Autor Wątek: Adam Wiśniewski -Snerg  (Przeczytany 180430 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3743
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #510 dnia: Październik 31, 2017, 11:45:14 pm »
Jeszcze jedna  próba zrozumienia Snerga http://plejbekpisze.blogspot.com/2017/09/nie-ma-absolutu.html
Ciekawy tekst. Od wczoraj - z braku czasu - poczytuję. Na razie uderzyło mnie jedno: Conrad ostatnio wciska się każdą szparką - w końcu taki rok.
Mam na myśli Dukaja, który napisał esej "Żyj mnie" (inspirowane Cohenem?) w jego temacie i jego wersję Conrada pt. "Serce ciemności" - gdzieś - chociaż na innych poziomach - wydała mi się podobna owa uprawa jednych przez drugich:)
(w sumie temu można się przyjrzeć w "dukaju": http://wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,22321210,joseph-conrad-w-wirtualnym-piekle.html).
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2017, 11:55:16 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #511 dnia: Listopad 01, 2017, 12:33:22 am »
Mam na myśli Dukaja, który napisał esej "Żyj mnie" (inspirowane Cohenem?) w jego temacie i jego wersję Conrada pt. "Serce ciemności"

Swoją drogą ciekawy tam był bohater - Marlowo-Willard i Pirxo-Kelvino-Rohan zarazem, a przy tym (basilowaty) hitlerowiec. I nawet to nie zazgrzytało. Ekwilibrysta z tego D.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3743
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #512 dnia: Listopad 01, 2017, 12:38:25 am »
Ale to w esefowym "Sercu Mroku" - a teraz Dukaj balansuje na cienkiej czerwonej linii i podaje na tacy nowego Conrada:
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4454/Serce-ciemnosci---Joseph-Conrad
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #513 dnia: Listopad 01, 2017, 01:22:54 am »
W Pierre'a Menarda się bawi... Ale to interesujące być może. Sięgnę, oczywiście, że sięgnę. Ciekawe, swoją drogą, czy Marcelowi P. (którego właśnie sobie odświeżam) też dałby tak radę.
I jeszcze mniej offtopiczne pytanie mnie nachodzi: jak by wyglądał Proust przefiltrowany przez Snerga (bo zainteresowania i wrażliwości zupełnie inne, ale skłonność do introspekcji jakoś podobna, choć u pierwszego językiem literatury i amatorskiej* - choć mistrzowskiej - psychologii wyłożona, u drugiego - niefachowej, lecz na swój sposób imponującej - fizyki i filozofii)**. Ha, może ktoś kiedyś stosowny algorytm opracuje...

* Heh, jakby nie-amatorska była, przy tym stopniu (braku) matematyzacji...

** Przy czym najciekawsze, że A.W.-S. (taa, wiem, jak to brzmi ;)) M.P. nie czytał:
http://www.snerg.lh2.pl/teksty/karcer_i_niebo_wcielenia.html

ps. No tak, mrok z ciemnością mi się pokićkały, dobrze, że i pleśń się w to nie wmieszała, bo mętlik byłby kompletny... ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2017, 11:30:45 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 908
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #514 dnia: Listopad 01, 2017, 01:57:50 pm »
Oryginale, miękki dywanie
Synu Sułtana pięćsetnej żony
 
Czekam na Ciebie
 
I jak wół zraniony
Szaleję w rzeczywistości
  Tak to wyżej, to moje, bo nie wytrzymałem, humorystycznie  8)  Dobrze , że choć StarTrekowy wyprostował się w temacie, bo ja na ten przykład Conrada dopiero zauważyłem , po którymś raz czytaniu. Dla mnie najważniejsze są ostatnie zdania, powtórzone w skrócie w komentarzach : Snerg rozłożył mnie na łopatki - wizją, filozofią, grozą, sugestywnością przekazu. Literacko czy warsztatowo mistrzem może nie był, ale pod względem siły oddziaływania na odbiorcę (pod warunkiem, że ów odbiorca rozumie o czym czyta u Snerga) mało kto może się z nim równać.  Znaczy rozumiem, że po łepkach przeczytane, niestety też tak często czynię, właśnie z braku czasu  ;)                                                                                                                                                     
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3743
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #515 dnia: Listopad 01, 2017, 04:03:46 pm »
Dla mnie najważniejsze są ostatnie zdania, powtórzone w skrócie w komentarzach
Trzeba było od razu mówić, że chodzi o komentarze...
Cytuj
Znaczy rozumiem, że po łepkach przeczytane, niestety też tak często czynię, właśnie z braku czasu  ;)
Znaczy czytane w miarę dokładnie - stąd Conrad w pierwszym czytaniu - ale nie do końca. Z tego braku;)
** Przy czym najciekawsze, że A.W.-S. (taa, wiem, jak to brzmi ;)) M.P. nie czytał:
http://www.snerg.lh2.pl/teksty/karcer_i_niebo_wcielenia.html
Czy ja wiem czy najciekawsze? W poszukiwaniu...jest jedną z tych książek, które każdy zna, ale nikt nie czytał;)
Ciekawsze, że w 1987r  o Lemie mówi w czasie przeszłym.
Cytuj
ps. No tak, mrok z ciemnością mi się pokićkały, dobrze, że i pleśń się w to nie wmieszała, bo mętlik byłby kompletny... ;)
Mrok z ciemnością, serce z jądrem - a pleśń z pieśnią?;)
Też mnie ciekawi to nowe "tłumaczenie".
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #516 dnia: Listopad 01, 2017, 04:44:12 pm »
Dobrze , że choć StarTrekowy wyprostował się w temacie

StarTrekowy pierwszy raz czytał Snerga w pacholęcym wieku (fragment 'Robota", zatytułowany - pewno przez redaktora antologii, Jęczmyka - "Tamten świat", to był, w antologii "Siedmiu fantastycznych" się ukazał, i z całego zbioru - choć dwa "Lemy" tam były - najmocniejsze literacko wrażenie robił), a potem lekturę np. "Dzikusa" (choć to już takie arcymistrzostwo nie było, ot "zwykła" SF z najwyższej półki) wcale sobie chwalił, więc prostować się nie miał co ;).

Czy ja wiem czy najciekawsze? W poszukiwaniu...jest jedną z tych książek, które każdy zna, ale nikt nie czytał;)

Nikt, a już najbardziej Hoko nie czytał ;). Ale serio... zdziwiłem się z tego powodu, że miałem wrażenie trudnodefiniowalnego (czuję je, ale nazwać nie umiem) pokrewieństwa między "Robotem" a "W poszukiwaniu...". Myślałem, że jaka inspiracja, a tu b. specyficzna konwergencja.
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2017, 04:54:20 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 908
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #517 dnia: Listopad 01, 2017, 07:16:30 pm »
Dla mnie najważniejsze są ostatnie zdania, powtórzone w skrócie w komentarzach
Trzeba było od razu mówić, że chodzi o komentarze...
Cytuj
Znaczy rozumiem, że po łepkach przeczytane, niestety też tak często czynię, właśnie z braku czasu  ;)
Znaczy czytane w miarę dokładnie - stąd Conrad w pierwszym czytaniu - ale nie do końca. Z tego braku;)
No już dobrze i tak się cieszę, że ktoś w ogóle coś przeczytał  ???
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3743
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #518 dnia: Listopad 01, 2017, 09:07:33 pm »
No już dobrze i tak się cieszę, że ktoś w ogóle coś przeczytał  ???
Noo...pewnie, że dobrze - bo wiadomo, że nikt nie czyta, a jak czyta...itd;)

Niemniej - chociaż Proust jest jednym z moich lubieńszych, Robot w swoim czasie wywarł na mnie spore wrażenie - to nie połączyłabym ze sobą tych książek w żaden sensowny melanż;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 908
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #519 dnia: Listopad 01, 2017, 09:45:52 pm »
[Niemniej - chociaż Proust jest jednym z moich lubieńszych, Robot w swoim czasie wywarł na mnie spore wrażenie - to nie połączyłabym ze sobą tych książek w żaden sensowny melanż;)
O zasadzie introspekcji Q pewnie chodziło. Dla historyków literatury ciekawym by było zapewne podobieństwo w stosowaniu interpunkcji, ale co tam mogę się mylić  8)
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #520 dnia: Listopad 01, 2017, 10:24:49 pm »
O zasadzie introspekcji Q pewnie chodziło.

Neelix... znaczy... wiesiol, you're a genius ;). W istocie o głęboką introspektywność obu tych dzieł mi chodziło, o rozdwojenie bohaterów-narratorów - u Snerga z racji robociego charakteru tegoż, u Prousta - wspomnieniowej konwencji - na tego, który działa(ł), i tego który mu się - z wnętrza mózgu - z niedowierzaniem przygląda. Acz nie tylko, jeszcze o specyficzny sposób opisywania świata przez pryzmat własnych doznań, odczuć, wrażeń. O zmysłowość tej prozy (u Marcela zawsze, u Wiśniewskiego w najlepszych stylistycznie partiach) - acz b. odmienne zmysłowości to są - słodka jak nadgryziona magdalenka, i zimna, metaliczna, robocia.
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2017, 10:27:25 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3743
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #521 dnia: Listopad 01, 2017, 10:46:54 pm »
Jasność, że to o to. Ale mnie nie pasuje. Proust jest in- ale ogarnia out. Wszystko łączy i splata. Sprowadzanie go do magdalenki to...ograniczenie?;)
Do Snerga bardziej pasuje mi - wspomniany w wywiadzie - Kafka i...Bernhard. Również intro, pryzmat własnych doświadczeń, ale wrzucony w świat którego nie rozumie, opisuje go, poznaje na miarę swoich możliwości i wiedzy oraz tego, do czego dopuszcza go system, nadistoty - jak nazwiesz. Ale jest coś co powoduje człekiem - nie jego wnętrze, ale zewnętrze.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 908
    • Zobacz profil
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #522 dnia: Listopad 01, 2017, 11:03:39 pm »

Neelix... znaczy... wiesiol, you're a genius ;).
Q robi ze mnie handlarza galaktycznego o  złotym sercu, to dla miłośników Voyagera tak krytykowanego na forum ST, chyba komplement. Ale z Prousta nie zrobi się Wiśniewskiego i odwrotnie. W ogóle po co się napawać podobieństwami, jeśli istnieją ( a gdzie w literaturze szeroko pojętej nie istnieją) własne doznania, to jest to o co chodzi bynajmniej, jak rzekł pewien obywatel z telewizoryji   :)
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8457
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Odpowiedź #523 dnia: Listopad 02, 2017, 12:17:39 am »
Sprowadzanie go do magdalenki to...ograniczenie?;)

Jasne, że tak. Użyłem tej magdalenki, bo się tu nasuwała, bo była mi wygodna w tym momencie, ale tak naprawdę zawsze na pierwszym miejscu był dla mnie proustowski humor, proustowska anegdotyczność, i mogę niniejszym z przyjemnością odnotować, że nie jestem w tym odosobniony, Sobolewski (pewnie kojarzysz nazwisko jako kinomanka) myśli tak samo:
http://wyborcza.pl/1,75410,2232615.html
Co - oczywiście - nie znaczy, że warstwy magdalenkowej tam nie ma... I nie odczuwa się jej czytając...

No, ale offtop robię...

Do Snerga bardziej pasuje mi - wspomniany w wywiadzie - Kafka i...Bernhard. Również intro, pryzmat własnych doświadczeń, ale wrzucony w świat którego nie rozumie, opisuje go, poznaje na miarę swoich możliwości i wiedzy oraz tego, do czego dopuszcza go system, nadistoty - jak nazwiesz. Ale jest coś co powoduje człekiem - nie jego wnętrze, ale zewnętrze.

Przy czym to jest pewien paradoks, bo u Kafki to aż boli, jak się o tym zniewoleniu jego bohaterów czyta, takie odczuwalne, a u Snerga - tak jak sam BER-66 - niby wiemy, że protagonista jest sterowany, ale nie czujemy (przynajmniej ja nie czuję) tego tak, ba... on sam gdyby nie wiedział - to by nie czuł.
Zresztą... jeśli w istocie ww nie ma, na co wszystko zdaje się wskazywać, to sytuacja BERa, Marcela i nasza jest identyczna w sumie, choć może Marcel o tym nie wiedział, przed Libetem się urodził. I jedyna możliwa wolność to - subiektywne doświadczanie wolności.

Q robi ze mnie handlarza galaktycznego o  złotym sercu, to dla miłośników Voyagera tak krytykowanego na forum ST, chyba komplement.

;)

Ale z Prousta nie zrobi się Wiśniewskiego i odwrotnie.

I bardzo dobrze, bo dzięki temu mamy dwie odrębne twórcze indywidualności, które swe miejsce w historii literatury mają ;).

W ogóle po co się napawać podobieństwami, jeśli istnieją ( a gdzie w literaturze szeroko pojętej nie istnieją) własne doznania

Hmmm... Tak zasadniczo przecież doznania bohaterów literackich zawsze odbieramy przez pryzmat własnych. Czasem dość paradoksalnie - np. gdy po raz pierwszy o w/w magdalence czytałem, nie wiedziałem jak takie ciastko smakuje, ale że porwała mnie sugestywność proustowej prozy, mój mózg podstawił sobie automatycznie pod ten opis różne słodkości, które jadłem, i poczułem wyobrażoną (ale dość fizyczną, na języku wręcz odczuwalną) słodycz rozkoszniejszą, niż potem - za lat ileś - gdy w końcu prawdziwą magdalenkę jadłem. Tak to wyobrażenie - też nie całkiem fałszywe, na prawdzie wspomnień bazujące - z rzeczywistością, nie po raz pierwszy, wygrało.
« Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2017, 04:23:12 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki