Autor Wątek: Takie tam...  (Przeczytany 5537 razy)

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Takie tam...
« dnia: Luty 10, 2010, 02:54:00 pm »
http://www.sendspace.pl/file/314d56575a3d7a419c2c365

Nie jestem pewien, czy dobrze robię, umieszczając to tutaj :D W każdym razie jest tam trochę o Lemie, więc... sami oceńcie, czy warto. Jeśli nie, pierwszy zgłoszę wątek do usunięcia  :)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Takie tam...
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 07, 2013, 10:51:19 am »
A wiecie, że Trurl z Klapaucjuszem blogują (i to podszywając się pod Erga Samowzbudnika)?
http://erg.samowzbudnik.salon24.pl/posts/
http://mos-fet.salon24.pl/posts/

I Tichy też...
http://okruhy.salon24.pl/posts/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Takie tam...
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 17, 2014, 01:47:05 am »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2015, 12:21:10 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

tzok

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 403
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Takie tam...
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 11, 2015, 12:27:09 am »
Nieźle! Po bibliografii widzę, że nawet Alana Turinga wskrzesiłeś, żeby spisał swoje przemyślenia na temat Internetu ;) a w 1993 miałeś wspólną pracę z niejakim Razgłazem również jak widać powstałym z umarłych!


A tak serio mówiąc, czytam teraz książkę o złożoności obliczeniowej. Do dziś obowiązującym modelem i fundamentem całej teorii złożoności są tzw. maszyny Turinga. Na nich udowadnia się, że pewne zagadnienia są obliczeniowo bardzo trudne albo że dla problemów da się zaproponować schematy aproksymacyjne o określonej dokładności, itd... Niesamowite jest dla mnie czytać o wizji Turinga sprzed prawie 100 lat. Wyobrażał on sobie, że być może prace rachmistrzów (jak sam to nazywał human computers (sic!)) da się kiedyś wykonywać automatycznie, na maszynach... Ciekawe co by wskrzeszony Alan Turing powiedział na dzisiejsze superkomputery wykonujące nawet 3*1016 operacji na sekundę :)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7271
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Takie tam...
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 11, 2015, 12:53:08 am »
Tzok jest Wielki. Tak uważam. Wprawdzie przedsennie, ale tak!
vojgm
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2156
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Takie tam...
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 11, 2015, 01:56:46 am »
A mnie tymczasem wzięło na zabawę powszechnie znanym generatorem bełkotu:
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/476/scimakelatex.10015.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/677/scimakelatex.9255.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/427/scimakelatex.30322.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/431/scimakelatex.31158.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/266/scimakelatex.22410.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/510/scimakelatex.18277.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/124/scimakelatex.19002.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/258/scimakelatex.20185.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/517/scimakelatex.20033.Juliusz+A.+Mrz.html
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/354/scimakelatex.12332.Juliusz+A.+Mrz.html
Bo to zawsze miło zobaczyć swoje nazwisko jako autora uczonych tekstów ;).

No, ale ja się tu bawię, a z generowaniem bełkotu wiążą się poważniejsze kwestie:
http://www.tomaszwitkowski.pl/page0.php
http://www.tomaszwitkowski.pl/page2.php
http://www.tomaszwitkowski.pl/attachments/File/Modne_bzdury.pdf
Ano.  Zawsze mnie smieszyly takie sytuacje, rodem z bajki o krolu, co to byl nagi. Najlepiej na polu akademickim, albo "naukowym". Artysci i krytycy sztuki tez sie pieknie daja robic w konia.  Lem sie klania, slowami Caldera: "Nie ma takiej glupoty ani takiego szalenstwa, ktore odpowiednio podane, nie bylo by przez ludzi przyjete" - czy jakos tak...
Co do tego, co Tzok napisal to jest takie angielskie (czy tylko?) powiedzenie, ze "Jak masz mlotek, to wszystko wyglada jak gwozdz". Kojarzy mi sie to z wywiadem z Lemem, gdzie mowil, jak to ludzkosc miala kolejne wizje przyszlosci, koncentrowane na malym wycinku technologii i przywiazane do niego. A wiec najpierw bylo zachlystniecie sie rozwojem dylizalnictwa i juz wszyscy snuli wizje miast zapchanych dylizansami i konskim lajnem, potem balony i zeppeliny i wojny pomiedzy nimi, gdzie sobie nawzajem rozpruwaly boki ostrogami, jak za czasow floty zaglowcow i galer, ze o slawnych Lemowych programach komputerowych wydziabywanych na wstegach papieru za pomoca gwozdzia nie wspomne. Albo te opisy budzacego sie ze snu statku kosmicznego, polykajacego tasmy magnetyczne z programami. Lem co prwda sam sie usprawiedliwil, bo jedno z "praw Lema" mowi: "Cokolwiek myslisz ze zajdzie, inaczej zajdzie niz myslisz". No, troche to prawo zmasakrowalem, ale sens byl taki wlasnie, Q moze mnie poprawic. :)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Takie tam...
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 11, 2015, 02:43:32 am »
Nieźle! Po bibliografii widzę, że nawet Alana Turinga wskrzesiłeś, żeby spisał swoje przemyślenia na temat Internetu ;) a w 1993 miałeś wspólną pracę z niejakim Razgłazem również jak widać powstałym z umarłych!

To popatrz jakich jeszcze miałem współpracowników ;):
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/724/scimakelatex.5196.Juliusz+A.+Mrz.Harry+S.+Toteles.Trurl.Clapaucius.Alfred+Testa.html

A to Nikt napisał, przypadkiem się kliknęło:
http://scigen.csail.mit.edu/scicache/974/scimakelatex.32702.none.html

Lem sie klania

Nawet bardziej się kłania, niż myślisz. Witkowski się nań powoływał...

Metody prowokacji w badaniu zjawisk społecznych nie wymyśliło CBA. Posłużył się nią błyskotliwie Alan Sokal, David Rosenhan, Stanisław Lem, Jerzy Kosiński, Raj Persauda, studenci fizyki z MIT i parę innych osobistości. Odnosząc się do mojej prowokacji wypada wziąć pod uwagę również klasykę tego nurtu.

~ Tomasz Witkowski

http://www.charaktery.com.pl/forum/816/Renata-Aulagnier-Wiedza-prosto-z-pola/wiadomosc/836/

Co do tego, co Tzok napisal to jest takie angielskie (czy tylko?) powiedzenie, ze "Jak masz mlotek, to wszystko wyglada jak gwozdz". Kojarzy mi sie to z wywiadem z Lemem, gdzie mowil, jak to ludzkosc miala kolejne wizje przyszlosci, koncentrowane na malym wycinku technologii i przywiazane do niego. A wiec najpierw bylo zachlystniecie sie rozwojem dylizalnictwa i juz wszyscy snuli wizje miast zapchanych dylizansami i konskim lajnem, potem balony i zeppeliny i wojny pomiedzy nimi, gdzie sobie nawzajem rozpruwaly boki ostrogami, jak za czasow floty zaglowcow i galer, ze o slawnych Lemowych programach komputerowych wydziabywanych na wstegach papieru za pomoca gwozdzia nie wspomne.

Ale te wizje przez zbytnią prostoliniowość prognozowania i podkreślaną wycinkowość były na starcie do spisania na straty. To o czym tzok pisze, natomiast, się koledze ;) Turingowi posprawdzało (tak, bronię go, bo współpracowaliśmy ;)), tyle, że wizjonerem okazał się, miejscami, nieśmiałym.

Albo te opisy budzacego sie ze snu statku kosmicznego, polykajacego tasmy magnetyczne z programami.

Z drugiej strony potężna jest to wizja, mimo całego anachronizmu. Zastanawiam się czy Scott to czytał, bo pierwszy "Obcy..." identycznie bezludną sekwencją się zaczyna (w drugim też coś takiego jest, ale tu zakładam, że Cameron, po prostu, kontynuował).

Q moze mnie poprawic. :)

Skoro wiesz, że cytujesz nieściśle (sensu wszakoż nie gubiąc) to mi się nie chce ;).
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2015, 01:54:25 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 21, 2017, 11:27:47 pm »
Wizja Lema kontra "wizja" z tego Mass Effecta, co o nim wspominałem*:
http://x3.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_WXx2iXO4sp4yhFGBrvmd6cdyXXkuUvof.jpg
(Celowo linkuję w tej formie, bo wulgarne. Wrzucam zaś tylko dlatego, że Mistrzem tam sobie jednak giemby wycierają.)

* Jak kto chce sprawdzić co wart, może własnoocznie ;):
https://www.youtube.com/watch?v=PnbDrjpEZEQ

ps. Nawet dyskusja się z tego rozwinęła. liv, jak pomnę, lubi(sz) czasem czytać takich anonimowych mędrców, to dorzucę:
http://www.wykop.pl/wpis/22881917/heheszki-humorobrazkowy-lem-masseffect-scifi-gry-r/
« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2017, 01:23:41 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 19, 2017, 10:15:25 pm »
Kartka z kalendarza medium, z pomocą którego się tu spotykamy:
https://deon.pl/po-godzinach/rozrywka--relaks/media-i-internet/art,420,pierwsze-w-historii-zdjecie-umieszczone-w-internecie.html

Wydaje mi się znamienne, że już nawet na przykościelnych serwisach takimi sprawami się ekscytują.

A tu próbka dorobku sportretowanych pań:
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2017, 10:29:16 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3736
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 02, 2017, 11:27:45 pm »
Żaden ze mnie kibic, ale tym, przyznam, mnie wzruszyli
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9956
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 03, 2017, 01:41:56 pm »
W moim pieknym mieście wlasnie gruchnęła wiadomość, że ulica Aleja I Armii WP musi zmienić nazwę na Żołnierzy I Armii WP, bo sama armia jest be. Otóż ja bym zmienił obchody Powstania Warszawskiego na obchody ku pamięci Żołnierzy i Cywili Powstania Warszawskiego...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3736
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 03, 2017, 02:45:51 pm »
W moim pieknym mieście wlasnie gruchnęła wiadomość, że ulica Aleja I Armii WP musi zmienić nazwę na Żołnierzy I Armii WP, bo sama armia jest be. Otóż ja bym zmienił obchody Powstania Warszawskiego na obchody ku pamięci Żołnierzy i Cywili Powstania Warszawskiego...
Sensowne. Miast "żołnierzy i cywili" dałbym ofiar celem skrótowości.
Można przez poszerzenie, można przez redukcję. W młodości mieszkałem na ulicy Bohaterów - i chyba do dziś tak się nazywa. :)
Dziesiątki albo i setki ludzi musiały przyłożyć się do tej akcji, jak sądzę bez gratyfikacji - to mnie wzruszyło.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2017, 02:58:56 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9956
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 03, 2017, 04:17:18 pm »
Rozumiem - ale nie rozumiem, że jesteśmy tacy głupi, że nawet na własnej krwawej historii głupoty uczyć się nie umiemy i z przyczyn czysto politycznych zamiast wyciągać wnioski to się podbija bębenka. Dlatego wzruszyć się tym nie jestem w stanie.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 15, 2017, 12:32:12 am »
Postanowili skrzyżować "King Konga" z "Planetą Małp", co prawda w komiksie, ale wrzucę info, bo znany jest stosunek Mistrza do wiadomego gorillium:
http://www.empireonline.com/movies/features/kong-planet-apes-exclusive-first-look-comic-mini-series/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki