaga ostrzegam forumowiczów znajomych że gg zaczynające sie od numeru 4411 którego używałem milion miesięcy temu zostało przejete i teraz jakis człowiek się pode mnie podszywa. Nie klikajcie z nim proszę przynajmniej o sprawach o których my klikaliśmy. Panie panowie przepraszam za to.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nieostrefoto w Październik 27, 2005, 04:46:10 pm
Czy zdarzyło się Wam kiedyś na tym forum, żeby ktoś zmienił Wam hasło ? Właśnie zniknęło hasło mojego poprzedniego nicka :( teraz jestem nieostrefoto bez _ :))
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 28, 2005, 12:32:50 am
NIe nie zdarzyło się. Ale nikt tu za Ciebie jak narazie postów nie pisze.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Październik 28, 2005, 11:03:38 am
Zdażyło się... i to nie tylko na forach :-/ (ale na szczęście nie tutaj ;) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 28, 2005, 12:04:17 pm
Cytuj
Czy zdarzyło się Wam kiedyś na tym forum

Cytuj
Zdażyło się... [...] (ale na szczęście nie tutaj ;) )

;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 28, 2005, 12:30:25 pm
 ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Październik 28, 2005, 01:41:15 pm
 :o
<hahaha>
Już mi całkiem odbija  ;D
____
A mówiłam: zabierz mi tą płytę... I co? Odwaliło mi kompletnie  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Październik 28, 2005, 11:12:31 pm
Znalazłam przy czyszczeniu dysku:
(http://img466.imageshack.us/img466/9721/trurl4sj.th.jpg) (http://img466.imageshack.us/my.php?image=trurl4sj.jpg)
chyba będę częściej robić porządki w komputerze  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 29, 2005, 02:06:33 am
NO, Aga, to był twój najlepszy post na tym forum !

Skąd masz ten obrazek? Kto to narysował?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Październik 29, 2005, 12:16:00 pm
to zdjęcie było gdzieś w internecie... poszukam w ulubionych, było tego więcej  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Październik 29, 2005, 12:22:25 pm
Mam!
http://www.pilichowskiragno.netlin.pl/ilustracje7/index.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Październik 29, 2005, 05:28:41 pm
Świetne!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Luca w Październik 29, 2005, 06:57:05 pm
     Jutro (30.X.2005, niedziela) o godzinie 12 na Targach Książki w Krakowie pojawi się pan Stanisław Lem. Zajście opisane jest jedynie jako "Spotkanie ze Stanisławem Lemem", więc nic specjalnie ciekawego nie da się powiedzieć. Dziwi mnie jedynie, że tak ciężko dotrzeć do tej informacji, zwłaszcza na forum zagnieżdżonym na oficjalnej stronie Mistrza...

http://www.ksiazka.krakow.pl/


--
edit: Nie ma żadnego imperatywu. (31.X.05 by Terminus)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Październik 29, 2005, 08:19:06 pm
W Krakowie? W Lublinie, proszem państwa, w Lublinie, to by było coś! Muszem sobie zainstalować jakichś znajomków w Krakowie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Listopad 28, 2005, 03:03:49 pm
Ciekawy artykuł o Chinach i restrykcjach nałożonych na Internet w tym kraju.

http://wiadomosci.onet.pl/1290830,720,kioskart.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: lanka w Listopad 29, 2005, 09:43:33 am
Hej Deckard! Istotnie ciekawe - ale nie mniej bulwersujące wypowiedzi na forum w wątku "A u nas".
Jeśli to prawda (UJ) chyba źle się dzieje, bo niezależnie od oceny można poznawać wszystkie poglądy, zwłaszcza naukowcy powinni, hm...
Abstrahując od racji i argumentacji -  jaka różnica poziomów(w porównaniu) na korzyść  Forum Solaris, gdzie dyskusja rozżarza emocje do bieli a nie ma obelg!
Żegnam z prawdziwym żalem.
lanka
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Listopad 29, 2005, 09:56:41 am
Możesz jaśniej?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: lanka w Listopad 29, 2005, 10:54:18 am
Och, nie niszcz mnie tak okrutnie!
O tym co w Chinach już wcześniej Socrates sygnalizował, ale  dzięki Twej informacji mam w miarę wyczerpujące wiadomości.
Ponoć na UJ pracownicy naukowi nie mogą wchodzić na  niektóre strony - sam przeczytaj (pod artykułem) jesli cię nie zbrzydzi styl dysputy.
Wiecej nie dodam, bo ponoć nie wypada na tym forum żadnych laurek...
Naprawdę pora kończyć. Pozdrawiam.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Listopad 29, 2005, 10:59:48 am
Czym Cię tak uraził lanka, że piszesz do mnie takim tonem?

PS.
Rzeczywiście zamieściłem to tutaj z powodu Socratesa. Wynika to z mojej niedawnej dyskusji przez ICQ z ludźmi z Chin, którzy zaprzeczają jakiejkolwiek cenzurze. Swobodnie dyskutowaliśmy o ustroju komunistycznym.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: lanka w Listopad 29, 2005, 03:22:21 pm
Deckard - jakim tonem, na Jowisza!!!!! Czy nie mogę troszeńkę pożartować licząc na Twoje poczucie humoru???
Przysięgam, nie jestem urażona, a jeśli  Ty nie daj Boże czujesz się dotknięty - przepraszam, mam taki głupi sposób pisania, nie wiem co wypada a co nie - na forum!
Kurczę, znów będę musiała zasięgać języka u chichoczących ze mnie (ad KOMPUTER) znawców przedmiotu, a oni - naturalnie zechcą to wyjasniać zamiast powtórki z gramatyki!
No, widzisz, znów chciałam napisać, że to przez Ciebie padnie któryś na maturze, i znów źle mnie byś zrozumiał, a ja naprawdę jestem pod wrażeniem POZYTYWNYM - Jak wrócę z wojaży, to na zgodę prześlę Ci jakieś dzieło Lema (mam prawie wszystkie w kilku egzemplarzach), co?
pzdr (Ha!) lanka.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Listopad 29, 2005, 03:38:27 pm
lanka

Sugeruję, żebyś sobie przeczytała co napisałaś we wcześniejszych postach (oraz tym powyżej) i odniosła to jeszcze raz do poczucia humoru, którego widocznie mi brak. :-/

Żegnam z prawdziwym żalem,
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 01, 2005, 02:35:27 am
[size=16]>>Lanka, Deckard>>

Ja już wymiękam przy tej waszej dyskusji. O czym wy w ogóle rozmawiacie?
[/size]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Grudzień 01, 2005, 09:09:29 am
Nie wiem Term, bo ja się już dawno zgubiłem...  ;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Grudzień 04, 2005, 11:04:45 pm
www.earth.google.com
bardzo ciekawy program ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Grudzień 07, 2005, 08:58:41 am
Taaaaaaa...zawsze chciałam zobaczyć swój blok z góry ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 13, 2005, 03:00:17 am
W earth.com z góry zobaczysz tylko Pałac Kultury :)
(I tak można go poznać tylko po cieniu). Bloki na Śląsku mają poniżej piksela przekątnej :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: sil w Grudzień 22, 2005, 11:37:47 pm
W najnowszym numerze tygodnika "Przegląd" znajduje się wywiad ze Stanisławem Lemem.

zachęcam, pozdrawiam, sil
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Grudzień 23, 2005, 01:42:46 am
Nie jestem pewien czy można tu dawac linki, ale myślę że w takiej sprawie nikt nie zaprotestuje:
http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=133
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Grudzień 23, 2005, 02:37:34 pm
Mocny tekst !
Komentarze pod spodem również.

pzdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 23, 2005, 03:53:36 pm
komentarzy nie czytałem, tekst dobry.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Grudzień 25, 2005, 10:10:57 pm
Czy ja wiem? Większość wniosków w tej rozmowie zawartych sformułować mógłby w zasadzie każdy, niekoniecznie od razu bardzo bystry, obserwator obecnych wydarzeń. Mam zresztą co do tego wywiadu ambiwalentne odczucia - z jednej strony zgadzam się z niejedną "lemową" oceną tyczącą się naszej rzeczywistości społeczno-politycznej, z drugiej jednak wydaje mi się, że ma tam miejsce jakieś niedopasowanie, gdy ktoś taki wypowiada się na tematy bieżące, stosunkowo mało istotne wobec kwestii, jakie zwykł poruszać w swoich książkach.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 27, 2005, 02:34:05 am
Cóż rozumiem złożoność Twoich odczuć, ale to przeca nie wina Lema, że go oto właśnie pytano, prawdaż.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Grudzień 27, 2005, 09:24:05 pm
Cóż za ironia z tą "złożonością"!

I oczywiście prawdaż, prawdaż, nie wina Lema, zresztą takie stwierdzenie nie padło. Niemniej jednak obszar zagadnień wydaje mi się podobny do tego, co Lem zwykł poruszać (być może porusza nadal) w krótkich komentarzach pisywanych do... Przekroju? Przeglądu? w każdym razie chyba któregoś z tych tygodników. Swego czasu natrafiłem kilkakrotnie na nie i z ciekawości rzecz jasna przeczytałem - a wrażenia miałem podobne...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 28, 2005, 02:25:10 am
Hm do Tygodnika Powszechnego też pisuje, także poruszając sytuację na świecie i rózne perspektywy ludzkości.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Grudzień 28, 2005, 10:54:58 pm
Rzecz wszakże nie w tym gdzie pisuje, lecz o czym. Poza tym, zdaje się, że dyskusja związana ze wskazanym wywiadem w innym miejscu poczęła się toczyć.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 29, 2005, 01:03:20 am
Ależ mnie wcale nie obchodzi gdzie Lem pisze, może sobie pisać na murach. Miałem na myśli że w Tygodniku publikuje felietony także o obserwatorsko-komentatorskim charakterze, i tyle.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 03, 2006, 09:56:55 pm
http://www.wyslijwiadomosc.pl - Wyślij swoją wiadomość w kosmos radioteleskopem. Szkoda tylko że w ASCII zapewne  ;)

pzdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 03, 2006, 11:15:49 pm
Cytuj
http://www.wyslijwiadomosc.pl - Wyślij swoją wiadomość w kosmos radioteleskopem. Szkoda tylko że w ASCII zapewne  ;)

pzdr



I co to niby jest? Jakaś reklama Żywca?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 04, 2006, 12:41:15 am
Żywiec jest widocznie sponsorem. MHz-e wysyłane w kosmos też kosztują.  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 04, 2006, 03:32:11 am
Znaczy nie, no ok rozumiem, tylkoe że uhm... ten tego, mię ta strona wyświetla tylko napis "wyślij wiadomość w kosmos'', a w nazwie okienka pojawia się hasło reklamowe Żywca, i to wszystko. Nawet na chwile uruchomiłem Internet Explodera żeby zobaczyć czy to nie wina mojego FF, ale tam to samo ::)

Stąd mój brak zrozumienia sprawy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 04, 2006, 09:35:00 am
Poczekaj az sie wczyta (pasek jest na dole ;) ) (wcale nie mowie ze warto!)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 04, 2006, 01:38:42 pm
Nie widziałem żadnego paska, ale ok, spróbuję jeszcze..
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 04, 2006, 01:42:09 pm
Przeczytałem. E, kiszka. Co oni Głosu Pana nie czytali?
Kto im zrozumie ten list (tym bardziej, że na końcu każdego zdania będzie dopisek ,,Jednym słowem Żywiec").

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Styczeń 04, 2006, 06:26:00 pm
Cytuj
Poczekaj az sie wczyta (pasek jest na dole ;) )


No, to se z tym paskiem "sprytnie" wykombinowali... może w obawie o przeciążenie serwera  ::)

Cytuj
Przeczytałem. E, kiszka. Co oni Głosu Pana nie czytali?


Może i kiszka, ale nie ulega wątpliwości, że kampania reklamowa Żywca jest dość szeroko zakrojona  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 05, 2006, 01:28:41 am
Szeroko, heh. Niedługo przylecą ekipy z NGC352 żądając miliarda baryłek tego stuffu, zobaczymy co wtedy poczną szeryfowie żywieckich browarów. Uciekną w góry... :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 16, 2006, 04:15:59 pm
Rusza pierwsza misja na Plutona (http://wiadomosci.onet.pl/1230447,16,item.html)

We wtorek, o godzinie 19.24 czasu polskiego z przylądka Cape Canaveral na Florydzie wystartuje sonda New Horizons. Będzie to pierwsza misja na planetę Pluton, a także najszybsza sonda w historii badań kosmosu.

Tu materialy ze strony NASA (http://www.nasa.gov/mission_pages/newhorizons/main/index.html)

Znalazlbym sobie taka animacje w ktorej widac tor lotu i wykorzystanie grawitacyjne planet bo zawsze mnie to bawi ;) Jest jeden filmik ale dlugi i nie chcialo mi sie calego ogladac wiec nie wiem czy tam bylo...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 16, 2006, 08:22:40 pm
Heh, będzie miała na pokładzie cd z między innymi moim nazwiskiem ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Styczeń 16, 2006, 09:38:39 pm
A czytaliście może o tym:
http://stardust.jpl.nasa.gov/home/index.html
Myślę, że z czysto naukowego punktu widzenia to jest o wiele ciekawsze.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 17, 2006, 01:58:29 am
Niż zbadanie Plutka? No nie wiem, kłóciłbym się ::)
Ale niewątpliwie Stardust jest wspaniałym pomysłem i dobrze, że się udał.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Styczeń 17, 2006, 03:52:32 am
Cytuj
Heh, będzie miała na pokładzie cd z między innymi moim nazwiskiem ::)


I z moim też :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 17, 2006, 09:31:56 am
Nie no fajnie ze sie stardust udal. Zobaczymy co tam znajda.

Mi sie najbardziej podobaja zawsze w telewizji relacje. Staraja sie przekonac ludzi ze to bylo potrzebne wiec mowia, ze jest hipoteza ze komety roznosza po kosmosie zycie i ze moze znajda tam zalazki zycia w tym pyle. Eh... ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Styczeń 17, 2006, 12:12:16 pm
Cytuj
Niż zbadanie Plutka? No nie wiem, kłóciłbym się ::)


Ja mimo wszysko walałbym, żeby się bez kłótni obeszło. Po prostu spodobała mi się idea programu Stardust i chciałem to odpowiednio zaakcentować.  ;) Jakkolwiek sądzę, że rozsądniej byłoby się skupić na badaniu jakichś bardziej osobliwych obiektów, jak Io, Tytan czy Europa, bo na Plutonie według wszelkich dostępnych danych właściwie nic się nie dzieje. A może sonda New horizons udowodni, że jest inaczej? No, to by dopiero było ciekawe.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 17, 2006, 02:06:05 pm
Wiesz, w obecnych czasach lot bezzałogowy można zorganizować wszędzie, nie wydaje mi się żeby fakt iż wysyła się coś na Plutona (notabene po tej planetce rzeczywiście nie można się wiele spodziewać) miał oznaczaś absolutne zamknięcie drogi dla programów na inne ciała.

Niedawno czytałem w jednym komentarzu we wprost, że ktoś oszacował, iż Amerykanie zamiast lecieć na Marsa (300mld dolarów) mogliby za tę samą cenę zorganizować nawet do stu misji bezzałogowych. Nieprawdaż: to jest dopiero błąd w przydziale priorytetów. Toż o Marsie wiadomo  więcej niż o Księżycu już teraz ::)

Jesli chodzi o księżyce Jowisza to istotnie są bardzo interesujące, szczególnie Io, także bardzo dużo spodziewam się po okolicach Saturna, czyli głównie Tytanie. Dzięki Bogu ESA ma Tytana na talerzu, szkoda że nie mają tyle środków co NASA.

Notabene słyszałem że na Księżyc wybierają się, poza jankesami, także Indyjczycy, Chińczycy i cholera wie kto jeszcze.

Może kupię sobie jakiś kawałek Księżyca, zanim zrobi się tłok.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 17, 2006, 02:45:53 pm
Jak dla mnie to powinno sie najpierw jakies normalne metody poruszania sie wynalezc. No ale o tym juz rozmawialismy ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 17, 2006, 02:45:56 pm
Cytuj
Wiesz, w obecnych czasach lot bezzałogowy można zorganizować wszędzie, nie wydaje mi się żeby fakt iż wysyła się coś na Plutona (notabene po tej planetce rzeczywiście nie można się wiele spodziewać) miał oznaczaś absolutne zamknięcie drogi dla programów na inne ciała.  


Oj polemizowałbym - Pluton jako jedyna planeta (można się kłócić o to określenie, ale niech już tak zostanie) jest prawdopodobnie pochodzenia pozaukładowego (orbita pod znacznym kątem do ekliptyki). Milcząco przyjmuje się nasz układ za średnią statystyczną innych układów planetarnych, dlatego myślę, że przydałoby się sprawdzić jak naprawdę może być u "sąsiadów".  ;)

pzdr
EDIT: Dzi mógłbyś zapodać linka do tego filmiku z zakrzywianym przez planety torem lotu tej sondy? Bo szukam i szukam i nic...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 17, 2006, 04:20:11 pm
A ja tam popieram misje załogowe. Jest w nich coś więcej niż czyste badanie przestrzeni. Coś chyba bardzo nam potrzebnego. Z satelitami to trochę jak z podróżowaniem palcem po mapie :) Niby można się wszystkiego dowiedzieć z opisów w przewodnikach ale to nie to samo jak się tam uda samemu (no tutaj też niby udają się inni, ale i tak więcej w tym czegoś z nas niż w przypadku automatów). Zgadzam się jednak, że NASA strasznie trwoni kasę i na pewno udałoby się taką wyprawę zrobić dużo taniej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Styczeń 17, 2006, 04:27:41 pm
NASA nie trwoni pieniędzy....
Są pewne amrykańskie organizacje, które w znacznie większym stopniu możnaby obarczyć takim osądem... no ale to już zupełnie inna historia.

Ważne jest tylko to, że nie wolno nam nigdy zaprzestać eksploracji kosmosu (w jakikolwiek sposób).

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 17, 2006, 05:07:26 pm
Cytuj
EDIT: Dzi mógłbyś zapodać linka do tego filmiku z zakrzywianym przez planety torem lotu tej sondy? Bo szukam i szukam i nic...
No wlasnie nie moglem znalezc. Zapewne jest w jednym z tych 40sto minutowych na ten temat jakas 5cio sekundowa wstawka ale nie ogladalem calych :)

Mam na dysku (chyba jeszcze) taka animacje z rozpedzania voyagera bodajze, zapodam na yousendit.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 17, 2006, 08:17:29 pm
OK, wrzucilem trzy filmiki ktore mam. W cassinim jest fajnie pokazane grawitacyjne przyspieszanie.


Cassini (http://s10.yousendit.com/d.aspx?id=1LWGAUJFXUO8M0X17CJCKV1S9J)
Voyager (http://s12.yousendit.com/d.aspx?id=2VX4APICGFWEL2HCNA9WCH0SOV)
Mars (http://s12.yousendit.com/d.aspx?id=0KG447ND59L1S0US2N5ZD956WD)

To sa exeki ale chyba poprostu jakies flash executable. Zgodnie z moja wiedza nie ma w nich wirusow...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 18, 2006, 01:09:08 am
No i fajnie się ogląda. Aż się człowiek cieszy na współpracę z CBK ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 18, 2006, 01:40:03 am
Dzięki - fajne te filmiki !

pzdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 19, 2006, 02:08:27 am
W ogóle to one chyba pochodzą z JPL a więc są do ściągniecia na stronach NASA może? Może mają tam więcej... takich prezentacyjek...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 19, 2006, 10:40:46 am
Co to JPL? One napewno sa z NASA ale nie wiem jak tam ich szukac a chetnie obejrzal bym i inne. Ja znalazlem na jakims P2P, mial typ katalog "space junk" to sciagnalem caly ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Styczeń 19, 2006, 11:47:43 am
JPL to Jet Propulsion Laboratory.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 20, 2006, 02:19:02 pm
Artykulik o Waszej religii (http://wiadomosci.onet.pl/1307669,242,kioskart.html)


Uznanie, awans i pieniądze zależą od periodyków naukowych &#8211; pod taką presją żyje około 5 milionów badaczy na świecie. Jeśli nie ogłoszą wyników prac w fachowych czasopismach, nie dowiedzą się o nich ani koledzy po fachu, ani tym bardziej szeroka publiczność. Tymczasem wydawcy nie zawsze mogą ustrzec się przed fałszywymi rewelacjami.

Kombinowanie w tej dziedzinie nie jest czymś wyjątkowym &#8211; anonimowa ankieta skierowana do trzech tysięcy naukowców z amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia pokazała, że jedna trzecia badaczy przyjęła postawę daleką od zawodowych i etycznych powinności naukowca. Zaledwie 0,3 proc. ankietowanych przyznało, że sfałszowało dane, a 6 proc., że nie dołączyło wyników, które kwestionowały opisywane obserwacje!

Tak na marginesie to pomagam wlasnie robic laborki z fizyki... Wiem jak wyglada "doswiadczalne dowodzenie twierdzen" ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 26, 2006, 09:58:23 am
Polscy astronomowie odkryli odległą, podobną do Ziemi planetę! (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3131417.html)

Lodowo-skalna planeta o temperaturze -220 st. C krąży wokół swojej gwiazdy prawie w samym centrum Galaktyki. Jest mała - ma masę zaledwie 5,5 razy większą od masy Ziemi.
Hehe.

Ale warto przeczytac. :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 26, 2006, 11:49:05 am
Cytuj
Artykulik o Waszej religii (http://wiadomosci.onet.pl/1307669,242,kioskart.html)


Przegiąłeś.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 26, 2006, 12:18:58 pm
Pisze to n-ty raz a dopiero teraz przegialem? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Styczeń 26, 2006, 09:49:40 pm
Cytuj
Jest mała - ma masę zaledwie 5,5 razy większą od masy Ziemi

Co oni z tą małą. To jak myśleć o Ziemi? Pryszcz!!!
Chcą nas wpędzić w kompleksy?!
W końcu jesteśmy największą niegazową planetą w naszym układzie :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 26, 2006, 11:48:08 pm
Cytuj
Pisze to n-ty raz a dopiero teraz przegialem? ;)



Widocznie w poprzednich n-1 razach nie ująłeś tego tak bezczelnie ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 26, 2006, 11:57:15 pm
Zwróćcie uwagę, że Polacy cieszą się jak dzieci, że znaleźli planetę, zaś w tym samym czasie BBC pisze, że tę samą planetę znalazł ,,Międzynarodowy zespół'' i smarują coś jakichś naukowcach z US ale nie ma ANI SłOWA  o Polsce.
Dowód tutaj:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4647142.stm
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 27, 2006, 09:28:27 am
fokers!  >:(

albo jedni albo drudzy...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Styczeń 30, 2006, 11:01:45 pm
Warszawiacy mogą się wybrać w czwartek na to spotkanie:
http://www.esensja.pl/ksiazka/wiesci/tekst.html?id=2910
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 31, 2006, 11:08:28 am
Japonia ;) (http://moto.onet.pl/1308461,2217,artykul.html[/url)

W 2025 roku podwoić się ma liczba osób po 65. roku życia. Japonia jest "najstarszym" krajem świata, tu już 20 proc. ludności przekroczyło 65 lat. (...) I dlatego Toyota, zdobywająca pozycję światowego lidera rynku samochodowego, pracuje nad TAO-Light II, pojazdem, który ma być odpowiedzią na problem mobilności seniorów. Pojazd ten, wymyślony przez Aisin Seiki, to coś w rodzaju futurystycznego fotela na kółkach stworzonego z części samochodowych. TAO-Light II osiąga prędkość sześć kilometrów na godzinę.

Lustrzane neurony - komórki, które czytają w myślach (http://portalwiedzy.onet.pl/0,11123,1307373,czasopisma.html)

Jeśli jednak rezultaty opublikowane w 1996 roku tylko zaskoczyły większość naukowców, to ostatnie badania wprawiły ich w osłupienie. Okazało się, że u ludzi neurony lustrzane są znacznie sprytniejsze, bardziej elastyczne i zaawansowane ewolucyjnie niż jakiekolwiek ze znalezionych u małp, co zdaniem naukowców odzwierciedla ewolucję wyrafinowanych zdolności społecznych człowieka.

ten drugi jakis dziwny... nie wiadomo czy pisza o rzeczach oczywistych i czy ich oczywistosc wynika posrednio z ogolnego spojrzenia na mozg czy moze ich nieoczywistosc to wlasnie cos co powoduje ze wlasciwosci te nie sa spowodowane tym ogolnym spojrzeniem na mogz lecz wlasnie czyms jakims specjalnym odkrytym jednak nie zaznaczonym wyraznie w artykule...

nie umiem wytlumaczyc, dziwny...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 31, 2006, 06:53:34 pm
Dzisiaj wpadł mi w łapy 'Przegląd' i była tam maleńki tekst Lema, z 25 stycznia br., w którym opisał, jak wydarzenia związane z wielorybem butlonosym, który kilka dni temu wpłynął do Tamizy, odwróciły jego (Lema) uwagę od politycznego bałaganu w Polsce. Był to krótki, humorystyczny i uszczypliwy tekst.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Styczeń 31, 2006, 09:13:13 pm
Cytuj
Warszawiacy mogą się wybrać w czwartek na to spotkanie:
http://www.esensja.pl/ksiazka/wiesci/tekst.html?id=2910


O! Może się przejdę. Książkę już mam i zacząłem czytać (zdam relację jak skończę)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 04, 2006, 11:57:27 am
Właśnie przeczytałam, że w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki od 27 lutego będzie można obejrzeć wystawę pt."Odkrywanie czasu."
Zapowiada się bardzo ciekawie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 05, 2006, 03:44:04 am
Pałac Karesów i Namiętności to sam w sobie jest ciekawy eksponat ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 06, 2006, 10:17:11 am
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1299647,242,1,1,kioskart.html

Może dzi znajdzie coś dla siebie ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 06, 2006, 10:57:13 am
Najbardziej podoba mi sie to zdanie:
Najlepsze auta utknęły bowiem bezradnie na środku pustyni po przejechaniu 60 km, a większość nie opuściła nawet linii mety.  ;D

Napewno kiedys bedzie tak, ze dzieci beda sie dziwily ze kiedys ludzie samodzielnie prowadzili samochody.
- I nie bylo wypadkow?! - Byly - I co, gineli w nich ludzie?!
Moze beda to nawet juz nasze dzieci ;)

Artykul bardzo fajny.

Ja jako programista bardzo lubie takie momenty, gdy oprogramowanie ktore robimy zachowuje sie w sposob nieprzewidziany ale poprawny. Tj. gdy jest tak skomplikowane ze nie ogarnia jego dzialania jeden czlowiek (a tak jest zawsze) i zadzialaja mechanizmy obronne na bledny np. albo samemu cos zrobi sie blednie (np test) i od urzadzenia "dowiaduje sie" ze zrobilo sie to zle. Albo gdy sie je katuje testami a ono sie nie daje ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 06, 2006, 01:00:53 pm
Ehh, no samochody z kierowcami to chyba zupełnie nie znikną. Zbyt wielka frajda z prowadzenia, przynajmniej dla niektórych, aby tak się miało stać. Najwyżej będą pełniły rolę czegoś w rodzaju jachtów żaglowych na morzach. Mało praktyczne, ale o ile fajniejsze od podróży promem :)

Najbardziej zaintrygował mnie jednak pierwszy akapit tego artykułu. Myślę, że takie gadanie z samochodem może być bardzo irytujace. Oto jak ja widzę jego komunikaty:
- Nie zapiąłeś pasów! Nadal nie zapiąłeś pasów!!
- Przekraczasz dozwoloną prędkość. Redukuję! (najlepiej jakby się odezwał tak podczas wyprzedzania tira ;D )
- Odległość od następnego samochodu zbyt mała (w korkach bedzie o tym mówił bez przerwy).

Osobiście, wspominając "pomocny" Spinacz z Worda :P , jestem zwolennikiem bardzo ograniczonej wymiany zdań z komputerem. Najlepiej żeby nie pytany nie odzywał się :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 06, 2006, 01:11:54 pm
Cytuj
Ehh, no samochody z kierowcami to chyba zupełnie nie znikną. Zbyt wielka frajda z prowadzenia, przynajmniej dla niektórych, aby tak się miało stać.
Ale nie bedzie mozna nimi jezdzic po drogach. Nie beda srodkiem transportu tylko rozrywka.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 06, 2006, 01:12:24 pm
Została zidentyfikowana pierwsza planetoida, która ma "wrogie zamiary" wobec Ziemi.
Nazwano ją Apophis i obliczona, że 13 kwietnia 2029 roku przeleci ona w odległości 37 tys. km od Ziemi. Grawitacja naszej planety zakłóci jej orbitę i 13 kwietnia 2036 roku wielce prawdopodobne stanie się zderzenie Apophis z Ziemią. Planetoida ma tylko 320 m wilkości, ale jak trafi na jakies miasto, to je unicestwi ;D

Naukowcy mają jeszcze trochę czasu aby "zmienić jej plany"  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 06, 2006, 01:13:53 pm
Cytuj
Ale nie bedzie mozna nimi jezdzic po drogach. Nie beda srodkiem transportu tylko rozrywka.


A co to za rozrywka? 8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 06, 2006, 01:30:17 pm
Cytuj
Ale nie bedzie mozna nimi jezdzic po drogach. Nie beda srodkiem transportu tylko rozrywka.


Chyba masz wysoką gorączkę.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 06, 2006, 01:48:59 pm
Cytuj

A co to za rozrywka? 8)
<spoglada na swoje 300 konne Audi S8>

(oczyma wyobrazni ;) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 06, 2006, 02:11:21 pm
Rach, skąd ten kosmiczny news?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 06, 2006, 02:21:15 pm
mi sie to najbardziej podoba:
Cytuj
ale jak trafi na jakies miasto, to je unicestwi ;D

to jest zlepek tresci z niespodziewanym emotkiem ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 06, 2006, 02:42:33 pm
Biorąc pod uwagę ilość różnego rodzaju rajdów samochodowych oraz wyścigów to całkiem niezła ta rozrywka  ;D Zresztą co ja tu o samochodach, jak żywym przykładem są wcześniej wspomniane jachty. Może i nie praktyczne, ale przyjemnie jak cię tak potelepie, wymoczy, nie da pospać i ostro zawieje :D Człowiek mnóstwo czasu poświęca rzeczom z których nie ma za wiele pożytku.

Hmm, jeśli z tą asteroidą to prawda to w 2036 nieruchomości na pewnym obszarze moga nieźle stanieć ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Luty 06, 2006, 03:05:50 pm
Cytuj
Została zidentyfikowana pierwsza planetoida, która ma "wrogie zamiary" wobec Ziemi.
Nazwano ją Apophis

To jest planetoida, która "postawiła na bacznośc" całe NASA tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Wg pierwszych obliczeń miała ona bowiem nie przelecieć obok Ziemi ale w nią trafić :)
Ogłoszono wtedy żółty alarm (najpoważniejszy w historii NASA) który odwołano dopiero po świętach.
A tak apropos tej planetoidy: gdy będzie przelatywała w pobliżu Ziemi w 29 roku to ma byc widoczna nawet gołym okiem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 06, 2006, 03:31:55 pm
Ue, myslalem ze cos nowego...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 06, 2006, 07:41:50 pm
Cytuj
Rach, skąd ten kosmiczny news?


Te wieści kosmiczne przytoczyłam za artykułem z lutowego numeru "Wiedza i Życie".

Tak na marginesie, to dość ciekawy  jest ten numer właśnie :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 08, 2006, 02:55:33 am
Cytuj
Ue, myslalem ze cos nowego...



Dzi wyślij jakąś swoją fotkę w formacie paszportowym do PWN to cię dołączą do następnego wydania ,,Słownika Języka Polskiego'' po hasłem 'malkontent' ::)

... a ja się dziś dowiedziałem, a propo sporu o planety czas jakiś temu, że UB313, planeta za Plutonem odkryta w pasie Kuipiera, ma promień większy od Plutona! (i to niemało). Heh, bedzie zabawa.
http://gallery.astronet.pl/images/06869.gif
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 08, 2006, 09:34:15 am
Haha no widzisz, ta informacja mi sie spodobala ;)

(Ale zdjecie wyslalem ;) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 13, 2006, 05:42:53 pm
Na początek tygodnia ;)
ftp://http://portalwiedzy.onet.pl/4868,1570,1310926,czasopisma.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 13, 2006, 07:26:28 pm
Wow ale fachowe! Swietny wywiad!

strzele dwa ulubione cytaty:

- Człowiek, odkrywając prawdę przez małe "p", poznaje świat, a w nim siebie jako istotę jedyną w swoim rodzaju. Tym samym zbliża się do prawdy przez duże "P". Nauka to odkrywanie tej prawdy cząstkowej przez małe "p".

Powiedział Pan, że filozofia nauki motywuje. Czy to jest powód, żeby w politechnikach wykładać filozofię? Mam wrażenie, że mówienie o humanizacji studiów inżynierskich pozostaje w sferze pomysłu, a może nawet fikcji.

- Obecność przedmiotu humanistycznego nie jest mile widziana na studiach inżynierskich. Źle kojarzy się z programem z przeszłości, gdy była tam filozofia marksistowska i ekonomia polityczna. Nie bez przyczyny jednak wśród rygorozów doktorskich w politechnice jest egzamin z filozofii. Na poziomie doktoranckim to jest potrzebne. Wskazówki, które dają nam filozofowie, są dla nas bardzo przydatne. Gdy czytamy coś, co zaczyna rezonować z naszą intuicją, czujemy motywację, podporę dla własnych pomysłów.


Ale jest nie tylko o filozofii, nawet Goedel sie zalapal ;) Polecam tez.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Michal_Sapka w Luty 13, 2006, 08:10:16 pm
Ja na pierwszym roku (AiR na MT) mialem filozofie. Super sprawa.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Luty 14, 2006, 10:57:28 pm
Co to za afera z tymi nowymi wątkami?

Czy te dziwne wątki były rzeczywiście, czy mi tu jakiś wirus namieszał (bo już ich nie ma).
Czy może mam pomroczność jasną?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Michal_Sapka w Luty 14, 2006, 11:53:11 pm
ktos zrobil atak botem na forum
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Luty 15, 2006, 02:47:32 am
I znowu to jest  :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 15, 2006, 03:47:18 am
Hehe one same nie znikają, to ja je wyrzucam tylko że ciągle są nowe.

Nie mogę administrować, gdybym mógł to ustawiłbym że do pisania potrzeba rejestracji ale nie mam takiej możłiwości.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Michal_Sapka w Luty 15, 2006, 12:40:17 pm
Uroki oficjalnych for slynnych osob. Smiesznie wygladalo forum Paschalskiej po Czikuczikuczikulotce ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 15, 2006, 01:05:26 pm
Term strzelisz PMa do Skrzata bo On moze nawet nie wiedziec ze takie cos sie dzieje conie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 15, 2006, 01:30:43 pm
Cytuj
Term strzelisz PMa do Skrzata bo On moze nawet nie wiedziec ze takie cos sie dzieje conie?


Stary, Ty nic nie wiesz? Przecież od pół roku Skrzat nie odpowiada ani ma maile ani na pm-y. Nie wiem czy facet jeszcze ma coś wspólnego z tym miejscem.

Tak samo słałem już pm-y i maile do tzw. administratora tego forum (usera który je stworzył)  i dostałem odrzuty. Nie wiem już na jaki adres pisać. Może zacznę pisać na adres Lema ?!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 15, 2006, 02:12:15 pm
Chyba zostawili nas samych...
Ale przecież radzimy sobie dobrze.
(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/love28.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 15, 2006, 03:31:16 pm
Zdaje się, że jesteśmy jak stary statek w środku sztormu pozostawiony bez sternika (http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/woot.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 15, 2006, 03:42:01 pm
Cytuj

Stary, Ty nic nie wiesz? Przecież od pół roku Skrzat nie odpowiada ani ma maile ani na pm-y. Nie wiem czy facet jeszcze ma coś wspólnego z tym miejscem.

Tak samo słałem już pm-y i maile do tzw. administratora tego forum (usera który je stworzył)  i dostałem odrzuty. Nie wiem już na jaki adres pisać. Może zacznę pisać na adres Lema ?!
Ou.....


Poczulem sie jak na tym wielopokoleniowym statku kosmicznym... Taki odciety...


Chyba powinnismy zaczac sie rozmnazac...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Michal_Sapka w Luty 15, 2006, 03:45:18 pm
A ja sie czuje dziwnie, bo nie wiem o co chodzi
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Luty 15, 2006, 06:09:05 pm
Cytuj
Chyba powinnismy zaczac sie rozmnazac...


W takim razie Dzi wejdź do tego spamowego topicu - masz tam adresy sklepów z viagrą.  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Luty 15, 2006, 07:43:37 pm
O! To mnie zainteresowało. Coś dla mnie ;)

A co do tego porzucenia tego form: może zaczniemy wypisywac herezje antylemowskie, to ktoś mu doniesie :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Michal_Sapka w Luty 15, 2006, 08:09:18 pm
Lem byla kobieta!!!!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 15, 2006, 08:45:58 pm
Cytuj

W takim razie Dzi wejdź do tego spamowego topicu - masz tam adresy sklepów z viagrą.  ;D
Przy forumowych dziewczetach viagra nie jest potrzebna nty ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Luty 16, 2006, 02:10:33 am
Cytuj
Lem byla kobieta!!!!

To akurat jest prawda.
;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 16, 2006, 03:07:22 am
Cytuj
To akurat jest prawda.
 ;D


To życzymy Pani Stanisławie 150 lat!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 16, 2006, 07:45:36 am
Tak sobie myślę, że skoro wyższe władze nas opuściły, to i tak chyba powinniśmy się cieszyć, że zostawili to forum przy życiu. Kto wie, może będziemy się musieli kiedyś ewakuować ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 16, 2006, 12:04:50 pm
Taki wariant jest brany pod uwagę, nie ma problemu ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Luty 16, 2006, 02:03:58 pm
Niech mnie suriekcja, takiego czegoś, o ile dobrze pamiętam, jeszcze nie było: http://astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1019 Trochę dokładniej o tym na oficjalnej stronie NRAO: http://www.nrao.edu/ Widać nie taki ten Wszechswiat prosty, jak się nam wydaje.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 16, 2006, 02:44:07 pm
Są na świecie, a raczej Wszechświecie, rzeczy o których nie śniło się naszym filozofom...  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 16, 2006, 02:49:17 pm
Cytuj
Widać nie taki ten Wszechswiat prosty, jak się nam wydaje.
<usmiecha sie znacząco> ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 16, 2006, 02:56:59 pm
dzi to się nazywa postęp w nauce  :)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 16, 2006, 03:01:44 pm
Niesamowite!!
Czego, to ludzie nie wypatrzą
(http://www.smileyworld.com/dictionary/images/smileys/Occupations/astronomer.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Luty 16, 2006, 03:14:30 pm
Cytuj
Są na świecie, a raczej Wszechświecie, rzeczy o których nie śniło się naszym filozofom...  

Tak, bo najbardziej fantastyczne rzeczy to wymyslają nasi naukowcy. Stąd taż moje przekonanie o wyższości SF nad fantasy- jak na przykład jakiś autor fantastyki wymyśli, powiedzmy, osmiornicę bagienną, to egzobiolodzy wymyślą... osmiornice nadrzewną. Sami oceńcie, kto jest bardziej pomysłowy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 16, 2006, 05:29:40 pm
ftp://http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3166559.html

Księżycowe zapachy...ahhh... ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Luty 16, 2006, 09:38:27 pm
Fakt, interesujący zapach [spalony proch strzelniczy]  :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 16, 2006, 09:58:45 pm
No, skoro tam sam gruz pometeorytowy zalega to nie ma się co dziwić ::) Trudno żeby pachniało imbirem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Luty 16, 2006, 10:52:50 pm
Czyli praktycznie rzecz ujmując: 100 mld dolarów zeby się przekonać, dlaczego Księżyc tak dziwnie pachnie- OK, nie mam więcej pytań...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 16, 2006, 11:26:43 pm
Cytuj
Czyli praktycznie rzecz ujmując: 100 mld dolarów zeby się przekonać, dlaczego Księżyc tak dziwnie pachnie- OK, nie mam więcej pytań...


(http://www.nc.pl/blogi/emoty/emotikony/36_1_42.gif)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Luty 16, 2006, 11:43:56 pm
Nie no mam nadzieję, że z tych przyszłych misji księżycowych wynikną jednak jakieś bardziej wymierne korzyści ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 17, 2006, 12:57:28 am
Przede wszystkim mają obejmować o wiele dłuższe pobyty oraz docelowo budowe (najwyższy czas) stałej bazy na Księżycu.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 17, 2006, 10:11:01 am
Takie tam male o robotach w Japonii (http://wiadomosci.onet.pl/1309979,242,1,0,1,kioskart.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 17, 2006, 01:40:35 pm
No cóż, dzi już w wyobraźni widzisz wstęp do ghost-hacków :)....
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 21, 2006, 11:39:19 am
pierwszy w świecie ośrodek treningowy dla graczy komputerowych (http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=24656)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Luty 21, 2006, 12:21:36 pm
Jeszcze a propos księżyca i zapachów - czy ktoś może sprawdzał maksymalne zbliżenie na http://moon.google.com/?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 21, 2006, 12:27:10 pm
(http://pages.infinit.net/bluefire/Big/bigteef.gif)

za mocne!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 21, 2006, 12:27:48 pm
Ale bezsens. Nawet nie napisali w jaką one niby grę grywają :) (w tym ośrodku)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 21, 2006, 01:14:44 pm
Cytuj
&#8220;Stworzenie ośrodka treningowego przeznaczonego do sportów elektronicznych, oraz wyposażenie go w odpowiedni sprzęt umożliwi nam wejście na jeszcze wyższy poziom umiejętności i pozwoli pomóc osiągnąć to innym,&#8221;


Bezsens, to mało powiedziane. Nałogowi gracze, to sami o siebie zadbają, nawet jakby przyszło im grać w baraku z dziurawym dachem bez wody i jedzenia i tak by uwalniali świat od zła.
(http://www.nc.pl/blogi/emoty/emotikony/36_1_16.gif)

Może lepiej pomyśleć o odwyku dla nich aby wiedzieli jak potem do rzeczywistości wrócić.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 21, 2006, 01:26:18 pm
Z ekonomicznego punktu widzenia to nie taki bezsens. Szkolą sobie nową, oddana klientelę. Przypuszczam, że nie ograniczają się do jednej gry, bo po co zawężać rynek? W każdym razie zyski na nowych grach i z tytułu szkoleń mają gwarantowane
(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/36_1_36.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 21, 2006, 01:34:13 pm
Falcor oczywiście, że robią to dla kasy, bo trudno mi dopatrzeć się jakiegoś bardziej górnolotnego celu w opisanym działaniu.
Ale gdybyśmy wszystko analizowali czytso ekonomiczne, to można przyjąć, że na przykład produkcja narkotyków, to super pomysł, bo można na tym niezłą kaske zarobić.
(http://www.nc.pl/blogi/emoty/emotikony/36_1_5.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 21, 2006, 01:50:31 pm
Taaa, widzę że wielkie korporacje pragną nowych dochodów w postaci wygranych w mistrzostwach świata w np: Starcrafta. Mądrze... chłopaki widzą, że pokazuje się tam na horyzoncie coraz większa kasa. Z drugiej strony
ośrodek treningowy... hmmmm... wystarczy mi piątkowa nasiadówka w America's Army.... hehehe ... nie potrzebuje
ośrodka treningowego. Aha... nie wiem skąd ta nazwa: sport? Nie wiem co to ma wspólnego ze sportem. Rozumiem nazwę zawody lub zabawa, ale sport?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 21, 2006, 02:12:52 pm
Deckard dobre pytanie zadałeś.
Sportem, to faktycznie tego nie można nazwać.
(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/mad34.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 21, 2006, 02:15:51 pm
No uhm. Ja też nie jestem za nazywaniem tego sportem, ale z drugiej strony, z tego co wiem to niektórzy np. nazywają szachy sportem ::) A od szachów do Civilization niedaleko.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 21, 2006, 02:31:41 pm
Ja wlasnie calkowicie nie rozumiem skad oburzenie i wrecz podejrzewam znowu jakies nieracjonalne uprzedzenia. Czym rozni sie trening brydza od treningu starcrafta? Oraz: kto powiedzial ze sport wyczynowy jest zdrowy?! A moze tak nawet by zdefiniowac pare pojec, moznaby zaczac od "sport".
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 21, 2006, 03:18:41 pm
No tak. Szachy to pewien rodzaj sportu. Wytęża się mózg. Podobnie bridge. Starcraft też poniękąd tego wymaga. Ale takiego CS albo HL2 nie zaliczyłbym do sportu. To zabawa.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 21, 2006, 03:30:37 pm
W nartach nie wyteza sie mozgu a tez jest to sport.
Czyli Twoim zdaniem w CS ktos kto nie trenuje jest tak samo dobry jak ktos kto trenuje i zwycieztwami dziela sie po polowie tak? Jesli nie to gdzie roznica?
Zreszta nazewnictwo to moim zdaniem problem najmniejszy, zdziwilo mnie tylko oburzenie. Bo oceniajac to racjonalnie (przynajmniej moim mozgiem) nie tylko nie widze powodow do oburzenia ale wrecz nie widze roznic miedzy "normalnymi" osrodkami treningowymi.

Mysle ze pokutuje tu podejscie ze sport = zdrowie, moze jest to i prawda ale tylko dopoki nie dopiszemy po "sport" slowka "wyczynowy". Gdy to zrobimy to rozmawiamy juz o czynnosciach (zwanych treningiem) ograniczonych regolami (np. zakaz stosowania niektorych srodkow farmakologicznych) zmierzajacych do osiagniecia wyniku, o niczym innym.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 21, 2006, 04:01:14 pm
Ależ ja się nie oburzam. Jestem stałym graczem komputerowym. Ale dla mnie to nie sport. Przyznam obiektywnie, że to strata czasu - lub inaczej - pożeracz czasu.
Sport to dla mnie sprawność, zdrowie - stoi to bardzo daleko od gier komputerowych.
A jeśli chodzi o nazwę sport to jak napisałem powyżej, nie oburza mnie to. Po prostu niezbyt mi to pasuje w kontekście gier.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Luty 21, 2006, 06:09:23 pm
Wtrącę tylko:
w Stanach robiono badania IQ młodzieży i dzieciom, również tym ze słabymi wynikami w nauce i ogólnie biorąc IQ rośnie natomiast poziom osiągnięć szkolnych oraz wiedzy ogólnej maleje (w powszechnym mniemaniu - nie pamiętam czy to badali jakąś obiektywną metodą).
No i zinterpretowano to tak, iż to obcowanie z interaktywnymi mediami obrazowymi (głównie gry) odpowiada za ten wzrost, co go mierzą testy IQ.
Zróżnicowane i szybkozmienne bodźce wzrokowe b. silnie oddziałują na rozwój wielu komponentów inteligencji mierzonej IQ.
Sport nie sport - korzyść z grania jakaś jest. :)
    A co do sportu to postawiłbym na rozwój wielobojów preferujących wszechstronność. Może to uczyniłoby sport choć nieco zdrowszym, Jak patrzę na kolarzy szosowych ze szczątkowymi ramionami i bez klatki piersiowej, Małyszów, skoczków wzwyż, czy ciężarowców przecierających spodnie w kroku itp to jak różne gatunki. Niedługo takich sportowców będzie się hodować genetycznie. Albo dyscypliny w miarę wszechstronnie rozwijające albo wieloboje - tak sobie wymyśliłem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 21, 2006, 07:16:18 pm
Żadna skrajność nie jest dobra. Siedzenie cały czas na przysłowiowej d...e nie jest zbyt zdrowe, tak samo jak nadużycia wymienione przez dr_Edredon-a. Trzeba zawsze znaleźć złoty środek
(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/7jumping.gif)

Zwarzywszy, że niektóre gry mają swoje własne ligi i rozgrywane są mistrzostwa oraz założenie, że sport nie koniecznie musi wiązać się z wyczynami fizycznymi, to chyba granie w giery można uznać za swego rodzaju sport.

U mnie niesmak budzi takie wrażenie, że to centrum nie zostało powołane do tego aby promować np. drużynowe działania i czegoś nauczyć, ale aby pozyskać i uzależnić od siebie nowych klientów. Nie mam jakichś stu procentowych dowodów na potwierdzenie tej tezy, ale orientując się w działaniach marketingowych obecnych korporacji to tak mi się wydaje.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 22, 2006, 12:38:23 pm
Z tymi testami IQ w USA, to dla mnie trochę dyskusyjna kwestia. Gdzie sprawdzić ich wiarygodność? Możliwy jest przecież taki scenariusz, że to producenci tacy jak Blizzard czy iD Software, zlecili przeprowadzenie takowych badań aby uśpić czujność zapracowanych rodziców.

Każdy kij ma dwa końce i z jednej strony może faktycznie gry poprawiają IQ dzieciaków, ale trzeba by się zastanowić jaką jednocześnie wyrządzają krzywdę. Moim zdaniem upośledzają kontakty z innymi, odcianają takiego młodego od świata rówieśników i ich zabaw i na dodatek znieczulają go na ból i cierpienia innych.

Bo przecież można strzelić....a ten ktoś zaraz wstanie, nieprawdaż??
(http://www.smileyworld.com/dictionary/images/smileys/Fancy/hero2.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 22, 2006, 01:14:21 pm
Prawdy sa dwie:
kazdy kij ma dwa konce
wszystko w nadmiarze szkodzi

Ja domyslam sie, ze moja orietacja w terenie (szczegolnie zurbanizowanym) oraz dziwna zdolnosc do extremalnego skupiania sie i efektywnego dzialania w sytuacjach zagrozenia (np. na drodze) wziela sie z gier wlasnie. Pewnie jeszcze jakas ogolna spostrzegawczosc i tak zwany "refleks" ale to ciezej zauwazyc "laboratoryjnie". Sprawdze to jednak w nastepnym zyciu dopiero, wtedy nie bede gral i zobacze ;)
Na pewno z kolei nauczylem sie sporo Angielskiego dzieki grom.
Odrzucanie pozytywnych aspektow na starcie pachnie mi lekko irracjonalnym dogmatyzmem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Luty 22, 2006, 04:11:10 pm
Prawda jest jeszcze jedna, najsmutniejsza o naszej conditio humana:
"jak byś się nie obrócił d. zawsze z tyłu"
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 22, 2006, 04:22:32 pm
Hey, Doktorku trochę więcej optymizmu(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/067.gif)

Zawsze mamy WYBÓR i to jest najbardziej budujące.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 22, 2006, 04:38:15 pm
Cytuj
Hey, Doktorku trochę więcej optymizmu(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/067.gif)

Zawsze mamy WYBÓR i to jest najbardziej budujące.


Myślisz, że d... może być z przodu?
(http://www.nc.pl/blogi/emoty/emotikony/36_1_12.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 22, 2006, 04:56:46 pm
Edredon nieniejszym ogłaszam, że wygrałeś konkurs na post tygodnia !

(hm... a to nawet niezły pomysł z takim konkusem, muszę się zastanowić).

Aha, dj, jak już przy Tobie jesteśmy - to specjalnie odblokowałem Ci temat z Doskonałej Próżni (boś się dopraszał) i co? Nico!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 23, 2006, 09:40:22 am
Cytuj
Hey, Doktorku trochę więcej optymizmu(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/067.gif)

Zawsze mamy WYBÓR i to jest najbardziej budujące.
zgadzam sie! przeciez nikt nie mowi ze to nasza antygłowa ma byc z przodu! ;>
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 23, 2006, 11:42:03 am
(http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/confused06.gif) faktycznie, wszystko zależy od punktu siedzienia ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 23, 2006, 01:56:57 pm
to ja juz sie pogubilem... :-[
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 24, 2006, 03:20:31 am
Odnosnie dupy i testow na inteligencje, to rzekne Wam jedno: Te cale testy na inteligencje mozna o kant dupy rozbic! Jeszcze nikt tak na prawde nie okreslil czym jest inteligencja, a juz porobili na nia testy, oparte zreszta na porownywaniu figur geometrycznych i ich powtorzeniach, albo na dzialaniach matematycznych, albo grach slownych i stwierdzili, ze to mierzy inteligencje  :P. A przeciez wyniki tych testow zaleza w najwiekszym stopniu od wiedzy (i to scisle okreslonej i zawezonej).
P.S. A skad macie takie wypasione emoticony?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Luty 24, 2006, 09:44:47 am
W pełni podzielam zdanie NEXUSa.

PS.
Witam po dłuższej przerwie!

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Luty 24, 2006, 11:08:14 am
     No jasne, macie rację. Autorzy takich testów nie potrafią abstrachować od doświadczeń kulturowych i związanego z nimi "sztucznego" środowiska życia.
W rezultacie test, po trosze, sam ustala co mierzy.  A do tego jego wyniki mówią, nie całkiem wiadomo o czym.
Może trochę o stopniu "oblatania" życiu społecznym "naszego kręgu cywilizacyjnego" i korzystania z najnowszych zdobyczy kultury (patrz gry).
Z inteligencją to jest zwykle związane lecz w różnym stopniu.
    A co do konkursu: czy wygrałem chociaż lutownicę.
(Wyjaśnienie dla młodzieży: za czasów PRL jeśli coś się wygrywało, to zwykle była to lutownica, dlatego lutownica jest tu przysłowiowa)  8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 24, 2006, 12:08:58 pm
Cytuj
P.S. A skad macie takie wypasione emoticony?

Rachel ma monopol na udostępnianie linków do tego patentu
(http://www.nc.pl/blogi/emoty/emotikony/36_1_21.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: paszta w Luty 24, 2006, 12:27:49 pm
No to prosimy o te gęby, Rachel. Zawsze lepiej więcej środków wyrazu.
Pliiiiiizzzz
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 24, 2006, 01:12:53 pm
Oki, oki.... Nie narzucałam się z tym na forum ,bo nie wiedziałam czy wszystkim się "mordy" podobają.
Są trzy miejsca, z których je zapożyczam;)

ftp://http://www.smileyworld.com/dictionary/top10.asp?let=V
ftp://http://www.nc.pl/blogi/emoty.php
ftp://http://www.forum.wodz.dmkproject.net/posting.php?mode=smilies
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Luty 24, 2006, 02:14:19 pm
Prawda jest jeszcze jedna, mianowicie:
Cokolwiek byś nie wymyślił Lem wpadł na to dawno temu.
A mianowicie w Dialogach był fragment o użyteczności  testów na inteligencję.
PS. Wiecie co wydaje mi się na podstawie tego prawa można wnioskować, że Lem to Chuck Norris.  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 24, 2006, 02:25:13 pm
Cytuj
PS. Wiecie co wydaje mi się na podstawie tego prawa można wnioskować, że Lem to Chuck Norris.  Grin


(http://www.smileyworld.com/dictionary/images/smileys/MoodHands/laughing_to_death.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 24, 2006, 02:56:44 pm
Cytuj
Cokolwiek byś nie wymyślił Lem wpadł na to dawno temu.


Mam nadzieję , że to nie do końca prawda, w przeciwnym razie nie byłoby sensu próbować napisać czegokolwiek samemu  :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Luty 24, 2006, 07:49:06 pm
Oczywiście wygłosiłem to prawo z  przymróżeniem ;) oka. Jednakże czytając fragmenty z książki (?) tego wyrabiacza komputerów, które ktoś tu zamieścił, miałem naprawdę często deja vu.  :P
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 24, 2006, 08:13:51 pm
Komputer enzymatyczny (http://newsroom.chip.pl/news_166454.html)

Fajne :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 25, 2006, 04:36:54 am
Ciekawe. Nie bylbylbym tylko pewien, czy obecnosc tych enzymow w organizmie nie bedzie mu szkodzic, tak jak np. priony (w koncu tez tylko bialko)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: jarutek w Luty 25, 2006, 11:07:38 am
Cytuj
Właśnie przeczytałam, że w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki od 27 lutego będzie można obejrzeć wystawę pt."Odkrywanie czasu."
Zapowiada się bardzo ciekawie.

Znajdziecie tam skrótowy opis tej wystawy... rzeczywiście zapowiada sie ciekawie. Pozdrawiam i miłego weekendziku wszystkim życzę.
http://www.pkin.pl/files/word_dokumenty/o_wystawie.doc
::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 26, 2006, 04:38:00 pm
Hmm no rzeczywiście wygląda bardziej niż zachęcająco, ale aż do Warszawy się nie wybiorę   :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Marzec 09, 2006, 08:19:37 am
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1274574,16,1,0,120,686,item.html

Dla tych, co lubią popatrzeć w niebo(http://www.smileyworld.com/dictionary/images/smileys/MoodExpressions/dreaming.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hex w Marzec 16, 2006, 09:42:18 pm
Czytając "Powrót z Gwiazd" w pamięć zapadły mi elektroniczne książki. Wizja ta ziściła się szybciej niż Lem podejrzewał. Sony zaczęło produkować urządzenie Sony Reader które jest bardzo podobne do elektronicznych książek z "Powrotu z Gwiazd". Link do zdjęć tego urządzenia jest [link=http://www.engadget.com/2006/01/06/sony-reader-details-and-pics/]tutaj[/link]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Marzec 17, 2006, 09:48:52 am
Ja natomiast czytałem kiedyś (a było to już parę ładnych lat temu - zdaje się, że na łamach Chipa) o jeszcze innym rozwiązaniu. Pracowali nad tym w MIT. Była to zwykła książka (nie pamiętam ilu kartkowa, ale kartek nie mogło być zbyt dużo, bo to nie były papierowe kartki). Z czego kartki były zbudowane? To już tajemnica konstruktorów. Generalnie wszystkie kartki były czyste. Wystarczyło jednak podłączyć książkę do sieci i załadować nowe teksty i kartki wypełniały się wiadomościami. Były tam również zdjęcia. Pamiętam, że w tamtym czasi informacje mogły być jedynie czarno-białe. Nie wchodziły w rachubę kolory. No ale to i tak był już wielki sukces. Każda strona była wypełniona cząsteczkami czegoś co imitowało atrament. Pod wpływem jakiegoś potencjału mogły one pojawić się na stronie lub zniknąć. I tu pojawiło się nowa możliwość. Skoro można wyświetlać statyczne obrazy i je kasować, to powinna istnieć zdolność do wyświetlania animacji. No i ponoć to również udało im się zrobić. Niestety od tamtego czasu nic więcej o tym nie usłyszałem.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Marzec 17, 2006, 12:19:48 pm
Pamiętacie film "Raport mniejszości" i ten wynalazek umożliwiający agentom interakcję z komputerem za pomocą specjalnych rękawic?

To już działa i nie trzeba rękawic....  ;D

Oto link:

http://newsroom.chip.pl/news_167727.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 17, 2006, 01:56:37 pm
Cóż, Sony Reader ma przecież technologię E-Ink, to jest papieru elektro:) A te numery z MIT-u to też już są stosowane, gdzie tam animacja - widziałem (ehm.. na zdjęciach) już monitor komputerowy grubości kartki papieru,  i to elastyczny.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hex w Marzec 17, 2006, 04:45:39 pm
To widziałeś prawdopodobnie wyświetlacz produkowany w technologi OLED. Cały problem z tymi wyświetlaczami polega na ich trwałości. Polimery odpowiedzialne za niebieski kolor potrafią świecić tylko 6000 godzin. Oczywiście po 6000 godzin kolor całkowicie znika a wcześniej już jakość się pogarsza. Tu jest [link=http://www.oled-info.com/introduction.html]link[/link] do stronki o  tej technologi. Na tej stronce jest napisane że obecnie jest to już wykorzystywane w wielu urządzeniach, a za niedługo mają pojawić się w miarę trwałe telewizory w tej technologi.

Pozdrawiam
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Michal_Sapka w Marzec 17, 2006, 05:28:21 pm
E-ink to czasteczki rozmieszczone nad przewodnikiem. Z jednej strony sa biale, z drugiej czarne. gdy dochodzi do nich prad, obracaja sie o 180* - czyli albo punkt jest bialy albo czarny. Gdy prad nie przechodzi, punkt utrzymuje kolor. Czyli tutaj prad pobiera sie tylko przy zmianie strony. Dodakowa zaleta jest nie swiecenie, czyli nie meczenie wzroku.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Marzec 18, 2006, 01:09:20 pm
Ja już nie mogę się doczekać tych e-kartek. O ile przyjemniej byłoby przeglądać to forum wiosną... u babci... w ogrodzie... ptaszki ćwierkają... ach rozmarzyłem się....   ::) ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 22, 2006, 03:06:38 am
W okresie mojej chwilowej nieobecności rzucam: http://tygodnik.onet.pl/1596,1313509,felieton.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Marzec 22, 2006, 11:46:18 am
Fajne :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Marzec 22, 2006, 08:07:46 pm
Nie widzę linków HEX-a, dziwne.

A w kwestii dyskusii w o sporcie(http://www.forum.wodz.dmkproject.net/images/smiles/7jumprope.gif)- słyszał ktoś o sporcie zwanym "boccia"? Ja niedawno usłyszałem. Zgłosiłem się (z kilkoma kolegami) do mistrzostw mojego gimnazjum. ;D To może być podobna sprawa jak z bobslejową drużyną Jamajki (http://www.smileyworld.com/dictionary/images/smileys/Sports/bobsleigh.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 23, 2006, 01:53:55 pm
Jesteś gimnazjalistą ? W mordę...
A może nauczycielem w gimnazjum raczej?

No a skoro o tym piszesz - to co to za sport? Ja nie wiem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Marzec 25, 2006, 07:56:33 pm
Jestem uczniem gimnazjum.  :)
Zajęliśmy ostatnie- 9 miejsce. Początki zawsze są trudne.
Sport polega w skrócie na rzucaniu piłką do celu. Boisko ma wymiary 6x10m. Piłki są niewielkie, skórzane, wypełnione piaskiem (waga: 270 g). Rozpoczyna się od wyrzucenia tzw. jacka- białej kuli. Grają ze sobą 2 drużyny po 3 graczy (ale jest też 1na1) Każdy z zawodników ma 2 kule. Po zakończeniu seta (a w meczu jest ich 4) liczy się punkty. 1 pkt za każdą kulę położoną pliżej jacka niż najbliższa jackowi kula przeciwnika. Wyjaśnię na przykładzie:
Kula niebieska: 30 cm od jacka, pozostałe dalej.
Kule czerwone: 10, 20, 40 cm od jacka i dalej.
2:0 dla czerwonych.
Rozumiecie? (w praktyce to jest łatwiejsze  :D)

Strona ICB (Międzynarodowy Komitet Bocci):
http://www.bocciainternational.com/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Marzec 27, 2006, 06:52:29 pm
Dzisiaj o 22:05 w Radiowej Trójce powtórka wywiadu ze Stanisławem Lemem.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: A-cis w Marzec 28, 2006, 07:52:35 pm
Pod tym linkiem jest informacja o ostatnim, podobno nigdy nie publikowanym w Polsce, opowiadaniu St. Lema:
http://www.gry-online.pl/s043.asp?ID=4896552&N=1
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 23, 2006, 02:32:30 am
Kurczę, ostatnio się nasłuchałem o Czarnobylu znowu z innych źródeł, namely jakiś prof. mówił coś w jakiejś przygłupkowatej audycji na tvn24, że niby Jaworowski w Świecie Nauki kłamie, (mówiąc ze Czarnobyl był rozdmuchany, i że mutacje itp. wcale nie były winą Czarnobyla itp). Wedle gościa Czarnobyl był olbrzymią katastrofą a wszystek panika, którą rozsiewa jak najsłuszniejsza etc.

Sam już nie wiem komu wierzyć. Przecież to bez sensu. A Świat Nauki to przecież nie "TeleTydzień" żeby tam bezpodstawne rzeczy pisali.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Kwiecień 23, 2006, 10:07:34 am
Ja mam podobne wrażenia o  Czarnobylu, nie do końca wiadomo w co wierzyć, skoro przez cale dotychczasowe życie słyszało się jaka to była wielka katastrofa.
A nie ukrywajmy, że takie straszenie wchodzi w krew, niestety ::)
Wiadomości przekazane przez Jaworskiego są delikatnie mówiąc rewolucyjne, ale oparte na wynikach badań, a nie samym widzimisię autora.
Z drugiej strony nic w tym dziwnego, że tak wielkie wydarzenie, które zmieniło historię budzi skrajne emocje.
Ja artykuły publikowane w ŚN traktuję bardzo poważnie, ale może taka mała dawka sceptycyzmu nie zaszkodzi  ;) co by się nie denerwować niepotrzebnie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 23, 2006, 11:19:24 am
Tak, ale wyobraź sobie że ten kolo w tvn24 powiedział wprost i dosłownie, że artykuł Jaworskiego (wymienił nawet z nazwiska) to kłamstwa ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Kwiecień 23, 2006, 03:55:56 pm
Hmmm...no cóż, to chyba póki co pozostaje nam spokojnie obserwować dalszy rozwój tej sprawy ;)

Wiesz przecież, że Czarnobyl, to także problemy ekonomiczne i polityczne wielu państw. Różne mogą więc być powody takowych publicznych wypowiedzi. ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Kwiecień 23, 2006, 05:30:41 pm
Przypuszczalnie prawda leży gdzieś pośrodku. Może faktycznie ludzie zbytnio dramatyzują winiąc Czarnobyl za wszelkie możliwe zachorowania. Z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić, aby coś co wydzieliło tak dużą ilość materiałów radioaktywnych przestało, ot tak, oddziaływać na ludzi po miesiącu.

Mi się ten artykuł podobał głównie jako źródło wiedzy historycznej o tamtych wydarzeniach. Bardzo ładnie i dokładnie wszystko było opisane.

Ciekawie składa się też, że w ostatnim czasie powrócono w Polsce do koncepcji budowy elektrowni atomowej i od jakiegoś czasu stara się przekonać ludzi, że to jedyne słuszne rozwiązanie. Tym czasem społeczeństwa zachodnie zdają się odchodzić od tego rodzaju energii.

Dodam może, że osobiście poparłbym rozwój elektrowni atomowych, ale w bardzo ograniczonej, niezbędnej skali i traktując raczej jako lepsze zło, niż superrozwiązanie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 23, 2006, 09:03:22 pm
Wiecie, zawsze jak ktos mówi "czarnobyl" to mi się przypominaja (no z gazet mi sie przypominają ;-) lata 50-60 kiedy w ciągu jednego roku detonowanano kilkadziesiąt próbnych ładunków jądrowych po obu stronach żelaznej kurtyny i nikt sie przynajmniej z początku w ogóle nie przejmował takimi drobiazgami jak opad promieniotwórczy itp.  Myślę że słusznie czarnobyl nazywa się największą katastrofą psychologiczna drugiej połowy XXw, ale jeśli mnie pamięć nie myli to parę lat wcześniej lub później była rzeczywiście najtragiczniejsza katastrofa, ale zupełnie konwencjonalna - wyciek trującego gazu z fabryki chemicznej w Indiach, jednego dnia zginęło bodajże 15 tysięcy ludzi. Dalej doświadczenia nad hormezą, o której nawet nie napomykaja w szkole, świadczą o tym, że przy absolutnie identycznych warunkach doświadczenia całkowite odcięcie promieniowania prowadzi do wyższej śmiertelności organizmów niż w grupie kontrolnej. Jest to jedyne wytłumaczenie tak niewygodnego faktu dla hipotezy liniowej zależności zachorowań na raka od pochłoniętej dawki - faktu, że personel zawodowo napromieniowywany ma statystycznie mniejszą szansę zachorować na raka niż przeciętny obywatel. Dotyczy to łodzi podwodnych, górników, lekarzy radiologów etc.A tu jkest bardzo konkretny artykuł na poruszany temat: http://www.ipj.gov.pl/pl/szkolenia/matedu/czernobyl20.htm

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 24, 2006, 01:37:00 am
Cytuj
http://www.ipj.gov.pl/pl/szkolenia/matedu/czernobyl20.htm



Hm dzięki za link do artykułu. Przeczytałem go praktycznie w całości i w zasadzie pokrywa się z punktem widzenia Jaworowskiego.
Ogólnie taki sposób opisu faktów od pierwszego rzutu oka wydaje się bardzo racjonalny i uzasadniony, mnie to przekonuje.

Niemniej nie przestaję się obawiać, że 26-tego wszelkie programy telewizji zapewnią się zdjęciami różnych ofiar (rzekomo) promieniowania, zdeformowanych dzieci, kalek i innych nieszczęśników. Na ten widok da się odczuć zapewne obok zwykłego międzyludzkiego współczucia i żalu dla nich także pewną frustrację pod adresem TV, bo człowiek zaczyna się zastanawiać co oni w zasadzie pokazują, skoro prawda o Czarnobylu jest nieco mniej dramatyczna.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Kwiecień 24, 2006, 11:50:35 am
Postanowiłem dorzucić jeszcze parę słów odnośnie prób z bronią atomową (chodzi mi głównie lata 45-55).

Otóż ofiar podczas takich prób było zdecydowanie mniej, gdyż większość testów przeprowadzano na zupełnym odludziu (głównie z uwagi na tajemnicę wojskową).

Jeżeli chodzi o Rosję to ciężko powiedzieć coś konkretnego, gdyż dane odnośnie śmiertelności ich żołnierzy są dość zdawkowe (wiadomo jednak, że często byli bardzo blisko wybuchów i przypuszczam, że mocno odbiło się to na ich zdrowiu).

Można natomiast powiedzieć coś o USA. A na choroby popromienne umarło tam całkiem sporo żołnierzy (przyznaję jednak bez bicia, że nie pamiętam dokładnych danych). Podczas pierwszych prób albo nie doceniano znaczenia promieniowania, albo chciano sprawdzić jak to faktycznie wpływa na człowieka. Dość, że statki które cumowały wokół wyludnionych atoli, nie były wystarczająco daleko (zaledwie parę mil morskich), a przebywających na nich ludzi nikt nie informował o jakimkolwiek zagrożeniu.

Zdaje się także, że miejsca te do tej pory nie są zamieszkałe, więc nie można powiedzieć, iż to wszystko jest takie cacy, a promieniowanie spływa jak po kaczce i sobie znika. Tego typu twierdzenia wydają mi się taką samą propagandą jak i zrzucanie wszystkich nieszczęść na Czarnobyl (ale o tym już było, więc nie będę przedłużał).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Kwiecień 24, 2006, 05:13:52 pm
Coś na temat http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34135,3290058.html

Może małą, domową elektrownię? ;)

Wydaje mi się jednak, że to trochę za duży optymizm. Piszą tam, że odpady radioaktywne od tak po prostu znikną sprzed domu. Ok, ale gdzieś przecież będą składowane. Poza tym czytałem swego czasu, że gdyby zbudować taką liczbę elektrowni atomowych w krajach zachodnich, aby pobierać energię tylko z nich, to zapasów uranu i plutonu starczy nam najwyżej na 50 lat (przynajmniej tego na Ziemi).

Inna kwestia, że tania energia nie przyzwyczaja to ludzi do jej oszczędzania :P
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Kwiecień 24, 2006, 09:39:04 pm
Dość długi czas temu pokazywali na National Geographic Channel program o Czarnobylu. Zaraz po wybuchu pojechała tam grupa strażaków gasić pożar. No i gasili bez żadnej ochrony przed promieniowaniem  :-/ aż do momentu gdy zaczęli mdleć i wymiotować. Około połowa z nich przeżyła (choć po powrocie z gaszenia byli w strasznym stanie...). Jeden z nich nawet opowiadał o tej akcji w tym programie.

Co do elektrowni atomowych: uważam że są potrzebne. Nie zanieczyszczają środowiska spalinami, są teraz lepiej zabezpieczone niż dawniej. No i dotychczasowych paliw wkrótce zabraknie. Pracuje się nad reaktorami powielającymi, które mają zwiększyć ilość możliwej do uzyskania energii z takiej samej ilości uranu.
Felieton Lema: http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=10134
Lem jest (był) za budową elektrowni jądrowych w Polsce.

Już kiedyś w naszym państwie zabierali się do budowy takiej elektrowni, ale materiały użyte były, hm... nieodpowiedniej jakości. Posłużę się przeczytanym w jakiejś gazecie zdaniem: "Teraz już rosjanie nam byle czego nie wcisną".

Przydałaby się też polska bomba atomowa...  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 24, 2006, 10:13:41 pm
ehh czarnobyl, dwa głosy w sprawie (w formie fotek poniżej), mam nadzieją, że głos "za" nie nazbyt śmiały... zdjęcia nie daja się wkleić bezpośrednio niestety, trzeba podążyć za linkiem.

falcor: mimo wszystko wydaje mi się, że żadną miarą nie można porównać wybuchu jądrowego, nawet na bezludziu, z tym co stało się czarnobylu. Tam z obudowy reaktora wydostał się gaz zawierający radioaktywne izotopy, ale reakcja rozszczepiania była kontrolowana, powiedzmy z grubsza kontrolowana, do końca. Wybuch jędrowy w atmosferze (a bez liku przecież takich było plus te naziemne i nawodne) pozostawia WSZYSTKIE produkty w atmosferze, i to znacznie wyżej niż zrobił to czarnobyl. To że postawili żołnierzy w okopach 3 mile od punktu zero żeby sprawdzić czy to działa to inna para kaloszy. Widziałem program rosyjski w której były uczestnik programu atomowego wyrażał skruchę, ponieważ zginęło dziecko w miejscowości połozonej tak blisko punktu zero, że fala uderzeniowa zabiła je jakąś szybą, czy dachówką (oczywiście ludność nie została w ogóle poinformowana, że należy raczej siedzieć w domu i nie patrzeć w tę stronę gdzie tak fajnie błysnęło)

miesław: rozumiem że ta polska bomba miałaby zapalnik ustawiony na krawaty w białoczerwone  skośne paski? Nie wiem tylko który opad byłby bardziej zabójczy - produktów reakcji jądrowej czy pozostałości celu ;-)

http://content.leenks.com/pics/random35/23.jpg

http://content.leenks.com/pics/random35/48.jpg

edit: no sorry, linki też nie działają, trzeba je wkleić do przeglądarki www :-(  
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Kwiecień 24, 2006, 10:22:14 pm
Cytuj
miesław: rozumiem że ta polska bomba miałaby zapalnik ustawiony na krawaty w białoczerwone  skośne paski? Nie wiem tylko który opad byłby bardziej zabójczy - produktów reakcji jądrowej czy pozostałości celu Wink

Hehehe...ale największe wątpliwości, to te komu dać teczuszkę z kluczykami czy te czerwone guziki, co to bombkę wystrzelą. Wielu może zasnąć na debacie sejmowej, przyciski im się pomylą i ...trach...pierdut i mamy wojnę na przykład z Albanią ;D

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Kwiecień 27, 2006, 06:41:20 pm
Jeśli ktoś chciałby pooglądać Marsa, to może to zrobić na stronie http://www.google.com/mars/ .

Jeśli ktoś chciałby pooglądać Ziemię, to może to zrobić na stronie http://maps.google.com/ .


Cytuj
Hehehe...ale największe wątpliwości, to te komu dać teczuszkę z kluczykami czy te czerwone guziki, co to bombkę wystrzelą.
Gdzieś mi się obiło o uszy, że Stalinowi zdarzało się upić. Gdy wytrzeźwiał, pytał "Gdzie moja teczka?". Chodziło o tą opisaną przez Rachel. Ale bardzo możliwe, że to tylko plotka.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 27, 2006, 11:23:14 pm
Cytuj
(http://content.leenks.com/pics/random35/23.jpg)


To jest bardzo fajna fotka. Jest aspekt filatelistyczny, ogólnie... super.

Cytuj
(http://content.leenks.com/pics/random35/48.jpg)


A to jest prosty montaż. 25 minut w photoshopie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hex w Maj 09, 2006, 01:34:53 pm
Cikawy artykuł dotyczący Mistrza:
[link=http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4754]http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4754[/link]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Maj 10, 2006, 09:44:12 am
Cytuj

To jest bardzo fajna fotka. Jest aspekt filatelistyczny, ogólnie... super.


A to jest prosty montaż. 25 minut w photoshopie.



Pierwsza fotka bardzo ciekawa, fajny kontrast i dobra kompozycja. Może jakby takie plakaty porozwieszać ,to ludzie by bardziej dbali o środowisko ::)

A ten prosty montaż, to rozumiem, że nasz aspekt filatelistyczny za dużo się dymów nawdychał i takie są tego efekty ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 10, 2006, 01:01:26 pm
replikant (http://english.chosun.com/w21data/html/news/200605/200605040016.html)? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 10, 2006, 01:21:01 pm
No.... Voight-Kampf Test na nic się tu jeszcze nie przyda...

ale to już robi wrażenie. Ciekawe co będzie potrafić Ever-100 albo Ever-T1000.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 10, 2006, 09:28:09 pm
Cytuj
A ten prosty montaż, to rozumiem, że nasz aspekt filatelistyczny za dużo się dymów nawdychał i takie są tego efekty ;)
Ponoć wystarczy za dużo samego aspektu filozoficznego  aby sie wykończyć ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Maj 10, 2006, 10:15:59 pm
Jakiś tam wywaiad z Lemem (nie czytałem jeszcze  ::)):

http://facet.interia.pl/news?inf=746899
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Maj 11, 2006, 08:03:05 am
Wywiad wywiadem, ale najfajniejszy ten kontrast ;)

Po środku strony Lem wypowiada się na temat Boga, a po lewo możemy się dowiedzieć jak zakładać krawat i .... nie tylko krawat, a jak się ową nauką znudzimy, to po prawo za małą opłatą można nawet zdjęcia Dody pooglądać ;D

Fantastic

:)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Maj 11, 2006, 08:39:03 am
Cytuj
replikant (http://english.chosun.com/w21data/html/news/200605/200605040016.html)? ;)



A pfiiii.....
Do Rachel to jej jeszcze daleko ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 11, 2006, 09:15:21 am
Hehe. Mnie najbardziej martwi nieruchomosc od pasa w dol. Mam nadzieje ze to jedyne niedopracowanie anatomii ponizej pasa... <rumieniec>
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 11, 2006, 03:43:44 pm
dzi.... następny model będzie potrafił już wstawać i siadać... to rokuje pewne nadzieje...  ;D ;D ;D ;D ;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 11, 2006, 03:45:56 pm
Mi wystarczy lezacy byle zgodny anatomicznie ;>
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 11, 2006, 03:47:47 pm
... ;D ;D ;D ;D ja tam ruch wolę....  :D ;D ;D ;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 11, 2006, 11:45:07 pm
Cytuj
Mi wystarczy lezacy byle zgodny anatomicznie ;>



Takie to chodzą w sex-shopach już od 25 lat! Masz nieodpowiednie źródła informacji, to nie wiesz ::)

(Teraz już Cię uświadomiłem...)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 12, 2006, 10:33:29 am
Nie lubie ich bo maja ciagle ten sam glupi wyraz twarzy, a ta ponoc mimuje ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 12, 2006, 12:07:23 pm
Ekhm..., czy Wy na poczcie pracujecie? Znaczków się nalizaliście?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 12, 2006, 12:21:12 pm
Ja tylko niosę pomoc.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Maj 12, 2006, 03:58:45 pm
Cytuj
replikant (http://english.chosun.com/w21data/html/news/200605/200605040016.html)? ;)


Zainteresowanych tym tematem odsyłam do majowego numeru Świata Nauki, gdzie znajdziecie notkę o Hiroshi'm Ishiguro (sam siebie nazywa androidologiem), który jest twórcą Repliee.

Pozdrawiam,
SdS
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 20, 2006, 02:31:26 pm
Dowiedzialem sie, ze w Niemczech opracowano metode uzyskiwania z cukru jakis wyjatkowo dlugich polimerow, co ma zrewolucjonizowac produkcje tworzyw sztucznych, ktore jak na razie sa uzyskiwane z przerobu ropy.  Podobno opatentowali ta metode pare lat temu. Rzucaloby to nowe swiatlo na upadek polskich cukrowni...
Ktos cos slyszal?!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Maj 22, 2006, 10:57:48 am
Ta technologia byka już stosowana dawniej we Francji jednak nie opłacało się ze względu na wysokie koszty wytwarzania( Ernstein w Alzacji). W Remis w ośrodku badań na materiałami i opakowaniami opracowano metodę otrzymywania biodegradalnego  tworzywa pozyskiwanego ze zboża. Jeśli chodzi o polskie cukrownie to chyba juz nic im nie pomoże ze względu na niska opłacalności i zacofanie technologiczne polskiego rolnictwa które miało by dostarczyć surowców, z tego względu bardziej opłaca się wprowadzić tę technologię we Francji czy Niemczech.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Maj 31, 2006, 11:03:33 am
Niezłe cudo wymyślili Rosjanie - baterie słoneczne które ładują się także przy kiepskiej pogodzie oraz... w nocy.

Kilka słów na ten temat można znaleźć pod adresem: http://www.physorg.com/news67796415.html  

Wczoraj czytałem też większy artykuł w "Gazecie" ale teraz nie mogę go znaleźć :( .

Ponoć swego czasu Stanisław Lem powiedział: "Długi czas byłem przekonany, że istotnie bez energii atomowej ludzkość nie da sobie rady, ze względu na wyczerpywanie się zasobów kopalin - dziś różne alternatywne wyliczenia i koncepcje pewnością moją zachwiały."

(zastrzegam, że cytat pochodzi ze średnio wiarygodnego źródła).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Maj 31, 2006, 11:44:36 am
Ostatnio również słyszałem o bateriach słonecznych które mają być wyniesione w pobliże słońca i metodą soczewkową mają skupiać w sobie wysoko energetyczne wiązki świtała bo jak wiadomo im bliżej słońca tym cieplej. Swoją drogą zastanawiam się dlaczego tak mało badań naukowych poświęca się pozyskiwaniu energii słonecznej przecież to największe i najtrwalsze źródło energii.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Maj 31, 2006, 12:27:54 pm
Powód może być taki, że o wiele więcej zarabia się na ropie. Technologia jest powszechnie znana, dość wydajna, bardzo rozpowszechniona, a rentowność takiego przedsięwzięcia jest bardzo wysoka (przykładowo: wydobycie jednej baryłki ropy kosztuje od 2 do 5 $, a jej obecna cena to 71 $). Do póki ktoś nie uzna, że ogniwa słoneczne to naprawdę świetny biznes, to nie będzie forsy na badania.

Przypuszczam, że przy obecnych cenach paliw, coraz więcej ludzi, a co za tym idzie firm, będzie zerkało w stronę baterii słonecznych. (Taki pozytywny akcent na zakończenie wywodu :) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 31, 2006, 02:33:04 pm
Poza tym zrodla ropy mozna kontrolowac, a slonca nie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2006, 03:18:35 pm
Eee, no nie wiem, jakoś tak się składa, że źródła ropy sa w miejscach raczej trudnych do kontroli... A słońce to jest jednak pewne. Ze słoncem to wiem, że sa dwie możliwości - jedna to zwierciadła doświetlające jakieś miejsca na Ziemi - np wegetacja 24h na dobe itp, albo produkcja energii - dwie mozliwości, produkcja energii na orbicie i przesyłanie jej na Ziemię, albo skupianie energii słonecznej gigantycznym zwierciadlem na zbiornikiem z wodą, która po podgrzaniu poruszałaby turbiny. Oba rozwiązania są niebezpieczne, ponieważ rozogniskowanie wiązki energii czy światła mogłoby zagrozić miastom i ludziom (a' la James Bond ostatni...). czyli to doświetlanie jest jednak najpewniejsze.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 02, 2006, 03:30:47 pm
Zrodla ropy sa w miejscach bardzo latwych do kontrolowania, znajduja sie na Ziemi. Zapewnie chodzi Ci o niepokoje polityczne w rejonie bliskiego wschodu? To, jak pokazal Bush, nie ma wiekszego znaczenia, a nawet moze byc okazja do zrobienia dodatkowego interesu. Takie zamowienia rzadowe na bron... gruuuba kasa. Co do zrodel energii: pisalem wczesniej o niemieckiej metodzie produkowania odpowiednika tworzyw sztucznych z cukru; otoz metoda ta jest zupelnie inna od starej, francuskiej, duzo bardziej oplacalna. Mozna tez z tegoz cukru pozyskac paliwo i to wysokiej jakosci. Na razie nie mam szczegolow, jest to gdzies w internecia, ale nie mam strony, dam znac jak zdobede info
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Czerwiec 02, 2006, 04:53:46 pm
Jednak wg. Danych GUS przewiduje się spadek uprawy roślin pasternych na rok 2006 i 2007, tak jak by rozwój naukowy jej nie dotyczył. Może dopłaty z uni ukierunkują ten stan.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 03, 2006, 12:48:18 pm
To ze produkcja buraka cukrowego spadnie w Polsce, mnie nie dziwi. Tak jak nie dziwi mnie juz sprzedaz przedsiebiorstw przynoszacych zyski za rownowartosc 3-krotnego zysku rocznego tych przedsiebiorstw, albo inne tego typu sytuacje, ktorych w Polsce byl legion...
Doplaty z unii nic nie ukierunkuja, a na pewno nie w dobrym kierunku. Np. latwo uzyskac kase na jakies kretynskie pseudouniwersytety regionalne, ale trudno na konkretne, np. politechniki.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 06, 2006, 10:00:02 am
zaginiony swiat (http://www.msnbc.msn.com/id/13068383/)

JERUSALEM - Israeli scientists have discovered an ancient ecosystem containing eight previously unknown species in a lake inside a cave, where they were completely sheltered from the outside world for millions of years.

The newly discovered crustaceans and invertebrates were found last month in a cave near the city of Ramle in central Israel, team leader Amos Frumkin announced Thursday.

"This is a very unique ecosystem that is completely isolated from the surface," said Frumkin, a cave researcher in the geography department of Hebrew University in Jerusalem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 07, 2006, 09:50:42 am
patrzcie co się dzieje, jak coś pójdzie nie tak. Tym razem lot był bezzałogowy, na Ziemi też nikomu nic sie nie stało:

http://www.dumpalink.com/media/1149240502/Falling_Stars
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 07, 2006, 10:01:45 am
przepieukne!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Czerwiec 07, 2006, 10:08:27 am
Cytuj
przepieukne!


Masz na myśli te trzy Panie prezentujące się nieco wyżej?
;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 07, 2006, 10:25:13 am
Ha. Ha. Ha.


;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Czerwiec 07, 2006, 11:17:28 am
Katie najfajniejsza :]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 07, 2006, 11:43:36 am
najnowszy satelita GPS poszedł w strzępy, nie licząc tych kilkudziesięciu cadilli, a wam tylko jedno w głowie! Filatelistyka królową nauk!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 07, 2006, 12:49:06 pm
Najlepszych jest spokój ten babki, która ze stanowiska kontrolnego komentuje ten wypadek.

"We just had an anomaly of the Delta 2 launch vehicle..."

Jak to fajnie współgra z naszą rozmową o formalnym języku używanym w Niezwyciężonym.  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 07, 2006, 01:15:06 pm
Wczoraj była data 6.6.6. Właśnie się dowiedziałem, że wczoraj miał być kolejny zapowiadany koniec świata.

Cóż, znowu komuś się coś popie....:D

Chyba nigdy nie wyzbędę się "podziwu" dla ludzi, którzy wierzą w te wszystkie numerologiczne bujdy i przepowiednie...  :D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Czerwiec 07, 2006, 01:21:38 pm
Ja słyszałem, że jeśli poszczególnym literom wyrazu "computer" przyporządkować odpowiadające im liczby (wg. kolejności w alfabecie) i zsumować, to wyjdzie 666. Jeszcze nie sprawdzałem. Ale to nie wszystko! Liczba 666 jest też zakodowana w skrócie IBM. Wystarczy za I podstawić 6, za B 6 i za M też 6. To nie może być przypadek!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Czerwiec 07, 2006, 01:32:49 pm
Cytuj
Wczoraj była data 6.6.6. Właśnie się dowiedziałem, że wczoraj miał być kolejny zapowiadany koniec świata.

Cóż, znowu komuś się coś popie....:D

Chyba nigdy nie wyzbędę się "podziwu" dla ludzi, którzy wierzą w te wszystkie numerologiczne bujdy i przepowiednie...  :D

CU
Deck


Hehehe.... ja też podziwiam ich za zangażowanie, ale najbardziej mnie bawi jakaś pseudonauka zwana dumnie astrologią ::)
Przekonanie, że cały Wrzechświat wie, że w naszym mniemaniu jest teraz taki akurat dzień, że on powinień zebrać wszystkie swoje zabawki i się zwinąć stąd :D

Ale cóż, ludzie w różny sposób szukają odpowiedzi na dręczące ich pytania.
A najprościej byłoby zabrać się po prostu za swoje życie, a w gwiazdy wpatrujmy się podczas romantycznych nocy ::)


Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 07, 2006, 03:01:24 pm
Nie nie Deck, wczoraj mial sie urodzic antychryst...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 07, 2006, 03:04:08 pm
 ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D

Nie moge.... co to ludzie nie wymyslą....

;D ;D ;D

Dobre.... ;D
Już widzę tłumy dewotek pod szpitalami położniczymi!

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 07, 2006, 03:31:08 pm
a tu jest jeszcze piękna fotka...

http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap060607.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 08, 2006, 12:32:54 am
Łał...  :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 10, 2006, 02:02:36 am
Cytuj
;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D

Nie moge.... co to ludzie nie wymyslą....

;D ;D ;D

Dobre.... ;D
Już widzę tłumy dewotek pod szpitalami położniczymi!

CU
Deck

Spoko, nic juz nie zrobia. Przeslizgnalem sie na ten parszywy swiat juz jakis czas temu. Nie wiem tylko po co mojemu staremu taka shit hole... 8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 22, 2006, 10:46:00 am
o takim jednym samolocie (http://wiadomosci.onet.pl/1342460,2678,1,1,kioskart.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 22, 2006, 11:12:43 am
Tak, no o Predatorach słyszałem już czas jakiś temu, choć nie zdawałem sobie sprawy, że są już tak rozpowszechnione. Sama maszynka, z tego co piszą, jest technicznie nie bardziej skomplikowana niż kosiarka do trawy połączona z gps-em i wyrzutnią rakiet Hellfire. Co naprawdę daje do myślenia, to sposób operowania tym czymś. Facet siedzi w Las Vegas i manewruje w czasie rzeczywistym samolotami wykonującymi nalot na jakiś domek z blachy stojący na irackiej pustyni. Dziwaczne... i choć wirtualność od strony operatora jest pełna, to przecież predatory zabijają prawdziwych ludzi...

A co niemniej interesujące, to to, co by się stało gdyby ktoś przejął kontrolę nad samolotami. Np. zhackował sygnał sterujący. To by była młócka...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2006, 12:04:20 pm
Swoja drogą ciekawe jakie jest opóźnienie sygnału. Ponoć przy korzystaniu z łączy satelitarnych nie da sie uniknąć opóźnienia rzędu 0,5 - 1 s w jedną mańkę. Co by wskazywalo na dość dużą autonomię samolociku.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 22, 2006, 12:10:36 pm
No tak, szczególnie przy strzelaniu do ruchomego celu...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 22, 2006, 01:25:58 pm
Tez nie wiedzialem ze sa tak powszechne i tez zafascynowal mnie sposob sterowania.

Zawiedziony bylem natomiast zasiegiem (szybki rachunek wykazal mi 3000km czyli 1500km w jedna strone). ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 22, 2006, 08:35:33 pm
Ale Amerykanie mają niemało baz wszędzie gdzie trzeba. Choćby np. całą Polskę obsłużyłbyś przy takim zasięgu z bazy w Ramstein. A zatem - you never know, może akurat jeden ma na celowniku Twój dom...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 23, 2006, 01:18:47 am
Mam paru kolegow w armii US i UK i zdziwilibyscie sie ile naprawde jest tych baz, w jakich miejscach i jak wygladaja...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 23, 2006, 09:10:10 am
Polska jest poprostu bardzo mala. W Afganistanie polatasz po strefie przygranicznej. O Chinach nie wspominam...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 23, 2006, 12:01:37 pm
Zerknijcie na tą symulację zderzenia ogromnego meteorytu z Ziemią: http://www.smog.pl/wideo/1383/zderzenie_z_meteorytem/

Fajnie zrobione, choć miejscami przesadzone.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 23, 2006, 12:37:57 pm
ladne

chetnie poczytam fachowe komentarze


mnie zastanowila aktywnosc sejsmiczna meteorytu oraz ten dziwny lejek lawy na 1/4 srednicy Ziemi
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 23, 2006, 12:51:45 pm
Mnie zastanawiło pokazanie szybko wyparowujących lodowców (zrozumiałe jest przecież, że temperatura fali uderzeniowej jest olbrzymia) i jednocześnie pokazanie swobodnie palących się drzew. Moim zdaniem materia żywa nawet nie zdąrzyłaby się zapalić - wcześniej by wyparowała.

Tak, ten dziwny lej lawy też mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się takiego przebiegu symulacji.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 23, 2006, 07:20:39 pm
Zmarło najstarsze zwierzę świata
Przyszła na świat w 1830 roku i już Charlesowi Darwinowi służyła jako obiekt badań nad teorią ewolucji: żółwica Harriet. To najstarsze zwierzę na świecie zmarło na serce w jednym z australijskich ogrodów zoologicznych -
Harriet, która dożyła 176 lat, była wielką atrakcją zoo w australijskim stanie Queensland. Urodziła się na Galapagos (zwanych też Wyspami Żółwimi). Darwin przywiózł ją stamtąd do Wielkiej Brytanii, a stamtąd trafiła do Australii.

Gad nosił początkowo męskie imię Harry, ponieważ omyłkowo wzięto go za samca. Błąd naprawiono po ponad stu latach.

Harriet jest wpisana do księgi rekordów Guinnessa jako najstarsze zwierzę na świecie, ale kilka miesięcy temu zakwestionowano to w Indiach. W zoo w Kalkucie zmarł żółw Adwaitya, który - jak ustalono - dożył aż 256 lat. Świat dowiedział się o tym jednak dopiero po jego śmierci.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 23, 2006, 07:23:15 pm
Cytuj
Mam paru kolegow w armii US i UK i zdziwilibyscie sie ile naprawde jest tych baz
Zrobimy tak, ja Ci podam jeden adres, a Ty poprosisz kolegów, żeby zrobili BUM!... a potem wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 24, 2006, 12:41:29 am
Cytuj
Zrobimy tak, ja Ci podam jeden adres, a Ty poprosisz kolegów, żeby zrobili BUM!... a potem wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie ;D

Pisz na priva  8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Lipiec 22, 2006, 11:37:37 pm
Na stronie http://wap03.informatik.fh-wiesbaden.de/weber1/turing/index.html znajduje się symulator działania maszyny Turinga. Myślę, że zainteresuje niektórych z was.

Sam jeszcze nie całkiem rozgryzłem, jak go zaprogramować, ale w wolnej chwili pobawię się (i przeczytam instrukcję :) ).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 23, 2006, 06:50:27 pm
komputer jest maszyną Turinga ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Lipiec 25, 2006, 04:06:35 pm
Cytuj
komputer jest maszyną Turinga ;)



Też go w 100 % nie rozumiem  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Lipiec 26, 2006, 09:53:24 pm
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1348115,242,kioskart.html

Stare, dobre, forumowe dyyyyyyskusyyyyje mi się poprzypominały  ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 26, 2006, 11:20:36 pm
&#8222;Człowiek za 6 miliardów dolarów&#8221;. Nazwę zaczerpnięto z popularnego w latach 70. serialu telewizyjnego.

to mi sie podobało

http://www.borrett.id.au/computing/petals-j.htm

znacie tą grę?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Lipiec 26, 2006, 11:28:47 pm
Cytuj
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1348115,242,kioskart.html

Stare, dobre, forumowe dyyyyyyskusyyyyje mi się poprzypominały  ::)


Nieźle... witajcie w przyszłości. Jak myślicie, w której powieści sf jesteśmy, jakiejś ze szczęśliwym zakończeniem? ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 27, 2006, 01:15:02 pm
w tej ktora ja opisywalem (wpisz happy high tek w wyszukiwarce ;) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Lipiec 31, 2006, 03:05:13 pm
No, no,  "człowiek za 6 miliardów dolarów" - niezły tekst, tym bardziej, że coraz realniejszy.  To prawda, że zaawansowana technologia pomoże ludzkości przezwyciężyć wiele barier, ale nie zapominajmy też, że jesteśmy jedynym gatunkiem poruszającym się po tej planecie, który z wielką przyjemnością wykorzystuje nowinki techniczne do uprzykrzania życia innym.

Niejednokrotnie Lem wspominał o owej dwubiegunowości techniki i nauki. Obyśmy tylko znaleźli ten złoty środek.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 24, 2006, 11:12:26 pm
 Właśnie się dowiedziałem, że Pluton już nie jest planetą. No cóż, przyszła kryska na Hołdyska, jak śpiewali chopcy z Perfektu ::)

A tak poważniej - żegnaj kochany Plutonie, i nie martw się: nic się nie zmieniło ::) Deep Horizons i tak już do Ciebie leci ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 24, 2006, 11:40:20 pm
e tam ja juz dawno wiedziałem :)
a wymyślił plutona instyut odpowiedzialny tylko i wyłącznie za porozumiewanie se z obcymi formami zycia

no comments...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 25, 2006, 12:00:02 am
haha ale jaja

LINKI!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Sierpień 25, 2006, 12:04:00 am
Cytuj
Właśnie się dowiedziałem, że Pluton już nie jest planetą.
No to ceny gruntów musiały tam strasznie pójść w dół ;D Miło, że możemy sobie tak ustawowo wyznaczać co jest czym ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 25, 2006, 12:38:36 am
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3570624.html?skad=rss


Pluton został uznany za planetę tylko dlatego, że odkrył go Amerykanin.
to *JEST* zajebisty tekst
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 25, 2006, 02:25:53 am
Cytuj
&#8222;Człowiek za 6 miliardów dolarów&#8221;. Nazwę zaczerpnięto z popularnego w latach 70. serialu telewizyjnego.

to mi sie podobało

http://www.borrett.id.au/computing/petals-j.htm

znacie tą grę?

Eee tam! Z igly widly! Znacznie blizsze i prostrze jest wykozystanie komorek tomipotentnych, do odbudowy uszkodzonych komorek nerwowych.
A teraz pytanie-ciekawostka: Zgadnijcie ile trwa wprowadzenie na rynek nowego leku i ile to kosztuje (zwyklego leku, nie jakiegos przelomu medycznego)? Glowna nagroda: Karta Wstepu Do Ustepu. Do wykorzystania na terenie UE.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 25, 2006, 10:31:18 am
Trwa lata - nieraz i kilkanaście, a kosztuje miliardy.

Nagrodę proszę przesłać pocztą kurierską na adres:

Pałac Prezydencki
ul. Krakowskie Przedmieście 46/48
Warszawa
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Sierpień 25, 2006, 10:56:04 am
Ale w Polsce? są różne stawki walutowe w różnych krajach.
Czas wymyślenia + czas badań + czas zatwierdzenia + czas produkcji, koszt badań + koszt wymyslenia + koszt zatwierdzenia + koszt produkcji. Nagrodę przeznaczył bym na zwalczanie głodu w afryce
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Sierpień 25, 2006, 10:57:01 am
Też mi się zdaje, że trwa to dość długo i jest kosztowne, aczkolwiek zwykle generuje potem niezłe zyski.
Cytuj
Glowna nagroda: Karta Wstepu Do Ustepu.
Dziękuję, ale już jedną posiadam, więc gdybym wygrał to proszę przekazać nagrodę jakiejś fundacji ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 25, 2006, 11:40:02 am
Cytuj
Ale w Polsce? są różne stawki walutowe w różnych krajach.
Czas wymyślenia + czas badań + czas zatwierdzenia + czas produkcji, koszt badań + koszt wymyslenia + koszt zatwierdzenia + koszt produkcji. Nagrodę przeznaczył bym na zwalczanie głodu w afryce


Tytan, Ty albo niedowidzisz, albo nie myślisz, albo nie wiem, co jeszcze... Gdzie w Afryce masz ustępy i co to pomoże w kwestii głodu?
A nowoczesne technologie kosztują tyle samo w Polsce, w Kongo i w Szwajcarii.

PS
Zastanawiam się, czy Tytan to nie jest czasami taka sieciowa sztuczna inteligencja. Niby nawija jak należy i nieraz nawet coś mądrego powie, ale od czasu do czasu coś mu się zatnie, coś zawiesi (pewnie chodzi pod windowsem), no i zaczyna gadać od rzeczy...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Sierpień 25, 2006, 11:55:23 am
Cytuj

Tytan, Ty albo niedowidzisz, albo nie myślisz, albo nie wiem, co jeszcze... Gdzie w Afryce masz ustępy i co to pomoże w kwestii głodu?
A nowoczesne technologie kosztują tyle samo w Polsce, w Kongo i w Szwajcarii.

PS
Zastanawiam się, czy Tytan to nie jest czasami taka sieciowa sztuczna inteligencja. Niby nawija jak należy i nieraz nawet coś mądrego powie, ale od czasu do czasu coś mu się zatnie, coś zawiesi (pewnie chodzi pod windowsem), no i zaczyna gadać od rzeczy...



HA HA to ja AI2006anichlatorowoczasteczkowomrygającopiszczący generator człowieka. Zgadłeś.
No tak skoro oni tam nie jedzą to po co im ustępy. Ale tutaj nie dostrzegasz Hokopoko, nowoczesnej polityki, zgodnej z moim programem, mającej na celu zacząć od końca jak nie da się od początku.
Komend: Spytaj się mnie kto jest moim autorem:/
edit:/??
Komend:?
Tu baza>>...
;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 25, 2006, 12:10:29 pm
Znaczy, test Turinga oblałeś...
To Cię oddadzą na złom, ewentualnie do recyrkulacji...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Sierpień 25, 2006, 12:38:15 pm
Cytuj
No tak skoro oni tam nie jedzą to po co im ustępy. Ale tutaj nie dostrzegasz Hokopoko, nowoczesnej polityki, zgodnej z moim programem, mającej na celu zacząć od końca jak nie da się od początku.
Właśnie, oni tam przypuszczalnie nie jedzą dlatego, że nie mają ustępów, więc nie mieliby potem co z tym spożytym jedzeniem zrobić. Wniosek - trzeba wyposażyć Afrykę w toi toje i problem głodujących ludzi zniknie. Przypuszczam, że odpowiednia ustawa przejdzie bez większych oporów ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 25, 2006, 01:11:15 pm
W polskim sejmie - na pewno!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 25, 2006, 01:16:05 pm
Najblizej byl Hokopoko. Srednio 10 lat , koszt pomiedzy 500 mln a 1 mld funtow angielskich. Stosownie do adresu niestety karta nie moze byc wykozystana na terenie Niemiec. :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Sierpień 25, 2006, 01:16:51 pm
Hehehe...a potem będziemy mieli komisję śledczą w sprawie Toj Toj, bo przetrag na taką wielką inwestycję na pewno byłby ustawiony.
Szefem komisji zostanie pierwszy kot RP - Alik ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Sierpień 25, 2006, 04:23:08 pm
Cytuj
to ja AI2006anichlatorowoczasteczkowomrygającopiszczący generator człowieka.


sztuczny, nie sztuczny, ważne, że wesoły ;D

Cytuj
Hehehe...a potem będziemy mieli komisję śledczą w sprawie Toj Toj, bo przetrag na taką wielką inwestycję na pewno byłby ustawiony.
Szefem komisji zostanie pierwszy kot RP - Alik ;D


I bardzo dobrze! Jak ma imię (nazwisko?) rozpoczynające się na "A" to na pewno jest mądry i sprawiedliwy... ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Sierpień 25, 2006, 05:08:30 pm
Cytuj


I bardzo dobrze! Jak ma imię (nazwisko?) rozpoczynające się na "A" to na pewno jest mądry i sprawiedliwy... ;)


Imię ma na "A" i ja też mam powody aby go popierać, gorzej jest jednak z nazwiskiem, które to Kot odziedziczył po swoim właścicielu, który prezentuje się o tu ... poniżej... ;D



(http://nonsensopedia.wikia.com/images/f/fc/Kaczorwodz.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 25, 2006, 05:28:50 pm
 Kurde co Wy ludzie tak z tymi politykami. Oj przecież to nie wypada wręcz w tym kraju się polityką interesować, takie to łajno, że aż capi.

Poczekajcie aż Lepper będzie prezydentem, co ponoć mu się prorokuje. Wtedy pozwolę na takie gadki. Narazie nie ma co się interesować.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Sierpień 25, 2006, 06:10:10 pm
A kto powiedział, że my się nią interesujemy?

Ja po prostu lubię koty i tyle 8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 26, 2006, 12:45:37 am
Te, Terminus! Co Ty taki apodyktyczny dzis? Tego nie, tamtego nie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 26, 2006, 08:54:32 pm
 Kisiel bez cukru jadłem ::) Już mi przeszło. Wybaczcie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 27, 2006, 01:25:36 am
No! Zeby mi to bylo przedostatni raz! ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 28, 2006, 10:17:43 pm
Informacje widzialem chyba z tydzien temu ale czytajac inna dyskusje na forum mi sie przypomnialo.
Wyodrebniono komorke macierzysta potem ja rozmnarzajac przez podzialy nie niszczac zarodka myszy. Przelom? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Sierpień 28, 2006, 10:28:47 pm
Cytuj
Informacje widzialem chyba z tydzien temu ale czytajac inna dyskusje na forum mi sie przypomnialo.
Wyodrebniono komorke macierzysta potem ja rozmnarzajac przez podzialy nie niszczac zarodka myszy. Przelom? ;)


Jeśli, to się sprawdzi, to przynajmniej Kościół będzie miał jeden argument mniej w walce z nauką ;D

Tu jest podobna informacja
ftp://http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34134,93434.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 28, 2006, 10:39:47 pm
Cytuj

Jeśli, to się sprawdzi, to przynajmniej Kościół będzie miał jeden argument mniej w walce z nauką ;D
A myszy kościelne?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 29, 2006, 12:39:15 am
Cytuj

Jeśli, to się sprawdzi, to przynajmniej Kościół będzie miał jeden argument mniej w walce z nauką ;D

Tu jest podobna informacja
ftp://http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34134,93434.html



O czad, czad. Nie wiem co to za walkę Kościół niby prowadzi z nauką, nie za bardzo mnie to obchodzi, ale wiadomość jest bardzo dobra ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 29, 2006, 09:12:08 am
Zbieram kase i zakladam hodowle nerek  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 29, 2006, 12:32:20 pm
Cytuj


O czad, czad. Nie wiem co to za walkę Kościół niby prowadzi z nauką, nie za bardzo mnie to obchodzi, ale wiadomość jest bardzo dobra ::)


też miałem ochotę dogryźć, ale zmęczony byłem.
Że też mnie zawsze ktoś wyręczyc musi  8)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Wrzesień 21, 2006, 07:12:24 pm
http://kiosk.onet.pl/charaktery/1358520,3209,artykul.html

Myślę, że to może być interesujące...  ;)

Pozdrawiam,
SdS
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 23, 2006, 02:03:08 am
 Bollocks! Nic sie kompletnie z tego artykulu nie dowiedzialem :P Nie cierpie takiego belkotu!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 23, 2006, 10:48:55 am
 Ja też nie przepadam :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Wrzesień 23, 2006, 02:59:27 pm
Bo to ludziska jest, rozumieta, reklama pisma jeno, ten tego...  ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 03, 2006, 02:14:40 pm
Właśnie się dowiedziałem, że Tegoroczna Nagroda Nobla została przyznana dwóm astrofizykom, którzy za pomocą satelity COBE doświadczalnie potwierdzili hipotezę, że Wszechświat powstał 15 mld lat temu w wyniku tzw. Wielkiego Wybuchu.
Czy z tego wynika, że Wielki Wybuch nie jest już jedną z hipotez, tylko faktem?

http://wiadomosci.onet.pl/1412498,16,item.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 03, 2006, 03:48:36 pm
 W nauce empirycznej nie ma bezsprzecznych faktów ::) Tylko mocniejsze i słabsze hipotezy... No ale nie o tym mowa. Oczywiście, że dalej pozostaje to hipotezą, a "udowodnić hipotezę/teorię" znaczy w astrofizyce tyle, co znacznie ją wzmocnić. Może najlepiej byłoby powiedzieć, że nobliści znaleźli bardzo mocne dowody tej hipotezy, dzięki którym staje się ona najlepiej dowiedzioną ze wszystkich znanych hipotez powstania wszechświata. Itp. Przy takich zastrzeżeniach możemy nazwać ją 'prawdziwą'.

Jestem taki restrykcyjny bo kto wie - w każdej chwili mogą pojawić się nowe fakty, rzucić nowe światło na teorię Wielkiego Wybuchu, i może nie tyle ją podważyć (serdecznie wątpię czy to możliwe) ale na przykład pokazać jakieś nowe jej interpretacje, uwarunkowania, lub co najmniej umniejszyć wadze aktualnie znalezionych argumentów.

A jak wiadomo, nagrody Nobla się nie laureatom nie odbiera...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 04, 2006, 11:04:08 am
No tak, mimo wszystko dobrze wiedzieć, że jedna z hipotez zdobyła przewagę.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: siddhartha w Październik 04, 2006, 12:45:21 pm
a co z samym big-bangiem i praatomem? Czy już ktoś obalił/potwierdził empirycznie, że to I. Tichy  podłożył praatom tam gdzie go być nie powinno? czy już jesteśmy bezpieczni? :-?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 04, 2006, 12:53:02 pm
 Bezpieczni nigdy nie jesteśmy :) :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: siddhartha w Październik 04, 2006, 12:56:16 pm
więc nadal pozostaje uznać nas za fluktuację próżni/nicości... :'(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 05, 2006, 03:57:33 pm
Muszę się z Wami tym podzielić, choć to całkiem off-topic, ale od rana gęba mi się sama śmieje co sobie przypomnę. Leciało to z rana w "trójce", ponoć autentyk - mniej więcej tak:

- "po pierwszym treningu z drużyną polską Leo Benhaker bierze na bok swojego zastępcę (Polaka) i pyta: słuchaj, który z nich ma ksywke <<kurwa>>, to jakiś dobry zawodnik, bo cały czas go wołają!" ;D

A to Polska właśnie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 05, 2006, 06:00:34 pm
Dobre! Niemalże polityczne... ;D  ;D  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 06, 2006, 12:03:33 am
  Haha, czytałem o tym, fantastyczny żart ::) Podkreśla wigor i elokwencję piłkarzy, co jest jak najbardziej w porządku ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 06, 2006, 11:04:18 am
Ha, ha, ha, sport to zdrowie, i znów doniesienia z boisk naprawiły mi dzień i gęba mi się śmieje... sorry za offtop, juz nie będę...

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3667217.html

P.S. ... ale cieszę się, że Gruzini wygrali! I to tak wysoko. Szkoda tylko naszego lekarza. Musiało być to wspaniałe widowisko ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 06, 2006, 11:59:59 am
Whoa!  :o

http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11125,1363719,czasopisma.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 06, 2006, 12:20:18 pm
 PARANOJA! Ludzie muszą wymyślać takie SF bo jakaś banda sukinsynów nie zmniejszy emisji ;) Arghh...
Ależ bzdura z tym lustrem, przecież to było w Futuramie! (odcinek Crimes of the Hot - dokładnie o tym samym, o czym ten artykuł, nie lepsze pomysły tam omawiali...) Myślę, że chyba powinniśmy utworzyć nowy wątek nt. globalnego ocieplenia, sprawa robi się poważna.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 06, 2006, 04:34:23 pm
No tak! Cuda-niewidy, stojki na drucie :P Bush i jego banda (oby zdechli w meczarniach) oswiadczyli wprost, ze nie zmniejsza emisji gazow cieplarnianych, bo nie maja one wplywu i zwiazku na ocieplenie klimatu (bo oni tak twierdza), a cala reszta moze im naskoczyc. Shwarzenegger np. oglosil strategie proekologiczna dla Californi, czym sie wyzej wspomnianej bandzie dosc narazil, ale to i tak niewiele zmieni w calej skali.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 07, 2006, 10:26:09 am
Słuchaj, tyle ile Schwarzenegger koksu OSOBIŚCIE wypalił to on teraz musiałby na kolanach z Californi po dnie morskim pielgrzymke odbyć do Częstochowy - żeby grzechy odkupić. ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 07, 2006, 04:34:19 pm
Cytuj
Słuchaj, tyle ile Schwarzenegger koksu OSOBIŚCIE wypalił to on teraz musiałby na kolanach z Californi po dnie morskim pielgrzymke odbyć do Częstochowy - żeby grzechy odkupić. ;D
;D ;D ;D Dobre!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Październik 07, 2006, 09:55:50 pm
Rozdano IgNoble :

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3668392.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 08, 2006, 12:53:51 am
Cytuj
Słuchaj, tyle ile Schwarzenegger koksu OSOBIŚCIE wypalił to on teraz musiałby na kolanach z Californi po dnie morskim pielgrzymke odbyć do Częstochowy - żeby grzechy odkupić. ;D

 Ja tu od kilku miesięcy rezyduję w Częstochowie, i mimo iż pielgrzymów nie brakuje, to postawnych a'la Arnie mało, a na kolanach? Nie uwidzisz żadnego ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Kru w Październik 08, 2006, 09:28:09 pm
Problem ocieplania się klimatu jest dosyć złożony.

Jakiś czas temu czytałem, że nie bez znaczenia jest także orbita Ziemii. Co ileś tysięcy lata (chyba setek, ale nie pamietam dokładnie) ulega ona wydłużeniu, bądź skróceniu. W zależności w którym wariancie znajdujemy się, zachodzi ocieplenie bądź zlodowacenie.

Na ocieplenie lub oziębienie wpływa więc:
- orbita Ziemii,
- emisja spalin,
- aktywność wulkanów,
- czystość mórz i oceanów (jak wiadomo są to największe fabryki tlenu).

Podsumowując - trudność polega na oszacowaniu, który z tych czynników wpływa najmocniej (chociaż każdy jest bardzo istotny). Nie wolno jednak ignorować wpływu człowieka na obecny stan rzeczy, ponieważ zwierzęta nie tworzyły z pewnością takiego zagrożenia jak przemysł. Niestety największy smrodziciel świata - USA nic nie robi sobie z postanowień w Kioto (może coś się zmieniło, ale nie słyszałem). Nie istnieje także odpowiednia grupa, ktora mogłaby taki nacisk wytworzyć - Rosja i UE. Nie jest to możliwe ze względu na ciągłe gry polityczne i przepychanki.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 08, 2006, 11:47:13 pm
 Jeśli już wymieniasz te czynniki tak kompleksowo, to musiałbyś dopisać jeszcze aktywność słońca...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Kru w Październik 09, 2006, 12:28:33 am
:)

...tak i można jeszcze wymienić temperaturę otoczenia Ziemii i parę innych, ale na te parametry jako ludzie i tak mamy zbyt mały wpływ. Pozosotają  2 czynniki (spaliny i czystość wód) w czasach obecnych, które możemy zmienić. Może w przyszłości, gdy opanowane zostaną odpowiednie technologie, będzie możliwe bardziej zaawansowane metody inzynierii gwiezdno - planetarnej.

Odnośnie Schwarzeneggera - nie czepiajcie się chłopaka. Brał trochę sterydów żeby zrobić szybko karierę, ale później podobno zaprzestał. Poza tym chciał dać wycisk swoim kolegom z podstawówki :).

 Dobrą sylwetkę można osiągnąć TAKŻE odpowiednią dietą i dużą ilością ćwiczeń na tydzień (co drugi dzień będzie wystarczająco). Niestety proces tzw. rzeźbienia trwa dosyć długo. Trudno mi tutaj podać dokładne dane, ale samo kształtwanie danej partii mięśni zajmuje 2 lata - dużo zależy od danego organizmu (nie zyskuje się wprawdzie ogromnych efektów wizualnych, ale  zdrowie). Później ćwiczymy oczywiście dalej, aby podtrzymywać efekt.
Cały proces wymaga czasu i pieniędzy. Niestety obecnie, gdy ludzie pracują, bądź ciężko się uczą, nie mają zbyt duzo czasu na zaawansowane treningi.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 09, 2006, 09:54:55 am
Co Wy tam wiecie o cwiczeniach silowych i sterydach...

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/korea-pln-dokonala-proby-nuklearnej,799338,2943
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 09, 2006, 01:55:50 pm
No tak, Lem pisał o atomowych zabawkach w jednym  z ostatnich wywiadów Nie jest zbyt radosne, że te jego przepowiednie zaczynają się sprawdzać. Chociaż... Może to za dużo powiedziane... jak wiadomo Phenian potrzebuję zabawek wyłącznie do grożenia innym, gdyż poza Kimem wszysktim w kraju grozi śmierć głodowa. Trudno zatem byłoby spodziewać się, że sam fakt posiadania tej broni spowoduje jakieś konkrety. Chyba że czysto dyplomatyczne.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 09, 2006, 03:44:01 pm
Co piłeś?! ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Październik 09, 2006, 06:37:45 pm
Kolorową!  [smiley=beer.gif]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 11, 2006, 01:50:00 am
Cytuj
Dobrą sylwetkę można osiągnąć TAKŻE odpowiednią dietą i dużą ilością ćwiczeń na tydzień (co drugi dzień będzie wystarczająco). Niestety proces tzw. rzeźbienia trwa dosyć długo. Trudno mi tutaj podać dokładne dane, ale samo kształtwanie danej partii mięśni zajmuje 2 lata - dużo zależy od danego organizmu (nie zyskuje się wprawdzie ogromnych efektów wizualnych, ale  zdrowie). Później ćwiczymy oczywiście dalej, aby podtrzymywać efekt.
Cały proces wymaga czasu i pieniędzy. Niestety obecnie, gdy ludzie pracują, bądź ciężko się uczą, nie mają zbyt duzo czasu na zaawansowane treningi.  
Naczytales sie porad w "Przyjaciolce" , albo "Pani Domu" :D
 Sorry, nie moglem sie oprzec... 8-)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 12, 2006, 11:40:50 pm
... ze pan Maciej Giertych postanowił uwolnić biedne dzieci od fałszywej teorii ewolucji. Dałbym wiele, aby móc przeczytać jutrzejszy felieton Lema w Tygodniku. Myslę, że byłby w całosci dedykowany rodzinie Giertychów i całkowitemu brakowi ewolucji w tej odnodze dwunogich ssaków z wielką szczeną. Po co im Pan Bóg dał taka wieką szczenę? Hmm, pewno do zgryzania siemienia, co jak mówił Pan Zagłoba świetnie na rozum robi, jako, że oleum zawiera. Widocznie Pan Bóg przewidział, że Giertychom trzeba dużo siemienia zgryzać. Zapomniał tylko im przekazać - znów za Panem Zagłobą - iż winem to trzeba popijać, aby oleum nie do brzucha spływało, a na powierzchni wina do rozumu docierało.

Tak, tak, zaiste, patrząc i słuchając poniektórych, to z tą ewolucją rzeczywiście lipa...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 13, 2006, 01:25:34 pm
Podrzuć jakiś link na ten temat.  Maciej Giertych jest ponoć mgr. od leśnictwa czy coś takiego. Może powinien wrócić do lasu.  ;) najlepiej podzwrotnikowego, gdzie rezydują jego krewni skoczący po drzewach.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2006, 02:14:58 pm
On zdaje sie był dyrektorem instytutu paleontologii, tak mi się coś wydaje w latach 80-tych. Pomijając to ktoś dał mu profesora.

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3682091.html - notatka
http://opoka.giertych.pl/owk18.htm - a tu co sam pacjent wydukał na ten temat
http://opoka.giertych.pl/owk23.htm - i tu (trzeba przewinąc do "ewolucja" i niżej)

m.in.: " ...Analiza katastrof (np. wybuchu góry Św. Heleny w 1980 r.), jak i najnowsze laboratoryjne badania nad tworzeniem się skał osadowych (sedymentologiczne)  wskazują, że ruch powoduje mechaniczne sortowanie się cząsteczek według wielkości i ciężaru właściwego, co daje boczne powstawania pokładów. Została zakwestionowana zasada superpozycji (dolne pokłady nie muszą być starsze niż górne). Na ten temat przedstawiono bardzo ciekawy film video z doświadczeń wykonanych na Uniwersytecie Stanowym w Kolorado. Sedymentologia wraca do akceptacji ogólnoświatowego kataklizmu (potopu) jako przyczyny powstania większości skał osadowych i ukształtowania się rzeźby krajobrazu."

gdzieś czytałem, ze z przeproszeniem tfu "profesor" Giertych na podstawie posiadanych wiadomości oszacował wyporność Arki Noego na 150 tyś ton...

edit: najmocniej przepraszam Giertycha, tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3680127.html jest notatka którą wcześniej czytałem, nie 150 tyś to tylko 14 tysięcy (wyporność Arki), a Giertych nie był dyrektorem instytutu paleontologi tylko (tylko!) kierownikiem zakładu genetyki PAN.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 13, 2006, 03:53:19 pm
Dzięki. Wystarczył mi ten pierwszy link.  Brak słów... no ale w końcu mamy demokrację. Każdy może głosić swoje poglądy. Wstyd tylko, że to Polak.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2006, 04:20:50 pm
Cytuj
Dzięki. Wystarczył mi ten pierwszy link.  
Gorąco zalecam przeczytać te wypociny z opoka.giertych.pl na prawdę robi wrażenie. Gały mi wypadły i sie potłukły. Miałem go za inteligentnego gościa który dla pewnych (swoich) celów realizuje pewien światopogląd. Ale teraz przychylam się do tezy, że jest to fundamentalista, a fundamentalizm przyćmiewa rozum, lub co gorsza zużywa jego zasoby na drążenie kierunków dawno odrzuconych przez cywilizację, ale zgodnych z przekonaniami drążącego.
Cytuj
Brak słów... no ale w końcu mamy demokrację. Każdy może głosić swoje poglądy. Wstyd tylko, że to Polak.
antygłowa tam Polak. WszechPolak ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 13, 2006, 07:32:38 pm
Cytuj
antygłowa tam Polak. WszechPolak ;D

No tak, tutaj on może jest i Wszechpolakiem, ale na zachodzie niestety Polakiem. :'(

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 14, 2006, 09:36:49 am
 Ba, no a Lem przecież pisał, ze Bush w stanach takowóż poparł projekt 'Inteligentnego Projektu', który jest wszakże w całej rozciągłości zaprzeczeniem teorii ewolucji, i z naukowego punktu widzenia jedną wielka bzdurą. Idiotyzm zatem szerzy się. A to wszystko, co powtarzam do usrania, mimo tego, że Kościół 50 lat temu uznał teorię ewolucji za zgodną z ewangelią! Pytanie w takim razie o co chodzi tym kreacjonistom? Chyba tylko o posłuch dla własnej głupoty.

Pozdr
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 14, 2006, 10:23:59 am
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3684136.html

Czy mógłby mnie ktoś tak porządnie strzelić w gębę, tak żebym sie obudził z tego snu?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 14, 2006, 10:30:40 am
 Nie no to jest niemożliwe. Jeśli by to miało przybrać jakąś oficjalną formę, to osobiście będe wspierał ludzi protestujących przeciwko! A jeśli takich nie będzie, to sam stworzę taką organizację ::)  

pozdrawiam
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 14, 2006, 11:16:35 am
Ja na razie napisałem do WiŻ i ŚN oraz osobiście do dr. Marcina Ryszkiewicza, żeby ktoś wytłumaczył M. Giertychowi, czego się w szkole nie nauczył... Mirosławowi Orzechowskiemu nie ma co tłumaczyć, bo - sądząc z ilości półprawd które zdołał zawrzeć w tak krótkim wywiadzie - wygląda na całkowitego "pożytecznego" idiotę.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 14, 2006, 12:47:27 pm
Jasny gwint! Włos się jeży jak się czyta wypowiedzi naszych pożal się boże polityków. Skąd biorą się ci idioci?
maziek zdaje się, że razem śnimy ten sam koszmar... dziwnie co nie?


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 14, 2006, 12:54:15 pm
A ja się nawet zgadzam w jednej kwestii z panem wiceministrem:

Nie może być tak, że kilku maniaków będzie decydowało o losach cywilizacji...  ;D


Odnośnie "naprawiania świata" przez pana wice i jego kolegów, to pozwoliłem sobie zamieścić cytat w Hyde Parku. Myślę, że starczy za komentarz.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 14, 2006, 01:24:31 pm
Z ta ewolucja to faktycznie przegiecie. Ale zapraszanie gejow do szkol na pogadanki to chyba jeszcze gorsze. O cholera! Ale nietolerancyjnie zabrzmialem... i niepoprawnie nowomodnie. Ale zaznaczam: Nie jestem wszechpolakiem ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Październik 14, 2006, 03:10:55 pm
Generalnie to chyba za dużo na tym forum mówi się ostatnio o osobach, o których mówić nie warto. Osoby takie ponadto egzystują tylko poprzez ciągłe zaineresowanie nimi oraz przez odnoszenie się do ich wypowiedzi. W tym przypadku jedynym lekarstwem może się okazać ostracyzm publiczny i medialny. Ci ludzie żywią się tym, iż są atakowani i krytykowani, a polityczną śmierć stanowi dla nich, kiedy są ignorowani. Jedyne bowiem co majądo zaoferowania, to odgrywanie roli męczenników i bojowników o mniej lub bardziej wyabstrachowane dobro społeczne.
Spuśćmy więc zasłonę ciszy na ich poczynania a staną się bezradni, bezsilni i tak mali, że nikt na nich nawet nie zwróci uwagi.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 14, 2006, 03:13:52 pm
Masz rację, co do adpocji. Ja również nie wyobrażam sobie tego. Uważam, że to szkodliwe. Jednak zdaje się, że to co mówi z przeproszeniem tfu wiceminister Orzechowski to demagogia. Ta publikacja mówiła tylko o tym, ze geje są częścią społeczeństwa, populacji, i że są takimi samymi ludźmi jak heteroseksualiści. Po prostu, jakiś odsetek populacji, wcale niemały, to homoseksualiści. Ta publikacja namawiała do tego, aby nie stawiać ich poza nawiasem. Prawdopodobnie w Twoim najbliższym otoczeniu jest jakiś gej lub lesbijka - tyle, że o tym nie wiesz. A nie wiesz, bo ci ludzie zwyczajnie boją się o tym powiedzieć. A czy od tego jest ich mniej, że ich nie widać? Albo - czy byłoby ich więcej, gdyby nie bali się o tym powiedzieć? Natomiast jestem przekonany że wynaturzeń, jak gwałty na nieletnich jest więcej - właśnie dlatego, że skrywane emocje czasem jednak znajdują ujście...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 14, 2006, 05:06:58 pm
Homoseksualistow jest malo, ale sa bardzo mocno naglasniani. Dla mnie kretynizmem jest w ogole podnoszenie do takiej rangi upodoban seksualnych, by wchodzily w sfere prawna i spoleczna, a w ta strone ruchy organizacji gejowskich maja parcie. To jakies ogolnoswiatowe szalenstwo! Jednoczesnie ludzie ktorym to nie pasuje sa przez nich podciagani pod faszystow, homofobow (to jest fajny neologizm  ::)) itd.
Rowniez osmielone tym przykladem inne grupy zboczencow podnasza leb. Pare miesiecy temu w Holandii grupa zorganizowana pedofili probowala przeforsowac ustawe obnizajaca dolna granice wieku legalnej inicjacji sexualnej. Nie pamietam ile to bylo, chyba jakos 12 -13 lat... :P
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 14, 2006, 08:04:48 pm
 Nexus, możesz sobie myśleć co chcesz o homoseksualistach, ale nie używaj tu wobec nich terminu zboczeńcy. Stać Cię na większą elokwencję.

W ogóle, panowie, robi się tu niesmacznie, proszę o powściąganie emocji. Ciął nie będe niczego, nie ma powodu... Ale zachowujmy się jak dorośli...

Cholera, to skakanie forum mnie denerwuje...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 14, 2006, 08:08:23 pm
Term, jestem całkiem spokojny  ;D . Jak zawsze. Moja żona nawet uważa że za bardzo ("ty to zawsze masz lód w dupie...")
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 14, 2006, 08:43:30 pm
A pedofili jak mam nazywac? Poza tym jakie emocje, Panie Dzieju? Zreszta powiem tak: Mam gleboko gdzies obecnie panujaca mode na gloryfikacje gejow i ich zmienianie swiata w ktorym zyje. Mi to nie odpowiada i nie mam zamiaru dac sie zaszczuc mediom i ruchom ciagnacym w ta strone. Nie mam nic przeciwko gejom, zoofilom, fetyszystom, wielbicielom odchodow i innym zboczencom seksualnym personalnie. Niech sobie kazdy robi co chce z innymi (albo sam) w swoim domowym zaciszu, ale kiedy wchodza oni z tymi swoimi ZBOCZENIAMI na forum publiczne, w strefe zycia i funkcjonowania ktora dziela ze mna, z moimi dziecmi i chca ja zmieniac na swoja modle, to mi to nie pasuje i chyba moge wyrazac swoje zdanie? Nie odwoluj sie, Terminus do mojej elokwencji, bo rzeczy mozna chyba nazywac po imieniu (chyba ze juz nie mozna i mnie zbanujesz  :D). Podaj mi swoja definicje slowa zboczeniec, to sprawdzimy jakie zachowania mozna tym mianem okreslic.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Październik 14, 2006, 09:29:17 pm
Cytuj
Mam gleboko gdzies obecnie panujaca mode na gloryfikacje gejow i ich zmienianie swiata w ktorym zyje. Mi to nie odpowiada i nie mam zamiaru dac sie zaszczuc mediom i ruchom ciagnacym w ta strone. Nie mam nic przeciwko gejom, zoofilom, fetyszystom, wielbicielom odchodow i innym zboczencom seksualnym personalnie. Niech sobie kazdy robi co chce z innymi (albo sam) w swoim domowym zaciszu, ale kiedy wchodza oni z tymi swoimi ZBOCZENIAMI na forum publiczne, w strefe zycia i funkcjonowania ktora dziela ze mna, z moimi dziecmi i chca ja zmieniac na swoja modle, to mi to nie pasuje i chyba moge wyrazac swoje zdanie?

Cóż, można by przez analogię powiedzieć następująco:

Mam gleboko gdzieś obecnie panujaca modę na gloryfikacje wartości chrześcijańskich i klasycznego modelu rodziny. Mi to nie odpowiada i nie mam zamiaru dac sie zaszczuc mediom i ruchom ciagnacym w ta strone. Nie mam nic przeciwko fanatykom religijnym, homofobom, faszystom, wielbicielom "M jak miłość" i innym zboczencom intelektualnym personalnie. Niech sobie kazdy robi co chce z innymi (albo sam) w swoim domowym zaciszu, ale kiedy wchodza oni z tymi swoimi ZBOCZENIAMI na forum publiczne, w strefe zycia i funkcjonowania ktora dziela ze mna, z moimi dziecmi i chca ja zmieniac na swoja modle, to mi to nie pasuje i chyba moge wyrazac swoje zdanie?


Nie mam na celu obrażanie tu kogokolwiek, to tak do refleksji.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 14, 2006, 10:11:29 pm
No pewnie, ze mozna. Demokracja, Panie. Ale mozna wtedy tez powiedziec: Pozwolmy wszystkim na wszystko, tolerujmy (tez takie modne slowo :D) wszelkie zachowania, takze w swerze publicznej, jakkolwiek wynaturzone by sie nam nie wydawaly, bo nikt nie ma prawa zakazywac niczego nikomu. Pozwolmy na malzenstwa pedofilne, zoofilne, rytualne mordy, strzelanie zza wegla do przechodniow... lista jest nieskonczona.
To tak dla refleksji
Poza tem ja pisalem tylko o sferze seksualnej
Ale blagam, bez nerw... :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Październik 14, 2006, 10:54:49 pm
Ustawianie gejów i pedofili w jednym rzędzie to spore nadużycie i "gruby nietakt". Jest jadna podstawowa zasada mówiąca o tym co powinno siętolerować, a czego nie - nie mamy prawa się czepiać dopuki nikomu nie dzieje się krzywda.
Widok dwóch całujących się mężczyzn wywołuje u mnie lekki niesnak, ale to nie powód rzebym odmawiał im prawa do wyrażania swoich uczuć. Całe to pieprzenie o normalności i nienormalności, o naturze i wynaturzeniach, o tym co jest zboczeniem a co nie jest, nie jest warte funta kłaków, bo wszystko to jest jedynie kwestią unowną. Bodaj w Japonii (ale pewny nie jestem i nie chce mi się teraz szukać), w swoim czasie za cośobrzydliwego uważano pocałónek, a na czyniących to obcokrajowców patrzono jak na dzikusów.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Październik 15, 2006, 01:15:28 am
Coś na pociechę:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,statp,d2lhZG9tb3NjaURuaWE%3D,wid,8551151,wiadomosc.html  ;)

Nex, uważam że przesadzasz. Jest faktem, że ze skłonościami homo- i hetero- się rodzimy i zwykle nie mamy na to wpływu, choć oczywiście można się powstrzymać od seksu... Po drugie, nie możesz stawiać znaku równości pomiędzy homoseksualizmem (pociąg seksualny do ludzi tej samej płci) a pedofilią (pociąg seksualny do dzieci). Czy pedofil, który gwałci 5-letnie dziewczynki, więc ma ,,właściwą orientację'' jest twoim zdaniem lepszy od dorosłego geja sypiającego z innym dorosłym człowiekiem??? Sorry, że z grubej rury, ale może to ci pozwoli uchwycić różnicę. Podobnie - dlaczego tolerancja dla zachowań seksualnych, które NIKOGO NIE KRZYWDZĄ ma być jednoznaczna z toleracją dla strzelania zza węgła? Co to ma wspólnego?

Tak naprawdę, to co to za różnica kto z kim śpi? Jak ci jakiś pan robi awanse to mu podziękuj grzecznie lub niegrzecznie i po sprawie.

Gdyby nie było nietoleracji, tylko ludzie by podchodzili do sprawy naturalnie, geje nie musieliby manifestować. A chyba nie zaprzeczysz, że trzeba w Polsce wiele odwagi, by powiedzieć, że jest się gejem. O czymś to jednak świadczy.

Adopcja to inna sprawa. Nie sądzę, żeby homoseksualści chcieli dzieci koniecznie "przekręcać" na swoją orientację albo w jakikolwiek inny sposób je krzywdzić (a na pewno nie częściej niż się to słyszy o słusznych seksualnie rodzicach!). Jednak biorąc pod uwagę klimat panujący wokół tej sprawy - taki dzieciak miałby już na starcie dużo trudniej, docinki i wyzwiska (albo gorzej) na podwórku i w szkole - jestem przeciwna.

PS
Ja też żałuję, kiedy się dowiaduję, że ktoś jest gejem. Zwykle jest przystojny, inteligentny i wrażliwy... ech
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 15, 2006, 02:09:28 am
No coz, kazdy chcialby zyc w takim otoczeniu, jakie mu najbardziej pasuje. Gdybym byl gejem pewnie chcialbym specjalnego traktowania mojej orientacji. Zgadza sie, Blady, ze kwestie tego typu sa umowne, ale w poprzednim poscie staralem sie uzasadnic, ze jesli granice tolerancji zaczniemy przesowac bardziej i bardziej do w koncu dojdziemy do absurdow. Zwlaszcza, gdy mniejszosci zaczynaja ustalac te granice wiekszosci. To juz nie jest demokracja tylko wlasnie dyktatura (lub bardziej oligarchia).
Nie stawiam pedofili i gejow w jednym rzedzie, tylko generalizuje ;)
Ile razy mam powtorzyc to samo? Nie mam nic przeciwko gejom. Niech sobie zyja i robia co chca, jak wszyscy. Nie podoba mi sie jedynie zmienianie calej kultury (tak ogolnie, zeby nie pisac za duzo) by dogodzic malej grupie ludzi, ktorzy seksualizm chca wprowadzac w swery od seksualnosci nizalezne.
Zreszta nie ma co sie rozwodzic nad tym wiecej. Jak powiedzial McGregor w Trainspottingu: " Nie dlugo nie bedzie juz kobiet i mezczyzn na swiecie, tylko sami onanisci"  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 15, 2006, 02:20:27 am
A widzisz, Aniela ! Sama postawilas w jednym rzedzie biednego pedofila, ktory sobie tylko oglada zdjecia w jednym szeregu z potwornym gwalcicielem piecioletnich dziewczynek! Jak moglas?! ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 15, 2006, 10:55:24 am
Cytuj
... Zwykle jest przystojny, inteligentny i wrażliwy... ech
Hmm, ja pasuję do tego opisu, a nie jestem gejem. Mój nr 0-82 563 ... ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 15, 2006, 03:15:54 pm
To i ja się przyłączę do tej małej, słownej, gejowskiej wojenki ;).

Moje zdanie na ten temat jest mało trendi, bo raczej zbliżone do NEXUSowego. Znałem kilku gejów, jeden nawet robił smaczne placki, ale nie czuję się komfortowo w ich towarzystwie. Mam trochę inne wyobrażenie faceta, niż takiego mrugającego oczkami i pachnącego lepiej od kobiet. Innymi słowy [ch8211] nie przepadam za nimi. I wydaje mi się, że obecnie aby coś takiego powiedzieć, to także trzeba mieć nieco odwagi. Ludzie krzywo patrzą w knajpie, jak nie jesteś progejowski, bo dziś przecież wielce wypada takowym być.

Odnoszę także wrażenie, że ludzie często zapominają o co chodzi w tolerancji. Bycie tolerancyjnym wobec innych nie oznacza popierania danej subkultury/modelu zachowań, ale tylko, a nawet aż, przyzwolenie na wspólną, pokojową egzystencję i wzajemne szanowanie swych poglądów. A ja nie przepadam za nimi tak samo, jak za moją sąsiadką z dołu, co nie oznacza że zachowuję się w stosunku do niej w sposób obraźliwy. I koniec kropka.

Poza tym gejów wydają się być dwa rodzaje. Jedni, ci fajniejsi, żyją sobie spokojnie, nikomu nie wadzą i na ulicy są nie do rozróżnienia od zwykłych facetów. Drugi rodzaj stara się chyba zrobić z siebie swego rodzaju gwiazdy, poprzebierane w babskie ciuchy i występujące licznie podczas tzw. love parade (przy czym nazwa takiej imprezy powinna brzmieć chyba [ch8222]f..k parade[ch8221], bo z love to ma niewiele wspólnego). I ten drugi gatunek razi mnie niezmiernie. Nie można także powiedzieć aby miał on bierny wpływ na innych, bo jak wytłumaczyć dziecku, czemu ten pan wygląda jak tania... pani spod dworca?

Co do adopcji dzieciaków, to także jestem jej przeciwny. Chociaż kiedyś moja koleżanka zwróciła mi uwagę, że chyba już lepiej aby dzieciaki z sierocińców miały takich rodziców, niż żadnych. Przyznaję [ch8211] to całkiem niezły argument.

Na koniec mam jeszcze takie pytanie [ch8211] ktoś wie może czy ze zdolnościami homoseksualnymi się rodzimy, czy nabywamy je [ch8222]po drodze[ch8221]? Z tego co ja się orientuję, to teorie na ten temat zmieniają się co parę lat i tak do końca nie wiadomo.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 15, 2006, 05:07:50 pm
Falcor, brachu, dzieki za ratunek ;D ;D Myslalem, ze jestem jedynym zacofancem.
Emocje, emocje, hi, hi! Mnie, przyznam ten temat ogolnie smieszy i moge sobie dyskutowac na luzie, ale jesli innych to denerwuje to lepiej przestanmy  :-X. Nic dziwnego ze tematyka ta jest tak chetnie wykorzystywana przez politykow jako temat zastepczy, by odwrocic uwage ludzi od problemow naprawde istotnych. W ZSRR, jak sie pogarszalo, to zaraz UFO ladowalo i w prasie i telewizji glosno o tym bylo...
Zadalem sobie trud by sprawdzic czy homoseksualizm to ZBOCZENIE, czy nie. Okazalo sie, ze Swiatowa Org. Zdrowia uwazala to za zboczenie do 91 r, a potem juz nie bardzo...(widac zyje jeszcze w 20 wieku :-[)
Zakladanie, ze mozna zmienic prawo tak by pary homo mogly sie pobierac, ale by nie mogly adoptowac to naiwnosc. Wszedzie tam gdzie zrobiono pierwszy krok prawny, nastepnym byla adopcja (mozecie sprawdzic). Tak jest np. w Anglii (od 1 stycznia 2006). Czyli jesli mnie szlag trafi, to moja corka moze trafic pod skrzydla takiej pary. Nie podoba mi sie taka opcja, wiec jestem przeciwny zarowno malzenstwom jak i adopcji.
Aha, pracuje z gejem i ani sie nie ukrywa ze swoim gejostwem, ani afiszuje. Normalna sprawa, normalne relacje. Szkoda ze nie wszyscy maja takie podejscie
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 15, 2006, 09:15:51 pm
 Nie wiem osobiście czym się tak rozlegle ekscytujesz. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak:
Homoseksualizm to odchylenie od normy w dziedzinie seksualności. Ale słowo zboczenie ma wydźwięk pejoratywny. Dlatego też, mimo iż merytorycznie pasuje ono do opisu (jakiejkolwiek) dewiacji, to uznałem, że użycie go do opisu homoseksualności jest nie tyle nieuprawnione, co niegrzeczne; bo statystyczny homoseksulista nie jest w żadnym sensie szkodliwy, jego seksualność nie powoduje postaw amoralnych - pisała Ci o tym Aniela przyrównując do zachowania pedofilów.

Ty zaś dowodzisz od kilku postów, że użycie tego słowa jest uprawnione. Męczysz się nadaremno. Przecież ja wiem, że jest.
Tu zupełnie nie o to chodzi.

Mówisz, że masz jakiegoś znajomego geja. I co, witasz się z nim mówiąc: "Hej, zboczeńcu, jak tam, mecz widziałeś?" No - wątpię. O to mi się rozchodzi. O pejoratywność. Nie o to, czy mówienie lub potępianie homoseksualizmu jest nowoczesne, modne czy nie.

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 15, 2006, 09:59:40 pm
Cytuj
Mnie, przyznam ten temat ogolnie smieszy i moge sobie dyskutowac na luzie, ale jesli innych to denerwuje to lepiej przestanmy  .
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Kru w Październik 15, 2006, 10:25:13 pm
Ja tam jestem "bi" i nie mam dylematów :) - żartowałem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 16, 2006, 10:50:35 am
Cytuj
Na koniec mam jeszcze takie pytanie [ch8211] ktoś wie może czy ze zdolnościami homoseksualnymi się rodzimy, czy nabywamy je [ch8222]po drodze[ch8221]? Z tego co ja się orientuję, to teorie na ten temat zmieniają się co parę lat i tak do końca nie wiadomo.
Z tego co ja sie orietuje to jest to wrodzone i powstaje w wyniku blednego rozwoju embrionalnego. Choc stawiam 2zl ze istnieja "homo" ktorzy sa plciowo hetero a homo sa dla mody, przyjemnosci czy eksperymentu.
Niestety nie mam linka do badan czy tyulu ksiazki, z rozmow wiem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 16, 2006, 08:10:38 pm
Jako że ja spowodowałem lawine to na koniec coś też powiem. Po pierwsze uważam, że dyskusje na temat homoseksualizmu nie rodzą żadnych zagrożeń, natomiast fakt, że vice-minister edukacji publicznie twierdzi, ze teoria ewolucji to kłamstwo to wielkie zagrożenie. Tak, że uważam, że nie tym się skupiamy w tej dyskusji. Hetero i homoseksualiści sobie jakoś poradzą, a teoria ewolucji niekoniecznie. Nie wiem, jak Wy, ale ja mam dzieci i chciałbym, aby nie liczyły diabłów na czubku szpilki, tylko nauczyły sie czegoś pożytecznego. Niezależnie w jakim wieku jesteście, macie szansę, aby leczyli (tfu, tfu) Was lekarze  wyedukowani przez obecne ministerstwo i jego poglądy. Popatrzcie na to od tej strony.

Skupiliście się na podręczniku, który zachęca do zapraszania gejów do szkół po to, aby w rezultacie mogli adoptować dzieci? - ale to taka sama bzdura jak reszta złotych myśli stąd: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3684136.html

podręcznik jest (po angielsku) tu: http://eycb.coe.int/compass/en/contents.html
i choć jeszcze wczoraj nic na ten temat nie wiedziałem, zadałem sobie trud przejrzenia spisu treści i nie wiem, co tak ministra uderzyło. Może Wy to coś znajdziecie. Podręcznik jest w ogóle stworzony przez Radę Europy, wydany chyba w 2002 roku i przetłumaczony na francuski, arabski (!) i rosyjski (!!). Na polski też, ale "pod kluczem". Pomijam całkowicie fakt, że schemat podręcznik - zaproszenie geja - dyskusja o maniu dzieci jest całkowicie fikcyjny, głównie z tego powodu, ze zapraszając jakąkolwiek organizację ma się zgodę dyrektra szkoły i wie się o czym będzie rozmowa. Natomiast to co o tym podręczniku napisał Orzechowski to po prostu demagogia. W całym krótkim wywidzie pieprzy zresztą jak poparzony:

- "Mirosław Orzechowski: Powiedziałem, że teoria ewolucji to kłamstwo" - no comments. Założe się, że nie jest w stanie ogarnąć na czym ta teoria polega.

- "Sama teoria Darwina jeszcze za jego życia była modyfikowana, podawano kolejne fakty, które ją kwestionowały. To w zasadzie luźna koncepcja niewierzącego starszego pana, który tak właśnie widział świat" - brednie, każda teoria opiera sie na zebranym materiale badawczym i ewoluuje razem z nim. Nikt nigdy nie był w stanie zakwestionować podstawowych mechanizmów - przypadkowej zmienności jako "producenta genetycznego" i doboru naturalnego - jako "selekcjonera". To że pozano inne mechanizmy (np. dryf genetyczny) nie podważa podstaw teorii, a wręcz mieści sie w niej.

- Red: Tylko że możemy się różnić rozumieniem tych pojęć... - Wtedy sięgajmy do klasyki uznanej za dziedzictwo świata - do Biblii, do antyku" - gdyby Orzechowski choć raz sięgnął do antyku, to by tak nie chrzanił, a może i nie był tak przekonany o wyższości naszego świata nad tamtym...

- "Tymczasem w chrześcijaństwie przetrwała 2000 lat inna koncepcja: kreacjonizm. To cywilizacyjna prawda, która płynie z wiary, jest powtarzana i niezakwestionowana od tysięcy pokoleń". - No gratuluje. Inne równie długowieczne koncepcje to np. samorództwo - jednak niestety nie przetrwało. Podobnie jak paleolityczna koncepcja, że to wiatr zapładniał kobiety. "niezakwestionowana od tysięcy pokoleń" - minister sie widocznie rozmnaża jak królik, skoro w 2000 lat mieszczą mu się tysiące pokoleń. Pewnie żre mięso i pali go "wewnętrzny ogień".

- Red: A gdzie miejsce na tolerancję światopoglądową? - świat sobie już radził bez tolerancji i poradzi sobie dalej. - no comments. proponuje ministrowi wycieczkę do Iraku albo Arabii Saudyjskiej... żeby sobie tam sam poradził.

Jednym słowem sądzę, że wiceminister ma wszelkie cechy ograniczonego buca w dodatku z poczuciem misji, a tacy jak wiadomo potrafia wiele szkód narobić. Minister (Giertych) nie jest lepszy, aczkolwiek na tyle się otrzaskał z polityką, że przezornie nie zajął tak zdecydowanej pozycji - widocznie nie chciał wyjść na idiotę (teoria ewolucji? eee, ja tam nie wiem, nie znam się...). Takich mamy głównych nauczycieli. W tej sytuacji należy Panu Bogu dziękować, że od szkolnictwa wyższego jest inny minister i nie jest on z LPR, więc jest szansa, że studenci medycyny, np. ginekologii, będą mogli wciąż poznawać budowę organów płciowych płci przeciwnej do własnej. A jak ktoś będzie miał problem ze spłodzeniem dzieci to nie posłyszy w gabinecie "Bóg tak chciał, córko/synu".
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 16, 2006, 11:16:11 pm
A niech se mysli co chce. Moze dzieciaki szybciej niz na studiach zalapia ze cala nasza wiedza opiera sie na wymyslonych teoriach a nie faktycznej prawdzie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 17, 2006, 01:01:13 am
Faktycznie wg. tego artykulu to facet sie urwal z choinki. Nie jestem na 100 % pewien, ze te wypowiedzi sa dokladnie takie jak je Orzechowski mowil. Wg. mnie Wybiorcza to szmatlawiec. Pojawily sie w niej kiedys 3 artykuly na temat, ktory znalem osobiscie i byl to stek klamstw, poprzeplatany wyrwanymi z kontekstu, znieksztalconymi wypowiedziami osob mi znanych.
Moze jednak byc, ze ruch kreacjonistow przywedrowal od naszego najwspanialszego sojusznika nad Wisle, a tu glupich z wplywami zatrzesienie. Pamietam program o tych oszolomach z Ameryki. Rozmawiali z dziecmi i mowili im np. tak: Kiedy beda wam opowiadali nauczyciele o dinozaurach, ewolucji itd. to spytajcie ich: Byliscie tam?   ;D. Super maja argumenty, czyz nie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 17, 2006, 09:42:42 am
Chcialem pozdrowic racjonalistow ktorzy uwazaja ze NIE MOZNA myslec inaczej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 17, 2006, 10:17:11 am
Dzi, gadasz jak Pytia ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 17, 2006, 12:17:29 pm
Racjonalisci przypominaja czasem fanatykow religijnych nieprawdaz? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 17, 2006, 12:32:02 pm
Jesli ktoś traktuje naukę jak religię (wiarę) to wychodzi na to samo jakby z powodu religii kwestionować nauke. Moim zdaniem więc nie istnieją fanatyczni racjonaliści bo ex definitione nie są racjonalistami ;). Są tylko racjonaliści i nieracjonaliści oraz wierzący i niewierzący. Przenoszenie jednego podziału na drugi jest bardzo szkodliwe.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 17, 2006, 01:14:31 pm
Haha, no dla mnie jest to przyznanie ze sa tym samym co fanatycy religijni.

Ale zaskocze Cie. Znam racjonalistow ktorzy nie tylko pozwalaja innym myslec inaczej ale nawet rozwazaja prawdziwosc nowych teorii. Ba, kiedys nawet tak wlasnie definiowalo sie nauke.

Oj, znowu wchodze na ten sam temat. Przepraszam. <cofa sie> ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 17, 2006, 01:16:46 pm
No i znów wróciliśmy do tematu, który kiedyś tu roztrząsaliśmy. Kreacjonizm kontra Teoria Ewolucji. Kreacjonizm związany jest z religią katalicką. Teoria Ewolucji jest oparta na naukowych dowodach. Religia próbuje tworzyć na swojej płaszczyźnie wiele pseudo-naukowych tworów takich jak chociażby dyskutowany kreacjonizm. Celem tego manewru jest nie tyle ukazanie wyższości religii nad nauką, co przynajmniej ujawnienie rzekomego powinowactwa między tymi dwomi światami.

Wiemy, że prawie zawsze kiedy religia próbuje udowadniać swoją wyższość nad nauką lub też udowadniać bezsens nauki to czyni to za pomocą swoich pseudo-naukowych narzędzi. Kiedyś już tutaj pisałem, że między nauką i religią jest przepaść. Albo będą koegzystować albo będą się zwalczać. Szkoda, że kreacjoniści wybierają akurat tą drugą drogę.

Koegzystencja nauki i wiary jest możliwa do osiągnięcia. Chociaż sam całkowicie odrzucam religię i wiarę, nie mam nic przeciwko niej. Większość osób na tym padole potrzebuje religii, gdyż widzą w niej oparcie i pocieszenie. Jeśli tak właśnie jest, to dlaczego próbują robić z niej oręż do zwalczania innych poglądów?

Teoria Ewolucji jest dzisiaj dobrze udokumentowana. Uczy się jej w szkole. No, może nie wszędzie - trzeba wyłączyć z tej grupy pewne zamknięte społeczności, np: na południu USA.  Z drugiej strony mamy religię, która mówi coś zupełnie innego. Tu trzeba jednak zaznaczyć, że religia nie jest naukowa. Jej powstanie wiązało się i wiąże do dzisiaj z zupełnie innymi celami. O dwóch pomniejszych celach napisałem już wcześniej.  Nie jest więc rozsądne podburzanie społeczeństwa przeciwko nauce. Już kiedyś religia zawładnęła nauką i konsekwencje tego były tragiczne. Historia powinna nas uczyć niepopełniania błędów poprzednich pokoleń.

Powinno być więc tak:

Teoria Ewolucji, jako dobrze udokumentowana i zaakceptowana przez naukę, jest wykładana w szkołach. W szkołach uczy się nauki... no chyba, że coś źle kumam.

Boski wkład w powstanie świata to tylko jedna z opowieści religii katolickiej. Jeśli ktoś jest wierzący i wierzy w ten rodzaj powstania świata, to ok. To jest jego sprawa. W szkołach jest przecież wykładana religia, na lekcjach której każdy bez wątpienia ksiądz potwierdzi każdej wierzącej osobie, że to Bóg stworzył świat.

Decyzja co do wyboru swojego własnego światopoglądu należy więc do każdego z nas z osobna. Przy czym obowiązują tu pewne zasady:

1) Jesteś w szkole świeckiej to uczysz się o Darwinie i jego Teorii - nie wyśmiewaj się z religii, bo to osobista sprawa każdego człowieka
2) Jesteś na lekcji religii to uczysz się o Bogu - nie wyśmiewaj się z Teorii Ewolucji, bo ona jest nauką. Siła jej argumentów jest miażdżąca i nie ma sensu kłócić się o nią.

Narzucanie komuś swoich poglądów zawsze miało efekt negatywny. Rozumiem jednak powody, dla których po tego rodzaju argumenty sięgają politycy. W momentach trudnych politycznie warto rzucić ludziom na ruszt jakiś wzmagający emocje kąsek. Do takich należą: antykoncepcja, aborcja, eutanazja no i jak się niedawno przekonaliśmy także kreacjonizm vs. Teoria Darwina.
Politycy wychodzą z założenia, że cel uświęca środki. Trochę zamieszania w społeczeństwie nie zaszkodzi, a religijna większość narodu poprze nas w wyborach, itp... itd... Oczywiście ja brzydzę się tego rodzaju metodami naszych pożal się boże polityków. Zwróćcie uwagę, że cztery wymienione przeze mnie tzw. odskocznie od aktualnych problemów społ-polit.  dotykają osobistych religijnych przekonań ludzi na tle dokonań i możliwości nauki. To prosty sposób na wywoływanie małych buntów itp...  

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 17, 2006, 01:28:49 pm
Hola hola, nastapilo nieporozumienie. Nie jest tak ze wprowadzono kreacjonizm w programie nauczania polskich szkol tylko jeden pan powiedzial ze nie wierzy w teorie ewolucji. Ba, nie powiedzial nawet ze gdyby mial wplyw na zmiane programu to by to zrobil!
Wiec atak i proba udowadniania wyzszosci nastepuje z drugiej strony.

Right?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Październik 17, 2006, 01:38:56 pm
Cytuj
Hola hola, nastapilo nieporozumienie. Nie jest tak ze wprowadzono kreacjonizm w programie nauczania polskich szkol tylko jeden pan powiedzial ze nie wierzy w teorie ewolucji. Ba, nie powiedzial nawet ze gdyby mial wplyw na zmiane programu to by to zrobil!
Wiec atak i proba udowadniania wyzszosci nastepuje z drugiej strony.

Right?

To jak mam rozumieć taki tekst:

Cytuj
Darwinowską teorię ewolucji powinno się wycofać z programów nauczania. Taki pogląd propaguje w Europarlamencie Maciej Giertych

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 17, 2006, 01:51:38 pm
Ha, ha, ha Dzi, chyba się za bardzo zafundamentalizowałeś w swojej chatce ;D. A teraz wyjdź z niej i stań koło mojej i popatrz: napisałem, że jak ktoś traktuje naukę jak religię to jest fundamentalistą. Mam na mysli kogoś, kto się uważa za racjonalistę, ale traktuje ten racjonalizm jak religię. Uważam, że niczym sie nie różni od osoby z przyczyn religijnych kwestionującej naukę. Sądzę, że jeszcze kilka razy za mojego, mam nadzieję, długiego zycia pare ważnych teorii lignie. Juz sobie ostrzę zęby na czarną materie i czarną energię versus Model Standardowy.
Tym niemniej poglądy Orzechowskiego nie mają nic wspólnego z nauką, bo ta posługuje się dowodami a nie przekonaniami. Są to jego poglądy religijne. A sam Orzechowski jest nie na czasie bo "twardzi" kreacjoniści pod naporem dowodów palontologicznych wymyślili soft-kreacjonizm czyli tzw. "inteligentny projekt". A szkodliwy jest, bo stan nauki w dniu dzisiejszym jest taki, że 99,9% naukowców parających się ewolucja nie podważa tej idei (ewolucji) - a jego obowiązkiem jest stan tej nauki przekazać dzieciom - ale nie wg swojego widzimisię. A nie bredzić o pochodzącym sprzed tysiącleci cywilizacyjnym przekonaniu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 17, 2006, 02:46:49 pm
Przegapilem z tym forsowaniem do programow nauczania, sory :)
Nie no to temu tez jestem przeciwny. I chyba nie ma sie o co martwic bo jakies 99% ludzi, w tym parlamentarzystow, tez.

Oraz nie przecze ze przekonania cytowanego pana sa przekonaniami religijnymi, mowie jedynie ze niektorzy ludzie uwazajacy sie za oswieconych racjonalistow zachowuja sie tak samo (i nie mam na mysli piszacych w tym temacie (no, musialbym jeszcze raz przejrzec ;) ) tylko ogolna eksplozje bulwersu ktora nastapila).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 17, 2006, 06:54:29 pm
Ja z początku myślałem Dzi, ze Tobie chodzi o  trochę inne "religijne" rozumienie nauki. Faktem jest, ze tak gdzieś od Newtona wzwyż to (jeśli chodzi o fizykę czy astronomię) przeciętny człowiek nie ma najmniejszych szans, aby czegoś własnoręcznie dowieść. Cała reszta później jest dla wybrańców mających dostęp do specjalistycznego sprzętu, laboratoriów, superkomputerów itp. W pewnym sensie więc zaufanie nas maluczkich do nauki jest rodzajem wiary. Nie możemy niczego sprawdzić, nożemy tylko wierzyć, ze mówią nam prawdę.

[size=20]Ale, ale, własnie sie dowiedziałem, że Moderator wyjechał na dwa tygodnie. Dawajcie chłopy i dziewczyny, taj będzie bal! Niech no tam który za oprawą wizualną się zakrzątnie a ja skoczę po flaszkę ;D[/size]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Październik 17, 2006, 09:06:35 pm
Moda ni ma, wolne forum,  ooooo będzie bal, oooo będzie bal...

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 17, 2006, 11:01:30 pm
Polecam ten odcinek "Chomiksu" http://www.chomiks.com/episode.php?id=333  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 18, 2006, 09:37:55 am
Cytuj
Ja z początku myślałem Dzi, ze Tobie chodzi o  trochę inne "religijne" rozumienie nauki. Faktem jest, ze tak gdzieś od Newtona wzwyż to (jeśli chodzi o fizykę czy astronomię) przeciętny człowiek nie ma najmniejszych szans, aby czegoś własnoręcznie dowieść. Cała reszta później jest dla wybrańców mających dostęp do specjalistycznego sprzętu, laboratoriów, superkomputerów itp. W pewnym sensie więc zaufanie nas maluczkich do nauki jest rodzajem wiary. Nie możemy niczego sprawdzić, nożemy tylko wierzyć, ze mówią nam prawdę.
O prosze, zrozumienie tego przyszlo Ci zaskakujaco latwo  :o Zazwyczaj rezygnuje z tlumaczenia tego po miesiacu prob.



Co do braku moda myslalem o zorganizowaniu orgii... Jednak gdy ostatnio zorganizowalem nikt nie przyszedl wiec sam nie wiem...  :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 18, 2006, 01:26:15 pm
(http://img122.imageshack.us/img122/6139/flaszki2ud.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 18, 2006, 01:52:01 pm
(http://kojot.sggw.waw.pl/~akrzemi1/transfer/ogorki.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 18, 2006, 03:01:35 pm
(http://www.prosiaczek.com.pl/img/prod2.JPG)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 18, 2006, 04:23:11 pm
Jak już robicie imprezę, to moglibyście pomyśleć o tych, co nie są kiełbasiani ;)
(http://www.strykowski.net/owoce/Aranzowane_zdjecia_owocowe_1543.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 18, 2006, 05:09:20 pm
są przecież ogórce!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Październik 18, 2006, 05:35:42 pm
Nie zapominajcie też o niepełnoletnich!  :)

(http://www.piccolo.pl/img/piccolo_strawberry_0-753.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 18, 2006, 06:42:16 pm
skoro jest już wyżerka i czym gardło popłukać, czas na króliczki!
(http://www.miastodzieci.pl/repository/zabawy/big_kroliczkiSP104.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 18, 2006, 07:03:49 pm
A także na zabawę!!! 8-)

(http://kojot.sggw.waw.pl/~akrzemi1/transfer/disco.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Październik 18, 2006, 08:15:24 pm
Cytuj
są przecież ogórce!

Myślałam o czymś bardziej wyszukanym.... hmmmm... na przykład truskawki ze świeżo mielonym pieprzem ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 18, 2006, 09:14:50 pm
Falcor, ale masz super spodnie! No i w ogóle!
Rachel - coś bardziej wyszukanego... hmm, może to:
Ten zestaw nazywa się cian-jan-czi, co po japońsku znaczy "gdzie jest Nemo?"
(http://galsungen.free.fr/trucalacon/ZaNiMo/gdzie_jest_nemo_.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Październik 19, 2006, 09:38:39 am
Wchodzę na forum i jest ciekawie
chłopaki na pewno nie siedzą przy kawie...

... zróbmy więc prywatkę jakiej nie przeżył nikt
niech bladawce walą, walą, walą do drzwi
sztuczne ognie niech się palą
a ty tańcz i olej pij
 ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 19, 2006, 11:37:37 am
Ale była impreza. Nie wiem, jak inni ale ja sie strasznie sponiewierałem

(http://www.szok.neostrada.pl/dzienpo/UF412.JPG)

Aniela: Te kawałki (ten i poprzedni) to Twoje? Nieźle Ci idzie, podoba mi się!

[size=14]edit: a poza tym czas wrócić do rzeczywistości, choć nie wiadomo, co sen, a co rzeczywistość. Swąd jakiś czuję, i nie wiem, czy to z jesiennego palenia liści, czy ze stosu Bruno... [/size]

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3691913.html?skad=rss
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 19, 2006, 01:06:23 pm
az ciezko uwierzyc ze to sie dzieje nie?

ot powoli, malymi kroczkami

tu kogos w gazecie lekko przycisna, tu ktos sie boi o posade, tu obraza glowy panstwa i powolutku, powolutku...........
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Październik 19, 2006, 02:20:29 pm
dzi! Ośmielę się przytoczyć słowa z AntyRadia: "Witam na pokładzie najbardziej pojachanego kraju świata!"

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Październik 19, 2006, 02:56:05 pm
Cytuj
Aniela: Te kawałki (ten i poprzedni) to Twoje? Nieźle Ci idzie, podoba mi się!


Nie... to w ogóle jest kawałek OZ, oczywiście w oryginalne o bladawcach się nie wspomina ;) ale się postaram i może kiedyś coś mojego się pojawi.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Październik 19, 2006, 06:49:46 pm
No to śmiało, śmiało :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 20, 2006, 10:19:00 am
Cytuj
az ciezko uwierzyc ze to sie dzieje nie?
"obyś żył w ciekawych czasach" - przysłowie chińskie sprzed bodaj 2k lat...
Cytuj
ot powoli, malymi kroczkami...
W ogóle nie wiem o co chodzi, bo ta tablica to była dobra 30 lat temu, a dzis to bardziej piktogram czy ikonka, niźli materiał dydaktyczny. Tak, że istotnie nauczyciel nie powinien jej wieszać, bo to bzdura. Powinno byc na niej ze czterdziesci znanych obecnie hominidów ze skomplikowanymi powiązaniami, aby mozna było mówić o wartości dydaktycznej - innej niz "plakatowej" - czyli demagogicznej. Np ostatnio czytałem kolejny juz raz, że Neanderthalczyk był zbyt odległy genetycznie od Homo sapiens (na podstawie DNA z kości) aby móc się z nim krzyżować, ergo na pewno nie był naszym przodkiem. Chyba taki jest obecnie obowiązujący pogląd. A na tej tablicy jest. Czyli bzdura.

(http://www.gimbarglow.komrel.net/hum/ewolucja.jpg)
(http://217.79.144.102/~b0rg/rotfl/upload/ewolucja.jpg)

i dla przeciwwagi...

(http://www.per.ry.pl/fotki/3.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 20, 2006, 11:49:14 am
Zreszta mowi sie o teorii Darwina natomiast to nie ona obowiazuje tylko zmodyfikowana wersja. I teraz stawiam 2zl ze niedlugo ktos sie przyczepi i zacznie cytowac cos z oryginalu (tym bardziej ze slyszalem wczoraj w radiu ze jakis kembridż czy ktos udostepnil oryginalne teksty teorii).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 21, 2006, 01:20:26 am
Cos tam publikowali, faktycznie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Październik 21, 2006, 11:46:53 am
http://wiadomosci.onet.pl/1421662,16,1,0,120,686,item.html

Co o tym myślicie? Ja mam trochę wrażenie jakby był pierwszy kwietnia.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 21, 2006, 12:32:24 pm
Był duzy artykuł w WiZ albo w ŚN w zeszłym roku. Bardzo poważnie rozpatrywane, jako, że bardzo tanie w użytkowaniu i mogące działać praktycznie non-stop bez tych całych ceregieli przedstartowych - i  w związku z tym znacznie wydajniejsze od rakiet i wahadłowców. Lina nośna w postaci pasa materiału coraz szerszego ku górze ( im wyżej tym większa część liny dokłada się do ciężaru samej windy. Tkane to miało być z nanorurek - bo tylko one wytrzymałyby taki ciężar (np pręt stalowy zamocowany pionowo za górny koniec zrywa się pod swoim ciężarem po przekroczeniu bodaj 18km długości - niezależnie od średnicy - a tu trzeba ze 20-30 razy więcej. Ponoć w najszerszym miejscu  pas ten miałby 1,5-2m. W razie awarii (zerwania) winda opadałaby na spadochronie a pas jako wyjątkowo lekki nie stanowiłby żadnego zagrożenia. Gdyby awaria nastąpiła za nisko na spadochron byłby jakiś system rakietowy typu "odskocz, odrzuć, otwórz spadochron". Problemem jest elektryczność statyczna, bo nanorurki świetnie przewodzą prąd, wiec całość robiłaby za mega-piorunochron a o ile pamietam nasze "przygruntowe" burze to pestka w porównaniu z jonosferą itp. No a węgiel też i pali się bardzo dobrze... No cóż, wahadłowiec jest na orbicie po kilku minutach ognistego rajdu, a to jechałoby pewnie z pół dnia, ale też byłaby to prawdziwa winda do nieba... Powrót zdaje się miałby wyglądać tradycyjnie, więc nie tamowałoby to ruchu w górę.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 21, 2006, 01:08:07 pm
Znaczy jak ktos w komentarzu oblczyl przy 1m/s podroz bedzie trwala 417 dni (nie sprawdzalem).

Mozecie mi jeszcze wyjasnic jak bedzie z grawitacja? Tj. przy Ziemi bedzie "ciagnelo" do Ziemi, miare oddalania sie coraz mniej i od pewnego momentu ku Ksiezycowi. Wiec tu bedzie trzeba ciagnac a tu hamowac. Ale to chyba najmniejszy problem.

A ten kabel na jakiej wysokosci bedzie wisial? Jak sie beidzie wsiadalo do tej windy? Z jaka predkoscia poziomą wzgledem Ziemi bedzie sie ta winda poruszala w oczekiwaniu na pasazerow?

Strasznie ciekawa koncepcja.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 21, 2006, 01:50:44 pm
Z tym Xiężycem to z przesiadką. Chodzi o to, żeby się na orbitę dostać, czyli np 300 km nad Ziemię. Stamtąd to już sobie można polecieć nawet na piechotę gdziekolwiek, bo nie ma problemu wyrywania się z grawitacji. Hmm, wieczorem sobie policzę może ile by się "jechało" dysponując mocą jak w przeciętnym samochodzie, powiedzmy 50kW. Ale tak "normalnie" ze stała autostradowa prędkością 100km/h to jechałoby się tylko ~170 dni non-stop. Pół drogi przyśpieszania i pół hamowania. Winda ma "chodzić"  między stałym punktem na Ziemi a ziemskim satelitą geostacjonarnym. Już nie pamiętam dokładnie tego artykułu ale sens zdaje sie był taki, że mimo róznych zaburzeń (wiatru, zmienny rozkład masy podczas poruszania sie windy etc) całość miała by tendencję do samoregulacji. A z V 1m/s to przy odl 400 tyś. km wychodzi mi 4629,629629... dni. Taki ładny ułamek ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 21, 2006, 01:57:41 pm
Aaa. Ja zrozumialem ze linka miala byc przyczepiona do Ksiezyca.

Ciekawe jak maja zamiar wystrzelic satelite i POTEM do niego przyczepic linke. Przeciez bedzie musial byc dalej niz na swojej orbicie by zrownowazyc ciazenie liny. Tj. srodek ciezkosci ukladu lina-statelita musi byc na odpowiedniej orbicie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 21, 2006, 02:03:17 pm
Satelita będzie miał swoje silniki i zwiększając lub zmniejszając prędkość orbitalną będzie regulował położenie środka masy układu. Zdaje się mi tak, na domysł. Może odkopię ten artykuł, to więcej coś powiem.

edit: no tak, trochę nachrzaniłem. Orbita geostacjonanrna jest na 35 tyś km, więc to troche dalej niż 300 km :-[

tu jest link do (części) tego artykułu z WiŻ: http://www.wiz.pl/poprzednie_numery/wiz_grudzien_2005/index.php?go=winda
a tu wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Winda_kosmiczna

edit2: A poza tym, wracając do starego tematu, to musze przyznać, że zaczyna być nawet wesoło:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3696597.html
M. Giertych: "Jeden z naukowców pokazał mi zdjęcie znanego amerykańskiego boksera. Miał wszystkie cechy neandertalczyka. Tacy ludzie są wśród nas." No pewnie, nawet w najbliższej rodzinie...

Swoją drogą ciekawe, czy miał na myśli TEGO boksera:

(http://bi.gazeta.pl/im/7/3671/z3671157G.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 28, 2006, 03:32:44 am
Taa, Walujew dosc charakterystyczny jest! W sportach walki jest jeszcze paru kolesi z nadczynnoscia przysadki mozgowej, ktora produkuje zwiekszona ilosc HGH (somatotropina - hormon wzrostu). Wysoki wzrost, zwiekszone spalanie tluszczu, rozrost kosci i niestety dla nich, takze czesta niewydolnosc ukladu sercowo-naczyniowego co sie wiaze z przedwczesna smiercia.
A z innej, ale podobnej beczki:
http://www.metacafe.com/watch/250400/liger/
Wiecej info w wikipedii, albo w wyszukiwarce pod haslem LIGER
Ciekawe, ze krzyzowka tygrysa z lwem daje taki efekt! Co dziwne potrzebna jest samica tygrysa i samiec lwa, bo odwrotnie potomek jest mniejszy niz lew czy tygrys.
Zastanawialem sie, czy rekombinacja DNA tych dwoch gatunkow nie daje potomka "cofnietego w czasie" do momentu, gdy oba gatunki mialy wspolnego przodka. Proporcje ciala i rozmiary przypominaja SMILODONA (tygrys szablozebny), choc gatunki rozdzielily sie pozniej... Bardzo ciekawa sprawa.
Swoja droga piekny kociak!!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 28, 2006, 10:55:26 am
Świetny filmik! Aż żona powiedziała, że dzieciom w szkole pokaże!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Październik 28, 2006, 05:40:11 pm
Dlaczego Microsoft zatopił Polskę ?

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,60070,3707792.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 10, 2006, 10:40:35 pm
Rosja chce zdominować światowy rynek uranu (http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3783595.html)

Maja leb chlopcy. Ostatnio czytalem ze Rosja ma mega na plus bilans w handlu zagranicznym przez gaz i rope. Ale mysla przyszlosciowo ;)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 11, 2006, 10:18:08 am
O energetyce ze swiata nauki (http://www.swiatnauki.pl/index.php?id=archiwum/sn_10_06/energetyczny)

A ja tak sobie pomyslalem. Pisza ze sa prady powietrza tam u gory i ze maja ilestam mocy. Potem ze chcieliby robic elektrownie wiatrowe na tym o jakiejstam mocy. I ja teraz pytam: czy my oslabiajac ten prad nie mamy wplywu na klimat?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 17, 2006, 10:16:57 am
Dzi: biorąc pod uwagę efekt motyla mamy wpływ na klimat jak ta lala. Zresztąto też pewnie tego skutki: http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3796266.html.

Ale ja nie o tym. Ta mała kulka (~1/5 mm)

(http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0612/casimirsphere_mohideen_big.gif)

dowodzi swoim zachowaniem w prózni, że Wszechświat będzie się rozszerzał forever

całość tu: http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap061217.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 17, 2006, 11:18:57 am
Te "rybki" w Bałtyku to w wiekszym stopniu efekt podróży morskich niż ocieplania klimatu. Jednak jak sie jedno z drugim połączy, to się dorobimy pirani... ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 17, 2006, 11:22:40 am
Piranie już są w zbiorniku elektrowni siekierki pod wawą
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 17, 2006, 12:22:44 pm
Cytuj
A ja tak sobie pomyslalem. Pisza ze sa prady powietrza tam u gory i ze maja ilestam mocy. Potem ze chcieliby robic elektrownie wiatrowe na tym o jakiejstam mocy. I ja teraz pytam: czy my oslabiajac ten prad nie mamy wplywu na klimat?

 Szpilką rzeki nie zatrzymasz ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 17, 2006, 01:35:38 pm
To co ma na celu w ogole podawanie mocy pradu skoro jest ona rzędy wielkosci wieksza niz moc pobierana?

A to z ciemna materia ciezkie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 17, 2006, 04:38:53 pm
No ciężkie jak cholera, skoro stanowi 80% masy Wszechświata ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 17, 2006, 05:10:51 pm
Cytuj
Świetny filmik! Aż żona powiedziała, że dzieciom w szkole pokaże!

 Ależ ja mam refleks - dotarło do mnie dopiero teraz - Twoja żona jest nauczycielką?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 17, 2006, 05:17:51 pm
Kurde tak. A teraz sie boooję, bo nie wiem, co z tego wynikaaa...  :'(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Grudzień 18, 2006, 01:04:15 pm
Cytuj
Kurde tak. A teraz sie boooję, bo nie wiem, co z tego wynikaaa...  :'(

Maziek ściemniaczu, co z tego wynika, to ty sam najlepiej wiesz ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 18, 2006, 04:21:49 pm
Gieniusz z za krat (http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3799286.html)

Pan Kolano ma na koncie: sztuczne mięśnie do sterowania protez, minielektrownię opartą na syntezie termojądrowej (wkrótce będzie zarejestrowana w Urzędzie Patentowym) oraz odrzutowy napęd fotonowy. - To nowoczesny silnik. W laboratorium w Pasadenie naukowcy pracują nad napędem jonowym. Ja przeskoczyłem ich o jeden stopień, pracuję nad czymś nowocześniejszym - mówi skazany.

Naciagane napewno. Ale mozna przeczytac dla jaj.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Grudzień 19, 2006, 10:24:16 am
A skąd wniosek, że na pewno naciągane?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 19, 2006, 11:40:44 am
Z moich dotychczasowych obserwacji artykulow publikowanych w Metrze z dziedzin na ktorych sie znam ;)

edit: jasne, silnik fotonowy... na deptaku testowal?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 19, 2006, 01:08:49 pm
 A mnie najbardziej zaintrygował jego projekt elektrowni termojądrowej. Hola hola, przecież to jest nic innego niż owa zimna fuzja, o której rozprawiamy od lat i którą teraz zamierza się w ITERze urzeczywistniać, kosztem miliardów dolarów... Uhm... jesli rzeczywiście coś takiego zaprojektował, to myślę, że gdyby projekt & patent były obiecujące, jakieś bogate państwo wykupiłoby gościa razem z całym więzieniem, a jeśli Ziobro stawiałby problemy, to razem z całym Ministerstwem Sprawiedliwości...

Jednak jakoś dotychczas nic takiego się nie stało... więc?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 19, 2006, 01:38:15 pm
A ja wierzę, że Lechu by nie dał...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 19, 2006, 02:24:51 pm
Term, zimna fuzje w szklance uznalem za projekt wtorny bo widzialem mnostwo filmikow w sieci przedstawiajacych to zjawisko ;)

Po prawdzie to silnik fotonowy tez jest wtorny, ot chocby taka latarka...

Ma typ poprostu glowe do pomyslow na patenty. Punkt dla niego.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 19, 2006, 08:26:31 pm
 Fuzja fuzją, kolo ponoć zaprojektował całą elektrownię (pytanie, czy wydajną) :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 19, 2006, 11:41:45 pm
Sam chyba pare projektow opatentuje. Wlasciwie moznaby pojechac brute forcem. Patentujesz wszystkie mozliwe do powstania projekty. Ktorys napewno trafisz i jestes bogaty.

Przeciez patentowanie silnika fotonowego to dokladnie to.

Wyobrazmy sobie: zastrzegam sobie prawo do stosowania energii fotonow jako napędu pojazdow.

Proste?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 20, 2006, 01:11:35 am
 No proste. Tylko że chyba trzeba patentować konkretną realizację pomysłu. Gdyby nie to, to opatentowałby ktoś "odzież" i już. Albo "środek transportu kołowego". Albo "elektrownia biologiczna" nie zgłaszając żadnych szczegółów. To trochę jak z patentami na soft... sam wiesz... tymi, które nie weszły, thank God :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 20, 2006, 02:56:31 am
He,he.  Z patentami to nie taka prosta sprawa. Powiem wiecej, coraz trudniejsza i bardziej skomplikowana, oraz wchodzaca i angazujaca grunt prawny/prawniczy. Czesto bywa, ze kto pierwszy, ten lepszy, mimo ze wielu innych moglo byc bardzo, bardzo blisko
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 20, 2006, 09:14:36 am
No, i wlasnie dlatego po panu Mietku (czy jak on tam ma) pozostanie tylko malenki artykulik w Metrze........
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 20, 2006, 08:04:38 pm
JEST NADZIEJA!

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3805560.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 20, 2006, 10:57:58 pm
swietne!

takie ploty chodza po swiecie ze w Indiach potrafia spowalniac mocno caly metabolizm jakostam...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Grudzień 21, 2006, 01:47:46 am
Prawie jak Cartman  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 21, 2006, 10:48:07 am
Cytuj
Prawie jak Cartman  :D

 Where the F**K is my NINTENDO Wii ????
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 21, 2006, 11:31:42 am
ponoc nielatwo zdobyc (http://gry.onet.pl/wia_item.html?DB=120&ITEM=1452128) ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Grudzień 22, 2006, 02:35:22 pm
Trzeba 3 tygodnie czekać  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 27, 2006, 09:16:56 pm
Ankietę zmontowałem na bazie tej wiadomości: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3815582.html. Pytania 3-5 są rozrywkowe, uprasza się o odpowiadanie na 1-2 ;D.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Grudzień 27, 2006, 10:19:36 pm
No, koledzy pakujemy manatki ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1380986,242,1,kioskart.html :)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Grudzień 28, 2006, 12:17:36 am
Rany boskie, 18 mld $ rocznie! Ja się pytam na co tyle kasy potrzeba? W dobie projektowania komputerowego i wirtualnych możliwości wykonania różnych symulacji, to chyba gruba przesada. Zresztą przecież od dawna mamy technologię pozwalającą na podróż na Księżyc, czy nie lepiej, nieporównywalnie mniejszym kosztem, ją udoskonalić, zamiast zaczynać wszystko od początku?

Cel szczytny, ale te rachunki... aż nóż się w kieszeni otwiera.


Odnośnie głosowania - zdaje się że jest wśród nas jakiś Obcy :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 28, 2006, 09:06:27 am
Rachel: Twój link mi sie nie otwiera i nie wiem o co chodzi  :'(

Cytuj
Odnośnie głosowania - zdaje się że jest wśród nas jakiś Obcy :o

Ja podejrzewam Hokopoko ;D. Niech zacz się przyzna! Bo bedziem pasy drzeć a wrzątkiem polewać aż mu nity puszczą!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Grudzień 29, 2006, 12:20:32 pm
Cytuj
Rachel: Twój link mi sie nie otwiera i nie wiem o co chodzi  :'(

Widocznie link już nie działa, ale widzę że Falcorowi się udało przeczytać.
Z grubsza chodziło o to, że już za jakieś 20 lat możemy sobie zamieszkać na Księżycu :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 29, 2006, 01:35:35 pm
poprawiony link Rachel (http://wiadomosci.onet.pl/1380986,242,1,kioskart.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 29, 2006, 01:49:14 pm
Cytuj
Rachel: Twój link mi sie nie otwiera i nie wiem o co chodzi  :'(

Cytuj
Odnośnie głosowania - zdaje się że jest wśród nas jakiś Obcy :o

Ja podejrzewam Hokopoko ;D. Niech zacz się przyzna! Bo bedziem pasy drzeć a wrzątkiem polewać aż mu nity puszczą!

A co mi tam pasów darcie. Jam zbudowany z pól skalarnych, nic mi Wasze tortury...  ;D

Ale to nie ja głosowałem, widać nas tu dwóch...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Grudzień 29, 2006, 02:48:59 pm
Cytuj
Widocznie link już nie działa, ale widzę że Falcorowi się udało przeczytać.
Mi na początku też się nie odpalał, ale się uparłem, pokombinowałem i odniosłem pełen sukces 8-)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 30, 2006, 11:10:11 am
Cytuj
A co mi tam pasów darcie. Jam zbudowany z pól skalarnych, nic mi Wasze tortury...  ;D Ale to nie ja głosowałem, widać nas tu dwóch...
Niesłusznie Cie podejrzewałem. Odwołam ajdżent Mouldera i tą drugą, zapomniałem jak ona.. ;D

W istocie odpowiedzi na pytanie nr 3 zostaną otrzucone z próbki jako nieniosące żadnej informacji, natomiast odpowiedzi na 4 i 5 zsumowane z 1...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 30, 2006, 05:00:36 pm
O ho, juz trzech kosmitów (a ja czwarty), ale na Lemowym forum to w końcu nie dziwota.
Proponuje zrobić ankietę pt.: z której przybyłem galaktyki i ile mam macek...

ps
a dranie, chyba monitorują połączenie, bo się sieć zacieła...
o, a teraz nie można wcale wysłać... cholercia...  >:(

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 03, 2007, 01:59:49 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3825021.html?skad=rss

 :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 03, 2007, 05:35:47 pm
Miła informacja - spod takiej czapy chmur jaką tu teraz mam nad głową z ledwością wychynie nawet Księżyc - niemniej kto wie, może jakaś spadająca gwazdka się przemknie ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 03, 2007, 06:42:58 pm
No czasami sie przemknie...

(http://news.nationalgeographic.com/news/2005/03/images/050310_meteorcrater2.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 03, 2007, 08:31:16 pm
Cytuj
No czasami sie przemknie...


E no co Ty, na pewno nie było wtedy pochmurno! :]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Styczeń 03, 2007, 08:45:04 pm
Cytuj
E no co Ty, na pewno nie było wtedy pochmurno! :]
Z to zaraz potem było, i to jak ;)
A z tych kwadrantydów to chyba nic dziś nie będzie jak sobie tak patrzę :(


Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 04, 2007, 06:59:08 pm
u mnie nic nie było widać  >:(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 04, 2007, 11:18:56 pm
Pociesz się, za parę lat szmyrniesz sobie nad chmury i już ;D
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3829741.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 05, 2007, 09:53:48 am
85m to juz kosmos?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 05, 2007, 10:40:06 am
Cytuj
...za parę lat...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 05, 2007, 11:19:48 am
http://www.youtube.com/watch?v=Te-q1wvsQVI - jak dla mnie to nie wygląda zbyt imponująco. Takie loty, a nawet dłuższe i dalsze, odbywały się chyba już ze 20 lat temu. No ale zobaczymy.

Odnośnie ankiety, to ostatnia jej pozycja potwierdza dobitnie, że pierwsza odpowiedź jest właściwa ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 05, 2007, 12:09:18 pm
Cos dla dzi i to autorstwa nie byle kogo...

http://www.sciam.com/article.cfm?chanId=sa003&articleId=9312A198-E7F2-99DF-31DA639D6C4BA567
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 05, 2007, 01:44:15 pm
U jak sie Bill za roboty domowe bierze to jestem w stanie uwierzyc ze naprawde w okreslonym niedlugim czasie pojawia sie w domach. Bez ironii mowie.

Fajnie ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 05, 2007, 04:15:08 pm
No to trzeba się przygotować na bluescreeny - w tym praypadku to może być naprawdę groźne i obawiam się, że bez ofiar się nie obędzie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 05, 2007, 10:24:55 pm
Straszne ale prawdziwe ::) . Mam nadzieję, że jak kiedyś będę miał wypadek albo coś w tym rodzaju, to lekarz nie będzie oparty na artitekturze MSDOS z nazwą zmienioną na Windows 2023 ::) :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 06, 2007, 10:36:01 am
Cytuj
...spod takiej czapy chmur jaką tu teraz mam nad głową z ledwością wychynie nawet Księżyc - niemniej kto wie, może jakaś spadająca gwazdka się przemknie ::)
Wykrakaliśmy?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3832900.html

(http://bi.gazeta.pl/im/1/3832/z3832911N.jpg)

Ciekawe, czy TO były kwadrantydy...

Co do robotów i Gatesa:

(http://www.per.ry.pl/fotki/gates_vs_GM.jpeg)

i, na deser:

(http://www.per.ry.pl/fotki/karina/Dam_sobie_rade.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Styczeń 06, 2007, 10:58:42 am
He he he.
 Dodam że gdyby tak było z samochodami, to wszyscy byśmy sobie jedynie wyobrażali że nimi jeździmy. A tak naprawdę biegalibyśmy wydając dźwięki brrry wrrr, cierpiąc na chroniczną zadyszkę.

A swoją drogą świetna riposta. ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 06, 2007, 04:53:38 pm
a zmiany biegów markowalibyśmy zadziornymi kopnięciami nóg co nie tytan?  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Styczeń 08, 2007, 10:57:51 am
Strzelając z obcasa aż iskry polecą. A łopocząc uszami powodowalibyśmy szum obiegającego powietrza.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 08, 2007, 02:22:25 pm
http://wiadomosci.wp.pl/kat,28434,wid,8672491,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1

Mila technologia, ciekawe jak to sie potoczy. Czytalem o czyms takim ok. 2 lata temu, ale tam pomyslodawca byl jakowys Niemiec (widocznie troche inna technologia). Zalil sie on tez, ze ciagle ma rzucane klody pod nogi, klopoty z instytucjami, a nawet sadzono go za nielegalne skladowanie odpadow
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Styczeń 08, 2007, 02:45:25 pm
Nowy fylm na podstawie książki Dicka: Przez ciemne zwierciadło.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3834221.html

Cyfrowa Kolekcja Czasopism Polskich. Na zachętę przykłady: Merkuryusz Polski: dzieie wszytkiego świata w sobie zamykaiący dla informacyey pospolitey. - Kraków : 1661. Przegląd Sportowy : tygodnik ilustrowany, poświęcony wszelkim gałęziom sportu : oficjalny organ KZOPN. - Kraków : 1921-1939, 1945- . Można czytać. http://www.buw.uw.edu.pl/zasoby/ckcp.htm
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 08, 2007, 03:14:23 pm
Fajności. Dodałem sobie te gazetki do zakładek, bedę w wolnych chwilach poczytywał. Szkoda tylko, że to gify, a nie pdf, nic się z tym nie da zrobić.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Styczeń 08, 2007, 04:05:19 pm
Wracając do tych samochodów, to wolał bym podróżować na słoniu odurzonym amfetaminą. To by był dopiero łopot uszu i tupot nóg. Pewnie przemysł motoryzacyjny osiągnął by taki postęp gdyby zajął się nim Hannibal.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 08, 2007, 05:34:22 pm
Cytuj
Mila technologia, ciekawe jak to sie potoczy.
Znam temat z drugiej strony i nie jest taki różowy. Przyszedł do mnie inwestor, żebym mu projektnął fabryczkę pod ten sprzęt. Na dzień dobry, za chęć do życia, klient musiał zapłacić 200 tyś. za dostęp do technologii i wyłączność na określonym terenie. Potem wpadł (z innego powodu) w kłopoty, a jak się z nich wygrzebał, to okazało się że:

1. Odpadów jest za mało, ich transport za dużo kosztuje, a wręcz trzeba za nie płacić - bo rynek już się zorientował, że mają pewną wartość

2. Produkt po przetworzeniu nie jest wcale z otwartymi ramionami na pniu kupowany przez rafinerie, bo po pierwsze nie są one przystosowane do jego przerobu (taniej wychodzi ropa), po drugie produkt zalał rynek i rafinerie oferują za niego znacznie mniej, niż pierwotnie szacowano

3. Maszyna za 3 mln jest wybredna i wcale nie łyka tak wszystkiego...

Innymi słowy syndrom maszyny do belowania bawełny, jeśli ktoś wie, o co chodzi. Oczywiście wszystko tkwi we właściwych proporcjach pomiędzy podatkami a kosztem składowania odpadów i korzyściami finansowymi z zastosowania surowców wtórnych. Ale to nie u nas...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 08, 2007, 05:48:42 pm
No tak, kłody rzucane pod nogi nowej technologii nie mogą dziwić - mimo całego ładunku optymizmu jaki się w niej kryje zawsze koniec końców sprawa rozbija się o wzgląd czysto finansowy. Żeby wszystkie wiadomości były tak optymistyczne, byłoby błogo.
Ale niestety, dziś przygwoździło mnie to:

http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3830206.html   .


pozdrowienia
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 08, 2007, 06:26:24 pm
Jakbym mógł Cie pocieszyć?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3835267.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 08, 2007, 07:09:05 pm
Z tymi tytułami to mogliby sie trochę miarkować...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Styczeń 08, 2007, 07:25:36 pm
Cytuj
Cyfrowa Kolekcja Czasopism Polskich. Na zachętę przykłady: Merkuryusz Polski: dzieie wszytkiego świata w sobie zamykaiący dla informacyey pospolitey. - Kraków : 1661. Przegląd Sportowy : tygodnik ilustrowany, poświęcony wszelkim gałęziom sportu : oficjalny organ KZOPN. - Kraków : 1921-1939, 1945- . Można czytać. http://www.buw.uw.edu.pl/zasoby/ckcp.htm

Polecam "Z teorji gry w piłkę nożną."
http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckcp/p_sportowy/1921/numer005/imagepages/image3.htm
Przegląd Sportowy, nr 5, 1921

Nadal dość aktualne  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 08, 2007, 10:28:13 pm
Cytuj
Ale niestety, dziś przygwoździło mnie to:
http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3830206.html
Spoko, spoko, bo to chyba nie do końca tak.

Zupełnie bezrybny to Bałtyk raczej nie będzie, bo tam raczej jedne gatunki wypierają drugie, niż akwen wymiera całkowicie. Poza tym już od jaaakiegoś czasu zmniejszała mu się "płodność" i to też raczej żadna nowość. Podmywanie terenów także nie jest niczym niezwykłym (najlepszym przykładem jest Hel, gdzie od dawna jest wyrzucona masa takich betonowych gwiazdobloków, co by ten cypel jeszcze trochę z nami pobył). Zresztą te betonowe bloki, które szkodzą niektórym gatunkom, chronią inne żyjące sobie na lądzie (i komu tu zrobić dobrze?).

Nie przesadzałbym też z pogłębianiem dna. Pogłębiane są zwykle tylko tory podejściowe do portów (tych prawdziwie morskich to mamy może z 10) i jest to niezbędne aby funkcjonowały. Zresztą te prace i tak są dość nędznie prowadzone, bo do większości polskich marin to już przy średniej pogodzie to strach podchodzić jachtem, a co dopiero statkiem.

Dalej:
"Normą stają się gwałtowne sztormy i nawałnice"
A kiedy nie były normą? Bałtyk jest znany właśnie z małej przewidywalności pogody i jej gwałtownej zmiany (gdy wychodząc z portu otrzymujesz prognozę na 12 godzin o tym, że będzie wiało 4B, to nie należy się zbytnio dziwić jeśli podczas żeglugi rozwieje się do 8B).

Fakt, że głównym trucicielem jest Polska (w sumie jakby to ujmować procentowo do nabrzeża, to na głowę bije nas Rosja) i to trzeba zmieniać, bo niestety nasz Bałtyk jest taką zamkniętą kałużą i nie ma w nim wystarczającej cyrkulacji aby mógł się szybko sam oczyścić. Dlatego takie artykuły bijące na alarm już teraz są niezbędne. Aczkolwiek myślę, że chodzi tu głównie o pozyskanie środków na dalsze badania (nikt ich przecież nie przyzna jeśli się napiszę, że problem jest taki sobie).

Pozdro :)



Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 09, 2007, 01:10:35 am
Z Baltykiem to zapewne prawda, a nie jakies naciaganie zeby dostac dotacje. Ja czytalem, ze przy obecnym tempie eksploatacji oceanow w ogole, w 2040 nastapi calkowite zalamanie tego ekosystemu, a co za tym idzie kleska ogolnoswiatowa.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 09, 2007, 02:13:58 am
Dzięki Falcorze, uspokoiłeś Waść mnie. Nie miałbym jednakowóż nic przeciwko temu, byś mnie i innych pouspakajał trochę więcej - osobiście w Krakowie w marcu! How about that?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 09, 2007, 03:13:28 am
Falcor: impressive
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Styczeń 09, 2007, 10:11:38 am
Cytuj

http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3830206.html   .


Kurde blaszka, fajna ta fotka dołączona do artykułu. Ehhhh... na widok kawałka plaży, to już zaczynam dni do sierpnia odliczać ::) ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 09, 2007, 10:35:47 am
come and worship google with me (http://di.com.pl/news/15563,1.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 09, 2007, 10:53:52 am
Cytuj
Nie miałbym jednakowóż nic przeciwko temu, byś mnie i innych pouspakajał trochę więcej - osobiście w Krakowie w marcu! How about that?
Do tej pory celowo unikałem wypowiedzi w tym temacie, heh. Chęci mi nie brakuje, ale aktualnie jestem goły jak pupa niemowlęcia. Z drugiej strony w Krakowie miałbym się pewnie gdzie zatrzymać, a dojechać mógłbym stopem (problem jest z odległością - przy takim dystansie i niesprzyjających okolicznościach przyrody... i niepowtarzalnych... mógłbym tak sobie dojeżdżać ponad dobę). W każdym razie będę chciał się wybrać, ale nie chcę się deklarować aby się potem nie wycofywać.

Odnośnie nowego pomysłu google - mam nadzieję, że wyjdzie im tak samo dobrze jak z "Google Earth"  :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 09, 2007, 11:33:32 am
Cytuj
come and worship google with me (http://di.com.pl/news/15563,1.html)
Krde dożyliśmy II rewolucji informatycznej czy czegoś w tym guście. Ilość danych absolutnie przekracza wszelkie możliwości ich rozumowego obrobienia. W związku z tym obróbka musi być maszynowa. Ale maszyn jest za dużo, żeby ludzie napisali kody. Więc ludzie zaprogramują maszyny, które napiszą kody, dla maszyn, które będą obrabiać informację. I to już jest. I tak 100 pięter wzwyż.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 09, 2007, 12:34:32 pm
wystarczylo napisac jedno slowo



google


;)



wraz z kolega obserwujemy rozwoj tej firmy i jej dzialalnosc; ja obstawiam ze w pewnym momencie stanie sie niebezpieczna; maksymalnie fascynujace to jest i imponujace; pod kazdym wzgledem;
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 09, 2007, 02:07:14 pm
Tak, algorytmy google wiedzą o korzystających więcej niż oni sami o sobie. Pozyskanie tych danych przez osoby trzecie bardzo niebezpieczne. Możliwość wpływania na ludzi poprzez ręczne sterowanie wynikami wyszukiwań i reklamami nieznana - ale sądząc z ceny google obłędna.

To jednak statystyka. Maszynowe badania naukowe to coś innego.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 09, 2007, 02:20:04 pm
skoro juz weszlismy... nie pamietam czy juz wklejalem, jesli nie to warto:
po przeczytaniu tego dolaczysz do Google Worship (http://news.zdnet.co.uk/hardware/0,1000000091,39175560,00.htm) ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 09, 2007, 03:25:40 pm
Cytuj
Cytuj

http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3830206.html   .


Kurde blaszka, fajna ta fotka dołączona do artykułu. Ehhhh... na widok kawałka plaży, to już zaczynam dni do sierpnia odliczać ::) ::)

A po co do sierpnia? W połowie stycznia jest plus dziesięć, to w połowie kwietnia będzie ze trzydzieści. Terminus, widzę, z zimy już zrezygnował...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 09, 2007, 04:31:46 pm
Słyszałem plotki ze zima ma trwać dwa tygodnie i być w drugim tygodniu stycznia. No cóż, zobaczy się.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 09, 2007, 06:47:52 pm
Cytuj
skoro juz weszlismy... nie pamietam czy juz wklejalem, jesli nie to warto:
po przeczytaniu tego dolaczysz do Google Worship (http://news.zdnet.co.uk/hardware/0,1000000091,39175560,00.htm) ;)
coś nie działa
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 09, 2007, 07:56:20 pm
potwierdzam ze w tej chwili nie dziala

rano dzialalo i rok temu tez wiec mysle ze to stan przejsciowy
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 10, 2007, 12:43:02 pm
No, dzi, klastry z dwóch tysięcy komputerów rzeczywiście robią wrażenie. Ale daleko mi do czczenia google :]
Choć jestem wielkim fanem gmaila, google earth, lubię google video... hey... może jednak ?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 10, 2007, 02:17:37 pm
O, Ty masz troche szerszą głowę to moze to nawet Ci sie spodoba:
indexowanie stron (http://www.ams.org/featurecolumn/archive/pagerank.html)

edit: mi sie podoba to, jak teoria o skalowalnosci zostala przeniesiona na praktyke... i teraz mozna DOSLOWNIE wszystko, postęp liniowy jest wydajnosci od kosztów
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Styczeń 11, 2007, 10:21:25 pm
Hej, złapaliśmy demona drugiego rodzaju, a wy się zupełnie nie wzruszacie:

Przedstawiciele Google podkreślają, że pomoc w projekcie LSST jest zgodna z misją ich firmy, która podjęła się "zorganizowania i udostępnienia wszystkich informacji na świecie" (podkr. moje)

 ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 11, 2007, 11:29:57 pm
Trafnieś to Anielo ujęła! Tak na marginesie, czy ktoś szuka życia out there (SETIA)?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 12, 2007, 10:09:43 am
wlasciwie to nie wiem co w tym smiesznego...  :-?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 12, 2007, 10:41:23 am
Sądząc z klimatu Twoich ostatnich postów, to masz chyba Dzi przesilenie zimowe  :). Idź do solarium! ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 12, 2007, 12:20:38 pm
To chyba przez ten trening mentacki...


W co ja sie wpakowalem?!

edit: poza tym chyba "idz na solarium" [glosem bezbarwnym emocjonalnie]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 12, 2007, 12:25:20 pm
Polemizowałbym. Aliści są tu poloniści, to może dadzą wykładnię, ja się podporządkuję. A co to jest trening mentacki?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 12, 2007, 01:05:20 pm
http://en.wikipedia.org/wiki/Mentat
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 12, 2007, 01:11:07 pm
Cytuj
O, Ty masz troche szerszą głowę to moze to nawet Ci sie spodoba:
indexowanie stron (http://www.ams.org/featurecolumn/archive/pagerank.html)

edit: mi sie podoba to, jak teoria o skalowalnosci zostala przeniesiona na praktyke... i teraz mozna DOSLOWNIE wszystko, postęp liniowy jest wydajnosci od kosztów


Hmm, bez wątpienia sprawa zasadza się w tym, żeby aproksymacja tego wektora własnego o którym mowa w całym dokumencie, odbywała się jak najsprawniej. Teraz już zrozumiałem, że powtarzają ją mniej więcej raz w miesiącu, to wyjaśnia zachowanie się google'a czasem :) No i bardzo upraszcza sprawę indeksowania, naprawdę nie wiedziałem, na czym ono w ogóle polega. A tu okazuje się, że wystarczy się włamać na jakąś stronę o wysokim ranku i wrzucić tam 10000 linków do swojej strony osobistej :)

Tak czy inaczej, matematycznie sprawa wygląda dosyć prosto, aczkolwiek po raz kolejny jestem pod olbrzymim wrażeniem tego, jak rozległe zastosowania ma rachunek macierzowy, teoria wartości własnych i metody ich przybliżonego obliczania (tam gdzie n=25x109...). Bardzo mnie to cieszy, a z drugiej strony każe zadać pewne pytania: nomen omen bowiem praktycznie wszystkie obliczenia, jakie wykonuje obecnie ludzkość, to zabawy z macierzami. Czy rozwiązujesz równanie różniczkowe, czy generujesz dźwięk, czy dokonujesz przekształcenia obrazu - reprezentacja tych obiektów jest zawsze wektorowa/macierzowa.
To tworzy świadomość pewnego punktu zaczepienia, kotwicy - niezależnie od tego jak wysublimowana jest teoria, ostateczne obliczenia zawsze sprowadzą się do kilku instrukcji asemblera...

Ah, no i szkoda że nikt nie podszedł do tego z ramienia silnej teorii grafów, ciekawe jak np. to, czy graf (macierz, nevermind) sieci jest eulerowski etc. wpływa na zachowanie się wektora. Bo to, że ma zamknięte cykle (ślepe uliczki, podsieci) to już tam opisują.

No nic, dzi, tak czy inaczej dzięki, bardzo interesujące.
A trening mentacki... owszem, ale pamiętaj żeby od czasu do czasu trochę pobiegać, jedz banany i uważaj, żeby Ci Harkonnenowie żony nie porwali ::)

pozdrawiam
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 12, 2007, 01:48:32 pm
Ja nie analizowalem teog tam, za ciezkie na pierwszy rzut oka ;)
A macierz to przeciez tylko narzedzie... Forma obliczenia.
A komputer i asembler to tylko maszyna Turinga.

;)

Tak czy siak tworca google mi imponuje swoja wizja. Lubie takich ludzi.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 12, 2007, 06:46:23 pm
Cytuj
http://en.wikipedia.org/wiki/Mentat
Ale Ciebie do tego zmuszają, czy Ty tak sam z siebie?

Co do tego co post wyżej napisał Terminus, za trudne na mój rozumek, jednak taką myśl z tego wywiodłem, że trapisz się, iż przy potwornej złożoności danych na wstępie formuła wg której się je przekształca jest zbyt prosta. To mi poniekąd pasuje do tego, że świat z powodu reguły nioznaczoności pokryty jest takim "meszkem" i od pewnego momentu im bardziej dokładnie chcesz coś zmierzyć czy obliczyć, tym bardziej ten meszek przeszkadza. To trochę tak, jak mierzenie suwmiarką pomponów przy czapce. Muszę odkopać artykuł o renormalizacji z tego roku ze SN. Jak już to zrobię, to zadam Ci kilka trudnych pytań. Są w tym klimacie :).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 12, 2007, 11:49:28 pm
Dopiero teraz zalapalem ze chodzi o rachunek maciezowy czyli sposoby (zapewne numeryczne) na sprawne obliczanie macierzy...

Ogolnie czaisz metody numeryczne Term?

maziek: bycie mentatem jest marzeniem mym ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Styczeń 15, 2007, 11:20:34 am
Do poczytania przy porannej kawie :)
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1384626,242,kioskart.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 15, 2007, 12:08:50 pm
PONOWNIE poprawiony link Rachel... (http://wiadomosci.onet.pl/1384626,242,kioskart.html)  :-?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 15, 2007, 02:07:53 pm
Brr, Fantastyka i Futurologia ::)  8-)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Styczeń 16, 2007, 10:03:58 am
Cytuj
PONOWNIE poprawiony link Rachel... (http://wiadomosci.onet.pl/1384626,242,kioskart.html)  :-?

(http://posterunek.pl/images/smiles/character49.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 16, 2007, 12:49:43 pm
Cytuj
Ogolnie czaisz metody numeryczne Term?

Zawodowo ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 16, 2007, 02:07:06 pm
Cytuj
PONOWNIE poprawiony link Rachel... (http://wiadomosci.onet.pl/1384626,242,kioskart.html)  :-?
No i jak to jest z tymi futurologami? Lem dosc jednoznacznie sie z nich nabijal, ze caly czas sa znani, uznani a z tego co przewidzieli dokladnie nic sie nie sprawdzilo. To ostatnie, o USA to zdaje sie ironia...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 16, 2007, 02:25:26 pm
Cytuj
Cytuj
Ogolnie czaisz metody numeryczne Term?

Zawodowo ::)
No, czyli wiesz jak bardzo sa przydatne w komputerkach ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 16, 2007, 04:05:07 pm
W "komputerkach" przydatne są procesorki, kostki pamięci, twarduchne dyseczki i płytki główne ::)

A poważniej taaak, nie można bardziej uszczęśliwić 'komputerka' niż układem 300000 równań na śniadanie, więc chyba rozumiem o co Ci chodzi ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 16, 2007, 06:47:17 pm
"Po pecetach, komputerach osobistych, mogłyby powstać PF-y, osobiste fabryki. Dałoby się w nich produkować wszelkie możliwe przedmioty codziennego użytku: śruby i gwoździe, talerze i filiżanki czy nawet komputery i telefony komórkowe"

no ja wymiękam

37
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 21, 2007, 12:20:57 pm
Nasi są wszędzie...

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3864477.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 21, 2007, 03:50:51 pm
Za prawdę powiadam Wam, wszędzie!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3864749.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 21, 2007, 04:19:56 pm
Ehm... I'm kinda confused. Co oznacza "nasi", przyjacielu ?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 21, 2007, 04:21:57 pm
Tylko Polak, z nad Wisły rodem, mógł przeżyć po pijaku upadek z 17 piętra, oraz dwie doby w lodówce!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 21, 2007, 10:08:07 pm
Aha, no tak, zupełnie zapomniałem o z lekka kaczym charakterze naszej Ojczyzny oraz o osobach pokroju doktora Edredona.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 26, 2007, 04:00:53 pm
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3870703.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 30, 2007, 11:57:10 am
nano pamiec (http://newsroom.chip.pl/news_178240.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2007, 01:02:03 pm
Tekst laikowi nic nie mówi, ale zdjęcie jest powalające. Choć (- już to kiedyś wałkowaliśmy) w 1 cząsteczce DNA człowieka są jakieś Giga czy Terabajty. No, ale białe krwinki są bezjądrzaste ;D. Chyba dlatego posłużyły jako porównanie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 30, 2007, 03:33:31 pm
No jakto nic nie mowi. 100GB na centymetrze. Z Warmii jestes?

;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2007, 04:11:44 pm
Nuu, bardzij ze wschoda, brateńku!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 30, 2007, 05:04:01 pm
Podlasie mogloby mi sie spodobac. Na Mazurach chyba za duzo turystow.

Ale teraz rozumiem ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2007, 05:45:00 pm
Nuu, a cóż Ty tam i rozumisz...  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2007, 06:59:59 pm
Za prawdę powiadam Wam, Mrożek życia nie przebije!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3885412.html
(http://bi.gazeta.pl/im/7/3885/z3885047X.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 30, 2007, 07:37:00 pm
He he, to pewno alkaida mu te skarpetki podmieniła, ażeby międzynarodowy kryzys wywołać...

A swoją drogą, gość ma u mnie plusa. Ja tam też nie przywiązuję szczególnej wagi do takich szczegółów. Szkoda czasu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2007, 09:04:45 pm
Kurde, Hokopoko, ja osobiście nie cierpię garniturów wiesz, i w ogóle jestem abnegat jeśli o te sprawy chodzi, ale zlituj się, no bez jaj, no nie można pewnych spraw robić mając za ubranko worek od ziemniaków. Ostatni, któremu uchodziło był Kuroń w tym ancugu jeansowym i z flakonem. Są tacy co próbuja robić w ten deseń jak mąż swojej żony ten bramkarz od katody czy anody, nie pomne, ale trza mieć styl, zeby takie coś wyszło. No nie powiem, trzeba mieć jaja, żeby pokazać całemu światu, że się ma obie dziurawe, ja bym chyba udał, ze właśnie muszę pójść do domu bo rodzę, czy gazu nie zakręciłem. Ale jednak mimo wszystko, przegięcie. To już zakrawa na brak wstydu, w tym starodawnym ujeciu. Wiesz, takie przebicie bariery, wyjście z gołą dupą (własna ;D ) na ulicę. I co? I nic. Ano facet z gołą dupą (własną). Ale kasy to już byś mu nie powierzył.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 30, 2007, 10:18:14 pm
Taa, zgadzam się. Chociaż może ten gość przeprowadził zwyczajnie redukcję wydatków domowych, i obciął budżet na skarpety (ja bym obciął jeszcze bardziej - do kostek).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Styczeń 31, 2007, 10:42:42 am
 Nonszalancja albo i roztargnienie.
Zawsze marzyłem o tym żeby tak się zbuntować na tę modę i konwenanse, i wyjść do pracy w gumofilcach, podartych i połatanych drelichach, w powyciąganym wełnianym swetrze, nie ogolony z czapką z wielkim różowym pomponem.
Zresztą nawiasem mówiąc, kiedyś byłem bliski spełnienia tego marzenia. Parę lat temu, jak się zgubiłem w Tatrach, w jakiejś dolinie, a byłem sam, uciekając przed domniemanym niedźwiedziem, w nocy przez jakieś gęstwiny leśne, cały umazany w błocie z gałęziami w zębach, dojrzałem światełko. Uradowany odnalezieniem cywilizacji, wparowałem do środka w całej swej brudnej zabłoconej krasie robiąc wielkie ślady na podłodze, i ku mojemu zdziwieniu była to jakaś gwiazdkowa restauracja i właśnie odbywało się tak prestiżowe przyjęcie. Takie pod krawatem z kelnerami i damami, Poczułem się ja jakiś jaskiniowiec wśród ludzi. Trzeba było widzieć ich zaskoczenie. :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Styczeń 31, 2007, 10:58:16 am
Nawiązując do innego wątku, to był taki Powrót z gwiazd.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Styczeń 31, 2007, 12:22:26 pm
mnie rozwalił domniemany niedźwiedź  ;D


i proponuję zerknąć tutaj:

http://www.lem.pl/cgi-bin/yabb2/YaBB.pl?num=1145444949/180#184
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 31, 2007, 03:16:36 pm
Cytuj
Kurde, Hokopoko, ja osobiście nie cierpię garniturów wiesz, i w ogóle jestem abnegat jeśli o te sprawy chodzi, ale zlituj się, no bez jaj, no nie można pewnych spraw robić mając za ubranko worek od ziemniaków. Ostatni, któremu uchodziło był Kuroń w tym ancugu jeansowym i z flakonem. Są tacy co próbuja robić w ten deseń jak mąż swojej żony ten bramkarz od katody czy anody, nie pomne, ale trza mieć styl, zeby takie coś wyszło. No nie powiem, trzeba mieć jaja, żeby pokazać całemu światu, że się ma obie dziurawe, ja bym chyba udał, ze właśnie muszę pójść do domu bo rodzę, czy gazu nie zakręciłem. Ale jednak mimo wszystko, przegięcie. To już zakrawa na brak wstydu, w tym starodawnym ujeciu. Wiesz, takie przebicie bariery, wyjście z gołą dupą (własna ;D ) na ulicę. I co? I nic. Ano facet z gołą dupą (własną). Ale kasy to już byś mu nie powierzył.

Kasy nie powierzyłbym mu z zupełnie innych powodów.
Ale jak przemyślałem sprawę, to doszedłem do wniosku, że on te dziurawe skarpetki założył specjalnie: ażeby pokazać, że olewa muzłumanów i ich meczety. To w jego stylu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 19, 2007, 10:00:45 pm
Ta-dam!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3930978.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 19, 2007, 10:30:41 pm
Żeby oni tylko czegoś nie schrzanili przy zmianie tej orbity i nam tej skały na łeb nie spuścili ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 19, 2007, 10:32:15 pm
Niespora jakaś i tak ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 20, 2007, 12:25:51 am
też to miałem wklejać : )

dla mnie pasuje do działu humor
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 20, 2007, 09:25:49 am
czy nie uwazacie ze zabawnym jest, ze odkad przyszlo nam do glowy ze istnieje (?) takie zagrozenie nagle co pol roku pojawia sie informacja ze potencjalnie costam bedzie blisko a przez ubiegle tysiace lat jakos nic strasznego sie nie stalo?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 20, 2007, 09:32:17 am
Tak, był taki przypadek na Podhalu. Facet miał jakieś żelastwo i latami klepał na nim kosę. Pewnego dnia okazało się, że to była jakaś mina. Niestety facet nie zdążył się zorientować w sytuacji zanim go zdezintegrowało. Bo na pewno bardzo by się przestraszył, że tyle lat klepał kosę na minie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 20, 2007, 10:25:50 am
Hm...

magiczne preparaty w gazetach (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3931506.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 20, 2007, 01:45:40 pm
bardziej mi się komentarz podoba:

Nie wierzcie w te bajki naukowców. Odrośnięcie palca było po prostu cudem. Ów pacjent gorliwie się modlił i został za to
nagrodzony.
--
Kocham was,
Jezus

 ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 20, 2007, 01:58:16 pm
najwyzsza pora nauczyc sie rozrozniac prowokacje draco
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 20, 2007, 02:01:23 pm
Ruscy robili takie eksp w latach 70, prowokowali regeneracje odwróceniem słabych potencjałów na końcu kikuta i odrasta ale tylko do początku czegoś skomplikowanego typu staw etc.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 20, 2007, 02:13:19 pm
Cytuj
czy nie uwazacie ze zabawnym jest, ze odkad przyszlo nam do glowy ze istnieje (?) takie zagrozenie nagle co pol roku pojawia sie informacja ze potencjalnie costam bedzie blisko
Jest przede wszystkim czynnikiem reklamowo-marketingowym, dzięki któremu będą pieniądze na badania.

Co do odrastających kończyn, to jest to tylko potwierdzenim, że na co dzień posługujemy się magią i nawet tego nie zauważamy (no bo jest ona codziennością właśnie) ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 20, 2007, 10:05:00 pm
Cytuj
najwyzsza pora nauczyc sie rozrozniac prowokacje draco
eeeeeeee
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 23, 2007, 11:28:22 am
google kontynuuje przejmowanie kontroli nad Ziemską informacją (http://www.idg.pl/news/106938.html)

moze bysmy pogadali na tematy takie jak grid computing? wirtualna organizacja? ciekawe, tylko sie nie znam ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 23, 2007, 11:53:27 am
Ja od chyba 98 stosuję seti@home. Wciąż mam nadzieję. :) Stopniowo na każdym kompie nad którym mam pieczę zakładałem nowy prog z berkeley.edu. Tak że teraz jestem trybikiem w wielu maszynach. O ile pamiętam pierwsze złamanie szyfru z kluczem publicznym opartego na dużej liczbie pierwszej to też przetwarzanie rozproszone. Zasada jest piękna. Najbardziej niesamowite jest w tym to, że 99,99% osób ściągających takie programy w ogóle nie jest w stanie stwierdzić, co ich kompy liczą, kiedy oni piją herbatę. A może to nowa broń Kima?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Luty 23, 2007, 09:44:14 pm
Cytuj
Ja od chyba 98 stosuję seti@home. Wciąż mam nadzieję. :) Stopniowo na każdym kompie nad którym mam pieczę zakładałem nowy prog z berkeley.edu. Tak że teraz jestem trybikiem w wielu maszynach. O ile pamiętam pierwsze złamanie szyfru z kluczem publicznym opartego na dużej liczbie pierwszej to też przetwarzanie rozproszone. Zasada jest piękna. Najbardziej niesamowite jest w tym to, że 99,99% osób ściągających takie programy w ogóle nie jest w stanie stwierdzić, co ich kompy liczą, kiedy oni piją herbatę. A może to nowa broń Kima?

Herbata w ogóle jest bardzo niebezpieczna  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 23, 2007, 10:09:01 pm
Też się kiedyś bawiłem w SETI, ale ten program obciąża maksymalnie procesor, a co za tym idzie, znacząco zwiększa zużycia prądu. Kiedyś, gdy komputery były mniej prądożerne, to nie było problemu, ale odkąd kupiłem nowego kompa (który teraz już się nieco postarzał) to okazuje się, że te nowe proce to potrafią nieźle ciągnąć tej energii. I jak mi przyszedł rachunek po miesiącu to sobie darowałem uruchamianie SETI przy każdym włączeniu :P
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 23, 2007, 10:33:57 pm
Ty coś Falcor ściemniasz. Co Ty masz w domu? Craya? Czy może Odrę? Napij się herbaty ;D...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 23, 2007, 11:19:40 pm
Proce dochodzily do 100W wiec dobrze mowi...

Ale na farelce oszczedzil...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 23, 2007, 11:26:40 pm
Eee, przecież komp i tak ciągnie mniej więcej tyle jaki ma zasilacz plus monitor czyli od 500-1000W czy sie stoi czy sie leży. A Setia to raczej w znikomym stopniu obciąża proca, przynajmniej u mnie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 24, 2007, 12:16:01 am
w sumie przy starych zasilaczach fakt...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Luty 24, 2007, 12:43:40 am
Cytuj
Eee, przecież komp i tak ciągnie mniej więcej tyle jaki ma zasilacz plus monitor czyli od 500-1000W czy sie stoi czy sie leży. A Setia to raczej w znikomym stopniu obciąża proca, przynajmniej u mnie.
No co Ty. Jak używasz sobie Worda, to proc ciągnie tyle co nic, ale jak go obciążysz na maksa to chapie tego prądu jak szalony, bo działa na pełnym obciążeniu. Nie wiem jak jest teraz, ale jak ostatnio miałem SETI to zawsze zużywał mi proca maksymalnie (zobacz, że ten program stara się wszystko liczyć jak najszybciej, a i tak strasznie długo mu to zajmuje, więc raczej nie stara się ograniczać w wykorzystywaniu zasobów). Tak naprawdę to na co dzień, jeśli nie siedzisz w zaawansowanej grafice albo czymś podobnym, to wystarczyłoby Ci spokojnie i Pentium 200 (IE, Office i wszystko podobne, po dobrej konfiguracji, całkiem ładnie mi na tym chodziły). I mniej więcej na takich "obrotach" działa zazwyczaj proc.

Tak z bardziej drastycznych przykładów, to jeden z moich kumpli, zaszalał pewnego miesiąca (m.in. właśnie z SETI) i prawie w ogóle kompa nie wyłączał, a ten cały czas tam coś ściągał, przeliczał, renderował itp. I potem mu przylazł rachunek za prąd na 240 zł. Jak dla mnie to kwota wręcz zawrotna  :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 24, 2007, 10:40:58 am
Cena prądu to coś chyba koło 40 gr za kWh więc całkiem to możlwe jeśli komp plus monitor to 1kW to w miechu jest 30*24*1=720kWh co daje prawie 3 stówy czyli kumpel i tak miał szczęście (albo słabszy zasilacz) - i to pomijając opłaty stałe ;D. Powiem Ci, że nie zdawałem sobie sprawy, ile żre taki zestaw kWh. Z drugiej strony widocznie ten sprzęt jest jednak oszczędniejszy, bo u mnie z jednego kompa wyciskają ostatnie poty dzieciaki (głównie gierki, więc na prawdę ostatnie poty) a na drugim siedzę ja (tu z kolei cad i renderingi), oba są w obrotach od powiedzmy 17 do 22 a rachunek za wszystko (razem z chałupą) mam 200-300 zł. Sam nie wiem. Co do procożerności seti to też teraz nie wiem, bo uaktualniłem sobie ten program do nowej wersji (wizualizacja obliczeń jest trójwymiarowa i "kiwa" się na ekranie) ale w tej straszej to były jakieś miligramy możliwości proca. Najlepszy dowód że zaczynałem tą przygodę z procem 75MHz 486 ;D. Jak się przesiadłem na 200MHz to miałem już ustawioną pracę w tle (a nie tylko jako wygaszacz) bo nawet na takim procu nie miało to żadnego wpływu na inne aplikacje.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 26, 2007, 07:22:46 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3946955.html?skad=rss


stra     szne
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 26, 2007, 08:30:27 pm
łat daja fink?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3947908.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 26, 2007, 09:23:38 pm
Ze względu na wyczyny ludzkości Jezus prawdopodobnie tyle miliardów razy  już się przewracał w grobie, że śladu tam po nim nie zostało (to na wypadek jakbyśmy uznali, że nie wstał i nie wyszedł).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 26, 2007, 09:51:11 pm
Słyszeliście ten kawał (mam nadzieję, że nikt nie poczuje sie urażony) -

Puka B16 do wrót niebios, św. Piotr pyta ktoś ty? - papież!

- papież? papież? nie kojarze. Powiedz coś więcej!
- no Jezus był na Ziemi...
- aaa, czekaj, czekaj - tu zwraca się do jakiegoś aniłoczyny - skocz no chłopcze po Jezusa...

przychodzi Jezus, słucha relacji drapie sie po głowie... hmm, byłem kiedyś na Ziemi, ale nic nie kojarze... Wiecie co, diabeł na pewno wie, skoczę i się dowiem, co i jak!

... wraca po kwadransie: SŁUCHAJCIE, WIECIE JAK TO SIĘ ROZWINĘŁO!!!?

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Luty 26, 2007, 11:08:07 pm
Cytuj
łat daja fink?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3947908.html

Z takiej sensacyjnej notki trudno wnioskować, ale:
- chociaż jest wiele apokryfów utożsamiających Marię Magdalenę z Magdaleną - jawnogrzesznicą i sugerujących związek fizyczny pomiędzy nią a Jezusem, nie słyszałam, żeby pojawiały się dzieci, chyba że jak u Dana Browna - anonimowe, raczej płci damskiej;
- trudno podejrzewać, że fakt istnienia dziecka i to jeszcze o imieniu zdrajcy z ewangelii byłby przemilczany, że już o utożsamianiu Judasza z inskrypcji z Judaszem z Biblii nie wspomnę;
- pismo aramejskie (zakładam, że w tym języku są inskrypcje, w sumie - każdy inny były podejrzany) było pismem spółgłoskowym, stąd JHW -> Jahwe. Taki zapis wymagał oczywiście DOBREJ znajomości języka, ponieważ mogło się zdarzyć, ze różne wyrazy były zapisywane tak samo i czytający na podstawie kontekstu domyślał się, jakimi samogłoskami wyraz uzupełnić (np. po polsku byśmy odgadli co znaczy zbitka ''krw'' w zdaniach: ,,polała się krw", ,,sąsiad poszedł wydoić krw''). Co za tym idzie zapis imion Jezusa, Judasza, Marii, Józefa itp. mógł być tożsamy z zapisem innych imion, może podobnych, może ich odmian lokalnych (jak u nas: Józef, Józek, Józwa), nie wiemy tego i siłą rzeczy bez wehikułu czasu nigdy się nie dowiemy. Zwłaszcza, że zapis na glinie, mający kilka tysięcy lat nie jest tak czytelny jak te pikselki, które czytasz :)
- wszyscy - i Biblia, i starożytne zapisy, i badacze- są zgodni,że Jezus i jego rodzina nie byli bogaci, natomiast ze zdjęć sądząc, a także z faktu, że zachował się do dziś - ten grób to był raczej wystawny grobowiec... i to jeszcze w stolicy, gdzie na pewno było najdrożej... - czy byłoby ich stać?

Nie mówię, że teza jest całkiem nieprawdziwa, ale mam sporo wątpliwości, myślę, że to raczej zarabianie na sensacyjnej wieści niż uczciwy film dokumentalny czy naukowy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 26, 2007, 11:14:49 pm
znajoma pani archeolog okreslila to jako "bajki" czy cos takiego ;)

no ale czekajmy na rozwoj wydazen ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 27, 2007, 02:27:39 pm
Islam byl szybszy od Penrose'a (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3947872.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 27, 2007, 02:58:42 pm
Dywany Penrose'a... Był szybszy (islam), ale miał ogranicznik, dlatego jest jak jest, co stanowi przyczynek do dyskusji o sinusoidzie "kult wiary w sredniowieczu, kult nauki w oswieceniu", widzisz albo u nich ta sinusoida jest wyjątkowo długa albo to inna krzywa... Albo ta faza "religijna" ma zawszę tendencję do samozapadania się a faza "naukowa" do wykładniczego wzrostu. Swoją drogą ciekawe, że nikt tego wcześniej nie skojarzył. Ile milionów ludzi oglądało dotąd te meczety? A może Penrose podpieprzył im te wzorki jak Galileo lunetę Holendrom?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Luty 27, 2007, 03:02:30 pm
To teraz będzie musiał z ochroną chodzić...  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 27, 2007, 03:56:52 pm
Cytuj
znajoma pani archeolog okreslila to jako "bajki" czy cos takiego ;)

A istnienie Jezusa jako takie jak określa?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 27, 2007, 09:15:36 pm
Nie pytalem ale to jest raczej oczywiste.

Dzis dowiedzialem sie od Niej ze podobno sprawdzaja DNA z całunem turynskim ktory to z kolei zostal oceniony na sredniowiecze ponoc

no ale juz nie przekazuje bo cos poprzekrecam, nie znam sie na tym
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 27, 2007, 09:56:26 pm
Ostatnie badania DNA o jakich wiem, ze je wykonano dla całunu mówiiły o drugiej połowie drugiego tysiąclecia. Jednak ze względu na fakt, że do całunu przedostało sie powietrze z płonącego pomieszczenia (pożar stopił srebrne okucia skrzyni w której spoczywał a płynny metal przepalił drewno i wszystkie warstwy złozonej tkaniny) uważa się, że wynik wówczas uzyskany nie mógłbyć miarodajny. Powiem Wam, że jak jestem sceptyczny do bólu to całun to wielka zagadka. Albo genialne fałszerstwo, albo...

Jeśli oczywiście to co czytałem na jego temat to szczera prawda. Jeśli ktoś mieszka w okolicach Lublina to w katedrze jest fotokopia kolorowa naturalnych rozmiarów. Efekt po wykonaniu zdjęcia i obejrzeniu go w negatywie rzeczywiście jest porażający. Był to genialny fałszerz, jeśli był - kąt spływu krwi po częściach ciała, prawdziwe (a nie fałszywe jak na wszystkich przedstawieniach) miejsce przebicia rąk, fakt pośmiertnego podkurczenia sie kciuków po usunięciu gwoździ, na powiekach połozone monety...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 28, 2007, 12:37:29 am
nikt nie wyklucza, że dla genialnego fałszerstwa zabito na krzyżu mężczyznę :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 28, 2007, 10:20:49 am
Trzeba by wiedzieć Draco jak go zabić, a wyobrażenia o tym aż do XX w. były fałszywe.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 28, 2007, 11:15:21 am
racja!  :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 28, 2007, 01:56:14 pm


Gdzie znaleziono ten całun?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 28, 2007, 02:15:47 pm
Całun "pojawia" się w XIV w. jak własność szlacheckiej (rycerskiej) rodziny. Nic nie wiadomo o wcześniejszych losach. Niektórzy utożsamiają go z "pierwszym" mandylionem - z chustą św. Weroniki (które przedstawiały samą twarz), sugerując, że był to odpowiednio złozony cały całun. Ponieważ i mandylion i chusta zaginęły w II połowie I-go tysiąclecia z tym próbuje się łączyć "nagłe" pojawienie się całunu dopiero w XIV w.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 28, 2007, 10:05:25 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3932769.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 28, 2007, 11:05:07 pm
Cytuj
Całun "pojawia" się w XIV w. jak własność szlacheckiej (rycerskiej) rodziny. Nic nie wiadomo o wcześniejszych losach. Niektórzy utożsamiają go z "pierwszym" mandylionem - z chustą św. Weroniki (które przedstawiały samą twarz), sugerując, że był to odpowiednio złozony cały całun. Ponieważ i mandylion i chusta zaginęły w II połowie I-go tysiąclecia z tym próbuje się łączyć "nagłe" pojawienie się całunu dopiero w XIV w.

Hmm zastanawiam się, czy nie może być tak, że ten całun jest autentyczny (tj. o tyle, że jest czternastowieczny) z tym że ktoś - drastycznie, ale mówiąc wprost - wykonał go celowo, aby uzyskać taką relikwię...  Tj. zamordowano kogoś zgodnie z regułami ukrzyżowania, a potem go zawinięto, a potem powstał całun - to by tłumaczyło dokładność "genialnego fałszerstwa" (jeśli to fałszerstwo). Gdyby taka rzecz działa się w średniowieczu, trzeba by przyznać, że w porównaniu z innymi aktami dokonywanymi podówczas w imię wiary byłoby to raczej niewinne wydarzenie. Czy ktoś rozważał taką opcję?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 28, 2007, 11:11:52 pm
Tak, draco dwa posty nad Twoim.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Luty 28, 2007, 11:25:43 pm
Cytuj
Tak, draco dwa posty nad Twoim.

:D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 01, 2007, 02:48:27 pm
Cytuj
.

Hmm zastanawiam się, czy nie może być tak, że ten całun jest autentyczny (tj. o tyle, że jest czternastowieczny) z tym że ktoś - drastycznie, ale mówiąc wprost - wykonał go celowo, aby uzyskać taką relikwię...  Tj. zamordowano kogoś zgodnie z regułami ukrzyżowania, a potem go zawinięto, a potem powstał całun - to by tłumaczyło dokładność "genialnego fałszerstwa" (jeśli to fałszerstwo). Gdyby taka rzecz działa się w średniowieczu, trzeba by przyznać, że w porównaniu z innymi aktami dokonywanymi podówczas w imię wiary byłoby to raczej niewinne wydarzenie. Czy ktoś rozważał taką opcję?

Ja! ::)
I wcale bym się nie zdziwił, gdyby do ukrzyżowania ktoś się zgłosił na ochotnika... Takie czasy... Co najwyżej mogli go pierwej cokolwiek znieczulić...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Marzec 01, 2007, 03:07:23 pm
A ja czasami rozważam taką opcję, ::)  że Jezus był, urodził się 2 tyś. lat temu, następnie go ukrzyżowali, razem z dwójką zbirów, przebiciem włócznią itp. Był jednak fenomenalnym geniuszem tamtych czasów stąd pamięć o nim przetrwała do dzisiaj. Biorąc pod uwagę że człowiek ma skłonności do przesady, mógł z tej racji urosnąć do rangi Boga, tego z nieba. Jeśli był geniuszem na miarę swojej sławy, śmiało można nazwać go Bogiem, jeśli Bóg jest na skali ludzkiej genialności najwyżej.
W dzisiejszych czasach, boski fenomen, zaczął się zacierać, na tle bożyszczy tłumów, np. ludzi którzy potrafią świetnie kopnąć piłkę, albo mają tak dziwaczną mimikę że boki zrywać. Tak genialność Jezusa po dwóch tysiącach lat sięga poziomu trywialnego. :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 01, 2007, 03:54:23 pm
Ale o co chodzi?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 01, 2007, 07:28:36 pm
Cytuj
Cytuj
Tak, draco dwa posty nad Twoim.

:D
Cytuj
Ale o co chodzi?
:D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 01, 2007, 07:57:23 pm
Rzecz w tym, pomijając, że nie wiedziano by w średniowieczu jak "fachowo" ukrzyżować człowieka, że nawet jeśli, to po owinięciu ciała tkaniną i jej odwinięciu uzyskuje się coś w rodzaju rozwinięcia zakrzywionych powierzchni na płaszczyznę. Robiono takie doświadczenia (tzn. malowana gościa farbą plakatową i zawijano w prześcieradło) - ale efekt jest całkowicie odmienny od tego z całunu. Twarz np. wygląda jak rozwinięta, najpierw jest ucho w widoku en face, potem cała odległość między uchem a okiem, potem twarz itd... Tymczasem na całunie mężczyzna sportretowany jest dokładnie tak jakby to wyglądało na zdjęciu (czyli są skróty perspektywiczne.

Fakt ten stanowi dla wierzących w autentyczność całunu dowód na jego boskie pochodzenie, a dla niewierzących dowód na fałszerstwo (że został namalowany). Dodać mogę, że takich całunów było kilka (wiecie, ze wszystkich drzazg z krzyża świętego przechowywanych jako relikwie zrobić mozna las krzyży ;D ) - ale wszystkie inne zaginęły lub zostały zniszczone, brak więc materiału porównawczego. W XIV w. wszystkie te całuny (wówczas kilka z nich jeszcze istaniało) łącznie z TYM całunem uważane były przez kościół za falsyfikaty.

W całunie oglądanym w naturze "oczami" trudno sie czegokolwiek dopatrzyć, jest to żółto-brązowawa tkanina pobrudzona na rózne odcienie brązowego. Z wielkim trudem daje się odczytać zarys postaci ludzkiej. Dlatego też całun był taką powiedzmy tolerowaną przez kościół ciekawostką dla wybranych. Bomba wybuchła, kiedy zdaje się pod koniec XIX w. po raz pierwszy wykonano zdjęcia całunu. Fotograf osłupiał, kiedy po wywołaniu negatywu na szybie okazało się, że obraz na negatywie stał sie pozytywowy (czyli całun jest negatywem)...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 01, 2007, 08:49:45 pm
skrócenie perspektywiczne, czyli cód : ]
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 01, 2007, 09:38:05 pm
Eh, no w takim razie trywialne fałszerstwo, i o czym my tu rozmawiamy.

@ dzi: dzięki, zawsze można liczyć na Ciebie (fakt, nie zarejestrowałem postu Draco...)

@ Hokopoko: Tytanowi chodzi o to, że Jezus był kul, ale nie był bogiem, tylko historia go z nim utożsamiła, a de facto w dzisiejszych czasach to już nic nie znaczy (tj. to, że utożsamiła go z bogiem) bowiem w naszych czasach nawet bycie bogiem przysparza mniejszej popularności od bycia piłkarzem/aktorem. (To jest streszczenie & autorskie tłumaczenie na polski postu Tytana).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 01, 2007, 10:28:47 pm
Cytuj
@ dzi: dzięki, zawsze można liczyć na Ciebie (fakt, nie zarejestrowałem postu Draco...)
spoko, jak widac kurs mentacki w stopniu podstawowym zawężonym tez costam daje wbrew obiegowej opinii... aktualnie jestem na zaawansowanym, jak skoncze, to dopiero bedzie!

24 lata mam do konca...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 01, 2007, 10:42:06 pm
Cytuj
Eh, no w takim razie trywialne fałszerstwo
Trywialne to ono nie jest. Fałszerz wiedział o sprawach, o których badający całun dopiero się dowiedzieli badając go. Kościół dał raz zbadać koło 1980 roku grupie naukowców, ale mówi się że ta grupa była zaangażowana emocjonalnie. Sęk w tym, że kościół nie chce pozwolić na ponowne badania.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 02, 2007, 01:07:13 am
Cytuj
Tak, draco dwa posty nad Twoim.


DALEJ NIE ROZUMIEM O CO CHODZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

(za dużo piję)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 02, 2007, 01:09:38 am
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bomba_Cara

i w ogóle o bombach atomowych sobie czytałem, aczkolwiek na tym forum to chyba nie nowość  ;)

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8d/Castle_Bravo_%28black_and_white%29.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 02, 2007, 09:21:29 am
Cytuj
Cytuj
Tak, draco dwa posty nad Twoim.


DALEJ NIE ROZUMIEM O CO CHODZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

(za dużo piję)
Byc moze zle uzylem przecinkow, moze ANIEL-a poprawi...

Poza tym to nie bylo do Ciebie ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Marzec 02, 2007, 10:20:41 am
Cytuj
(To jest streszczenie & autorskie tłumaczenie na polski postu Tytana).

He he he, dzięki, ni mniej ni więcej o to mi chodziło.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 02, 2007, 02:44:44 pm
No, teraz to i ja łapię.  :)
A odnośnie całunu: może ten pożar go tak znegatywił?
Ale skoro Kościól nie chce go dać do badania, to nie ma problemu.
Słyszeliści o tym włosie z brody Proroka, którego (włosa, nie Proroka) onegdaj ktoś podwędził (czy podmienił, już nie pamietam...)...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 03, 2007, 09:28:54 pm
ta i jeszcze dziesięciu hektolitrach kropel potu Św. Jerzego, który pokonał smoka.

Z innej beczki:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3959233.html?skad=rss
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 04, 2007, 10:03:33 am
No, u mnie zaćmienie księżyca było tak całkowite, że go wcale nie było widać....  >:(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 04, 2007, 01:20:21 pm
 :'(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 04, 2007, 02:24:13 pm
u mnie też  :-[
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 04, 2007, 03:18:10 pm
Ale można sobie na obrazku zobaczyć...
http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,58384639,58384639,0,2.html?v=2
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 09, 2007, 11:39:38 pm
Boziu, gdzie ja mieszkam? W Chełmie! A z kim? A z %^#$@%$!!!
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3975177.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 14, 2007, 12:26:30 pm
rak jako nowy organizm (http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2768&Itemid=51)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Marzec 14, 2007, 12:35:39 pm
Cytuj
rak jako nowy organizm (http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2768&Itemid=51)

Ten artykuł był wydrukowany w Przekroju w zeszłym tygodniu....
dzi .... timing coś nie tego....

 ;D ;D

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 14, 2007, 12:40:18 pm
A ja chciałem ogłosić wyniki swoich najnowszych obliczeń. Otóż obliczyłem, że jeśli maziek utrzyma swoje dotychczasowe tempo pisania postów, a ja utrzymam swoje, to maziek dogoni mnie dokładnie za 11231.57 dnia, czyli około 31 lat. Na tę okazję szykujmy butelkę czerwonego wytrawnego (postoi...).

(ps. dla wszystkich innych ten czas wynosi nieskończość ::) )

 (ps 2. aha, chciałem dodać, iż to, że utrzymam tempo, jest praktycznie niemożliwe :) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 14, 2007, 01:00:30 pm
szczegolnie przez 31 lat ;)

choc w przypadku mazka to jeszcze mniej prawdopodobne mihihihihihihihihi


;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 14, 2007, 04:18:04 pm
Chyba popadłem w nałóg. A Ty Dzi uważaj. Wiesz jakie wtedy będą protezy?!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 14, 2007, 04:58:27 pm
Ja bym dogonił Was gdyby Kagan wrócił.
Bo miałem za jego czasów chyba ze 4 posty na dzień...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 14, 2007, 05:14:43 pm
Tfu! Wypluj te słowa!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Marzec 15, 2007, 12:40:55 am
Cytuj
Cytuj
rak jako nowy organizm (http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2768&Itemid=51)

Ten artykuł był wydrukowany w Przekroju w zeszłym tygodniu....
dzi .... timing coś nie tego....

 ;D ;D

CU
Deck

No cóż generalnie można by także założyć, że również czerwone krwinki należą do odrębnego gatunku, wszak posiadają pewną autonomię... Jak kto woli, pewnie zbrojny w brzytwę wujek Okham powiedziałby, że należałoby wyciąć paskudę  8-) Ja jednak, jako sympatyk nie skażonych konserwatyzmem idei, przyklasnę śmaiłemu twórcy tejże i z błogim cynicznym uśmieszkiem nasłuchiwał będę warkotów oburzenia   ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 15, 2007, 10:56:19 am
Czerwone krwinki maja inny kod genetyczny niz reszta ciała?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 15, 2007, 11:19:09 am
Czerwone krwinki w ogóle nie mają jąder. A mitochondria w ogóle mają swój odrębny materiał.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Marzec 15, 2007, 11:52:17 am
Z tymi krwinkami, to może niezbyt fortunne porównanie (?), ale generalnie nie o to chodzi... Jeśli zaś mowa o mitochondriach, to istnieje, jeśli się nie mylę, nadal aktualna hipoteza, która zakłada, że mitochondria były niegdyś organizmem "pasożytującym" na beztlenowych jeszcze komórkach. Jak się później okazało "życie na gapę" stworzyło idealne warunki symbiozy, gdzie karmiono i wilka i owcę dzięki czemu wszyscy "żyli" w przyjaźni  8-)... Dyskusja nad tym, czy aberracja komórkowa, z racji genetycznej mutacji, kóra ją stworzyła jest już odrębnym organizmem, przypomina nieco dyskusję nad przypisaniem wirusom cech istot żywych. W zasadzie jednak nie ma to większego znaczenia i nie służy niczemu poza tworzeniem udziwnień w systematyce i dostarczaniem kasy do kies spragnionych wydawców pism encyklopedycznych. Jakby powiedział tu zapewne profesor Dawkins, mamy tu do czynienia z memetycznym rakiem, którego bardzo pieczołowicie pielęgnujemy.

P.S. Wydawać się może, że zaprzeczam temu co napisałem w poprzednim poście, ale trzeba zrozumieć, że nowatorstwo myślena, choć szczytne i chwalebne jest w pewnym sensie determinowane "presją" konserwatywnego środowiska, które stanowi punkt wyjścia.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 15, 2007, 01:16:34 pm
Cytuj
Czerwone krwinki w ogóle nie mają jąder. A mitochondria w ogóle mają swój odrębny materiał.
... w dodatku dziedziczony tylko po matce.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 15, 2007, 01:23:03 pm
Ale za to składnik X tylko po tatusiu!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 16, 2007, 02:56:32 am
Albo po sasiedzie/listonoszu :) A ja mam xx.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 17, 2007, 05:31:00 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3994350.html?skad=rss

Hardkor przez duże H
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Marzec 17, 2007, 06:43:35 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3990852.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 17, 2007, 07:26:25 pm
Chłopaki się ścigają z LPR i Samozagładą o pierwszeństwo u rydzykowego mikrofonu. Pisio podupadł za aborcję to sie stara.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 26, 2007, 06:57:40 pm
Niezły hardcore (http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4015247.html)!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 27, 2007, 01:20:08 am
To jest nic!













Słyszałem, że udało się skonstuować urządzenie zwiększających grawitację, ale tylko w polu kilku milimetrów od apratu. Natomiast grawitacją tą można ponoć manipulowac w tak dużym zakresie, że uzyskuje się anomalie czasowe rzędu 4,3 sekundy na sekundzie. IBM już planuje skonstruować procesory mogące pracować w tym polu, szacuje się, że mogłoby to całkowicie złamać i tak już naciągane prawo Moore'a.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 27, 2007, 09:02:26 am
Ty się Draco na 1 kwietnia już szykujesz?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Marzec 27, 2007, 10:10:06 am
http://czytelnia.onet.pl/0,1509278,0,0,0,wiadomosci.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 27, 2007, 10:10:56 am
ilu sobie człowiek rozrywek nie wymyśli jak się mu nudzi  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 27, 2007, 01:19:20 pm
Syn Lema o ojcu (http://czytelnia.onet.pl/0,1400898,1,,0,0,0,ojciec,artykuly.html). Z glownej onetu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 27, 2007, 01:39:02 pm
Cytuj
Syn Lema o ojcu (http://czytelnia.onet.pl/0,1400898,1,,0,0,0,ojciec,artykuly.html). Z glownej onetu.
Dobre... dobre...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Marzec 27, 2007, 07:33:50 pm
Bardzo ładny tekst, taki ciepły i ludzki :)

A ja słyszałam dziś w radiu, ze pojawiła się nowa książka Co to są sepulki. Wszystko o Lemie. Niestety, usłyszałam, jak autor się zachwalał, że na pewno każdy w niej znajdzie coś nowego, ale nie usłyszałam jak się typ nazywa.

Edit:
O, znalazłam. Wojciech Orliński. To dziennikarz GW, sporo pisze o fantastyce oraz tematyce związanej z literaturą popularną i pokrewną. Ma lekkie pióro. To się chyba na to szarpnę :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Marzec 27, 2007, 07:40:16 pm
Cytuj
Bardzo ładny tekst, taki ciepły i ludzki :)

A ja słyszałam dziś w radiu, ze pojawiła się nowa książka Co to są sepulki. Wszystko o Lemie. Niestety, usłyszałam, jak autor się zachwalał, że na pewno każdy w niej znajdzie coś nowego, ale nie usłyszałam jak się typ nazywa.

Aniela, musisz częściej czytać ten wątek...

Cytuj
http://czytelnia.onet.pl/0,1509278,0,0,0,wiadomosci.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Marzec 28, 2007, 08:18:42 pm
Cytuj
Co to są sepulki. Wszystko o Lemie.

No, na pytanie Co to są sepulki? będzie ciężko odpowiedzieć ;D .

Sam Lem twierdził, ze nie ma zielonego pojęcia. Wobec tego każda konkretna odpowiedź byłaby nadinterpretacją  :) .


Edit: O, jest. Z ostatniego felietonu Lema:

...w liście Andrieja Bowykina czytam: [ch8222]Całe życie, od dzieciństwa, męczy mnie jedno pytanie [ch8211] co to są sepulki i na czym polega ich kontekst porno?[ch8221]. A bodaj to, ja sam nie mam pojęcia! .

Cały felieton tu: http://www.lem.pl/polish/ostatni/ost.htm .
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 29, 2007, 02:50:39 am
Widzialem ostatnio program o hodowli zwierzat. Poruszane byly 4 glowne kwestie: transgenika, klonowanie, zywnosc modyfikowana genetycznie i scisly dobor "naturalny".
   I tak w kwestii transgeniki (wprowadzania w zapladniane komorki jajowe jednych zwierzat odpowiedniego zespolu genow, odpowiedzialnych za wystepowanie okreslonej cechy, ze zwierzat zupelnie innych)  pokazywali kroliki, ktorym zaaplikowano geny meduzy :o, odpowiedzialne za luminescencje tejze. I faktycznie kroliki swiecily w ciemnosciach futerkiem i oczami na zielono. Efekt byl w zasadzie uboczny, a naukowcom chodzilo o zwiekszenie przyswajalnosci organow do transplantacji z innych gatunkow. Podobnie przedstawiono hodowane lososie, ktorym wprowadzono gen innego zwierzaka (nie wiem jakiego bo przez chwile nie ogladalem), ktory zmienial calkowicie metabolizm i pozwalal na 4.5 raza szybszy wzrost, rosniecie o 35 % wieksze i zuzywanie o 1/3 pokarmu mniej. Z punktu widzenia hodowcow - bomba.
Przedstawiono tez goscia ktory postawil sobie za cel uzyskanie ryzu z zawartoscia beta karotenu, ktorego naturalnie w ryzu nie ma. Poniewaz ryz jest absolutna podstawa diety prawie miliarda osob wprowadzenie ryzu tego typu uchronilo by mnostwo ludzi od powaznych chorob i w konsekwencji smierci, wg. wyliczen tego pana ok. 3 mln. rocznie (porownywal to nawet z 9/11 co dzien - bezczelny! ;)). I uzyskal cel zamierzony, ale jego hodowla jest pod absolutnym nadzorem, scisle, hermetycznie odizolowana, zeby sie pylki nie wydostaly, a rozpowszechnianie tych roslin prawnie zakazane. Ciekawe, nie? Efekt uzyskal, przez zmiksowanie genomu 3 innych roslin z ryzem.
    Byly tez kurczaki (modyfikacje genetycznie), ktorym zblokowano (prawdopodobnie enzymem) sekwencje odpowiedzialna za powstawanie pior i chodzily sobie zupelnie, tfu, tfu gole. Caly pomysl polegal na masowym hodowaniu kurczakow w cieplych krajach, bez koniecznosci wydatkow na chlodzenie wielkich kurnikow.
     Klonowanie: Historyczna owieczka Dolly, to kropla w morzu, sie okazuje. Sklonowanych zwierzakow sa juz tysiace, cale stada, glownie bydlo, owce, kozy, swinie. Co ciekawe coraz lepiej ludziom z klonowaniem juz idzie, bo przed Dolly bylo jakies 300 prob nieudanych, a obecne stada maja sie zdrowotnie calkiem niezle.
      Przedstawicielem doboru byl byk miesny belgijski, ktory co smieszne wygladal na najbardziej zmutowanego, bo byl jedna bryla sekatych miesni, bez tkanki tluszczowej, z antygłowa wystajaca poza obrys sylwetki na dlugosc jego wlasnej glowy... Naprawde trudno to opisac, ale wygladal jakby go namalowal Dali pod wplywem Beksinskiego. Ta rase stworzono w przeciagu 100 lat, czyli ewolucyjnie w sekunde, a efekt poraza!
     W nastepnym odcinku bedzie koza skrzyzowana z pajakiem, z ktorej mleka wytwarzac mozna pajeczyne, podobna do jedwabnikowej...
    I co Wy na to? Rzeczywistosc po raz kolejny osmiesza SF.
    
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 29, 2007, 09:53:01 am
Swietne.

A [size=32]GDZIE[/size] widziales ten program?

Mam kolezanke na biotechnologii tak w ogole ;) Tez mi troche tam opowiadala.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 29, 2007, 01:07:20 pm
w moim opowiadaniu były chimery. Chciałbym zobaczyć Twój entuzjazm Nexus kiedy kiedy baran z organami płciowymi człowieka zapłodni owcę z organami płciowymi człowieka i ludzkie dziecko w efekcie będzie miało za rodziców barana i owcę. : |
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 29, 2007, 01:15:07 pm
Tak? A ja bym chciał. A poza tym co do tego mają użyte organy?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 29, 2007, 02:07:44 pm
Cytuj
Swietne.

A [size=32]GDZIE[/size] widziales ten program?

Mam kolezanke na biotechnologii tak w ogole ;) Tez mi troche tam opowiadala.
Channel 4
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 29, 2007, 02:10:58 pm
Cytuj
w moim opowiadaniu były chimery. Chciałbym zobaczyć Twój entuzjazm Nexus kiedy kiedy baran z organami płciowymi człowieka zapłodni owcę z organami płciowymi człowieka i ludzkie dziecko w efekcie będzie miało za rodziców barana i owcę. : |
Normalna rzeczy kolejka  ;D Model rodziny juz sie zmienia ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 29, 2007, 02:18:22 pm
Cytuj
... i ludzkie dziecko w efekcie będzie miało za rodziców barana i owcę. : |
...a poza tym, jak się rozejrzeć dookoła, to się bardzo często zdarza.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 29, 2007, 02:46:39 pm
Cytuj
Cytuj
... i ludzkie dziecko w efekcie będzie miało za rodziców barana i owcę. : |
...a poza tym, jak się rozejrzeć dookoła, to się bardzo często zdarza.
;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Marzec 29, 2007, 04:39:42 pm
Co wy tu za neo-pato- logizmy wypisujecie? Jak to, tak wymienić organy płciowe, przeto to nie po chrześcijańsku.  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Marzec 30, 2007, 09:18:20 am
http://czytelnia.onet.pl/0,1401638,1,artykuly.html

Chyba najwyższy czas żeby zajęli się także Lemem.  :-X

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Marzec 30, 2007, 10:40:52 am
No pewnie, że powinni w końcu Lem poddawał w wątpliwość istnienie Boga. Zresztą szkoła im. Macieja Giertycha brzmi o wiele lepiej. Jego twórczości nie można nawet porównywać z tą Brzechwy, czy innych "podejrzanych" twórców. Można też nadawać szkołom imiona syna Romana oraz Wirzejskiego, bo nawet jeśli do tej pory niewiele dobrego dla Polski zrobili, to nie znaczy to przecież że nie potrafią, a zapałem wręcz chłopaki tryskają (niestety).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 30, 2007, 12:42:12 pm
Lem nie poddawał w wątpliwość, on nie miał żadnych wątpliwości ::)

A w ogóle to czy nie ma już szkół imienia Lema? Dziwne by to było.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Marzec 30, 2007, 04:36:45 pm
Hm... Moja szkoła jest imienia Kopernika...
Szkoła im. Lema jest fajnym pomysłem.
Natomiast nie tak dawno samorząd w Bochni sprzeciwił sie nadaniu szkole imienia Czesława Miłosza, jako że ten "nie pisał dobrze o Polakach" czy coś takiego...  :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Marzec 30, 2007, 04:52:46 pm
Debil idiotę imbecylem pogania. Polska. Tępe bezmózgie oszołomy.

No, wyżyłem się  :-X
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 01, 2007, 12:43:23 pm
Słyszałem, że udało się skonstruować urządzenie zwiększających grawitację, ale tylko w polu kilku milimetrów od apratu. Natomiast grawitacją tą można ponoć manipulować w tak dużym zakresie, że uzyskuje się anomalie czasowe rzędu 4,3 sekundy na sekundzie. IBM już planuje skonstruować procesory mogące pracować w tym polu, szacuje się, że mogłoby to całkowicie złamać i tak już naciągane prawo Moore'a.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 01, 2007, 01:24:47 pm
Eee, to stare. Trzymam trochę tego w słoiku w lodówce, żeby mi się kiełbacha nie psuła,
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 01, 2007, 01:40:29 pm
 ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 01, 2007, 02:24:41 pm
Cytuj
Słyszałem, że udało się skonstruować urządzenie zwiększających grawitację, ale tylko w polu kilku milimetrów od apratu. Natomiast grawitacją tą można ponoć manipulować w tak dużym zakresie, że uzyskuje się anomalie czasowe rzędu 4,3 sekundy na sekundzie. IBM już planuje skonstruować procesory mogące pracować w tym polu, szacuje się, że mogłoby to całkowicie złamać i tak już naciągane prawo Moore'a.
;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: pirxowa w Kwiecień 01, 2007, 11:59:25 pm
Cytuj
Słyszałem, że udało się skonstruować urządzenie zwiększających grawitację, ale tylko w polu kilku milimetrów od apratu.
;D Ja też słyszałam. Autorzy wynalazku nazywają się Akimow i Szypow... ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: pirxowa w Kwiecień 02, 2007, 12:15:45 am
Cytuj
Debil idiotę imbecylem pogania. Polska. Tępe bezmózgie oszołomy.

No, wyżyłem się  :-X

To ja się może dołączę.

Odwiedziłam dziś grób Lema.
Dwa groby dalej modliła się typowa polska rodzina. Mama, tata, dwoje dzieci.
Właśnie zapalałam świeczkę na grobie Mistrza, gdy typowy polski tatuś... wrzasnął (tak!) do swojego synka:

"NO CO ROBISZ, BO CI PRZYPIE***LEEEEEEEEE!!!"

- zaciągając przy tym typowym krakowskim akcentem. Aż się rozległo po cmentarzu.

Słowo daję, pierwszy raz w życiu spotkałam się z czymś takim.  :o
Kazałam temu panu uspokoić się, bo jest na cmentarzu - na co obraził się i... ponownie pogrążył w modlitwie.  :o

 :o :o :o
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 02, 2007, 01:30:32 am
smutne
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 02, 2007, 09:39:03 am
O co Wam chodzi? Facet się na pewno jak na niego bardzo kulturalnie zachował, mógł przecież powiedzieć " ty s... jak ci... (sam sie zedytowałem hi, hi) (przerwa na zaczerpnięcie oddechu) itd...

edit2: Ale to bardzo ciekawe, byłabyż druga penicylina?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4032389.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: czarna_chmura w Kwiecień 02, 2007, 11:43:30 pm
Cytuj
A w ogóle to czy nie ma już szkół imienia Lema? Dziwne by to było.
chmura., może niepotrzebnie, :), włóczyło się po internecie. a tam..."LEMOSTRADA Szanowni Państwo, W roku szkolnym 2006/07 przygotowujemy się do nadania ZSO w Kowarach [Zespół Szkół Ogólnokształcących w Kowarach - ch.] imienia Stanisława Lema. Treść naszych przygotowań wypełnia wiele imprez, które zebrane razem nazywamy LEMOSTRADĄ. Poziom ich atrakcyjności zależeć będzie nie tylko od pomysłowości formy, ale także od intensywności uczestnictwa w nich uczniów naszej szkoły. Dlatego bardzo prosimy wszystkich wychowawców o przeprowadzenie w ramach godzin wychowawczych lekcji o Stanisławie Lemie, prezentujących jego życiorys i osiągnięcia intelektualne. Prosimy także o zachęcanie uczniów do udziału w zaplanowanych impreach, szczególnie konkursach. Ich regulaminy, oraz inne ważne informacje na temat lemostrady znajdują się na szkolnej stronie internetowej. Bardzo dziękujemy. Jarek Kotliński i Adam Walesiak Zmieniony ( 03.11.2006. )".
*
niestety, mimo wysiłków, chmurze. nie udało się ustalić, czy i kiedy pomysł ów doczeka sie realizacji..., :). tak czy owak, w internetowym serwisie ZSO http://www.zso-kowary.pl/news.php na zainteresowanych Mistrzem czeka wiele ciekawostek. ch.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 03, 2007, 08:45:16 am
Witaj z powrotem, Chmurko. Brakowało twojego specyficznego stylu pisania. Właściwie - Aniel-i brakowało specyficznego stylu pisania Chmury ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 03, 2007, 09:52:01 am
Mi brakowalo chmury "itself".
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 03, 2007, 11:10:32 am
Chmura to facet, nie? No... pamiętam.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 03, 2007, 11:24:07 am
Chmura to kobieta. Moja.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 03, 2007, 11:34:03 am
Może i twoja kobieta, ale z tego co pamiętam, dla wszystkich innych facet...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 03, 2007, 03:02:45 pm
to ja już też nic nie wiem, ale jakie to ma w ogóle znaczenie  :-?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 03, 2007, 06:36:53 pm
Wiedziałem, że tak będzie...
Nie to że taki mądry jestem, wystarczy nie być aż tak głupim, by sądzić,że akcji może nie towarzyszyć reakcja...
Lem miał rację, jak zwykle, tylko atom, lub synteza. Ewentualnie orbitalne siłownie słoneczne, bo te naziemne ekstensywne również potwornie niszczą środowisko i destabilizują klimat. Wiatraki też nie są bez grzechu...http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,4030688.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 03, 2007, 08:49:11 pm
Ważna informacja z dziedziny medycyny http://wiadomosci.onet.pl/1513016,16,1,0,120,686,item.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 03, 2007, 09:05:23 pm
To na prawdę niesamowita wiadomość. Tak jak odkrycie barier związanych z grupami krwi uratowało miliony począwszy od I wojny, zołnierzy i ofiar wypadków, tak pokonanie tych barier może pozwolić zwalczyć niedobory w rzadkich grupach. Oczywiście jeśli ta technologia nie okaże się szczerozłota (w kosztach).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 03, 2007, 09:49:39 pm
Cytuj
Wiedziałem, że tak będzie...
Nie to że taki mądry jestem, wystarczy nie być aż tak głupim, by sądzić,że akcji może nie towarzyszyć reakcja...
Lem miał rację, jak zwykle, tylko atom, lub synteza. Ewentualnie orbitalne siłownie słoneczne, bo te naziemne ekstensywne również potwornie niszczą środowisko i destabilizują klimat. Wiatraki też nie są bez grzechu...http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,4030688.html
Bo my to tacy zabawni jestesmy. Wciaz myslimy ze jestesmy pępkiem swiata. Co wymyslimy to sie okazuje ze tak nie jest ale wciaz tak myslimy.
Ja predzej postawie ze mamy znikomy wplyw na cokolwiek i tylko nam sie wydaje ze cokolwiek znaczymy w Naturze (mowiac jakby o tej "matematycznej wszechswiata" a nie tylko tej Ziemskiej).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 03, 2007, 10:26:06 pm
Cytuj
Wiedziałem, że tak będzie...
Nie to że taki mądry jestem, wystarczy nie być aż tak głupim, by sądzić,że akcji może nie towarzyszyć reakcja...
Lem miał rację, jak zwykle, tylko atom, lub synteza. Ewentualnie orbitalne siłownie słoneczne, bo te naziemne ekstensywne również potwornie niszczą środowisko i destabilizują klimat. Wiatraki też nie są bez grzechu...http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,4030688.html

Szkoda... szkoda, że coś co miało służyć ekologii, co znalazło uznanie w oczach państw i ludzi, przebiło się przez lobby paliwowe itp. okazuje się być szkodliwe. A na dodatek niełatwo teraz będzie zatrzymać rozpędzoną machinę przemysłową i odwrócić trend. Chyba, żeby teraz dotować rolników, którzy zamienią swoje plantacje na las...

A swoją drogą - ciekawe dlaczego tak się dzieje, w końcu palma też roślina, zamienia dwutlenek  węgla w tlen. Chociaż pewnie jest tak, że ogólna masa roślin w lesie jest na metr większa niż na polu uprawnym czy w "sadzie palmowym" i dlatego ta wymiana jest niższa.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: sil w Kwiecień 03, 2007, 11:02:47 pm
To nie jest tak, że biopaliwa są złe, tylko ludzie nie potrafią z tego korzystać..
Wykorzystanie odnawielnych źródeł energii jest korzystne dla środowiska, pod warunkiem że nie wyglada to w taki sposób, jak przedstawiono to w artykule.. a z naszego polskiego podwórka - pamiętam jak kiedyś poruszona była kwestia dramatycznie rosnących cen drewna w rejonie jakiejś (chyba) elektrociepłowni, gdyż miała ona narzucone, ile energii ma pochodzić z odnawialnych źródeł, w konsekwencji tego skupowała całe możliwe drewno z okolicy, w ten sposób rujnując okoliczne lasy..

idea z wykorzystaneim odnawialnych źródeł jest dobra, ale sposób w jaki sie to robi pozostawia wiele do życzenia..

pozdrawiam
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 04, 2007, 12:36:13 am
Tak na marginesie to gnijace drzewo zabiera mniej wiecej tyle tlenu w procesie gnicia ile wytworzylo podczas swojego "zycia". Ciekawe nie? ;)



Tym bardziej ze sie rymuje!  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 04, 2007, 09:40:50 am
Z tego co wiem, to gdyby wszystkie ziemie uprawne na całej Ziemi przeznaczyć na uprawę roslin oleistych na paliwa - nie zaspokoi to popytu na te paliwa (nie mówiąc o tym, że nie będzie co jeść) - czyli jest to ślepy kierunek z punktu widzenia ekologii paliw, a jedynym powodem jego popierania tak na prawdę jest moda oraz chęć zapewnienia pracy rolnikom (których jest, jak powszechnie wiadomo, duzo za dużo).

Dwa. Z tego co wiem ekstensywne siłownie solarne (oparte na bateriach krzemowych) podgrzewaja bardzo powietrze w swojej okolicy oraz zmniejszają albedo, czyli robią dokładnie to, z czym teoretycznie walczymy).

W ostatnim ŚN jest artykuł nt. emisji metanu przez rośliny, czego do dzisiaj naukowcy nie wykryli - ale jest to faktem- 10%-40% metanu jest stąd... edit: ŻYJĄCE ROŚLINY - nie chodzi o procesy butwienia etc. Żyjące rosliny stale wytwarzają metan, gaz 23-krotnie bardziej "cieplarniany" niż C02.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Kwiecień 04, 2007, 10:52:41 am
Niestety w naturze znaczymy tyle, że na skutek naszych poczynań rozlatuje się nam ekosystem. To wszystko trzyma się cało, chyba jedynie dzięki nielicznym głosom rozsądku, bo gdyby to ekonomia jako jedyna decydowała o ludzkich celach, to byśmy zrobili sobie na naszej planecie warstwę pieniędzy, taki mamono - osad w którym gęsto było by od  trupków - szkieletów, pozostałość po gatunku.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 04, 2007, 11:07:50 am
Cytuj
Tak na marginesie to gnijace drzewo zabiera mniej wiecej tyle tlenu w procesie gnicia ile wytworzylo podczas swojego "zycia". Ciekawe nie? ;)



Tym bardziej ze sie rymuje!  :D

sza leń stwo !  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 04, 2007, 11:38:23 am
A czemu dzi napisałeś "życia" w cudzysłowie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 04, 2007, 01:00:36 pm
Cytuj
A czemu dzi napisałeś "życia" w cudzysłowie?
bo nie mają przedsionków i komór, ale cii
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 04, 2007, 02:21:29 pm
bo by sie zaczela dyskusja na temat pojecia "życie"

oj, i tak sie zaczela ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Kwiecień 04, 2007, 05:13:54 pm
Cytuj
Cytuj
A w ogóle to czy nie ma już szkół imienia Lema? Dziwne by to było.
chmura., może niepotrzebnie, :), włóczyło się po internecie. a tam..."LEMOSTRADA Szanowni Państwo, W roku szkolnym 2006/07 przygotowujemy się do nadania ZSO w Kowarach [Zespół Szkół Ogólnokształcących w Kowarach - ch.] imienia Stanisława Lema. Treść naszych przygotowań wypełnia wiele imprez, które zebrane razem nazywamy LEMOSTRADĄ. Poziom ich atrakcyjności zależeć będzie nie tylko od pomysłowości formy, ale także od intensywności uczestnictwa w nich uczniów naszej szkoły. Dlatego bardzo prosimy wszystkich wychowawców o przeprowadzenie w ramach godzin wychowawczych lekcji o Stanisławie Lemie, prezentujących jego życiorys i osiągnięcia intelektualne. Prosimy także o zachęcanie uczniów do udziału w zaplanowanych impreach, szczególnie konkursach. Ich regulaminy, oraz inne ważne informacje na temat lemostrady znajdują się na szkolnej stronie internetowej. Bardzo dziękujemy. Jarek Kotliński i Adam Walesiak Zmieniony ( 03.11.2006. )".
*
niestety, mimo wysiłków, chmurze. nie udało się ustalić, czy i kiedy pomysł ów doczeka sie realizacji..., :). tak czy owak, w internetowym serwisie ZSO http://www.zso-kowary.pl/news.php na zainteresowanych Mistrzem czeka wiele ciekawostek. ch.
Wiwat ZSO w Kobarach !  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Kwiecień 05, 2007, 10:56:49 am
Bardzo ciekawy artykuł: http://czytelnia.onet.pl/0,1402939,1,artykuly.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 05, 2007, 01:38:39 pm
Hmm akurat w najbliższym czasie nie zamierzam uciekać przed CIA/FBI, ale masz rację, całkiem ciekawe ::)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Kwiecień 05, 2007, 02:21:40 pm
Ciekawe, ciekawe.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 05, 2007, 03:45:09 pm
Cytuj
Ważna informacja z dziedziny medycyny http://wiadomosci.onet.pl/1513016,16,1,0,120,686,item.html
    Dodam, ze enzymy pozyskano z bakterii (2 rodzaje), ktore z kolei pozyskano z grzybow.
Z tymi grupami krwi ciekawa sprawa; pierwsza grupa byla 0, potem dopiero 25-15 tys. lat temu powstaly A i B, a mix AB powstal ok. 500 lat temu i ma go ok. 4 % populacji. Ja mam to szczescie miec AB+.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 05, 2007, 05:36:07 pm
Szczęściarz... oczywiście w razie czego, tfu, tfu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 05, 2007, 05:56:49 pm
Cytuj
Cytuj
Ważna informacja z dziedziny medycyny http://wiadomosci.onet.pl/1513016,16,1,0,120,686,item.html
    Dodam, ze enzymy pozyskano z bakterii (2 rodzaje), ktore z kolei pozyskano z grzybow.
Z tymi grupami krwi ciekawa sprawa; pierwsza grupa byla 0, potem dopiero 25-15 tys. lat temu powstaly A i B, a mix AB powstal ok. 500 lat temu i ma go ok. 4 % populacji. Ja mam to szczescie miec AB+.


O, nie wiedziałam.... A jak to się stwierdza? W końcu nawet jeżeli zachowały się jakieś zachlapane krwią fragmenty, to raczej nie są miarodajne statystycznie... A może genetycznie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 05, 2007, 10:28:18 pm
Pewno za pomocą zegara molekularnego.

A Tobie Draco zbiera się, oj zbiera. Najpierw gwiazdozbiór, potem cała galaktyka, a teraz to! (http://archeowiesci.blox.pl/2007/03/Szybowala-dzieki-zebrom.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 06, 2007, 12:06:34 pm
Cytuj
Pewno za pomocą zegara molekularnego.

A Tobie Draco zbiera się, oj zbiera. Najpierw gwiazdozbiór, potem cała galaktyka, a teraz to! (http://archeowiesci.blox.pl/2007/03/Szybowala-dzieki-zebrom.html)

 :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 11, 2007, 01:23:10 pm
Demaskatator duchow! (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4043366.html)

James Randi to demaskator pseudonauki, pogromca cudotwórców, astrologów, jasnowidzów, telepatów, radiestetów, psychokinetyków... Częsty komentator amerykańskiego programu TV "Bullshit" ("Gówno prawda"), którego autorzy kpią i nabijają się z ludzkiej naiwności i wiary w nadprzyrodzone moce.

Założona przez niego fundacja od dziesięciu lat oferuje milion dolarów każdemu, kto potrafi zaprezentować choć jeden nadprzyrodzony czyn, ale - uwaga - musi się to odbyć w warunkach zapewniających przyzwoitą obserwację. - Jak na razie nie wypłaciliśmy ani centa, choć setki osób zgłosiło się po nagrodę - mówi Randi. - Zjawiają się ci, którzy szczerze wierzą w swe zdolności nadnaturalne, oraz ci, którzy uważają mnie za durnia, a swe sztuczki za arcydzieła zmyślności i sprytu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 11, 2007, 02:40:48 pm
Dobre. Wyczerpujące. O tym milionie to słyszałem, ale tylko w kontekście różdżkarstwa. A jak tak, to i ja się nadaję ;D.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 11, 2007, 03:34:35 pm
      Super artykul, Dzi. Widzialem program z nim, wlasnie miedzy innymi o tym wyginaczu lyzeczek i jakiejs babie z Rosji, rzekomo mogacej odczytywac miejsce pobytu i cechy charakteru osob z fotografii. Ciekawe bylo, gdy pokazal jej zdjecie amerykanskiego kilkukrotnego mordercy, straconego juz. Plotla rozne dyrdymaly, co mialo ja poprzez reakcje pokazujacego zdjecie, metoda kolejnych przyblizen, naprowadzic na wlasciwy trop. Tyle ze Randi nie wykazywal zadnych reakcji, wiec plotla i plotla... Stanelo na tym, ze to mlody, wrazliwy czlowiek z pewnymi wewnetrznymi rozterkami. Gdy powiedziano jej prawde, to bezczelna obstawala przy swoim: " Przeciez mowilam, ze jest wewnetrznie rozdarty..."
      Ze 2 lata temu byl program "Usterka", w ktorym demaskowali rozczkarzy i odpromieniaczy zlego promieniowania w mieszkaniach. Usmialem sie setnie, zwlaszcza jak sprzedawali "odpromienniki" za pareset zl ;D
      Ludzie na ogol potrzebuja w zyciu magii, wiary, religii, znachorow, nieslychanstw i tego typu rzeczy i tak juz zostanie, chocby bylo jeszcze 100 Jamesow Randi.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 11, 2007, 05:04:51 pm
miałem go wklejać właśnie :)
osobiście znałem kobietę która brała udział w operacji rękami. Dzieckiem byłem a od razu wydała mi się jakaś głupia :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Kwiecień 11, 2007, 07:48:37 pm
Artykuł świetny, dzi.


Ja natomiast znalazłem coś na zupełnie inny temat - F1, przytoczę fragment.

The race from Malaysia to Bahrain (http://www.formula1.com/race/news/5921/772.html)
(...) In addition, approximately 15,000 litres of fuel will be delivered to the Bahrain International Circuit by a variety of fuel suppliers in order to meet their teams' needs. A Formula One car running for the full course of the Bahrain Grand Prix weekend will consume in the region of 500 litres from the first laps of practice on Friday to the chequered flag and completion of the race on Sunday. Nonetheless, a Formula One engine is over 20 percent more efficient at turning fuel into power than even the most economical small car. Furthermore, the sport[ch8217]s governing body, the FIA, plants enough trees each year to ensure that Formula One racing is a carbon neutral sport.

(...)W dodatku, około 15 000 litrów paliwa zostanie dostarczonych na Międzynarodowy Tor w Bahrajnie przez różnych dostawców aby spełnić potrzeby ich konsumentów. Bolid F1 biorący pełny udział w GP Bahrajnu zużyje ok. 500 litrów od pierwszzego okrążenia w piątkowych treningach. Pomimo to, silnik F1 jest ponad 20% bardziej wydajny w zamianie paliwa na moc niż nawet najbardziej ekonomiczny mały samochód. Ponadto, organ zarządzający F1 - FIA sadzi co roku odppowiednią ilość drzew by upewnić się, że ten sport jest obojętny, jeśli chodzi o węgiel.
Tłumaczenie moje  :)

Polecam całość - nie jest długi, a zawiera sporo ciekawych informacji, jak ta powyżej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 12, 2007, 02:57:26 am
Troche to nieprecyzyjna informacja o paliwie, bo o takiej czystosci i kalorycznosci paliwa na stacjach benzynowych nie ma co marzyc. Plomien spalania tego paliwa jest zupelnie niewidoczny (z uwagi na wyzej wymienione parametry), jezeli czasem widzi sie plomienie przy okazji wypadkow, to jest to olej, zmieszany z paliwem.
Ciekawe jest jak wielka ilosc zmiennych musi przerabiac kierowca F1 w krotkim czasie, zeby wygrywac. Prawdopodobnie wiecej niz pilot mysliwca, a i przeciazenia sa nieliche; maxymalne rzecz jasna nie wieksze niz w mysliwcu, ale za to wystepujace co chwila i o ile mnie pamiec nie zawodzi to ok. 4 g na najciasniejszych zakretach, ale tej informacji pewien nie jestem. 2.5 g jest prawie co chwila, na relacjach z wyscigu jest pokazany w rogu ekranu licznik przeciazen i fajnie wszystko widac w kontekscie predkosci i przebiegu toru. Niedawno mialem okazje przejechac sie 600 konnym sierra cossworthem na torze jako pasazer i kierowca, i co ciekawe jako pasazer, wstyd przyznac :P, puscilem pawia po stanieciu, a jako kierowca wcale mi sie przeciazenia nie daly zoladkowo we znaki. Co prawda jechalem wolniej, ale nie az tak duzo wolniej. Efekt psychologiczny?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 12, 2007, 08:36:05 am
Cytuj
i co ciekawe jako pasazer, wstyd przyznac :P, puscilem pawia po stanieciu
Czego? Po czego stanięciu puściłeś pawia? ;D

A oni nie jeżdżą na metanolu?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 12, 2007, 09:47:52 am
taki to pozyje :(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 12, 2007, 01:34:09 pm
Maziek, co Tobie za mysli chodza po glowie, he? :o Niedobry, niedobry...
Kiedys zdaje sie jezdzili na alkoholu, ale teraz na benzynie. Oczywiscie innej niz dostepna na stacjach
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 12, 2007, 01:36:57 pm
Mi? Nic po głowie nie chodzi, absolutnie. ;)
Jakby była benzyna czy inne ropopochodne to by było widać płomień no i kopeć przy paleniu, think so.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 12, 2007, 01:51:41 pm
A Deckard kiedyś leciał MIG-iem, można jego spytać o przeciążenia ::)

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 12, 2007, 02:09:46 pm
Prawda, li to, Deckard? Opisz wrazenia, please!
Co do widocznosci plomieni, to sam juz nie wiem, bo widzialem jak kierowcy wyskakiwali z kokpitow, tarzali sie po ziemi, obsluga atakowala ich gasnicami, a plomieni widac w ogole nie bylo. Z kolei np. to:

Uuuu... Nasty!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 12, 2007, 04:31:59 pm
 :(
a jednak dzis jest kiepski dzień... http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4053138.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 12, 2007, 04:38:25 pm
Cytuj
:(
a jednak dzis jest kiepski dzień... http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4053138.html
właśnie miałem wklejać  :'(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 16, 2007, 08:00:39 pm
Dzień robota tutaj. (http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,4058040.html) Dużo filmików polecam szczególnie robo-mackę - na wzór słoniowej trąby.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Kwiecień 23, 2007, 10:08:24 am
http://portalwiedzy.onet.pl/,12629,1405895,czasopisma.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Kwiecień 23, 2007, 02:27:29 pm
Piknik na czarnej trawie (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,4073607.html)

A w koszyku pomarańczowa sałata, czerwony szczypiorek i fioletowy chleb. Na innej planecie, pod innym słońcem rośliny mogą przybierać inną barwę niż na Ziemi - dowodzą astrobiolodzy. Tylko niebieskie raczej nie będą


Przypomina się profesor Entreul z "Obłoku Magellana"  ;D

No i oczywiście opinia innego profesora na jego temat:
Ping Mua uczył się u Fu Czena sztuki zabijania smoków. Po sześciu latach mozolnej nauki opanował tę sztukę w doskonałości, ale nigdzie nie było okazji wypróbowania jej... ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 25, 2007, 03:08:08 am
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4087371.html?skad=rss
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 25, 2007, 10:17:38 am
Rewelka. A co zrobimy, jak znajdziemy w końcu to życie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 25, 2007, 11:15:26 am
Zainstalujemy tam fabryki Opla i Isuzu, szukając taniej siły roboczej.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 25, 2007, 11:37:24 am
No to żeby to Życie czasem nas nie znalazło...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 25, 2007, 12:11:42 pm
Cóż za brak entuzjazmu. Nie wyobrażasz sobie, na jak cudownej linii produkcyjnej mógłbyś pracować :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 25, 2007, 12:23:32 pm
Czyli jednak koledzy doradzają spieprzać w kartofle (czy jak się to elegancko mówiło - salwować się ucieczką)? Hmm, a jeśli tam maja nakręcane dziewice nadobne?!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 25, 2007, 12:43:45 pm
Cytuj
Cóż za brak entuzjazmu. Nie wyobrażasz sobie, na jak cudownej linii produkcyjnej mógłbyś pracować :)

Jak zauważył pewien kloszard, żadna praca nie hańbi, byle nie nadużywać...  ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 25, 2007, 02:47:17 pm
ja proponuję lecieć tam na zbity pysk  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 26, 2007, 12:31:42 pm
Na środku zdjęcia jest tamten Nowy Świat...
Cały tekst tu (http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap070426.html)

(http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0704/gliese581skyview_b720.jpg)

... co do tego szukania taniej siły roboczej to mogłoby się udać. Ponoć Niemcy płacą na prawdę grubą kasę aby spędzić 2 tygodnie wakacji zbierając mandarynki czy pomarańcze na plantacjach. Ma się rozumieć w warunkach heavy-duty, smród, bród i ubóstwo, a'la obóz pracy - tak jak najemni robotnicy z Polski czy Ukrainy...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 02, 2007, 08:34:04 am
Wizja wschodu na tej planecie. To tylko 20 lat świetlnych. Dysponujemy silnikami, które mogłyby nadać stałe przyspieszenie 1-2g do połowy drogi, a od połowy identyczne opóźnienie. Nie mamy tylko paliwa :(. Czyż słowo nie staje sie na naszych oczach ciałem? Kilkadziesiąt lat drogi od nas jest może życie... Tylko kilkadziesiąt lat...

(http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0705/gliese581_wehrstein.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 02, 2007, 11:00:49 am
Myślę, że mogą tam żyć Mrufki... ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Maj 02, 2007, 12:18:32 pm
I Wiwióry (http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Wiwi%C3%B3rka)  

(http://images.wikia.com/nonsensopedia/images/thumb/9/96/Wiewi%C3%B3rka.jpg/200px-Wiewi%C3%B3rka.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 02, 2007, 02:44:44 pm
Idźcie w cholere! Klawiature uratowałem, to spodnie mam wrzątkiem polane. Tfu!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 02, 2007, 05:36:34 pm
 ;D WIWIÓRY  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 03, 2007, 08:50:59 am
Cytuj
To tylko 20 lat świetlnych. Dysponujemy silnikami...
...ale mieć to nie wszystko:

(http://bi.gazeta.pl/im/2/4104/z4104232X.jpg
)

Nie domyślilibyście (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4104150.htm) się, co jest na zdjęciu
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Maj 03, 2007, 10:45:28 am
Maziek, Ty sam siebie cytujesz? ;)

Swoją drogą, piękna katastrofa!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 03, 2007, 11:46:33 am
A co mabyć? Mrufki atakują!!  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 03, 2007, 02:16:38 pm
Cytuj
Maziek, Ty sam siebie cytujesz? ;)
Mam rozcięte spoidło wielkie. Lewica nie wie, co czyni prawica.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 03, 2007, 07:14:58 pm
Cytuj
Cytuj
Maziek, Ty sam siebie cytujesz? ;)
Mam rozcięte spoidło wielkie. Lewica nie wie, co czyni prawica.

ba! u mnie jedna połowa stwierdziła, że jest kobietą i żeby ja udobruchać pomalowalem jej paznokcie, ożadnych kontaktach nie ma mowy  :D

na czarno! powaga. młodsza kuzynka mnie zrozumiała i mi pomalowała.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 03, 2007, 07:34:49 pm
Cytuj
Cytuj
To tylko 20 lat świetlnych. Dysponujemy silnikami...
...ale mieć to nie wszystko:

(http://bi.gazeta.pl/im/2/4104/z4104232X.jpg
)

Nie domyślilibyście (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4104150.htm) się, co jest na zdjęciu
Link nie działa... ale wygląda jak pociąg.

Cytuj
Idźcie w cholere! Klawiature uratowałem, to spodnie mam wrzątkiem polane. Tfu!
Konsumpcja (np. kawy) przy komputerze wiąże się z pewnym ryzykiem... a upaprałeś sobie kiedyś klawiaturę keczupem?

Draco, Maziek - pewnie już czytaliście, ale jeśli nie - Lem (właściwie Ijon Tichy  ;) ) opisuje podobne do waszych przypadki w Pokoju na Ziemi :) . To się nazywa kallotomia.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 03, 2007, 09:32:12 pm
Cytuj
Link nie działa... ale wygląda jak pociąg.
Tym pociągiem jechały dwie napełnione rakiety na paliwo stałe do wahadłowca. Zawalił sie pod nim most. Chyba coś sie pokopało na stronie Gazety, bo dotarłem do tej wiadomości inaczej i też sie nie otworzyła. Może jeszcze zadziała.

Nie ketchupu nie miałem na klawiszach, ale wysypałem piasek do akwarium. Jak chcesz mieć nowe klawisze sposób niewyjęty.

Pokój czytalim, czytalim... Bardzo mi sie podobały te momenty kiedy np. lewa noga usiłowała wykopać stołek spod Tichego ;D.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 08, 2007, 04:16:46 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4114634.html?skad=rss

Lada moment czyli pewnie do czterystu-pięciuset tysięcy lat  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 08, 2007, 07:29:28 pm
PRZYCZYNĄ POWSZECHNEGO zainteresowa­nia Marsem jest fakt, że odkryto na nim życie. Oczywiście, nie jesteśmy już dzisiaj tego zdania co nasi poprzednicy i nie upatrujemy na Marsie sie­dliska wysoko cywilizowanego społeczeństwa istot inteligentnych. Odkryto na nim w sposób niewątpliwy tylko obec­ność roślinności. Właśnie ciemne obszary na Marsie stanowią obszary pokryte roślinnością.

Hipoteza ta powstała już w 1878 r. (...) Ugruntowały ją jednak dopiero 50-letnie badania przeprowadzone przez radzieckiego astronoma G. Tichonowa i badania lat ostatnich. (...) Podstawą do przypuszczenia, że morza Marsa są porośnięte roślinnością, był fakt, że wraz ze zmia­nami pór roku na Marsie zmienia się wygląd obsza­rów ciemnych. (...) Gdy na danej półkuli planety panuje zima, morza na niej leżące mają barwę szarą, o słabej intensywność i zajmują najmniejszą powierzchnię. Gdy nastaje wiosna, przybierają barwę niebieska-wozieloną, a jednocześnie wzrasta ich intensywność, bogactwo szcze­gółów i rozciągłość. Jednak już la­tem zjawiska te się cofają i morza brunatnieją, a następnie szarzeją, zmniejszając swoją intensywność, bogactwo szczegółów i rozciągłość.

Nietrudno było wywnioskować, że głównym czynnikiem powodującym te zmiany jest wilgoć i że przypo­minają one bardzo sezonowe zmiany wyglądu obszarów pokrytych roślinnością. (...) Bardzo przekonujący jest argument wysunięty przez astronoma amerykań­skiego Ópika. Zwraca on uwagę na fakt, że gdyby mo­rza nie były porośnięte roślinnością, to już dawno zo­stałyby zasypane w czasie burz piaskowych przez piaski pochodzące z okolicznych pustyń. (...)

Ostateczne przesądzenie sprawy przyniosły ba­dania przeprowadzone przez amerykańskiego astronoma Sintona w czasie opozycji w 1958 r. Odkrył on w widmie mórz Marsa pasma absorpcyjne charakte­rystyczne dla związków organicznych. (...) szata ro­ślinna Marsa jest prawdopodobnie bardzo uboga i prymitywna. Najprawdopodobniej jest to roślinność typu ziemskich mchów i porostów. Niewykluczone jest jednak występowanie wyższych form roślinnych. Jeżeli na Marsie istnieje roślinność, to istnieją tam także wirusy i bakterie, a być może także i formy zwierzęce.

MGR INŻ. ANDRZEJ MARKS
[/i]

Wiedza i Życie, maj 1962.
(swoją drogą nazwiska zarówno radzieckiego astronoma jak i autora artykułu brzmią swojsko. To pierwsze ma nawet lemowy klimat ;) )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 09, 2007, 11:22:55 am
Moim zdaniem jest to tyleż ciekawy co smutny przykład naciągania wyników badań do hipotezy. Nasuwa się bowiem, że powinno się zbadać widmo spektroskopowo i sprawdzić tym samym, jakie pierwiastki znajdują się w atmosferze planety - i o dziwo, ktoś podobno od razu znalazł organiczne. Dziwne, że NASA/ESA nie znalazły ich osobiście :) Ciekawe zatem, czy badanie spektroskopowe przeprowadzono niezależnie od ludzi optujących za obecnością roślinności?

Pozdrówka
T
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 09, 2007, 11:52:50 am
W 2003 roku Mars Observer wykrył metan, więc spektroskopia mogła dać pozytywne i wówczas jednoznaczne jak sie wydawało wyniki. Bo to było jeszcze przed tym sławnym doświadczeniem niemieckiego studenta (którego nazwisko mi chwilowo wyleciało z głowy), który wykazał jak z prostych składników (woda, dwutlenek węgla itd.) uzyskać "pierwotną zupę".

edit. O - przypomniało mi się - Stanley Miller, USA nie Niemcy. I było to w 1953, więc przed tą spektrografią Marsa, więc powinni się jednak połapać, że te wyniki nie sa jednoznaczne. Sądzę, że była to siła tradycji, od Schiaparellego począwszy. I to nośnej tradycji. Cytat wsadziłem w związku z ostatnimi doniesieniami o odkryciu zaledwie 20 lat świetlnych od nas ziemiopodobnej planety o temp. powierzchni 0-40 st. C, mam nadzieję, że nie skończy się tak samo...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 16, 2007, 02:15:36 am
W temacie astronomicznym: W Timesie (chyba, bo nie pamietam) byl krotki artykulik, o tym ze odkryto gwiazde prawie tak stara jak wszechswiat (uformowana ok. 500 mln lat po big bang) i to w naszej galaktyce. Podobno prawie wszystkie formujace sie tak wczesnie byly kilkaset razy wieksze niz slonce, wiec je szybko szlag trafial, a ta byla mniejsza i sie ostala :). To informacja sprzed kilku dni, moze Mieslaw albo Maziek cos powiedza wiecej, jak wiedza. Ja astrologia sie nie az tak bardzo interesuje, wiec nie zglebialem, ale info wydaje sie istotne
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 16, 2007, 12:37:40 pm
Prawdopodobnie było to doniesienie o brązowym karle. Im gwiazda mniejsza, tym wolniej się wypala. Małe gwiazdy są najbardziej długowieczne. Brązowy karzeł to takie prawie-gwiazda - ciało o masie minimalnie za małej aby zapoczątkować syntezę helu z wodoru, więc prawie w ogóle sie nie wypala (nie zmniejsza masy). Prawie, ponieważ jego masa pozwala już na zapalenie deuteru i trytu, które jako naturalne izotopy wodoru powstały w Wielkim Wybuchu. Dzięki temu taka prawie-gwiazda zapala sie na początku słabo i podgrzewa. Potem gaśnie (w sensie reakcji, po zużyciu deuteru i trytu), ale stygnąc wypromieniowuje energie i jest mozliwa do zaobserwowania w podczerwieni. Wykonując spektrografię mozna ustalić, czy budulec takiego karła jest pierwotną materią z Wielkiego Wybuchu, czy pogorzeliskiem innej gwiazdy. Prawdopodobnie to o czym piszesz to wykrycie takiego karła z pierwotną materią - który w związku z tym powstał w pierwszym pokoleniu po WW.

Był na ten temat duży artykuł w ŚN, tylko juz nie pamiętam, czy opisywano w nim poszukiwania takiego "świadka", czy tez fetowano jego znalezienie. Wg tamtego artykułu brazowe karły to prawdopodobnie najliczniejsza populacja obiektów we wszechświecie, tylko cholernie trudna do zaobserwowania. Po prostu gdzie nie rzucisz kamieniem tam w karła trafisz. Brązowy karzeł, który całkiem wystygł to czarny karzeł, który jest juz prawie całkiem nieobserwowalny. Jednak, jak sugerowano, w sprzyjających warunkach, np. przechwycenia przez czarną dziurę, karzeł taki od sił pływowych rozgrzewa sie i mozna go znów namierzyć...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 16, 2007, 12:41:45 pm
Ostre fazy.


To moze nie ma ciemnej materii tylko tych karłów tyle?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 16, 2007, 01:24:32 pm
Znawcy twierdzą, że obrazy mikrosoczewkowania jednoznacznie wykluczają, aby masa nazywana "ciemna materią" wystepowała pod postacia makroskopowych obiektów. Poza tym ciemna materia występuje w postaci halo dookoła naszej galaktyki (galaktyka jest uważasz w kształcie dysku, a halo kuli) a te brązowe karły powinny być wg symulacji rozłozone jak zwykłe gwiazdy (czyli w dysku) plus pewna liczba, być może wcale duża, jako wolni strzelcy w przestrzeni międzygalaktycznej.

Cytuj
To moze nie ma ciemnej materii tylko tych karłów tyle
Mówisz o zyciu politycznym w Polsce ostatnimi dniami? ;D

edit: Aleś się Dzi wstrzelił z ta ciemną materią... dzisiejszy artykuł (http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap070516.html) z APOD-a.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Maj 16, 2007, 11:09:54 pm
No może nie jednoznacznie wykluczają. MACHOs (Massive Compact Halo Objects) przypuszczalnie są jednym ze składników tak zwanej ciemnej materii, problem tylko w tym, że gdyby to były wyłącznie tego typu obiekty, najbliższy musiałby być pewnie gdzieś w granicach układu słonecznego, a wtedy powinniśmy go wykryć. Każda duża masa skupiona w niewielkim obszarze jest w zasadzie wykrywalna. No i jeszcze jedna rzecz.  Nie podam w tej chwili szczegółów, ale w każdym razie symulacje sugeruja raczej bardziej równomierny rozkład ciemnej materii, a to znaczy że powinna występować nie tylko w ramionach spiralnych galaktyk, ani nawet nie tylko we wspomnianym przez Ciebie halo, ale również w pustce pomiędzy supergromadami galaktyk. Dlatego większość astrofizyków skłania się dziś ku hipotezie, że ciemną materię stanowią w przeważającej części WIMPy (Weakly Interacting Massive Particles). Dziwne to muszą być cząstki, jako że nie oddziałują wcale poprzez siły elektromagnetyczne (w związku z czym nie mogą emitować ani absorbować fotonów) ani silne jądrowe, za to mają stosunkowo dużą masę w porównaniu z [ch8222]normalnymi[ch8221] cząstkami. Oczywiście model standardowy nie przewiduje tworów o takich właściwościach, takoż nie obejdzie się pewnie bez jego poszerzenia. A teraz coś z innej beczki: oficjalna strona pewnego projektu mającego na celu wykrycie WIMPów.  Pczytajcie:http://cdms.berkeley.edu    
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 17, 2007, 04:16:48 pm
pierwszy narodowy cyberatak? (http://wiadomosci.onet.pl/1537311,12,item.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 17, 2007, 10:17:17 pm
O, Macro strzelił konkretem ;). Ponoć na liście kandydatów do tej ciemnej materii są neutralina, czyli najlzejsi supersymetryczni partnerzy zwyklych czastek, sterylne neutrina, ktorymi uzupelniono MS by objasnic wyniki obserwacji zwyklych neutrin, oraz aksjony, ktore wprowadzono by rozwiazac pewne problemy chromodynamiki kwantowej.(Nie to że taki mądry jestem, tylko tak mi napisał jeden gość, z którego się zapytałem ;) ). I pomyśleć, że całkiem nie dawno było zupełnie pewne, że neutrina są bez masy...

Dzi - tutaj ktoś z niezglejowanymi synapsami, np. Miesław, który jest mistrzem w wykopywaniu właściwych cytatów we właściwym czasie, powinien wkleić bodaj z Bomby twierdzenia Lema o tym jak będzie wyglądać przyszła wojna - cyberwojna, ze nie będzie wiadomo czy już się zaczęła, atakowany będzie sądził, że nic sie nie dzieje, do konfliktu jako takiego w ogóle nie dojdzie, bo będzie nie potrzebny, wystarczy przecież odpowiednio wpłynąć na sieci komputerowe adwersarza, aby uzyskać to co się chce - zmienić wynik następnych wyborów, zwiększyć/zmniejszyć śmiertelność/stopę urodzin itd.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 17, 2007, 11:49:57 pm
Czyż to nie wspaniałe?!  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 18, 2007, 01:59:24 pm
Że?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 18, 2007, 03:39:23 pm
Ze juz sie to dzieje ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Maj 18, 2007, 06:53:11 pm
A tamten temat o ciemnej materii to fajny był ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 18, 2007, 07:30:19 pm
Że karły robią za ciemna masę? ;)
Mi sie niesamowicie podoba to pięcie się po szczeblach drabiny. Ta niesamowita synergia technologii i nauki. Odkrycia naukowe, które pauperyzują się w postaci technologii, dzięki którym powstają urządznia, które umozliwiają kolejne odkrycia. Wytwarzanie przedmiotów absolutnie, a.b.s.o.l.u.t.n.i.e niemożliwych do wytworzenia jeszcze parę czy paręnaście lat temu. Cemna masa, a tu już ciemna energia czai się w kolejce.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Maj 18, 2007, 07:34:48 pm
pauperyzują :o??
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 18, 2007, 08:14:45 pm
No że z wyżyn niemożliwości trafiaja pod strzechy, coraz tańsze są, pod strzechy trafiają. Ile trzeba było atłasu żeby pierwszy działający układ scalony zrobić a teraz byle pralka ma tego tyle, że więcej w niej mądrości niz w profesorze zwyczajnym. Pierwszy scalak był szlachcicem, a teraz to pospólstwo...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 18, 2007, 09:25:48 pm
Maziek, kruca fix, coś Ty się taki podniosły zrobił?  ;D
A z ta mądrością to przesada - scalaki sa głupie jak but.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 18, 2007, 09:43:17 pm
Cytuj
Maziek, kruca fix, coś Ty się taki podniosły zrobił?  ;D
A z ta mądrością to przesada - scalaki sa głupie jak but.
Starość ;)

Nie no, mnie to powala. Do jakiegoś momentu, myslę że tak do XVII, XVIII wieku w zasadzie nie było problemu, aby jedna osoba ogarniała całokształt nauki. Także cały postęp techniczny dałoby się odtworzyć w ciągu jednego pokolenia. Człowiek, który miałby know-how i został na bezludnej wyspie (odpowiednio zaopatrzonej przez naturę) mógł zrobić sobie pięściak, nakopać nim rudy, wytopić żelazo, zrobić sobie kowalskie narzędzia i za ich pomocą wytworzyć wszystko, czym w onczas dysponowała cywilizacja. I tak w każdej dziedzinie. Ile czasu w podobnej sytuacji zajęłoby wykonanie scalaka? W ogóle nie byłoby mozliwe, trzeba by odbudować całą cywilizację techniczną. Jeszcze bodaj Bosch jak robił swój pierwszy transformatortor, to cewkę nawijał z nagiego drutu, który izolował podartą w paski spódnicą żony. W którymś momencie nastąpił przeskok na wyższy poziom, technologia zaczęła się rządzić sama. Teraz podobny skok dokonuje się z przetwarzaniem informacji - powoli zaczyna się ono dziać bez nas. Jakieś duuuże google robi to za nas. No kręci mnie to :).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 18, 2007, 11:45:05 pm
Cytuj
No że z wyżyn niemożliwości trafiaja pod strzechy, coraz tańsze są, pod strzechy trafiają. Ile trzeba było atłasu żeby pierwszy działający układ scalony zrobić a teraz byle pralka ma tego tyle, że więcej w niej mądrości niz w profesorze zwyczajnym. Pierwszy scalak był szlachcicem, a teraz to pospólstwo...
No, mocne to jest. A jeszcze lepsze jest to, ze tempo jest takie, ze obok siebie funkcjonuja rzeczy przestarzale i nowoczesne. Przypomina mi to sceny w GitS gdzie jezdzili nadal na rowerach albo byl bazar.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 19, 2007, 01:45:30 am
www.dziejba.org  :D

ano, maziek, aż mi humor poprawiłeś, poważnie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 22, 2007, 04:58:44 pm
Rodzice zmieniaja płec swoim pociechom (http://www.tvn24.pl/-1,1507343,wiadomosc.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 22, 2007, 05:56:57 pm
: |
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 22, 2007, 10:17:23 pm
:| ?
Bo?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 22, 2007, 10:39:37 pm
Wracając do ciemnej energii* (nie żebym chciał zmienić temat, po prostu znalazłem coś ciekawego):

Hubble finds ring of dark matter
http://www.spacetelescope.org/news/html/heic0709.html

Otwarcie przyznaję, że przeczytałem tylko początek, bo właściwie jestem chwilowo zajęty czymś innym. Mimo tego polecam
( a są też ładne zdjęcia ).



* edit [timestamp=1179933397]: materii, rzecz jasna
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Maj 22, 2007, 11:36:01 pm
Nie chciałbym się czepiać szczegółów, ale dla mnie różnica między ciemną materią a ciemną energią jest dość znaczna ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 23, 2007, 03:31:34 am
Cytuj
:| ?
Bo?
przeczytałeś cały artykuł?
generalnie nie lubię jak ludzie próbują debugować Pierwszego Programistę.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 23, 2007, 05:39:46 pm
Eee, no nie wiedziałem o co Ci biega, myślałem, że tak Ci sie nie podoba zakończenie art. (że uważają faceta za szarlatana). Trudno sądzic cokolwiek po tej notatce. Tym niemniej nijakiego debugowania w tym nie ma. Raczej prostsze metody.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 23, 2007, 05:43:01 pm
Nie wzbudza Twoich watpliwosci stwierdzanie upodoban w wieku 7 lat i na tej podstawie zmienianie plci nieswiadomej (?) osobie? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 23, 2007, 06:04:03 pm
Własnie wzbudza.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 23, 2007, 06:15:45 pm
Cytuj
Nie chciałbym się czepiać szczegółów, ale dla mnie różnica między ciemną materią a ciemną energią jest dość znaczna ;)
Nie wymagaj ode mnie, żebym myślał o 21:40  :). Pomyliłem się. Poprawiam.


Cytuj
Nie wzbudza Twoich watpliwosci stwierdzanie upodoban w wieku 7 lat i na tej podstawie zmienianie plci nieswiadomej (?) osobie?
Cytuj
Własnie wzbudza.
Moje też wzbudza.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 23, 2007, 06:51:45 pm
Cytuj
No, mocne to jest. A jeszcze lepsze jest to, ze tempo jest takie, ze obok siebie funkcjonuja rzeczy przestarzale i nowoczesne.
Ale sie ilustracja trafiła...

(http://content.leenks.com/pics/random55/random-17.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Maj 23, 2007, 08:45:19 pm
Cytuj
Nie wymagaj ode mnie, żebym myślał o 21:40  :). Pomyliłem się. Poprawiam.


Ależ nic nie szkodzi

Swoją drogą, jak juz jesteśmy przy temacie ciemnej materii i tym podobnych cudawianek, to taki artykulik mi się nawinął:

http://www.esa.int/esaCP/SEMDMAV681F_index_0.html

albo troche po polsku, jak kto woli:

http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1514
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 23, 2007, 11:43:00 pm
Kurcze, objętość tego wątku jest funkcją postępów nauki... O tym niżej to pewnie niebawem będzie sążnisty artykuł w ŚN. A co na to Romek i mój <tfu> imiennik Maciej?
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4153370.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 24, 2007, 11:29:10 am
I jak myslicie, bedzie kiedys tak ze cala fizyczna robote i "automatyke umysłową" beda robily maszyny a wszyscy ludzie beda naukowcami? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Maj 24, 2007, 12:05:12 pm
Cytuj
i

Swoją drogą, jak juz jesteśmy przy temacie ciemnej materii i tym podobnych cudawianek, to taki artykulik mi się nawinął:

http://www.esa.int/esaCP/SEMDMAV681F_index_0.html


Ciekawy artykuł. Najbardziej podobały mi się rdzenne anglosaskie nazwiska naukowców i "small, irregular galaxy" ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 24, 2007, 12:39:07 pm
Cytuj
I jak myslicie, bedzie kiedys tak ze cala fizyczna robote i "automatyke umysłową" beda robily maszyny a wszyscy ludzie beda naukowcami? ;)
Nigdy, naukowcy muszą się ciągle uczyć, mówię Ci. Nie chciałbyś :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 24, 2007, 01:12:50 pm
Tara-rara.
;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 24, 2007, 01:46:54 pm
Cytuj
Cytuj
I jak myslicie, bedzie kiedys tak ze cala fizyczna robote i "automatyke umysłową" beda robily maszyny a wszyscy ludzie beda naukowcami? ;)
Nigdy, naukowcy muszą się ciągle uczyć, mówię Ci. Nie chciałbyś :)
Nikt by ich nie pytal czy chca, nie przyszloby im do glowy ze mozna samemu wykonywac taka prace jak ksiegowy. (Gdybys dzisiaj chcial byc kopistą przepisujacym costam na maszynie i tak nie moglbys byc.)

Nadciąga trzecia rewolucja przemysłowa: księgowi i programiści nie powinni walczyć o podwyżki (http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4166867.html)
Bardzo ciekawe moim zdaniem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 24, 2007, 02:25:51 pm
fajna prezentacja na statystykach (http://www.slideshare.net/jbrenman/shift-happens-33834) (nie wiem czy nie wzialem jej tu z forum gdzies  ;D )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 24, 2007, 05:45:16 pm
Cytuj
fajna prezentacja na statystykach (http://www.slideshare.net/jbrenman/shift-happens-33834) (nie wiem czy nie wzialem jej tu z forum gdzies  ;D )
Znakomite!

Niektóre przewidywania może trochę ryzykowne, ale ogólnie super. Najbardziej podobało mi się porównanie wydatków na badania przez Nintendo i USA.

Tytuł też jest dobry  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 25, 2007, 10:24:12 am
POLSKA CZAKRAMEM STOI !!

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,4154188.html

 ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 25, 2007, 10:56:53 am
Cytuj
Cytuj
fajna prezentacja na statystykach (http://www.slideshare.net/jbrenman/shift-happens-33834) (nie wiem czy nie wzialem jej tu z forum gdzies  ;D )
Znakomite!

Niektóre przewidywania może trochę ryzykowne, ale ogólnie super. Najbardziej podobało mi się porównanie wydatków na badania przez Nintendo i USA.

Tytuł też jest dobry  ;)

Ryzykowne przewidywania? Powiedziałbym wyssane z palca! Najbardziej uśmiałem się z przewidywania zbudowania bodajże do 2013 roku komputera, który będzie równie szybki jak mózg człowieka. W zasadzie od tego momentu mogłem sobie odpuścić oglądanie tej prezentacji...

Może przytoczę przy tej okazji pewien fakt:

Obecnie jednym z najmocniejszych komputerów na świecie jest niejaki Blue Gene L. Ostatnio udało się go zaprząc do zasymulowania pracy POŁOWY mózgu myszy! Mózg myszy składa się z około 8 milionów neuronów, liczba procesorów Blue Gene L, jaka została włączona do symulacji to 4096. Blue Gene potrafił wykonać symulację, ale....

1) wykonywał to ok 10 razy wolniej od mózgu myszy
2) symulacja mogła trwać nie dłużej kilka sekund - po prostu komputer przegrzewał się.

Warto przy tym zaznaczyć, że jest to wyłącznie symulacja samej struktury mózgu.

PS.
Co do wartości liczbowych (ilość procesorów i ilość neuronów myszy) to nie gwarantuję ich. Najnowszy Blue Gene L ma 65 tysięcy procesorów. Wynikałoby z tego, że do eksperymentu użyto tylko 4 tysiące niezajętych procesorów, lub w ogóle użyto słabszego modelu Blue Gene. Nie zmienia to jednak faktu, że zbudowanie komputera, który równałby się z efektywnością przetwarzania informacji mózgu ludzkiego to póki co - odległa przyszłość.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 25, 2007, 12:58:51 pm
A więc stało się! Gwiezdne Wojny mają 30 lat! Jak to miło być rówieśnikiem filmu, który zaszczepił we mnie fascynację SF. (PS. Wiem, wiem zaraz się oburzycie na określenie SF w stosunku do tego filmu... no ale wiecie, będąc dzieciakiem było to dla mnie kwintesencją SF). Hehe jak to człowiek się zmienia....
Ten film zawsze będzie dla mnie powrotem do dzieciństwa...

http://film.onet.pl/F,6335,1412544,1,600,artykul.html

W związku z tym Onet zapodał także quiz ze znajomości Star Wars: http://www.onet.pl/02b-46566343

Jak przystało na fana (zdecydowanie IV, V, VI części) odpowiedziałem na wszystkie pytania prawidłowo. :-)
Pytania są generalnie banalne, pamiętam że kiedyś w Secret Service (stary magazyn gier komputerowych) zawarty był naprawdę trudny quiz. Na wiele pytań nie znałem odpowiedzi i pewnie nie znam jej do dzisiaj.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 25, 2007, 03:25:35 pm
Cytuj
Cytuj
Cytuj
fajna prezentacja na statystykach (http://www.slideshare.net/jbrenman/shift-happens-33834) (nie wiem czy nie wzialem jej tu z forum gdzies  ;D )
Znakomite!

Niektóre przewidywania może trochę ryzykowne, ale ogólnie super. Najbardziej podobało mi się porównanie wydatków na badania przez Nintendo i USA.

Tytuł też jest dobry  ;)

Ryzykowne przewidywania? Powiedziałbym wyssane z palca!

Niewielka różnica  ;) Mnie zastanowiło, jak obliczono ilość informacji, która zostanie wyprodukowana.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 25, 2007, 04:56:58 pm
Przez ekstrapolację?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 26, 2007, 01:19:03 am
Kilka dni temu weszla w Anglii ustawa dopuszczajaca praktycznie calkowita dowolnosc w eksperymentowaniu na ludzkim materiale dziedzicznym. Do tej pory klonowanie bylo dopuszczone, ale teraz znalazl sie tam konkretny zapis o mozliwosci krzyzowania czlowieka z dowolnymi innymi organizmami. Jedynym ograniczeniem jest dopuszczalny wiek takiego tworu. Musi byc usmiercony do 14 dnia.
Ogolnie tendencja jest w kierunku liberalizacji tych przepisow i nie wiadomo jaki bedzie nastepny krok, ale na pewno nie ograniczajacy. Coraz bardziej mi sie przpomina Bladerunner...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Maj 26, 2007, 12:28:40 pm
Aż strach pomyśleć jak wpłynie  to na ogólnie przyjęte pojęcie i rozumienie słowa człowieczeństwo, w dalszej perspektywie przyniesie to zapewne kolejne podziały, i przewartościowanie hierarchii społecznej, z takim możliwym podziałem na: zmutowanych znacznie, częściowo, lekko, lub ulepszonych, poprawionych, bądź naturalnych.
Niepokojące jest otworzenie nowych horyzontów od strony praw człowieka, ale pozytywne od strony medycznej.
Jednak osobiście nie wyobrażam sobie nadal idealnego wzorca istoty ludzkiej, czy około ludzkiej, będącej celem takich badań, no morze prócz kwestii przedłużenia życia ale nie ulepszenia.
Podsumowując, w mrokach niewiedzy pojawia się światełko nowych możliwości, które wykorzystuję się tylko dla tego że można to robić, ale co z tego wyniknie?


A dla wierzących mamy : niebo, raj, , nirwanę, reinkarnację i piekło dla bogaczy chcących żyć  wiecznie.
 ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 26, 2007, 02:29:15 pm
Ale panikujecie... ja bym się tam chętnie ulepszył...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 26, 2007, 02:59:34 pm
Cytuj
Blue Gene potrafił wykonać symulację, ale....

1) wykonywał to ok 10 razy wolniej od mózgu myszy
2) symulacja mogła trwać nie dłużej kilka sekund - po prostu komputer przegrzewał się.

Przykład jest bardzo dyskusyjny w pozytywnym sensie tego słowa.
Po pierwsze dlatego, że to wielki postęp od Deep Blue który wygrał z Kasparowem. Tamto był mimo wszystko druciak odwołujący się wg pewnych kryteriów do olbrzymiej bazy nt. możliwych posunięć, po prostu brute force. Tu jak wynika z Twojego postu jest to symulacja sieci neuronalnej.

Po drugie, nie wiadomo, co to znaczy, "komputer szybszy od mózgu ludzkiego". Wiekszość rzeczy komputery robią dużo szybciej od nas, bo nie mają synaps. Więc chyba chodzi o komputer "podobny do mózgu" czyli o jakąś AI. AI jest potocznie rozumiana jako "mądry komputer", "komputerowa osobowość", ale fachowcom raczej chodzi o komputer obrabiający dane wielowątkowo i nieliniowo i na różnych poziomach połączonych wzajemnymi sprzężeniami - za to pewnie przynajmniej z praktycznego punktu widzenia lepiej, żeby taki komputer "nie myślał". Z tego punktu widzenia "komputer równie szybki jak mózg" może nie byś funkcją liczby przegrzewających sie procesorów, ale architektury. Współczesne komputery są dziećmi maszyn, u których za cnotę uważano absolutną powtarzalność, dziś są juz maszyny o dynamicznej strukturze, może trzeba jeszcze trochę poczekać.

Po trzecie komputery są "pikiem" na poziomej linii, powstały zaledwie 60 lat temu, rozwój jest tak szybki, że nie wiadomo, czy to co obserwujemy to trend, czy fluktuacja. Dzieje się to na moich oczach, kurcze, jak byłem w liceum, to WiŻ pisała o minikomputerach (jeszcze nie o PC-tach!) podniecony takim artykułem umwiałem sie z koleżanką, która miała wyjechać do USA odwiedzić rodzinę, że dam jej kasę, żeby mi kupiła to-to. Oczywiście tak na prawdę nie miałem absolutnie zielonego pojęcia czym jest komputer, do czego może służyć i po co to potrzebne. Ale Lem zrobił swoje. A teraz tym bardziej, są wynalazki, które niezmiernie poszerzaja mozliwości komputerów, i pewnie kiedyś może niedługo będzie można je wdrożyć - mam na myśli choćby komputery kwantowe.

Także Deck - nie mów hop...
Nex - gdzie jest granica, i dlaczego tu a nie gdzie indziej - to są pytania na które nie mozna dziś dać odpowiedzi, ale jakakolwiek granica postawiona nauce zawsze przeradza sie w zwyrodnienie. Jeśli dzieki tym eksperymentom każde dziecko będzie mozna "zaszczepić" aby nie zmarło na białaczkę - będziesz za. Jeśli zaś będzie to sposób na produkcję super-soldier'ów - będziesz przeciw. Czym sie rózni jedno od drugiego - aktualnym nastawieniem. W Sparcie powiedzieli by tak: słusznym jest, aby słabe dzieci umierały jak najwcześniej na białaczkę. Szczepienie przeciwko temu jest złe. Dobre jest, że mamy takich wspaniałych żołnierzy - zróbmy jeszcze lepszych.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 26, 2007, 03:06:30 pm
Calosc tych badan i eksperymentow ma na celu przede wszystkim uzyskanie lekow. W tym sa miliardy i miliardy... Nikt nie robi tego by stworzyc jakas superistote, albo cos w stylu tworow dr. Morou, tylko by zarobic kase. Srodek ciezkosci badan nad nowymi lekami przesuwa sie coraz bardziej w kierunku badan genetycznych, bo tam sa najwieksze mozliwosci, choc wlasnie trwa wprowadzanie na rynek zupelnie rewolucyjnego leku na astme, opartego na starym modelu leku (w pelni syntetyczna substancja chemiczna).
  Problem w tym, ze moze sie okazac potrzebne przedluzanie zycia takiej chybrydy w celach naukowych lub ekonomicznych, a wtedy juz naukowcy i stojacy za nimi przemysl farmaceutyczny przekonaja ustawodawcow o kolejnej zmianie prawa.
Ja nie wiem czy ta tendencja jest dobra, czy zla i wiem ze granice sa plynne, takze miedzy czlowiekiem, a nieczlowiekiem. Obawy moje wzbudza to, ze ludzie i ludzkie instytutcje maja tendencje do przesady. Nie bedzie postawiona rozsadna granica i w pewnym momencie faktycznie moze sie okazac, ze mozna zabic taka chybryde jak ma kilka lat np.
Podobnie jak eutanazja: Gdzie bedzie jej granica miedzy w pelni swiadomym samobojstwem, a chwilowym zalamaniem nerwowym. Jesli tendencja pojdzie w nieodpowiednim kierunku, moze sie okazac ze wystarczy wola najblizszej rodziny by usmiercic niedoleznych tylko starcow z zanikami pamieci.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 26, 2007, 03:09:22 pm
Każdy, odpowiednio dotknięty losem, będzie za tym. Więc to nieuniknione...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 26, 2007, 04:31:36 pm
Cytuj
POLSKA CZAKRAMEM STOI !!
Ha, ha, ha, uśmiać by się mozna po pachy, gdyby to w Bantustanie było. A tak to się Himmler ze swoim mistycyzmem proto-germańskim przypomina. Ale i tak Hoko humor mi poprawiłeś...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 28, 2007, 01:56:19 pm
bawio sie ludzie panie (http://wiadomosci.onet.pl/1543075,69,item.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Maj 28, 2007, 03:21:23 pm
Cytuj
bawio sie ludzie panie (http://wiadomosci.onet.pl/1543075,69,item.html)

Już to widzę, położniczo chore osoby, rywalizują ze sobą w konkurencjach sportowych, np. czołganie się z przeszkodami, z ciągnięciem za sobą kroplówki, na 1000 m, ale ubaw, albo wokalny popis agonalnych jęków i błagalnych pokrzykiwań, mających wzbudzić w spłaszczonej wrażliwości widzów dreszczyk nowych emocji, nieznane dotąd odczucia. ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Maj 28, 2007, 06:37:42 pm
Cytuj
C
Ja nie wiem czy ta tendencja jest dobra, czy zla i wiem ze granice sa plynne, takze miedzy czlowiekiem, a nieczlowiekiem. Obawy moje wzbudza to, ze ludzie i ludzkie instytutcje maja tendencje do przesady. Nie bedzie postawiona rozsadna granica i w pewnym momencie faktycznie moze sie okazac, ze mozna zabic taka chybryde jak ma kilka lat np.
Podobnie jak eutanazja: Gdzie bedzie jej granica miedzy w pelni swiadomym samobojstwem, a chwilowym zalamaniem nerwowym. Jesli tendencja pojdzie w nieodpowiednim kierunku, moze sie okazac ze wystarczy wola najblizszej rodziny by usmiercic niedoleznych tylko starcow z zanikami pamieci.

Przypomina mi to Radziecki film, którego ani daty ani tytułu nie pamiętam, o człowieku skrzyżowanym z psem, i o rozterkach natury moralno etycznej które stanowiły sedno fabuły, o kwestii człowieczeństwa w psie i psa w człowieku, o ile dobrze pamiętam borykano się tam właśnie na uśpieniem tego tworu. Film chyba z lat 60.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 28, 2007, 06:55:43 pm
Cytuj
bawio sie ludzie panie (http://wiadomosci.onet.pl/1543075,69,item.html)
Zawsze mówię jedno o takich programach - całkowicie rozumiem tych, którzy biorą w tym udział. Zupełnie nie rozumiem tych, którzy to oglądają...

Nex, ja jednak chciałbym móc palnąć sobie w łeb, nawet jeśli ręka nie władna...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 30, 2007, 08:20:54 pm
Jest najliczniejszym drapieżnikiem na Ziemi. Liczbę jego ofiar - ptaków i małych ssaków - szacuje się w milionach. Ale wciąż nie docenia się jego roli w przyrodzie.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,4186537.html

Chodzi o kota. Jako uzupełnienie przepiszę fragment książki "Kot w stanie czystym" T. Pratchetta.


Pamiętajcie, że z instynktownego punktu widzenia kota, świat zwierząt dzieli się na:
a) rzeczy, które go zjadają
b) rzeczy, które on sam może zjeść
c) rzeczy, które może zjeść, ale od razu tego pożałuje
oraz
d) inne koty.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 30, 2007, 08:48:32 pm
Nasz Wspaniały Kot zginął dwa dni temu pod kołami...  :(

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/imbir.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 30, 2007, 10:17:20 pm
 :'(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2007, 10:47:27 am
Co do meritum to słyszałem, że podobnym problemem są lisy. Kiedyś ich populacja dziesiątkowana przez wścieklizne i mysliwych trzymała się w ryzach, od kilku lat wykładana są szczepionki p/wściekliźnie i okazały sie tak skuteczne, że populacja a raczej środowisko trzaska w szwach. Dodatkowo myśliwi nie strzelają bo kołnierze niemodne a jeść sie tego nie da. A charakter lisy mają jak koty - dziabią wszystko co się rusza czy głodne, czy najedzone... Mój kot dziabnął dzięcioła ale to chyba było martwe piskle wyrzucone z gniazda (dzięcioły mieszkają w mojej czereśni koło domu, ale na pniu jest kolczatka anty-kotowa ;) ).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 31, 2007, 12:59:00 pm
Bidny Kicio... Ale ja w swoim życiu już kilka pochowałem, więc Maziek nie rozpaczaj, czas leczy rany. A burasy są najfajniejsze, powiedziałbym, że to kocia kwintesencja...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 31, 2007, 01:08:52 pm
Moj ma ponad 9 lat czyli jest poza tabelami przeliczajacymi na wiek czlowieka a jakos specjalnych oznak starosci nie widze. Moze to jest liczone dla zwyklych kotow takich co po dworzu ganiaja i gina w pojedynkach albo pod kołami?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2007, 01:19:14 pm
Szczęściarz. To już był trzeci, którego musiałem zakopać w ogródku :(. Ale za to pierwszy, którego musiałem ekshumować - i to to dwa razy. Najpierw, bo zakopałem go sam w nocy przy latarce, żeby dziewczynom nie było przykro - to mi żona na drugi dzień kazała wykopać, że może to nie ten. Wykopałem, pokazałem, zakopałem. Znów następnego dnia córka przyszła z oczami pełnymi łez, że przecież ten kawałek ogródka gdzie spoczął mają zabrać pod drogę, to jak to tak, żeby pod asfaltem leżał. Dobra, wykopałem, przewiozłem na taczce z honorami na druga strone domu, zakopałem. Czekam na rozwój wypadków. Albo na policję - sprawa podejrzana, facet w nocy o północy zakopał przy latarce ciało, a potem jeszcze coś grzebał...

A rozpacz w domu taka była, płacz taki jak (jeśli kojarzycie) Sztur w Dejavu łkał na grobie domniemanej matki. Aż się zapytałem, czy jak ja kopnę w kalendarz, to też tak będą płakać. Choć nie powiem, i mi sie łza w oku zakręciła...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 31, 2007, 01:49:30 pm
czemu pod drogę?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2007, 03:18:14 pm
Długa historia. Zaczęła się 17.09.1939 i tak trwa, i mam nadzieję, że jeszcze trochę potrwa, bo lubię ten kawałek ziemi...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Maj 31, 2007, 04:12:44 pm
Też ostatnio żegnałem kotkę, straconą pod kołami, która była czarno biało rudo bura, i rzeczywiście jak pisali w tym artykule, ciągle przynosiła do domu różne łupy. Został po niej kocur który zamiast polować, przestawia wszystkie okoliczne koty, jest tak podrapany, poobgryzany i poszarpany że nie ma gdzie pogłaskać, straszny z niego bandzior.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Maj 31, 2007, 06:35:27 pm
Współczuję, Maziek.


Ponadto chciałbym dokonać uzupełnień  ;) w dwóch sprawach.


Prawdziwe koty nie polują dla zdobycia jedzenia, ale dlatego, że was kochają. A ponieważ was kochają, zdają sobie sprawę, że z jakiegoś powodu zapomnieliście umieścić w swoim domu te wszystkie  niewielkie osobiste drobiazgi, które czynią go przyjemniejszym. Starają się więc, by je dostarczyć. Bezgłowe ryjówki zawsze są popularne. Jeśli idzie o dodatkowy akcent kolorystyczny, nic nie przebije miniaturowego zestawu wnętrzności. Dla lepszego efektu obiekty takie najlepiej zostawić gdzieś, gdzie przez kilka dni nie zostaną wykryte, dzięki czemu zyskają szansę rozwinięcia własnej osobowości.

                                                                                                                                    Prachett, oczywiście


Cytuj
Cytuj
bawio sie ludzie panie (http://wiadomosci.onet.pl/1543075,69,item.html)
Zawsze mówię jedno o takich programach - całkowicie rozumiem tych, którzy biorą w tym udział. Zupełnie nie rozumiem tych, którzy to oglądają...
Nex, ja jednak chciałbym móc palnąć sobie w łeb, nawet jeśli ręka nie władna...
Felieton z GW (fragment):
Na szokujący sposób zwrócenia uwagi Holendrów na problem przeszczepów wpadła prywatna stacja telewizyjna BNN. W piątek wyemituje 80-minutowy program, podczas którego śmiertelnie chora 37-letnia Lisa na oczach telewidzów wybierze jednego z trzech pacjentów, któremu ma przypaść jej zdrowa nerka. Widzowie mogą próbować wpływać na jej decyzję, wysyłając sms-y czy maile w trakcie programu.
(...)
Z doniesień agencyjnych trudno zorientować się, kiedy miałoby dojść do pobrania nerki od Lisy z programu BNN. Jeśli jeszcze za życia dawczyni, to ma ona prawo wybrać biorcę (w Polsce kimś takim może być tylko członek najbliższej rodziny, w Holandii niekoniecznie). Jeśli jednak narząd ma być pobrany po śmierci, to tu zaczynają się schody.
Cały tekst (http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,4186498.html)


Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2007, 06:50:36 pm
Cytuj
Ponadto chciałbym dokonać uzupełnień  ;) w dwóch sprawach.
Dzięki Towarzysze za wyrazy współczucia. Żaden kot nie odszedł od nas na darmo!

A to tak celem polepszenia nastroju...

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/kot.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 01, 2007, 03:30:45 am
W kwestii tego nieszczesnego programu:
    Jak mowia diabel tkwi w szczegolach. Ta potencjalna dawczyni umiera zdaje sie na raka, wiec jezeli uzyje sie nerki kogos w takim stanie, jest spore prawdopodobienstwo, ze wraz z nerka dostarczy sie biorcy duza ilosc komorek rakowych. Przy zabiegu przeszczepu stosuje sie leki obnizajace bardzo znacznie naturalna odpornosc, by zmniejszyc szanse odrzutu. A wiec dodatkowo zwieksza sie szanse rozprzestrzenienia raka.
Bylo by iscie szatanska przewrotnoscia podarowac komus nadzieje na poprawe zdrowia, a faktycznie zabic go przedwczesnie rakiem. Tylko nowotwory mozgu i rdzenia nie niosa ze soba tego ryzyka, ale czy wlasnie ten typ raka ma ta dawczyni??
   Ciekawi mnie kto jest faktycznym pomyslodawca tego programu i jaki cel mu przyswieca. Taki program z pewnoscia zwiekszy zainteresowanie opini publicznej kwestiami przeszczepow, hodowania narzadow i problemami posrednio z ta sytuacja zwiazanymi, jak chocby moralne kwestie klonowania, krzyzowania, czy nawet eutanazji.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 01, 2007, 04:27:20 am
Cytuj
Cytuj
bawio sie ludzie panie (http://wiadomosci.onet.pl/1543075,69,item.html)
Zawsze mówię jedno o takich programach - całkowicie rozumiem tych, którzy biorą w tym udział. Zupełnie nie rozumiem tych, którzy to oglądają...

Nex, ja jednak chciałbym móc palnąć sobie w łeb, nawet jeśli ręka nie władna...

A widzisz, Maziek, mogloby sie okazac, ze bys sobie palnal w leb przedwczesnie. Dam Ci przyklad z mojej rodziny:
Moj wujek dostal wylewu, bardzo powaznego w wieku 30 lat. 3 lata nic tylko lezal, mowic nie mogl, ani reka, ani noga, kroplowki, geba wykrzywiona, slina cieknie...warzywo (fizycznie bo psychicznie swiadomy). Po ok. 3 latach zaczelo mu byc lepiej i po kolejnych 3 wrocil w pelni do zdrowia, choc lekarze postawili na nim krzyzyk. Sam mowil, ze jakby wtedy mogl, to by sobie w leb palnal ze swojej sluzbowej broni (zolnierz jest).
Poczytalem ostatnio o eutanazji i wlos mi sie zjezyl!! Zwlaszcza po informacjach z Holandii o usmiercaniu chorych dzieci http://www.hli.org.pl/cgi-bin/hlinews/fullnews.cgi?newsid1129212201,66581,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eutanazja
Okazuje sie (po raz kolejny), ze wystarczy wejsc na pewna sciezke ideologiczna, zaczynajaca sie dosc niewinnie, a konca przesuwania granicy nie widac...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 01, 2007, 09:06:45 am
Nex, ja się nie wdaję w dywagacje ideologiczne. Wszystko na tym świecie może być użyte dobrze bądź źle, a dobro i zło  w dodatku jak wiadomo nie jest wartościa uniwersalną tylko subiektywną.

Oczywiście samobójstwo w ogóle jest złe, ale łatwo znam/znasz masę sytuacji, w których nie było aktem ucieczki a odwagi. Więc w pewnych sytuacjach nawet kościół na nie zezwala, nazywając trochę inaczej dla wewnętrznej przyzwoitości. Jest jakaś podstawowa niesprawiedliwość w tym, że zdrowy człowiek może sobie palnąć w łeb, a sparaliżowany nie. Koniec kropka.

Zdrówka dla wujka.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 02, 2007, 02:11:11 pm
Maziek, uwieczniłem na płótnie Twojego kota...  ::)

(http://i195.photobucket.com/albums/z74/Hoko-pix/imbir-kot1.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 02, 2007, 07:17:03 pm
(http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Triste/larmes-aux-yeux-524.gif)
Dzięki!
Taki rubensowski wyszedł. Nawet beret ma krojem z epoki...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 03, 2007, 10:07:51 pm
No i program z nerką okazał się mistyfikacją  ;D. Że też nikt na to nie wpadł.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 04, 2007, 09:53:15 am
LINK!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 04, 2007, 01:19:17 pm
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=46957
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 08, 2007, 07:23:20 pm
No, towarzysze...
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4209830.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: achajka w Czerwiec 08, 2007, 10:08:22 pm
i towarzyszki  :P to ja poczekam jak nagrasz i nam udostepnisz  :-*
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 09, 2007, 10:28:03 am
Niestety, tym razem smacznie spałem... Tak, tak, oczywiście mówiąc "towarzysze" przede wszystkim miałem na myśli "towarzyszki"...

Tak pamiętam z dawnych lat: "... towarzysze i towarówki, słuchacze i słuchawki, gospodarze i gospodarki..."

edit: teraz żałuję, że spałem. Sądziłem, że jak zwykle odłożą start, a ja byłem wyjątkowo zrypany bo poprzedniej nocy spałem tylko 3 godziny, nie mówiąc, że czułem delikatny ucisk w skroniach (dawniej zwany tupotem białych mew ;) ). A tu akurat wszystko jak w zegarku poszło, i niebo było psia mać bezchmurne.... Cóż, są tylko zdjęcia (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,4212847.html?i=0).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 12, 2007, 07:45:26 pm
Cytuj
come and worship google with me (http://di.com.pl/news/15563,1.html)

Z dedykacją dla dzi (http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,4217797.html)  :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 13, 2007, 12:19:35 am
juz niedlugo zdobeda wladze nad swiatem a ja wciaz nie jestem po ich stronie...  :-/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 13, 2007, 09:41:55 am
Gdzieś, na jakimś forum, dawno temu ktoś miał taką sentencję w stopce:

Najlepszą formą obrony przed siecią pozostaje ucinak do drutu...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 13, 2007, 11:37:34 am
haha Pan nie zdaje sobie sprawy z potegi informacji ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 13, 2007, 12:04:47 pm
Cytuj
Gdzieś, na jakimś forum, dawno temu ktoś miał taką sentencję w stopce:

Najlepszą formą obrony przed siecią pozostaje ucinak do drutu...

W dobie WiFi to takie średnio na czasie... ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 13, 2007, 08:22:28 pm
A propos  - mam konto na google'u i już wcześniej zwróciłam uwagę, że jak w temacie albo W TREŚCI maila pojawia się jakieś słowo hasłowe, to obok są reklamy odnoszące się do tematu rozmowy... Kumpel przysłał mi link do swoich fot z Meksyku, przy czym słowo "Meksyk" pojawił się tylko w linku, co wcale nie przeszkodziło pojawieniu się obok reklamy wycieczek do tego kraju!

Więc podsłuchują, nie ma dwóch zdań ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 13, 2007, 09:06:18 pm
Cytuj
Cytuj
Najlepszą formą obrony przed siecią pozostaje ucinak do drutu...

W dobie WiFi to takie średnio na czasie... ;)
No cóż, w takim razie pozostaje dobry młotek ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 14, 2007, 09:11:27 am
http://wiadomosci.onet.pl/1418040,240,1,kioskart.html

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 14, 2007, 10:56:26 am
Cytuj
A propos  - mam konto na google'u i już wcześniej zwróciłam uwagę, że jak w temacie albo W TREŚCI maila pojawia się jakieś słowo hasłowe, to obok są reklamy odnoszące się do tematu rozmowy... Kumpel przysłał mi link do swoich fot z Meksyku, przy czym słowo "Meksyk" pojawił się tylko w linku, co wcale nie przeszkodziło pojawieniu się obok reklamy wycieczek do tego kraju!

Więc podsłuchują, nie ma dwóch zdań ;D
Anielu, jedną z glownych cech gmaila ktorym chwali sie google jest indeksowanie maili, po to np zeby bylo dobre wyszukiwanie.
To samo jest np w google desktop. Instalujesz program a on Ci indeksuje dysk ;)

A ten Fabjanski wyglada mi po pierwszej stronie arta nie tylko na ignoranta ale rowniez na debila. Jak sie o czyms pisze to dobrze cokolwiek o tym wiedziec.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 14, 2007, 11:31:13 am
Cytuj
Cytuj
A propos  - mam konto na google'u i już wcześniej zwróciłam uwagę, że jak w temacie albo W TREŚCI maila pojawia się jakieś słowo hasłowe, to obok są reklamy odnoszące się do tematu rozmowy... Kumpel przysłał mi link do swoich fot z Meksyku, przy czym słowo "Meksyk" pojawił się tylko w linku, co wcale nie przeszkodziło pojawieniu się obok reklamy wycieczek do tego kraju!

Więc podsłuchują, nie ma dwóch zdań ;D
Anielu, jedną z glownych cech gmaila ktorym chwali sie google jest indeksowanie maili, po to np zeby bylo dobre wyszukiwanie.
To samo jest np w google desktop. Instalujesz program a on Ci indeksuje dysk ;)

A ten Fabjanski wyglada mi po pierwszej stronie arta nie tylko na ignoranta ale rowniez na debila. Jak sie o czyms pisze to dobrze cokolwiek o tym wiedziec.

Etam, Fabjański oddał po prostu w tym tekście ducha narodu...  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 14, 2007, 03:37:34 pm
Cytuj
A ten Fabjanski wyglada mi po pierwszej stronie arta nie tylko na ignoranta ale rowniez na debila. Jak sie o czyms pisze to dobrze cokolwiek o tym wiedziec.
Ale co konkretnie Cię ugryzło?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 14, 2007, 04:38:12 pm
Ocenianie religii przez kaplanow albo wyznawcow. Zreszta nie czytalem i nie mam zamiaru wiec odbierzcie to jako niczym niepoparty, jak to sie mowi, flejm.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 14, 2007, 07:12:46 pm
Oddzielasz ogień od dymu...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 14, 2007, 08:59:05 pm
Cytuj
A propos  - mam konto na google'u i już wcześniej zwróciłam uwagę, że jak w temacie albo W TREŚCI maila pojawia się jakieś słowo hasłowe, to obok są reklamy odnoszące się do tematu rozmowy... Kumpel przysłał mi link do swoich fot z Meksyku, przy czym słowo "Meksyk" pojawił się tylko w linku, co wcale nie przeszkodziło pojawieniu się obok reklamy wycieczek do tego kraju!

Więc podsłuchują, nie ma dwóch zdań ;D

he, he...

Ja spośród usług Googla korzystam tylko z notatnika google. Miałem ostatnio zamiar przerzucić się z poczty o2.pl na gmail, ale teraz chyba zrezygnuję*.



A co do książki "Bóg urojony":
1) Z ateizmu Dawkinsa nabijali się w South Parku, przerabialiśmy to już na forum  ;D
2) Nie tak dawno kupiłem (wyjątkowo) Tygodnik Powszechny, a tam reklama książki "Bóg nie jest urojeniem" autorstwa państwa McGrath: "Autorzy obalają, jedna po drugiej, wysunięte przez Dawkinsa tezy mające przemawiać za nieistnieniem Boga dając popis rzetelnej wiedzy, erudycji i rozsądku, który zwycięża w tym starciu". Posłowie - abp Życiński.
Ogólnie rzecz biorąc, jestem sceptyczny w stosunku do jakichkolwiek "jednoznacznych" argumentów w kwestii istnienia/nieistnienia Boga. Ponadto zastanawiam się, czy rzeczona Rzetelna wiedza jest tu adekwatna. Innymi słowy - ten opis nie przemawia do mnie  ;D Tak czy siak - "Tygodnik" to w końcu pismo katolickie.


* Pewnie i tak by mi się nie chciało  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 15, 2007, 09:07:22 am
http://wiadomosci.onet.pl/1418046,2677,kioskart.html

Jak ja się cieszę, że przeszedłem szkołę jeszcze za starego systemu...

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 15, 2007, 10:33:10 am
Cytuj
Oddzielasz ogień od dymu...
oceniasz ogien widzac dym ;)

Mieslaw: rozumiem ze wg Ciebie istnienie rzetelnych przeslanek o istnieniu badz nieistnieniu Boga to cos oczywistego? ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 15, 2007, 01:11:35 pm
Cytuj
Cytuj
Oddzielasz ogień od dymu...
oceniasz ogien widzac dym ;)
Raczej powątpiewam z prawdziwość powiedzenia nie ma dymu bez ognia. Ogień nie jest konieczny do powstania dymu ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 15, 2007, 01:33:25 pm
Cytuj
Mieslaw: rozumiem ze wg Ciebie istnienie rzetelnych przeslanek o istnieniu badz nieistnieniu Boga to cos oczywistego?

Widać źle wytłumaczyłem, bo zupełnie na odwrót  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 15, 2007, 04:14:27 pm
Cytuj
Cytuj
Cytuj
Oddzielasz ogień od dymu...
oceniasz ogien widzac dym ;)
Raczej powątpiewam z prawdziwość powiedzenia nie ma dymu bez ognia. Ogień nie jest konieczny do powstania dymu ;)
I o takim dymie mowi pan z artykulu?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 15, 2007, 06:28:31 pm
Bóg=ogień
religia=dym

Pan doszedł do osobistego przekonania, że ognia nie ma, a dymi się jak cholera. Nie polemizuję tu z jego tezą, ponieważ jest to rzecz osobista a poza tym moje mniemanie w tym względzie jest powiedzmy niesprecyzowane.

Ty piszesz, że Cie wkurza ocenianie religii wg jej wyznawców i kapłanów. Co rozumiesz pod pojęciem religii? Jej pierwiastek boski, czy ludzki? Bo ja rozumiem pod tym pojęciem wyłacznie pierwiastek ludzki, czyli opakowanie, czyli dym. Jeśli tak, to tylko poprzez pryzmat kapłanów i wyznawców mozna to oceniac. Facet napisał na wstępie, że uważa, że Boga nie ma, wiec wiadomo, że dla niego religia to puste opakowanie a wszystko co pisze o religii odnosi się tylko do ludzi - bo Bóg nie istnieje, więc nie może się doń odnosić...

Z tego punktu widzenia facet nie ocenia religii, a tylko ludzi. W istocie rozwija stare i mądre przysłowie, że dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane... Osobiście uważam, że jego wizja jest jednostronna, że zauważa wyłącznie negatywy a nie pozytywy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 15, 2007, 08:11:37 pm
Z tego co zerknalem typ nie pisze o tym ze nie ma Boga tylko stwierdza ze religie sa kijowe bo maja kijowych wyznawcow. Obserwujac wyznawcow neguje religie a potem Boga. Od dupy strony ;)

(Z tym ze nie czytalem calosci wiec moze Ty masz racje, tak czy siak szkoda literek ;) ).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 15, 2007, 08:21:23 pm
Eee, nie, ja też tylko 1-sza stronę bo rzeczywiście szkoda...

Ale on prawi tak:

pyt.: co złego jest z Bogiem?
odp.: przede wszystkim to, że Bóg nie istnieje. I choć jego samego nie ma, to niestety istnieją jego wyznawcy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 18, 2007, 12:42:18 am
No to przeczytajcie resztę - ten facet podaje się za naukowca (wiem, kim jest, czytałam samolubny gen, używam sformułowania całkiem świadomie) najbezczelniej w świecie manipuluje faktami i miesza zachowania ludzi z przykazaniami. Przyznaje np., że nie ma pojęcia o badaniach, czy były w ogóle przeprowadzone, jakichkolwiek dotyczących traumy dzieci z podziałem na religię, ale mówi następnie: "molestowanie seksualne dzieci, tak częste w Kościele katolickim," - ciekawe skąd wie, że jest częste? Bo w USA były 3 głośne skandale? Nie mówię, że się nie zdarza, ale bez badań wcale nie wiadomo, czy jest częstsze niż molestowanie seksualne w rodzinach protestanckich, muzułmańskich albo niewierzących... I jeszcze: "Podaje pan przykład katoliczki, która jako dziecko była bardziej przerażona tym, że jej zmarła protestancka koleżanka pójdzie do piekła, niż tym, że obmacywał ją ksiądz" - to mówi osoba przeprowadzająca wywiad. Ok, nie twierdzę, że to się nie zdarzyło, współczuję tej dziewczynce, która na pewno przeżyła koszmar, ale jaki to jest dowód naukowy? To jest dyskurs na poziomie tramwaju: "jeden ksiądz kradnie, wszyscy księża to złodzieje", "jeden Polak zabił, Polacy to mordercy". Ciekawe, jakby zareagował na argument: "znam trzech Amerykanów, którzy nie wiedzą, gdzie jest Polska, wszyscy Amerykanie to banda niewykształconych idiotów nie umiejących czytać map..."

Nie jestem specjalnie wierząca, raczej wątpiąca, ale denerwuje mnie takie manipulowanie faktami i to jeszcze przez człowieka, który zowie się naukowcem. I jeszcze bezstronny dziennikarz: "Wiem z doświadczenia, że ludzie, którzy wierzą w Boga, reagują często agresywnie na ateistów. Staram się zrozumieć to zjawisko. Zna pan może jakieś psychologiczne uzasadnienie?" A moim zdaniem ci dwaj, to ateiści reagujący agresywnie na wierzących.

O jeszcze, podsumowanie: "Bogiem Biblii [ch8211] okrutnym maniakiem seksualnym, który każe wyznawcom gwałcić i mordować." - To jest zarzut zarówno do religii chrz., jak i żydowskiej.

No, dajcie spokój, 10 przykazań jest dość oczywistych...

A  w tekście padają też insynuacje w stosunku do wyznawców Allaha - że ich wiara każe im zabijać niewinnym. Osobiście nie mam dużej wiedzy na temat tej religii, ale nawet jako niedouk WIEM, że Koran nakazuje być dobrym także dla niewiernych, czego przykładem np. fakt, że Żydzi w opanowanej przez Arabów w XIVw. Hiszpanii mieli lepiej niż na ziemiach chrz, cieszyli się swobodą i wolnością wiary. To, że część fanatyków przeinacza słowa swoich ksiąg, tak jak im pasuje, nie oznacza, że dana religia każe gwałcić i rabować... Niezależnie od tego, czy 10 przykazań/Koran jest dany od Boga czy napisany przez Jana na Haju.

I w tym sensie jest racja w oddzielaniu religii od wyznawców - nie można na przykładach jednostkowych i patologicznych fanatyków oceniać ZAŁOŻEŃ religii.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 18, 2007, 09:07:25 am
Bo to jest tak, jak szewc się bierze za pieczenie chleba, po prostu. Naukowa metoda zastosowana na nienaukowym polu staje się pseudonaukowa. A jego podejście jest strasznie wybiórcze. Na początek powinien zadać sobie pytanie, czy mogła się rozwinąć jakakolwiek kultura bez JAKIEJŚ wiary. To pytanie w pewnym momencie pojawia się w tym wywiadzie tuż pod powierzchnią, ale nie zostaje wydobyte na światło dzienne. A ono rodzi następstwo w rodzaju pytań czy świat bez JAKIEJŚ religii byłby lepszy czy gorszy, czy pustka wywołana jej brakiem nie byłaby otchłanią dla cywilizacji/ludzi itd. Pytanie/teza "Bóg nie istnieje" jest z naukowego punktu widzenia bzdurą, natomiast pytania o rolę JAKIEJŚ (lub konkretnej) religii w życiu człowieka czu dziejach świata są jak najbardziej na miejscu. Tyle, że rzetelny naukowiec najpierw zadałby sobie pytanie co by było, jaki byłby świat, gdyby religii nie było. Tak wszak bada się geny Mr. Davkins - nokautując je...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 18, 2007, 12:01:06 pm
Czyli dobrze wyczulem typa, zysk 15 minut i mniej stresu, punkt dla mnie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 18, 2007, 12:39:41 pm
No no, nie spoufalać mi się tu z Dawkinsem, bo go na Was naślę i wtedy dopiero będzie dym  ;D

Co do Koranu, to tam stoi tak:
"Wierzący nie powinien zabijać wierzącego, chyba tylko przez pomyłkę".
Wiem, bo czytałem.

A przykazania przykazaniami, lecz jeśli się zagłębić w fabułę Biblii, to epitety Dawkinsa wcale nie są przesadzone. Choć sam się też nie ze wszystkimi jego tezami zgadzam, niektóre są ewidentnie chybione, niemniej jest to bardzo ciekawy - chociaż radykalny - głos w dyskusji. Ktoś powiedział, że książka Dawkinsa jest odpowiezią wojującego ateizmu na wojującą religijność (islam, kreacjonizm etc.) i myślę, że właśnie w tych kategoriach należy to rozpatrywać.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 18, 2007, 12:48:33 pm
Cytuj
Czyli dobrze wyczulem typa, zysk 15 minut i mniej stresu, punkt dla mnie.
Mój syn z powodzeniem stosuje tą metodę od I-szej klasy ;D.
Cytuj
Ktoś powiedział, że książka Dawkinsa jest odpowiezią wojującego ateizmu na wojującą religijność
Propagandowo chybione, bo chyba skutek będzie odwrotny, trudno kogoś przekonać obrażając go na wstępie. Ale niewątpliwie może być tam sporo ciekawych rzeczy, tylko ja strasznie nie lubię czytać wojujących pozycji z wyraźnym przesłaniem...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 18, 2007, 01:43:48 pm
A propos nadinterpretacji założeń religii:

Nie ma co robić hałasu o takie twierdzenie, gdy zważyć, że z chrześcijańskiej miłości bliźniego wyprowadzono konieczność masowych rzezi innowierców, rozrywania końmi bogobojnych interpretatorów Ewangelii, grabienia bliźnich, uprowadzania niewolników, a mówiąc sumarycznie, nie ma tak wymyślnej zbrodni, której by nie dokonano pod auspicjami miłości oraz bojaźni Bożej.
                      Wizja lokalna

"Pokazało się, że podług wielu mędrców najważniejszą rzeczą jest spolegliwe opiekuństwo oraz życzliwość powszechna. Jedno i drugie muszą sobie okazywać nawzajem istoty rozumne: bez tego nic. Co prawda, pod tym właśnie hasłem na pale wbijano, płynnym ołowiem pojono, a też ćwiartowano na połcie, rozdzierano kołem i wołem, łamano gnaty, a w ważniejszych historycznie chwilach używano po temu nawet zaprzęgów poszóstnych. Także w niezliczonych formach innych tortur bywała życzliwość okazywana historycznie, gdy ją adresowano do ducha, nie do ciała."
                      Cyberiada


Cytuj
Ale niewątpliwie może być tam sporo ciekawych rzeczy, tylko ja strasznie nie lubię czytać wojujących pozycji z wyraźnym przesłaniem...
O, to, to...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 18, 2007, 02:36:43 pm
Cytuj
Ale niewątpliwie może być tam sporo ciekawych rzeczy, tylko ja strasznie nie lubię czytać wojujących pozycji z wyraźnym przesłaniem...

Ja w przeciwieństwie do Was, nie mam z tym problemu. Lubię czytać i analizować, gdyż tylko w ten sposób mogę wyrobić sobie odpowiednie zdanie. Dla mnie przesłanie Dawkinsa jest jasne, a to, że jest to tzw. silny ateizm tym bardziej nakłania mnie do przeczytania, bo rzadko się coś takiego na rynku pojawia. "Bóg urojony" już odpoczywa sobie na mojej półce i pachnie świeżością. Następna w kolejności jest książka McGrath'a jako krytyka Dawkins'a z pozycji wierzącego.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 18, 2007, 03:29:37 pm
Cytuj
Co do Koranu, to tam stoi tak:
"Wierzący nie powinien zabijać wierzącego, chyba tylko przez pomyłkę".
Wiem, bo czytałem.
W oryginale? (Powaznie pytam, nie czepiam sie).

A co do ksiazek Dawkinsa (myslalem ze inne nazwisko mial autor artykulu wiec widac cos przegapilem po drodze) to generalnie nie lubie krzykaczy ktorzy nie znaja tematu swoich krzykow. Sory, RTFM, przyjdz za jakis czas jak spokorniejesz.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 19, 2007, 02:54:35 pm
Maziek:
 propagandowo jest to jak najbarziej trafione: przede wszystkim jest to książka, o której wszyscy mówią, gdyby nie była tak radykalna, przeszłaby bez echa. Po drugie, nie jest to książka dla tych juz wojujących, bo tych nic nie przekaona, lecz dla tych, którzy problemami religii się dotychczas specjalnie nie przejmowali - a imie ich legion. i w zasadzie książka nie ma chyba przekonywać, ale wywołać dyskusję, nadwątlić pewność co niektórych etc. To jest wydarzenie poniekąd medialne. I wcale nie jestem pewien, czy radykalizm Dawkinsa nie jest momentami swiadomie zawyżony - właśnie dla uzyskania efektu.

Miesław:
Znasz Cyberiadę na pamięć czy co?  ;)

Dzi:
Za kogo Ty mnie bierzesz, he? Myślisz, że nie mam nic lepszeo do roboty, jak ślęczeć nad arabskimi tekstami?  ;D Polskie wydanie w twardej zielonej oprawie. Powinno być gdzieś na stryszku...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Czerwiec 19, 2007, 03:11:48 pm
Sam Dawkins uważany jest za wojującego ateistę i zawsze będzie mnie dziwić ten slogan. Kiedy wierzący wypowiada się na temat istnienia Boga czy to w prasie, czy to na łamach swojej książki nikt nie nazywa go wojującym wierzącym. Gdy jednak odzywa się co jakiś czas głos z drugiej strony barykady to z definicji jest to krzykacz i wojujący ateista, który nie wie o czym mówi.

PS.
Polecam przy okazji film: "Root of all evil" - dwuczęściowy film dokumentalny o religii zrealizowany przez Dawkinsa. Jest dostępny za darmo i można go sobie ściągnąć z Internetu.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 19, 2007, 08:12:13 pm
Po głebszej analizie dochodzę do wniosku, że problem "jest Bóg, czy go nie ma" jest całkowicie i absolutnie rozłączny z tym, o czym jest ten artykuł. Tu się trochę dziwię, po co Davkins w ogóle łamie sobie głowę, czy on jest, czy go nie ma, skoro udowodnić tego się nie da. Problem tkwi w ludziach i tylko w ludziach. Co więcej, gdyby Bóg jednak był, tym bardziej niesmaczne byłoby to, do czego prowadzi wiara w Niego. Byc może artykuł ma nieco inny wydźwięk niż książka, jest bardziej propagandowy, ale czytając go mam wrażenie, że Davkins jest emocjonalnie nastawiony do sprawy, a to przeczy racjonalnemu osądowi. Poza tym mam wrażenie, że on celowo obraża wierzących ludzi, a to mi się nie podoba. A w ogóle to uważam, że to są prywatne sprawy i już.

Ale skrobnij coś Deckard jak już się nieco wczytasz.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 19, 2007, 08:19:30 pm
Oczywiscie ze jest emocjonalnie nastawiony (tak jak i ja) i oczywiste ze rozwazanie ma sie nijak do Boga (z definicji) i stad nastepuje oczywiste nieporozumienie bo z kolei dla niego (jak i Deckarda) oczywistym jest ze Boga nie ma jednak nonsensowne przez to zachowania ludzi rzuca przeciw Bogu by sie zapetlic.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 19, 2007, 08:35:41 pm
Cytuj
Po głebszej analizie dochodzę do wniosku, że problem "jest Bóg, czy go nie ma" jest całkowicie i absolutnie rozłączny z tym, o czym jest ten artykuł. Tu się trochę dziwię, po co Davkins w ogóle łamie sobie głowę, czy on jest, czy go nie ma, skoro udowodnić tego się nie da. Problem tkwi w ludziach i tylko w ludziach. Co więcej, gdyby Bóg jednak był, tym bardziej niesmaczne byłoby to, do czego prowadzi wiara w Niego. Byc może artykuł ma nieco inny wydźwięk niż książka, jest bardziej propagandowy, ale czytając go mam wrażenie, że Davkins jest emocjonalnie nastawiony do sprawy, a to przeczy racjonalnemu osądowi. Poza tym mam wrażenie, że on celowo obraża wierzących ludzi, a to mi się nie podoba. A w ogóle to uważam, że to są prywatne sprawy i już.

Ale skrobnij coś Deckard jak już się nieco wczytasz.

Szrajbnę coś na pewno jak przeczytam książkę.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Sokratoides w Czerwiec 20, 2007, 11:34:03 am
Cytuj
Kiedy wierzący wypowiada się na temat istnienia Boga czy to w prasie, czy to na łamach swojej książki nikt nie nazywa go wojującym wierzącym.
CU
Deck

A powinno tak być  ::) i wcale nie bronię tutaj Dawkinsa... Ciekawe, że ostatnio właśnie zainteresowałem się jego "dziełkiem" o "urojeniach"  ::), a tutaj na forum dyskusja na całego  :).

No nic,
Pozdrawiam  ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 20, 2007, 06:23:14 pm
Nie no, nie przesadzajmy. Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa, ale nie przeszkadza mi, że ktoś mówi o tym, że jest katolikiem, czy starozakonnym, czy kim tam. Wojujący to on się staje wtedy, gdy w związku ze swoją wiarą natarczywie usiłuje wpłynąć na mnie.

Myślę, że Davkins osiągnąłby lepszy efekt, gdyby pisał w pierwszej osobie i wyraźnie zaznaczył, że są to jego prywatne przemyślenia, do niego tylko się odnoszące. Jeśli juz ktoś jest autentycznie wierzący, to jest to dla niego bardzo ważne i powiedzenie takiemu komuś, że jest głupim głąbem nie jest specjalnie delikatne. Cały czas mówię o artykule, bo tylko to czytałem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 21, 2007, 09:02:01 am
Cytuj
Nie no, nie przesadzajmy. Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa, ale nie przeszkadza mi, że ktoś mówi o tym, że jest katolikiem, czy starozakonnym, czy kim tam. Wojujący to on się staje wtedy, gdy w związku ze swoją wiarą natarczywie usiłuje wpłynąć na mnie.

Myślę, że Davkins osiągnąłby lepszy efekt, gdyby pisał w pierwszej osobie i wyraźnie zaznaczył, że są to jego prywatne przemyślenia, do niego tylko się odnoszące. Jeśli juz ktoś jest autentycznie wierzący, to jest to dla niego bardzo ważne i powiedzenie takiemu komuś, że jest głupim głąbem nie jest specjalnie delikatne. Cały czas mówię o artykule, bo tylko to czytałem.


maziek zejdź na Ziemię, bo trochę za wysoko szybujesz...
Mówisz: "Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa...", gdyby tak wszyscy wierzący myśleli to byłoby w tym kraju całkiem nieźle. Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!

1) dlaczego zabiegi invitro, nie są dopuszczalne dla ogółu ludzi, z powodu wyznania większości?
2) dlaczego hamują rozwój technologii wykorzystania komórek macierzystych dla ratowanie życia?
3) dlaczego część mojego podatku ma iść na cel budowy jakieś świątyni!???????????
itd... itp...

Nie chce mi się dalej wymieniać, a mógłbym tu jeszcze dodać sprawy aborcji i religii w szkole. Gdyby rzeczywiście było tak jak mówisz, że wiara to prywatna sprawa każdego człowieka, to nie wymieniłbym żadnego z tych punktów.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 21, 2007, 02:56:34 pm
No cóż, trzeci punkt zdecydowanie - też nie życzę sobie, żeby moje pieniądze szły na Świątynie Opatrzności (Bożej), ale mogę sobie skoczyć. A jeśli chodzi o naukę religii w szkołach to nierzadko dochodzi tam to sytuacji wręcz oburzających, no... ale o tym już rozmawialiśmy :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Czerwiec 21, 2007, 03:05:39 pm
Cytuj
Cytuj
Nie no, nie przesadzajmy. Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa, ale nie przeszkadza mi, że ktoś mówi o tym, że jest katolikiem, czy starozakonnym, czy kim tam. Wojujący to on się staje wtedy, gdy w związku ze swoją wiarą natarczywie usiłuje wpłynąć na mnie.

Myślę, że Davkins osiągnąłby lepszy efekt, gdyby pisał w pierwszej osobie i wyraźnie zaznaczył, że są to jego prywatne przemyślenia, do niego tylko się odnoszące. Jeśli juz ktoś jest autentycznie wierzący, to jest to dla niego bardzo ważne i powiedzenie takiemu komuś, że jest głupim głąbem nie jest specjalnie delikatne. Cały czas mówię o artykule, bo tylko to czytałem.


maziek zejdź na Ziemię, bo trochę za wysoko szybujesz...
Mówisz: "Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa...", gdyby tak wszyscy wierzący myśleli to byłoby w tym kraju całkiem nieźle. Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!

1) dlaczego zabiegi invitro, nie są dopuszczalne dla ogółu ludzi, z powodu wyznania większości?
2) dlaczego hamują rozwój technologii wykorzystania komórek macierzystych dla ratowanie życia?
3) dlaczego część mojego podatku ma iść na cel budowy jakieś świątyni!???????????
itd... itp...

Nie chce mi się dalej wymieniać, a mógłbym tu jeszcze dodać sprawy aborcji i religii w szkole. Gdyby rzeczywiście było tak jak mówisz, że wiara to prywatna sprawa każdego człowieka, to nie wymieniłbym żadnego z tych punktów.

CU
Deck

Zgadzam się szczególnie z punktem 3.
ale jeśli pozbędziemy się ,teoretycznie, obecnej relingi, to powstanie zaraz następna, ponieważ mamy ewolucyjną niszę na tego typu zjawiska społeczne od dobrych kilkunastu tysięcy lat, i będzie  ona pewnie bardzo podobna, będzie zbierała wokół swojego bóstwa wiernych, zabiegała o władzę zbierała kasę i budowała świątynie. Poza tym jeśli chodzi o wiernych to cokolwiek można by o nich powiedzieć złego to samo można by i o całej reszcie. (Szczególnie o polityce i obywatelach       8-))                                                      
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 21, 2007, 03:29:07 pm
Jako ciekawostke (pamietacie ze jestem Katolikiem) podam ze tez jestem przeciwny budowie swiatyni za panstwowe. I co z tego? Wplywy ma kto inny.

A co do dwoch pozostalych punktow to mamy demokracje, nie widze zwiazku z tym ze akurat glosujacy sa jakiegostam wyznania.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 21, 2007, 04:10:07 pm
Cytuj
Jako ciekawostke (pamietacie ze jestem Katolikiem) podam ze tez jestem przeciwny budowie swiatyni za panstwowe. I co z tego? Wplywy ma kto inny.

A co do dwoch pozostalych punktow to mamy demokracje, nie widze zwiazku z tym ze akurat glosujacy sa jakiegostam wyznania.


Tylko pamiętaj dzi, że jedną z podstawowych wartości demokracji jest:

Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....



CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 21, 2007, 04:11:27 pm
Cytuj
Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!
Tak, masz rację, ale nie jestesmy panstwem wyznaniowym, nie jest to ręczne sterowanie kościoła, żaden hierarcha nie może powiedzieć ma być tak i tak - i tak będzie. Prawo stanowi u nas większość, która jest tak a nie inaczej historycznie ukształtowana. Tak jak wiekszość zdecydowała, że u nas jeździ się prawa stroną, tak też zdecydowała, że zbudujemy świątynię opatrzności. Jutro mogą zadecydować, że jeździmy jednak lewą stroną. Państwo jest aparatem ucisku. Jest logiczne, ze kościół jako organizacja stara się walczyć o swoje "korporacyjne" interesy, a czyni to tym energiczniej, że widzi jak na jego oczach marginalizowane są kościoły w zachodniej Europie. Albo zastępowane meczetami. Ale kościół nie ma ręcznego sterowania w Polsce, sprawa Wielgusa to pokazała. Choć ma potężne wpływy i nie waha się realizować tych wpływów poprzez ludzi podejrzanego autoramentu, jak Giertych czy Rydzyk. Tzn. ten i ów intelektualista, np Życiński ma swoje zdanie na ten temat, ale kościół jako całość zaciera ręce, że jest, jak jest. Że np. ocena z religii będzie się liczyła do średniej. Jest sukces?

Ja mówię, że uważam religię za sprawę prywatną w odniesieniu do siebie samego. Nie wyobrażam sobie, żebym z powodu czyjegoś wyznania szufladkował tą osobę. Nie twierdzę, że takie stanowisko jest powszechne wśród wierzących, raczej odwrotnie. Ostatnio papież wręcz ostro zaprotestował przeciwko takiemu pojmowaniu religii - jako rzeczy prywatnej. U wyznawców islamu sprawy idą jeszcze daleko dalej.

Budowa świątyni opatrzności jest dla mnie działaniem absurdalnym. Pawi ogon.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 21, 2007, 04:26:03 pm
Cytuj
Cytuj
Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!
Tak, masz rację, ale nie jestesmy panstwem wyznaniowym, nie jest to ręczne sterowanie kościoła, żaden hierarcha nie może powiedzieć ma być tak i tak - i tak będzie. Prawo stanowi u nas większość, która jest tak a nie inaczej historycznie ukształtowana. Tak jak wiekszość zdecydowała, że u nas jeździ się prawa stroną, tak też zdecydowała, że zbudujemy świątynię opatrzności. Jutro mogą zadecydować, że jeździmy jednak lewą stroną. Państwo jest aparatem ucisku. Jest logiczne, ze kościół jako organizacja stara się walczyć o swoje "korporacyjne" interesy, a czyni to tym energiczniej, że widzi jak na jego oczach marginalizowane są kościoły w zachodniej Europie. Albo zastępowane meczetami. Ale kościół nie ma ręcznego sterowania w Polsce, sprawa Wielgusa to pokazała. Choć ma potężne wpływy i nie waha się realizować tych wpływów poprzez ludzi podejrzanego autoramentu, jak Giertych czy Rydzyk. Tzn. ten i ów intelektualista, np Życiński ma swoje zdanie na ten temat, ale kościół jako całość zaciera ręce, że jest, jak jest. Że np. ocena z religii będzie się liczyła do średniej. Jest sukces?

Ja mówię, że uważam religię za sprawę prywatną w odniesieniu do siebie samego. Nie wyobrażam sobie, żebym z powodu czyjegoś wyznania szufladkował tą osobę. Nie twierdzę, że takie stanowisko jest powszechne wśród wierzących, raczej odwrotnie. Ostatnio papież wręcz ostro zaprotestował przeciwko takiemu pojmowaniu religii - jako rzeczy prywatnej. U wyznawców islamu sprawy idą jeszcze daleko dalej.

Budowa świątyni opatrzności jest dla mnie działaniem absurdalnym. Pawi ogon.




Maziek nie porównuj narzucania komuś jazdy po prawej stronie jezdni do narzucania komuś przekazywania datków na świątynie. Bo jeżdzić po drodzę chce każdy (bez względu na wyznanie - jednym słowem korzysta z tego 100% społeczeństwa), natomiast świątynia potrzebna jest tylko określonej grupie społecznej, która w tym przypadku narzuca swoją (religijną) wolę wszystkim innym.

To nie jest demokratyczna decyzja dzi, a przecież taka powinna być, skoro mienimy się demokracją. Nasza demokracja jeszcze raczkuje i daleko jej do dojrzałości zachodniej demokracji.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Czerwiec 21, 2007, 04:48:35 pm
Cytuj
Cytuj
Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!

Budowa świątyni opatrzności jest dla mnie działaniem absurdalnym. Pawi ogon.
Pawi ogon na gołej d...e z którego wyciągają sobie piórka różni udziałowcy . Najciekawsze jest że takie świątynie kosztują astronomiczne sumy częstokroć grubo przekraczające rzeczywiste koszta.

Cytuj
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
 
Ja nie wierzę w demokrację, ani w żaden system który ma być zbawiennie lepszy od innego. Jeśli jest idea demokracji to nigdy nie będzie demokracji bo albo ją się łamie albo ignoruje Poza tym to niemożliwe żeby skrajnie nienawidzące sie grupy żyły w zgodzie bez prób zdobycia przewagi i w konsekwencji do wprowadzeni prawa dla siebie korzystnego na niekorzyść tych drugich. Wtedy poszkodowani nie mają żadnej demokracji.. Wprowadzenie równej i wszechobecnej tolerancji jest utopią powielaną przez wszystkie systemy włącznie z religiami.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 21, 2007, 04:59:16 pm
Cytuj
Tylko pamiętaj dzi, że jedną z podstawowych wartości demokracji jest:
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
Wg Ciebie zakaz invitro i maciezystych dla CALEGO SPOLECZENSTWA to dyskryminacja religijna? ;)

A TYTAN znowu wyskoczyles jakies straszne bzdury piszac...  :-? (o demokracji)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 21, 2007, 05:16:52 pm
Cytuj
Cytuj
Tylko pamiętaj dzi, że jedną z podstawowych wartości demokracji jest:
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
Wg Ciebie zakaz invitro i maciezystych dla CALEGO SPOLECZENSTWA to dyskryminacja religijna? ;)

Tak.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Czerwiec 21, 2007, 05:19:02 pm
Cytuj
A TYTAN znowu wyskoczyles jakies straszne bzdury piszac...  :-? (o demokracji)
he he he
Każdy ma prawo nie wierzyć w co chce, nie?  ;)
 

Domagam się tolerancji do podważenia demokracji!!!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Luca w Czerwiec 21, 2007, 05:50:03 pm
Gdzieś był tu na forum wątek o ciekłym zwierciadle astronomicznym na Księżycu. Tutaj krótki artykuł z NewScientist na temat:
http://www.newscientist.com/article.ns?id=mg19426095.900&feedId=online-news_rss20

Chętnie wziąłbym udział w dyskusji wywołanej przez Dawkinsa, ale niestety czas aktualnie nie pozwala. Chciałbym tylko powiedzieć, iż mówiąc o szkodliwości religii Dawkins miał na myśli właśnie m.in. zaszczepianie ludziom irracjonalnego obrazu świata, który z kolei wpływa później na przykład na ustawodawstwo, vide komórki macierzyste, aborcja i tego typu sprawy. Rozgraniczenie religii i nauki to filozoficzna utopia, która może działać tylko w obrębie ludzi, którzy podchodzą do sprawy w sposób przemyślany i rozsądny, a to bynajmniej nie dotyczy mainstreamowych zorganizowanych religii, ani ich wyznawców. Mityczne wierzenia wpieprzają się po prostu notorycznie tam gdzie nie ich miejsce.

TYTAN pisał, że mamy ewolucyjną tendencję do podłączania się do stadnych wierzeń i mitów, do ułatwiania sobie życia poprzez proste wyjaśnianie świata za pomocą niepodwarzalnych twierdzeń zawartych w objawionych księgach. Chciałoby się jednak wierzyć (hehe), że już wykroczyliśmy z etapu, w którym, jak wskazuje Dawkins w swoim filmie, świat wypełniony jest niezgłębionymi dla nas zagadkami, które domagają się jakiegoś uporządkowania i wyjaśnienia, a jedynym ratunkiem jest ucieczka w mit. Dzisiaj mamy naukę jako narzędzie poznania, która radzi sobie całkiem nieźle.

Kiedy byłem mały niemożebnie denerwowały mnie odpowiedzi mojego ojca w stylu "Nie, bo nie". Tchnie z tego jakąś objawioną wyższością i absolutnym, niewzruszalnym przekonaniem o swojej lepszej wiedzy. Tak właśnie działa religia. W nauce nie ma "nie, bo nie" - albo daną tezę można podeprzeć racjonalnymi argumentami, albo musi ona odpaść. Liczba możliwych do wymyślenia transcendencji jest nieskończona, a skoro wszystkie one są z założenia niedowodliwe i, poniekąd nieprzekazywalne (weźmy muzułmanina i katolika i pozwólmy im wspólnie ustalić, który z nich ma rację) to nie powinny one brać udziału w jak najbardziej realnym i rzeczywistym zarządzaniu wolnością ludzi i rozstrzyganiu sporów między nimi.

Ktoś tu wspomina, że mamy demokrację, więc skoro przewagę mają katolicy, to powinno być po ichniejszemu. Pozwolę się nie zgodzić. Są jeszcze wyższe standardy, przynajmniej w moim mniemaniu, których powinno się przestrzegać. Możnaby demonstrować tutaj srajnie poglądowe przykłady typu: co by było, gdyby nagle w Polsce większość ludzi zatęskniła za ideologią Hitlera i co na to demokracja? Meritum jest jednak inne - miejsce irracjonalnych bajek jest w głowach ich wyznawców. Jeśli chcą oni karmić swe umysły jakimiś fantazjami to droga wolna, ale w realnym świecie potrzebne są realnie działające narzędzia...

Eh, się rozpisałem, a miałem nie brać udziału w dyskusji, hehe...
W każdym razie widać, po której stronie barykady stoję:-D A zlinkowany gdzieś tu wcześniej wywiad z Dawkinsem jest strasznie denny. Koleś musiał być albo strasznie niewyspany, albo po prostu mu nie wyszło;-) Radzę nie oceniać po tym jednym tekście...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 21, 2007, 05:51:36 pm
Cytuj
Maziek nie porównuj narzucania komuś jazdy po prawej stronie jezdni do narzucania komuś przekazywania datków na świątynie.
Deck, u licha, ja rozumiem, co Ty masz na myśli, ale to jest zupełnie inaczej od "technicznej" strony i strasznie to przekręcasz. Nikt Ci nie każe dawać żadnych datków na tą czy inną świątynię. Płacisz podatki, a władza wybierana na drodze powszechnego głosowania nimi dysponuje. W tym wypadku jak wiadomo nastąpiło typowe dla pisu ordynarne złmanie prawa w białych rękawiczkach, bo państwo nie może finansować kościołów, więc finansuje w danym razie muzeum czy instytut kogoś tam, który się będzie przy tej świątyni mieścił. Ale nie mogę zgodzić się z Tobą, że w Polsce, co do zasady, wierząca większość może oficjalnie i w zgodzie z prawem wpływać na mniejszość. Taka jest zasada demokracji, że większość decyduje o mniejszości i na tej drodze sie to odbywa.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Czerwiec 21, 2007, 06:26:33 pm
Dodam jeszcze że jeśli już wytykać religiom ich wady, to najbardziej winni są ci którzy mienią się prorokami, bądź przedstawicielami, którzy z tajemniczych przyczyn stają się namiestnikami jakiegoś Boga. Bo to oni wykorzystują wiarę i wiernych do własnych celów. Jest to jedna z metod manipulacji społeczeństwami. Z ewolucyjnego punktu widzenia jest to twór naturalny, właściwy warunkom w jakich powstał dlatego odnajduje swoich wyznawców. Niektórzy ludzie potrzebują takiej manipulacji, przynajmniej tak im się wydaje, skoro często najbardziej odważnym czynem przeciw własnej relingi jest zmiana na inną religię. Najczęściej wyznawca do końca życia pozostaje wierny swojej relingi. A to ze na świecie istnieją różne religie jest chyba dziełem przypadku, stąd też konflikty między religiami są również ślepe i bez sensownego powodu, ot takie ścieranie się systemów, no i niektórzy na tym zarabiają.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 21, 2007, 07:12:29 pm
Do tego co napisal Luca, rownie dobrze mozna powiedziec ze to racjonalne podejscie jest nam wszczepione mimo ze nienaturalne, zapraszam do epoki oswiecenia.
A oboje wraz z Tytanem zastanowcie sie chociaz dlaczego jest tak ze tylko w naszej kulturze panuje tak racjonalistyczne podejscie? Skoro nie wszyscy tak mysla to czy Wasza pewnosc sądów nie jest rownoprawna z pewnoscią sądów innych ludzi? Czy nie gracie teraz roli tych ktorzy arbitralnie maja racje czyli takich jaka ponoc jest glowna wada religii?
Wszystko jest kwestia uwarunkowan kulturowych.

A co do poprzednich rzeczy to jakos beznadziejnie rozbilismy sie o pojecia:

Cytuj
Cytuj
A TYTAN znowu wyskoczyles jakies straszne bzdury piszac...  :-? (o demokracji)
he he he
Każdy ma prawo nie wierzyć w co chce, nie?  ;)
Domagam się tolerancji do podważenia demokracji!!!
Chodzilo mi o to ze demokracja jest pewnym wymyslonym systemem w ktorym sila rzeczy jest mniejszosc i wiekszosc i mowienie ze dla miejszosci demokracja wcale nie jest demokratyczna brzmi jak... jak.... nasi politycy. To jest absurd poprostu! Co to znaczy ze demokracja jest niedemokratyczna dla mniejszosci?! Poza tym wchodzenie na rozwazanie czy Ty lubisz demokracje czy nie, czy jest dobra czy zla itd nie ma sensu. Jest w tej chwili i wg niej powstal problem (prawo pokrywajace sie z wierzeniami) i tyle. Tylko ze wg Was znowu winna jest religia.

Cytuj
Cytuj
Cytuj
Tylko pamiętaj dzi, że jedną z podstawowych wartości demokracji jest:
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
Wg Ciebie zakaz invitro i maciezystych dla CALEGO SPOLECZENSTWA to dyskryminacja religijna? ;)
Tak.
Tu niestety tez Deck rozbiles sie o definicje pojec bo dyskryminacja poprostu oznacza co innego. Nie ma czegos takiego jak dyskryminacja calego spoleczenstwa, jest dyskryminacja mniejszosci. To jest w definicji dyskryminacji. Logicznym bledem jest mowienie o dyskryminacji calosci - wtedy nie jest do dyskryminacja tylko norma. I o tym pisze w konstytucji.

I napewno zaraz zaczna sie przepychanki wiec zadam proste pytanie:

Czy fakt ze np nie uzywamy komorek macierzystych jest wywolany tym ze hierarchowie kosciola tak kaza czy tym ze rzadzacy tak kaza? I co, teraz powiedzie ze hierarchowie maja tajemne wplywy tak? I ze zmanipulowali biednego Giertycha, ze byl dobry, i normalny, tylko oni pomachali rekami, pomamrotali i Giertych stal sie omamiony i teraz dziala w ich imieniu? Nie! To sa ich przekonania, takie jak moje i Wasze. Mamy spoleczenstwo, zdecydowalismy sie na demokracje, glosujemy, wybieramy wladcow i oni rzadza, wraz ze swoimi przekonaniami, czy to religijnymi czy swieckimi. (Poza tym tez jestem aktualnie w opozycji do rzadzacych jesli to kogos interesuje...)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Luca w Czerwiec 21, 2007, 11:05:40 pm
Cytuj
A oboje wraz z Tytanem zastanowcie sie chociaz dlaczego jest tak ze tylko w naszej kulturze panuje tak racjonalistyczne podejscie? Skoro nie wszyscy tak mysla to czy Wasza pewnosc sądów nie jest rownoprawna z pewnoscią sądów innych ludzi? Czy nie gracie teraz roli tych ktorzy arbitralnie maja racje czyli takich jaka ponoc jest glowna wada religii?
Wszystko jest kwestia uwarunkowan kulturowych.

Moja pewność sądów nie jest równoważna pewności religijnej. Nie biorę jej z oświeconego, objawionego źródła. Nie żądam ufności na moje nagie słowo. Nauka jest metodą uzyskiwania od świata odpowiedzi na poprawnie sformułowane pytania. Odpowiedzi możliwych do zweryfikowania, popartych faktami, rozumowaniem w pełni przekazywalnym innym ludziom. Falsyfikowalnym. Jest to metoda najbardziej arbitralna z samej swej definicji jako, powtórzę, sposób wyciskania z przyrody wszelkiej wiarygodnej informacji. Niezależnie od tego kto pyta i co ma nabzdecone w głowie na swój prywatny użytek.
A nie wszyscy tak myślą, bo mają mózgi napchane irracjonalymi przesądami, kulturowo-religijną papką. To kolejny grzech religii - odpycha ludzi od racjonalnego myślenia, od najpotężniejszej zdobyczy cywilizacji jaką jest nauka i trzyma nas ciągle w epoce powszechnej ciemnoty (nie ona sama oczywiście - zwyczajna ludzka głupota ma tutaj bynajmniej niemniejsze udziały). [m.in. stąd opis w mej stopce: Odi profanum vulgus et arceo]

Nieco idealizuję tutaj naukę, bo można podawać jakieś (mało istotne moim zdaniem) przykłady jej wykorzystywania do zamierzonych celów, ale - Dzi - Twoje ciągłe relatywizowanie wszystkiego, które wpada w dziwny ton "stania ponad tym wszystkim" jest już conieco męczące. I tak naprawdę do niczego nie prowadzi. Poza tym nie mamy i raczej nie będziemy mieć lepszego arbitra niż nauka. Chłodna, bezosobowa i tak niezależna (również kulturowo) jak to tylko możliwe.



Co do demokracji to moim zdaniem jako wyborcy powinniśmy wybierać w niej rozwiązania, których racjonalne myślenie nie potrafi jednoznacznie zakwalifikować i ocenić. Mówiąc inaczej - debilizmy powinny być odrzucane automatycznie, hehe. To nazywam wyższymi standardami demokracji.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 22, 2007, 02:38:25 am
O, ciekawa dyskusja sie zawiazala i jak znam zycie to zapewne nigdzie nas nie zaprowadzi  ;D
Deckard, mieszasz strasznie pojecia; co ma demokracja do dyskryminowania mniejszosci?  Maziek prosto wyjasnil co demokracja znaczy. Nie zgodzilbym sie ze zwrotem, ze polska demokracja jest taka zla, ale za to na zachodzie, to ho, ho... Domyslam sie, ze nie mieszkasz na tymze "zachodzie", ale uwiez mi, ta zachodnia demokracja (a wlasciwie zle pojmowana tolerancja i wolnosc) w pietke goni i nie jednemu koscia w gardle stanela. To co napisales:
Cytuj
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
nie wiem jak gdzie indziej, ale w Anglii w praktyce oznacza:
Wolnosc od dyskryminacji: rasowej, chyba ze chodzi o rase biala
religijnej, w ograniczonym stopniu szczegolnie jesli chodzi o religie chrzescijanska (zwlaszcza katolicka)
seksualnej, chyba ze chodzi o orientacje hetero
  Co do religijnego blokowania rozwoju nauki (kom. macierzyste) to problem jest wcale niekoniecznie religijny. Zeby pobrac komorki, usmierca sie zarodek. Wg obowiazujacego prawa angielskiego mozna to robic do 14 dnia od zaplodnienia. Ale mozna by spytac dlaczego 14 a nie np. 22? Albo 69, albo 230? Gdzie jest granica pomiedzy zbiorem komorek, a dzieckiem (czlowiekiem)? Jesli ktos z Was jest w stanie to okreslic to bardzo poprosze. Ja nie potrafie. Zdania lekarzy: podzielone. Religia (przynajmniej katolicka, ale chyba i reszta chrzescijanskich, islam) stawia wyrazna granice, ale na koniec kazdy musi sam sie zdecydowac, jak zreszta ze wszystkim.
  Finansowanie kosciola z podatkow z pewnoscia nie jest mile dla tych, ktorzy tego nie chca, ale takich rzeczy spoza obszaru wyznaniowego mozna znalezc legion. Ja bym nie chcial np. finansowac moimi podatkami leczenia alkoholikow, partii politycznych i wielu innych przedsiewziec.
 Po czesci zgadzam sie z Luca, ze religia stoi w opozycji do nauki i zniecheca poniekad do myslenia. Rozumiem jednak zasadnosc dogmatow. Jest spora ilosc ludzi ktorzy chca miec tak podany obraz wszechswiata i ich w nim i potrzebuja oni religii w tej, a nie innej formie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 22, 2007, 10:28:48 am
Cytuj
Wg Ciebie zakaz invitro i maciezystych dla CALEGO SPOLECZENSTWA to dyskryminacja religijna? ;)

Odpowiedziałem TAK.

I podtrzymuję to co napisałem. Jeżeli rząd jakiegoś kraju buduje prawo, np: na temat zakazu praktyk in vitro dla CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA to musi to być zgodne z wieloma innymi prawami. Jak w matematyce: nowy aksjomat nie może być sprzeczny z już istniejącymi, bo będzie to bzdura.

Praktyka in vitro to dla wielu małżeństw jedyny sposób na posiadanie własnego dziecka. Doktryna katolicka jest jednak w tej kwestii jednoznaczna: w Boga bawić się nie wolno, lub innymi słowy (chyba najgłupszymi): to Bóg tak chce, że oni nie mogą mieć dzieci. W naszym kraju rządzi rząd wybrany przez większość (tak jest w zdrowej demokracji). Tak wybrany rząd odzwierciedla przekonania wyborców. Stąd nasz rząd jest wybitnie prokatolicki, o czym świadczyć może wiele przykładów:

a) masowe odwiedziny polityków w Radio Maryja (wcześniej jakoś nie zahaczali o tą rozgłośnię)
b) mocny sprzeciw przeciwko aborcji oraz ochrona życia poczętego
c) propagowanie poglądów homofobicznych
d) wyraźna niechęć w stosunku do nowoczesnych technologii (in vitro lub wykorzystanie komórek macierzystych) kontrowersyjnych z punktu widzenia przekonań religijnych
d) ekscesy polityczno-społeczno-religijne jakich wcześniej nie było w takiej skali, np: propagowanie kreacjonizmu przez polskich polityków (nie tylko w kraju ale i za granicą)

Wszystkie te cechy są związane z przekonaniami religijnymi rządzącej ekipy. Ta rządząca ekipa, jak już wcześniej wspomniałem, odzwierciedla nastawienie większości społeczeństwa, ale nie CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA dzi! W tym kraju jest kilka MILIONÓW ludzi, którzy nie podzielają poglądów naszego prokatolickiego rządu..

A teraz kilka słów o tych "innych prawach", z którymi nie mogą być sprzeczne nowe ustawy. Otóż istnieje coś takiego jak Konstytucja RP, która mówi:

 Art. 32.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

To jest prawnie sformułowana koncepcja tolerancji i potwierdzenie jednej z podstawowych zasada demokracji: WOLNOŚCI OD DYSKRYMINACJI RELIGIJNEJ, RASOWEJ CZY INNEJ.

Jeśli więc rząd wprowadza w życie jakąś ustawę, np: o zakazie in vitro, to nie może być ona niezgodna z zasadami konstytucji oraz demokracji. Jeśli rząd wprowadza takie prawo dla CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA (nie uznając jego różnorodności społecznej, religijnej czy rasowej) to jest to narzucanie prawa i dyskryminacja!

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 22, 2007, 10:31:43 am
Cytuj
Moja pewność sądów nie jest równoważna pewności religijnej. Nie biorę jej z oświeconego, objawionego źródła. Nie żądam ufności na moje nagie słowo. Nauka jest metodą uzyskiwania od świata odpowiedzi na poprawnie sformułowane pytania. Odpowiedzi możliwych do zweryfikowania, popartych faktami, rozumowaniem w pełni przekazywalnym innym ludziom. Falsyfikowalnym. Jest to metoda najbardziej arbitralna z samej swej definicji jako, powtórzę, sposób wyciskania z przyrody wszelkiej wiarygodnej informacji. Niezależnie od tego kto pyta i co ma nabzdecone w głowie na swój prywatny użytek.
A nie wszyscy tak myślą, bo mają mózgi napchane irracjonalymi przesądami, kulturowo-religijną papką. To kolejny grzech religii - odpycha ludzi od racjonalnego myślenia, od najpotężniejszej zdobyczy cywilizacji jaką jest nauka i trzyma nas ciągle w epoce powszechnej ciemnoty (nie ona sama oczywiście - zwyczajna ludzka głupota ma tutaj bynajmniej niemniejsze udziały). [m.in. stąd opis w mej stopce: Odi profanum vulgus et arceo]
No coz, moim zdaniem bzdura. Ale sensu wchodzic na temat po raz setny nie ma, szczegolnie ze z akapitu ponizej wyglada nawet ze juz czytales tego typu dyskusje. O inna rzecz zahacze. Wytlumacz mi dlaczego Twoje podejscie, tj. takie ze powinnismy ustalic nauke jako arbitra, a ludzie ktorzy nie sa racjonalistami maja "napchane mozgi przesadami" jest "tym wlasciwym"? Kto o tym decyduje? Ty? Co mnie obchodzi jakie jest Twoje podejscie do swiata jesli moje jest inne i chce "po mojemu"? Dzielisz poprostu ludzi na madrych i glupich i odbierasz glupim prawo myslenia, siebie samego oczywiscie zaliczajac do madrych. Teraz zerknij w sredniowiecze, tez dzielili tak samo. Pamietasz kto wtedy rzadzil?

Cytuj
Nieco idealizuję tutaj naukę, bo można podawać jakieś (mało istotne moim zdaniem) przykłady jej wykorzystywania do zamierzonych celów, ale - Dzi - Twoje ciągłe relatywizowanie wszystkiego, które wpada w dziwny ton "stania ponad tym wszystkim" jest już conieco męczące. I tak naprawdę do niczego nie prowadzi. Poza tym nie mamy i raczej nie będziemy mieć lepszego arbitra niż nauka. Chłodna, bezosobowa i tak niezależna (również kulturowo) jak to tylko możliwe.
Zwyczajnie denerwuje mnie forsowanie w stylu osla rzeczy ktore wcale nie sa pewne. Nie jestesmy na lekcji fizyki w szkole tylko na forum Lema, gdzie jak nie tu mam relatywizowac?

Cytuj
Co do demokracji to moim zdaniem jako wyborcy powinniśmy wybierać w niej rozwiązania, których racjonalne myślenie nie potrafi jednoznacznie zakwalifikować i ocenić. Mówiąc inaczej - debilizmy powinny być odrzucane automatycznie, hehe. To nazywam wyższymi standardami demokracji.
No bo Ty w ogole jestes wyzszy. Rozumiem ze tacy jak Ty by klasyfikowali co jest debilizmem a co nie?


Bez kitu, chyba zaczyna do mnie docierac potega umyslu Atenczykow...


@Deck
Tak jak napisalem, rzad ma jakiestam przekonania zawsze, moga byc religijne, moga nie byc. Jest wybierany w wyborach. Gdy dochodzi do wladzy rzadzi zgodnie z tymi przekonaniami. Jesli lamie przy tym konstytucje to dane prawo jest anulowane (bylo Twoje invitro zglaszane do Trybunalu Konstytucyjnego?). Tak wiec tlumaczenie mi ze jest kilka milionow ktore mysli inaczej jest jak kula w plot. Przeciez gdyby byla sytuacja odwrotna, tj. ekipa rzadzaca bylaby za dajmy na to invitro, to tez byloby kilka milionow Polakow ktore myslaloby inaczej. I musialbys napisac to samo. Tylko ze bys nie napisal bo byloby Ci to na reke (i to jest naturalne, wtedy pisaliby ci z mniejszosci). I co jest Twoim zdaniem różnicą? To ze myslenie tych kilku milionow Polakow byloby zgodne z ich przekonaniami religijnymi? Wtedy sie "nie liczy"? Bo co, bo religia jest generalnie bez sensu? Bo nie jest racjonalna? W kraju mozna miec tylko przekonania uzasadnione naukowo?

I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 22, 2007, 12:14:33 pm
Cytuj
@Deck
Tak jak napisalem, rzad ma jakiestam przekonania zawsze, moga byc religijne, moga nie byc. Jest wybierany w wyborach. Gdy dochodzi do wladzy rzadzi zgodnie z tymi przekonaniami. Jesli lamie przy tym konstytucje to dane prawo jest anulowane (bylo Twoje invitro zglaszane do Trybunalu Konstytucyjnego?). Tak wiec tlumaczenie mi ze jest kilka milionow ktore mysli inaczej jest jak kula w plot. Przeciez gdyby byla sytuacja odwrotna, tj. ekipa rzadzaca bylaby za dajmy na to invitro, to tez byloby kilka milionow Polakow ktore myslaloby inaczej. I musialbys napisac to samo. Tylko ze bys nie napisal bo byloby Ci to na reke (i to jest naturalne, wtedy pisaliby ci z mniejszosci). I co jest Twoim zdaniem różnicą? To ze myslenie tych kilku milionow Polakow byloby zgodne z ich przekonaniami religijnymi? Wtedy sie "nie liczy"? Bo co, bo religia jest generalnie bez sensu? Bo nie jest racjonalna? W kraju mozna miec tylko przekonania uzasadnione naukowo?

I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.

Bzdura.

Zakazu in vitro nie można zgłosić do Trubunału Konstytucyjnego, dlatego że póki co in vitro nie jest zakazane w Polsce (a przynajmniej z tego co wiem) - podałem ten przykład dlatego, że jest to wyraźnie temat kontrowersyjny religijnie i są naciski na wprowadzenie ograniczenia tego typu zabiegów.

Za to dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności albo zostało już zgłoszone, albo czeka już w kolejce. Stosowne analizy zostały już poczynione a opinia prawna została już wysłana do Sejmu RP.

A teraz odniosę się do Twojego przypadku z odwrotną sytuacją, czyli że rząd wybrany większością głosów zezwala a nawet dotuje in vitro, natomiast religijnej mniejszości się to nie podoba. Ta mniejszość czuje się w tym momencie dyskryminowana.  
Sytuacja to jest jednak niedorzeczna. Gdyż jak mówi nasza Konstytucja:

Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Zauważ, że rząd wydając prawo do in vitro nikomu niczego nie zakazuje. Wszystkich obejmuje to samo prawo do korzystania z in vitro. Rząd daje obywatelom prawo do podejmowania suwerennych decyzji.
Jeśli dany człowiek jest głęboko religijny to po prostu nie skorzysta z in vitro. Jeśli ma inne przekonania religijne, bądź jest ich pozbawiony, to powoła się na swoje własne odczucia etyczne lub moralne i też suwerennie podejmie decyzję.

Ta sama reguła tyczy się np: aborcji. Powinna być dopuszczalna bez względu na to jakie są przekonania religijne ekipy rządzącej. To szary człowiek na dole dokona wyboru w zależności od własnych przekonań.


CU
Deck

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2007, 12:16:05 pm
Deckard, dyskryminacja jest wtedy, kiedy czegoś odmawia sie grupie pełnoprawnych poza tym obywateli, wyłonionej na podstawie arbitralnego wzorza - np. bo są brodaci, albo leworęczni. Np. brodaci nie mogą mieć prawa jazdy, albo wyżsi od Romka nie mogą dostać stanowiska w rządzie. To jest dyskryminacja. A jak wszyscy w danym kraju czegoś nie mogą, albo cos muszą to nie jest dyskryminacja tylko dura lex, sed lex. Które to prawo jest stanowione przez zwykłych ludzi, którzy mają swoje poglądy, albo (chyba częściej) oblekli się w jakieś poglądy, które aktualnie uważają za przynoszące korzyść polityczna. Prawo jest więc odbiciem ich poglądów, a nie uniwersalnej mądrości. Głosuj.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Luca w Czerwiec 22, 2007, 12:32:01 pm
Cytuj
No coz, moim zdaniem bzdura. Ale sensu wchodzic na temat po raz setny nie ma, szczegolnie ze z akapitu ponizej wyglada nawet ze juz czytales tego typu dyskusje. O inna rzecz zahacze. Wytlumacz mi dlaczego Twoje podejscie, tj. takie ze powinnismy ustalic nauke jako arbitra, a ludzie ktorzy nie sa racjonalistami maja "napchane mozgi przesadami" jest "tym wlasciwym"? Kto o tym decyduje? Ty? Co mnie obchodzi jakie jest Twoje podejscie do swiata jesli moje jest inne i chce "po mojemu"? Dzielisz poprostu ludzi na madrych i glupich i odbierasz glupim prawo myslenia, siebie samego oczywiscie zaliczajac do madrych. Teraz zerknij w sredniowiecze, tez dzielili tak samo. Pamietasz kto wtedy rzadzil?

Chyba się zgodzisz, że konieczne nam są arbitralne zasady do wspóżycia w społeczeństwie/cywilizacji..? Możemy je założyć podług jakichś poglądów egzystujących swobodnie w głowach (religia, kultura, monty python), które są praktycznie całkowicie dowolne - ludzie potrafią wierzyć w najbardziej nieprawdopodobne (i różnorodne, wzajem się wykluczające) bzdury, albo możemy spróbować wynieść się ponad poziom całkowicie subiektywnej oceny i oprzeć się na tym co stara się zapewnić maksymalną obiektywność. Wprowadzając zasady chrześcijan możemy dotknąć islamistów, narzucając zasady Koranu możemy ograniczyć wolność ludzi, którym jest ideologicznie wszystko jedno, tworząc prawo podług Teletubbies będziemy dyskryminować SouthPark;-)
Jezcze raz i od nowa: nauka to sposób wyciskania informacji z Natury. To ona i nasze doświadczenia mówi nam co jest "tym właściwym" podejściem. Świat samą swoją obecnością dyskryminuje nam sposoby rozumowania na te, które dobrze działają tylko w naszych głowach (i tam powinny pozostać) i te, które go opisują. Tak, nie wszystkie sposoby myślenia są równie dobre.
Niech stanę nad urwiskiem z wierzącym. Niechaj skoczy w przepaść ze swą głęboką i prawdziwą wiarą oraz okrzykiem "Bóg da mi skrzydła i sprawi, że polecę!" na ustach i zobaczmy jak się to skonfrontuje z moim spadochronem:-D

Aha - no i niech każdy myśli sobie co tylko żywnie mu się podoba. Ja nikomu nie chcę bynajmniej tego zabraniać (co nie znaczy, że nie pozwolę sobie wykorzystywać ich poglądów dla własnej uciechy:->). Ale miejsce irracjonalizmu jest w głowie nosiciela. Dokładnie tam gdzie może sięgać jego wpływ, niezdolny do wykroczenia w realny świat.


Cytuj
Zauważ, że rząd wydając prawo do in vitro nikomu niczego nie zakazuje. Wszystkich obejmuje to samo prawo do korzystania z in vitro. Rząd daje obywatelom prawo do podejmowania suwerennych decyzji.
Jeśli dany człowiek jest głęboko religijny to po prostu nie skorzysta z in vitro. Jeśli ma inne przekonania religijne, bądź jest ich pozbawiony, to powoła się na swoje własne odczucia etyczne lub moralne i też suwerennie podejmie decyzję.

Ta sama reguła tyczy się np: aborcji. Powinna być dopuszczalna bez względu na to jakie są przekonania religijne ekipy rządzącej. To szary człowiek na dole dokona wyboru w zależności od własnych przekonań.

Dokładnie tak.
Freedom has a taste of it`s own.

Cytuj
I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.

Zakaz zabijania wynika z tego, że jednostka nie może arbitralnie stawiać się ponad innymi jednostkami w świecie realnym, wykraczającym poza jego umysł. Jest to zatem pochodna wolności i równego traktowania. Po to właśnie mamy prawo.

Dzi, czy Ty aby na pewno zastanawiasz się nad tym co piszesz?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2007, 12:40:01 pm
Cytuj
Chyba się zgodzisz, że konieczne nam są arbitralne zasady do wspóżycia w społeczeństwie/cywilizacji..? Możemy je założyć podług jakichś poglądów egzystujących swobodnie w głowach (religia, kultura, monty python) [...] albo możemy spróbować wynieść się ponad poziom całkowicie subiektywnej oceny i oprzeć się na tym co stara się zapewnić maksymalną obiektywność.
Sęk w tym, że większość nie uważa, aby zasady, które Ty uważasz za obiektywne i najlepsze, takimi były. Spora część ludzi uważa, że ważniejsze są prawa dane przez Boga. Trzeba ich tylko przekonać. Bo chyba nie chcesz narzucać im swoich poglądów mieczem? A mechanizm (demokracja) działa, tylko wajha jest w drugą stronę.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 22, 2007, 12:50:04 pm
Cytuj
Deckard, dyskryminacja jest wtedy, kiedy czegoś odmawia sie grupie pełnoprawnych poza tym obywateli, wyłonionej na podstawie arbitralnego wzorza - np. bo są brodaci, albo leworęczni. Np. brodaci nie mogą mieć prawa jazdy, albo wyżsi od Romka nie mogą dostać stanowiska w rządzie. To jest dyskryminacja. A jak wszyscy w danym kraju czegoś nie mogą, albo cos muszą to nie jest dyskryminacja tylko dura lex, sed lex. Które to prawo jest stanowione przez zwykłych ludzi, którzy mają swoje poglądy, albo (chyba częściej) oblekli się w jakieś poglądy, które aktualnie uważają za przynoszące korzyść polityczna. Prawo jest więc odbiciem ich poglądów, a nie uniwersalnej mądrości. Głosuj.

To co napisałeś tutaj o brodatych lub wyższych od Romka to tzw. dyskryminacja bezpośrednia. Mieliśmy z tym do czynienia w czasie II Wojny Światowej. Istnieje także dyskryminacja pośrednia, bez jawnego wyłaniania podmiotu dyskryminowanego. Z tym mamy do czynienia w Polsce.

Zgadzam się z tym co piszesz, o ile ustanawiane prawo nie jest sprzeczne, tzn. nie jest tworzone na podbudowie osobistych przekonań np: religijnych.

Zdrowy układ to rozdzielenie państwa i jego prawa od religii.

Oto co mówi na ten temat prawo USA:

[ch8222]Przemieszanie władzy państwowej z religią, (...) może bowiem stanowić zagrożenie dla demokracji nawet wtedy, gdy nikogo nie zmusza się do uczestnictwa w obrzędach o charakterze religijnym. Gdy władze wyrażają choćby pośrednio aprobatę dla konkretnego wyznania, sugeruje to wykluczenie tych wszystkich, którzy nie podzielają faworyzowanych przekonań."

Czyli mamy do czynienia z dyskryminacją.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2007, 01:35:59 pm
Z zasadniczych względów wzdragam sie przed porównywaniem prawa USA i naszego. Wreszcie Deck, ja jestem z Tobą. Tylko że mamy demokrację i trzeba do tego przekonać jeszcze kila więcej osób niż my dwaj - i będzie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 22, 2007, 01:59:23 pm
Cytuj
Z zasadniczych względów wzdragam sie przed porównywaniem prawa USA i naszego. Wreszcie Deck, ja jestem z Tobą. Tylko że mamy demokrację i trzeba do tego przekonać jeszcze kila więcej osób niż my dwaj - i będzie.

Zgadzam się, że porównywanie naszego prawa do USA to raczej trudny temat, ale chciałem po prostu posłużyć się jakimś przykładem ustawodawstwa z Zachodu, akurat znalazłem coś z USA...  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: TYTAN w Czerwiec 22, 2007, 02:03:59 pm
Niewątpliwą zaletą demokracji  na tle chrześcijanizmu jest możliwość wypowiadania publicznie swojego zdania, oczywiście w pewnym marginesie, nienaruszając praw tych czy owych. Nie mamy jednak ani pewności ani gwarancji że nasze zdanie chodźmy najbardziej racjonalne i słuszne zostało wysłuchane i wprowadzone w życie, ponieważ trzeba zebrać większość, A większości jest jednomyślna najbardziej na niskim poziome intelektualnym np. że banany są smacznym owocem, tutaj większość ma takie samo zdanie. Jeśli dochodzi do próby uzyskania większości w opinii o takich zagadnieniach jak invitro, czy komórki macierzyste, badania genetyczne itp. to nie wiem jak uzyskać jednomyślną, rozumiejącą temat większość. Dlatego opinie w takich tematach są podawane  do przyswojenia.
W Kościele możemy wyrazić natomiast swoje zdanie w trakcie spowiedzi, gdzie przyznajemy się do licznych wykroczeń, do tego jak często próbowaliśmy uwolnić myśli z Boskiej kurateli, nie możemy jednak krytykować, domagać się czy zmieniać jego praw, które dane są nam odgórnie i autorytatywnie.
Współczesna demokracja opiera się głównie na prawach rynku ekonomicznego, natomiast kwestie międzyludzkie są marginalizowane.
Z jednej strony mamy jakąś Geo równość, bliżej niekreślony gaia [ch8211] love [ch8211] parade, który wykiełkował w głowach młodzieży lat 70, na jego podstawie opiera się teraz oś podejścia do równouprawnienia miłości na tle jakieś dziwnej mentalnej zasłony, z domniemanym wspomnieniem zimnej wojny jako kontr alternatywy. Ten system miesza się z filozofią grecką i różnego rodzaju neo [ch8211] native-izmami, uzyskując tym samym zaplecze kulturowe i historyczne. A z drugiej strony mamy monoteizm, różnej maści, który za trzon swej egzystencji obrał sobie kroczenie tyłem do przodu z szczególną chęcią badania swoich śladów i zakrywania pod boską opoką,  wzroku przed przyszłością. Oba te nurty zostały skutecznie osadzone w ramach demokracji współczesnej, i pomimo to wzajemnie się zwalczają. Trudno orzec który z tych systemów daje większe prawo do decydowania np. w parlamencie unii europejskiej, tym bardziej ze żaden nie daje sensownych wniosków, jedynie nauka może dać jakieś konkrety. Dla nauki kwestia stosunków między ludzkich nie jest również tematem przewodnim, i myślę że kwestie tolerancji, równości, zawsze będą kulą u nogi ludzkość.

Dlatego jak mi ktoś zarzuca że nie jestem  tolerancyjny to od razu go dyskryminuję. ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 22, 2007, 02:09:35 pm
Nie nadążam za tokiem Twoich wypowiedzi TYTAN.... no ale to jest mój problem...  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2007, 04:48:34 pm
Cytuj
Zgadzam się, że porównywanie naszego prawa do USA to raczej trudny temat, ale chciałem po prostu posłużyć się jakimś przykładem ustawodawstwa z Zachodu, akurat znalazłem coś z USA...
No to masz coś (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4244545.html) z europejskiej niwy i z bardzo ugruntowanej demokracji. I co o tym sądzisz?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Czerwiec 22, 2007, 05:00:37 pm
Wydaje mi się, że religijność danej partii / danego polityka (objawiająca się na przykład w odwiedzaniu Radia Maryja, chodzeniu do kościoła ale też prezentowaniu danych poglądów czy podejmowaniu decyzji, np. budowa świątyni) jest w pewnej (dość znacznej) części na pokaz. Innymi słowy pozwala to na kupienie danej grupy wyborców - czyli w tym wypadku katolików (większa część społeczeństwa). Poza tym - może i się mylę - znaczną część ludzi, którzy idą do głosowania stanowią ludzie starsi będący katolikami, niewiele osób w tzw. średnim wieku i młodych chodzi na wybory. Więc tym, którzy chodzą, podoba się taki a nie inny obraz władzy (i jej postępowanie).

Dla uczczenia konstytucji, w której widziano nadzieję na ocalenie państwa, dzień jej uchwalenia postanowiono połączyć z dniem imienin króla (św. Stanisława) i ogłosić świętem narodowym. Postanowiono też wznieść, jako symbol dziękczynienia Najwyższemu, Świątynię opatrzności Bożej. Jej budowa, uniemożliwiona przez upadek niepodległego państwa polskiego, ma być podjęta dopiero obecnie.
Ciekawe... Fragment pochodzi z podręcznika dla II klasy gimnazjum "Historia - czasy nowożytne", J. Drob, J. Chachaj, Demart, wyd.2006r.

Wracając do książki Dawkinsa, od której cała dyskusja się zaczęła - chciałem ją wczoraj kupić, ale w księgarni okazało się, że cały nakład wykupiono i czekają na dodruk, będzie za parę dni.

Cytuj
[m.in. stąd opis w mej stopce: Odi profanum vulgus et arceo]
Może to i wstyd, że nie rozumiem, ale wiesz... jestem młody  ::) i nigdy nie uczyłem się łaciny. Mógłbyś przetłumaczyć?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 22, 2007, 05:16:39 pm
maziek Nie wymagaj ode mnie, bym z tego krótkiego tekstu wysnuł jakieś konkretne wnioski. Nie mam nic wspólnego z UK poza znajomością ich języka. Ale przypuszczam, że dziewczyna wygra proces, skoro dzieciaki innych wyznań mogą nosić swoje, że tak powiem "talizmany".


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2007, 05:27:07 pm
E, no nie chowaj sie do jamki ;).
Z równie krótkiego tekstu z US wysnułeś wnioski...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Czerwiec 22, 2007, 05:33:37 pm
Maziek, Twój post był 1111 w tym wątku, brawo  :). *


Deckard, Maźkowi chyba chodzi o to, co Nexusowi:

Cytuj
Cytuj
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
nie wiem jak gdzie indziej, ale w Anglii w praktyce oznacza:
Wolnosc od dyskryminacji: rasowej, chyba ze chodzi o rase biala
religijnej, w ograniczonym stopniu szczegolnie jesli chodzi o religie chrzescijanska (zwlaszcza katolicka)
seksualnej, chyba ze chodzi o orientacje hetero
Czyli o to, że to jest przesada w drugą stronę.



edit:
* - Mam na myśli ten z linkiem. Ponadto, swoje powyższe dwa posty wysłałeś w czasie, kiedy ja swoje pisałem  :).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 23, 2007, 03:06:51 am
  Ha, ha! Dokladnie o to mi chodzi. Nie chcialem sypac konkretami, ale jak Maziek zamiescil ten artykol, to ja streszcze to co sie dowiedzialem ostatnio.
  Sporo szkol zabronilo nosic na ich terenie widoczne na wierzchu symbole religijne. Do tego kwalifikuje sie wyraznie wymieniony krzyzyk na lancuszku. Z chustami na glowach kobiet bywa roznie, np. Cambridge Evening News dumnie pokazuje na tytulowej stronie policjantke pochodzenia arabskiego, wyznania muzulmanskiego, pelniaca sluzbe w mundurze i owej chuscie, na ulicach Cambridge co dowodzi wspanialosci tolerancji dla mniejszosci  rasowych. Jednoczesnie ta sama komenda policji broni sie w procesie wytoczonym przez  pewnego bialego anglika, ktorego podanie o prace zostalo odrzucone, poniewaz nie byl przedstawicielem miejszosci etnicznej, czyli mowiac wprost byl bialy.
   Moj znajomy chcial zalozyc na swoim uniwerku stowarzyszenie (tutaj to mocno rozpowszechnione, na jego uczelni jest np: Zydowskie, Homoseksualne, Black Caribbean...) heteroseksualne. Zlozyl podanie, a w odpowiedzi zostal, surowymi slowy napomniany, ze jego podanie bylo wysoce niestosowne i niech w ogole zapomni! To go podjudzilo i wystosowal nastepne o stowarzyszenie bialych angielskich chrzescijan, chcial promowac, jak sam mowil, boze narodzenie i choinke :)  Odpowiedz byla negatywna jeszcze dosadniej...
   Tych przepychanek jest wiecej. Ustawa zabraniajaca niepanstwowym domom dziecka, prowadzonym przez kosciol katolicki i cywilnych  katolikow, nierozpatrywania podan o adopcje od par homoseksualnych. Prowadzacy je ludzie stwierdzili ze nie beda prowadzic dalej tych domow, bo nie zgadza sie to z ich sumieniem i niestety pareset osieroconych dzieci bedzie musialo znalezc sobie inne miejsce. Chyba nie o to chodzi w idei domow dziecka i adopcji by za wszelka cene dogodzic mniejszosci seksualnej? :-[
Ja jako niekatolik i nie rasista staje po prostu po stronie slabszego. Dopuki zylem w Polsce mialem zupelnie inna perspektywe bo slabsi byli ci, ktorzy w Angli sa silniejsi. A jak wiadomo globalizacja, Panie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 23, 2007, 11:35:25 am
Nie unikam odpowiedzi na pytania maziek. Jest dokładnie tak jak napisałem, NIC nie wiem o tym jak działa prawo i jakie są normy społeczne w UK - nie potrafię wyjaśnić tego jaśniej. Ten kraj nigdy szczególnie mnie nie interesował.

Społeczeństwo USA i UK są wieloetniczne, wielorasowe, wielowyznaniowe. Rząd musi szukać kompromisów, aby nie dopuścić do niezgody na terenie własnego kraju. Problem w tym, że z religiami będą mieć tak długo problem, jak długo będą one przenikać politykę i ogólnie pojmowaną świeckość.

Oto kontrprzykład z Francji, która w porównaniu z USA czy UK jest zupełnie świecka:

Cytuj
Dwie uczennice gimnazjum w Mulhouse, we wschodniej Francji, zostały we wtorek "definitywnie wykluczone" ze szkoły za odmowę zdjęcia od początku tego roku szkolnego swych islamskich chust - podała AFP
Decyzję podjęła rada dyscyplinarna gimnazjum, na mocy ustawy o laickości szkół publicznych
W ciągu dwóch miesięcy odbyły się liczne spotkania z rodzinami tych uczennic, mające wyjaśnić konieczność podporządkowania się wymogom ustawy zakazującej noszenia symboli religijnych w szkole - podkreśliła dyrektor gimnazjum z Mulhouse, Michelle Feder-Cunin
Rodziny obu gimnazjalistek mogą jeszcze odwołać się od tej decyzji do wyższych władz oświatowych

I mogą się odwoływać ile chcą - takie jest ich prawo. Jestem pewien, że niczego nie zwojują, gdyż doszłoby do precedensu i naruszona zostałaby równowaga religijno-polityczno-społeczna tego kraju. Nikomu nie zależy by tak się stało z powodu kaprysu kilku Muzułmanek. To byłby początek reakcji łańcuchowej.

Widocznie władze w UK nie doszły jeszcze do odpowiednich wniosków, co osobiście mnie dziwi, bo są równie wieloetnicznym i wielowyznaniowym krajem co Francja.

Ale mam w takim razie pytanie do Nexusa. Jak zakończyła się w końcu sprawa pozwolenia na noszenie chust przez kobiety wyznania muzułmańskiego. Sprawa jest bodajże jeszcze z zeszłego roku. Kobiety domagały się noszenia chust np: podczas pracy w bankach. Pamiętam, że argumenty przeciwko temu pozwoleniu, które zastępca Blair'a podał w prasie, były bardzo przekonywujące.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 23, 2007, 03:51:10 pm
Po pierwsze to o ile sie nie mylę, wielonarodowość (taka prawdziwa, liczona w milionach przedstawicieli) i Anglii i Francji to jest spuścizna po koloniach, czyli bardzo świeża sprawa, zaledwie kilkadziesiąt lat temu rozpoczęta, po przyznaniu mieszkańcom dawnych kolonii obywatelstwa ich metropolii. Zobacz więc jak swieża to sprawa, licząc w pokoleniach, to jest to jedno, lub dwa najwyżej. Nie mozna mówić o jakimkolwiek "ugruntowaniu", jesteśmy świadkami niezwykle dynamicznego procesu, który tylko dlatego wydaje nam sie statyczny, że przerasta nas skala czasową.

We Francji - w Paryżu! - są całe dzielnice arabskie, gdzie biały człowiek nie ma wstępu, gdzie zarzyna sie na oczach gawiedzi barany długimi nożami i krew płynie do rynsztoków. W Lyonie bodajże niedawno społeczność islamistów poprosiła biskupa o pozwolenie skorzystania z kościoła, biskup zezwolił - oczywiście odwalili własnie rytualne rżnięcie baranów, pomazali do wysokości metra czy lepiej wszystkie ściany krwią, razem ze wszystkim co się na tych ścianach w zabytkowej katedrze znajdowało. Oni są mniejszością.

Czy zakaz noszenia krzyża na łańcuszku ma dla Ciebie jakiś sens? Bo mi się wydaje, że nie wolno nośić krzyży, aby nie dawać pretekstu muzułmanom do manifestowania/agitowania poprzez noszenie chust. Ścierają się więc dwa światy, które moim zdaniem nie do końca sa ze sobą spasowane, tu akurat Lemem mogę sie podeprzeć, mawiał, że islamiści potrzebują jeszcze kilkaset lat, aby uniwersalizm objawił sie w ich religii i przestała ona średniowieczna metodą być przesłanka do fizycznego zwalczania niewiernych... Lem też coś takiego powiedział, że u nas mozna być niewierzącym i się z tym obnosić, albo innego wyznania i mowić głośno że panująca religia (chrześcijańska) jest be - a spróbuj to zrobić w Afganistanie czy Iraku... Po co to mówię? Nie chodzi mi o to, żeby pokazać, że noszenie INDYWIDUALNE chusty  jest złe a krzyża nie. Chodzi o to, ze na naszych oczach dokonuje sie gigantyczny proces mieszania sie kultur, które do dzisiaj były we względnej izolacji, i nie ma to charakteru pokojowego łączenia się, a raczej jest to zawłaszczanie, zastępowanie, wypieranie...

Na tym tle, wybacz, sądzę, że podejście prezentowane przez Ciebie nie przystaje do rzeczywistości. Rzecz jest wielokrotnie bardziej złozona, dziś walczymy z większościa chrześcijańską narzucającą swoje prawa, jutro będziemy ulegać jakiejś mniejszości krzyczącej, że ich prawa naruszane są przez tą większość. To jest realne życie, realni ludzie, dla których religia jest realną sprawą i oni nie wyzbędą się tego. Dzisiejsze ofiary jutro będą katami, może za dziesięć lat nie wolno będzie choinki przyozdobić w ogródku. To jest takie Imagine, imagine there's no religion...

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 23, 2007, 03:54:00 pm
Chust owych, dwie sa wersje:
Jedna zakrywa cala glowe, jest tylko waska szczelina na oczy. Mniejszosci muzulmanskie domagaly sie wlasnie prowadzenia lekcjii przez muzulmanki bedace nauczycielkami w takim ubiorze. Pamietam, ze jedna z nauczycielek procesowala sie wlasnie o to. Blair wypowiedzial sie jednoznacznie na nie, argumentujac ze tak ubrany nauczyciel jest trudniejszy do zrozumienia dla uczniow.
  Z kolei jest chusta zakrywajaca tylko wlosy i nie wiem jak dokladnie jest w szkolach i ktorych, ale taka wlasnie wersje nosi policjantka W Cambridge do swojego munduru.
Dla mnie osobiscie powinna istniec dowolnosc w noszeniu dowolnych symboli religijnych w szkolach, bo przeciez wolnosc wyznaniowa jest jedna z podstaw wolnego kraju. Co innego sluzba. Mundur, czy ubior nauczyciela powinien byc dostosowany do funkcji.
  Trudno pogodzic wszystkie kultury, wyznania i orientacje seksualne, jednak tendencja jest wyraznie taka, jak napisalem wczesniej. Moglbym podac wiecej przykladow. Polityczna poprawnosc wladz roznego szczebla, lacznie z sadami wyraznie ma tendencje dyskryminujaca bialych, katolikow, heteroseksualistow jesli ich potrzeby sa niezgodne z potrzebami innych. Wystarczy krzyknac, ze jest sie dyskryminowana mniejszoscia, traktowana nietolerancyjnie i juz wszystkie instytucje obchodza sie z toba jak z jajkiem.
  Sadze ze jednym z uzasadnien przewrazliwienia w kwestiach arabsko-muzulmanskich jest polityka zagraniczna UK, ktorych wojska sa na bliskim wschodzie. Boja sie panicznie posadzenia o rasizm, ktory moglby nie licowac ze szlachetna misja niesienia demokracji biednym, ucisnionym arabom.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 23, 2007, 04:10:40 pm
Maziek wg. moich obserwacji trafnie ocenia sytuacje. Mieszanie na sile kultur nie wychodzi na dobre. W dodatku moze podwazac zasade demokracji (wiekszosciowe podejmowanie decyzji) i niszczy tozsamosc narodowa. W tym tygodniu bodajze UK obiegla wiesc o zamordowaniu przez ojca (z pomoca swojego brata) wlasnej corki, za to ze okryla hanba rodzine, bo nie chciala wyjsc za maz za wybranego jej przez rodzine meza, tylko spotykala sie potajemnie z angolem. Zgadnijcie z jakiego kregu kulturalnego byla ta rodzina.
 Z drugiej strony, czasem bedac na spotkaniach szkolnych mojej corki, widze jak roznokolorowe dzieciaki razem sie bawia, razem spiewaja piosenki z roznych krajow w roznych jezykach, serce mi rosnie. Slodko to wyglada.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 23, 2007, 06:18:56 pm
Powtórzę jeszcze raz jedną z zasad demokracji: Demokracja zapewnia wolność od dyskryminacji religijnej, rasowej czy seksualnej.

Przecież ta sama zasada wolności od dyskryminacji obejmuje chrześcijan, białych, czarnych, Arabów i każdego innego człowieka. Nie wiem dlaczego biali czy chrześcijanie nie powołują się na tą zasadę w momencie kiedy sami czują się dyskryminowani?

Nexus
Jeśli napisałeś, że Twój kolega nie mógł założyć stowarzyszenia na rzecz propagowania zwyczajów chrześcijańskich to dlaczego nie złożył wniosku w sądzie i nie powołał się na równouprawnienie wyznaniowe? Pogwałcono jego prawo, dlatego powinien się bronić. Jeśli instytucja państwowa wydała w jego mniemaniu niesłuszny wyrok sprawę trzeba pchnąć dalej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka który wszak m.in. takimi sprawami się zajmuje.
Wystarczy rozpocząć od powołania się na następujący tekst Europejskiej Konwencji Praw Człowieka:

Cytuj
Konwencja gwarantuje: prawo do życia, zakazuje stosowania tortur, niewolnictwa i pracy przymusowej, gwarantuje prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, zapewnia prawo do sprawiedliwego procesu oraz zakazuje wstecznego stosowania prawa karnego, potwierdza prawo poszanowania życia prywatnego i rodzinnego wraz z prawem do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny, przewiduje wolność myśli, sumienia i wyznania, wolność wypowiedzi, jak również wolność zgromadzania się i stowarzyszania, wreszcie chroni prawo do skutecznego środka odwoławczego.

Jeśli chodzi o domy dziecka, to jest tu rzeczywiście problem. Nie znam prawa adopcyjnego w UK.  Do kogo bowiem należy osierocone dziecko, które ma unormowaną sytuację prawną? Dziecko takie należy do państwa czy do ośrodka adopcyjnego? Jeśli prawo danego państwa mówi, że takie dziecko należy do państwa, to trudno, zgodnie z ustawą nawet jeśli takie dziecko przebywa w prywatnym i katolickim ośrodku, w jego procesie adopcyjnym nie można odrzucić pary homoseksualnej.


maziek
Jeśli muzułmanie zbezcześcili kościół katolicki we Francji, to mam nadzieję, że toczy się w tej sprawie odpowiednie postępowanie karne. Nie ma się co oburzać na to co się stało. Takie rzeczy się zdarzały i będą się zdarzać.
Jeśli natomiast postępowanie karne w tej sprawie się nie toczy, to ofiara dyskryminacji jest sama sobie winna, ponieważ w efekcie wygranej sprawy sądowej odszkodowanie pokryłoby straty a napastnicy ponieśliby odpowiednią karę, np: w postaci wysokiej grzywny za niszczenie zabytków plus bezczeszczenie obiektu sakralnego.

Dlaczego dyskryminowana większość nie korzysta z tych samych mechanizmów obronnych co mniejszość?

Jeśli jednak w żadnych z tych spraw państwo nie wspiera i nie chroni poszkodowanych to oznacza, że albo prawo nie nadąża za zmianami społecznymi albo ludzie stracili zręczność podejmowania dalekowzrocznych decyzji na rzecz tymczasowych rozwiązań. Jednym słowem równowaga została zachwiana.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 23, 2007, 07:47:51 pm
Cytuj
Powtórzę jeszcze raz jedną z zasad demokracji: Demokracja zapewnia wolność od dyskryminacji religijnej, rasowej czy seksualnej.
Powiedz mi, czy to że tydzień ma siedem dni i w niedzielę jest dzień wolny od pracy to Twoim zdaniem dyskryminacja ludzi o innych korzeniach niż chrześcijańskie? Czy nie? Albo, czy jeśli jesteś uczestnikiem imprezy charytatywnej, jest piątek i dania są tylko jarskie - to już dyskryminacja? Czy jeśli uczestniczysz w pogrzebie i zdejmiesz czapkę to juz dyskryminujesz stojącego obok Żyda? A jeśli jesz z nim obiad i on ma czapkę na głowie, to uważasz, że ta sytuacja Cię dyskryminuje? Ciebie nie? Ale może wiele innych osób tak by uznało. A kiedy odmawiając czegoś powiesz "umywam ręce" to juz dyskryminujesz kogoś cytując Biblię? Jak wyobrażasz sobie "wypranie" zachowań ludzi z wpływów kultury, której podlegali od wieków? Kim ci ludzie będą? Deckard, pomysl do jakich absurdów prowadzi wprowadzenie zasad o których piszesz powyżej w formie o jakiej myślisz. Jak odcedzić z naszej kultury (czy każdej innej) religię? Większość codziennych zachowań bierze swój początek z wymogów religii, której podlegalismy.

Europa stoi na chrześcijaństwie, czy tego chcemy, czy nie. Uważam, że powinno być to wołami wpisane w konstytucję UE. Nie po to, aby z tego powodu móc dyskryminowac innych, ale po to by móc zachować własna (nie religijną) tożsamość kulturową. Po to, aby nadal niedziela była wolna od pracy a nie np. piątek, bo tak chce mniejszość wywodząca z ludu Zen-Czen. Żeby była absolutna jasność co do pewnych podstawowych spraw.

Co do rżnięcia baranów w katedrze - uważasz, że jest istotne w tej sprawie, czy oni sie poskarżyli? Ukochany bibelocik babci można skleić, ale nie będzie juz taki ładny... Chodziło mi raczej o pokazanie pewnej asymetrii we wzajemnych stosunkach. Nie chciałbym, aby za 40 lat (mam nadzieję jeszcze mieć oczy otwarte) ktoś rżnął barany w kościele, w którym zostałem ochrzczony. Mimo że jestem o lata świetlne odległy od religijności.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 24, 2007, 01:27:57 am
Najpierw pokrótce odpowiem na te liczne pytania, które zawarłeś w swoim poście:

a) siedmiodniowy tydzień mimo, że wywodzi się z chrześcijaństwa w wyniku kolonizacji stał się wkrótce uniwersalnym wyznacznikiem czasu we wszystkich cywilizowanych zakątkach świata. Stoi więc ponad religiami: czy to jest buddyzm w Japonii czy Chinach czy to jest Europa czy Azja.

Mamy tu więc do czynienia z pewną normą społeczną. Przy czym nikt nie nakazuje Ci przestrzegać siedmiodniowego tygodnia. Jeśli chcesz możesz sobie zrobić trzydniowy tydzień. Wszystko zależy od Ciebie i od tego jak zdołasz pogodzić to z resztą świata. Może Ci się uda. Nie widzę tu przejawu dyskryminacji w jakimkolwiek kierunku.

b) cała reszta pytań o ewentualną dyskryminację, czyli pytania o niejedzenie mięsa w piątek, noszenie lub zdejmowanie kapelusza na pogrzebie to także normy społeczne. Trzeba się ich uczyć i  je rozumieć. To rozumienie działa w dwu kierunkach, tzn. Chrześcijanin rozumie Żyda a Żyd rozumiem zachowania Chrześcijanina itd...

Napisałeś:
Cytuj
Jak wyobrażasz sobie "wypranie" zachowań ludzi z wpływów kultury, której podlegali od wieków? Kim ci ludzie będą?

Nie rozumiem. Ten proces już trwa od dawna. Nie zauważyłeś go? Globalizacja postępuje w wielkim tempie.
Kim ci ludzie będą?
Wszyscy stajemy się powoli globalną wioską. Stajemy się podobni do siebie (przynajmniej w krajach rozwiniętych). Wszyscy zaczynamy mówić jednym językiem. Takie czasy.

Napisałeś:
Cytuj
Europa stoi na chrześcijaństwie, czy tego chcemy, czy nie. Uważam, że powinno być to wołami wpisane w konstytucję UE. Nie po to, aby z tego powodu móc dyskryminowac innych, ale po to by móc zachować własna (nie religijną) tożsamość kulturową. Po to, aby nadal niedziela była wolna od pracy a nie np. piątek, bo tak chce mniejszość wywodząca z ludu Zen-Czen. Żeby była absolutna jasność co do pewnych podstawowych spraw.

Ja osobiście wolałbym aby w konstytucji UE nie znalazły się żadne słowa faworyzujące jakąkolwiek religię. Początek Europie dał świat antyczny i czy Ci się to podoba czy nie chrześcijaństwo czerpało z niego pełnymi garściami, mimo że jednocześnie starało się ukryć lub zniszczyć humanistyczne osiągnięcia ówczesnej wolnej myśli.

A co do rżnięcia baranów w katedrze...

Wolności nie nadaje się obywatelom by mieli wolność niszczenia. Wolność ma dać ludziom swobodę na przykład wypowiadania się, akceptowania różności koloru skóry czy wyznania albo orientacji seksualnej. Ponad tym wszystkim zawsze stoi świeckie prawo, które jest tutaj regulatorem. Jeśli ktoś drastycznie wykracza poza przyjęte demokratycznie reguły (jak w przypadku z tym kościołem) zajmuje się nim równie odpowiednio świeckie prawo. Jeśli prawo będzie jednak kogoś faworyzować to będzie to powodować ogniska zapalne pomniejszych konfliktów. Tego właśnie trzeba się wystrzegać. A akty wandalizmu czy to powodowane przez muzułmanów czy przez satanistów zdarzać się będą nadal.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 24, 2007, 10:36:26 am
Usiłowałem Deck dopchnąć Cię do bandy ;D. Widzisz, jak przeczytasz swoje własne posty, to odnajdziesz w nich taką mniej więcej zasadę: jeśli coś nie jest dla mnie szczególnie ważne, to jest to dla mnie kwestia w rodzaju pokojowego współżycia roznych kultur. Ale jeśli mam o czymś wyrobione "bardzo osobiste" zdanie - to wtedy zmana tego to jest dyskryminacja. Przykład? Proszę bardzo:

...siedmiodniowy tydzień mimo, że wywodzi się z chrześcijaństwa w wyniku kolonizacji stał się wkrótce uniwersalnym wyznacznikiem czasu we wszystkich cywilizowanych zakątkach świata. Stoi więc ponad religiami [...]Mamy tu więc do czynienia z pewną normą społeczną.

Gdzie indziej, w innym wątku, jeśli czegoś nie przekręcam, wypowiadałeś się za małżeństwami homoseksualnymi i ich prawem do adopcji dzieci. To jest dokładnie taka sama "norma społeczna", wydaje mi się że bardziej akcentowana. Od tej pierwszej rózni się tym, że powstała niezależnie we wszystkich chyba społecznościach i religiach (mam na myśli adopcję, nie same związki) a nie - jak sam piszesz - została niektórym narzucona poprzez swoją "techniczną dogodność".

Powiedz mi, na jakich racjonalnych przesłankach oparte jest u Ciebie takie rozróżnienie, że ta pierwsza jest mało istotna, a druga ważna. To są Deckard sprawy tak indywidualne, że granica o której piszesz - postawiona w prawie - jest i zawsze będzie arbitralna. W związku z tym jej umiejscowienie zawsze polegać będzie na decyzji większości. Czyli mniejszość będzie dyskryminowana.

A teraz jeszcze słowo - bo nieprawdą jest, że tydzień jest z chrześcijaństwa. Tydzień jest najstarszą miarą czasu (poza dniem). Najprawdopodobniej znany był długo przed pierwszym pismem, wiązał się z fazami Księżyca a więc ze skutecznością polowań. Znajdowane sa płytki kostne, na którymi nacięciami mysliwi sprzed kilky tysięcy lat znaczyli upływ czasy w rytmie tygodni. Po raz pierwszy w piśmie pojawił sie u Sumerów czy Babilończyków. I jest w związku z tym normą na całym świecie (tydzień - nie niedziela jako dzień wolny!). Natomiast dzień wolny od pracy jest w każdej kulturze inny - dla islamu to piątek, dla judaizmu sobota, a dla chrześcijaństwa niedziela. I teraz, po jak to nazwałeś kolonizacji, kiedy siłą zwyczaje białego człowieko narzucono na całym globie dyskryminując innych (mniejszość - biały człowiek, dyskryminował większość - ludy podbite i zależne), ta niedziela stała się, jak powiadasz normą społeczną...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 24, 2007, 06:35:10 pm
Tak juz dziala ludzka natura, ze czlowiek stara sie propagowac wlasne poglady, a jego tolerancja do innych postaw jest tym mniejsza, im dalsze sa od jego wlasnych. Tak to dokladnie wyglada w praktyce. Wszechobecne gadanie o tolerancji wobec wszystkich to mydlenie oczu, bo nigdzie nie wdraza sie jakies wszechogarniajacej uniwersalnej tolerancji, a jedynie naklania sie do tolerowania tego co jest uznawane za sluszne do tolerowania. Czyli np. krzyzyk na szyi jest be, a chusta na glowie o.k. (tak w skrocie i najprosciej).
W takich miejscach jak Anglia, gdzie na sile system stara sie uszczesliwic wszystkie opcje (albo te ktore uznaje sie za sluszne do uszczesliwienia) dochodzi do przegiec i naduzyc "w druga strone". Owocuje to rozbijaniem starych wartosci, ale te nowe sa tak rozmazane i powykrecane, ze ich w sumie nie ma.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 25, 2007, 01:23:17 am
Cytuj
Chyba się zgodzisz, że konieczne nam są arbitralne zasady do wspóżycia w społeczeństwie/cywilizacji..? Możemy je założyć podług jakichś poglądów egzystujących swobodnie w głowach (religia, kultura, monty python), które są praktycznie całkowicie dowolne - ludzie potrafią wierzyć w najbardziej nieprawdopodobne (i różnorodne, wzajem się wykluczające) bzdury, albo możemy spróbować wynieść się ponad poziom całkowicie subiektywnej oceny i oprzeć się na tym co stara się zapewnić maksymalną obiektywność. Wprowadzając zasady chrześcijan możemy dotknąć islamistów, narzucając zasady Koranu możemy ograniczyć wolność ludzi, którym jest ideologicznie wszystko jedno, tworząc prawo podług Teletubbies będziemy dyskryminować SouthPark;-)
Wlasnie nie zgodze sie ze potrzebne sa arbitralne zasady. Dajesz fajne porownania ale znowu uznajesz ze Twoje przekonanie o tym ze nauka daje obiektywne odpowiedzi jest ponad przekonaniem innych ze nie daje. Jak mozesz napisac ze ludzie wierza w wykluczajace sie teorie a potem podac jedna z nich jako przyklad teorii rozstrzygajacej? Chcesz wyniesc sie ponad subiektywna ocene a potem podajesz sposob na to wynikajacy z Twojej... subiektywnej oceny (no chyba ze jestes nadczlowiekiem i umiesz oceniac obiektywnie ;) ). Czyli zgapiajac: wprowadzajac zasady racjonalistow mozemy dotknac irracjonalistow. Wiem, uznales to za smieszne bo oczywistym dla Ciebie jest ze nauka jest taka jak piszesz, ale nie dla kazdego jest to oczywiste. Dlatego wlasnie przytoczylem czasy sredniowiecza, bo wtedy dla kazdego oczywiste bylo ze Bog daje obiektywna prawde a nauka to szarlatanstwo. Ludzie naprawde tak mysleli, jak jeden. No naprawde!  :D

Cytuj
Jezcze raz i od nowa: nauka to sposób wyciskania informacji z Natury. To ona i nasze doświadczenia mówi nam co jest "tym właściwym" podejściem. Świat samą swoją obecnością dyskryminuje nam sposoby rozumowania na te, które dobrze działają tylko w naszych głowach (i tam powinny pozostać) i te, które go opisują. Tak, nie wszystkie sposoby myślenia są równie dobre.
Niech stanę nad urwiskiem z wierzącym. Niechaj skoczy w przepaść ze swą głęboką i prawdziwą wiarą oraz okrzykiem "Bóg da mi skrzydła i sprawi, że polecę!" na ustach i zobaczmy jak się to skonfrontuje z moim spadochronem:-D

Aha - no i niech każdy myśli sobie co tylko żywnie mu się podoba. Ja nikomu nie chcę bynajmniej tego zabraniać (co nie znaczy, że nie pozwolę sobie wykorzystywać ich poglądów dla własnej uciechy:->). Ale miejsce irracjonalizmu jest w głowie nosiciela. Dokładnie tam gdzie może sięgać jego wpływ, niezdolny do wykroczenia w realny świat.
Moze za szybko zamknalem poprzedni cytat ale juz nie zmieniam bo sie zamieszam.
Wiec wracajac do sedna: jestem przeciwny arbitralizmowi (?) wlasnie dlatego ze uwazam ze kazdy czlowiek ma takie samo prawo do wszystkiego. Ty to prawo odbierasz takim ktorzy mysla inaczej niz Ty. Ta historia sie powtarza, i kazdy zawsze mysli ze to on jest ten dobry i ze oczywiste jest ze on ma racje. A co uwalnia od arbitralizmu? NIC. Ale mozna przynajmniej zminimalizowac cierpiacych wprowadzajac rządy wiekszosci. To wymyslili Atenczycy, i za to ich cenie po tej dyskusji.



Cytuj
Dokładnie tak.
Freedom has a taste of it`s own.
Takie pytanie bylo o zabijanie, pamietacie? ;)

Cytuj
Cytuj
I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.

Zakaz zabijania wynika z tego, że jednostka nie może arbitralnie stawiać się ponad innymi jednostkami w świecie realnym, wykraczającym poza jego umysł. Jest to zatem pochodna wolności i równego traktowania. Po to właśnie mamy prawo.

Dzi, czy Ty aby na pewno zastanawiasz się nad tym co piszesz?
O, jeden pamieta...
The point is, ze wlasnie wszystkie przytaczane przez Deckarda przyklady (wiem, powtarzam sie) rozbijaja sie o zabijanie i jego definicje. W ogole nie religijna definicje.

I zazwyczaj mocno zastanawiam sie nad tym co pisze. Dlatego dobrze by bylo bys czasem chociaz postaral sie wychynac z tego kulturowego klosza i spojrzec troche bardziej abstrakcyjnie, szczegolnie jesli jestes takim milosnikiem nauki, a wiec zapewne i abstrakcji oraz generalizacji. Mysle ze fajniej by sie wtedy rozmawialo.

PS: Tw Goedla znasz prawda? ;) Rozumiem ze sie nie zgadzasz?  :D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 25, 2007, 01:23:32 am
Cytuj
Cytuj
@Deck
Tak jak napisalem, rzad ma jakiestam przekonania zawsze, moga byc religijne, moga nie byc. Jest wybierany w wyborach. Gdy dochodzi do wladzy rzadzi zgodnie z tymi przekonaniami. Jesli lamie przy tym konstytucje to dane prawo jest anulowane (bylo Twoje invitro zglaszane do Trybunalu Konstytucyjnego?). Tak wiec tlumaczenie mi ze jest kilka milionow ktore mysli inaczej jest jak kula w plot. Przeciez gdyby byla sytuacja odwrotna, tj. ekipa rzadzaca bylaby za dajmy na to invitro, to tez byloby kilka milionow Polakow ktore myslaloby inaczej. I musialbys napisac to samo. Tylko ze bys nie napisal bo byloby Ci to na reke (i to jest naturalne, wtedy pisaliby ci z mniejszosci). I co jest Twoim zdaniem różnicą? To ze myslenie tych kilku milionow Polakow byloby zgodne z ich przekonaniami religijnymi? Wtedy sie "nie liczy"? Bo co, bo religia jest generalnie bez sensu? Bo nie jest racjonalna? W kraju mozna miec tylko przekonania uzasadnione naukowo?

I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.

Bzdura.

Zakazu in vitro nie można zgłosić do Trubunału Konstytucyjnego, dlatego że póki co in vitro nie jest zakazane w Polsce (a przynajmniej z tego co wiem) - podałem ten przykład dlatego, że jest to wyraźnie temat kontrowersyjny religijnie i są naciski na wprowadzenie ograniczenia tego typu zabiegów.

Za to dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności albo zostało już zgłoszone, albo czeka już w kolejce. Stosowne analizy zostały już poczynione a opinia prawna została już wysłana do Sejmu RP.

A teraz odniosę się do Twojego przypadku z odwrotną sytuacją, czyli że rząd wybrany większością głosów zezwala a nawet dotuje in vitro, natomiast religijnej mniejszości się to nie podoba. Ta mniejszość czuje się w tym momencie dyskryminowana.  
Sytuacja to jest jednak niedorzeczna. Gdyż jak mówi nasza Konstytucja:

Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Zauważ, że rząd wydając prawo do in vitro nikomu niczego nie zakazuje. Wszystkich obejmuje to samo prawo do korzystania z in vitro. Rząd daje obywatelom prawo do podejmowania suwerennych decyzji.
Jeśli dany człowiek jest głęboko religijny to po prostu nie skorzysta z in vitro. Jeśli ma inne przekonania religijne, bądź jest ich pozbawiony, to powoła się na swoje własne odczucia etyczne lub moralne i też suwerennie podejmie decyzję.

Ta sama reguła tyczy się np: aborcji. Powinna być dopuszczalna bez względu na to jakie są przekonania religijne ekipy rządzącej. To szary człowiek na dole dokona wyboru w zależności od własnych przekonań.
Szkoda ze zignorowales pytanie o "nie zabijaj" bo mialo tu znaczenie kluczowe. Generalnie nie wiem czy jest sens cokolwiek dopisywac do odpowiedzi maźka. Dodam moze tylko, ze zarowno invitro, komorki maciezyste jak i przytoczona teraz aborcja rozbija sie wlasnie o zabijanie. Kwestia tylko kto jak definiuje co jest czlowiekiem a co nie.
A jesli swiatynia opatrznosci jest zgloszona do trybunalu to gdzie jest problem?
I jeszcze jedno: tez tak (powiedzmy, bo raczej malo sie nad tym zastanawiam bo po co?) podchodze do sprawy ze rzeczy sporne, powiedzmy religijne (moze nawet i aborcja) powinny byc rozstrzygane liberalnie, tj. powinno byc pozwolenie a jedynie kazdy "w swoim sumieniu" powinien to rozstrzygac. Ale nie nazwe sytuacji przeciwnej dyskryminacja bo dyskryminacją nie jest, o to sie czepiam.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 25, 2007, 01:26:17 am
Odpowiedz na post Deckarda miala byc pierwsza ale sie zamieszalem przez ograniczenie dlugosci. Przez to jest troche sprzecznosci ale znikaja gdy sie przeczyta odpowiedzi w odwrotnej kolejnosci ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 25, 2007, 03:49:35 pm
maziek. Napisałem o tygodniu wprowadzonym przez Chrześcijaństwo, bo WYRAŹNIE zwróciłeś uwagę na wolną Niedzielę, jako ważną dla ciebie wartość. To pouczenie o pochodzeniu tygodnia było niepotrzebne.

Napisałeś:
Cytuj
Powiedz mi, na jakich racjonalnych przesłankach oparte jest u Ciebie takie rozróżnienie, że ta pierwsza jest mało istotna, a druga ważna. To są Deckard sprawy tak indywidualne, że granica o której piszesz - postawiona w prawie - jest i zawsze będzie arbitralna. W związku z tym jej umiejscowienie zawsze polegać będzie na decyzji większości. Czyli mniejszość będzie dyskryminowana.

Nie pamiętam, w którym momencie napisałem, że siedmiodniowy tydzień jest dla mnie mało istotną normą społeczną a adopcja dzieci przez pary homoseksualne niezwykle ważną. Obydwie normy są ważne. Na pierwszą po prostu mało zwraca się uwagę, bo przyjęta jest od tysięcy lat i bardzo sprawnie działa. Druga jest zdecydowanie świeższa.
Wytłumacz mi proszę, gdzie moje myślenie jest niekonsekwentne.


A teraz odpowiem dzi, bo napisał, że nie odpowiedziałem na jego kluczowe pytanie na temat zabijania:

dzi napisał:
Cytuj
I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.

Zakaz zabijania dzi wynika z czystej pragmatyki. Nie trzeba religii, by szybko to zauważyć. Rozumiemy to jednak w kontekście zabijania człowieka. Zakazujemy zabijać wyłącznie człowieka. Czym jest więc człowiek? Człowiek z pewnością jest zwierzęciem. Dlaczego więc zakaz zabijania nie obejmuje innych zwierząt? Minęły już czasy, kiedy musieliśmy zabijać dla ciepłych skór i tłuszczu. Potrafimy wspaniale radzić sobie bez zabijania zwierząt. Mimo to ilość zabijanych żywych organizmów zwierzęcych jest gigantyczna.

No ale ok, załóżmy że człowiek nie jest zwykłym zwierzęciem (bardzo mi się to nie podoba, ale załóżmy tak wyłącznie dla rozważań). W takim kontekście zakaz zabijania dotyczy tylko zabijania ludzi. To dlaczego dopuszczalne to jest podczas wojen? Wiem, wiem, niby bzdurny argument, a jednak prowadzi to w prostej linii do wniosku, że reguła zakazu zabijania ludzi jest wybiórcza i zależy do warunków.
OK, weźmy więc czasy pokoju, zabijanie ludzi przez ludzi jest wtedy ścigane z urzędu. Dotyczy to jednak narodzonej istoty. Dopóki płód nie opuści organizmu matki sprawa rozstrzygana jest różnie przez różnych ludzi. Dotyczy to także komórek macierzystych.  Jeśli zakażemy aborcji, wynikną z tego sytuacje, które wykażą, że ustawa nie jest słuszna: sami dobrze wiemy, że istnieją warunki zagrożenia życia matki i co wtedy? Zakaz wykonania aborcji skończy się wtedy podwójną śmiercią. Kto weźmie za nią odpowiedzialność? Lekarz, który mógł, ale nie pomógł? Prawo, które zakazuje zabijania? Przecież w tym przypadku zakaz zabijania spowodował śmierć - prawo rozbiło się o swój własny zakaz! Gdzie tu logika? A może odpowiedzialni za tą śmierć są wszyscy Ci, którzy głosowali za taką koncepcją ochrony życia. A może, zakaz aborcji będzie obowiązywał, ale także wybiórczo, tzn. generalnie będzie zakaz, ale jeśli życie matki będzie zagrożone, to będzie można usunąć ciążę.

Logiczne rozwiązanie nasuwa się samo: aborcja i wykorzystanie komórek macierzystych będą dopuszczone. Decyzja należy do Was obywatele. To wy będzie odpowiedzialni za swoje czyny w tym zakresie. Dajemy Wam takie prawo.

Ale to nie rozwiązuje problemu dla osób wierzących, wręcz przeciwnie, jest to dla nich decyzja dramatyczna. My, wierzący nie skorzystamy z tych zabiegów ze względu na nasze poglądy, ale inni będą mogli. Nasza religia nie pochwala zabijania. Jeśli wierzący daliby prawo do korzystania z komórek macierzystych (w trakcie tych zabiegów zniszczeniu ulegną jakieś komórki) to tak, jakby przyglądali się temu i nic nie robili - ich Bóg im to kiedyś wypomni. Jeśli większość w rządzie jest religijnie nastawiona postarają się narzucić swoje idee wszystkim pozostałym, doprowadzając do dyskryminacji mniejszości nie podzielających ich idei. Nie ważne, że jest to decyzja nielogiczna, ważne że większościowe słowo stanowi prawo.

Zakaz wprowadzenia wykorzystania komórek macierzystych zamknie Ci w przyszłości drogę do ewentualnego ratunku.
Warto o tym wszystkim myśleć zawczasu. Te ewentualne zakazy (aborcji, eutanazji, korzystania z komórek macierzystych) dotyczą nas wszystkich bez względu na religię. Niestety ta obojętność na religię nie jest uznawana przez religijne władze, ponieważ religia ze sfery prywatnej przenika do sfery publicznej wywierając na niej piętno.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 25, 2007, 07:02:29 pm
Na początku chciałem oświadczyć, że chyba fora internetowe nie nadają sie do roztrząsania takich ważkich spraw, bo z racji szczupłości miejsca oraz rwanego charakteru wypowiedzi cały czas mam wrażenie, że każdy mówi o swoim i nieco obok tego, z czym się wadzi ;)
Cytuj
maziek. Napisałem o tygodniu wprowadzonym przez Chrześcijaństwo, bo WYRAŹNIE zwróciłeś uwagę na wolną Niedzielę, [...] pouczenie o pochodzeniu tygodnia było niepotrzebne.
Nie gniewaj się ;). Własnie nastąpiło to co wyżej napisałem. Szczerze mówiąc chciałem Cie podpuścić i zażyć z całkowicie_od_żadnej_religii_nie_pochodzących tygodni wprowadzonych dla dobra ludu w czasie Rewolucji Francuskiej i Październikowej. Jeden był zdaje się 10 dniowy, a drugi 6 dniowy. Zresztą Francuzi poszli dalej, bo zdaje sie i miesiące sobie powymyslali. Co o tym sądzisz? Dyskryminując wszystkich - nie dyskryminowali de facto nikogo (wszyscy mieli równie źle). Zdaje się, że mieli po temu nawet  jakieś przesłanki naukowe. Nie religijne, tylko naukowe. Uważasz, że było OK? W zasadzie tak jak chcesz to było...
Cytuj
Nie pamiętam, w którym momencie napisałem, że siedmiodniowy tydzień jest dla mnie mało istotną normą społeczną a adopcja dzieci przez pary homoseksualne niezwykle ważną. Obydwie normy są ważne.
Wywnioskowałem tak, ponieważ na tą pierwszą machasz ręką, i mówisz "tak jest i już", a na tą drugą mówisz "to jest do kitu i trzeba to zmienić". Poza tym o ile pamiętam, bardzo zaangażowanie wypowiadałeś się w tej drugiej kwestii, a na dni tygodnia wzruszyłeś ramionami. A gdyby tak, hipotetycznie, pojawiła się jakaś grupa ludzi, nieduża całkiem, tak powiedzmy 500 osób (czy zresztą ilość ma znaczenie?) i pragnęła dostosować rachubę dni do swoich przekonań - to Twoim zdaniem należy na to pozwolić, czy nie? Powiedzmy, że oni cierpią straszne katusze na samą myśl, że ktoś w poniedziałek pracuje...
Cytuj
Zakaz zabijania dzi wynika z czystej pragmatyki.
Czy to oznacza, że zabiłbyś kogoś, kogo nie tolerujesz, gdybyś został zapewniony, że nie zostanie Ci wymierzona żadna kara? Jeśli nie, to powiedz co Cie by powstrzymało. To samo powstrzymuje osoby przeciwne aborcji. Jesteś więc jak one nieracjonalny. Więc dlaczego ich nie rozumiesz?

Wydaje mi się Deckard, że jesteś po trosze idealistą, to jest bardzo dobre, ale trzeba pamiętać o piekle, które jest dobrymi intencjami wybrukowane. Akurat nie myślę tu o aborcji, ani eutanazji, ani o komórkach macierzystych, ponieważ sądzę, że jest tylko kwestią czasu kiedy będzie to faktem i u nas. Myśle natomiast o przekonaniu, jakoby całą "uwarstwioną" strukturę wypracowana latami poprzez meandry cywilizacji dało się zastąpić racjonalnym wymyśleniem od nowa...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 25, 2007, 07:40:41 pm
Cytuj
Cytuj
maziek. Napisałem o tygodniu wprowadzonym przez Chrześcijaństwo, bo WYRAŹNIE zwróciłeś uwagę na wolną Niedzielę, [...] pouczenie o pochodzeniu tygodnia było niepotrzebne.
Nie gniewaj się ;). Własnie nastąpiło to co wyżej napisałem. Szczerze mówiąc chciałem Cie podpuścić i zażyć z całkowicie_od_żadnej_religii_nie_pochodzących tygodni wprowadzonych dla dobra ludu w czasie Rewolucji Francuskiej i Październikowej. Jeden był zdaje się 10 dniowy, a drugi 6 dniowy. Zresztą Francuzi poszli dalej, bo zdaje sie i miesiące sobie powymyslali. Co o tym sądzisz? Dyskryminując wszystkich - nie dyskryminowali de facto nikogo (wszyscy mieli równie źle). Zdaje się, że mieli po temu nawet  jakieś przesłanki naukowe. Nie religijne, tylko naukowe. Uważasz, że było OK? W zasadzie tak jak chcesz to było...

Jeśli tak było, a nic o tym nigdy nie słyszałem, to dlaczego tak nie jest do dzisiaj? Czyżby ktoś wymyślił coś lepszego? A może po prostu okazało się, że ich pomysł nie był dobry?


Cytuj
Wywnioskowałem tak, ponieważ na tą pierwszą machasz ręką, i mówisz "tak jest i już", a na tą drugą mówisz "to jest do kitu i trzeba to zmienić". Poza tym o ile pamiętam, bardzo zaangażowanie wypowiadałeś się w tej drugiej kwestii, a na dni tygodnia wzruszyłeś ramionami. A gdyby tak, hipotetycznie, pojawiła się jakaś grupa ludzi, nieduża całkiem, tak powiedzmy 500 osób (czy zresztą ilość ma znaczenie?) i pragnęła dostosować rachubę dni do swoich przekonań - to Twoim zdaniem należy na to pozwolić, czy nie? Powiedzmy, że oni cierpią straszne katusze na samą myśl, że ktoś w poniedziałek pracuje...

Oczywiście, należy na to pozwolić. Tolerancja to sztuka kompromisu. Zakładam, że te 500 osób to wystarczająca liczba osób, które mogą wpłynąć na większość. Wtedy te 500 osób stosuje swój kalendarz, muszą jednak utworzyć coś jakby bufor dla wymiany informacji z większością, która używa innego systemu. To samo dotyczy większości. Przy porozumiewaniu się z mniejszością muszą używać odpowiedniego mechanizmu, który nie wpłynie negatywnie na te 500 osób. Czyli powiedzmy, że te 500 osób nie pracuje w poniedziałek, bo ich to bardzo boli. OK - niech nie pracują. Większość akceptuje to rozwiązanie i wie, że: nie odbiorą maila w poniedziałek, nie odbiorą naszych telefonów itp... Trzeba będzie kontaktować się z nimi np: we wtorki tylko ok godz. 12:00 - 15:00.
Ten problem jest rozwiązywalny.
Ale ja rozumiem, że Tobie chodzi o to, że te 500 osób chce zmiany systemu globalnie, czyli dla wszystkich. Nie interesuje ich powyższy kompromis. No cóż, trudno. Trzeba będzie wykonać odpowiedni analizy i poinformować ich o kosztach takiej zmiany. Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie tych zmian. Wszyscy będą im patrzeć uważnie na ręce.

Oczywiście teoretyzujemy, bo nikogo na całej planecie nie stać finansowo na tak globalną zmianę. W tej sytuacji, jedyne co można takiej grupie zaproponować to wymieniony wyżej kompromis. Myślę, że powinni go zaakceptować, jako że nie odmiawamy im jako większość prawa, lecz dajemy im prawo do działania według własnych potrzeb.

Cytuj
Cytuj
Zakaz zabijania dzi wynika z czystej pragmatyki.
Czy to oznacza, że zabiłbyś kogoś, kogo nie tolerujesz, gdybyś został zapewniony, że nie zostanie Ci wymierzona żadna kara? Jeśli nie, to powiedz co Cie by powstrzymało. To samo powstrzymuje osoby przeciwne aborcji. Jesteś więc jak one nieracjonalny. Więc dlaczego ich nie rozumiesz?

maziek rozumiem ich tak dobrze jak Ty. Chodzi o to, że próbują wywierać na mnie presję, bez komentarza z mojej strony. Z ich strony nie ma kompromisu. Jest tak jak oni chcą i kropka. Tu jest problem. Przecież chyba wystarczająco dobrze opisałem to w poprzednim poście.
A jaki jest potem tego efekt?
Nielegalne podziemie, nieprofesjonalna opieka, wymuszenia, łapówki, kłamstwa itp... itd...
A można tego uniknąć.

Chciałbym także zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem aborcji. Samo myślenie o aborcji to wielka tragedia dla kobiety, a ewentualne wykonanie zabiegu na pewno będzie dla niej jednym z najgorszych doświadczeń w życiu.
Nie jest więc zwolennikiem aborcji lecz zwolennikiem prawa do aborcji, aby dać kobiecie swobodę podejmowania decyzji.
Jeśli bowiem rozpatruje aborcję, to z definicji jest już w wystarczająco dramatycznej sytuacji. Nie ma sensu jeszcze tego pogarszać prawnie.

Cytuj
Wydaje mi się Deckard, że jesteś po trosze idealistą, to jest bardzo dobre, ale trzeba pamiętać o piekle, które jest dobrymi intencjami wybrukowane.

Piekła nie ma  ;D
A idealistą jestem.... to moja zaleta i mój problem.  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 25, 2007, 08:33:56 pm
Etam, juz nie odpowiadam, powiedzmy ze sie zgadzam z Deckardem ;D Nie no wydaje mi sie ze jednak wszyscy myslimy bardzo podobnie tylko trudno sie dogadac o co komu chodzi przez male roznice...

Znaczy na odpowiedz Luca'ego czekam nadal ;)

edit:
Znaczy dalej uwazam ze nie mozna nazwac tego dyskryminacja oraz ze nie ma to zwiazku z religią ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 25, 2007, 08:50:36 pm
Cytuj
Jeśli tak było, a nic o tym nigdy nie słyszałem, to dlaczego tak nie jest do dzisiaj?
WIĘKSZOŚĆ zdecydowała, ze woli po staremu...
Cytuj
Ale ja rozumiem, że Tobie chodzi o to, że te 500 osób chce zmiany systemu globalnie, czyli dla wszystkich. Nie interesuje ich powyższy kompromis. No cóż, trudno. Trzeba będzie wykonać odpowiedni analizy i poinformować ich o kosztach takiej zmiany. Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie tych zmian. Wszyscy będą im patrzeć uważnie na ręce.
Czyli WIĘKSZOŚĆ potem zdecyduje?
Cytuj
Rozumiem ich tak dobrze jak Ty. Chodzi o to, że próbują wywierać na mnie presję, bez komentarza z mojej strony.
Jaką znowu presję? Jako jedyni zainteresowani, angażują się w propagowanie tych zmian. Dzieki temu WIĘKSZOŚĆ zdecydowała. A Ty  jesteś w mniejszości. Ale nie jesteś dyskryminowany - miałeś i masz nadal prawo głosu.
Cytuj
Chciałbym także zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem aborcji. Samo myślenie o aborcji to wielka tragedia dla kobiety, a ewentualne wykonanie zabiegu na pewno będzie dla niej jednym z najgorszych doświadczeń w życiu.
Nie jest więc zwolennikiem aborcji lecz zwolennikiem prawa do aborcji, aby dać kobiecie swobodę podejmowania decyzji.
Czy masz na myśli także tę kobietę, której mój znajomy lekarz podwiązał jajniki po 11-tej aborcji (dla tej kobiety aborcja była rodzajem spóźnionej antykoncepcji). Od razu mówię, ze ta kobieta nie miała stałego partnera a w tamtym czasie był juz pełen dostęp do antykoncepcji. Facet który to zrobił z jednej strony uważał, że zrobił tak bo musiał, z drugiej nie mógł sobie darować, że zrobił coś przeciw pacjentce, a z trzeciej, gdyby ona sie o tym dowiedziała, to w każdym sądzie by wygrała a on poszedłby siedzieć. Czy każda kobieta moze zdecydować? Czy należy postawić jednak pewne wymagania. Jeśli tak, to jakie? Może tylko wtedy, kiedy ciąża stanowi zagrożenie życia matki? Jak wielkie zagrożenie? Na ile jesteśmy w stanie to ocenić? To nie jest proste Deckard. W przyrodzie nie ma normalnych przypadków.
Cytuj
Piekła nie ma  ;D
Chcesz to Cie zaprowadzę... Tu na Ziemi. Ręczę, że Cie to odmieni, jako i mnie odmieniło.
Cytuj
A idealistą jestem.... to moja zaleta i mój problem.  ;)
Znam ten ból ;). Ale wiesz, im dłużej żyję, z tym większym przerażeniem obserwuję, jak ewoluują moje poglądy. Stopniowo dochodzę do wniosku, ze idealizm jest na straconych pozycjach, bo tzw. ludzkość w swojej masie nie wykazuje żadnego rozwoju pod tym względem od dłuższego czasu. Z tego powodu idealizm jednostek jest w końcu zawsze konsumowany przez cwaniaków, którzy pod jego osłona robią swoje. Trzeba cholernie uważać, aby nie dorzucić bruku do piekła... Tak więc dochodzę do wniosku, że stara maksyma dura lex, sed lex kryje sobie niezmierzoną mądrość. W tym sensie, (nieco w opozycji do Dzi ;) ) doceniam wartość arbitralnych norm narzuconych nam, abyśmy mieli jakieś ramy.

No chybaśmy wyeksploatowali nieco ten temat ;D. Niech mnie kule biją. Jeszcze trochę, a zapomnę, od czego się zaczęło ;). Teraz powinien przyjść WIELKI TERM (jak dostanie łaskawie zezwolenie - wiadomo od kogo) i zmyć tę stajnię Augiasza - poprzez wywalenie tego wszystkiego do osobnego wątku ;D.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 10:32:17 am
Cytuj
Cytuj
Jeśli tak było, a nic o tym nigdy nie słyszałem, to dlaczego tak nie jest do dzisiaj?
WIĘKSZOŚĆ zdecydowała, ze woli po staremu...

Mamy tu do czynienia z ewolucją poglądów. Tydzień 6-dniowy, 10-dniowy, skoro obowiązywały tzn. że istniała odpowiednia siła przekonująca innych do używania tego systemu. Ale system nie przetrwał, z prostej przyczyny - nie był dobry.
Oczywiście mogło być tak jak Ty mówisz, ale nie znam w ogóle tej historii, więc się nie wypowiadam.

Cytuj
Cytuj
Ale ja rozumiem, że Tobie chodzi o to, że te 500 osób chce zmiany systemu globalnie, czyli dla wszystkich. Nie interesuje ich powyższy kompromis. No cóż, trudno. Trzeba będzie wykonać odpowiedni analizy i poinformować ich o kosztach takiej zmiany. Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie tych zmian. Wszyscy będą im patrzeć uważnie na ręce.
Czyli WIĘKSZOŚĆ potem zdecyduje?

Nie. To znowu będzie kwestia ewolucji tego poglądu. Jeśli w trakcie "wdrażania" tego pomysłu z innym kalendarzem pojawią się problemy, które będą zagrażać funkcjonowaniu ogółu społeczeństwa (mówię o dużych problemach, np: śmierci ludzi w wyniku złego stosowania czasu), to mniejszość w obliczu tych konsekwencji będzie musiała pójść na kompromis. I wtedy mniejszość stosuje swoje zasady nadal (jeśli tego chcą), a większość swoje zasady - między nimi ustanawiana jest strefa buforowa dla czasu.

Generalnie ten przykład z wymuszeniem zmiany kalendarza nie jest dobry, bo jest bardzo abstrakcyjny. No ale jak pokazałem, problem jest rozwiązywalny.

Cytuj
Cytuj
Chciałbym także zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem aborcji. Samo myślenie o aborcji to wielka tragedia dla kobiety, a ewentualne wykonanie zabiegu na pewno będzie dla niej jednym z najgorszych doświadczeń w życiu.
Nie jest więc zwolennikiem aborcji lecz zwolennikiem prawa do aborcji, aby dać kobiecie swobodę podejmowania decyzji.
Czy masz na myśli także tę kobietę, której mój znajomy lekarz podwiązał jajniki po 11-tej aborcji (dla tej kobiety aborcja była rodzajem spóźnionej antykoncepcji). Od razu mówię, ze ta kobieta nie miała stałego partnera a w tamtym czasie był juz pełen dostęp do antykoncepcji. Facet który to zrobił z jednej strony uważał, że zrobił tak bo musiał, z drugiej nie mógł sobie darować, że zrobił coś przeciw pacjentce, a z trzeciej, gdyby ona sie o tym dowiedziała, to w każdym sądzie by wygrała a on poszedłby siedzieć. Czy każda kobieta moze zdecydować? Czy należy postawić jednak pewne wymagania. Jeśli tak, to jakie? Może tylko wtedy, kiedy ciąża stanowi zagrożenie życia matki? Jak wielkie zagrożenie? Na ile jesteśmy w stanie to ocenić? To nie jest proste Deckard. W przyrodzie nie ma normalnych przypadków.

To proste. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.

Aborcja jest ratunkiem a nie środkiem zapobiegawczym.

Zdaje mi się, że moje wypowiedzi traktujesz dość dosłownie. Kiedy napisałem, że aborcja i korzystanie z komórek macierzystych powinny być udostępnione to zrozumiałeś to dosłownie. Wszak nie możemy doprowadzać do anarchii w tych kwestiach. Muszą być regulacje prawne, o których nie mogę się wypowiadać, bo ani prawnikiem ani lekarzem nie jestem. Jestem jednak pewien, że samo wprowadzenie pozwolenia na aborcję nie jest rozwiązaniem problemu. Jest tylko jednym z ważnych kroków, które muszą zostać podjęte. Nasza edukacja w zakresie wychowania seksualnego jest poniżej krytyki - to jest kolejny istotny problem, który trzeba rozwiązywać równolegle. Niestety w zakresie edukacji seksualnej również mamy do czynienia z religijną krytyką.


Cytuj
Piekła nie ma  ;D
Cytuj
Chcesz to Cie zaprowadzę... Tu na Ziemi. Ręczę, że Cie to odmieni, jako i mnie odmieniło.

Nie sądzę maziek. Pojęcie przysłowiowego piekła na Ziemi jest bardzo relatywne. Jakie Ty możesz mieć pojęcie o piekle? Wyłącznie subiektywne opierające się na Twoich osobistych doznaniach. Byłeś na na przykład wojnie czy widziałeś ją tylko z daleka? Jestem pewien, że widziałeś rzeczy, które Cię przekonały o istnieniu "nieprzyjaznych" miejsc na tej planecie. Sęk w tym, czy widziałeś te najgorsze?
Otóż nie widziałeś i nigdy nie zobaczysz. Okrucieństwo, które jak niektórzy sądzą, jest jedną z cen za intelekt, nie ma bowiem granic.

Szkoda, że już porzuciłeś ideały. Ja nie byłbym sobą, gdybym je porzucił.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 12:38:36 pm
Jeszcze jedno bardzo wazne bo moze pokazac ze ludzie sie jednak roznia i pewne podejscia ktore sa niby logiczne i oczywiste wcale takie oczywiste nie sa.
Cytuj
Zakaz wprowadzenia wykorzystania komórek macierzystych zamknie Ci w przyszłości drogę do ewentualnego ratunku.
Warto o tym wszystkim myśleć zawczasu. Te ewentualne zakazy (aborcji, eutanazji, korzystania z komórek macierzystych) dotyczą nas wszystkich bez względu na religię. Niestety ta obojętność na religię nie jest uznawana przez religijne władze, ponieważ religia ze sfery prywatnej przenika do sfery publicznej wywierając na niej piętno.
Widzisz, ja mam inne podejscie do zycia i medycyny. Nie podoba mi sie aktualne. Wlasciwie sie nim brzydze albo raczej mnie przeraza. Podchodze tak ze smierc jest czescia zycia, ze wraz z całą Gają na naszej pieknej planecie, ze wszystkimi "zyjatkami" rodzimy sie, zyjemy i UMIERAMY. Smierc jest normalna, naturalna. Dlatego jesli bede mial wypadek to poprostu umre, jesli padnie mi watroba to umre, jesli dostane raka to umre, tyle. To normalne, naprawde, wbrew temu co sie nam teraz wciska tymi respiratorami do glow. Ok, nie mowie ze wszyscy tak maja myslec (choc inne myslenie wydaje mi sie smutne bo daje tylko zludna nadzieje i konczy sie nieustajaca walką skazaną na porazkę) i dlatego powiedzmy ze za dopuszczalne uwazam korzystanie z tych maciezystych ZABIJAJAC inne istnienia, bo jako naturalista wierze rowniez w prawo silniejszego. Pisze to jedynie po to bys zobaczyl ze ludzie moga miec inne podejscie, bo wydaje mi sie ze tego nie rozumiesz.

A jeszcze co do religii przy okazji. Uparcie (przez swoj wstręt, co najgorsze nie do Chrzescijanstwa a do Kosciola Katolickiego) przypisujesz pewne poglady pod wplywy religji, a ja powtarzam: rzadza nami wladcy wybrani w wyborach, nie hierarchowie kosciola. Jesli ludzie zaglosowali na czlowieka z danymi przekonaniami to dlatego ze im sie jego przekonania podobaly. Nie ma w tym momencie znaczenia jakie jest pochodzenie tych przekonan bo dany czlowiek nie jest sterowany przez Papieza tylko przez wlasne przekonania! To zasadnicza roznica.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 01:29:43 pm
Cytuj
Jeszcze jedno bardzo wazne bo moze pokazac ze ludzie sie jednak roznia i pewne podejscia ktore sa niby logiczne i oczywiste wcale takie oczywiste nie sa.
Cytuj
Zakaz wprowadzenia wykorzystania komórek macierzystych zamknie Ci w przyszłości drogę do ewentualnego ratunku.
Warto o tym wszystkim myśleć zawczasu. Te ewentualne zakazy (aborcji, eutanazji, korzystania z komórek macierzystych) dotyczą nas wszystkich bez względu na religię. Niestety ta obojętność na religię nie jest uznawana przez religijne władze, ponieważ religia ze sfery prywatnej przenika do sfery publicznej wywierając na niej piętno.
Widzisz, ja mam inne podejscie do zycia i medycyny. Nie podoba mi sie aktualne. Wlasciwie sie nim brzydze albo raczej mnie przeraza. Podchodze tak ze smierc jest czescia zycia, ze wraz z całą Gają na naszej pieknej planecie, ze wszystkimi "zyjatkami" rodzimy sie, zyjemy i UMIERAMY. Smierc jest normalna, naturalna. Dlatego jesli bede mial wypadek to poprostu umre, jesli padnie mi watroba to umre, jesli dostane raka to umre, tyle. To normalne, naprawde, wbrew temu co sie nam teraz wciska tymi respiratorami do glow. Ok, nie mowie ze wszyscy tak maja myslec (choc inne myslenie wydaje mi sie smutne bo daje tylko zludna nadzieje i konczy sie nieustajaca walką skazaną na porazkę) i dlatego powiedzmy ze za dopuszczalne uwazam korzystanie z tych maciezystych ZABIJAJAC inne istnienia, bo jako naturalista wierze rowniez w prawo silniejszego. Pisze to jedynie po to bys zobaczyl ze ludzie moga miec inne podejscie, bo wydaje mi sie ze tego nie rozumiesz.

No widzisz, zgadzamy się. Sztuka kompromisu tu działa. Piszesz, że nie rozumiem Twojego podejścia. Chyba wystarczająco dobrze znasz moje stanowisko, by tak nie pisać. Piszesz wyraźnie: "Nie podoba mi się aktualne stanowisko". Powołujesz się konkretnie na siebie. Jeśli w przyszłości ktoś zaproponuje ci leczenie komórkami macierzystymi, to odmówisz. I ja to szanuję, bo jest to twarda postawa w stosunku do samego siebie a nie do innych.

Cytuj
A jeszcze co do religii przy okazji. Uparcie (przez swoj wstręt, co najgorsze nie do Chrzescijanstwa a do Kosciola Katolickiego) przypisujesz pewne poglady pod wplywy religji, a ja powtarzam: rzadza nami wladcy wybrani w wyborach, nie hierarchowie kosciola. Jesli ludzie zaglosowali na czlowieka z danymi przekonaniami to dlatego ze im sie jego przekonania podobaly. Nie ma w tym momencie znaczenia jakie jest pochodzenie tych przekonan bo dany czlowiek nie jest sterowany przez Papieza tylko przez wlasne przekonania! To zasadnicza roznica.

Oj dzi zapętlasz się we własnych wypowiedziach. Nie analizujesz tego co się dzieje wokół?
Kto zdobył władzę w kraju i dzięki komu?
LPR broni konserwatywnych wartości chrześcijańskich, razem z PIS są podległe mocno opiniom pewnego księdza, który włada niepodzielnie kilkoma milionami głosujących (a tego lekceważyć nie można).
Jakie są więc przekonania ludzi głosujących? Agnostyczne?

Oto ekstrakt preambuły LPR:

Cytuj
Dlatego Liga Polskich Rodzin zmierza do zdobycia decydującego wpływu na władzę w państwie i samorządach lokalnych. Sprawowanie władzy zbudujemy na tradycyjnym ładzie moralnym Narodu, z fundamentalną rolą chrześcijaństwa, etyki i systemu wartości.

A oto kawałek programu PIS:

Cytuj
PiS, upatrując w wartościach chrześcijańskich, tworzących podstawy aksjologiczne naszego kręgu kulturowego, fundamentu silnej rodziny,
opowiada się przeciwko aborcji i eutanazji. Jest za zakazem klonowania i wykorzystywania w badaniach naukowych komórek macierzystych po-
branych z ciał dzieci poczętych. Prawo i Sprawiedliwość chce współuczestniczyć w budowaniu kultury życia.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 01:47:23 pm
Tak ale to sa przekonania juz danej partii i danych ludzi. Ty rzutujesz to na religię jakby to ona zabraniala innym pewnych rzeczy a tak nie jest. To ci ludzie, podajacy sie za religijnych, narzucaja te zachowania. Kosciol nigdy nie jest za przymuszaniem do stosowania jego zasad.

I po raz trzeci podkreslam najwazniejsze: ci ludzie nie sa zwiazani z kosciolem w sensie hierarchi. Sa kraje w ktorych hierarchowie kosciola sa wybierani na wladcow, u nas sa wybory. Czyli nawet jesli rzadzilby hierarcha to tylko dlatego ze zostalby wybrany a w nastepnej kadencji moglby byc wybrany kto inny. To jest zasadnicza roznica bo daje wybor ludziom. Ty natomiast odbierasz czesci ludzi prawo tego wyboru twierdzac ze czesc wladcow, ta religijna, jest "niewlasciwa". Tworzysz roznice miedzy wladcami uznajac ze jedni sa "ok" a inni "be" przez co wydaje sie ze nie rozumiesz ze Twoje przekonania sa na rowni z moimi. Zaproponuj zatem moze jakos taki system wyboru wladcy ktory by wszystkich zadowolil, Ciebie rowniez.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 02:10:54 pm
Cytuj
Tak ale to sa przekonania juz danej partii i danych ludzi. Ty rzutujesz to na religię jakby to ona zabraniala innym pewnych rzeczy a tak nie jest. To ci ludzie, podajacy sie za religijnych, narzucaja te zachowania. Kosciol nigdy nie jest za przymuszaniem do stosowania jego zasad.

Małe sprostowanie: Kościół zawsze był za przymuszaniem do stosowania jego zasad. W poprzednim stuleciu jego wpływ znacznie zmalał.
Ale powiedziałeś tutaj coś ważnego: "to ci ludzie, podajacy sie za religijnych, narzucaja te zachowania".
Niestety robią to w imieniu Kościoła Katolickiego, a ten, jest w dzisiejszej Polsce zbyt słaby, by się przed tym obronić. Hierarchowie Kościoła związani (czy ci się to podoba, czy nie) z polityką nie potrafią już się temu przeciwstawić.

Cytuj
I po raz trzeci podkreslam najwazniejsze: ci ludzie nie sa zwiazani z kosciolem w sensie hierarchi. Sa kraje w ktorych hierarchowie kosciola sa wybierani na wladcow, u nas sa wybory. Czyli nawet jesli rzadzilby hierarcha to tylko dlatego ze zostalby wybrany a w nastepnej kadencji moglby byc wybrany kto inny. To jest zasadnicza roznica bo daje wybor ludziom. Ty natomiast odbierasz czesci ludzi prawo tego wyboru twierdzac ze czesc wladcow, ta religijna, jest "niewlasciwa". Tworzysz roznice miedzy wladcami uznajac ze jedni sa "ok" a inni "be" przez co wydaje sie ze nie rozumiesz ze Twoje przekonania sa na rowni z moimi. Zaproponuj zatem moze jakos taki system wyboru wladcy ktory by wszystkich zadowolil, Ciebie rowniez.

Bardzo prosty: oddzielenie religii od władzy.
Dzisiaj wykorzystuje się Kościół na lewo i na prawo do swoich rozgrywek politycznych. To rzutuje na imię tej instytucji. Taki mariaż władzy i religii nie jest dobrym rozwiązaniem.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 03:00:18 pm
Cytuj
Małe sprostowanie: Kościół zawsze był za przymuszaniem do stosowania jego zasad. W poprzednim stuleciu jego wpływ znacznie zmalał.
Ale powiedziałeś tutaj coś ważnego: "to ci ludzie, podajacy sie za religijnych, narzucaja te zachowania".
Niestety robią to w imieniu Kościoła Katolickiego, a ten, jest w dzisiejszej Polsce zbyt słaby, by się przed tym obronić. Hierarchowie Kościoła związani (czy ci się to podoba, czy nie) z polityką nie potrafią już się temu przeciwstawić.
Fakt, mowie o terazniejszosci. A co do przeciwstawiania sie to niestety tak dziala kosciol, nie ma bojowek ani partii. Moze jedynie oficjalnie potepic takiego dajmy na to Rydzyka (fakt) i tyle. Czyli jaki wniosek, ze wina za zachowania ludzi podajacych sie za religijnych i wykorzystujacych to w kampanii lezy po stronie kosciola? Znowu kosciol be tak?

Cytuj
Bardzo prosty: oddzielenie religii od władzy.
Dzisiaj wykorzystuje się Kościół na lewo i na prawo do swoich rozgrywek politycznych. To rzutuje na imię tej instytucji. Taki mariaż władzy i religii nie jest dobrym rozwiązaniem.
Pytam nadal: w jaki sposob?

I na marginesie, najbardziej nie podoba mi sie to od czego sie zaczelo, rzutowanie z zachowania ludzi na wladze ich kosciola potem na religie jaka kosciol wyznaje a potem na boga tej religii. To wlasnie robisz. Wytlumaczalne racjonalnie ale... głupie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 03:25:27 pm
Cytuj
Cytuj
Małe sprostowanie: Kościół zawsze był za przymuszaniem do stosowania jego zasad. W poprzednim stuleciu jego wpływ znacznie zmalał.
Ale powiedziałeś tutaj coś ważnego: "to ci ludzie, podajacy sie za religijnych, narzucaja te zachowania".
Niestety robią to w imieniu Kościoła Katolickiego, a ten, jest w dzisiejszej Polsce zbyt słaby, by się przed tym obronić. Hierarchowie Kościoła związani (czy ci się to podoba, czy nie) z polityką nie potrafią już się temu przeciwstawić.
Fakt, mowie o terazniejszosci. A co do przeciwstawiania sie to niestety tak dziala kosciol, nie ma bojowek ani partii. Moze jedynie oficjalnie potepic takiego dajmy na to Rydzyka (fakt) i tyle. Czyli jaki wniosek, ze wina za zachowania ludzi podajacych sie za religijnych i wykorzystujacych to w kampanii lezy po stronie kosciola? Znowu kosciol be tak?

Kościół nie potępia swoich "pitbulli" (vide Rydzyk). Kościół macza palce w polityce i ludzie takiego pokroju są mu potrzebni. Kościół to instytucja władcza, nie zapominaj o tym.
Swoją drogą Rydzyka i jego rozgłośnie możesz uważać za swego rodzaju bojówkę Kościoła.

Cytuj
Cytuj
Bardzo prosty: oddzielenie religii od władzy.
Dzisiaj wykorzystuje się Kościół na lewo i na prawo do swoich rozgrywek politycznych. To rzutuje na imię tej instytucji. Taki mariaż władzy i religii nie jest dobrym rozwiązaniem.
Pytam nadal: w jaki sposob?


Mam Ci to opisywać?
Przecież już to zrobiłem w poprzednich postach.

Cytuj
I na marginesie, najbardziej nie podoba mi sie to od czego sie zaczelo, rzutowanie z zachowania ludzi na wladze ich kosciola potem na religie jaka kosciol wyznaje a potem na boga tej religii. To wlasnie robisz. Wytlumaczalne racjonalnie ale... głupie.

Jakto?
Czyli jak coś jest racjonalnie wytłumaczalne to jest.... głupie?  ;D
Jakie ma być żeby nie było... głupie?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 03:35:28 pm
Cytuj
Kościół nie potępia swoich "pitbulli" (vide Rydzyk). Kościół macza palce w polityce i ludzie takiego pokroju są mu potrzebni. Kościół to instytucja władcza, nie zapominaj o tym.
Papiez wyraznie potepil dzialania Rydzyka i nakazal polskim wladzom koscielnym poczynienie dzialan.

Cytuj
Mam Ci to opisywać?
Przecież już to zrobiłem w poprzednich postach.
No nie wiem np jak mialby byc wybierany wladca. Opis proces wyboru wladcy lepszy niz ten obecnie.

Cytuj
Jakto?
Czyli jak coś jest racjonalnie wytłumaczalne to jest.... głupie?  ;D
Jakie ma być żeby nie było... głupie?
Glupie bo powoluje sie i tlumaczy cos nie uznajac podstawowej zasady tego czegos. Rozumiem ze racjonalista nie uznajacy istnienia Boga uzna religie za twor ludzki i na tej bazie bedzie ja ocenial i wyciagal wnioski, tylko ze gdy zrzutuje zachowania ludzi na religie i Boga i przez te zachowania bedzie wypowiadal sie o Bogu lub religii to zrobi glupote, popelni blad w rozumowaniu, bo wypowie sie o czyms czego brak byl warunkiem rozpoczecia jego tok myslenia. Moim zdaniem mozna albo wierzyc w Boga, uznawac istnienie i "zasady" jakiejs religii i na tych bazach oceniac koscioly i wyznawcow albo nie wierzyc w Boga i oceniac samych wyznawcow na zasadach ze tak powiem "ludzkich". Inne zachowania sa nielogiczne. Od tego zreszta zaczela sie cala dyskusja - autor wypowiadal sie o religii i Bogu nie wierzac w Boga lecz obserwujac ludzi podajacych sie za jego wyznawcow.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 03:56:15 pm
Cytuj
Cytuj
Kościół nie potępia swoich "pitbulli" (vide Rydzyk). Kościół macza palce w polityce i ludzie takiego pokroju są mu potrzebni. Kościół to instytucja władcza, nie zapominaj o tym.
Papiez wyraznie potepil dzialania Rydzyka i nakazal polskim wladzom koscielnym poczynienie dzialan.

I co na to polski Kościół?


Cytuj
Cytuj
Mam Ci to opisywać?
Przecież już to zrobiłem w poprzednich postach.
No nie wiem np jak mialby byc wybierany wladca. Opis proces wyboru wladcy lepszy niz ten obecnie.

Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.

Cytuj
Cytuj
Jakto?
Czyli jak coś jest racjonalnie wytłumaczalne to jest.... głupie?  ;D
Jakie ma być żeby nie było... głupie?

Glupie bo powoluje sie i tlumaczy cos nie uznajac podstawowej zasady tego czegos. Rozumiem ze racjonalista nie uznajacy istnienia Boga uzna religie za twor ludzki i na tej bazie bedzie ja ocenial i wyciagal wnioski, tylko ze gdy zrzutuje zachowania ludzi na religie i Boga i przez te zachowania bedzie wypowiadal sie o Bogu lub religii to zrobi glupote, popelni blad w rozumowaniu, bo wypowie sie o czyms czego brak byl warunkiem rozpoczecia jego tok myslenia. Moim zdaniem mozna albo wierzyc w Boga, uznawac istnienie i "zasady" jakiejs religii i na tych bazach oceniac koscioly i wyznawcow albo nie wierzyc w Boga i oceniac samych wyznawcow na zasadach ze tak powiem "ludzkich". Inne zachowania sa nielogiczne. Od tego zreszta zaczela sie cala dyskusja - autor wypowiadal sie o religii i Bogu nie wierzac w Boga lecz obserwujac ludzi podajacych sie za jego wyznawcow.

I zgadzam się z wieloma wnioskami jakie wysnuł autor (nie wiem z iloma się będę zgadzać - to zobaczę jak przeczytam książkę). Dlatego prowadzę tą dyskusję. Na przykład mordowanie innych w imię swojego boga i religii to dla mnie... nie wiem czy istnieje w języku polskim określenie tego rodzaju nędzy umysłowej.

Religia sama w sobie nie jest zła. Uważam, że zarówno Chrześcijaństwo jak i Islam mają wiele cech pozytywnych. Niestety ich spuścizna, a przed wszystkim ich niechlubna przeszłość (lub teraźniejszość w przypadku Islamu), przeczy wartościom podawanym przez religię.


PS.
Cytuj
Rozumiem ze racjonalista nie uznajacy istnienia Boga uzna religie za twor ludzki i na tej bazie bedzie ja ocenial i wyciagal wnioski, tylko ze gdy zrzutuje zachowania ludzi na religie i Boga i przez te zachowania bedzie wypowiadal sie o Bogu lub religii to zrobi glupote, popelni blad w rozumowaniu, bo wypowie sie o czyms czego brak byl warunkiem rozpoczecia jego tok myslenia.

To nie tak. Dawkins nie wierzy i nie uznaje Boga, ale obserwuje ludzi, którzy wierzą w boga i podejmujmą często zupełnie irracjonalne akcje w jego imieniu.  Często są to akcje przeczące w 100% zasadom religii. Akcje, które wręcz wypaczają religię.. itd.... itp...
To dla niego argument, potwierdzający tylko nieobecność boga.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 04:09:27 pm
Cytuj
I co na to polski Kościół?
Nie wiem.

Cytuj
Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.
OK, no to dwie kwestie.
Wyobrazmy sobie ze religia jest oddzielona od wladzy i rzadza tylko ateisci. Konczy sie kadencja i przychodzi pan wierzacy ktory mowi ze jest chrzescijaninem i ze kieruje sie w swoim zyciu naukami Jezusa i w ogole. No i okazuje sie ze pan sie spodobal spoleczenstwu, jak to zwykle bywa z opozycjonistami, i go wybrali. I co teraz?
Plynnie jakby wchodzimy na drugi temat. Siedzi sobie pan religijny na stolku. W jaki sposob z jego decyzji "wydlubiemy" wplywy religijne? Tj. pan np uwaza ze nie wolno zabijac oraz ze plod od 15go dnia jest juz czlowiekiem a wczesniej nie zatem po 15stym dniu nie mozna dokonywac aborcji. W jaki sposob zostanie dokonana ocena czy to jego przekonanie jest religijne czy niereligijne?
Czyli mowiac w skrocie: jesli system wyboru pozostaje ten sam tj. mozemy wybierac kogo chcemy, to jak by mialo wygladac wykonawczo "oddzielanie religii od wladzy"?

(Poza tym maziek juz o tym pisal ze jest to zwyczajnie nierealizowalne...)

Cytuj
I zgadzam się z wieloma wnioskami jakie wysnuł autor (nie wiem z iloma się będę zgadzać - to zobaczę jak przeczytam książkę). Dlatego prowadzę tą dyskusję. Na przykład mordowanie innych w imię swojego boga i religii to dla mnie... nie wiem czy istnieje w języku polskim określenie tego rodzaju nędzy umysłowej.
Tak jak dla religijnego mordowanie w imie ratowania wzroku matki. Kwestia przekonan. No ale tu juz chyba ustalilismy ze chodzi o to abys Ty nie narzucal religijnemu ani religijny Tobie, nawet jesli uwazacie ze przeciwna strona to debile. Tu sie zgadzam, Kosciol Katolicki tez, katolik Giertych nie.

Cytuj
Religia sama w sobie nie jest zła. Uważam, że zarówno Chrześcijaństwo jak i Islam mają wiele cech pozytywnych. Niestety ich spuścizna, a przed wszystkim ich niechlubna przeszłość (lub teraźniejszość w przypadku Islamu), przeczy wartościom podawanym przez religię.
Dobrze to slyszec. Teraz idz i wytlumacz to temu panu ktory nie rozumie ze moze byc religia i ludzie ktorzy podaja sie za religijnych a robiacy inaczej. On uzna ze to ich religia jest zła. Bog oczywiscie tez. Mimo ze Go nie ma.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 04:41:49 pm
Cytuj
Cytuj
I co na to polski Kościół?
Nie wiem.

Ciekawe dlaczego nic się nie dzieje w tym temacie.
A mogłoby się wydarzyć już wielokrotnie...

Cytuj
Cytuj
Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.
OK, no to dwie kwestie.
Wyobrazmy sobie ze religia jest oddzielona od wladzy i rzadza tylko ateisci. Konczy sie kadencja i przychodzi pan wierzacy ktory mowi ze jest chrzescijaninem i ze kieruje sie w swoim zyciu naukami Jezusa i w ogole. No i okazuje sie ze pan sie spodobal spoleczenstwu, jak to zwykle bywa z opozycjonistami, i go wybrali. I co teraz?
Plynnie jakby wchodzimy na drugi temat. Siedzi sobie pan religijny na stolku. W jaki sposob z jego decyzji "wydlubiemy" wplywy religijne? Tj. pan np uwaza ze nie wolno zabijac oraz ze plod od 15go dnia jest juz czlowiekiem a wczesniej nie zatem po 15stym dniu nie mozna dokonywac aborcji. W jaki sposob zostanie dokonana ocena czy to jego przekonanie jest religijne czy niereligijne?
Czyli mowiac w skrocie: jesli system wyboru pozostaje ten sam tj. mozemy wybierac kogo chcemy, to jak by mialo wygladac wykonawczo "oddzielanie religii od wladzy"?

(Poza tym maziek juz o tym pisal ze jest to zwyczajnie nierealizowalne...)


Nie chodzi o to by rządzić mieli ateiści. To jest niemożliwe, bo są w mniejszości.

A jak ma wyglądać oddzielenie religii od władzy? Na przykład podobnie jak we Francji:

Cytuj
Kościół oddzielił się od państwa w 1905 r., co oznacza, że Francja jest państwem świeckim i nie przyznaje priorytetu żadnej religii. Nauczanie religii w szkołach jest zabronione.

Powiem więcej: ateiści w tym kraju to zaledwie ok 15%. Dominują dwie religie Chrześcijaństwo i Islam.

Konstytucja państwa świeckiego zabrania faworyzowania jakiejkolwiek religii, ale nie zabrania np: Chrześcijaninowi zostać prezydentem. Każdemu gwarantuje takie samo prawo. Ale ten Chrześcijanin, nie może propagować swoich zasad religijnych, ze względu na to, że spora część społeczeństwa jest albo ateistami albo buddystami albo muzułmanami i z definicji będą czuli się dyskryminowani.

Powiedzmy, że ich rząd ma większość Chrześcijańską i postanawiają wbrew Konstytucji wprowadzić zakaz aborcji dla wszystkich obywateli, gdyż takie są wartości chrześcijańskie. Nie wiem czy wiesz, ale w Islamie aborcja jest dopuszczalna do 120 dnia ciąży - tak, tak podana jest dokładna liczna dni, po których Allah nadaje płodowi duszę. I co wtedy? Niechybnie - zamieszki, powybijane okna i strach, nie pozwalający Ci wyjść na ulicę. Tak samo: jeśli rząd będzie miał większość Islamską, nie może faworyzować swojej religii.

O to chodzi dzi.

Jak widać niedaleko na Zachodzie jest państwo, z dwoma wielkimi religiami, a nie z jedną jak u nas, i jakoś umieją to pogodzić właśnie dzięki stanowczemu odseparowaniu władzy świeckiej od wpływów religii.
Jak widać problem jest rozwiązywalny.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 04:55:10 pm
Cytuj
Ciekawe dlaczego nic się nie dzieje w tym temacie.
A mogłoby się wydarzyć już wielokrotnie...
On jest redemptorystą a tam jest jakas inna hierarchia. Chyba jego zwierzchnik jest w Niemczech czy cos. Tak slyszalem, nie weszylem dokladnie tematu.
Tak czy siak w USA jest to taka norma ze nawet sa programy satelitarne temu dedykowane, a u nas jeden robi tyle zamieszania ;)

Cytuj
Cytuj
Cytuj
Przecież napisałem: religia ma być oddzielona od władzy. System wyboru pozostaje ten sam.
OK, no to dwie kwestie.
Wyobrazmy sobie ze religia jest oddzielona od wladzy i rzadza tylko ateisci. Konczy sie kadencja i przychodzi pan wierzacy ktory mowi ze jest chrzescijaninem i ze kieruje sie w swoim zyciu naukami Jezusa i w ogole. No i okazuje sie ze pan sie spodobal spoleczenstwu, jak to zwykle bywa z opozycjonistami, i go wybrali. I co teraz?
Plynnie jakby wchodzimy na drugi temat. Siedzi sobie pan religijny na stolku. W jaki sposob z jego decyzji "wydlubiemy" wplywy religijne? Tj. pan np uwaza ze nie wolno zabijac oraz ze plod od 15go dnia jest juz czlowiekiem a wczesniej nie zatem po 15stym dniu nie mozna dokonywac aborcji. W jaki sposob zostanie dokonana ocena czy to jego przekonanie jest religijne czy niereligijne?
Czyli mowiac w skrocie: jesli system wyboru pozostaje ten sam tj. mozemy wybierac kogo chcemy, to jak by mialo wygladac wykonawczo "oddzielanie religii od wladzy"?

(Poza tym maziek juz o tym pisal ze jest to zwyczajnie nierealizowalne...)


Nie chodzi o to by rządzić mieli ateiści. To jest niemożliwe, bo są w mniejszości.

A jak ma wyglądać oddzielenie religii od władzy? Na przykład podobnie jak we Francji:[...]
No dobrze, ale musi nastapic stwierdzenie ze dane zachowanie jest zachowaniem "religijnym" a nie "normalnym". Wezmy ta aborcje i moj przyklad, jesli typ uwaza ze czlowiek jest od 15go dnia to co, religijne czy niereligijne? A jak od poczecia? A jak od 120go dnia? Rozumiem ze drugie i trzecie by odpadlo a przeszlo pierwsze? Tylko ze pierwsze zawiera trzecie. Hm.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 26, 2007, 04:56:40 pm
Cytuj
Mamy tu do czynienia z ewolucją poglądów. Tydzień 6-dniowy, 10-dniowy, skoro obowiązywały tzn. że istniała odpowiednia siła przekonująca innych do używania tego systemu.
Ewolucją powiadasz? Pan doktor nauk medycznych Józef Ignacy Guillotin wyzwolił tę siłe... która wówczas służyła WIĘKSZOŚCI.
Cytuj
To proste. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. [...] Kiedy napisałem, że aborcja i korzystanie z komórek macierzystych powinny być udostępnione to zrozumiałeś to dosłownie. Wszak nie możemy doprowadzać do anarchii w tych kwestiach. Muszą być regulacje prawne.
A jak mam to rozumieć? W przenośni? ;D. Ja terazrozumiem, że Ty uważasz, że aborcji (piszę skrótowo, mam na mysli wszystkie "wrażliwe" sprawy) należy postawić jakąś tamę - tak? Tzn nie uważasz, że to powinno polegać na tym, że kobieta powie "aaa, chyba sobie zrobię aborcję". Bo z poprzedniego posta wynikało, że TYLKO kobieta ma zdecydować. Nie ma tu żadnego znaczenia, w którym miejscu ta tama ma być postawiona O ILE W OGÓLE JAKAŚ TAMA MA BYĆ. Znaczenia dla prowadzonej tu dyskusji. Ty uważasz, że granica jest tu, ja, że tam, a WIĘKSZOŚĆ uważa że jest nią zagrożenie życia kobiety lub trwałe i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Tak to chyba teraz jest. Pewna grupa ludzi uważa, że granicą jest sam zabieg (tzn, jest on niemożliwy). Pewna grupa ludzi jest Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie zmian (całkowitego zakazu). Gdzie widzisz tu ingerencję religii w politykę? Za prawdę tego nie rozumiem. U ciebie w polityke ingeruje nauka, u innych religia, a przeważnie pospołu jedno i drugie w róznych proporcjach. Powitarzam jeszcze raz - żaden chierarcha nie ma w Polsce mocy takiej, aby kazać. Tak samo żaden naukowiec.

Cytuj
Pojęcie przysłowiowego piekła na Ziemi jest bardzo relatywne.
Piekło nie jest relatywne. To miejsce, w którym wstydzisz się, że w ogóle jesteś.
Cytuj
Szkoda, że już porzuciłeś ideały. Ja nie byłbym sobą, gdybym je porzucił.
Źle mnie zrozumiałeś. Ja ich nie porzuciłem. Natomiast zrozumiałem, jak niewiele znaczą w świecie "na zewnątrz". Przeżyłem też kilka spektakularnych sytuacji, kiedy kierując się swoimi ideałami działałem na pożytek "cwaniaków" i dorzuciłem bruku do piekła. Dlatego napisałem, że znam ten ból. I że trzeba być ostrożnym.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 05:04:29 pm
Cytuj
Cytuj
No dobrze, ale musi nastapic stwierdzenie ze dane zachowanie jest zachowaniem "religijnym" a nie "normalnym". Wezmy ta aborcje i moj przyklad, jesli typ uwaza ze czlowiek jest od 15go dnia to co, religijne czy niereligijne? A jak od poczecia? A jak od 120go dnia? Rozumiem ze drugie i trzecie by odpadlo a przeszlo pierwsze? Tylko ze pierwsze zawiera trzecie. Hm.

Oto jak wygląda więc sprawa abocji we Francji:

Cytuj
Zgodnie z ustawą z 1975 roku w sprawie umyślnego przerwania ciąży, kobieta, którą ciąża stawia w rozpaczliwej sytuacji może zwrócić się do lekarza o przerwanie tej ciąży. Zabieg przerwania ciąży może być dokonany przed upływem 12 tygodnia ciąży, wyłącznie przez lekarza. Według przepisów lekarz, do którego kobieta zwraca się o przerwanie ciąży zobowiązany jest do poinformowania jej o niebezpieczeństwach dla zdrowia, na które narażona jest ona sama i jej przyszłe ciąże oraz do przekazania zainteresowanej poradnika zawierającego informacje o przysługujących jej świadczeniach socjalnych i instytucjach udzielających pomocy. Zgodnie z przepisami, przerwanie ciąży może nastąpić w sytuacji, gdy kobieta po odbytych konsultacjach ponawia prośbę o przerwanie ciąży i wyraża tę prośbę na piśmie.

Przerwanie ciąży może być dokonane także w późniejszym terminie (do końca ciąży), jeśli po przeprowadzeniu badań i po dyskusji dwóch lekarzy stwierdza się, że rozwój ciąży stanowi [ch8222]poważne zagrożenie dla zdrowia kobiety lub gdy istnieje duże prawdopodobieństwo, że mające się urodzić dziecko będzie dotknięte szczególnie ciężkim schorzeniem, uznanym za nieuleczalne w momencie stawiania diagnozy[ch8221].

Reszta zależy od religijnego lub niereligijnego poglądu kobiety.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 05:55:46 pm
Rozwiazanie fajne.

Wiec jak z moim pytaniem o rozpoznanie kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 06:13:13 pm
Cytuj
Cytuj
Mamy tu do czynienia z ewolucją poglądów. Tydzień 6-dniowy, 10-dniowy, skoro obowiązywały tzn. że istniała odpowiednia siła przekonująca innych do używania tego systemu.
Ewolucją powiadasz? Pan doktor nauk medycznych Józef Ignacy Guillotin wyzwolił tę siłe... która wówczas służyła WIĘKSZOŚCI.

Dlaczego ten inny system liczenia czasu nie powrócił już nigdy na wokandę? Bo zniknęła ta mniejszość?
Myślę, że wszyscy zdali sobie w końcu sprawę, że obecny system liczenia czasu sprawuje się doskonale. Gdyby była jakaś słuszność w tym mniejszościowym liczeniu czasu, co jakiś czas ich głosy by się odzywały, ale jakoś nic o tym nie słyszę? A może mniejszość zamieniła się w większość? Ależ ta ewolucja hula to tu, to tam... hehe


Cytuj
Cytuj
To proste. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. [...] Kiedy napisałem, że aborcja i korzystanie z komórek macierzystych powinny być udostępnione to zrozumiałeś to dosłownie. Wszak nie możemy doprowadzać do anarchii w tych kwestiach. Muszą być regulacje prawne.
A jak mam to rozumieć? W przenośni? ;D. Ja terazrozumiem, że Ty uważasz, że aborcji (piszę skrótowo, mam na mysli wszystkie "wrażliwe" sprawy) należy postawić jakąś tamę - tak? Tzn nie uważasz, że to powinno polegać na tym, że kobieta powie "aaa, chyba sobie zrobię aborcję". Bo z poprzedniego posta wynikało, że TYLKO kobieta ma zdecydować. Nie ma tu żadnego znaczenia, w którym miejscu ta tama ma być postawiona O ILE W OGÓLE JAKAŚ TAMA MA BYĆ. Znaczenia dla prowadzonej tu dyskusji. Ty uważasz, że granica jest tu, ja, że tam, a WIĘKSZOŚĆ uważa że jest nią zagrożenie życia kobiety lub trwałe i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Tak to chyba teraz jest. Pewna grupa ludzi uważa, że granicą jest sam zabieg (tzn, jest on niemożliwy). Pewna grupa ludzi jest Jako jedyni zainteresowani, będą musieli mocno zaangażować się w propagowanie zmian (całkowitego zakazu). Gdzie widzisz tu ingerencję religii w politykę? Za prawdę tego nie rozumiem. U ciebie w polityke ingeruje nauka, u innych religia, a przeważnie pospołu jedno i drugie w róznych proporcjach. Powitarzam jeszcze raz - żaden chierarcha nie ma w Polsce mocy takiej, aby kazać. Tak samo żaden naukowiec.

I nagle.... we Francji udaje się to jakoś skonstruować ustawę aborcyjną? Jak to możliwe?
W jakiś sposób, na pewno nie religijny (bo ustawa nie może mieć akcentu religijnego) - a więc w jaki?
Tych, jak to Ty nazwałeś tam dla aborcji, ustanowili jeszcze kilka.


CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 06:15:36 pm
Cytuj
Rozwiazanie fajne.

Wiec jak z moim pytaniem o rozpoznanie kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?

Rozwiązanie fajne, ale nie u nas prawda?
Dlaczego?

Bo zachowanie polityków jest takie, że faworyzują swój pogląd religijny

Zaczynają mi ręce opadać przy tłumaczeniu tego...

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 26, 2007, 06:19:37 pm
Źle mnie Deck zrozumiałeś. Pisząc WIĘKSZOŚĆ nie twierdzę (tzn. nie mówię, że ja sądzę, czy też ja wiem, czego chce większość), a tylko opisuję stan faktyczny, który istniał w momencie, gdy dana rzecz była decydowana. Co z tego, że we Fracji jest inna WIĘKSZOŚĆ, skoro nasza jest jaka jest... Ale gdzie w tym jakikolwiek argument w dyskusji? (Bo rozumiem, że dyskusja jest ciągle w temacie Polski jako państwa wyznaniowego, czyli takiego, które wdraża zasady religijne w formie prawa).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 06:29:10 pm
Cytuj
Źle mnie Deck zrozumiałeś. Pisząc WIĘKSZOŚĆ nie twierdzę (tzn. nie mówię, że ja sądzę, czy też ja wiem, czego chce większość), a tylko opisuję stan faktyczny, który istniał w momencie, gdy dana rzecz była decydowana. Co z tego, że we Fracji jest inna WIĘKSZOŚĆ, skoro nasza jest jaka jest... Ale gdzie w tym jakikolwiek argument w dyskusji? (Bo rozumiem, że dyskusja jest ciągle w temacie Polski jako państwa wyznaniowego, czyli takiego, które wdraża zasady religijne w formie prawa).

Próbuję na tej podstawie wytłumaczyć, że kiedy państwo rozdzielone jest od religii, pojawią się nowe - obiektywne - warianty tworzenia ustaw, które są akceptowalne przez większość (i mniejszości) chrześcijańską, islamską, buddyjską i ateistyczną. Wynik: demokracja działa z poszanowaniem swojej zasady o niedyskryminowaniu religijnym.

A u nas: demokracja działa, ale utrzymanie zasady o niedyskryminacji religijnej trochę szwankuje. Rozwiązanie: patrz wyżej.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 26, 2007, 06:57:39 pm
Własnie tego za diabła nie rozumiem. Uważasz, że we Francji głosuja tylko niewierzący? Ja sądzę, że wierzących jest tam po prostu mniej. Odmawiasz wierzącym uczestnictwa w polityce? Bo jak im nie odmawiasz, tzn. że zgadzasz się, że będą kierowali się swoimi ideałami. Tak jak Ty kierujesz sie własnymi. Ze ich są bardziej skanalizowane? Ty też swoich sam nie wymyśliłeś. Wydaje mi się, że patrzymy na dwa końce tego samego kija...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 07:08:48 pm
Cytuj
Rozwiązanie fajne, ale nie u nas prawda?
Dlaczego?

Bo zachowanie polityków jest takie, że faworyzują swój pogląd religijny

Zaczynają mi ręce opadać przy tłumaczeniu tego...
U nas tez do cholery! Czy ja glosowalem na Kaczynskich?!

Odpowiesz jak rozrozniac czy nie?!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 07:11:48 pm
Cytuj
Własnie tego za diabła nie rozumiem. Uważasz, że we Francji głosuja tylko niewierzący? Ja sądzę, że wierzących jest tam po prostu mniej. Odmawiasz wierzącym uczestnictwa w polityce? Bo jak im nie odmawiasz, tzn. że zgadzasz się, że będą kierowali się swoimi ideałami. Tak jak Ty kierujesz sie własnymi. Ze ich są bardziej skanalizowane? Ty też swoich sam nie wymyśliłeś. Wydaje mi się, że patrzymy na dwa końce tego samego kija...

Nie. Wierzący Katolicy to większość we Francji. Na drugim miejscu jest Islam. Potem inne religie.
Prawdziwi niewierzący czyli ateiści stanowią we Francji, tak samo jak wszędzie, mały procent społeczności.
A więc jak widzisz na załączonym obrazku: nikt nikomu tam nie zabrania uczestnictwa w polityce.
Nie rozumiem o co Ci chodzi?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 26, 2007, 07:34:46 pm
I to wlasnie pokazuje Deck, ze religia nie ma tu nic do rzeczy. Tam wybrali liberalow a tu konserwatystow (czy jak to nazwac) mimo ze i tam i tu sa glownie chrzescijanie. To nie chcescijanstwa ani katolicyzmu wina ze Kaczynski z Giertychem robia religie w szkole. To "wina" tej wiekszosci Polskiego spoleczenstwa ktora na nich zaglosowala.

Mazkowi chodzi o to, ze i u nas i u nich wybiera wiekszosc. Tylko ze u nas tacy jak Ty sa w mniejszosci a u nich w wiekszosci. Dlatego wydaje Ci sie ze ich system Ci sie podoba i go podajesz jako przyklad, podczas gdy jest to TEN SAM SYSTEM.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 07:50:15 pm
Cytuj
I to wlasnie pokazuje Deck, ze religia nie ma tu nic do rzeczy. Tam wybrali liberalow a tu konserwatystow (czy jak to nazwac) mimo ze i tam i tu sa glownie chrzescijanie. To nie chcescijanstwa ani katolicyzmu wina ze Kaczynski z Giertychem robia religie w szkole. To "wina" tej wiekszosci Polskiego spoleczenstwa ktora na nich zaglosowala.

Mazkowi chodzi o to, ze i u nas i u nich wybiera wiekszosc. Tylko ze u nas tacy jak Ty sa w mniejszosci a u nich w wiekszosci. Dlatego wydaje Ci sie ze ich system Ci sie podoba i go podajesz jako przyklad, podczas gdy jest to TEN SAM SYSTEM.

No właśnie cały czas podkreślam jego różnicę w stanowczym rozdziale państwa od religii. To, kto rządzi czy liberałowie czy konserwatyści, nie jest już tutaj ważne. Konstytucja stoi na straży separacji Kościoła od polityki. Wszyscy znają tam wartość społeczną tej separacji. Dzięki temu kiedy Islamiści zdobędą przewagę w rządzie, będą musieli na podstawie praw Konstytucji, unikać forsowania swoich religijnych poglądów, tylko zajmować się polityką obiektywnie.
To samo dotyczy Katolików, którzy jak mniemam, są obecnie większością w rządzie Francji.
Zajmują się więc gospodarką i ekonomią  - religię pozostawiają obywatelom.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 26, 2007, 07:51:19 pm
Cytuj
Cytuj
Rozwiązanie fajne, ale nie u nas prawda?
Dlaczego?

Bo zachowanie polityków jest takie, że faworyzują swój pogląd religijny

Zaczynają mi ręce opadać przy tłumaczeniu tego...
U nas tez do cholery! Czy ja glosowalem na Kaczynskich?!

Odpowiesz jak rozrozniac czy nie?!

dzi take it easy. Czy ja mam do Ciebie jakieś pretensje? Czy pytałem Cię na kogo głosowałeś?
Co mnie nie to obchodzi dzi? Dyskutujemy ogólnie o demokracji, religii i dyskryminacji.

Oto Twoje pytanie:

kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?

Kiedy powołują się na religię lub jeszcze inaczej: kiedy powołują się na wartości głoszone przez ich religię. Weźmy w tym względzie na przykład taki tekst z ust polityka:

Cytuj
Jeśli w Deklaracji (chodzi o Deklarację Praw Człowieka) nie znajdą się zapisy "odnoszące się do wartości chrześcijańskich, albo przynajmniej do dekalogu" to jej nie podpiszemy.

To jest przykład wypowiedzi, gdzie polityk ujawnia swoje religijne nastawienie do tematu.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 26, 2007, 08:50:09 pm
Cytuj
Nie. Wierzący Katolicy to większość we Francji. [...] Nie rozumiem o co Ci chodzi?
Ale tam podobno kościoły są puste a religia to tylko chrzest i konfirmacja... Ponoć parę procent francuskich katolików to praktykujący. Nie chodzi o zadeklarowanie swojego wyznania w ankiecie tylko o praktykę, czyli realizowanie w życiu zasad religii. W każdym razie tamtejsza WIĘKSZOŚĆ ma inne zdanie niz nasza WIĘKSZOŚĆ.
Cytuj
kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?
Kiedy powołują się na religię lub jeszcze inaczej: kiedy powołują się na wartości głoszone przez ich religię .
Tu mam wrażenie, że dochodzimy do jądra sprawy. Pies ma cztery nogi, ale nie każdy czworonóg jest psem... jeśli powoływanie się na wartości głoszone przez ich religię ma być wyznacznikiem, to każdy w miarę zrównoważony i "porządny" człowiek w 99% powołuje się na wartości głoszone przez 99% religii. Nie zabijaj, nie kradnij, szanuj ojca swego i matkę swoją itd. A jeśli Ci chodzi o nieużywanie w "otwartym tekście" nazw i symboli jednoznacznie kojarzących się z religią (tzn. można powiedzieć "nie zabijaj" ale nie można zaznaczyć, że to z Dekalogu) - to chodzi Ci o polityczną poprawność. Czyli uważasz, że byłoby w porządku, gdyby we Francji uchwalono restrykcyjną ustawę antyaborcyjną - byleby nie mówiono przy tym, że to z powodu przekonań religijnych?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Luca w Czerwiec 26, 2007, 10:39:14 pm
Heh, ale się bagno w dyskusji porobiło...

Cytuj
Wlasnie nie zgodze sie ze potrzebne sa arbitralne zasady.

A ja myślę, że jednak się zgadzasz. Jak wyobrażasz sobie koegzystencję wśród ludzi, gdzie (przykład : ) każdy może podejść i wlepić Ci plombę (bez żadnych konsekwencji broniących Cię jako słabszego), aby wywrzeć na Tobie swoją wolę? (no chyba, że znów zaczniesz mówić o uznawaniu siły silniejszego, ale chciałbym zobaczyć jak by Ci się to spodobało w praktyce)

Ja bym może chciał spróbować cofnąć całą dyskusję do początku...

1. Po co mamy prawa, rządy i arbitralne zasady?

Ponieważ musi istnieć jakiś rodzaj regulacji stosunków międzyludzkich. Coś co będzie wyznaczać, gdzie kończy się wolność jednego człowieka, a zaczyna wolność drugiego. Gdzie swoboda jednego a dobro wspólne itp.

2. Jakie ideały powinny przyświecać procesowi tworzenia tychże zasad?

Zastanówmy się...
Po pierwsze wydaje się, przynajmniej mi, że podstawową zasadą powinno być maksymalne ograniczanie prawa (restrykcji). Dlaczego? Bo czy ktoś uznaje wolność za wartość czy nie, przy jej nadmiarze może ją sobie ograniczyć w ramach własnego umysłu, albo dołączyć do organizacji oferujących już gotowe zestawy zasad (np. religie).

Wszystkie kwestie sporne czy wątpliwe winniśmy starać się rozwiązać w sposób jak najbardziej arbitralny, oderwany od przekonań pojedyńczych ludzi. Co daje nam taką możliwość? Tak, brawo, zgadliście - nauka:]) Dlaczego? Powtórzmy raz jeszcze litanię: ponieważ jest to najlepszy ze znanych sposobów uzyskiwania informacji niezależnej od tego kto pyta. W absolutnej ogólności można powiedzieć, jak dzi, że wszystkie poglądy i przekonania są równouprawnione, iż każdy może mieć własne zdanie itp. Tak się jednak składa, że istniejemy w pewnym konkretnym wszechświecie, charakteryzującym się pewnymi prawidłowościami... To jest coś jak z ewolucją - Nikt pytał i Nikt odpowiadał. A jakoś odpowiedzi te musiały być wybierane, bo jak widać całkiem ciekawe i skomplikowane rzeczy powychodziły. Czuję, że zaczynam się brzydko powtarzać, więc może tak:

Cytuj
uznajesz ze Twoje przekonanie o tym ze nauka daje obiektywne odpowiedzi jest ponad przekonaniem innych ze nie daje

Przyjrzyjmy się temu w ten sposób. Mamy na Ziemi całe mnóstwo różnych wiar, mitów, przesądów... Tak naprawdę żaden z przedstawicieli jednej z wiar nie jest w stanie skontaktować się z przedstawicielem drugiej, tak aby udało im się ustalić wspólne stanowisko co do tego kto miał rację. Nie ma zwyczajnie możliwości skonfrontowania ich przekonań między sobą, ani ze światem. Nie potrafimy obiektywnie powiedzieć - Ci mają rację, a Ci nie. Nawet nauka tego nie potrafi, bo ona czym innym się interesuje (nie mówimy o przypadkach jawnych bzdur i przekłamań w róznych religiach, które traktuje się jako "metafory").

Dlategoteż budowanie prawa, na którejkolwiek z wiar jest niepożądane. Uznajemy arbitralnie pewien zbiór przekonań za słuszny, tam gdzie moglibyśmy wybrać zamiast niego dowolny inny. Dyskryminujemy wszystkich, którzy nie podzielają WIARY w ten akurat zestaw zasad. A kiedy zapytają nas dlaczego wybraliśmy ten, a nie inny, będziemy mogli odpowiedzieć tylko - bo tak.

Kierując się wskazaniami nauki również będziemy dyskryminować. Ale w jedyny dostępny nam arbitralny sposób. W taki jak dyskryminująca górę i dół grawitacja na powierzchni naszej planety. Gdy ktoś zapyta dlaczego w ten sposób, będziemy mogli zaprezentować mu ciąg sprawdzalnego empirycznie rozumowania, a więc głosu Świata. Jeśli będzie wystarczająco cierpliwy będzie mógł go sprawdzić i przeanalizować - nie ma większego problemu.



Wiem, że sprawa nie jest aż tak prosta jak ją przedstawiam, i że prezentuję tutaj nieco idealistyczne spojrzenie na naukę, ale właśnie na tym poziomie chciałbym to rozważyć. Wiem również, że nie powiedziałem wszystkiego co należało (choćby na temat 7-dniowego tygodnia ;-] ), ale niestety mój czas na tego posta się wyczerpał...

Pozdrawiam i pamiętajcie - Freedom Has a Taste of It`s Own! (kto mi powie skąd ten napis..?)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 26, 2007, 11:24:37 pm
Jak napisał kiedyś Gałczyński: "Przeczytałem i zastanawiam się". ;D

A poważnie - czytam uważnie, fajna dyskusja, się wtrącę:

Pierwsze primo: myślę, że dobrze byłoby ustalić, czym jest religia - nawet przy założeniu, że nie ma Boga albo nie bierzemy go pod uwagę w dyskusji, bo chcemy rozważyć sprawę na poziomie czysto ludzkim. Sądzę, że na potrzeby tej rozmowy, za religię możemy uważać zbiór reguł, którymi powinni kierować się wyznawcy tejże. To pozwoli oddzielić religię od ludzi i oddzielić założenia religijne od "błędów i wypaczeń" rozmaitych powstałych zwykle poprzez jakieś fanatyczne nadinterpretacje.

Dlatego ja osobiście uważam twierdzenia, że Chrześcijaństwo (Judaizm, Islam czy Buddyzm albo inny Shintoizm...) jest odpowiedzialne za zbrodnie chrześcijan (islamistów/buddystów) za czystą demagogię. Religia chrz. mówi "nie zabijaj". Kropka. Jeżeli ktoś zabija to łamie nakazy religii, nawet jeśli wypisze sobie na sztandarach "Gott mit uns".

W takich sytuacjach (jak np. obecna wojna Palestyna-Izrael, niezły przykład, bo obie strony konfliktu są mi równie obce) hasła religijne są tylko PRETEKSTEM a nie POWODEM.

Więc nieco, Deck, przeginasz zarzucając chrześcijaństwu zabijanie. Oczywiście - chrześcijanie zabijali i zabijają, ale to dlatego, że co innego powinni robić w myśl swych zasad, co innego robią.

Uważam też za nietrafny argument przeciwko chrześcijanom czy nawet katolikom w polityce - "bo były wyprawy krzyżowe i zabiliście niewinnych ludzi". Były. Ale, choć przyznają się do nurtu historycznego, to nie byli obecni chrześcijanie... Spróbuj podstawić sobie pod ten argument nie chrześcijan, a Niemców: "nie będziemy rozmawiać z Niemcami, bo była II wojna i jeszcze napadli nas w 1309 i była rzeź Gdańska". Oburzyłbyś się na taki argument w polityce, prawda?

Drugie primo: we Francji jest rozdział kościoła od państwa, w polskiej konstytucji też jest (na marginesie - III RP jest wpisana w treść konstytucji, jak Kaczki mówią o IV, to łamią ustawę zasadniczą, hyhyhy). We Francji rozdział ten jest przeprowadzony konsekwentniej i w większym stopniu. W stopniu, który mi na przykład odpowiada bardziej. Ale to nie znaczy, że we Francji politycy nie przyznają się do swoich przekonań (religijnych i, ogólnie, światopoglądowych). A poza tym - znowu mieszamy idee z ludzkim wykonaniem. Idea jest ta sama: wolność wyznania, sumienia itp. Wykonanie podważa te ustalenia, bo rzeczywiście cześć hierarchów kościoła, którzy mają taką możliwość, próbują wpływać na władze.

Ale nie dzieje się tak dlatego, że to są ludzie religijni, dzieje się tak dlatego, że są ludźmi i mają takie możliwości. We Francji na pewno ci czy inni też wywierają pozakulisowe naciski, których nie powinno być. Może to są producenci wina, a może potomkowie jakobinów, ale tak po prostu świat funkcjonuje.

Po trzecie primo: dzi, jak możesz jednocześnie deklarować się jako: chrześcijanin, naturalista, wierzący w prawo silniejszego, agnostyk i kompletny relatywista?? ;)

Po czwarte primo: zgadzam się że jednak nauka jest jedynym obiektywnym sposobem opisu rzeczywistości. Nie mówię, że jedynym prawdziwym, ale na pewno jedynym, gdzie weryfikacja leży w mocy ludzkiej. Tylko nie jestem pewna, czy wyłącznie naukowy światopogląd nadaje się do regulowania spraw międzyludzkich. Nie jesteśmy istotami racjonalnymi, wszyscy kierujemy się różnymi racjami, mało obiektywnymi, jest też prawdą, że potrafimy w głowie utrzymać kilka sprzecznych wierzeń czy wizji świata (mi to uświadomił jakiś wywód Lema...), ale nie nazywałabym wierzących idiotami i ciemną masą. Jako całości.

Natomiast oczywiście istnieje spore grono wierzącej ciemnej masy. Tylko sądzę, że gdyby im zabrać religię, to nie rzuciliby się do nauki fizyki, a znaleźli sobie inną wiarę - jakąś prostą pseudonaukę. Ponieważ po prostu duża grupa ludzi jest zbyt ograniczona (a może zbyt leniwa?), by zgodzić się na złożoność świata i żąda prostych i jednoznacznych odpowiedzi. Jest też grupa żerujących na tym cwaniaków, część z nich pod płaszczykiem religii, ale to nie religia jako taka zmusza ich do cwaniakowania i to nie zasady religii temu winne.

I  ostatnie primo: maziek - jak najpierw przeczytałam twój post o lekarzu, co podwiązał tej kobiecie jajniki, to pomyślałam, że dobrze zrobił. Ja w ogóle uważam, że jak komuś np. 3 raz z rzędu sąd odbiera prawa rodzicielskie, bo zaniedbuje dzieci albo znęca się, to powinien przy okazji - ten sąd - wystawiać przymusowe skierowanie na sterylizację.

Ale potem tak sobie pomyślałam, że jednak ten lekarz nie miał prawa robić tego bez wiedzy tej babki. Powinien ją przekonać, bo to w końcu JEJ ciało. Pewnie nie miała by nic przeciwko.

I mam jeszcze sposób na rozwiązanie problemu głosowania w demokracji: przed wyborami powinny być dobrowolne testy czytania ze zrozumieniem (opracowane naukowo, obiektywne) - kto nie przeszedł albo kto nie raczył przyjść - ten albo nie rozumie, co czyta, więc jak może określić swój program wyborczy, albo olewa wybory - i nie ma praw wyborczych czynnych. W sumie - biernych lepiej też nie :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 12:03:12 am
Najbardziej mi przykro ze Luca nie przeczytal mojego posta. ;) A na reszte odpowiem jutro, raczej...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 09:36:23 am
Cytuj
Wszyscy znają tam wartość społeczną tej separacji.
Dosc wazne stwierdzenie w tej dyskusji ;)

Cytuj
kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?

Kiedy powołują się na religię lub jeszcze inaczej: kiedy powołują się na wartości głoszone przez ich religię. Weźmy w tym względzie na przykład taki tekst z ust polityka:

Cytuj
Jeśli w Deklaracji (chodzi o Deklarację Praw Człowieka) nie znajdą się zapisy "odnoszące się do wartości chrześcijańskich, albo przynajmniej do dekalogu" to jej nie podpiszemy.

To jest przykład wypowiedzi, gdzie polityk ujawnia swoje religijne nastawienie do tematu.
OK, czaje. Teraz podpisuje sie pod pytaniem mazka, bo mozna to rozumiec tak ze nie sam poglad jest zly ale mowienie o tym ze poglad jest religijny. Tj. moze byc przypadek w ktorym poglad taki sam jak religijny bedzie "dobry" bo nie bedzie wspomniane ze jest religijny. Czyli de facto nie chodzi o to jaki jest poglad tylko jak sie o nim mowi.

I wracajac do technicznych spraw... Jak realizowane mialoby byc/jest we Francji zakazywanie takich wypowiedzi? Tj. czy np zawodnik moze byc odsuniety od wyborow jesli sie powola na religie czy jak? Albo gdy powie ze costam jest religijne i dlatego tak zrobil to rozumiem ze Trybunal Konstytucyjny to "cofa" (nie znam prawniczej nazwy).
I kolejna rzecz. Wyobrazmy sobie ze mamy zagwarantowane w konstytucji Twoj postulat o tym ze nie mozna sie powolywac na religie. Co jesli (moherowe) spoleczenstwo wybierze taki parlament ze 2/3 stwierdzi ze jednak taki zapis jest potrzebny i zmieni konstytucje?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 10:06:54 am
Cytuj
A ja myślę, że jednak się zgadzasz. Jak wyobrażasz sobie koegzystencję wśród ludzi, gdzie (przykład : ) każdy może podejść i wlepić Ci plombę (bez żadnych konsekwencji broniących Cię jako słabszego), aby wywrzeć na Tobie swoją wolę? (no chyba, że znów zaczniesz mówić o uznawaniu siły silniejszego, ale chciałbym zobaczyć jak by Ci się to spodobało w praktyce)

Ja bym może chciał spróbować cofnąć całą dyskusję do początku...

1. Po co mamy prawa, rządy i arbitralne zasady?

Ponieważ musi istnieć jakiś rodzaj regulacji stosunków międzyludzkich. Coś co będzie wyznaczać, gdzie kończy się wolność jednego człowieka, a zaczyna wolność drugiego. Gdzie swoboda jednego a dobro wspólne itp.
Chwileczke, chyba inaczej zrozumielismy "arbitralnosc". Ja zrozumialem ze mowisz w sensie obiektywnym, ze taka jest _prawda_. Natomiast teraz tlumaczysz ze to nalezy ustalic. Tak sie przeciez dzieje! Mamy rzady ktore pozwalaja ustalac dowolne prawo, spoko, jesli wiekszosc zechce to bedzie "po Twojemu" (i de facto jest). ALE, moim zdaniem ludzie myslacy inaczej powinni miec mozliwosc zmieniania tego prawa jesli sa w wiekszosci, Ty, jak zrozumialem, wydajesz sie chciec im to prawo odebrac, bo przeciez ich teorie sa "bez sensu".

Cytuj
2. Jakie ideały powinny przyświecać procesowi tworzenia tychże zasad?

Zastanówmy się...
Po pierwsze wydaje się, przynajmniej mi, że podstawową zasadą powinno być maksymalne ograniczanie prawa (restrykcji). Dlaczego? Bo czy ktoś uznaje wolność za wartość czy nie, przy jej nadmiarze może ją sobie ograniczyć w ramach własnego umysłu, albo dołączyć do organizacji oferujących już gotowe zestawy zasad (np. religie).

Wszystkie kwestie sporne czy wątpliwe winniśmy starać się rozwiązać w sposób jak najbardziej arbitralny, oderwany od przekonań pojedyńczych ludzi. Co daje nam taką możliwość? Tak, brawo, zgadliście - nauka:]) Dlaczego? Powtórzmy raz jeszcze litanię: ponieważ jest to najlepszy ze znanych sposobów uzyskiwania informacji niezależnej od tego kto pyta. W absolutnej ogólności można powiedzieć, jak dzi, że wszystkie poglądy i przekonania są równouprawnione, iż każdy może mieć własne zdanie itp. Tak się jednak składa, że istniejemy w pewnym konkretnym wszechświecie, charakteryzującym się pewnymi prawidłowościami... To jest coś jak z ewolucją - Nikt pytał i Nikt odpowiadał. A jakoś odpowiedzi te musiały być wybierane, bo jak widać całkiem ciekawe i skomplikowane rzeczy powychodziły. Czuję, że zaczynam się brzydko powtarzać, więc może tak:
O, ten akapit pokazuje ze albo nie przeczytales tego co napisalem albo jestes najbardziej zaslepionym pozytywista na tym forum  :D
Tlumaczac: moge twierdzic ze nie zgadzam sie z kazdym jednym zdaniem ktore napisales, ze nauka nie daje nam obiektywizmu, ze nie zyjemy w takim wszechswiecie jak opisuje fizyka, ze nie bylo ewolucji itd, co wtedy? Tak przy okazji, slowa klucze ktore latwo wylapuja wypowiedzi podobne do Twojej to "powinno", "najlepszy", no i w naszym przypadku "nauka". ;)

Cytuj
Przyjrzyjmy się temu w ten sposób. Mamy na Ziemi całe mnóstwo różnych wiar, mitów, przesądów... Tak naprawdę żaden z przedstawicieli jednej z wiar nie jest w stanie skontaktować się z przedstawicielem drugiej, tak aby udało im się ustalić wspólne stanowisko co do tego kto miał rację. Nie ma zwyczajnie możliwości skonfrontowania ich przekonań między sobą, ani ze światem. Nie potrafimy obiektywnie powiedzieć - Ci mają rację, a Ci nie. Nawet nauka tego nie potrafi, bo ona czym innym się interesuje (nie mówimy o przypadkach jawnych bzdur i przekłamań w róznych religiach, które traktuje się jako "metafory").

Dlategoteż budowanie prawa, na którejkolwiek z wiar jest niepożądane. Uznajemy arbitralnie pewien zbiór przekonań za słuszny, tam gdzie moglibyśmy wybrać zamiast niego dowolny inny. Dyskryminujemy wszystkich, którzy nie podzielają WIARY w ten akurat zestaw zasad. A kiedy zapytają nas dlaczego wybraliśmy ten, a nie inny, będziemy mogli odpowiedzieć tylko - bo tak.
O prosze, zgadzamy się! Z tym ze nie mozemy tez opierac na wierze w naukę ;)

Cytuj
Kierując się wskazaniami nauki również będziemy dyskryminować. Ale w jedyny dostępny nam arbitralny sposób. W taki jak dyskryminująca górę i dół grawitacja na powierzchni naszej planety. Gdy ktoś zapyta dlaczego w ten sposób, będziemy mogli zaprezentować mu ciąg sprawdzalnego empirycznie rozumowania, a więc głosu Świata. Jeśli będzie wystarczająco cierpliwy będzie mógł go sprawdzić i przeanalizować - nie ma większego problemu.
Obalam na tej samej zasadzie: nie zgadzam sie. Pogadaj z ludzmi ze sredniowiecza, im tez pokazywano glos Swiata i tez mogli go sprawdzic i przeanalizowac. Nie, nie bede tego tlumaczyl na nowo, jest tu z 40kB mojego tekstu to tlumaczacego...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 10:09:02 am
Cytuj
Cytuj
Wszyscy znają tam wartość społeczną tej separacji.
Dosc wazne stwierdzenie w tej dyskusji ;)

Cytuj
kiedy zachowanie polityka jest religijne a kiedy nie?

Kiedy powołują się na religię lub jeszcze inaczej: kiedy powołują się na wartości głoszone przez ich religię. Weźmy w tym względzie na przykład taki tekst z ust polityka:

Cytuj
Jeśli w Deklaracji (chodzi o Deklarację Praw Człowieka) nie znajdą się zapisy "odnoszące się do wartości chrześcijańskich, albo przynajmniej do dekalogu" to jej nie podpiszemy.

To jest przykład wypowiedzi, gdzie polityk ujawnia swoje religijne nastawienie do tematu.
OK, czaje. Teraz podpisuje sie pod pytaniem mazka, bo mozna to rozumiec tak ze nie sam poglad jest zly ale mowienie o tym ze poglad jest religijny. Tj. moze byc przypadek w ktorym poglad taki sam jak religijny bedzie "dobry" bo nie bedzie wspomniane ze jest religijny. Czyli de facto nie chodzi o to jaki jest poglad tylko jak sie o nim mowi.

I wracajac do technicznych spraw... Jak realizowane mialoby byc/jest we Francji zakazywanie takich wypowiedzi? Tj. czy np zawodnik moze byc odsuniety od wyborow jesli sie powola na religie czy jak? Albo gdy powie ze costam jest religijne i dlatego tak zrobil to rozumiem ze Trybunal Konstytucyjny to "cofa" (nie znam prawniczej nazwy).
I kolejna rzecz. Wyobrazmy sobie ze mamy zagwarantowane w konstytucji Twoj postulat o tym ze nie mozna sie powolywac na religie. Co jesli (moherowe) spoleczenstwo wybierze taki parlament ze 2/3 stwierdzi ze jednak taki zapis jest potrzebny i zmieni konstytucje?

Najpierw chciałbym powiedzieć, że zgadzam sie z tym co pisze Luca i w znacznej mierze to co pisze Aniela.
Anieli chciałbym tylko przypomnieć, że nie oskarżam współczesnych Chrześcijan o zbrodnie z przeszłości. Nawet, by mi to do głowy nie przyszło.
Nie wiem jak mogłaś to w ogóle zakładać?
Zbrodnie przeszłości są historią. Historii należy uczyć, aby unikać błędów, lub jak to powiedział Bartoszewski o historii Auschwitz: byśmy nie zataczali koła. Jeśli więc religia pragnie narzucać swoje reguły CAŁEMU SPOŁECZEŃSTWU (bez względu na różnorodność tego społeczeństwa), to warto wtedy wspomnieć do czego to doprowadzało. Podobnie z Twoim porównaniem z Niemcami. Oni bacznie obserwują swój front neonazistowki, by nie dopuścić do "zataczania koła".
Tyle. Mam nadzieję, że rozumiesz już, o co mi chodzi.

A teraz do mazka i dzi.

Wyobraźcie sobie teraz, że jawnie chrześcijański tekst ma się pojawić w ważkiej ustawie w rzeczonej Francji. Czy jest to możliwe?
Nie. Mniejszość religijna, nie rozpocznie z tego względu zamieszek, bo wiedzą, że Konstytucja ich chroni. Powołując się na nią likwidują religijne przesłania obcej im religii. W efekcie ustawa może przejść, ale uwzględniając akceptowalne przez wszystkie religie postulaty. Kiedy ustawa już bierze to pod uwagę okazuje się, że tak na prawdę podaje już pewne obiektywne treści, które są zrozumiałe dla Chrześcijanina, Istalmisty i Byddysty. Ergo: nie trzeba się powoływać na religię, by zaspokoić ustawodawcze wymagania ludzi.

Czy kiedyś we Francji może dojść do przewrotu, który podaje tutaj dzi, kiedy to "moherowa" większość dokona zmian w konstytucji na rzecz swojej religii? Wątpię. Zmiany tego kalibru będą musiały przejść przez referendum. Nawet jeśli okaże się, że 30% ich społeczeństwa (innych wyznań) nie przebije tego referendum i  w efekcie poprawka przejdzie, to kto z tej "moherowej" większość weźmie odpowiedzialność za ewentualne ekscesy religijne i za zaburzenie względnej równowagi trwającej już 10-tki lat?
Pamiętaj, że u nas jest w zasadzie jedna religia. Oni na swoim terytorium mają dwie, którym potrzeba niewiele pretekstów, by na tym tle coś zaczęło się dziać.
Z tego właśnie względu, świecka Konstytucja, chroni państwo i ich obywateli przed naciskiem nawet większościowego i religijnie nastawionego rządu. Sami to wymyślili ponad 100 lat temu i jak dotąd nikomu nie przyszło do głowy tego zmieniać.

A więc dzi nie chodzi tylko o jak się mówi tzn. nie tylko nie powinno się powoływać na swoją religię. Wrócę to tej aborcji.
Chrześcijanin powie: "Aborcji nie dopuszczamy w kraju - nie jest to związane z moją religią, takie są po prostu moje poglądy." Pierwsza sprawa, to czy rzeczywiście mówi on prawdę. Nie może mówić prawdy, bo jako Chrześcijanin w tej sytuacji kłamie. Ten postulat jest bowiem związany z jego religią. Ale powiedzmy, że w jakiś sposób jest to dla nas akceptowalna wypowiedź, gdyż nie powołuje się tutaj na religię. Co w takim razie powie islamska mniejszość religijna? Narzucają nam zakaza aborcji, a nasza religia, która jest dla nas najważniejsza, dopuszcza to. To niesprawiedliwość i dyskryminacja. O to w tym chodzi dzi. Trzeba znaleźć w miarę obiektywną ustawę, która nie zdyskryminuje żadnej ze stron.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 10:10:09 am
Cytuj
Wiem, że sprawa nie jest aż tak prosta jak ją przedstawiam, i że prezentuję tutaj nieco idealistyczne spojrzenie na naukę, ale właśnie na tym poziomie chciałbym to rozważyć. Wiem również, że nie powiedziałem wszystkiego co należało (choćby na temat 7-dniowego tygodnia ;-] ), ale niestety mój czas na tego posta się wyczerpał...

Pozdrawiam i pamiętajcie - Freedom Has a Taste of It`s Own! (kto mi powie skąd ten napis..?)
To co ze chcialbys to rozwazyc na tym poziomie. Pewnie, jesli na tym poziomie, tj. uznajac ze nauka jest jedyną prawdą to pewnie ze tak. Tylko po co takie rozwazanie jesli nie da sie go przelozyc na rzeczywistosc bo nie wszyscy tak uwazaja?
Poza tym nie wiem do czego jest ostatni napis ale mi to sugeruje liberalizm i wolnosc. I zgadzam sie, jestem skrajnym liberalistą (jak moj Bog ;) ), i wlasnie DLATEGO nie moge sie z Toba zgodzic. ;)

edit:
A Deck znowu nie odpowiada na pytania  ;D Nie no nie da sie tak rozmawiac, ale juz sie denerwowal nie bede, szkoda zdrowia ;)

edit2:
A ja zgadzam sie w 100% z tym co napisala ANIEL-a jesli dolozymy ta poprawke:
Cytuj
Po czwarte primo: zgadzam się że jednak nauka jest jedynym obiektywnym sposobem opisu rzeczywistości fizycznej/odbieranej zmysłowo.
;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 27, 2007, 10:29:04 am
Deckard odpowiedział na pytanie. Uważa, że jeśli dana treść nie powołuje się na wzorce religijne, to wyraża treści ogólnoludzkie i jest OK. Uważa, że oznacza to, że religia nie jest w ogóle potrzebna do wskazania/stworzenia takich treści. Ja uważam ze to religie zawierają w większej części prawdy ogólnoludzkie, którymi kierują się ich wyznawcy, lub choćby ludzie wychowani "w ich cieniu". (A każdy Europejczyk jest wychowany w cieniu katedr itd.). W zasadzie doszliśmy do sporu co było pierwsze - jajko czy kura. Współczesna odpowiedź na to pytanie brzmi: ewoluowały razem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 11:18:52 am
Ale nie odpowiedzial jakby zareagowal gdyby wiekszosc uznala ze chce by byly religijne zapisy. Bo poki co to wydaje mi sie ze twierdzi ze we Francji jest lepiej bo wiekszosc ludzi mysli tak jak On. Z drugiej strony jest przeciwny, jak rozumiem, rzadom wiekszosci. To wlasnie chcialem wyklarowac.

Ale wracajac do tematu  ;D

Roger Tullgren z Hässleholm w południowej Szwecji jako pierwszy człowiek na świecie otrzymał pomoc socjalną z powodu uzależnienia od muzyki heavy metal (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4251131.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 11:26:35 am
Cytuj
Ale nie odpowiedzial jakby zareagowal gdyby wiekszosc uznala ze chce by byly religijne zapisy. Bo poki co to wydaje mi sie ze twierdzi ze we Francji jest lepiej bo wiekszosc ludzi mysli tak jak On. Z drugiej strony jest przeciwny, jak rozumiem, rzadom wiekszosci. To wlasnie chcialem wyklarowac.

maziek już sam potwierdził, że odpowiedziałem na Twoje pytanie. Może wczytaj się po prostu jeszcze raz.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 27, 2007, 01:23:47 pm
Moim zdaniem, to nie odpowiedziałeś na pytanie Dzi. On się pyta co wg Ciebie się stanie, jeśli to tam 70 czy 80% nominalnych katolików we Francji postanowi jednak wprowadzić jakąś stricte religijną ustawę. Np. o treści takiej: Dniem wolnym od pracy we Francji jest niedziela na pamiątke Zmartwychwstania Pańskiego, albowiem wiekszość ludzi mieszkających w tym kraju to katolicy. Ponieważ Francja to demokratyczny kraj, to taka WIĘKSZOŚĆ może wszystko - począwszy od przepchnięcia takiej czy innej ustawy aż po zmianę kostytucji, czy nawet samobójczą (dla demokracji) restytucję monarchii. Dzi chodzi o to, że nie ma takiej mocy, aby jakiekolwiek prawo (np. prawo mówiące o rozdziale religii od państwa) zadekretować od teraz na zawsze.

W związku z tym powoływanie się na coś, że gdzies coś jest, jest powóływaniem się zawsze na stan czasowo tylko istniejący. O czym piszę? Ano wcale nie teoretyzuję, tylko relacjonuje fakty z Rewolucji Francuskiej. Gdzie wola większości narodu zadekretowano rozdział od państwa i całą kupe innych spraw "naukowo" zmieniając ustrój i prawa - po czym 30 lat później zrestytuowano monarchię...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 01:36:35 pm
Przed chwilą napisałeś, że odpowiedziałem na pytanie, teraz  że nie?

OK.
Zacytuję samego siebie jeszcze raz:

Cytuj
Czy kiedyś we Francji może dojść do przewrotu, który podaje tutaj dzi, kiedy to "moherowa" większość dokona zmian w konstytucji na rzecz swojej religii? Wątpię. Zmiany tego kalibru będą musiały przejść przez referendum. Nawet jeśli okaże się, że 30% ich społeczeństwa (innych wyznań) nie przebije tego referendum i  w efekcie poprawka przejdzie, to kto z tej "moherowej" większość weźmie odpowiedzialność za ewentualne ekscesy religijne i za zaburzenie względnej równowagi trwającej już 10-tki lat?
Pamiętaj, że u nas jest w zasadzie jedna religia. Oni na swoim terytorium mają dwie, którym potrzeba niewiele pretekstów, by na tym tle coś zaczęło się dziać.
Z tego właśnie względu, świecka Konstytucja, chroni państwo i ich obywateli przed naciskiem nawet większościowego i religijnie nastawionego rządu. Sami to wymyślili ponad 100 lat temu i jak dotąd nikomu nie przyszło do głowy tego zmieniać.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 01:41:46 pm
"Co stanie sie gdy dodamy 2+2"
"Nie, tak raczej sie nie robi..."

O Polske pytalem, nie o Francje...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 27, 2007, 01:52:17 pm
Odpowiedziałeś ogólnie, tzn. wydaje mi się, że złapałem Twój tok myślenia, więc napisałem, że odpowiedziałeś. Na szczegółowe pytanie Dzi nie odpowiedziałeś, bo nie można za racjonalną odpowiedz uznać "wątpię w to". Ludwik XVI na pewno szczerze by wątpił, iż może zostać ścięty na gilotynie przez lud, gdyby go zapytać o to powiedzmy w maju 1789 roku, a może nawet i dwa lata później by jeszcze wciąż w to wątpił. Bardziej prawdopodobne jest, że sam pytający mógłby się natychmiast z własną głową pożegnać.

Ty też na pewno wątpiłbyś w mozliwość, iż w Polsce w roku 2006 minister edukacji narodowej stwierdzi publicznie, że teoria ewolucji to kłamstwo.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 02:24:42 pm
Cytuj
Odpowiedziałeś ogólnie, tzn. wydaje mi się, że złapałem Twój tok myślenia, więc napisałem, że odpowiedziałeś. Na szczegółowe pytanie Dzi nie odpowiedziałeś, bo nie można za racjonalną odpowiedz uznać "wątpię w to". Ludwik XVI na pewno szczerze by wątpił, iż może zostać ścięty na gilotynie przez lud, gdyby go zapytać o to powiedzmy w maju 1789 roku, a może nawet i dwa lata później by jeszcze wciąż w to wątpił. Bardziej prawdopodobne jest, że sam pytający mógłby się natychmiast z własną głową pożegnać.

Ty też na pewno wątpiłbyś w mozliwość, iż w Polsce w roku 2006 minister edukacji narodowej stwierdzi publicznie, że teoria ewolucji to kłamstwo.

To co napisałem podałem ogólnie, gdyż nie znam szczegółów i bardzo długo jeszcze nie będę znał. Mam wrażenie, że wymagasz ode mnie bym wyjął jakąś magiczną kulę i powróżył Ci przyszłość.

Dlaczego nie można mojej odpowiedzi uznać za racjonalną, skoro pokrywa się z rzeczywistością?
Opisuję system, który działa w rzeczywistości, a nie w wyimaginowanej abstrakcji.
Więcej: opisuję system, który działa w dużo bardziej skomplikowanym środowisku niż nasze.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 27, 2007, 02:58:24 pm
Raczej chodzi o to, aby magiczna kula została w szufladzie,  Ty żebyś na podstawie przeszłosci uznał tylko, iż procesy społeczne są nieliniowe i jako takie nieprzewidywalne, w związku z tym wszelkie prawa ustalone przez ludzi ukształtowanych przez te procesy sa zmienne i niestałe. Twoja odpowiedź jest racjonalna, brakuje w niej tylko zastrzeżenia, że choć najbardziej prawdopodobna nie wyklucza zaistnienia zjawisk dużo mniej prawdopodobnych, lub zgoła całkiem nieprawdopodobnych (w ludzkim, nie ścisłym rozumieniu).

Pytanie jest proste: czy hipotetyczna sytuacja (z uchwaleniem "chrześcijańskiej" ustawy) może zajść, i czy jeśli zajdzie uznasz, że skoro tak chciała wiekszość, to tak ma być. (Choć sie z tym nie zgadzasz).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 03:31:56 pm
Cytuj
Pytanie jest proste: czy hipotetyczna sytuacja (z uchwaleniem "chrześcijańskiej" ustawy) może zajść, i czy jeśli zajdzie uznasz, że skoro tak chciała wiekszość, to tak ma być. (Choć sie z tym nie zgadzasz).
No nie zgodzi sie, wlasnie zaszla w Polsce a sie nie zgadza. I wlasnie dlatego pytamy jaki inny system zaproponuje a On podaje system we Francji ktory jest taki sam.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 03:32:13 pm
Cytuj
Raczej chodzi o to, aby magiczna kula została w szufladzie,  Ty żebyś na podstawie przeszłosci uznał tylko, iż procesy społeczne są nieliniowe i jako takie nieprzewidywalne, w związku z tym wszelkie prawa ustalone przez ludzi ukształtowanych przez te procesy sa zmienne i niestałe. Twoja odpowiedź jest racjonalna, brakuje w niej tylko zastrzeżenia, że choć najbardziej prawdopodobna nie wyklucza zaistnienia zjawisk dużo mniej prawdopodobnych, lub zgoła całkiem nieprawdopodobnych (w ludzkim, nie ścisłym rozumieniu).


maziek, od pewnego momentu zaczynasz mi zarzucać, że nie biorę pod uwagę przyszłości lub że uważam, że raz nałożony system polityczny nie ulegnie zmianie. W swojej wypowiedzi, celowo używałem zwrotu "Wątpię". Oznacza to brak 100% pewności. Nie wiem jaka będzie przyszłość. A więc w mojej wypowiedzi nie brakuje zastrzeżenia o nieprzewidywalności jutra. No chyba, że czynność zwana wątpliwością jest dla Ciebie synonimem pewności.

Cytuj
Pytanie jest proste: czy hipotetyczna sytuacja (z uchwaleniem "chrześcijańskiej" ustawy) może zajść, i czy jeśli zajdzie uznasz, że skoro tak chciała wiekszość, to tak ma być. (Choć sie z tym nie zgadzasz).

Tak, uznam. Jestem racjonalistą. Jeśli większość wprowadzi taką poprawkę, a będzie ona niezgodna z Konstytucją, będę mógł tylko zgłosić ją do Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli Trybunał Konstytucyjny także będzie mocno religijny i odrzuci mój wniosek to zwrócę się do Trybunału w Strasburgu. itd... itp...

Sęk w tym, że ja sięgnę po pokojowe środki nacisku, ale przedstawiciele fundamentalnych odłamów jakichś religii, mogą nie chcieć z takich  środków przekazu korzystać. I co z tego, że się ośmieszą wywołując zamach z powodu jakiegoś tam zapisu w ustawie. Dla niego jego religia nie jest śmieszna.


Reasumując:
Nadwyrężanie istniejącej względnej równowagi emocjonalnej w państwie, nie leży w interesie państwa.

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 03:59:35 pm
Cytuj
Cytuj
Pytanie jest proste: czy hipotetyczna sytuacja (z uchwaleniem "chrześcijańskiej" ustawy) może zajść, i czy jeśli zajdzie uznasz, że skoro tak chciała wiekszość, to tak ma być. (Choć sie z tym nie zgadzasz).
No nie zgodzi sie, wlasnie zaszla w Polsce a sie nie zgadza. I wlasnie dlatego pytamy jaki inny system zaproponuje a On podaje system we Francji ktory jest taki sam.


Jak to zaszła w Polsce?

CU
Deck
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 04:54:05 pm
OK, nie zaszla (nie do konca przynajmnie), poki co mamy potencjalna niezgodnosc z konstytucją. [size=9](Moglbym w tym miejscu wytlumaczyc ze zaszla zmiana prawa zgodnie z rzadami wiekszosci i pytac czy nie zgadzasz sie tylko dlatego ze jest niezgodna z konstytucja czy rowniez przez to ze jest uznawana za poglad religijny niezaleznie od wplywu konstytucji, ale przeciez napewno sie nie dogadamy bo przeciez od kilku stron to juz trwa i moim zdaniem unikasz odpowiedzi na niektore pytania.)[/size] Mnie ciekawi jakie by bylo Twoje podejscie do zmiany konstytucji by poznac Twoje stanowisko jednak uparcie nie chcesz odpowiedziec.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 27, 2007, 05:27:51 pm
Cytuj
maziek, od pewnego momentu zaczynasz mi zarzucać...
Tylko nie zarzucać ;). Tylko nie zarzucać! Chciałem Cie zrozumieć. Trudno dyskutować z kimś, kogo się nie rozumie.

Odniosłem wrażenie, że uważasz, że pewne rzeczy we Francji są niemożliwe (z powodu "dobroci" ich systemu). A ja twierdzę, że owszem są (i że nasz system jest co do istoty identyczny). Po tym co napisałeś OK, rozumiem, że też tak uważasz, tylko sądzisz, że to wielce mało prawdopodobne. Gdybyś napisał, że wg Ciebie taka zmiana nie mogłaby we Francji (czy gdzie tam) wydarzyć, to uznałbym Cię ostatecznie za niepoprawnego idealistę. Oczywiście byłaby to moja ocena, na mój własny użytek, znikomo (jeśli w ogóle) znacząca we Wszechświecie...

Sądzę, że wiele nieporozumień wynikło w tej dyskusji stąd, że piszący nie oddzielali wyraźnie własnych przekonań od świata zewnętrznego (który przekonań nie ma). Podobnie ludzkość, narody itp. Moje osobiste poglądy są wielce zbieżne z Twoimi, nie sądzę jednak aby były najlepsze - nie to że z racjonalnego powodu, ale z takiego, że najlepszy pogląd w demokracji to taki, który wyznaje większość.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 06:05:52 pm
Cytuj
OK, nie zaszla (nie do konca przynajmnie), poki co mamy potencjalna niezgodnosc z konstytucją. [size=9](Moglbym w tym miejscu wytlumaczyc ze zaszla zmiana prawa zgodnie z rzadami wiekszosci i pytac czy nie zgadzasz sie tylko dlatego ze jest niezgodna z konstytucja czy rowniez przez to ze jest uznawana za poglad religijny niezaleznie od wplywu konstytucji, ale przeciez napewno sie nie dogadamy bo przeciez od kilku stron to juz trwa i moim zdaniem unikasz odpowiedzi na niektore pytania.)[/size] Mnie ciekawi jakie by bylo Twoje podejscie do zmiany konstytucji by poznac Twoje stanowisko jednak uparcie nie chcesz odpowiedziec.

Odpowiem, ale zadaj konkretne pytanie w stosunku do tej Konstytucji.


Pozdrawiam
Jarek
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 27, 2007, 06:24:14 pm
(Jestem juz do tego stopnia przewrazliwiony ze mam obawe ze to ze teraz podpisales sie Jarek zamiast Deckard jest po to by potem, przy niewygodnym pytaniu, moc powiedziec "to nie ja obiecalem tylko jakis Jarek"  ;D Zartuje, bez urazy :) ).

1. Wyobrazmy sobie ze w Polska mamy aktualnie identyczna konstytucje i prawo jak we Francji. Rozumiem ze uwazasz wtedy ze u nas system jest dobry.
2. Wyobrazmy sobie ze w demokratycznych wyborach, powiedzmy robionych jak we francji, doszedl do wladzy, oczywiscie nie wspominajac ani slowem o tym ze jest religijny, pan dajmy na to Kaczkowski. Powiedzmy rowniez ze generalnie nieoficjalnie wiadomo o nim ze jest religijny, powiedzmy ze dlatego ze jego poglady na rozne kontrowersyjne sprawy pokrywaja sie z pogladami Kosciola Katolickiego. (Domyslic sie zatem mozna ze na niego wlasnie zaglosowala wiekszosc katolicka.)
3. Pan Kaczkowski tworzy jakistam rzad czy tez jest on wybierany w wyborach czy cokolwiek. Premierem dla ulatwienia niech tez bedzie pan Kaczkowski, no albo brat blizniak zeby sie juz nikt nie czepial.
4. I teraz panowie Kaczkowscy stwierdzaja, ze chca zmienic konstytucje bo wg nich z jakis powodow wazna jest mozliwosc powolywania sie w polityce na religijnosc. No i ciach - zmieniaja i powstaje taka jak jest dzisiaj.
5. Czy nadal uwazasz ze system jest dobry - jesli nie to:
a) Czy zly byl sam system wyboru Kaczkowskiego
b) Czy zly jest juz efekt wyboru czyli zmiana konstytucji
c) Zle jest co innego (opisz co)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 27, 2007, 10:26:52 pm
Cytuj
(Jestem juz do tego stopnia przewrazliwiony ze mam obawe ze to ze teraz podpisales sie Jarek zamiast Deckard jest po to by potem, przy niewygodnym pytaniu, moc powiedziec "to nie ja obiecalem tylko jakis Jarek"  ;D Zartuje, bez urazy :) ).

1. Wyobrazmy sobie ze w Polska mamy aktualnie identyczna konstytucje i prawo jak we Francji. Rozumiem ze uwazasz wtedy ze u nas system jest dobry.
2. Wyobrazmy sobie ze w demokratycznych wyborach, powiedzmy robionych jak we francji, doszedl do wladzy, oczywiscie nie wspominajac ani slowem o tym ze jest religijny, pan dajmy na to Kaczkowski. Powiedzmy rowniez ze generalnie nieoficjalnie wiadomo o nim ze jest religijny, powiedzmy ze dlatego ze jego poglady na rozne kontrowersyjne sprawy pokrywaja sie z pogladami Kosciola Katolickiego. (Domyslic sie zatem mozna ze na niego wlasnie zaglosowala wiekszosc katolicka.)
3. Pan Kaczkowski tworzy jakistam rzad czy tez jest on wybierany w wyborach czy cokolwiek. Premierem dla ulatwienia niech tez bedzie pan Kaczkowski, no albo brat blizniak zeby sie juz nikt nie czepial.
4. I teraz panowie Kaczkowscy stwierdzaja, ze chca zmienic konstytucje bo wg nich z jakis powodow wazna jest mozliwosc powolywania sie w polityce na religijnosc. No i ciach - zmieniaja i powstaje taka jak jest dzisiaj.
5. Czy nadal uwazasz ze system jest dobry - jesli nie to:
a) Czy zly byl sam system wyboru Kaczkowskiego
b) Czy zly jest juz efekt wyboru czyli zmiana konstytucji
c) Zle jest co innego (opisz co)

;D

d)zadanie dla chętnych na szóstkę - zaproponuj alternatywę dla braci Kaczkowskich ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 27, 2007, 11:55:01 pm
Cytuj
(Jestem juz do tego stopnia przewrazliwiony ze mam obawe ze to ze teraz podpisales sie Jarek zamiast Deckard jest po to by potem, przy niewygodnym pytaniu, moc powiedziec "to nie ja obiecalem tylko jakis Jarek"  ;D Zartuje, bez urazy :) ).

1. Wyobrazmy sobie ze w Polska mamy aktualnie identyczna konstytucje i prawo jak we Francji. Rozumiem ze uwazasz wtedy ze u nas system jest dobry.
2. Wyobrazmy sobie ze w demokratycznych wyborach, powiedzmy robionych jak we francji, doszedl do wladzy, oczywiscie nie wspominajac ani slowem o tym ze jest religijny, pan dajmy na to Kaczkowski. Powiedzmy rowniez ze generalnie nieoficjalnie wiadomo o nim ze jest religijny, powiedzmy ze dlatego ze jego poglady na rozne kontrowersyjne sprawy pokrywaja sie z pogladami Kosciola Katolickiego. (Domyslic sie zatem mozna ze na niego wlasnie zaglosowala wiekszosc katolicka.)
3. Pan Kaczkowski tworzy jakistam rzad czy tez jest on wybierany w wyborach czy cokolwiek. Premierem dla ulatwienia niech tez bedzie pan Kaczkowski, no albo brat blizniak zeby sie juz nikt nie czepial.
4. I teraz panowie Kaczkowscy stwierdzaja, ze chca zmienic konstytucje bo wg nich z jakis powodow wazna jest mozliwosc powolywania sie w polityce na religijnosc. No i ciach - zmieniaja i powstaje taka jak jest dzisiaj.
5. Czy nadal uwazasz ze system jest dobry - jesli nie to:
a) Czy zly byl sam system wyboru Kaczkowskiego
b) Czy zly jest juz efekt wyboru czyli zmiana konstytucji
c) Zle jest co innego (opisz co)

Odnośnie podpisu.... hehe... opatrzył mi się dotychczasowy, jak zresztą sam Nick. Zastanawiam się nad innym. Tzn. nie nad nowym userem tylko nad zmianą jego nazwy. Dlatego podpisałem się imieniem. Zobaczę czy mi to będzie odpowiadać.
Także, no fear, to cały czas ja ...  ;)

Postaram się teraz odpowiedzieć na Twoje pytania dzi:

a) Nie
b) Tutaj jest niekonsekwencja. Efekt wyboru nie jest zły, bo wynika on z punktu a) dlatego ustaliłem arbitralnie (hehehe), że "religijna zmiana Konstytucji" będzie odrębym punktem c).
c) Sądzę, że skoro Polska jest w UE to Konstytucja Polski będzie musiała przestrzegać zaleceń Konstytucji UE. Jeśli Kaczkowski wprowadzi więc swoją poprawkę i w referendum wyjdzie, że większość jest za taką zmianą, to mniejszość religijna jest w tym momencie dyskryminowana. Kaczkowski jawnie bowiem faworyzuje swoją religię a ma w tym poparcie większości narodu.
Mniejszość religjna (ta racjonalna a nie fundamentalna) zaskarża więc poprawkę do Trybunału w Strasburgu. Oto wyciąg z Konstytucji UE, który definiuje podstawowe wartości UE:

Cytuj
Artykuł I-2
Wartości Unii :
Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.

oraz

Cytuj
2. Unia jest otwarta dla wszystkich państw europejskich, które szanują jej wartości i zobowiązują się je wspólnie wspierać.

Rozumiem, że drążymy temat dalej. Trybunał UE popiera mniejszość i nakazuje Polsce odwołanie zmiany. Przypuśćmy, że okazuje się, że Polska, Kaczkowski oraz większość społeczeństwa jest tak przekonana, że ta poprawka musi być, że odmawiają kategorycznie jej zdjęcia. UE nakłada więc karę pieniężną na Polskę, która to kara powinna dać rządowi do myślenia. Polska pewna swojego postanawia nie płacić kary.
Powołując się, na punkt o wartościach UE, UE stwierdza, że w jej ramach nie ma miejsca dla państwa, które nie przestrzega wartości UE. Porozumienie z Polską zostaje zerwane. Od tej pory na terenie Polski obowiązuje już tylko Konstytucja Polski. Kaczkowski oraz narodowa większość może już swobodnie dokonywać kolejnych zmian. Mniejszość religijna nie ma możliwości już do kogo się zwrócić o pomoc. Pozostaje im pogodzić się z tym faktem bycia dyskryminowanym lub emigrować jako uchodźcy polityczni.

To co opisałem powyżej to oczywiście taka zabawa, ale odrobina w tym prawdy jest.

Wracając jednak do sedna, wprowadzenie zmiany przez Kaczkowskiego spowoduje automatycznie napięcie w społeczeństwie. Jak napisałem we wcześniejszych postach: wprowadzanie niepokoju we względny ład społeczny nie jest w interesie państwa. W tym przypadku wola większości jest więc irracjonalna. Przeczy to nawet wartościom samej demokracji, którą Polska się mieni. A więc wprowadzenie w tym przypadku zmiany Konstytucji przez większość jest złe. To właśnie tutaj w punkcie c) piszę, że jest to złe.

PS.
Przyszło mi właśnie do głowy, że takie planowe wywołanie napięcia w społeczeństwie i zakłócenie równowagi może być sygnałem zaplanowanych skrzętnie zmian. Ach te spiski.... hehehehe

Pozdrawiam
Jarek
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 28, 2007, 12:14:59 am
Na podstawie tego wywodu można wysnuć wniosek, że wprowadzenie do polityki czynnika religijnego zagraża demokracji oraz ładowi społeczeństw niejedorodnych. Religia może wprowadzać czynnik irracjonalny. W poprzednim poście pokazałem, że wola większości jest w tym przypadku zła. Uważam więc, że rozdział państwa od religii ułatwia przestrzeganie zasad demokracji i poszanowania innych wyznań.


Pozdrawiam
Jarek
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 28, 2007, 03:19:29 am
Fajnie sie to wszystko czyta, kiedy sie czlowiek nie udziela :)
Mam 2  pytania do Deckarda, bo sporo w tej dyskusji niescislosci co do definicji pojec:
Czy spoleczenstwo to zbior odzielonych od siebie jednostek, czy system (patrz def. systemu)?
Jaka jest podstawowa (jedna, absolutnie podstawowa) zasada demokracji?

I tak offtopic, a wlasciwie poza toczaca sie dyskusja: Mamy nowege/nowa(?) burmistrza w Cambridge!
Jest to facet, ktory przeszedl operacje zmiany plci i pobral sie/ozenil(?) z drugim facetem, ktory zmienil plec, czyli o ile sie orientuje byl to slub lesbijski. Nie to zebym sie czepial, ale poznalem dokladnie dzieki mediom jego/jej dzieje i bohaterska walke z wlasna natura i klopoty z dziecmi i ex zona, a nigdzie nie natknalem sie chocby na fragment programu :-/. Ale moze interesuja mnie rzeczy nieistotne...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Czerwiec 28, 2007, 10:02:59 am
Cytuj
Fajnie sie to wszystko czyta, kiedy sie czlowiek nie udziela :)
Mam 2  pytania do Deckarda, bo sporo w tej dyskusji niescislosci co do definicji pojec:
Czy spoleczenstwo to zbior odzielonych od siebie jednostek, czy system (patrz def. systemu)?
Jaka jest podstawowa (jedna, absolutnie podstawowa) zasada demokracji?

I tak offtopic, a wlasciwie poza toczaca sie dyskusja: Mamy nowege/nowa(?) burmistrza w Cambridge!
Jest to facet, ktory przeszedl operacje zmiany plci i pobral sie/ozenil(?) z drugim facetem, ktory zmienil plec, czyli o ile sie orientuje byl to slub lesbijski. Nie to zebym sie czepial, ale poznalem dokladnie dzieki mediom jego/jej dzieje i bohaterska walke z wlasna natura i klopoty z dziecmi i ex zona, a nigdzie nie natknalem sie chocby na fragment programu :-/. Ale moze interesuja mnie rzeczy nieistotne...


System to zbiór jednostek, które składają się na całość i które to jednostki wchodzą ze sobą w interakcje, by razem współtworzyć ów system.

Podaję za Wikipedią:

Demokracja to ustrój polityczny opierający się na rządzie większości. Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja.
Konstytucja stoi więc na straży tego by demokracja przestrzegała następujących zasad:

    * możliwością wyboru władzy przez wolne i uczciwe wybory
    * możliwością kandydowania do ciał tworzących władzę przez wszystkich obywateli
    * rządami prawa i jawnością stanowienia prawa
    * przestrzeganiem elementarnych praw człowieka takich jak:
          o wolność głoszenia swoich poglądów - nawet jeśli nie są one w danym momencie popularne
          o wolność zrzeszania się i tworzenia politycznych grup nacisku
          o wolność od dyskryminacji (rasowej, religijnej, seksualnej itp.)

Jeśli Konstytucja zostanie zmieniona wolą większości w państwie i spowoduje to zaburzenie, któregoś z powyższych punktów, to rozumiemy to jako zaburzenie demokracji a w efekcie wprowadzanie napięcia w systemie.
Powyższe zasady uznawane są za cechy faktycznego ustroju demokratycznego.

A w sprawie nowego burmistrza Cambridge: w demokracji każdy obywatel może zostać burmistrzem lub prezydentem. Nie widzę w tym żadnego problemu. To jego praca pokaże, czy nadaje się na to stanowisko.

A tak by the way, to jak Anglicy postrzegają swój ustrój?
Właśnie doczytałem się, że UK nie posiada spisanej konstytucji.


Pozdrawiam
Jarek
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 28, 2007, 12:06:47 pm
Deck, przyznaj sie ze teraz wyedytowales wpis w Wiki!  :D (zart)

Co do rozwazan, uniknales pytania przenoszac sie na konstytucje europejska i parlament europejski i sprowadzajac do tego samego ;) No ale dalej rozwinales. Nieporozumienie polega na czym innym: ja nie zadaje tych pytan po to bys naprawde sobie to wyobrazal tylko by zrozumiec Twoje podejscie a wciaz nie moge sie dowiedziec. No ale powiedzmy ze juz dochodze ze jestes za demokracją ale w takim sensie jak w wiki czyli ze z pewnymi ograniczeniami ktore nie pozwalaja "zaburzac" tejże. Bo jak pamietasz dyskusja zaczela sie od tego ze Ci sie nie podoba u nas tylko nie wiedzielismy czy uwazasz rzady wiekszosci za złe czy wynik tych rządów. Ja ma sie rozumiec wole "czyste" rzady wiekszosci, bez ograniczania ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 30, 2007, 10:41:02 am
Na okrasę naszych rozważań - ile cukru jest w cukrze? (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4264747.html).

Aniela - bo przegapiłem Twą odpowiedź. Facet nie mógł sobie poradzić z tym co zrobił. Zwierzył mi się kiedyś, więc chyba nie mógł tego wytrzymać. W tamtym czasie aborcje wykonywano na życzenie. Facetowi tak się złożyło, że w małym mieście, gdzie był jednym z dwóch czy trzech lekarzy od tego, kilkukrotnie on osobiście u niej własnie usuwał ciążę. Myslę, że było to chwilowe załamanie, działanie pod presją chwili, tym bardziej, że facet był starym rutyniarzem, który nie takie rzeczy widział w swoim życiu (zaczynał jako lekarz frontowy WWII)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Czerwiec 30, 2007, 01:00:21 pm
sam nie wiem co o tym myśleć, ale zamiast się przejmować losami świata, pomyślałbym raczej o tych biednych dzieciach co muszą dojeżdżać i olał sprawę...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 30, 2007, 03:50:27 pm
Cytuj
Cytuj
Fajnie sie to wszystko czyta, kiedy sie czlowiek nie udziela :)
Mam 2  pytania do Deckarda, bo sporo w tej dyskusji niescislosci co do definicji pojec:
Czy spoleczenstwo to zbior odzielonych od siebie jednostek, czy system (patrz def. systemu)?
Jaka jest podstawowa (jedna, absolutnie podstawowa) zasada demokracji?

I tak offtopic, a wlasciwie poza toczaca sie dyskusja: Mamy nowege/nowa(?) burmistrza w Cambridge!
Jest to facet, ktory przeszedl operacje zmiany plci i pobral sie/ozenil(?) z drugim facetem, ktory zmienil plec, czyli o ile sie orientuje byl to slub lesbijski. Nie to zebym sie czepial, ale poznalem dokladnie dzieki mediom jego/jej dzieje i bohaterska walke z wlasna natura i klopoty z dziecmi i ex zona, a nigdzie nie natknalem sie chocby na fragment programu :-/. Ale moze interesuja mnie rzeczy nieistotne...


System to zbiór jednostek, które składają się na całość i które to jednostki wchodzą ze sobą w interakcje, by razem współtworzyć ów system.

Podaję za Wikipedią:

Demokracja to ustrój polityczny opierający się na rządzie większości. Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja.
Konstytucja stoi więc na straży tego by demokracja przestrzegała następujących zasad:

    * możliwością wyboru władzy przez wolne i uczciwe wybory
    * możliwością kandydowania do ciał tworzących władzę przez wszystkich obywateli
    * rządami prawa i jawnością stanowienia prawa
    * przestrzeganiem elementarnych praw człowieka takich jak:
          o wolność głoszenia swoich poglądów - nawet jeśli nie są one w danym momencie popularne
          o wolność zrzeszania się i tworzenia politycznych grup nacisku
          o wolność od dyskryminacji (rasowej, religijnej, seksualnej itp.)

Jeśli Konstytucja zostanie zmieniona wolą większości w państwie i spowoduje to zaburzenie, któregoś z powyższych punktów, to rozumiemy to jako zaburzenie demokracji a w efekcie wprowadzanie napięcia w systemie.
Powyższe zasady uznawane są za cechy faktycznego ustroju demokratycznego.

A w sprawie nowego burmistrza Cambridge: w demokracji każdy obywatel może zostać burmistrzem lub prezydentem. Nie widzę w tym żadnego problemu. To jego praca pokaże, czy nadaje się na to stanowisko.

A tak by the way, to jak Anglicy postrzegają swój ustrój?
Właśnie doczytałem się, że UK nie posiada spisanej konstytucji.


Pozdrawiam
Jarek
Ta definicja jest sprzeczna sama ze soba. Ne poczatku jest okreslenie: "Demokracja to ustrój polityczny opierający się na rządzie większości", a potem jest: "Jeśli Konstytucja zostanie zmieniona wolą większości w państwie i spowoduje to zaburzenie, któregoś z powyższych punktów, to rozumiemy to jako zaburzenie demokracji ".
Czyli jednak to nie wiekszosc decyduje, de facto. Uznajac ze to zapisy konstytucyjne maja pierszenstwo nad wola ludzi (wiekszosci z nich), odbiera sie tak naprawde ludziom prawo do samostanowienia. Czyli o kant dupy taka demokracje rozbic mozna  :). Ponadto istnieja tak ogolne zapisy w konstytucji, ze mozna je praktycznie dowolnie interpretowac. Przykladem tego moze byc uznanie niezgodnosci ustawy lustracyjnej z konstytucja, gdzie zdania trybunalu byly podzielone (a wiec panuje dosc znaczna dowolnosc w interpretacji), a uwagi odnosily glownie do zapisu, ze Polska jest demokratycznym panstwem prawnym. Czyli co to wlasciwie znaczy?
Poniewaz narod/panstwo sa systemem, wiele dzialan i uprawnien jednych grup spolecznych wplywa na reszte systemu. Wiec zapewniajac konstytucyjna wolnosc do czegos tam jednej grupy, trzeba uwazac, by nie ograniczyc wolnosci innych, oraz nie oslabic systemu jako calosci. Ocene tego mozna pozostawic albo jakims tam ekspertom (np. trybunalowi konstyt.), albo wiekszosci. Jak zdrowy rozsadek i praktyka pokazuja, eksperci tacy nie sa miarodajni, bo ich zdania potrafia sie roznic diametralnie i moga byc oni (ja bym nawet rzekl, ze na pewno sa) nieobiektywni i bedacy pod wplywem polityki i politykow.
Zgodnie wiec z pierwsza zasada demokracji:  "Demokracja to ustrój polityczny opierający się na rządzie większości", jesli wiekszosc narodu chce zmiany chocby i konstytucji, to powinna moc to zmienic. Nie jest to wcale zaburzenie demokracji, ale wlasnie jej triumf.
Jesli mniejszosc (jakakolwiek) narzuca swoja wole wiekszosci we wspolnej dla wszystkich przestrzeni, to z pewnoscia nie jest to demokratyczne. Kwestia sporna moze wlasnie byc ta wspolna przestrzen, czyli do ktorego momentu cos jest prywatna sprawa, a od ktorego wspolna.

   Co do burmistrza Cambridge, to ja nie widze problemu w jego plci, tylko w wyeksponowaniu jego plciowo-osobowosciowych problemow i rozterek, zamiast programu  i pomyslow na rozwoj miasta i regionu.

Jak Anglicy postrzegaja swoj ustroj? Nie do konca wiem o co pytasz. Czesc z nich teskni do starych wartosci i tradycji, czesc woli nowe rozwiazania. Sa pewne tarcia na linii szkocko - angielskiej, bo niby maja wspolne panstwo, ale nie do konca. Np. niektore leki i zabiegi ktore w Anglii sa odplatne, Szkoci maja za darmo (NHS jest wspolny). Podobnie czesc chciala by likwidacji izby lordow.
Na pewno Anglicy maja poczucie swojej odrebnosci od reszty Europy i nawet tak proeuropejski Blair uparl sie by zachowac wieksza swobode niz reszta panstw unii.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 05, 2007, 02:23:02 am
Ciekawa kwestia moralno-biologiczna zaistniala w Kanadzie. Otoz corka pewnej kobiety ma wade jednego z chromosomow x, nie bedzie mogla miec dzieci, ma teraz o ile dobrze pamietam 7 lat. Jej matka (35 lat) postanowila wiec, ze zamrozi kilka swoich jajeczek, dla corki na przyszlosc (w posagu mozna by rzec) by ta mogla ich uzyc do zaplodnienienia invitro i przy pomocy potencjalnego meza/dawcy nasienia donosic nowe zycie. Oczywiscie taki embrion donosi do powicia w swojej macicy. I teraz tak: technicznie (sposob wzrostu plodu) bedzie to jej corka/syn, ale biologicznie/genetycznie bedzie to jej siostra/brat  :-?.
Przy tego rodzaju sytuacjach zawze przypominaja sie ksiazki Lema (np. opowiesc 2-go odmrozenca, Dzienniki Gwiazdowe i pare innych {"lajdaczka natura, nie mozna z nia kolaborowac"}, albo jeden z filmow Monthy Pythona, Zywot Briana)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 05, 2007, 09:51:38 am
Mi sie przypomina prof. Dońda...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 05, 2007, 10:57:06 am
No, sa rozne formy glupoty rodzicow wynikajace z nadopiekunczosci ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 06, 2007, 03:37:41 pm
czy ja wiem, jeden kij.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 06, 2007, 05:16:23 pm
Jeszcze apropos Czernobyla, hormezy i lotów do gwiazd...
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76506,4250239.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 14, 2007, 10:06:21 am
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4314147.html

A to mi się kojarzy z sepulkami. Tam był taki hotel, w którym przepytywali podróżnych galaktycznych jakie mają upodobania, ilu płciowe są ich rasy, jak sie rozmnażają itd. że by zapewnić im miły pobyt...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Lipiec 14, 2007, 02:44:00 pm
Cytuj
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4314147.html

A to mi się kojarzy z sepulkami. Tam był taki hotel, w którym przepytywali podróżnych galaktycznych jakie mają upodobania, ilu płciowe są ich rasy, jak sie rozmnażają itd. że by zapewnić im miły pobyt...

Wiadomość jest powalająca.
Organizatorzy imprezy tłumaczą, że nie chcieli odrywać Pigmejów od ich naturalnego środowiska, a w zoo panują przecież warunki bardzo do niego zbliżone. Decyzję swoją konsultowali również z Ministerstwem Leśnictwa.  [smiley=huh.gif]


A co do sepulek - tak dokładnie, to przepytywali na stacji wjazdowej planety (sprawdziłem).

- Pan kręgowiec?
- Tak.
- Dwudyszny?
- Nie. Tylko powietrzem...
- Dziękuję, doskonale. Wikt mieszany?
- Tak.
- Z jakiej planety, wolno wiedzieć?
- Z Ziemi.
- A to proszę do następnego okienka.


Ale najlepsze pytanie brzmiało: Czy życzy pan sobie świecić podczas pobytu na Enteropii?

Mimo tego i tak doszło do nieporozumień:

Zatrzymałem eboret i kazałem się wieźć do hotelu. Przez całą noc oka nie zmrużyłem, tak mnie coś uwierało i gryzło; dopiero o świcie przekonałem się, iż, nie otrzymawszy bliższych danych z Galaxu, służba hotelowa nauczona doświadczeniem z gośćmi, którzy przepalają materace do gołej siatki, posłała mi azbestem.

adnotacja: jak to dobrze mieć Dzienniki na komputerze - ctrl+f, a potem tylko ctrl+c, ctrl+v i już są cytaty  ;D


A teraz wracając do Dawkinsa: jeśli ktoś ma kanał planete (ja niestety nie mam), może w poniedziałek o 20:50 obejrzeć film dokumentalny na podstawie książki Bóg urojony pod tytułem Źródło wszelkiego zła?.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 14, 2007, 06:55:51 pm
Miesław,Ty te paluszki to masz aż za zgrabne, aż mnie zazdrość bierze.

Tu jest artykuł (http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4303703.html) który w naukowy sposób obala moje przekonanie, że tzw. ludzkość nic a nic się nie zmienia z upływem czasu, a już na pewno nie na lepsze...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 15, 2007, 10:57:33 am
Ludzkość się zmienia, lecz nie zmieniają się ludzie. Optymizm jest więc nieuzasadniony. Zmiany mają charakter socjologiczny i wynkaja z ograniczeń/mozliwości ustanawianych przez cywilizację. Gdy te zanikają, wszystko dzieje sie po staremu.

(http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Combat/0030.gif)          (http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Combat/0031.gif)


          (http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Combat/h_hit_3.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 16, 2007, 11:59:53 am
Przeciez nikt nie pisze w arcie ze ludzie sie zmianiaja tylko ze ludzkosc sie zmienia.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 16, 2007, 11:34:28 pm
Jednak słowa z CK Dezrterów po czym poznać kretyna? - kretyn zawsze sam sie wyróżni... są nieśmiertelne. Górą nasi!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4319171.html
Swoją droga piękna śmierć...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 17, 2007, 10:45:35 am
jakie znowu piwo? to była czysta woda. puchliny dostali.  ;D

Dzi: właśnie dlatego optymizm jest nieuzasadniony.

(http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Combat/h_hit_3.gif)



Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 17, 2007, 10:59:00 am
Nie jestem pewien czy artykul jest optymistyczny. Poprostu podaje wyniki badan. I ja sobie z tych wynikow wyciagne optymistyczne wnioski. Jesli wyciagasz inne - spoko. :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 17, 2007, 03:34:40 pm
Takie cos dla antyklerykanow coby zrozumieli ze to wszystko to nie jest takie hop siup (http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4319313.html) ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 17, 2007, 06:13:21 pm
Cytuj
jakie znowu piwo? to była czysta woda. puchliny dostali.
Też tak myślę. Woda może zabić. Tak, tak...
Cytuj
właśnie dlatego optymizm jest nieuzasadniony.
Zależy, co Cię napawa optymizmem. Jeśli to, że będą z Ciebie pasy darli, względnie przynajmniej łamali kołem, to rzeczywiście po tym artykule musisz pesymistycznie patrzeć w przyszłość ;).

Poza tym, jakie znaczenie z punktu widzenia (niedoszłej) ofiary ma to, że nie dostała w gębę nie dlatego, że rzezimieszek wyszlachetniał, a tylko dlatego, że się bał konsekwencji?

Cytuj
Takie cos dla antyklerykanow coby zrozumieli ze to wszystko to nie jest takie hop siup (http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4319313.html) ;)
Z jednej strony jestem pełen podziwu, że Kościół się w ogóle na to zdobył, z drugiej strony miejsce rozpoczęcia akcji (Lublin) świadczy o tym, że ręce w tym maczał arcbp Życiński, który wielokrotnie już dawał dowody, że nie jest "betonem" kościelnym. Trochę szkoda, że akcja jest oddolna i półgębkiem, a nie primus inter pares pastorałem strzelił i od ambony powiedział, że Giertych jest głupi jak but i szkodliwy w dodatku...

Ale tak, czy siak - punkt dla Kościoła.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 18, 2007, 12:17:24 pm
o Chinczykach i drzewach (http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4321846.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 19, 2007, 09:14:15 am
Ciekawe czy się sprawdzi, że w ciągu 20-30 latChiny staną się autentycznym pępkiem świata... Zdaje się, że udało im się także powstrzymać przyrost naturalny. Teraz nadejdzie stabilizacja, dzieci coraz mniej. Ichni ZUS to będzie miał wesoło. Właśnie wczoraj czytałem, że wszelkie złe prognozy co do Hong-Kongu po przejęciu przez Chiny się nie sprawdziły. Nie tylko Chiny go nie zniszczyły ale raczej traktują go jako gotowy wzorzec, wg którego przestawiają gospodarkę. Bardzo ciekawe czasy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: achajka w Lipiec 19, 2007, 10:44:21 am
oglądalam ostatnio, chyba na Planet film dok. o powrocie 'sentymentalym' ludzi ktorym udalo sie opuscic komunistyczne Chiny w latach 60/70. Konkluzja byla taka, ze zmiany ktore zachodza dotyczą  tylko duzych miast typu Szanghaj,natomiast zycie na wsi to walka z nędzą, brudem i ubostwem. Zdjecia byly porazajace..warunki jak w kołchozach pracy przymusowej..
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 19, 2007, 11:01:05 am
No tak, ale dajmy im jeszcze te 20-30 lat...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 19, 2007, 01:44:58 pm
A potem kolejne 20-30, trzeba byc wyrozumiałym...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Lipiec 19, 2007, 09:27:20 pm
.... gdzie to się kończy: http://www.knf.pw.edu.pl/~mziolek/
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 20, 2007, 05:41:30 am
Ostatnio czytuje sobie Wolniewicza; bardzo ciekawe rzeczy. Wczesniej jakos mi umknal, choc kojarzylem go po czesci z tv. I tutaj pewien artykul odnosnie bioeetyki i biotechnologii. Dosc dlugi, ale warto przeczytac, szczegolnie ze wybiega mysla w przyszlosc szkicowana bardzo podobnie do Lema. Tam jednak gdzie Lem stwierdzal, ze "(...)nie ma odpowiedzi, sa tylko dylematy", Wolniewicz stara sie jednak jakas ocene swoja wyrazic. Ja osobiscie nadal mam dylematy... :-/. Choc z uzasadnieniem kierunku i motywow badan musze sie zgodzic.
http://www.retina-forum.pl/pdf/klon16.pdf
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 20, 2007, 09:32:13 am
Cytuj
.... gdzie to się kończy: http://www.knf.pw.edu.pl/~mziolek/

 ;D ;D

Anielu, tylko bez takich żartów, bo niektórym może serce nie wytrzymać...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 20, 2007, 03:08:50 pm
A propo Chin, chciałbym dorzucić, że niepokoi mnie sposób, w jaki bez żadnego opamiętania Chińczycy maltretują środowisko naturalne. Rzygać się chce od widoków otoczenia ich miast, niedługo dogonią Amerykańców w produkcji CO2, koszmar.

A ich ograniczenie przyrostu naturalnego... przymusowe aborcje, etc... No naprawdę jest co podziwiać... Obrzydlistwo.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 20, 2007, 03:30:44 pm
Masz zastrzeżenia natury estetycznej. Niestety świat się takowymi nie kieruje. A jesli chodzi o przymusowe aborcje to czytałem niedawno, że efekty dało to co zwykle - czyli stabilizacja, wyjazdy z wsi do wielkich miast - te same przyczyny, które tak skutecznie zmniejszają przyrost naturalny w Europie, że jest on ujemny...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 21, 2007, 03:01:46 pm
Chiny maja bardzo szybki wzrost gosp.,( ok. 12 %) i nic nie zapowiada spowolnienia. Sa 4 gosp. na swiecie(liczac wg. PKB nominalnego), depcza po pietach Niemcom, wyprzedzili UK, na pewno przyszlosc nalezy do nich.
Ale to co mnie najbardziej ujelo, to sprawa sprzed tygodnia. Skazali w Chinach na smierc goscia, ktory wzial ok. 0.5 mln za dopuszczenie do sprzedazy leku, ktory mogl powodowac zgon. Ocenili, ze umarlo przez to kilkanascie osob. Facet przyznal sie, ale i tak dostal czape. Przypomniala mi sie sprawa, kiedy w Polsce dopuszczono do obrotu francuski lek, wycofany kilka lat wczesniej z calej Europy, bo powodowal zapalenie opon mozgowych. O ile mi wiadomo nikt nie poniosl zadnej odpowiedzialnosci. Gdyby tak w Polsce za tego typu przestepstwa karano choc w polowie tak surowo... ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: achajka w Lipiec 21, 2007, 08:19:52 pm
Cytuj
A propo Chin, chciałbym dorzucić, że niepokoi mnie sposób, w jaki bez żadnego opamiętania Chińczycy maltretują środowisko naturalne. Rzygać się chce od widoków otoczenia ich miast, niedługo dogonią Amerykańców w produkcji CO2, koszmar.

A ich ograniczenie przyrostu naturalnego... przymusowe aborcje, etc... No naprawdę jest co podziwiać... Obrzydlistwo.

no tez tak myslalam... ale ostatnio czytalam ciekawy artykul o tym jak to Chinczycy ratuja swoj kraj przed pustynnieniem sadzac miliony drzew..podobno efekty juz widac
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 21, 2007, 11:10:48 pm
to jak sie Panie w końcu trzymają Ci Chińczycy?

a tybet?, tama?, przprszm za lpdrnść.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 21, 2007, 11:20:31 pm
tama czy lama?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 22, 2007, 12:50:30 am
http://www.google.com/search?hl=pl&q=tama+w+chinach&btnG=Szukaj+w+Google&lr=

pierwszy link w google, znalazłbyś się, co mi sie każesz produkować,
ja nie umiem nic, jestem do niczego, niech mnie ktoś przytuli  :'(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 22, 2007, 11:02:15 am
Cytuj
ja nie umiem nic, jestem do niczego, niech mnie ktoś przytuli  :'(

 :)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/510.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 22, 2007, 04:45:57 pm
Cytuj
no tez tak myslalam... ale ostatnio czytalam ciekawy artykul o tym jak to Chinczycy ratuja swoj kraj przed pustynnieniem sadzac miliony drzew..podobno efekty juz widac
Doprawdy czytalas taki artykul? ;)

Term: Chinczycy przegonili USA w produkcji CO2 i sa aktualnie pierwsi na swiecie ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 22, 2007, 05:58:53 pm
To wszystko jest kwestia pewnego niedopasowania. W skali geologicznej to drobiazg, oni robią to, co robiła Europa w XIX i XX w. jaki stąd wniosek? Ano taki, że albo ktoś wymyśli tanią technologię bez CO2, albo przeżyjemy drobne zmiany klimatyczne, które zreszta przeżyliśmy (jako gatunek) kilka czy kilkanaście razy dotąd. Co z tego? Można się burzy bać, można ją podziwiać. Wyłączyć się nie da.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 22, 2007, 07:00:18 pm
dzięki maziek. zawsze można na Ciebie liczyć :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 22, 2007, 11:59:26 pm
Cytuj
To wszystko jest kwestia pewnego niedopasowania. W skali geologicznej to drobiazg, oni robią to, co robiła Europa w XIX i XX w. jaki stąd wniosek? Ano taki, że albo ktoś wymyśli tanią technologię bez CO2, albo przeżyjemy drobne zmiany klimatyczne, które zreszta przeżyliśmy (jako gatunek) kilka czy kilkanaście razy dotąd. Co z tego? Można się burzy bać, można ją podziwiać. Wyłączyć się nie da.
Mi osobiscie by nie przeszkadzalo jakby padla cala technologia ktora mamy przez kataklizm czy cokolwiek. Tylko ludzi tak do niej przyzwyczajonych i przekonanych ze jest niezbedna mi szkoda.

Tak czy siak podziwiam.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 23, 2007, 08:46:29 am
Dokładnie. Wyjąłeś mi to z ust.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 24, 2007, 12:47:56 am
idealiści :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 24, 2007, 10:13:05 am
warcaby brute forcem rozwalili (http://wiadomosci.onet.pl/1575187,69,1,1,,item.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 24, 2007, 12:35:42 pm
Ale wydaje mi się że to matematycznie zostało dowiedzione dawno temu, że (podobnie jak szachy) warcaby idealnie rozegrane zawsze kończą się remisem. Po drugie co to ma wspólnego ze sztuczną inteligencją?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 24, 2007, 12:53:19 pm
A ja czytalem o probach stworzenia dobrze grajacego programu do gry w "GO". Program powstal, ale w przeciwienstwie do szachowego np., nie ma on szans w konfrontacji z przecietnie dobrze grajacym nastolatkiem. Podobno ze wzgl. na ilosc mozliwych ruchow i intuicyjny charakter tej gry planszowej. To link http://pl.wikipedia.org/wiki/Programy_komputerowe_do_gry_w_go
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 25, 2007, 08:45:06 am
A ja wczoraj przeczytałem (ŚN), że to co piszesz wyżej to przeszłość. Na jesieni zeszłego roku Węgrzy opracowali program działający wg reguł "odgórnego oszacowania poziomu zaufania w strukturach drzewiastych" czy jakoś tak, bo z pamięci lecę, a długa nazwa - w każdym razie to nie jest brute force tylko własnie AI (bo w gogo ilość kombinacji jest absolutnie zabójcza- nie da się przeanalizować wszystkich możliwych ruchów). Poprawili tym wyniki osiągane przez program o 5% co pozwala mu walczyć już nie z gimnazjalistami a z najlepszymi...

I jeszcze apropos Davkinsa o którym tu było głośno pare kartek temu nazad - narobił chłop szumu, są chyba z trzy odniesienia do jego najnowszej ksiązki, jakis list do redakcji, pewnie niebawem będzie większy artykuł... Będzie chyba Rydzyk z Ligą książki te palił na stosie, bo widzę, że po naszym Papie się przejechał...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 25, 2007, 06:00:53 pm
Cytuj
warcaby brute forcem rozwalili (http://wiadomosci.onet.pl/1575187,69,1,1,,item.html)

W dzieciństwie miałem znajomego, który, gdy tylko zaczynał przegrywać, też rozwalał warcaby (albo szachy) brute forcem  ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 25, 2007, 07:08:05 pm
Nie no, to nieludzkie, od kilku dni mam nowy monitor i juz kawą zaparskany... Za to powinni karać.(http://www.clicksmilies.com/s1106/sauer/angry-smiley-055.gif)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: chmura_chmura w Lipiec 26, 2007, 12:32:09 pm
właśnie się dowiedziałom, że te mutanty wykreśliły Mistrza z listy lektur szkolnych. jak trzeba, chmura może pojśc ze stosownym transparentem gdzie trzeba... w koncu jest nas troche w calej Polsce!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 26, 2007, 12:34:32 pm
Rzecz w tym, że nie ma gdzie pójść. Tam jest pustka. Próżnia doskonała...

P.S. A chmura to znów chyba loginu zapmniała i teraz ma jeszcze bardziej nachmurzonego nicka...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: chmura_chmura w Lipiec 26, 2007, 12:40:45 pm
jak to nie ma? pod men, pod sejm, pod telewizję! Tam gdzie mutanty mają swoją zagrodę! czy jesteśmy jak bydło, z którym można zrobic wszystko, a ono nawet nie zamuczy ze smutkiem? sa jakies granice...
ps. to prawda, znowu zapomniałom nicka i hasla, :). ch_ch
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 26, 2007, 03:43:26 pm
Chmura, jaka będzie pogoda w sierpniu?  ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 26, 2007, 04:26:04 pm
Etam, ja ogolnie nie rozumiem wciskania na sile co trzeba czytac. Nie ogarniam tego moim scislym umyslem jak mozna decydowac co wybrac. Dlatego pozwalam robic to tym ktorzy sie na tym niby znaja. Powiem jeszcze tyle, ze lektor generalnie nie pamietam, moze poza literatura obozowa z drugiej wojny. Lema natomiast chyba mialem w lekturach nieobowiazkowych (Pirxa) i czytalem bez bata nad soba bo mialem ochote. A moze mialbym mniejsza gdybym musial czytac?
Nie wciskajmy ludziom Lema na sile.Niech nie czytaja jesli nie chca. (Nie badzmy jak Snergisci :D )
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Lipiec 26, 2007, 04:46:54 pm
W warcaby to ja jestem cienki.

Cytuj
Nie no, to nieludzkie, od kilku dni mam nowy monitor i juz kawą zaparskany... Za to powinni karać.
Musisz mniej pić (kawy).

Cytuj
właśnie się dowiedziałom, że te mutanty wykreśliły Mistrza z listy lektur szkolnych. jak trzeba, chmura może pojśc ze stosownym transparentem gdzie trzeba... w koncu jest nas troche w calej Polsce!
Wydaje mi się, że Lema nigdy nie było wśród lektur obowiązkowych.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: achajka w Lipiec 26, 2007, 04:51:05 pm
a szto eta Snergista? ja nie znaju...i maja maszyna GOOgle toze nie znajet...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 26, 2007, 05:13:41 pm
Cytuj
Musisz mniej pić (kawy).
Są rzeczy możliwe i niemożliwe. Ta jest ABSOLUTNIE niemożliwa...
Cytuj
Wydaje mi się, że Lema nigdy nie było wśród lektur obowiązkowych.
A Sajberiada to nie była? Ktoś ode mnie pożyczał, bo miał przeczytać w ramach lektury. A może ona nie była obowiązkowa?

Miesław: mam wreszcie przyzwoitsze łacze i te filmiki niemieckie w końcu mi idą, niezłe.

chmura: właśnie tam, gdzie chce chmura iść z transparentami, jest próżnia. Doskonała. Równie dobrze może sobie chmura pochodzić z transparentami po jakiejś dużej oborze czy hodowli kurczaków. Chmura uważa, że jest koło kogo chodzić z transparentem, jak vice-premier tego rządu powiedział, że teoria ewolucji to oszustwo i nie został natychmiast na kopach wywalony z gabinetu, osrany przez gołębie i skazany na wieczna infamię i pośmiewisko?!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Lipiec 26, 2007, 07:17:06 pm
Cytuj
a szto eta Snergista? ja nie znaju...i maja maszyna GOOgle toze nie znajet...
Na forum poszukaj hasla "Snerg" achajko :* ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 26, 2007, 08:59:27 pm
mógłbym z tego weltschemrzu zrobić jakiś użytek i wbiec z bombą do sejmu  ::)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 26, 2007, 09:24:55 pm
A jak Ci tylko nogi oberwie?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 27, 2007, 05:25:40 pm
zostanę drugim Hawkingiem czy jak mu tam (nie lubię).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Lipiec 28, 2007, 12:26:28 am
Cytuj
A jak Ci tylko nogi oberwie?
to narobi rabanu, że dyskryminacja inwalidów, o pardon - sprawnych inaczej, do wiedzy nie dopuszczają i załatwi sobie wstęp na tę polonistykę


Ps
kończyłam. Szkoda nóg ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Lipiec 30, 2007, 12:45:15 pm
GALAKTYCZNE ZOO

Co ja będę dużo pisał, przeczytajcie to: http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,4334627.html

Krótko mówiąc, rzecz polega na tym, że teleskop w obserwatorium Apache Point w Nowym Meksyku narobił od groma zdjęć galaktyk i teraz nie ma kto zająć się ich analizą. Dlatego też naukowcy poprosili o pomoc internautów.

Zajęcie nie jest trudne. Na początku należy zapoznać się z podstawowymi informacjami, potem zdać łatwy test (ja miałem 10/15, minimum wynosi 8/15) i już można klasyfikować. Całkiem ciekawa zabawa, polecam.

Jest tylko jeden problem - wszystko jest po angielsku.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Lipiec 30, 2007, 09:39:47 pm
Pobawiłam się chwilę... Świadomość, że się pomaga w TAKIM projekcie, w badaniu kosmosu - robi wrażenie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Lipiec 31, 2007, 02:21:18 am
Bergman nie żyje. Trochę szkoda.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Lipiec 31, 2007, 07:45:49 pm
Cytuj
Bergman nie żyje. Trochę szkoda.
Ująłeś to dość dziwnie. Poza tym zgadzam się z tobą.



Z innej beczki - pojedynek nowych technologii - HD vs Blue-ray (http://nt.interia.pl/audio-wideo/news/japonska-branza-porno-wybiera-blu-ray,952717,3610)  ;).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 02, 2007, 12:23:01 am
nieziałami
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 04, 2007, 10:34:43 pm
Faktycznie.

Jak to:
http://nt.interia.pl/audio-wideo/news/japonska-branza-porno-wybiera-blu-ray

się skopiuje i wklei w polu adres, a potem doda to:
,952717,3610,2

powinno zadziałać.


Sorry, że taką okrężną drogą, ale inaczej nie umiałem.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 06, 2007, 03:07:08 pm
Wracając do GalaxyZoo - newsletter z 2.08. - wybrane informacje.

- Na Galaxyzoo zarejestrowało się już 80 tysięcy osób, którzy obejrzeli i sklasyfikowali już ponad 10 milionów zdjęć galaktyk.
- Każda galaktyka została już sklasyfikowana przynajmniej raz. Cel jest taki, by każdą galaktykę sklasyfikowało 20 różnych osób, co pozwoli na uzyskanie dość wiarygodnych wyników.
- Planowane są kolejne projekty tego typu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 06, 2007, 06:25:24 pm
(http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/yahoo-supercontent.gif)
http://image.bayimg.com/jafcmaabf.jpg
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 07, 2007, 02:40:01 pm
Skoro koledzy już się ochoczo zabrali do pracy, to takie pytanie do Was- jakich galaktyk macie więcej? Chodzi mi oczywiście o te spiralne prawo- i lewoskrętne. Zauważyliście jakąś  dysproporcję?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 07, 2007, 09:43:33 pm
Cytuj
(http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Content/yahoo-supercontent.gif)
http://image.bayimg.com/jafcmaabf.jpg

Ju maszter!

Pobiłeś mnie. (http://img530.imageshack.us/img530/8900/galaxyzoolf9.jpg)


Cytuj
Skoro koledzy już się ochoczo zabrali do pracy, to takie pytanie do Was- jakich galaktyk macie więcej? Chodzi mi oczywiście o te spiralne prawo- i lewoskrętne. Zauważyliście jakąś  dysproporcję?
U mnie większość nieostrych. Trzeba będzie poczekać na oficjalne wyniki.


14
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 07, 2007, 11:19:41 pm
Tyż miałem 14/15  ;). ale mniejsza o to.

Wracając do tych galaktyk- nieostre zdjęcia olej i policz, ile z tych wyraźnie widocznych kręci się w jedną, a ile w drugą stronę. Ja toż samo robię. Jak się nabiera tego odpowiednio dużo będzie można nawet jaką sensowną analizę statystyczną przeprowadzić... wiem wiem, mam fioła, nic nie poradzę ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 08, 2007, 03:27:53 pm
Jakoś nie zwracałem uwagi, których jest więcej  ::) Ale to chyba ogłoszą w wynikach, więc żadna strata. Ja to raczej wypatruję statku obcych...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Sierpień 08, 2007, 09:11:15 pm
Cytuj
Skoro koledzy już się ochoczo zabrali do pracy, to takie pytanie do Was- jakich galaktyk macie więcej? Chodzi mi oczywiście o te spiralne prawo- i lewoskrętne. Zauważyliście jakąś  dysproporcję?

A ja wiem. których jest więcej, ale nie powiem, bo jakiś seksista zwraca się tylko do kolegów ::P
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 08, 2007, 11:22:14 pm
Taki niefortunny skrót myślowy. :P Zechciej wybaczyć.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 09, 2007, 10:21:06 pm
Cytuj
Tyż miałem 14/15  ;). ale mniejsza o to.

Wracając do tych galaktyk- nieostre zdjęcia olej i policz, ile z tych wyraźnie widocznych kręci się w jedną, a ile w drugą stronę. Ja toż samo robię. Jak się nabiera tego odpowiednio dużo będzie można nawet jaką sensowną analizę statystyczną przeprowadzić... wiem wiem, mam fioła, nic nie poradzę ;)

Chodziło mi o to, że na razie mam za małą próbę statystyczną  :P .

Ale jak się nazbiera...


12
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 18, 2007, 09:05:48 pm
Ależ Anielu, kolega zwraca się do ASTRONOMÓW. Przeciez teraz sie wielki nacisk kładzie, żeby nie mówić Kanclerka Niemiec, minsterka spraw zagranicznych, dyrektorka itd. Skąd Ci coś takiego przyszło do głowy? Tak, ze Astronom Aniela powinna sie podzielic informacjami.

Ja to się się chciałem Macro zapytać, co z tego (że jednych czy drugich clockwise-anti będzie więcej), skoro i tak nie wiadomo w którą stronę się kręcą (z któej strony je widzimy). Czy też kierunek kręcenia jednoznacznie wskazuje układ ramion (np. powiedzmy zawsze galaktyka kręci się w kierunku w którym ramiona wychodzą ze środka na zewnątrz).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 18, 2007, 09:20:04 pm
Cytuj
Ja to się się chciałem Macro zapytać, co z tego (że jednych czy drugich clockwise-anti będzie więcej), skoro i tak nie wiadomo w którą stronę się kręcą (z któej strony je widzimy). Czy też kierunek kręcenia jednoznacznie wskazuje układ ramion (np. powiedzmy zawsze galaktyka kręci się w kierunku w którym ramiona wychodzą ze środka na zewnątrz).

Jak o tym kręceniu mówimy to mi się od razu Mikromił z Gigacyanem i ich twory przypominają.... ;) (A właśnie to dziś czytałem gwoli odświeżenia.)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 18, 2007, 10:06:01 pm
Właśnie wystartował  http://phoenix.lpl.arizona.edu/ i ma odpowiedzieć na trzy pytania:
(1) can the Martian arctic support life?
(2) what is the history of water at the landing site?
(3) how is the Martian climate affected by polar dynamics?

Mam nadzieję, że pójdzie mu lepiej niż Vikingom... Swoją drogą czy to nie jest niesamowite, że Spircio i Oppy łaża już trzy i pół roku i nadal sa sprawne (pomijając drobne siniaki i obtarcia - ale jakie to ludzkie). Co zrobimy, jak na Marsie znajdą sie choćby ameby jakieś?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 18, 2007, 10:33:23 pm
Cytuj
Właśnie wystartował

Zawsze mnie to cieszy. Jestem znanym fanem ;) Programu Kosmicznego.

Cytuj
pomijając drobne siniaki i obtarcia - ale jakie to ludzkie

Jak to było? "Kalkulator też człowiek..."

Cytuj
Co zrobimy, jak na Marsie znajdą sie choćby ameby jakieś?

Będzie to bardzo istotne odkrycie, które może w końcu wstrząśnie antropomorfizmem (choć ewidentnie rozumni Obcy bardziej by się do tego celu przydali). (Ale z drugiej strony trza będzie "Ananke" jako nieaktualne do kosza wyrzucić ;) , więc może niech odkryją to życie gdzie indziej... ;) .)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 18, 2007, 11:54:24 pm
Cytuj
Ja to się się chciałem Macro zapytać, co z tego (że jednych czy drugich clockwise-anti będzie więcej), skoro i tak nie wiadomo w którą stronę się kręcą (z któej strony je widzimy). Czy też kierunek kręcenia jednoznacznie wskazuje układ ramion (np. powiedzmy zawsze galaktyka kręci się w kierunku w którym ramiona wychodzą ze środka na zewnątrz).

No właśnie cały sęk w tym, że wskazuje. Zauważ bowiem, że galaktyka nie obraca się jak bryła sztywna- gwiazdy znajdujące się bliżej centrum poruszają się po swoich orbitach szybciej niz te na zewnątrz (co wynika z resztą z praw Newtona). Stąd ramiona tak się nawijają. I tak na przykład taka galaktyka kręci się zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

(http://skyservice.pha.jhu.edu/dr6/ImgCutout/getjpeg.aspx?ra=255.29296658211101000000&dec=24.83823092397760100000&scale=0.2996960226094947641509433958&opt=&width=424&height=423&version=2)

Widzisz już, dlaczego?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 19, 2007, 12:55:06 am
Cytuj
I tak na przykład taka galaktyka kręci się zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Widzisz już, dlaczego?

Jeśłi można sie wciąć - sam kierunek w jaki ułożyły się ramiona na to wskazuje. Zgadłem?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 19, 2007, 01:06:29 am
Cytuj
No właśnie cały sęk w tym, że wskazuje.
No to jesli układ ramion wskazuje jednoznacznie kierunek wirowania, to każda galaktyka, zależnie od strony z której na nią patrzymy, moze byc prawo- lub lewoskrętna. Czyli innymi słowy, wszystkie kręcą się w tę samą stronę, a ich prawo-lewoskrętność jest wynikiem umiejscowienia obserwatora. Co więc wynikłoby ze statystycznej przewagi jednego pozornego kierunku nad drugim? (poza tym, że orientacja innych galaktyk względem naszej nie jest stochastyczna). Czy np. mogłoby to byc konsekwencją bardzo drobnych fluktuacji na Początku...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 19, 2007, 01:24:03 am
Cytuj
No to jesli układ ramion wskazuje jednoznacznie kierunek wirowania, to każda galaktyka, zależnie od strony z której na nią patrzymy, moze byc prawo- lub lewoskrętna. Czyli innymi słowy, wszystkie kręcą się w tę samą stronę, a ich prawo-lewoskrętność jest wynikiem umiejscowienia obserwatora.

Ależ oczywiście, z Teorii Względności wynika, że wszelki ruch jest zmienny, a wszystko zależy od układu odniesienia... (Rozpatrywanie ruchu "w stanie czystym" nie ma sensu.)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 19, 2007, 01:28:13 am
Ja tego terminu prawo/lewoskrętność użyłem z braku lepszego określenia :P Wiadomo, że prawo można zmienić na lewo, bo żadna strona nie jest wyróżniona, za to pojecie zgodnego czy przeciwnego kierunku ma już sens inwariantny. Problem możnaby sformułować inaczej- dlaczego galaktyki są tak względem siebie ustawione, że jeden z obserwowalnych kierunków ich obrotu przeważa?  
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 19, 2007, 01:56:02 am
Cytuj
Problem możnaby sformułować inaczej- dlaczego galaktyki są tak względem siebie ustawione, że jeden z obserwowalnych kierunków ich obrotu przeważa?

Hmm... Kolejny (bo nie jedyny) przypadek złamanej symetrii we Wszechświecie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 19, 2007, 09:54:11 am
Cytuj
Cytuj
...wszystkie kręcą się w tę samą stronę, a ich prawo-lewoskrętność jest wynikiem umiejscowienia obserwatora.
Ależ oczywiście, z Teorii Względności wynika, że wszelki ruch jest zmienny, a wszystko zależy od układu odniesienia... (Rozpatrywanie ruchu "w stanie czystym" nie ma sensu.)
Z TW? Ze wszelki ruch jest zmienny? Eee, chyba coś to namotane. Jest to I zasada Newtona jeśli już, zresztą "połknięta" przez STW i OTW w całości (z rozszerzeniem na układy nieinercjalne). Newton zresztą zdaje się całkowicie wystarcza w "normalnej" astronomii, wysiada dopiero przy soczewkowaniu, kwazarach, falach grawitacyjnych i takich tam. Poza tym te zasady nie mogą zmieniać rzeczywistości. Zastosuj to rozumowanie do śrubki - niezależnie z której strony będziesz ją obserwował, zawsze będziesz widział, czy się wkręca, czy wykręca. Stąd moje pytanie, czy kierunek "wyjscia" ramion z centrum galaktyki definiuje jednoznacznie kierunek obrotu.
Cytuj
Problem możnaby sformułować inaczej- dlaczego galaktyki są tak względem siebie ustawione, że jeden z obserwowalnych kierunków ich obrotu przeważa?  
A przeważa? I co z tego wynika? I jeszcze jedno - czy to prawda, że ramiona są tylko falami lokalnego zagęszczenia w jednolitym mniej więcej dysku galaktyki i że ruch obrotowy tych zagęszczeń jest szybszy (wolniejszy?) od ruchu obrotowego samych gwiazd względem centrum?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 19, 2007, 10:54:10 am
Zmienny czy względny?  8-)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 19, 2007, 11:33:13 am
Cytuj
A przeważa? I co z tego wynika? I jeszcze jedno - czy to prawda, że ramiona są tylko falami lokalnego zagęszczenia w jednolitym mniej więcej dysku galaktyki i że ruch obrotowy tych zagęszczeń jest szybszy (wolniejszy?) od ruchu obrotowego samych gwiazd względem centrum?

Tego właśnie nie wiemy ;) Dlatego trzeba to sprawdzić

Co do ramion spiralnych- gdyby były w miarę jako tako sztywnymi tworami, to za każdym obrotem musiałyby się bardziej rozciągać i nawijać na jądro (jak juz mówiłem, to bliżej jądra kręci się szybciej). A takich kompletnie ponawijanych raczej nie obserwujemy. Dlatego wygląda na to, że ramiona są raczej falami zagęszczenia propagującymi się z pewnym opóźnieniem w stosunku do ruchy samych gwiazd. Trochę to przypomina wir w wodzie- masa przepływa, a struktura pozostaje.  Z resztą analogia sięga dalej-  gwiazdy rodzą się głównie w dysku (no bo mamy tam kupę gazu i te właśnie fale zgeszczeń, sprzyjające powstawaniu lokalnych fluktuacji), za to w jądrze widzimy przede wszystkim stare gwiazdy. Czyli to trochę tak jak by gwiazdy powoli spływały po spirali na jądro.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 19, 2007, 12:52:46 pm
Cytuj
Ze wszelki ruch jest zmienny?

Nie "zmienny", a względny. Nie mamy Szczególnej ani Ogólnej Teorii Zmienności ;D

Cytuj
Zmienny czy względny?  8-)

Względny oczywiście. Ale dlaczego miałby być zmienny??

Cytuj
Czyli to trochę tak jak by gwiazdy powoli spływały po spirali na jądro.

Ciekawe czy na to związek z "zamieszkującą" nasze galaktyczne centrum Czarną Dziurą, i czy w centrach innych galaktyk też mamy do czynienia z podobnymi Czarnymi Dziurami?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 19, 2007, 03:55:45 pm
Nie wiem, dlaczego miałby byc zmienny i daltego pytam. To Ty stwierdziłeś, że zmienny:

Cytuj

Ależ oczywiście, z Teorii Względności wynika, że wszelki ruch jest zmienny, a wszystko zależy od układu odniesienia... (Rozpatrywanie ruchu "w stanie czystym" nie ma sensu.)

 :)

edit: o widzę że i Maźkowi to nie spasowało  :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 19, 2007, 04:02:10 pm
Cytuj
Nie wiem, dlaczego miałby byc zmienny i daltego pytam. To Ty stwierdziłeś, że zmienny

Mea maxima culpa. Tak to jest jak sie pisze na szybko. Śpieszyłem się i napisałem bzdurę...

(I co gorsza dopiero dzieki Tobie bzdurę tę zauważyłem...)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 20, 2007, 02:30:35 pm
Cytuj
Ciekawe czy na to związek z "zamieszkującą" nasze galaktyczne centrum Czarną Dziurą, i czy w centrach innych galaktyk też mamy do czynienia z podobnymi Czarnymi Dziurami?

To wcale nie musi oznaczać, że tam gdzieś jest czarna dziura, po prostu masa tak się zachowuje pod wpływem grawitacji -jak również zachowuje się tak, że czasem tworzy czarne dziury ::). Z tym że o tej dziurze w środku naszej (i nie tylko) galaktyki wnioskujemy z innych przesłanek. No ale to już jest inna, i nie ukrywam, ciekawa historia 8-)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 20, 2007, 05:38:38 pm
Cytuj
To wcale nie musi oznaczać, że tam gdzieś jest czarna dziura, po prostu masa tak się zachowuje pod wpływem grawitacji -jak również zachowuje się tak, że czasem tworzy czarne dziury ::). Z tym że o tej dziurze w środku naszej (i nie tylko) galaktyki wnioskujemy z innych przesłanek.

Cóż, nie byliśmy tam osobiście ;) skazani wiec jesteśmy na domysły  (i dane obserwacyjne pochodzące z coraz bardziej zaawansowanych urządzeń ;) ).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 28, 2007, 05:09:02 pm
farmy wiatrakow na Baltyku (http://biznes.onet.pl/0,1595958,wiadomosci.html)

musze pamietac i poplynac sobie zobaczyc, fajnie to wyglada ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2007, 05:56:34 pm
Cytuj
farmy wiatrakow na Baltyku

A to jeszcze nie koniec pomysłów na zagospodarowaine mórz. Wystaraczy poczytać "Kowbojów Oceanu" i "Wyspę delfinów" Clarke'a, czy obejrzeć "Sea Quest DSV" (ale tylko pierwszy sezon, potem poziom drastycznie spada i siega okolic dna, niekoniecznie morskiego) by poznac niektóre z pozostałych pomysłow :) . Ostatecznie Wszechocean jest najmniej zagospodarowanym terenem na naszej planiecie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 28, 2007, 06:15:21 pm
nie zrozumiales, te farmy sa budowane naprawde

 :P ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2007, 07:01:44 pm
Cytuj
nie zrozumiales, te farmy sa budowane naprawde

Ależ zrozumiałem :P. Zasugerowaem ino, ze wykorzystanie mórz i oceanów do celów przemysłowych na tym się nie skończy i, że niektóre z kierunków w których ta eksploatacja pójdzie wskazywała (mniej lub bardziej celnie) SF już od lat. :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 28, 2007, 07:04:03 pm
Domyśliłem się i zażartowałem ;) Wiem że na tego posta też odpowiesz, odpowiadasz na każdy ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2007, 07:18:03 pm
No i teraz mam dylemat: odpowiadać, czy nie odpowiadać... :-[

uups... ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 28, 2007, 09:01:46 pm
Cytuj
No właśnie cały sęk w tym, że wskazuje...
Macro, jak czytasz, to ja mam jeszcze jedno pytanie. Domyślam się, że kierunek kręcenia (pomijając, że z kształtu galaktyki i klasycznej mechaniki to wynika - jak to wytłumaczyłeś) to mozna by wywnioskować z efektu Dopplera - wszak biorąc np pod uwagę cefeidy to z dwóch takich samych połozonych na lewym i prawym skraju światło ulegnie odpowiednio poczewienieniu i zniebieszczeniu - czy pieprzę? Ale konkretnie mi chodzi, czy można stwierdzić, czy w takiej np. galaktyce:

(http://www.starwars.pl/discovery/Galaktyka.jpg)

bliżej nas jest jej dolna, czy górna krawędź (czyli czy widzimy ją "od góry" czy "od spodu")? Czasem to jest oczywiste:

(http://kosmos.ovh.org/g/galaktyki.jpg)

ale czasem nie...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2007, 09:17:08 pm
maziek, wracajac jeszcze na chwile do naszej dyskusji, zachwycasz sie pięknem Kosmosu (co widać po tych fotkach, które linkujesz), ja podobnie zachwycam się nim tak plastyczne przedstawionym w utworach Clarke'a i tych wszystkich Baxterów, Bearów, Brinów i Benfordów... (Bo u Egana szukam już rozkoszy bardziej intelektualnych niz estetycznych.)


A'propos tajemnic Wszechświata, artykuł z dzisiejszej "Rzepy":

 ASTRONOMIA: Badacze zaskoczeni gigantycznym obszarem pozbawionym materii
Miliard lat świetlnych niczego

Niewyobrażalnie wielki obszar kompletnej pustki odkryli w kosmosie astronomowie amerykańscy. Przeczy to dotychczasowej wiedzy o ewolucji wszechświata

To nie żadna czarna dziura, zagęszczenie materii tak wielkie, że nawet światło nie jest w stanie go opuścić, ale po prostu pustka.

W dodatku ma średnicę ponad miliard lat świetlnych. Została odkryta poza gwiazdozbiorem Erydana. Tak wielki obszar kosmicznej pustki jest kompletnym zaskoczeniem dla naukowców.

Dookreślenia pozycji i wielkości tego olbrzymiego obszaru naukowcy posłużyli się 27 radioteleskopami zgrupowanymi w sieci zwanej Very Large Array w ramach US National Radio Astronomy Observatory w Nowym Meksyku. Wyniki tych badań zostały opublikowane w najnowszym numerze magazynu "Astrophysical Journal".

- Nikt dotychczas nie odkrył tak wielkiej pustki, a nawet w najśmielszych przypuszczeniach nie sądziliśmy, że może być aż tak duża - powiedział prof. Laurence Rudnick z University of Minnesota. -Gdybyście poruszali się z prędkością światła, podróż do najbliższych gwiazd naszej Galaktyki, Drogi Mlecznej, zajęłaby wam kilka lat, a gdybyście chcieli przemierzyć obszar tej gigantycznej pustki od jednego krańca do drugiego, byłoby na to potrzeba miliarda lat -powiedział sieci BBC. Astronomowie nie wiedzą, skąd się wziął tak olbrzymi obszar bez śladu żadnej materii.. - To, co odkryliśmy, nie jest normą, w przeciwieństwie do tego, na co wskazują inne obserwacje i symulacje komputerowe ewolucji wszechświata - powiedziała Liliya R. Williams, także z Uniwersytetu Minnesoty. -Nasze obserwacje będą wymagały potwierdzenia.

We wszechświecie jest mnóstwo widocznych gwiazd, gazu i pyłu, ale większość materii jest niewidzialna. Naukowcy nazywają ją ciemną materią, a jej obecność stwierdzają na podstawie efektu grawitacyjnego, jaki wywołuje. Puste obszary we wszechświecie istnieją, ale dotychczas sądzono, że są stosunkowo małe.

Posługując się siecią połączonych ze sobą radioteleskopów, uczeni rejestrowali tzw. mikrofalowe promieniowanie tła, "najstarsze światło" - pozostałość po gorącym etapie ewolucji wszechświata. Odkryte zostało w 1965 roku przez Arno Penziasa i Roberta Wilsona. Dzisiaj to promieniowanie ma temperaturę -270 stopni Celsjusza, zaledwie nieco ponad trzy stopnie więcej od temperatury zera absolutnego.

Wcześniejsze badania za pomocą urządzeń amerykańskiego satelity Wilkinson Microwave Anisotropy Probe wskazały na to miejsce jako "zimny punkt", którego nie ogrzewa żadne gorące ciało niebieskie. Badania za pomocą radioteleskopów pozwoliły uzyskać więcej danych na temat wielkości pustego obszaru.

Istnienie ogromnych zimnych regionów wszechświata naukowcy wiążą z istnieniem tzw. ciemnej energii. Według jednej z hipotez wypełnia ona całą przestrzeń i wywołuje stałe rozszerzanie się wszechświata.

bbc, space. com, KRZYSZTOF URBAŃSKI

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070828/nauka/nauka_a_3.html
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 28, 2007, 09:26:20 pm
Tak, słyszałem to w radiu ze dwa dni tamu i wczoraj poczytałem i zobaczyłem w APODzie (http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap070827.html):

(http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0708/void_nrao_big.jpg)

Jak na razie nie bardzo wiadomo co to jest i pewnie wymusi to pewne modyfikacje w teorii WW a szczególnie inflacji, bo rozumiem, że skoro astronomowie sie nie spodziewali to możliwość powstania tak wielkiej dziury z początkowych niewielkich fluktuacji nie wchodziła w grę wg obecnego modelu. Tak, fascynuja mnie takie sprawy. Dlatego z s-f przerzuciłem się na ŚN ;).

Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2007, 09:43:05 pm
Cytuj
Tak, fascynuja mnie takie sprawy. Dlatego z s-f przerzuciłem się na ŚN ;).

Ja czytam jedno i drugie :) , zwłaszcza, ze autorzy się powtarzają czasem ;) (wszak porządną, hard, SF piszą głównie zawodowi naukowcy).

BTW: "Scientific American" był też jednym z ulubionych czasopism Mistrza.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 28, 2007, 09:43:49 pm
1) Q, ciekawe doniesienie.

2. Jeśli chodzi o kierunek obrotu galaktyk, to jest o tym wzmianka w FAQ Galaxyzoo (http://www.galaxyzoo.org/faq.aspx). Nie tłumaczę na polski, bo myślę, że większość z Was sobie poradzi. A poza tym, przyznaję, nie chce mi się.

Q. Why record the rotation of the galaxy when it depends on your position? A different observer on the other side of the galaxy would observe it rotating the opposite way. And shouldn't they all be random?
A. Yes, they should be, but a recent investigation, involving many fewer galaxies, suggested that the odds of seeing a clockwise or an anticlockwise galaxy changed depending on where you look in the sky. If this is true, it suggests we're missing something about how the Universe is organised on large scales, and so we decided - with your help - to see if the effect is real. We are also interested in the correlation s between neighbouring galaxies, for example whether a close pair of galaxies rotate the same way, as this contains information about the way galaxies form and the large-scale forces acting on them. All observers would agree on such an observation.


3) Na stronie http://www.polskieradio.pl/nauka/podcasty.aspx są ciekawe (choć słuchałem tylko jednego) podcasty Polskiego Radia, również o tematyce kosmicznej, chociażby Nowe słońca i planety.  Jaka jest rola polskich naukowców w odkryciach astronomicznych?.

4 Od dzisiaj możecie mi mówić per God Member  ;).

edit:
2 c.d. Zdarzają się też takie galaktyczne dziwactwa (również z FAQ):
(http://www.galaxyzoo.org/images/faqs/587729159512653982.jpg)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2007, 09:57:20 pm
Cytuj
1) Q, ciekawe doniesienie.

Dziękujcie Ty i maziek mojej kobicie. Ona takie rzeczy lubi wygrzebywać ;).

BTW: a'propos kosmologii: czytaliście "Wyprawę do Wielkiego Atraktora" A. Dresslera?

Cytuj
Od dzisiaj możecie mi mówić per God Member  ;).

Niedługo i mi będziecie tak mówić ;)...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 29, 2007, 02:51:08 pm
Cytuj
ASTRONOMIA: Badacze zaskoczeni gigantycznym obszarem pozbawionym materii
Miliard lat świetlnych niczego

Ja wiem! Tam konstruktor Trurl wybudował maszynę, która robi wszystko na literę "n"!

Cytuj
Domyślam się, że kierunek kręcenia (pomijając, że z kształtu galaktyki i klasycznej mechaniki to wynika - jak to wytłumaczyłeś) to mozna by wywnioskować z efektu Dopplera
No ba, ten efekt Dopplera mówi nam nawet, jak szybko to się kręci. Ale jak to się ma do możliwości  
stwierdzenia która krawędź jest bliżej? Szczerze mówiąc nie mam w tej chwili pomysłu.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 29, 2007, 03:00:37 pm
Cytuj
Ja wiem! Tam konstruktor Trurl wybudował maszynę, która robi wszystko na literę "n"!

I wyszedł jej cały miliard lat świetlnych Niczego... Hmm, dobra ta maszyna... Trurl jednak wielkim konstruktorem jest!
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 29, 2007, 03:03:39 pm
A jeśli to się będzie rozprzestrzeniać, to co wtedy ::)?
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 29, 2007, 03:06:16 pm
Cytuj
A jeśli to się będzie rozprzestrzeniać, to co wtedy ::)?

Spokojnie. Trurl już z maszyna sobie poradził. Szkoda tylko, że wcześniej pćmy i murkwie istniec przestały...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 29, 2007, 03:13:18 pm
Ano wielka szkoda. Tak poza tym interesujące odkrycie. Trza by się dokopać do jakichś "bardziejszych" publikacji na ten temat.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 29, 2007, 03:28:21 pm
Cytuj
Ano wielka szkoda.

Ano... Nigdy isę nie dowiemy co straciliśmy, ze nie było nam dane poznać czym były pćmy i murkwie...

Cytuj
Tak poza tym interesujące odkrycie. Trza by się dokopać do jakichś "bardziejszych" publikacji na ten temat.

Szczęśliwy, który ma dostęp do "Nature" i "New Scientist'a"...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 30, 2007, 01:38:11 pm
w google earth doszlo ogladanie nieba (http://newsroom.chip.pl/news_180825.html)

filmik (http://earth.google.com/sky/skyedu.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 30, 2007, 02:59:07 pm
Where does it end... :)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 30, 2007, 04:16:13 pm
Aniela (chyba) gdzieś wkleiła where it ends ;)
Może ktoś znajdzie i wklei jeszcze raz...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2007, 02:49:26 am
Cytuj
w google earth doszlo ogladanie nieba

Faajne... :) Będzie można oglądać niebo na antypodach, bez konieczności latania w tę i nazad... ;)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 31, 2007, 01:56:02 pm
Cytuj
Aniela (chyba) gdzieś wkleiła where it ends ;)
Może ktoś znajdzie i wklei jeszcze raz...
Chodzi o to?

Cytuj
"Bo stół się, kurna, kończy tu. A gdzie się kończy kosmos?" ;)


Cytuj
w google earth doszlo ogladanie nieba (http://newsroom.chip.pl/news_180825.html)

filmik (http://earth.google.com/sky/skyedu.html)
Dlaczego, ach, dlaczego świat się odwraca od Windowsa 98...  >:(
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2007, 03:47:50 pm
Cytuj
Dlaczego, ach, dlaczego świat się odwraca od Windowsa 98...  >:(

Przyczyny tego smutnego stanu znajdziesz (w formie metafory) w "Choince" Andersena ;)... Wszystko przemija...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 31, 2007, 04:53:14 pm
Cytuj
Dlaczego, ach, dlaczego świat się odwraca od Windowsa 98...  >:(
Patrząc "po linni" makiawelistycznej może być tak dlatego, że 98 nie ma mechanizmu autouaktualniania. Z tego względu Microsoft nie może pewnego pięknego dnia zablokować wszystkich kompów z 98. Tak jak mu sie udało całkiem niedawno rozwalić na dwa dni Skype'a u właścicieli XP, jedną jedyną niewinną automatycznie pobraną aktualizacją, która rozkrochmaliła wszystkie wersje Skype'a od najstarszej do ostatniej. Wyobrażasz sobie jaka to władza? Ja jestem za leniwy, ale kilku znajomków po tym fakcie zablokowało automatyczne uaktualnianie.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2007, 05:09:59 pm
Cytuj
Patrząc "po linni" makiawelistycznej może być tak dlatego, że 98 nie ma mechanizmu autouaktualniania. Z tego względu Microsoft nie może pewnego pięknego dnia zablokować wszystkich kompów z 98. Tak jak mu sie udało całkiem niedawno rozwalić na dwa dni Skype'a u właścicieli XP, jedną jedyną niewinną automatycznie pobraną aktualizacją, która rozkrochmaliła wszystkie wersje Skype'a od najstarszej do ostatniej. Wyobrażasz sobie jaka to władza? Ja jestem za leniwy, ale kilku znajomków po tym fakcie zablokowało automatyczne uaktualnianie.

Teoria "We are Microsoft of Borg" wiecznie żywa ;).

Skądinąd jest to teoria rodem z cyberpunku: Wielka Korporacja vs. indywidualiści... I mówić, że SF nie ma związku z życiem... ;D.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 10, 2007, 07:35:27 pm
Słyszeliscie?
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=404302
 :'(

ps. głupio jest pisać po sobie samym...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Wrzesień 10, 2007, 08:41:45 pm
Taak, słyszałem...

A co do pisania po sobie samym - czasem trzeba. BTW - mnie na forum gry MMORPG Ogame kiedyś moderator ochrzanił za coś takiego :D. Ale tamtejsi moderatorzy... tutaj panują inne reguły  :).
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 10, 2007, 10:22:44 pm
Cytuj
Taak, słyszałem...

IMHO smutne... W sumie niebanalny facet z tego Fossetta...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 11, 2007, 09:41:00 pm
Cytuj
Dla mnie przesłanie Dawkinsa jest jasne, a to, że jest to tzw. silny ateizm tym bardziej nakłania mnie do przeczytania, bo rzadko się coś takiego na rynku pojawia. "Bóg urojony" już odpoczywa sobie na mojej półce i pachnie świeżością.
Pamiętacie? Gadaliśmy o tej książce. Jest teza, jest i argument (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4479189.html) - z naszego podwórka. Mój Boże , my już do końca świata będziemy jakim przedmurzem, podnóżkiem, zawsze przed, nad pod, a nigdy w środku...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 12, 2007, 03:57:15 am
Cytuj
Pamiętacie? Gadaliśmy o tej książce. Jest teza, jest i argument - z naszego podwórka.

Jaki tam argument? Raczej zaklinanie rzeczywistości...

Cytuj
Mój Boże , my już do końca świata będziemy jakim przedmurzem, podnóżkiem, zawsze przed, nad pod, a nigdy w środku...

Kto by tam takie deklaracje poważnie traktował... Nawet na naszym "podwórku" chyba nikt już tego nie robi...
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 12, 2007, 11:36:55 am
Fajnie byłoby, jakby Deckard napisał coś o tym "Bogu Urojonym". Jestem bardzo ciekawy.
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 12, 2007, 11:47:14 am
fajna bomba (http://wiadomosci.onet.pl/1604134,12,item.html)
Tytuł: Re: Właśnie się dowiedziałem...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 12, 2007, 01:35:53 pm
Deckard chyba sie tak zaczytał, że w ogóle na forum nie wchodzi.

Dzi: jak zwykle rżną z amerykańców - MOAB. To skrót od "Massive Ordnance Air Blast Bomb" ale Amerykanie tłumacżą to jako "Mother Of All Bombs". Co mi się natychmiast kojarzy z lingwistycznymi zabawami Lema (tylko skąd?) i kawałkiem przyszłościowego słowniczka, w którym m. in. było słowo "mat