Autor Wątek: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"  (Przeczytany 5329 razy)

qertuo

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 113
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 13, 2017, 01:14:43 pm »
Uprzejmie proszę potraktować również jako moją odpowiedź, słowa Q skierowane do Pana w tym poście:

(...) qertuo odnosiła się do mojej wcześniejszej wypowiedzi, nie polemizując zresztą, a doprecyzowując.

Naprawdę, jak się ma kłopot ze zrozumieniem czegoś to lepiej przeczytać n razy, aż się załapie (...)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7272
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 13, 2017, 01:32:28 pm »
No trudno. Moim zdaniem, uchyla się Pani od odpowiedzi. Zostańmy każdy przy swoim zdaniu. Uważam naszą krótką rozmowę za zakończoną.
Stanisław Remuszko
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Tanaka

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 13
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 25, 2017, 08:17:08 pm »
Nie znalazłem, aby było to już gdzieś na forum wrzucane (jeśli tak, prosiłbym o skasowanie tego wpisu): z repozytorium Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu można pobrać książkę pani Gajewskiej za darmo.
https://repozytorium.amu.edu.pl/handle/10593/17888

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8460
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 25, 2017, 09:32:22 pm »
Dzięki :). Legalna e-kopia zawsze się przyda (np. łatwiej cytować będzie ;)). Pobrałem :).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 26, 2017, 07:53:27 am »
Cytuj
Poznaniu można pobrać książkę pani Gajewskiej za darmo.
He, Tanaka. :D ;)
No, też ściągnąłem, alarmowo, bo nie lubię czytać z monitorka. A niżej coś dla miłośników papieru, w przystępnej cenie. Swoje i nie tylko swoje interesy już zabezpieczyłem a pan twierdzi, że jeszcze ma kilka, więc podaję dalej...zatem mamy pełny stolik z Panią Gajewską  8)
W oczekiwaniu na ciąg dalszy, bo tak wynika z linkowanego wywiadu w dwójce PR.
http://allegro.pl/zaglada-i-gwiazdy-przeszlosc-w-prozie-lema-i6972726642.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2017, 07:55:40 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 27, 2017, 12:47:54 am »
Dzięki za linki:)
Ostatnio jak szukałam był tylko e-egzemplarz - do czasowego wypożyczenia. Czytać e pod presją czasu? Nie.
Odpowiadam na fragmencik z wątku Wokół Lema się dzieje, ale w sumie tutaj lepiej pasuje:
Bach! I jest, dla ocznych leniuszków i tych co wolą wchłaniać usznie;
(głosem Mariusza Benoit)
http://www.polskieradio.pl/8/4346/Artykul/1841220,Szpital-Przemienienia-Lem-jakiego-nie-znacie
i jeśli ktoś nie zauważył obok, podlinkuję - półgodzinna rozmowa z Piotra Goćkiem z Agnieszką Gajewską
http://www.polskieradio.pl/8/3869/Artykul/1652989,Co-przesladowalo-Stanislawa-Lema[/url
Bacha dawałam 10 dni wcześniej, ale oboka nie zauważyłam;)
Z oczepinek:
- ograniczenie (przez Lema) kontaktów do kilku osób, nie musi być oznaką braku zaufania. To tylko jedna z możliwości i nie wydaje mi się najprawdopodobniejszą - a co z brakiem czasu? wyborem garstki z którą warto rozmawiać? po co tracić czas i się rozdrabniać na znajomych a la kontakty z portali społecznościowych?
- spuścizna literacka ojca Lema - ciekawe (lemolog ruszał już tutaj ten temat?)

Z wysłuchanego - wydaje się, że novum to tutaj przypisanie zdarzeń historycznych i ich tropów w prozie Lema ( które niejednokrotnie były już wskazywane podczas lektur Lemksiążek) - wprost do jego, jednostkowych przeżyć. Czyli przejście od ogółu do szczegółu. Wydaje mi się to ryzykowne, bo oparte jednak na domniemaniach. Niemniej z wywiadów - wychodzi, że pani Gajewska zupełnie nie nachalnie prezentuje swój sposób postrzegania, czyni szereg zastrzeżeń.
Jednak te personalne odniesienia widać zostały już podchwycone w rodzimej lemologii - bo i film Lankosza i książka Orlińskiego...może właściwie przez pana Orlińskiego, bo scenariusz jego autorstwa:)
Pozostaje - przeczytać:)

Dorzucę wywiadzik - chociaż mam wrażenie, że już był...gdzieś...albo ja go już czytałam? No nic:
http://www.kulturaupodstaw.pl/opinie/1344/annihilation-in-science-fiction-style



Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 27, 2017, 01:25:52 am »
Cytuj
Bacha dawałam 10 dni wcześniej, ale oboka nie zauważyłam;)
No popatczta, jaka to zazdrosna o palmę.  :)
Cytuj
Z oczepinek:
- ograniczenie (przez Lema) kontaktów do kilku osób, nie musi być oznaką braku zaufania. To tylko jedna z możliwości i nie wydaje mi się najprawdopodobniejszą - a co z brakiem czasu? wyborem garstki z którą warto rozmawiać? po co tracić czas i się rozdrabniać na znajomych a la kontakty z portali społecznościowych?
Ano. Wszak może być ograniczenie kręgu znajomych z wyboru. Np. jako wynik przyjętej filozofii życiowej, co zresztą akcentuje mocno Okołowski w swej pracy. Jego tezy widzę na przeciwnym biegunie niż pani Gajewskiej. Ten cały potężny wywód na rzecz epikureizmu/lukrecjanizmu lemowego, którego wszak zasadą naczelną jest "żyj w ukryciu" (lathe biosas). I teraz nie wiem, czy to Okołowski przyłożył swoją miarkę philozoficzną do sposobu życia Lema i wyszedł mu neolukrecjusz, czy może Gajewska uzasadniła filozoficzny wybór Lema trudną biografią i wyszła jej psychoanaliza alalacańska.  ::)
Choć najpewniej najbliżej realu będzie mieszanka ze wskazaniem... sabaryta podjadający słodycze, czy cierpiętnik rozsadzany traumami, hę?
Ps.
Zerknąłem do bibliografii książki pani Gajewskiej. Okołowskiego nie ma. Jest Jarzębski, jest Orliński a tego akurat nie ma - dziwne, boć to ważna lektura. Przeoczenie, czy nie pasowała do tezy pracy?
W sumie oboje stosują podobną metodę - wyjmują fragmenty z Lema i interpretują. Okołowski Lukrecjuszem - Gajewska Zagładą.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2017, 01:42:40 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8460
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 27, 2017, 10:43:13 pm »
ograniczenie (przez Lema) kontaktów do kilku osób, nie musi być oznaką braku zaufania. To tylko jedna z możliwości i nie wydaje mi się najprawdopodobniejszą - a co z brakiem czasu? wyborem garstki z którą warto rozmawiać? po co tracić czas i się rozdrabniać na znajomych a la kontakty z portali społecznościowych?

Owszem, zważywszy na to jakie wymagania stawiał Mistrz literaturze, jak często przekłuwał balony nadętych naukowych wielkości (wskazując, że modne tezy, niekoniecznie są tezami dobrze z faktów wywiedzionymi), trudno by i ludzi nie był koneserem. Przy czym - oczywiście - można się zastanawiać na ile taka wybredność wynikała z wojennych doświadczeń. Ciągłe zagrożenie śmiercią uczy cenić życie, daje świadomość jego efemerycznej kruchości, więc może i odpowiadać za wyrobienie odruchu ostrej selekcji -  by nie marnować go na byle co/byle kogo.

Dorzucę wywiadzik - chociaż mam wrażenie, że już był...gdzieś...albo ja go już czytałam?

Użyłem wyszukiwarki aż furczała i wygląda na to, że nie było jednak. (Albo szukać nie umiem ;).)

Jego tezy widzę na przeciwnym biegunie niż pani Gajewskiej. Ten cały potężny wywód na rzecz epikureizmu/lukrecjanizmu lemowego, którego wszak zasadą naczelną jest "żyj w ukryciu" (lathe biosas). I teraz nie wiem, czy to Okołowski przyłożył swoją miarkę philozoficzną do sposobu życia Lema i wyszedł mu neolukrecjusz, czy może Gajewska uzasadniła filozoficzny wybór Lema trudną biografią i wyszła jej psychoanaliza alalacańska.  ::)
Choć najpewniej najbliżej realu będzie mieszanka ze wskazaniem... sabaryta podjadający słodycze, czy cierpiętnik rozsadzany traumami, hę?

Zdaje mi się, że mieszanka, przy czym zwróciłbym uwagę na jedno - te prace (i postawione w nich tezy) muszą być skrajne, przeciwstawne, bo na skrajnych bazują podstawach. U Okołowskiego jest to Lem publiczny, a zwłaszcza jego dzieła, u Gajewskiej nawet nie Lem prywatny, a Lem najgłębiej ukryty, rzeczy do których sam S.L. myślami niechętnie wracał.

Jadąc dość oczywistą metaforą - Okołowski każe nam oglądać heroicznego astronautę, Gajewska - to, co temu astronaucie Ocean Solaris w mózgu wygrzebał. Całościowy (ha, ha... czy można sobie stworzyć całościowy obraz kogokolwiek, jak się nie dysponuje możliwościami na miarę Trurla? raczej - jak rzekł porucznik Gregory - zbieramy rozpełzające się ochłapy) obraz da dopiero synteza tych spojrzeń.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2017, 11:04:54 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 03, 2017, 10:18:58 pm »
Cytuj
Bacha dawałam 10 dni wcześniej, ale oboka nie zauważyłam;)
No popatczta, jaka to zazdrosna o palmę.  :)
Odbiłeś mi ją;)
Albo nią?
Mniejsza - przeczytałam tytułową książkę.
I w zasadzie zgadzam się z takim możliwym tłumaczeniem książek Lema. Nie jako jedynym i niepodważalnym, ale bardzo prawdopodobnym. Sami podążaliśmy czasem takimi ścieżkami w odczytywaniu jego utworów.
Jednak nigdy się nie dowiemy czy owe tropy były zamierzonymi przez pisarza opisami, rozliczaniem się z przeszłością, dawaniem owego świadectwa, czy głęboko wyrytymi i ukrytymi przeżyciami, obrazami, słowami, które tak zdominowały/ukształtowały ogląd Lema, że nieświadomie używał ich do konstruowania swoich literackich światów. Tak czy siak - trudno negować wpływ wydarzeń okołowojennych na wrażliwość późniejszego Lema-pisarza.
Natomiast dyskusyjnym jest głębokie związanie tego - co zauważyła już querto - z żydowskim pochodzeniem Lema.
Mnie pasuje bardziej uniwersalne podejście: człowieka wyrzuconego ze swojego czasu i miejsca - i wrzuconego w nieopisywalny świat wojennych okrucieństw, który to świat -  post factum - znajduje odbicie w twórczości.
Mam pewien niedosyt - gdyż pierwsza część to w zasadzie historia o literaturze dotyczącej Zagłady, druga - to historia Lwowa (niejako odwrócona - Lwów nie ten dziecięcy, ten z cukiernią i jej wystawami, nie jako omalże mityczne miejsce godzenia różnorodności - ale właśnie jako miejsce ścierania się różnych narodowości, religii - prowadzące do konfliktów i utraty stałości potrzebnej do zakorzenienia się w świecie) - a dwie kolejne to dopiero część właściwa. Niemniej to tylko uwagi dotyczące kompozycji.
Z tych tykających hipotezy pisania o zagładzie w fikcyjnym przebraniu może tylko intuicje autorki dotyczące Podróży jedenastej wydały mi się lekką nadinterpretacją.
Chociaż...te dzieci do rozczłonkowania zawsze budziły u mnie pewne pomieszanie - jako nieprzystające do całości  - zbyt drastyczne, realistyczne. Znalazłyby takie wyjaśnienie? Hm.

Mam tylko jedną obiekcję - natury etycznej? - czy zasadnym jest drążenie tematów osobistych, których Lem sam nie chciał poruszać, unikał mówienia o nich?

I pogadam sama ze sobą:
- spuścizna literacka ojca Lema - ciekawe (lemolog ruszał już tutaj ten temat?)
Od tego lemolog rozpoczął wątek o Samuelu Lehmie - w pdf-owej lince...niestety niczego nie znalazł.
Może akurat to warto ocalić od zapomnienia:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 04, 2017, 11:23:36 pm »
Cytuj
Mniejsza - przeczytałam tytułową książkę.
Też. Bardzo podobne wrażenia. W szczegółach być może tu czy tam dociśnięte kolanem, ale całość mnie przekonuje. To z Lema wychodziło, chodem czy mimo, to już nie wiem; jednak sądząc po tym co sam pisał o technikaliach swej pracy; że samo z niego wypływa, wystarczy że zasiądzie i zacznie - to jednak mimo.
Interpolacje są ewidentne, bardzo obrazowe i czasem nadmiarowe, czyli ni z gruszki (wiem wiem solaris podsyłał)
Jasne - pewności nigdy nie będzie. Wszystko to, jak rzekła jedna derechtorka - dewagacje na temat najnowszego novum przysłanego z centrali.
Cytuj
Natomiast dyskusyjnym jest głębokie związanie tego - co zauważyła już querto - z żydowskim pochodzeniem Lema.
Mnie pasuje bardziej uniwersalne podejście: człowieka wyrzuconego ze swojego czasu i miejsca - i wrzuconego w nieopisywalny świat wojennych okrucieństw, który to świat -  post factum - znajduje odbicie w twórczości.
Mi pasuje żydowskość, jednak tylko ta nacja była aż tak wrzucona w "ten" świat. Szczególnie żydowskość nie do końca uświadamiana, z którą się nie utożsamiało - to dopiero musiało być bolesne.
Nie wyklucza to przecież uniwersalizmu w odbiorze.
Ale oczywiście, rzecz jest dyskusyjna. Humanistyka tak ma.  :)
Cytuj
Mam tylko jedną obiekcję - natury etycznej? - czy zasadnym jest drążenie tematów osobistych, których Lem sam nie chciał poruszać, unikał mówienia o nich?
Też mam, a co ma powiedzieć mumia faraona w rękach ekspertów? Kwestia czasu? Że za wcześniej?
Hmm.  :-\
Niestety jesteśmy takimi samymi niewolnikami informacji jak i technologii. Zresztą to jest sprzęgnięte niczym koń szleją z wozem. Przecież sam Lem o tym pisał. Wyboru nie ma, jest rozpaczliwa próba dopasowania się, choć ono milutkie (najnowszy Głuchowski się otwiera, ale to już za duży odjazd w bok)
Wracając na szosę główną
Cytuj
Od tego lemolog rozpoczął wątek o Samuelu Lehmie - w pdf-owej lince...niestety niczego nie znalazł.
Może akurat to warto ocalić od zapomnienia:)
To też dalszy cel pani Gajewskiej, jak sama stwierdziła.
I jeszcze w nawiązaniu do wyjściowego listu qertuo, gdzie napisała
Cytuj
W książce jest cały podrozdział poświęcony Samuelowi Lehmowi. Fakty przytaczane przez Badaczkę pokrywają się częściowo z tymi, podanymi przez lemologa w wątku Doktor Lem. Anegdoty. "Częściowo" bo na forum są pewne szczegóły o których nie wspomina Badaczka, a w książce są pewne fakty, których nie ma w wątku forumowym.
I tak te pewne fakty pani Gajewska lub kto inny wkrótce rozwinie, o ile wiem tuforumowicze już  poinformowani, zatem by nie wyjść na strusia - jeden z tych faktów co w aktach.
]http://inwentarz.ipn.gov.pl/showDetails?id=2051878&q=lem&page=1&url=[|typ=0]

« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2017, 11:30:51 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 04, 2017, 11:35:20 pm »
Wracając na szosę główną
Cytuj
Od tego lemolog rozpoczął wątek o Samuelu Lehmie - w pdf-owej lince...niestety niczego nie znalazł.
Może akurat to warto ocalić od zapomnienia:)
To też dalszy cel pani Gajewskiej, jak sama stwierdziła.
I jeszcze w nawiązani do wyjściowego listu qertuo, gdzie napisała
Cytuj
W książce jest cały podrozdział poświęcony Samuelowi Lehmowi. Fakty przytaczane przez Badaczkę pokrywają się częściowo z tymi, podanymi przez lemologa w wątku Doktor Lem. Anegdoty. "Częściowo" bo na forum są pewne szczegóły o których nie wspomina Badaczka, a w książce są pewne fakty, których nie ma w wątku forumowym.
I tak te pewne fakty pani Gajewska lub kto inny wkrótce rozwinie, o ile wiem tuforumowicze już  poinformowani, zatem by nie wyjść na strusia - jeden z tych faktów co w aktach.
]http://inwentarz.ipn.gov.pl/showDetails?id=2051878&q=lem&page=1&url=[|typ=0]
Trudno powiedzieć czy pani Gajewska znała tę część archiwum - bo linkowała tę dotyczącą Stanisława Lema:
]http://inwentarz.ipn.gov.pl/showDetails?id=2004538&q=stanis%C5%82aw%20lem&page=1&url=[|typ=0]
Jednak poczyniła zastrzeżenie o archiwach i pojawił się u niej przypis do artykułu pana Napiórkowskiego "Prawda  archiwów":
http://mitologiawspolczesna.pl/teczki-mity-znaki-antropolog-z-wizyta-w-instytucie-pamieci-narodowej/

Ale tak - głupio schować głowę pod poduchę. Jedno z wytłumaczeń: każdy lekarz z wojskowego szpitala był zapisywany z automatu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2017, 11:37:40 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 05, 2017, 12:14:42 am »
Cytuj
Jednak poczyniła zastrzeżenie o archiwach i pojawił się u niej przypis do artykułu pana Napiórkowskiego "Prawda  archiwów":
Ten artykuł to jakiś mętny bajtlok, pomieszanie z pooplątaniem typu prawda czasu - prawda ekranu.
Sznuk powinien mieć pretensje do Wildsteina, że niefachowo, w dodatku chyba nielegalnie ujawnił indeksy nazwisk z katalogów.
Cytuj
Jedno z wytłumaczeń: każdy lekarz z wojskowego szpitala był zapisywany z automatu.
Ja nawet nie mam prawa oceniać, co ja tam wiem, tym bardziej tłumaczyć. Stwierdzam tylko, że zaistniał taki fakt, który zresztą ktoś mi podesłał. I tyle. To jak adres w dowodzie osobistym, mówi gdzie mieszkam ale nie tłumaczy dlaczego akurat tam.  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 05, 2017, 12:21:51 am »
Może i mętny bajtlok - niemniej chodzi o fakt, iż od lutego tego roku można sprawdzić każde nazwisko w owym inwentarzu...coś tam wychodzi albo nie...i właśnie każdy może sobie zrobić z tego swoją prawdę ekranu, a osoby zarchiwizowane nie mają głosu.
Otóż to - jak z adresem - ja np. pod moim dowodowym nie mieszkam:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #58 dnia: Grudzień 05, 2017, 12:50:47 am »
Cytuj
Otóż to - jak z adresem - ja np. pod moim dowodowym nie mieszkam:)
Bo teraz Pani, to bałagan jest. Nawet Niemce, a takie solidne, nie mogą się doliczyć tysięcy przybyszów.
Spróbowałabyś dawniej nie mieszkać pod adresem z dowodu - oj!
I nie mieć pieczątki o zatrudnieniu w przedsiębiorstwie państwowym. OJ!  8)
Cytuj
iż od lutego tego roku można sprawdzić każde nazwisko w owym inwentarzu...coś tam wychodzi albo nie...i właśnie każdy może sobie zrobić z tego swoją prawdę ekranu, a osoby zarchiwizowane nie mają głosu.
Otóż, a prawdą jest jeno fakt zainwentarzowania.
Reszta to dowolność fikcyjna, tak jak wnioskowanie o nas z faktu, że nas nie ma na fejsbuku, a ktoś jest.
No, coś tam powiedzieć można, ale ogólnikowo i wielce ryzykownie.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią