Autor Wątek: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"  (Przeczytany 5330 razy)

pirxowa

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 147
    • Zobacz profil
http://press.amu.edu.pl/pl/nowoci/item/3685-zagłada-i-gwiazdy-przeszłość-w-prozie-stanisława-lema.html

Książka o śladach przeżyć z Holokaustu w dziełach Lema. Czytaliście? Co myślicie o niej?

Przeczytałam i mam mieszane uczucia.

Jest dużo trafnych intuicji, że przeżycia i stany psychiczne, jakich doświadczył autor ukrywając się podczas wojny, a potem nie bardzo mogąc o tym otwarcie mówić, mogły zostać opisane metaforycznie w jego książkach. Niekoniecznie dosłownie, nieraz w innym sztafażu. To bardzo ciekawa myśl i być  może potrafię wytropić nawet więcej takich śladów w twóczości Lema, niż znalazła autorka.

Z drugiej strony, trochę za dużo tam postmodernistycznego chciejstwa. Ja mogę sobie napisać z przymrużeniem oka wątek na forum, gdzie dokonuję ryzykownych interpetacji. Ale to jest monografia naukowa - bodajże praca doktorska, albo habilitacyjna. Więc na miejscu autorki opatrzyłabym ryzykowne interpretacje większą ilością zastrzeżeń, że to może być fałszywy trop. Przykładem naciągania pod tezę jest np. gdy autorka twierdzi, że gdy Lem pisał o jedzeniu, to był ślad głodu przeżywanego podczas okupacji. Poza tym jest kilka miejsc, gdzie przyłapuję autorkę na złym zrozumieniu treści książek Lema. Miałam wrażenie, że autorka jest bardziej zainteresowana Holokaustem niż tym, co Lem napisał. Ta monografia chyba nie wyszła spod ręki miłośniczki Lema, która znała jego twórczość od podszewki, a dopiero potem postanowiła zbadać ją pod określonym kątem. Raczej wyglądało to tak, że badaczka zainteresowana Holokaustem zabrała się za pierwsze czytanie Lema od razu pod tym jednym kątem.

.chmura

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 252
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 08, 2016, 10:16:18 pm »
Pirxowa bezbłędnie oddała także odczucia .chmury po tej lekturze. Są blaski (jaskrawe!) i są cienie (typowe dla polskiej humanistyki...). .chmura zbiera się w sobie i - może być - zdobędzie się na recenzję tej książki.
*
Niezależnie od błędów, niepotrzebnych odnośników i ulegania modom "czapki z głów": prawie nikt w Polsce nie tworzy w nauce Nowego. Mam wrażenie, że Pani Gajewskiej, która niewątpliwie włożyła w swoje dzieło wiele pracy, się to - mimo wszystko - udało. 

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 08, 2016, 11:07:55 pm »
Cytuj
Ta monografia chyba nie wyszła spod ręki miłośniczki Lema, która znała jego twórczość od podszewki, a dopiero potem postanowiła zbadać ją pod określonym kątem. Raczej wyglądało to tak, że badaczka zainteresowana Holokaustem zabrała się za pierwsze czytanie Lema od razu pod tym jednym kątem.
Pokłosie?
Udział w grantach
Etniczność, deformacje i płeć - kategoria cielesności w prozie
Stanisława Lema, nr 2011/03/B/HS2/03481, czas realizacji - 2012-2015 - kierowniczka

Encyklopedia gender, nr 2268/H03/2010/38 - lata 2010-2012 - wykonawczyni
Grant Wielkopolski słownik pisarek, nr RoM V/062-1-17/11 czerwiec 2011-październik 2011 - wykonawczyni
Grant promotorski Futurologia i fantastyka we współczesnym dyskursie feministycznym
Nr grantu 1H01C 032 28; kierowniczka projektu: prof. dr hab. Ewa Kraskowska
[/b]
http://www.amu.edu.pl/teolit/o-zakladzie/pracownicy/adiunkci-i-starsi-wykladowcy/dr-agnieszka-gajewska
Swoją drogą pozazdrościć rozrzutu zainteresowań.
Od feminizmu do Lema, to naprawdę budzi podziw.
I wtedy te czapki....byle, nie była to kolejna Saragossa.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8460
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 09, 2016, 10:28:35 am »
Tak poważnie doktor Gajewskiej trzeba pochwalić właśnie to Nowe, o którym chmura pisze. Można się zżymać na to, czy owo (co już - zresztą - czynicie ;)), ale dotarcie do pewnych nieznanych informacji i wydobycie ich na światło dnia to jest Przełom, przez duże P, pewna rewolucja w lemologii i mówieniu o biografii Mistrza. Sądzę, że tak właśnie będzie ta praca pamiętana i ten jej plus przeważy wszystkie możliwe minusy. Prekursorom wiele się wybacza, i - słusznie.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7272
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 09, 2016, 10:43:49 am »
Ośmielę się zauważyć, że forumowo donosiłem o tym w sierpniu 2016:

 http://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg65356#msg65356

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8460
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 09, 2016, 10:50:06 am »
Ośmielę się zauważyć, że Ci to pamiętamy, i nawet się do tego niektórzy z nas odnosili ;):
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1460.msg65029#msg65029
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

pirxowa

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 147
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 09, 2016, 03:48:53 pm »
.chmura zbiera się w sobie i - może być - zdobędzie się na recenzję tej książki.
Napisz, napisz!

pirxowa

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 147
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 09, 2016, 03:50:53 pm »
Etniczność, deformacje i płeć - kategoria cielesności w prozie Stanisława Lema

Oo, to jest ciekawsze. Muszę zobaczyć, czy gdzieś są do przeczytania jej teksty na ten temat.
(A więc już wcześniej zajmowała się Lemem, nie miałam racji.)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7272
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 09, 2016, 09:46:11 pm »
@ Q
Dzięki!
Znakomity tekst pana Orlińskiego.
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 09, 2016, 11:48:36 pm »
@ Q
Dzięki!
Znakomity tekst pana Orlińskiego.
R.
Tak ale;
"Głównym bohaterem "Powrotu z gwiazd" jest Hal Bregg, astronauta, który ma biologicznie 39 lat, a Ziemię opuścił, gdy miał ich 18. Jest to odpowiednio wiek Lema piszącego tę powieść i Lema obserwującego upadek polskiego Lwowa."
Możecie to potwierdzić? Bo mi się coś nie zgadza w tej numerologii. Wtedy naciągana.
A to recenzja z książki. Wynika, że ważnej.
Cytuj
chmura zbiera się w sobie i - może być - zdobędzie się na recenzję tej książki.
Cytuj
Napisz, napisz!
Napisz, napisz!


Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8460
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 09, 2016, 11:57:55 pm »
"Głównym bohaterem "Powrotu z gwiazd" jest Hal Bregg, astronauta, który ma biologicznie 39 lat, a Ziemię opuścił, gdy miał ich 18. Jest to odpowiednio wiek Lema piszącego tę powieść i Lema obserwującego upadek polskiego Lwowa."
Możecie to potwierdzić? Bo mi się coś nie zgadza w tej numerologii.

Coś się komuś potego... W "Powrocie..." jak byk stoi:

"— Jak się nazywasz? — spytała.
— Bregg. Hal Bregg. A ty?
— Nais. Ile masz lat?
Ciekawe zwyczaje — pomyślałem. — Ale cóż — widać tak trzeba.
— Czterdzieści — a co?
— Nic. Myślałam, że masz sto. Uśmiechnąłem się.
— Mogę mieć, jeśli ci na tym zależy. — Najśmieszniejsze, że to prawda — pomyślałem."


I potem:

"— Sto dwadzieścia siedem lat temu. Miałem trzydzieści lat. Ekspedycja… byłem pilotem wyprawy do Fomalhaut. To jest dwadzieścia trzy lata świetlne. Lecieliśmy, w jedną i drugą stronę, sto dwadzieścia siedem lat czasu Ziemi i dziesięć lat czasu pokładowego. Cztery dni temu wróciliśmy… „Prometeusz” mój statek — został na Lunie. Przyjechałem stamtąd dziś. To wszystko."

Acz rok z tego jeszcze do odliczenia, bo mamy jeszcze dialog z lekarzem:

"— Ile pan ma lat?
Wyjaśniłem, jak mają się te sprawy.
— Ma pan organizm trzydziestokilkuletniego mężczyzny — powiedział. — Hibernował pan?
— Tak.
— Długo?
— Rok.
— Dlaczego?
— Wracaliśmy zwiększonym ciągiem. Trzeba się było położyć do wody. Amortyzacja, wie pan, doktorze, więc ponieważ trudno leżeć w wodzie rok, czuwając…
— Oczywiście. Myślałem, że pan dłużej hibernował. Ten rok może pan spokojnie odliczyć. Nie czterdzieści lat, tylko trzydzieści dziewięć."


Znaczy: b. ładna, poetycka, interpretacja. Tylko nieprawdziwa. Lem dzieci (nawet formalnie pełnoletnich) w Próżnię nie wysyłał.
« Ostatnia zmiana: Listopad 10, 2016, 12:03:23 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 10, 2016, 08:09:47 pm »
Cytuj
Znaczy: b. ładna, poetycka, interpretacja. Tylko nieprawdziwa.
Pan Orliński ma aż taką fantazję?  :)
Dobra, o tytułowej - wygląda, że od razu stała się rarytasem. Trzymać, trzymać, co ją macie - ceny pójdą w górę. Chyba że dodruk...
Tu rozmowa (streszczenie trochę) z zadziwionym Parowiczem - ta z Republiki o której kiedyś była mowa.
https://www.youtube.com/watch?v=JHkNhiJZx-k
Ale skąd wojenny tytuł  ???
A tu o Lemie z innymi rozmówcami (m.in. Kosik)
https://www.youtube.com/watch?v=EWwK5rG7UE4
Jak znalazł na nudny wigilijny wieczór i cały następny świąteczny.
A prowadzący fajny - czemuś Makłowicza przypomina.  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

pirxowa

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 147
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 12, 2016, 10:06:40 pm »
W którymś miejscu "Powrotu z gwiazd" jest taki fragment, jak Hal rozmyśla, że dużo w życiu nie doświadczył, bo większość dorosłego życia spędził na treningu kosmonautycznym. I tam jest chyba podany wiek, w którym poleciał. To musiało być 28 lat, żeby się zgadzało, bo 10 lat spędził w kosmosie i jak wrócił miał 38. Poprawcie mnie, jeśli się mylę - nie mam teraz przy sobie tekstu.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3738
    • Zobacz profil
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 12, 2016, 10:58:44 pm »
Q list wcześniej podał cytaty z chronologią. Nawet jeśli są z inną, (nie zdziwiłbym się) jak podałaś - tak, siak nie jest to wiek Lema w momencie upadku Lwowa i pisania książki (18;39).
Trop podobny co w dzisiejszych wieściach jednej w wiodących stacji tv. Polacy w meczu z 11-11 strzeli 1 bramkę z okolicy 11 metrów w 11 minucie, jak nic prezent od sił wyższych na święto.  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

qertuo

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 113
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Agnieszka Gajewska, "Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema"
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 03, 2017, 04:19:47 pm »
Nie potrafiłabym trafniej i zwięźlej niż pirxowa podsumować swoich wrażeń po przeczytaniu książki dr Gajewskiej.
Wybrałam więc tylko dwa wątki, do poruszenia:

1. "klucz" i "niedoczytanie"
Badaczka już we wstępie określa, że:
Cytuj
W proponowanym przeze mnie podejściu doświadczenie biograficzne związane z okupacją odnieść można właściwie do całego dorobku pisarza. [str. 17]
Wybranie przez autorkę jednego klucza/aspektu i próba odczytania w nim całej twórczości Lema, jest krokiem w kierunku uwidaczniania wieloaspektowości tekstu, o której mówił prof. Jarzębski:
Cytuj
Świadectwa literackiego odbioru jakie Lem pozostawił, dowodzą, iż w lekturze fascynuje go przede wszystkim wieloaspektowość tekstu, jego nierozstrzygalność, tzn. podatność na różne, niesprowadzalne do siebie wzajem interpretacje. [Wszechświat Lema, str. 255]
To, że pani dr Gajewska mogła dokonać wg niektórych być może pewnych nadinterpretacji, wydaje mi się również realizacją słów profa Jarzębskiego:
Cytuj
Lema zresztą bodaj bardziej w jego książkach interesuje niedoczytanie niż odczytanie, błąd lektury jest bardziej w kulturze ludzkiej powszechny i znaczący niż lektura adekwatna, możliwa bodaj tylko w przypadku najprostszych sygnałów w rodzaju znaków drogowych. (...) Ostatecznie kultura jest także potężnym systemem lektury, w którym niedoczytania tyleż ważą, co odczytania, bo z nich bierze się - jak w genetyce - rozwój form myślenia i działania. Pod jednym wszelako warunkiem: że niektórym przynajmniej próbom odczytywania znaków towarzyszy dobra wola, chęć rekonstrukcji sensu (...).[Wszechświat Lema, str. 268,269]
W takim ujęciu ewentualne "niedoczytania" tekstów Lema i wynikające z nich interpretacje dr Gajewskiej wydają się usprawiedliwione. Spojrzenie na dzieła Lema z nowej perspektywy jest przy okazji potwierdzeniem słów Lema z Filozofii przypadku:
Cytuj
Dzieło niestereotypowe zachowuje się trochę jak góra. Jakkolwiek jej zmienne obrazy, dawane rozmaitą odległością i wyniesieniem punktu obserwacyjnego, stanowią zbiór projekcji stereometrycznych tego samego przedmiotu, to jednak niemożliwość ogarnięcia naraz wszystkich elementów owego zbioru sprawia, że poszczególne widoki mogą ulec spojeniu w jedyną całość tylko po długim i powtarzanym zaznajamianiu się z nimi. [str. 515]

2. Elementy życiorysów
W książce jest cały podrozdział poświęcony Samuelowi Lehmowi. Fakty przytaczane przez Badaczkę pokrywają się częściowo z tymi, podanymi przez lemologa w wątku Doktor Lem. Anegdoty. "Częściowo" bo na forum są pewne szczegóły o których nie wspomina Badaczka, a w książce są pewne fakty, których nie ma w wątku forumowym.

Dr Gajewska rekonstruuje życiorys Stanisława Lema i jego rodziny w czasie okupacji [str. 111-116]. Jest to bardzo ciekawy fragment książki. Zdziwiło mnie jednak, że nie wspomina tam wątku, o którym mówił Lem w rozmowie z Beresiem:
Cytuj
- (...) Ukrywałem przez jakiś czas Żyda.
- W domu? I co?
- No skąd! Na piętrze w garażu. Ten chłopak nazywała się Tiktin i chodził o rok niżej do innego gimnazjum. Znaliśmy się z widzenia. (...) Dopadł mnie na ulicy (...). Zdarzyła mu się dość dziwna historia: miał ze znajomymi uciekać, korzystając z pomocy węgierskich żołnierzy, ale kiedy przyszli w umówiony punkt, wpadli w zasadzkę, bo ci Węgrzy przyszli w obecności uzbrojonego Żyda, który był zaufanym gestapo lub policjantem. Z miejsca zaczęło się rozstrzeliwanie. Wtedy uciekł. Jak trafił do mnie, nie mam bladego pojęcia.
- Nie wahał się Pan?
- Byłem w rozterce: co robić? (...) Więc rzekłem: "chodź", i wciągnąłem go do garażu. Ale to nie było żadne ukrycie, bo codziennie przychodziło tam dużo ludzi. (...) W końcu mu powiedziałem: "Nie możesz tu siedzieć wiecznie". Po jakimś czasie odszedł, a ja uświadomiłem sobie, że prawdopodobnie wpadnie, będzie przesłuchiwany, a Niemcy będą go wypytywać, gdzie się ukrywał. Wtedy powie, że u mnie. Jak sobie to uświadomiłem, zrobiło mi się gorąco... dlatego przeprowadziłem się do pewnej staruszki, u której mieszkałem tak długo, aż mi zmieniono papiery na nazwisko Jana Donabidowicza. [Tako rzecze... Lem, str.28]
Dr Gajewska w swojej książce wspomina tylko o fakcie zmiany nazwiska, bez podania przyczyny.

Mam osobiste odczucie, że zbyt duży nacisk kładzie Badaczka na żydowskie pochodzenie Lema.
Wydaje mi się, że dr Gajewska traktuje pochodzenie jako argument w pewnym sensie potwierdzający konieczność zbadania twórczości Lema pod kątem wzmianek o Holocauście.
Na koniec chciałam tylko zaznaczyć, że cała książka napisana jest przyjemnym do czytania językiem. Podejrzewam, że gdyby dr Gajewska napisała swoją książkę w takim stylu w jakim prof. Zieniewicz napisał do niej recenzję wydawniczą, nie przebrnęłabym nawet przez pierwszą stronę...
Cytuj
Ukazanie obecności Zagłady, a nieledwie Lema podświadomości pogromowej, kompleksu ofiary czy dysocjacyjnego rozbicia osobowości, szukającej na kolejnych piętrach teoretycznych refleksji możliwości uspójnienia świata porażonego grozą i nonsensem genocydu, to świetne osiągnięcie naukowe i literackie Agnieszki Gajewskiej, a także wskazanie kierunku w którym podobne badania można pogłębiać i rozwijać.
prof. dr hab. Andrzej Zieniewicz (z recenzji wydawniczej)
Dziękuję więc dr Gajewskiej za lekkie pióro.