Stanisław Lem - Forum

Polish => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: Evangelos w Sierpień 26, 2008, 10:23:56 pm

Tytuł: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 26, 2008, 10:23:56 pm
Zakladam watek dla wszystkich milosnikow muzyki. Poniewaz to forum Lemologiczne wahalem sie jakis czas, ale w sumie w Hyde Parku mozna mowic o wszystkim, wiec rozpoczne cytatem z Obloku Magellana:

Nagle wszystko zawahało się, jakby olbrzymia siła, przelękniona własną odwagą, zatrzymała się na mgnienie — nastała cisza, krótka i tak gwałtowna, że serce przestało bić; potem melodia wybuchła.
Chciałem wstać i wyjść; to było nie do zniesienia. Ukradkiem, pochylając się, przebyłem, nie wiem jak, przestrzeń do drzwi. Znalazłem się w pustym półkolu marmurowych kolumn, oddychając nierówno, jak po wyczerpującym biegu. Zacząłem schodzić, bo muzyka goniła mnie i tu, choć stłumiona. Wtem dostrzegłem, że nie jestem sam.
O stopień wyżej stała Anna. Milcząc ująłem ją za rękę, wszystko jakby wygładzało się, zamierało, coraz dalsze i dalsze tony zrywów symfonicznych odprowadzały nas w głąb pustego korytarza; potem świsnęła cicho winda. Kilkadziesiąt kroków — i otwarła się galeria gwiazdowa.
Nie wiem, czy ja tam szedłem, czy też ona mnie prowadziła? Nie wiem. Staliśmy bez ruchu, a u naszych stóp, niewidzialnych, jakbyśmy się sami przemienili w czerń, rozchylały się głębie, czeluść bez kresu i dna, wieczna, niezmienna otchłań, a w niej stężałe światła — okrutne, okrutne gwiazdy.
Ścisnąłem dłoń Anny. Czułem jej ciepło, lecz byłem sam.
— Dziecko… — szeptałem — ty nic nie wiesz… on… on wiedział o nas, słyszysz? Wszystko wiedział, ten przedpotopowy muzyk, ten Beethoven, głuchy Niemiec z XVIII stulecia… On wszystko przewidział, on wiedział…


Przewspanialy fragment. A Was co porusza do glebi, jezy wlosy na karku, sciska w dolku i sprawia, ze serce boli od nadmiaru emocji i piekna?

p.s. Z podziekowaniami dla Q
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 26, 2008, 11:22:41 pm
Hmmm... Gust mam raczej konserwatywny. Klasycy, osobliwie wiedeńscy, ale też Vivaldi czy Stamitz (ma świetny kawałek, niestety, zapomniałem tytułu).

Chopin (choć późno się doń przekonałem), Bach, Haendel, Wagner, Verdi, Ravel...

Słucham taż czasem Schonberga czy Maessiana, bez przykrości, acz nie entuzjazmuję się.

Ogólnie groch z kapustą trochę, wybierany zależnie od nastroju.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 26, 2008, 11:36:14 pm
Ha, bo tak sie nalezy muzyka delektowac, w zaleznosci od nastroju wlasnie.
Co do Bacha, to moglbym gadac duzo, ale polecam Ci, jesli nie znasz jeszcze, kantate nr 172 "Jesus bleibt mein freund" w dowolnym wykonaniu. Mozna dostac pelnego objawienia podczas sluchania - zobaczysz, ze Ci sie spodoba ;)

EDIT: numerek kantaty mi sie pokickal i brak znajomosci niemieckiego daje znac o sobie, ale fajnie, ze znalazles.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 26, 2008, 11:47:49 pm
Chętnie posłucham, ale z objawieniami jakoś nie chcę eksperymentować ;).

EDIT:
Wysłuchałem (http://pl.youtube.com/watch?v=3Mn1ibFdXDU), w istocie znakomite. To jeden z nielicznych pożytków z religii ;).

A T (http://www.youtube.com/watch?v=GnYm1qJUpY0)O (http://www.youtube.com/watch?v=UiOybDlTyDA) rzeczona perełka Stamitza ("Koncert klarnetowy B-dur"). Wykonanie jest jakie jest, ale daje pewne wrażenie o utworze.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 27, 2008, 03:29:40 pm
I taka poboczna refleksja...

Rozpocząłeś ten wątek cytatem z "Obłoku Magellana" (który Ci zresztą usłużnie podsunąłem ;)), spowodował on, że wróciłem myślami nie tylko do swoich ulubionych kompozytorów (w tym rzeczonego "głuchego Niemca" ;)) lecz i do wątków muzycznych w science fiction. Przypomniał mi się główny bohater "Kłów" M. Resnicka słuchający przy pracy różnych utworów (zarówno fikcyjnych jak i pochodzących z naszej przeszłości/teraźniejszości). Wspomniałem aristosa Gabriela (z powieści "Aristoi" W.J. Williamsa), który, jak przystało na międzygwiezdnego arystokratę-estetę-hedonistę-biseksualistę, ma nadworną kapelę, słucha Mozarta w jej wykonaniu, a nawet komponuje operę*. Pomyślałem o stacji kosmicznej wirującej (u Kubricka) do melodii walca Straussa. Stanęli mi przed oczami bohaterowie filmidła ;), w których kontakt z kiczowatymi Obcymi, nie zabił dobrego smaku muzycznego (http://memory-alpha.org/en/wiki/European_classical_music) (taki np. kapitan Picard był koneserem muzyki). Jednak przede wszystkim przypomniał mi się najoryginalniejszy meloman jakiego zna SF, bohater (słabiutkiej zresztą) powieścinki "Umrzeć w Italbarze" R. Zelazny'ego:

"Dr Larman Pels orbitujący dookoła świata o nazwie Lavona transmitował wiadomości do Centrum Medycznego, do Centrum Imigracji i Naturalizacji oraz do Centrum Statystyki Demograficznej. Po zakończeniu przekazu splótł ręce i czekał.
Oprócz założenia rąk, nie pozostało mu już nic więcej do roboty. Nie jadł, nie pił, nie oddychał, nie spał, nie wydalał, nie odczuwał bólu czy innych wrażeń zmysłowych, jakie odczuwa człowiek. Nie miał także wyczuwalnego pulsu. Od gnicia powstrzymywały go jedynie różnorakie chemiczne czynniki, w które wyposażony został jego organizm. Lecz by działał, potrzebne były jeszcze inne rzeczy.
Jedną z nich był niewielki system energetyczny, zaimplantowany we wnętrzu jego ciała. Pozwalał mu on na poruszanie się bez wydatkowania własnej energii (co prawda, nie opuszczał się nigdy na powierzchnię planet - zmieniłby się tam w żywy posąg, ponieważ poruszające go części mechaniczne nie dysponowały odpowiednią mocą, by przezwyciężyć siłę ciążenia). System ten, zasilany bezpośrednio z mózgu, dostarczał także odpowiednie bodźce, stymulujące wyższe procesy mózgowe, utrzymując je dzięki temu w ciągłym funkcjonowaniu.
Dr Pels był więc myślącym wyrzutkiem ze świata żywych, wiecznym wędrowcem, człowiekiem, który szukał i czekał - lecz przede wszystkim był poruszającym się trupem.
Druga rzecz popychająca go do działania nie była tak namacalna, jak energetyczny system podtrzymywania życia. Na kilka sekund przed śmiercią kliniczną jego ciało zamarzło, a kilka dni później odczytano jego Oświadczenie o Dyspozycji Dóbr. Ponieważ 'człowiek zamrożony nie posiada takiego samego statusu jak człowiek martwy' (sprawa Herms v. Herms. Powództwo Cywilne nr 187 - 3424) i może 'korzystać w pełni ze swej własności poprzez wcześniejszą demonstrację intencji, dokładnie w taki sam sposób, jak człowiek uśpiony' (sprawa Nyes v. Nyes. Powództwo Cywilne nr 14 - 187 - B). Tak więc, pomimo żarliwych protestów kilku generacji potomków, wszystkie dobra dr Pelsa zamienione zostały na gotówkę, która posłużyła na zakup statku kosmicznego z pełnym laboratorium medycznym oraz na przywrócenie samego dr Pelsa do stanu względnej ruchliwości. Niespecjalnie przeszkadzał mu fakt, iż przez nieokreślony bliżej czas trwać będzie w punkcie o dziesięć sekund oddalonym od śmierci, pod warunkiem, że będzie mu dane kontynuować prace badawcze. 'A zresztą - powiedział kiedyś - pomyślcie o tych wszystkich ludziach, którzy właśnie w tej chwili oddaleni są także o jedyne dziesięć sekund od śmierci, nawet nie zdając sobie sprawy z tego faktu. Przecież oni w dalszym ciągu zajmują się tym, co kochają najbardziej'.
Tak więc, największą miłością dr Pelsa była patologia. I to szczególnego rodzaju patologia. Znany był z tego, iż w pogoni za nową chorobą potrafił przemierzyć pół galaktyki. Był autorem błyskotliwych opracowań, twórcą kilkudziesięciu nowych leków, a także wykładowcą prowadzącym cykle wykładów na różnych światach z pokładu swego orbitującego laboratorium. Przedstawiony do kilku prestiżowych nagród, miał zapewniony wgląd do wszystkich banków informacji medycznych, jakie znajdowały się na planecie, którą akurat odwiedzał. Udzielano mu zresztą wszystkich informacji, jakich zażądał.
Unosząc się w swym laboratorium - przeszło sześciostopowa, chuda, bezwłosa i blada postać - dr Pels wydawał się być jedyną odpowiednią osobą, mogącą przeprowadzać badania różnorakich form śmierci. Teraz, gdy nie podzielał już przyjemności dostępnych zwykłym ludziom, prócz pracy pozostała mu jedna zaledwie rozrywka. Była to muzyka. Rozrywkowa lub klasyczna; jej dźwięki rozbrzmiewały dookoła niego bez chwili przerwy. Jego ciało wyczuwało ją, nawet gdy on sam jej nie słuchał bądź ignorował. W pewien sposób stanowiła dla niego substytut bicia serca i rytmu oddechu. Jednak jakikolwiek byłby tego powód, przez wszystkie te lata żył otoczony muzyką."


Autor informuje nas też czego (m.in.) ten gentleman słuchał ("La Mer" Debussy'ego, muzyka Wagnera) oraz jakie (okołomuzyczne) refleksje budził w innych:

"pomyślał o Pelsie, myślał bowiem o muzyce, niewidocznej, ulotnej, konsekwentnej w obrębie własnej logiki".


*Niestety, nie rzucę cytatami, bo książki te mam tylko w formie papierowej, za dużo roboty z wklepywaniem tekstu...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 27, 2008, 03:58:59 pm
(taki np. kapitan Picard był koneserem muzyki)
Ale sobie wziales do serca okreslenie filmidlo :) Lepiej tak nie mow, bo Aniela bedzie miala wyrzuty sumienia do konca zycia :P
A co do ST - pamietam (jejku, ile to bylo lat temu, gdy serial lecial codziennie w telewizji przed teleekspresem), ze pierwszy oficer (Ryker? Dobrze pamietam?) to rowniez milosnik muzyki - w jedyn odcinku gral "Misty" (skomponowane w 1954 przez Errolla Garnera) na puzonie. Ciekawe, ze w ST muzyki wspolczesnej jakos nie ma, za to wszyscy maja ciagoty do XX wieku i wczesniej.
Chcialbym rowniez posluzyc sie cytatem, ale nie mam w formie ani elektronicznej, ani papierowej. A chodzi mi mianowicie o Ciemnosc i plesn, a konkretnie opowiadanie "Przyjaciel", gdzie tajemniczy przyjaciel wlasnie slucha symfonii Dahlena-Gorskiego (postac zmyslona - latalem po bibliotekach: Uniwersyteckiej, Nutowej Akademii Muzycznej i jeszcze jakiejs, by znalezc i Dahlena i Gorskiego (zupelnie nie powiazani) i w koncu wyslac zapytanie do samego autora, od ktorego dostalem odpowiedz, ze to postac fikcyjna).
Jest tez ksiazka (slaba, moim zdaniem mozna sobie darowac) Orsona Scotta-Carda pt. "Mistrz piesni", gdzie fabula wlasnie wokol muzyki niejako jest skupiona. Autor probuje pokazac sile oddzialywania na emocje i uczucia, a Dom Piesni, gdzie toczy sie spora czesc fabuly, jest instytucja niemalze ponad realnym swiatem, dla ktorej respekt maja nawet wszechimperatorzy.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 27, 2008, 05:55:05 pm
Powieścidło Carda mam (kiedyś go sporo kupiłem, nie wiem po co), faktycznie słabowite. Ale jako bajka, od biedy...

A skoro mówimy o bohaterach muzykujących na własny użytek, oto popisy wokalne ze "Star Treka":


a tu znów dawka muzyki instrumentalnej głównie:
http://pl.youtube.com/watch?v=_YynPPWpfsg
http://pl.youtube.com/watch?v=AE1Zo5Ljws0
http://pl.youtube.com/watch?v=iS118grtgho
http://pl.youtube.com/watch?v=0u1T2unhr2E
http://pl.youtube.com/watch?v=K_JT_7xS0Xs
http://pl.youtube.com/watch?v=xYdWZ5O-t9s
http://pl.youtube.com/watch?v=5Zky2n0-zZs
Muzykalne ludzie te astronauty ;D


Przypomniał mi się też bezimienny Konsul z "Hyperiona" (D. Simmonsa):

"Konsul Hegemonii siedział na tarasie swojego czarnego jak heban statku kosmicznego i grał Preludium cis-moll Rachmaninowa (http://www.youtube.com/watch?v=yrOYh-VhZs8) na starym, ale znakomicie utrzymanym steinwayu, podczas gdy na rozciągających się dokoła bagnach przewalały się i ryczały ogromne, jaszczurowate istoty. Z południa ku północy przesuwała się gwałtowna burza. Sylwetki wielkich drzewiastych paproci rysowały się wyraźnie na tle sinoszarych chmur, wyżej natomiast, docierając nawet na pułap dziewięciu kilometrów, po niespokojnym niebie wędrowały stratocumulusy. Tuż nad horyzontem rozbłysła jaskrawa błyskawica. Znacznie bliżej statku majaczące niewyraźnie w mroku gadzie kształty wpadały od czasu do czasu na pole siłowe, ryczały boleśnie, po czym znikały w ciemnogranatowej mgle. Konsul skupił się na szczególnie trudnym technicznie fragmencie utworu, nie zwracając uwagi ani na burzę, ani na zapadający szybko zmierzch.
Nagle rozległ się sygnał komunikatora.
Konsul zamarł w bezruchu z palcami zawieszonymi nad klawiaturą."


Który ponadto grywał na swym steinwayu Bacha, a przed snem słuchał Wagnera.

ps. a to uprzednio wspomniane wirujące stacje (http://pl.youtube.com/watch?v=CDAWszeZtNg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 28, 2008, 10:35:30 am
Jeszcze tylko wrzuc symfonie wielkiego elektronika z pana kleksa i bedzie komplet :):):)

Niechaj i ja cos zalinkuje. http://www.youtube.com/watch?v=T_QXc5duq-4 (http://www.youtube.com/watch?v=T_QXc5duq-4)Plyta Ricochet - moja ulubiona z calej kolekcji, w linku utwor drugi, zupelna apoteoza ich stylu (tego wczesnego, zaczynajacego sie od Phaedry, przez Rubycon i Ricochet wlasnie, z lat 70, okresu ich tworczosci, ktory lubie najbardziej). Ponoc leciala na mojego taty osiemnastce (wiem od znajomego, tata nie pamieta ;) ). Tangerine Dream (do polowy lat 80, nie pozniej, czyli czasu, gdy nagrywali dla Virgina) sa zupelnie fascynujacy. I spojrzcie na czym graja! Same przecudne analogi - mellotrony, sekwencery i samplery. Moogowi pewnie serce roslo z radosci, ze wyprawiaja takie rzeczy z jego instrumentami.
Polecam jakies porzadne nagranie do odsluchu w domu - tutaj slaba jakosc troche przeszkadza, choc z drugiej strony 3/4 osob, ktore sluchalo ich w 1975 (rok wydania plyty), pewnie odtwarzala w jeszcze gorszych warunkach i mieli frajde.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2008, 12:00:08 pm
Symfonię Wielkiego Elektronika też lubiłem ;), ale nie uważam bym wrzucił te kawałki całkiem bez sensu. Oba popisy wokalne są przykładami "stylu muzycznego XXIII wieku" (czyli nie jest tylko tak, ze słyszymy tylko utwory z XX w. i wcześniejsze). A w części instrumentalnej słychać całkiem niezłe fragmenty klasyki.

A skoro zszedłeś na temat muzykl bardziej rozrywkowej, oto dwa motywy muzyczne z innego klasycznego serialu SF, "Gwiezdnej eskadry":
http://pl.youtube.com/watch?v=e523K6Nho1Y
http://pl.youtube.com/watch?v=nnqtylHWcPs
(W przeciwieństwie do intelektualistów Picarda tamtejsi marines woleli takie kawałki.)

Oraz rzecz ewidentnie do pośmiania (ponownie ze "Star Treka"), przykłady "twórczości muzycznej Obcych"
http://pl.youtube.com/watch?v=nNTVzwjEyb4
http://pl.youtube.com/watch?v=UMHFMoH7mIc

Natomiast TO, zawsze kojarzyło mi się z wymarzoną przez Mistrza przyszłością, w której do obiadu czytano by "Postępy fizyki" ;):
http://pl.youtube.com/watch?v=2p0DuQV_XyY
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 28, 2008, 02:16:03 pm
He! Mambo Spinoza rewelacja. Sam podmiot byl mi kiedys wielka inspiracja.
Co do Star Treka to zartuje oczywiscie, bo specem jestes Ty i za linki dziekuje. Sam na pewno bym na nie nie wpadl, bo po prostu nie znam serii :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2008, 02:26:00 pm
Tymczasem ludzkość jednak ani "Postępów fizyki" masowo nie czyta, ani "Mambo Spinoza" nie śpiewa, a jej zbiorowe uczucia chyba najlepiej ilustruje ta pieśń:
http://pl.youtube.com/watch?v=aJ5Gj2ZJzLY

A wracając do moich ulubionych fragmentów muzyki klasycznej:
http://pl.youtube.com/watch?v=sx7XNb3Q9Ek
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 28, 2008, 05:18:43 pm
Hmm, Wietnam to moze i dobre skojarzenie, chociaz ja od razu oczami wyobrazni widze zapluwajacego sie do nieprzytomnosci Hitlera oraz armie Wehrmahtu najezdzajace Polske.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2008, 05:40:36 pm
Dałem co miałem pod ręką ;), choć - prawdę mówiąc - słuchając "Ritt der Walküren" (http://pl.youtube.com/watch?v=JBN9lBNKuTc) mam zwykle skojarzenia znacznie prostsze. Ot  cwał uzbrojonych po zęby kobit przez ponury pejzaż rodem z filmu fantasy jawi mi się przed oczami. (Choć, jak dobrze się wsłuchać, słychać w tej melodii pomruki wojny, może nawet wojny totalnej, wręcz atomowej.)

Zresztą (abstrahując od niektórych poglądów samego Wagnera niestety) wolałbym unikać skojarzeń Wagner-hitleryzm. W końcu jest on też autorem "Parsifala" na przykład.
http://pl.youtube.com/watch?v=AWvJ5yNvkvU
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 30, 2008, 03:22:26 am
A z takim wykonaniem Bacha sie spotkaliscie? Adam Fulara. Geniusz!


I cos z zupelnie innej beczki, ciezkie i trudne, ale malo rzeczy zabralo mnie tak daleko, SCORN:
 
&feature=related
&feature=related



I cos specjalnie dla Q i fanow Star Trek  ;):

http://video.google.com/videoplay?docid=-9019605368654986983&vt=lf&hl=en
http://video.google.com/videoplay?docid=-4058700443121692281&ei=wpS4SK_NOIKSigL7x4j1DA&q=family+guy+star+trek&vt=lf

http://video.google.com/videoplay?docid=3280395694273270641&ei=dJe4SJuhEIeAjgK5zrD5DA&q=family+guy+star+trek&vt=lf
http://video.google.com/videoplay?docid=-7573537723109564265&ei=h5m4SNfJMYeAjgK5zrD5DA&q=star+trek&vt=lf
http://video.google.com/videoplay?docid=-8949300735675611761&ei=6Zu4SKn2I4iCiwL76Jn2DA&q=star+trek&vt=lf

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 30, 2008, 11:51:31 am
Ha, NEX, jak milo Cie widziec :)

Bardzo Ci dziekuje za pokazanie Fulary. Jest znakomity, podoba mi sie bardzo jego repertuar. Wszedlem na strone i okazuje sie, ze chlopcy swietnie sobie jazzuja. Nononooo.

Jak popatrzylem w youtube od razu przypomnial mi sie Boris Mironchuk - fantastyczny organista grajacy na prawie 90-letnim Hohnerze (ze skorzanym miechem i pieknymi, metalowymi piszczalkami), brzmiacym lepiej, niz organy w wiekszosci kosciolow w Polsce. Nieslychanie ciekawe interpretacje od Bacha, przez Vivaldiego, opery Rossiniego na ukrainskich czardaszach skonczywszy.
Nie sadze, by sie go znalazlo w internecie. On jakos nie ma ochoty sie pokazywac za duzo - siedzi sobie w Krynicy na deptaku i grywa za 20 zlotych dziennie (dla niego istnieje tylko on sam i muzyka, a akordeon to narzedzie do podtrzymania tej homeostazy), ale mam jego plyte, ktora miala u mnie miano odkrycia roku i dawno nie widzialem czegos tak oryginalnego, bez zepsucia oryginalnego stylu i z biegloscia interpretacji. Poza tym utwor na kilkadziesiat skrzypiec nie zepsuc na akordeonie, to sztuka ogromna. Jak ktos bedzie mial ochote, to wezme sie i przerobie na niskoskompresowane empeczy, by wyslac emilem jakos.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 30, 2008, 02:06:59 pm
ale marazm... normalnie... o muzyce zaczęli gadać...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 30, 2008, 02:14:05 pm
A z takim wykonaniem Bacha sie spotkaliscie? Adam Fulara. Geniusz!

Słyszałem, oczywiście, słyszałem (i mogę tylko zgodzić się z Przedmówcą ;).)

I cos z zupelnie innej beczki, ciezkie i trudne, ale malo rzeczy zabralo mnie tak daleko, SCORN

Dziękuję bardzo za możliwość poznania. Nie znałem, a teraz wysłuchałem z niekłamana przyjemnością. (Ciężki i trudny to jest Penderecki :P.)

I cos specjalnie dla Q i fanow Star Trek  ;):

Znam, znam, jasne, że znam. Fani "ST" wbrew pozorom lubią śmiać się ze swojego filmidła (i całej jego ambiwalentnej natury), a takie nawiązania wprost kochają :).

(Pozwolisz, że podzielę się tym na "swoim" forum?)

ps. Vangelis "Antarctica":
http://pl.youtube.com/watch?v=5w0Xy_6WIY0
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 30, 2008, 02:18:34 pm
Jak popatrzylem w youtube od razu przypomnial mi sie Boris Mironchuk - fantastyczny organista grajacy na prawie 90-letnim Hohnerze (ze skorzanym miechem i pieknymi, metalowymi piszczalkami), brzmiacym lepiej, niz organy w wiekszosci kosciolow w Polsce. Nieslychanie ciekawe interpretacje od Bacha, przez Vivaldiego, opery Rossiniego na ukrainskich czardaszach skonczywszy.
Nie sadze, by sie go znalazlo w internecie. On jakos nie ma ochoty sie pokazywac za duzo - siedzi sobie w Krynicy na deptaku i grywa za 20 zlotych dziennie (dla niego istnieje tylko on sam i muzyka, a akordeon to narzedzie do podtrzymania tej homeostazy)

Czy to gentleman opisany na dole tej strony? (http://www.accoholiday.com.ua/index.php?p=13)

ps. Hoko, zamiast narzekać, napisz coś o "Fiasku", w "Akademii..." :P, z chęcią poczytam, popolemizuję... ;)


EDIT:
dzi, coś dla Ciebie:
http://pl.youtube.com/watch?v=JY80pGWX92g
;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Sierpień 30, 2008, 11:09:38 pm
ale marazm... normalnie... o muzyce zaczęli gadać...

A na dodatek jeszcze uderzyli w wysokie C i jak tu się teraz przyznać, że się człowiek (a właściwie kobieta :P ) kiedyś kochał w tym jednym w Modern Talking? :D :D :D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2008, 01:16:45 am
Nie podoba Ci się wysokie C ANIEL-u ;) to mam coś z zupełnie przeciwnego końca, co jednocześnie stanowi przyczynek do dziejów rynku video w Polsce...

Otóż lata temu jeden geniusz podłożył TO (http://www.youtube.com/watch?v=4ltwi-Mk8CI) w filmie "Caligula" (tym słynnym) pod czołówkę, na kasetach które "chodziły" w pirackim obiegu.

Były to barwne czasy "Policyjnego gliniarza" ("RoboCop"), "Elektronicznego mordercy" ("Terminator") i "Wściekłych bobków" stojących na półce z horrorem ("Grona gniewu" wg. Steinbecka)...

Niedawno, przypadkiem znalazłem ten super, ekstra kicz, który pod dramatyczna czołówkę (pokazującą krew spływającą po złotej płaskorzeźbie twarzy tytułowego cesarza) podłożył nasz "genialny" pirat.

(Dla porównania trailer w/w filmu (http://www.youtube.com/watch?v=pW3E8vs-MUI) pokazujący jak do niego pasuje klimat tej "piosenki".)

Odnalazłem w/w "arcydzieło" po latach i ponownie pokładałem się ze śmiechu, albowiem i ta pieśniczka i pomysł wmontowania jej do nadmienionego filmu to przedziwne twory ujemnego geniuszu ;).

(Uwaga, jakby co, słuchacie na własną odpowiedzialność, ostrzegałem ;).)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 31, 2008, 03:25:30 am
Dzieki, Evangelos.
Po tym co wrzucil Q, moge stwierdzic jedynie ze Boga faktycznie nie ma  :)
Ale z drugiej strony...:
http://video.google.com/videosearch?q=dead+can+dance&emb=0#
http://video.google.com/videoplay?docid=5646291838420916532&ei=gt-5SPTSKYiYigKs4ID9DA&q=dead+can+dance&vt=lf
http://video.google.com/videoplay?docid=-2690274086227494432&ei=aOO5SIiRG5SgiAKSyqHrDA&q=dead+can+dance&vt=lf
http://video.google.com/videoplay?docid=-2982050522577084671&ei=t-S5SI-4GoTgjAKFiIztDA&q=dead+can+dance&vt=lf
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2008, 12:31:22 pm
Po tym co wrzucil Q, moge stwierdzic jedynie ze Boga faktycznie nie ma  :)

Dajże spokój z Bogiem NEX, po tym jak ostatnio "moje" forum nawiedził słynny Przewodas Lewandowski (którego, o ironio, jako autora SF lubię) by o Bozi dyskutować, mój uraz do teizmu, i do filozofii, wzrósł po dwakroć :P ;).

ps. rzecz taka bardziej komercyjna, ale nawet lubię:
http://pl.youtube.com/watch?v=6SvxaNQ6d7M
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: miazo w Sierpień 31, 2008, 01:39:01 pm
Przyznam, że temat dalece mnie rozczarowujący. Miałem nadzieję (nadzieja - najgorsza z plag trapiących ludzkość), że w "O muzyce" trafię być może na dyskusję "co to jest muzyka", a tu tylko jakieś kolejne mocno snobistyczne, pożal się Boże, playlisty... :(
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2008, 03:05:26 pm
Co to jest muzyka... A gdybym to ja wiedział... Mądrzejsi ode mnie usiłowali ją definiować i w sumie niewiele wymyślili:

"Muzyka jest stenografią uczuć."
Lew Tołstoj

Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezsilne - nie potrafi oddać wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.
Claude Debussy

Muzyka to chińska łamigłówka, którą każdy rozwiązuje po swojemu i zawsze dobrze, bo jest bez rozwiązania.
Władysław Reymont

Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem.
Gottfried Wilhelm Leibniz

Muzyka jest namiętnością, miłością i tęsknotą.
Richard Wagner

Muzyka to matematyka
przypisywane Pitagorasowi

Skoro najtęższe umysły umiały mówić o muzyce tylko za pomocą alegorii, porównań i poetyckich niedopowiedzeń, to co ja - prosty człek - mogę powiedzieć?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 01, 2008, 03:12:51 am
Dobra, Miazo, oswiec nas. Co to jest muzyka?
To jakby definiowac poezje, albo cos ze sfery sztuki w ogole. Takie rzeczy sa jak obrazy w kacie oka; gdy sie chce je zobaczyc na wprost, zanikaja. Przypomnial mi sie fragment z Lema "Przyjaciel", a rowniez opowiesc Ketlinga z PAN WOLODYJOWSKI, gdy definiowal co to sa "amory" ;D
Z technicznego punktu widzenia muza to odpowiednie zestawienie dzwiekow i tyle...ale z tego przeciez nie wynika kompletnie nic. Jak tak sucha definicja wyjasnic moze np. lzy wzruszenia, podniecenie, czy tak jak np. ja mam przy sluchaniu niektorej muzyki, obrazy przed oczami (najczesciej zamknietymi).
P.S. Gdzie tu byl snobizm?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2008, 01:41:15 pm
Skoro już na odgórne polecenie miazo teoretyzujemy... Od czasu przeczytania dobrych naście lat temu (obiektywnie takiego sobie) opowiadania "Zaczyn logiczny" Stephena Baxtera zakochałem się w pięknie matematyki, na które (lepiej późno niż wcale) to opowiadanie zdołało mnie otworzyć.

Od tego czasu fakt matematycznego charakteru muzyki (stwierdzony jeszcze przez Pitagorasa) dostarcza mi dodatkowej przyjemności przy jej słuchaniu*, ponieważ czerpię (irracjonalną zapewne) przyjemność ze świadomości obcowania z zaklętą w dźwięki matematyczna abstrakcją.


* choć Mozarta, Beethovena, Haydna, Vivaldiego czy Bacha słuchałem chętnie już jako sześciolatek
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 01, 2008, 03:07:34 pm
A o czym tu dyskutować... muzyka jaka jest, każdy widzi...
http://www.youtube.com/watch?v=4aePe235Oa0&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2008, 03:21:03 pm
A o czym tu dyskutować... muzyka jaka jest, każdy widzi..

Raczej słyszy...

ps. stare, lekkie, ale doskonałe:
http://pl.youtube.com/watch?v=Gc_UCItZPE0
http://pl.youtube.com/watch?v=ldVc2tHCdLQ
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 01, 2008, 10:22:51 pm
Przyznam, że temat dalece mnie rozczarowujący.

No coz, przykro mi. Dla mnie dalece wazny. Ale proponuje, zebys zamiast wyrazac rozczarowanie pojawial sie na forum czesciej i w bardziej inspirujacej postaci. Mowie to bez cienia zlosliwosci, bo jest kilka osob chetnych do dyskutowania i bedzie wszystkim na pewno milo, gdy dolaczysz.
Miałem nadzieję (nadzieja - najgorsza z plag trapiących ludzkość), że w "O muzyce" trafię być może na dyskusję "co to jest muzyka", a tu tylko jakieś kolejne mocno snobistyczne, pożal się Boże, playlisty... :(
No to ja chetnie podyskutuje. Czym jest wedlug Ciebie?
Dlaczego snobistyczne, dlaczego "pozal sie" i dlaczego "Boze"?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2008, 10:25:10 pm
Kolejny kawałek (na zasadzie "cudze chwalicie, swego nie znacie"):
http://pl.youtube.com/watch?v=T6-FfYI3YQ0

(Szkoda, że wykonanie kiepskawe.)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 01, 2008, 10:39:36 pm
Kolejny kawałek (na zasadzie "cudze chwalicie, swego nie znacie"):
http://pl.youtube.com/watch?v=T6-FfYI3YQ0

(Szkoda, że wykonanie kiepskawe.)
Wykonanie przedszkolne. Za to z niedawnych calkiem objawien polecam te pania (stala sie moja pianistka BIOSowa):
http://www.leraauerbach.com/
Moim zdaniem (i nie tylko moim - Gubajdulina ja tez wychwala pod niebiosa) to znakomita nie tylko pianistka-wirtuoz, ale i kompozytorka. Po swietnej szkole, to jedno, ale interpretuje Prokofieva (http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&friendid=174542712) w najlepszy mi znany sposob - idealnie po Sergiuszowemu z Pendereckim zacieciem. Nie wglebilem sie jeszcze w poezje za bardzo, choc podobno i za to jest ogromnie doceniana (znajduje sie w kanonie utworow przerabianych w szkolach w Rosji).
Niestety na balet nie dotarlem, ale dysponuje dwiema plytami (preludia na skrzypce i fortepian oraz z utworami Shostakovicha i wlasna kompozycja na skrzypce), gdyby ktos mial kiedys jakos ochote sie zapoznac blizej.
Chopina w jej wykonaniu jestem tez ciekaw, nie slyszalem nic jednak, by za ten repertuar sie wziela.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2008, 10:57:45 pm
Muzyka jako matematyczny język międzycywilizacyjnej komunikacji - piękna scena z (głupiego w sumie) filmu:
http://pl.youtube.com/watch?v=tUcOaGawIW0

(I piękny hołd dla muzyki.)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 01, 2008, 11:05:15 pm
Oj jak ladnie Ci sie przypomnialo :)

Bardzo bardzo duzo bym dal, by uslyszec jakie dzwieki, jesli w ogole, tworza ewentualni obcy...
Uwazam, ze wbrew temu, co sie mowi o muzyce, ze jest taka ponad podzialami, narodami i uniwersalna, pewne rodzaje muzyki sa dosc hermetycznie i wlasciwe dla pewnych regionow swiata oraz kregow kulturowych. Mysle, ze taka komunikacja z kosmitami bylaby bardzo ciezka, ale przy tym niezwykla i absolutnie ciekawa.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2008, 11:16:11 pm
A teraz poruszyłeś bardzo ciekawy temat, do jakiego stopnia nasza muzyka (i sztuka jako taka) wynika wprost z naszego sensorium (dźwięki to przecie drgania powietrza, które odbieramy w ten a nie inny sposób). Pamiętam (u Stapledona) jakie kłopoty miał Syriusz (superinteligentny pies, produkt biotechnologii), ze słuchaniem ludzkiej muzyki, ze względu na wrażliwość swojego słuchu każde wykonanie największego nawet arcydzieła odbierał +/- jak my ten utwór Chopina w wykonaniu powyżej, bo wychwytywał niedoskonałości niezauważalne dla ludzkiego ucha, przez co (ku swej zgryzocie) musiał zadowolić się czytaniem partytur.

Cóż wiec dopiero powiedzieć o hipotetycznych istotach, które mogą mieć zupełnie inne sensorium.

Edit:
fikcyjne przykłady takiej odmienności, nie dotyczące zresztą Obcych, a istot stworzonych przez ludzi na ich zgrubne podobieństwo, i uważajacych się za ich spadkobierców:

"Dura przebudziła się gwałtownie.
Coś było nie w porządku. Fotony wydzielały inny zapach niż zazwyczaj.
Ledwo dostrzegała rękę, którą wyciągnęła przed siebie. Zgięła palce. Wokół opuszków zalśnił wzburzony, fioletowobiały gaz elektronowy, którego cząsteczki poruszały się chwiejnie, po spirali wzdłuż linii Magpola. Powietrze wydawało się ciepłe i nieświeże; Dura widziała tylko niewyraźne zarysy przedmiotów.
Przez chwilę nie ruszała się, zwinięta w ciasny kłębek, zawieszona w elastycznym uścisku Magpola.
Słyszała piskliwe i gorące z przerażenia głosy. Dochodziły od strony Sieci.
Mocno zacisnęła powieki i objęła rękami kolana, usiłując ponownie zasnąć i powrócić do stanu chłodnej nieświadomości.
— Tylko nie to. Na krew Xeelee — zaklęła cicho. — Tylko nie kolejne Zaburzenie, tylko nie jeszcze jedna burza spinowa. — Nie była pewna, czy mały szczep Istot Ludzkich posiadał wystarczające środki, by wytrzymać następną falę zniszczeń, i czy ona sama zdoła sobie poradzić z nową katastrofą.
Magpole, otaczające ciało Dury, drgało. Rozchodziło się po jej skórze falami dreszczy, wywołując dość przyjemne uczucie, toteż pozwalała mu się kołysać, jakby była dzieckiem w jego ramionach.
Jednak w pewnym momencie poczuła znacznie mniej przyjemne szturchnięcie w plecy...
Nie, to nie mogło być Magpole. Dura ponownie wyprostowała się i przeciągnęła, choć napór pola ograniczał jej ruchy. Przetarła oczy — mięsiste brzegi oczodołów pokrywał zaropiały, chropowaty w dotyku nalot — i potrząsnęła głową, żeby usunąć z zagłębień resztki zanieczyszczonego Powietrza."

Stephen Baxter, "Pływ"

"Lieserl wisiała w Słońcu.
Rozłożyła szeroko ramiona i uniosła twarz. Znajdowała się głęboko wewnątrz strefy konwekcyjnej, szerokiego płaszcza turbulentnej materii poniżej jarzącej się fotosfery. Komórki konwekcyjne większe niż Ziemia, oplatane linami sił pola magnetycznego, wypełniały przestrzeń jak bogaty, zmienny, trójwymiarowy gobelin. Huczały wielkie fontanny gazu, roznosiła się woń zatęchłych fotonów wytryskujących z odległego jądra w kosmos.
Czuła się tak, jakby znalazła się sama w ogromnej pieczarze. Patrząc w górę, widziała fotosferę, płonący dach nad jej światem, jakieś osiemdziesiąt tysięcy kilometrów wyżej, a strefa radiacji była świetlistym, nieprzenikalnym morzem kolejnych osiemdziesiąt tysięcy kilometrów - tym razem w dół. Ta druga strefa była kulą plazmy zajmującej osiemdziesiąt procent średnicy Słońca - łącznie z ukrytym głęboko jądrem, w którym zachodziły reakcje termojądrowe - a warstwa konwekcyjna stanowiła stosunkowo cienką otoczkę plazmy. W porównaniu z tymi pokładami fotosfera tworzyła cieniutką warstewkę na granicy kosmosu. Lieserl widziała wielkie fale przebiegające po powierzchni radiacyjnego morza, tworzone w wyniku zmieniającej się grawitacji i przypominające oceany na Ziemi. Wierzchołki fal ciągnęły się przez tysiące kilometrów i utrzymywały całe dni.
- Lieserl? Słyszysz mnie? Dobrze się czujesz?
Przycisnęła ramiona do boków i śmignęła w przestrzeń strefy konwekcyjnej, robiąc salto w tył. Podłoże i sklepienie jej pieczary zawirowały wokół niej. Wchłaniała ten świat świeżo pozyskanymi zmysłami; zawirowania gazu o niemal ziemskiej gęstości pieściły jej skórę, a twarde, tryskające z jądra fotony jedynie łagodnie ogrzewały twarz."

Stephen Baxter, "Pierścień"

(Lieserl możesz pamiętać z moich opowieści ;).)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 02, 2008, 12:59:31 am
Budowa samego sensorium jest zalezna od calej masy czynnikow - co jesli obcy zyja w srodowisku cieklym? Albo bardzo rozrzedzonym gazowym? Albo bardzo gestym? Byc moze drgania i byc moze niekoniecznie powietrza i o bardzo nietypowych, nietoperzych czestotliwosciach, odbieraja receptorami dla nas niedostepnymi? Mysle, ze jest zbyt duzo uwarunkowan glownie srodowiskowych, ale nie pomijajmy tez kulturalnych i cywilizacyjnych, ze na tyle, na ile (zeby nie powiedziec niemozliwe) porozumienie z tak mozliwie odmiennymi istotami jest bardzo trudne, na tyle trudna bedzie wspolna komunikacja za pomoca tej ponoc tak bardzo uniwersalnej, muzyki.
O technice tez moze warto kilka slow - w obrebie jednego gatunku i w bardzo krotkim, w skali kosmicznej, czasie powstaly przeciez zupelnie odmienne koncepcje. Porownajcie sobie Aborygenow uzywajacych didgeridoo oraz kogos, kto gra na thereminie. A co dopiero mowic o roznicach na skale uniwersum?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 02, 2008, 01:14:27 pm
Masz rację, zwłaszcza, że zarówno sensorium (vide cytaty, które powyżej doedytowałem), jak i sposób myślenia różnych gatunków mogą być tak odmienne, że prawie (lub całkiem) nieprzystawalne. Co faktycznie każe uznać wizję z "Bliskich spotkań..." za po antropomorficznemu naiwną (choć z pewnością mniej niż świadomie przerysowana wizja z tej piosenki (http://www.iplay.pl/z,archiwum,l,czarno,czarni,teksty,piosenek,54610.html).)

Tym bardziej musi razić uproszczeniem (niepozbawiona zresztą uroku) wizja rodem ze świata "Gwiezdnych Wojen" (aczkolwiek jej autor słusznie wskazał zależność sztuki od sposobu postrzegania świata przez dany gatunek i budowy fizycznej tegoż gatunku):

"- Myślałem raczej o dziełach sztuki - odparł Thrawn, wskazując gestem zestaw kolumn. - Te tutaj prawdopodobnie zostały wykonane przez istoty z dodatkowym stawem pomiędzy nadgarstkiem a łokciem, których widzenie jest znacznie przesunięte w kierunku niebieskiej i ultrafioletowej części widma.
Quennto i Maris spojrzeli po sobie.
- Myślisz, że to Frunchie? - podsunęła Maris.
- To możliwe - zgodził się Quennto, spojrzał podejrzliwie na Thrawna, uwolnił się od ramienia Maris i podszedł do kolumienek.
- Kim są Frunchie? - zainteresował się Car’das.
- Frunchettan-sai - wyjaśniła Maris. - Mają kilka skolonizowanych światów na Zewnętrznych Rubieżach. Rak nazywa ich Frunchie, bo...
- Niech mnie pokręci - mruknął Quennto, przerywając jej w pół słowa. Pochylał się nisko nad kolumnami, przekrzywiając głowę na bok.
- Co jest? - zapytała Maris.
- On ma rację - rzekł Quennto ze zdumieniem. - Kolumna jest podpisana oficjalnym pismem Frunchów. - Obejrzał się na Thrawna z dziwnym wyrazem twarzy. - Myślałem, że nigdy nie zapuszczałeś się w przestrzeń Republiki.
- Według mojej najlepszej wiedzy rzeczywiście tak jest - odparł Thrawn. - Ale charakterystykę fizyczną artysty możesz odgadnąć, jak tylko spojrzysz na pracę.
- Może dla ciebie to oczywiste - burknął Quennto, spoglądając na kolumny. - Dla mnie wcale.
- Dla mnie też nie - zawtórowała mu Maris. Thrawn uniósł brwi i spojrzał na Car’dasa. - Aty?
Car’das spojrzał na dzieła sztuki, usiłując zobaczyć subtelne znaki, które dostrzegł Thrawn. Bezskutecznie.
- Przykro mi.
- Może to faktycznie szczęście - rzekł Quennto, opuszczając kolumny i podchodząc do skomplikowanej, biało-niebieskiej rzeźby. - Popatrzmy... tak, dobrze. Tak sądziłem.
Spojrzał przez ramię na Thrawna.
- A co powiesz o tym?
Thrawn przez chwilę przyglądał się rzeźbie w milczeniu; potem przesunął wzrokiem po innych przedmiotach, jakby szukając inspiracji.
- Artysta był humanoidem - rzekł wreszcie. - Proporcje miał jednak odmienne niż ludzie i Chissowie... szerszy tors albo dłuższe ramiona. - Oczy zwęziły mu się lekko. - Był w dziwnym stanie emocjonalnym. Powiedziałbym, że ci ludzie są jednocześnie odważni i tchórzliwi... boją się obiektów fizycznych, wśród których żyją.
Quennto syknął ze zdumienia.
- Nie wierzę - rzekł. - On dokładnie opisał Pashvi.
- Nie sądzę, abym ich znała - zastanowiła się Maris.
- Mają system na skraju Dzikich Przestworzy - wyjaśnił Quennto. - Byłem tam kilka razy... mają na swoje dzieła sztuki mały, ale stabilny rynek odbiorców, głównie w Sektorze Korporacyjnym.
- A co komandor Thrawn mówił na temat ich strachu przed obiektami fizycznymi? - dopytywał się Car’das.
- Ich świat usiany jest tysiącami kamiennych słupów - rzekł Quennto. - Większość najwartościowszych roślin jadalnych rośnie na ich szczytach. Na nieszczęście, żyje tam również pewien paskudny latający drapieżnik. W efekcie... no, jest właśnie tak, jak powiedział.
- Wywnioskowałeś to z jednej rzeźby? - zapytała Maris, zerkając na Thrawna z dziwnym wyrazem twarzy.
- Właściwie nie z jednej - sprostował Chiss. - Jest tu... niech spojrzę... dwanaście takich rzeźb. - Wskazał jeszcze dwa miejsca w skarbcu.
- Jesteś pewien? - zapytał Car’das, przyglądając się wskazanym rzeźbom i płaskorzeźbom. - Nie wydają mi się ani trochę podobne.
- Zostały stworzone przez różnych artystów - wyjaśnił Thrawn
- Ale rasa ta sama.
- To naprawdę dziwne - odparł Quennto, kręcąc głową. - Jak te dziwaczne sztuczki Jedi."

"Poza galaktykę"
(http://images2.wikia.nocookie.net/starwars/images/6/60/Thrawn-DB.jpg)
"- Ten atak patrolowców przed paroma minutami... Tylko na tej podstawie był pan w stanie określić, że to statki elomickie?!
   - Niech pan zacznie studiować sztukę, kapitanie - odparł Thrawn z rozmarzeniem. - Kiedy zrozumie się sztukę danej rasy, wie się już o tej rasie wszystko."

"Dziedzic Imperium"

Choć tam, chodziło głównie o sztuki plastyczne...

ps. był Bach to teraz Haendel:
http://pl.youtube.com/watch?v=bXJcMedsmw8
http://pl.youtube.com/watch?v=NUHiDEPpjw0
http://pl.youtube.com/watch?v=LaH7rKPyC6Y
http://pl.youtube.com/watch?v=AVa5mIlivrM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 05, 2008, 03:34:47 pm
Nie doczytałam jeszcze wątku do końca. Zatrzymałam się na definicji muzyki i nie wydaje mi się, żeby wyjaśnienie akurat tego pojęcia było szczególnie problematyczne, skoro można je znaleźć chociażby tutaj (http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzyka). Bardziej interesuje mnie inna kwestia. Często słyszę zdanie podobne do tego: "On nie lubi muzyki poważnej, bo jej nie rozumie". No właśnie. Co waszym zdaniem mogłoby znaczyć szumnie brzmiące "rozumienie muzyki"? Czy chodzi o znajomość czasów, w których kompozytor/autor tworzył? tego co miał na myśli? zdarzeń, w związku z którymi utwór powstał? jego budowy? może to kwestia słuchu? a może wystarczy, że się po prostu podoba?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 03:51:34 pm
Często słyszę zdanie podobne do tego: "On nie lubi muzyki poważnej, bo jej nie rozumie". No właśnie. Co waszym zdaniem mogłoby znaczyć szumnie brzmiące "rozumienie muzyki"? Czy chodzi o znajomość czasów, w których kompozytor/autor tworzył? tego co miał na myśli? zdarzeń, w związku z którymi utwór powstał? jego budowy? może to kwestia słuchu? a może wystarczy, że się po prostu podoba?

Cholera, lil. poruszyłaś tak trudny temat, że nie bardzo wiem co napisać, zwłaszcza, że nie wiem jak można rozumieć coś co jest matematyczna abstrakcja zaklęta w dźwięki (bo przecie nie o biegłą znajomość poszczególnych partytur tu chodzi). Ech, zatrącamy tu chyba o zrozumienie intuicyjne, a co ja mądrego mogę powiedzieć o intuicji bez ulegania platońskim (i późniejszym) pomysłom typu wynoszenia intuicji nad wiedzę aposterioryczną, skoro mechanizmy rozumienia nie dość dobrze poznane.

Wolę sobie Haydna posłuchać:
http://pl.youtube.com/watch?v=PnzLEDDbANY
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 05, 2008, 04:58:28 pm
Dziekuje Lil za poruszenie zagadnienia.
Moim zdaniem rozumienie muzyki nie jest tozsame z lubieniem. Na przyklad znam i rozumiem muzyke Maxa Regera (zwlaszcza organowa), ale daleki jestem od lubienia jej. Wiem jak i po co ulozone sa akcenty wlasnie tak, podobnie z dynamika, moge powiedziec jak utwory sa zharmonizowane i potrafilbym przeprowadzic o nim maly wyklad, ale generalnie muzyka Regera mnie nie porusza i jest zupelnie nie w moim stylu. Moge odniesc sie do kunsztu i docenic, ale nie podoba mi sie. Zeby powkurzac Q powiem, ze w duszy mi nie gra. Czestotliwosci drgan nie te i nie rezonuje.
Ale powaznie - mysle, ze niektorym nie chce sie podjac wysilku, zeby sprobowac zanurzyc sie, zrozumiec i byc moze polubic muzyke? Bo niektora muzyka klasyczna bywa wymagajaca. Nie tylko trzeba nadazyc za tym, co kompozytor ma do przekazania w sensie techniki, ale takze emocji. Musi nastapic jakas wspolna korelacja pomiedzy nadawca, a odbiorca. Technika muzyki, jej teoria (forma) jest celem do przekazania sluchaczowi wrazen estetycznych i emocjonalnych. Po to tworzy sie momenty ciszy, piano, pianissimo i nagle forte, budza sie gromy, moc, potega, lament i spiew... Albo zaleznosc miedzy dwoma instrumentami tanczacymi dookola siebie, zblizajacymi i oddalajacymi, dzwieki muskaja sie i uzupelniaja, pozniej wchodzi trzeci i dodaje swoje brzmienie, czwarty i piaty, wszystkie zaczynaja harmonizowac sie ze soba i graja glosniej, niektore zmieniaja rytmike, niektore tempo, ale ich osobne melodie razem komponuja sie w calosc, ktora staje sie piekna, a sluchacza sciska za serce.
Vangelis na przyklad tworzy muzyke bardzo intelektualna - mnostwo w niej odniesien do historii, skojarzen i nawiazan do innych nurtow muzycznych, scen, wspaniale potrafi grac na delikatnosciach i subtelnosciami wlasnie zmieniac kolorystyke i nastroj. Nie tylko mozna teoretyzowac o tym, ze uzycie pewnego instrumentu albo glosu wprowadza nastroj rodem ze sredniowiecznej Hiszpanii, albo jakze francusko brzmi bandeon w innym fragmencie, jak nagle zmiany tempa sa awangardowe dla akurat tego czasu, podobnie jak uzycie tych, czy innych instrumentow. Ale potrafi sie takze podobac. Oczywiscie mowie to w pelni subiektywnie. Jest mistrzem nastroju i inteligentnej opowiesci dla widza. Nie bardzo widze mu rownych. Zeby bylo troche sci-fi i kazdy wiedzial o czym mowie - podobnie jak Bladerunner jest idealnie zagrany obrazem (spojrzcie na genialna prace operatorow swiatla, jak wszystko razem tworzy klimat - mrok, deszcz, wystroj pomieszczen, postaci. Tam nawet kurz na podlodze i nieporzadek u JF Sebastiana ma swoja estetyke. Ma sie wrazenie i nie watpie, ze tak jest, ze kazdy strumien swiatla przswitujacy przez dym z papierosa byl zaprojektowany i stworzony po to, by wywolac efekt. Sam dym tez jest az piekny. To jest prawdziwe mistrzostwo przekazu), tak Vangelis skomponowal do niego idealna muzyke, znakomicie, fenomenalnie i genialnie harmonizujaca z warstwa wizualna. Te same zabiegi formalne - Mistrzowie tacy jak on stroja kazdy dzwiek kilkunastoma suwakami by brzmial odpowiednio, wszystkie cisze, brzmienia, nastroje, detale, wszystko komponuje sie w jedna, piekna calosc. Oddzialuje na umysl i intelekt, wrazliwosc, emocje i gdybym byl poeta, pewnie umialbym lepiej (czyli znowu sztuka - estetyczniej, emocjonalniej i za pomoca doskonalszych srodkow potrafilbym opowiadac Wam o uczuciach, gdybym byl poeta) przekazac moje odczucia. Mozna sie poplakac, zasmucic razem z autorem, poczuc spokoj i piekno, A niektorym chyba sie albo nie chce (no bo to trzeba by sie skupic i poswiecic czas, a tak na pierwszy rzut ucha to jakies elektroniczne mialczenie i w ogole po co to komu), albo szukaja czegos innego - na przyklad anarchistycznych tekstow, szybkiej perkusji i przesterowanego brzmienia gitarowego. Tez rozumiem, ale nie lubie. Proste.
Moze sie komus mglawica podobac ot zwyczajnie, bo ladna, ale lepiej chyba rozumiec takze z czego jest zbudowana, skad w ogole sie wziela i w pelni docenic jej piekno, wtedy juz wraz z majestatem wszechswiata w tle. Wtedy osiaga sie pelniejsze zrozumienie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 05:18:08 pm
Jednym słowem sugerujesz, że aby rozumieć Sztukę należy poznać warsztat autora?

A co z tymi, którzy warsztatu nie znają, a dana rzecz im się po prostu podoba? Lubią nie rozumiejąc? Sugerujesz, że ich odbiór muzyki jest przez to ułomny?

Może i masz rację, ale czy mamy prawa odmawiać im rozkoszowania się muzyką, choć może nawet nut nie umieją czytać? (Niby z nas dwóch to ja jestem materialista-redukcjonista, ale jak dla mnie dotykamy tu tajemnicy... Przynajmniej na dzień dzisiejszy.)

ps. na złość ;) M. Reger:
http://pl.youtube.com/watch?v=DoIweOPfgCU
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 05, 2008, 05:31:48 pm
Jednym slowem sugeruje, ze w moim mniemaniu dobrze jest poznac warsztat, by pelniej obcowac z dzielem, albo przynajmniej samemu doszukac sie w nim ciekawych rzeczy. Fajnie wiedziec, ze IX Symfonia byla pierwsza, w ktorej uzyto choru, jaki efekt to daje, skad taki pomysl i sam rozumiesz.
Nikomu niczego nie odmawiam i nie sugeruje, ze dla kogos odbior muzyki jest ulomny. Mnie pomaga i lubie analizowac tez, ale nie kazdy ani musi, ani potrzebuje, ani chce, bo ma na przyklad bardziej rozwinieta intuicje i pewne elementy sa dla niego zupelnie oczywiste i naturalne, podczas gdy drugi bedzie sie glowil, a i tak niczego nie wymysli. Mozart musial nauczyc sie o kompozycji 1/5 tego, co pozostali, przecietni kompozytorzy.
Tajemnica - byc moze, bo komputery nie maja emocji. Czy gdybysmy zaopatrzyli je w gospodarke hormonalna, zaczelyby czuc i zrobily sie ckliwe?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 05:46:27 pm
Co do meritum: oczywiście jako pilny czytelnik Lema muszę się zgodzić, że lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć.

Co do gospodarki hormonalnej (której problem ciekawie porusza opowiadanie "Maski" D. Knighta) - to sądzę, że dobry program będzie w stanie ją zasymulować bez trudu.

ps. Brian Eno (ten pan co pisał muzykę do "Diuny" ;)):
http://pl.youtube.com/watch?v=lOgQyIMX_XU
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 05, 2008, 06:26:36 pm
Evangelos: przyjemnie czyta się wypowiedzi pasjonata (a może fachowca?). Czyli  w rozumieniu muzyki istotną rolę spełniają uczucia jakie wzbudza ona w słuchaczu. Jeśli utwór kogoś, dajmy na to wzruszył, znaczy, że konkretna osoba na pewno go rozumie. I takie wytłumaczenie w pełni by mnie satysfakcjonowało, gdyby nie przykład Maxa Regera, bo jak napisałeś jego muzyka Cię nie porusza, co wcale nie jest dla Ciebie przeszkodą w jej rozumieniu. No i tutaj można się pogubić. Z lektury powyższych postów, za pewnik przyjmuję jedynie, że znajomość suchych faktów na temat utworu (umiejętność odczytania zapisu nutowego, wiedza o tym, że akurat tutaj po raz pierwszy pojawił się chór…) przyczynia się do jego szerszego zrozumienia przy czym, patrząc w drugą stronę, brak tej wiedzy w niczym słuchacza nie ogranicza. I nadal nie wiem od czego, mówiąc o rozumieniu muzyki, należałoby wyjść. A może nie ma tu żadnej definicji i jak pisze Q, wszystko jest kwestią intuicji…
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 06:43:28 pm
Tylko, że Q jako stary scjentysta uważa zrozumienie intuicyjne za rzecz wyjaśnialną naukowo, chwilowo tylko nie do końca zrozumiałą. I zamiast sam się "na ślepo" wypowiadać czeka po prostu na przyszłe sądy fachowców od mózgu...

ps. był Vangelis, był Eno, teraz J.M. Jarre:
http://pl.youtube.com/watch?v=N4oSXmnkPUU
(pamiętacie to z czołówki "Kwantu"?)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 05, 2008, 09:10:36 pm
Lilijno - Moze i sie zakapuckalem? Chce powiedziec, ze moim skromnym zdaniem mozna dzielo odbierac albo emocjonalnie albo intelektualnie, wzglednie jednym i drugim, co uwazam za najkorzystniejsze.
Na innym przykladzie - nie musi mi sie podobac malarstwo abstrakcyjne, zebym wiedzial dlaczego oni wlasnie tak maluja. Raczej nikt nie powie, ze kwadrat, dwa trojkaty i zielony pasek w poprzek sa piekne, ale wiadomo dlaczego taka forma, skad pomysl, czego manifestem jest taki wlasnie obraz. I mozna docenic na przyklad jakosc kompozycji.
Za to patrzac na obrazy Caravaggia czuje sie, ze Cie w dolku sciska i nie trzeba byc znawca sztuki, choc uwazam, ze warto wiedziec co nieco, o technice tez. Kogo symbolizuje przedstawiana postac, ze z tylu jest nawiazanie do takiego a takiego motywu. I tak dalej.
Rozumiem, choc nie przepadam.
Rozumiem i uwazam za zupelnie piekne (zrozumienie pomaga docenic)
Nie rozumiem i uwazam za piekne
Nic nie rozumiem i wcale mi sie nie podoba :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 09:28:55 pm
Z tym co napisałeś mogę się tylko zgodzić, a co do kół i trójkątów... Takiego np. Malewicza b. lubię.
(http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/fo_wystawy_swiatowe_malewicz1)
(Choć to nie muzyk ;).)

ps. był Eno, czas na Toto:
http://pl.youtube.com/watch?v=9f-cEM1l7Ks
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 05, 2008, 09:32:28 pm
Q wladowal zdjecia zaglowcow w watku "Wlasnie sie dowiedzialem". Bardzo mi sie spodobaly, wiec sciagnalem je sobie i wyslalem do kolezanki, z ktora rozmawialem przez komunikator. Powiedziala "Ale piekne. Dech zapiera", a kompletnie nie ma pojecia o ich budowie. Wywarly efekt estetyczny i malo sie biedaczka nie udusila :) i wlasnie oddzialywanie emocjonalne uwazam za prymarna funkcje sztuki. Howgh :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 09:45:38 pm
Czyli jak widzisz bywa czasem pożytek i z offtopów o filmach ;), a piękno można doceniać nie rozumiejąc ;) (choć A.C. Clarke coś by tu wtrącił o formach matematycznych jakie odbieramy jako "ładne" etc.).

ps. nawiązując do "Gwiezdnych wojen" które właśnie w TV:
http://pl.youtube.com/watch?v=r_WERPN8KO8
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 05, 2008, 10:09:22 pm
Taaak. Tak samo, kiedy patrzycie na piękną kobietę, do podziwiania jej urody nie jest Wam potrzebna dokładna wiedza o funkcjonowaniu jej układu trawiennego... Dobitna definicja nie padła, ale wiemy wszyscy o co, w rozumieniu muzyki, nam wzajemnie chodzi.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 05, 2008, 11:41:51 pm
Owszem, acz nadal twierdzę, że kiedyś da się to opisać, zmapować i wogle ;), jak w tej powieści:

"Martwy statek miał w sobie jakieś obsceniczne piękno.

Skade obleciała go po spiralnej pseudoorbicie. Silniki korwety szybko bębniły serią impulsów korekcyjnych. Za statkiem wirowały gwiazdy; słońce układu ulegało zaćmieniu i odsłaniało się przy każdej pętli spirali. Skade odrobinę za długo przyglądała się słońcu i teraz poczuła w krtani złowieszczy ucisk – nadciągała choroba lokomocyjna.

Skade było to zupełnie niepotrzebne.

Zirytowana, zwizualizowała swój mózg w całej przezroczystej, trójwymiarowej złożoności. Jakby obierając owoc, zdejmowała warstwy nowej kory i kory, odrzucała nieinteresujące ją akurat teraz części własnego mózgu. Srebrzysta wiązka implantowanej sieci – geometrycznie identyczna z organiczną siecią synaptyczną Skade – migotała aktywnością neuronową, gdy pakiety informacji biegły z prędkością kilometra na sekundę, dziesięć razy większą od pełzania biologicznych sygnałów. W istocie Skade nie widziała ruchu sygnałów – to by wymagało przyśpieszonej percepcji, co z kolei wymusiłoby jeszcze szybszą komunikację między neuronami – ale mimo to obraz pokazywał, które fragmenty zmodyfikowanego mózgu wykazują największą aktywność.

Skade powiększyła obraz pewnej szczególnej części mózgu zwanej poletkiem ostatnim, pradawnej plątaniny obwodów neuronalnych, odpowiedzialnych za rozwiązywanie konfliktów między widzeniem a równowagą. Ucho wewnętrzne czuło stały nacisk przyśpieszenia korwety, ale oczy postrzegały cyklicznie zmieniający się widok wirującego za statkiem tła. Starodawna część mózgu potrafiła pogodzić tę sprzeczność tylko w taki sposób, że uznawała doznania za przejaw halucynacji. Wysłała więc sygnał do innej części mózgu, wyspecjalizowanej w toku ewolucji w ochronie ciała przed przyswajaniem substancji trujących. Skade wiedziała, że nie ma sensu winić mózgu za mdłości. Skojarzenie halucynacje-trucizna doskonale służyło przez miliony lat, pozwalając ludziom bezpiecznie eksperymentować z pożywieniem i rozszerzać dietę. Teraz jednak, w tym zimnym, niebezpiecznym rejonie innego układu słonecznego, zupełnie się nie sprawdzało. Pomyślała, że warto usunąć ten mechanizm, sprytnie przetransformować geometrię połączeń. Znacznie łatwiej to powiedzieć, niż zrobić. Mózg był holograficzny i zawiły jak beznadziejnie pogmatwany program komputerowy. Skade wiedziała, że wyłączając jedną część mózgu, odpowiedzialną za mdłości, wpływa na funkcjonowanie innych jego obszarów, korzystających z tych samych połączeń neuronowych. Nie przejmowała się jednak – już z tysiąc razy przedtem robiła podobne rzeczy i jej percepcja rzadko doznawała poważniejszych skutków ubocznych.

Jest. Obszar-winowajca zapulsował na różowo i wypadł z sieci. Mdłości ustąpiły. Skade poczuła się znacznie lepiej."


Alastair Reynolds, "Arka Odkupienia"

ps. i kolejny klasyczny kawałek muzyczny z filmu SF (wg. tego komiksu co to b. Mistrza złościł):
http://pl.youtube.com/watch?v=wNf9rEPoc8Q
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 06, 2008, 12:25:57 am
Taaak. Tak samo, kiedy patrzycie na piękną kobietę, do podziwiania jej urody nie jest Wam potrzebna dokładna wiedza o funkcjonowaniu jej układu trawiennego... Dobitna definicja nie padła, ale wiemy wszyscy o co, w rozumieniu muzyki, nam wzajemnie chodzi.
Faktycznie, wyczuwam nic porozumienia :)
Ale do tej niewiasty sie chwile przyczepie - bo nie uklad trawienny jest tu kluczowym czynnikiem wywolujacym zachwyt, ale promienie slonca przebijajace sie przez wlosy, gladkie lico, delikatnie zwilzone usta, chabrowe oczy polyskujace dobrocia i niewinna filuternoscia, uroczy usmiech, zmyslowe wglebienie miedzy biodrem a zebrami oraz reszta aplikacji, ktorych nie wymienie :) Moge ciut bardziej swiadomie popodziwiac, nizli stwierdzic tylko: Ehe. No ladna.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 06, 2008, 12:43:31 am
A wszystko o czym piszesz da się pewnie sprowadzić do banalnych mechanizmów biologicznych, psychologicznych etc. ;)

ps. "Nieśmiertelny" też był fajny film, a jaka muzyczka:
http://pl.youtube.com/watch?v=RnrXiaPVeHY
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 06, 2008, 01:02:16 am
Niebiosa! ;)

Evangelosie nie musisz się do niczego przyczepiać, bo chodzi mi dokładnie o to samo: koncert wysłuchany w filharmonii się podoba, wygląd owej niewiasty budzi zachwyt (poza tym nadal opisujesz postrzegane zmysłami cechy zewnętrzne, widoczne dla każdego, nie wymagające specjalnej wiedzy, tyle że upoetycznione). I nie trzeba wcale przy tym koniecznie dochodzić, jak to coś czego słucham, czy to na co patrzę zostało stworzone i jak funkcjonuje. Odbieram to, co powstało. Tyle.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 06, 2008, 01:58:49 am
Schubert na dobranoc ;):
http://pl.youtube.com/watch?v=55rRqroXjOI
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 07, 2008, 02:22:46 pm
Niebiosa! ;)

Evangelosie nie musisz się do niczego przyczepiać, bo chodzi mi dokładnie o to samo:

No tak :)

Nie przepadam za sluchaniem muzyki w Youtube, ale jesli ktos by mial ochote popatrzec na zjawiskowy balet i posluchac wyrywkow z Dzwonow rurowych Mike'a Oldfielda (napisal je, gdy mial 17 lat, gdyby Czajkowski zyl, to pewnie on by napisal soundtrack - juz widze rozne labadki, chmurki i niebieskie niebko :)), to polecam (zwlaszcza Mazkowi) to:
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 07, 2008, 02:27:04 pm
Ja też nie przepadam, ale odsyłaczy do swojej kolekcji płyt tu nie wkleję ;).

A skoro wspomniałeś o Czajkowskim...
http://pl.youtube.com/watch?v=d5LscWJ1hSM
(akurat nie balet)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 07, 2008, 03:20:33 pm
Czajkowski...mmmm...Dziadek do orzechów.... Może to infantylne, ale co tam...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 07, 2008, 03:58:38 pm
"Dziadek.."? Niech będzie i "Dziadek...":
http://pl.youtube.com/watch?v=QQ3jrhkc52A

(Lubię zresztą utwory Hoffmanna.)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 08, 2008, 03:06:44 pm
Niebiosa! ;)

Evangelosie nie musisz się do niczego przyczepiać, bo chodzi mi dokładnie o to samo:

No tak :)

Nie przepadam za sluchaniem muzyki w Youtube, ale jesli ktos by mial ochote popatrzec na zjawiskowy balet i posluchac wyrywkow z Dzwonow rurowych Mike'a Oldfielda (napisal je, gdy mial 17 lat, gdyby Czajkowski zyl, to pewnie on by napisal soundtrack - juz widze rozne labadki, chmurki i niebieskie niebko :)), to polecam (zwlaszcza Mazkowi) to:
&feature=related

Extra ten SU! Co do Oldfielda, to podobaja mi sie tylko jego Dzwony Rurowe, potem jakby mu pomyslow zabraklo... A baletu, wybaczcie ale nie trawie. Wg. mnie jest nieestetyczny.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 08, 2008, 04:26:33 pm
A baletu, wybaczcie ale nie trawie. Wg. mnie jest nieestetyczny.

Zawsze można słuchać, nie patrząc... :P

ps. a. co powiesz na operę?
http://pl.youtube.com/watch?v=NDhHxIz83Ic
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 09, 2008, 02:52:15 am
Haha, fajne plastelinki! Opery tez nie lubie. Jest zbyt doslowna i nie podoba mi sie operowy sposob spiewania.  Raz na jakis rzadki czas trafia sie fajna aria. Ogolnie z klasykow najbardziej lubie Vivaldiego. Jak slucham 4 pory, to mam caly kalejdoskop przed oczami, a co najpiekniejsze za kazdym razem inny. Poza tym swietna muza do treningu.
Podobnie nie pasuja mi musicale. Np. Sweeney Todd moglby byc b. dobry, ale mnie zmierzil swa musicalowoscia wlasnie.
Ten obraz Malewicza, ktory tu Q zamiescil, wybitnie mi nie lezy. Kojarzy mi sie ze stylem "Pozny Gierek". Dobrze by sie komponowal na tle mebloscianki  ;D Bez osobistych animozji, rzecz jasna...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 09, 2008, 01:32:35 pm
Co do Oldfielda, to podobaja mi sie tylko jego Dzwony Rurowe, potem jakby mu pomyslow zabraklo...
Zauwazylem u niego podobne lenistwo. Potrafi, nie tylko moim zdaniem, tworzyc dziela wybitne, ale przewaznie mu sie niechce (a moze nie, szuka po prostu) - albo strasznie kombinuje po swojemu (potrafie docenic to jego w muzyce majsterkowanie, ale czesto nie lezy mi), albo pisze (bardzo porzadne, ale skoro go stac na wiecej, to i tym sie nie zadowalam) piosenki (najczesciej spiewane przez Maggie Reilly, ktorej glos brzmi dla mnie wyjatkowo uroczo), ale od czasu do czasu zdarza mu sie popelnic naprawde majstersztyk.
Polecam Ci Tubular Bells II (III tez mam, ale sa fatalne, chyba nawet nie przesluchalem plyty do konca) - sa lepsze, niz jedynka. Rama pozostaje podobna i choc niejaki ascetyzm pierwszej czesci podoba mi sie i ma swoj nastroj, to drugie dzwony sa autentycznie bogatsze. Zobacz tutaj:
- to zremiksowany poczatek. Tresc obcieta i uproszczona, pewnie zeby sie nadawala do MTV, no i youtube, wiec jakos nie ta, ale jakas Indianka tam fajnie wywija, wiec mozna obejrzec  ;D
The Songs of Distant Earth tez uwazam za bardzo ciekawa plyte. Ladna historia, do przesluchania od poczatku do konca. Bogata w tresc i dosc Vangelisowska.
Poza tym Oldfield to swietny gitarzysta, lubie jego styl. W kilku przypadkach dalem sie nabrac i myslalem, ze gra na klawiszach, a to gitara byla :)
A jesli nie przekonalem Cie i uwazasz, ze Tubular Bells sa jedynie sluszne, to uprzejmie zawiadamiam, ze jest wersja 2003 (tresc ta sama, tylko na nowo nagrana) oraz wynalazlem "Tubular Bells for Symphony Orchestra" - dwa lata po oryginalnych dzwonach zagrane przez LSO (albo Royal Philharmonics, nie pamietam). Przyjaciel Oldfielda sie uparl na taka wersje i po namowach Mike udostepnil mu partyture i stad nagranie. Warte przesluchania, acz w mojej opinii niepotrzebnie niektore szybkie fragmenty grane wlasnie na gitarze elektrycznej na przyklad sa przerysowywane w wersji orkiestrowej i grane przez niewlasciwy zestaw instrumentow, przez co cale brzmienie traci na szybkosci i dynamice.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 09, 2008, 03:45:22 pm
Haha, fajne plastelinki! Opery tez nie lubie. Jest zbyt doslowna i nie podoba mi sie operowy sposob spiewania.  Raz na jakis rzadki czas trafia sie fajna aria.

Przyznam się do czegoś: trudno mi wysiedzieć na operze (chyba, że dla towarzystwa), natomiast najwybitniejszych arii, uwertur itp. słuchać lubię. Dlatego najwygodniej ogląda mi się operę w TV - tam ine ma przymusu siedzenia kamieniem.

Ogolnie z klasykow najbardziej lubie Vivaldiego. Jak slucham 4 pory, to mam caly kalejdoskop przed oczami, a co najpiekniejsze za kazdym razem inny.

Też uwielbiam, choć zastanawiam się często czy Vivaldi nie jest autorem jednego dzieła, czy też o innech jego - nie gorszych - utworach po prostu zapomniano...

Ten obraz Malewicza, ktory tu Q zamiescil, wybitnie mi nie lezy. Kojarzy mi sie ze stylem "Pozny Gierek". Dobrze by sie komponowal na tle mebloscianki  ;D Bez osobistych animozji, rzecz jasna...

Dobra, de gustibus... Zwłaszcza, że plastelinki pochwaliłeś ;D

ps. Vivaldi oczywiście:
http://pl.youtube.com/watch?v=iSw7CcAXPWk
http://pl.youtube.com/watch?v=yY2Ugpst9VY
http://pl.youtube.com/watch?v=_tHgtzAJePo
http://pl.youtube.com/watch?v=uzCXjDuYQTA
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 09, 2008, 03:53:26 pm
Potrafi, nie tylko moim zdaniem, tworzyc dziela wybitne, ale przewaznie mu sie niechce (a moze nie, szuka po prostu) - albo strasznie kombinuje po swojemu (potrafie docenic to jego w muzyce majsterkowanie, ale czesto nie lezy mi)

Hmm... Jeśli szuka i kombinuje to jest to raczej przeciwieństwo niechcenia... Czyli facet stanowi dla Ciebie zagadkę... ;)

The Songs of Distant Earth tez uwazam za bardzo ciekawa plyte. Ladna historia, do przesluchania od poczatku do konca. Bogata w tresc i dosc Vangelisowska.

Skoro lubisz Vangelisa, to masz jeszcze :):
http://pl.youtube.com/watch?v=rT5zCHn0tsg
http://pl.youtube.com/watch?v=TYJzcUvS_NU
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: WhizzKid w Wrzesień 14, 2008, 12:36:49 pm
Michel Jarre, to było coś, zresztą chyba nikomu chyba nie muszę tego mówić :P Mój brat ma nawet jakiś jego stary instrument, tak lubił muzykę Jarre'a ;-)

Z muzyki orkierstralnej - lubi ktoś Jenkinsa? On mnie podbił :)
http://pl.youtube.com/watch?v=het4wj9hiCg
http://pl.youtube.com/watch?v=Vrhgk8Fa_QE
Wielu jego utworów nie ma niestety na youtube :(
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 14, 2008, 02:10:42 pm
A ja dla odmiany po udanym weekendzie ;) wrzucę coś b. lekkiego i zabawnego, z zakresu muzyki filmowej:
http://pl.youtube.com/watch?v=ZPX_uoriC4U
http://pl.youtube.com/watch?v=qP1Z3Y-sXfk
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 14, 2008, 03:10:08 pm
Michel Jarre, to było coś, zresztą chyba nikomu chyba nie muszę tego mówić :P Mój brat ma nawet jakiś jego stary instrument, tak lubił muzykę Jarre'a ;-)

Z muzyki orkierstralnej - lubi ktoś Jenkinsa? On mnie podbił :)
http://pl.youtube.com/watch?v=het4wj9hiCg
http://pl.youtube.com/watch?v=Vrhgk8Fa_QE
Wielu jego utworów nie ma niestety na youtube :(
He, kiedys bardzo za nim przepadalem. Byl jednym z pionierow muzyki elektronicznej, to na pewno i Oxygene i pozniej Equinox stanowily awangarde brzmieniowa tamtych lat (choc nie wiem dlaczego nie wymienia sie jednym tchem takich plyt jak Albedo 0.39 Vangelisa z roku 1975, o ile mnie pamiec nie myli i psychodelicznych Phaedra, Rubicon czy Ricochet zagrancych Tangerine Dream). Ma ciekawy styl, choc niezbyt skomplikowany, ale osobiscie bardziej przypadly mi z czasem do gustu dlugie, ciagle zmieniajace sie sekwencje ze (starych) plyt TD wlasnie.
Jarre stracil w moich oczach bardzo roznymi techno-rave dziwactwami, ktore zaczal popelniac w polowie lat 90. Nic ciekawego ani dajacego sie nie sluchac nie stworzyl, ale mam jego plyte z 2003 roku "Sessions 2000" i jest naprawde swietna! On tam bardzo porzadnie jazzuje we francuskim stylu. Bardzo polecam. Mam nawet przerobiona na mp3 do noszenia w palmtopie, wiec chetnie Wam wysle, gdy bedziesz sie z bratem chcial zorientowac i oczywiscie kupic pozniej oryginalna plyte :P 
A powiedz, jaki instrument ma brat i czy moge zostac jego najlepszym kolega?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: WhizzKid w Wrzesień 14, 2008, 03:38:30 pm
Możesz, ale jakbyś go poznał, to byś nie chciał być jego najlepszym kolegą ;p On generalnie sam gra i ma już kilkadziesiąt klawiszowców ;p A po Jarre ma bodajże mikser albo coś w ten deseń, nie pamiętam dokładnie - w każdym razie samo w sobie nie stanowi instrumentu muzycznego ;p Za dużo kabli, żebym zrozumiał, o co w tym biega :P

Mi też się nie podobają najnowsze kawałki Jarre'a. Ale tych kilku wybranych słucham po dziś dzień :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 14, 2008, 03:54:35 pm
Phaedra

"Phaedra" powiadasz? ;)
http://pl.youtube.com/watch?v=KpO0WKkVnwE
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 14, 2008, 03:58:23 pm
Mi też się nie podobają najnowsze kawałki Jarre'a.

Bo prawdę mówiąc wiecej tam teraz laserów itp. bajerów niż Muzyki:
http://pl.youtube.com/watch?v=VIbD7VRWx8Q

Ale może się mylę, może to jest właśnie pionierstwo, może tak będzie wyglądać Sztuka przyszłości?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: WhizzKid w Wrzesień 14, 2008, 04:04:29 pm
Wiesz, lasery są ok. Ale styl jest inny samego Jarre'a. To nie musi mieć związku :) Ale jeśli chodzi o "otoczkę" jego koncertów, to pierwsza klasa. Na DVD obejrzyj jego ostatni koncert w 4.1 to padniesz :D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 14, 2008, 04:32:41 pm
Kiedy mi ta otoczka wydaje się bardzo niebardzo ;)... Jakaś taka jarmarczna. (Sama muzyka to inna rzecz.)

ps. dzieło jednego z pionierów muzyki elektronicznej (i nie tylko) Karlheinza Stockhausena:
http://pl.youtube.com/watch?v=v-1Vmr9xjg4
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 22, 2008, 02:57:27 pm
Jest swietna plyta, nazywa sie "Friday Night in San Francisco" - koncert na zywo grany przez maloskalowy model Trojcy Swietej (Al DiMeola, John McLaughlin i Paco de Lucia - tutaj graja tylko dwoje - Al po lewej na gitarze akustycznej i Paco po prawej na klasyku, na plycie dobrze slychac ich w dwoch kanalach). Majstersztyk po prostu, bardzo lubie momenty, jak Paco zaczyna grac w dysonanse i genialnie z nich wychodzi i w ogole cala plyta zasluguje na epopeje (na plycie pierwszy utwor ma 12 cos minut, tu obcieli).


A jesli przy gitarach jestesmy - z koncertu organizowanego przez Erica Claptona "Crossroads" (w ramach fundacji antyalkoholowej Claptona) dwie fenomenalne solowki zagrane przez samego Mistrza (w oryginale swietne dwie DVD - jedyne, o co mozna sie przyczepic, to ze obcieli Buddy'ego Guy'a, ktory podobno dal tam swietny show, a na plycie jest tylko jeden z nim kawalek).
W After Midnight fenomenalnie gra tempo solo wlasnie, mnie wszystko staje deba, a I Shot The Sheriff jest najlepszym wykonaniem, jakie kiedykolwiek slyszalem (jak ktos nie ma sily sluchac, to chociaz od 5:09, prooosze):


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 22, 2008, 05:56:22 pm
obcieli Buddy'ego Guy'a

Powiedziałeś Buddy Guy? ;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 26, 2008, 01:01:29 am
http://www.youtube.com/watch?v=I7ypeZ6R-t0

Mmmm. Baaardzo przyjemne. Do gitary mam szczególny sentyment (po krótkim epizodzie z klasyczną). Do dzisiaj pamiętam Krzyżową pod Wrocławiem. Beata Będkowska-Huang, Marcin Dylla, Jarosław Śmietana, Wojciech Pilichowski... Gitara klasyczna, jazzowa, flamenco, elektryczna, basowa, koncerty, lekcje, wielki zawrót głowy. Wszyscy tam byli, na wyciągnięcie ręki, można było podejść, porozmawiać...

Tak poza tym, ciekawą kwestią jest też sytuacja (zresztą nie dotyczy to tylko muzyki) w której osoba mówiąca o jakimś utworze wartościuje go, polecając jego wysłuchanie, bądź nie. W takim wypadku ktoś, kto ma wysłuchać danego utworu jest z góry nastawiona do niego pozytywnie lub negatywnie. Zastanawiające w jakim stopniu różniłyby się odczucia osoby, która słyszy: "Posłuchaj tego, naprawdę warto, nie pożałujesz" i w zamian suche: "Posłuchaj i powiedz co myślisz". Oczywiście pole manewru jest tutaj ograniczone do mniej więcej podobnej sfery upodobań obu rozmówców.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 26, 2008, 02:08:46 am
Swoiste kuriozum - wikia o muzyce, z której nie dowiemy się nic o Mozarcie ani Chopinie...
http://muzyka.wikia.com/
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 26, 2008, 12:50:54 pm
To pozostajac przy kilmatach gitarowych - rowniez z Crossroads troche muzyki okolo rodeowej:


I dla fanow mocniejszego, metalowego brzmienia - Iron Horse wypuscil cala plyte z coverami pod duzo mowiacym tytulem "Fade to Bluegrass" Usmiac sie mozna zdrowo :), ale plyte az kupilem jako ciekawostke :). Trzeba przyznac, ze wywijaja calkiem niezle.
&feature=related

I jeszcze cos. Skoro juz wspomnielismy Buddy'ego Guy'a, to godny jego nastepca:
&feature=related,
. Quinn Sullivan obecnie ma 9 lat, w tym klipie chyba 8, o ile dobrze kojarze. Ma nawet swoja kapele i dzieciecym glosikiem spiewa klasyczne covery:
.

Najbardziej mi glupio, ze mam lepsza gitare od dzieciaka, a powinno byc odwrotnie, bo solo by mnie zjadl na sniadanie. Lepszy jest skubany i tyle...  :(  Dzialy marketingu Fendera, Gibsona, PRS czy Gretscha powinny sie wziac do roboty i sprawic mu porzadny sprzet.

Proponuje przeniesc go do rzezby jako przyklad cudu. Moim zdaniem spelnia wymienione przez Terminusa kryteria.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 26, 2008, 01:33:01 pm
Proponuje przeniesc go do rzezby jako przyklad cudu. Moim zdaniem spelnia wymienione przez Terminusa kryteria.

;)

ps. wracając do korzeni muzyki gitarowej:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 27, 2008, 05:08:26 pm
To pozostajac przy kilmatach gitarowych - rowniez z Crossroads troche muzyki okolo rodeowej:

Podobno patrząc na grających gitarzystów łatwo można odróżnić samouków, od tych uczących się w szkołach, widać to po kciuku, który przy prawidłowym ustawieniu (co osiąga się przez nieustanne poprawianie przez nauczyciela ;)) nie powinien wystawać ponad gryf. Oczywiście, nie generalizuję, bo na dłuższą metę to żaden wyznacznik, ale jakoś zawsze zwracam na to uwagę.

I jeszcze wracając do Paco, wystarczy spojrzeć na jego minę na filmie z paru postów wyżej z czasu 3:55, żeby zrozumieć czym jest dla niego muzyka :).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 27, 2008, 06:36:06 pm
Pozostając przy muzyce gitarowej... Andy McKee:
http://pl.youtube.com/watch?v=Ddn4MGaS3N4
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 28, 2008, 12:26:38 am
To pozostajac przy kilmatach gitarowych - rowniez z Crossroads troche muzyki okolo rodeowej:

Podobno patrząc na grających gitarzystów łatwo można odróżnić samouków, od tych uczących się w szkołach, widać to po kciuku, który przy prawidłowym ustawieniu (co osiąga się przez nieustanne poprawianie przez nauczyciela ;)) nie powinien wystawać ponad gryf. Oczywiście, nie generalizuję, bo na dłuższą metę to żaden wyznacznik, ale jakoś zawsze zwracam na to uwagę.

I jeszcze wracając do Paco, wystarczy spojrzeć na jego minę na filmie z paru postów wyżej z czasu 3:55, żeby zrozumieć czym jest dla niego muzyka :).

Ale mówisz chyba o tych którzy uczyli się gitary klasycznej?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 28, 2008, 03:43:33 pm
Skacząc w czasie i przestrzeni, ale trzymając się chordofonów:
http://pl.youtube.com/watch?v=94aL04Ud1uU
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Wrzesień 29, 2008, 02:29:31 am
Pozostając przy muzyce gitarowej... Andy McKee:http://pl.youtube.com/watch?v=Ddn4MGaS3N4

To też genialny sposób na niekonwencjonalną grę na instrumencie. Widziałam nawet gitarzystę, który używał do gry specjalnej miotełki, uderzając nią w odpowiednich momentach utworu w pudło rezonansowe. Czemu nie, oprócz tego, że się przyjemnie słucha, jest jeszcze na co popatrzeć.
 
Za inny gitarowy ewenement może uchodzić Niibori Guitar Orchestra (link do strony (http://www.niibori.com/orchestra/orchestra_index_e.html)). Duże wrażenie robi widok kilkudziesięciu (i więcej) gitar na jednej scenie. Do tego idealnie zsynchronizowane ruchy muzyków, nawet takie same ruchy głowy w trakcie gry. Niestety nie znalazłam w Internecie linków z muzyką w ich wykonaniu, o które mi chodzi.

Ale mówisz chyba o tych którzy uczyli się gitary klasycznej?

Ha! Dobrze Dzi, zapamiętam żeby nie zabierać głosu jeśli nie skończę wcześniej fakultetu z danej dziedziny ;). Ale chyba tak, w każdym bądź razie od tego wychodzę. Zresztą często bywa, że ludzie zanim przerzucą się na coś innego zaczynają od gitary klasycznej... Ale tak na logikę (bez względu na rodzaj gitary): jest i wygodniej, i ma się większe pole manewru, większy zasięg pozostałych czterech palców jeśli kciuk jest schowany za gryfem. Kciuk niżej, pozostałe palce dalej od strun, łapiesz tylko te dźwięki o które Ci chodzi. Kończę, Evangelos będzie pewnie bardziej kompetentny w tej kwestii.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 29, 2008, 02:11:31 pm
A może tak dla odmiany Mozart w wydaniu na gitarę elektryczną? ;)
http://pl.youtube.com/watch?v=7K_RD1Yqlo4
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 29, 2008, 03:48:29 pm
lilijna: :* ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 29, 2008, 04:36:28 pm
lilijna, dzi: wolicie gitarę klasyczną?

Proszę bardzo:
http://pl.youtube.com/watch?v=IDSFVRtIAhk
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 01, 2008, 01:32:05 pm
Ja nie potrafię powiedzieć co wolę ale znam "profesjonalnego" gitarzystę death-metalowego po skończonej podstawówce z gitary i mogę Go zapytać co myśli o tym problemie ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2008, 03:29:15 pm
Czyli czasem zdajesz się na ocenę "fachowca"? ;) Będą z Ciebie ludzie... Choć może nie tylu co z tego Jango ;D
(http://goatmilk.files.wordpress.com/2008/05/star-wars-attack-of-the-clones-jango-fett.jpg)

ps. muzyczka, jak muzyczka, im mniej o niej tym lepiej, ale tytuł do tej dyskusji adekwatny:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Październik 01, 2008, 04:27:20 pm
No, tu (http://www.laguitarra.pl/index.php?menu=artykuly&id=11) trochę bardziej fachowa opinia (często spotykane wady, druga od góry). Może (przykładowo) w przypadku gitary basowej, ze względu na ilość strun i ich rozstaw nie trzeba być aż tak karnym...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2008, 07:19:44 pm
Tak z głupia frant... Brahms, nie na gitarę:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Październik 01, 2008, 09:55:00 pm
Droga Lil, obawiam sie, ze przeceniasz moje kompetencje, bom rowniez samouk, ale "problem" kciuka jest mi znany. Mysle, ze to jak ze wszystkim - regula na poczatek wazna, bo uczy podstaw "wlasciwego" ustawienia reki, gdy ktos jeszcze sam nie potrafi ukladac jej tak, by bylo odpowiednio. Colin McRae moze jezdzic samochodem bokami z 3 razy taka predkoscia, jaka jest zalecana, bo umie i ma opanowany do perfekcji sprzet. Clapton i inni bogowie gitary basowa strune E tez czasem lapia kciukiem i na pewno nie trzymaja go posrodku gryfu, tylko bawia sie po swojemu.
Dlatego jak ktos sie uczy jazdy samochodem niech sie stosuje do rad instruktora i jezdzi wolno, a jak ktos nie umie grac na gitarze, niech trzyma kciuk tak, jak ucza nauczyciele.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2008, 11:10:50 pm
A'propos strun ;)
http://tarhtan.wrzuta.pl/audio/vBOUu1IJhT/j._s._bach_aria_na_strune_g
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Październik 02, 2008, 12:21:11 pm
Clapton i inni bogowie gitary basowa strune E tez czasem lapia kciukiem i na pewno nie trzymaja go posrodku gryfu, tylko bawia sie po swojemu.
Dlatego jak ktos sie uczy jazdy samochodem niech sie stosuje do rad instruktora i jezdzi wolno, a jak ktos nie umie grac na gitarze, niech trzyma kciuk tak, jak ucza nauczyciele.

I to chyba najlepsze podsumowanie. Bodajże Gombrowicz pisał, że ten kto wie, że nie należy jeść ryby nożem, ma prawo jeść rybę nożem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2008, 12:52:35 pm
No to a'propos Gombrowicza i muzyki:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Październik 02, 2008, 04:03:57 pm
To też genialny sposób na niekonwencjonalną grę na instrumencie. Widziałam nawet gitarzystę, który używał do gry specjalnej miotełki, uderzając nią w odpowiednich momentach utworu w pudło rezonansowe. Czemu nie, oprócz tego, że się przyjemnie słucha, jest jeszcze na co popatrzeć.
Ja widzialem gitarzystow ze wspomnianego juz przez dzi nurtu deathmetalowego, ktorzy uzywali wiertarek. Patrzy sie ciekawie, ale jakos nie umiem znalezc przyjemnosci ze sluchania.
Ale mam nawet plyte w mp3 pewnego zespolu, ktorego nazwa zaczyna sie na F, konczy na K, a przy wpisaniu pozostalych dwoch liter filtr forum uzna ja za obrazliwa. Trzymam jako ciekawostke, ze i tak mozna.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2008, 04:24:00 pm
Death Metal mówicie? ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Październik 02, 2008, 04:29:36 pm
Ja nic nie mowilem  :P

A propos kciuka - spojrzcie jak Eric w http://uk.youtube.com/watch?v=7T0awKzrVPg nim wywija - klasyczny przyklad na lapanie nim gornej struny i nie stosowanie sie do reguly :):)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2008, 04:42:31 pm
Coś mi się zdaje, że dzi się spodoba ;):
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Październik 22, 2008, 12:06:28 pm
http://uk.youtube.com/watch?v=Tn_95hdy6Nw

Wklejam ze wzgledu na kontrabasiste, ale musi byc z niego fajny ktos  :D :D :D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 22, 2008, 01:35:03 pm
Jak Ty tak, to ja pojadę moim filmidłem ;). "The Enterprise" by Jerry Goldsmith, performed by the Royal Scottish National Orchestra:
http://pl.youtube.com/watch?v=xO3YTmADY8w
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Październik 22, 2008, 04:04:33 pm
Q, z czym do ludzi, z czym do ludzi? Moje staruorsy najmojsze sa (z usmiechem dla ANIEL-i  ;) ) i jak sie koncza takie konfrontacje wszyscy wiedza: http://uk.youtube.com/watch?v=VYzd6eu9GtU  :) :) ;) :D

Lepiej zamiast o glupotach porozmawiajmy o muzyce, chocby wspomnianej przez Ciebie Royal Scottish National Orchestra, ktorej dyrygentem przez 10 lat (83-93) byl Jerzy Maksymiuk, za ktorym bardzo przepadam. Mysle, ze jest w Polsce troche niedoceniany i traktowany malo powaznie, ale to jeden z tych, co oddaja sie wszystkiemu cala powierzchnia czupryny i reszty aplikacji :), mnie sie podobaja jego interpretacje i mysle, ze to znakomita osobowosc. howgh
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 22, 2008, 05:04:39 pm
i jak sie koncza takie konfrontacje wszyscy wiedza

Eeeetaam to je fanowska animacja, TU masz jak na dłoni:
http://uk.youtube.com/watch?v=hNxhrPaaCA4

Lepiej zamiast o glupotach porozmawiajmy o muzyce, chocby wspomnianej przez Ciebie Royal Scottish National Orchestra

Chętnie, tym bardziej, że owa orkiestra grywała różne dziwne rzeczy, które w jej wykonaniu ewidentnie zyskiwały na szlachetności brzmienia:
http://uk.youtube.com/watch?v=4_B_JWqpm4E
http://uk.youtube.com/watch?v=94QCplB8iR4
http://uk.youtube.com/watch?v=S-x0Dw_iu08
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Grudzień 22, 2008, 01:36:17 pm
Jeśli mowa o Star Wars i muzyce... nie mogę się powstrzymać przed wklejeniem tego: http://pl.youtube.com/watch?v=O61Do03ZCjw  ;D

To tyle, jeśli chodzi o Gwiezdne Wojny.
Polecam również 2 występy zespołu The Who (jednego z moich ulubionych), na gitarze gra Pete Townshend:
http://pl.youtube.com/watch?v=SCNeVHv3Mlg
http://pl.youtube.com/watch?v=nr81olQ1ibk (poprzedzony ciekawą rozmową  ;D)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 13, 2009, 03:32:12 pm
Tak się składa, że lamp trochę mam. I to nie tylko na pokaz, bo grają, aż miło  ;D
Nie mów? Pewnie jakiś cholernie drogi wzmacniacz audio? Ja zanim napisałem poprzedniego posta zrobiłem rachunek sumienia i nie mam żadnej lampy poza superheterodyną babci i radiem Pionier dziadka, ale stoją na stryszku nieużywane. No tak, jeszcze kineskop tv i monitor jeden, ale to trochę co innego.

Na drogie wzmacniacze mnie nie stać - a nawet gdyby było, to pewnie i tak bym coś sam majstrował. Ten ze zdjęcia jest faktycznie cholernie drogi, bo coś chyba 80 tys. USD  ;D Chociaż są i droższe - ale trudno to rozpatrywać w kategoriach innych niż zdrowia psychicznego...

W audio tym "lepszym" lampy mają się dobrze, a i zaczynają być modne - nawet w niedrogich wieżach się z rzadka pojawiają (co akurat na walory brzmieniowe tychże niespecjalnie wpływa). Jest też trochę firm, które zajmują się produkcją, choć w największej cenie są sztuki z dawnych lat, zwłaszcza gdy nieużywane. Se lepiej dobrze tego pioniera obejrzyj...  ::)
http://www.tubedepot.com/6sn7.html?gclid=CPun3PPQi5gCFc0e3godGk8hCw
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 13, 2009, 06:43:51 pm
No dobra, przyznaj się, gdzie masz te lampy w domu ;)

Cos mi się obiło o uszy, że lampowe wzmacniacze stosuje SETI (że nie szumią). Nie wiem, czy tu koś gdzieś wrzucił, czy gdzie indziej w oko wpadło, bo końcówkę roku miałem taką, jak ten film co widzi osoba spadająca z 40-go piętra...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 14, 2009, 01:54:10 pm
Lampy walają się po szufladach  :D

Co do szumów, to takie zwykłe lampy szumia bardziej niż półprzewodniki, ale dla wzmacniania małych sygnałów są niby lepsze, bardziej "naturalne". Są zresztą różne szkoły. A SETI kiedyś dawniej na pewno stosowało lampy  ;)

To jeszcze jedna sztuka
(http://www.hifi-regler.de/pictures/prodpics/big/b100000483.jpg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 16, 2009, 11:50:06 am
Co do szumów, to takie zwykłe lampy szumia bardziej niż półprzewodniki
Nie mogę teraz za diabła znaleźć tej notki a dałbym sobie to i owo obciąć, że najdalej ze dwa tyg. temu w oko mi wpadła...

Chodziło o to, że tranzystor jest sterowany prądem (między bazą a kolektorem) a lampa tylko potencjałem (na siatce) więc w tranzystorze prąd sterujący prócz sterowania szumi. A lampa szumi bardziej ale łatwiej ten szum odjąć, bo nie pochodzi z potencjału sterującego. Są tranzystory polarne (sterowane potencjałem), ale w tej notce nie odniesiono się do ich zastosowania (może inne ich cechy są niekorzystne)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 16, 2009, 01:55:57 pm
A co to znaczy, że "prąd szumi"?  ::)

Z tym sterowaniem potencjałem to też tylko przybliżenie, bo jakiś tam minimalny prąd jest pobierany - choć nieporównanie mniejszy niż w przypadku tranzystorów bipolarnych. Są specjalne lampy mikrofalowe, które wciąż się stosuje np w radiolokacji i w czułych odbiornikach, więc pewnie o coś podobnego chodzi. Lampy mają dla małych sygnałów znacznie bardziej liniową charakterystykę niż tranzystory, co też nie jest bez znaczenia, bo nie trzeba stosować rozbudowanych układów korekcyjnych - a w takim układzie szumi w zasadzie każdy dodatkowy element.

PS
Gwoli ścisłości - prąd sterujący płynie między bazą i emiterem  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 16, 2009, 03:01:37 pm
W ogóle coś dziś gadam jak Piekarski na mękach. Tranzystor oczywiście polowy a nie polarny... I nie kolektor a emiter... chodziło mi o to, że w tranzystorze prąd sterowania płynie (czy tam wypływa) ta samą nogą co wzmocniony sygnał ... poza tym reszta może się zgadza.

Prząd szumi bo jak płynie to się grzeje, to sie zmienia rezystancja i są fluktuacje i wtedy szumi. A w lampie co? Pewnie jakiś upływ z siatki?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 21, 2009, 02:08:59 pm
Prąd bazy jest tak niewielki w porówniu do prądu C-E, że na szumy temperaturowe nie ma chyba większego wpływu, raczej będzie tu chodzic o zjawiska związane z samą budową tranzystora. Lampy zresztą pracują na "gorąco" i ich temperatury są i tak wyższe niż tranzystorów.

Ale ściągnąłem ze strychu "Podręczną encyklopedię radioamatora" (  ;D )  tam powody szumów lamp sa takie:

1 Zjawisko śrutowe (nierównomierność strumienia elektronów)
2 Nierównomierność rozdziału strumienia elektronów (?)
3 ładunki indukowane w obwodzie siatki przez elektrony
4 Cieplne ruchy elektronów ładunku przestrzennego
5 Zjawisko migotania (obecność jonów dodatnich - zła próżnia - lub atomów ciał obcych na powierzchni katody
6 Nierównomierność emisji elektronów wtórnych (tetrody)

Do tego wady mechaniczne lamp, np. mikrofonowanie.

(http://www.bigearsaudio.org.uk/valve_amps/consonance_audio_files/page55_12.jpg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Luty 18, 2009, 03:12:06 pm
Dobry temat do dyskusji - ja przez pewien czas mialem w domu dwa wzmacniacze sluchawkowe - lampowy i tranzystorowy. Zostalem przy tym drugim i przyznam, ze powod cenowy byl tylko jednym z kilku. Na plus tranzystora moge przyznac niezwykla klarownosc i precyzje dzwieku (uzywam Head Boxa MKII firmy ProJect) przy zupelnej kulturze - nic nie jest przesadzone i wydobywa wszystko, co potrzeba, w CD nie wyobrazam sobie lepszego (no moze oprocz Naima). Lampa byla niezwykle przyjemna dzwiekowo, ale mysle, ze powinna pozostac przy takowych analogach. Pewnych zakresow tonalnych z CD sie raczej nie wydobedzie (choc w/w Naim robi swietna robote) i mam wrazenie, ze ten tranzystor jest jakowos wlasciwszy. Ciezko mi sie wypowiadac z wlasnego doswiadczenia o takowych wzmacniaczach kolumnowych, bo do powaznego sluchania uzywam jedynie sluchawek, poki co. Niemniej wierze w lampe - pamietam, jak kiedys zachwycilo mnie bardziej nagranie analogowe (z glupiej kasety, ale na bardzo dobrych kolumnach i z porzadnego odtwarzacza) niz CD, ktore posiadam. Bez wzgledu na zupelnie hi-endowski sprzet uzywany do zagrania. Tyle subtelnosci, ze to ciezko nawet dyskutowac.
A co chcialem - wklejam ten utwor, bo uwielbiam The Division Bell i w tej piosence akurat slychac glos kogos, kogo pewnie kojarzycie:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Medelejne w Luty 20, 2009, 06:16:07 pm
Tylko mężczyźni mogli sprowadzić wątek poświęcony muzyce do gaworzenia o wzmacniaczach.
Rozumiem zaiste, że to bardzo istotne ale wydaje mi się, że muzyka to jednak emocje i rozwój
duchowy. Nastrajanie organizmu na odpowiednie fale , drgania. Od dawna razem z muzyką gramy
sobie razem w życie. Nie wyobrażam sobie życia  w ciszy. Cisza to tylko przerywnik , chwila
wytchnienia aby móc cieszyć się dźwiękiem. Np. uwielbiam okraszać sobie miłosne chwile
utworami Led Zeppelin. Oni zawsze grali sex. Wiele ich utworów było zagranych i zaśpiewanych
jak miłosny akt. Uwielbiam wsłuchiwać się w dialogi pomiędzy gitarą a wokalem. Z racji tego, że
preferuję mocniejsze rockowe granie a czasami nawet nieprzyzwoicie mocne ( do czego się
nie przyznaję najczęściej ) słucham głównie takiej muzyki. Przy muzyce poważnej wpadam w stany
"komfortowego odrętwienia". Dlatego jej unikam ale cenię to, że inni się w niej kochają. Ostatnimi czas
wracam do starych Pink Floyd i szukam genezy zespołu w ruchach Syda Baretta. Początki zespołów
są zazwyczaj bardzo fascynujące bo pokazują jak ludzie szukali, błądzili, eksperymentowali.
Ich zabawy z dźwiękiem są porażające. W Ummagummie na przykład. To jest coś. To jest to coś
czego nikt nie odkrył i nie wie dlaczego jedni to mają a inni niestety nie. TALENT I DAR ( niebios, Boga, ewolucji, sprzężenia zwrotnego w rozwoju ludzkiego genomu hehe )....Takich emocji nie dostarcza wzmacniacz lampowy czy tam inny. Na szczęście mam w domu mężczyznę, który wie jak podłączyć kable i dlatego nie jestem feministką :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Luty 20, 2009, 11:35:28 pm
Ano, tak bywa. Ja odczuwam jednak spora roznice w jakosci doprowadzania mnie do dusznych uniesien przez rozny sprzet. Poza tym mimo, ze technofilem nie jestem, to wierz mi, ze w moim przypadku lepiej, jak pisze o wzmacniaczach, niz o tym czym okraszam sobie milosne chwile  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Medelejne w Luty 23, 2009, 11:35:06 pm
Ja tam nie z pruderyjnych więc śmiało !

Temat technicznej emisji dźwięku jest ważny ale np. seans , w którym muzycy grają na misach, dzwonach i gongach wzbudza więcej "ciar" niż kontemplacja lampy wzmacniacza. :) Ktoś lubi tudzież słucha The Smashing Pumpkins?  ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: miazo w Marzec 09, 2009, 10:15:45 pm
Nie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 10, 2009, 03:28:28 pm
 ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Marzec 16, 2009, 04:21:33 pm
Ja tam nie z pruderyjnych więc śmiało !
Wszystko w swoim czasie i, przede wszystkim, miejscu ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2009, 02:48:57 am
Medelejne, wspominałaś, że lubisz Pink Floyd'ów...

Zatem, pozdrowienia z Marsa ;):
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 03, 2009, 01:42:54 pm
Zdaje się, że się trochę zgapiłem...  ::)

Dobry temat do dyskusji - ja przez pewien czas mialem w domu dwa wzmacniacze sluchawkowe - lampowy i tranzystorowy. Zostalem przy tym drugim i przyznam, ze powod cenowy byl tylko jednym z kilku. Na plus tranzystora moge przyznac niezwykla klarownosc i precyzje dzwieku

Mnie ostatnimi czasy też trochę lampy przeszły. To zresztą zależy od muzyki i od realizacji nagrania. A ostatnio robię się też coraz bardziej pragmatyczny i wygodny, no a z lampami to zawsze jest korowód.



Temat technicznej emisji dźwięku jest ważny ale np. seans , w którym muzycy grają na misach, dzwonach i gongach wzbudza więcej "ciar" niż kontemplacja lampy wzmacniacza. :) Ktoś lubi tudzież słucha The Smashing Pumpkins?  ;D

Co kto lubi. Na mnie "misy" nie robią specjalnego wrażenia. Wolę "komfortowe odrętwienie"...

&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: qertuo w Maj 03, 2009, 04:38:49 pm
Medelejne, wspominałaś, że lubisz Pink Floyd'ów...

Zatem, pozdrowienia z Marsa ;):


Q: to byłby prędzej "Punk Floyd"  ;) gdyby nie to, że to Ramones.

Swoją drogą dziwne, że komuś się taki styl z Floydami skojarzył... trochę ich kiedyś słuchałam, ale nie znam żadnego ich utworu, który chociażby z daleka pachniał punk rockiem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 04, 2009, 01:43:40 pm
Mnie ostatnimi czasy też trochę lampy przeszły. To zresztą zależy od muzyki i od realizacji nagrania.
Otoz to, poza tym "wewnetrzne taktowanie", ze sie tak wyraze, jest bardzo istotne tez.

Co kto lubi. Na mnie "misy" nie robią specjalnego wrażenia. Wolę "komfortowe odrętwienie"...

&feature=related
Nie masz wrazenia, ze to nieco sucha interpretacja? Chwilami mialem wrazenie, jakby to komputer gral cos z midi, jakos tak bezosobowo. Dobry temat do dyskusji na temat artyzmu i emocji przekazu (Madelejne w fotograficznym watku napoczela, a Q pewnie sie wQrzy, bo to wszystko chemia w mozgu itepe) zwlaszcza w kontekscie Bacha, ktory jako tworca o gigantycznym talencie (mam wrazenie, ze nie popelnil slabego dziela i wszystko jest stworzone dla potomnosci) pozostal porzadnym rzemieslnikiem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Maj 04, 2009, 10:56:28 pm
Pink Floyd, mówicie ?

Echoes part 1 live at Pompeii (http://www.youtube.com/watch?v=J2hFZ8KnsSo) - mistrzostwo świata.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 05, 2009, 12:17:48 am
Pink Floyd, mówicie ?

Echoes part 1 live at Pompeii (http://www.youtube.com/watch?v=J2hFZ8KnsSo) - mistrzostwo świata.

tu jeszcze dochodzi sztuka polegająca na nakręceniu tego koncertu,
ciarki mnie przechodzą kiedy zza dziesiątek głośników/wzmacniaczy wyłaniają się plecy gilmoura.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 05, 2009, 12:18:49 pm

Co kto lubi. Na mnie "misy" nie robią specjalnego wrażenia. Wolę "komfortowe odrętwienie"...

&feature=related
Nie masz wrazenia, ze to nieco sucha interpretacja? Chwilami mialem wrazenie, jakby to komputer gral cos z midi, jakos tak bezosobowo. Dobry temat do dyskusji na temat artyzmu i emocji przekazu (Madelejne w fotograficznym watku napoczela, a Q pewnie sie wQrzy, bo to wszystko chemia w mozgu itepe) zwlaszcza w kontekscie Bacha, ktory jako tworca o gigantycznym talencie (mam wrazenie, ze nie popelnil slabego dziela i wszystko jest stworzone dla potomnosci) pozostal porzadnym rzemieslnikiem.

Powiedziałbym: intelektualna. Kwestia gustu - Goulda mogę słuchać na okrągło. Nie znoszę Bacha "uromantycznionego". Tutaj to też sprawa samej kompozycji - to poniekąd jest "bezosobowe", to matematyka. Co nie zmienia faktu, że można to zagrać rozmaicie.

Agresywny klawesyn
&feature=related

Z lekka usypiający fortepian (do czasu...)
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 05, 2009, 02:11:46 pm
A taka klasyke znacie?:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 05, 2009, 02:47:01 pm
Tu jest fragment grany wcześniej - dla porównania
&feature=related

Kompozycje Bacha są dość uniwersalne i jest wiele transkrypcji na rozmaite instrumenty.


Ale rzadko te przeróbki dorównują "oryginałom". Zresztą jest trochę kompozycji, w których instrument nie był ściśle określony, grano na tym, co było pod ręką.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 05, 2009, 02:59:58 pm
A taka klasyke znacie?
Czy on wydaje te dźwęki ustami?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 05, 2009, 06:19:23 pm
Paszcza, hihi, wydaje syczenie, a reszte kopytami, to znaczy rekami, na gitarze :-)
Ktos go nawet kiedys linkowal.

Co do Bacha - to, ze wyszla czysta matematyka, to sie zgodze, jednak taka interpretacja jest zupelnie nie w moim stylu. Nawet nie chodzi o uromantycznienie, ale minimum uczucia i akcentuacji. Kwestia gustu, pewnie tak, a mnie sie nie podoba, bo pianistycznie na calym swiecie najbardziej kocham Lere Auerbach, a to zupelnie inna dusza. Po raz pierwszy uslyszalem ja grajaca Prokofieva i nie moge przestac sie zachwycac.
Chce sie z jej wierszami tez zapoznac (wlaczyli je nawet do kanonu lektur w szkolach w Rosji!).
No i mam slabosc do chabrowych i blekitnych oczu :)
Dobrze, ze napisales uzyles cudzyslowu w "oryginalach". Ciekaw jestem jak te by brzmialy, naprawde, jak malo czego.

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 05, 2009, 07:46:04 pm
No i przez Was nasluchałem się jakichs fortepianów, dwuszyjnych gitarowców, trójszyjnych gitarowców i jestem cały rozpłakany, bo zrozumiałem swą małość i bezsens mego istnienia, jako ogniwa w łańcuchu pokarmowym. Buuuuuuuuuuu....

(http://www.messentools.com/images/emoticones/varios/www.MessenTools.com-Varios-big-142.gif)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 05, 2009, 10:49:22 pm
Przejrzalam posty z muzycznego tematu i musze powiedziec ze dziekuje Panom (szczegolnie Evangelosovi i Q) za wprowadzenie w swiat tzw muzyki powaznej.Zapoznam sie z rzuconymi linkami bo do tej pory bylam glucha na ten rodzaj muzyki.
Z wielka przyjemnoscia  odnalazlam Pink Floyd,The Who, Iron Maiden,Queen...dlugo by wymieniac...ja raczej tak na rockowo-hard-rockowo  jestem osluchana;)...chociaz nie wiem w jaka szufladke wlozyc Oldfielda i Vangelisa...ale tez lubie.

A propos gitar zalacze Wam taki kawalek na wiosenne rozruszanie...Panowie z LS tak okolo 5 minuty sie gitarowo rozkrecaja;)

(http://www.youtube.com/watch?v=CkTQUtx818w)

W sumie to ciekawy taki watek na forum o Lemie ktory...o ile pamietam z jakiegos wywiadu...powiedzial ze "slon zdeptal mu ucho";)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 05, 2009, 10:56:00 pm
A'propos słonia i ucha... Jak teraz posłuchałem, po raz wtóry, to Fulara przekonał mnie do guitara;).

Otóż: tak sobie pomysłałem, że skoro na gitarze można grać i Bacha, i coś takiego, jak z kiepskiego syntezatora rodem (http://www.youtube.com/watch?v=yf56jYDv2fc&NR=1), i wszelkie odmiany rocka, to jest to jednak b. uniwersalny instrument i jako tak zasługuje na szacunek.

(Bo dotąd gitary kojarzyły mi się jednak bardziej z rozrywką, i w zwiazku z tym traktowałem je nieco protekcjonalnie, uważajac, że kudy im np. do fortepianu czy organów.)

Rozszerzyliście mi horyzonty Panowie ;).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 06, 2009, 10:01:50 am
Dla wirtuozów szacunek.
 Ale sztuka zaczyna się, jak trza coś skomponować. Albo zagrać w zestawie na dwie perkusje i  trzy gitary improwizując przez pół godzinki z takim zgraniem jak np. The Allman B.B. A jak solo, to z wyobraźnią pana Frippa. Z kolei taki Waits - wystarczy, że wyjdzie i zacharczy pobrzękując na tym, co akurat ma pod ręką. I to "coś", jak mawia Kaczkowski od razu czuć. U mnie w formie ciar na kręgosłupie. Czy to sztuka - nie wiem, ale lubię.
Ale, cobym nie wyszedł na profana zbyt dużego. Klasyków też posłuchiwam. Choć bliżej mi do Liszta czy Mahlera, niż Bacha.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 06, 2009, 11:15:48 am
chociaz nie wiem w jaka szufladke wlozyc Oldfielda i Vangelisa...
Tego ostatniego nie szufladkowac, a traktowac jako Bostwo wcielone. Santo Subito i w ogole.
Oldfield to taki bozek pomniejszy - posiada wszystkie przymioty i jak chce, to dziala cuda, ale czesto zdarza mu sie zupelnie spaprac caly koncept (dla porownania sprobuj przesluchac Tubular Bells II i III, tylko koniecznie w tej kolejnosci, bo to drugie jest zupelnie nieznosne i, niestety, sporo ma takich, na szczescie co kilka lat udaje mu sie prawdziwa perelka)

A propos gitar zalacze Wam taki kawalek na wiosenne rozruszanie...Panowie z LS tak okolo 5 minuty sie gitarowo rozkrecaja;)

(http://www.youtube.com/watch?v=CkTQUtx818w)
Hihi, ich utwory byly jednymi z pierwszych, za ktore sie wzialem probujac rozgryzc jak dziala gitara :) :) :) Bardzo dziekuje za ten link, usmiechnalem sie.

W sumie to ciekawy taki watek na forum o Lemie ktory...o ile pamietam z jakiegos wywiadu...powiedzial ze "slon zdeptal mu ucho";)
Ano widzisz! Dziekuje, ze mi powiedzialas, bo rozmawialem kiedys z kims z forum i gdy rozpoczelismy o muzyce u Lema, nic nie moglismy sensownego powiedziec, a tu prosze. Lem bardzo samokrytyczny. Jedyne, co znalem, to opis, ktorym rozpoczalem watek. Mniemalem wiec, ze jakos Mistrz musial dzwieki przezywac, hmmm.
[/quote]

maziek rewelacja :) ja tak mialem dwa lata temu, gdy zdalem sobie sprawe, ze bylem w wieku, w ktorym zmarl Pergolesi, a niczego istotnego w zyciu nie dokonalem. Teraz sie zblizam powoli do wieku Mozartowego i tez lipa, ale co tam - nie wszyscy wszystko mozemy i najwazniejsze, by robic to, co sie lubi i potrafi i miec z tego radosc. I tyle ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 06, 2009, 03:06:45 pm
Hihi...liv a ja Waitsa znam od drugiej strony;)znaczy aktorskiej.Czesto wspolpracowal z Jimem Jarmuschem.I komponowal dlan muzyke.W Kawie i papierosach jest taki dialog dwoch "weteranow" Waitsa i Iggy Popa:

http://www.youtube.com/watch?v=K6Mw6b1T50U (http://www.youtube.com/watch?v=K6Mw6b1T50U)

Obiecuje sobie od kilku lat ze zglebie muzycznie tego Pana.Takoz i Kinga Crimsona z Frippem.Tylko czas jakis nierozciagliwy u mnie;)Czytac...ogladac...sluchac  ??? Trudne te wybory.

Cytuj
Hihi, ich utwory byly jednymi z pierwszych, za ktore sie wzialem probujac rozgryzc jak dziala gitara

Evangelos jesli to byly pierwsze utwory to co Ty tam teraz wymiatasz na tym gitarowym sprzecie?  :o ...nawiasem: chyle czola przed ludzmi potrafiacymi grac na strunowcach i ciesze sie ze wzbudzilam nostalgiczny usmiech:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 06, 2009, 05:00:36 pm
Ja zawsze chylilem czola przed klawiszowcami. Gdy zaczynalem sie uczyc gry na fortepianie akurat zlamalem lewa reke i zanim doszla do siebie wyrobilem sobie prawa w miare, a lewa pozostala zawsze z tylu i jakos ich nie moge zgrac na klawiaturze.
A teraz sobie pogrywam zupelnie niezobowiazujaco na gitarze, glownie dobre bluesiory (Claptona unplugged jest swietna i ostatnio wyszla najlepsza jego plyta w historii - Sessions for Robert J (i przedtem Me and Mr Johnson), bardzo lubie styl Johnny'ego Wintera, jakies fajne boogie-woogie i inne stare rock and rollowe utwory, ZZ-Top, AC/DC, Neal Black niezle wywija to glownie. Jakos tak lubie. A od Sweet home Alabama zaczynalem zupelnie :) Pozniej sie wzialem za Simple kind of man, tez Lynyrd Skynyrd i pamietam, ze Led Zeppelin probowalem mocno mlocic  :D L-S wcale nie sa trudni do grania, naprawde. Mysle, ze to jedna z latwiejszych i satysfakcjonujacych rzeczy, ktora mozna zagrac i sie nie zniechecic od razu (no bo od czego tu zaczynac? Przeciez nie od Rodowicz - ta ma duzo prostsze technicznie piosenki, ale zniecheca od samego poczatku).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 06, 2009, 05:14:41 pm
Jak Was słucham to się czuję, jakbym ślepy wlazł do National Gallery między podziwiających obrazy...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 11, 2009, 10:06:30 pm
Ja zawsze chylilem czola przed klawiszowcami. Gdy zaczynalem sie uczyc gry na fortepianie akurat zlamalem lewa reke i zanim doszla do siebie wyrobilem sobie prawa w miare, a lewa pozostala zawsze z tylu i jakos ich nie moge zgrac na klawiaturze.

się uśmiałem ;D

a ja się kiedyś nuczyłem tego:

(jedyna słuszna wersja na youtube) i po kilku latach zapomniałem, to jest dramat ;]
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 21, 2009, 02:32:09 pm
Evangelosie, miazo i inni esteci. Wspominając o wątkach muzycznych w SF, wspominałem o głownym bohaterze powieści "Aristoi". Wreszcie mam tą powieść i w wersji elektornicznej, więc nie odmówię sobie przyjemności zacytowania fragmentów opisujących rozwój sztuki operowej w przyszłości ;):

   "- Skomponowałeś operę - powiedziała - która doskonale odzwierciedla mój nastrój.
   - Mufarse.
   - Zna twoje dzieło. Dobry znak - zauważył Augenblick.
   - A jednak, gdy zapytałam swoje reno o definicję tego słowa, uzyskałam wyłącznie informację… - wzniosła oczy z udawanym wyrazem znudzenia i zaczęła naśladować monotonny głos reno „uczucie melancholii charakterystyczne dla mieszkańców Argentyny [Ziemia2-Ameryka Południowa], zwłaszcza dla Siódmej [Niebieskiej] Epoki Kulturalnej [koniec 19, początek 20 wieku]”. Prześledziłam przypisy w Hiperlogosie - wszystkie powołują się na popularne piosenki lub podłe powieści.
   - To zniewalające, nieprzetłumaczalne słowo, które zmusza cię, by je zastosować. Myślę o Rilkem, piszącym pod koniec życia po francusku, gdyż nie znalazł niemieckiego odpowiednika na francuskie absence.
   - Nie wiem dokładnie, co znaczy mufarse, ale czuję to. - Podniosła na niego wzrok. - Aristosie, czyżbym w duszy była Argentynką z Epoki Niebieskiej?
   - Możliwe. Jednak wydajesz mi się bardziej interesująca.
   - Dlaczego popadali w melancholię? Twoja opera opowiada o izolowanym osiedlu, odciętym po katastrofie Ziemi1. Epoka Niebieska była jednak znacznie wcześniej, Argentyna zaś nie przeżyła podobnego kataklizmu.
   - Był to kataklizm raczej natury psychicznej. Jeśli jesteś tym zainteresowana, subtelności mógłbym ci wyjaśnić za pomocą tańca, który wprowadziłem w operze.
   - Tango. Moje reno może mi podać kroki.
   - Zatem zatańczysz ze mną? Jeśli mój wykład na temat szczegółów dotyczących mufarse wyda ci się nudny, to taniec wynagrodzi ci tę przykrość.
/.../
   W muszli orkiestra grała powolne tango. Gabriel ujął dłoń Zhenling.
   Wyjaśniał:
   - Fascynacja tangiem, przynajmniej jego wcześniejszą argentyńską wersją, nim przejęli je Francuzi i wszystkim kazali tańczyć jak robotom, wynikała z tego, że łączyło ono w sobie wyjątkową zmysłowość z wyjątkowym dystansem emocjonalnym.
   - Zatem róża w zębach nie byłaby tu stosowna?
   - Raczej róża za uchem.
   Za uchem Zhenling pojawiła się róża: niebieska, pasująca do sukni, pasująca do Siódmej Epoki Kulturalnej. Delikatnym zapachem drażniła zmysł powonienia Gabriela - piękny kawałek programowania.
   (Wiosenna Śliwa z uznaniem oceniła niebieską suknię i niebieski makijaż powiek, współgrające z bladą cerą).
   Gabriel objął Zhenling i rozpoczął taniec. Dopasowała się z chłodną precyzją.
   - Argentyna w Epoce Niebieskiej była krajem mężczyzn - ciągnął. - W niektórych okolicach liczba mężczyzn w stosunku do kobiet kształtowała się jak pięć-sześć do jednego. To dawało kobietom niezwykłą przewagę, którą bez wahania wykorzystywały.
   - To świetnie - odparła Zhenling.
   Gabriel czuł pod dłonią, jak jej kręgosłup buntowniczo sztywnieje. Augenblick z radością przyjął to jako pierwszą, może autentyczną, informację w języku ciała.
   - Chwytasz ogólną ideę - rzekł Gabriel. - Teraz Medialuna.
   Zakreślił stopą półksiężyc, po czym wrócił do poprzedniej pozycji.
   - Argentyna to kraj emigrantów - stwierdził. - Mężczyźni byli odizolowani nie tylko od swych kobiet, lecz również od swych macierzystych kultur. Skutek: straszna samotność i straszna melancholia.
   - Mufarse.
   - El ocho.
   Puścił jej rękę, odwrócił się do niej plecami i wykonał solo ósemkę, powtarzając ją czterokrotnie. Zhenling leciutko przytupywała, imitując ruchy partnera. (Cyrus przesunął się do nóg Gabriela, utrzymując właściwy rytm, gdy Gabriel mówił).
   - W dawnym układzie społecznym kobiety były podporządkowane. Teraz wszystko uległo zmianie - rzekł. - Kobieta grymasiła, wybierała, odrzucała swych partnerów, stosując prawa rynku. Odrzuceni mężczyźni szli do prostytutek, które dawały pocieszenie, ale były jeszcze bardziej interesowne i okradały ich ze wszystkiego. Tango zrodziło się w domach publicznych, wykonywane przez dwójkę rozpaczliwie samotnych ludzi, którzy jednak nie mogli sobie zaufać. Szczerze pragnęli bliskości i nadziei, ale nie potrafili jej sobie ofiarować.
/.../
   Gabriel podniósł Zhenling i zaczął się ostrożnie wycofywać, prowadząc ją w tańcu za sobą ku centrum wyimaginowanego okręgu, potem znowu wykonał el corte.
   - Wyobraź sobie, jak to musiało być po zagładzie Ziemi1 - powiedział. - Izolacja, spustoszenie, paniczny strach. Większy niż ten, którego doświadczyli biedni argentyńscy emigranci. Ich świat nadal przecież istniał, choć oni nie byli jego częścią. I oczywiście nasze przeżycie w dalekich koloniach zależało od tej samej nanotechniki, która sprzeniewierzyła się ludzkości.
   Taniec przeszedł przez mediacorte do cruzado. Gabriel oparł dłonie na biodrach i cofał się z biodrami wysuniętymi do przodu, Zhenling skradała się za nim krokiem pantery.
   - W twojej operowej kolonii jest więcej mężczyzn niż kobiet stwierdziła. - W żadnym habitacie tak nie było. Sprawdziłam to.
   - Swoboda librecisty.
   - I wszyscy zginęli.
   - To się zdarzyło, tu i ówdzie.
   - Uważam Mufarse za najlepsze twoje dzieło.
   Spojrzał na nią z lekkim zdziwieniem.
   - Byłem wtedy bardzo młody.
   - Kolejne utwory wydają mi się zbyt manieryczne."
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 21, 2009, 02:37:00 pm
I drugie dzieło tego samego Gabriela:

   "Ułożył dłonie - do duetu Lulu i Louise z nie dokończonej opery Louise Brooks w roli Lulu. Swojej „wiecznie nie dokończonej” opery, jak sobie teraz uświadomił.
   Duet pomyślany został jako cyniczna rozmowa, nieubłaganie ukazująca straszliwą duchową pustkę. Dwie kobiety - jedna fikcyjna, pojawiająca się jako zjawa, druga prawdziwa, aktorka mająca grać rolę pierwszej - porównują swe życiorysy. Wymieniają opinie na temat mężczyzn, którzy je wykorzystali, i na temat swego życia, tak gwałtownie wymykającego się spod kontroli. Słowa są szydercze, złośliwe, obie kobiety utrzymują, że nie obchodzi je, co się z nimi stanie. Motyw muzyczny arii sugeruje ich głęboką tragedię, okropną samotność i ostateczny los - jedna z nich umiera na rękach maniaka, druga, zaniedbana i opuszczona, ciągle w oparach dżinu, stacza się przez dziesięciolecia.
   Duet był ostatnim fragmentem napisanej części opery, który Gabrielowi się podobał. Coś go wewnętrznie powstrzymywało przed ukończeniem dzieła.
   Grał, a przez oneirochronon zawezwał instrumentację: z ukrytych w pokoju głośników dźwięki strun oraz instrumentów dętych dodały wulgarnej pikanterii brzydkiemu zakończeniu duetu.
   Podniósł rękę znad klawiszy i przez ramię spojrzał na Clancy.
   - To było sarkastyczne - powiedziała. - Dlatego, że zadawałam niewygodne pytania?
   - Dominanta des-moll - powiedział - z nie rozwiązaną nakładającą się siódmą w as-moll. Dlatego brzmi tak wulgarnie. - Wstał ze stołka i pocałował ją. - To tylko część nie dokończonego utworu i nie kierowałem jej przeciw tobie.
   - Co to takiego, Burzycielu?
   Streścił jej libretto.
   - Nic dziwnego, że nie jest skończona - odparła. - Nigdy nie słyszałam, żeby opera miała tak skomplikowaną strukturę. Każda z występujących osób prowadzona jest ku zgubie przez ducha „rzeczywistej” postaci, odtwarzanej przez tę osobę?
   - Fantomy objaśniają fragmenty swej rzeczywistości, czy też, w tym wypadku swej nierzeczywistosci. W taki sam sposób nasze daimony objaśniają fragmenty nas samych.
   - Rozumiem to porównanie.
   - Żyjemy w wieku przypisów. Czymże innym jest Hiperlogos, jak nie komentarzem do tego, co się wydarzyło przez ostatnie setki lat? Ale - wzruszył ramionami - nie chciałbym po prostu podsumowywać i streszczać Berga.
   - On jest jedynym, którego nie streszczasz. Może upodabniasz się do niego w tym sensie, że twoje dzieło jest również nie ukończone.
   - To nie złożoność jest główną trudnością.
/.../
   - To znowu twoja nie dokończona opera?
   Kiwnął głową. Jego jedwabne spodnie szeleściły, gdy szedł wraz z Clancy do kredensu - życie naśladowało skiagénosa z Galerii z Czerwonej Laki podczas pierwszego sam na sam z Zhenling. Clancy nałożyła sobie zimnych klusek oraz marynowanych warzyw i polała wszystko olejem sezamowym. Gabriel napełnił miskę zupą z faszerowanych wiśni.
   - To bardzo złożone - stwierdziła. - Nawet bym tego nie próbowała.
   - Nie chodzi o złożoność. Daje mi ona po prostu okazję do ciekawszych rozwiązań harmonicznych. - Położył się u stóp Clancy, która usiadła na poduszce. - U Mozarta w „Weselu Figara” osiem osób wykonuje partię „Pian pianin le andró pi presso”. Każda z nich śpiewa w zasadzie inną melodię, ale cudownie się to wszystko łączy. Mozart nie miał do dyspozycji oprogramowanego reno z teorią harmonii i muzyki. Jednak przez wiele lat do niego należał rekord, dopóki Sandor Korondi nie skomponował utworu na dziesięć głosów. Ja uzyskałem dwanaście, a efekt jest cudowny i dziwny. Posłuchaj.
   Kazał swemu reno odtworzyć finał drugiego aktu, gdy wszyscy bohaterowie śpiewają jednocześnie. Muzyka pochodziła z syntetyzatorów, gdyż nigdy nie nagrano jej na żywo i stanowiła ideał, o którym prawdziwi śpiewacy mogli tylko śnić, choć może efekt był nieco sztuczny. Clancy podniosła wzrok. Muzyka od czasu do czasu wydawała się jej niesamowita. Gabriel uśmiechnął się, zauważywszy, jak włosy stają jej na karku jakby naładowane elektrostatycznie.
   Spojrzała na niego rozszerzonymi oczyma.
   - Nigdy czegoś tak dziwnego nie słyszałam. Jak uzyskałeś ten efekt?
   - Niektóre z głosów są bardzo wysokie, powyżej granicy słyszalności. Nazwałem je ultrasopranami. Wydaje mi się to bardzo oczywistym określeniem.
   - Świetny pomysł. Jeśli jednak nie mogę ich słyszeć, dlaczego czuję ich oddziaływanie?
   - To harmoniczne. Nie słyszysz wprawdzie samych śpiewaków, ale ultrasoprany uzupełniają harmonię. To pośredni głos wędrujący z miejsca na miejsce. Nie słyszysz go bezpośrednio, ale jego wpływ czuje się w całości kompozycji. Jesteś pobudzona, gdy przesuwają się do niższej tonacji.
   - Planujesz wystawienie tego na żywo?
   - Owszem, gdy moi śpiewacy dorosną.
   Clancy odstawiła talerz na poduszkę obok, oparła się wygodniej i spojrzała uważnie na Gabriela.
   - Opowiedz mi o tym.
   Gabriel skłonił się.
   - Jak sobie życzysz, Zapłoniona Różo. Gdy cały pomysł sprawdził się w symulacji, opracowałem materiał genetyczny, by wyprodukować śpiewaków zdolnych do wykonania mojej muzyki. Osoba taka musi mieć drugi zestaw strun głosowych umieszczonych tuż ponad pierwszym. Muszą być maleńkie, uruchamiane wyłącznie na specjalne polecenie. Bardzo ważne jest sterowanie oddechem, więc wzmocniłem przeponę, przekształciłem płuca, by potrafiły wchłonąć więcej tlenu i…
   - W jaki sposób słyszą swój własny głos?
   - Implanty uszne."


cdn.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 21, 2009, 02:42:14 pm
   "- Ludzie, o których piszę, są odrażający - odrzekł wreszcie. Wszyscy bohaterowie dążą do samodestrukcji, nie myśląc ani o sobie, ani o innych. I nie wiem, jaka siła ich napędza.
   Clancy pochyliła się i zaczęła się bawić puklem jego długich rudych włosów.
   - Masz świetne wyczucie psychologiczne - orzekła. - Widziałam, jak potrafisz je wykorzystywać w kontaktach z ludźmi, choćby w stosunkach ze mną.
   - Doprawdy? Mam nadzieję, że niezbyt ci to przeszkadza. Moja wiedza dotyczy przede wszystkim współczesnej duszy. Umysłów zdyscyplinowanych, dobrze wykształconych, wychowanych w tej samej kulturze, w społeczeństwie gwarantującym materialny oraz intelektualny dobrobyt… Tutaj rzeczywiście psychologiczne wyczucie mi pomaga.
   Ale moi bohaterowie to osoby prymitywne. Dzicy. Ich motywy są dziwne, destrukcyjne. Ich rodzice, kultura, w jakiej wzrastali, wszystko to bezlitośnie torturowało ich przez lata, a potem zostali odrzuceni. Mam pewną teoretyczną wiedzę na temat motywów ich zachowania. Louise Brooks była w młodości seksualnie wykorzystywana. Wzrastała w poczuciu własnej niskiej wartości. By uniknąć rozmyślania o swoich prawdziwych problemach, uciekła w alkoholizm i negatywne zachowania seksualne. Bez trudności potrafię opisać jej profil psychologiczny, nie mogę jednak zajrzeć, co dzieje się w jej głowie. Siedzą tam demony, i to demony zupełnie inne niż nasze. By moja muzyka oddawała prawdę, muszę zajrzeć w umysł Louise. To samo dotyczy pozostałych bohaterów.
/.../
   - Do diabła z tobą - powiedziała, siedząc w wannie, Louise Brooks. Piła dżin prosto z butelki. - Do diabła ze wszystkimi. - Jej słynna piękna twarz promieniowała słynnym pięknym uśmiechem. Louise pochłonęła następną porcję dżinu, wytarła wargi i ponownie przylepiła sobie do ust ten swój słynny, piękny uśmiech. - I do diabła ze mną.
   Gabriel zatrzymał symulację. Stworzył Louise i innych bohaterów opery w oneirochrononie, stosując nowoczesne programy i metody modelujące sylwetkę psychiczną. Poszukiwał odpowiedzi. Nie znalazł.
   Mógł rozmawiać z Louise, z Lulu, z Pabstem, ze wszystkimi. Nawet fikcyjne kreacje miały swe charaktery, mogły odgrywać sceny między sobą.
   Nie potrafiły jednak sprawić Gabrielowi żadnej niespodzianki.
   Wrócił do Lulu, żywiąc nadzieję, że coś lepiej zrozumie. Nie udało mu się, znalazł po prostu jeszcze jeden sposób na zabijanie nudy.
   Przegnał Louise i całą resztę. Przestał myśleć o muzyce. Na jego kolanach chrapał Manfred.
   Gabriel spojrzał na filcowe kilimy i uświadomił sobie, że ma ich dosyć."


ale w końcu wyrwany ze swej luksusowej egzystencji, i rzucony w piekło walki o przetrwanie nasz Gabriel zrozumiał ludzkość przeszłości, i co ją napędzało, efekt był taki:

   "Gabriel dyrygował, a muzyka wznosiła się wokół niego. Słyszał jak brzęczy w jego kościach. Szaleństwo maszerowało ramię w ramię z człowieczeństwem. Schön zginął, Hrabina zmarła, Lulu padła, obejmując błyszczący nóż niczym kochanka; Pepi Lederer zmarł, a Pabst skurczył się pod naporem Trzeciej Rzeszy i sczezł; Luisa prowadziła życie płytkie, wyprzedając resztki swojej niegdysiejszej sławy, do końca pozbawiona skrupułów manipulowała innymi, wreszcie umarła. Wszyscy - przecież to ludzie zaledwie - umarli, ich głosy przeszły w zakres ultradźwięków, ostatni akord zadrżał i zamilkł. Pieśń żałobna po straconej ludzkości.
/.../
   Publiczność była wstrząśnięta, porażona dziełem; rozbrzmiały rozproszone oklaski, jednoczyły się i mnożyły, niosły echem po Hiperlogosie, gdy miliardy, na żywo oglądające i słuchające, napełniły eter owacjami. Gabriel się kłaniał, kłaniała się orkiestra, obsada wychodziła przed kurtynę, a gdy umilkły bisy, Gabriel wystąpił na scenę z Obserwatorami, ocalałymi członkami załogi Cressidy, wszyscy koledzy-zbawcy… Chciał, by razem z nim dzielili sukces jego Lulu, gdyż przeszli razem z nim przez to podstawowe odrażające doświadczenie bycia człowiekiem; i przeżyli je, i teraz już nie muszą nigdy być ludzcy."
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 23, 2009, 02:25:59 pm
Cytuj
Publiczność była wstrząśnięta, porażona dziełem
Facet zupełnie nie rozumie czym jest przeżywanie muzyki i grafomani, aż przykro. Jeden z najciekawszych opisów tego, czego opisać się nie da, znalazłem w "Nakręcanej pomarańczy" (tejże właśnie) pod koniec rozdziału 3.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 26, 2009, 01:06:21 pm
Cytuj
Publiczność była wstrząśnięta, porażona dziełem
Facet zupełnie nie rozumie czym jest przeżywanie muzyki i grafomani, aż przykro. Jeden z najciekawszych opisów tego, czego opisać się nie da, znalazłem w "Nakręcanej pomarańczy" (tejże właśnie) pod koniec rozdziału 3.

W Mechanicznej...do grafomani rzeczywiscie daleko...opis muzyki potegujacej okrutna nature...zreszta w filmie jest chyba nawet ta scena...nie wiem czy to najciekawszy opis muzycznych uniesien ale napewno pozostawiajacy czytelnika w pomieszaniu odczuc.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 11, 2009, 06:50:37 pm
Ciekawostka: http://www.firstsounds.org/sounds/scott.php
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 12, 2009, 09:30:35 am
Evangelos - dość niesamowito. Z tego co poczytalem, te dźwięki zostały zapisane za pomoca rysika poruszanego membraną na pokrytym sadzą papierze. Urządzenie to nie pozwalało na odsłuchiwanie dźwięków a tylko na ich graficzne obrazowanie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 12, 2009, 10:24:32 am
Owszem, zgadza sie. Wprawdzie odsluch tego dzisiaj brzmi jak granie na grzebieniu, ale mowimy o roku 1860, wiec jestem podekscytowany i mnie to bardzo wzrusza  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 12, 2009, 12:51:10 pm
Ciekawe, czy można to w jakikolwiek sposób zweryfikować. Jest tam co prawda kamerton, ale ciekawe, czy próbowali się np. taką samą metodą (tym fonografem) sami nagrać, a następnie "odczytać".
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 09, 2009, 05:32:14 pm
Ciekaw jestem, czy takie starocie ktos pamieta lub w ogole zna:

Mam wszystkie ich nagrania od samego poczatku do roku 1985 i kilka pozniejszych tez, ale Force Majeure, z ktorej utwor pochodzi, jest jedna z moich ulubionych.
Jak to w porzadnym (starym) Tangerine Dream duzo loopowanych sekwencji i przenikajacych sie elementow, rewolucyjne instrumentarium (choc ta plyta to rok 1979, wiec ludziska mieli szanse uslyszec i kilka ich nagran - Jean Michel Jarre'a Oxygen i Equinoxe na przyklad, czy Vangelisa Albedo 0.39), utwor z poczatkiem, swietnym rozwinieciem improwizowanym niemal jazzowo i zakonczeniem. Ostatnio wrocilem do tej plyty i walkuje sobie, wiec pomyslalem, ze sie z Wami podziele  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 09, 2009, 07:45:13 pm
W czułą strunę uderzyłeś Waść ;)
We wczesnych latach 80-tych była to tak popularna u nas muzyka, że trudno nie pamiętać. Pan Kordowicz, w Trójce i nie tylko, mógł liczyć na tłumy odbiorców. "My" mieliśmy analoga "Zeit", jako przykład, że nie da się tego słuchać. Kolejne płyty były bardziej przystępne. Zresztą oni, Vangelis, Kitaro, potem jeszcze Vollenweider (czy jakoś) mieli status gwiazd. J.M.Jarre uchodził już za obciach (no, może poza jedynką). Poza Zeitem dopadłem jeszcze enerdowską płytę z ich koncertem. Nawet jeszcze czasem słucham. Potem zaczęło mi nieco przechodzić, zresztą el-muzyki zrobiło się bardzo dużo. Każdy kasiasty młodzian mógł kupić sprzęt i "tworzyć". To w końcówce 80-tych. Nasi naśladowcy też byli. Cenię np. el- płyty Niemena, Skrzeka. Komendarka zaś nie za bardzo. A, byłem w Gdańsku (83) na koncercie K.Schulze. Zaś na koncert całej kapeli ,jakoś w 86, nie. Upomniała się o mnie armia :) i roczek trza było odpękać.
P.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 09, 2009, 08:05:09 pm
Haha, żesz elektrolit mi się wylał... My z livem stare roboty - coż żesz mi ten prąd tak skacze - to jeszcześmy niejedną, tę, jak to... no..  barierę potencjału przełamali przy tych par execellance pościelówach... nieraz to spięcie za spięciem, aż niebiesko było, żesz bezpieczniki mi lecą, druciana ich mać... Co tam, pociągnę z awaryjnego, hehe, naelektryzowałem się aż mi się uszy sklejają. W każdym razie - co to ja miałem - a, na cholerę młodym robotom takie stare pierdoły... ;-)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 09, 2009, 08:30:01 pm
liv, jeszcze a'propos tych nieszczęsnych williamsowych opisów (vbo widzę, że zapomniałem odpisać), to nie linkowałem ich dla literackiej urody, ani psychologicznej prawdy (te w SF rzadko się trafiają, o czym obaj wiemy), a dlatego, iż przedstawiały dość (moim zdaniem) ciekawy (choć nie we wszystkim realny) scenariusz tego co z muzyką w przyszłości stać się może.

A tak muzykę XXII wieku widzi (oczami swoistej kopii Richarda Straussa - to się nazywa pisarska śmiałość) James Blish:

"Dłużej, niż się spodziewał, przywykał do zmian, które zaszły w samej muzyce. Wkrótce zaczął podejrzewać, że była to ginąca sztuka, o niewiele większym statusie niż układanie kwiatów w jego czasach. Oczywiście nie można zaprzeczyć, że tendencje do fragmentaryzacji, które mógł już wtedy obserwować, w 2161 roku doszły niemal do ostateczności.
   Popularnym melodiom amerykańskim nie poświęcił więcej uwagi niż w zeszłym życiu. Stało się jednak jasne, że taśmowa metoda ich produkcji - wszyscy kompozytorzy ballad jawnie używali opartego na zasadzie suwaka logarytmicznego urządzenia nazywanego Maszyną Hitów - dotyczy także niemal każdego utworu muzyki poważnej.
   Na przykład wśród konserwatywnych twórców znajdowali się obecnie kompozytorzy wykorzystujący skalę dwunastotonową - według Straussa suchą i mechaniczną, choć teraz tak nie uważano. Ich bożyszcza - Berg, Schoenberg, Webern - byli dla publiczności wielkimi mistrzami, może nieco hermetycznymi, równie jednak godnymi szacunku jak Bach, Beethoven i Brahms.
   Ale istniał odłam konserwatystów o krok wyprzedzających skalę dwunastostopniową. Komponowali oni muzykę, którą nazywali stochastyczną - każdą nutę z osobna dobierali za pomocą tabel z przypadkowymi numerami. Ich biblią, tekstem źródłowym, była książka „Estetyka operacyjna”, która z kolei miała związek z dyscypliną zwana teorią informacyjną - i ani jedno słowo nie dotyczyło żadnej z technik i metod kompozytorskich znanych Straussowi. Grupa ta dążyła do tworzenia muzyki uniwersalnej - to znaczy pozbawionej wszelkich śladów indywidualności kompozytora, będącej muzycznym wyrazem uniwersalnego Prawa Przypadku. Prawo Przypadku miało swój styl, owszem, ale według Straussa był to styl nienormalnego dziecka, którego nauczono tłuc młotkiem w fortepian, żeby nie narobiło sobie gorszych kłopotów.
   Główny nurt kompozycji należał jednak do kategorii o mylącej nazwie „muzyka naukowa”. Termin ten odzwierciedlał jedynie tytuły dzieł dotyczących podróży kosmicznych, podróży w czasie i innych romantycznych lub nieprawdopodobnych tematów. W muzyce nie było nic naukowego, tylko zestaw plagiatów i imitacji dźwięków naturalnych, w których Strauss ze zgrozą odnalazł zniekształcony i rozcieńczony obraz własnych czasów.
   Najpopularniejszym przykładem muzyki naukowej była dziewięciominutowa kompozycja zwana koncertem, choć w niczym nie przypominała ona klasycznego koncertu; była to raczej swobodna rapsodia wzorowana na Rachmaninowie - bardzo odlegle. Typowa - była to „Pieśń dalekiej przestrzeni” jakiegoś H. Valeriona Kraffta - zaczynała się głośnym wejściem tam-tamu, po którym smyczki grały unisono gamę, następnie gdzieś w oddali słychać było harfę i jeden klarnet, w równoległych sekstach i kwartach. Potem wchodziły czynele - fortissimo - i cała orkiestra rozpoczynała jakąś łkającą majorowo-minorową melodię; cała orkiestra oprócz angielskich rożków znowu grających gamę, co miało być kontrapunktem. Drugą frazę tematu podejmowała trąbka solo, z sugestią tremolo, a orkiestra wycofywała się, oczekując następnego wybuchu. I w tym momencie- co przewidziałoby i czteroletnie dziecko - wchodził fortepian z drugim tematem.
   Za orkiestrą stało trzydzieści kobiet gotowych wejść z nieartykułowaną wokalizą, która miała sugerować nadprzyrodzony nastrój dalekiej przestrzeni - ale do tej pory Strauss już dawno zdążył wstać i wyjść."
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 09, 2009, 11:25:30 pm
Cytuj
My z livem stare roboty
Maziek
 :D Ja żelki wcinam, tudzież galaretki, coby przeguby się nie pozacierały. ;). Gorzej z tym...powielaczem memów. Dziurki się robią i memki wypadają.
Q
Naprawdę podziwiam pisarzy, którzy próbują wyobrazić sobie ro(zwój) muzyki w skali stuleci. I jeszcze ubrać to w słowa. Harmonia, rytm, brzmienia. Wszystko już było.Przypadkowe dźwięki, dziwne instrumenty, przetworzone sygnały z kosmosu. Fortepian jak tamburyn, gitara jako perkusja, zęby jako palce (Hendrix) itp. Można dorzucić inne wrażenia, zapach, elektrowstrząsy, smaki, łaskotki, śpiewające "coś innego" (bo psy, wieloryby itp już dawno były).
Ale czy to będzie jeszcze muzyka?
Ja się w każdym razie cudów nie spodziewam. Dobieram sobie taką, która jest ciut więcej niż rozrywką. Twórca chce coś przekazać z swojej wrażliwości a nie tylko skroić kasę. Nie musi być wyrafinowana (choć to zaleta) ani zaskakująca (choć milo, jak czasami wychodzi z schematów (stare roboty znają już prawie wszystkie patenty ;)). No i ma mi się podobać. Zagrać na jakimś moim wrażeniu, odbić się we mnie jakoś (Buddyści tak chyba maja). Czy choćby pozwolić zasnąć (to moje minimum wymagań ;)).  Wtedy nawet nie kombinuję z ściąganiem plików tylko uczciwie płacę. Mając świadomość, że ci artyści (na ogół niszowi), też muszą z czegoś żyć, a ja chcę żeby tworzyli dalej.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Wrzesień 10, 2009, 12:59:55 pm
Jeden z forumowiczow tez muzykuje elektronicznie. Moze uzna za stosowne i sie ujawni  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 10, 2009, 05:28:25 pm
Strasznie gość fałszuje albo ma rozstrojonego forteklapa... ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 11, 2009, 05:28:37 am
Vivaldi na akordeonie. Gosc jest niezly:

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 13, 2009, 05:14:14 pm
Nie sądziłem ,że mnie, staremu robotowi zagrzeją się tak styki i popuści olej.
Ale jak Hackett wysmyknął spod palców solóweczkę z "firth of fifth" - stało się. Reszta też bajeczna, muzycznie i wizualnie
Niektórzy ludzie to szybcy są, toć to było wczoraj w nocy
http://www.youtube.com/watch?v=TqjUAVeN6eM&feature=channel (http://www.youtube.com/watch?v=TqjUAVeN6eM&feature=channel)
 Poza tym:
 After - bardzo przyzwoicie.
Indukti - Niesamowicie sprawni technicznie, z wyobraźnią. Brakuje ich muzyce trochę "duszy" (proszę nie czepiać się o to słowo non grata, ale nie wiem jak to inaczej wyrazić). Może za młodzi jeszcze są. Zaczęli tam, gdzie Fripp był w latach 80,90-tych. I chyba nie bardzo wiedzą co dalej. Tym niemniej, znakomici a gitarzysta może naprawdę dużo.
- Nosound .Włosi, tacy sobie. Miłe, łagodne klimaty do bujanego fotela.
-S.Hacket Band - poza wszelką konkurencją (w tym zestawie)
Subiektywnie  ;)  Inorock Festival, Inowrocław 2009.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 10, 2009, 11:43:56 pm
Jeden z najciekawszych opisów tego, czego opisać się nie da, znalazłem w "Nakręcanej pomarańczy" (tejże właśnie) pod koniec rozdziału 3.

W Mechanicznej...do grafomani rzeczywiscie daleko...opis muzyki potegujacej okrutna nature...zreszta w filmie jest chyba nawet ta scena...nie wiem czy to najciekawszy opis muzycznych uniesien ale napewno pozostawiajacy czytelnika w pomieszaniu odczuc.

Aż zacytuję, byśmy mogli przeżyć to (i przedumać) jeszcze raz:

  "Małe głośniki mojego stereo były rozmieszczone po całym pokoju, na suficie, ścianach, podłodze, tak że wyciągnięty na łóżku i słuchając muzyki byłem jakby otoczony i splątany w sieciach orkiestry. Więc tej nocy leżał mi przede wszystkim nowy koncert skrzypcowy tego Amerykańca, Geoffreya Plautusa, który wykonuje Odysseus Choerilos z orkiestni filharmonii w Macon, Georgia, więc wysmyknąłem go z miejsca, gdzie był troskliwie rozpołożony, wkluczylem na stereo i czekam.
   No i - bracia - zaczęło się. Och, niebo w uszach, niebo i błogość. Leżałem całkiem nagi do sufitu, z grabami pod głową na poduszce, oczy mając zamknięte, usto rozdziawione z rozkoszy, zasłuchany w zalew krasiwych dźwięków. Och, co za ucieleśnione wspanialstwo i przewspaniałość. Puzony mi pod łóżkiem kruszyły czerwone złoto, a za moją głową trąbki trojako srebromieniące się, a tam u drzwi kotły toczą mi się po kiszkach i znów znikły chrupnięte jak grom z cukru. Och, kakoj cud wsiech cudów. A potem ten ptak niby z najwątlej uprzędzionych metali nieba, albo jak srebrzyste wino płynące w kosmolocie, ciążenie już czepucha i tyle, skrzypce solo wzbiły się ponad inne smyczki, a te inne struny jak jedwabna klatka wokół mojego łóżka. Potem flet i obój wkręciły się, jak robaki jak gdyby platynowe, w gęste ciągnące się toffi złota i srebra. Tak błogo mi byto, braciszkowie. Ojczyk i maciocha w swojej sypialni obok nauczyli się już nie stukać w ścianę o ten, jak oni to nazywali, hałas. Przyuczyłem ich. Teraz wolą pigułki na sen. Może już je zażyli, wiedząc, jaka to dla mnie radość ta nocna muzyka. Tak słuchając jej z zaciśniętymi głazami, żeby zamknąć w nich tę błogość lepszą niż jaki bądź God czy Gospod po syntemesku, zwidywałem takie lube widoki. W tych przywidzeniach mużyki i psiochy, młodzi i wapniaki, walali się po ziemi skrzycząc o litość, a ja rechotałem całą gębą i wkręcałem im w ryła swój but. I te psiczki obdzierane i krzyczące, przyparte do muru, a ja nic tylko zapycham w nie jak maczugą i rzeczywiście, kiedy ta muzyka, a było to całe w jednej części, wspięła się na sam szczyt swojej najwyższej wieży, to ja, leżąc na łóżku z zaciśniętymi gałami i z łapami pod baszką, pękłem i zbryzgałem się wrzeszcząc aaaaaaach z tej rozkoszy. I tak doślizgała się ta przewoschodno krasiwa muzyka do swego żarzącego się końca.
   Później kazałem sobie fajnego Mozarta, Jowiszową, i znów były nowe widoki innych mord, żeby je rozkwaszać i miażdżyć, a potem sobie przydumałem, że ma być jeszcze jedna płyta, zanim przekroczę granicę, i chciałem coś starychowskiego a mocnego, i bardzo zwartego, więc puściłem J. S. Bacha Koncert brandenburski na same średnie i niskie smyczki. I słuchając go z jeszcze inną rozkoszą niż przedtem, zobaczyłem apiać ten tytuł na bumadze, z którą uskuteczniłem razrez tej nocy, już jakby dawno temu, w tej daczy, co ją nazwali DOMCIU. Było w nim coś o mechanicznej pomarańczy. Słuchając J. S. Bacha zacząłem lepiej niż dotąd kapować, co to znaczy, no i przydumało mi się, chłonąc brązową wspaniałość tego starożytnego niemieckiego mistrza, że warto było im obojgu dać jeszcze gorszy łomot i rozdziargać ich na strzępy po ich własnej posadzce."


(Skądinąd trudno o lepsze zaprzeczenie obiegowej mądrości, że muzyka łagodzi obyczaje. Ciekawe jak Burgess wpadł na ten pomysł - bazował na jakichś faktach, czy tylko na swej niesamowitej wyobraźni?)

ps. podkład muzyczny:
-Mozart:




-Bach:

-i oczywiście IX Beethovena*:





* "pomyślałem, że przynajmniej mam czas (no i dziengi, bo w karmanach było u mnie dość tego kasabubu) zajrzeć do butiku z płytami po to stereo Dziewiątej Beethovena (znaczy się tej z chórami), co ją sobie przyrzekłem i zakazałem już dawno temu, na płycie Masterstroke w nagraniu Esh Sham Symphony pod batutą El Muhaiwira."

i (przede wszystkim):

"zostawili mnie już samego z tą przecudowną Dziewiątą Ludwika Van.
   Och, co za wspanialstwo i niam niam niam. Jak zaczęło się Scherzo to już widziałem tak dokładnie samego siebie, jak biegnę i biegnę jakby na oczeń leciutkich i tajemniczych nogach, robiąc moją brzytwą do gdryk ciach ciach po całej mordzie wrzeszczącemu światu. A przede mną jeszcze była ta część powolna i ta wunder bar ostatnia śpiewająca. Byłem wyleczony jak trza."
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 12, 2009, 11:54:25 pm
Hm...czasem Q umieszczanie przez Ciebie obszernych cytatow z ksiazek jest denerrrwujace ale tom zrazom podoba mi sie jak zagrales do tekstu:)Fajny pomysl:)Jakos nie przyszedl mi wczesniej do glowy;)
A propos wplywu muzyki to Allen w Tajemnicy morderstwa na Manhattanie powiedzial...po wysluchaniu Wagnera...ze nie dziwi sie iz Hitler najechal na Polske;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 13, 2009, 04:36:27 pm
podoba mi sie jak zagrales do tekstu:)Fajny pomysl:)Jakos nie przyszedl mi wczesniej do glowy;)

Nie byłem zbyt oryginalny. Dukaj kazał czytać jedno swoje opowiadanie ("Serce Mroku") przy muzyce Rammstein (użyłem "Ameriki", bo w jej teledysku (http://www.youtube.com/watch?v=yydlX7c8HbYl) też są skafandry kosmiczne ;)), ja poprostu zerżnąłem pomysł ;).

ps. a'propos skafandrów: to cytat z dość znanego opowiadania SF, pewna pani kosmonautka. podchmieliwszy sobie, idzie samotnie w tany:

"puściłam walce Straussa i Barkarolę. Och, ta orkiestra Filharmonii Berlińskiej; ich muzyka jest chyba jak pocałunek kochanka. Nastawiłam wielki ekran na obraz nieba i w tej gwiezdnej sali balowej tańczyłam ze swym cieniem. I chwilami nie tańczyłam wcale nad otchłanią, w skafandrze i ze słuchawkami na uszach, lecz w koronkach i jedwabiach wirowałam na parkiecie sali balowej dziewiętnastowiecznego Wiednia. Czego bym nie oddała, żeby znaleźć się tam choć przez chwilę. Nie na całe życie, nawet nie na rok, lecz tylko na jeden wieczór, na jeden walc!"
Joan D. Vinge, "Widok z wysoka"

(Chyba Kubrick przypisał już na stałe Straussa do Kosmosu, czy też vice versa ;).)


Edit: wczoraj obejrzałem sobie "Kolację na cztery ręce" (http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521674); piękna dyskusja o muzyce, (nie)zależności sztuki i artystów, wyborze życiowych dróg. Bach i Haendel, nie przestając być scenicznym obrazem autentycznych postaci stają się jednocześnie nośnikami poglądów i postaw znacznie bardziej ponadczasowych...

Polecam, jeśli kto nie zna.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 23, 2010, 09:38:15 pm
Szloda tego wątku, bo taki fajny, a odłogiem leży ;).

Zatem: jeszcze a'propos Rammstein - coś dla forumowych miłośników tego zespołu - "Mein Herz":

(Obrazki w roli bonusa ;)).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Kwiecień 23, 2010, 10:27:59 pm
Szukałem na jutubie starych filmików z Hawkingiem i w końcu znalazłem coś takiego:
&feature=related

Świetna robota.  ;D Zamiast śpiewać o miłości czy o tym, że "liczy się szacunek ludzi ulicy", można o fizyce czy astronomii. A najlepiej to robią oczywiście znani uczeni z tych dziedzin. ;)

A tu Sagan feat. Hawking:
&feature=fvw
:wink:

Sagan zresztą ma tak przyjemny głos, że niepotrzebne jest "umelodyjnianie" i akompaniament dla przyjemnego słuchania. Hawkingowi jednak wyszło to bardzo na plus. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Kwiecień 24, 2010, 02:19:07 am
&feature=related

Znalazłem przez przypadek, przeszukując jakieś stare CD :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 30, 2010, 11:11:03 pm
Heldon "Only Chaos is Real":

Ciekawostka, bo autorem słów jest Norman Spinrad, autor SF wspomniany przez Lema, nawet ciepło,  jako jeden z brodatych intelektualistów reformujących zachodnią science fiction (autor "Jeźdźca na pochodni", "Wielkiego błysku" i scenariusza do najlepszego odcinka "ST" z lat '60).

(O istnieniu piosenki dowiedziałem się z dyskusji na blogu Wojtka Orlińskiego.)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 30, 2010, 11:23:29 pm
Całkiem sympatyczne :)
Ale ma tą wadę, co ostatnie płyty Madonny. Przyjemną muzykę psują próby "śpiewania". ;)
A skoro już przy gadanych utworach jesteśmy, to wrzucę coś, co dawno temu wielce mi się podobało.
http://www.youtube.com/watch?v=4aTpja2Vx5g&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=4aTpja2Vx5g&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 02, 2010, 05:49:00 pm
Łee, myślałem, że dałeś "bo ja jestem, proszę pana na zakręcie..." ;) .
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 04, 2010, 06:57:47 pm
Cytuj
Łee, myślałem, że dałeś "bo ja jestem, proszę pana na zakręcie..."
Chcesz o zakręcie? Masssz (a może przekręcie) ;)
http://www.youtube.com/watch?v=J2Nd9vlsBJc (http://www.youtube.com/watch?v=J2Nd9vlsBJc)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: pmrudz w Maj 14, 2010, 07:34:15 pm
Witam wszystkich serdecznie!

Skoro już rozmawiamy o muzyce w kontekście St. Lema, chciałbym wszystkich zaprosić do zapoznania się z moim artystycznym debiutem, który jest hołdem złożonym mojemu/naszemu ukochanemu twórcy. Summa Technologiae jest muzyczną ilustracją dzieła Pisarza o tym samym tytule. Mam nadzieję, że choć garstce z Was przypadnie ona do gustu.

Zapraszam na mój myspace:

www.myspace.com/pmrudz (utwory Phantomology oraz Dilemmas)

lub na stronę Wydawcy:

http://www.generator.pl/x_C_I__P_5714112-5710001.html

Pozdrowienia,
Przemysław Rudź
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: miazo w Maj 14, 2010, 08:34:32 pm
Słabe.

----------------

Ale za to obok wypatrzyłem Homo Twist - Lema pamięci kosmiczny rapsod (http://www.youtube.com/watch?v=a6_EnnE3CT4) i to jest piękny hołd. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 14, 2010, 08:49:36 pm
A mi się podobało :P

Przypomniały się młode lata. Początek zapachniał Vangelisem (najbardziej "Soil Festivities"), potem ładne "oldfieldowe" gitarki). I może dzwony rurowe to nie są, naprawdę z przyjemnością wysłuchałem.
Problem z tego typu muzyką jest taki, że w zakresie instrumentarium chyba "wszystko już było". I choć wyczuwa pan zapewne nutkę ironii w tym pisaniu (taka moja skaza), to naprawdę przyjemnie się słucha.
Pozdrawiam i wytrwałości życzę.

Miazo, z Homo Twist ten sam problem, który kiedyś poruszałem. Muzyka ładna, ale Maleńczuk, ni wokalnie, tym bardziej tekstowo Niemenem nie jest (takoż Norwidem)
I raczej nie zostanie.

Dla porównania:
sprzed prawie 40 lat
http://www.youtube.com/watch?v=unLarWq7bFY (http://www.youtube.com/watch?v=unLarWq7bFY)
sprzed 40 lat
http://www.youtube.com/watch?v=Od3NPfci5Fs (http://www.youtube.com/watch?v=Od3NPfci5Fs)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: pmrudz w Maj 14, 2010, 10:00:39 pm
Ano jasne, że wszystko już było. Chociaż odnośnie brzmienia, to przecież gitara elektryczna też jest wszędzie eksploatowana do bólu. Tak, czy nie? A jej charakterystyczne brzmienie pojawiło się na kilkudziesięciu milionach tytułów, jakie ukazały się od chwili jej wynalezienia... Czy zasadny jest  zarzut, że to brzmienie już było? Dzięki wielkie Panowie za zwrócenie uwagi i słowa krytyki - ta zawsze się przyda na przyszłość :)

Pozdrowienia znad morza dla "lemowskich" bratnich dusz,
PR

:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 14, 2010, 10:20:51 pm
Cytuj
Czy zasadny jest  zarzut, że to brzmienie już było?
Ja nic nie zarzucałem, nie krytykuję.
To raczej smutna konstatacja.
W zasadzie, podziwiam ludzi, którym się jeszcze chce kombinować cokolwiek, przy tak niekomercyjnej muzyce.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: pmrudz w Maj 14, 2010, 10:42:34 pm
Oj tak, w dobie wciśnięcia jednego klawisza i wydobycia zaprogramowanej fabrycznie ściany dźwięku, co dla przeciętnego słuchacza jest w zasadzie nie do odróżnienia od dokonań twórcy ślęczącego mozolnie nad każdą nutą, trudno jest zademonstrować coś, co będzie dla szerokiego grona słuchaczy oryginalne i wyróżniające się z oceanu pozostałych prac. Stąd chyba reguła szokowania wyglądem, prowokacyjnego zachowania, które to, przy porównywalności brzmieniowej w warstwie muzycznej, zwraca uwagę mediów na ten a nie inny zespół, tego artystę, to dzieło. Tylko czy właśnie ta zepchnięta na dalszy plan warstwa muzyczna, nie powinna być najważniejsza, skoro już mówimy o muzyce?

Jednym słowem, czy powinno się ze zniechęceniem machnąć na to wszystko ręką i zająć się czymś pożyteczniejszym - bo po co robić coś, co do tej pory zapełnia w setkach kilogramów półki w działach płytowych supermarketów, czy jednak mimo wszystko starać się wyrazić coś, co woła z głębi własnego "ja"? Wybrałem to drugie, świadomie, bez pompowania balonu oczekiwań. I całkiem dobrze się z tym czuję :)

Ależ się "nafilozofowałem" :)

PR
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Maj 15, 2010, 01:26:27 am
Ten Homo Twist też brzmi trochę pretensjonalnie dla mnie... "diamentowe jajo"?  :D
Co do Summa Technologiae, to dziwnie to brzmi, początek na pewno jest monotonny trochę, reszta jest dziwna; może później przesłucham jeszcze raz. W sumie trudno mi ocenić, często coś mi się nie podoba za pierwszym razem i dopiero po n przesłuchaniach słyszę "to coś", o ile to coś istnieje.

Co do tezy "wszystko już było", to może macie rację, ja w każdym razie wszystkiego nie znam; taką alternatywę np. odkryłem stosunkowo niedawno, o innych rzeczach już nie wspomnę. Jestem jednak pewien, że ktoś będzie tu w stanie zaprezentować artystów zupełnie dla mnie nowych - to mogłoby być coś z pogranicza klasyki, jazzu, x progresywnego - absolutny eklektyzm albo zupełny minimalizm, wszystko jedno.


Aktualnie "odkryłem" Close To The Edge autorstwa Yes  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 15, 2010, 10:40:12 am
Cytuj
Aktualnie "odkryłem" Close To The Edge autorstwa Yes
Gratulacje.
 Mi się to zdarzyło dobre 30 lat temu. Jesteś na dobrej drodze. ;)
Polecam nieśmiało mój 1 link sprzed 4 postów. Szkoda, że kawałek wyciszony i brak ważnego domknięcia, ale tuba widać po 10 min. stawia szlaban.
A z Yesów, jak spodobała ci się krawędź,to powinno też:
http://www.youtube.com/watch?v=xSsJqWyTc3s (http://www.youtube.com/watch?v=xSsJqWyTc3s)
Swoją drogą okładki płyt mieli znakomite. Na sidiczkach tego nie widać ,ale analogi robiły wrażenie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: miazo w Maj 15, 2010, 12:18:55 pm
Liv, dla mnie akurat Maleńczuk właśnie bardziej tekstowo niż muzycznie, chociaż doceniam fakt, że ktoś jeszcze gra po prostu rockowo, przy czym znana mi jest przede wszystkim twórczość w ramach Pudelsów (zwłaszcza płyta "Psychopop", która jest świetnym pastiszem wielu różnych gatunków). Napewno jednak mamy zgodność co do interpretacji utworu "Bema pamięci żałobny rapsod" - wersja Niemena zdecydowanie lepsza, czy wręcz: niedościgniona. O samym Norwidzie się nie wypowiadam, bo po prostu go nie znam (nie znam się na poezji) a i wydaje mi się, że porównanie jest nie do końca uprawnione.

Natomiast wracając do podlinkowanego utworu, czyli "Lema pamięci kosmiczny rapsod", to podtrzymuję swoje zdanie, że jest bardzo dobry - są w nim zarówno odniesienia do twórczości Mistrza (np. "Takeś się rozmnożył wtedy, w czasu pętli // Ile żeś natrudził, by śrubę przykręcić"), znajomość jego warsztatu, czy raczej sposobu pracy ("Starczy, byś do stołu przy maszynie usiadł"), czy wreszcie poglądów (np. "Wszystko to woda, gmaź, trochę białka // Trze się to, mnoży, pożera i ciamka // Chłepce i chlipie, drąc się w nieboskłony // Na pastwę, na życie sam pozostawiony") - krótko, wrażenie jest takie, że pisał to ktoś szczerze i dobrze znający Lema i jego twórczość. Nie mówiąc juz o tym, że tekst jest napisany ładnym językiem polskim (a to się bardzo nieczęsto zdarza!).

A wracając jeszcze do tych utworów autorstwa pmrudz, to niestety, moje odczucie jest właśnie dokładnie takie, jakby pomysł na utwór brzmiał: puścić 2 czy 3 flangery + prosta perkusja i tak przez 10 minut. To jest w nich słabe, tam nie ma melodii (nie mówiąc np. o jawnej i przykrej dla ucha dysharmonii w Two Evolutions (excerpt) w okolicach 1:23). Jeżeli zaś już chodzi o muzykę elektroniczną, to jednak zdecydowanie jest mi bliżej do Jean Michel Jarre'a (choć też nie wszystkie płyty: Oxygene, Equinoxe, Zoolook, koncerty chińskie), niż do Klausa Schulze (np. jego zbiory Contemporary Works I oraz II to kilkanaście godzin męczącego i monotonnego pitu-pitu, które szybko się nudzi). Rozumiem natomiast samą pasję tworzenia muzyki, jest to bardzo ciekawe doświadczenie, nawet gdy robi się to po raz pierwszy np. uruchomić sobie jakiegoś trackera i poeksperymentować kilka godzin z dźwiękiem, ba!, wręcz uważam, że wiele utworów jakie powstają na tzw. demo-scenie (takie niszowe środowisko komputerowe, gdzie tworzy się dema, animacje, muzykę, etc.) bije na głowę to, co jest w tzw. powszechnym obiegu. Ale - i tu myślę, że pogląd ten zbieżny jest z lemowym - w tym wypadku ilość nie przechodzi w jakość: z faktu, że dzisiaj muzykę (zresztą nie tylko muzykę) tworzyć może każdy, nie oznacza, że nagle powstanie nie wiadomo ile arcydzieł. Raczej zalewani jesteśmy miernotą. A stąd też trudna do przecenienia jest rola osób polecających rzeczy warte uwagi.

Trx, jeżeli interesuje Cię np. rock progresywny, to wiele takich zespołów prezentował w swoich audycjach nieżyjący już Tomek Beksiński - cykl nazywał się bodajże "Nieznany kanon rocka". Tutaj (http://www.tbmp3.republika.pl/) masz stronę poświęconą jego audycjom, co jakiś czas pojawiają się tam one zgrane jako mp3 (a przynajmniej kiedyś tak było). A napewno sekcja "Jego muzyka" stanowi solidne kompedium wiedzy na ten temat.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 15, 2010, 03:22:23 pm
miazo,
co kto lubi - dla mnie ten "rapsod" to żałosny kicz, pisałem o tym zresztą u siebie
http://hokopoko.net/elektrybalt
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 15, 2010, 07:20:37 pm
Cytuj
dla mnie ten "rapsod" to żałosny kicz,
Hoko, czy nie jesteś nazbyt okrutny?
Posłuchałem sobie jeszcze raz, uważniej. Złagodziłem osąd o tekście, wyostrzyłem krytykę muzyki. Może, gdyby Maleńczuk zaśpiewał po niemiecku?
 Niektóre zbanalizowane zwroty brzmią mniej banalnie w innych językach. Jednak to "znoszenie diamentowego jaja" najbardziej razi.
 Ale też Miazo ma rację w tym ,że tekst piosenki to tekst piosenki. Bariera literacka jest tu silą rzeczy obniżona i przyrównywanie do tekstów poetyckich niezbyt stosowne. W końcu Niemen "tylko" wyśpiewał Norwida, a trudno mieć pretensje, że Maleńczuk Norwidem nie jest (choć pewne podobieństwa drogi życiowej są, a i sam się prosi przez tytuł i larwę ludzką).
Najgorzej z głosem. Wokalista ma głos nieco "knajpiany", znakomity do utworów rubasznych, miłosnych, tangowych. Ale w elegii się nie sprawdza. I nie da się tego przeskoczyć. Brakuje tego czegoś, co ma np. Greg Lake w Epitafium. Mówiąc wprost - choć odrobiny patosu.
http://video.libero.it/app/play?id=5408a1971e42e7183b62c18e51879a80 (http://video.libero.it/app/play?id=5408a1971e42e7183b62c18e51879a80)
(Wrzucam link nie tyle dla muzyki, którą pewnie wszyscy znają, co dla filmiku. Spodobał mi się, bo taki w duchu Ściany.)
Instrumentalnie, poza soczystą gitarką i wystukiwanym rytmem - cieniutko. Solówka na koniec jakaś nijaka.  :D
Poza tym to ja Maleńczuka lubię i słucham tej jego "męskiej muzyki". :) W końcu to przyzwoity pop z zacięciem rockowym. Chyba za wysoko postawił sobie poprzeczkę.
Choć w sumie, intencja słuszna.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: miazo w Maj 16, 2010, 02:31:12 pm
To "diamentowe jajo" rzeczywiście niezbyt szczęśliwe. Domyślam się jednak, że miało to być nawiązanie do "Bajek robotów", dokładnie do: "Skarby króla Biskalara".
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Czerwiec 01, 2010, 09:52:12 pm
Znajomy (też miłośnik Lema twórczości, nawet pracę magisterską u Jarzębskiego robił na jej temat) kiedyś polecił pewien teledysk. Jako, że aktualnie słucham tego utworu i wszedłem na forum, to również się podzielę. Piękne połączenie muzyki i obrazu:


Tylko ostrzegam, bo obrazek może wywrzeć silne wrażenie, szczególnie oglądany w pustym, ciemnym pokoju. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: miazo w Czerwiec 02, 2010, 06:58:53 am
A ja - będąc obecnie w trakcie oglądania filmografii Tarkowskiego - odkryłem Eduarda Artemyeva, kompozytora, który zrobił muzykę do "Solaris", "Zwierciadła" oraz "Stalkera". Tutaj namiastka, obrazowana głównie ujęciami z drugiego z tych filmów: http://www.youtube.com/watch?v=jC9j4HgjVhk (http://www.youtube.com/watch?v=jC9j4HgjVhk).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Lipiec 25, 2010, 05:36:43 pm

"post-spaghetti western"  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 28, 2010, 10:06:10 pm
A'propos "Stalkera" - piosenka Kaczmarskiego inspirowana w/w filmem:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 01, 2010, 10:30:52 pm
Dla odmiany, zupełnie nieapropo.
Ale, jak dobór naturalny,czy mechanika inokwantowa wyjaśni, że takie wbiło się do głowy i brzęczy już kolejny dzień.  ??? Że pan tak ładnie wymawia through..?
http://www.youtube.com/watch?v=NZluPidNT9Q (http://www.youtube.com/watch?v=NZluPidNT9Q)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 01, 2010, 11:33:50 pm
Bardzo mi weszło :) .
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 12, 2010, 11:35:59 pm
Bodaj rok temu pisałem coś podobnego :)
Ino-Rock Fetival Inowrocław 2010 stronniczo;
1. Votum - nasza młodzież. Bez oczekiwań. I tak zostało. Możne za kilkanaście lat, jak dotrwają?
2. Airbag - ponoć objawienie z Norwegii. Młodzi. Oczekiwania były duże, więc i rozczarowanie też.
3. Ozric Tentacles - uratowali festiwal. Rewelacja z USA (choć zespół angielski) z sympatyczną basistką. Wyglądają młodo, ale swoje lata już grają. Elektroniczno-rockowo-jazzowofusionowo-funkowo-przestrzennie-kosmiczna psychodelia. Przyćmili zdecydowanie Gwiazdę nr. 1. I choć to, jak podziwianie obrazów renesansowych mistrzów na znaczku pocztowym, wkleję kawałek ich muzyki z wczoraj.
http://www.youtube.com/watch?v=tuKkauIbBsI (http://www.youtube.com/watch?v=tuKkauIbBsI)
4. Anathema - Główna gwiazda. Kto słyszał, ten wie. Zagrali jak mieli zgrać, sympatyczni. Ludzie i muzyka.

Dwa pierwsze zespoły, miały o tyle gorzej, że grały w dziennym świetle. A słonko świeciło całkiem, całkiem... Pozostałym za to, przyświecał z boku, mocno, Jowisz. "A z góry księżyc", oczywiście  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Wrzesień 16, 2010, 12:42:40 am
Koncert przedni - ja też tam byłem, piwo także piłem... jednak nie, ponieważ musiałem ludzi z powrotem w jednym kawałku pozwozić. A mgła była gęsta tego roku. Aż dziw, że nie zacząłem nieboszczyków z cmentarzy porywać ;]
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 16, 2010, 08:20:39 pm
Cytuj
ja też tam byłem
To mimochodem, wyszedł mini zjazd Lemiczny. :)
Mam nadzieję, że nie byłeś tym facetem, który próbował klaskać nad głową i nie mógł trafić w swoją druga rękę. Wyglądał przekomicznie.
Źródło dysfunkcji oczywiste, ale był tak uparty w próbowaniu, że "Pokój na Ziemi" mi się przypomniał. ;)
Ja byłem w szczęśliwej roli pasażera, ale mgłę zaliczyłem. Powodowała ciekawy efekt. Światła (długie) dawały zamiast do przodu - do góry. Znaczy,po zmianie z krótkich widoczność 'przed' się nie zmieniała, za to szedł silny strumień w górę. Jakby Ufo nad nami wisiało. :o
Z kolei przeciwmgielne, rozświetlały tylko na boki.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Wrzesień 17, 2010, 12:49:29 am
Zdecydowanie to nie byłem ja - jestem raczej skryty w uzewnętrznianiu swoich dźwiękowych doświadczeń. Czego nie można było rzec o sporej części publiki :]
Długie bardziej przeszkadzały, niż pomagały. W niektórych miejscach potrzebne były wycieraczki na najwyższych obrotach z powodu osadzającej się mgły i 30-40KMH. Masakra. Ale warto było :]
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 03, 2010, 10:20:41 pm
Lubię takich, zmęczonych życiem gitarzystów śpiewających
http://www.youtube.com/watch?v=peJ9G-41wWc&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=peJ9G-41wWc&feature=related)
A jak się spodobało, to dla miłośników jazd na dwie gitary i klawisze - ciąg dalszy
http://www.youtube.com/watch?v=hkcGMFIYJJ8&NR=1 (http://www.youtube.com/watch?v=hkcGMFIYJJ8&NR=1)
Enty-emu na pewno wejdzie :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 09, 2010, 12:01:26 pm
Nie wiem liv czy nty sie zasluchal, ale mnie wlazla szczegolnie druga czesc Panow od nauki latania;)
Jak o spiewajacych gitarach to ostatnio utknelam na Gilmourze (pomaga wygrywac w karty;) ):
http://www.youtube.com/watch?v=cgjBTI81NaA&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=cgjBTI81NaA&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 09, 2010, 02:40:18 pm
Jeden 60, drugi 64 lata. Fajne, zdolne, smutne dziadki.
I umilają nam życie.
Nie wszyscy z tej przedziałki mieli tyle szczęścia.
http://www.youtube.com/watch?v=Y2jxjv0HkwM (http://www.youtube.com/watch?v=Y2jxjv0HkwM)
Ale, że Dawidek do kart też dobry? Fiu, fiu...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Październik 10, 2010, 03:42:43 pm
Dziadek Gilmour gra pięknie na video podlinkowanym przez olkępolkę, ale ja zdecydowanie na co dzień wolę takie granie:


Wczoraj tych pięciu panów bardzo ładnie zagrało w Warszawie.  ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 11, 2010, 11:18:58 pm
Dawny Yes z punkową werwą :)
Nie przypadkiem chyba, jeden z gitarzystów ma koszulkę z nazwą Ramones. Podziwiam sprawność techniczną instrumentalistów. Bardzo energetycznie grają. Ale szlachetniej brzmieliby bez pana, o swojsko brzmiącym nazwisku Puciato.
Nie przepadam za punkiem ,dlatego pewnie się czepiam.
Dobrzy są.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 11, 2010, 11:31:07 pm
Punk punkiem ale po Dillingerze ADHD na starosc pewne;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 11, 2010, 11:51:51 pm
Cytuj
ADHD na starosc pewne;)
A po tym?
Tylko nie za ostro proszę, bo to mój numer jeden. Pewnie już dożywotnio.
http://www.youtube.com/watch?v=6UKQHgamA-I&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=6UKQHgamA-I&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 12, 2010, 12:55:03 am
Cytuj
ADHD na starosc pewne;)
A po tym?
Tylko nie za ostro proszę, bo to mój numer jeden.
ADHD nie mialo byc ostre;)Tylko posluchaj pare kawalkow DEscP i sprobuj pograc w karty;)
Jak juz pisalam z KC obiecuje sobie - od dluzszego czasu - zawrzec blizsza znajomosc: faza wstepna trudne do opanowania drzenie rąk;)
I coz trudno odgrzebal Wacpan punk rocka;)...nie Ramones jednak a Toy Dolls (mialam wtedy nascie lat i swiat byl bardziej czarno - bialy;) ):
http://www.youtube.com/watch?v=hw60q0wEt6g&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=hw60q0wEt6g&feature=related)
I've got asthma juz Wam odpuszcze;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 12, 2010, 10:19:52 am
ja tam wolę Slayera  ::)

&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Październik 12, 2010, 07:42:05 pm
Świetne to wykonanie Elephant Talk. :) Być na koncercie KC w składzie double trio to by było coś.  ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 12, 2010, 10:55:23 pm
I tak nie ma to jak muzyka do mojej ulubionej, najbardziej niepoprawnej bajki. Zwłaszcza, jak makowa wkracza do akcji. Psychodelia czystej wody  ;D
Szkoda, że sami pozbyliśmy się broni na tych... alienów. ;) Nawet wtedy bywało...kolorowo.
http://www.youtube.com/watch?v=vz5bw4EB0FQ&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=vz5bw4EB0FQ&feature=related)
Dobrych snów ::)
Ale Toy dollsy fajniste. Jakoś przegapiłem. Zadziwiająco dobrze grają jak na punkowców.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 12, 2010, 11:07:10 pm
ja tam wolę Slayera  ::)
&feature=related

Sie smiej...w latach 80' Slayer, Metallica, Iron Maiden,Megadeth itp niezle zakrecili scena muzyczna. Trudno tam...po livovej..eghem...Makowej Panience;))...zanim Morderatorzy wezma sie do usuwania;)...napisane podobniez pod wrazeniem "Lotu nad kukulczym gniazdem"...od 20 lat mi pogrywa ta plyta (tytulowy utwor dedykowany ZUSowi;)):
http://www.youtube.com/watch?v=2tMxdzO21KM (http://www.youtube.com/watch?v=2tMxdzO21KM)
 :-X

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 13, 2010, 09:09:01 am
ja tam wolę Slayera  ::)
&feature=related

Sie smiej...w latach 80' Slayer, Metallica, Iron Maiden,Megadeth itp niezle zakrecili scena muzyczna. Trudno tam...po livovej..eghem...Makowej Panience;))...zanim Morderatorzy wezma sie do usuwania;)...napisane podobniez pod wrazeniem "Lotu nad kukulczym gniazdem"...od 20 lat mi pogrywa ta plyta (tytulowy utwor dedykowany ZUSowi;)):
http://www.youtube.com/watch?v=2tMxdzO21KM (http://www.youtube.com/watch?v=2tMxdzO21KM)
 :-X

No przecie wiem, w końcu metalowcem wonczas byłem  ::)
A ściślej rzecz biorąc, był to przełom lat 80 i 90-tych, ze wskazaniem na te drugie. Metallica juz wtedy nagrała wszystko, co najlepsze, ale Seasons in the Abyss Slayera ukazało się własnie wtedy. Do tej listy ulubionych dorzuciłbym jeszcze Helloween (z Kiske) i Manowar  :)

&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 13, 2010, 12:57:37 pm
No przecie wiem, w końcu metalowcem wonczas byłem  ::)
A ściślej rzecz biorąc, był to przełom lat 80 i 90-tych, ze wskazaniem na te drugie. Metallica juz wtedy nagrała wszystko, co najlepsze, ale Seasons in the Abyss Slayera ukazało się własnie wtedy. Do tej listy ulubionych dorzuciłbym jeszcze Helloween (z Kiske) i Manowar  :)
&feature=related

Szczerze powiedziawszy Hoko jestem zaskoczona Pana muzyczna postawa:) Super! rzeczywiscie od polowy lat 80' do poczatku 90' zdarzylo sie co sie mialo zdarzyc;)Z np St. Anger ja juz nie daje rady. Helloween...ale ten Manowar...mam gdzies ich jedna plyte - z tym ze specjalnie sie z nimi nigdy nie polubilam. Za to odwaznie sie ubierali;)
Hm...cudze chwalimy, o swoim zapominamy;) - grali przed Metallica w trasie Damage Inc.:
http://www.youtube.com/watch?v=s7XOGQPtdyI&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=s7XOGQPtdyI&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 13, 2010, 01:30:45 pm
No, Kata też się słuchało, aczkolwiek wolałem tych panów  :)
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 13, 2010, 10:04:47 pm
No, Kata też się słuchało, aczkolwiek wolałem tych panów  :)
&feature=related
Z Kawaleria Szatana nie dyskutuje;)) Evangelos - mam nadzieje ze nie popsulismy Ci bardzo watku;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 14, 2010, 09:00:22 am
No i niechcący podwątek metalowy "Kuźnia"się wykluł :)
Też bym coś dorzucił, ale nie teraz.
Jak Ola, metalowym obliczem Hokapoka, jestem zadziwiony 8)
Cytuj
Evangelos - mam nadzieje ze nie popsulismy Ci bardzo watku;)
No to założę małą pętelkę tematyczną. Od Bacha do Laibacha.
W nietypowym dla nich stylu.
http://www.youtube.com/watch?v=_q5mlb3Bjzs&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=_q5mlb3Bjzs&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 16, 2010, 04:46:09 pm
ja tam wolę Slayera  ::)

Szatanista... Szatanista i napaleniec...
http://www.tvn24.pl/-1,1563835,0,1,sluchasz-stonesow-uwazaj-na-swoj-poped,wiadomosc.html
::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Październik 27, 2010, 04:20:30 pm
Z Kawaleria Szatana nie dyskutuje;)) Evangelos - mam nadzieje ze nie popsulismy Ci bardzo watku;)
A nie nie, luzik. Metal to zupelnie lemologicznie, bo w koncu z czegos wszystkie statki kosmiczne, roboty i maszynerie musza byc zbudowane :)
A zapytam - moze ktos tworzy muzyke i cos nagrywa? Fortepian, skrzypce, syntezatory, moze bebny albo didgeridoo. Wiem, ze draco sobie plumka, byli rozni goscie, ktorzy tworzyli inspirowana Lemem muzyke. Ja bym sie chetnie zapoznal, hmm?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 28, 2010, 12:02:13 pm
No, metal metalem, dawne czasy, teraz słucham głównie muzyki klasycznej. I  w tym temacie mam dla wszystkich b. dobrą wiadomość - szykuje się opera na podstawie Solaris  ;D

http://presse.bregenzerfestspiele.com/en/press-conference-comissioned-works-20100223-0

trzeba tam zjechać trochę w dół do akapitu zaczynającego się od Detlev Glanert.

Więc jeśli ktoś w materii operowej nieobyty, proponuję szybko nadrabiać zaległości, żeby potem nie było zdziwka...  8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Październik 28, 2010, 01:02:40 pm


Jaka miła zmiana w stosunku do "nowoczesności":
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 29, 2010, 04:59:33 pm
A'propos "nowoczesności", czyli z z trochę innej beczki (dziegciu):
http://debatapolityczna.pl/2010/10/29/muzyczno-polityczne-deja-vu/
Znając gust muzyczny naszych polityków, wiesz o nich wszystko...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 29, 2010, 11:07:36 pm
He! Nie wiedzialem, ze tylu tu metalowcow. Ja od dawna metal lubilem w roznych odmianach, od klasycznego heavy (np. Black Sabbath, Iron Maiden), az do death metalu (np. Carcass), choc juz teraz death metal mnie nie pociaga. A Kings of Metal, Manowar to chyba moja ulubiona metalowa plyta.
Ostatnio slucham duzo Irlandzkiego folku, w roznych odmianach. Od takich, klasycznych:
Celtic Legends:   
&feature=related
Lunasa:
&feature=related
Oryginalnych:
The Dubliners:



To samo w wykonaniu O'Connor, wersja urockowiona:
 
&feature=related
Lisa Gerard (Akurat to stara Irlandzka piosenka):
&feature=related
Urockowionych, The Pogues:
&feature=related
Flogging Molly:
&feature=related
Urockowiono-punkowych:
Flogging Molly:


&feature=related
Rockowo-punkowo-ska:
Buck-O-Nine:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 30, 2010, 06:44:13 pm
Widac z wiekiem sie rdzewieje;)...The Pouges "krolowalo" na paru studenckich imprezach:)...a mnie sie jakos tak sobotnio przypomnial Liquid Tension Experiment z Petruccim (Dream Theater), Levinem ( King Crimson - a propos liv zasnales na Makowej Panience?;)) , Portnoyem i Rudessem:
http://www.youtube.com/watch?v=xYYOtEZeQl0&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=xYYOtEZeQl0&feature=related)

P.S.Nex nie bede juz Rzezbila;) tylko prosba: niech Ci sie nie zapamietam jako sluchajaca ufokow;) (chociaz jak bylam mala to podspiewywalam Doctor, doctor UFO;) - wykonywane rowniez - ale pozniej przez Iron Maiden;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 30, 2010, 11:41:23 pm
E tam, zaraz rdzewieje  ::). Nikt z nas nie staje sie mlodszy. The Pogues sluchalem, w wieku lat 15, a ostatnio wrocilem, bo zainteresowal mnie ten rock-punk (b. dobra muza do treningu, czy jakiejkolwiek intesywnej fizycznej aktywnosci) i klasyczny folk. Ten Liquid Tension calkiem ciekawy, ale tego typu muza zawsze wydawala mi sie bardziej muzycznym eksperymentem, albo treningiem bardziej niz jakims konkretnym pomyslem obustronnie domknietym.
Spoko, nie jestes UFO sluchaczem, ja z kolei ghost-sluchaczem, ale obie rzeczy sa rownie sensowne, albo bezsensowne...cholera wie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Październik 31, 2010, 08:52:25 pm
A co powiecie na to:
oraz

Mi się podoba, choć może chwilami podobne do Yes (a może jest na odwrót? :))
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 31, 2010, 09:44:21 pm
Muzyka jagodzi łady :)
Noo, trzej bracia Shulman, jako giganci potrafili zakręcić. Ta pierwsza wyjątkowo monotonna (co nie znaczy niefajna), jak na nich. Przez to przekombinowanie nie zrobili kariery. Yes miał więcej szczęścia (chyba też lepszych instrumentalistów), a zaczynali praktycznie równolegle. Wiec trudno pisać, kto kogo.
Tym niemniej, mogli zostać przy pierwszych pomysłach. Zbiliby kasę. Ot...artyści :D
A zaczynali tak:
http://www.youtube.com/watch?v=CT5SgBFikno&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=CT5SgBFikno&feature=related)
Wczesne lata 80-te. Stocznia Remontowa w Gdańsku (już wtedy im. Piłsudskiego). Doki zalane słońcem. Przerwa na śniadanie. Snujące się morze kasków i wytartych kombinezonów, na tle brył kadłubów okrętowych. Kanapki zawinięte w gazetę, pojemniki z darmową "Perłą Bałtyku".
 I ten kawałek co 10 minut. Jakiś fan w radiowęźle.
Tak mi się wdrukowało, że jak słyszę pierwsze dźwięki, od razu to widzę.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 01, 2010, 02:00:40 pm
Dobre wprowadzenie przed wizytą placu, gdzie część ludzi stoi, część siedzi, zaś reszta leży (kolejność nieprzypadkowa).
http://www.youtube.com/watch?v=YTxqaHrXgHQ (http://www.youtube.com/watch?v=YTxqaHrXgHQ)
for maziej
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Listopad 05, 2010, 12:14:15 am
Odkryte niedawno:
&feature=related

I jeszcze to:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 06, 2010, 07:15:20 pm
Węgrzy na skrzypach to potrafią. Sądząc po tytule, ichnia odpowiedź na "małe nocne muzykowanie". :)  Smaczne było.
A ten następny jazzgott, też. Niepokojące to plumkanie piana w tle. Takie z klimatów Frippa.

Listopad, wszechobecna szarość, wilgoć i zgnilizna.
Ciemność i pleśń.
A tu tyle czerwieni - poprawia nastrój ;)
http://www.youtube.com/watch?v=YUMHy0y6wUM (http://www.youtube.com/watch?v=YUMHy0y6wUM)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 06, 2010, 11:54:55 pm
No, Nex bo to taki eksperyment byl;)
Po trxowych linkach cokolwiek nerwowa sie zrobilam;) Taa...liv ten tramwaj jest naprawde Twoj - mnie dzisiaj naszlo na B.Eno i przypomnial mi sie taki rzeczny cóś w ktorym pan tak uspokajajaco myma?no "m" ladnie wymawia;)
http://www.youtube.com/watch?v=w2WURHY3D4A&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=w2WURHY3D4A&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 07, 2010, 12:32:57 am
No mmyma fajnie, Ino coś mało żwawy ten Brajan.
A tramwaj to Waldka był :)
Wika tika tak:
    * Utwór Mr. Zoob "Kartka dla Waldka" jest parodią, w której muzycy zakpili sobie z przyjaciela zespołu, poety i tekściarza Waldemara Chylińskiego. Pierwsza zwrotka piosenki:

    Tramwaj przejechał mi przez śniadanie,
    bezczelnie wjechał w mój dom
    Przy stole zrobił sobie przystanek,
    choć dotąd tu nie było go

jest trawestacją tekstu z wiersza Chylińskiego pt. Szary blues:

    Przejeżdża mi tramwaj przez śniadanie
    I wolno wjeżdża do głowy
    Domy ulice domy i ludzie
    Ranni powoli wsiadają i wysiadają[1]

Zespół nagrał piosenkę i wideoklip bez wiedzy poety, który usłyszał piosenkę dopiero w audycji telewizyjnej. Początkowo zdenerwowany z powodu domniemanego plagiatu, jak sam mówił, o mało nie spadł z krzesła, gdy usłyszał refren:
    Nie gniewaj się, Waldek, ten "tramwaj" jest naprawdę twój, a reszta moja!


Od siebie dodam, że poeta jednak spadł z krzesła , co zainspirowało zespół do skomponowania następnego utworu - "Mój jest ten kawałek podłogi".
Zaraz potem następnego - "A ja się śmieję w głos".
Ponieważ poeta się obraził i zerwał znajomość, zespół pozbawiony inspiracji zupełnie stracił wenę i zakończył karierę (przynajmniej, jak dla mnie).

I tak to, puentując a zapętlając, nieszczęście jednego smutnego poety (chyba, że "szary blues" jest wesoły, bo nie znam ;D), przyczyniło się do szczęścia całego zespołu. Albo totaliter aliter.

P.S. Chciałem podlinkować, ale w necie nie ma orginałów, tylko jakieś rozmyte wersje z nowym
wokalistą. Czad uleciał.
Ten "prawdziwy" w 1984 "wybrał wolność", co podłamało karierę kapeli. Cenzurę dało się
z czasem obłaskawić, z piewcem poszło gorzej. A te nowe wersje, rozmemłane jakieś.
Stad wzmiankowane 3 utwory kanoniczne, pozostałe..., jak kto lubi.
O jest jeden, z peerelowską orgietką.
http://www.youtube.com/watch?v=NTRW1ZNip4o&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=NTRW1ZNip4o&feature=related)
wygląda na oryginał
A to, rozmyta, zaśmiecona dęciakami n-wersja. Tyle, ze tekst pozostał wesoły.
http://www.youtube.com/watch?v=Xlg5Sb8SlLU (http://www.youtube.com/watch?v=Xlg5Sb8SlLU)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 07, 2010, 12:48:51 am
Kurde liv dzieki za obszerne wyjasnienia ale ja wiem czyj ten tramwaj byl;)Jeno mi sie tak zderzyly te dwa i wyszedl mi trzeci livovy;) No malo zwawy bo ta sień jest taka jakas;)
EDIT: ales nawyciagal liv;) mnie sie Pan Zup jakos zawsze laczyl z Lechem Janerka/Klausem Mitffochem - startowali w podobnym czasie?puszczali ich pospolu?. Nawet w jednej Twojej lince  mozna sie przeniesc do krotkich wskrzeszen;) I tak to sie plecie:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 07, 2010, 01:24:43 pm
Ano laczyl :)
Rzeczywiście podobieństwo duże. Czas ten sam. Okoliczności podobne. Sukces pierwszego singla. Wejście do radia (tylko trójki). Pierwszy long. Rozpad 1984/5.
A teraz różnica. Dusza i serce Zooba - Andrzej Donarski, uczestniczył tylko w singlach, potem zwiał na Zachód.
http://neptun-gdansk.w.interia.pl/wyw_z_ad.html (http://neptun-gdansk.w.interia.pl/wyw_z_ad.html)
Dusza i serce Klausa - Lech J, został. Dlatego long Zooba kiepski, zaś Klaus wydał rewelację, coś, czego w polskiej muzyce jeszcze nie było.
Pierwsza i jednocześnie ostatnia płyta KM, jak dla mnie, w pierwszej czwórce lat 80-86. Obok "czarnej" Brygady Kryzys, pierwszej Republiki i pierwszej i jednocześnie ostatniej "czerwonej' Siekiery".
Dlatego raduje mnie, że ostatnio ulubiona kapela, ta od tramwaju, tak jawnie nawiązuje do siekierowych tekstów i brzmień.
Wplecenie tekstu "Ludzi Wschodu" w "Stare miasto" - majstersztyk. Inne nawiązki też.
http://www.youtube.com/watch?v=NmkirLlcYDA (http://www.youtube.com/watch?v=NmkirLlcYDA)
http://www.youtube.com/watch?v=URuoNjuVsCY (http://www.youtube.com/watch?v=URuoNjuVsCY)

Kończąc, przypominam o rocznicy. Wypada wychylić za dzielnych matrosów z Aurory A.D. 1917.
 Ci i inni skutecznie rozp.. wtedy Rosję.
 Szkoda, że po 22 latach reanimowała się, co nieprzyjemnie dla nas zaznaczyła.
Drudzy tacy, zasłużeni dla Polski , to chłopcy od Jelcyna z 1991.
Szkoda, że znów się reanimowała.
22-gie latko już wkrótce. ;)
I ten smród już czuć.
Chyba, że to Majowie majo racje :)
no to chlup...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 10, 2010, 01:56:54 am
zaś Klaus wydał rewelację, coś, czego w polskiej muzyce jeszcze nie było.
Pierwsza i jednocześnie ostatnia płyta KM, jak dla mnie, w pierwszej czwórce lat 80-86. Obok "czarnej" Brygady Kryzys, pierwszej Republiki i pierwszej i jednocześnie ostatniej "czerwonej' Siekiery".
Dlatego raduje mnie, że ostatnio ulubiona kapela, ta od tramwaju, tak jawnie nawiązuje do siekierowych tekstów i brzmień.
Playlist jakos nie potrafie robic, ale KM lubie - zreszta te wspomniane "wskrzeszenia" to z tej plyty.Za to z Lao Che jakos sie nie slyszymy:) Ale "ogniwo laczace" ;): Lao nagrali covery wlasnie z tej plyty KM i koncertuja sobie z nimi:)

Hm...mymanie bylo za wolne?To inspirowana Makowa Panienka zalacze mahnanie;):
http://www.youtube.com/watch?v=NA90IlymdZ4&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=NA90IlymdZ4&feature=related)
The question is who cares ?;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 10, 2010, 01:49:00 pm
tak sobie przypomniałem mój ulubiony polski zespół z tamtych lat

&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 10, 2010, 02:48:13 pm
tak sobie przypomniałem mój ulubiony polski zespół z tamtych lat
&feature=related
No nie moge;) Rozkaz...rozkaz...a sztandar powiewa nasz!;)...Ustrzyki...Chrystus z Mahometem w Libanie:)Tja...idziemy ze spiewem:))Toz to sprzed jakis 20 lat;)
Mnie sie nieodlacznie kojarzy z:
http://www.youtube.com/watch?v=NKPBWSQIFWk&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=NKPBWSQIFWk&feature=related)
O KSU widzialam troche przygnebiajacy dokument na TVP Kultura. Jest tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=W7ELi-QBa7E (http://www.youtube.com/watch?v=W7ELi-QBa7E)
http://www.youtube.com/watch?v=BHww-Fq9RUI&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=BHww-Fq9RUI&feature=related)
Aprop "tych lat" to wszystkie te zespoly znalazly swoje miejsce w Rozglosni Harcerskiej (mysle ze warto przypomniec):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozg%C5%82o%C5%9Bnia_Harcerska (http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozg%C5%82o%C5%9Bnia_Harcerska)
Wielu ciekawych ludzi tam zaczynalo.Ze szkoly bieglo sie w te pedy zeby zdazyc cos nagrac ;)Pierwszy Kult stamtad - chyba Piosenka mlodych wioslarzy (puszczali ja tez w 5 10 15;) )
http://www.youtube.com/watch?v=nJpH5NkMb4w (http://www.youtube.com/watch?v=nJpH5NkMb4w)
:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 10, 2010, 07:28:02 pm
No, niezly skansen sie zrobil  ;D.  Za oknem jesien, smutek i nostalgia, i wszyscy wracaja do starych (dobrych?) czasow. Koc na kolana, ciepla herbata, robotka reczna... :)
To macie jeszcze to: Born in the PRL:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 10, 2010, 08:21:47 pm
Jak skansen, to skansen :) ...



(Gość pod szaszłykiem zawsze robił na mnie wrażenie nawet w b/w :) ).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 10, 2010, 09:13:24 pm
Holy shit! ;D Grubo pojechales.
Przebijam:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 10, 2010, 11:49:44 pm
Toście pojechali ;D
Już widzę, oczyma wyobraźni, minę ojca założyciela - Evangelosa  >:(.
A tego skoczka pamiętacie?
http://www.youtube.com/watch?v=xGZauARZOVk (http://www.youtube.com/watch?v=xGZauARZOVk)
Scypion Afrykański starszy ;)
z ADHD
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 11, 2010, 12:06:13 am
Jak skansen, to skansen :) ...

(Gość pod szaszłykiem zawsze robił na mnie wrażenie nawet w b/w :) ).
Nie lubie sie chwalic, ale bylam w katowickim Spodku - jakies dekady temu - na...eghem...koncercie 8)

Liv po prostu o sekunde;) Wlasciwie to sie nadaje do "No nie moge" alec;)...chodzi o walory artystyczne: krzeslo - ktore wyraznie Panu Africe przeszkadza, az w koncu...na koncu znajduja wspolny jezyk ;) :
http://www.youtube.com/watch?v=Dq6uwobe46w (http://www.youtube.com/watch?v=Dq6uwobe46w)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 11, 2010, 12:14:19 am
Nooo, rozłożył, tym krzesłem :o
Jakoś tak wyświetlił mi się Cohen,
 z różą w zębach i.....
No cóż - brutal force.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 11, 2010, 12:06:43 pm
:) Minke mam usmiechnieta, spoczko :)
Bardzo lubie muzyke folkowa (nie kazda, ale wiekszosc), bo jest zawsze szczera i kladzie akcent zupelnie gdzie indziej, niz spora czesc muzyki, ze tak powiem, wyuczonej akademicko. Czesto ta ostatnia nie pozostawia wiele miejsca na wlasny przekaz, bo liczy sie przede wszystkim forma i to, zeby dzielo bylo "poprawne" i zgodne z ogolnie przyjetymi regulami. Folk natomiast czesto jest wykonywany przez amatorow, ale dzieki temu, jesli maja oni nieco iskry bozej w sobie, wylania sie bardzo gleboka warstwa emocjonalna, osobista i muzyka taka ma w sobie o wiele wiecej szczerosci, spontanicznosci i emocji.
Znam jednego bardzo zdolnego kompozytora - pianiste (glownie grajacy muzyke romantyczna i klasycyzujacy), ktory zakonczyl edukacje po dwoch latach w konserwatorium, bo zauwazyl, ze system uczenia zabija jego indywidualizm i osobowosc muzyczna. Dzieki temu robi to, co lubi najbardziej i naprawde mu wychodzi (udaje mu sie zaszklic mi oczy, wiec jak dla mnie efekt jest prawidlowy, reszta jest malo nieistotna).

Ale zeby troche ukrocic linkowanie afro-amerykanskiego disco polo, pozwole sobie wkleic kilka bardziej tradycyjnych utworow. Przede wszystkim moje odrycie sprzed dwoch lat  - Oumou Sangare (Mali), na ktorej koncercie zupelnie nie dalo sie siedziec na miejscu i mozna bylo zupelnie zapomniec sie w rytmach









I oczywiscie klasyk gatunku, takze z Mali, czyli Ali Farka Toure



Oraz jego synek (moj rocznik notabene) :)


Mysle, ze Afryka, ale nie tylko, folk w ogole, ma ogromny potencjal i energie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 11, 2010, 12:45:20 pm
:) Minke mam usmiechnieta, spoczko :)
Bardzo lubie muzyke folkowa (nie kazda, ale wiekszosc), bo jest zawsze szczera i kladzie akcent zupelnie gdzie indziej, niz spora czesc muzyki, ze tak powiem, wyuczonej akademicko.

No nie mów, że KSU jest akademickie  ;D
A ta szczerość folku idzie wg mnie czesto w krańcowy banał, a niemal zawsze w eklektyzm. Zresztą nie zgodze się, że jest to mniej wyrachowane niż inne gatunki - wszędzie sa amatorzy i wszędzie są profesjonaliści, nawet w muzyce ludowej nie ma czystej spontaniczności, istnieja pewne kanony, schematy - owszem, dla kogoś z zewnątrz byc może nieczytelne.
A muzyka folkowa potrafi być nieraz bardzo zaawansowana formalnie.


Choć najbardziej lubie tych, którzy czerpią z tradycji, ale przenoszą to w nieraz bardzo odległe i wyrafinowane rejony
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 11, 2010, 12:56:00 pm
Przede wszystkim moje odrycie sprzed dwoch lat...
A głęboko ryłeś ;) ?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 11, 2010, 01:12:24 pm
Banal owszem, zdarza sie wszedzie i to raczej nie regula wlasciwa tylko jednemu rodzajowi muzyki. Eklektyzm nie przeszkadza mi wcale i Twoj ostatni paragraf mowi chyba, ze Tobie raczej tez nie? W ogole bardzo mi sie (ostatni paragraf) podoba i musze sie z nim w pelni zgodzic



(mam ten koncert, absolutna bajeczka i Pat Metheny Group w BIOSowym skladzie)

Astrakan Cafe nigdy wczesniej nie slyszalem, ale jestem wstepnie zachwycony. Znalazlem juz plyty w necie, na pewno kupie i wslucham sie.

Nie chcialem w moim poscie powiedziec, ze folk jest ludyczno-prymitywny i zwyczajnie prostacki, przez to heja heja, umta umta, siusia siusia bec i juz mamy fajna muzycke uot serca (choc tak czesto bywa, ale tez wrecz przeciwnie, jak ladnie pokazales), ale ze jest duzo mnie skrepowany klasycznymi regulami, mniej sztywny i czerpie z innych zrodel.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 11, 2010, 01:18:10 pm
Astrakan Cafe to moja ulubiona płyta z tego nurtu - zwłaszcza ten utwór, co podałem (na płycie są dwie części), to cuś niesamowitego, dalej to już tylko Bach i Mozart  :) Reszta płyty jest już trudniejsza i bardziej ascetyczna. Zresztą i inne płyty Brahema są świetne.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 11, 2010, 01:36:57 pm
Heh, sprawdzilem kilka pozostalych utworow z tej plyty i jestem pozytywnie zatkany. Bardzo lubie ozywcze i inspirujace momenty, gdy spada na mnie cos nowego i pozostawia mnie w tworczym niepokoju.  Dzieki wielkie.
Juz sobie kupilem :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 11, 2010, 08:00:12 pm
Bardzo cacy ten Brahem! Dzieki. Zbytnio mnie afrykanski folk do tej pory nie interesowal, przez sasiada, ktory mnie katuje co jakis czas tym disco-afro, ale jak widac ominelo mnie tez sporo dobrego.
Plyta SPIRITCHASER,  Dead Can Dance jest inspirowana afrykanskim folkiem:
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 11, 2010, 11:46:09 pm
Chcialam zalinkowac tutaj Awaiting z plyty De Profundis Cracow Klezmer Band - bo lubie i? niewiarygodne: nie ma w tubie ani nigdzie...stad - poniewaz Hoko naprawde dobrze podsumowal watek i tez googlalam za Brahemem - znalazlam sobie utwor (z wczesniejszej plyty niz ta b.slusznie zachwalana przez Hoko), na ktorym utknelam:):
http://www.youtube.com/watch?v=KOytOSZBBfE (http://www.youtube.com/watch?v=KOytOSZBBfE)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 12, 2010, 12:18:33 pm
Chcialam zalinkowac tutaj Awaiting z plyty De Profundis Cracow Klezmer Band - bo lubie i? niewiarygodne: nie ma w tubie ani nigdzie...stad - poniewaz Hoko naprawde dobrze podsumowal watek i tez googlalam za Brahemem - znalazlam sobie utwor (z wczesniejszej plyty niz ta b.slusznie zachwalana przez Hoko), na ktorym utknelam:):
http://www.youtube.com/watch?v=KOytOSZBBfE (http://www.youtube.com/watch?v=KOytOSZBBfE)

No to też jest niezłe. To z płyty Thimar, trochę bardziej jazzowej, nagranej z Surmanem i Hollandem. A Klezmerów też lubię.


Bardzo cacy ten Brahem! Dzieki. Zbytnio mnie afrykanski folk do tej pory nie interesowal, przez sasiada, ktory mnie katuje co jakis czas tym disco-afro, ale jak widac ominelo mnie tez sporo dobrego.
Plyta SPIRITCHASER,  Dead Can Dance jest inspirowana afrykanskim folkiem:
&feature=related

No, powiedziałbym, że Brahem jest raczej mało afrykański  ;) "Afrykański" to określenie raczej kultury czarnej Afryki, a Brahem pochodzi z Tunezji i w jego muzyce słychac przede wszystkim wpływy arabskie i orientalne.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 17, 2010, 05:20:42 pm
To może jeszcze z innej beczki - też Brahem ;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 17, 2010, 05:38:23 pm
A co sądzicie o czymś takim? - tylko poczekajcie z opinią do końca  ::)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 17, 2010, 08:51:15 pm
Ładne.
 Moje skojarzenie:
Koniec carskiej Rosji, Wertyński, pijani  biali gwardziści w kasynie. Obowiązkowo, kieliszki o podłogę :). Albo pojedynek.
Delikatna domieszka muzyki klezmerskiej. Szczypta przedwojennej knajpy, z Warszawy. Lub Odessy.
Łamie ten klimat głos pani, jako dodatkowy instrument. Trochę jak Bjork.
Może też troszkę oddech stepów Syberii, ale w końcu to Norwegowie, chyba?
korzystając z okazji, dzięki za Brahema.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 17, 2010, 11:56:11 pm
A co sądzicie o czymś takim? - tylko poczekajcie z opinią do końca  ::)

Ja mam prostsze, bo...instrumentalne;) skojarzenia: F.Haltli - J.Bester - cotolinkowacsienieda;)Ot co.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 18, 2010, 11:23:53 pm
Astrakan Cafe i mnie zachwyca, a ten Hokowy Kwadrofonik faktycznie przyciąga uwagę matematyczną precyzją formy...

Ale tymczasem
-
-
-
-
po długiej pauzie obrazującej odległość artystyczną jednego od drugiego
-
-
-
-
pozwolę sobie wyskoczyć z ciekawostką, którą wrzucam ze względów tzw. jajcarskich, otóż Lady Gaga (której istnienie dotąd mi - na szczęście - umykało) nagrała teledysk inspirowany ponoć światem Warhammera 40.000, o którym kilkakroć wspominalem:

tu komentarz współtwórcy owego świata:
http://theprimaryclone.blogspot.com/2010/07/ga-does-40k.html

Nie pierwszy to taki przypadek zresztą:

tylko przedtem inspirowali się porządni metalowcy:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bolt_Thrower
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 20, 2010, 11:44:09 am
Bolt Thrower... no dobra, było minęło  ::)



Coś z innej bajki - nawiązując wciąż w pewien sposób do folku i "muzyki świata", drogą nieco okrężną  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 12, 2010, 01:29:41 am
A to z jeszcze innej (dosłownie) bajki - wspominałem kiedyś o szukajacym natchnienia w giwezdnych podróżach kompozytorze z powieści Reynoldsa. Wygrzebałem fragment o nim traktujacy, może kogo zainteresuje:

"- Jestem artystą – wyjaśnił w końcu. - Kompozytorem. Pracuję nad cyklem symfonii, dziełem swego życia. To mnie tutaj sprowadziło.
- Muzyka?
- Tak, muzyka; choć to żałosne słówko, nie oddaje dobrze tego, co mam na myśli. Moja następna symfonia będzie dziełem zainspirowanym przez samo Chasm City. - Uśmiechnął się. - Miał to być wspaniały, wzniosły utwór, głoszący chwałę miasta w całym jego splendorze Belle Epoque. Kompozycja wrząca witalnością i energią. Teraz mam wrażenie, że powstanie utwór ciemny, odmienny w nastroju. Szostakowiczowsko poważny. Dzieło obciążone świadomością, że koło historii w końcu się obróciło i zgniotło na pył nasze śmiertelnicze sny. Symfonia zarazy.
- Dlatego przebyłeś całą tę drogę? Żeby nabazgrać kilka nut?
- Żeby nabazgrać kilka nut, tak jest. Ktoś przecież musi to zrobić.
- Ale powrót do domu zabierze ci dekady.
- Rzeczywiście, fakt ten dotarł do mej świadomości, zanim uprzejmie zwróciłeś mi na niego uwagę. Lecz moja podróż to jedynie preludium. Trwała niedługo... jeśli się ten czas porówna z kilkoma wiekami, które upłyną, nim dzieło zbliży się do końca. Będę sobie wtedy liczył prawie setkę - to odpowiednik dwóch lub trzech okresów twórczych wielkich kompozytorów. Odwiedzę oczywiście kilkadziesiąt układów - i włączę inne do swojej marszruty, jeśli okażą się znaczące. Na pewno wybuchną nowe wojny, zarazy, nastaną okresy ciemności. A także okresy cudów i wspaniałości. Wszystko to będzie wodą na młyn mego wielkiego dzieła. A kiedy je wygładzę - i jeśli nie będę nim całkowicie rozczarowany - dociągnę do zmierzchu. Widzisz, nie zostanie mi czasu, by śledzić najnowsze techniki przedłużania życia, gdyż całą energię wleję w me dzieło. Po prostu będę brał to, co jest łatwo dostępne, i wierzył, że wystarczy mi życia na dokończenie magnum opus. Po uporządkowaniu dzieła, gdy pogodzę obecną prowizoryczną bazgraninę i mistrzowskie utwory, które z pewnością stworzę pod koniec życia, wsiądę na statek i wrócę na Grand Teton - zakładając, że kolonia nadal będzie istniała - gdzie zaanonsuję swe arcydzieło. Sama premiera odbędzie się później, za jakieś pięćdziesiąt lat, zależnie od ówczesnych rozmiarów ludzkiego kosmosu. Wiadomość zdąży dotrzeć do najodleglejszych kolonii i ludzie zaczną zjeżdżać na Grand Teton, na wykonanie utworu. Będę spał podczas budowy sali koncertowej - mam już koncepcję czegoś zbytkownego - i podczas kompletowania, hodowania czy klonowania orkiestry godnej dzieła. A gdy upłynie pięćdziesiąt lat, powstanę ze snu, wejdę w krąg świateł, poprowadzę orkiestrę i w krótkim czasie, który mi pozostanie, będę się pławił w sławie, jakiej nie zaznał ani nie zazna żaden żyjący muzyk. Imiona dawnych mistrzów zostaną zredukowane do komentarzy w przypisach - ledwie migające embriony gwiazd na tle diamentowego blasku mej własnej gwiezdnej łuny. Moje imię będzie dźwięczało przez stulecia jak pojedyncza, niemilknąca fraza.
Odpowiedziałem dopiero po dłuższej chwili.
- Cóż, musisz mieć jakiś cel, do którego byś dążył.
- Chyba sądzisz, że przepełnia mnie monstrualna pycha."


oraz dialog z jego udziałem:

   " /../ Quirrenbach rozejrzał się. - /.../ Nie. To rury z parą, Tanner. I bardzo ważne.
   - Parą?
   - Wykorzystują własny lód, by chronić NV przed przegrzaniem. Ktoś na “Strelnikovie" opowiadał mi o tym: pompują lód z powłoki zewnętrznej jako rodzaj brei, a potem przeganiają przez habitat, przez wszystkie luki między głównymi obszarami mieszkalnymi - znajdujemy się teraz w takiej luce - wtedy breja wchłania całe zbędne ciepło i stopniowo się topi, a potem wrze, aż otrzymujesz rury pełne przegrzanej pary. Wtedy wydmuchują parę z powrotem w kosmos.
   Stąd te gejzery, które przy podejściu do NV widziałem na powierzchni.
   - To dość marnotrawne.
   - Nie zawsze wykorzystywali lód. Mieli kiedyś wielkie radiatory, jak musze skrzydła, stukilometrowej długości. Ale stracili je, gdy rozwaliła się Migotliwa Wstęga. Wprowadzenie lodu to środek awaryjny. Teraz muszą mieć jego stałą dostawę albo ten cały habitat zmieni się w jeden wielki piec do pieczenia mięsa. Lód mają z Oka Marka, z księżyca. Są tam kratery przy biegunach, w stałym cieniu. Mogliby też wykorzystać lód metanowy z Yellowstone, ale nie ma taniego sposobu transportu.
   - Mnóstwo wiesz.
   Uśmiechnął się promiennie, poklepując teczkę na kolanach.
   - Szczegóły, Tanner, szczegóły. Nie możesz pisać symfonii o jakimś miejscu, jeśli dogłębnie go nie poznasz. Wiesz, mam już plan pierwszej linii melodycznej. Z początku jest bardzo ponura, samotny leśny wiatr, podbarwiony mocniejszym rytmem. - Rysował palcem w powietrzu, jakby śledząc topografie niewidzialnego krajobrazu. - “Adagio – allegro - energico". To będzie destrukcja Migotliwej Wstęgi. Wiesz, jestem prawie pewien, że zasługuje ona na swoją własną symfonię... co o tym sądzisz?
   - Nie wiem, Quirrenbach. Muzyka to niezupełnie moje forte. "


i kolejny:

   "- Rozmyślasz, Tanner? - odezwał się Quirrenbach, zajmując fotel obok. - Masz dość szczególną minę.
   - Czy jesteś pewien, że tu będziesz miał najlepszy widok?
   - Celna uwaga, Tanner, bardzo celna. Ale jeśli nie usiądę obok ciebie, nie usłyszę nic o Skyu. - Zaczął majstrować przy teczce. - Masz mnóstwo czasu, by opowiedzieć mi całą resztę.
   -Omal cię nie zabili, a ty myślisz tylko o tym szaleńcu?
   - Nie rozumiesz. Teraz myślę: a może skomponować symfonię dla Skya? - Nagle wycelował we mnie palec niczym pistolet. - Nie. Nie symfonię - mszę. Ogromne dzieło chóralne, epickie w wyrazie... wysublimowanie archaiczne w swej strukturze... sekwencje, kwinty, kontrapunkty z sanctusum... tren poświęcony utraconej niewinności; hymn na cześć zbrodni i chwały Schuylera Haussmanna...
   - Nie ma żadnej chwały, Quirrenbach. Tylko zbrodnia.
   - Przecież nie dowiem się tego, póki mi wszystkiego nie opowiesz."

"Migotliwa Wstęga"

ps. tak zaś wyglądało miejsce, w którym planował szukać inspiracji zanim (w czasie gdy kompozytor bawił w podróży) szlag go (miejsca znaczy) nie trafił:

"Migotliwa Wstęga.
Słyszałem o niej nawet na Skraju Nieba. Któż nie słyszał? To jedno z kilkudziesięciu miejsc tak słynnych, że wiedziano o nich w innych układach słonecznych, miejsc, które wydają się atrakcyjne nawet z odległości lat świetlnych. Na kilkudziesięciu zasiedlonych światach Migotliwa Wstęga była synonimem nieograniczonej obfitości, luksusu i wolności osobistej; wszystkim, co reprezentowało Chasm City, ale bez nieuniknionej, zgniatającej siły ciążenia. Jeśli ludzie żartowali, że zbiją fortunę lub wżenią się w ustosunkowaną rodzinę, zawsze dodawali, że udadzą się właśnie tam. W naszym układzie nie było nic aż tak wspaniałego. Wielu ludzi traktowało to miejsce jako mit - prawdopodobieństwo, że je kiedykolwiek odwiedzą, było praktycznie zerowe.
Jednak Migotliwa Wstęga istniała naprawdę.
Tworzył ją sznur dziesięciu tysięcy eleganckich, bogatych habitatów, które krążyły wokół Yellowstone - przepiękny zestaw arkologii, karuzel i cylindrycznych miast, rozrzuconych wokół świata niczym aureola gwiezdnego pyłu. Choć całe bogactwo układu gromadziło się ostatecznie w Chasm City, miasto - zakorzenione w swej trzechsetletniej historii, z ogromnym poczuciem własnej wartości - słynęło z konserwatyzmu. Migotliwą Wstęgę natomiast stale na nowo modelowano, montowano i budowano. Habitaty tworzyły formacje i burzyły je. Podkultury rozkwitały tysiącem kwiatów, po czym ich protagoniści próbowali czegoś nowego. Sztuka z Chasm City statecznie hołdowała tradycji, natomiast w Migotliwej Wstędze popierano niemal wszystkie jej formy. Arcydzieła jednego z artystów istniały tylko w ulotnych momentach, kiedy rzeźbił je z plazmy kwarkowo-gluonowej i mógł utrzymać w stabilności - o ich istnieniu świadczył jedynie łańcuch subtelnych wnioskowań. Inny twórca wykorzystywał kształtowane ładunki rozpadu jądrowego, by rzeźbić - na krótką chwilę - podobizny znanych osobistości. Przeprowadzano dziwaczne eksperymenty społeczne: dobrowolne tyranie, gdzie tysiące ludzi poddawało się ochotniczo władzy państw dyktatorskich, by uwolnić swe życie od wyborów moralnych. W całych habitatach ludzie kazali sobie wyłączyć wyższe funkcje mózgowe, tak że mogli pędzić życie owiec pod opieką maszyn. Albo też ludzie implantowali swe mózgi małpom lub delfinom, po czym zatracali się w kunsztownych drzewnych walkach o władzę lub w smutnych dźwiękowych fantazjach. Gdzieś indziej grupy uczonych o umysłach przekształconych przez Żonglerów Wzorców zgłębiały strukturę czasoprzestrzeni, projektując skomplikowane doświadczenia, majstrując w samych podstawach egzystencji. Mówiono, że pewnego dnia grupy te odkryją napęd nadświetlny i przekażą sekret sprzymierzeńcom, którzy z kolei zainstalują niezbędną maszynerię w ich habitatach. Niewtajemniczeni dowiedzą się o tym dopiero wtedy, gdy połowa Migotliwej Wstęgi ni stąd, ni zowąd, w mgnieniu oka zniknie.
Jednym słowem, Migotliwa Wstęga to miejsce, gdzie ciekawa istota ludzka mogła roztrwonić pół życia."

ibid.

Czasem lubię takie "wielkoskalowe" pomysły...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Grudzień 26, 2010, 04:23:42 pm
Ode mnie krótko:
&feature=related


Poza tym "Formentera Lady" King Crimson.
Ale nie słucham za dużo - wokół tyle książek.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 22, 2011, 09:12:18 pm
Podobno muzyka coś tam łagodzi - mam wątpliwosci czy ta...aleć;)
Po najmniejszej linii oporu (odgrzebane przez opowiadanie Dukaja pod takowym tytułem - na razie jedyny pozytyw wynikający z tego czytadła) czyli dwa razy to samo: Syd contra David. Nie chce sie odrzepić;)
Może warto dodać, że to taka pierwszyzna: pierwszy utwór z debiutanckiej płyty PF - The Piper at the Gates of Dawn.

http://www.youtube.com/watch?v=a5Tne92jfxo&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=a5Tne92jfxo&feature=related)
http://www.youtube.com/watch?v=QArBbvj68lw&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=QArBbvj68lw&feature=related)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Styczeń 22, 2011, 09:34:46 pm
Ha! Okazuje się, że to znam, choć w innej wersji:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 22, 2011, 11:42:46 pm
Ha! Okazuje się, że to znam, choć w innej wersji:


Nawet niezłe te VV;) tylko Panowie nie śpiewają tego lamentującego a znaczącego "u" - hmm...;)
To jeszcze dla wytrwałych - z tej samej płyty - PF jakiego próżno szukać na innych płytach - utwór o wielu odsłonach - ilustrowany końcówką Kubrickowej Odysei:
http://www.youtube.com/watch?v=emlJKhLZOh8&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=emlJKhLZOh8&feature=related)
(ciekawe kto dotrwa do konca?;))
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Styczeń 23, 2011, 01:22:02 am
Dotrwał-em! Ale ja akurat takie granie lubię- trochę w stylu crimsonowskim. I czy mi się zdawało, czy też kur gdakanie tam słyszałem miejscami- tzn. gitary jak ono brzmiące? ;)

Ode mnie też długo, o proszę:


Polecam cały album: cudo!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 31, 2011, 11:36:44 am
Dawno nie graliśmy nic ciekawego  :)
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: .chmura w Luty 07, 2011, 02:07:24 am
z otchłani czasu... ułamki wielkiej kultury zaginionej cywilizacji peerelu:
wersja skrócona:
&feature=related
wersja pełna:

*

&feature=related
*
norwid, katedry słów. odurzająca miękkość tuwima. twarze.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 07, 2011, 09:44:22 am
Cytuj
z otchłani czasu...
Chmura używa zaskakujących słów na czasy mej młodości. :)
Cytuj
Może warto dodać, że to taka pierwszyzna: pierwszy utwór z debiutanckiej płyty PF - The Piper at the Gates of Dawn.
Bardzo się zdziwiłem, ale też ucieszyłem ,gdy na strahovskim stadionie w Pradze, bodaj w 1991, chłopaki zaczęli tym swój koncert, choć dotyczył on tej najbardziej znanej LP-ki.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Luty 10, 2011, 01:33:45 am

http://szansonistka.wrzuta.pl/audio/8LIjeLfRl1s/krzysztof_komeda_-_dicky_s_death

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 10, 2011, 12:01:28 pm


Hm...ruszyłeś Waćpan czułe, bo nastoletnie struny tym Tiltem - miałam może z 14-17 lat kiedy wydawali Tilt i Czad kommando Tilt...linkowana przez Ciebie piosenka pochodzi z drugiej plyty.Dlaczego o niej pisze? Bo zatoczyła takie małe historyczne kółko. Lipinski zaś nieco po latach stracił w moich oczach.
Jeszcze będzie przepięknie...to kawałek z którego  Lipński musiał się tłumaczyć ( z tekstu) - jednym slowem - bunt Panie;)I co się dzieje po kilkunastu latach?W roku- chyba 2006- Jeszcze będzie przepięknie....zostaje piosnką wyborczą...Platformy Obywatelskiej a Pan Lipiński na spotach wyborczych ochoczo ją wykonuje - może tak trzeba, może to jest czynna postawa- nie wiem, nie znam się. Ale ja ciągle słyszę jego Nie wierze politykom...nie...nie...nie - które było kolejnym utworem ( po Jeszcze będzie przepięknie... ) na plycie:) Zgrzyt.Tak czy inaczej gdzieś mi ostało w pamięci kilka jego tekstów z Tiltu i Brygady Kryzys....
A może...ciągle mamy jeszcze parę metrów do dna;)

http://www.youtube.com/watch?v=NIebQPz7bHs (http://www.youtube.com/watch?v=NIebQPz7bHs)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 10, 2011, 12:13:32 pm
Młody był.
Wydoroślał, to uwierzył :)
Nie on jeden.

To co, znów w berka? Jak zawsze kończy Hoko ;)
Stara krylowa pisniczka, w wersji młodego następcy (ur. 1968). Fajny romantyczny skin. :)
http://www.youtube.com/watch?v=XeyYqD9N8Us (http://www.youtube.com/watch?v=XeyYqD9N8Us)
Ale potrafi przygrzać jak Rammstein.
http://www.youtube.com/watch?v=OO2KOJMEcLw (http://www.youtube.com/watch?v=OO2KOJMEcLw)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Luty 16, 2011, 12:53:15 am


Bardzo lubię wieczorem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Luty 19, 2011, 08:05:51 pm
&feature=player_embedded

Już chyba nasty raz z rzędu słucham. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Luty 21, 2011, 08:30:20 pm
Nie wolno słuchać radioheada tak, jakby leciał w radiu. Tym bardziej jeżeli
ściągnęło się jego nową płytę za darmo z jego oficjalnej strony. Nie powinno
się też go słuchać bez możliwości tańczenia, a przynajmniej chwiania się,
otwierania ust, a przynajmniej naciągania strun głosowych (w ogóle, to
pomysł do wykorzystania w teledysku, zawsze nienawidziłem playback'u).
A jeszcze jak ktoś mówi, że z nowej płyty podoba mu się tylko niektóre
piosenki i wymienia tytuły, spłyca całą filozofię nagrywania. Można zjeść z
sałatki sam groszek, ale to obraza dla kucharza! (właśnie, z 'in rainbows'
wchodzi mi najbardziej reckoner). Należy znaleć czas kiedy, nie będzie się
miało poczucia jego zmarnowania, najlepiej przed snem. Bzdura, trzeba
poświęcać tyle czasu ile tylko można. Naprawdę usłyszeć te powracające
przez całą długość życia motywy. Wracając do siły radiogłowych.
Jeżeli tematem będzie umiejętność dopasowywania słów piosenki
(w tym jedenym nadającym się do śpiewania muzyki rockowej języku)
do muzyki da się go porównać chyba tylko jeszcze z Watersem.

Patrzcie jak radiohead długo się trzyma. Nie to co wspomniany Pink Floyd,
sądy, procesy, prawo do opieki nad zespołem dla ludzi którzy nie napisali
tekstu do żadnej piosenki, ba śpiewanie tych piosenek na koncertach przez
gitarzystę zespołu, totalny debilizm i kretynizm, kto ma uszy niechaj słucha:
nauczył się radiohead na ich błędach, jak Thom Yorke chciał zrobić solowy
projekt to zrobił (abstrah*jąc od jego wartości), a potem wrócił do zespołu,
sprawy są rozwiązywane inaczej, rozszarpywanie się o prawa kończy się
stratą jakości najważniejszego - dobrej muzyki. Nie jest ona taka jak być
powinna i bynajmniej nie mam tu na mysli zaburzeń w rytmie, ten może być
dla postronnego obserwatora jak najbardziej prawidłowy, prawdziwy defekt
będzie siedział głęboko wewnątrz, nie będzie się objawiał śmiałymi,
energicznymi pacnięciami umazanej w farbie rączki na kartce, będzie się
objawiał w braku umiejętności uderzania w klawisze z tym samym
natężeniem i z płyty - tak właśnie - nie powinno być żadnych zysków, żadnych
ukrytych animozji pomiędzy członkami zespołu, wszystko powinno być
dopowiedziane do końca dla dobra muzyki, dla jej płynności, wdzięku,
pewności, ale nie sztucznej, wtórnie nabytej, tylko wynikającej z jej
właściwego rozwoju, spowodowanego uświadomieniem jej, jej absolutnej
potrzeby istnienia dla innych ludzi, jedynej możliwości istnienia przez nich,
żeby miała siłę, pewność siebie i wrażliwość. Nie wszyscy to posiadają.

http://www.digart.pl/zoom/1301934/Radiohead.html

bo to się tyczy każdej płyty.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: .chmura w Luty 28, 2011, 11:40:13 pm
z otchłani czasu... ułamki wielkiej kultury zaginionej cywilizacji peerelu, cd1

*
niewiarygodna, "biologiczna" poezja dziewiętnastoletniego, zasymilowanego, polskiego żyda; Mistrz musiał to znać, widzieć, słyszeć: "aż ukaże jądro mleczne ptasi świst"; i: "serduszka listków, deszczów siwy splot". .chmura zna takie deszcze.
*
"...jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne obraz dni, który czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi, jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem rzeki..."; to mogłoby być słowne tło scen postatomowej apokalipsy z "terminatora 2".
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Marzec 06, 2011, 01:04:54 pm
To jest wspaniałe (choć pewnie wtórne):

http://cga444.wrzuta.pl/audio/3jJ0Icag9OG/four_tet_-_misnomer
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 02, 2011, 05:32:10 pm
Dawno nie graliśmy nic skocznego  ::)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 02, 2011, 08:10:35 pm
Czeski Bach, będący jednocześnie czeskim Vivaldim.
 Naprawdę urocze....
Też jako dygresant w dyskusji w bratnim wątku nt. roli modlitwy w uzdrawianiu. :)
To ja zapodam dwupalcowego Dżijanga.
 Też stare,
 nagranie,
 bo Grapelli młodziutki, jak spod igły. :)
Niektórym może wydać się znajome ;)
http://www.youtube.com/watch?v=1vLJvavE4QY (http://www.youtube.com/watch?v=1vLJvavE4QY)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Kwiecień 11, 2011, 07:27:29 pm
Może i jest to proste, ale wspaniałe:


I to, dość ciekawe:
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Kwiecień 24, 2011, 12:32:47 pm
&feature=relmfu

Piękne wykonanie. Muszę kiedyś się wybrać na jego koncert. Dodatkową atrakcją występów oprócz muzyki są żarty Devina. Komediant z niego całkiem niezły. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: .chmura w Maj 14, 2011, 02:42:55 am
Panie, a zwłaszcza Panowie! Późnym wieczorem, dla pobudzenia snów, lub zaraz po przebudzeniu, na dobry początek dnia: .chmura proponuje oto MECHANICZNĄ KOBIETĘ!!
&ob=av2e
P.S. to jest z muzyki; to jest ze słów i to jest z obrazów. te obrazy wydają się .chmurze nietandetnym plastycznym postscriptum do wątku think tank? .
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Maj 14, 2011, 04:00:09 pm


 :D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 15, 2011, 10:35:39 pm
:D
Debich debeściak ;D
No to z podobnej flanki
http://www.youtube.com/watch?v=9_aFVlIcyFg (http://www.youtube.com/watch?v=9_aFVlIcyFg)
Ale pianka całkim, całkiem :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Lipiec 18, 2011, 10:28:23 pm
www.youtube.com/watch?v=qJ3I6Qp2sV8

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Lipiec 25, 2011, 12:17:17 pm
O, jeszcze to znalazłem:



 :D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 18, 2011, 09:51:01 pm
Zywiolak z albumu GAJCY, nietypowy:

Karolina Cicha, z tego samego albumu, ciekawe przejscia, super vocal,  dla mnie bomba:
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 05, 2011, 06:09:56 pm
Dawno nie graliśmy nic ciekawego

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 05, 2011, 07:33:57 pm
A tak grajek ;) Jim Sullivan (http://en.wikipedia.org/wiki/Big_Jim_Sullivan) zagrał grającego (na sitarze (http://pl.wikipedia.org/wiki/Sitar)) astronautę w "Kosmosie: 1999":
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 05, 2011, 07:34:28 pm
Przy muzyce - o sporcie  8) !
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 19, 2011, 07:10:04 pm
http://www.wykop.pl/link/916529/pamietacie-goscia-z-akademii-policyjnej-nasladujacego-glosy/
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Peterek w Październik 19, 2011, 11:37:14 pm
 :o :o :o Niesamowite. Naśladownictwo kapitalne ale przecież ten gość ma SŁUCH ABSOLUTNY !!! ::) ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 20, 2011, 09:19:40 am
Zajebiste. Czy ten koleś nagrywa jakieś albumy?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 20, 2011, 09:32:01 am
Nie wiem czy nagrywa ale daje czadu. To chyba Hendrix ;) ...


Na jutubie jest go dużo ;) ... Świetny gość.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Październik 20, 2011, 09:29:40 pm
Na jutubie jest go dużo ;) ... Świetny gość.

Aha. Moje ulubione:
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Peterek w Grudzień 08, 2011, 01:17:49 am
No z Hendrixem, to już pełen odjazd.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 08, 2011, 12:34:56 pm
Nie wiem czy nagrywa ale daje czadu. To chyba Hendrix ;) ...


Na jutubie jest go dużo ;) ... Świetny gość.

Ta, akurat ludzka krtań takie dźwięki wydobędzie. Kabaret i tyle.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 11, 2011, 05:33:00 pm
Dawno nie graliśmy nic ciekawego
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 26, 2011, 09:36:18 am
To może coś na czasie :)
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 27, 2011, 02:12:31 pm
Bardzo fajne:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: .chmura w Grudzień 28, 2011, 08:25:03 pm
prastare słowa. kiedys, dawno, ich prostota zrobiła na mnie wielkie wrażenie. (pod linkami wybrane komentarze z youtube).
*
Faith Hill
&feature=related
well done faith. you did the song justice.
josephcantone 2 dni temu
---
Celtic Woman
&feature=related
gdzieś przeczytałem, że kobiecy głos jest najbardziej dramatycznym instrumentem muzycznym na świecie.
ja dzis
------
sinatra

Even with all the new modern versions of this song - as beautiful and cool as they all may be - this one is still the most heart warming and touching. So beautiful, it transcends all generations...
Treenya4106 4 dni temu
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 07, 2012, 09:26:23 am
 :'(
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 07, 2012, 05:12:07 pm
Coś dla głuchych ale pijących :) .

&feature=player_embedded#!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Styczeń 08, 2012, 01:19:09 am








Szkoda gadać, lepiej posłuchać.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 08, 2012, 01:54:10 am
Coś dla głuchych ale pijących :) .

&feature=player_embedded#!
Playback?;) Jest tez wersja dla sportowców:
http://www.youtube.com/watch?v=MNi5MIXsEsA&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=MNi5MIXsEsA&feature=related)

Nawiązując:
http://w944.wrzuta.pl/audio/8VjwCT9znrv/05_solaris_-_listen_to_bach_the_earth_artemiev (http://w944.wrzuta.pl/audio/8VjwCT9znrv/05_solaris_-_listen_to_bach_the_earth_artemiev)
i odwiązując:
http://www.youtube.com/watch?v=VLDOR8FwrKE&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=VLDOR8FwrKE&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: tzok w Styczeń 08, 2012, 12:04:37 pm
Coś dla głuchych ale pijących :) .

&feature=player_embedded#!
Playback?;) Jest tez wersja dla sportowców:
http://www.youtube.com/watch?v=MNi5MIXsEsA&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=MNi5MIXsEsA&feature=related)
I jest też wersja dla inżynierów (http://www.youtube.com/watch?v=dmoDLyiQYKw) ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 17, 2012, 01:47:57 pm
Lepsze niż oryginał? Lepsze  :)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 17, 2012, 09:45:19 pm
Gorsze :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 19, 2012, 11:01:32 am
Nie znasz się   ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 20, 2012, 11:37:49 pm
No nie :o
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 26, 2012, 03:56:43 pm
To może coś z Becia na kontrakcie  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 30, 2012, 05:23:54 pm
Becio jakoś nie doczekał się odzewu, więc może coś z innej beczki  ::)
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 30, 2012, 06:55:54 pm
Cytuj
Becio jakoś nie doczekał się odzewu, więc może coś z innej beczki  ::)
&feature=related
Odzew
Bardziej mi Becio niż tanoskoczek Hoko.
 Do słuchania.
Do patrzenia odwrotnie. :)
Zew
Śmieszny ten Tejsz Lir.
 A jaki jeszcze młody. ::)
http://www.youtube.com/watch?v=g4ouPGGLI6Q&feature=list_related&playnext=1&list=AVGxdCwVVULXfQRw6TSsXHW76elepe-B6T (http://www.youtube.com/watch?v=g4ouPGGLI6Q&feature=list_related&playnext=1&list=AVGxdCwVVULXfQRw6TSsXHW76elepe-B6T)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2012, 07:14:15 pm
;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 30, 2012, 08:03:00 pm
Ee, mientki ten Hoko tancor, nic dziwnego ze Rapanuiowcy prawie wygineli  ;)
Co innego jakby robili Haka, zamiast Hoko:
&feature=related

A fokus-hokus-pokus zdecydowanie najlepsiejszy
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 30, 2012, 11:23:54 pm
Aleś liv tym pokusem się urzepił;) Znałam cover...Van Halen? Halloween?...ale sfocusowane najlepsze:)

Dla uspokojenia przed spaniem...plumkanie:
http://www.youtube.com/watch?v=7oPbQf535c0 (http://www.youtube.com/watch?v=7oPbQf535c0)
http://www.youtube.com/watch?v=aBRYA70nt60&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=aBRYA70nt60&feature=related)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 31, 2012, 10:21:13 am
o kurcze, Olka, Ty modern kwartetu słuchasz?  :)

To może jeszcze trochę smętnego jazzu, może trochę cieplej się zrobi
&feature=related
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 01, 2012, 04:42:45 pm
Posłuchuję;) Lubię plumkanie Miltona;)

Tutaj jest fajne pole do eksploracji:
http://www.youtube.com/user/JckDupp/featured (http://www.youtube.com/user/JckDupp/featured)

P.S. Teraz widzę, że posłać kobitę do piekła to zrobi wielkie halo: Helloween...Helloween;)

EDIT: O! I znalazłam: http://www.youtube.com/watch?v=0j1mzjGmaxY&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=0j1mzjGmaxY&feature=related)

Hm...Milta...on - off:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 07, 2012, 05:24:30 pm
Mówiliście tu, stron temu parę, o lampach prześlicznych... Toshiba z lat '80 na tym tle kicz, a profanacja, niemniej się odważę ;):
http://gadzetomania.pl/2012/02/07/toshiba-wraca-do-korzeni-oferujac-gadzet-z-poprzedniej-epoki

Edit: wracając zasię i do lampowych wzmacniaczy:
http://spanman.wrzuta.pl/audio/8MVd6NXf7R0/marzenia_szalonego_elektroakustyka_-_tropicale_tahiti_granda_banda
Bawicie się tak w domu? ;)

I jeszcze jedno... istna tragedia pralnicza ;):
http://spanman.wrzuta.pl/audio/6jGkMlNwnSG/robotna_frania_-_tropicale_tahiti_granda_banda
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 11, 2012, 09:42:29 pm
Bardzo mi te jazy łagodne podeszły.

A to moja ulubiona zestawka dźwięku z obrazem.
Trochę zamiast pisania w sąsiednich wątkach katostroficzno-rzeźnickich.
Tak, tak - coś chcę przez to powiedzieć...  >:(
http://www.youtube.com/watch?v=YT7TfN4X-XA (http://www.youtube.com/watch?v=YT7TfN4X-XA)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 11, 2012, 11:24:59 pm
A to moja ulubiona zestawka dźwięku z obrazem.

Się mi...bo niedawno trafiłam na  taką formę bliźniaka:

http://www.youtube.com/watch?v=B3HpHuAV3Ec&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=B3HpHuAV3Ec&feature=related)

;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 11, 2012, 11:53:38 pm
Rządek waltorni w rękach i ustach panów muzyków (1 min.), jak te pistolety u kambojów :)
Dialogi klarnetu (lub oboju) z ksylofonem i fagotu z fletem, tysz fajniste.
Tylko gwizdania brakuje.
A ja lubię gwizdanie... ;)
http://www.youtube.com/watch?v=s_k1xYVlhII (http://www.youtube.com/watch?v=s_k1xYVlhII)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 18, 2012, 01:46:48 pm
No a panowie z książeczkami?;) Fakt, brakuje tego gwizdania...na wszystko.

Mnie zaś się skojarzyło Akuratnie: wątki narodowe, patriotyczne, aktowe i Tuwim - śpiewany:
http://www.youtube.com/watch?v=7wChlvZbXjY (http://www.youtube.com/watch?v=7wChlvZbXjY)

Tekst: http://www.wiersze.annet.pl/w,,11348 (http://www.wiersze.annet.pl/w,,11348)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 18, 2012, 02:57:03 pm
Cytuj
Tuwim - śpiewany:
Defetysta jednak z tego Tuwima był. :)
Świat zwierząt zna dwie strategie przetrwania.
Walcz albo uciekaj.
Ważna jest właściwa ocena sytuacji.
Uwzględniająca warunki osobnicze (masę, szybkość, kły, pazury, rogi etc) swoje i rywala.
Ciekawe, czy wybór strategii, długofalowo, kształtuje te warunki.
Tuwim musiał mieć długie nogi. ;)
Bo, że głowę miał mądrą, to wiadomo.
Są chyba jednak sytuacje, w których warto powalczyć? Albo trzeba.
Hę?
A śpiewak... jak będzie wytrwały, kiedyś rozwinie swój talent. ;)
Grzesiuk się przypomniał, w podobnym klimacie. :)
http://www.youtube.com/watch?v=tSR2tEsgu6s (http://www.youtube.com/watch?v=tSR2tEsgu6s)
i dla równowagi
http://www.youtube.com/watch?v=dmTe47giKBs&feature=fvwrel (http://www.youtube.com/watch?v=dmTe47giKBs&feature=fvwrel)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 08, 2012, 04:10:29 pm
Jak nie było, to nie było. A jak jest, to...hm...jest;) :

http://www.polskieradio.pl/8/192/Artykul/550944,Bester-Quartet-zobacz-wideo (http://www.polskieradio.pl/8/192/Artykul/550944,Bester-Quartet-zobacz-wideo)

Z lewej strony - videło/plej;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 14, 2012, 04:34:35 pm
To może coś z innej beczki :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 15, 2012, 04:59:33 pm
Fajna ta coverowo - wspomnieniowa beczka.

To może teraz z takiej podpisanej: "Ale o co chodzi?":

http://www.youtube.com/watch?v=xd7nBjaFadQ&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=xd7nBjaFadQ&feature=related)

;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 15, 2012, 10:29:56 pm
Też podeszła mi pani Beta.
Kawał głosu, z tych co śpiewają "całym sobą".
Choć nie aż tak, jak Tom.
Tylko nie wiem, czy w jego wypadku to jeszcze śpiewanie. :)
http://www.youtube.com/watch?v=1wfamPW3Eaw (http://www.youtube.com/watch?v=1wfamPW3Eaw)
Ola, a z tym "Ale o co chodzi", chodzi o jakąś Ale? ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 16, 2012, 12:23:46 am
A to takie tam TRONowe klimaty (z trochę innej półki):

(Pozy TRONowe, można rzec..::))
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 16, 2012, 03:14:30 pm
Ola, a z tym "Ale o co chodzi", chodzi o jakąś Ale? ;D

Eee...beczka i Ala? Chyba jakieś Ale;)
Miałam nawet napisać, że Hart nie potrzebuje megafonu;)

Beczki, półki...tja...jeśli tak wspomnieniowo...miałam kiedyś słabość do tego Pana...ta jego piosnka została przeczołgana przez niejeden podły film ( akurat TRON się tutaj nie kwalifikuje;) ):

http://www.dailymotion.com/video/x99pd_nick-cave-red-right-hand_music (http://www.dailymotion.com/video/x99pd_nick-cave-red-right-hand_music)

To jeszcze jeden:
http://www.youtube.com/watch?v=bVjXAGXlqnA (http://www.youtube.com/watch?v=bVjXAGXlqnA)
I jeszcze raz:
http://www.youtube.com/watch?v=A5wx4vGpzh8 (http://www.youtube.com/watch?v=A5wx4vGpzh8)

100lat! Dobra, więcej nie będę;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 17, 2012, 12:22:43 am
Cytuj
Dobra, więcej nie będę;)
To ja dorzucę, bo też słabość- chyba jeszcze mam? Choć nie śledzę zauważnie ostatnio.
Najbardziej bodaj do Henrys dream, możne dlatego, że przez nią trafiłem niego. :-\
Ten kawałek fajnie się rozkręca. I jeszcze fajniej kończy. Nick zapluwa się coraz bardziej, a smyczki wręcz przeciwnie - łagodzą.
http://www.youtube.com/watch?v=gJcu4c-iPHw (http://www.youtube.com/watch?v=gJcu4c-iPHw)
Trochę jak tu, tylko inny rodzaj zapluwania. Bardziej...eterniczny?
Ktoś wybrał rodzynka, 7 minut z 18. ;)
http://www.youtube.com/watch?v=or43DQ8y2eA&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=or43DQ8y2eA&feature=related)
Ale co to do Helsinek, że z Australii?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 17, 2012, 01:57:21 pm
No...Henry jest z tym zgranym Straight to you (które zresztą lubię) i snami:) Ja dojechałam jeszcze do Lazarusa i Grindermana pierwszego. Miętko się zrobiło:
http://www.youtube.com/watch?v=jCqODSWm40E (http://www.youtube.com/watch?v=jCqODSWm40E)

Jak Cave to i do kompletu PJ Harvey:
http://dollorezz.wrzuta.pl/film/arLFGkef7kT/nick_cave_pj_harvey_-_henry_lee (http://dollorezz.wrzuta.pl/film/arLFGkef7kT/nick_cave_pj_harvey_-_henry_lee)

Rodzynka z tych fajnych - Cave też miał 15 minutówki;) Na Nocturamie - Baby, I'am on fire:)

Helsinki z Australii...ale bardziej, że to coś w rodzaju Teletubbies;)

To jeszcze inna przegródka:
http://www.youtube.com/watch?v=O6_DcCqD7dA (http://www.youtube.com/watch?v=O6_DcCqD7dA)
http://www.youtube.com/watch?v=ZjBQXuWuOak&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=ZjBQXuWuOak&feature=related)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 17, 2012, 02:40:55 pm
Taa, na morderczych balladach, chyba zakończyłem.
Piękny ten obraz z P.J.H.
Nie znałem.
A ten drugi Sążermę, brzmi jak wczesny Dżetrotal. :)
Był u nas taki duet Bednarek-Zgraja (bas g i flet). Nagrali jedną, może dwie płyty.
Pyszne.
Nie ma chyba muzyki w necie, albo nie znalazłem.
Czyli zgodnie z teorią pana Mebera, nie było takiego duetu. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 02, 2012, 02:13:20 pm
To może coś z innej beczki :)
&feature=relmfu
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 11, 2012, 03:23:52 pm

Był u nas taki duet Bednarek-Zgraja (bas g i flet). Nagrali jedną, może dwie płyty.
Pyszne.
Nie ma chyba muzyki w necie, albo nie znalazłem.
Czyli zgodnie z teorią pana Mebera, nie było takiego duetu. ;)

Mój Gógl mówi, że był;) :
Krzysztof Zgraja - Luz Blues - Polish Jazz - Laokoon (1981) (http://www.youtube.com/watch?v=x_WsLtUPl-8#)

i na marginesie coverowej beczki...nie wiedziałam, że Korn creepował:) :
Korn - Creep (http://www.youtube.com/watch?v=q2G8v0Hiyc0#)





Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 12, 2012, 10:18:08 pm
Cytuj
Mój Gógl mówi, że był;) :
Jak mojego przycisnąłem, też zaczął sypać...
Kręcił tylko, jaki duet - gdy sekstet, a w porywach se... ::), no jeszcze gorsze boczniactwo.
A on staromodnych obyczajów jest i ma kontrolę rodzicielską założoną, więc nie wykazywał tych...sekscesów.
A chodziło mi  o toto.
http://www.discogs.com/Duo-Bednarek-Zgraja-Walking-Colour/release/1517813 (http://www.discogs.com/Duo-Bednarek-Zgraja-Walking-Colour/release/1517813)
A kornik?
E, brakuje tej piły tarczowej.
Aleć, nie dziwota.
Wszak kornik.
I pętelkę małą zrobię hokolicznosciową. Podeszła mi ta Beta bardziej niż bym się spodziewał.
A to najbardziej.
I tylko nie mogę zdecydować.
Ona lepsza?
Beth Hart and Joe Bonamassa - Your Heart is as Black as Night (http://www.youtube.com/watch?v=2egMG4uFd8A#ws)
Czy oryginał?
Melody Gardot - Your Heart Is as Black as Night (http://www.youtube.com/watch?v=dLnj5s6tkE4#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 13, 2012, 02:47:50 pm
Może i zaczął sypać, ale nie puszczać...ta kontrola...bo kolory nie chodzą;)

Tam zaraz bez piły...no bez...ale po swojemu...nawet zastanawiałam się czy to na pewno Korn, bo dosyć statycznie jak na nich..."mocniej" popisali się w coverze Metallicznym One (chociaż nie lubię tego wykonania, bo oryginał się mi  mocno utrwalił). A piłują w swoich kawałkach;)

Która lepsza? Pewnie w zależności od tego czy masz dzień na gitarę czy na trąbkę;) Do mnie chyba jednak bardziej trafia Hart wsparta massą Bona;)

Pan Wtyczka:
Klaus Schulze Live WDR Köln 1977 (http://www.youtube.com/watch?v=BUCYq2qLxJc#)
:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 13, 2012, 06:59:23 pm
Cytuj
Która lepsza? Pewnie w zależności od tego czy masz dzień na gitarę czy na trąbkę;)
;D ;D ;D
Bingo
To najbardziej lapitrafny mętafor mnie, z jakim się spotkałem.
Ito na odległość.
Zapamiętam. ;)

A pan "Wtyczka", sześć lat później przyjechał do mnie, tzn. Gdańska.
I w hali Olivia, wespół z panem Rainerem Blossem, ładnie zagrał.
Wtedy, to było szaleństwo.

I tak zagoniłaś w lata 70-te.
 Warto pamiętać o... surowcach późniejszych gwiazd.
Fajnie kręci kołomyjkę w środku.
Raw Material - Time is ... Miracle Worker - Progressive (http://www.youtube.com/watch?v=02Gg-IRv68M#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 14, 2012, 12:54:57 am
No...a podobno nie ocenia się innych według siebie;)

Brzeźno, Przymorze, Zaspa...na koncerty byłam za mała, ale ta hala zawsze będzie się mi kojarzyła z łyżwami w środku lata...a w budce, przy kolejce - w czasach kiedy było nic - były lody...pistacjowe:)

Nie znałam tego materiału...lata 70...tyle zespołów wtedy miało swoje "złote lata", ponieważ nie mogę się zdecydować na jeden, to innobeczkowo, nasennie:)

The piano - jazztronik (http://www.youtube.com/watch?v=ClnN6GRbojg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 14, 2012, 12:37:13 pm
Cytuj
to innobeczkowo, nasennie:)
I byłby uśpił.
Drzemeczką dopołudniową zapachniało... dyć urwał się!
Na półtorej minuty przed końcem. Tak miało być?
Trza terra jawnie brnąć dalej w resztę dnia.
Cytuj
..lata 70...tyle zespołów wtedy miało swoje "złote lata
Oj tak!
Mój ulubiony okres,  tak ebałt 69 -73.
Odbitelsowo wykuwał się rock wrażliwszy, odstonsowo, ten ciężejszy. :)
Po obu stronach jeziora wykluwały się folki, a nawet prepunki, preelektroniki.
Przebiło się z 10%.
Reszta (dziesiątki a pewnie i setki), wydała jedną, dwie płyty -  i w zapomnienie.
Byli ciut gorsi? Zabrakło szczęścia? Spóźnili się o 5 minut? Niewytrwali?
Ci "przebici", bez specjalnych oporów korzystali z tego zapomnienia, czy też niszowości. I zwiększali swoją siłę przebicia.
To już ostatnia cofka.
 Bo jak gadał ktoś w jakimś wierszu - z żywymi trza iść...
A może to partyjny slogan wyborczy?
Miłego dnia.
It's A Beautiful Day - Bombay Calling (http://www.youtube.com/watch?v=qdLluzeiWUY#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 15, 2012, 02:02:24 am
Dyć się urwał, bo cza mieć następny kawałek z płyty -  Things we like:http://zvukoff.ru/song/69165/ (http://zvukoff.ru/song/69165/). Się złoży to zagra:)

Ci "przebici", bez specjalnych oporów korzystali z tego zapomnienia, czy też niszowości. I zwiększali swoją siłę przebicia.

Uhm..ale trzeba przyznać, że wrzucone w czas...sweet child of Deep Purple nie zmarnowało tego pum pum pum...no i dodało aaa...aaa;)

Z tej beczki z podwójnym dnem jest jeszcze to:
Taurus- Spirit (http://www.youtube.com/watch?v=xd8AVbwB_6E#ws)

Z żywymi...pewnie, ale w końcu nie wszyscy zmarli;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 15, 2012, 01:31:18 pm
Spirity dużo pomysłów mieli, patrz, a tego taurusa nie znałem:)
Tylko płytę sardoniczną.
I tak, skoro grzebiemy się w tym czasie, spóźnione gratulacje z okazji trzylectwa.
Słodkie dziecię :)
Czas do żłobka - idziesz?
Cytuj
Z żywymi...pewnie, ale w końcu nie wszyscy zmarli;)
Ale wielu tak.
Taa..., dziwny jest ten świat.
 Na pozór szowinistyczny...
James Brown-This is a mans world. (http://www.youtube.com/watch?v=wd1-HM234DE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 15, 2012, 04:37:02 pm
Vicevers i 101 lat, ale 3 latka to już przedszkole - bezpieluchowe;)

Cytuj
Z żywymi...pewnie, ale w końcu nie wszyscy zmarli;)
Ale wielu tak.

And when you're dead you're done
So let the good times roll, let the good times roll
...się mi pokojarzyło bluesbrothersowo:
BB King - Let The Good Times Roll (live) (http://www.youtube.com/watch?v=JbeI_ubX-d0#)

I w domykającym peesie jednak to dziecię:
Child In Time - Deep Purple (http://www.youtube.com/watch?v=OorZcOzNcgE#)

Uważam, że reakcja publiczności jest przesadna. Zwłaszcza około 2:58 i pod koniec...::)

Oczywiście...za cetarianowe torty VRowe dziekuję, ale ten ogarek...że livovi świeczkę, a mnie ogarek? Hm...;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 15, 2012, 06:31:30 pm
Cytuj
Kolega się lekko przymówił  ;), bo jemu samemu wczoraj stuknęło.
Oj, stukło, a jak stukło to i strzykło. Da się te 3 świeczki na gustowne protezki w kolorze słonecznej ochry z nutką piżmu, pomieniać?
Jak nie, też dziękuję. :)
Cytuj
Vicevers i 101 lat, ale 3 latka to już przedszkole - bezpieluchowe;)
Ale ze spankiem chociaż, co?
 Najlepiej obowiązkowym i koedukacyjnym.
Cytuj
Uważam, że reakcja publiczności jest przesadna. Zwłaszcza około 2:58 i pod koniec...::)
Niech tam, wyjdę na purystę, ale uważam, że orkiestry symfoniczne i kapele rockowe nie powinny grać z playbacku.
Dlatego - nie dziwię się, iż z publiki emanował taki entuzjazm, jak z kółka spirytystycznego wywołującego właśnie ducha.
 Może na coś czekali?
Nawiasem, ta publika to jakoweś gimnazjum spędzone, z paniami uczycielkami chyba?

I już chciałem z żywymi iść, ale patrzę niedawno odszedł.
Issac Hayes: Shaft (High Quality) (http://www.youtube.com/watch?v=nFvRvSxsW-I#ws)
Bo po sprawiedliwości, to mniejsi od większych też...
Dodać głos profesor Krystyny i...
Krystyna Prońko - Deszcz w cisnej (http://www.youtube.com/watch?v=vzXW3RTNjuY#)
ufff, w końcu ktoś żywy.
A ogarek?
też hmmm... ::)
Może chociaż zielony
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 15, 2012, 09:18:08 pm
Niech bydzie...obowiązkowo i koedukacyjnie...chociaż...że zaraz obowiązek?;)

Masz rację z tym graniem z backu. Abstrahując od tego...ja raczej pomyślałam o zmianach w programach tv. Tak sobie myślę, że teraz - nawet gdyby zagonili do studia kółko różańcowe - publiczność byłaby tresowana: teraz rwiemy włosy, teraz mdlejemy, klaszczemy itd - przez zawodowców. Entuzjazm Panie;) Kompletny produkt. Stąd - chociaż śmieszy mnie ta dysharmonia - może to jaki tele i wizyjny relikt?:)

Filmowo i w dodatku they alive:
http://w980.wrzuta.pl/audio/4kQhLJKtclX/makowicz_-_mozdzer_duo_-_krzysztof_komeda_-_rosemary_s_baby (http://w980.wrzuta.pl/audio/4kQhLJKtclX/makowicz_-_mozdzer_duo_-_krzysztof_komeda_-_rosemary_s_baby)

Może Hoko domknie kółko?:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 15, 2012, 11:13:31 pm
Cytuj
Ale mam dla kolegi dobrą wiadomość!
Zasłużonym uczestnikom Forum NFZ przydziela wózki elektryczne.
Na pewno wózki?
Nie krzesła?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 18, 2012, 10:36:24 am
To co, jedziemy na Lema do opery?  :)
http://presse.bregenzerfestspiele.com/en/node/3001 (http://presse.bregenzerfestspiele.com/en/node/3001)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 18, 2012, 11:06:16 am
Ode mnie półtora kafla km...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 18, 2012, 11:46:54 am
To ode mnie niewiele bliżej. Ale sobie myślę, że może jaka niemiecka tv to puści. Albo co.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 19, 2012, 07:04:36 pm
Przejeżdżałam, zobaczyłam, pomyślałam, że być nie może...a jednak...u samego dołu strony:

http://www.mdk-batory.com.pl/ (http://www.mdk-batory.com.pl/)

Jedyny taki w Polsce i kilometrów jakby mniej:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 21, 2012, 02:49:52 pm
Cytuj
Jedyny taki w Polsce i kilometrów jakby mniej:)
Dzięki za info.
Przynajmniej się poślinię ;)
Ode mnie, droga do Berlina niewiele dalsza.
Gdybyś się wybrała - "wąskiej tani" (jak mawia kolega) :)
Inną drogą, że też jeszcze istnieją takie MDKi.
Szacun.
Cytuj
Filmowo i w dodatku they alive:
http://w980.wrzuta.pl/audio/4kQhLJKtclX/makowicz_-_mozdzer_duo_-_krzysztof_komeda_-_rosemary_s_baby (http://w980.wrzuta.pl/audio/4kQhLJKtclX/makowicz_-_mozdzer_duo_-_krzysztof_komeda_-_rosemary_s_baby)
Śliczne nutki, przednie wykonanie.
I obaj żyją - widzę duży postęp! :)
Może nie domknięcie, ale taka hipnotyczna interpretacja. Jak cała płyta zresztą.
Morte Macabre-Lullaby (http://www.youtube.com/watch?v=WQE1ViDRsQw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Kwiecień 21, 2012, 09:48:39 pm
Jako że forum to staje się coraz bardziej nudne - obrzydliwie wręcz nudne, niech się coś zmiesza, wzruszy, zamąci, drgnie chociaż odrobinę tylko.

Crystal Castles vs. The Klaxons - Atlantis to Interzone (http://www.youtube.com/watch?v=Otk1tzb0xvA#)

I jeszcze: Crystal Castles - Suffocation (Official Video) (http://www.youtube.com/watch?v=BkbCUIm21rc#ws)

 ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 21, 2012, 10:08:43 pm
trx  ;D
ziomalu,
dzięki wielkie za przywrócenie właściwych proporcji sprawom.
A i szacun - za dóże age.
Dwa szacuny dałem dziś . Tobie i eMDeq. Coza dzień!
To pierwsza muza ciut lepsza.
Dosłownie o cipinkę.
Klaxonsi?
Trza będzie zaklepać w łepetynie.
Cytuj
niech się coś zmiesza, wzruszy, zamąci, drgnie chociaż odrobinę tylko.
Drgnęło, cieply sobotni wieczur, zakladam srebra rodowe na szyje, na golf czarny jak ma bryka i....bzrrrummm.
Mmoc w noc.
BMW DTM z dobrą muzyką (http://www.youtube.com/watch?v=zOrfkf6NTvc#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 22, 2012, 03:09:21 am
Gdybyś się wybrała - "wąskiej tani" (jak mawia kolega) :)
Inną drogą, że też jeszcze istnieją takie MDKi.

Się nie wybiorę, bo będę nie w Polsce - stety- nie -stety...a śląskie emdeki dają radę - jest ich tutaj trochę...właściwie w każdym mieście. Jest. Taki jeden:)

Nuda...no dobra..ale zara BMW?!...Honda!:

The Prodigy - Thunder (Bass Edit) (http://www.youtube.com/watch?v=og5EfKaV6PE#)

a jak motoryzacyjnie to wdech i wydech:
The Prodigy - Breathe (http://www.youtube.com/watch?v=6_PAHbqq-o4#)

;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 24, 2012, 07:23:29 pm
Nuda..., no dobra. Żebym już na zupełnego ramola nie wyszedł :)
Wprawdzie Wiesiol w sąsiednim wątku dodał mi skrzydeł, odejmując conieco (za co jestem głęboko wdzięczny), aleć są lustra :)
Bardzo lubię głos tego pana, nawet więc, jak płyta denna ("Scream" - zjechana totalnie), słucham.
Zresztą ,wcale nie taka zła. Im częściej słuchana, tym lepsza.
A na pewno użytkowa.
Znakomicie nadaje się do wycierania kurzu, ogólnie sprzątania (testowana przedświątecznie) i zagłuszania zbyt głośnych sąsiadów.
A nawet wiertarki udarowej (choć przyznam, tu lepszy Rammstein)
Part of Me - Chris Cornell HQ (http://www.youtube.com/watch?v=2EjmJFdCRBA#)
A Prodiże, jakoś nigdy mi nie podchodziły. Nie potrafię nawet powiedzieć - dlaczego?
Na dokładkę to:
Ozric Tentacles - Mooncalf (http://www.youtube.com/watch?v=6V0trXsmi98#ws)
Już trx, będzie wiedział, warum?
 A, nie trx, tylko zaginiony nty_qrld. :)
I kończąc, tak sobie myślę - nadmuchać wątek "muzyczny Lem".
To byłoby wyzwanie. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 24, 2012, 10:38:53 pm
No...Prodiże zostały wyparte przez piecyki elektryczne...ale dziesiąt lat temu - tak...używało się ich:)

Ten Cornell...tja...może i robi za odkurzacz, ale raczej w wersji Audioslave i Soundgarden - bardzo wybiórczo i przypadkowo...ale skoro lewicowo i skrzydłowo...politycznie i ten tok: Cornell - Soundgarden - Audioslave -  RAtM...nadaje się (jako i Ramm...) do sąsiadowego pogromu...:
Rage Against The Machine - Killing In The Name Of (HQ MP3 Download Link) (http://www.youtube.com/watch?v=sjDPWP5GKQA#)
 :-X


I kończąc, tak sobie myślę - nadmuchać wątek "muzyczny Lem".
To byłoby wyzwanie. ;)

Ależeco?;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Kwiecień 24, 2012, 11:48:33 pm


I kończąc, tak sobie myślę - nadmuchać wątek "muzyczny Lem".
To byłoby wyzwanie. ;)

Ależeco?;)
No właśnie.Mistrz raczej audiofilem nie był.Temat jakąś psychokozetką forumową jest?Przyznam sie sam mam ochotę zapodać parę linków,ale już mam tyle minusów,że autentycznie sie wstydzę.Mój apel to dzielcie sie muzką z najbliższymi nawet jak jej nienawidzą ,to też jest pozytyw.Najbliższa w temacie jest mi Olkapolka,bo te klimaty progresywne czyli PF i YES są mi najbardziej znane oraz uwielbiane i dużo o nich wiem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 25, 2012, 01:01:47 am
ale już mam tyle minusów,że autentycznie sie wstydzę.

To może po prostu przestań obrażać rozmówców na tle różnic politycznych i - wbrew pozorom łatwo Cię na tym nakryć - strzelać do nich zza węgła ujemną karmą (która - zdaje się - miała być przyznawana za wypowiedzi kiepskie merytorycznie, a nie odmienne poglądowo), popracuj też trochę nad stroną techniczną wypowiedzi (gramatyka i takie tam rzeczy niegodne, wiem, prawdziwego hardcora), a może tych minusów będzie trochę mniej?

Edit: w ramach powrotu do tematu na słuszny postulat olki ;), coś z zupełnie innego pasma muzycznego spektrum:
Beethoven Moonlight Sonata 3rd mov.月光ソナタ3楽章 (http://www.youtube.com/watch?v=xi5D6u5RI5c#)
Po prostu co jakiś czas muszę sobie Księżycową odswieżyć... ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 25, 2012, 01:14:07 am
Eee..Q hardcore nie ma nic wspólnego z rockiem progresywnym, a karma z muzyką...hm...chyba, że Karmacoma MA...praca nad sobą - jak najbardziej...może wiesioł...po prostu jak Cię najdzie polityczne push the tempo to zamień je na muzyczne ;)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 25, 2012, 01:46:18 am
Cytuj
Ależeco?;)
Cytuj
No właśnie.Mistrz raczej audiofilem nie był.
Dlatego właśnie -  wyzwanie :)
Cytuj
Temat jakąś psychokozetką forumową jest?Przyznam sie sam mam ochotę zapodać parę linków,ale już mam tyle minusów,że autentycznie sie wstydzę.
Daj spokój z tą karmą. Masz coś fajnego? - wrzuć. Może i kozetka, ale ponoć muzyka łagodzi obyczaje.
 Zresztą, jak wygodna? I w takim towarzystwie. ::)
A teraz,
 uraczę was moim ulubionym coverem.
 Cobym, dla odmiany, na  zbytniego młodzieniaszka nie wyszedł :)
Wiem - tekst. I co ja zrobię, że głupi. Miłość jest ślepa. Zresztą nie tyle durny, co schizowy. Jak na sajakdelic peerelic przystało.
Jakiś optymizm z niego promieniuje.
A pod koniec, nawet metafizyczny. 8)
A Schulz w tym kawałku, ciągnie lepiej niż Bailey.
 Jak dla mnie.
Grażyna Łobaszewska, Piotr Schulz - Autostradą do nieba (http://www.youtube.com/watch?v=4sabkhV7FNw#)
Znaczy Q zrobił odejście.
 Więc "uchod".
Mistrzowi na pewno się spodobało. By. Się.
To pierwszy post w lemacie "Ta muza Lema". Wiarygodnym jak biblijne historie. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Kwiecień 25, 2012, 08:06:37 pm
No to lecimy i odlatujemy.Na początek to: High Hopes - Live In Gdańsk - David Gilmour - HD (http://www.youtube.com/watch?v=wlCSQitvZaw#ws) A dlaczego najpierw, no bo tam byłem i nie żałuję ani jednej minuty.Dla zainteresowanych szarpidrutów do nauki: High Hopes - Acoustic Solo - Cover (Gdansk) (http://www.youtube.com/watch?v=-jSMcACVtVI#ws) (zapodałem,bo łatwa wersja do nauki jak ktoś sam próbuje jak np. ja).Utwór cytowany potęga(zwłaszcza wzruszające akustyczne zakończenie) ale największe wrażenie zrobiło to wykonanie  Echoes - Live in Gdańsk - Pink Floyd - Full Length - HD (http://www.youtube.com/watch?v=Qq_bITDr_90#ws) ostatnie z nieodżałowanym Ryśkiem.Co do Gilmoura nie grzeszy wirtuozeriom ale co cechuje wielkich wydobywa właściwe dżwięki(te dżwięki ;))Ktoś czegoś ciekawy to chętnie odpowiem,bo jak wspomnialem troche wiem na temat tej muzyki.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 26, 2012, 01:49:03 am
Ładne te Echa.
Zerknąłem na gdański skład. Połączone siły PF i Roxy Music.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 26, 2012, 11:21:38 am



Edit: w ramach powrotu do tematu na słuszny postulat olki ;), coś z zupełnie innego pasma muzycznego spektrum:

Po prostu co jakiś czas muszę sobie Księżycową odswieżyć... ::)

Dobra, tylko dlaczego mając do wyboru kilkadziesiąt pewnie dobrych nagrań na tubie wybrałeś akurat to? Czyżby niewiasta w czerwonym tak na Ciebie podziałała?  ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 26, 2012, 12:18:18 pm
Czyżby niewiasta w czerwonym tak na Ciebie podziałała?  ::)

Niewiasta, jak niewiasta, bardziej klasyczne piękno tej czarnej forteklapy  8).


Edit: a'propos forteklap:
The Making of a Steinway (http://www.youtube.com/watch?v=tEnuMbyw1eE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 26, 2012, 12:47:06 pm
Trza słuchać, nie patrzeć.  8)
Wilhelm Kempff plays Beethoven's Moonlight Sonata mvt. 3 (http://www.youtube.com/watch?v=oqSulR9Fymg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 27, 2012, 12:18:02 am
To pierwszy post w lemacie "Ta muza Lema". Wiarygodnym jak biblijne historie. :)

Znaczy: Ta muza Lema = MatuzaLema? Biblijna...ta muza...;)
Echo też się mi odbiło...

Prestopresto (od 7 minuty)...a tak cała? reszta? że trzeszcząco - sycząca? cóż :

Artur Schnabel plays Beethoven Piano Sonata No.14 & 15 (http://www.youtube.com/watch?v=mxNimf0TEG8#)

I po pauzie...z takiego innego pudła - starego (ale żywego;) ):

Gotan Project - Triptico (http://www.youtube.com/watch?v=K047-ZiFUbs#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 30, 2012, 09:42:53 am
Schnabel w Beciu ujdzie, ale mój numer jeden to stare nagrania Solomona. Szczególnie lunatyczna pierwsza częśc Księżycowej
Solomon plays Beethoven Sonata No.14 "Moonlight" (I) (http://www.youtube.com/watch?v=bHffjDG_pJ0#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 03, 2012, 09:41:23 am
To może coś na lato :)
Vivaldi - Le Quattro Stagioni "L'estate" (The Four Seasons "Summer") / Fabio Biondi (Opus111, 1991) (http://www.youtube.com/watch?v=PAzLp3ghjoQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2012, 11:05:37 am
Hoko, skąd wiedziałeś, że od dzieciństwa kocham Vivaldiego? ::)

ps. zatrzymując się na chwilę przy słynnej, a prekursorskiej programowości "Czterech pór...", zauważmy, że nasz Il Prete Rosso postrzegał lato raczej mało sympatycznie (http://i.wp.pl/a/f/pdf/21302/cztery_pory_roku.pdf) (chyba najgorzej ze wszystkich pór roku), co zmęczony upalami doskonale rozumiem i doceniam ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 03, 2012, 11:27:07 am
Tylko weź pod uwagę, gdzie on mieszkał :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2012, 11:34:18 am
Biorę, ale klimat wszak się ociepla ;).


ps. powiedz zresztą, że można nie trawić upałów - zwłaszcza południowych - tym tłumom, co uprawiają w pełnym słońcu trucht międzypiramidowy, by potem wrzucać na fejsbuka "zdjęcia z Egiptu"... mózgi im się pozawieszają na takowej idei... ::)

W temacie Egipt:
Triumphal March from Aida (http://www.youtube.com/watch?v=l3w4I-KElxQ#)
Ci wyglądają na ciepłolubnych, ale przynajmniej nie truchtali ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 05, 2012, 02:43:43 am
Szanowne koleżanki i koledzy!!!
 Dlaczego linkujecie  te same kawałki księżyca?
Jakieś wpisowe?
No dobra, skoro mus, szukałem mojego ulubionego Komendarka. Sie nie znalazł, ale jest następca. Też ma pałer.
Beethoven - moonlight Sonata (kosa remix) (http://www.youtube.com/watch?v=n4sCYdXo-8c#)
No, a tera, coby ożywić, rozbawić, bo nudy, zawoła zara jeden kolega.
Screamin' Jay Hawkins, I Put a Spell on You (http://www.youtube.com/watch?v=PwXai-sgM-s#)
Ten to ma wersji, a wykonawców różnistych. Aż głowa boli. Wszyscy go...staruszka.
Za to krótki.
Nawet moja dziecia okołogimnazjalna doceniła.
Choć jej bardziej ten się słyszy:
Screamin' Jay Hawkins - Frenzy (http://www.youtube.com/watch?v=2SWXOBBrZlg#)
Przez te hubauballuebrrrupsruuuchyba

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 06, 2012, 03:58:17 pm
To może znowu coś na czasie - i zaangażowanego ideowo :)
Zebda - La correction (http://www.youtube.com/watch?v=b571-I36Vyk#)


ps
liv, jak te same Księżyce? Posłuchaj sobie uważnie - każde inne :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 06, 2012, 07:06:05 pm
Cytuj
To może znowu coś na czasie - i zaangażowanego ideowo :)
Uff..rozmarzyłem się marzycielsko.
 I jeszcze ten język.
Zacząłem nawet rozglądać się za jakąś kobietą (tylko zatańczyć), ale.... :-X
I z tego powodu, poczytałem o onym Zebdzie. Zdziwiony takim złożeniem muzyki i treści. Najbardziej jednak...no, takie teksty mnie rozwalają.
Podaję cytat z naszej wiki.
Wydanie albumu spowodowało posądzenie zespołu o antysemityzm, ponieważ na okładce albumu widniał młody Palestyńczyk z kamieniem w naciągniętej procy.
Choć, po prawdzie, miałem sporo czasu, by przyzwyczaić się do semickiego antysemityzmu.
Biorę jednak pod uwagę, że młody Palestyńczyk, był dalekim potomkiem bizantyjskiego Greka. Takich tam było kiedyś wielu. To by cytat conieco ratowało.
Więc dla równowagi, ale zgodnie z nagłówkowym postulatem ideowym.
Cóś w swojskim języku.
Zapewne posądzanego o antygrecyzm. :)
(Movie 300) Persian -Yas Rap's (http://www.youtube.com/watch?v=OPWyJ1qT_2s#)
A te księżyce :)
No, różnią się (troszeczkę). Ale mój najbardziej. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 06, 2012, 08:04:54 pm
Dobrze  polunatykować z Solomonem...skoro wpisowe zapłacone, to spadam z Księżyca na trzecią planetę od ...no, nie do końca, bo na Eroicę. Wielu konduktorów było - Hoko linkował jednego z nich - mnie nie dają spokoju :
- jeden pan z Allegro:

Otto Klemperer "Symphony No 3" Beethoven (1.Mov.) 1954 (http://www.youtube.com/watch?v=NiseQ0HtkPo#)

- i drugi...na szybko i żartem...w wersji trzeszczącej:
Erich Kleiber Conducts Beethoven Symphony 3 Eroica (http://www.youtube.com/watch?v=kNteNSEnavY#)

i pseudo:
Beethoven Symphony No. 3 3rd mov. / E. Kleiber / pseudo-stereo (http://www.youtube.com/watch?v=apiH9rDiiXw#)
Może ujdą;)

A propos porównań to Zebda  pachnie mi Akurat Prostym człekiem – chociaż przyznaję, że brzmi mniej prosto;)

A te księżyce :)
No, różnią się (troszeczkę). Ale mój najbardziej. ;)

Do Twojego trzeba skomponować muzykę...ot, różnica:)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 06, 2012, 08:33:57 pm
Cytuj
Do Twojego trzeba skomponować muzykę...ot, różnica:)
:)
Marzy się Kosa remix (już wprawiony w księżycach) i jakiś raper z Poznania  ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 07, 2012, 11:25:34 am
Olka,
Moje ulubione Eriki to nagrania Fricsaya i Muncha. A z HIPowych może być Savall i Gardiner
L.V. Beethoven - Symphony No.3 E-flat major, Op.55 "Eroica" / Jordi Savall (http://www.youtube.com/watch?v=opXAUbtcXsc#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 07, 2012, 04:53:07 pm
Olka,
Moje ulubione Eriki to nagrania Fricsaya i Muncha. A z HIPowych może być Savall i Gardiner

Ja dopiero...nie, nawet nie raczkuję...myślę o myśleniu o raczkowaniu:)
Z HIPowych dokopałam się do Gardinera. Fricsay łączy się z Klempererem, więc poszukam. Przesłuchałam też  Furtwanglera i Reinera.
Robię przymiarkę do następnych - nie wiem czy mi życia wystarczy;) A jeszcze trzeba livovi znaleźć producenta;)

EDIT: przymiarka do Mozarta, Bacha...a po fastrydze zostało i nie chce przestać grać:
Beethoven, Piano Concerto Nº 4 - 1º Allegro moderato. Wilhelm Kempff (http://www.youtube.com/watch?v=zmCUpbocvDA#ws)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Maj 09, 2012, 10:17:30 pm
Tak sobie siędzę przy pifku i myślę,że trochę "przemyślanej chałtury" czasami nie zaszkodzi http://www.youtube.com/watch?v=R8ox48B6hq0&feature=player_embedded# (http://www.youtube.com/watch?v=R8ox48B6hq0&feature=player_embedded#)! zaczyna sie pozornie poważnie,ale zapewniam im dalej, to śmieszniej.I tu niestety ta piosnka kojarzy się mi z polityką a konkretnie z pewnym mariażem "Żaba story" - Andrzej Rosiewicz (http://www.youtube.com/watch?v=80eKE15On1Q#) wgłębiając sie w "twórczość" Rosiewicza i w konkluzji z takim beethovenem  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 10, 2012, 01:47:14 pm
Olka,
Fricsay nagrał Eroikę przynajmniej dwa razy - na tubie jest wykonanie z Berlińczykami, z roku bodaj 1958, tylko nie wiem, czy na CD można to dostać - chociaż zgrywkę z LP można znaleźć w... guglu ;). Niemniej drugie nagranie jest, jak dla mnie, nieporównanie lepsze, to monofoniczna rejestracja koncertu z roku 1961. I gdybym musiał wybrać jedno jedyne nagranie tej symfonii, na dzień dzisiejszy byłoby to zapewne to. Na CD jest ono dostępne chyba tylko na dwupłytowym albumie z paroma jeszcze innymi kawałkami dyrygowanymi przez Fricsaya.
http://www.amazon.com/Great-Conductors-20th-Century-Fricsay/dp/B00005V33H (http://www.amazon.com/Great-Conductors-20th-Century-Fricsay/dp/B00005V33H)

Co do koncertów fortepianowych Becia, to przez długi długi czas mi to w ogóle nie podchodziło - dopóki nie trafiłem na nagrania wspominanego już Solomona :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 10, 2012, 08:45:39 pm
Cytuj
I tu niestety ta piosnka kojarzy się mi z polityką
Jest taki stan umysłu, w którym wszystko...kojarzy się z jednym.
Kiedy życie jest jeszcze pod górkę, wszystko kojarzy się z "d...".
 Z czasem, laseczka flaczeje i "d" , powoli opada w "p". To znak, że robi się "z górki". Ale ciągle są te emocje:)
Pod koniec, laseczka raz jeszcze się podrywa, kończy cykl.
 Znów jest "d".
 Tyle, że tym razem chodzi o... działkę.
Dobrze, że bywają jeszcze stany pośrednie.
Proszę o wybaczenie, za (bardzo) luśne skojarzenie  ;)
Względem zaś A.R.
W tym mixie, najbardziej słyszał mi się z Asocjacją Hagaw. Z okresu umiarkowanie patriotycznego, wolałem "pieśń o zachodnich bankierach". Weselsza od propagandy. I mniej monotonna.
 W okresie bożohurrapatriotycznym nieznośny.
Pominięty megaprzebój wskazuje, że potrafił niezgorzej dostosować się do okoliczności.
Andrzej Rosiewicz - Wieje wiosna od wschodu (http://www.youtube.com/watch?v=XM2FSf5IQa8#)
Nie mam o to pretensji. Taki zawód - szołmen.

Pobocznie zastanawiam się też, co ważniejsze w muzyce?
Matematyka, czy emocje. Harmonia, czy brzmienie?
Dobrze, że bywają jeszcze stany pośrednie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Maj 10, 2012, 11:51:03 pm
   Pomijając rozważania na temat czegoś opadającego(są takie niebieskie tabletki)nie mylić z niebieskimi śrubkami z tematu o smoleńsku(post Mażka) to w jednym zdaniu.Muzyką,którą kochamy jest nie to co słyszymy, tylko co chcemy usłyszeć(tak to to samo co pewien inżynier powiedział w Rejsie)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 11, 2012, 01:43:38 am
   Pomijając rozważania na temat czegoś opadającego(są takie niebieskie tabletki)nie mylić z niebieskimi śrubkami z tematu o smoleńsku(post Mażka) to w jednym zdaniu
Chodziło mi bardziej o stan umysłu, niż hydrauliki. :)
Na to, te niebieskie chyba nie działają. Tu bardziej zróżnicowane barwy się zaleca. Zależnie od polis i jego flagi. Mogą być klubowe. ::)
Ostatecznie, poczciwa sublimacja.
Cytuj
Muzyką,którą kochamy jest nie to co słyszymy, tylko co chcemy usłyszeć(tak to to samo co pewien inżynier powiedział w Rejsie)
Z tego wynikałoby, że lubiana muzyka to też stan umysłu. Choć mędrzec Mamonides, chyba trochę inaczej.
 Stosował więcej sosu przeszłego?
Ładna harmonijka.
Graham Nash - Prison Song (http://www.youtube.com/watch?v=rRZTc4xB268#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Maj 11, 2012, 09:04:32 pm
Choć niegodnym trollowania(każdy jakąś karmę musi nas swych barkach dżwigać) zostanę propagandzistą "Echoes" i zaproponuję: [HQ] 2001: A Space Odyssey | Jupiter and beyond the Infinite with Echoes (http://www.youtube.com/watch?v=p58aJD_wLKc#ws) Takie tam kosmiczne powiązania z muzyką P.F.(oglądać nada w trybie pełnoekranowym i przy zgaszonym świetle) I żeby nie być monotematyczny jeden z ulubionych utworów Yes(tych jeszcze w "znakomitym" składzie)  In The Presence Of - Yes live at Montreux (http://www.youtube.com/watch?v=SZAUbNtlSA4#) i wersja symphonic: Yes Symphonic Live (http://www.youtube.com/watch?v=RBsH2s5hc9g#ws)  Z uprzedzeniem co do tekstów J.Andersona, są ponoć nie przetłumaczalne i może niech tak zostanie,ponieważ za każdym razem jak słucham Yes coś nowego do mnie dociera.I co by do pieca: Yes - Soon (http://www.youtube.com/watch?v=iGq9MbjlQV8#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 12, 2012, 01:44:40 am
O, Panie Wiesiole, jestem odtąd Pana dłużnikiem - za przypomnienie Rosiewicza. Absolutnie genialnego  szołmena, a do jego arcydzieł dodałbym, oczywiście, najsłuszniej przypomnianego przez liv  górnika Wincetnego Halembę. Czy to też jest na jutubie? Może ktoś by zamieścił? Notabene, AR jest mym sąsiadem z Dunikowskiego 7 (ja spod dziewiątki) i nawet raz z nim rozmawiałem!!!
sługa dozgonny
VOSM
p.s. A Evangelos niech będzie pochwalony za swą bezcenną inicjatywę :-)
@liv
Michaił - akurat dla mnie - to jest temat na ważny patriotyczny i historiozoficzny felieton. Może spróbuję.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 12, 2012, 02:24:46 am
No masz Ci los…a ja właśnie miałam napisać, że nigdy się z Rosiewiczem nie słyszałam –  zawsze wydawał mi się wcieleniem kiczu i takiej...hm…estradowości (jest takie słowo?) której nie lubię. Może powinnam zweryfikować, who knows?

Ładna harmonijka.

W istocie, ładna:)

Echa i Jesy - bez zmian, tzn. oki:)

Co do koncertów fortepianowych Becia, to przez długi długi czas mi to w ogóle nie podchodziło - dopóki nie trafiłem na nagrania wspominanego już Solomona :)

Mnie ten 4 tak z marszu - trafił:) Najpierw  natknęłam się na Webersinke/Konwitschny, później znalazłam tego z Kempffem. Nie trafiłam na żadną część graną przez Solomona.
Koncerty grane przez niego są trudno dostępne - żeby nie powiedzieć, że ich nie ma :) Na tubie znalazłam wyciszający  fragment (drugi ) trzeciego - szkoda, że tylko tyle. Na Amazonie mp3 chyba 2 i 3 - próbowałam kupić, ale okazało się, że opcja tylko dla userów z USA:) Gdzieś tam jeszcze małe fragmenty 3 i 5 znalazłam - do posłuchania. Do sonat jest większy dostęp - zarówno do odsłuchania, jak i do kupienia. Może jak Amazon zagości w Polsce?

Hm...a ja odkopałam cd soundtrackowe - też kicz, jeno meksykański, a odśpiewany w filmie hiszpańskim:)

Chavela Vargas - Luz de luna 5/13 (http://www.youtube.com/watch?v=e8_E2LRxHnU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 12, 2012, 02:46:18 am
@ remembertus
Wedle życzenia. Jak na zgrane z taśmy wifonu, całkiem przyzwoicie brzmi. Lepszej jakości pewnie w IPeeNie. Tylko propagandę trza przesłuchać, bo obie pisniczki mocno zlepione.
1 Przegląd Piosenki Prawdziwej 20 22 sierpień 1981r cz7 (http://www.youtube.com/watch?v=auJ-kytUvKg#)
A tu "po nowemu".
Pieśń o zachodnich bankierach.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=OyZMUT-u28U#)
No to, jak już utworzyliśmy krąg kombatancko-muertoalogiczny, dorzucę moje ulubione z... dawno temu. :)
Niesamowite, nie ma U2be.
http://jaform.wrzuta.pl/audio/9oABlO07nmd/jan_krysztof_kelus_-_piosenka_o_nielegalnym_posiadaniu_broni_1980 (http://jaform.wrzuta.pl/audio/9oABlO07nmd/jan_krysztof_kelus_-_piosenka_o_nielegalnym_posiadaniu_broni_1980)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 12, 2012, 11:27:19 am
Pani Olu, nie ma nic takiego, jak "powinnam". Na tym polega CAŁA nasza uroda. Nas - ludzi. Że się różnimy. To po pierwsze. Po drugie: sądząc z poruszanej tematyki, Pani to jest Muzyczna Górna Półka czyli Kultura Wysoka, a ja raczej siermiężna, i choć raz miałem honor gościć państwa Lutosławskich na kolacji (jak bonie-dydy!) - akurat ta muzyka mnię ni cholery nie podchodzi. Lecz stare klasyki jak najbardziej tak, i właśnie słucham zachwycającego, absolutnie genialnego adadżia Albinioniego (EMI, Essential Baroque, 41 arcykawałków, co mi je Kasia podarowała). Na tym tle Rosiewicz jest muzycznym prostakiem, lecz nie muzykę w Rosiewiczu cenię, tylko estradowy całokształt (mi akurat pasuje) oraz polityczne konteksty, dla Pani niepoznawalne ze względu na młody wiek. [Można lubić i śledzia, i wedlowską - nie naraz, rzecz jasna, a także podziwiać i "Amelię", i Boznańską (też nie naraz), zachwycać się i Lemem, i snukerem etc.]
Panie livie, czy Pan zauważył, jakimi to dwoma wyrazami różni się oryginalna wersja Halemby od współczesnej? Za trafną odpowiedź (czyjąkolwiek, także Wiesioła, maźka, Q, a nawet Eustachego) dam małą wedlowską  :-)
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 12, 2012, 12:28:37 pm
Ale osochozi, bo ja po tygodniu ciężkiej pracy umysłowej, do której nigdy nie przywykłem (jak zresztą do pracy w ogóle - ale umiem świetnie udawać!) - w ogóle nie wiem osochozi, jaka Halemba?!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 12, 2012, 01:07:22 pm
O widzę, że wylazł z ciebie prawdziwy mężczyzna, który lubi baby, alkohol i... słodkie. Jeśli chcesz mieć szansę na wedlowską, to wpisz w gugle: ...legitymację partyjną oddał Wincenty Halemba, a tam zachodnim bankierom, to włosy stają dęba...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 12, 2012, 02:02:18 pm
Mi wychodzi, że to Kalemba, czy to już pół punktu?

(uwagi o kobitach i szpirytusie pominę milczeniem)...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 12, 2012, 02:21:32 pm
Może być, nie będę się upierał (ale kopalnia jest hyba h). Okej, dostaniesz gryza.
S.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 13, 2012, 12:35:19 am
Naści Mębrze:
http://www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=6988 (http://www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=6988)
(Z tego co czytam ze względów cenzuralnych Wincenty Halemba został zamieniony w tekście na Kalembę, legitymacja partyjna na partnerską, a - parę zwrotek dalej - partia na klikę.)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 13, 2012, 12:42:24 am
Partnerska - znak czasów*, klika - znak wszechczasów**. Z podziwem i uniżeniem - wedlowska jest Pańska!
sługa
VOSM
---------------------
*tak się teraz zaczyna dziać
**tak było zawsze od p.n.e.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 13, 2012, 01:49:12 am
Z podziwem i uniżeniem - wedlowska jest Pańska!

Tam mi się ponoć coś jeszcze należało za te magnackie nazwiska sapkowskie ;).

Tyczasem jednak chciałbym zwrócić uwagę na to, że motyw zagrzewania Cygana (dziś - kolejny znak czasu ;) - powiedzielibyśmy Roma) do grania pochodzący gdzieś z "Hrabiny Maricy"
Thomas Hampson "Komm Zigan" (http://www.youtube.com/watch?v=kyijJbc5F0I#ws)
Rudolf Schock & Christine Görner - Komm Zigan 1958 (http://www.youtube.com/watch?v=rDRT7KkKQxM#)
sięgnął poziomu Uda ;),
Udo Jürgens - Spiel, Zigan, spiel (live gesungen, 1973) (http://www.youtube.com/watch?v=uEd03-O68t0#)
albo i jeszcze niższego
http://dilx.wrzuta.pl/audio/0g7NjH73d6C/graj_piekny_cyganie (http://dilx.wrzuta.pl/audio/0g7NjH73d6C/graj_piekny_cyganie)
nim trafił do bankierskiej piosenki Rosiewicza ;).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 13, 2012, 02:55:15 am
Cytuj
Tam mi się ponoć coś jeszcze należało za te magnackie nazwiska sapkowskie
Poproszę odnośny link...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 13, 2012, 10:26:17 am
Z podziwem i uniżeniem - wedlowska jest Pańska!
Zara, zara, nie tak prędko, ślij Pan do mnie najpierw, to se odgryzę co moje ;) ...

Dlaczego Halemba miałby być niecenzuralny, bo nie łapię?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 13, 2012, 11:28:17 am
Ja tesz, musimy poczekać na Kju.
S.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 13, 2012, 12:10:37 pm
Dlaczego Halemba miałby być niecenzuralny, bo nie łapię?
Ja tesz, musimy poczekać na Kju.

Tego już nie pisali, prywatnie mniemam, że przypominanie że ktoś tam jakoś znany (w dodatku nazwiskowo kojarzący się z kopalnią, a więc z klasą robotniczą w której imieniu de nomine rządzono) oddał legitymację partyjną, było po prostu potraktowane jak wywlekanie skandalu i to relatywnie nowego?

(Co ciekawe był to jeden z ostatnich podrygów Cenzury, piosenka - podobno - pochodzi z roku '80, ocenzurowane nagranie studyjne z '87. )

ps. link sapkowski poszedł na PM, jak wiemy ;)

ps.2. (ew. pps. ;) ) skoro już o operetkach wspomniałem, nie może zabraknąć TEGO:
- wersja wokalna:
Jacques Offenbach: "Orphée aux Enfers" GALOP INFERNAL (Can can) (http://www.youtube.com/watch?v=g0WRJES4cyw#)
- i typowo operetkowa
[Arthaus 100402] OFFENBACH: Orphee aux enfers (http://www.youtube.com/watch?v=JL9p20loMJ0#ws)
 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 13, 2012, 08:03:27 pm
Cytuj
Co ciekawe był to jeden z ostatnich podrygów Cenzury, piosenka - podobno - pochodzi z roku '80, ocenzurowane nagranie studyjne z '87. )
Nie podobno, tylko prawie na pewno :)
No, góra VIII. 81.
Była wykonywana na PPP w tym właśnie roku.
http://zakazanepiosenki.interia.pl/1przeglad.html (http://zakazanepiosenki.interia.pl/1przeglad.html)
 Pisanie przez duże "C" oznacza szacun? 8)
Za to, żeś podebrał mi czekoladę, niecnie wykorzystując nieobecność. Spowodowaną koniecznością obecności na uroczystości Pierwszej Konsumpcji... eee. ::)
Atera powżnie.
Że takie gadki szmatki, czasem przynoszą korzyść.
Przez 31 lat, żyłem w przekonaniu, że wiadoma piosenka, jej tekst, jest autorstwa wykonawcy. Miał za to zawsze małego plusika. Ze zdumieniem doczytałem w linqQ.
 Tekst Zbigniew Książek, muzyka Gintrowski.
Cóż.
Egzekutor (tylko)
Jak pamięć nie zawodzi, Książek wydał wtedy kasetę w drugim obiegu. Teraz, na oficjalnych stronach, ten okres w jego działalności jest czarną dziurą.
Wstydzi się?

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 13, 2012, 08:28:55 pm
Za to, żeś podebrał mi czekoladę, niecnie wykorzystując nieobecność. Spowodowaną koniecznością obecności na uroczystości Pierwszej Konsumpcji... eee. ::)
Liv, ja Ci oddam mego gryza!

Z tym/tą Halembą to ja jestem nieprzekonany.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 13, 2012, 08:56:16 pm
Panie Stanisławie...
Pani Olu, nie ma nic takiego, jak "powinnam". Na tym polega CAŁA nasza uroda. Nas - ludzi. Że się różnimy.
(...)
[Można lubić i śledzia, i wedlowską - nie naraz, rzecz jasna, a także podziwiać i "Amelię", i Boznańską (też nie naraz), zachwycać się i Lemem, i snukerem etc.]
...oczywistość i pełna zgoda:)

Cytuj
sądząc z poruszanej tematyki, Pani to jest Muzyczna Górna Półka czyli Kultura Wysoka, a ja raczej siermiężna
Eeetam…ale nie będę rozwiewała tak ukształtowanego obrazu;)

Cytuj
Na tym tle Rosiewicz jest muzycznym prostakiem, lecz nie muzykę w Rosiewiczu cenię, tylko estradowy całokształt (mi akurat pasuje) oraz polityczne konteksty, dla Pani niepoznawalne ze względu na młody wiek.
Cóż Męber tak tego wieku się uczepił? Rzecz bez precedensu – żeby kobieta ciągle musiała powtarzać, że już nie jest dziewczęciem (miast się upierać, że jest;) ) i to od dłuższego czasu;)

Rosiewicza chyba każdy w Polsce zna – chociażby przez mimochód i wyrywkowo – był obecny na prawie każdym festiwalu, wyskakiwał z TV, radia - a że nie było wyboru... Niektórzy mieli też w domu jego płyty...odtwarzane na adapterze marki Emanuel z Unitry;) Tylko mnie właśnie ten estradowy całokształt drażnił, więc miałam na myśli, że być może tak drażnił, że przesłaniał mi treść. Weryfikacja miała dotyczyć treści - ot, cała powinność:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 13, 2012, 09:20:16 pm
Tak bajwełej, to on teraz chyba bardzo zmienił repertuar i się mocno dęty zrobił ;) . W sumie ciekawa metamorfoza (poznawczo), choć wolałem jak usiłował Gorbaczowowi przypiąć muszkę. Michaił, Michaił... Żaden Ruski nie zrobił tyle dla Polski od Piastów począwszy jak Gorbaczow, który wziął i rozwiązał niepobiedimyj Związek Radziecki...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 13, 2012, 09:49:54 pm
Cytuj
Michaił, Michaił... Żaden Ruski nie zrobił tyle dla Polski od Piastów począwszy jak Gorbaczow, który wziął i rozwiązał niepobiedimyj Związek Radziecki...
Może tylko Łże Dymitr Samozwańcem zwany. :)
Cytuj
Tak bajwełej, to on teraz chyba bardzo zmienił repertuar i się mocno dęty zrobił ;) . W sumie ciekawa metamorfoza (poznawczo),
Prawda Panie.
Kończę o nim. I tak, było chyba za dużo.
Utworem profetyczno-symbolicznym. Do odczytania, jak Wesele niemal. Kluby disco-polo przewidział (i nie tylko  ;) )
http://w66.wrzuta.pl/audio/9u5eBW0H8y0/a._rosiewicz_-_disco_rzysko (http://w66.wrzuta.pl/audio/9u5eBW0H8y0/a._rosiewicz_-_disco_rzysko)
I języczek jeszcze normalny :P
http://w110.wrzuta.pl/audio/8yZDoYpr5u0/andrzej_rosiewicz_-_czarny_kolor_jazzu (http://w110.wrzuta.pl/audio/8yZDoYpr5u0/andrzej_rosiewicz_-_czarny_kolor_jazzu)
A to wszystko rok 1981.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 14, 2012, 09:55:18 am
Olka,
tu jest trochę Solomona, tylko nie wiem, jak z wysyłką do Polski :)
http://www.testament.co.uk/shop/search.aspx?q=solomon (http://www.testament.co.uk/shop/search.aspx?q=solomon)

A tu jeszzce trzeci koncert, tylko to nie to co na płytach, bo starsze.
Beethoven piano concerto Solomon Cutner & Boult 1944 P1 (http://www.youtube.com/watch?v=WxvASct8NrI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Maj 16, 2012, 11:01:11 pm
Nefesh- Bülbülüm Altın Kafeste (http://www.youtube.com/watch?v=pzFWuqWN7_U#ws)

Robinson, Zimpel, Zerang, Rogiński - Yemen - Music Of The Yemenite Jews (http://www.youtube.com/watch?v=WCYl4cVJ-8A#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 17, 2012, 08:38:33 pm
W poczuciu głębokiego niezrozumienia;) ...sobie nucę...:
If I were a rich man / Gdybym był bogaty (http://www.youtube.com/watch?v=8_JwUPLanoo#)

Trx fajny ten drugi Zimpel - Zerang -Robinson:  przypomina Hokowego Brahema:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 22, 2012, 05:30:58 pm
Mębrowi, kiej Klensiego ciekaw:
Surfing USSR - Ray Stevens Comedy Classics (http://www.youtube.com/watch?v=Mixl3DFVnKE#noexternalembed)
Tam z grubsza podobne fabuły.

ps. zniosło Forum Rosiewicza, może i to zniesie? ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 22, 2012, 07:20:00 pm
Bardzodzięk : -)
R.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 22, 2012, 07:26:16 pm
Cytuj
może i to zniesie? ::)
Powielanie twórcze
Morze zniesie i to. Tak ma.
Beach Boys - Surfin' USA (1963 clip with David Marks!) (http://www.youtube.com/watch?v=Grj7sjQ0_p4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 23, 2012, 01:20:31 pm
Pozostajac w marynistycznych klimatach lecz wracając do operetek...

Narzekamy na różne zjawiska, tymczasem już w XIX wiecznych brytyjskich operetkach (wzgl. operach komicznych, bo różnie bywają klasyfikowane) Gilberta i Sullivana (u nas relatywnie mało znanych, za to w krajach anglojęzycznych b. popularnych), znajdziemy skargi na:

a) awansowanie z politycznego klucza osób o co najmniej wątpliwych kompetencjach:
Richard Sheldon - HMS Pinafore - When I was a lad (http://www.youtube.com/watch?v=bLIyWcxPlEU#)
(tekst (http://www.victorianweb.org/mt/gilbert/porter.html))

b) niewłaściwe programy edukacyjne & upadek armii:
Major General song from The Pirates of Penzance, Gilbert And Sullivan (31July11) (http://www.youtube.com/watch?v=DhaEjgnmy3c#ws)
(tekst (http://en.wikipedia.org/wiki/Major-General%27s_Song))

c) opieszałość policji:
Pirates of Penzance - When the foeman bares his steel (http://www.youtube.com/watch?v=iAc5Z89SjH8#)

i nawet komentarz do sprawy Megavideo się tam znajdzie ;):
Ted Hamilton - I Am The Pirate King (HD) (http://www.youtube.com/watch?v=gjuAzenknRg#ws)

ps. gdyby kto pytał skąd znam twórczość w/w duetu:
Star Trek - HMS Pinafore (http://www.youtube.com/watch?v=M38niSUEWtY#ws)
 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 23, 2012, 10:40:51 pm
Widzieliście dzisiejsze Dudle - Gugle? O muzyce...każdy może sobie skomponować "co mu w duszy gra" i nagrać:)
http://www.google.pl/webhp?hl=pl&tab=ww (http://www.google.pl/webhp?hl=pl&tab=ww)

...a to wszystko z okazji rocznicy urodzin tego Pana:

Robert A. Moog (znany również jako Bob Moog, ur. 23 maja 1934 w Nowym Jorku, zm. 21 sierpnia 2005 w Asheville) – konstruktor pierwszego syntezatora Mooga, pionier muzyki elektronicznej.
W 1953 zdobył stopień licencjacki z fizyki w Queens College (siedziba w Nowym Jorku). W 1957 kolejny z inżynierii elektrycznej w Uniwersytecie Columbia i w końcu doktorat z fizyki inżynierskiej w Uniwersytecie Cornella.
Na początku lat 70. XX wieku Moog stracił kontrolę nad swoim przedsiębiorstwem. Po serii sądowych batalii w 2002 odzyskał prawo do używania swojego logo na produkowanych przez siebie instrumentach.
W 1970 otrzymał nagrodę Grammy Trustees Award za całokształt osiągnięć.
Zmarł na nowotwór mózgu w wieku 71 lat. Po jego śmierci została stworzona Fundacja Roberta Mooga w celu kontynuowania dzieła mistrza, czyli rozwijania szeroko pojętej muzyki elektronicznej.

Syntezatory Mooga były jednymi z pierwszych szeroko stosowanych muzycznych instrumentów elektronicznych. Moog jako pierwszy skonstruował w 1963 nowoczesny i w pełni konfigurowalny syntezator analogowy i zaprezentował go w 1964 na zjeździe Audio Engineering Society (AES).
Pierwsze urządzenia były syntezatorami modularnymi o dużej kubaturze, dlatego w 1971 pojawił się w sprzedaży Minimoog Model D, który był przenośnym instrumentem zawierającym wszystkie ważniejsze moduły z wcześniejszych modeli. Do dnia dzisiejszego jest to najpopularniejszy syntezator Mooga.
W 2004 roku zaprezentowano ostatni model – Minimoog Voyager.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Moog (http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Moog)

Jeszcze taka ciekawostka:
Z czasem słowo "moog" zaczęło być używane dla określenia tego rodzaju syntezatorów i w taki sposób wyjaśniały je niektóre encyklopedie i słowniki muzyczne. Również na okładkach płyt umieszczano informację o tym, że ktoś grał na moogu, a nie na syntezatorze. Z moogów korzystały m.in. grupy The Beatles i Rolling Stones, a z polskich artystów sięgali po nie Czesław Niemen, Marek Biliński oraz Józef Skrzek.

http://di.com.pl/news/45378,1,0,Grajace_Google_Doodle_tym_razem_dla_Roberta_Mooga_wideo.html (http://di.com.pl/news/45378,1,0,Grajace_Google_Doodle_tym_razem_dla_Roberta_Mooga_wideo.html)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 23, 2012, 10:43:09 pm
Który prztyczek trzeba włączyć, żeby w ogóle dźwięk wydało? U mnie to jest nieme :( ...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 23, 2012, 10:47:17 pm
Hm..może z linki nie działa :-\  Ale jak cokolwiek wyguglasz...to w lewym górnym rogu - klik - a potem te takie prostokąty białe i czarne - popularnie zwane klawiszami;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 23, 2012, 10:55:58 pm
No to u mnie czegoś nie działa :( ... Myślałem, że jakieś czary-mary trzeba zrobić, ale jak nie, to nie działa...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 23, 2012, 11:03:38 pm
Hm...mnie działa i z klawiatury i z myszki...z klawiatury - klawisze numeryczne. Można też używać wszystkich innych przełączników, nagrać i odtwarzać. Niczego specjalnie nie robiłam...just...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 24, 2012, 12:25:47 am
Cytuj
Hm...mnie działa
U mnie też nie działa :-[
To pocieszam się niezobowiązująco w ten parny prawieletni wieczier.
Chwała Panu Bobu Moogu :)
ELP - From the beginning [1972] (http://www.youtube.com/watch?v=cKI0d6TMlhM#)
Pink Floyd Grantchester Meadows - Extended Edition (http://www.youtube.com/watch?v=2UXB336dAug#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 24, 2012, 11:35:13 pm
Widocznie my za starzy jesteśmy :( ...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 24, 2012, 11:40:57 pm
My, Maziek... Mów za siebie, Starcze!
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 24, 2012, 11:49:06 pm
Na starego robota wszystkie kozy skaczą!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 25, 2012, 03:08:35 am
Ja jak po ogien, bom zarobiony po kokardy, ale...:
Q, te operetki Angielskie... Brrr, okropne, masz tu lepsza wersje pierwszewgo linka:
Stewie Griffin - I'm the Greatest Captain of the Queen's Navy (http://www.youtube.com/watch?v=Yqkx0zQo46Y#)
Liv, twoje muzyczne linki mi sie w 4/5 b. podobaja, a to przeciez klasyki, choc slysze je po raz pierwszy. Dzieki.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Maj 27, 2012, 11:13:13 am
Jako żołnierz Tośka,przypomnę Sade - Soldier of Love (http://www.youtube.com/watch?v=IvDaJaU5My4#noexternalembed) Już 2 lata od premiery,myślę że warto sobie przypomnieć,bo na  tą panią i jej muzykę trzeba długo zawzyczaj czekać  a wtedy zawziętość tak w nas ulega stonowaniu....i czujemy się tacy wyjątkowi słuchając ...no tak uogólniam ,chciałem napisać,że ja.I jeszcze SADE - LONG HARD ROAD - ALBUM SOLDIER OF LOVE 2010.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=fmI0b7eY9KY#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 27, 2012, 06:12:42 pm
Jak sobie pomyśle, że pani już prawie 30 lat płytki wypieszcza - czuję wrzemię (http://www.etymologia.org/wiki/S%C5%82ownik+etymologiczny/wrzemi%C4%99) czasu (Uwaga! Pleonazm) 8)
Bardzo lubię jej głos.
A skoro wojskowo o miłości i pokoju, przypomniała się (zupełnie nie wiem dlaczego), z bardzo dawnych lat, niejaka SILLY, znaczy Tamara Danz (niestety, już na aucie).
Batalion miłości, w jeszcze podrygującym enerdowku.
Bataillon D'Amour - SILLY (http://www.youtube.com/watch?v=BBLiZMd-bVE#)
Dygresyjnie zaś, patrząc na 992 (tenże post) - pewien kanonier zanotował w tabeli paschalnej przerobionej w rocznik
- Mesco dux obit -  dokładnie przedwczoraj minęła 1020 rocznica. Niezłe odniesienie temporalne dla obecnych swarów. ;)
Po nim przyszedł Bolesław i rozgonił rodzinkę  na cztery wiatry. Zwłaszcza niejaką Odę.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 27, 2012, 09:11:41 pm
Po nim przyszedł Bolesław i rozgonił rodzinkę  na cztery wiatry. Zwłaszcza niejaką Odę.

Olę?;)

Panowie tak łagodnie, po niemiecku...hm...a mnie tak po angielsku zagrało dzisiaj i zaśpiewało...aże kurz poszedł...

Metallica - ...and Justice for All (http://www.youtube.com/watch?v=UfoDh1XL2wo#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 29, 2012, 10:44:51 pm
Cytuj
Olę?;)
A pasuje Ci Ola Dytrykówna? :)
Nie nabijaj...,Odzie raczej nie było do radości. Dopiero później. Dużo później. ;)
Cytuj
Panowie tak łagodnie, po niemiecku
Ba, za to dla odmiany po jankesku - przez antyjankesów. Łagodniutko jak...
Procol Harum w jeszczebielszejbieli.
Znałaś takiego friptaszka?
free bird (demo version) lynyrd skynyrd (http://www.youtube.com/watch?v=IfNqcjF1kP0#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 29, 2012, 11:20:04 pm
http://alisss99.wrzuta.pl/audio/8khTldvYBdv/chris_de_burgh_-_songbird (http://alisss99.wrzuta.pl/audio/8khTldvYBdv/chris_de_burgh_-_songbird)
to jest mój friptaszek. w życiu nie słyszałem czegoś bardziej duszoszczipatielnego...
sorry
vosm
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 30, 2012, 12:17:22 am
Cytuj
Olę?;)
A pasuje Ci Ola Dytrykówna? :)
Nie nabijaj...,Odzie raczej nie było do radości. Dopiero później. Dużo później. ;)

Szybko sprawdziłam co było z tą Dystryktówną...:
Po powrocie do Niemiec przebywała w jednym z klasztorów kwedlinburskich[7], gdzie zmarła w 1023, zgodnie z przekazem Roczników kwedlinburskich.

Może to lepsze niż road to hell;)

Cytuj
Znałaś takiego friptaszka?

Nie znałaś, potem znałaś i linkowałaś całość (aż poszukałam) na 9 stronie tego wątku:) - Ojciec Założyciel powiedział, że grał tak w przedszkolu;) Fajna ta wersja.
Się mi tak pokojarzyło - niestety, nie wiem jak podczepić Chrisa Łagodnego do tej dwójki - Metallica/LS i wtorek, co sobie zaraz pójdzie:)

Metallica - Tuesday's Gone (http://www.youtube.com/watch?v=0ADKaYQGhAI#)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 30, 2012, 01:00:51 am
Ależ Ty metalowa jesteś ostatnio,...nie idzie zdążyć :)
Przeglądałem ostatnio historię tego wątku. Zauważyłem friptaszka od Ciebie. Najczęściej zapodawany w wersji kilkunastominutowego live ;).
Taa, Ev się podśmiewał - wirtuoz jeden. Niechby zagrał na trzy gitary i dwie perkusje. Dlatego wrzuciłem tą demówkę, bo mocno inna.
A w tej metalicznej wersji o pani wtorkowej co odeszła, szczerze napiszę, głos Hetfielda mi nie leży.
Dobra, spróbuję połączyć.
Od S. Mębera weźmiemy Irlandię (niesamowicie dużo dobrych Irlandczyków w rocku i poprocku, zawsze mnie to zadziwia).
Z Metalliki, ale tej normallnej ~ 1/3 kopa.
Od siebie, ulubionego gitarzystę śpiewającego i....jakżeby inaczej - Księżyciątko. :)
 Jeżu kolczasty, to już ponad 40 lat !!!
Oczywiście, że nie żyje. :'(
Ja też znikam (ale na kilka dni ino) 8)
Rory Gallagher - Moonchild [ HQ 320 kbps ] (http://www.youtube.com/watch?v=Vo39SEzGiTY#)
P.S.
Zajrzałem na tą 9 stronę. Iżem się za kapitelium mackami obłapił lekko wstrząśnięty. Dziś powtórzyłem siebie sprzed 2 lat. Zupełnie nieświadomie. Się zapętlam. Klisze sklejają. Jak u Corcorana. Czas do kapitelnego remontu. Albo, dekapitelizacja, utylizacja, restauracja, rezurekcja.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 30, 2012, 02:55:08 pm
Co poradzę...jak jestem:)
Aha...czyli to taki rewanż za moonchilda, co czeka na sunchilda;)
Ano. Ale wszystko pozostałe pasuje.
Dobrych Irandczyków i generalnie bryt...mnóstwo...w muzyce i literaturze.
Rory...bardzobardzo...melodia jakby odbiła się później echem u Chrisa, ale Rea, w Road to hell i Auberge...przynajmniej ja tak to słyszę.
Z munczailda było przejście do UFO, to co poradzę...kiedyś musiałam (chyba jeszcze nie wrzucałam?;))...popętlę tak: będzie live, będzie z Wysp, będzie, że to była płyta odtwarzana na Emanuelu od Rosiewicza (jak miałam może z 7-9 lat i zrozumiałam, że Afric Simone to niekoniecznie top;)) i - chyba, że przegapiłam - oni żyją:)
Z sentymentu:

http://w73.wrzuta.pl/audio/0GxKdouUXMC/ufo_-_doctor_doctor_live (http://w73.wrzuta.pl/audio/0GxKdouUXMC/ufo_-_doctor_doctor_live)

P.S. Z wymienionego: niech już będzie rezurekcja;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 30, 2012, 04:04:21 pm
Dzieci Aliensów, nie wiem, o czym mówicie. Ale wybieram restaurację (pięciogwiazdkową).
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 31, 2012, 12:20:40 am
Dzieci Aliensów, nie wiem, o czym mówicie. Ale wybieram restaurację (pięciogwiazdkową).
VOSM

No jak o czym? O rezurekcji w odrestaurowanej (na 5 gwiazdkową) restauracji;)

EDIT: A jednosłownie: o powtarzalność:)

Tak mnie dzisiaj...żeby nie było, żem z metalu;)

http://zanpro.wrzuta.pl/audio/2Z2GqlrZayd/leszek_mozdzer_-_10_easy_pieces_for_piano_-_03._to_see_more (http://zanpro.wrzuta.pl/audio/2Z2GqlrZayd/leszek_mozdzer_-_10_easy_pieces_for_piano_-_03._to_see_more)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 03, 2012, 03:34:12 pm
Nie ma to, jak w niedzielne słoneczne popołudnie o holokauście gadać.
Muszę odreagować.
Ładniutki ten Możdżer. Motyw jakby skądś znany, ale skąd?
 Może wszystkie ładne melodie są podobne i zlewają się w złudę, "kiedyś to już słyszałem."
I tym pianotropem dalsze...
O tym, jak parę takich dźwięków może uszlachetnić utwór - nawet poprockowy.
Wyjątkowo celuję w Maźka :)
BLOODROCK- "FANTASTIC PIECE OF ARCHITECTURE" (1970) (http://www.youtube.com/watch?v=Wa12HL6qfJQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 04, 2012, 11:38:21 am
To może coś z innej beczki  :)
Hvorostovsky, Gedda "Korobeiniki" (http://www.youtube.com/watch?v=U326XbVeG0s#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 04, 2012, 04:45:35 pm
Ładniutki ten Możdżer. Motyw jakby skądś znany, ale skąd?
Myślałam, że Hoko pomoże znaleźć trop, ale nic;)

To może coś z innej beczki  :)

Otworzyłam tę beczkę z Niekrasowym Korobeinikiem - najpierw pomyślałam, że to nie dla mnie i cza ją zaszpuntować i rzucić w odmęty...ale po drugim i trzecim odsłuchu...jakoś takoś...(mam prostackie skojarzenia z Kalinką;) ) nawet to takie...ech!;) (że tak elokwentnie się wypowiem).

Ja wymiatałam pajęczyny spod łóżka i znalazłam jednego zapomnianego Marka - na którym się trochę zawiesiłam. Lubię w sumie całą  płytę. Spokojny wokal, spokojne granie - łagodniejem;)

Nie celuję w nikogo, bo Nobody's got a gun ;) :
Mark Knopfler - Nobody's Got The Gun + lyrics (http://www.youtube.com/watch?v=s5IyDILbeps#)

Trochę szybciej  i bardziej streitsowo: 
Mark Knopfler - Don't You Get It + lyrics (http://www.youtube.com/watch?v=VJSoRMTgjCk#)

M.K. nagrał też niezłe soundtracki - z celtyckim zacięciem - do Cal i Local hero.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 04, 2012, 07:55:52 pm
Cytuj
Z munczailda było przejście do UFO, to co poradzę...kiedyś musiałam
Chwalić, nie chwalić się...? Pierwszy duży koncert kapeli zza żelaznej, na którym byłem (I-83, hala Olivia, Gdańsk).
Niewiele pamiętam. Oni, już bez Schenkera, strasznie głośni.  Doktora na pewno nie grali. Zaraz potem się rozpadli (na troszki).

Iron Laden - Knpoflera???
Spoko.
 W końcu mogłaś wrzucić duet z Emmylou Harris, tam dopiero spokojność .8)

Ale mną coś targa, po krasnym (najkraśniejszym) Niekrasowie. Znaczy Chworostowski najkraśniejszy (czy może samyj krasnyj???).

Ale wtopa, to przez te beczki chyba :-[
Dobrze, że Lemolog nie zobaczył. Gafa godna bohatera literackiego, chyba był taki. Krasnyj to czerwony, krasiwyj - miało być.
Uff...Już mi lepiej.
Doczytałem - po prostu niereformowalny jestem. Wsio charaszo.
 Zostawiam jak było. Bo:
Cytuj
I jeszcze choć jeden przykład z tej grupy: cerkiewnosłowiański krasnyj oznacza piękny, ładny, przystojny, przyjemny. Krasowanije – piękno, okazałość, każda rzecz przyciągająca wzrok, krasota – piękno, piękność, ozdoba. Stąd krasujsia, likuj (likowanije radość, tańce). We współczesnym języku rosyjskim nastąpiło przesunięcicie i zawężenie znaczenia – krasnyj oznacza czerwony. A piękny to krasiwyj (tylko rdzeń zachowano).
http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=2795&id=8 (http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=2795&id=8)

Aj, Hoko, też beczkę znalazłeś (ja dziś coś dużo o beczkach ::))
Żeby to tylko nie to, zaraźliwe, te.. ech!op!!!
Andrzej Garczarek - Raskolnikow (http://www.youtube.com/watch?v=2izQIZFpzQ4#)
Siekierkę na wszelki wypadek schowałem.
Szybko...coś łagodnego...oj.

Zacząłem koncertem toi kończę (Z cyklu "najmniejszy koncert świata")
Wczoraj (przed północą)
Stadion (były, ale ciągle duży).
Publiczność ( ze 20 osób, z czego 15 to obsługa czekająca, aż "to" się skończy)
Czyli prawie prywatnie (tylko po co na stadionie?)
I tacy jedni (zamykali maraton jako gwiazdy, wcześniejsi mieli ebałt połowę mniejszą publiczność)
Lebowski Cinematic- Encore (http://www.youtube.com/watch?v=z9rcTWI5D2s#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 05, 2012, 01:25:22 am
UFO...takie UFO, że bez dochtora, to całkiem nie wiem :-\...ale latem 83 już nie latało nad wiadomą halą;)

Cytuj
Iron Laden - Knpoflera???
Spoko.
W końcu mogłaś wrzucić duet z Emmylou Harris, tam dopiero spokojność .8)

Ależeco? Że niby takie fear of the dark?;)
Aś...ić...nie mogłam, bo nie znam tej płyty:)

Raskolnikowa G. - tak się składa - słuchałam wczoraj - porównawczo: z wersją Maleńczuka.
Bez porównania. Tu jest pająk i białe noce - tam dancing bez psycho ( przy całej sympatii do Maleńczuka).
Ale! przez Macieja można zatoczyć koło: można przejść przez Waglewskiego samego...albo z nim...albo  z Fiszem i Emade (może kiedyś tamtości), ale można też do Wysockiego.
Bez siekier, ale za to z kwiatami;):
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=u4bP_rUcXLQ#! (http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=u4bP_rUcXLQ#!)

Big Lebowski co śpiewa jeszcze raz -  Encore ?;) Fajne nawet i taka spokojna gitara na końcu;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 06, 2012, 12:50:10 am
'
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 06, 2012, 03:27:20 pm
'

Rozbieram tego posta od dwóch godzin (brudny monitor wykluczyłam;) )...   :-\
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 06, 2012, 05:18:39 pm
Przy silnych szkłach da się na okuciach odczytać litery NFR, a przy jeszcze porządniejszych - Najnowszy Figiel Remuszki...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 06, 2012, 05:48:22 pm
Rozbrykaliście się niczym Kangur...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 06, 2012, 05:56:43 pm
Przy silnych szkłach da się na okuciach odczytać litery NFR, a przy jeszcze porządniejszych - Najnowszy Figiel Remuszki...
VOSM

Podpuszczałam...przeczytałam to bez szkieł  8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 06, 2012, 06:28:35 pm
Ponieważ Pani jest BB (Bardzo Bystra). Tak uważam.
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Czerwiec 06, 2012, 08:01:07 pm
Pragnę złożyć taki różany upominek dla wszystkich pań odwiedzających te forum(w wykonaniu jednego z moich ulubionych gitarzystów Steva Howe)  Rose - Steve Howe (http://www.youtube.com/watch?v=oD9u7Vb7vVg#)   :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 06, 2012, 08:37:07 pm
Cytuj
Pragnę złożyć taki różany upominek dla wszystkich
Dziękuję bardzo. Mimiło.
Mimo małej manipolacji tacytem...just :)
Też, bardzo pana Howa lubię słuchać. Jego ozdóbki gitarowe...cacuszka.
 Acz, nie mogę obejść się bez refleksji, że na starsze lata ludzie miętkną.
Jako że ostatnio wieloryby i inne walenie pogłowie krążą, może w nadmiarze, upraszam o litość.
Don't Kill the Whale Official Music Video by Yes (http://www.youtube.com/watch?v=8NO8h_uTkdU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Czerwiec 06, 2012, 08:45:48 pm
To dla pań miało być, nie dla wszystkich.Łototo może być dla wszystkich, co by pamietali,że "czas jak kamień" i kochać trza w każdej minucie,bo se ne wrati Steve Howe Annie Haslam Turn of century Yes tribute (http://www.youtube.com/watch?v=2XqGmz8_Pis#) (zwracam uwagę na ostatnią sylabę w linku  ;D ) Pis=peace  :D =2XqGmz8_Pis
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 06, 2012, 10:01:04 pm
Hm...skoro livove podziękowania nie przeszły - to może ja spróbuję: w imieniu...dzięki wiesioł - zwłaszcza, że w Jesach jestem słabo zorientowana. Jakoś nie było mi po drodze.

Ale skoro tak kobieco, to ja przekornie  zagram męską muzykę ;) - wspomnianych wcześniej Waglewskich - zwłaszcza, że jedną noga stoję w wakacyjnej torbie:)

Waglewski Fisz Emade Wakacje (http://www.youtube.com/watch?v=wSVfx6AFtQI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 07, 2012, 09:17:30 am
O, to jest dobra muzyka dla głuchego na muzykę. Więcej takich utworów! Mniej muzyki, więcej ciał!

Hasiok & Maciej Maleńczuk - Synu (http://www.youtube.com/watch?v=_-clFZFdLQk#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Czerwiec 07, 2012, 01:12:56 pm
David Gilmour On A Island (http://www.youtube.com/watch?v=Ij2vdvL7dx4#)

Tarwater - Inside the Ships (http://www.youtube.com/watch?v=wszETojwwa4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 07, 2012, 05:07:10 pm
Weź tu się człowieku pakuj...jak grają -i- grają;)

No...niektórzy balet wklejają;)...nienie...bezcennie i łagodnie  czyli Cetarian w wątku muzycznym:)

Taa...ten maziejowy Maleńczuk, trxowy Gilmour...a ja jeszcze - z Markiem i pajęczynami - wymiotłam Petera jednego...soundtrackowo...z Ptaśka:

Birdy's flight PETER GABRIEL (http://www.youtube.com/watch?v=7-_8ObFT-rM#)

Hm...teraz słyszę - jakby Mansell w Moonie pożyczył sobie trochę dźwięków;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 08, 2012, 10:59:32 am
Czas na przykład kogoś, kto przebywa w zupełnie innych muzycznych światach niż Wy:)
Biosphere - The Third Planet (http://www.youtube.com/watch?v=B2ja2AQOgQU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 08, 2012, 01:32:48 pm
Ładniutki ten Możdżer. Motyw jakby skądś znany, ale skąd?
Myślałam, że Hoko pomoże znaleźć trop, ale nic;)

Guglać trza, jak się nie wie ;)
http://www.amazon.com/Preisner-10-Easy-Pieces-Piano/dp/B00004LCAP (http://www.amazon.com/Preisner-10-Easy-Pieces-Piano/dp/B00004LCAP)

Preisner mnie jakoś nie rusza, Możdżer zresztą też rozmaicie.



Cytuj
To może coś z innej beczki  :)

Otworzyłam tę beczkę z Niekrasowym Korobeinikiem - najpierw pomyślałam, że to nie dla mnie i cza ją zaszpuntować i rzucić w odmęty...ale po drugim i trzecim odsłuchu...jakoś takoś...(mam prostackie skojarzenia z Kalinką;) ) nawet to takie...ech!;) (że tak elokwentnie się wypowiem).

Ja uwielbiam takie ruskie śpiewanie - szczególnie w takim wykonaniu jak Geddy, bo Chworostowskiemu do ideału trochę brakuje. Tu jeszcze inaczej :)
Korobeiniki by Ivan Rebroff (http://www.youtube.com/watch?v=QvKjLXR1zdI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 08, 2012, 01:41:24 pm
Riebrow jest kojący dla mych uszu...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 08, 2012, 03:57:45 pm
To może jeszcze cuś :)
Ivan Rebroff - Kalinka Malinka (http://www.youtube.com/watch?v=34nh8f5zJfU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 08, 2012, 04:00:43 pm
Pański kot ma u mnie świeżą rybią wątróbkę...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: poligon w Czerwiec 09, 2012, 01:58:05 pm
A skoro rosysjkie klimaty to proszę bardzo. Ruskie ragga

Spięty Ja soldat (http://www.youtube.com/watch?v=4NhhZymg2fU#)


Nie tylko Amerykanie tworzyli sztukę o beznadziejnej wojnie. Rosjanie w Afganistanie mieli to samo. Tyle, że ich ograniczała cenzura, a mimo wszystko udało im się stworzyć taką piosenkę żołnierską.

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 11, 2012, 01:15:10 pm
Pański kot ma u mnie świeżą rybią wątróbkę...
VOSM

Dobra, powiem mu. Chociaż ten link to ja wrzuciłem, nie on  ???


To może jeszcze cuś :)

Ivan Petrov Sacred Lake of Baikal.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=z54GDV9LJ-Y#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 12, 2012, 02:03:06 am
Boziu, trafiłem do jakiegoś piekielnego klubu fanów poezji śpiewanej. Kiedy wybieracie się na koncert SDM:) ?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 12, 2012, 02:54:58 am
Cytuj
Czas na przykład kogoś, kto przebywa w zupełnie innych muzycznych światach niż Wy:)
E tam, zaraz innych. Po prostu jeszcze nie doszliśmy...
No to pętelką. Na początek delikatną. :)
Od Howa, przez Yesów do Vangelyesów.
Od biedy, da się wysłuchać klimaty rosyjskie.
Gorzej z Maleńczukiem. Chyba że antyMaleńczuk cvoralny.
Ciał niestety nie stwierdzono, więc ślinić się - gdzie indziej... 8)
Jon & Vangelis - The Friends of Mr. Cairo [Official] (http://www.youtube.com/watch?v=__eZAuc2f-Q#ws)
Chociaż?
Po takiej kałaserii, muszą być jakieś ciała.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 13, 2012, 11:55:57 pm
Była mowa o Queen? Była.

Tak mnie wzięło na powtórki:
Queen - Radio Ga Ga (http://www.youtube.com/watch?v=2VYfJ_XZUiA#)
[HD] Queen - Bohemian Rhapsody (official music video) + LYRICS (BEST QUALITY) (http://www.youtube.com/watch?v=jHbCE53s9hQ#ws)
w tym te filmowo-fantastyczne:
Queen - Flash (http://www.youtube.com/watch?v=Pv7HNAtCH74#ws)
Queen Princes Of The Universe [High Definition] HD (http://www.youtube.com/watch?v=5q8QVsL50xQ#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 14, 2012, 06:22:29 pm
Cytuj
Była mowa o Queen?
Znakomita kapela. Bardzo ich cenię. Przy tylu płytach nie popaść (aż tak) w komercję, jak zdarzyło się to Genesis czy Floydom, to duża sztuka. Wolę tych wczesnonaturalnych, ale syntetyczni też dobrzy.
Cygańską (nie da się przebić  ;)), podpieram prorokiem. Dobry tekst na rok apokalipsy. ;)
Queen - The Prophets Song (http://www.youtube.com/watch?v=4xmsXqgHHEI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 15, 2012, 10:37:57 am
Jeszcze trochę poezji śpiewanej  ::)

Bathory - Hammerheart (http://www.youtube.com/watch?v=Yi-4iodtddw#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 15, 2012, 08:04:17 pm
Bathory - dobre imię dla niegrzecznych dzieci. Abo na jaki statek.
Hoko, jak słyszę preferuje niskotubalne. Ja z uporem - poezje cienkopiszczące. :)
The Legendary Pink Dots - Waiting For The Cloud (http://www.youtube.com/watch?v=SnSky-gmf5I#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 16, 2012, 11:29:08 am
Nie jestem fanem Thomasa Forsberga, ale film fajny. Zawsze takie rzeczy a'la National Geographic (o ile nie wydać facjaty M. Wojciechowskiej) mi się podobają, bo nie mam (i nigdy nie miałem) telewizora, i brakuje mi takich głupotek czasem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Czerwiec 17, 2012, 01:27:08 pm
Genesis czy Floydom, to duża sztuka. Wolę tych wczesnonaturalnych, ale syntetyczni też dobrzy.
Przecie Queen to czysta komercja, progresywności u nich jak na lekarstwo.Nie ma co porównywać z PF(na palcach rąk można policzyć te be utwory),z Genesis tak i np. YES i owszem dali trochę antygłowy czasami.To tylko tak subiektywnie,jak masz cytat jakiegoś "autorytetu" potwierdzającego twoje zdanie tom gotów przeprosić.Co do PF jeszcze, to i owszem psychodelic uprawiali bardzo krótko jeśli ktoś uważa tę muzę za ambitną oczywiście.Queen natomiast to i rock opera,glam,hard taki misz-masz,co nie znaczy że od czasu do czasu tego nie słucham.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 17, 2012, 07:33:43 pm
Cytuj
To tylko tak subiektywnie,jak masz cytat jakiegoś "autorytetu" potwierdzającego twoje zdanie tom gotów przeprosić.
W tej działce nie mam autorytetów. Przepraszać zaś, za odmienny gust...? Nie widzę potrzeby. Nie ma za co i nie ma kogo. Liv jest bytem wirtualnym, którego raczej obrazić nie można. Ja, który nim steruję, nie biorę do siebie polemik z nim. Inna sprawa, że gamoń sam od siebie, nic nie wyduka i ciągle trzeba za niego myśleć.
 A nawet pisać. Jakby jakim prezydentem był... :)
W temacie konkretnym zaś - rzeczywiście porównywanie PF i Q, nie ma sensu. To dwie różne kategorie. Pierwsza, zwana rockiem symfonicznym, lub (często na wyrost) progresywnym. Druga hard rockiem. Queen można porównywać z Zeppelinami z których wyrośli i ciekawie rozwinęli.
Z komercjalizacją ciężka sprawa. Znam fanów PF, którzy uznali, że kapela stoczyła się w nią wydając pierwszą dużą płytę. Osobiście uważam, że progresywni byli do 1979. Potem już tylko regres. Miłe dla ucha powielanie starych form. Myślę, że sami to wiedzą i wydają płyty jak zabraknie kasy lub się nudzą.
I tego dotyczyło porównanie.
U Q widzę mniejszy zjazd. Więcej poszukiwań, kombinowania na ostatnich płytach. Nawet, jeśli przyszło użyć syntetyzatorów. Do 1980 wszystkie dźwięki, (co jest niesamowite) z gitarki Maya. Aranże, harmonie, tło - zawsze z najwyższej półki. Wokalnie i instrumentalnie, biją PF na głowę. Ale też siła PF tkwi zupełnie w czym innym.
Specjalnie z tej okazji posłuchałem pierwszej płytki Queen. Nagranej w warunkach "na szybko i po nocy".
Z niej taka komercha :)
Pokój z Tobą ;)
Queen - Jesus (http://www.youtube.com/watch?v=kzVISN05sEM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Czerwiec 17, 2012, 09:24:59 pm
Osobiście uważam, że progresywni byli do 1979. Potem już tylko regres. Miłe dla ucha powielanie starych form. Myślę, że sami to wiedzą i wydają płyty jak zabraknie kasy lub się nudzą.
Spróbuj to napisać na tym forum  :)  https://pinkfloyd.fora.pl/ .Przyznaję rację,że pod koniec lat siedemdziesiątych rock progresywny  wypalił się.Może nie z powodu braku pomysłów i chęci "czołowych przedstawicieli tego gatunku"muzyki ale z braku zainteresowania u publiczności(zmiana pokoleniowa itd.)Nie dotyczy to gigantów,którzy zawsze zapełniają największe sale.Starzenie się muzyków a przy tym bogacenie,też ma napewno wpływ na to co robią.Co do Quenn,najbardziej paradoksalnie "podchodzi" mi ostatnia płyta z Fredem,już z niepełną wokalizą(z wiadomego powodu)co potwierdza twoje zdanie o tej "najwyższej półce".
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 17, 2012, 10:38:35 pm
Cytuj
Spróbuj to napisać na tym forum  :)  https://pinkfloyd.fora.pl/ (https://pinkfloyd.fora.pl/) .
:)
Cechą fanów jest bezkrytyczne uwielbienie obiektu miłości. Mają do tego pełne prawo.
Tak na marginesie, to jeden z moich ulubionych zespołów. Jestem im wdzięczny, zwłaszcza za jedną płytę, która przestawiła mnie muzycznie, z różnych Beegesów i Abbów, na inny poziom. I wcale nie uważam, że jest ona najlepsza.
A z tego jajka wykluło się kilka fajnych utworów. M.in. echa, serca... ;)
Pink Floyd - Embryo - Live (Very Rare) (http://www.youtube.com/watch?v=b8sm8n1GoSs#)
Tą landrynką kończę Floydowanie. Zawsze budzi we mnie dziwne, przyjemne wibracje. Nie wiem dlaczego.
Choć wolę wersję z pewnego bootlega. Tego, z którego powyższe Embryo.
Pink Floyd Julia--------------------------- (http://www.youtube.com/watch?v=XduYOX9Mp7I#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 21, 2012, 09:18:20 pm
Nie mogłem się powstrzymać.
Tak w punkt.
Miłego kupalowania :)
Żywiołak - Wiły (http://www.youtube.com/watch?v=qCd8xVturKs#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 22, 2012, 04:57:07 pm
Polecanka od jednej znajomej co na AGH wykłada:
SoftShredding - Wraiths (original metal song) (http://www.youtube.com/watch?v=cTL9Fn_Sj8U#ws)

ps. Zadadam teraz naiwne pytanie godne tęgiego humanisty ;): jak wiadomo muzyka zbudowana jest na matematyce... ciekawi mnie tedy jakie wycinki matematyki zastosowane w jakim rodzaju muzyki znajdują zastosowanie poza muzyką (w jakich działach fizyki np. są używane)? Nie żebym się naiwnie spodziewał, że powyższy kawałek rocka ma u podstaw tę samą matematykę co opis ognia wybuchów termonuklearnych, a znów co liryczniejszy Ludwig van to jest odpowiednik czegoś co opisuje bezkresną kosmiczną próżnię w jej harmonii (choć fajnie by było), ale ciekaw jestem (no i posłuchać chcę w Hate Parku choć raz o czymś co nie jest polityką).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 22, 2012, 05:07:56 pm

ps. Zadadam teraz naiwne pytanie godne tęgiego humanisty ;): jak wiadomo muzyka zbudowana jest na matematyce...

Kołowrotek też jest zbudowany na matematyce.  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Czerwiec 22, 2012, 11:14:01 pm
A pamiętasz Q Voyager Doctor (EMH) Final Performance (http://www.youtube.com/watch?v=fSW2gaZwmdM#) jak różne mogą ,być perturbacje w odbiorze muzyki w kontekście zastosowania matematyki,odnośnie różnych ras humonoidalnych. .Chyba,że pomyliłem odcinki ale tyś specjalista.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 23, 2012, 12:08:01 am
Akurat pan co śpiewa (z playbacku) to jest forma Sztucznej Inteligencji dysponująca interface'm zwanym holograficznym (w wielu szczegółach niemożliwa z technicznego punktu widzenia, przynajmniej tak, jak jest to opisane na ekranie, bo L. Krauss ładną teorię do tego dołożył (http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=3&topic=106&page=2#msg252953)).

Dodam tu nawiasowo, że jedną z rzeczy, za które lubię "Star Trek" jest właśnie przemycanie okruchów nie tylko wiedzy naukowej czy (tfu! ;)) filozofii, ale - jak widać w linkowanym fragmencie (pochodzącym z mało wartej epigońszczyzny zresztą) - i tzw. kultury wyższej, dzięki czemu jest szansa, że czasem widz się rozwinie.

Nie o odpowiedź rodem z fikcji mi jednak chodziło.

Doedytowane a'propos okruchów wiedzy:
The element song (http://www.youtube.com/watch?v=GFIvXVMbII0#)
The Pi Song (http://www.youtube.com/watch?v=eDiSYp_51iY#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 23, 2012, 12:09:34 pm
Ładniutki ten Możdżer. Motyw jakby skądś znany, ale skąd?
Myślałam, że Hoko pomoże znaleźć trop, ale nic;)

Guglać trza, jak się nie wie ;)
http://www.amazon.com/Preisner-10-Easy-Pieces-Piano/dp/B00004LCAP (http://www.amazon.com/Preisner-10-Easy-Pieces-Piano/dp/B00004LCAP)

Preisner mnie jakoś nie rusza, Możdżer zresztą też rozmaicie.

Że Możdżerowy trop prowadzi do Preisnera - to tak...ja miałam na myśli jakieś zapożyczenia z odległej przeszłości...w tym konkretnym piecu for piano ( na zasadzie: lubię, bo znam;) )
Mnie w ręce wpadła akurat ta płytka P-M i do 2-3 kawałków wracam.
To właśnie ta  - maja Kalinka z Malinki - dzieciństwo i pewnie Red Army Choir:)

Biosphere znam mało, ale kiedyś się urzepiło:
Biosphere - Substrata - 03 Chukhung (http://www.youtube.com/watch?v=WHFrD6ugzKY#)

Ale:
Była mowa o Queen? Była.

Uuu...nie podpuszczaj;)...nie pamiętam mowy, ale bardzo lubię. Nie słucham przez rok, dwa, trzy - a później parę dni z rzędu -  do znudzenia:) Bardzo duży sentyment.
Liv już ładnie wybronił i uzasadnił (różowe kropy na niebieskim tle - trafiają, jak i pozostałe różowości) :)
Zresztą mnie się Queen plótł z PF.

NowIknownowIknow...Profetyczny Jezus...uhm...a ja pozostając w klimacie wakacji...z takiej Jazzowej płytki: czegoś lubię tego Ibrahima;)
Queen - Mustapha (http://www.youtube.com/watch?v=BLU2wNuMS1M#)




Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 23, 2012, 01:39:05 pm
Cytuj
Polecanka od jednej znajomej co na AGH wykłada:
Dobrego perkusistę ma ten magik. :)
Cytuj
a ja pozostając w klimacie wakacji...z takiej Jazzowej płytki: czegoś lubię tego Ibrahima;
Alia iji na stole, a w Paryżu noszone - w prawym uchu. :)
Zresztą, Alia bardzo dużo iji.
Kiedyś miałem nagrane, a zaraz potem Jealousy. To drugie do teraz samo się włącza w głowie po Mustafie.
To co, już po wakacjach? Zanim się zaczęły?
Do CERNu z Tobą.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Czerwiec 23, 2012, 02:29:21 pm
Prawdę mówiąc nie znam kobiety,która nie uwielbia Frediego(nawet feministki a może zwłaszcza).Queen to perfekcja,duża skala wokalna ,ale i samokrytycyzm  Freddie Mercury - The Great Pretender (Official Video HQ 480p) (http://www.youtube.com/watch?v=ILQMwcKXP7M#) co też na plus.Tylko czasami jak słucham ich wynurzeń egzystencjalnych,religijnych,politycznych i takich tam, to taka sztuczność jakaś mnie ogarnia i "plastikowość".No cóz przedstawienie musi trwać i niech trwa , na zdrowie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 25, 2012, 12:53:27 am
Alia iji na stole, a w Paryżu noszone - w prawym uchu. :)

 ;D Dokładnie. Chociaż przyznaję, że "noszonego" wcześniej nie słyszałam - dopiero teraz;)

Cytuj
Kiedyś miałem nagrane, a zaraz potem Jealousy. To drugie do teraz samo się włącza w głowie po Mustafie.
To co, już po wakacjach? Zanim się zaczęły?
Do CERNu z Tobą.

Jealousy...lubię też tego jazza.

Po i przed - zależy jak na to spojrzeć;)

Prawdę mówiąc nie znam kobiety,która nie uwielbia Frediego(nawet feministki a może zwłaszcza)

E tam...znam na pęczki...takie, które nie uwielbiają....takie nielubienie było nawet jedną z przyczyn pewnego rozwodu;)...niczego to nie dowodzi...ja naprawdę lubię go z koncertów. Very. I za spójność.

Cytuj
No cóz przedstawienie musi trwać i niech trwa , na zdrowie.

Takie przedstawienie (planowane na 7 lipca) jest: no cóż i nie na zdrowie:

http://www.eska.pl/news/koncert_queen_wystapi_w_polsce_legendarny_zespol_zagra_we_wroclawiu_24_07_2012_na_stadionie_miejskim_video/32001 (http://www.eska.pl/news/koncert_queen_wystapi_w_polsce_legendarny_zespol_zagra_we_wroclawiu_24_07_2012_na_stadionie_miejskim_video/32001)

American Idol...easy come, easy go...little high, little low..IRA przed...hehe...Bismilah!;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 25, 2012, 07:44:21 pm
@ Wiesiol
Cytuj
Tylko czasami jak słucham ich wynurzeń egzystencjalnych,religijnych,politycznych i takich tam, to taka sztuczność jakaś mnie ogarnia i "plastikowość".No cóz przedstawienie musi trwać i niech trwa , na zdrowie.
Tego oduczyłem się już dawno. Często bredzą. Co nie znaczy, że nie są dobrzy w swojej działce. Rozumiem, że sodowa uderza od popularności. Wybaczam. Dlatego biorę tylko ich muzykę, resztę omijam. Tak na to patrzę, że niektórzy "mądrzy", też próbują muzykować. Rzadko się udaje...taki Kisiel ;).
To dwa porządki i lepiej ich nie mieszać. Choć trudno się pogodzić, że to czy inne arcydziełko powstało, bo młody pryszczaty chciał bara,bara bunga (wielu tak mówi - laski, laski, laski...) i ....odkrył swój talent.
 Dla porządku - jak zawsze, zdarzają się wyjątki.
Cytuj
akie przedstawienie (planowane na 7 lipca) jest: no cóż i nie na zdrowie:

http://www.eska.pl/news/koncert_queen_wystapi_w_polsce_legendarny_zespol_zagra_we_wroclawiu_24_07_2012_na_stadionie_miejskim_video/32001 (http://www.eska.pl/news/koncert_queen_wystapi_w_polsce_legendarny_zespol_zagra_we_wroclawiu_24_07_2012_na_stadionie_miejskim_video/32001)
American Idol...easy come, easy go...little high, little low..IRA przed...hehe...Bismilah!;)
Hmm i no cóż.
Po Merkurym próbowali z blue srokowcem P.Rodgersem. Słuchałem jednej płyty. Naprawdę dobra. Może nawet - znakomita.
Ale.
Niewiele miała wspólnego z dawnym Queen. Lubicze Free, też pewno nie byli zachwyceni.
W efekcie zrobiła klapę.
Trzeba wiedzieć co mieszać. Blues nie z każdym rokiem da się (vide Metallica).
Chyba decyduje głos i... to coś.
Dlatego Queen z Merkurym był niepowtarzalny. Jak Doors z J.M.
Nie da się pociągnąć bez. To znaczy, da się ale...american idol, hłe.. 8)
Szkoda tylko instrumentalistów. Aleć, biedni nie są. :)
A skoro głos, jeden z moich ulubionych. Im starszy, tym lepszy. W staronowym kawałku. Wyjątkowy przypadek, że antybiali muzycy zaproponowali wokal antyczarnemu (War).
Daleko pan odszedł od garniturka z zaczontków :)
Szkoda tylko, że intro wycięte.
Taka EBBA.
Eric Burdon and Brian Auger Band - House of the rising sun (Live) (http://www.youtube.com/watch?v=HHPulUXiHYQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 26, 2012, 12:40:05 am
Jasne. To samo dotyczy literatury. Jeśli to nie literatura faktu;) Znaczy - dwa światy.

Po prostu zespoły z charyzmatycznymi frontmanami powinny sobie darowac dalsze występy - po ich zejściu/odejściu. Chcą grać? To inna nazwa i ewentualnie plumkać tamtości na zasadzie bonusu. Tylko cięzko coś nowego tworzyć...zwłaszcza bez frontu...same tyły...łatwizna jechać na starym, wypróbowanym zestawie.
Może im sie wydaje, że są. Biedni. I muszą. A może nie mogą bez grania. Nie wiem.
Ale gdzieś są te nałkowskie...nieprzekraczalne.

Z tym domem...trochę drażni, trochę bardziej się podoba taka wersja zdarzeń.

Ze względu na przeczytaną ostatnio książkę - w której życie ze śmiercią brata muzyka, a rytm rządzi muzyką i życiem - chciałam cosia z saksofonem (bo tam on w roli prawie głównej), ale jakośtakoś...może kiedyś, bo:
Cytuj
Po Merkurym próbowali z blue srokowcem P.Rodgersem
to taka kolejowa Katy się mi...

Taj Mahal - She Cought The Katy (http://www.youtube.com/watch?v=6jEDmH8MZn0#)

Może nawet BB lepiej to grali...hm.



Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Czerwiec 26, 2012, 01:48:03 am
WASHED OUT - GOOD LUCK (http://www.youtube.com/watch?v=y2X96me4rPU#ws)
Powolne zagłębianie się w ocean.

Washed Out - Eyes Be Closed (HD) (http://www.youtube.com/watch?v=arfauoVF6aM#)

Caribou - lemon yoghourt (http://www.youtube.com/watch?v=s8bvK0IIOEA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 26, 2012, 08:41:23 pm
Cytuj
Może nawet BB lepiej to grali...hm.
Biali Bracia?
Chyba nie...hmm. ;)
A skoro trx w takie extremy wjechał, to tycując clasyka
 - "a może bytak zimnej beczki?"
Tym straszyliśmy dziewczyny w akademiku.
Wicie, fajną nową płytę mamy. Zgaszone światło, nastrój oczekiwania...
Wprawdzie Artur nie posiadał zbyt imponujących parumetrów (ot, plastik), aleć...żadna nie dotrzymała do końca.
 Już druga minuta okazała się krytyczna :)
Miłośniczki muzyki, psia tać!
Zbigniew Rudziński - Trytony / The Tritons (http://www.youtube.com/watch?v=2bUcHMSKr0I#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 27, 2012, 04:33:14 am
Prawdę mówiąc nie znam kobiety,która nie uwielbia Frediego(nawet feministki a może zwłaszcza)

E tam...znam na pęczki...takie, które nie uwielbiają....takie nielubienie było nawet jedną z przyczyn pewnego rozwodu;)

Ja zaś, całkiem serio, wiem, że to chyba jedyny gej, którego uwielbiali i neonaziści...

(Serio, w pewnej klasie licealnej, lat temu parę, w dniu rocznicy jego śmierci, wszyscy uczniowie przyszli na czarno i to z inicjatywy pewnego chłopaczka wspomnianych... ekhm... poglądów, który sam z tej okazji ustroił się na czarno w stylu a'la Czarne Koszule Mussoliniego. Życie pisze najdziwniejsze scenariusze... Dziwniejsze ma tylko Almodovar.)

Skoro zaś żałobnie i faszystowsko się zrobiło:
mozart requiem karajan (http://www.youtube.com/watch?v=ia8ceqIDSJw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 27, 2012, 12:47:44 pm
Q, a tych widziałeś?

(http://www.arctowski.pl/arctowski/biblioteka/pingwiny/pingwiny06.jpg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 27, 2012, 06:57:47 pm
Mam problem z kolorami, jak to achromatyk.
Ale sądząc po powadze na licu i zwartości szyku bojowego, mogą być to "czerwone koszule" Garibaldiego.
Albo kursokonferencja dyrygentów :)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 28, 2012, 01:39:30 am
No...trx się odseparował;)
Tym straszyliśmy dziewczyny w akademiku.
(...)
 Już druga minuta okazała się krytyczna :)
Miłośniczki muzyki, psia tać!

Ty się dziwisz? Około drugiej minuty słychać turlające się puszki - i kto to miał sprzątać po imprezie? Ja tam je rozumiem - wychodziły w porę;) Potem prawdziwe strachy, rachowanie kości i gwizdko-krzykowa pobudka - a puszki się turlają i nie pytaj, komu bije dzwon;)

Biali Bracia, Czarne Koszule...(chwilę szukałam "play" na pingwinach - żeby zatańczyły na szkle;) )...to nie problem z kolorami - to ich brak;)
Za to Almodovar jest przesadnie kolorowy. Weź tu wypośrodkuj;) Mężczyźni...

Chyba nadeszła noc na saksofon. To takie dwa próbniki. Jeden w tradycji księżycowej;)
Jan Garbarek - Witchi-Tai-To (http://www.youtube.com/watch?v=ZDxx_AqO_RU#)
A drugi?A drugi nie:)
Jan Garbarek - The Creek (http://www.youtube.com/watch?v=tIOebmOoui0#)



Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 28, 2012, 10:31:58 am
A co to za dyskoteka na tym drugim nagraniu?  ::)
Garbarka ostatnimi czasy jakoś nie mogę, mam wrazenie, że on cały czas to samo nawija. Jeśli już, to coś starego i z Garbarkiem jako dodatkiem.
Jan Garbarek - Dansere (http://www.youtube.com/watch?v=LyVAzOkIxTA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 28, 2012, 01:11:37 pm
Toś Pan nie był ostatnio na dyskotece. U nas. W remizie  ::)
Garbarek nagrał tyle płyt, że cud niepowtarzalności chyba trudno osiągnąć. Ale! Zawsze mógł zaprosić Lamberta... 8)

Ten The Creek - oprócz tego, że dla mnie jest przyjemnie znośny, chociaż ze stosunkowo nowej płyty - męczy mnie. Tam jest taka fraza, która się powtarza - np. 0:50...jestem pewna, że już to słyszałam u kogoś, gdzieś. Nie mogę sobie przypomnieć.

Dla przeciwnej wagi...ale w rodzinnym kręgu:
Anja Garbarek - Stay Tuned (http://www.dailymotion.com/video/xcsmtj)




Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 28, 2012, 07:33:37 pm
Garbarek w szczycie popularności, jakoś tak mnie ominął.
 A potem?
Potem zrobiło się go tak dużo, że odpuściłem (podobny problem z Zappą). Warto by, ale od czego zacząć?
Może później?
I to później... zostało do teraz.
Ale cenię, bardzo przyjemna relaksacyjna muzyka. Taka troszku uwznioślona brzmieniami z tła.
Pojedynczo posłucham, jak kto podda...np. Ola i Hoko.  :)
Pierwsze skojarzenia - klimat jak z wczesnej Enyi.
Cytuj
0:50...jestem pewna, że już to słyszałam u kogoś, gdzieś. Nie mogę sobie przypomnieć.
Też jestem pewien. Jak wypiję szklankę bilobilu, może coś konkretniejszego się odblokuje.
Tymczasem, strzelałbym gdzieś w okolice piosenki francuskiej lat 70-tych lub Demisa Russosa.
Albo tu:
"Concerto d'Aranjuez"-Francis Goya-Anioły w Internecie -Angels im Internet (http://www.youtube.com/watch?v=yxxVL_PuvUU#)

I tak żeście mnie tymi dmuchawcami, a chciałem gitarowo...
To już nie będę się wyinterwalał.
Z mojego - głos. Jeden z tych które lubię (dokładnie za cztery kawałki, z czego jeden oczywisty).
Do tego, ma być miło, ma być saksofon i plumpkajki.
No, a z Oli,
wiadomo...just... ;)
Grover Washington Jr. - Just the Two of Us (http://www.youtube.com/watch?v=Njwasr1OOuc#)
Posłuchałem jeszcze raz tej Anji. Klimat, jakby stał za nią Badalamenti z wiadomego miasteczka. Na dodatek przypomniała się nasza Anja...dużo tego, bumtarara bum :)
Kolejkę społeczną z listą zrobić?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 28, 2012, 11:45:03 pm
Cytuj
0:50...jestem pewna, że już to słyszałam u kogoś, gdzieś. Nie mogę sobie przypomnieć.
Też jestem pewien. Jak wypiję szklankę bilobilu, może coś konkretniejszego się odblokuje.
Tymczasem, strzelałbym gdzieś w okolice piosenki francuskiej lat 70-tych lub Demisa Russosa.
Albo tu:

Albotu...na pewno tu - jestem pod wrażeniem:) Co prawda - to nie to wykonanie, ale to adagio z Concierto de Aranjuez. Poproszę szklankę bilobilo;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Concierto_de_Aranjuez (http://pl.wikipedia.org/wiki/Concierto_de_Aranjuez)
Wykonawców było sporo - pewnie często przez mimochód - ale moja zawodna...tego szukała:
The Modern Jazz Quartet 1969 ~ Adagio From Concierto De Aranjuez (http://www.youtube.com/watch?v=aBRYA70nt60#ws)
Just;)

Cytuj
Posłuchałem jeszcze raz tej Anji. Klimat, jakby stał za nią Badalamenti z wiadomego miasteczka.
Podobnie, ale z translacją;) Z kompozytora na reżysera - pomyślałam o Lynchu, ale z klimatem z Inland Empire - wizualnie, a wokalnie Cruise - też z Miasteczka:)
To tym tropem...żeby nie było samego plumkania...czyli Lynch komponuje, nagrywa i śpiewa - poznawczo:
Ghost of Love David Lynch (http://www.youtube.com/watch?v=PzgAIeRBBbk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 29, 2012, 01:16:08 pm
Bardzo zmysłowa ta rozmowa pianina z wibrafonem.
Chyba polubię modernistów.
A teraz, zrobię sobie króciutką przerwę (eee, tam - żadne Indusy).
Ale wcześniej, kolejkowi gitarrrrzyści.
Na świecie były wtedy Malofliny Pakowane Meolą u Aldika (na dodatek w szabat).
U nas skromniej, bo dwóch.
Potem jeden umarł i zrobiło się trzech. Niestety, coby podnieść sprzedawalność, dorzucili plumpkajki, przeszkadzajki i....no, nie to panie panowie, nie to.
 Choć niby to.
Ale dwie pierwsze płyty, że ech.
Zwłaszcza pierwsza. Bez kompleksów.
Super Duo - Mediterranean Sundance / Rio Ancho (Głuche Krokodyle, 1986) (http://www.youtube.com/watch?v=-H2pgxL86S4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 02, 2012, 01:34:22 am
W poprzednim odcinku: przez mimochód to ja pewnie słuchałam, nie, że wykonawców było sporo...jakaś atrofia;)
Na krokodyle - miejscami - nie jestem głucha:)
Ten Badalementi, Lincze...może soundtrackowo...jakiegoś cosia?
Ale nie Badalamenti - chociaż z tego filmu Cool Cat Walk - kiedyś, nawet.
Czyli trzy, ale dwa z Wild at Heart:
Glen Gray & The Casa Loma Orchestra - Smoke Rings (Slow ver.) (http://www.youtube.com/watch?v=bBDaH07GUFA#)

i drugi - nie, nie Slaughterhause Powermad...chociaż lubię;):
Rubber City - Perdita (D. Slusser and D. Lynch) (http://www.youtube.com/watch?v=PuUjKCthuA8#)

A sam film - wolę nie weryfikować - niech sentyment ostanie;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 03, 2012, 03:44:22 pm
Coś wspólnego maja ze sobą te utwory. Mimo różnicy epok.
Nie potrafię dokładnie uchwycić.
Nastrój sjesty? Takiej, po małej trawce?
Szary Glon, niby classic tanecznie bigzbędny. Ale zacina jakimś smutkiem.
 Luz w przededniu katastrofy? Decca dance?
Za to w Linczu, jakbym młodego Mega Fleetwooda słyszał. I troszkę Rejsu.

W takim razie, mocno odpadnę.
 Jak Q zalinkował Requiem, się przypomniało coś podobnego, ale innego.
 Się posłuchało.
Wyszło, przy okazji, co tak spodobało się, w linkowanej kiedyś suicie pewnego Kota S.
Może przypadek, może nie.
Ale ciekawostka antropologiczna - na pewno.
Gloria - Misa Criolla 2 - Jose Carreras (http://www.youtube.com/watch?v=kt2kLKHdo7g#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 03, 2012, 03:53:57 pm
Dajcie coś na ochłodę, bo niewyróba...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 03, 2012, 04:06:34 pm
Dajcie coś na ochłodę, bo niewyróba...
Że niby sprasować?
Dobra, rzuć limitem. Raz na tygodzień, dwa? :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 03, 2012, 05:43:05 pm
Co prasować? Toż od prasowania jeszcze goręcej... Muzy dajcie chłodzącej, lodem serca ścinającej, mrożącej krew w żyłach a treść pokarmową w jelitach...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 03, 2012, 07:04:22 pm
Na ochłodę, masz opowieść przedwigilijną. Z grudnia, sprzed 31 lat.
Pomyślałem, że jako moderator, musisz tego wszystkiego słuchać. I zrobiło się Ciebie żal.
Jak pewnego esbeka niskiej rangi, w rzeczonym grudniu, roku pamiętnego...

 Gdy wywalili z akademika, żeby zrobić miejsce, bardziej chwilowo niż studenci potrzebnym zomowcom, zgarnąłem wszystko w dwie potężne torbiszcze.
W tym magnetofon Grundig i jakieś 30 kaset wifonu z muzyką.
Oczywiście nie dali, dojechać. Kolejny nadgorliwy patrol, w końcu, zgarnął z dworca Gdynia Główna (fakt, po 22 było)
Papierki na wyjazd nie takie (fakt, nie takie).
Pewnie emisariusze extremy, ulotki wiozą (z koleżanką byłem. Fakt, wieźlim. Ona wiozła).
To się nie pojedzie dalej (fakt, nie pojechalim).
Zgarnęli torby z przechowalni. Po wstępnym przesłuchaniu, czekając na sukę, zobaczyłem  w uchylonych drzwiach komisariatu kolejowego, jak podmiot liryczny tej historii, siedzi z dziwnym wzrokiem nad stertą moich kaset i obmacuje mojego Grundiga.
       Po spędzeniu uroczej nocy w pierdlu, potem na speckolegium i otrzymaniu stosownej finansowej kary (nie znalazły fujary tego, co szukały), jakąś dobę później, wróciłem na rzeczony dworzec G.G., na ten sam pociąg (słynną "strzałę północy" 23.30 wtedy). Ruszyłem po swe torbiszcza.
     Coś marudzili z zebraniem i oddaniem moich dóbr. W ciągle uchylonych drzwiach komisariatu, podejrzałem (jak to podejrzany) spocony podmiot liryczny tej historii.
      W oczach miał obłęd, włos zmierzwiony, czapkę przekrzywioną. Dosłuchiwał (a, sorry - przesłuchiwał - ot, inny ciężar słowa) kolejną kasetę, szukając ciągle a zawzięcie, ukrytej instrukcji od extremy z centrali, dla ściany wschodniej.
Wtedy właśnie pomyślałem - biedak.
Wiedząc co na kasetach... Coheny, Grechuty Floydy, Jethrotulle Genesisy, Yesy. Najbardziej ekstremalne były nagrania Kaczmarskiegi i epokowe przemówienie W.J.
      Niezwyczajna głowa, nie mogła po takim przesłuchaniu zostać normalną. Nie w takiej ilości, nie w takim czasie!
Skomasowanie zła musiało przekraczać wszelkie esbeckie normy pracy i BHP.
Łypnął na mnie, czekającego, nienawistnym wzrokiem.
Oddał z obrzydzeniem.
Żal minął, gdy dojechałem do celu. Grundig okazał się niedziałającym. Pan w naprawie, naprawił.
Skomentował tylko - coś pan...głowicę szmalcem smarował!?
I to tak, że na elektronikę poleciało?
Wtedy zrozumiałem - podmiot liryczny tej historii, tak właśnie się zemścił.
Doszedł kolejny żal do przedstawicieli aktualnie panującej władzy.
Pierwszy żal za scyzoryk z 12 ostrzami - zniknął z torby, po prostu.
Ale to rozumiałem - ot, biała broń zakazana w noszeniu wiadomym dekretem.
Bo ja, wyrozumiały jestem... ;)
Już nieco chłodniej? 8)
Jak nie podziałało, może to:
Bel Canto ~ Le Temps Degage [HQ] (http://www.youtube.com/watch?v=esBznprzrk4#)



 

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 03, 2012, 08:04:46 pm
Dobrze ze zajrzalem, juz Cie Maziek ratuje przed tym przekombinowanym smeceniem  ;)
Cos reanimujacego:
The Trashmen : Surfin' Bird ( 1963 ) (http://www.youtube.com/watch?v=ZThquH5t0ow#)
Little Richard - Long Tall Sally (http://www.youtube.com/watch?v=GsJVT8Jr_pM#)

A jak chcesz sobie zmrozic szpik w kosciach to to, polecam cala plyte :
Dracula by Kilar, Part 1 (http://www.youtube.com/watch?v=AJAVDBHUqyA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 03, 2012, 09:08:23 pm
Widzę, że złośliwie chcecie mnie przegrzać a może nawet stopić. Liv podziwiam (na poważnie), ja od samego czytania mam pełne gacie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 03, 2012, 09:20:36 pm
maźku, aby Cię tedy natchnać duchem (heroizmu) i dreszcze zimne w Tobie wzbudzić, polecanki od umierającego na Marsie (i śledzącego tytułowy tranzyt) kosmonauty z opowiadania "Tranzyt Ziemi" Clarke'a.

Najpierw słuchał dla ukojenia nerwów:

"Puszczam sobie mnóstwo muzyki, na pełen regulator — bo już nikomu to nie przeszkadza. Gdyby nawet istnieli jacyś Marsjanie, to jak sądzę, ten cień atmosfery nie może przenosić dźwięków dalej niż na kilka metrów.
Mamy niezłą fonotekę, ale muszę starannie wybierać. Żadnego jazzu ani nic, co wymaga zbyt wiele koncentracji. A przede wszystkim bez śpiewu. Ograniczam się więc do lżejszej klasyki orkiestrowej; symfonia Nowy świat i koncerty fortepianowe Griega doskonale nadają się do tego celu. W tej chwili słucham Rapsodii na temat Paganiniego Rachmaninowa, ale teraz muszę wyłączyć i zabrać się do pracy."

Antonin Dvorak - New World Symphony (Full) (http://www.youtube.com/watch?v=ETNoPqYAIPI#)
Edvard Grieg Piano Concerto in A minor, Op. 16: I. Allegro molto moderato, Lars Joensson - Piano (http://www.youtube.com/watch?v=mp-64ZoFfRI#)
Edvard Grieg Piano Concerto in A minor, Op. 16: II. Adagio, Lars Joensson - Piano (http://www.youtube.com/watch?v=kQTjHhqJ7Y8#)
Edvard Grieg Piano Concerto in A minor, Op. 16 III Allegro moderato, Lars Joensson - Piano (http://www.youtube.com/watch?v=RJq6qtU6Vno#)
Paganini Rhapsody (Rachmaninoff) - Arthur Rubinstein - (1/2) (http://www.youtube.com/watch?v=aIu-pR06okM#)
Paganini Rhapsody (Rachmaninoff) - Arthur Rubinstein - (2/2) (http://www.youtube.com/watch?v=ASR8dgqIU-g#)

Potem zaś na śmierć (nie, nie cieplną ;) ) poszedł przy dźwiękach takiej muzyki:

"To prawda: wszyscy umieramy w samotności. Ostatecznie co za różnica, że się umiera osiemdziesiąt pięć milionów kilometrów od domu?
Z przyjemnością pojadę przez ten cudownie kolorowy krajobraz. Będę myślał o tych wszystkich, którzy marzyli o Marsie — o Wellsie, Lowellu i Burroughsie, o Weinbaumie i Bradburym. Wszyscy się mylili — lecz rzeczywistość jest tu dokładnie tak dziwna, dokładnie tak piękna, jak sobie wyobrażali.
Nie wiem, co mnie tam czeka i prawdopodobnie nigdy tego nie zobaczę. Ale na tej wygłodniałej planecie to coś musi rozpaczliwie pragnąć węgla, fosforu, tlenu, wapnia. Może skorzystać ze mnie.
A kiedy usłyszę ostatnie „ping" alarmu spowodowanego wyczerpaniem się tlenu, skończę w wielkim stylu. Jak tylko pojawią się trudności z oddychaniem, wysiądę i zacznę iść — z odtwarzaczem podłączonym do słuchawek w kasku i nastawionym na pełen regulator.
W całej muzyce nic tak nie oddaje triumfującej siły i chwały, jak Toccata z fugą d-moll. Nie starczy mi czasu, żeby wysłuchać tego do końca — nie szkodzi.
Oto idę, Janie Sebastianie."

BWV 538 - Toccata und Fuge in d-moll - Karl Richter 1/2 (http://www.youtube.com/watch?v=B6J7c2ObAo4#)
BWV 538 - Toccata und Fuge in d-moll - Karl Richter 2/2 (http://www.youtube.com/watch?v=HoWZMvCOwoA#)

ps. głośniki mi niedawno siadły, dobierałem wiec wykonania na oko, jakby co proszę o wyrozumiałość...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 03, 2012, 09:23:56 pm
To już perfidia...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 03, 2012, 09:42:20 pm
To już perfidia...
;D
Prawda, to od pornego gorunca. Zara lać będzie, a i błyskać.
Ale, żeś nieopatrznie, natchnieniem został...moim :)
Muzą znaczy - i to jest dopiero perfidia. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 03, 2012, 09:44:15 pm
Zara lać będzie, a i błyskać.
Zależnie gdzie kto mieszka to może mieć dzisiaj niezłą błyskotekę...

(http://blitzortung.net/Images/image_b_pl.png)

http://en.allmetsat.com/images/lightning-poland.php (http://en.allmetsat.com/images/lightning-poland.php)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 04, 2012, 01:38:19 am
niezłą błyskotekę...

No skoro chcesz blyskoteki, a i deklarowałeś się jako miłośnik (względny) Starych Warsów, to sam tego chciałeś:
Numa Numa Star Wars (http://www.youtube.com/watch?v=YHxTzlJ3dNU#)
8)

(Tylko nie jestem pewien czy do tytułu wątku to pasuje...;))
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 04, 2012, 02:12:03 am
O...Maju!;)) Aście Waście pograli...pognali...

Coś wspólnego maja ze sobą te utwory. Mimo różnicy epok.
No, mają wspólnego. Coś. Te dwa. Apatię;)
Jak połączyć Stivensa z Misą Coriolisą? Skąd to odchylenie? Nie wiem:)
Lody, lody dla ochłody albo dotknięcie historii - bardzo ciekawe. Na lirykę podmiotu nie można było liczyć. Chyba, że polityczną. Ale przewrotnie - może taki chichot..., że się temu podmiotu  tak przesunęły normy, aże nie mógł ich naciągnąć z powrotem i do dzisiaj męczy go to całe zło;)

Sorry Nex, ale posmęcę;) Chciałam - nie, ale wyszło jak zwykle;).
Bo tak:  ostatnio czytałam artykuł o mechanizmach oddechowych u człeka - mistrzowie wstrzymują oddech na około 10 minut (rekord 11:35). W artykule wspomniano Herberta Nitscha - rekordzista we freedivingu (nurkowanie na wstrzymanym oddechu, bez podręcznych źródeł tlenu - w ten sposób zszedł na 214 metrów). Takie balansowanie na granicy śmierciożycia (może dla maźka to będzie dostateczna chłodnica?;) ). Popętliło się mi z filmem inspirowanym życiem tego pana:http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacques_Mayol  (http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacques_Mayol) i Enzo Maiorci. Wielki Błękit L.Besson. Santrakowo i smętnie, ale lubię tę płytę. Może to te Męty z Sęty;)

Eric Serra Live - 07 - The big blue overture (le grand bleu) (http://www.youtube.com/watch?v=jQpIb5802gs#ws)
Eric Serra Live - 03 - La Raya (the big blue - le grand bleu) (http://www.youtube.com/watch?v=25ZsVHK-EZQ#ws)

P.S.
dobierałem wiec wykonania na oko
Na oko? Chyba nie. Przyglądam się z lewej, z prawej, z ukosa i...gdzie Ci mężczyźni...?;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 05, 2012, 08:25:23 pm
Ej, Ola, to Maziej zaczal, ze juz nie moze zdzierzyc... ;) Fakt, faktem mnie ta relaksacyjna muza z saxem raczej denerwuje niz uspokaja.
Wielki Blekit to dobry film, zwlaszcza ze nurkowanie to moja pasja, co prawda zawsze do klimatow podwodnych bardziej pasowal mi ambient, albo wieloryby z ambientem zmixowane.
Np:
Aphex Twin - Cliffs (http://www.youtube.com/watch?v=i524g6JMkwI#)
Albo do naprawde deep diving, z sonarem:
Scorn - Six Hours One Week (http://www.youtube.com/watch?v=jRKgGrdW1s8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 06, 2012, 02:18:08 am
Ej, Nex ;) Maziek musiał to jakimiś ogródkami zakomunikować, bo ja nie zajarzyłam;) Trudno - ciocia dobra rada: nie słuchajcie tych denerwujących Was phonów. Just;)

Scorn - ja tam słyszę Massive Attack albo Portishead? Both? Hm...nie denerwuje, słucha się;)

Za to w klifach mnie coś drażni. Nie wiem. Ale skoro v.2...to może coś z v.1? Niekoniecznie z przeznaczeniem do nurkowania (u mnie: rureczka, okularki, płetwy - żłobek;)):

Aphex Twin - Ageispolis (http://www.youtube.com/watch?v=BlZ-NEMt_iI#)
Aphex Twin - Ptolemy (http://www.youtube.com/watch?v=7UecmVqBho0#)





Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 06, 2012, 01:50:55 pm
Nareszcie jakąś dobrą muzykę tu omawiacie. Tak trzymać. To ja się dorzucę z czymś mniej oklepanym:
Aphex Twin - Fenix Funk 5 (http://www.youtube.com/watch?v=Mo3StFtLIlM#)
I w ten sposob zaczepilsmy wreszcie o coś, czego słucha Terminus:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Lipiec 06, 2012, 02:42:14 pm
Bonobo - Ketto (http://www.youtube.com/watch?v=4tXFA6jTulk#)

Boards of Canada - Triangles & Rhombuses (http://www.youtube.com/watch?v=xT2W9UjrNnA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 06, 2012, 07:38:35 pm
No to w temacie ambientu i industrialu. Kto zgadnie z jakiego filmu jest w tym kawalku wstawka, dostanie od Senior Membra wedlowska  :) :
Scorn - Night Ash Black (Bill Laswell - Slow Black Underground River Mix) (http://www.youtube.com/watch?v=PjsxWI4yQaY#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 06, 2012, 07:48:06 pm
Panie Poszóstny, ja nie mam czasu cały  kwadrans słuchać. To jest film o wielorybach. Albo o kosmosie. Albo o kosmosie i wielorybach. Albo trylogia Tolkiena (chtóren, okazuje się, był NASZ, bo z Prusiech Wschodnich po pradziadkach!).
I nie rozrzucaj Pan tak rozrzutnie mej ukochanej DWzco !!!
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 06, 2012, 08:14:48 pm
No to w temacie ambientu i industrialu. Kto zgadnie z jakiego filmu jest w tym kawalku wstawka, dostanie od Senior Membra wedlowska  :) :

To są wstawki mówione przez Największą Beksę Kina? N. Cage'a?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 06, 2012, 08:24:20 pm
No to w temacie ambientu i industrialu. Kto zgadnie z jakiego filmu jest w tym kawalku wstawka, dostanie od Senior Membra wedlowska  :) :

To są wstawki mówione przez Największą Beksę Kina? N. Cage'a?
Nie. W zyciu bys o tym aktorze nie powiedziala, ze jest beksa i to najwieksza.

Panie Meber, film nie jest ani o kosmosie, ani  o wielorybach, ani zaden fantasy. Jako podpowiedz moge rzec, iz jest alegoria chrystusowa.
A wedlowska mam u Pana za inny quiz, o Ani Kropelce.  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 06, 2012, 08:48:55 pm
To nie to:
http://e-sancti.net/forum/showthread.php?tid=812 (http://e-sancti.net/forum/showthread.php?tid=812)
?
VOSM
pjes: co się tyczy Ani Kropelki, to daj Pan adres czekoladowo-pocztowy (a pszettem link - dla wujka Alca...)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 06, 2012, 08:56:50 pm
I'm sorry...say sth...where are you?...listen to me...help me...forgive me... hm hm hm...twardy gość (nie beksa) w alegorycznym filmie? Czyli wzywa nadaremno;)
Po rodzinnym przesłuchaniu wyszło, że aktorem musi być H.Keitel? G.Oldman? Jakaś podpowiedź:) Nie z pazerności na wedlowską, ale z ciekawości;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 06, 2012, 09:00:45 pm
Jaki GoldMan! Metro? GoldWynn? Mayer?
I to czwaaar - te...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 06, 2012, 09:03:55 pm
Ola, trafilas z aktorem, jeden z nich. Teraz tytul i podaj adres Membrowi, coby Ci ta wedlowska wyslal  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 06, 2012, 10:26:07 pm
A Keitel to chyba zawisł.
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 07, 2012, 01:23:00 am
Uhm...a Męber miał na myśli lwa!;)

Ola, trafilas z aktorem, jeden z nich. Teraz tytul i podaj adres Membrowi, coby Ci ta wedlowska wyslal  :)

To straszne...Bonobo tak naprawdę - to nie ja trafiłam - to był głos (pana?)...z offu;)  I obstawia dalej tak (jak wygram, to przegram - bo się założyłam, że źle - taki pat i dlatego strrraszne;)) - płyta z 1993 roku, więc jeśli Keitel to Zły porucznik, a jeśli Oldman to Dracula (chociaż zawodowy Leon pasuje lepiej - tylko za stary;)).

Pętelka - posłuchiwałam tego pana, czasem była w użyciu jego płyta pod wysoce jednoznacznym tytułem "Ambient", całkiem niedawno przeczytałam, że jest "similar to Aphex Twin's Selected Ambient Works releases"...bo ja wiem? Ale:
Moby - Myopia (http://www.youtube.com/watch?v=h1pr44KP3iQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 08, 2012, 11:38:46 pm
Ola, w zasadzie odgadlas, wiec Pan Meber wysle Ci moja czekolade, tylko szybko podaj mu adres, bo ostrzegal ze ja w poniedzialek zje razem z pudelkiem, pozostawi jedynie pazlotko.
Bad Lieutenant (1992) - I'm Sorry (http://www.youtube.com/watch?v=4qI60RZ0Gr4#noexternalembed)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 09, 2012, 11:41:22 am
W zasadzie to nie ja;) Ja przegrałam. Ponieważ traktuję to (głos z offu) jako doping, więc najlepiej będzie jeśli Męber zje czekoladę (może jednak bez pudełka;) ), a z pozłotka zrobi sobie np. grający grzebień (kiedyś były takie pozłotka i grzebienie;))
Czyli stan wedlowskich - zerowy. Smacznego:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 09, 2012, 12:36:39 pm
Pani Olu, proszę bardzo, ja nie mam nic naprzeciw samoobżeraniu się kuczeladą (tak mówiły moje dziecI), Państwa wewnętrzne porachunki - Państwa sprawa.
@ NexusVI: Panie Tajny Pocztowy, ważność Ani Kropelki upłynęła już dawno, lecz w ramach recyklingu trzymam ją dla Pana do końca lipca 2012. Potem też spożyję (ze smakiem). Dixi!
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 09, 2012, 01:45:33 pm
Pozłotko na grzebień musi być raczej na celofanie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 09, 2012, 02:03:00 pm
Łatwo po tym poznać, kiedy urodził się podlaski starzec, a kiedy śląska dziewczynka :-)
Przypuszczam, notabene, że Ola nie wie, co to jest ebonit. Pewnie, jak dziś wpisze do gugli, to się dowie... Ale na oczy - nie widziała!
VOSM  
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 09, 2012, 03:39:50 pm
Nie wiem jakie opakowanie ma rzeczona wedlowska (nie kupuję...a tamte dawno temu wygrane...już pożarte). Na celofanie się nie targa. Niektórzy grają na gołym grzebieniu, niektórzy z folią aluminiową, celofanem, zwykłym papierem - co kto ma pod ręką. Ten grający z grzebienia to prawie beatbox:
Frans Sisir Still (http://www.youtube.com/watch?v=Idyqtn0CZL0#)

P.S. Szczerze powiedziawszy nie wiem o co Męberowi chodzi...ale owszem, widziała Ola np. dyrechtorskie...ebonitowe...czarne telefony albo grzebienie (nie dyrechtorskie) ;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 09, 2012, 04:03:24 pm
Sorry, Olattou...
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 09, 2012, 04:26:44 pm
Etam...chodziło mi tylko o to, że jak ktoś urodził się w 2000 roku...to nie znaczy z automatu, że nie wie co to np. toga;)

P.S.Olattou - bardzo ładnie;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 09, 2012, 07:58:51 pm
Ola, jesli nie poczuwasz sie do nagrody za Zlego Porucznika, to jesli Pan STAR laskawie przetrzyma czekolade w depozycie, moze ktos wygra ja w nastepnym konkursie. Panie, Moj Drogi Senior Mebrze, ja mieszkam poza krajem i przeslanie czekolady ku mnie mogloby kosztowac 2-3 razy drozej niz wartosc tejze. Poza tem ja slodyczy nie jadam, jesli oglosi Pan konkurs z nagroda typu miod pitny, pieczony boczek, beczulka domowego smalcu, knizka to chetnie, jesli wygram, po nagrode sie zglosze.
Nastepny konkurs muzyczny, nadal w obrebie ambientu: Czyja piosenka jest wmiksowana w ten kawalek F.S.O.L.? Prosze nie oszukiwac googlem  :-X
PAPUA NEW GUINEA - THE FUTURE SOUND OF LONDON (http://www.youtube.com/watch?v=snIFjtRsQeA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 09, 2012, 08:28:18 pm
Prosze nie oszukiwac googlem  :-X

Co to za pomówienie? ;> ;)

Nie poczuwam, bo ja obstawiałam Cage'a - chociaż Zły porucznik pasował. By. Tak za jednego orzeszka z tej czekolady;) Z Keitlem wstrzelił się mąż. Porucznik był już łatwy do odgadnięcia. Jeśli Męber nie pożarł - to przenosiny czekoladowo - konkursowe jak najbardziej...
U Fasolek niczego nie słyszę...żadnej wstawki...więc enigmatycznie: Enigma, bo tak mi dźwięczy całość:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 09, 2012, 08:36:54 pm
Nie slyszysz, bo dobrze wmiksowane, w koncu to FSOL 8). Ale to:  Umdira dam dira... refrenowe jakby, to wlasnie to, co jest nie FSOLa. Nie Enigma.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 09, 2012, 10:45:17 pm
W ramach Ogórow oświadczam (po pożegnaniu przed chwilą Gościa rodzaj żeński), że posiadam certyfikowany przez warszawską AM słuch muzyczny I stopnia. No!
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 10, 2012, 11:52:01 am
Kilka spraw. Po pierwsze, to oczywiście Lisa Gerrard. Po drugie, fasolki to naprawdę mają tyle wspólnego z ambientem (przynajmniej na tej płycie), co Michał Wiśniewski z wiśniami - jakieś tam dalekie pokrewieństwo. Ambient to jest Wiliam Basiński, Vidna Obmana, Stars of the Lid, Biosphere, wspominana przez was druga część SAW Aphexa - a nie FSOL który co rusz wchodzi w IDM który sam zresztą stworzył.
Ambitna zagadka na rozpoznanie wokalu (bez google'a):
Biosphere - Modifié (http://www.youtube.com/watch?v=QOBxbYpoB2A#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Lipiec 10, 2012, 01:31:14 pm
Jakie dziwactwa...  ;)

Hot Chip - Flutes (In Our Heads album) (http://www.youtube.com/watch?v=YyOdS9N-WXk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 10, 2012, 01:48:22 pm
Nie slyszysz, bo dobrze wmiksowane, w koncu to FSOL 8). Ale to:  Umdira dam dira... refrenowe jakby, to wlasnie to, co jest nie FSOLa. Nie Enigma.
Chyba po prostu nie znam tego: umdira dam wira;)

Heh...dziwactwa...że źle wyregulowane radio?;) Skojarzyło mi się z testami stereo. Pamiętacie? Kanał lewy....szszszsz....kanał prawy....szszszsz...puk puk puk...( i nie ma tego w necie całym...hm...) No, takiego próbnika jak w końcówce, w Polskim Radiu nie mieli. Ale to chyba nie o ten wokal chodzi;) Coś francuskiego...aboco? Ob. REM organizuje bardziej ludzkie konkursy;)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 10, 2012, 02:00:21 pm
Cytuj
Skojarzyło mi się z testami stereo. Pamiętacie? Kanał lewy....szszszsz....kanał prawy....szszszsz...puk puk puk...
Jasne, fajny membył. Ale to se ne vrati.
I tak odbojnie.
Przegl..słuchując wątek, Marks się przypomniał.
Byt kształtuje świadomość.
Czy raczej, wrażliwość (muzyczną).
I cobybyło, gdyby zabrać ambientom niskie dźwięki?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 10, 2012, 02:42:54 pm
Cytuj
Skojarzyło mi się z testami stereo. Pamiętacie? Kanał lewy....szszszsz....kanał prawy....szszszsz...puk puk puk...
Byt kształtuje świadomość.
Czy raczej, wrażliwość (muzyczną).

Zrobiwszy szybką...taką dźwięczną...analizę - wychodzi, że jeśli ktoś smęci muzycznie to jego kształtujący byt był...jaki był? Nie był? Nie-z-byt? Był?;)
Za trudne. Może nawet Witkacy zagląda.
Ano...kanały się zbyły. Może ostały gdzieś na kasetach nagrane. Trzeba by poszukać. Serio, dziwi, że nikt tego nie wrzucił w te odmęty.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 10, 2012, 05:08:40 pm
Cytuj
Zrobiwszy szybką...taką dźwięczną...analizę - wychodzi, że jeśli ktoś smęci muzycznie to jego kształtujący byt był...jaki był? Nie był? Nie-z-byt? Był?;)
Za trudne. Może nawet Witkacy zagląda.
Dlaczego blues, nawet jak skoczny i wesoły, jest zasadniczo smutny?
Zależy co rozumiesz jako "smęci".
Smutek, czy brak energii?
Bo jeżeli ostatnie, to koledzy smęcą ostatnio bardziej, niż kraina łagodności w całej ości.
       Posłuchałem, poczytałem o ambiencie i...mam wrażenie, że kluczowy jest regularny puls (szybciej, wolniej) i dźwięki zahaczające o infra.
Reszta, wieloryby, kanarki, czy inne zwierzogłosie przetworzone, luźne plamy - to tylko nadbudowa ideologiczna dla wiadomej bazy:)
Ta baza to stan relaksu, odpoczynku, uśpienia, generowany przez interakcję wiadomych bum bum z falami mózgowymi, redukując je do poziomu, np. alfa.
       W tym sensie, jest to muzyka wyjątkowo praktyczna i użytkowa (jak całe te pokolenie bez-mała ;), dorzuciła złośliwa przysadka wełbie). Dodatkowo sterylna brzmieniowo i generowana komputerowo, co też chyba istotne.
Odbiorców wyobrażam sobie jako zmęczonych po długiej i wytężonej pracy, raczej młodych, raczej niezabiednych, na pewno fest wykształconych ludzi, którzy walą się w fotel po robocie, otwierają piwo, abo cóś innego i... szybki odjazd w siebie.
Szybsze bum bum odwrotnie - ożywia. W klubie np.
      Nie wiem czy zdarzyło Cisię, mieć dreszcze na kręgosłupie tzw. ciary,  przy słuchaniu muzyki. Wyobrażasz sobie dreszcze przy takiej?
Ja nie.
Achtung!!!
     Teraz piszę bardzo subiektywnie i wiem o tym. Z perspektywy ramola średniej klasy. Wyobrażam sobie doskonale inny odbiór. Ale tylko - wyobrażam.
Taki test, posłuchać ambient bez subwoofera, albo lepiej na małym radyjku.
Co zostanie?
     Brzmienie zawsze było istotną częścią muzyki. Zależną od stosowanych instrumentów. Tu, jakby Lem napisał, wybiło się na niepodległość. Dostawszy instrument o nieograniczonych możliwościach.
I skupiło się na samym sobie.
Z pośrednictwem ręki muzyka, czy informatyka programisty?
Czy wydźwięk dźwięku i muzyka to tożsamość? Jeśli tak, wtedy, jak pisał Stachura o czymś podobnym - wszystko jest muzyką.
Jest jeszcze sprawa druga, ale post robi się za długi.
A ja nie lubię e-laboratów.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 10, 2012, 06:20:04 pm
Się mi oberwało;) Ale luzik lif...smęcenie dotyczyło mnie. Parę? Naście? postów temu wyszło, że wrzucam same smętki (niech definiują Ci, co to napisali  8) ), więc z przymrużeniem prawego...napisałam, że jeśli ktoś tak smęci - chachmęci (w domyśle: jak ja), to jego byt musiał być (tym kształtującym tropem)...taki na podobieństwo. Aże zarzutował na wybór dźwięków;) Taki byt-nie-byt. Ot, wszystko.
I poniekąd tak jest, że wybór dźwięków, które towarzyszą mi przez życie dokonał się przez zestaw różnych zdarzeń, przypadków i okoliczności, które można nazwać kształtującym bytem;)
Ciary potraktuję retorycznie:)
Co do ambientu masz sporo racji, ale ja nie jestem tak radykalna. Tzn. oprócz tego, że występuje u mnie dzień na gitarę albo trąbkę, może też wystąpić zapotrzebowanie na różny gatunek muzyczny. Po prostu: non omnis do kosza;) Nawet jeśli większość tak.
Po tym interludium...może sprawa namber tu się zmieści;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 10, 2012, 06:48:28 pm
Oberwało, nie oberwało... nie chciałbym być tak odbierany.
 Troszkę celowo wyostrzyłem, więc mea culpa. Też słucham, podoba mi się. W pewnych stanach nastroju. Do innych nie pasuje.
Cytuj
Ciary potraktuję retorycznie:)
Ja poważnie, to reakcja fizjologiczna. Przytrafiła się z 10, może 20 razy w życiu. Dawno już nie. Częściej na koncertach niż z płyty. Nie wiem o co chodzi, ale inni też mieli, opisali - więc nie tylko ja.
Jak pamiętam u siebie, musiała być kombinacja ostrej gitary, klawisza, perkusji, albo coś w wokalu. Raczej głośno.
Dobra, dość mego bleblania.
 Spadam na jakiś czas.

Na dowidzenia kawałek odsłuchiwany raz na parę lat (strasznie osłuchany).
 Głównie w lipcu.
W sumie, standardowa ballada z epoki. Ale to, co z końcówką zrobił Manfred Mann na moogu...po prostu słyszę ten lipiec.
Dla niecierpliwych, ostatnie trzy minuty.
Uwaga smęty!!!
 8)
Uriah Heep - July Morning - ORIGINAL SONG (http://www.youtube.com/watch?v=l685JEwFPb4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 10, 2012, 07:33:52 pm
Ja poważnie, to reakcja fizjologiczna.
Taka emota co wali głową w mur. Tu.;)

Na szybko: Hipy miałam pospołu z Cieńkim i tak się mi utrwalili. Że:
Cytuj
Oberwało, nie oberwało... nie chciałbym być tak odbierany.
To (nie ze względu na jakieś ostanie 3 minuty;) ):
Thin Lizzy - Bad Reputation (http://www.youtube.com/watch?v=qhtgxS6z9yo#)

 8) ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 10, 2012, 08:22:20 pm
Ale sie porobilo...  :)
Po kolei: Rozwiazanie zagadki poprzedniej: Dead Can Dance, jak slusznie zauwazyl Term, z Lisa Gerard. Orginal:
Dead Can Dance- Dawn of the Iconoclast (http://www.youtube.com/watch?v=7BghdVa05yM#)
Term, ten kawalek akurat nie byl bardzo ambientowy, ale jak dla mnie FSOL zawsze byl ambientowy i okoloambientowy. Zreszta nie da sie okreslic scisle, gdzie sie styl zaczyna, a gdzie konczy.
Ambientu, nie wiem jak inni, ale ja nie slucham kiedy i gdziekolwiek, tylko bardziej cos jak Liv opisywal, do czytania i w samochodzie (zwlaszcza noca na trasie) . Jak ktos chce sprobowac, to: Ciemnosc, lozko, wyluzowanie i cala plyta Scorn "Gyral", choc to nie ambient, albo jakas Biosphera. Trzeba uwazac zeby nie zasnac, bo mozna sie nie obudzic  ;) Mozliwe efekty somatyczne. Term zlosliwie chce Was do ambientu zniechecic, podsuwajac kawalek Biosphere, ktory zrobili gdy mieli akurat awarie sprzetu  ;)
Jeszcze jedna zagadka, zwlaszcza dla specjalisty od ambientu; Terma. Z jakiego filmu jest ta wstawka, o tym samym snie:
Biosphere - Phantasm (http://www.youtube.com/watch?v=8IHZKm-gZAA#)
Co do zagadki Terma, brzmi jak poludniowoamerykanski szaman.
Nie wiem czy w ogole istnieja ludzie, ktorzy sluchaja tylko i wylacznie ambientu, a nie przebywaja stale w specjalnych szpitalach  ;)
Ola, nie przejmuj sie, ze wstawialas sakso-smety, kazdemu moze sie zdazyc  ;D, zawsze to troche lepiej niz angielskie operetki, fuj!
Te dwie klasyki rockowe (Ola, Liv) bardzo cacy!
I na otrzezwienie po smetach i ambientach, klasyka z XVI w:
Japanese War Music - Samurai Battle March [HD] (http://www.youtube.com/watch?v=G8t0KTOeMPw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Lipiec 11, 2012, 03:05:45 am
Niechęć - Śmierć w Miękkim Futerku (http://www.youtube.com/watch?v=e-RA3R7qwfg#)

Niechęć - After you (http://www.youtube.com/watch?v=tGGv46qy8kU#)

KOPYT - KOWALSKI - TAG (http://www.dailymotion.com/video/xnt5sn)

http://kievoffice.bandcamp.com/track/nad-strumieniem (http://kievoffice.bandcamp.com/track/nad-strumieniem)

Hotel Kosmos - Piosenka północna (http://www.youtube.com/watch?v=hsWO5iUuqzk#)

http://pl.spoj.pl/problems/CIACHAJ/ (http://pl.spoj.pl/problems/CIACHAJ/)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 13, 2012, 02:48:31 am
Na wolniej: już pisałam - nie wywalam wszystkiego do kosza - Biosphere znam słabo, ale ze 2 płyty się by uzbierały (z jednej linkowałam - pewnie najbardziej osłuchana - Substrata).
Enie...nie przejmuję się, że wstawiam smęty - zwłaszcza, że je lubię;) W każdem - gdyby drażniło - to wprostowo dać sygnał;)

Niechęć...może by i w chęć ( phony)...przeszkadza ten kobiet. Taki jakiś...zły. Zawsze można nie patrzeć:)

A mnie się tak złożyło: stronę temu wspominałam Massive Attack, na tej liv wspomniał o Manfredzie Mannie:
- kucharz:
Manfred Mann's Earth Band - Tribute (http://www.youtube.com/watch?v=XhmyhvWKiwU#)
- złodziej:
Massive Attack - Black Milk (http://www.youtube.com/watch?v=li-adM-qOwI#)
Dalej Greenaway nie pasuje. Inne soundtracki  z tej płyty:
Massive Attack - Inertia Creeps (http://www.youtube.com/watch?v=sE7xyn28wjg#ws)

Są też piosnki z Matrixa i Pi.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 13, 2012, 01:19:44 pm
Wstawka w Phantasm jest z "Village of the Damned". Jeśli chodzi o sample które były w Biosphere, to rozwiązuję zagadkę: to było Sigur Ros.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 13, 2012, 08:16:06 pm
Wstawka w Phantasm jest z "Village of the Damned". Jeśli chodzi o sample które były w Biosphere, to rozwiązuję zagadkę: to było Sigur Ros.
Nope. Wstawka jest z filmu The Krays (50-ta sekunda):
the krays part 2 (http://www.youtube.com/watch?v=5kJ8Ncv50bw#)
Skojarzyles z "Village" ze wzgl. na zdjecie, zapewne. Swoja droga The Krays jest zupelnie nieambientowy.
Ola, co Ci kobiet przeszkadza? Moze ony cos jak Grodzka Ann  ;) Kobiecina nie jest zla, tylko sie po prostu mocno zaciaga. Sprobuj sie zaciagnac z takiego clintonowskiego cygara, to zobaczysz jak Ci sie brew zmarszczy i jakie zle oko dostaniesz...
Niechec, After you kojarzy mi sie z niektorymi kawalkami z Bladerunnera, przez chwile, ale w miedzyczasie za duzo balagania.   Kopyt Kowalski calkiem, calkiem, a Hotel muzycznie przypomina Myslowitza. Manfredy cacy, troche floydowa gitara... ten kawalek moglby robic za soundtrack.
No to zmiana klimatu, a propos soundtrackow:
Alan Silvestri - Predator 2 - El Scorpio / This Is History (http://www.youtube.com/watch?v=isCS2GN5K64#)
Anvil of Crom - Basil Poledouris (http://www.youtube.com/watch?v=BTdc2m19rTA#)
Kingdom Of Heaven Soundtrack- The Battle Of Kerak (http://www.youtube.com/watch?v=mfW4pefWaiI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 15, 2012, 07:23:55 am
To Wy, tak...filmowo podrywgacie.
Żonokochanki obcinacie.
Babon vel kobiet sie nie podoba...bo wygląda jak zejściowy A. Warchoł?
Bo zaciąga?
No, no. A nawet no, no, no. :)

Świt taki piękny.
Mi zagrał tak.
Sałatka z włoska na gotycko. W sosie amerykańskim.
Fields of the Nephilim - Intro (Harmonica Man) (http://www.youtube.com/watch?v=xFBHI-Mj5vU#)
Złodziej hmm, raczej nie ulepszył. Tą razą.
Za to futrzak, fajny.

P.S.
Cytuj
Skojarzyło mi się z testami stereo. Pamiętacie? Kanał lewy....szszszsz....kanał prawy....szszszsz...puk puk puk...( i nie ma tego w necie całym...hm...) No, takiego próbnika jak w końcówce, w Polskim Radiu nie mieli.
Ale, że Ty pamiętasz? 8)
Takie zamiast:
http://marian.koniuszko.wrzuta.pl/audio/5kie5P7MPTw/kanal_lewy_kanal_prawy_-_tasma_demonstracyjna_-_prl (http://marian.koniuszko.wrzuta.pl/audio/5kie5P7MPTw/kanal_lewy_kanal_prawy_-_tasma_demonstracyjna_-_prl)
A tu, pełne bingo - puk puk psszzz...Wajda lewy
http://chomikuj.pl/discomixes/*3d+DJ+BOGDAN+FABIANSKI+*3d (http://chomikuj.pl/discomixes/*3d+DJ+BOGDAN+FABIANSKI+*3d)
Pod artykułem o Fabiańskim. Odtwarzacz odpala po prawo, między dymkiem a fujzbukiem. ;)
No, już mniej rano.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 15, 2012, 04:03:10 pm
Nie, Nex, to nie typ zagrodzonej Anki, ani zaciąg...Anię...Ani...a nie;)...bliżej zejściowego...takie odciśnięte twarzożycie. Mniejsza.

Cytuj
Skojarzyło mi się z testami stereo. Pamiętacie? Kanał lewy....szszszsz....kanał prawy....szszszsz...puk puk puk...( i nie ma tego w necie całym...hm...) No, takiego próbnika jak w końcówce, w Polskim Radiu nie mieli.
Ale, że Ty pamiętasz? 8)
Takie zamiast:
http://marian.koniuszko.wrzuta.pl/audio/5kie5P7MPTw/kanal_lewy_kanal_prawy_-_tasma_demonstracyjna_-_prl (http://marian.koniuszko.wrzuta.pl/audio/5kie5P7MPTw/kanal_lewy_kanal_prawy_-_tasma_demonstracyjna_-_prl)
A tu, pełne bingo - puk puk psszzz...Wajda lewy
http://chomikuj.pl/discomixes/*3d+DJ+BOGDAN+FABIANSKI+*3d (http://chomikuj.pl/discomixes/*3d+DJ+BOGDAN+FABIANSKI+*3d)

Ja? Ja nie pamiętam, to tamta Olka;)
Zamiasta znalazłam, ale to jednak nie to samo. Za to chomik...fiufiu...Wajda albo Holland w ciemności...to jest to...reputacja odrestaurowana;)

Nie suntrakowo, ale te Pola kojarzą się mi z zespołem, który grał równolegle. Teraz wydaje się mi za podniosły - niemniej - tamta Olka ma gdzieś schowane te płyty:
The Sisters of Mercy - First and last and always (http://www.youtube.com/watch?v=d5NbGlZtaGw#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 15, 2012, 08:01:00 pm
Cytuj
tamta Olka ma gdzieś schowane te płyty:
Tamten liv też. Nawet niegłęboko.
Trochę bardziej wolałem Gigantów, bo Siostrzyczki z automatem perkusyjnym kombinowały. A ja wolę perkusistów.
Dlatego nawet nie próbuję gadać o e-bukach. :) Rasizm jaki, czyco?
A, że podniosły?
No, fakt - parapatetyczne nieco i z pompą grali.
Czasem jednak, lubię taki patetic.
A w tym, nie było lepszych na cały obóz - niż ci.
 A ci Ci, to se dopiero dali intro. :)
Niemniej, podziwiam jakość nagrania.
 Jak na 78, rewelacja. PeeFy nie mieli lepszej.
Omega - Nyitány .1978 (http://www.youtube.com/watch?v=yuBOGd-y3HE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 15, 2012, 10:46:04 pm
O swoim muzycznym certyfikacie już wspominałem, lecz pragnę teraz dodać (niech będzie że jako prymityw), iż ten sajkodelik Omegi brzmi mi wprost pięknie.
Dzięki, liv.
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 16, 2012, 12:30:10 am
Te Omegi...chyba to te same...jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy poszukać czegoś więcej, ale to oni kucharzyli...a to złodziej;):
Kult - dziewczyna o perłowych włosach (http://www.youtube.com/watch?v=jCdqJ3h9Xaw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 16, 2012, 03:52:49 am
Młodzi muzykalni ludzie, czy kower jest wor ex definitione?
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 16, 2012, 10:07:46 am
Młodzi muzykalni ludzie, czy kower jest wor ex definitione?
VOSM
Pytanie nie do mnie. :)
 Ale gdybym miał odpowiedzieć, odpowiedziałbym, że nie.
Cytuj
Te Omegi...chyba to te same...jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy poszukać czegoś więcej,
Podpuszczasz mnie, co? ;)
Ta kapela robiła z tej strony żelaznej kurtyny za: bitlesy, stonsy, parple, dżertotale, modyblusy, floydy, folkroki całe, blusy (trochę), dylany... nie - dylany jednak nie. I robiła to dobrze.
Jak popatrzysz na daty, byli "tylko" trochę z tyłu.
Dziewczyna (1969), miała polskie słowa (Ona miała 16 lat... :D ), śpiewana przy ogniskach itp...Bardzo silny mem tu mam. :)
Omega - Gyöngyhajú Lány (http://www.youtube.com/watch?v=bXf6oBZxfCo#)
A od tego powstrzymać się nie mogę. Chodzi trochę o filmik. No, i jak niejaka Eva zawokaliźnie, oj!
Wariant średnioflojdowaty.
Omega - Éjféli koncert (Omega 7 - Időrabló,1977) [vinyl rip] (http://www.youtube.com/watch?v=-mTaN84jqwk#)
Kończę, zanim przeglądu dyskografii nie zrobię - odruchowo...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 16, 2012, 06:02:36 pm
Jeden z moich ulubionych zespołów zszedł się po latach i wydał w tym roku nowy album. Oto próbka:
Orbital | New France (feat. Zola Jesus) (http://www.youtube.com/watch?v=nOGM1V6lCgM#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 17, 2012, 12:49:42 pm
Pozazdrościć.
Twoi się łączą, moi wymierają.
Pa pa...
na smutno.
The Artwoods , Stop And Think It Over (http://www.youtube.com/watch?v=1QjeaRJn_dM#)
I na wesoło (było coś wyżej o saksofonistach?)
the artwoods - i'm looking for a saxophonist doubling french (http://www.youtube.com/watch?v=T1xBXrUqhRE#)
Niby nic, mam swoje życie. I z Lordem, czy bez Lorda, kula się ono po swojemu - niewiadomogdzie.
Ale zniknął kolejny element tła.
Do którego byłem przyzwyczajony.
A facet był właśnie od tła, jak to klawiszowiec. I dobrze tlił.

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 17, 2012, 02:18:46 pm
Jeśli dobrze rozumiem Męberowe słowo "wor" - to: nie;) Temat niemłodości zostawiam - bo widzę, że każden broni swojej;)
No...chciałam tę samą linkę wrzucić, ale wybrałam Kultową, żeby było to samo, ale ciut inaczej. Chociaż po prawdzie mam wgraną wersję Omega.
Ta 16 latka miała - zdaje się - ze dwie wersje;)
Hm...no nie wiem...może trzeba to mieć wgrane x lat temu, teraz jakoś nie wchodzi...może gdyby nie śpiewali? Te Omegi...tutaj Nitowany ma przewagę nad Ej! Feli...no, dla Evy -  tak:) Może dlatego bardziej leży mi Orbital? Who knows?
Miałam co innego w kolejce, ale skoro temu Lordu się tak zdarzyło...to przez panów Łudów do Beck Oli;)
2w1:
Jeff Beck Group/Girl from Mill Valley/Rice Pudding (http://www.youtube.com/watch?v=K7tWar9REjY#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 17, 2012, 03:17:47 pm
Jeśli ten Kazik to jest ten co publicznie strasznie przeklina, to ja go nie lubię :-(
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 18, 2012, 12:30:38 am
Beck Ola zgodnie z nazwą - rozmemłana jakaś. ::)
Ale zagwozdka.
 Myślimy o tym samym Lordzie? Bo klawisz DżefBekowy wprawdzie też matwym już.
 Ino inny.
Zaś starszy Art Leśnik - 6 lat temu dednął.
A ja, nad Jonem Purpurowym łzę uroniłem.
Cytuj
Hm...no nie wiem...może trzeba to mieć wgrane x lat temu, teraz jakoś nie wchodzi...może gdyby nie śpiewali? Te Omegi...tutaj Nitowany ma przewagę nad Ej! Feli...no, dla Evy -  tak:) Może dlatego bardziej leży mi Orbital? Who knows?
Zapewne masz rację. To chyba trochę jak wdrukowanie u ptaków, o którym kiedyś Maziek pisał. Ten czas, może to miejsce. Jest i już.
Bo język węgierski wydaje mi się bardzo dobrym do rocka. A wokal Kobora oceniam też wysoko.
Więc może to kwestia osłuchania. No, i tego... imprintingu, za przeproszeniem. ;)
A tera pozawijam, żeby zamknąć grecką literkę.
Umarł dziś Jon Lord.
 Poza wielkimi kapelami grał w Artwoods.
Artwoods założył Art Wood (już nieżywy)
Za to jego dziarski i brzydszy brat, ma się dobrze. To Ron Wood - gitarzysta Rolling Stones.
A Kamyki, to jedyna kapela, która w podstawowym składzie (-1) gra od 1962 roku. Do dzisia.
Kłamstwo - nie jedyna.
 Druga to - no,no,...kto zgadnie? (i też -1)
Puenta taka, że nie wiem czy to dobrze.
 Tak wielosezonowe zespoły, nawet jak kiedyś twórcze, w końcu kończą "Takim tangiem".
Cóż.
Choć węgierskie wydaje mi się ciut lepsze od rodzimego.
Omega - Végül ez a tangó (http://www.youtube.com/watch?v=Xp_H2eE9qug#)
 Poczekam jeszcze na Rolling Tango i porównam.
Jeśli ten Kazik to jest ten co publicznie strasznie przeklina, to ja go nie lubię :-(
VOSM
Człek publiczny, to i klnie publicznie. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 18, 2012, 01:52:14 am
Cytuj
"Takie tango" węgierskie wydaje mi się ciut lepsze od rodzimego.
No to mi znacznie na odwrót - co do muzyki, ma się rozumieć, bo słowa (po polsku) są raczej takie sobie. Choć warto zaznaczyć, że fraza "do tanga trzeba dwojga" weszła na stałe do polsczyzny, tak jak Boyowski największy ambaras...
Budka Suflera - Takie tango (Opole 2004) (http://www.youtube.com/watch?v=Lt3A5hRtApc#)
VOSM
pjes: Publiczne rzucanie mięsem to się nazywa po polsku czerstwe chamstwo.
pjes II: jak już wlazłem na BS, to chcę przytoczyć piękną klasykę muzyczną z lat stanu wojennego (jeśli ktoś chce sentymentalnie się wzruszyć, to powinien słuchać z zamkniętymi oczyma, bo filmikowe ilustracje rozpraszają jako śmieszne do łez):
Budka Suflera - Jolka Jolka (http://www.youtube.com/watch?v=ckovetFL8ns#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 18, 2012, 01:26:28 pm
Tak, o tym samym. Tylko mnie się potoczyło niejako bez związku z Lordem od głębi i śmiercią...jakąkolwiek (a napisałam jakby miało mieć jakiś związek - mea maxima;) ).
W sumie sam sobie odpowiedziałeś:) Lord - przez braci Wood: Art Wood - Ronnie Wood... przed RS grał z Jeff  Beck Group...i stąd. Hm...od 3:49 też memłane...te pudingi? ;)
To mniej memłane, ale z innej płyty - Truth -  bolero z Pejdżem;)
Jeff Beck & Jimmy Page ~ Beck's Bolero Immigrant Song Peter Gunn Theme.mp4 (http://www.youtube.com/watch?v=v06BcZKZTVM#)

Cytuj
A Kamyki, to jedyna kapela, która w podstawowym składzie (-1) gra od 1962 roku. Do dzisia.
Kłamstwo - nie jedyna.
 Druga to - no,no,...kto zgadnie? (i też -1)
Ta druga? Hm... Aerosmith? Grają od 1970r. Skład stabilny.

Te tanga...autobus Arabów...tja...nienie...bardzo lubię te Jolkowe migracje:)

Wczoraj nasunęła się mi też inna - również niezwiązana bezpośrednio z Lordem - ścieżka. Lord - Blackmore - Rainbow. Wgrała się mi kiedyś ta płyta. Zresztą ich - pierwsza. Z Dio. Wgrabe-zgrane, ale dawno nie słuchane;)
Rainbow - Self Portrait (http://www.youtube.com/watch?v=uLcjjvR-GsI#)
Rainbow - Man on the Silver Mountain (http://www.youtube.com/watch?v=p9nfVrusSMg#)
P.S. Hoko coś ostatnio się wyłamał z podsumowań;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 18, 2012, 02:15:40 pm
A kogo podsumowujemy? Bo jakoś nie nadążam  ::)

To może podsumuję sobie coś takiego

Carlos Seixas - Harpsichord Sonata No. 24 in D Minor (http://www.youtube.com/watch?v=ieK5OZLqklU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 18, 2012, 07:31:59 pm
Bluzg artystyczny doczekał sie osobnego wątku, bo uważam temat bardzo ciekawy ;) ...

Poniżej ten kawałek przeniesionego tam postu liva, który odnosił się do muzyki a nie bluzgania:

=============================================
Cytuj
Hm...od 3:49 też memłane...te pudingi? ;)
Po drugim przesłuchaniu już nieco mniej. :)
Ale Ola
Wrazi mi się, że to klawisz memła w tym buddyniu.
Jakby zaczął grać i nie wiedział co chce grać. Po 6 minucie, jak tylko do rytmu gitarnego, już lepiej.
Cytuj
Ta druga? Hm... Aerosmith? Grają od 1970r. Skład stabilny.
Nosz, Omega właśnie. We wrześniu stuknie im 50-tka.
Cytuj
Te tanga...autobus Arabów...tja...nienie...bardzo lubię te Jolkowe migracje:)
Kiedyś próbowałem, na zimno, tekst zrozumieć...dobrej zabawy :)
Jasne, że też lubię. B. silny mem. ;)
I ten głos, Felicjana... co 3 czy 4 kawałki z nimi nagrał. Gdzie wtedy byłeś - Drupi?

Tęczakami mnie zapchłaś. Ze dwa dni będę słuchał. Lubię wydzieranki Dio.

Hoko - dobrze, że klime zmieniasz. Się odetchnie.
=========================================================

P.S. teraz piszę znów ja, maziek - Omega to ta od dziewczyny co miała szesnaście lat ;) ?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 18, 2012, 08:28:06 pm
Stary, dobry rock!
A tych pamietacie?:
BUDGIE - BREADFAN (http://www.youtube.com/watch?v=54H3EUAzpVg#)
BUDGIE - 1998 02. "In The Grip Of A Tyrefitter's Hand" (http://www.youtube.com/watch?v=nPjhj7otvKg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 18, 2012, 10:03:52 pm
Cytuj
Poniżej ten kawałek przeniesionego tam postu liva,
No, w końcu ktoś mnie wyrż..wyciął. :)
Ta Maźku, ta Omega.
 Jeżeli nie miałeś przypadkiem na myśli niejakiej wkładki. 8)
Budgie zaś, od trojki do piątki...
I owszem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 18, 2012, 10:08:31 pm
Liv, nie zostałeś wycięty, zostałeś rozmnożony wegetatywnie przez podział ;) ...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 18, 2012, 10:14:13 pm
Cytuj
Nosz, Omega właśnie. We wrześniu stuknie im 50-tka.
Żesz...sprawdziłam skład tyj Alfy i wyszło mi, że się zmieniał;) AAero - nie. Kissy chociaż grają - zmiana na zmianie itd;)
Drupi...liv ;D...no dobra, był na Emanuelu;)
Gdzie tam Hoko zmienił klimat...się wpasował - jestem zaskoczona panem o wdzięcznym nazwisku: Seixas. Serio.
Tęczaki z Dio - oki.
Hm...a dla mnie Budgie to zespół z tych nienazwanych - tzn. mam zapas kawałków, które nie wiem komu przypisać...okazuje się, że niektóre temu B.:) Taki np. oklepany - a całkiem w temacie - Time to remember:
Budgie Time To Remember (http://www.youtube.com/watch?v=1mdx7JJbFfY#)
Okioki...już stopuję:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 19, 2012, 12:34:51 am
@Ola
Bolero B-P, weszło od razu.
 Tylko zdziwko wizualne. Wyglądają jak syn z ojcem. A imię obu 4i4.
Cytuj
Żesz...sprawdziłam skład tyj Alfy i wyszło mi, że się zmieniał;)
Podstawowy to: Kobor, Benko. :)
 Pozostała trójka, fakt, doszła nieco później Mihaly, Presser, Molnar. Wkrótce Presser odszedł i założył Lokomotiv G.T. (tak mi się skojarzyło - B.J. też odszedł...)
Widać za bardzo uprościłem "podstawowy skład"  :)
Za karę dla siebie, wyznaczam lincz na ulubionym kawałku tej łamagi - rok 1969. Purplesy dopiero roczkuja, Zepy się zbierają, Sabat za chwilę się ujawni. Tak datuję, cobyśta za okrutne dla pupilia nie byli. Zarzekam - ostatni. Okładki mieli fajniste.
"Tízezer lépés" by Omega (Hungary, 1969) (http://www.youtube.com/watch?v=DTZsBRzkLwc#)

@ Hoko
Bardzo ładna ta sonata harfijna na klawesyn nieznanego mi wcześniej pana. Wyobraziłem sobie to na moogu. Nawiasem, spór Twój ale nie tylko, z Termem, przypomina spór akademików z impresjonistami. Jedna strona odbiera bardziej kompozycję/harmonie, druga barwę/brzmienia. Tak pokrótce.
@Maziek
Cytuj
Liv, nie zostałeś wycięty, zostałeś rozmnożony
To już chyba wolę wycięty. Bardziej się postaram. Ino blagam, nie rozmnażaj mnie więcej! :)
@ Budgie
Mam tych walijczyków na singielku tonpressu. Z małą dziurką. 1 strona "I Turned To Stone". Fajnista balladka.
Ale klasyk balladynowy obiektywny, to parents z trójki. Ze słynnymi mewkami na końcu. W niejednym dżinglu one były...
Budgie - Parents (http://www.youtube.com/watch?v=nHPCtgmtS68#)
I czadowy prywatny, z piątki. (Coś o napalonym Napoleonie i naszej królowej??? A może reklama margaryny. ;)
Ale do czada trza znieść 2 minuty z groszami balladyny.
Budgie - Napoleon Bona - Part 1 & 2 (http://www.youtube.com/watch?v=RGVpRnblpEs#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 19, 2012, 10:50:40 am
liv,
Ten spór, tak postawiony, był sporem dotyczącym "parametrów" dzieła, a nie warunków jego percepcji, a o tym tu rozmawiamy - w końcu nie zarzucam Termowi, że słucha syntetycznych pomruków, ani on mi - staroświeckich melodyjek. Gdyby to przenieść na malarstwo, szłoby o to, czy obraz należy oglądać w oryginale w galerii, czy też wystarczy domowa reprodukcja czy wręcz ekran komputera. Term byłby za pierwszym, ja, że co komu pasuje.

Seixas rzeczywiście mało znany, ale muzyka świetna - niestety niewiele jej jest, bo sporo zaginęło, a kompozytor żył krótko.

Carlos Seixas, Sonata (Fuga) para órgão K. XXII - José Carlos Araújo (http://www.youtube.com/watch?v=36mKPTuO7mA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 19, 2012, 04:10:23 pm
Cytuj
liv,
Ten spór, tak postawiony, był sporem dotyczącym "parametrów" dzieła, a nie warunków jego percepcji, a o tym tu rozmawiamy - w końcu nie zarzucam Termowi, że słucha syntetycznych pomruków, ani on mi - staroświeckich melodyjek. Gdyby to przenieść na malarstwo, szłoby o to, czy obraz należy oglądać w oryginale w galerii, czy też wystarczy domowa reprodukcja czy wręcz ekran komputera. Term byłby za pierwszym, ja, że co komu pasuje.
Ale te parametry wpływają na warunki percepcji. Dylana można słuchać na głośniczku z radyjka. Do ambient, czy nawet techno - musi być solidny sprzęt. I oderwanie się od innych zajęć (ambient). Bo to muzyka kontemplacyjna.
Nie da się "odjechać" smażąc jajecznicę.
 Stare malarstwo można oglądać nawet na znaczku pocztowym. Analizować kompozycję, symbolikę, układ kończyn itp.
Impresjonistyczny obraz wymaga jednak lepszych parametrów. Żeby zauważyć jego istotę.
Wielkość.
 Stosowna odległość, żeby mózg zamieszał barwy. Zlikwidował kropki. Tak naprawdę takie płótno, jest tylko zaczątkiem. Obraz tworzy się w głowie i nie jest tożsamy z tym materialnym.
Stąd takie skojarzenie.
Nie sądzę, żeby pogląd Terma był strategiczny.
Każdy czasem ma "dni gniewu" :)
N.b. ta ostatnia Biosfera z w drugim wątku podobała się najbardziej. Pomruki z szumem na końcu . Taka smierć maszyny. Chyba mam uczulenie na nadmiar elektronicznej rytmiki. Dlatego bariera techno, nie do przebicia dla mnie. Tańczyć to tak, zwłaszcza po takiej kolorowej pigułce:)
Ale słuchać  - nie.
Seksiasz, czy też seksułas, a może siksuła, siksą - no, no coraz bardziej.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 19, 2012, 11:03:39 pm
Taka mała pętelka węgierska.
Debora Hałas - dobre nazwisko dla klawesynistki. :)

I uciekając od klimatów rockowych (ale nie za bardzo), powodowany Hokolinkiem, przypomniałem sobie innego Iana. Dżetrotalnego.
Oni tak mają, tzn. czasem dość codziennej młocki. Wtedy odpadają w inne rejony soniczne. Ten akurat, klasonicznie.
Może nie wybitny, ale przyjemny.
Ian Anderson- In Sight Of The Minaret (http://www.youtube.com/watch?v=6oXcyIuQPH4#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 20, 2012, 03:33:14 pm
liv,
ja bym powiedział, że sprzęt potrzebny tym lepszy, im więcej do przekazania informacji. Więc bez przesady z tym techno. Poza tym "lepszy sprzęt" - byle jakie komputerowe Creative z wooferem, kosztujące kilkaset zł, te pomruki odtworzy. Czy to będzie solidny sprzęt? A ambient to tyleż muzyka kontemplacyjna, co muzyka tła, więc co kto lubi. Notabene w muzyce klasycznej ten kierunek też jest szeroko reprezentowany.

Iana kiedyś słuchałem więcej, wolę go w tonacjach bardziej rockowych.

To może jeszcze inny niezbyt znany grajek
Rathgeber: Concerto VI in d minor for Violin, Strings & Basso continuo (http://www.youtube.com/watch?v=oghmFEZ2MyI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 20, 2012, 04:40:10 pm
W ambiencie dokonało się oderwanie brzmienia od melodii, które są tak nierozerwalne w umyśle Hokopoko. "Słuchać muzyki" w jego rozumieniu zdaje się odbierać struktury rytmiczno-melodyczne, do tego ewentualna percepcja tekstu. Otoż okazuje się, że mniej więcej 30 lat temu grupa ludzi, którzy uważają inaczej, poczęła powoli rosnąć. Geir Jennsen (czyli Biosphere) był już chyba drugą falą. A może i trzecią. Polecam www.somafm.com/dronezone.pls (http://www.somafm.com/dronezone.pls) wrzucone do winampa:) 

Jeśli chodzi o obrazy, to pewnie ze wolałbym galerię. Ale nie mylmy pojęć - ja nikomu nie wmawiam, że tylko w galerii dobrze, na kompie źle. Tak samo jak nie wmawiam, że tylko na słuchawkach Sennheisera dobrze, a głośniczkach z radia Adam źle. Twierdzę coś innego - jako niezbity fakt - a mianowicie, że posiadanie marnego odbiornika powoduje stratę, która to czasem jest do zaakceptowania, czasem nie. CZasem, powtarzam, stanowczo NIE.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 20, 2012, 06:28:37 pm
Tu nie ma nic do rzeczy rozumienie, tylko gust. A czym jest ambient to mi akurat nie trzeba tłumaczyć, bo w młodości przerabiałem nie tylko metal, ale i rozmaite inne dziwności, w tym takie elektroniczne szmery - to akurat był okres po tym, jak sobie sprawiłem pierwsze stereo, i ta syntetyka latająca bez ładu i melodii między uszami to było coś nowego i innego, pika i awangarda, krótko mówiąc. A jak pisałem, jest też tego sporo w klasyce i tu też na początku byłem postępowy i nowoczesny, ale potem zeszło mi na Bacha.

http://hokopoko.net/warszawska-jesien (http://hokopoko.net/warszawska-jesien)


Co do tej straty - w muzyce akustycznej można to przeboleć zawsze, bo żaden instrument nie generuje czystego dźwięku, tylko zawsze z tonem podstawowym idą harmoniczne i to one decydują o barwie dźwięku, odczuciu przestrzenności itp. Więc hajend może mieć f6 przy 50-60 Hz i mimo wszystko może to być dźwięk najwyższych lotów i z rozsądnym basem, szczególnie gdy słucha się w niedużym pomieszczeniu. Z elektronika jest trochę inaczej, ale przecież te najniższe bucenia to i tutaj raczej delicja niz standard. Poza tym, sam sprzęt nic nie da, jak się nie będzie miało odpowiedniego pomieszczenia. Niskie basy wymagają przestrzeni, a jak jej nie będzie, to się zdudnią i będzie jeszcze gorzej, niż gdyby ich w ogóle nie było, bo rezonanse zamaskują resztę pasma.

ps
posłuchałem tego bucącego Biosfera na swoich Senkach właśnie - słychać trochę więcej niźli z tych głośników stojących na parapecie, ale jakoś nie mam odczucia, bym na tym cokolwiek zyskał  ::)

ps2
oderwanie brzmienia od melodii dokonało się wcześniej i na rozmaitych polach, już dodekafonia była do tego wstępem.

kronos Quartet — Five Pieces, Op. 5: I—V (Anton Webern) (http://www.youtube.com/watch?v=bkcCSCm2WwM#ws)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 20, 2012, 11:17:21 pm
Bolero B-P, weszło od razu.
Tylko zdziwko wizualne. Wyglądają jak syn z ojcem. A imię obu 4i4.
Może się konserwowali czym innym? Bo ja wiem? Albo Beck się farbuje?;) Ale fakt, że rzuca się to w oczy.

Cytuj
Za karę dla siebie,
No masz...a ja myślałam, że w nagrodę dla mnie... za wynalezienie Aero co też stabilni ;)

Do Omegi już się przyzwyczaiłam...a Rathgeber...mnie się chyba już wszystko z wszystkim plecie, bo słyszę tam 4 koncert piano Beethovena i Vivaldiego. Co w skrócie oznacza: lubię, bo znam;)

A propos dźwięków i strat (hm...wydawało mi się oczywistym, ale może nie jest...słuchania muzyki w samochodzie z USB nie zalecałam jako jedynie słusznego i najlepszego sposobu...zostało to napisane w innym kontekście...niemniej, jak napisał Hoko: co komu pasuje)...chociaż nie przepadacie za kinem...kilka lat temu uświadomiłam sobie, że filmy na DVD oglądam jak osoba pozbawiona zmysłu słuchu. Wystarczyło raz, czy dwa założyć słuchawki. Naprawdę pojawia się wiele dźwięków - z tła, które umykają przy zwykłym, cichym seansie - a przecież składają się na odbiór filmu. Nie mówię tutaj o super sprzęcie - tylko o sposobie słuchania. Muzykę można słuchać także przy użyciu różnych sprzętów, ale dla mnie np. mniejsze znaczenie ma czy to komputer, sprzęt stereo, USB, kaseta, płyta (jakieś minimum słyszalności musi zostać zachowane;) ) - za to lubię słuchawki. Ot, subiektywności.

W tradycji księżycowej;)
Almunia - New moon (http://www.youtube.com/watch?v=CmpzaDBrgEA#)
 
i w nie-tradycji:
Almunia - Electro blues (http://www.youtube.com/watch?v=QfbHixakFTg#ws)

Częściowo z dzisiejszej "W tonacji Trójki".
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 21, 2012, 09:54:52 am
E no, jeśliby jakaś zależność między Rathgeberem a Beciem istniała, to odwrotna. Ale mnie się nie kojarzy. Vivaldi bardziej, ale to też inny typ.

Słuchawki mają zalety i wady, słychać czasem aż za dużo, stereofonia "słuchawkowa", bas nie taki, jak w naturze. Głośniki też potrafią byc szczegółowe, tylko że nie te najtańsze. No a tuby... tu dopiero wszystko słychać - chociaż też coś za coś. Niektórzy twierdzą, że prawdziwy bas tylko z prawdziwej tuby. Term pewnie teraz nieźle zarabia, to mógłby się zainteresować. Tylko co żona powie na takie ustrojstwo w chałupie...  ::)

(http://forums.klipsch.com/forums/storage/4/988522/Goto%20horn%2030%20Hz%201%20-%20119967916.jpg)


Jeszcze jedna muzyka, gdzie klasycznie pojęte rytm i melodia straciły na znaczeniu. Jak kto lubi medytacje, jak znalazł...

John Coltrane - The Father and the Son and the Holy Ghost Compassion 1/2 (http://www.youtube.com/watch?v=hykgV1Ms-hM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 21, 2012, 01:27:44 pm
Jasne, że chronologicznie odwrotna...ale chrononielogicznie: najpierw słyszałam B.:)

Fiufiu...te tuby wyglądają jak sprzęt DARPA...co to gasi ogień...dźwiękiem;) Może wywiać z domu...

Niee...to nie medytacja...to zwykłe strojenie instrumentów...communication breakdown...w kategorii przyjemność: -1.
Przykryję to wołaniem...miałam jużkiedyś - w serii soundtrackowej...przypomniała się mi ta Pani...z filmu Bagdad Cafe:
Jevetta Steele - Calling You (Album Version) (Slayd5000) (http://www.youtube.com/watch?v=KITTzHrjqD8#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 21, 2012, 11:40:43 pm
Cytuj
W ambiencie dokonało się oderwanie brzmienia od melodii, które są tak nierozerwalne w umyśle Hokopoko. "Słuchać muzyki" w jego rozumieniu zdaje się odbierać struktury rytmiczno-melodyczne, do tego ewentualna percepcja tekstu. 
Tak mi się właśnie wydawało, że chodzi o inny sposób/wrażliwość odbioru dźwięków. Da się ubrać tę inność w słowa, tak ja w wypadku Hoka?
Cytuj
No a tuby... tu dopiero wszystko słychać -
Pierwszy raz coś takiego widzę. Szok (dla oczu).
Na szczęście uszy już nie te...więc nie ma się czym ślinić. :)
Cytuj
a Rathgeber...mnie się chyba już wszystko z wszystkim plecie, bo słyszę tam 4 koncert piano Beethovena i Vivaldiego.
A mi się zaplótł taki jeden pogański Mikołaj. A to czemu?
Cytuj
za to lubię słuchawki. Ot, subiektywności.
Też, ale po godzince już uszy bolą. Nie od muzyki. Odstające nazbytnio?
Dlatego przy kompie tak, ale zasadniczo kolumny i kolumienki. To i zasnąć można. :)

A skoro zasnąć, plwać kątem - skojarzył się ulubiony taki. Tatuś niejakiej Maji. Bogini złudy i iluzji, co zapowodowało ironizacje innej Manueli, gdy zobaczyła Maję O. na bilbordzie reklamującym kosmetyki lubo inne ciuchy. Wprowadza w znakomity nastrój (z gwarancją poxipolu). No i WuWu.
http://jetrocha.wrzuta.pl/audio/4VoQmJibHA2/osjan_-_kadzam (http://jetrocha.wrzuta.pl/audio/4VoQmJibHA2/osjan_-_kadzam)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 22, 2012, 11:43:21 am
Cytuj
W ambiencie dokonało się oderwanie brzmienia od melodii, które są tak nierozerwalne w umyśle Hokopoko. "Słuchać muzyki" w jego rozumieniu zdaje się odbierać struktury rytmiczno-melodyczne, do tego ewentualna percepcja tekstu. 
Tak mi się właśnie wydawało, że chodzi o inny sposób/wrażliwość odbioru dźwięków. Da się ubrać tę inność w słowa, tak ja w wypadku Hoka?
Słowa jak słowa, ale percepcja miauczenia może się przydać  ::) Notabene w klasyce sporo do powiedzenia mają tutaj Polacy (sonoryzm)
Witold Szalonek ~ Les Sons (http://www.youtube.com/watch?v=C1CcjmuTKs4#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 23, 2012, 04:20:34 pm
Cytuj
Słowa jak słowa, ale percepcja miauczenia może się przydać  ::)
Wolę mruczenie. ::)
Nie wiem jak inni sonoryści :)
 Ale brzmienia Imć Szalonka są zwyczajnie drażniące. Pracowałem przez jakiś czas w kuźni tłukąc blachy młotkami, od małych po mechaniczne i teraz się przypomniało.
Brzmienia Biosfery są przyjemne. Czasem intrygujące. Rzecz chyba w tym, że nie są naturalne.
Ot, różnica.
Może osobnicza?
Cytuj
Jevetta Steele - Calling You (Album Version) (Slayd5000)
Ta smuga światła wydobywająca rowek...i bujające się na igle ramię...  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 24, 2012, 09:59:17 am
Przyjemność jest względna. Raczej bym przy tych syntetycznych dźwiękach nie usnął - nawet przy tych bardziej melodyjnych, bo przy tym basowym buceniu, co dał Term, to juz miałem dyskomfort fizyczny, nie estetyczny. Może kwestia przyzwyczajenia. Chociaz takie syntetyczne basy nie zawsze bywają zdrowe, nie chce mi się brac tego na oscyloskop, żeby zobaczyć, co tam siedzi.

Ale i w muzyce współczesnej jest takie bardziej melodyjne wkoło Macieju. Tez bym przy tym nie usnął, chociaż naturalne dźwięki pasują mi znacznie bardziej niż elektronika.
Steve Reich - The Desert Music - Movement 1 - Fast (http://www.youtube.com/watch?v=xLdKAFrqwp8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 24, 2012, 09:20:52 pm
No ladnie! Jedni robia muze na zepsutym komputerze, drudzy nagrywaja jak im sie regal z talerzami przewraca i twierdza ze to muza...  ;)
Wracajac do Budgie, to zrobili oni naprawde kilka dobrych i znanych kawalkow, a mimo to duzo mniej sa znani niz inni z tego okresu. Podobnie z tymi panami:
The Stranglers - Golden Brown (http://www.youtube.com/watch?v=d7R7q1lSZfs#)
The Stranglers Peaches (http://www.youtube.com/watch?v=VdpxR0SO7G4#)
The Stranglers "Nice N' Sleazy" (http://www.youtube.com/watch?v=-55d4XkfW8w#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 24, 2012, 10:55:19 pm
Hoko
Cytuj
Może kwestia przyzwyczajenia.
A może sprzęt masz za dobry?
Muza pana Reicha, wprost ulana na ścieżkę dźwiękową horrorową. Tylko strasznie długa scena.
Ona ucieka po zaułkach chałupy Usherów?
Nex
A toś rodzynki wybrał :)
I co mi zostało.
Z listy przebojów pana Marka?
Toć z gębą uro-mantika do reszty zostanę.
Niech tam, choć po prawdzie jeszcze kilka dosadnych kawałków by znalazł.
Jako, że znów gorączki idą... z życzeniami, żebyście jak na filmiku... 8)
The Stranglers - Midnight summer dream (HD) (http://www.youtube.com/watch?v=tU-CDglfzmg#ws)
Noi, cobym na zupełnego tika nie wyszedł.
Oraz
Cytuj
to zrobili oni naprawde kilka dobrych i znanych kawalkow, a mimo to duzo mniej sa znani niz inni z tego okresu.
To dość uniwersalna myśl. Może poza " i znanych".
W latach 60-tych nie tylko Bitlesy były...
Andromeda - Return To Sanity (05) - Andromeda (1969) (http://www.youtube.com/watch?v=O-lFfkehlis#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 24, 2012, 11:30:18 pm
Ekstra ta Andromeda. To jeszcze w klimacie kwasowym:
White Rabbit (Alice in Wonderland) Jefferson Airplane (http://www.youtube.com/watch?v=tOyasacx9vQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 25, 2012, 09:19:39 am
Hoko
Cytuj
Może kwestia przyzwyczajenia.
A może sprzęt masz za dobry?


Źródłem był komputer, więc raczej żadna rewelacja. Co prawda stwierdziłem, że wyjście liniowe z płyty głównej jest całkiem ok, nawet się nie spodziewałem. Wyjscie słuchawkowe już kaszani, aczkolwiek to słychac dopiero na orkiestrze, bo tym basom wsio rybka.


Dobra, Panowie Starsi, a ten zespół znali?

Renaissance - Ashes are Burning (http://www.youtube.com/watch?v=nTI1oP762rw#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 25, 2012, 01:15:32 pm
Nex
Cytuj
To jeszcze w klimacie kwasowym:
Aleś mi niespodziankę tym filmem zrobił. Wyoglądałem go kiedyś z starszą córką. Do imentu (pętelka węgierska), jak mówią wieśniaki. :)
Ładnie wpleciony ten aeroplan. Idź za białym królikiem...taa
http://www.wprost.pl/ar/188242/Kto-podaza-w-glab-kroliczej-nory-i-po-co/ (http://www.wprost.pl/ar/188242/Kto-podaza-w-glab-kroliczej-nory-i-po-co/)
A u nas "pędzący królik" kojarzy się zupełnie inaczej. Co kraj to obyczaj.
Jak przesiedli się na rakietę, już gorzej (jak dla mnie). Jeszcze pierwszy, smoczy lot, fajny.
 Potem, lot w dół. Niestety.
Ale pasują do tego forum z pewnego względu. Chyba rzadko nominowano płytę do nagrody Hugo... ę?
http://en.wikipedia.org/wiki/Blows_Against_the_Empire (http://en.wikipedia.org/wiki/Blows_Against_the_Empire)
Hoko
Cytuj
Dobra, Panowie Starsi, a ten zespół znali?
Cztery płyty stoją grzecznie na półeczce. :)
 Rzadko odkurzane. Ładnie piano mają i głos Ani H. Też ładny.
 Kiedyś bardziej.
Za to piano przypomniało mi pewnego Patryka.
Kolejny jednoślad. Szkoda, że podzielony. Powinien przypasić różnym gustom. Choć często to wada. Może nawet i Term, coś dla siebie znajdzie? :)
Kto wie.
Refugee - Grand Canyon Suite Part 1 (http://www.youtube.com/watch?v=zkSm_YVouhg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 25, 2012, 01:17:58 pm
O- kadzanie połówkami WuWu i Majowymi ojcami - jak najbardziej...
Lamentujący Reich nawet-nawet...tylko zbyt samopowtarzalny - we fragmencie ciekawy. Ilustracje nie współgrają...a niby desert music...:)
Panowie...Stranglersi mniej znani? Hm...;)
Andromeda w którymś mi dzwoni, ale jeszcze nie zlokalizowałam...
Nie wiem jak Panowie Starsi  (a ja też z chińskich tygrysów - a co;) ), ale ja nie znam Renaissance  :-\
Dżefersona z Alicją miałam w kolejce;) I chciałam coś inkszego, ale skoro Stranglers mniej...to oni też mogą być mniej...też byli zakolejkowani - wczoraj liv przez przypadek przypomniał: w Strachach...pojawia się Pan w Koszulce;)

Joy Division - Atmosphere (http://www.youtube.com/watch?v=81LpJPXo_qs#)
Joy Division - Love Will Tear Us Apart (Peel session) (http://www.youtube.com/watch?v=y20uThU5Gn8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 25, 2012, 01:21:41 pm
A tak sobie ostatnio myślałem.
Kiedy dojdziemy do Jojów.
I kto?
Obstawiałem Ciebie. :)
P.
Mi jeszcze ten. Z białej płyty, bardzo...za niesamowity klimat. Down,down,down... :)
Joy Division - Closer - The Eternal (http://www.youtube.com/watch?v=kPY5TxTdElM#)
Cytuj
(a ja też z chińskich tygrysów - a co;) )
To witaj w klubie  "chity na czasie";)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 25, 2012, 03:53:46 pm
To trzeba jakiś system w lotto wykombinować. Z tym obstawianiem;)
Taa...selfportrety wiecznotrwałe...bezkontrolne...to może inny chit czy kit;)
Całkiem nie do pary:
I Drink Alone - George Thorogood (http://www.youtube.com/watch?v=x0q8Oho_RjM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 25, 2012, 10:11:57 pm
Liv, ciesze sie ze Ci sprawilem radosc i obudzilem wspomnienia  ;). Corka juz dorosla do tego zeby zrozumiec film? Mi sie osobiscie bardziej podoba zwrot "chasing the dragon", od razu sugeruje fatalnosc aktywnosci.
Renaissance calkiem dobry, troche momentami przypomina Marillion, nie znalem wczesniej.
Joy Division z kolei praktycznie zapomnialem juz. Pobrzmiewa w Sisters of Mercy i troszke w Bauhaus. A propos, choc tu akurat nie ma tych JD brzmien:
Bauhaus King Volcano (http://www.youtube.com/watch?v=5rdnodEzOXI#)
Fanem jakims tych 3 po prawdzie nie jestem... Za to George... uwielbiam takie bluesowo-rockowe!
George Thorogood - Bad to the bone , 1982 , Album Version, (HD) , HQ Audio . (http://www.youtube.com/watch?v=OlwRNCnsbUg#ws)

Ola, Stranglers czy Budgie tym co znaja to jest znany :), ale wielu z tych ktorych znam, a lubiacy podobna muze, nie znaja tych 2 kapel.
No to jeszcze na rozruszanie tych starych, tygrysich kosci  ;), bo ja to  chyba troche mlodszy jestem, w chinskim kocie sie lapie, zdaje sie... :
Green Jello "Little Pig, Little Pig" (http://www.youtube.com/watch?v=_CYwNWHZuT0#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 25, 2012, 10:39:18 pm
Cytuj
bo ja to  chyba troche mlodszy jestem, w chinskim kocie sie lapie, zdaje sie... :
Kocie, kocie. Nie ma tak dobrze.
Kociokrólik jesteś :)
To już wiem, co Ciebie tak do norki ciagnie. ;)
A Obywatel Remuszko - Dzik, a się nie chwali. :)
Przed siebie i naprzód.
Albo odwrotnie.
Naprzód i przed siebie.
Albo... no, uparciuch. :)
Cytuj
Corka juz dorosla do tego zeby zrozumiec film?
Hm Hm
A nawet chmm chmm. ::)
Patrz wątki edukacyjne. Ale one jeszcze trzydziechy nie ma. Więc ma czas. Może kiedyś...
To pierwsze odtwarzacze video były. Ależ czas popyla. Jak maźkowy propeller.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 25, 2012, 10:59:58 pm
Kot, zajac, czy inny wilk... Ja w astronomie nie wierze, a co dopiero w astrologie... Zwykle jak sie mnie pytali jaki jestem znak, to mowilem: Zaba, chomik, albo jakies inne, bez sensu  ;) Jedyne co ma dla mnie sens to zwierzeta w kung-fu
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 26, 2012, 10:58:54 pm
Renaissance calkiem dobry, troche momentami przypomina Marillion, nie znalem wczesniej.

Hm...nie chciałam, naprawdę, ale Nex napisał, że mu przypomina...jak się ma naście lat to różne rzeczy się urzepiają. Urzepiło się dosyć trwale, bo wczoraj włączyłam po paru latach bzzz...egh...tylko z Fishem - pierwsze 4 płyty. Script, Fugazi, Misplaced (wersja śląska Kayleigh : Do you remember jak jo na szychta szoł...?;)) i Clutching.
Może to:
Marillion - Assassing (http://www.youtube.com/watch?v=FqqkR2vqUZ8#)
(tak, 1:40 słychać tu PF;) )
Ito:
Blind Curve (http://www.youtube.com/watch?v=5aMaGblvd5o#)

Eee...Nex...jeśli Twój kot jest młodszy od mojego tygrysa, to musi mieć 25 lat - wg ABC gospodyni;) Coś tu Panie nie gra;)

A propos różnych zwierzątek;)
Opole 2012 - Artur Andrus - „Piłem w Spale spałem w Pile" (http://www.youtube.com/watch?v=ehW9GUqyCQk#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 26, 2012, 11:31:06 pm
Cytuj
bzzz...egh...tylko z Fishem
Ola, przybij piątkę. :-*
Bardzo ceniłem kapelę, choć conieco powielali Genesis. Ale ślicznie brzmią. Jak rozeszli się z Rybą, miałem traumę większą niż po stanie woj. :)
Starałem się...próbowałem słuchać kolejnych. Ale jak tylko Hogarth zaczynał śpiewać....po prostu zarzynał, skądinąd  przeładną muzykę. Czwarta już nieco mniej.
Cytuj
Eee...Nex...jeśli Twój kot jest młodszy od mojego tygrysa, to musi mieć 25 lat - wg ABC gospodyni;) Coś tu Panie nie gra;)
Gra, gra - wszak to wątek muzyczny. :)
Wcześniejszy kociorocznik daje 37. I tak Nex ma w opisie. Tylko se setkę czemuś dodał?
Reinkarnowany?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 27, 2012, 01:50:41 am
Cytuj
bzzz...egh...tylko z Fishem
Ola, przybij piątkę. :-*
Bardzo ceniłem kapelę, choć conieco powielali Genesis. Ale ślicznie brzmią. Jak rozeszli się z Rybą, miałem traumę większą niż po stanie woj. :)
Starałem się...próbowałem słuchać kolejnych. Ale jak tylko Hogarth zaczynał śpiewać....po prostu zarzynał, skądinąd  przeładną muzykę. Czwarta już nieco mniej.
Piątkę w dziesiątkę - proszbarr  :-*  Z Hogarthem...brr..oj..kot;) Czwarta mniej...druga u mnie pierwsza, wymiennie z trzecią.
Nopacz...a u mnie jakoś nie powielali Genesis, ale blisko, bo: F. solo - zbieżny jakoś z P. - solo. O!;)

Cytuj
Wcześniejszy kociorocznik daje 37. I tak Nex ma w opisie.
Żesz...to przez te gospodynie co to ABC...tam mnie Gugl pokierował i tam brakowało tego kociorocznika...był dający 49 i 25...nic to! sorry Nex... muszę wziąć na się...te kości do rozruchu;))

Niech będzie, że to taka moja Omega;) Solo - z jednej, ale z drugiej i nie całkiem, bo z Sam Brown:)
Fish - Shadowplay (http://www.youtube.com/watch?v=tNp_ET9q88I#)
Fish - Just Good Friends (http://www.youtube.com/watch?v=LJPU5f-ROzw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 27, 2012, 10:13:24 pm
No prosze, czlowiek sie kamufluje ze swym przebiegiem, a i tak go przeswietla jak na jakiejs lustracji  >:( Trzeba mi sie bylo nie angazowac w te chinskie kalendarze.
Dlaczegoz to, Ola tak bardzo nie chcialas Marillionu? Dla mnie swietna grupa, niesamowity glos... Fisha, rzecz jasna. Bez Fiszy nie ma Marilliona! Juz wiecej M. u F., bez M. niz w M. bez F.  ;)
A tym czasem, wczora z wieczora w "moim" miescie zaczal sie folk festiwal, pono jeden z najwiekszych i najlepszych na swiecie. W tym roku beda np., m.innymi z bardziej znanych ci:
Clannad - An gabhar ban (the white goat) Live 70th (http://www.youtube.com/watch?v=NH8JUDfdSkU#)
i ta:
Loreena McKennitt ~ Santiago (http://www.youtube.com/watch?v=CZTyiv9K2L4#noexternalembed-ws)
A niedlugo potem Rock Festival, gdzie z kolei bedzie gral Focus. TEN Focus. Co to go Liv linkowal (Hocus-Pocus).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 28, 2012, 08:39:26 am
Cytuj
i ta:
Loreena McKennitt ~ Santiago (The video's owner prevents external embedding)
A niedlugo potem Rock Festival, gdzie z kolei bedzie gral Focus. TEN Focus. Co to go Liv linkowal (Hocus-Pocus).
Fajnie masz. Jak Tejsz van Lira będzie w formie, powinno być cacy.
A mnie gorąc do piosenek sprowadził. Prostych, radosnych.
Skrzydełko w galarecie (z żuka).
Akurat coś dla krasnali pod muchomorkiem. :)
Paul McCartney & Wings - Mrs Vandebilt (Band on the Run) 2010 remastered (http://www.youtube.com/watch?v=Vg1C-wRu3Y8#)
Cytuj
Z Hogarthem...brr..oj..kot;) Czwarta mniej...druga u mnie pierwsza, wymiennie z trzecią.
U mnie po namyśle -  druga. Potem trzecia. Ale z jedynki, tek kawałek o upadniętych - dreszczyk. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 28, 2012, 01:13:31 pm
No prosze, czlowiek sie kamufluje ze swym przebiegiem, a i tak go przeswietla jak na jakiejs lustracji  >:( Trzeba mi sie bylo nie angazowac w te chinskie kalendarze.
Dlaczegoz to, Ola tak bardzo nie chcialas Marillionu? Dla mnie swietna grupa, niesamowity glos... Fisha, rzecz jasna. Bez Fiszy nie ma Marilliona! Juz wiecej M. u F., bez M. niz w M. bez F.  ;)

Oj tam Nex...za miesiąc możesz sobie cofnąć przebieg, bo nikt nie będzie pamiętać;)
Tak bardzo to znowu nie...masz rację z tym eMeFem;) Nawiasem i a propos MDK...uff...Fish grał w jednym...takim. W Piekarach Śląskich.
Robinhudy miłe do słuchania - też kiedyś przerobiłam...troszkę.

A mnie gorąc do piosenek sprowadził. Prostych, radosnych.
Skrzydełko w galarecie (z żuka).
Jakoś z Kartnejem się nigdy nie słyszałam...wybiórczo i mimochodem...bez premedytacji. Wczorajdzisiaj śpiewał Hey J. (co z tym hey? Ramones zagrać?;)) i jakośtakoś z wysiłkiem wielgim...mniejsza.
Mnie naszła suntrakowa...skoro proste, ale nie radosne. Saura i jego dziobiące kruki:
Porque te vas : Jeanette.. (http://www.youtube.com/watch?v=iYPxts-5WJc#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 29, 2012, 12:44:42 am
Cytuj
Mnie naszła suntrakowa...skoro proste, ale nie radosne. Saura i jego dziobiące kruki:
Żanetka smaczna, jak smak, e... głos dzieciństwa. Do dziś. Film dla odmiany - gorzki.
Jak...no, już niech tam, jak smak dzieciństwa. :)
A skoro prosto i niewesoło. Szarpidrut, gitara i macher od brzmień (taki Daniel jeden).
 Akurat w tym kawałku słabiej, ale wszystkie inne...(Le noise)
Love And War - Neil Young (http://www.youtube.com/watch?v=Lf7FIgT3Zys#)
I coby dziewczynę Omegi do reszty skowerować. Takie pany, kiedyś popularne bardzo. Śmieszne dziś.
Ale pierwsza płyta znakomita. Potem...potem jeden Schenker poszedł do UFO, a drugi Schenker - do wojska. Ten drugi akurat wrócił. Pierwszego UFO porwało na dłużej. :D
Scorpions White Dove original version (http://www.youtube.com/watch?v=J55bvcVUM24#)
Nex , ja już zapomniałem. ;)
Iże gorącz nie do wytrzymania, zimna falka przydaś.
Pamięta ktoś takie coś?
The Opposition - Alternatives (http://www.youtube.com/watch?v=XPBTE9Up0gU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 29, 2012, 04:37:41 pm
I coby dziewczynę Omegi do reszty skowerować. Takie pany, kiedyś popularne bardzo. Śmieszne dziś.
Ale pierwsza płyta znakomita. Potem...potem jeden Schenker poszedł do UFO, a drugi Schenker - do wojska. Ten drugi akurat wrócił. Pierwszego UFO porwało na dłużej. :D

Egh...Scorpions...jasne, że kasety gdzieś są - w pamięci z Mazurami...tak, teraz śmieszni, ale miej 13-16 lat i wytrzymaj te ballady;)) Masz rację co do pierwszej płyty – jest zupełnie inna niż następne - mnie się urzepiło It all depends -  ostateczna kompromitacja to...hm puszczanie wiatrów - zmian...oczywista;)
Alternatywę w opozycji zapamiętam…
Co do prostych i wesołych…lubię głos tej kobitki:
http://w814.wrzuta.pl/audio/1ldNFRHrJKM/feist_-_mushaboom (http://w814.wrzuta.pl/audio/1ldNFRHrJKM/feist_-_mushaboom)

Natomiast Neil Młody...{idąc tropem soundtracków i pętelek: ten Dżeferson - co mi go Nex podebrał;) -  grał też w filmie Las Vegas Parano - Depp łącznik w roli głównej}... z takiego filmu Dżarmuszowego Truposz:
Neil Young- Dead Man (Soundtrack) (http://www.youtube.com/watch?v=YMEJ8SGmf-o#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 29, 2012, 11:42:40 pm
Ad. Ola
Wrócę jeszcze to Fisha (Fish - Shadowplay).
 Piękny kawałek zalinkowałaś. Akurat solowe dokonania conieco przegapiłem. Tylko jedna płytka Fellini days, zalega w szafie. Trzeba będzie wrócić. Powtorzyłem sobie wczesny Marillion. Zdecydowanie dwójka, bez słabych fragmentów.
I Bauhaus, po kilkunastu latach za sprawą Nexa. Etykietka gotyk, jest dla nich krzywdząca. Dużo kombinowali w brzmieniach i rytmie. Wyjątkowo dużo. Eksperymentatorzy.
Co nie znaczy, że każdemu spodobają się te sterylne klimaty, rwane rytmy, jęki gitar i arcydramatyczny głos Murphego. Takie to... odhokomenizowane.
Tu akurat solo:
A strange kind of love - Peter Murphy ( Acoustic One Version ) (http://www.youtube.com/watch?v=n-J5rhTJnmI#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 30, 2012, 12:41:25 pm
Ano...co do Fugazi - patrz: poprzednia strona:) A-fisz...hm...nie wiem czy dlatego, że mam mocno wgrane, ale lubię dwie pierwsze płyty solo. Cienie są z drugiej. Tę mam zgraną. Credo, Tongues, Internal Ex, Lucky - krótko mówiąc: kiedyś się urzepiła cała;) Vigil spokojniejszy, ale ma swoje klisze i stany umysłu...i parę innych:) Później kowerował, na Suits odpadłam i resztę znam wybiórczo. Ale z tego co pamiętam, z tych wybiórek - generalnie trzyma swój poziom. Chyba nawet nagrywa sth new.
Bauhaus jakoś mnie nigdy nie kręcił. Nie wiem...minęłam się...ale solowo PM...hm...może podrążę zespołowo i solowo:)
To jeszcze klisze...bo lubię...żeby zamknąć ten rybny temat:)
Fish - Cliché - Vigil in a Wilderness of Mirrors - 1990 (http://www.youtube.com/watch?v=R5UUMzE0A18#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 31, 2012, 03:51:24 pm
I tak zawiesiłem się dylewmatni.
Czy pójść tropem słodkich głosów damskich za śladem feisty mushaboom i dojść do swojej kliszy?
Czy Bauhaus podążyć?
Czy letniogorace rytmy?
A może progres, może stary metal?
A może coś polskiego, Brak pokoleniowy się napatoczył...

Osiołek przy żłobach to miał łatwo...
Pójdę tropem grzybków Nexa i królika białego.
Był taki pan. Grał, co mu w duszy grało. Na mody nie patrzył. Miał dobry okres, miał zły.
I jak to bywa w takich sytuacjach - krótko pożył. Urodził się w walentynki (kolejny wątek:) - trzydziechy nie dożył.
Ale jednym utworem wszedł w następna epokę i troszku Terminusowe klimaty :)
Ja inne:
Tim Buckley - Song Slowly Song (sub. español) (http://www.youtube.com/watch?v=mO6GlXTv-Qw#ws)
Tim Buckley - Hallucinations (http://www.youtube.com/watch?v=K-uw7f51hXo#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 31, 2012, 05:14:31 pm
Google naprawdę zrobiło dobry interes, kupując Youtube.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 01, 2012, 12:11:27 am
Taki cytat się napatoczył. Z lat 30-stych.

"Muzyka polega na harmonii pomiędzy niebem a ziemią, na zgodności pomiędzy mrokiem a światłem.
Upadające państwa i ludzie skazani na zagładę mają wprawdzie również muzykę, lecz muzyka ich nie jest pogodna. Dlatego: im szumniejsza muzyka, tym bardziej melancholijni stają się ludzie, bardziej zagrożony staje się kraj i niżej upada władca. W ten sposób ginie też istota muzyki.
       Tym, co święci władcy najbardziej cenili w muzyce, była jej pogoda. Tyrani Jie i Zhou Xin tworzyli muzykę szumną. Donośne dźwięki uważali za piękne, a masowe efekty za interesujące. Dążyli do nowych, osobliwych efektów dźwiękowych, szukali dźwięków, jakich żadne jeszcze ucho nie słyszało, usiłowali prześcignąć się wzajem i przekroczyli granicę celu i miary.
     Przyczyną upadku państwa Czu był wynalazek muzyki czarnoksięskiej. Muzyka taka jest aż nadto szumna, lecz w istocie oddaliła się ona od istoty muzyki. A ponieważ oddaliła się od istoty muzyki prawdziwej, nie jest to muzyka pogodna. Jeśli zaś muzyka nie jest pogodna, lud szemrze, a życie doznaje uszczerbku. Wszystko to zaś wynika stąd, iż zapoznaje się istotę muzyki, poszukując jedynie szumnych efektów dźwiękowych."
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 02, 2012, 02:33:24 pm
Hm...a ja się zawiesiłam na Opozycyjnym Murphym - wpisują się mi (wokalnie) w Iana i nawet Nicka...im dłużej słucham Alternatyw mam wrażenie, że to znałam wcześniej...mniejsza.
O czymś polskim też myślałam, ale widać brytyjczycy (generalnie) górą.
I co teraz? Śladami rodzicielskimi? Czarnych stóp? Hm...to może śladami stóp wokalistów i instrumentalistów...wyciągniętych ze swoich macierzy zespolonych?
Niech będzie...
Peter Hammill z cząstką Spiritów:
Peter Hammill - Red Shift (http://www.youtube.com/watch?v=Zgdh1NdgPeU#)
W Generatorze - z ważną cząstką KC:
Van der Graaf Generator "Emperor In His War-Room: The Emperor/The Room" (http://www.youtube.com/watch?v=4wtUFJPGE0I#ws)

Poza tym...na zupełnym marginesie...pierwszy linkowany Tim...zaczontek - wg mnie bardzo podobny do piosenki napisanej wcześniej przez S.Bono dla Cher, ale w wykonaniu Nancy Sinatra. Tylko zaczontek...później inksza inkszość - taki bang bang:
http://sybilkaa.wrzuta.pl/audio/4M9NqUWk8B9/nancy_sinatra-_bang_bang_my_baby_shot_me_down (http://sybilkaa.wrzuta.pl/audio/4M9NqUWk8B9/nancy_sinatra-_bang_bang_my_baby_shot_me_down)
Zresztą, to pętelka soundtrackowa - Kill Bill.

P.S. A z cytatów bardziej współczesnych i pisanych z głowy (dokładność: względna): życie ze śmiercią najlepiej brata muzyka.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Sierpień 02, 2012, 02:46:14 pm
To jest Cóś, a nie jakieś tam!
To jest sens życia, i wydarzenie, i zjawisko, i mejnstrim, i surowe niedźwiedzie mięso, i forum:
http://wyborcza.pl/1,75248,12235289,Madonna_na_Narodowym___To_frontalny_atak_na_zmysly_.html (http://wyborcza.pl/1,75248,12235289,Madonna_na_Narodowym___To_frontalny_atak_na_zmysly_.html)
a nie jakieś mdłe funeralne dylematy pięknoduchów :-(
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 02, 2012, 04:25:56 pm
Cytuj
Poza tym...na zupełnym marginesie...pierwszy linkowany Tim...zaczontek - wg mnie bardzo podobny do piosenki napisanej wcześniej przez S.Bono dla Cher, ale w wykonaniu Nancy Sinatra. Tylko zaczontek...później inksza inkszość - taki bang bang:
http://sybilkaa.wrzuta.pl/audio/4M9NqUWk8B9/nancy_sinatra-_bang_bang_my_baby_shot_me_down (http://sybilkaa.wrzuta.pl/audio/4M9NqUWk8B9/nancy_sinatra-_bang_bang_my_baby_shot_me_down)
Zresztą, to pętelka soundtrackowa - Kill Bill.
Ty, to masz oko...ucho znaczy. :)
Niesamowite, oba kawałki z tego samego roku. Zmówili się?(co do gitary). Ale ładnie ta Sinatrzanka - nie znałem. Czasem jednak warto na film pójść. :)
To musiał być wielki przebój, wtedy.
A to ojciec i matka:
CHER BANG BANG UK ORIG DEMO 45 (http://www.youtube.com/watch?v=8f-KWF99cow#)
Ato wersja waniliaków, zupełnie odjechana, jak to oni:
Vanilla Fudge Bang Bang (HQ) (http://www.youtube.com/watch?v=80qonUj5j4k#ws)
A taki misterny rozkład miałem przygotowany...rozbity, jak PKP. Oj, oj. ;)
Z P.H. i generatorem -  uprzedziłaś uderzenie. Skojarzył się z P.M?
Cytuj
słucham Alternatyw mam wrażenie, że to znałam wcześniej...mniejsza.
Leciało trochę w trójce. Bodaj, jako jedna z greckich liter Kaczkowskiego. Pamiętasz? 8)
Cytuj
To jest sens życia, i wydarzenie, i zjawisko, i mejnstrim, i surowe niedźwiedzie mięso, i forum:
Prawda, ale my tu o muzyce... ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 02, 2012, 06:51:47 pm
Taka, smutna okoliczność to się zdubluję.
http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,12241548,Tomasz_Szukalski_nie_zyje___Najwiekszy_polski_saksofonista_.html (http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,12241548,Tomasz_Szukalski_nie_zyje___Najwiekszy_polski_saksofonista_.html)
Wkurza mnie, gdy jak ktoś umrze, to zaraz "największy".  Ale widać media tak mają.
Cenię jego dźwięki.
Na taka okoliczność, chyba to:
Chomikowi tytuły się pomieszały. Więc chciałem "Szczęśliwych z miasta n". Ale w tym zestawie trzeba odtworzyć "Out of the ordinary". Innego dojścia nie znalazłem. Zresztą, cała płyta dobra.
http://chomikuj.pl/dawle/MUZYKA/J*c3*93ZEF+SKRZEK/07.1983+J*c3*b3zef+Skrzek+*26+Tomasz+Szukalski+-+Ambitus+extended (http://chomikuj.pl/dawle/MUZYKA/J*c3*93ZEF+SKRZEK/07.1983+J*c3*b3zef+Skrzek+*26+Tomasz+Szukalski+-+Ambitus+extended)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 02, 2012, 08:59:04 pm
Ta Klisza Fisza (sluchalo sie, sluchalo, choc wole z Marillionem) kojarzy mi sie nieco z tym kawalkiem Markowskiego z jego solowej plyty. Pamieta ktos jeszcze, ze cos takiego zrobil?:
Malowane Dni Perfect Markowski solo 1987.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=OlthvmCMQxQ#)
Z kolei Tim Buckley nie znalem, choc jakby glos znajomy, hmmm. Podobywuje mnie sie. I znowu Piosenka Powolna to pewne odlegle skojarzenie z tym:
Dead Can Dance - How Fortunate The Man With None (http://www.youtube.com/watch?v=E2IVCyFt2Os#)

A z innej beczulki, Liv dobry cytat wstawiles, a skoro powrot do zrodel muzyki i grzybowo-kroliczej tworczosci... nie wiem czy radosnie, ale na pewno pierwotnie:
Didgeridoo Groove [HQ] (http://www.youtube.com/watch?v=HXj5NUoTohs#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 02, 2012, 09:41:17 pm
Cytuj
Z kolei Tim Buckley nie znalem, choc jakby glos znajomy, hmmm. Podobywuje mnie sie. I znowu Piosenka Powolna to pewne odlegle skojarzenie z tym:
Dead Can Dance - How Fortunate The Man With None   
Wiedziałeś???
Jak nie, to masz nosa, ucho znaczy.... A to już było.... No to czuja. :)
Bo pisząc, że jedną piosenką wskoczył do następnej epoki miałem na myśli tę, klasykę 4AD:
Tim Buckley - Song to the Siren (http://www.youtube.com/watch?v=b49YfsjXw5E#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 02, 2012, 09:55:19 pm
Nic nie wiedzialem, a nawet nie bardzo rozumiem co napisales  :-[  Wiem jedno, glos swietny! Lagodny i cieply, ale nadal meski, nie cieplo-kluchowato-ciotowaty (za przeproszeniem pan). Cos mi sie kolacze po zakamarkach umyslu, ze moglem go slyszec w jakims filmie... sam juz nie wiem, ale cos swita...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 02, 2012, 10:07:48 pm
Cytuj
a nawet nie bardzo rozumiem co napisales
A, sorry. Myślałem, że to wszyscy znają. :)
This Mortal Coil - Song to the Siren 2010 HQ (http://www.youtube.com/watch?v=HphVfIswoYE#)
4AD to wytwórnia tych klimatów.
http://pl.wikipedia.org/wiki/4AD (http://pl.wikipedia.org/wiki/4AD)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 02, 2012, 10:23:27 pm
Film widzialem, wiec moze stad, choc kawalek mocno zmieniony. Tim o wiele lepszy niz cover. Musze sobie go sciagnac, dzieki Liv, wrzucaj wiecej.
A propos coverow i rozmowy o bardach z innego watku, ta wersje Janka Wisniewskiego znacie?:
CZARNY CZWARTEK. JANEK WIŚNIEWSKI PADŁ - zwiastun (http://www.youtube.com/watch?v=FpChZtmlKL8#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 03, 2012, 12:25:42 am
Easy...easy...ale Panowie popędzili...
Cytuj
To musiał być wielki przebój, wtedy.
Pewnie tak, ale jakoś nie lubię,  jak to śpiewa matka...
WF - rzeczywiście się nagimnastykował...żeby się nie dało rozpoznać co zacz...
Cytuj
A taki misterny rozkład miałem przygotowany...rozbity, jak PKP. Oj, oj. ;)
Z P.H. i generatorem -  uprzedziłaś uderzenie. Skojarzył się z P.M?
Ojtam, ojtam...pewnie inksze stwory...byś wygenerował...to wjeżdżaj tym InterCity - spóźnionym;) PeHa z PieM - tak.

Greckie litery Kaczkowskiego...nie pamiętam, bo nie mogę...byłam wtedy małym...znaczy małą dziewczynką;) Przynajmniej nie - z tamtych lat. Niestety. Ale trochę nagranych, trochę znalezionych - naskładało się. Nie podawał kto?co? - dlatego nieuczesane.
Szybko ta śmierć z życiem się zbratała - a chciałam Męberowi mejnstrimowo...z Emanuela;) Nic to...może i dobrze.

Markowskiego - pamięta, ma Sęty z Męty, ale on jednak nie wie kiedy ze sceny zejść:)

To może tak - trochę bez...trochę z...związkiem:)
Spear Of Destiny Everything you ever wanted (http://www.youtube.com/watch?v=0xxMh3hrstQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 03, 2012, 12:44:41 am
Cytuj
Spear Of Destiny Everything you ever wanted
I znów w głowie mi czytasz.
Czarownica?
Przewaliłem wczoraj net, szukając dobrych nagrań z 1 i 2 płyty. Nie ma, poza składankowymi rodzynkami.
 Nie wyszły na cd. Osobiście musiałem analogi kupić na ebaju. Za to jeden z autografem Kirka. 3 w cenie 2.
A twego Twojego linka przegapiłem?
To chyba delta była. Abogama.
Ale jednak nie, inny kawałek był. Z takim aaahaa...Wezmę się i uprę. A znajdę.
Jak jeszcze wipping post zamierzasz... :-X
Jest pełno, ale nie takie. Kwadrofoniczne nagranie, palże kwadro, ale czyste było... wycięte wszędzie. Interwencja EMI.
ACTA czyżby?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 03, 2012, 01:17:04 am
Z uuu...i aahaa jest z tej samej płyty Don't turn away...ale to chyba nie to aahhaa, bo on po prostu jest...sobie...w necie i jednak więcej tam uuu;)
Chyba, że Cię sfiltrowali;)
Na wszelki wypadek wrzucę:
Spear of Destiny - Don`t turn away (http://www.youtube.com/watch?v=QD4Eo0x2ntk#)

Jakoś słabo czarująca...ta czarownica...bo whipping jej z gara nie wyskoczył;) - postuj Waćpan;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 03, 2012, 01:18:43 am
Mam.
To była grecka literka. Z dwójki.
SPEAR OF DESTINY forbidden planet.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=m9T3egaaRMU#ws)
 A zaraz za tym kawałkiem - główny hicior.
Tylko ta jakość...łuee
Spear of Destiny - These Days are Gone (http://www.youtube.com/watch?v=Rj5k3Yp1C5k#)
A na haaaahaaa proszę nie zwracać... Moje onomatopeje dorównują rozpoznawalności kolorów.
Cytuj
.bo whipping jej z gara nie wyskoczył;) - postuj Waćpan;)
Uff, bom już poczuwał się ingiwilowany miętalnie.
Ale nie wrzucę, bo nima. Wersji liv :)
 z Filmore East 22:56
Trzy gitary, dwie perkusje, organy...tego trza słuchać na czysto.
Poczytać można  :)
http://en.wikipedia.org/wiki/Whipping_Post_%28song%29 (http://en.wikipedia.org/wiki/Whipping_Post_%28song%29)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 03, 2012, 12:49:12 pm
Się mogę mylić, ale:
Allman Brothers Band - Whippin' Post - Closing Night At The Fillmore (6/27/71) (http://www.youtube.com/watch?v=eshNVYygv-s#)

Pierwsza poprawka - 54 i pół:
ALLMAN BROTHERS "At Fillmore East" - Full Remastered Album - (http://www.youtube.com/watch?v=rQ3d4w3vn8w#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 03, 2012, 02:12:31 pm
Ola wielka jesteś  :)
A już chciałem pomarudzić. Że z marca ma być i kilku minut zabrakło...
Niby na pierwszym linku podobnie. Ale z improwizacjami "na temat", różnie bywa. Raz za bardzo w lewo, raz nazbyt w prawo....A na tym koncercie marcowym, mam wrażenie - było akurat. Zresztą, na pierwszym perkusyj prawie nie słychać.
Drugi link - to je ono.
Długi, więc nie dosłuchałem. Ale wszystko się zgadza i jakość wysłuchanego zaczontku - też.
Miło.
Nic, że misterny plan w diabły...
Już się pogodziłem. Każdy wasz link otwiera kolejne nowe ścieżki. Trochę jak z nauką. Więc, zamiast mniej wariatów, robi się więcej...żłobów.
Wychodzi wypadkowa
Wypada wychodek. ;)
My, tak trochę, jak ta kapela Allmanów. Improwizujemy, dostrajając się do siebie. Raz jeden pociągnie temat, raz drugi/a, trzeci...
Może kiedy wyjdzie nam taki whipping (cokolwiek to znaczy).
A teraz mam wrażenie, że moja solówka za długa. Czas na inne instrumenty.
Łikend idzie.
Przegoni zmory, opary, wapory... i inne dymy.
 Albo i nie. :)
Więc odpadnę na chwilę. M.in. z podobnych powodów: 8)
Я пил вчера у генерала ФСБ.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=e5IsJiLNotc#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 03, 2012, 09:30:14 pm
Cototonie...nie moja zasługa - Gugl Wielki - ja postawiłam jeno dobre pytanie;)

Tak się mi pokojarzyło z Allmanami...może w diabły już żadnego planu nie odeślę...bo nie chciałam :( ...ale! było, że nie było po polsku (jeden Markowski wiosny nie czyni;) )...z mojego podwórka...Śląsk...konkret: Koszutka (w cząstkach):
- live z BRB - maszynka do dżemu:
KRZAK - Dżemowa maszynka. (http://www.youtube.com/watch?v=Tb3e_PT-bgI#)
- na wolno - z Paczki - Marian:
Krzak - Tajemniczy świat Mariana (http://www.youtube.com/watch?v=yNYbgc1VPNo#)
Taki wychodek;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 04, 2012, 12:17:40 am
Cytuj
...z mojego podwórka...Śląsk...k
To bardzo dobre podwórko muzyczne.
Akurat Krzak - byłem przypadkiem na ich koncercie. Rok temu w dziwnym miejscu. Ależ wymiatali.
Błędowski, Winder, Ryszka -  w tym składzie.
Tą kapelą bodaj pierwsze moje spotkanie z blusem (h-mol, czyli smuteczek  :)  ).
Tajemniczy Marian znakomity.
 Był taki rok, w którym trójka dociągała tym kawałkiem sylwestra. Prejzenter włączał się tylko co parę minut i odliczał 4,3,2...buuum.
Jeszcze Krzaki fajne były. Z Grekiem śpiewającym Jorgosem - "Początek końca, czyli trawka na śniadanie" :)
Wtedy Śląsk naprawdę mocny był - zagłębie polskiego bluesa.
Na pewno nie wychodek. >:(
A teraz?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Sierpień 04, 2012, 01:14:39 am
Sekwencja Wielkanocna (http://www.youtube.com/watch?v=ZClMcY5oflw#)

Możdżer Sanctus (http://www.youtube.com/watch?v=mo0qQ_9JPbo#)

Andrzej Trzaskowski Sextet - Wariacja na Temat "Oj Tam u Boru" (PJ vol. 11) (http://www.youtube.com/watch?v=645AqYLemKU#)

The Lens - To The Power Of Five [from Regeneration - 2010] (http://www.youtube.com/watch?v=aAfEKsaIutw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 04, 2012, 01:51:28 am
Był taki rok, w którym trójka dociągała tym kawałkiem sylwestra. Prejzenter włączał się tylko co parę minut i odliczał 4,3,2...buuum.
Podobno;)
Cytuj
A teraz?
A teraz? Był hip i hopowy rzut - Hasiok, Kaliber 44, Paktofonika (w tym roku film o nich - w Gdynii). Jest Negatyw, Myslovitz w rozpadzie. Z takich znańszych;) Ale to nie ten kierunek, który miałam obrać;)
Obrany to ten -  dobrze ma się Leśniczówka, którą reaktywował właśnie Leszek Winder:
http://www.lesniczowka.art.pl/o-nas (http://www.lesniczowka.art.pl/o-nas)
Można się przeklikać na najnowsze dokonania Ślązaków - z tej Leśniczóki. Można sprawdzić, gdzie zagra Winder i Śląska Grupa Bluesowa - twardziele:) Krzak też nie odpuszcza - nagrali live - 4 basy - Rialto - takie nasze kino:)
http://magazynbasista.pl/krzak-4-basy/ (http://magazynbasista.pl/krzak-4-basy/)
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85ska_Grupa_Bluesowa (http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85ska_Grupa_Bluesowa)
Rawa Blues Festival też ma się dobrze - w tej działce wydaje się mi oki:)

Yyy...Hamola miałam w zanadrzu...to jeszcze Katowice wrzucę;)
Krzak - Kattowitz (http://www.youtube.com/watch?v=1NUyhCRVpGY#)

Cytuj
Na pewno nie wychodek. >:(
Wychodek...taki muzyczny punkt wyjścia...dla kogoś >:(
:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 04, 2012, 02:40:20 am
Ale do nos.
Dzięki
Cytuj
Wychodek...taki muzyczny punkt wyjścia...dla kogoś
...śpiewającego - wyjchodek?  ;)
Cytuj
Podobno;)
Sam (ale nie tak znowu sam) słuchałem. I dziwiłem się, że ktoś jeszcze pamięta... No i puszcza w radiu - 10 minut z górką. W noc sylwestrową.
 Niespotykane.
 To musiały być wczesne 90-te.
Pierwszego Krzaka mam 3 winyle. Szukałem takiego, coby najmniej trzeszczał na smuteczku. :)
Iczymby  się pochwalić, regionalnie,
ułahaaau...cienko.
Mocno naciągając
Kasa Chorych - blues bez pieniędzy (http://www.youtube.com/watch?v=s3fmqJi_t2Q#)
Po nazwie, prorocy byli.
trx - ciekawa kombinacja, prawie alpejska ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Sierpień 04, 2012, 10:28:37 pm
A to widziały?
Mike Oldfield - Live at Montreux - 1981 (http://www.youtube.com/watch?v=b-3oWajA6ZQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 05, 2012, 03:02:19 am
Rzeczywiście - trx zrobił skok - jak do kombinacji norweskiej (we Wróblach na dachu z 1930 któregoś było - o takim skoku;) ) Mnie przypadł do...The Lens i sextet - zasada: lubię, bo znam albo przypomina mi cosia;)

A to widziały?
Taa...gały widziały...z Oldfieldem mam taki zgrzyt. Kiedyś (w latach 80) - nikt nie pamięta...hm - dzwoniło się (jak na zegarynkę)  i można było wysłuchać piosenki dnia. Nasłuchałam się jednej takiej...po jakimś czasie usłyszałam w radiu i wmawiano mi, że to Oldfield:) Moonlight shadow z Meggie Reilly - nie pasowało mi kompletnie do MO:)

Cytuj
Wychodek...taki muzyczny punkt wyjścia...dla kogoś
...śpiewającego - wyjchodek?  ;)
Prawie - śpiewającego przy TT - czerwony...cegła...mieć;)
Cytuj
Mocno naciągając
Znowu nie tak mocno...chyba, że przestrzennie;)...myślałam czy nie dodać innego zespołu śląskiego: L4 - jak znalazł;)...ale Skibiński - dwa Ryśki czyli kolejny śląski akcent: Riedel. Popę...tliło się: Winder Super Session - Winder gra...oni już nie...tak dla domknięcia:
Dżem + Skiba - Niewinni (Live '82) (http://www.youtube.com/watch?v=jAlz2FjUkwk#)

I nawiasem: Maleńczuk (linkowany tu bezprecedensowo przez maźka;) ) jest utworem śląskiego zespołu, o którym było wyżej...i tak to:)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 06, 2012, 02:25:34 pm
Trx - ślubowałeś milczenie? ;)
Wszystkie fajne, każdy inaczej. Podejrzałem, kto tak sympatycznie basował Trzaskowskiemu. Okazuje się, że Jacek O - tata Maji.  Przewijał się już tu - mimochodami... :)
A Lensy - skojarzenie z moim pulpilkiem - Ozric Tentacles. Linkowałem już, więc daruję tem razem. Widać, że ekipa ma duże IQ..., a może wysokie?  ;)
Cytuj
A to widziały?
Owszem, nawet słuchały na żywe uszy. W katowickim spodku 13 lat temu nazad.
 Ja, zdziwiony, jaki z niego gitarzysta.
On też, ale pełnością sali. Wyszedł przed koncertem i tak patrzy, patrzył w te lampy mrużąc oczy...jakby nie mógł uwierzyć. Chyba nawet fotę strzelił.
Cytuj
chyba, że przestrzennie;).
Ano, tą myślą wyłącznie. :)
Teraz patrząc niespokojnie na termometr, przekroczył 36 sto pieńkow, leniwieję, powolnieję, slow...coraz bardziej slow...w takt slowly:
http://prostopleer.com/tracks/3991947KgtU (http://prostopleer.com/tracks/3991947KgtU)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 08, 2012, 03:21:29 pm
Powolne kowbojki...zza oceanu? Jak zza, to może ta pani? Czasem wydaje się mi kiczowata, wtórna i samopowielająca, ale czasem, po prostu, bardzo lubię posłuchać jej głosu:)
O zawartości cukru w cukrze:
Tori Amos - Sugar - Live ( best performance ever ) (http://www.youtube.com/watch?v=lVerrbhIkXU#)

O Jupiterze:
Tori Amos - Hey Jupiter (Original Version) (http://www.youtube.com/watch?v=TEIgleBTZAo#)
Tak, purpurowy deszcz plumka w tle i we frontową ścianę;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 08, 2012, 05:49:18 pm
Kowbojka z rodziną (Timminsów)  8)
Zasadniczo kantrują, za czym nie przepadam. Ale jedna płytka wyszła im jakaś inna. Z takim mrocznym, głębokim bobasem. Jak masywattack - nie uwłaczając. :)
Pani Ami Toros, jak najbardziej. Choć słabo znam - całościowo. Talentna. A, że czasem wtórna?
Która piosenkarka nie.
Dwa odbojniki.
Z pierwszej pieśni do pewnej Pidżejki. Z drugiej, tu bardziej naciągane, do niejakiej Krzaklewskiej.
Ale to inszą razą.
Temczasem archiwalia tuziemskie. Długoogoniaste.
Pogoń za białym królikiem w wersji krajowej. Dostojna Krystyna z młodziutkim WuWu w tle.
 Słucham tego, niby wszystko poprawnie, ale... :)
http://w874.wrzuta.pl/audio/7CTcQNVUtZE/krystyna_pronko_-_trawiaste_przywidzenia (http://w874.wrzuta.pl/audio/7CTcQNVUtZE/krystyna_pronko_-_trawiaste_przywidzenia)
Ten, tysz wtórnisty, ale... ciągle kręci. Prawdziwszy?
Mira Kubasińska & Breakout - Wielki ogień (http://www.youtube.com/watch?v=jlM33lrH5e4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 09, 2012, 12:25:53 am
Zależy komu - uwłaczając;)
No właśnie...które/który/które - nie? Nie wiem, co mam z tymi pierwszymi trzema? Ale tyle Tori - pozostałe wyrywkowo. Właśnie dlatego, że wydawały mi się samopowielające. Nie, że złe.
Hm...Prońko ja z zasady - nie. Kiedyś nie wgrało się i teraz nie może. Właśnie - "niby...ale":)
Wyautowana przerwa za to - jak najbardziej. Też jestem 3 płytowiec...tutaj - z tym Ogniem :)
Hm...jak busz po polsku, to krzaki po angielsku;) Tori jest porównywana doń.  Pokrzewię po swojemu - saute (chociaż teraz słyszę tam ABBĘ  :-\ ), a Ty dontgiwap z PJ i Twoją Krzaklewską;)
Kate Bush - My Lagan Love (http://www.youtube.com/watch?v=9ESyqbDQW3g#)
I jeszcze jeden Tor:
Tori Amos-Hoochie Woman (http://www.youtube.com/watch?v=Vg-SV1uKyo0#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 09, 2012, 04:44:05 pm
Cytuj
Prońko ja z zasady - nie. Kiedyś nie wgrało się i teraz nie może. Właśnie - "niby...ale":)
Też nie jest z mojej bajki. Ale cenię. Głos ma jak dzwon. Szczególnie za dwie piosenki z nocnego kolędowania.
Kiedyś były...ważne?
Ta druga, mniej znana:
Psalm o gwieździe (http://www.youtube.com/watch?v=LfchTDhl9J0#)
Płyta wyszła w początkach stanu wojennego - więc może nie ten wątek?
Cytuj
Pokrzewię po swojemu - saute (chociaż teraz słyszę tam ABBĘ  :-\ ), a Ty dontgiwap z PJ i Twoją Krzaklewską;)
Sugestia? Tysz słyszę Fride, czy tam Agnetę. I w cukrowej Tori, dla odmiany też. Jakby wyciął kombinowanie wokalne i trochę baroków. Coś na rzeczy jest.
Z tym dongiwpanem :) - pudło.
Moja Krzaklewska do 3 płyty, góra czwartej. Tzn, później straciła to urzekające "coś" w głosie. Dalej dobry, ale już nie taki. Obecnie, nawet nie wiem czy dobry.
Płytę Never for ever mam za perfekcyjną w każdym rowku. Nad całością unosi się duch Floydów, konkretnie Gilmoura - nie bez powodu zapewne. :-*
Na niej przestała być piosenkarka. Pierwsza, jeszcze piosenka, potem już...utwory (że tak to ujmę  :) ).
Kurczę, 22 lata miała nagrywając toto. I jeszcze teksty, aleć...
To tak, żeby i wzrokowcy coś mieli ;)
Kate Bush - Babooshka - Official Music Video (http://www.youtube.com/watch?v=6xckBwPdo1c#)
A tu Gilmoura nie tylko czuć, ale i słychać. Chocia, w źródłach ani mru mru.
Kate Bush Breathing (http://www.youtube.com/watch?v=mVXAKXmteCw#)
Choć najlepiej po całości, wtedy ten bukiet pachnie. Niecałe 40 minut. Kiedyś wiedzieli ile może mieć bardzo dobra płyta. Taka bez słomy.
kate bush. Never for Ever. FULL ALBUM (http://www.youtube.com/watch?v=kPTPP2l25XY#noexternalembed)
Wiem, miauczy. :D
Ale na tym forum są podobno miłośnicy kotów. :)
A ja, kiedyś, spałem pod nią. Przez pięć lat.
I pierwszy singiel tonpressu kupiony - z babuszką i army dreamers...
Stad się nieco rozmaziałem. 8)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 09, 2012, 09:12:32 pm
No i musze troche nadgonic...
Ten kawalek Miry, Liv, calkiem, calkiem. Kroliczy taki. Z kolei Pronko nie pasi mi. Raz: Barwa glosu mi nie lezy, dwa: Wpisuje mi sie ona w Sosnickie, Wodeckie i inne takie... Pamietam, ze to byly dwa najbardziej erotyczne nazwiska, swego czasu: Denis Rusos i Krystyna Pronko  :)
Kaske Krzaczasta 100 lat temu nawet sluchalem, alec odeszla w zapomnienie. Istotnie,  porownywano ja z Torcia od Amosow (albo raczej odwrotnie ?), choc czemu wlasciwie? No to specjalnie dla Oli, bo ona lubi takie:
Peter Gabriel & Kate Bush -Don't Give Up (http://www.youtube.com/watch?v=uiCRZLr9oRw#)
W temacie zas "ladnie" spiewajacych pan:
Tracy Chapman - Fast Car (http://www.youtube.com/watch?v=wlLYwqX2mY8#)
A zescie wrocili do Krzakow i Dzemow to i tego pana nalezy wspomniec. Buja sie od bluesa przez rock'n'roll do swingu, dooobrze znany:
Irek Dudek - Mój brzuch (http://www.youtube.com/watch?v=i4eb1s_XddA#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 09, 2012, 10:07:14 pm
Cytuj
Ten kawalek Miry, Liv, calkiem, calkiem. Kroliczy taki
Ganc króliczy to ten:
Breakout - Na drugim brzegu tęczy (http://www.youtube.com/watch?v=2OoxA5bcOK8#)
Cytuj
Z kolei Pronko nie pasi mi. Raz: Barwa glosu mi nie lezy, dwa: Wpisuje mi sie ona w Sosnickie, Wodeckie i inne takie... Pamietam, ze to byly dwa najbardziej erotyczne nazwiska, swego czasu: Denis Rusos i Krystyna Pronko  :)
No, mrugałem, że i mi nie pasi ;)
Ale widzę różnice miedzy Prońko a Sośnicką. Erotycznie/ muzycznie. Dokładnie na odwrót. :)
No chyba, że nazwiska bo Kristine, uhm taa... ,czujesz jak się w język gryzę?
 O kurczaki, to paluszki trza pogryzać!
Cytuj
W temacie zas "ladnie" spiewajacych pan:
Pań, haha.
Jak usłyszałem Tracy pierwszy raz, w radiu, pomyślałem, jakiś młody murzynek tak ślicznie śpiewa. Swego czasu, tą płytą testowało się sprzęt audio.
Dudek, jo- Ziutą stygmatyzowany. I tak zostanie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 09, 2012, 10:30:28 pm
Heh, zabawne ze napisales o testowaniu sprzetu ta plyta, bo wlasnie o tym myslalem. Byla tu dyskusja o jakosci/braku jej i czy ma to znaczenie w odbiorze muzyki. Otoz, pomimo ze Tracy jest b. melodyjna, to duzo lepiej mi sie jej slucha na wysokiej jakosci. Slyszy sie te wszystkie niuanse glosu, wszystkie brzmienia na gitarze, te drobniutkie brzdekniecia, potarcia wzdluz struny... Tez sie zastanawialem co do plci  :D Moze w tym tez troche uroku tego wokalu?
To Dudka nie lubisz, Liv? Ja tam lubie.
Inne klimaty, zupelnie. W tematyce innowatkowej, o patriotyzmie i okolicach, znacie li to?:
Paweł Kukiz - 17 września (Polsza nie zagranica) (http://www.youtube.com/watch?v=1Hk_1QFVeY8#)
I troszke inne, moj ulubiony z tej plyty, pieekna waltornia w srodku i jeden z lepszych kawalkow poezji z jakim sie zetknalem:
"zmazujac barwy lasom i polom
mknie balon nocy z knajpy gondola":
Kult - Knajpa morderców (http://www.youtube.com/watch?v=l8WvWgKfHDs#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 09, 2012, 10:51:22 pm
Cytuj
To Dudka nie lubisz, Liv? Ja tam lubie
Lubię, lubię tak żartnąłem tylko.
Cytuj
I troszke inne, moj ulubiony z tej plyty, pieekna waltornia w srodku i jeden z lepszych kawalkow poezji z jakim sie zetknalem:
Jo, tata Kazika, pan Stanisław potrafił.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 09, 2012, 11:21:05 pm
Cytuj
Z tym dongiwpanem :) - pudło.
E, nie strzelałam z tym dongiwapem - po prostu był Busz po polsku i się mi nasunął drugi tytuł - tom zrazom muzyczny. I kontynuując - Nex...co znaczy : takie kawałki - ona lubi? Widzę, że mi tego saxofonu nie możesz zapomnieć;)) Nodopszsz...lubię tego z G.P. - dziękuję bardzo:)
Wracając na chwilkę do Buszmenki - Babuszka, Babuszka maja (pewnie coś mi się z Kalinką wgrało, bo tak to zawsze się mi nuci;) - znam, słuchałam, ale jakoś nie sięgam. Może to te miauczenia? :-\ Nie wiem. Coś mnie drażni w jej głosie - na dłuższą, płytową - metę. W tym co ja linkowałam - jakby mniej. Miauczenia. Może dlatego :)
Au sza la la la, aleś Nex pognał - sporo wątków - o Dudku było pośrednio: Rawa;) Tracy się mi kojarzy z inną panią T. o miłym głosie - może kiedyś. Kult, Kukiz - wiadomo...
...hmhm...to może ja dorzucę do wątku pań i bluesa...dżezłomenkę...coverowo, ale mnie się słucha:
Cassandra Wilson -- You Gotta Move.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=GxeVoRMvlzU#)



Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 09, 2012, 11:41:38 pm
Nie, no, Ola, Tobie mialbym nie wybaczyc? Ale wiedzialem ze lubisz, zreszta ten kawalek tez mi sie podoba.
Cassandra brzmi strasznie czarno i niewolniczo. Po prostu widze pola bawelny, plantacje trzciny cukrowej i rytmiczne machniecia maczeta w rytm tej muzy. Wzglednie mloty i kilofy przy budowie linii kolejowej. A z bluesa, ten gosc robi teraz duza kariere, naturszczyk, gra na jednej strunie:
Seasick Steve - You Can't Teach An Old Dog New Tricks (Trix) (http://www.youtube.com/watch?v=S-vSZFEWHlo#ws)
Osobiscie najbardziej lubie bluesowanie w wydaniu Cepelinow, taki nie do konca czysty blues.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 10, 2012, 12:45:57 pm
Kukiz a propos.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pawel-kukiz-oburzony-czuje-sie-jak-w-polsce-gierka,1,5213965,wiadomosc.html (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pawel-kukiz-oburzony-czuje-sie-jak-w-polsce-gierka,1,5213965,wiadomosc.html)
I leniwie, taki pan w bereciku. Ale jak się wejdzie na wikę niepopolską, to widać jak ważny ten berecik.
Antygwiazdor.
ROY BUCHANAN - THE MESSIAH WILL COME AGAIN(LIVE 1976) (http://www.youtube.com/watch?v=deeBQZ8Aklc#noexternalembed)
http://en.wikipedia.org/wiki/Roy_Buchanan (http://en.wikipedia.org/wiki/Roy_Buchanan)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 10, 2012, 03:55:31 pm
Jednostrunowiec...taa...ale ten sześciostrunowiec...egh...bardzobardzo...znam to też w wersji Murowanej:

Gary Moore — The Messiah Will Come Again (http://www.youtube.com/watch?v=7k07j7LcLqw#ws)

I pętli się to dalej z Moorem - taka płyta After the War - gdzie B. właśnie to grał.

Dla domknięcia kółeczka...z tej płyty...najlepsze już było...ale w tle zastopowana, linkowana Sam Brown, która duetowała z Fishem:
http://w841.wrzuta.pl/audio/8I63RTrVqwJ/gary_moore_-_ready_for_love (http://w841.wrzuta.pl/audio/8I63RTrVqwJ/gary_moore_-_ready_for_love)
:)

A...jeszcze jednego Smęta z afterłora;)
Gary Moore - Dunluce (http://www.youtube.com/watch?v=sCHTasLxtnA#)

Hm...przestało mi coś pasować - daty się nie zgadzają - myślałam dobrych kilka lat, że na After to B. - wstawili go? albo to Moore - jednak - teraz tak myślę...hm...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 10, 2012, 06:38:46 pm
Fajna płytka Ten Years After War.
Ale zestaw muzyków sobie dobrał (w chórkach zwłaszcza). Siok, po prostu siok.
http://en.wikipedia.org/wiki/After_the_War_%28album%29 (http://en.wikipedia.org/wiki/After_the_War_%28album%29)
Cytuj
Hm...przestało mi coś pasować - daty się nie zgadzają - myślałam dobrych kilka lat, że na After to B. - wstawili go? albo to Moore - jednak - teraz tak myślę...hm...
Ale co nie pasuje?
Gary skopiował z Roya.
I za to pętelka.
A co Roy skopiował z Nila?
 (A tam zaraz Młodego, teraz już tylko duchem chiba i naźwiskiem).
A co i z kogo kopiował Nil?
Ach, Neil.
A jakże - Poszukamy. :)

A Roy skopiował to:
Ależ soczysta gitara. Warto przemęczyć wokale.
ROY BUCHANAN Down by the River (http://www.youtube.com/watch?v=sCVoWu7joTQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 10, 2012, 08:22:47 pm
Cytuj
Ale co nie pasuje?
Gary skopiował z Roya.
No właśnie to:) Myślałam, że Roy sam...tam, a on już wtedy raczej był po drugiej stronie...to był Mur...ten Ten:)

Hm...wywołałeś aproposa słów, które można ominąć (chociaż niekoniecznie)...dodatkowo z Eastu...właściwie - One Year Before ;):
Alvin Lee & Ten Years After - Love Like a Man - Live at The Fillmore East 1970 (http://www.youtube.com/watch?v=foopZvhQRZw#)

I zmiana instrumentów, tempa, miejsca - jednym słowem: Śląsk:) Nieee...nie saxofon;)
Józef Skrzek & Michał Banasik - Moog & Church Organ duet (http://www.youtube.com/watch?v=q9dnqufIVbY#)
Przepraszam, kończy się na kaszlu...co robić...ten pył;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 10, 2012, 08:40:20 pm
Mowisz, Ola pani okolotracychapmanowa na T? A moze nawet na TT? Zgadlem?:
Tanita Tikaram -Twist in my sobriety (http://www.youtube.com/watch?v=wXSTe9YMCKo#)
A skoro w okolicy smetow, to takich ja najczesciej slucham, jak mnie najdzie ochota na nie, poza oczywiscie Dead Can Dance, ktorzy sa najlepsi:
Vas - Lila (http://www.youtube.com/watch?v=cemhTnOXIxE#)
I zeby troche odsmecic watek:
Balkan Beat Box - Hermetico (HD) (http://www.youtube.com/watch?v=8Psuqys26J4#ws)
Balkan Beat Box - Balkumbia (http://www.youtube.com/watch?v=2LF5AeHksfo#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 10, 2012, 11:43:31 pm
Mowisz, Ola pani okolotracychapmanowa na T? A moze nawet na TT? Zgadlem?:
:o 
No. Ten rocznik;)
Tylko, że ja chciałam ją zostawić na okazję:"lekko i bez zobowiązań", "niewykorzystany talent", "miły - zmarnowany głos";)
Ale skoro wypłynęła tak nieoczekiwanie...to tak...żeby wyrwać ją z tego twista;)
Tanita Tikaram - Hot Pork Sandwiches (http://www.youtube.com/watch?v=4BkTpCYBHk0#)
Tanita Tikaram - Deliver Me (http://www.youtube.com/watch?v=Lo9HudS3Jfc#)
Był jeszcze czwartkowy dzieciak:)
Szkoda, że tak...ale podobno wydaje teraz płytę - może dojrzała...do czegoś:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 11, 2012, 10:35:23 am
Tia... Tracy/Tanita.
 Wygląda, że Tracy miała trochę więcej szczęścia. A może wytrwałości?
Za to, Tanita wydała w Polsce czarną płytę. A Tracy - nie. :)
Cytuj
jednym słowem: Śląsk:)
A jużem myślał, że ...Poszła Karolinka będzie. Z Gogolinkiem. ;)
Cytuj
Hm...wywołałeś aproposa słów, które można ominąć (chociaż niekoniecznie)...dodatkowo z Eastu...właściwie - One Year Before ;):
Pierwszy przebój Lady Pank, jak to było?...A co tam, śmieszne jest -  ciutcytnę.
Eh, dużo bym dał !
Gdybym prawdę choć znał:
Ile czasu jestem w domu tym ?
Gdzieś spoza ścian
Gdy się wsłuchać to gra
Gitarowe solo Alvin Lee
Dziecko ma rok
Długie włosy i wzrok
Pokerzysty, gdy zakłada blef
W pokoju psa taka cisza wciąż trwa
Jakby się do skoku czaił lew

Ja jeszcze wrócę, kończąco chyba, do Gara.
Teraz słyszę w jego słynnej Paryżance gitarę z Mesjasza. A jak Gary, to Piter. A jak Piter, to Zielony.
F-Mać.
Lubię jego kawałki starobluśne, gdzie z początku najpierwbliża jak najęty i nagle zjeżdża na następne pięć minut w takie senne bujanie... Jak taki Ramirez, czy inny Rodrigo.
Fleetwood Mac - Oh Well (FULL VERSION) (http://www.youtube.com/watch?v=rN4FMVqq1cg#)
 I tak nam się to wszystko ładnie plecie, jak jaka gra szklanych paciorków - walnę bez kozyry. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 11, 2012, 04:31:50 pm
A jużem myślał, że ...Poszła Karolinka będzie. Z Gogolinkiem. ;)
Karolinka będzie z go-go linkiem? To trzeba jej osobny wątek założyć;)

No tja, ale co to ja chciałam...otóż:
Cytuj
A jak Gary, to Piter. A jak Piter, to Zielony.
F-Mać.
No...mat...pożyczyłeś sobie garnek?;) Kilka dni temu przekopywałam net za solowym Zielonym - przy okazji solowego Petera. Wybrałam wtedy P. Hammila, bo lepiej się mi wpisał.  Później - przy okazji Krzaków - chciałam go wyciągnąć...ale zeszło. Trzymałam go na czarną gadzinę;) No nic to!;)

Flitwudy to zespól niezłych zmian – personalnych i muzycznych. Trudno rozpoznać końcowego, po początkowym.

Cytuj
Ja jeszcze wrócę, kończąco chyba, do Gara.
Teraz słyszę w jego słynnej Paryżance gitarę z Mesjasza.
Gary w Gary'm...charakterystyczna ta gitarka - itu itu. A ja jakoś, w pierwszym odsłuchowym odruchu GB, pomyślałam o oklepańcu jewropejskim Santany - początek.

Paciorkowiec...to wlinknę com kciała;) Trzeci P. - po Murphym i Hammilu.
Pierwsze - po powyższych Kultach...słyszę to w Zastanówcie się sami :
Peter Green Feeling Good (http://www.youtube.com/watch?v=4yimX2c7tiY#)
Drugie:
Peter Green One Woman Love (http://www.youtube.com/watch?v=0DaU0eFwfao#)

Jeszcze garując - miałam wcześniej dopisać - te głosy z Aftera...rzeczywiście: aże dziw;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 11, 2012, 05:47:00 pm
Cytuj
No...mat...pożyczyłeś sobie garnek?;) Kilka dni temu przekopywałam net za solowym Zielonym - przy okazji solowego Petera. Wybrałam wtedy P. Hammila
No bo na tym polega ta gra (szklanych paciorków). :)
 Wychodząc z różnych miejsc, różnymi tropami, gdzieś się spotyka. Przecina.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_szklanych_paciork%C3%B3w (http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_szklanych_paciork%C3%B3w)
Bo ten wątek nie tylko muzyczny przecież.
 Nieprawdaż?
Mi na ten przykład, jak posoliłaś Zielonym, przypomniał się...stan wojenny.
 On też wydał w tamtej Polsce czarną (białą) płytę. Niczym ta Nita.
http://www.discogs.com/Peter-Green-Portrait/release/1902614 (http://www.discogs.com/Peter-Green-Portrait/release/1902614)
Swoja drogą, rzeczywiście, początek feeling goda w Kulcie . Jak najbardziej prawomocne skojarzenie.
Bingo.
A mnie dziś na ostro wzięło. Takie odbicie metalliczne.
 Nie żeby całkiem kuźnia. Ale pikantna pallada.
Odbluskwię się co nieco.
Zakk Wylde - Sold my Soul (sdmf) (http://www.youtube.com/watch?v=KNIJJE6y_DA#)
A ten głos i realizacja muzyczna kojarzy do innego lidera solowego. Juże był.

Cytuj
Karolinka będzie z go-go linkiem? To trzeba jej osobny wątek założyć;)
Będzie pejczyk, czy biczyk? ;)
A jeszcze - jewropiejskij Santana 76. Mesjasz 72.
 Ale podobnie grali gitarą, razem zaczynali - widać czas takiego grania był. Ten do samby, tamten do...no, dziwne miał asocjacje.
Roy Buchanan - My Sonata (http://www.youtube.com/watch?v=pCgUPMPAFQM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Sierpień 11, 2012, 07:22:59 pm
Śluby milczenia? Nie, po prostu nic mnie nie obchodzi, kto "szczał do zniczy", a ponieważ nic mądrego do napisania nie mam, więc tylko patrzę.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 12, 2012, 02:00:05 pm
Syczenie do zniczy to chyba jakaś odmiana noise, nie?

Ale dawno poezji śpiewanej nie było

Hu hu...

Pavel Lisitsian- Demon's Aria- I Am He Whom You Called (1955) (http://www.youtube.com/watch?v=y63j_npWuvE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 12, 2012, 04:09:21 pm
Brakowało Ciebie w tej kanapce. :)
Dobry kontrapunkt ten Lisipaweł
Cytuj
Syczenie do zniczy to chyba jakaś odmiana noise, nie?
A może odmiana buczenia na zbuki?
Tuż obok święty jeż ze smokiem kropie kuszą o to.

Nie wiedzą jeszcze, że groźniejsze jest pierwoje muczenije.
Ale do tego trzeba być carem poznania i swobody. A także złem prirody. :)
I takiemu muczeniju odpór dać trzeba - profilaktyczny.
Kto da odpór?
Ten zegar (stary)...Beeernaaarddt!!!
...poszedł sobie?
Z barku Bernarda zagadka.
Konkurs znaczy.
Ebałt w okolicach środka poniższego utworu, jest taki fragment, który powinien się kojarzyć.
Coby za łatwo nie było - malarsko.
Odpowiedzi wyłącznie w postaci linki do konkretnego obrazu.
Legendary Pink Dots - Neon Mariners (http://www.youtube.com/watch?v=xrw-P4k5moc#ws)
Nagrody? Pomyślę. 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 12, 2012, 08:05:31 pm
Cytuj
No bo na tym polega ta gra (szklanych paciorków). :)

Prawdaż-nie-prawdaż...HuHu...HaHa czytałam lata temu, ale tytuł pamiętałam;)
To może tak paciorki nawleczemy:Wilk i Siddhartha są wymieniane jako niedoszłe inspiracyje do tego albumu...wybrali gęś...nie świerkową, ale śnieżną:
3w1
Camel - The Snow Goose (http://www.youtube.com/watch?v=yqijoNPneOg#)

Malarsko...ciężko...skoro strach waści...to może aż krzyku wymagający (nie tabaki)...ten strach? Cóż on tam przeczytał? Zobaczył? Że za głowę się złapał...
http://www.munch.museum.no/work.aspx?id=17&wid=1#imagetops (http://www.munch.museum.no/work.aspx?id=17&wid=1#imagetops)

Inne - dłonie z adamowego stworzenia, syzyfowe życie "pod górkę";)
A Tobie co się tam uroiło?;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 12, 2012, 09:46:55 pm
Ja wielbłąd, ja wielbłąd - gęś odezwij się...over, śnieżna...
Tu gęś, tu gęś - czekaj wielbłąd, bo mi wątróbka utkła w szyi.

Fajnie, że zalinkowałaś. Dawno nie słuchałem. Ale jak oni doszli...od wilków i samanów - do gęsi?
 (niechby i śnieżnej)
Choca mój ulubiony fragment uciekł...to doklejam (wiadomo, najbardziej wuchowpadliwy)
Camel - Rhayader (http://www.youtube.com/watch?v=L7esW6StGSI#)
Można tak o gęsiach, można i tak:
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/snowgoose.jpg)
Akurat te święto w małym miasteczku wypadło 22 lipca. Ot, nowy sens daty. A kiedyś czekolada....
Czyli - z czerwonego w czarne. A teraz wybielają. :)

Dziś widziałem pana z pieskiem na rękach. Zamawiał kebaba. Piesek przypominał ten kloc mięsa na ruszcie, z którego, okraja się te stróżki. Czy może wiórki? Wyobraziłem sobie...
Żeby nie było, też zamawiałem kebaba. :)
c.d.n.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 12, 2012, 10:29:15 pm
Czas temu, w audycji dawnej radiowej "trójki", Adalbertus Mann nabijał się z tytułów utworów wyłącznie instrumentalnych (dokładniej, chodziło mu o elektroniczne). Że ich tytuły są - "od czapy". Coś może nazywać się "taniec wirującej wróżki na lodzie", ale równie dobrze " powiew wolności z prawego kapcia wuja Sama".
Cytuj
Malarsko...ciężko...skoro strach waści...to może aż krzyku wymagający (nie tabaki)...ten strach? Cóż on tam przeczytał? Zobaczył? Że za głowę się złapał...
http://www.munch.museum.no/work.aspx?id=17&wid=1#imagetops (http://www.munch.museum.no/work.aspx?id=17&wid=1#imagetops)
Inne - dłonie z adamowego stworzenia, syzyfowe życie "pod górkę";)
A Tobie co się tam uroiło?;)
A sam nie wiem...uroiło i już.
Od razu napiszę - obraz nie ten.
Trochę moja wina. Nie ma on związku z Bernardem od zegara (starego). A można to było tak odebrać. Sprawa jest wprost powiązana z fragmentem muzycznym. I jak od razu klapka się nie otworzyła...ciężka sprawa. :)
Są inne ścieżki dojścia. Zawsze są.  Ale mocno okrężne.
Zabawne, sama je otworzyłaś. Ten obraz Muncha (trzeba inaczej spercepić, trochę jak my tu...), wiąże coś z twoją linką muzyczną (ale nie wielbłądem). To byłby dopiero półmetek. Hmm, właściwie, wystarczy sam obraz.
Trochę podpowiedzi jest na górze i na dole tego okienka.
Pisać o muzyce, to jak tańczyć o architekturze. To akurat Zappa, ale nie tylko. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 13, 2012, 12:57:27 pm
Cytuj
Ale jak oni doszli...od wilków i samanów - do gęsi?
To nic: stepowy - wilk - syberyjski - śnieg - gęsi;)

Sukces suity Nimrodel/The Procession/The White Rider z poprzedniego albumu - Mirage, opartej na książce Tolkiena Władca Pierścieni, zainspirował zespół do nagrania kolejnego konceptualnego albumu. Rozważano różne propozycje, między innymi Peter Bardens zaproponował Siddharthę, powieść Hermanna Hessego. Napisano nawet kilka piosenek, zanim pomysł został porzucony. Rozważano również Wilka stepowego tego samego autora, ale wszystkie te pomysły okazały się niewykonalne. Wreszcie basista Doug Ferguson zarekomendował zespołowi powieść Paula Gallico - The Snow Goose.

Ale niech to gęś kopnie...swoją półkilogramową nogą...muszę się poddać - obrazowo i poglądowo - najpewniej po prostu nie znam tego malowidła.
Zapętliłam się na fragmencie: krzyk - krzyż - kopanie dołu - mozolna wspinaczka.
Z moich linek : U stóp krzyża.
Dołek.
Tytuł bez związku.
Electro - Dalinetopia...tańce nagrobne...
No...just...nie wiem:)
Może ktoś ma gotowca;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 01:30:47 pm
Cytuj
To nic: stepowy - wilk - syberyjski - śnieg - gęsi;)
No przecież, takie logiczne, że też :) nie wpadłem...
Posłuchałem tej muzyki zdumiony, jak kiepsko  jest nagrana. Chodzi o stronę realizatorską. Podobnie zresztą jak niektóre Purple. Nagrania z lat 60-tych brzmią lepiej.
Cytuj
Ale niech to gęś kopnie...swoją półkilogramową nogą...muszę się poddać - obrazowo i poglądowo - najpewniej po prostu nie znam tego malowidła.
Zapętliłam się na fragmencie: krzyk - krzyż - kopanie dołu - mozolna wspinaczka.
Z moich linek : U stóp krzyża.
Dołek.
Tytuł bez związku.
Electro - Dalinetopia...tańce nagrobne...
No...just...nie wiem:)
Może ktoś ma gotowca;)
Obraz znasz - jestem pewien. Ale on jest na końcu drogi. Najpierw trzeba zaliczyć dwie premie lotne. Bez nich, chyba się nie da. Chyba.
Twój Munch widzi mi się coraz lepszym tropem. Nie myślałem o nim wcześniej (bo skąd mogłem wiedzieć, że).
Zarówno w sensie wymowy, jak i tytułu. W pierwszym sensie wręcz bliźniaczy (ale nie graficznie).
To tak:
Może spróbuj nazwę wrzucić w gugle.
 Ale w sposób zniekształcony, jak ta twarz. Tak jak mógłby to zapisać Męber...albo ja. :)
Jednak... bardziej Męber.
O ile masz czas i chęć - oczy w liście. ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 13, 2012, 02:40:24 pm
Cytuj
Ale w sposób zniekształcony, jak ta twarz. Tak jak mógłby to zapisać Męber...albo ja. :)

Krzyk - kszyk - bekas - Beksiński...wczoraj już myślałam nad nim, ale żaden obraz nie pasuje mi do tego videła;)
Utknęłam w tym dole podkrzyżnym.
I w nim ostanę;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 02:55:55 pm
Cytuj
Krzyk - kszyk - bekas - Beksiński...wczoraj już myślałam nad nim, ale żaden obraz nie pasuje mi do tego videła;)
Bingo.
Pierwsza lotna zaliczona. :)
Obraz wideła nie ma dorzeczy, może klimacik. Tylko muzyka, w okolicach środka. Taka inna.
Synowie, jak to często bywa, mają ojców. A ojcowie synów -  to rzadziej.
 8)
Idzierz okręgiem, ale idziesz. ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 13, 2012, 05:30:56 pm
No, żesz Leaf...ja się zawzięłam, że wizualnie coś z tego środka kojarzy do malowidła...a to takie widły, że organo...muzycznie...trans...formacja...figuracja...syn swojego ojca puszczał? tłumaczył? Pewnie Pinkdotsy też.
Klimato - logicznie Beksiński pasuje.
Ale obraz. Nie jego.
To czyj?
Organy, Katedra (nie ma krzyczącej wymowy).
Tomasz Beksiński - Bagiński - jego katedra bliżej. Ale to nie obraz.
Polikarp u dołu.
Śmierć.
Wrr...pogrom i ludożerstwo:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Th%C3%A9odore_G%C3%A9ricault,_Le_Radeau_de_la_M%C3%A9duse.jpg&filetimestamp=20090410182332 (http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Th%C3%A9odore_G%C3%A9ricault,_Le_Radeau_de_la_M%C3%A9duse.jpg&filetimestamp=20090410182332)
 :'(
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 13, 2012, 05:44:53 pm
Ebałt w okolicach środka poniższego utworu, jest taki fragment, który powinien się kojarzyć.
Coby za łatwo nie było - malarsko.

W środku...? Organy...?

Może "Lekcja anatomii" Rembrandta? Tam tyle organów...::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 06:29:38 pm
Cytuj
Może "Lekcja anatomii" Rembrandta? Tam tyle organów...::)
Niestety, skojarzenie jest bardzo konkretne. Choć, ta lekcja anatomii ::)...z niego też ścieżkę dałoby się :)
Cytuj
Klimato - logicznie Beksiński pasuje.
Ale obraz.
 Nie jego.
To czyj?
;D
Cytuj
Synowie, jak to często bywa, mają ojców. A ojcowie synów -  to rzadziej.
O co z ta katedrą??? Ten filmik?
 Normalny obraz - malowany. Na płótnie raczej...
Cytuj
(nie ma krzyczącej wymowy).
Mylny trop.
 Są nieme krzyki, miętaforyczne. A czasem najgłośniejszym krzykiem jest - cisza.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 13, 2012, 06:40:10 pm

jeśli to ma być skojarzenie tylko muzyczne, to pole do poszukiwań jest ogromne i Beksiński, którego notabene nie lubię, wcale nie musi się kojarzyć (słuchając z zamkniętymi oczami) - chyba że nie o tę organową wstawkę idzie.

(http://msteer.co.uk/edu/images/hVanEyck1432organ.jpg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 07:29:37 pm
Cytuj
jeśli to ma być skojarzenie tylko muzyczne, to pole do poszukiwań jest ogromne i Beksiński, którego notabene nie lubię, wcale nie musi się kojarzyć (słuchając z zamkniętymi oczami) - chyba że nie o tę organową wstawkę idzie.
Piękny ten obraz.
Idzie o organową wstawkę. Musi - nie musi, to rzecz względna. Kwestia doświadczeń.
Synowie, jak to często bywa, mają ojców. A ojcowie synów -  to rzadziej.
 Za kilka godzin - koń.
 A może krecik?
 A może toito?
Ile fajnych rzeczy można zobaczyć po drodze. Naprawdę jestem zauroczony skupieniem tej damy.

O!
Udało się szybciej

http://slivek26.wrzuta.pl/audio/4fOpy6o7VIa/sygnal (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/4fOpy6o7VIa/sygnal)
Tylko trzeba do ostatniej sekundy. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 13, 2012, 09:24:01 pm
Się śmiej...livek...co się najadł 26 śliwek;)

Cytuj
Są nieme krzyki, miętaforyczne. A czasem najgłośniejszym krzykiem jest - cisza.
Jasność i oczywistość.
Syn. Pod Księżycem. Moon musiał - w sumie - tutaj zawitać.
Ale obraz.
To może lotna. Druga.
Bo nielot, ot, siedzi w tym dołku.
I gapi się przez lunetę - jak księżyc z podróży.
Tylko w którą stronę.


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 13, 2012, 09:34:49 pm
Liv, wklejaj obraz i sciemniaj, jak mamy sie domyslec co Ci w glowie sie roi przy tej piosence?
To moze jeszcze jedna, podobna zagadka. Ten obraz:
http://www.abcgallery.com/F/fedotov/fedotov49.html (http://www.abcgallery.com/F/fedotov/fedotov49.html)
Ktory z Polskich piosenkarzy zrobil piosenke i jaka, zainspirowana tym obrazem?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 10:41:52 pm
Cytuj
Się śmiej...livek...co się najadł 26 śliwek;)
Nie śliwek, tylko wisniówki. I to z samym...Staszkiem. :)
Cytuj
I gapi się przez lunetę - jak księżyc z podróży.
Tylko w którą stronę.
A może ...balon?
Cytuj
Liv, wklejaj obraz i sciemniaj, jak mamy sie domyslec co Ci w glowie sie roi przy tej piosence?
Nie ma letko.
Ostatecznie - jutro.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 13, 2012, 10:53:37 pm
Ten obraz:
http://www.abcgallery.com/F/fedotov/fedotov49.html (http://www.abcgallery.com/F/fedotov/fedotov49.html)
Kiedy w tej lince jest odpowiedź, to jak?;)

A może ...balon?
Balon. Zara się rozpuknę jak on.
Płyta, okładka. Może.
Profilaktycznie wkleję księżyc ojca;)
http://www.koneser.krakow.pl/biografie/82-zdzislaw-beksinski/oferty/177-bez-tytulu-czerwony-ksiezyc (http://www.koneser.krakow.pl/biografie/82-zdzislaw-beksinski/oferty/177-bez-tytulu-czerwony-ksiezyc)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 11:01:49 pm
Taa, tym dżinglem zaczynał swoje "trójki pod księżycem".
W sumie - kronika zapowiedzianej śmierci.
A tak, pożegnał się publicznie ze słuchaczami. Tzn, oni jeszcze nie wiedzieli. Nikt nie wiedział.
Co zrobi w wigilię.
Ostatnia audycja.
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/0lRgHPFcNZ4/komentarz_tomasza_casablanca_t_-_komentarz (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/0lRgHPFcNZ4/komentarz_tomasza_casablanca_t_-_komentarz)
A tak pożegnał się z czytaczami:
http://www.beksa.ovh.org/Opowiesci%20z%20krypty/Fin%20de%20siecle.htm (http://www.beksa.ovh.org/Opowiesci%20z%20krypty/Fin%20de%20siecle.htm)
Jak wyprowadził się do mieszkania zwanego "kryptą", buchnął ojcu 13 obrazów( Teraz są w Sanoku)
Mieszkał z nimi. Jeden z nich oddaje jego stan przed podjęciem decyzji.
Zaplanowanej ze szczegółami, pół roku wcześniej. Albo i  jeszcze wcześniej.
Tak to przynajmniej widzę. I słyszę.
@ Ola
Takie są uboczne skutki linkowania Joy Division. ;)
Ale to jeszcze nie odpowiedź, zaledwie podpowiedź. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 11:04:23 pm
Cytuj
Ktory z Polskich piosenkarzy zrobil piosenke i jaka, zainspirowana tym obrazem?
Wolisz Kaczmarski? Czy może Grabaż.
Grabaż bardziej pasuje do mojej zagadki. :)
I całkiem, całkiem zrobiony. Nowocześnie. Jak Joy Division. 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 13, 2012, 11:09:08 pm
Takie latwe, czy guglaliscie, he? >:(
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 13, 2012, 11:15:43 pm
@Nex
Łatwe.
Jak się ktoś na tym wychował, był na koncercie itp.
@Ola
Ty księżyc, ja balon, Ty księżyc...uparta?
Jak wilk? 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 14, 2012, 12:13:54 am
Innych paciorków nie dam już rady - może nie: nigdy więcej.

Pink - sygnał - księżyc (a co;) ) - T. Beksiński - Poe - Kruk - nevermore - Z. Beksiński - wilki (dwa ) - balon (jeden, ale podpisany):
http://anthrocivitas.net/forum/showthread.php?p=117341 (http://anthrocivitas.net/forum/showthread.php?p=117341)

6 od góry.
Uparta klapka:)



 

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 14, 2012, 12:23:31 am
Olkapolka
Ufff... - game is over.
Możesz wybrać nagrodę.
 Ale jeszcze coda. To przez Nexa. Ty zaczęłaś, on nieświadom, skończy(ł). To jest tak wpisujące się, że nie może inaczej być.
Stymże  jutro.
Dobranoc i dzięki za udział. :)
I jeszcze stymże, nieskromnie uważam moje kolorki za bardziej udane. Taa... była, też droga na skróty. Tunel czasoprzestrzenny. ;)
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/beksa.jpg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 14, 2012, 12:33:27 am
To ja uzupełnię:
http://home.agh.edu.pl/~szymon/raven.shtml (http://home.agh.edu.pl/~szymon/raven.shtml)
 
Cytuj
Możesz wybrać nagrodę.
Rzeczywiście "uff" - głupio, że tak długo.
A jaki był ten pulowy wachlarz?;)
To może - po prostu - coś zagraj:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 14, 2012, 12:50:33 am
Cytuj
Rzeczywiście "uff" - głupio, że tak długo.
Czemu głupio?
Wróżyłem raczej klapę.
Łatwo jest, jak się wie.
 U mnie to automat.
 Ten fragment Kropek - Beksiński - samobójstwo -  ulubione obrazy ojca - ten obraz.
Gdy przy Kropkach nie było klapki, zwątpiłem.
 Niesłusznie jak widać.
Wartość dodana - pojawił się slivek26. Zaczyna mi się podobać. Zwłaszcza 26 :)
Wszystkie audycje Beksy tu:
http://chomikuj.pl/Omvares/Tomasz+Beksi*c5*84ski+-+Audycje+%28mp3%29/Audycje+1999/1999-12-11+-Ostatnia+audycja+Tomasza (http://chomikuj.pl/Omvares/Tomasz+Beksi*c5*84ski+-+Audycje+%28mp3%29/Audycje+1999/1999-12-11+-Ostatnia+audycja+Tomasza)
Nie w całości, ale sporo. Dodatkowo, autor chomika  udostępnia je bezkaśnie. Czyli chyba dopłaca?
Miło wiedzieć, że są jeszcze tacy ludzie.
Facet nie był w pełni z mojej bajki, ale lubiłem go. Bardzo się rozwinął. Pasjonat.
 Szkoda, że skończył ze sobą -  jak romantyk muzyki rockowej. Czyli tak, jak zaczynał.

A, wachlarz nagrób.
Powiedzmy, slivek, może wrzucić na wrzutę dowolny utwór, którego szukasz (o ile?), który on ma w zasięgu i którego jeszcze nie ma, albo głęboko schowany w sieci. Tak improwizuję teraz.
Chocaż, Ty, byś nie znalazła??? ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 14, 2012, 02:33:20 am
Już jutro, czas na codę.
Zabawa zaczęła się, gdy Ola zalinkowała Joy Division. Samobójstwo Curtisa, przypomniało podobne Tomasza B.
I zupełnym przypadkiem zagadka Nexa wpisała się w te klimaty okołosamobójcze.
A może, jak chce Hesse - wszystko powiązane jest ze wszystkim?

Tym razem prouścizna - spokoluz. :)
Zaczęło się od sznura na bieliznę - potem, tabletki nasenne. Jednak najpopularniejsza forma autozejścia, to chyba, ciągle lot. Z użyciem grawitacji. W sumie sznur też...aleć, lot krótszy.

Więc następne "żegnam".
Tu przynajmniej nie ma w tle kobiety. A nawet wręcz przeciwnie...z powodów cokolwiek oczywistych.8)
O tym, jest najlepszy bodaj utwór, na skądinąd nierównej płycie Strachów. Tej z tekstami Kaczmarskiego pt. "Autor". Utwór zaś,
"Kazimierz Wierzyński".
 Klimat jak z J.D.
 A może - ja mam paranoję?
 Różnie bywa Staśku -prawdaż?
I wszystko piknie, słowa pikne, muzyka pikna ,wykonanie, jak kto lubi.
ale jest małe ale...
Raczej Pan Jacek pomylił poetów (absolwent polonistyki, hmmm). Dlatego pewnej pewności nie mam.
Ale sporą. Tekst nie pasuje do K.W.
Za to pasuje do innego poety tego pokolenia.
Czy muszę formułować pytanie?  :)
Strachy Na Lachy - Kazimierz Wierzyński (http://www.youtube.com/watch?v=FHd6X8aOu0Q#)
I jak teraz patrzę na stronę 39. Z jakiego powodu Ola zalinkowała Joy Division - to wszystko ładnie już się domyka. Jak to w pętelce. A nawet pętli. 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 14, 2012, 12:51:29 pm
Cytuj
Wróżyłem raczej klapę.
Klapęklapę...dziękuję bardzo;)...klapkę;)...sygnał (rzeczywiście - porażka :-[ ) i JD - reszta nie była potrzebna. Ale ufff - bo męczyło;)

Cytuj
A, wachlarz nagrób.
Oki...zapamiętam ślivka (on, z TYM Stasiem, co jest Męberem, wiśnie wyjadał?;))...ale - póki co - niech on sobie tutaj improwizjuje;)

Cytuj
Zabawa zaczęła się, gdy Ola zalinkowała Joy Division.
To on był pierwszym samobójcą - tutaj? Ale na pewno nie ostatnim.
Hm...to całkiem spory klub. Doliczywszy metody ratalne...fiufiu...

Cytuj
Jednak najpopularniejsza forma autozejścia, to chyba, ciągle lot.
I ta forma jakby nie pasuje. Nielot - ten Wierzyński. Za to pasuje do pana, który rzucił się z 12 (to sprawdziłam;)) piętra. Myślę, że to o niego chodzi:) Znali się. Dobrze. USA. Bez tła.
Lubię grabarski (grabażowy?) głos.

Chociaż, w pierwszym myśloruchu przyszedł mi do głowy inny - ale czasoprzesunięty i z innym pomysłem na zejście - dlatego pewnie się pokojarzył.
Docisnę pętelkę;)
Samobójca. Poeta (albo odwrotnie - bo się Hoko przyczepi, że chrononielogicznie;) ). Linkowałam Skrzeka organowego. Pokoj saren. Majewski. Film. Wojaczek. Śpiewana. Tańczyć o architekturze;)

http://w700.wrzuta.pl/audio/5wHvvwsznEt/b5_-_czemu_nie_ma_tancerki (http://w700.wrzuta.pl/audio/5wHvvwsznEt/b5_-_czemu_nie_ma_tancerki)

Kołakowski pętelkuje dodatkowo.
I tak to:)

Może Nex rzuci antysmętową linkę;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 14, 2012, 01:22:34 pm
No, jo - wiedziałem, że prouścizna będzi.
Tzn. Lechonia wprost się udowodnić nie da, ale tak jakby...może nie pasowało mu do rytmu..."miło Pana ujrzeć, Panie Janie?" - Panie Janie rano wstań..bim bam bom - a on, jak ma wstać jak leży, taki już dwuwymiarowy (skoro z 12 piętra).
A to ciekawe, że do Skrzeka nawróciłaś, bo właśnie przesłuchiwałem Wasze wcześniejsze linki (zaniedbałem trochę przez tępętlę) i chciałem napisać...ładniste - uroczyste.
I dodać, że on miał być następny w kolejce. Po Skibie (ale nie tym szazowym). Tak wtedy wyglądał. Wywinął się  - widać, można było.
Nexowe Balkany, nojuż zafiksowany jestem.
 Fszystko z Goranem się mi (biała chusteczka, mać). Może Bandyta dejczerski lorencem zaciągany, trochę inaczej.
Za to Vas fajny.
Kołakowski, chyba trochę zmarnował się muzycznie. Tancerka z pierwszej płyty? Jedynej? Widzę, że za to dużo tłumaczył. No, to jak już tu odbiłaś - mi pasuje - Pieśń. (Zaczynam doceniać chomiki)  :)
http://chomikuj.pl/sulisia/Roman+Ko*c5*82akowski+-+Przypowie*c5*9b*c4*87+b*c5*82*c4*99kitna+*5b1986*5d (http://chomikuj.pl/sulisia/Roman+Ko*c5*82akowski+-+Przypowie*c5*9b*c4*87+b*c5*82*c4*99kitna+*5b1986*5d)
Cholera, ten też samoubijca. Dajta żywych...
Cytuj
Może Nex rzuci antysmętową linkę;)
Natychmiast, ale może, jednak...linkę nie 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 14, 2012, 05:49:22 pm
Cytuj
zapis w regulaminie (chyba) dla robotników Baty: zakaz czytania rosyjskich powieści, bo niszczą szczęśliwy żywot.

No, skoro nikt nie chce pociągnąć za stery, sam muszę. Pokierowałem w dolinę, ale w słuchawce pull up już słyszę, trza poderwać, coby jaka brzoza...póki piętro jeszcze wysokie...jakiej gęsi się uczepić..?
A jest, kaczka po meksykańsku - w trzech sosach... siupach:
Siup*U Maxima w Gdyni... - raz:
Carlos Santana - Oye Como Va - Live - (HD) (http://www.youtube.com/watch?v=Y8sGIAtWVOM#)
siup** Santa Anna... -dwa:
carlos santana - guajira (http://www.youtube.com/watch?v=Y4kscMpWiAQ#)
siup***A to dociśnięcie sternicy na klatę...i w górę dziób ^ lecimamerika...Puerto Rico - może być?
Gibson brothers Latin America Bruno's new beat & sound mix (http://www.youtube.com/watch?v=1q4KeI8qmtg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 14, 2012, 08:28:43 pm
Odsmecic watek? Prosze bardzo, wesolo, ze u-ha-ha! Wg. mnie najlepsza wersja:
MARCIN PRZYBYLSKI - BIAŁE ZESZYTY.m4v (http://www.youtube.com/watch?v=w8ZIcBRJt1s#ws)
I jeszcze skoczniejsza i weselsza pioseneczka:
Jancio Wodnik - Piosenka Weronki II (http://www.youtube.com/watch?v=J6_xUUXfJpU#)
Takoz wesolutka:
KNŻ - W południe (http://www.youtube.com/watch?v=3mH6ALgpPgs#)
I jeszcze jeden, nie az tak wesolkowaty, ale wielce zacny:
Tomasz Budzyński - Tren (Album Luna) (http://www.youtube.com/watch?v=khlY4B9vXkU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 14, 2012, 08:50:48 pm
Choć, ta lekcja anatomii ::)...z niego też ścieżkę dałoby się :)

I dało:
1. Kaczmarski:
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/l/lekcja_anatomi.php (http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/l/lekcja_anatomi.php)
2. melodia słów Grochowiaka:
http://www.filologiaradom.fora.pl/viewtopic.php?t=92&view=next (http://www.filologiaradom.fora.pl/viewtopic.php?t=92&view=next)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 14, 2012, 09:41:43 pm
Batybaty - ale zakazy można obejść - w tych butach;)
Nawias ze splotem - Miłosz o tym samym. Chociaż inaczej.

Cytuj
Pokierowałem w dolinę
Itam...myślisz, że tu trzeba kierowcy? Albo chociaż pilota - któren by leciał?;)
O tym mowa.
Cytuj
siup***A to dociśnięcie sternicy na klatę...i w górę dziób ^ lecimamerika...Puerto Rico - może być?
;D
To jakaś...alternatywa? Dla braci Gibb? A nie...bo ze son ten gips:) Cuba Libre! ;))

Cytuj
(biała chusteczka, mać).
Bumbumbum...zrobiłam szybki przegląd - alegranda...
Jak biel to muszę, bo się uduszę - na szybko;)
Kusturica - sound i trach - Czarny kot, biały kot:
Hubba - Buba i jego mara:
http://magda3x5.wrzuta.pl/audio/96MbdgjiTfP/czarny_kot_bialy_kot_-_bubamara (http://magda3x5.wrzuta.pl/audio/96MbdgjiTfP/czarny_kot_bialy_kot_-_bubamara)
Wesele:
Bulgarian Dance from Black cat, white cat (http://www.youtube.com/watch?v=gCmgF85XFos#)

Z Nexem się ropzrawię inną razą - tylko: ja wolę Anię Szsza...z zeszytami:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 14, 2012, 10:31:15 pm
Nex - dywersancie :)
Wyjątkowo wesołego Jeremiasza dobrał sobie Arek Noe ;)
Q
Ja kośtakoś pogubiłem się w tej etymologii ekfrazy. Głowa nie ta (już?). Ale grochowy trop prowadzi do Anny Marii Walet. W sumie, też o zejściu.
Ola
aleosochodzi?.. ztem, czy leci z nami pilot...Riki z Portoriki żle?
 ...łapak chyba też wolę.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 14, 2012, 11:33:56 pm
Ja nie moge otwierac tego co jest na chomiku i wrzucie... :(
Ola, nie bij... juz sie poprawiam  :-*
Liv, ales wrzucil nam disco latino  ;)
Z latino-hispano to mi sie to widzi np. (od - do):
Raz, Dwa, Trzy - Czarna Inez (http://www.youtube.com/watch?v=CeNeracJCWs#)
Delinquent Habits - Tres Delinquentes(HD)_(720p).mp4 (http://www.youtube.com/watch?v=vWDASP7hWxo#ws)
Cypress Hill - Tequila Sunrise (OFFICIAL VIDEO) (http://www.youtube.com/watch?v=sviUaYn0UQs#)
I to, ze wzgledu na wokal faceta w refrenie. Normalnie troche bym sie wstydzil, ale jak Liv zaczal... ;D:
Shakira, Alejandro Sanz: La Tortura (http://www.youtube.com/watch?v=g3sd9sPVtVM#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 15, 2012, 01:24:38 pm
aleosochodzi?.. ztem, czy leci z nami pilot...Riki z Portoriki żle?
 ...łapak chyba też wolę.
To co napisałam - żeby pikować dolinnie nie cza pilota czy kierowcy - można samemu. Jeśli Riki miał wywołać od - do uszny...to tak - dobrze;)
O tym mowa - było do: Oye Como Va;)

Ja nie moge otwierac tego co jest na chomiku i wrzucie... :(
Ola, nie bij... juz sie poprawiam  :-*
Dobra - południca odpuści - tym razem;) Zwłaszcza, że z linkowanych 3/4 lubi:)
Jeśli chcesz to mogę coś powrzucać i poprzerzucać w inne miejsca.

Za to następna porcja.
No właśnie - to chodziło o Szsza...łapak...nie Szsza...kirę (no, ale ten brzuch - rozumiem;)))
Z wymową rapujących się mi pokojarzyło - chociaż z innej beczki Ziggy...Ziggy ...Zig, ale:
Gentleman - True Love (http://www.youtube.com/watch?v=zNB0ZOymDFM#ws)

I dla przeczyszczenia - na żywo i szybko - ze skojarzenia: facet w refrenie - lolololo - i to nie jest o party;)
B.Y.O.B. - System Of A Down:Official Music Video HQ (http://www.youtube.com/watch?v=aGoDEebJ_f4#)
System Of A Down - Toxicity [Official Music Video] HD.mp4 (http://www.youtube.com/watch?v=ZPqubbiv5eY#ws)
 ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 15, 2012, 09:00:04 pm
Ola, a czego z tych 4/4 nie lubisz? Powrzucac i poprzerzucac w inne miejsca? Hmm, nie wiem co masz na mysli, ale chce :)
Musialas dobrze ogladac ta Szakire, bo ja brzucha nie wychwycilem. Moze patrzylem gdzie indziej... Bedziesz mi teraz wypominac. ;)
Systemem tos mnie zaskoczyla. Fiu-fiu, nie wiedzialem z kim tancze. Tym wieksze zaskoczenie, ze wlasnie pare dni temu sobie sciagnalem ich plytoteke i odsluchuje. Tele-socjo-patia, czy co? Co jeszcze z mocniejszych lubisz? Ten projekt znasz?:

Budzy i Trupia Czaszka - Uwagi (http://www.youtube.com/watch?v=zLQWLUlpBX4#)

I cos na rozluznienie (skoro Ola wrzucila na przeczyszczenie), okolorapowo, ironicznie-humorystycznie, jak w Rejsie:
Hitler vs. Darth Vader 1 & 2 together! The ultimate ERBH (http://www.youtube.com/watch?v=lwSKCZJxLXg#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 16, 2012, 03:05:30 am
Ola, a czego z tych 4/4 nie lubisz? Powrzucac i poprzerzucac w inne miejsca?
Budzyńskiego - może nie ze szczętem - z Armii coś by się wyskrobało. Muzycznie niby tak - leży, ale coś mnie drażni. Nie wiem. Nawiasem - reaktywowali u nas spodkowe Odjazdy.
Powrzucać i poprzerzucać to, co Ci się nie otwiera - tylko musisz palcem wskazać co konkretnie;)
Cytuj
Systemem tos mnie zaskoczyla. Fiu-fiu, nie wiedzialem z kim tancze. Tym wieksze zaskoczenie, ze wlasnie pare dni temu sobie sciagnalem ich plytoteke i odsluchuje. Tele-socjo-patia, czy co? Co jeszcze z mocniejszych lubisz?
Chyba się trzeba przyzwyczaić, że sobie tak tutaj w paradę muzyczną wchodzimy:) A ja? Co się wgrało, to się wgrało:) SOAD się załapał. Teraz w ogóle mało szukam w tę stronę. Wiadomo Metallica - first and last and always;)
Generalnie wolę odmiany rocka i może  grunge ( z żywszych - w podwójnym znaczeniu;)).  Gdzieś tam linkowałam RAtM, w związku z Soundgarden i Chrisem C.
W sumie trudno tak połatkować: mocniejsze - słabsze. Weź Faith No More: jest easy (cover-bo-cover ale zawszeć;)), czy be aggressive (żeby się ograniczyć do jednej płyty)?;)
Co tu wymieniać? Wyjdzie w graniu;)
To może tylko - poniekąd z SOAD się mi wiąże - jedna Jane.
Czasem - w górskiej - grywała basowo cząstka RHCP:
Jane's Addiction - Mountain Song (Lyrics) (http://www.youtube.com/watch?v=HE_BR37LVrU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 16, 2012, 04:57:12 pm
Cytuj
Systemem tos mnie zaskoczyla. Fiu-fiu, nie wiedzialem z kim tancze.
A mnie nie. Wiem, że ma szeroki wachlarz. 8)

Aście poprzeczkę podnieśli, jak dla jednej Jeleny :)
Ale dobrze, smęty przeganiać trza (od czasu do czasu). One i tak wrócą - tak mają. ;)
Dobra, po latinach Downy (żaden wstyd - rząd angielski też urzęduje na dałn strit). Bardzo mi.
 Taka n-lanka w połączeniu z śpiewnością ormiańską... Po prostu musi.
Budzy i jego Arkmia... ostre, to fajne. Baka  ::)
 Szczerze?  Nie wnikałem, może i tam w tym słowie... coś. Ja zafiksowany tak:
Cny młodziku,
Migdaliku,
Czerstwy rydzu,
Slepowidzu...

Czekam na mądrości kolegi Benedykta.
Nu dobra, trzeba tego JanesA. zawiązać, może nawet przegłośnić.
Patrzę, że w końcu jakieś młode - więc pewnie żywe...a nie, jeden odjechał, ale na własne życzenie.
Pętelki dwie
- Curiosity wylądował.
- Riki z Portoriki nie...? To może Rodrigo? A nawet dwa Rodrigi?
 Portorikańskie, ale w sosie meksykańsko- jueskim.
Poza tym dużo filmowych odniesień, literackich odniesień i białych królików. No i ścifikśnieci są.
Czasem myślę, że taka współczesna wersja K.C. Nie dają się nudzić.
Lubię też, ponieważ rzadko który numer ma mniej niż 10.
Dlatego najpierw łagodnie.
Cygnus...Vismund Cygnus-The Mars Volta (http://www.youtube.com/watch?v=s1mgCsWtmYY#)
A ja weszło, to w długiej krasie... 8)
The Mars Volta - Cassandra Gemini I II III IV V (complete version 32 min) (http://www.youtube.com/watch?v=NyUMHEua7-A#)
Nex,, a właściwie czemu chomiki i wrzuty nie? Zdziwiony jestem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 16, 2012, 07:39:07 pm
Skoro zagadki... W poniższym fragmencie jest użyty - obok innych wpływów - motyw ze znanej symfonii. Jakiej?  :)
Boban Markovic - Mundo Cocek (http://www.youtube.com/watch?v=D-x--SXJcBA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 16, 2012, 10:29:36 pm
A mnie nie. Wiem, że ma szeroki wachlarz. 8)
Co to ma znaczyć? >:(  ;)

Ja tam sobie smęcę - na boczku;) Przesłuchałam 2 audycje Beksińskiego i doszłam do wniosku dlaczego nie rozpoznałam (z biegu) sygnału audycji - dopiero z głosem na końcu:  mnie się kojarzy bardziej sygnał Trójki i minęła 2...3...4...taka profanacyja;) Dzięki lif za tę linkę - dużo porządku do mojego chaosu;)

Voltę zdążyłam raz tylko - robiłam już kiedyś podejścia, ale nieudane. Może tą zrazą - drugie wchodzi lepiej. Dodatkowa pętelka to Flea i Frusciante - grają na tej płycie - ze wspomnianego powyżej RHCP - a Flea grał z Jane's.  I tak to:)

Skoro zagadki... W poniższym fragmencie jest użyty - obok innych wpływów - motyw ze znanej symfonii. Jakiej?  :)
Bardzo fajny ten Boban...wg mnie - gdzieś od 1:05 słychać: tyryry tyryry tyryryry;) Chyba to:
W.A.Mozart - Symfonia g-moll KV 550 cz.1 dyr. Prof. Lucjan Laprus (http://www.youtube.com/watch?v=bVjEJJbAKSc#ws)

:)



Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 16, 2012, 11:31:00 pm
Ola znów wygrała :-X
Ma to niejaki związek z wzmiankowanym wachlarzem. :)
Cytuj
Voltę zdążyłam raz tylko - robiłam już kiedyś podejścia, ale nieudane. Może tą zrazą
Może akurat miałaś dzień na trąbkę?
Albo, co niewybaczalne...saxofon. ;)

Z znanymi kawałkami tak jest. Znam, ale skąd?
Mozartem od razu zapachniało, alem pomyślał, że może Hoko Holstem jedzie. Dodatkowo nawiązując...
I jowiszową męczyłem. Oj tam, oj tam... ;)
Joł
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 17, 2012, 12:21:13 am
Nieno...muszę temu wachlarzu wyrwać  - co one tam mają? - piórko? -  i naprostować nim będzie za późno.
Z głowy tytuł - nie. Ale z samochodu - tak;) 
Kojarzę, gdzie i co mi gra.
A ten Mozart gra mi czasem w samochodzie.
Cza kupować płyty na wyprzedażach w marketach - i jak znalazł;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 17, 2012, 01:12:06 am
Cytuj
Ja tam sobie smęcę - na boczku;) Przesłuchałam 2 audycje Beksińskiego
Zamykając...kończył zawsze tym:
Julee Cruise - Mysteries of Love (http://www.youtube.com/watch?v=eLfwzYkwmvw#)
Cytuj
Nieno...muszę temu wachlarzu wyrwać  - co one tam mają? - piórko? -
Wachlarze wykonywane są m.in. z drewna, kości słoniowej, pergaminu, jedwabiu lub piór.
Przynajmniej chińskie.
Więc uważaj, zęba nie wyrwij, niechcący.
 Abo cęści czennej garderoby. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 17, 2012, 09:25:07 pm
He, a wiec Ola jest typowa dziolcha slaska: W wachlarzu szeroka... ekhm... :-X
Liv, nie podobaja Ci sie slowa w Uwagach Jozefa Baki? Dla mnie bomba. I smieszno i straszaco. Memento mori i takie tam w formie fraszkowej, piekna staropolszczyzna.

Lopata przeplata
wesele w lez wiele
Smierc jak kot
wpadnie w lot

Smierc matula
jak cybula
Lzy wyciska
Gdy przytula

O bogaczu, godnys placzu
Masz sepety i kalety
W kiesach zloto
W sercu bloto

Krotko i dosadnie. Przyznaje, ze muzycznie nie jest ta plyta moja ulubiona, wole Armie, albo Budzego solo, tzn. z Bananem (najlepsza waltornia w Ukladzie Warszawskim) i innymi. Z Armii najbardziej Triodante i Legenda. Ola nie lubi, nie miesci sie na wachlarzu.

To moze zmiana klimatu i cos z innego miejsca wachlarza. Gdyby tak zbeltac reggae/dub/ambient?:
Unitone hi-fi - Guiding Star (M.P.L.A. Burial) (http://www.youtube.com/watch?v=Rs5g9b-Krqs#)
Unitone Hi Fi - wickedness increase (http://www.youtube.com/watch?v=HDTqg8RQWBY#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 18, 2012, 12:54:12 am
Uhm...takie wachlarze...po prawdzie tak się mi to Nex skojarzyło;) Co napisałeś - krótko i dosadnie ;) O Armii przecież pisałam, że się mieści  - wybiórczo.
Ale: dziołcha slaska - to taki...krojcok;)

Zamykając...kończył zawsze tym:
To ona miała szczęście, że trafiła przez B. do Lyncha, czy - odwrotnie? Jego filmy bez jej głosu?...hm. Prosto i dużo emocji.
Tak myślałam cojak...
Cytuj
Przynajmniej chińskie.
- China in your hand? nieee...
Cytuj
Więc uważaj, zęba nie wyrwij, niechcący.
- Dziewczyna bez zęba na przedzie? Autobus życia jednak dalej jedzie...
Cytuj
Abo cęści czennej garderoby. ;)
- You can leave your hat on?;)

Zrobię Voltę  - w jednej z tych audycji, które przesłuchałam, B. prezentował płytę Cave'a Murder Ballads (szkoda, że NC nie śpiewa sam - śmierci, co nie jest końcem)...kiedyś linkowałam z niej Henry'ego Lee. Właśnie przez tę piosenkę B. kupił trzecią (dla niego pierwszą) solową płytę PJ - To Bring You My Love. Też ją puszczał. A ja:
Cytuj
Może akurat miałaś dzień na trąbkę?
Albo, co niewybaczalne...saxofon. ;)
Pewnie tak - weź tu traf;) Ale dzisiaj mam na gitarę i z powyższych skojarzeń - z drugiej płyty - ty tu owy:)
PJ Harvey - Rid Of Me @ De Melkweg 2001 LV (http://www.youtube.com/watch?v=5XEkdR0vxhA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 18, 2012, 07:08:45 pm
Cytuj
Liv, nie podobaja Ci sie slowa w Uwagach Jozefa Baki? Dla mnie bomba. I smieszno i straszaco.
Eghm, no właśnie, śmieszno - gryzie się z tym memento mori. Ten szczyt barokokowego rymotwwórstwa, zawsze wyprawia mi hihahi...
Choca, teraz widzę, że baczne rimy mocno ba rocko kokowe są.
Przez dosadność?
A może kwestia nastroju... Nie ten dzień?
Niebaczny.
 Ewentualnie, małobaczny. :)
Ja tymczasem, chcąc uniknąć powtórzeń, taki rembrament zrobiłem.
Wynik.
Zarzucone ponad 130 sznurków.
 Z czego: 5 zerwanych ( Dwa Crimsony, fajny Pettylive...,oraz Skaldowie z jednym czarodziejkowym Landą
 – tum zdziwiony.
Dużo tego. Czy nie za?
Toteż zrobię voltę.
Pidżejka z jedną Komańczą się skojarzyła. Twarda dzioucha z tą gitarą.
A tera tavolta (ale nie travolta, spoko).
To przez te sznurki?
 I Maźkowe opowieści spod Olimpu.
Nietypowo, na dixilandowo.
Jurek Porębski: Gdzie ta keja (http://www.youtube.com/watch?v=siY6Yof4SbE#ws)
I jeszcze tak.
Szanty-Struna za struną.avi (http://www.youtube.com/watch?v=sp-qgILcgzY#ws)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 18, 2012, 07:51:37 pm
Olka,
tak, to to. Tylko skądeś wyciągnęła takie śwarne nagranie? ;)

To może coś z innej beczki
Δρόμοι που αγάπησα - Ελένη Βιτάλη (ΗD)eleni vitali (http://www.youtube.com/watch?v=DiGjpoh3kQk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 19, 2012, 02:34:10 pm
Na bardzo szybko - jeśli ktoś ze Śląska i nie wie co ze sobą dzisiaj zrobić - trzeci dzień Front Porch Blues czyli Lauba Pełno Bluesa - w Parku Etnograficznym czyli skansenie w Chorzowie:
http://bluesonline.pl/index.php/blues-news/item/686-front-porch-blues-czyli-lauba-pe%C5%82no-bluesa-2012-program-bilety.html (http://bluesonline.pl/index.php/blues-news/item/686-front-porch-blues-czyli-lauba-pe%C5%82no-bluesa-2012-program-bilety.html)
Trochę przesadzili z tym: niezliczone ilości kóz i baranów;)
Wczoraj - jak dla mnie - fajnie zagrał Lester Kidson.

Mnie się z maźkową opowieścią pokojarzył film S. Penna Into the Wild (przetłumaczony - Wszystko za życie). Soundtrackowo - Vedder z P.J.:
Wszystko za życie/Into the wild - by Pocieszny ;P (http://www.youtube.com/watch?v=2M8FQ2zmaL8#ws)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Christopher_McCandless (http://pl.wikipedia.org/wiki/Christopher_McCandless)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 19, 2012, 03:10:51 pm
Cytuj
Δρόμοι που αγάπησα - Ελένη Βιτάλη (ΗD)eleni vitali
Bardzo ładny.
Jak to ja, nieustająco zdziwiony podobieństwem greckiej dromo, do naszej droga.
Niby, lokso..., orto..., dromader.
Ta indoeuropejska bliskość.
Germańskim chyba gdzieś uciekła. Poszła weg w rołdy. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 20, 2012, 12:25:18 am
Na wolniej:
Olka,
tak, to to. Tylko skądeś wyciągnęła takie śwarne nagranie? ;)
To może coś z innej beczki
Z zakładek?;)
Ta inna beczka - ależ się tam na tubie kłócą kto od kogo, co sobie wypożyczył;) W każdem - grecka bardzo dobra. Z pożyczonym od Anathemy video - można się przenieść z linki pod...
Właśnie przez te obrazy i początek (dodatkowo doczytałam o tytule płyty Anathemy) pomyślałam o dwóch filmach. Plecie się w nich na serbsko - bośniacko. Dwie panie - ić. Być może ściśle związane z filmami i nie obronią się samodzielnie, ale z kompletnie innej beczki:
- z Ziemi niczyjej:
Alma Bandic - Nini Sine, Spavaj Sine (http://www.youtube.com/watch?v=zR3tly7J9MA#)
- z Grbavicy:
Hasiba Agić, ilahija Kad procvatu behari iz filma Grbavica (http://www.youtube.com/watch?v=N3hRSLQdBoI#)

P.S.
fajny Pettylive...
To może? Jak fajny ten Tomlive? Jeden z gudtubikingiem urzepił się trwale:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 21, 2012, 01:20:10 am
Cytuj
Ale: dziołcha slaska - to taki...krojcok;)
Hmm, to ja zrobilem krojcok slowny w tym zwrocie (powinno byc slunska?), czy Ty, Ola jestes krojcok? Tak czy siak, wazne ze nie hakenkrojcok  ;)
Ta grecka piosnyczka bardzo , bardzo...
A z kolei opowiesci o drodze i z drogi, w takim klimacie, najbardziej mi sie kojarza z tym, zwlaszcza ze niektorych takie wlasnie demony w droge gnaja:
Siekierezada-Amen (http://www.youtube.com/watch?v=cxL_NYLlujE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 21, 2012, 01:37:00 pm
Hmm, to ja zrobilem krojcok slowny w tym zwrocie (powinno byc slunska?)
Słowny krojcok - zrobiłeś:) Ślonsko dziołcha - mnie najlepiej brzmi, ale nie jestem jakąś specjalistką:)
Siekierezadę jakoś wolę czytać, niż oglądać. To taka połowiczna ucieczka.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 21, 2012, 07:59:47 pm
Ksiazki nie czytalem, ale film bardzo mi sie podobal. Uwielbiam takie klimaty, swietna gre, wyraziste postacie, metaforyzm i drugie, a nawet 3 i 4 dna. Bardzo podobny do filmow Kolskiego, Kondratiuka.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 21, 2012, 08:48:27 pm
O, kolejny uromantik zdemaskowany. 8)
No nie, jeszcze nie uro. :)
Ale wątek dróg wojennych demonów, lasów -  tak nastroił.
Pętląc się z Raszą z sąsiedniego. Venoną.
W ramach projektu Venona ujawniono pochodzące z 1944 roku depesze Bolesława Geberta, działacza komunistycznego polskiego pochodzenia, współzałożyciela Komunistycznej Partii USA. Wynika z nich, że Gebert był agentem ZSRR o pseudonimie ATAMAN, będący ważnym źródłem dla oficera NKGB o pseudonimie CHAN (CHAN SELIM)[1][2].
Wyszedł Ataman - ale inny. Spoza listy, zdecydowanie.
Dawid Hallmann: Ataman (http://www.youtube.com/watch?v=avWGK-RehPA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 21, 2012, 10:52:15 pm
To jakis amatorski projekt, chyba? A tego typa znasz, Leszek Czajkowski? Spiewa podobnie tematycznie, ale bardziej w strone Kaczmarski, Gintrowski:
leszek czajkowski - żołnierzom wyklętym (http://www.youtube.com/watch?v=7ks_bycQtgU#)
A ten z kolei, bluesowo-humorystycznie i bardziej wspolczesnie:
Jaromi - Gdybym nie płacił ZUS'u (http://www.youtube.com/watch?v=9BkSjph-dDA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 22, 2012, 01:39:56 pm
Cytuj
To jakis amatorski projekt, chyba?
Takie projekty z definicji "amatorskie".
Twoich nie znałem. Tzn. L.Cz. obił się kiedyś. O uszy.
Rzeczywiście, brzmią jak te bardziej znane trio. :)
To co odbijamy? 8)
Trochę słodyczy.
♫ Shades ♫ Sophie Zelmani (http://www.youtube.com/watch?v=m3Byc9mb-5c#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 22, 2012, 10:30:01 pm
No, Liv znowu zjezdzasz w smety? Podlizujesz sie Oli, he? ;) No to pojdzmy sladem i jeszcze jeden slodki, zenski glos:
Antonina Krzysztoń - Usłysz proszę (Poetic song) (http://www.youtube.com/watch?v=mmqRFKh8_mI#ws)
Na ludowo:
Antonina Krzysztoń - Biały Wianek (http://www.youtube.com/watch?v=ExIo5hyH4dM#)
Na z leksza latino:
Antonina Krzyszton-tańczymy czakarere (http://www.dailymotion.com/video/x8ved6)
I o dziwo wesolo:
Antonina Krzysztoń - Śmiechu mój (http://www.youtube.com/watch?v=ppu_baAnYr4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 23, 2012, 01:37:57 am
Szyk popsuty, a był średnio smętny - serio;)
Ale te kobitki...Krzysztoń - ja ją mam w przegródce ze SDM - jakośtakoś nie słyszymy się - albo jej czegoś brakuje, albo mnie - tertium non...;)
Ale te kobitki przypomniały mi jeden taki tytuł - nomen omen - Woman (się wysiliłam...nonono;) ). Zespół jednej, czy tam prawie dwóch płyt. Jak na lata 2000 - całkiem. Zanim chusteczek zabraknie i skoro tak kobieco...czasem lubię tego oklepańca:
Wolfmother- Woman (http://www.youtube.com/watch?v=tQPNredrDO0#ws)
;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 23, 2012, 10:58:06 am
Cytuj
nomen omen - Woman
Fajne led purples :)
Cytuj
No, Liv znowu zjezdzasz w smety? Podlizujesz sie Oli, he? ;) No to pojdzmy sladem i jeszcze jeden slodki, zenski glos:
;D
Gorzej, ja chyba tak mam. Ale gdybym Oli... podlizać - to raczej tak:
Tuxedomoon - Jinx (http://www.youtube.com/watch?v=zUOJpcr0cr4#)
Jeszcze tylko musiałbym wiedzieć, czy ma akurat dzień na trąbkę...i stringi. ;)
Antonina - hymhym...mam taka przegródkę w głowie "cenię, ale nie przepadam". Tam i ona. W dobrym towarzystwie np.... z dżemem w bajorze. Nie bardzo potrafię wyjaśnić - dlaczego?
Znaczy potrafię, ale trza by grzebać w subfobiach.
 Dzisiejszą rocznicę jakoś zawsze zauważam - dyskretny koniec lata. Zakładam, że obsłużyliśmy wcześniejszymi sznurkami. Więc stop.

To jeden komańcz koń czczący. :)
for draco
Cytuj
hulanie jest fajne tylko czasem
czuję się jak skończony gnojek.
Każdy czasem tak ma...chi-cha-cha...bum
Siouxsie and the Banshees - Sin in my Heart - Live 1981 (http://www.youtube.com/watch?v=9hpEEKqdCDU#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 23, 2012, 03:16:07 pm
Fajne led purples :)
Dokładnie - w jednej Pyramidzie używają bez ogródek uuu z astronomicznego PF - lepsze takie pożyczki niż...inksze:)

Bardzo fajny obrazek do tego dynksa - dżinksa...gra mi:) Chociaż nie lubię się komuś i jak mi ktoś;)
Siuksowe - też.

Czasem cza się ekranować, a czasem odciąć na trochę - co niniejszym czynię. Miało być inaczej, ale:
z pozdrowieniami dla Zakapturzonej Sprawiedliwości (ona chyba tak ma, że coś jej zawsze na oczy opada;) ) - może podnieść przyłbicę i złapać oddech;)
Atomic Rooster - Death Walks Behind You (http://www.youtube.com/watch?v=SB7di83rDPw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 23, 2012, 08:39:01 pm
Vadera szczenna - porzadny rock, ale ta reszta  troche przekombinowana jak dla mnie i wokale nie za bardzo...
A propos Beksinskiego i jego audycji, przypomniala mi sie inna osobowosc m. innymi radiowa:
Maciej Zembaty - Piosenka o Maruśce (http://www.youtube.com/watch?v=6d8tnnyQte4#noexternalembed)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 23, 2012, 09:47:50 pm
Vadera szczenna - porzadny rock, ale ta reszta  troche przekombinowana jak dla mnie i wokale nie za bardzo...
Chciałam innego  Roostera puścić, ale wyszło mi takie memento - momento: w sensie Olka nie spinaj się, bo nie warto - jedziemy na jednym wózku;) Poza tym lubię.
Vadera dobrze wykorzystała poprzedników - o czym było wyżej. Zębolog oki...a ja żebyniebyło, że tak śmiertelnie się zawieszam...od paru dni ciągle, gdzieś to słyszę. Będzie nowa płyta. Chociaż brzmi jak poprzedniki. Nic przekombinowanego. Just;)
Mark Knopfler - Redbud Tree (http://www.youtube.com/watch?v=JEFagUW5KeY#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 23, 2012, 10:28:45 pm
No, od razu lepiej! :) Kto gra na klasycznej, a kto na elektrycznej? Bo ta elektryczna to mozna na koncu swiata rozpoznac.
No to jak Australia - to Australia! Tych wypada przypomniec:
Midnight Oil - Beds Are Burning (http://www.youtube.com/watch?v=ejorQVy3m8E#)
I muzyczna scena z filmu The Proposition. Film polecam. Jest to niby-western z Australii, ale zrobiony w nieamerykanskim, westernowym stylu, swietna obsada i gra, i ma w sobie cos takiego, wyjatkowego... trudnego do okreslenia:
Peggy Gordon from The Proposition (http://www.youtube.com/watch?v=TgHxIWbLiBI#)
I tak w podobnych klimatach miekko-rockowo-gitarowo-odlegle folkujacych, nie wiem czy znacie:
Mumford & Sons - Little Lion Man (http://www.youtube.com/watch?v=X7bHe--mp1g#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 25, 2012, 02:18:22 pm
Cytuj
d paru dni ciągle, gdzieś to słyszę. Będzie nowa płyta. Chociaż brzmi jak poprzedniki. Nic przekombinowanego. Just;)
Fajnie. Dobrze, że nie kombinuje. Ma swój klimat i ja jestem do niego przyzwyczajony.
To pozostając w temacie (klimatu)... się przypętlił... nieprzypadkowo/a - zgodność frazy. :)
The Wallflowers - Invisible City (http://www.youtube.com/watch?v=Yf7TDMWnbaU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Sierpień 28, 2012, 12:50:16 pm
Can - Millionenspiel (from The Lost Tapes) (http://www.youtube.com/watch?v=u4CtYbTT2-Y#ws)

Apocalypse Now Soundtrack - Carmine Coppola - The Delta (http://www.youtube.com/watch?v=i7KfMMjuZ1o#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 29, 2012, 05:50:35 pm
 ::)
Ой снег снежок белая метелица! Людмила Зыкина Zykina Oi Sneg (http://www.youtube.com/watch?v=ith2XS_GUNM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 29, 2012, 08:16:23 pm
U-ha! Nalejcie mi stakan samogona!  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 30, 2012, 12:00:17 am
@ trx
Nie przepadam za krautrockiem, ale ten cawałek Kana - fajny.
::)
Śnieg jak znalazł na te wary.
U-ha! Nalejcie mi stakan samogona!  ;)
U-hech! ...chuchniom!  ::)
(pieśń burłaków wołżańskich)
Volga Boatman's Song (Ey Ukhnem) (http://www.youtube.com/watch?v=dujd9nqFND0#)
I dla zdrowia... psychicznego:
East of Eden- Isadora (http://www.youtube.com/watch?v=60cUcZf_v_A#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 01, 2012, 06:15:18 pm
 ::)
Ondatrópica - I Ron Man (http://www.youtube.com/watch?v=FVbGBBAiW8M#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 01, 2012, 06:44:05 pm
Hmm...
Nie wiem Nex kto gra na klasycznej w Redbudzie...trzeba poszukać:) Australia fajna - wziąwszy pod uwagę, kto muzykował w Propozycji;)
Kwiaty we...ścianach...urzepiły się tym niewidocznym miastem. Nawet bardzo - chociaż nibynic:) Iza i Dora też - chociaż tutaj dręczy mnie podobieństwo do czegoś...no nic.
Ilekroć słyszę Ajrona, to nie przychodzi mi do głowy Black S., a Kukiz. Odpuszczę - ot, puszczę za to Grechutę. Jakoś współgra mi z sąsiednim wątkiem. W sumie nie wiem czy nie wolę wersji:Turnau, ale:
Motorek-Marek Grechuta (http://www.youtube.com/watch?v=A8HsGQ2H8jg#)
I może jeszcze jednego pana z gitarą:
Me and My Woman - Roy Harper (Stormcock, 1971) (http://www.youtube.com/watch?v=-kb_JR0MSIw#)

:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 01, 2012, 07:23:42 pm
Po urlopowaniu widzę żeśta gruszek w popiele nie piekli.U mnie niebo ołowiane i smutek jakis przed jesienny JOE BONAMASSA - The Last Matador Of Bayonne (http://www.youtube.com/watch?v=KecIX3xCr8M#) Na szczęście Joe swoimi solówkami takiego kopa czasami daje,że chce się żyć.Piszę to w depresji po urlopowej,także proszę o wybaczenie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 01, 2012, 09:05:12 pm
Po urlopowaniu widzę żeśta gruszek w popiele nie piekli.U mnie niebo ołowiane i smutek jakis przed jesienny  Na szczęście Joe swoimi solówkami takiego kopa czasami daje,że chce się żyć.Piszę to w depresji po urlopowej,także proszę o wybaczenie.
Wiesiol, jakoś głupio wygląda te minusjeden. O właśnie - depresyjnie. :)
Zacznijmy terapię. ;)
To... I jeszcze to...
Lustro - lodówka,
lodówka - lustro.
W jednym i w drugim, zaglądam - pusto.

 ???
Brakuje tego:
Luxtorpeda - Serotonina (http://www.youtube.com/watch?v=1xuMcgBwMmw#ws)
Masa margarynowa jakoś miętcieje, czy mi się zdaje? Starość? Już??
Niech bierze przykład z Licy. ::)
Ten ma pałera.
Byłem mimochodnie wczorajszą nocą na koncercie Luxtorpedy. Grali po prawdziwym metalu, też dobrym - Corruption.
Torpedy koncertowe brzmią o niebo lepiej niż płytowe. Posłuchałem tego studia teraz  - zdecydowanie - liva powinni wydać.
 Mimochodny koncert - mimochodowe porównania.
Tu dedmetal- tam punk z domieszką rapu (Hans). Przypominają trochę Dezertera (perkusista znakomity).
Tu Lucyfer odmieniany na różne sposoby - tam delikatne przesłanie chrześcijańskie (ale bez konkretów, jak wczesna Armia). Rażą mnie jawne przesłania. Ale masa podscenna uważa, że do Lucyfera jest bardziej cool.
Pod koniec dzieci Lucyfera wymieszały się zgodnie z młodzieżą z kółek parafialnych.
Pojawił się problem, jak trzymać paluszki :D.
Więc trzymali - jak kto nauczony. ;D
No, Wiesiol!
Z Bogiem w te jesień. Albo z Luckiem...wedle uznania. 8)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 01, 2012, 09:28:26 pm
Tak się mi pokojarzyło przez Bonamassę - którego wprowadził tutaj Hoko - razem z Beth Hart.
A propos nowych płyt.
Właśnie ona wydaje takową. A ja trafiłam na takiego cosia:
Beth Hart - Bang Bang Boom Boom trailer (http://www.youtube.com/watch?v=x33VNfArqz4#ws)

Chyba, że to film będzie;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 01, 2012, 10:10:24 pm
@liv Mocne te pocieszenie,ale nie jest tak żle.Lodówka pełna a luster w domu jak na lekarstwo i staram sie omijac.Twój link z muza no,no takową to ja po paru piwach mogę sluchac w moim wieku,ale co tam ważne aby skutek był.Dla przypomnienia jeszcze Joe,dobry jest w tych coverach  If Heartaches Were Nickels - Joe Bonamassa (http://www.youtube.com/watch?v=TETn_rMqBo8#ws)  (taniość nie popłaca,ku przestrodze)   @A dla pani Łoli szczególne podziękowania za info o nowej płycie tej pani.Jest perfekcyjna i to aż za bardzo.No ,ale cóż coś za coś,dla takiego głosu można zapomnieć o codzienności.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 02, 2012, 10:44:05 am
Cytuj
Iza i Dora też - chociaż tutaj dręczy mnie podobieństwo do czegoś...no nic.
Ciekawym do czego, bo w 69 nie było wielu kandydatów do zrzynki...chyba że Bitelsi. Od nich prawie wszyscy.
 Zresztą, ich kolejne płyty były do siebie nawet niepodobne. :)
I coraz trudniejsze względem przyswajalności. Potem złagodnieli. :)
Takie dziwolęgi. Wrzucam tylko te znośne. ;)
East Of Eden - Northern Hemisphere (1969) (http://www.youtube.com/watch?v=saerEhtx4Qs#ws)
A, że rozgrzać potrafili to sam T.B. stwierdził. A jego niełatwo było...teraz tym bardziej.
Wspominam go, bo dotarli do mnie dzięki jego audycji.
Oto ten grzaniec:
Jig-A-Jig - East Of Eden (1971) (http://www.youtube.com/watch?v=qLkCC2d3cqU#)
@Ola
Pasowny wielce ten Czechowy Motorek... A wszystko ta ja...ja
Eggo znaczy, niektórzy lubią eppatować. Rozdętym zwłaszcza. ::)
A Harper podebrany.... :)
Będzie inny - kiedyś.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Wrzesień 03, 2012, 12:14:51 pm
Sinusoidal - The One (http://www.youtube.com/watch?v=lghlolGoZaA#ws)

Sinusoidal - Hope (http://www.youtube.com/watch?v=n3RK-Cq8BXM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 03, 2012, 08:54:17 pm
Lubie ten watek :) Zawsze czlowiek poslucha sobie dobrych, starych kawalkow, a i nowych takoz.
Od konca: Sinusoidal fajny, taki deszczowo-mgielno-oniryczny z ladniutkim zenskim glosem, nice. Czy mi sie zdaje, czy oni kiedys nie mieli tej babki (mogly mi sie nazwy kapel pomieszac)?
Liv, podoba Ci sie irlandzki folk? Ewentualnie tenze wpleciony w rock? Flogging Molly wydali nastepna plyte:
Flogging Molly - Speed of Darkness (http://www.youtube.com/watch?v=-3d_KtGW9gI#)
Motorek wlasnie mi przypomnial jak bardzo lubie Grechute. Turnau zrobil swietna wersje, jest tez ta wersja (jak juz pojawila sie Luxtorpeda) i o ile Turnauowa jest b.podobna, o tyle ta dosc odlegla, no i niestety Budzy troche blado wokalnie wypada na tle Grechuty i Turnala:
Armia - Archanioły I Ludzie (http://www.youtube.com/watch?v=LsjJAoYDmew#)
 A wracajac do panow z gitarami: Everlast (ten od House of Pain) robi teraz solowe plyty w takim stylu:

Carlos Santana Feat. Everlast - Put Your Lights On (http://www.youtube.com/watch?v=QcoP8c7pNVc#ws)
Everlast - What it's Like (http://www.youtube.com/watch?v=hmyqdxBKvH4#)

Everlast - "Folsom Prison Blues" Martyr Inc. Records (http://www.youtube.com/watch?v=zmt6OyRqb8A#)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 03, 2012, 11:24:42 pm
Ja też. Nawet - bardzo lubię. Ten wątek:)

Cytuj
Iza i Dora też - chociaż tutaj dręczy mnie podobieństwo do czegoś...no nic.
Ciekawym do czego, bo w 69 nie było wielu kandydatów do zrzynki...chyba że Bitelsi. Od nich prawie wszyscy.
Kiedy dręczy i nic nie wymyśliłam:) Może ten flet? Przesłuchałam 3 płyty KC - może tam szukać? Jak trafię, to dam znać:)
Podobieństwo - nie od razu: "zrzynka";)
Na wschód od Edenu mi leży...Sinusoidy czegoś im brak - może nie ten dzień...u mnie?;)
Co prawda Flogging Moly było do liva...ale Nex...dlaczego irlandzki folk zrzyna z amerykańskiego punkrocka?;)
Ja tam wyraźnie słyszę to - jeno ciut szybciej (albo może inkszego Offa...ale ten typ i ze Smasha):
The Offspring Gotta Get Away (http://www.youtube.com/watch?v=xrBAYD4kmPo#)

Cytuj
no i niestety Budzy troche blado wokalnie wypada na tle Grechuty i Turnala
Eghem...no właśnie;)

Ten ostatni Everlast - nawet wsadził do Casha to charakterystyczne "iiiiaaa" z Jump Around House of Pain.
To jak samplowo...przypomniała sie mi taka piosnka, która opiera się chyba na samych samplach;)
Na tym:
Sly & the Family Stone - Into My Own Thing (http://www.youtube.com/watch?v=qo1UyHeRgEw#)
I na tym:
The Chambers Brothers "All Strung Out Over You" (http://www.youtube.com/watch?v=5N0UNGRkxYU#ws)
A chodzi o to:
Weapon Of Choice by Fatboy Slim (http://www.youtube.com/watch?v=5OMbLWAVA7E#)
Nawet nie kwestia muzyki, ale ten Walk-en;)

Edit: przegapiłam: wiesioł: takie dręczące gitarowanie zawsze w cenie i żadna tam pani;)
liv - ciekawy jaki ten Harper - natrzaskał tych płyt, że trudno się połapać - bo miałam jeszcze ze trzy w zanadrzu;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 04, 2012, 09:18:13 pm
No, może i podobna ta Molly, ale jakaś milejsza uchu memu (mymuszom).
Taa, czasem sobie pofolkuję, ale tak raczej wedle starszej daty. Tera miał być jeszcze jeden ogródek (inny), ale będzie potem. Lub wcale.
Boć taka pętelka od Oliniego Marka się zadzierzgnęła.
Kowerowa.
Totak;
Pewien bardzo znany pan nagrał pieśń.
 Z jakichś względów nieco pomijaną, choć śliczną (wydaną na dziwnych płytach typu rare). W tej pieśni znanemu panu przygrywał na gitarze inny znany pan (Marek).
Się przypomniała czemuś (przez Marka) teraz.
Tylko przepuszczę ją przez jeszcze innego pana. Dla odmiany mało znanego.
I wyjdzie taki slajd (a wszystko to dla solóweczki) :) .
Tim Brooks performing "Blind Willie McTell" (http://www.youtube.com/watch?v=8cjF2TNGS_4#)
Cytuj
liv - ciekawy jaki ten Harper - natrzaskał tych płyt, że trudno się połapać - bo miałam jeszcze ze trzy w zanadrzu;)
Jeszcze sam nie wiem. Może później, coby nie zaroiło się od nich. ;)
A ten Sinusoidal - to trip hop właśnie?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 05, 2012, 10:12:44 pm
Ola, a co bylo pierwyje: Irlandzki folk, czy hamerykanski punk-rock ;)? Fakt-faktem ja nie slysze w tym Offspringu, ktory zreszta ostatnio slucham w samochodzie (Ola, znowu!) podobienstwa.  Zreszta irlandzkie wplywy w muzyce sa dosc rozlegle, a na ten przyklad wiele szant, takze polskich to przerobki, a czasem i nie przerabiane piosenki irlandzkie. Nawet Metallica sie za to wziela:
metallica - whiskey in the jar video oficial (http://www.youtube.com/watch?v=7B63UIKoIZ0#)
To w temacie folku, tom razom skandynawski:
Garmarna - Vänner och fränder (http://www.youtube.com/watch?v=_F8PYeDrdIk#)
Everlastowski sample oczywiscie Jumpowy. To jest chyba jedna z bardziej znanych piosenek, nawet jesli ktos nie zna House of Pain i nie wie co i z czym, to po uslyszeniu zaraz cos mu sie kojarzy i podoba.
Bylo juz ostro-metalowo i po rukiemu, to wsadzmy ruskie balalajki i harmoszki w jeden sagan. Nie to zebym jakos szczegolnie polecal, ale jako ciekawostke:
Mitologia Słowiańska // Slavic Mythology (http://www.youtube.com/watch?v=BKRYUQW8Y38#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 06, 2012, 11:33:22 am
dobre, tylko za dużo dyskoteki. może trochę mitologii Wikingów - mniej eklektyzmu, od razu lepiej  :)
Bathory - Valhalla (http://www.youtube.com/watch?v=W2ET8ghJaBE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 06, 2012, 07:06:43 pm
Ola, a co bylo pierwyje: Irlandzki folk, czy hamerykanski punk-rock ;)?
Nie o to, a o konkrety;) Ja słuchałam Offów jakieś 10-15 lat temu - teraz jakośtakoś mniej, ale wgrane jest;) Od 0:37 - ja wyraźnie:) Może nie akurat z tej linkowanej piosnki. Mniejsza, bo Molly się mi słucha;)
Jasne, Metallica skowerowała około mnóstwa piosenek – nawet wydali taką płytę garażową.
Może jeszcze tylko – jak piszę, że coś tam u kogos słyszę – to nie by grzmieć i potępiac  – po prostu tak mi się pętli i wsio. Chyba, że ktos zrobi totalnego psuja;)

Hm... Willi...ja chyba wolę tego  w oryginale.
Ale jak po skandynawsku (fiu fiu) i z pożyczek…to się mi zapętliło tak: Blue Oysters Cult (chciałam…kiedyś) – scowerowany przez Metallicę…a jakże…ale także  przez fińską grupę Tarot:
Tarot - Veteran of Psychic Wars (cover) (http://www.youtube.com/watch?v=2c_i-nzjQ5I#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 07, 2012, 08:57:14 pm
He, Bathory! Kiedys  sluchalem, dawno temu, choc poza ta plyte i Twatlight of the Gods w zasadzie nie wyszedlem.
Z kolei Tarotowy wokalista ma barwe glosu jak krzyzowka Bruce Dickinsona z Ozzym. Ciekawe dlaczego jest tak wiele metalowych kapel ze skandynawii. Czyzby spuscizna po czasach tej rewelacyjnej wikingowskiej stali? :)
Robilem sobie ostatnio skladak o bardzo szerokim wachlarzu  ;)  i z metalicznego brzmienia wsadzilem m. innymi to:
Judas Priest - All Guns Blazing (http://www.youtube.com/watch?v=LDPCUgDJPyE#)
A z drugiego poniekad konca to, moj ulubiony DAABu:
Daab - W moim ogrodzie (teledysk) (http://www.youtube.com/watch?v=_IVYWNZ2frg#)
Cos pomiedzy:
Sidney Polak - Chorwat (http://www.youtube.com/watch?v=-5qG48X3Uc4#)
I cos zupelnie innego, Adam Skorupa, muzyka z gry:
The Witcher Soundtrack - Last Battle (http://www.youtube.com/watch?v=XeZIOzw7Xbw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 07, 2012, 10:06:57 pm
Dobry Judas...z tym wachlarzem...na szybko...kojarzy się mi to:
TSA - Chodzą Ludzie (Live At The Tent STU Poland) 1982 HQ (http://www.youtube.com/watch?v=Np-KzCIoAWg#)
Chociaż oklepany Daab...z oklepanym Oddziałem Zamkniętym:
Oddział zamknięty - Debiut (http://www.youtube.com/watch?v=SDfbdeTlVuc#)
:)

A liv zaspał...;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 07, 2012, 10:11:39 pm
Albo zalal... :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Wrzesień 07, 2012, 11:33:23 pm
Tak, podobno to trip-hop, co zresztą nie ma żadnego znaczenia. Podobnie jak inne tego rodzaju (p)opisy: "Tworząc swoja muzykę starają się aby była emocjonalna . Jest to mieszanka gatunków pop, experimental, electronic, analogic, noise oraz silence".

THE NEW LAW - The Fifty Year Storm (http://www.youtube.com/watch?v=mujJ-hU2kBs#ws)

THE NEW LAW - Get Your Gun (http://www.youtube.com/watch?v=RxozoQkln-0#ws)

Sinusoidal - Lollipop (http://www.youtube.com/watch?v=ohPSEg65Eds#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 08, 2012, 11:13:11 am
Może jeszcze coś korzennego

Piratensongs - Die Seeräuber Ballade (http://www.youtube.com/watch?v=Q8ltdhB8RR8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 08, 2012, 01:49:31 pm
Tym razem Nex mnie szczytał.
 Judasem - szykowałem Lochnexa. :)
 Daab, oklepany? No może, ale ogród i jeszcze fryzjer - klisze.
Cytuj
co zresztą nie ma żadnego znaczenia.
Racja, tak zapytałem...żeby, no porządek jakiś w głowie.
Cytuj
A liv zaspał...;)
We wrześniu lify tak mają.

Pomyślałem wcześniej, ale patrzę, ładnie interferuje z Hokowym rauberem.
Miało być oddzielnie - więc oddzielam.

W tej porze roku zawsze łapie. We wrześniu właśnie. Bardziej niż w sierpniu. Bo schyłek lata? Te kolory?
Obciążenie historyczne, genetyczne?
A może, dlatego, że przyjrzałem się z bliska tym skorupom. Jedynej ochronie dla zamkniętych w środku ślimaków. Wyobraziłem ich sobie - tak zamkniętych.
 W pancerzu z małym okienkiem.
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/bunkier3-1.jpg)
Okienko niezbędne. By można było odgryzać się, odszczekiwać.
Ale też zaproszenie dla śmierci. Ona wie, szuka drogi. Cała cywilizacja skupiona w tej szczelinie. Druga strona zaprzęgła mechanikę, metalurgię, chemię, optykę... Ale też nauki społeczne, filozofię, literaturę, film.... Muzykę - żeby trafić w ten mały prostokącik światła. Zgasić.
 On też wie. To raczej kwestia godzin, niż dni. W końcu okienko przyjmie wysłannika śmierci. A mimo to, nie ucieka. Pozwoli unicestwić świat zawarty w sobie.
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/bunkier4.jpg)
 Choć sensu w tym wiele nie ma. To - co jest?
Temat odległy od eugeniki? Chyba nie aż tak bardzo.

Sabaton - 40:1- Polskie napisy (CrusadeNR) (http://www.youtube.com/watch?v=1QL0bXxjqEQ#)
wiem - było.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 09, 2012, 10:44:50 am
Jeszcze jeden skorpion(s) się przypomniał. Dla odmiany damski. :)
Sprzed lat 30-tu, bez mała.
Warlock - Without You (http://www.youtube.com/watch?v=B_xEK2hRdSg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 09, 2012, 10:10:43 pm
Daab, oklepany? No może, ale ogród i jeszcze fryzjer - klisze.
A nie? Wydaje się mi, że nawet jeśli ktoś nie zna innych Daabów - to ten tak:) Wcale nie znaczy, że zły...tylko: zgrany. Just;) Leszczynowe włosy, które kojarzą się mi z -  też.
Leafy rzeczywiście już opadają - wrześniowo:)
Żeby troszkę wyjść ze Skandynawii (zresztą, wszystko stamtąd pasuje)...tak się tliło od East of Eden...że dziwolągi, że od kogo? skoro tylko Żuczki były...taka grupa, której nikt nie widział, za to  niektórzy słyszeli. Na okładce ich pierwszej płyty widnieją Panowie B.
To może tak. Na początek:
The Residents - The Weatherman (http://www.youtube.com/watch?v=wPn6LT80x5o#)
Przerywnik:
The Residents - Medicine Man (http://www.youtube.com/watch?v=SxyvPJvy2j4#)
Ich demon:
The Residents - Demons Dance Alone (http://www.youtube.com/watch?v=9D0eg4_ybyY#)
Pożyczka:
The Residents - This is a man's man's man's world (live) (http://www.youtube.com/watch?v=pAPKQlJzcw8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Wrzesień 10, 2012, 12:55:22 am
www.youtube.com/watch?v=bjObh8lM4do (http://www.youtube.com/watch?v=bjObh8lM4do#)

Początek kojarzy mi się z Morricone, całość zresztą przypomina jakiś - niech będzie - nowoczesny western.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 10, 2012, 07:14:13 pm
Ho,ho tajniści ci rezyden ci. :)
Wyjątkowo nie pętli nic. A raczej pętli, ale licho.
W tej sytuacji - ulubiony Zepp... kartacz.
No Quarter (http://www.youtube.com/watch?v=RKOngTfTMs0#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 11, 2012, 12:23:16 pm
To tak:
nowoczesny western z Morricone i No Quarter...
- instrumentalnie i
- w NQ - jak wyczytałam -  pojawiały się na koncertach fragmenty Concierto de Aranjuez.
Ale o tym koncercie już było:) Więc z płyty, na której jest ten Aran, a którą przez czytane sobie przypomniałam:
Uwaga! Smęty - nie saksofonowe, ale trąbkowe;)
Miles Davis - Will O' the Wisp (http://www.youtube.com/watch?v=5fHUDXf7QnU#)

Miles Davis - Solea (http://www.youtube.com/watch?v=AHEzyqhDASw#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 11, 2012, 10:21:10 pm
Nowoczesny western (Nowe lawy znów z Ozricami, obsesjajajuż?), ale takie spaghetti meksykańskie wojnodomowe.
Bida aż piszczy, chałupa rozpada...
Hiszpania (pierwszy MD bardziej Maghrebem podjeżdżał, albo Arabią. Trąbka sama, bo przeszkadzajki już nie - uczciwie kastanietowate).
Trąbka.
Ola już wie?
 Musiało się tak zawinąć, choć pierwej Sjestą chciałem chłostnąć (jedyny MD, którego znam solidnie- wstydmi)
Więc sjesta nie, bo ta bida. A do bidy - trąbka.
To..
to:
01.Chuck Mangione-Children Of Sanchez Overture (Vocal) (cd1) (http://www.youtube.com/watch?v=H-i9PL9EUxY#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 12, 2012, 01:12:51 pm
Cóż...Ola już...nie wiedziała :-[  ;)

Cytuj
pierwej Sjestą chciałem chłostnąć (jedyny MD, którego znam solidnie- wstydmi)
Iiitam...wstyd...wachlarz masz imponujący, a kto by się połapał w tych jego 120 płytach?;)
Ale jak południe, to południe...
Jak Morrrricone, to filmowo...
Rano z radia...utworek Nino Roty z Osiem i pół Felliniego...
Ja nie to, a to (ale jego) - Giulietta i jej duchy:
GIULIETTA DEGLI SPIRITI, Theme - Nino Rota, Fellini 1965 - DIE ÖSTERREICHISCHEN SALONISTEN (http://www.youtube.com/watch?v=VROCjUc3YFU#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 14, 2012, 11:43:16 pm
No, to w wachlarzach remis. Chociaż, wachlarz u faceta zachwalać?...Jakoś mi to...pawiem.
Niech będzie, wygrałaś lekką przewagą na punkty.
Ty masz dni na trąbkę, ja czasem na takie stare. Dziś właśnie mam. Niewiele straciło.
http://wrzuta.moje.pl/0PmBbvB9hdV/DEEF_-_Tse,_tse_w_mojej_glowie.html (http://wrzuta.moje.pl/0PmBbvB9hdV/DEEF_-_Tse,_tse_w_mojej_glowie.html)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 16, 2012, 01:37:11 am
Hm...faktycznie...z tym wachlarzem jakośtakoś pawiowo...ale...że przegapiłam jakąś grę na punkty? Też...człek bierze udział, a nawet nie wie;)
Przez te punkty i muchy pomyślałam o Deadlockowej Ambicji, Kryzysie bez Brygady, który to po polsku, Deuterze z Dezerterem, ale ostatecznie z lekkim przesunięciem:
Variete - I znowu ktos przestawil kamienie.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=0hkXKZTvC-8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 16, 2012, 08:02:49 pm
Cytuj
Przez te punkty i muchy pomyślałam o Deadlockowej Ambicji, Kryzysie bez Brygady, który to po polsku, Deuterze z Dezerterem, ale ostatecznie z lekkim przesunięciem:
Ciekawe, że wylądowałaś akurat w Variete.
U mnie otchłań wspomnień. Odtworzona nagle z niepamięci. Piwnica gdzieś na Zaspie(?) jesienią 1981. Kryzys i Nocne Szczury. Czy Deadlock? Nie pamiętam, kapel było więcej, bodaj cztery. To pierwsze spotkanie z taką muzą.
 Za chwilę przesunąłem się na Bruno Wątpliwego. Przypadkowo. Wymieszał się z pewnym Henrykiem. Ale posłuchałem. Bez wątpliwości, dużo w nim radości. Dywizje całe. :)
ale to już trochę inna epoka.
Bruna Watpliwy - Szal.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=QvOfo5Z4YPE#)
Z Bruna na tego Henryka Brodatego (niestety, brak muzy z epoki) na którego koncercie byłem przy okazji "dni młodzieży wegetującej UG" (1985). Gwiazda to TZN Xenna. Krew się lała, miedzy humaną a mat-fizem.
Potem zaliczyłem te wspomnienia.
http://konjo.pl/Artysci-Waruiaci-Anarchisci.pdf (http://konjo.pl/Artysci-Waruiaci-Anarchisci.pdf)
Pierwsze ~50 stron to trochę też moja historia. Spotykałem tych ludzi na korytarzu i nawet niektórych pamiętam. Excesy zapadają :)
Potem jeszcze to...Śmiesznie się czyta "młody, dobrze zapowiadający się..." - a już nie ma. Może nie śmiesznie jednak. Poczułem się stary.
to...
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/kartrock82.jpg)
i po tym...
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/jarocin82.jpg)
By na koniec stwierdzić, że ten kawałek i teledysk ciągle robi na mnie wrażenie. Więc może nie jest tak źle. :P
Siekiera - Szewc zabija szewca (http://www.youtube.com/watch?v=enxS811z5aQ#)
A miało być zupełnie coś innego. Wyjątkowo wrzucę, choć natłok. Dla unausznienia odchyłu. Czy nawet zboczenia. :)
the unforgiven - in bluegrass style - iron horse (http://www.youtube.com/watch?v=VDsqEQ1Y9KY#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 16, 2012, 10:31:43 pm
Ciekawe, że wylądowałaś akurat w Variete.
Przypadek. Lubię:)
Też poskakałam po... Wczoraj. Pewnie dlatego chciało się mi skanować o 2 w nocy;)
Zaspa 1981 pewnie była, ale latem i nie w piwnicy, a z psem na pasie startowym:) Dekada spóźnienia - trochę zazdroszczę;)
Taka pętelka - Konjo akurat spowiada się w DF:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,128603,12427164,Krol_Festynow.html (http://wyborcza.pl/duzyformat/1,128603,12427164,Krol_Festynow.html)
ale system piano...
Cytuj
Poczułem się stary.
To mi właśnie trąbkę przerwało - a skrzypce już szły;) Jak napisać, żeby nie napisać? Hm...z różnych względów od pewnego czasu mam sporadyczny kontakt z pewnym 18 latkiem. Przed wakacjami i przez - irokez w zmieniających się kolorkach...przedwczoraj - na krótko - ot, 2 tygodnie szkoły - została kurtka z wszywką Siekiery. Zewnętrznie. Ale różne myśli się przyplątały, a z nich + tse tse: zwrot i jednak - skoro to SS-20 tak się rzuca w...to jeszcze jeden Dezerter z Deutera...albo nawet dwa i nie z:)
(żeby przykryć tego anforgiwena - co to ma być?! Ja się grzecznie pytam?;)))
Nawet trochę do paradoksów pasuje;)
Dezerter - Dziecięce Uczucia (http://www.youtube.com/watch?v=-Sx32JmScjA#)
Dezerter - Musisz Być Kimś (http://www.youtube.com/watch?v=p4CXj1klDXw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 17, 2012, 09:43:11 am
Cytuj
(żeby przykryć tego anforgiwena - co to ma być?! Ja się grzecznie pytam?;)))
No co, trawka niebieska - nie lubi?
Cytuj
Też poskakałam po...
A tu skoczyłaś?  ;D
KRYZYS --1980- (http://www.youtube.com/watch?v=ZfCjTPHzFY8#)
To jeszcze tylko skok na drugą stronę, bliżej Maźka.
I obejrzę się za czymś więcej luckim.
KSU - Ustrzyki (http://www.youtube.com/watch?v=2jwcjPQUf2g#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 17, 2012, 03:00:32 pm
No co, trawka niebieska - nie lubi?
No, jakoś mi nie współgra. Może nie mam dnia na banjo;)
Cytuj
A tu skoczyłaś?  ;D
Toć, że tu skoczyłaś. Analiza jest przednia i robota dla socjologów - też. Jest ;D
KSU kiedyś linkował tutaj - zaskakująco - Hoko:) Rozkazem i Libanem maltretowałam sąsiadów (+ mój wokal ;D )-  dla mnie gdzieś tam KSU było chyba pierwsze z tego rzutu:)
Cytuj
I obejrzę się za czymś więcej luckim.
Chcesz powiedzieć, że to jest nieluckie?;)
To mały kroczek dla ludzkości...nawet trochę współgra z 17 wrześniowym...a tak się rzuca w oczy - z Twoich skanów - ta Śmierć...Bikini...Republika, że:
Śmierć w bikini - oficjalny teledysk z 1983r. (http://www.youtube.com/watch?v=G22mTuLvroI#)
:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 17, 2012, 06:58:28 pm
Taa...Republika dygresyjnie.
Pamiętam, jak krążyłem wokół tej płyty. Leżała wszędzie, zjawisko wtedy niespotykane.
Cóż, kosztowała 700 złotych.
Przyzwyczajony do odwiecznej ceny 60. To był szok. Wprawdzie i państwówki podciągnęły niektóre krążki do 120.
 Ale prawdziwej rewolucji dały posmakować Polton i Savitor.
Czerwone TSA - 495. I - leżała.
Perfect live - 330. Za mało - tylko czarny rynek. Tam 600.
Lombard live chyba 250. Za mało. Patrz wyżej.
Za to Lombard "szara maść" - 650. I leżała.
Dla naprzykładu, Ela Mielczarek lepsza państwówka - 160. I leżała. Niezadługo, ale... Kto by tam blusa. :)

Zachodnie dla porównania - ok 4000 (8 dolców)
Obiad w Perełce (tani bar w Brzeźnie) - 10 zł.
Z wyżerą - 20 zł.
Praw rynku przyszło się uczyć na tych cenach.

Wracając do Republiki. Oczywiście, w końcu kupiłem (obiad wszak, można jeść co drugi dzień).
Drugi powód wahań - to brak telefonów, białej flagi, kombinatu...
Teraz słucham wersji angielskiej. To naprawdę dobra płyta. Nie tylko na polskiej scenie.
Republika Todays sleepwalkers-My lunatycy (1984) 10 (http://www.youtube.com/watch?v=uTl9H83Sqrk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 18, 2012, 01:05:59 am
Dzisiaj się zawahałam po jakiemu puścić bikini:) Chociaż wstydu nie ma z tym angielskim - zdecydowanie wolę po polsku. Tak się wgrało - chyba:)
Przy tej relacji cen - wypada, że obiad góra raz na tydzień;) Noo...fakt...kto by tego blusa chciał:)

W sumie - tą dygresją -  toś obudził uśpiony wyprysk na moim sumieniu;) O ile pamiętam, raz nie oddałam komuś książki i poniekąd wiąże się to z Republiką.
Otóż zaciągnęli mnie (bo wesele/pogrzeb/urodziny?) do Sporadycznej Ciotki (jakaś 10 woda po galaretce) i wpakowali mnie do pokoju - nomen omen  Oli. Miałam z 10 lat, ona z 19? Mniejsza. Pokój był czarno - biały. Dosłownie. I większość rzeczy w nim - pasiasta. Coś tam utkwiło, że miła Ola słucha jakiegoś takiego zespołu. Utrwaliło się. Później sama znalazłam te kolory. I ten zespół.
A po latach dotarło, że jej ojciec był w różnych...a właściwie w jednej ucji…był sekretarzem od propagandy, oświaty, aże ostał pierwszym w swoim mieście, później innym. A ja nie oddałam Oli Bromby i inni – bo nie było okazji - i się wszędzie ze mną przeprowadzała. Co sobie właśnie przypomniałam. Ot, taka pętla.
Cytuj
Drugi powód wahań - to brak telefonów, białej flagi, kombinatu...
Bo telefony są w mojej głowie;) Ale wszystkie znalazły się na 1991...a jak tak, to jeszcze:
Moja krew - Republika (http://www.youtube.com/watch?v=Cu3jU8d1o80#ws)
i może ktoś zmieni beczki:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 18, 2012, 04:31:46 pm
OK, zmieniamy beczkę
Veracini & La Adoración de los Magos (http://www.youtube.com/watch?v=Xzzf1qdqedM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 18, 2012, 06:06:31 pm
Czytać to, co napisał wyżej liv, słuchając tego, co ostatnio wkleił Hoko - boskie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 18, 2012, 07:36:08 pm
Cytuj
Przy tej relacji cen - wypada, że obiad góra raz na tydzień;)
Spoko.
Dało się podnieść na co drugi dzień.
 Dzięki pulpecikom w słoiczku z domowych zapasów. Po ugotowaniu, nawet przestawały się ruszać. A przemiłe panie z Perełki sprzedawały za grosze same ugotowane już ziemniaki. Podwójne oczywiście. Piure.
No i stocznia.
 Jeden dzień na dwie zmiany - pół płyty (zachodniej!!!)

To specjalnie dla Maźka skończę wątek cenowy.
Akademik, opłata miesięczna -220. Z tym, że po roku podnieśli do 2000, z górką.  Ale to ciągle ~4 dolce "tylko" były.
Płyty poszybowały. Tak patrzę teraz na ostatnie kupione z lat przełomu winyle.
Polskie:
Formacja Nieżywych Schabuf (to apropo obiadków :) ) 1989 - 1300zł
Obywatel GC - Stan strachu 1989                                           - 9000, przeceniony na 5000. Musiał leżeć.
Collage - Baśnie 1990                                                              - 26.500
To jedna z ostatnich polskich jakie kupiłem. Teraz, tylko Ścianka.

Zachodnie, namnożyło się, ceny pomnożyły.
Eddy Grant - składak  1986?                                                      - 400 tylko
M. Jackson - Bad 1988                                                                - 3000
CSN -  live it up 1990                                                                  - 13.000
Eagls - Hotel California 1991/2?                                                 - 24.000
Większość, wcale nie ma wydrukowanych/naklejonych cen. Inflacja przegoniła dystrybucję. Cenę ustalano w sklepie, długopisem ekspedientki.
W sumie polskie przegoniły cenowo zachodnie. Niestety jakościowo, ta sama bida co 10 lat wcześniej. Firmowe trzaski, rzężenia, kreski - to norma. Jedyna wytwórnia na Polskę - manufaktura w Pionkach nie wyrabiała. Wszak była to produkcja uboczna przemysłu wojskowego.  Więc jakby firma się nie nazywała z europejska i tak tam tłoczono.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pronit (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pronit)
Ale spoko te wysokie ceny i tak dało się oblecieć dwiema, trzema monetami. Linkowałem?
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/monetki2.jpg)
Dobre dla naszych firm płytowych skończyło się szybko.
Dzięki powstaniu Jedynej Ewangelicko Luterańskiej Cerkwi Rosyjskiej w Petersburgu. Ta zarzuciła nas okrutnie tanimi płytami zza wschodniej grani. W wyborze niewyobrażalnym wcześniej. W cenie kila kartofli. No, może dwóch.
Zestaw rosyjski to oddzielna historia. ;)
Hoko miodzio ta muzyka. Ale nie mieszam. Na oddzielny list.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 18, 2012, 09:25:17 pm
Apropos cen, to nie wiem, czy już nie pisałem, ale w 1989 wybrałem się na spływ no i zakupiłem zupki winiary bodaj po 59 zł sztuka a jakieś trzy tygi później, gdzieś na suwalszczyźnie, ujrzałem te same zupki w sklepie po 950 (i tu nie jestem pewien do końca, im dłużej o tym myślę, bo mogły być jednak po 590). Mniejsza, istoty rzeczy to nie zmienia, rząd wielkości przeskoczył w tak zwanym mniędzyczasie. Oczywiście nie do końca, ja przypadkowo trafiłem po starej cenie, a w suwalskiem niechcący wzrok mój padł był na świeżo-nową, właśnie zatwierdzoną.

Jakiś niedorobiony turysta słuchał radia i dowiedziałem się mimochodem, na Jaćwińskim Uroczysku, że niejaki Tadeusz M. został premierem... No się zaczęło... Nastał Balcerowicz.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 18, 2012, 09:32:20 pm
Cytuj
i dowiedziałem się mimochodem, na Jaćwińskim Uroczysku,
Czyżby Rospuda?
Bo jakto to:
http://www.suwalszczyzna.com.pl/miejsca/dane_m/sw_miejsc.htm (http://www.suwalszczyzna.com.pl/miejsca/dane_m/sw_miejsc.htm)
to rzeczywiście turysta niedorobiony. Tam się słucha ciszy. Ewentualnie szumu. Ja trafiłem na sympatyczną parkę w wieku zaśrednim. Pani mocno odjechana (ale pozytywnie) kazała nam wsłuchiwać się, bo ona słyszała szum anielskich skrzydeł. I czy my też?
Swoją drogą, żeby tam dopłynąć z bambetlami i nie zmoczyć...aż się chce komuś podziękować. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 18, 2012, 10:02:57 pm
Nie no kretyn był jakiś, no ale właśnie to jest tak jak z mazaniem po zabytkach, po pewnym czasie staje się samo zabytkiem i tak jest z tą chwilą w mej pamięci, mimo że sprawca był jełopem... samochodem przyjechał, dróżka tam była jakaś i mostek... miał radio, chciał zabłysnąć. A kto mówi, że nie zmoczyć ;) ? Wszystko było mokre do spodu a jeden kolega tak się zaziębił, że miał fest gorączkę i rzucało go jak w tańcu św. Wita :) . Inne wspomnienie z tego spływiku, to że zaraz się cukier skończył i oczywiście nigdzie nie było... Po pewnym czasie na którymś kampie posłaliśmy zwiadowców, bo się ze wszystkim krucho zrobiło, i oni przynieśli od chłopa kaszę mannę, mleko, żeby ją ugotować i w woreczku po łyżeczce cukru na łeb, do tej kaszy ;) . Gospodyni dała od serca, wyliczone było 15 łyżeczek :) . I to był ostatni cukier na długo, spożywanie go przybrało formę czegoś w rodzaju świeckiej komunii :) .

Po dwóch tygodniach, gdzieś na Kanale Augustowskim wiejska knajpa, taka GS-owa, cegła silikat, płaski dach, szyby duże, "pawilon". Wchodzimy bez nadziei większych a tam cuda, Matko Boska, cuda prawdziwe się dzieją, ziemskie co prawda ale za grosze...  Schabowy (!) na cały talerz, herbata z cytryną (!) i - cukier, kurdelebele, cukier w cukiernicy na stole, po prostu stoi... I ja wówczas postanowiłem, że nigdy już tak nie będę się męczyć na odwyku, bez cukru, i bohatersko nie posłodziłem, i nie słodzę do dziś od tej chwili... a słodziłem dwie czubate do trzech w porywach. Jednak na szczęście co do schabowych nie przyjąłem tak fatalnego kursu ;) .
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 19, 2012, 01:11:32 am
Dobre to ceneo by liv;) Aż sprawdziłam jak się w tym znalazły książki. Pierwsza wyciągnięta: Dick z 1990 - 9000, druga Orwell z 1993 - 43000 - też niezłe skoki. A wydania podobne - miękkookładkowe. Trochę mi to przypomina coś, co się stało kilka lat temu - w 2002  metr mieszkania na jednym ze śląskich osiedli kosztował 1000zł. W 2005 ten sam metr - jeno bardziej zużyty - kosztował już pod 3tys. - jakoś przegapiłam powód 3 krotnej podwyżki, bo na pewno średnia pensja nie wzrosła o tyle procent.

OK, zmieniamy beczkę
Fajnie, zwłaszcza, że z podobnej beczki szły moje zatrąbkowe skrzypce, które zostały przystopowane:) Miało być koncertowo, ale może tak na szybko:
Locatelli violin sonata No. 5 in G - Allegro (http://www.youtube.com/watch?v=SWeClZI9m9c#)
Locatelli Violin Sonata No. 4 Op. 8 in C (http://www.youtube.com/watch?v=qufl-S6k46E#)
Albo...tego, co chciałam - nie ma. Dobre i to:
Locatelli-Concerto grosso in D Major, Op. 1 No. 5 (http://www.youtube.com/watch?v=mQfc1H9PU1I#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 19, 2012, 02:12:36 am
Tradycyjną pętelką zwinę cenoftopik. Morały sami se wyciągajta.  :)
Rok 1923
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/inflacja2.jpg)
Ale odejście - pierwszaklasa.
 Kontraśne.
 Muszę przeżuć. Moja beczułka w tym fyrtlu licha. Wy wyciągacie rodzynki. Ja tylko wisienki mogę.
Aleto później.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 19, 2012, 02:32:01 pm
A pamięta ktuś, co można było nabyć za taką pięciozłotówkę z rybakiem?
http://hokopoko.net/stol-bankiera (http://hokopoko.net/stol-bankiera)

Olka,
Locatelli ładny, ale taki, jakby to powiedzieć, do kotleta  ;)

Z beczki obok, coś na monetową nostalgię...
Chopin - Nokturn op.9 nr 1 b-moll (http://www.youtube.com/watch?v=fobr5ahKsbk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 19, 2012, 02:48:31 pm
Pamiętam, z głębokiego dzieciństwa, że "lody włoskie", pierwsze w mieście, były po 4,50 :) .
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 19, 2012, 03:45:32 pm
Mi się te dawne ceny poplątały - pierwsze lody kojarze za złotówkę (na odpuście), ale zaraz potem przychodza mi namyśl po złotówce lizaki - najtańszy rarytas jaki mozna było za te pieniądze dostać. Z kolei te pięć złotych wydaje mi się bardzo mało, jakby na loda miało nie starczyć. Widać wspomnienia mi się pomieszały.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 19, 2012, 04:28:12 pm
A ja myślalem,że z młodzieżą mam do czynienia a tu same zgredy normalnie.I jeszcze numizmaci,filateliści.... Nuda jak cholercia  :) To i ja przynudzę Jon Anderson & Rick Wakeman - 23/24/11 (http://www.youtube.com/watch?v=LnLZt3HzOm8#) Płyta dobra na jesienne wieciera..To tak pacyfistycznie,bo mam jakies niejasne przeczucia a to ,aby w zgodzie z naturą być  New Age Music Nº21 : Rick Wakeman - Sea horses (http://www.youtube.com/watch?v=Z1lS5Usgsus#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 19, 2012, 04:35:32 pm
Olka,
Locatelli ładny, ale taki, jakby to powiedzieć, do kotleta  ;)
No...hm...właśnie usmażyłam...to wypróbuję >:( ;) Poza tym czasem trzeba jeść;)

Jeszcze wrócę do livovych monet - ta solidarnościowa nie dawała mi spokoju - pamiętałam jakąś takąś większą - wygrzebałam - i rzeczywiście: były dwie - zera aż wirują w oczach:)
(http://imageshack.us/a/img703/5572/monety2h.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/703/monety2h.jpg/)
(http://imageshack.us/a/img716/6093/monety.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/716/monety.jpg/)
A propos 1923 i kolejnych lat...to wygląda na korporacyjny cyrograf za pińcet złotych:
(http://imageshack.us/a/img405/353/img3na.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/405/img3na.jpg/)
Po 7 latach  - przejmujemy, zajmujemy, informujemy - za 1600:
(http://imageshack.us/a/img685/7914/img4ci.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/685/img4ci.jpg/)
Tradycja z tym wzrostem "po trzykroć"? Coś jest na rzeczy;):
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 19, 2012, 11:17:39 pm
Cytuj
Jeszcze wrócę do livovych monet - ta solidarnościowa nie dawała mi spokoju - pamiętałam jakąś takąś większą - wygrzebałam - i rzeczywiście: były dwie - zera aż wirują w oczach:)
Uuuu, Pani posażna.
Cytuj
A pamięta ktuś, co można było nabyć za taką pięciozłotówkę z rybakiem?
Koszmar dzieciństwa można nabyć.
 Od fryzjera.
Jak zawsze dostawałem rybaka w łapkę i iść kazali. Na ścięcie. Na średnio - też jak zawsze.
I podobnie zawsze - rybak starczał.
 Aż do dnia pewnego wiekuistego...Fryzjer zrobił na średnio, dałem rybaka, a on na mnie tak pogardliwie.
 I, że mało.
 Ja, że zawsze tyle, a więcej nie mam. Wziął, memłając coś o szczylach i dziadach...
Właściwie to wyrzucił (mnie, nie rybaka).
Nie poszedłem więcej.
Ponieważ samobieżny już byłem, obstawiam końcówkę 60-tych.
A lody za zeta długo były.
Na 1 maja startowały - po pochodzie.  Ale nie włoskie, tylko normalne. Taka gała między dwa wafelki.

Veracini, patrzę - u "naszych" Augustów bawił. Ciekawe, czy gdyby starszy nie uznał, że "Warszawa warta mszy", też by tam był.
Mnie tam się te barokokowe brzdęki smęty podobają. Ale Wakemany bardziej.
I wolę tak (zapewne z winy anonimowego fryzjera):
Debussy, Chromadepth 3D, Prelude to 'The Afternoon of a Faun' (http://www.youtube.com/watch?v=qyCyXjl1qF4#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 20, 2012, 09:16:27 am
Z Debussym to ja średnio, jakos mnie nie rusza  ::)

Ale skoro jesteśmy w tej beczce, to dawno Bacha nie było

Maria Yudina plays Bach Italian Concerto, BWV 971 (http://www.youtube.com/watch?v=CY_RxtSj86o#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 22, 2012, 01:07:58 am
No...kturn - tak, Wakeman - bardzo dobrze, dostatecznie:) Debussy kojarzy się mi z oscarowymi wyczynami i galami - jakoś takoś filmowo. Zakontraktowany - w tym wydaniu - jakoś mi nie pasuje.
Hm...Tygodnik Kurturarny z Lipińskim...z każdej strony Magik i Just kids (nawet fryzjer pętli;)): Poniedziałkowe dzieci - prawie dirty dancing - taki nieprzetłumaczalny ten just;)...to może tutaj też - z tej strony i tak:
Patti Smith-"Land: Horse/Land of a Thousand Dances/La Mer (De)" from "Horses" (http://www.youtube.com/watch?v=wssnxfjH-zw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 23, 2012, 11:00:59 am
Cytuj
Debussy kojarzy się mi z oscarowymi wyczynami i galami - jakoś takoś filmowo. Zakontraktowany - w tym wydaniu - jakoś mi nie pasuje.
Baletem bardziej chyba? ;)
Najbardziej słucha misię muzyki bez wzroku. Zamykam. Tu jednak zafascynowało kolorograficzne zobrazowanie dźwięku.
Prowokacyjnie:
 nie macie wrażenia, że dworska muzyka barokokowa, jest o tyleż piękna, co nieżywa? Mechaniczna taka?
Z teatru marionetek epoki etykiety.
No to z tej beczki. Wszystkim znane. Kto nie zna - ten kiedyś pozna. 8)
Symphony No.1 in D Major "Titan" III.Funeral March (A) (http://www.youtube.com/watch?v=WVsLCzSK7Rs#)
A skoro Oli filmowo galowo, to mi takie owo:
America - Hollywood (http://www.youtube.com/watch?v=f74VFCisI7k#)
Patrycja Kowalska i konie? Jak najbardziej. Pasuje.
Powyżsi zresztą, też koniem wypłynęli.
 Koń -  to mógłby być oddzielny wątek. Długi, jak Amber Gold. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 23, 2012, 02:54:25 pm
Odbiegając od tematów Koniów itp. wtrącę deep purple Tipsy Train Perfect Strangers (http://www.youtube.com/watch?v=dNndHCgsn5M#)  Proszę zwrócić uwagę na socjologiczne "wrzutki" współgrające z tekstem.Pewnie takich iluzji więcej  w necie,ale tak przy niedzieli skojarzyło mi się.Czytając o "złotych bursztynach" p.Mębra w faktach nie mogę sie oprzeć wrażeniu,że już to gdzieś widziałem(czytałem) może nie aż deja vju a jednak.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 24, 2012, 06:52:11 pm
Z innej beczki, bo dawno poezji śpiewanej nie było, a chodzi za mną już od dłuższego czasu ta płyta

Aldona - Blue Birds Of Blanka (http://www.youtube.com/watch?v=GOa5YH9ZpZg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 24, 2012, 07:18:42 pm
Cytuj
Baletem bardziej chyba? ;)
Tak niby powinno być, ale z tymi galami się mi ten D....jakoś:) Zresztą - balety też tam bywały;)
Cytuj
nie macie wrażenia, że dworska muzyka barokokowa, jest o tyleż piękna, co nieżywa?
Nieżywa? Mechaniczna?Może takie marionetkowe wrażenia daje klawesyn? Mnie się tak ten instrument kojarzy - właśnie marionetkowo, nakręcanie, sznurkowo. Nie, że źle. Natomiast - cała muzyka? Spore uogólnienie - raczkuję w tej beczce - ale cała: raczej  nie.
Cytuj
Tu jednak zafascynowało kolorograficzne zobrazowanie dźwięku.
Słychać pokrzykiwania, skrzypiący śnieg...a od 3 minuty - z marszu - If i were a rich man;))
Fajna ta Hameryka - nie wiem czy wyszłam poza konie, którymi wypłynęli ???  Chyba nie - albo inne tkwią w moim nienazwanym bałaganie muzycznym:) Bo w sumie te konie też nie były ometkowane:)
Hm...koniów dość?;) A miałam...jedne takie...To może ten funeral trop?;) Już kiedyś miałam ich...tutaj...teraz też nawet pętlą - z etykietką (wg Miłosza - Valery powiedział, że etykietkami nie można się najeść:) ) muzyczną, z którą zaczynali:
The Cure - The funeral party (http://www.youtube.com/watch?v=SdvgXBsmcXw#)

Aldonka na później, a Nex całkiem zaspał:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 25, 2012, 07:33:40 pm
Cytuj
a Nex całkiem zaspał:)
Albo zalal :)
Jego ostatni wpis w tym wątku właśnie taki. Odpowiedź na Twój - "a liv zaspał". No, dwa tygodnie z górką - niezła impreza była... Albo "czeska". Choć Q...nie... ::)
I apropo qni.
Cytuj
czy wyszłam poza konie, którymi wypłynęli ???  Chyba nie - albo inne tkwią w moim nienazwanym bałaganie muzycznym:) Bo w sumie te konie też nie były ometkowane:)
Kunie nieometkowane być mogły, albowiem anonimowe one.
Właściwie - jeden qń. Tyn: Tyn?
-America- A Horse with No Name (http://www.youtube.com/watch?v=SQzW6wz2JQk#)
Wracając do Aldony Nowowiejskej. Paryżanki. Ciężko wygrzebać więcej o niej.
Piękna piosenka. Słowa, muzyka, interpretacja. Wszystko pasuje. Dzięki Hoko.
A jak pani gra i śpiewa całą sobą to insza inszość. Pozwolę sobie zrepetować.
ALDONA - Live (http://www.youtube.com/watch?v=KyZQ28n8Q60#ws)
A po koniach te Kure.
Dwie płytki lubię. Te które znam, zgodnie z pewną teorią. 8 i 9. Dziewięć bardziej chyba... Wish. Ale bez szaleństwa. Natomiast szaleństwo pamiętam. Ten mejkap Smitha. Zwielokrotniony na ulicach.
Fajna pętelka Ci wyszła - filmowa "Mr. & Mrs. Smith". ;)

I jeszcze wracając do Aldony. Pomyślałem, że gdyby wcześniej zaczęła, wylądowałaby (może) w pewnej Piwnicy. Tak mi pasuje. I przypomniała się inna pani, która wcześniej...i też Paryżanka (to później).
I, w sumie, o trochę podobnym. Tylko bardziej na czarno. (I skąd u mnie tyle i?)
Natasza Czarmińska - Prośba (http://www.youtube.com/watch?v=zKxv4CPm9xA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 25, 2012, 10:12:44 pm
Zaspal, zalal... obie sie mylicie, bo wlasnie odwrotnie: Przestal zalewac i tako mi sie palce rozdygotaly, azem je dopiero co z leksza uspokoil i w klawiature przycelowac, choc w bolu wielkim, moge.
Patti Smith (czy moze byc powinno Paddy, bo calkiem meska uroda, chudzinka epatuje) przypomniala mi odlegle, te opowiadanie w trakcie spiewania, ten kawalek (tekst o ryzych rajstopach jakos mi tak dziwnie znajomo zaiskrzyl z dawnych, dawnych lat; sam nie nosilem ale ...):
Gloria - Pidzama Porno (http://www.youtube.com/watch?v=xA_n2U6kuzQ#)

Poezje ladniutkie, co tu gadac.
A jam ostatnio, przypadkowo natrafil na kapele Katzenjammer. 4 laski, bardzo utalentowane, grajace nadzwyczaj SZEROKI WACHLARZ i sporo eksperymentujace i zaraz obie ich plyty posiadlem:
Katzenjammer - Lady Marlene (http://www.youtube.com/watch?v=lPifmjkl4cA#ws)
Katzenjammer - A Bar In Amsterdam [Official Music Video] (http://www.youtube.com/watch?v=-kbdCDeKSoI#)
Katzenjammer - Der Kapitan.mpg (http://www.youtube.com/watch?v=f9M_ZTLrpB8#ws)

No i jak bylo o zalewaniu, to cos Irishskiego, podobne do Flogging Molly:
The Rumjacks - An Irish Pub Song (http://www.youtube.com/watch?v=tDTQQWSmo8s#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 26, 2012, 04:51:42 pm
Zaspal, zalal... obie sie mylicie
No...mówię Ci Nexia...jak ta olivka coś chlapnie;)

Właściwie - jeden qń. Tyn: Tyn?
To tyn, tyn nieometkowany kuń...hamerykański:)
No - chyba 8/9 najbardziej weszły do main - z tych Kjurowych. Pętelka Smithowa mimochodowo nieświadoma - w sumie, więc Tobie wyszła - nie mnie:)
O poezjach śpiewanych chyba rzeczywiście nie ma co strzępić klawikordów, bo jakie są każden słyszy i zdążyliście już tutaj je ładnie podsumować. Nic dodać.
Ta Pidżama: lubię-nie-lubię. Mam ambiwalentny;) Nie wiem, czy nie wolę Grabaża w Strachach...hm...ale z ostatniej płyty Pidżamy jest taki jeden rzep:)
Lady kpt w barze, a Rumcajs w pubie...to może tym damskim tropem: taki zespół śpiewający we własnym języku:
Dikanda - Amoriszej (http://www.youtube.com/watch?v=8MmG5LOvdeg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 26, 2012, 07:51:43 pm
Ano, Olivka- sprawiedliwka nie wychodzi spod przykrywka, pewnie znowu zas...lal...?
- Pani recepcjonistko (hotelowa) zaslalem lozko!
- O! Bardzo Panu dziekuje.
- Plosze baldzo!
Co do Pidzamy/ Strachow to lubie oba, ale  Strachy sa bardziej zroznicowane, dopracowane, wiecej w nich pomyslow ida wrecz w strone poezji spiewanej gdzieniegdzie. W koncu pidzama to w zasadzie punkrock, choc Bulgarskie Centrum juz momentami skreca w Strachy. A co sie uczepilo, Olo ?  Bo ja bym pare rzepow tam znalazl. Dzieki za Dikande!! Jak masz ciekawe folki i okolofolki, to wrzucaj, chlopie, wrzucaj :D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 26, 2012, 10:20:31 pm
Beczki ,beczkami a piwo sie leje przy Środzie, nie mylić z Magdalenkami.W nawiązaniu do J.B. polecam dvd z tego roku.Dopiero od 2 tyg. wpadło mi w łapki i o dziwo jest lepsze(subiektywizm)od tego z Royal Albert Hall.Tam Jo jakiś wydawa się spięty,trochę go to przerosło(tak mi się wydaje...) A tu same kwiatki  Joe Bonamassa & John Hiatt - Down Around My Place - Beacon Theatre (2012) (http://www.youtube.com/watch?v=5tNhGTlQwiY#ws) jest też i Joe Bonamassa with Beth Hart - I'll Take Care of You (http://www.youtube.com/watch?v=aLR_bSzPTiY#ws)]  Przyjemnego oglądania.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 27, 2012, 01:04:50 am
Co do Pidzamy/ Strachow to lubie oba, ale  Strachy sa bardziej zroznicowane, dopracowane, wiecej w nich pomyslow ida wrecz w strone poezji spiewanej gdzieniegdzie. W koncu pidzama to w zasadzie punkrock, choc Bulgarskie Centrum juz momentami skreca w Strachy. A co sie uczepilo, Olo
Z tymi Strachami to też tak hm... - sporo coverów. Może się mi to miesza? Hm...generalnie - lubię grabażowy głos. A z Bułgarii - nic odkrywczego - był singiel - w swoim czasie w  Antyradiu grali go często - urzepił się porządnie - później dopiero płyta cała do mnie trafiła i inksze utwory. Więc to ten oklepaniec:
Pidżama Porno - Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości (http://www.youtube.com/watch?v=GMLjgXA12mw#)

Przyjemnego oglądania.
Ja nawet posłuchałam;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 08:52:40 pm
Mnie sie z kolei uczepil ostatnio (poza kilkoma kawalkami Katzenjammer) ten kawalek Malenczuka, a wlasciwie nie jego tylko Bajagi. Uslyszalem to dopiero pare dni temu, pewnie jestem mocno do tylu:
Yugopolis & Maciej Maleńczuk- "Ostatnia nocka". (http://www.youtube.com/watch?v=z-2mO3KTVHg#)
Orginal troszke gorszy, jest na YT.
Obejrzalem tez niedawno Watchmen i zwrocilem ponownie uwage na swietny soundtrack w tym filmie. Same klasyki i b. dobrze dobrane do scen i czasu akcji, np.:
Jimmy Hendrix Watchmen Soundtrack (http://www.youtube.com/watch?v=gFT-tC2Pg-8#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 08:59:43 pm
Tak, Maleńczuk jest świetny. Ma coś z mocy starej ballady. ...gad po betonce kamaszami stuka...

Ja z kolei - naszło mnie - wróciłem do Beatlesów, którymi się, jako młodzian z gitarą fascynowałem (jak 10 tysięcy innych młodzianów). Tyle razy tego słuchałem (na kasecie, z Trójki nagrane kole 83-go) - ale nie znałem okoliczności... The Beatles - Rooftop Concert (Full Version) (http://www.youtube.com/watch?v=oWzs3YbtehI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 09:55:01 pm
Osobiscie nigdy nie mialem pociagu do Zukow, pomimo ze do wielu innych z tego okresu i podobnego stylu i owszem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 27, 2012, 10:30:22 pm
Cytuj
No...mówię Ci Nexia...jak ta olivka coś chlapnie;)
Olek, nie tak się umawialiśmy, Cichlapne zara... >:(

Miało być z qńmi, folkowo, ale i rockowo. Alem zamętu dostała~~ slivka... olivka.
Member od Krystyn...
Na to Maleńczuk dodatkowy jeszcze... Maziek znów o architekturze...
To qń poszedł, ogonem majtnoł.
 A na odchodne, odwinął kopytem w totu:
Poezja mać, wiec na baczność!!! 8)
Jacek Zwoźniak- Zegarmistrz Światła HD Z napisami (http://www.youtube.com/watch?v=6zP4t14gB98#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 10:46:09 pm
He,he. Te wesole przerobki... Ostatnia nocka tez jest przerobiona przez niejakiego Chwytaka. Nie linkuje, bo niecenzuralne, ale jest na YT.
Swoja droga Zegarmistrz i Jaskolka to takie dwa wyjatkowe kawalki w polskiej muzyce.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 10:50:19 pm
Kurde Nex...

Well she was just seventeen
You know what I mean
And the way she looked
Was way beyond compare
So how could I dance with another,
Oh, when I saw her standing there

Well she looked at me
and I, I could see
That before too long
I'd fall in love with her
She wouldn't dance with another
Oh, when I saw her standing there


God damn it...

A Zwoźniaka - sorry - trawię, ale jako humoreskę. Był taki świetny* pastisz jego, którego nie mogę odszukać, jak to "bełty spłyną przeze mnie" i że wtedy zobaczy się na przestrzał. To znaczy jak ja miałem gitarę to koleżanki, co też miały bardzo się fascynowały i były tak poważne, że ja też byłem poważny, choć mało ze śmiechu nie zmarłem ;) ... No i wiecie, jak tu nie wierzyć w rozmaite sprawy, jak właśnie dzisiaj, na parkingu przed Lidlem jedną z tych bardzo miłych koleżanek z liceum spotkałem... porozmawialiśmy o studiach dzieci...

* wyżej stawiam tylko "idzie wiosna" Wiosna (http://www.youtube.com/watch?v=g-pl_1iMPl8#noexternalembed) .

P.S. Liv - haha, odsłuchałem początek i myślałem, że to original :) ... No własnie to było coś w tym stylu, aleisci nie to dokładnie, choć to bełtanie było blisko :) ... Ech żyzn... jeszczio raz, jeszczio mnoga, mnoga raz...

P.S. II, Ale apropos to bym do dzisiaj mógł wybrzdąkać  i słowa pamiętam :) . Drupi rulez :) . Twój ragazzo Forda Capri ci nie kupi, buona notte też nie powie ci... Ty nie będziesz moją Julią Capuleti
Jacek Zwoźniak - Ragazza de provincia (http://www.youtube.com/watch?v=MGIb6vI-gZ4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 27, 2012, 11:08:32 pm
Hm..czytając to co powyżej,myślałem naiwnie,że sam tak tu sobie popijam do ekranu  ;D
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 11:14:55 pm
Kurde Nex...

Well she was just seventeen
You know what I mean
And the way she looked
Was way beyond compare
So how could I dance with another,
Oh, when I saw her standing there

Well she looked at me
and I, I could see
That before too long
I'd fall in love with her
She wouldn't dance with another
Oh, when I saw her standing there


God damn it...


Aha, czyli wspomnien czar, mloda, goraca milosc i te sprawy... ale przeciez Tys od takich rzeczy wolny. Czyli w Twoim przypadku mozna to wszystko sprowadzic do odruchu Pavlova  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 27, 2012, 11:35:25 pm
Maziek, gitarą w Twych paluszkach - zastrzeliłeś.
Się otrząsam właśnie.
To nakoniec zamiast koni jeszcze jeden pastisz.
A Zwoźniaka do Woźniaka tylko jedna litera. I jaka różnica. Ale obaj coś z qńmi musimieli, więc nie tak daleko odpadłem.
Przy okazji głos w dylemacie wątku stanowojennego. Z epoki.
A do wątku cenowego wcześniej. Bełcik - 33.
http://w425.wrzuta.pl/audio/0V7RwGY3KLl/jacek_zwozniak_-_kiedy_przyjda_podpalic_dom (http://w425.wrzuta.pl/audio/0V7RwGY3KLl/jacek_zwozniak_-_kiedy_przyjda_podpalic_dom)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 11:45:27 pm
Liv, ale wtopa... byłem pewien, że to ten facet :) .  Idę się zamknąć w piwnicy. Nex, zasadniczo masz rację - odruchy.

P.S. Gitara tak, ale strasznie fałszowałem, ostatnio jakieś kasety znalazłem. Matko Boska. Ale mam, strasznie mi się na spływie rozeschła i ma szpary.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 28, 2012, 12:07:12 am
Liv, ale wtopa... byłem pewien, że to ten facet :) .  Idę się zamknąć w piwnicy. Nex, zasadniczo masz rację - odruchy.

P.S. Gitara tak, ale strasznie fałszowałem, ostatnio jakieś kasety znalazłem. Matko Boska. Ale mam, strasznie mi się na spływie rozeschła i ma szpary.
Nieważne - liczy się idea.
A z tą piwnicą - Wolniej, wolniej...wstrzymaj konia. Gdzie tak pędzisz w stal odziany.... ;)
No, i jakiś qń na qńcu się jednak znalazł.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 28, 2012, 12:18:31 am
...Jeruzalem białe ściany... Mój kolega umiał i mu zazdrościłem.

Ale: W piwnicznej izbie siedzę sam...


I też koń.

A gdyby ktoś mi wybór dał, dziewczynę, konia trunek...
...
Daremnie dziewczę pręży się a koń wyciąga szyję...


Nie no. to już katowanie. Się. Gorsze jest tylko "Komu dzwonią". Idę spać.

I głowę mi obracajcie - tam gdzie jest od beczki szpunt, szpunt, szpunt, tarara...


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 28, 2012, 03:59:51 pm
Nooo...ja teraz się dopiero otrząsam z gitarowo -maźkowego zdziwienia i szybko się nie otrząsnę:)

Olek, nie tak się umawialiśmy, Cichlapne zara... >:(
Z livka olivka...nietaknietak...z tymi kobietami.... to zawsze: czy dobrze, czy źle - zawsze nie tak >:( 
Przeca napisałem: chlapnie, nie chlupnie ::)

Skoro zrobiło się tak wspomnieniowo...to może:
Mark Knopfler and Bob Dylan, This Was My Love. (http://www.youtube.com/watch?v=6T6gsYmnQ3w#ws)
;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 01, 2012, 11:39:28 am
Aldona coś o ćmie, ja coś o koniach...a i Maziek.
 Nex pofolkowałby...
 To tak się złożyło
Najbardziej folkowa w ich zestawie, qunie sum (pociągowe wprawdzie, za to dwa eqłuusaki. Dodatkowo ex aequo). Tylko Dylana jakoś podczepić nie mogę. Bo, że wygląda...bardziej koza. ::)
 Miał być tytułowy, ale ta ćma...
I siła singla tonpressu (strona B o myszach policjantach). Oblatywało nawet na dyskotekach 8)
Jethro Tull - Moths (http://www.youtube.com/watch?v=Tmml1ziP6Zg#ws)
Choć ja, z niej, kogucika najbardziej.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 01, 2012, 08:47:31 pm
Hehe, widze ze za mojego szczeniectwa spiewano z gitara biwakowo te same kawalki co i wczesniej, za Waszego. Ciekawe czy nadal kraza te same piosnki przy ogniskach i w zalanych piwem akademikach?
Z Dylana to jak tak wybiorczo, troche na tak, troche nie bardzo. Na tak, np. ten kawalek (czy nie najbardziej znany?), wykorzystany np. wlasnie w obejrzanym Watchmen:
Intro de Los Vigilantes Watchmen (http://www.youtube.com/watch?v=ZyKVos3O_0c#)
Skoro Liv sobie zyczy zafolkowac, to sluze uprzejmie:
Grupa Shannon, z Polski, choc nie slychac:
Shannon - Tri Martolod (http://www.youtube.com/watch?v=6G64FQ1FywU#)
Shannon - Swieto Duchow (http://www.youtube.com/watch?v=IR_3jMwrqio#)
Lampa, Lysa Spiewaczka  ;) :
Sinead O'Connor & the Chieftains- The Foggy Dew (http://www.youtube.com/watch?v=13MQFCfCYdQ#)
Sinead O'Connor - Her Mantle So Green (http://www.youtube.com/watch?v=TcuL2lTFp34#)

Cos w kontekscie historycznym, takoz:
Linda Thompson - Paddy's Lamentation (http://www.youtube.com/watch?v=KACWi-ZapHw#)
Dwie wersje, znana nuta:
Joan Baez Johnny we hardly knew Ye.mp4 (http://www.youtube.com/watch?v=uPwGrM-oHaM#ws)
Johnny I Hardly Knew Ya (http://www.youtube.com/watch?v=guM_KHvWYC0#)

Nastepnym razem bedzie slowianski folk.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 01, 2012, 09:54:14 pm
E no nie wiem, jak pływam kajakiem to nieraz się natknę, to absolutnie nie jest ten repertuar. Zresztą obecnie postrzegam gitarę jako wroga... Jak się pływało w mej młodości i stało w kompletnej głuszy to nie było nic zdrożnego zalać makówkę i drzeć się na cały głos w 20 gardeł "kto tak pięknie gra, kto tak pięknie gra - to ja, k...a mać, to ja..." ;) ... Teraz nieraz nie da rady inaczej jak na kempingu i zaraz jakiś baran z wiosełkiem się znajdzie... i mu się wydaje, że "on tak pięknie gra"... A człowieka cholera bierze, szczególnie, że ogólnie trzeźwy, a hity się pozmieniały...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 01, 2012, 10:30:11 pm
Baran z wioselkiem to jeszcze nie koniec swiata, zwlaszcza jak potrafi cos tam zagrac, ale tych burakow ze sprzetem grajacym umcy-umcy-umcy na caly regulator to bym roznosil na szablach i kopytach >:(
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 02, 2012, 03:25:58 pm
Z Dylana to jak tak wybiorczo, troche na tak, troche nie bardzo. Na tak, np. ten kawalek (czy nie najbardziej znany?), wykorzystany np. wlasnie w obejrzanym Watchmen:
Ja też tak...trochę:) Tych Watchmanów da się obejrzeć? Bo komiks zaskoczył mnie na plus. Za to taka wizualizacja przebierańców...hm z cóżęm;)
Najbardziej znany Dylan? To chyba jednak tyn:
Bob Dylan - Like A Rolling Stone (ORIGINAL) (http://www.youtube.com/watch?v=hk3mAX5xdxo#)
Y tyn:
Bob Dylan-Knockin' on Heaven's Door (http://www.youtube.com/watch?v=5_swaxOidGU#ws)
Chociaż covery tutaj niejednemu przesłoniły:)
Egh...chyba-na-pewno obiecam nagrodę - może być do wyboru do koloru - ta nagroda - tylko uwolnijcie mnie od tego tuturutu:)
Pytanie: z czym kojarzy się mi - tzn. z jaką piosenką (może ta dyskoteka nie taka odległa ??? ) motyw powtarzający się w Jetherotulu od początku, ale wyraźnie od 0:50? To gdzieś było...może nawet rozwinięte...ughh...jakaś znana piosnka...męczy...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 02, 2012, 06:13:33 pm
Cytuj
tylko uwolnijcie mnie od tego tuturutu:)
Pytanie: z czym kojarzy się mi
Kłopotliwe pytanie :)
Mi nic, ale może klinem. Przykryć tuturutu innym tataratta...się uda?
horslips - trouble with a capital T (http://www.youtube.com/watch?v=IlcIrMyPibA#)
A Dylan najznańszy - zdecydowanie ten. Podejrzewam, że Maziek by jeszcze zagrał. Polskie słowa, ogniska dym, łysy zza chmurki, bryza sięzrywa...
Bob Dylan - Blowin' in the Wind ORIGINAL (http://www.youtube.com/watch?v=U-h5Zu-5xR4#)
Teraz zerknąłem "odpowie ci wiatr wiejący poprzez...". Eleni rulez. Zaraz za nią "pączuszek".
 I many many more...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2012, 08:02:56 pm
No, teraz bedziemy sie klocic, ktory kawalek Dylana jest najbardziej znany  ::)  Kto to wie, przypuszczam ze Knocking jest zacoverowany na smierc w te i we wte. A Tobie, Ola moze sie poobijal o uszy ten charakterystyczny flet w Brathankach, bo jest b. podobny i we wszystkich ich kawalkach sie duzo przewijal, a z racji skocznosci moze i troche Ci sie z disco jakowyms skojarzyl.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 02, 2012, 08:22:34 pm
Wolę knocking... Wiatr jest przereklamowany.

A co z tym: Albert Hammond___It Never Rains in Southern California (http://www.youtube.com/watch?v=2KjF58a6V_s#)

Tekst jest ostry...

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 02, 2012, 08:43:58 pm
Cytuj
tylko uwolnijcie mnie od tego tuturutu:)
Pytanie: z czym kojarzy się mi
Kłopotliwe pytanie :)
Zauważyłam kłopotliwość i dodałam piosenkę;) A tamtą mam na wyciągnięcie...nie chce wskoczyć...może kiedyś - niemyślana się pojawi.
No, teraz bedziemy sie klocic, ktory kawalek Dylana jest najbardziej znany  ::)  A Tobie, Ola moze sie poobijal o uszy ten charakterystyczny flet w Brathankach, bo jest b. podobny i we wszystkich ich kawalkach sie duzo przewijal, a z racji skocznosci moze i troche Ci sie z disco jakowyms skojarzyl.
Tam zaraz kłócić...alele...tego Twojego z Watchmanów...na thebestach nie ma ;D ;)
To nie Brathanki Nex - to chyba coś z rejonów Toto albo nie toto...hm...
Klin klinem czyli z deszczu pod rynienkę...znaczy troszeczkę ziemi, czy tam słońca...już uchyliło, zaś:
A co z tym:

otworzyło na oścież...dyć to z Emanuel nadawał;) I łączy się z różnymi Smoke'ami, Njuton Dżonami, Bonimitejlorami itp...ale ten konkretny (może przez te lajfy?;) ) z:
Suzi Quatro Chris Norman - Stumblin in (http://www.dailymotion.com/video/x77vdy)

Tekst troszkę łagodniejszy;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2012, 09:01:15 pm
Maziek, tekst bardzo ostry! Kontrowersyjny i bardzo gleboki. Metaforyczno-mistyczny, w zasadzie poezja spiewana najwyzszych lotow, zalalem sobie laptopa lzami katharsis  8)
Ola, Watchmen warto obejrzec, jak sadze. Osobiscie za komiksami nie przepadalem nigdy, nawet za mlodu wolalem ksiazki, ale w tym filmie komiksowosc jest w zasadzie przeslonieta. I to jest ciekawe, bo przeca biegaja poprzebierani jak na Helloween i niektorzy maja super-duper moce (w zasadzie jeden), ale jakos to nie razi. Duzo odniesien historycznych, kulturowych, politycznych, dobrze zrobiony, ciekawe postacie (ludzkie i okrutne), akcja i mordobicie. Nie wiem jak komiks, bo nigdy nie czytalem. No i muza!
Suzi Cztery, Sucha Kalifonia... myslalem ze rzut Bonyemow i Podobnych juz mielismy ;), ale jak nie to:
T-raperzy Znad Wisły - Nie tak, nie tak, nie tak (Oficjalny teledysk) (http://www.youtube.com/watch?v=6fGdZh_eg9U#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 02, 2012, 09:04:40 pm
Pewnie, wyśmiać, zglanować i nawet przegalopować. Po.
Chlip.
A jednak....

A to:
Albert Hammond - Down by the river 1975 (http://www.youtube.com/watch?v=ZE3xS_Q0VDM#)

P.S. Z Suzi to lubię dwa poniższe kawałki które były się przebiły przez PRL. Trochę za bardzo krzyczy :) , ale, ech tam, Te nisko zawieszone gitarki...

Suzi Quatro - 48 Crash (http://www.youtube.com/watch?v=lk6kvVGPURA#)
Suzi Quatro - Can The Can (1973) (http://www.youtube.com/watch?v=xYoogY-UGio#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2012, 09:27:23 pm
Oj, Maziek. Zaraz zglanowac i roztratowac kopytami (a la krzyzowiec co to pedzil w stal odziany...), tak tylko zartuje  :-X
Teraz skojarzylem ta Suzi. Sluchalem jej, na zmiane z Kotem w Butach, w glebokim dziecinstwie z pocztowek dzwiekowych. Pamietacie taki wynalazek?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 02, 2012, 09:31:18 pm
Ta, miałem Boney M na tym, na przykład to: boney m painter man (http://www.youtube.com/watch?v=KgevV4tpXVE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 02, 2012, 09:45:29 pm
Ola, Watchmen warto obejrzec, jak sadze. Osobiscie za komiksami nie przepadalem nigdy, nawet za mlodu wolalem ksiazki, ale w tym filmie komiksowosc jest w zasadzie przeslonieta. I to jest ciekawe, bo przeca biegaja poprzebierani jak na Helloween i niektorzy maja super-duper moce (w zasadzie jeden), ale jakos to nie razi. Duzo odniesien historycznych, kulturowych, politycznych, dobrze zrobiony, ciekawe postacie (ludzkie i okrutne), akcja i mordobicie. Nie wiem jak komiks, bo nigdy nie czytalem. No i muza!
Ja też nie. Za komiksami - znaczy się - nie. Ale akurat ten jest dosyć wyjątkowy i pokrywa się mniejwięcej z tym, co piszesz o filmie. Chociaż nie wiem czy jestem gotowa na taką wizualizację;) Co do muzyki - przewija się przez cały komiks. Pewnie dlatego:)
Gdzie tam maziek przegalopować;) Kartki - pewnie, były też takie z ruchomymi obrazkami...jak już drążymy ten klymat...down by the river?...yellow river?;)...ale a propos Suzie - ciekawiej brzmiała mi ta Pani:
Mike Oldfield feat Bonnie Tyler Islands (http://www.youtube.com/watch?v=8e2C1G6HQZk#)

No co?;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2012, 10:19:27 pm
Ide lyknac cykute  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 02, 2012, 10:34:11 pm
Nie no, daj spokój, cykutę zaraz... To może to: Porter Band - Life (http://www.youtube.com/watch?v=YOtTe3p7yGU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2012, 11:00:51 pm
No, lepiej. Juz przechylalem...
No to jak jechaliscie 70-tymi, bardziej rozrywkowymi, to moze to?:
Stealers Wheel - Stuck in the middle with you (http://www.youtube.com/watch?v=5ukstws19D4#)
Little Green Bag - George Baker (Reservoir Dogs Soundtrack) (http://www.youtube.com/watch?v=okKeVF8nn8U#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 03, 2012, 04:01:48 pm
Eee...Panowie się wyłamali z konwencji;)
Ide lyknac cykute  ;)
Nie wiedziałam, że Tyler ma taką siłę rażenia  ::)
Fajne te helikoptery. Wściekłe - wiadomo.
Ze skojarzenia, że nie tak nie tak i chodzenia na wino...zawszeć można zaprosić na sok;) Łap Nex, żeby Ci się kielich nie przechylał;)
Dla całkowitego wyłamania się z konwencji disco:
Coma - Tonacja (sygnał z piekła) (http://www.youtube.com/watch?v=LaFb9k3Jp_I#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 03, 2012, 07:02:08 pm
Cytuj
Porter Band - Life
Ech, Maziek. Znów zaskoczyłeś lifkę. Jakoś tak, nie podejrzewałem...Tylko czemu jedynego smutasa na płycie wyjąłeś. Dyć ona taka "energetyczna".
No i terazz weź się i rozerw babo/chłopie. Do krzyczących? Czy może niekrzyczących. :-\
Tosie rozrywam. Ale pochołpiosku.
Ulubione krzykacze pajace. Z nimi nawet poranna jazda do roboty dobrze ładuje. Dający kopa są ijuż.
Slade - Coz I Luv You (http://www.youtube.com/watch?v=XujKTAyig1g#ws)
A ci normalniej. Na powrót z roboty.
Marginalnie, coraz trudniej znaleźć linki do klasycznych folkorocko. Cenią się czorty. Przy nich i przy Fairport Convention i przy Steeleye Span i...Ufff - musiałem ślifka obudzić. :)
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/50OtkoIHggm/07_sciezka_7 (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/50OtkoIHggm/07_sciezka_7)
Ależ skład - miodzio.
A młode polskie okołocomowe - drugą razą.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 03, 2012, 07:20:30 pm
E no wiesz, cała płyta była świetna, słuchało się jej od deski i tylko przekładało ze strony na stronę ;) . Byłem wtedy w wosmom kłassie. A ten akurat bo wiesz, te sprawy się przy tym rodziły ;) na prywatkach ... Bardzo miło wspominam, wszystko było dużo prostsze :) . Sowietskij Sojuz niepobiedimyj i tak daleje.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 03, 2012, 07:29:44 pm
No wiem, wiem... :)
Cytuj
Byłem wtedy w wosmom kłassie. A ten akurat bo wiesz, te sprawy się przy tym rodziły ;) na prywatkach
Tego zazdroszczę. Jak ja byłom w wosmom, to jakieś bobbi wingtony (moja droga ja cię kocham...tarara rara).
Teraźniejsi, też mają kichę. A prywatki... :D
W szkole mają...szczęśliwy numerek.
Doszła, ale nie zaszła. ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 03, 2012, 08:27:16 pm
Ola, uratowalas mi moj marny zywot ta Coma. Wylalem cykute do zlewu, nalalem wodke na myszach.
W klimatach klasyczno-gitarowych i folkujacych, Mumford & Sons wydali tydzien temu nowa plyte, oto poszlaka:
Mumford & Sons - Hopeless Wanderer (http://www.youtube.com/watch?v=BMQkqjljwG0#ws)
Mumford & Sons - Broken Crown (http://www.youtube.com/watch?v=_5hx9HChDGk#ws)

Mowisz, Liv, Coz I luv ya? :
Polish Love Songs: De Press - Bo Jo Cie Kochom (English lyrics) (http://www.youtube.com/watch?v=5y7HvOj7aVw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 04, 2012, 09:12:37 am
A może coś z innej beczki...

Jacintha Autumn Leaves (http://www.youtube.com/watch?v=C0OfmO1hiIU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 04, 2012, 03:00:24 pm
Ulubione krzykacze pajace. Z nimi nawet poranna jazda do roboty dobrze ładuje. Dający kopa są ijuż.
;D  Dla mnie to chyba zespół kilku piosenek - w tym tej i oczywiście świątecznej:) Ale wybrałeś kopiącą Cozę ::)...kopiasta jest ta:
Slade - Run Runaway (HD Audio) (http://www.youtube.com/watch?v=_MRa3DBMKWY#ws)
Dawano nie słuchałam. Dużo radości.Thx za przypomnienie:)
Marginesowo - Ani Mru Mru - zrobili przeróbkę pt. Na wyspy wiej.
Śliwkowego Pentangle'a nie znałam - ładny.
Taa...ten zazdrości temu, ta jemu i tak to się toczy pokoleinowo. A moje poklenie w rozkroku - muzycznym. Mentalnym tyż. I tak to.

Ola, uratowalas mi moj marny zywot ta Coma. Wylalem cykute do zlewu, nalalem wodke na myszach.
No i git:) To cyk...cyk...tą myszową;)
Te Mam fordy to graniczą z takim popkiem i bardzo podobne do się te kawałki, ale grają radośnie - dobre na rozpęd;)

I jeszcze Jacintha - bardzo ładna, delikatna wersja.
Dorzucę instrumentalnie męczącą:)
Autumn Leaves - Miles Davis (http://www.youtube.com/watch?v=rsz6TE6t7-A#)


Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 04, 2012, 11:21:26 pm
Cytuj
Dla mnie to chyba zespół kilku piosenek - w tym tej i oczywiście świątecznej:) Ale wybrałeś kopiącą Cozę ::)...kopiasta jest ta:
E tam, zakiszona nawzbytnio ta runrunka.
Nie bądź skąpa - kilkunastu. To niezły wynik. W końcu ryzrywkowcy, nie odkrywcy.
 I głosik, mógłby w asidisach piszczyć.
 I jajcerstwo.
A tu, jaki fajny pulsik funkowaty fajny. Coś tam kombinowali jednak. Starali się. A jeszcze balalady...
 Siak dziękują za pamięć :)
Slade - Thanks for the memories (http://www.youtube.com/watch?v=322upW8mHvc#)
Coś nie mam dnia na muśliny. :-X
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 05, 2012, 12:36:08 am
Jacenta. Melancholia. Depresja. Cykuta.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 05, 2012, 01:16:35 am
E tam, zakiszona nawzbytnio ta runrunka.
Nie bądź skąpa - kilkunastu. To niezły wynik. W końcu ryzrywkowcy, nie odkrywcy.
Noo...tak pomyślałam (jak linkowałam) - że nie przejdzie;) Prawda - poskakałam i ze zdziwieniem odnotowałam na ich koncie parę takich, co nie widziałam komu przypiąć;) Ale faołeja nie dam zakisić;)
Cytuj
Coś nie mam dnia na muśliny. :-X
Uhm...mnie też przeszło - jedna Pani na mnie pokrzyczała, a drugi Pan pojechał na czołowe, bo wyprzedzał, trzeci złapał się za głowę, a ja zahamowałam i o - nomen omen - trąbiłam, tamten minął o lakier...to i trąbki mi przeszły...koło:)
So...Nex kończą mi się antycykuty - takie masz tempo podtruć:)) Może nie opty, alele nie muślin;)
Korn Tearjerker (http://www.youtube.com/watch?v=wPpERD6jqfg#)



Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 05, 2012, 06:12:17 pm
Cytuj
Noo...tak pomyślałam (jak linkowałam) - że nie przejdzie;)
Nie, no w pogo. Tylko za bardzo skissła. To w nie ada.
Coby Nexię od cykuty odwieźć... Chyba role Ci się pomieszały Xantypo. :)
Ale gdyby jednak
...miał być złoty pierścionek. Tuba nie ma, a wrzuty barbarzyńcy nie odbierają...to to zastępczo
Jajco i Giganci - Antybiografia (http://www.youtube.com/watch?v=qL068pDwVZY#)
Gdyby jednak, rozważ raczej lot swobodny. Bardziej kulturogenny. Się zasłużysz. ;)
11.coma - zbyszek (http://www.youtube.com/watch?v=Yi6qfw15O8M#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 05, 2012, 07:09:02 pm
To ja coś takiego, ale volume trza podkręcić :)
SBB - Memento z Banalnym Tryptykiem (Całość) (http://www.youtube.com/watch?v=iwtHJW5PoGw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 05, 2012, 09:29:39 pm
No, Ola tym Kornem tos duzo  nie pomogla  ;)
Liv, Ciebie ostatnio na ta Come wzielo? Duzo ciezszego uderzenia sluchasz? Czy to Ola wczesniej Come wrzucala, bo juz mi sie myli, po tych niedokladnie plukanych po cykucie szklankach? tak mi sie z Coma skojarzylo, bo dzis rano z corka ogladalem wlasnie:
Futurama: Coma coma coma coma coma chameleon (http://www.youtube.com/watch?v=PAunPZ0ll_4#)
A z kolei z SBB ciekawa historia, bo to mi polecil jakis czas temu kolega Angol, muzyk z czynnych upodoban (zachwyca sie Brathankami, co ciekawe, choc gra w orkiestrze tutejszej tylko muze klasyczna). Mowi: Znalazlem swietny prog-rock! I bach, mi plyte SBB.
Zgodnie z obietnica slowianski folk, tyle ze miejski  ;) :
Jarema Stępowski-Odrażający Drab (http://www.youtube.com/watch?v=OGt4APHKalo#)
O jednej Wiśniewskiej (http://www.youtube.com/watch?v=eikLgysmUug#)
I wiejski:
Orkiestra św. Mikołaja ♥ Andzia ♥HQ♥ (http://www.youtube.com/watch?v=9_uu7NdMiVE#)
Litewski
Iļģi - Sola mani māmuliņa (http://www.youtube.com/watch?v=euNMnmdFgSU#noexternalembed)
Ten dopiero co odkrylem, Ukraina:
DakhaBrakha - Nad dunaem (http://www.youtube.com/watch?v=qt6E5yxy-uc#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 06, 2012, 12:20:54 am
Comołyjkę Ola zaczęła. Ja tylko debiuta bardziej.
Dużo/Mało? (ciężkiego).
 Ile to jest?
 Jak mawiał mój kolega fizyk - Mało to jest pół litra na dwóch. Ale ile te dużo? Dla mnie litr (na dwóch).
Ręce już nie te :)
R.U.T. E. znasz?
 Tysz poniekąd folk.
http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,10130668,Staropolskie_teksty_piesni_zespolu_R_U_T_A__oburzaja.html (http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,10130668,Staropolskie_teksty_piesni_zespolu_R_U_T_A__oburzaja.html)
R.U.T.A. - Hej wielebny bracie (http://www.youtube.com/watch?v=JMIBGbc_fmM#)
Tradycyjny wiejsko polski katolicyzm. :)

Maziek, aleś czułkę ruszył. Na dłuższą pętelkę.
Ino jutro.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 06, 2012, 01:44:59 pm
To tak
Jak Maziek zapodałeś SBB, się otworzyło. Te momento. Sam widok okładki spowodował, że przypomniały się słowa... właściwie nie ma nic nadzwyczajnego, w spożywaniu owocu... i dalsze. Miałem posłuchać tylko z przodu, trochę, ale wciągnęło. Do końca.
Płyta zgrana na Arturku, jak rzadko która. Trzeszczała uroczo, podrapana igłą szafirową do gładzi rowka.
Aże kupiłem drugi egzemplarz, na później. Nie przewidziałem cd.
I pomyślałem: gdyby wtedy (80/81), ktoś, powiedział mi, że za lat dzieści będę jej słuchał: bez trzasków, na ekranie nietelewizora, z niedużego pudełka. Za darmochę. I jednocześnie oglądał, mógł cofnąć, etc. A wszystko to na porządnych słuchawkach w cenie dobrego obiadu...Popukałbym go. W czółko.
I pytam - gdzie są te trzaski, no gdzie...?
A tera pętlica
"Córka mała dama", zapewne Karolina. Jej właśnie, tata nagrał inna płytę "Pamiętnik Karoliny" (nieodległa czasowo).
Na niej muzyczka, ładna, akurat do słuchania z córką. Podwórko, piaskownica, szkoła...stosowne brzmienia tła, dziecięce melodyjki. Z wyjątkiem jednej. Zatytułowanej - "Przygoda".
Strona B utwór pierwszy - to na winylu.
Tu proszę nr 3.
http://florencja.wrzuta.pl/playlista/7XaWyn6WRcl/jozef_skrzek-pamietnik_karoliny (http://florencja.wrzuta.pl/playlista/7XaWyn6WRcl/jozef_skrzek-pamietnik_karoliny)
Nie jestem filmofilem, ale ten lubię. Nie zestarzał się.
Taka czołówka:
Wojna Swiatow - Nastepne Stulecie (AKA War of the Worlds: Next Century, 1981, English Subs) (http://www.youtube.com/watch?v=CSy9Quk5COA#ws)
Memento Karoliny.
Jak się zdaje, chodzi o najstarszą, jedną z trzech. W realu Karinę.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 06, 2012, 02:07:38 pm
Ha, a no kula gorąca w strzelistej pęcinie?

Szulkin, taaak. Nie mogę się rozpisywać, bo poprawiam rynny ;) .
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 07, 2012, 12:52:37 am
Przepraszam Panie/Panów, ale kompletnie nie mam dnia na Skrzeka. Zostawię ten trop - chociaż troszkę już tutaj bywał -  na kiedyś...za to okazało się, że mam dzień na ripleja z szulkinowego Id - więc został - pomimo - w tle.
Typo...typo...nie ada...skissło....skoro nie wada i skissło - to (chociaż mam do nich ambi - to trochę się wgrało) łupaninka:
Kiss Parasite (http://www.youtube.com/watch?v=gw5-pGKpRHk#)
Korn był oczywiście - ząb za oko;)
Comacoma...to spadam pomiędzy zdania :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 07, 2012, 01:55:37 am
Wkissło, nie ada, tyle że mnie przepada.
Jeszcze klaksony w uszach?
Ja nie używam, chyba co na zwierzęta które jezdnię z deptakiem pomyliły.
To na uspokojenie.
Nasze, młode, nieoklepane.
kołysanka i lulu...
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/2e32WAPzGXk/condemned (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/2e32WAPzGXk/condemned)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 07, 2012, 03:27:59 pm
Cytuj
kołysanka i lulu...
Nasze, starsze, czy oklepane?
Tak się mi pokojarzyło - appendix.
RSC " ANEKS DO SNU" LP. "FLY ROCK" 1983 (http://www.youtube.com/watch?v=FWbAlThb0uU#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 07, 2012, 05:33:57 pm
Dzisus, RSC...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 07, 2012, 07:24:43 pm
Dzisus, RSC...
Taaa Maziek - Jednak życie to teatr D`suszi :)
Żeby jeszcze wokalista bardziej...
To skoro sennie jesiennie, wręcz narkoleptycznie - ja z tej samej beczki.
Znajomych z Tczewa podrzucę. A, niech mają... ::)
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/9dDLOWhBEEC/ajagore_-_rzeka (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/9dDLOWhBEEC/ajagore_-_rzeka)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 07, 2012, 08:05:08 pm
Jak tak dalej pójdzie, dojdziemy do Adama i Ewy... chciałem wrzucić coś z mchu (MECH) ale nie mogę znaleźć tego, czego słuchałem...

P.S. to może tak: najlepsza, albo druga w kolejce w najgorszym razie, gitara na wejściu... ale volume trza podkręcić :) .
Yes - Owner Of A Lonely Heart (http://www.youtube.com/watch?v=ELpmmeT69cE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 08, 2012, 12:03:05 am
Tyle razy przez ten Tczew przejeżdżałam...jakoś nigdy się nie zatrzymałam...a tu taką  rzekę mają:)

P.S. to może tak: najlepsza, albo druga w kolejce w najgorszym razie, gitara na wejściu... ale volume trza podkręcić :) .
Eghem...to nie Mech...ale yes, gitara na wejściu...z volume ostrożnie:) Przypominam, że jutro poniedziałek (wredota)  ::) :
Powermad slaughterhouse (http://www.youtube.com/watch?v=zxyXDNARzBg#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 08, 2012, 03:51:33 pm
co wy tam wicie o gitarach na wejściu  ::)

Slayer * South Of Heaven - studio version - HQ (http://www.youtube.com/watch?v=-7rpoZE8X8Y#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 08, 2012, 06:32:38 pm
Jednym palcem na trzech strunach to i ja jeszcze teraz, o siwych włosach, bym potrafił ;) ...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 08, 2012, 08:10:45 pm
Cytuj
chciałem wrzucić coś z mchu (MECH) ale nie mogę znaleźć tego, czego słuchałem..
Pewnie "ide, ide, szykuje dzide", albo... aja nie mogę, ja nie mogę ja... :)
Tak jak z RSC, wokal kładł kapelę.
 Nb, 3 lata wstecz, byłem na ich koncercie. Metal teraz grają. :)
 Januszko dobrał sobie młodych gitarzystów (niezłych, np.Najman). Włosy jeszcze ma, krok też dynamiczny.
Ale śpiew... ;D.
I te stare kawałki przerobione na hell&lucek.
 Dawno tak się nie uśmiałem. Właściwie, nie mieszczą się w żadne ramki. Coś ala bawi i straszy kota (jednocześnie).
Dlatego lubię tylko ich pierwszy singiel. Ze względów sentymentalnych...no i nie śpiewa, ino coś tam mruczy sizaaaar, tararara tarara...
Tczewnie jeszcze pewnie będzie...kiedyś.
Ze wstępami gitarowymi mam problem. Nadmiaru. I podobieństwa.
Dlatego w wokale dziwne pójdę.
Taka...kraina łagodności. Z Danii. Typowa ballada z lat 60-tych. 8)
Volume podkręcić?
Jak najbardziej. ::)
The Savage Rose-A Trial In Our Native Town (http://www.youtube.com/watch?v=k4STt5_DrxM#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 08, 2012, 09:47:10 pm
Alescie pogonili i to od razu w rabanke-ciosanke.
RUTA to cos jak folk-punk, przy czym punk taki nieociosany, wczesny a la Siekiera. Ten kawalek o wielebnym bracie jako zywo przypomina Uwagi Jozefa Baki.
Maziek wrzuca prawie same hiciory, sie czlowiekowi zaraz przypominaja stare czasy.
Gitara na wejscie? Na wejscie najlepsze sa chory gregorianskie, volume zmaxymalnic:
Armia-Duch wieje przez świat (http://www.youtube.com/watch?v=iXYBAMzPlGA#)
Mozna tez kogos slamnac o glebe:
MMA KNOCKOUTS Part 1 (http://www.youtube.com/watch?v=hUh52-LMdHs#)
A Mecha na YT jest pelno:
Mech - Czy To Możliwe (http://www.youtube.com/watch?v=BWtpUreZfdA#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 09, 2012, 01:23:31 am
co wy tam wicie o gitarach na wejściu  ::)
Nooo...toś Waćpan utrafił w czułe - był jeden taki slejerowiec ::) Ale skoro "był", to widać jednak chodzi o gitarę na...wyjściu;)

Tczewnie jeszcze pewnie będzie...kiedyś.
Byle nie o-trzewnie. Z zapaleniem ::) A ten De Sawadż to przykład...jak wokal kładzie kapelę? ;D ;)

Mozna tez kogos slamnac o glebe:
Hm..powiem Ci Nexia, że to było jednak zbyt wizualnie brutalne dla Olka:)

I tak..żebyniebyło, że o Lemie już nic...że zapomnieliśmy aboco:
Pan Kleks w Kosmosie - Dyscyplina (http://www.youtube.com/watch?v=VwyihhEgQF8#)
:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 09, 2012, 03:40:57 pm
Tak myslalem, Olek ze obraz bedzie za brutalny, ale widzisz; mocna muzyka wymaga mocnego obrazu, a Sztuka nie znosi kompromisow  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 09, 2012, 10:01:23 pm
Tak myslalem, Olek ze obraz bedzie za brutalny, ale widzisz; mocna muzyka wymaga mocnego obrazu, a Sztuka nie znosi kompromisow  ;)
Tyż prowda. [Chociaż o tych kompromisach w sztuce sobie powtórkowo-jesiennie czytam i nie jest to takie oczywiste dla niektórych;) ]Po prostu nie lubię tych kopanych sportów. Ale robią to dobrowolnie - to niech się nokautują;) Ja po prostu nie mam przyjemności z oglądania. A Drowning Pool mam tylko jedną płytę - słabo obsłuchaną, ale właśnie tę - Sinner -  z Bodies ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 09, 2012, 11:33:30 pm
Widzę,że życie forumowe na muzie się zatrzymuje,także ja gwoli informacji: Beth Hart - Bang Bang Boom Boom Official Video (http://www.youtube.com/watch?v=oNj_JpWJqEg#ws)  Już jest i mozna kupić.Ja mam metodologię,że najpierw piratuję niestety a póżniej kupuję,jak załapię,że to, to własnie to, czego chcę.Pierwsze przesłuchanie mieszane uczucia.Jutro jadę w podróż, to w aucie przetestuję.Jak średnio wypadnie to i w aucie zostanie.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 10, 2012, 05:35:57 pm
Tego Bengbuma wałkowali przez cały sierpień w jednym programie radiowym...ale się mi z nowymi - stosunkowo - płytami pokojarzyło: jeżeli SOAD przypadł do słuchu...to jest trzeci solowy album Tankiana - wokalisty tegoż...i taki na przykład:
Serj Tankian - Ching Chime (http://www.youtube.com/watch?v=uFbuoUt5sec#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 10, 2012, 07:22:16 pm
Tak myslalem, Olek ze obraz bedzie za brutalny, ale widzisz; mocna muzyka wymaga mocnego obrazu, a Sztuka nie znosi kompromisow  ;)
Tyż prowda. [Chociaż o tych kompromisach w sztuce sobie powtórkowo-jesiennie czytam i nie jest to takie oczywiste dla niektórych;) ]Po prostu nie lubię tych kopanych sportów. Ale robią to dobrowolnie - to niech się nokautują;) Ja po prostu nie mam przyjemności z oglądania. A Drowning Pool mam tylko jedną płytę - słabo obsłuchaną, ale właśnie tę - Sinner -  z Bodies ;)
Powiem Ci Ola, ze ten fragment Kleksa wywoluje we mnie nieporownywalnie wieksza traume, nizli ringowe mordokopanie. No ale Sztuka... i tak dalej...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 10, 2012, 08:31:40 pm
No dobra napiszcie,że bym nie przynudzał Beth Hart Caught Out In The Rain (http://www.youtube.com/watch?v=YC27HHCrb6g#ws) jeden z ciekawszych na płycie czyli jednak kupuję i włączam do kolekcji.Trochę brakuje gitary J.B.,no ale cóż, nie mozna mieć wszystkiego.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 10, 2012, 09:33:39 pm
dlaczego mi sie to kojarzy tak bardzo z tym:?
James Brown-This Is A Mans World (http://www.youtube.com/watch?v=y3j-_OvBJ5c#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 10, 2012, 09:54:58 pm
A czego to już nie było?Kto lubi "okrągłe nutki"pomijając tekst,musi się liczyć z wtórnością.Zdarzają sie jednak perełki w klasycznych odmianach muzyki.Inżynier z Rejsu jest w każdym z nas,niestety.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 11, 2012, 12:38:40 pm
A może by tak gitara z innej beczki  :)

Hopkinson Smith-Pierre Attaingnant "Haulberroys" (http://www.youtube.com/watch?v=FOUqw5OiCFs#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 11, 2012, 08:47:11 pm
Cacy! Na klipie pojawia sie lutnia, ale brzmi to na moje drewniane ucho bardziej jak vihuela. To co to jest, Hoko?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 12, 2012, 11:09:19 am
Lutnia. Ale na vihueli też H. P. grywa

Luys de Narvaez - Fantasia del quarto tono - H. Smith, vihuela (http://www.youtube.com/watch?v=63L4TGM-p5w#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 13, 2012, 12:24:36 pm
To może jeszcze jedno wejście gitarowe - z innej beczki

JIM HALL, Concierto De Aranjuez (Rodrigo) (Pt. 1) (http://www.youtube.com/watch?v=rS53nSmf_Ck#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 13, 2012, 02:44:13 pm
To może jeszcze jedno wejście gitarowe - z innej beczki

No czasem jak Hokus zapoda to i mi nawet przypasi.Tak się zastanawiałem, człek już tyle muzyki natworzył może zakazać dalszego komponowania  8) .Tyle w klasykach jest pustej przestrzeni,nic tylko coverować  :(  W przeciwfazie i sposobie rozumienia muzyki(ku przestrodze młodym gitarzystom co mają szybsze palce od światła)Stary D.G. zwany przez fanów "wielorybem" i jego kompozycja.Starinnoje to,no ale cóż niech będzie [HD] David Gilmour - Pink Floyd - Marooned (The Strat Pack) (http://www.youtube.com/watch?v=J4kgBpgoQaU#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 13, 2012, 09:45:11 pm
Zapętelkowało się - koncertowo (bardzo łagodna wersja) i Gilmurowo (kiedyś wrzuciłam tego samego rocznicowego Fendera:) ) - klaksony przeszły - sztandardzik:
The Edmond Hall Celeste Quartet - Profoundly Blue (http://www.youtube.com/watch?v=zDNI-76Bdmk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 13, 2012, 11:15:58 pm
Gitary lutnie i vihuele (swoją drogą podziwiam czułość waszej słuszności) przypomniały dawny instytut węgierski w Wawie. I stamtąd, niejakiego Daniela Benko.
To ja z innej beczki.
Zupełnie przekornie i bezgitarowo.
Ale z kopem. :)
"FIRE" by Arthur Brown (1968) ~ new video (http://www.youtube.com/watch?v=ZLUGsn-NOis#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 14, 2012, 01:05:46 pm
klaksony przeszły - sztandardzik:
Ze tak zapytam się z ciekawości,WY(żeby czasem nie zabrzmiało jak towarzysze)zapodajecie takie kawałki,bo lubicie ergo słuchacie na codzień ,czy też taka ciekwostka to ma być.Ciekawym,bo sam na takie brylanciki nie mogę wpaść!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 14, 2012, 01:19:04 pm
Najczęściej wrzucam to, co znam z płyt lub ich ekwiwalentów  ::) Nie wszystko bardzo lubię słuchać na co dzień, ale od czasu do czasu...

I żeby kontynuować wątek gitar z innej beczki... To lubię słuchać na co dzień.

Akira Ifukube - KUGOKA , Aria Concertata di KUGO-Arpa (http://www.youtube.com/watch?v=lc0TnLhZZbw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 14, 2012, 03:54:01 pm
klaksony przeszły - sztandardzik:
Ze tak zapytam się z ciekawości,WY(żeby czasem nie zabrzmiało jak towarzysze)zapodajecie takie kawałki,bo lubicie ergo słuchacie na codzień ,czy też taka ciekwostka to ma być.Ciekawym,bo sam na takie brylanciki nie mogę wpaść!
Wiesioł - a dlaczego miałbym wrzucać coś, czego nie lubię? Co mnie drażni? W zależności od stroju - słucham to, co wrzucam - na co dzień, niektóre bardziej - na co noc:) Może z małymi wyjątkami. Są dni, że nie znoszę piosenek z wokalem. Że niczego nie słucham.  Do niektórych wracam częściej, do niektórych wcale. Do niektórych rzeczy wróciłam po latach - przez ten wątek. Ciągle czegoś szukam i porządkuję sobie - w czym wydajnie pomagacie:)
A Profoundly Blue i - kontynuując Milesową ścieżkę - to:
Miles Davis - It Never Entred My Mind (1956) (http://www.youtube.com/watch?v=9b2kWkhl3v4#)
możesz znaleźć np. na tym sześciopaku:
http://allegro.pl/100-best-jazz-6cd-baker-holiday-goodman-ellington-i2709747179.html (http://allegro.pl/100-best-jazz-6cd-baker-holiday-goodman-ellington-i2709747179.html)

Nad innobeczkową gitarą się zatrzymam, a o sztucznych ogniach - kiedyś:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 14, 2012, 04:39:48 pm
Ja na codzień to mam mało czasu na słuchanie. Zdecydowanie za mało. Dodam, że nie słucham w biegu, w robocie itd. Muszę usiąść, naokoło pusto, wtedy odpalam 4 głośniki. A to rzadkie momenty. Głównie nocne.
Pozostałe okoliczności , to przesłuchania. Inna ranga.
Lubię słuchać wszystkiego co tu wrzuciłem. To mój warunek wewnętrzny.
Najczęściej to słuchane kiedyś. Było.
Dużo zależy od nastroju, a że mam niestabilny - różne "trąbki" trafiają.
Łobecnie naprzykładowo leży mi w talerzu zupa hiszpańska (zimna, chłodnik ala).
Ala najpierw ulegając społecznemu dowodowi słuszności, reanimuję na chwile Benka.
Dániel Benkö - Dans uit Tabulatura van Valentinus Bakfark.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=U6ikgugWfJI#)
A teraz adieu i w zupę 8)
Gazpacho - Splendid Isolation (http://www.youtube.com/watch?v=5qDcNLckKbI#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 14, 2012, 10:03:01 pm
Ze szybkich skojarzeń:
Łobecnie naprzykładowo leży mi w talerzu zupa hiszpańska (zimna, chłodnik ala).
plus niestabilny nastrój: pierwszy zobaczony film Almodovara - z gazpacho w roli prawie głównej - Kobiety na skraju załamania nerwowego:
mujeres al borde de un ataque de nervios (http://www.youtube.com/watch?v=Ad8ixMpB-L4#)

No...może nie do końca skojarzenie muzyczne...aleć instrumenta pasują;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 15, 2012, 09:42:52 pm
Benek bardzo fajny. No to w temacie muzyki dawnej, pewnie znacie:
dead can dance-saltarello (http://www.youtube.com/watch?v=WQILvRxj7rs#)
A to bardziej ludowe granie, wczesniejsze, z Anglii. Mozna sie tu dosluchac jakis elementow z duzo pozniejszego angielskiego i irlandzkiego folku:
English Medieval song 2 (http://www.youtube.com/watch?v=aFUkIAnE6dA#)

Liv, ten bog ognia... osobiscie wole ta przerobke:
The Prodigy Fire (Sunrise Version) (http://www.youtube.com/watch?v=DQa1BsHpXlE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 16, 2012, 01:05:02 am
ten bog ognia... osobiscie wole ta przerobke:
Jak to tam Very Uparty Męber zalinkował?;) Phishing? Phi...sing...znaczy Nexia: kradzież z włamaniem;) Nie do końca wolę, ale to było moje "na później":)
A wczoraj ten Pan tak leciał i leciał i leciał…a ten balon nie chciał się zatrzymać, chociaż przekroczył już przewidywany pułap…i wznosił się...pomyślałam, że tak do rozpuku…skoro fire spalony, to chociaż spejs;)
The Prodigy - Out Of Space (http://www.youtube.com/watch?v=qriH-8yeqcE#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 16, 2012, 01:41:14 am
Naprawdę wolicie?
Tę prodiżową rąbankę elektroniczną? Co ani to tańca (tu się zawahałem, z opcją extasy - może), ani do słuchania? Ani nawet kotleta nie ubijesz schabowego. Ja tam te wszystkie kraftwerki i powyższe do kosza. Ewentualnie w jego wnętrzu, nieco wyżej niż młode tłuki.
Na dodatek przeróbki. Do tego trzeba przynajmniej trochę talentu, jak Beth. A nie tylko pomysł marketingowy z lansem medialnym, że to coś więcej niż łupucupu. To już marsze wojskowe bardziej...
Cóż, chyba "konflikt pokoleń". 8)
Mniejsza, był ogień gorący, to teraz zimny. Wystygły, rzec by można, biorąc tekst pod uwagę. Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga... ::)
Fires - Procol Harum (1973) (http://www.youtube.com/watch?v=VRONeSgFYZs#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 16, 2012, 10:05:17 am
Naprawdę wolicie?
Tę prodiżową rąbankę elektroniczną? Co ani to tańca (tu się zawahałem, z opcją extasy - może), ani do słuchania? Ani nawet kotleta nie ubijesz schabowego. Ja tam te wszystkie kraftwerki i powyższe do kosza. Ewentualnie w jego wnętrzu, nieco wyżej niż młode tłuki.
Na dodatek przeróbki. Do tego trzeba przynajmniej trochę talentu, jak Beth. A nie tylko pomysł marketingowy z lansem medialnym, że to coś więcej niż łupucupu. To już marsze wojskowe bardziej...
:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 16, 2012, 09:07:20 pm
Naprawdę wolicie?
Tę prodiżową rąbankę elektroniczną? Co ani to tańca (tu się zawahałem, z opcją extasy - może), ani do słuchania? Ani nawet kotleta nie ubijesz schabowego. Ja tam te wszystkie kraftwerki i powyższe do kosza. Ewentualnie w jego wnętrzu, nieco wyżej niż młode tłuki.
Na dodatek przeróbki. Do tego trzeba przynajmniej trochę talentu, jak Beth. A nie tylko pomysł marketingowy z lansem medialnym, że to coś więcej niż łupucupu. To już marsze wojskowe bardziej...
:)
;D
No to juz wiem jakie pocztowki dzwiekowe bede Livovi wysylal. Musimy Cie zabrac na melanz, czy jak tam dzieciaki teraz na to mowia. A wiesz, Ty Livie ile bys schabowych natlukl przy takiej muzie? Jedna piosenka i Ci starczy do swiat. Osobiscie Prodigy b. lubie i jest to chyba jedyna odmiana techno(?), ktora znosze, a gdy sie czlowiek chce np. napedalowac, to ho-ho!
To zeby nam sie Liv nie pochlastal, energetycznie i alkoholowo:
Chorwat wersja wGronie (http://www.youtube.com/watch?v=vxEKoHLUmas#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 16, 2012, 10:42:17 pm
Cytuj
No to juz wiem jakie pocztowki dzwiekowe bede Livovi wysylal. Musimy Cie zabrac na melanz, czy jak tam dzieciaki teraz na to mowia. A wiesz, Ty Livie ile bys schabowych natlukl przy takiej muzie? Jedna piosenka i Ci starczy do swiat. Osobiscie Prodigy b. lubie i jest to chyba jedyna odmiana techno(?), ktora znosze, a gdy sie czlowiek chce np. napedalowac, to ho-ho!
To zeby nam sie Liv nie pochlastal, energetycznie i alkoholowo:
;D
A, do pedałowania, to co innego. Bo do schabowych to lepsze M.T.
Wim bo tłukem.
Że nie lubię, to nie lubię. Nie znaczy, że zła, tylko ja nie słyszę. Tak jak nie widzę jednego koloru, co mi we wojsku wyjaśnili. Nakropkowo. :)
Ale nie uważam, że go nie ma. Tylko że, no właśnie, nie widzę.
E tam, jedno piórko w wachlarzu mniej, rzekła papuga...hmmm, trochę inaczej było. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 19, 2012, 11:57:52 am
Dawno Braci Rosjan nie było :)

ДДТ - Черный пес Петербург (Official video) (http://www.youtube.com/watch?v=fB6wcI9l5y4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 20, 2012, 01:05:16 am
Zimny blady i Polak - wiadomo - lubię, bo znam.
Bracia Rosjanie się mi ładnie wpisali, bo kończę powtórkę tomu zaczynającego się od Kronik petersburskich:)
Hm...ja tak ni z gruszki, ni z puszki...porządkowałam worek z kasetami i wpadła mi w ręce suntrakowa. E.Hawke śpiewa jak śpiewa...ale czegoś to lubię i tyle:)
i'm nuthin' (lyrics) - ethan hawke (http://www.youtube.com/watch?v=ZEFNPZNF5Ms#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 21, 2012, 06:28:57 am
Trurl i Klapaucjusz zmusili Cyfrania do śpiewania, a sami mu na wiosłach przygrywają... ::)
Daft Punk - Technologic (http://www.youtube.com/watch?v=UoPplpBPQxQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 21, 2012, 07:37:56 pm
Wracając do trąbek i innych dmuchanych,zwłaszcza przy niedzieli dla spokojności i w takim wykonaniu David Gilmour (Then I Close My Eyes ) HD Live at the Royal Albert Hall (http://www.youtube.com/watch?v=WD7NXzmXMqk#ws)  A tu proszę nawet Męber w chórku zaśpiewał  ;) Find The Cost Of Freedom. Gilmour, Crosby , Nash (http://www.youtube.com/watch?v=U-Y0SMitMpk#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 21, 2012, 10:49:10 pm
Cytuj
Dawno Braci Rosjan nie było :)
Chciałem pociągnąć DDT i Szewczuka (z magadańskiego obwodu, co mi zsyłką dziadków pachnie).
Ale tak jakoś, Ten...
Nie napisał wiele, korzystał głównie z tekstów innych, ale interpretował przejmująco.
Szkoda.
Tu z tekstem kolegi, do którego dołączył w niebycie.
Wróżba - Przemysław Gintrowski (http://www.youtube.com/watch?v=tRTHFx6f_D8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 22, 2012, 09:26:15 pm
Ale mnie ten Hawke wkurzyl ;) Wez sie czlowieku odwroc od mikrofonu i odcharchaj!
Z braci Moskali to ja niewiele lubie. Ale np. to:
5nizza - Ушедшим (Unplugged 2003) (http://www.youtube.com/watch?v=3Ujpa6f4b8M#)
5nizza - Ты Кидал (Unplugged 2003) (http://www.youtube.com/watch?v=lDzX2aJrlCs#)
Gintrowski, wiadomo. Przejmujacy. Przejmujacy i przejety, gdy spiewa.
Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński - Kantyczka z Lotu Ptaka (http://www.youtube.com/watch?v=j6hhCbS8T7w#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 22, 2012, 11:09:54 pm
Ale mnie ten Hawke wkurzyl ;) Wez sie czlowieku odwroc od mikrofonu i odcharchaj!
;D
Aś Ty wrażliwy...
No tak...wesoło nie jest...w dodatku rosyjsko...
Hm...odstęp...


i tanecznie - na dobitkę albo na odchachanie albo na nic;)
Sztandardzik:
Benny Goodman - Stompin' At The Savoy (http://www.youtube.com/watch?v=ZiMngu7wCdk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 23, 2012, 08:25:23 pm
No, mowie Ci Ola, tak mnie w gardle laskotalo przez caly song... ;D
A Benny mi sie skojarzyl automatycznie z tym  ;) :
Family Guy - Bigoted Songs Medley (http://www.youtube.com/watch?v=ET_0t4heTwM#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 23, 2012, 11:35:16 pm
To tak na zakończenie dnia a może jutro.... Jeff Beck - A Day In The Life (Live at Ronnie Scott's) (http://www.youtube.com/watch?v=hHHY3eRUMsM#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 24, 2012, 07:35:13 pm
A dziś jeszcze jeden brylancik z tego koncertu.Już 5 lat minęło,ale polecam Jeff Beck featuring Imogen Heap - Blanket 1080p (http://www.youtube.com/watch?v=z79pgPn357g#ws) Utwór(nie wykonanie) został wykorzystany w ścieżce dżwiękowej pewnego filmu(też znakomitego i nie SF) z 2009 r.Może ktoś wie?No ja wiem  8) a może ktoś jeszcze?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 24, 2012, 08:23:07 pm
Wrocilem po dluugiej przerwie do sluchania Perfectu, tego starego rzecz jasna. Kurde, momentami byli naprawde swietni. I tak a propos, zagadka: Oczywiscie wszyscy kawalek  znaja i pewnie tez wiedza o co cho, ale... o czym on tak naprawde spiewa:
Perfect - Pepe Wróć (http://www.youtube.com/watch?v=q7drag-WRtM#noexternalembed)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 24, 2012, 08:35:18 pm
No przecież Wudu(od 13 była) a nie o Bolka rzez jasna czy jakąś głupią wolność!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 24, 2012, 08:54:23 pm
Nie
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 24, 2012, 09:01:16 pm
Nie
Zwięzła odpowiedż!Teraz napisz,że sie od Hołdysa dowiedziałeś!Nieważne co autor miał na myśli, tylko jak to lud pracujacy poniał!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 24, 2012, 09:07:18 pm
Jutro.O ile ktos nie napisze.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 24, 2012, 09:17:17 pm
Ja się kiedyś bardzo tym zainteresowałem (sadziłem osobiście, że to dramatyczna ale bardziej zawoalowana wersja piosenki Wałów "tylko mi ciebie brak w tym więźniu" ;) . Znawcy (era przedinternetowa) mówili, że PP to Piwo Pełne bądź, Pryta Polska, bądź Patykiem Pisane itd.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 24, 2012, 10:14:04 pm
Maziek wygral, Wiesiol blisko. Krata PP do odebrania u Membra  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 24, 2012, 10:30:50 pm
Maziek wygral, Wiesiol blisko. Krata PP do odebrania u Membra  :)
Ja się nie zgadzam,prosze przedstawić dowody interpretacyjne!
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 24, 2012, 10:31:25 pm
No ale ja dałem 3 możliwości (kochanek, bełt, jabole). To która wygrała?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 24, 2012, 10:46:09 pm
Podobno w wywiadzie z Holdysem, mowil ze to wino Patykiem Pisane. Piwo Pelne tez by pasowalo. Jedno z dwoch napewno, bo jest tam tekst: "Zre otwieracz rdza"
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 24, 2012, 11:24:08 pm
Podobno w wywiadzie z Holdysem, mowil ze to wino Patykiem Pisane. Piwo Pelne tez by pasowalo. Jedno z dwoch napewno, bo jest tam tekst: "Zre otwieracz rdza"
Gotowem uznać,tylko kiedy i skąd ten wywiad,bo Hołdys jak wyewoulował na pseudo "guru" tracąc przy tym wenę twórczą, to autorytetem przestał dla mnie być.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 25, 2012, 12:19:37 am
Taa...te automatyczne skojarzenia;)
Utwór(nie wykonanie) został wykorzystany w ścieżce dżwiękowej pewnego filmu(też znakomitego i nie SF) z 2009 r.Może ktoś wie?No ja wiem  8) a może ktoś jeszcze?
Niestety - nie wiem kto wykorzystał Jeffa, ale skoro tak gitarowo, to w nagrodę pocieszenia (za drugie pepowe miejsce) łap takiego Becka:
http://w763.wrzuta.pl/audio/6aJLHX8TXTJ/jeff_beck_group_-_04_jeff_s_boogie.mp3 (http://w763.wrzuta.pl/audio/6aJLHX8TXTJ/jeff_beck_group_-_04_jeff_s_boogie.mp3)

Wrocilem po dluugiej przerwie do sluchania Perfectu, tego starego rzecz jasna. Kurde, momentami byli naprawde swietni.
Jak tak perfect, to z Pepą mam to wgrane - z automatu się puszcza;)
perfect- nie patrz jak ja tańcze (http://www.youtube.com/watch?v=NQZPOSuz254#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 25, 2012, 08:07:36 pm
Taa, Ola, nie patrz jak tancuje tez mi sie mocno wbilo... "Wbilo mi sie to, to nie kpina, mysle o tym nawet gdy bluzke rozpinasz..."
Ale po latach bardziej mi pasuje np. to:
06.Perfect - Bażancie życie (http://www.youtube.com/watch?v=iYBXm4ArMMs#)
A szczegolnie to, tekst: "Ach, bierz bez skrupulow, lecz zostaw mi sciany. Przytrzymam sie muru gdy bede pijany" starczy za cala ksiazke   :D :
Perfect - Idź precz (http://www.youtube.com/watch?v=eU_xEHdZACM#)

A jak boogie od Becka, to niech bedzie tez boogie, od kogo innego:
The Stranglers - Go Buddy Go TOTP (http://www.youtube.com/watch?v=J1_JJiaAwqk#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 25, 2012, 08:25:02 pm
W temacie perfekcyjnym, ciągle aktualny pierwszy przebój. Muzycznie też.
Ale w koło jest wesoło... - czyż nie? :)
To skoro wesoło, wpierw lekkim kombojem zaatakuję.
Edgar Broughton Band - House of Turnabout (http://www.youtube.com/watch?v=cJW28yv3VX4#)
A potem...postkombojsko.
I postperfekcyjnie.... :)
MORAWSKI WAGLEWSKI NOWICKI HOŁDYS - Najmniejszy Oddział Świata (http://www.youtube.com/watch?v=BDILReEB0k8#)
Ten Dżeff... ,sześćdziesiątka dawno stuknięta, a włoski...smoła. Diabeł, czy farbki?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 25, 2012, 11:16:45 pm
Czarno-biało się zrobiło...hola do 13.XII jeszcze daleko.Kolorków trza i może  takich kobziarek chociażby Rod Stewart - Rhythm of my heart [HQ] (http://www.youtube.com/watch?v=XCccPGtjaCU#ws) Prawda jakie to tandetne,ale jakie miłe dla oka.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 26, 2012, 01:21:56 pm
Taa, Ola, nie patrz jak tancuje tez mi sie mocno wbilo... "Wbilo mi sie to, to nie kpina, mysle o tym nawet gdy bluzke rozpinasz..."
Ale po latach bardziej mi pasuje np. to:
Bluzkę...bluzkę...w tańcowaniu wcale nie chodzi o to, że cała klasa katowała wina...już się przyzwyczaiłam, że nikt tego szurszurszur nie lubi...ja za to bażanta - nie. Za to Pójdę precz - jak najbardziej - yes:)
Eee...czarno-białe dobre jest - nie trza kolorkami psuć:)
Skoro taki post – to inny  bifor:
Aphrodite's Child - The Four Horsemen (http://www.youtube.com/watch?v=QVExlaxaweo#)
A to - może pretensjonalne - ale skoro jedziem oklepańcami, to na marginesie marginesu:
Chłopcy z Placu Broni-Wolność ! (http://www.youtube.com/watch?v=c5BKtVoiFRc#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 26, 2012, 08:26:24 pm
Cytuj
Aphrodite's Child - The Four Horsemen
Wątek założony przez Evangelosa. Musiało w końcu tu dojechać. Jeźdźcy Apokalipsy...i te, inne :)
A skoro dojechać...swoją drogą ciekawe...jak mu tam. Im tam...tamtam. ::)
Artyści, którzy późniejszymi wykonaniami zepsuli swój wizerunek (jak dla mnie). I nie idzie o klawiszowca. ;)
Dlatego taki pan się skojarzył.
Też dlatego, że poniższy utwór zawsze z jesienią się kojarzył.
Pełno liści czerwono-żółtych pod nogami. Stad krew? A może, że cała płyta wietrzna?
Zresztą, jest poniekąd o jesieni - szeroko rozumianej.
Mało tu Genesis. Dziwne, bo to był jeden z moich ulubionych.
Voila!!!
Genesis - Blood on the Rooftops (http://www.youtube.com/watch?v=EeZRdd_1b4g#)
I dla równowagi, te tam tamtam, paratata (Russosa). Dodatkowo, pretensjonalnie. Ale czasem tak się właśnie podoba. A może bezpretensjonalnie? Z francuskim u mnie wyjątkowo kulawo.
Tym bardziej - voila!!!
Renan Luce La lettre (http://www.youtube.com/watch?v=e-aFTIgRwyc#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 26, 2012, 09:16:18 pm
O, Ola, stracilas przyjaciola  ;)
Swieta racja, Liv. Nie byl  Genesisa. Momentami bardzo Marillion przypominaja. Pamietam taka recenzje filmu American Psycho, gdzie krytyk mowil o scenie w ktorej tytulowy Sajko opowiada o muzyce i stwierdza, ze Genesis byl najlepszy po odejsciu Collinsa.
- I wtedy - mowi krytyk - zdajesz sobie dopiero w pelni sprawe, ze gosc jest naprawde ostro szurniety!
Zabojat calkiem fajnie gra, zeby nie ten charczacy jezyk...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 28, 2012, 02:04:00 am
Tja...a Ela poszła do przedszkela;)...a Ty, Nex, co tak marudzisz na te charkoty - kiedy fajne? Ten ma kaszleć, ten nie charczeć...fobię masz?;)
Nawiasem - ten w Liście - jedzie zapięty pasem 8)
Małomało...nie było....nie wszystko naraz;) Jasne, że R. się skompromitował. Ale skoro ten trop.... Gabriel już tutaj przemknął...niech będzie Collins - solo:
Phil Collins Thru These Walls (Official Music Video 1982) (http://www.youtube.com/watch?v=YHSHntZYzhQ#)

I jeszcze one...two...three...Four i play - w coverze...
{ łączą się z Collinsem, bo nagrali (z nim) jego Why Can't It Wait 'Til Morning - w sumie mogło być miast ścian, bo ta sama płyta}
...chociaż z Groundem mam wgrane RHCP, to lubię ich wersję...jest inksza od Łonderowej...jak się kto uprze to Jamiroquaia tam usłyszy;)
Fourplay - Higher Ground (http://www.youtube.com/watch?v=Rg6ApUIq8NY#ws)
I dla wytrzymałych...na uspokojenie:)
Fourplay - Wish You Were Here (http://www.youtube.com/watch?v=j5CI_yoNZd4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 28, 2012, 07:25:47 pm
Cytuj
Nawiasem - ten w Liście - jedzie zapięty pasem 8)
:)
Pewnie dlatego tego, no... charczy.
Fajne czterypleje. Nie miałem o nich pojęcia. Atera - mam.
To jak tak smuthniej i spokojniej, przemycę ulubionego Bila Niekila.
Z długich tenzaraz obok Dżastuwasa.
Można rozpiąć pasy. ;)
Soul Shadows / The Crusaders ft - Bill Withers - (http://www.youtube.com/watch?v=yCAfOrWg14U#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 29, 2012, 10:13:59 am
A ja przynudzę jeszcze Beth Beth Hart Thru the window of my mind (http://www.youtube.com/watch?v=S-F0L5piFEM#) Kto się przyzna kiedy mu sie śniło ostatni raz latanie własnego jesestwa? A drugie pytanie-czy ktoś się zapoznal głębiej z tym nowym albumem ?Nie jest to może taka górna półka ale przyjmnie w aucie się słucha,zwłaszcza jadąc rano do pracy.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 29, 2012, 03:18:23 pm
Kto się przyzna kiedy mu sie śniło ostatni raz latanie własnego jesestwa?
A to jakiś wstyd? Albo nie zrozumiałam pytania... ::)
Nie wiem czym kuszą pannę Beth w tym Chorzowie, ale robią to skutecznie. W lutym znowu zagra w chorzowskim MDK...i jest to jeden z dwóch koncertów w Polsce:)
http://3gramy.pl/beth-hart-koncert-polska/ (http://3gramy.pl/beth-hart-koncert-polska/)

Cytuj
Nawiasem - ten w Liście - jedzie zapięty pasem 8)
:)
Pewnie dlatego tego, no... charczy.
Uhm...ale fajnie charczy...so? Niech się spina, bo inaczej może cienko piszczeć...taki ozpięty;)
Linkowałeś kiedyś Off Asa...fajny...ta Dżordżia  on my mind też.
Hmm...może coś na rozgrzewkę?...bo tutaj pada zadeszczony śnieg ( albo zaśnieżony deszcz? :-\ )...brrr...
Ale taki news radiowy: dzisiaj Peter Green ma urodziny. Solo już był. Radiowo dali Green Manalishi...a ja - skoro szedłosy:
Fleetwood Mac - Jumping At Shadows (http://www.youtube.com/watch?v=Iy7IonOLQd8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 29, 2012, 08:48:43 pm
Kto się przyzna kiedy mu sie śniło ostatni raz latanie własnego jesestwa?
A to jakiś wstyd? Albo nie zrozumiałam pytania... ::)
.

Ja tylko tak niesmiało  :-[ w nawiązaniu do tekstu utworu,który zalinkowałem.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 29, 2012, 08:49:41 pm
Cytuj
Tja...a Ela poszła do przedszkela;)...a Ty, Nex, co tak marudzisz na te charkoty - kiedy fajne? Ten ma kaszleć, ten nie charczeć...fobię masz?
Nie, no przeciez mowilem ze mi sie podoba. A fobie, po prawdzie mam, bo jestem czlonkiem KKK (Ko-Klush-Klan).
Spowolniliscie tempo, to trzeba gibnac w druga strone. Skad ja znam ta melodie pomiedzy 50s i 1.05min?:
The Dreadnoughts - A Rambler's Life (http://www.youtube.com/watch?v=8vrJ2nLk5Po#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Listopad 02, 2012, 12:39:46 pm
Będąc nałogowym propagatorem Echoes (słucham obowiązkowo tego utworu 01.11 co roku) znalazłem ciekawe wykonanie tego utworu na trzy gitarki California Guitar Trio Echoes (http://www.youtube.com/watch?v=-4x2sDwd6Mg#) i jeszcze przy okazji Playing Pink Floyd - Echoes - Zurich, February 19 2011 (http://www.youtube.com/watch?v=FI0fyOaD94Y#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 02, 2012, 07:12:09 pm
Cytuj
A to jakiś wstyd? Albo nie zrozumiałam pytania... ::)
Nie wiem czym kuszą pannę Beth w tym Chorzowie, ale robią to skutecznie. W lutym znowu zagra w chorzowskim MDK...i jest to jeden z dwóch koncertów w Polsce:)
Zazdrościć :)
Właśnie bangbanga słucham.
A o co wstyd? Te laatanie? Ja w miarę regularnie. Bardzo to przyjemne. Najbardziej lubię moment, gdy zaraz po skoku z górki powinienem spaść, a nie spadam. I wtedy odlatuję  w niebo, zdziwiony, że się udało.
A, steruję rękami. Ale nie jak batman przed siebie, tylko jak ptaki.
Cytuj
Skad ja znam ta melodie pomiedzy 50s i 1.05min?:
Kołomyjkę?
Jak z huculszczyzny jakiej...Fajna... Pod koniec słowa się wyświetlają...na stos, rzuciliśmy...swój życia los. ;)
Cytuj
Będąc nałogowym propagatorem Echoes
Tak trzymaj. Echa warte tego grzecha.

A u mnie listopadowe klimaty. Nowości Dead can Dance i samego BrePerra zdominowały.
Dla równowagi wróciłem do korzeni.
Korzenie okazały się wciągające, ciągle, mimo lat.
Teraz słyszę ile w tym muzyki organowej. Może stąd organy w Świętej Lipce się wizualizują.
Tam też, jarmark i patos.
Wymieszane.
Ot, baroccos.
Jean michel jarre- oxygene pt 1 (http://www.youtube.com/watch?v=KOex8Xpq6-U#)
A to "nasi" naśladowcy.
http://wolfspider.wrzuta.pl/audio/7KCimkZqRKw/exodus_najdluzszy_lot (http://wolfspider.wrzuta.pl/audio/7KCimkZqRKw/exodus_najdluzszy_lot)
Bardzo lubię ten utwór. Zwłaszcza chórki i wokalizę.
Poniekąd, komentarz do ostatniej podróży z Akademii.
Jest na Tubie, ale brzmienie skopane strasznie. Stad, stąd...sorry Nex :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 05, 2012, 11:58:29 pm
Dopszsz...to tak:
Kto się przyzna kiedy mu sie śniło ostatni raz latanie własnego jesestwa?
A to jakiś wstyd? Albo nie zrozumiałam pytania... ::)
.
Ja tylko tak niesmiało  :-[ w nawiązaniu do tekstu utworu,który zalinkowałem.
Ja tylko tak - zapytałam...bo rzeczywiście nie zrozumiałam;)
A fobie, po prawdzie mam, bo jestem czlonkiem KKK (Ko-Klush-Klan).
Spowolniliscie tempo, to trzeba gibnac w druga strone.
Na koklusz - Tussipect;) A push the tempo...hmm...zaraz.
Cytuj
Nie wiem czym kuszą pannę Beth w tym Chorzowie, ale robią to skutecznie. W lutym znowu zagra w chorzowskim MDK...i jest to jeden z dwóch koncertów w Polsce:)
Zazdrościć :)
(http://img7.imageshack.us/img7/6852/img0002ble.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/7/img0002ble.jpg/)
 8)  ;)
Skoro dom kultury...jest jeszcze taki jeden, w którym koncertował Fish (słuchy chodzą, że może znowu...)...Andaluzja (Anda - jak pobliska kopalnia) w Piekarach Śląskich...oplakatowany od dawna na Oberschlesien. Od jakiegoś czasu Piekary huczą - chłopaki z Górnego Śląska się wyrwali z MDKu do pogromu tv - Must be the music...czy cuś - wczoraj przegrali o włos. Naśladowcy. Kopiści. A jakże. Nawet nie trzeba pisać jaki zespół przerabiają - oczywiste. Balans - cienka czerwona linia kiczu. Ale odważnie, bo w pop programie, niepopularnie - po śląsku. Nawet odważnie jak na Śląsk...że nie po angielsku. Może pretensjonalnie, może bez, może trochę śmiesznie, ale...:)
OBERSCHLESIEN (zespół) - RICHTER (Industrial metal) (http://www.youtube.com/watch?v=oJP1higuWcI#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 06, 2012, 10:01:38 pm
Cytuj
Balans - cienka czerwona linia kiczu. Ale odważnie, bo w pop programie, niepopularnie - po śląsku. Nawet odważnie jak na Śląsk...że nie po angielsku. Może pretensjonalnie, może bez, może trochę śmiesznie, ale...:)
Bardzo fajne, bez tego...no, uwłaczania? Lizania...?
Niespecjalnie śmieszne, a nawet odwrotnie. Język pasuje, ale to nie dziwota.

 Toja z innej beczki (lub toy-toya).
Na stare naszło znów.
A, że dzień amerykański...Może pani nie ma rozciągu na 5 oktaw...i tak bardzo lubię. Bo ma ten mat w głosie.
Wolno się zaczyna, leniwie rozkręca, ale jak się rozkręci, to kręci.
 I nie może skończyć.
Niestety - kończy.
Gały na maxa, albo odpuścić lepiej.
Babe Ruth' "Black Dog"(Audio Only) (http://www.youtube.com/watch?v=dJAtHZdSB2s#)
Jasne, że zazdroszczę. Jedyne 120. Ona ma opowiedzieć jak było... >:(
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 08, 2012, 12:06:10 pm
Bardzo fajne, bez tego...no, uwłaczania? Lizania...?
Niespecjalnie śmieszne, a nawet odwrotnie. Język pasuje, ale to nie dziwota.
Jaka tam lazania;) Zastrzeżenia były asekuracyjne;) Ze śląskim jest taki kłopot, że w odsłuchu - na ulicy na ten przykład - jest bardzo wulgarny i prawie nieodłączny od stanisławowych Pięciu Uważanych za Nieobyczajne. Tak się porobiło. Dlatego dobrze, że ktoś chce go używać w piosnkach innych niż: przy piecu stoła, krupnioki grzoła;)
Pewnie, że niespecjalnie śmieszne. Ale przy Siostrach już pisałam, że nie lubię takiego podniosłego stylu - oni haczą. Stąd może być lekki uśmieszek. Mniejsza. Życze chłopakom żeby ich warszawka nie zjadła:)
Cytuj
Jasne, że zazdroszczę. Jedyne 120. Ona ma opowiedzieć jak było... >:(
To niech kupi bilet ::) Taajeesst - salutuje - opowie;)
Litościwe dziecię weszło - jeno jakoś takoś - gdyby nie oktawowy wstęp - pomyślałabym, że to męski wokal :o  Ale mat ma:)
Toya (te narzędzie co nie działają;) ) z takiej kulistej beczki:
Dream Syndicate - Bullet with my name on it (http://www.youtube.com/watch?v=B7EgienmPvw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 08, 2012, 12:24:49 pm
A może coś z innej butelki...

La foule - Bernard Adamus (Brun).wmv (http://www.youtube.com/watch?v=vAbCWhpkyn4#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 08, 2012, 08:47:11 pm
Istotnie, z innej BUTELKI  :) Cos pomiedzy Malenczukiem, a niektorymi Kultami (zwlaszcza Tata Kazika). Calkiem przyjemne, ale juz tak na koncowke imprezy. No to tak bardziej na poczatek, jak jeszcze wszyscy na chodzie ;) :
The Dreadnoughts - Cider Road (http://www.youtube.com/watch?v=E8wPnWxmz4k#)
I bardzo, bardzo polski akcent  ;D :
The Dreadnoughts - Sleep is for the Weak (http://www.youtube.com/watch?v=N-M224HdX4M#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 12, 2012, 07:05:33 pm
Fajne te Wasze butelki - coverowe-nie-coverowe. A u nas w Leśniczówce będzie koncert Type O' Negativ - na ekranie, Detroit 1999. To tym tropem - na listoopadowe klimaty - odwrotnie - bo letnio:)
Type O Negative - Summer Breeze (http://www.youtube.com/watch?v=XNo7ZZryuSQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 13, 2012, 11:36:31 pm
Cytuj
To niech kupi bilet ::)
Bilet to pikuś, by kupił. Ale ta droga, czyli czas - stym gorzej.
Taa, buteleczki też przypadły do gustu, nawet zaciągnął to i owo... ::)
To dorzucę buteleczkę ze Wschodu (ta mirra do kadzidła). Tak się zamierzałem wcześniej na DDT...no, jakieś skojarzenia?
Прекрасная любовь (Ю. Шевчук) (http://www.youtube.com/watch?v=2UIcu4I6dpY#)
Ten Typ zaś, skojarzył się z głosem jednego Pitera (Marfa nie Julia) - reszta, tak jakoś wybujała w to:
Black Sabbath Wheels of Confusion/The Straightener (HQ) (http://www.youtube.com/watch?v=3YfIOqUoABc#ws)
Rozwlekłe cokolwiek, można śmiało zacząć od 4 minuty. Ale końcóweczka zawsze mnie rozkładała.
Tera też. Więc leżę.
 Tak bywa - Raz na kolcu, raz pod kołem...aproosnie, jakieś milionery po ostatniej akumulacji???
 Cóś nikt nie woła.
(Ten słownik niesamowity - podkreśla mi aprooposnie i proponuje...zaproszenie :-\ )
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Listopad 14, 2012, 11:13:29 am
Butelka Sabathowa nie jest moją domeną,ale znalazłem takie coś o "zapętlonych architektach"  ;)  Black Sabbath - Spiral Architect (http://www.youtube.com/watch?v=ESFH1gNsARw#ws) Gdzieś pod koniec utworu ,leci taki tekst "Obserwujące celuloidowe oczy
 Mówią ci jak masz żyć
"   nie wiem czemu,jakoś to mi utkwiło w mózgownicy  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 14, 2012, 02:48:57 pm
Tak się zamierzałem wcześniej na DDT...no, jakieś skojarzenia?
Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz ::)
Prawda, że Typ pachnie Marchewką... ten kolisty Sabat:
Cytuj
Ale końcóweczka zawsze mnie rozkładała.
Noo...bo ja od około 5:20 słyszę tam Rory'ego z Małym Księżycem. Jeno nie wiem kto był pierwszy :-\
Hm...Sabaty z architekturą, DDT - jak najbardziej...a ja z beczki z porami roku. Było lato, będzie zima - taki news;)
Wyciąg z artykułu M. Szczygła z gazetki Książki (art. o książce Jak nie zrobić kariery Lidii Stanisławskiej):
Kiedyś miała poprowadzić wieczór sylwestrowy w pałacu w Jabłonnie i poszła do fryzjera, który jej nie znał i nie mógł już kojarzyć. Spytał uprzejmie, gdzie idzie na sylwestra. Powiedziała, że pracuje. A fryzjer pełen współczucia: "Co? Odśnieżamy?"
I tym zimowym tropem - dodatkowo perfekcyjnie pętelkujący - gościnnie nawrzucany:
Stanisławska (...) na początku lat 80, nagrała z Perfectem szerzej nieznany, jadowity jak na tamte czasy kawałek. Muzyka Hołdysa do tekstu Magdy Czapińskiej. So:
http://w969.wrzuta.pl/audio/aMETXhBpq03/lidia_stanislawska_przezyjemy_jakos_te_zime (http://w969.wrzuta.pl/audio/aMETXhBpq03/lidia_stanislawska_przezyjemy_jakos_te_zime)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 14, 2012, 08:23:14 pm
Cytuj
Quote
 Ale końcóweczka zawsze mnie rozkładała.
Noo...bo ja od około 5:20 słyszę tam Rory'ego z Małym Księżycem. Jeno nie wiem kto był pierwszy :-\
Kurcze, jakie to proste.  :)
Ależ Ty masz pamięć muzyczną. Lubi, co już zna...znaczy ja.
W moim wypadku pierwszy był Iommi/Butler. W rzeczywistości Rory był szybszy. O rok. Ale może wtedy te riffy wisiały w powietrzu? Niezależnie zebrane...naiwny. :)
A tej perfekcyjnej Lidii nie znałem. Albo dokumentnie wyparłem. Tak jakby zmienniczka Trojanowskiej.
Ten fragmencik smutno rozbawił:
Na święta znów nie będzie śledzia
Lecz by pogodnie przeszły święta
Będziemy sobie na głos czytać
Zebrane dzieła Putramenta

Rory, że wygrał, zostanie jeszcze odkurzony. Tymczasem pociągnę wątek zimowy.
Ajagore, chwilowo ostatnia odsłona. Teraz, gdyż w piątek akuratnie będę na ich koncercie. Wspólnym z Grażyną Ł. Tacy oni - znajomi trochę, więc będzie kameralnie.
Choca, to nie to samo co Becia... :-[
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/76wy1p9QWpo/spiewka_pasterska (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/76wy1p9QWpo/spiewka_pasterska)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 14, 2012, 09:59:04 pm
Mi z Black Sabbath chyba najbardziej podchodzi ten kawalek:
Black Sabbath - Fairies Wear Boots (Studio Version) (http://www.youtube.com/watch?v=q-uiGb-UwdM#)
I ten ;)  :
Piersi - Paranoid (Rajdowiec) (http://www.youtube.com/watch?v=LhEutWq-7jg#)
A wiecie co potem robil Ozzy?:
Ozzy Osbourne Commercials (http://www.youtube.com/watch?v=jXCrEbCOP3c#)
A to juz przegina, chyba go zona namowila na taki program a la big brother:
Ozzy Osbourne and Sharon vs Jack Osbourne (http://www.youtube.com/watch?v=kxvg3-LtLxQ#)
P.S. Alez on ma cockney akcent jak gada  ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 18, 2012, 12:30:20 am
Ależ Ty masz pamięć muzyczną. Lubi, co już zna...znaczy ja.
Yyyytam...czasem się mi  coś uroi;) Nawiasem - w szkole najbardziej bałam się muzyki i plastyki - może tak ze strachu mam;)

Cytuj
Choca, to nie to samo co Becia... :-[
Nudno by było...jakby to samo...ciągle. A tamtą rzeką  na pewno ich zapamiętam. Koncertu pewnie nie zawalili:)

Taa...Ozzy - nawet nie wiem jak to skomentować. Wiedziałam, że się tak posprzedawał. Z całą rodziną. Cóż. Nie byłam zbytnio doń przywiązana.
Może rzeczywiście już lepiej jak ta Najdżela gotuje;)

Miałam inaczej, ale ten Iommi - podsunął mi taki gitarowy trop:
Rumble - Link Wray original 1958 instrumental with street video (http://www.youtube.com/watch?v=dXLo1YAUQBE#ws)

Jeszcze raz to samo - ale to dla Pejdża...wycinek z filmu...pokój pełen muzyki i radość ze słuchania:)
Jimmy Page Listening to Rumble.avi (http://www.youtube.com/watch?v=RLEUSn8y9TI#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 18, 2012, 01:02:00 am
Cytuj
Koncertu pewnie nie zawalili:)
Oni, nie.
 Ino Grażynka trochę z biegu wkroczyła. Co wpłynęło na mielenie słów, niecokolwiek. :)
Taki niby zaduszkowy: Niemeny (co nie dziwota, bo płytę zrobili), Grechuty, Ciechowskie i inne takie - innoświetne.
Z przeróbek najbardziej podobała się ta:
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/9KRwuRMAaGa/ach_jakie_oczy (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/9KRwuRMAaGa/ach_jakie_oczy)
I, że nie samym ...gore żyje człowiek...Ty starocia, to i ja starocia dorzucę.
 Ileż klisz z niego porobiono. I do dzisiaj się robi. :)
W tym kontekście omegowe Nyitany...hihi, to więcej niż klisza.
Procol Harum - Repent Walpurgis (1967, alternate take, long version, stereo) (http://www.youtube.com/watch?v=9twZX_CwVvQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 21, 2012, 11:29:15 am
Dawno poezji śpiewanej nie było
Karpatt - Le fil (http://www.youtube.com/watch?v=r_m0S3r4E1k#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 23, 2012, 08:40:35 pm
Urocze te Karpaty.
 Tak czule dosie śpiewają. Nic nie rozumiem, ale samo brzmienie języka jest melodią i przekazem.
 Na dodatek w tytule mój nick. :)
To dla odmiany klasyka podrzucę. Chyba nie było tu jeszcze pana obdarzonego kaznodziejsko apokaliptycznym głosem. Miał się za poetę, aleć tam, niech się miał... (co łączy kota z węglem?) ;)
A może już był?
Nieważne, jest szaroburo i trochę słońca się przyda.
The Doors Waiting For The Sun (http://www.youtube.com/watch?v=CBmJfxhwoaw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 24, 2012, 12:29:51 am
Cytuj
Koncertu pewnie nie zawalili:)
Taki niby zaduszkowy: Niemeny (co nie dziwota, bo płytę zrobili), Grechuty, Ciechowskie i inne takie - innoświetne.
Aha...czyli takie bezpiecznie znane. To ja twardo przy rzece obstaję;)

Le fil uspokajający - Tłumacz Koronny Gugl twierdzi, że "fil" to może być "bieg rzeki"...to z  biegu...chyba jeszcze nie było ościeżnic...so...skoro sun, to oczywista: moon z Alabamy:
The Doors - Alabama Song (Whisky Bar) [2006 Remastered] (http://www.youtube.com/watch?v=DX42_3ZKv8c#ws)
I suntrakowo:
Cherry's Dance Of Death - Planet Terror Soundtrack (http://www.youtube.com/watch?v=hvUj1p4PypQ#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Listopad 24, 2012, 12:49:51 pm
Kto rządny przeżyć metafizyczno-transcendentalnych powinnien  to obejrzec i posłuchać.Utwór standart yesowski,ale wizualizacja niezmiernie ciekawa(najlepiej w trybie pełnoekranowym i w ciemności).Przewijają się też obrazy z okładki oryginalnej płyty zespołu.Ciężko się zarazić taką muzką,ale kiedy już wejdzie do głowy,to są takie dni,że żyć bez niej nie mozna.Dla zainteresowanych polska strona zespołu,coraz bardziej zapomniana,no ale cóż ... http://yes.art.pl/ (http://yes.art.pl/) i  Awaken 2012 by Yes in 1080p HD (http://www.youtube.com/watch?v=AHLPOUCaMtY#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 25, 2012, 11:16:52 pm
Zdolny ten Rodriguez. I wyreżyseruje i muzykę skomponuje, aleć są granice - chyba nie gra na instrumentach?
A może gra?
Tym niemniej fajne, z gęstniejącym brzmieniem i rytmiczno-marszowym bitem. No i gitarrra... :)
Tylko jak ona chodzi na tym karabinie lufy nie zapychając? Toć rozerwie bidulę przy próbie strzału.
Chyba co ma jaki patent zatyczkowy.
A barłyski akurat do wątku alkoholowego. :)
Wiesiolowy Yes też śliczny. Ażurowy. Jak to Yes. I obrazki śliczne. Yes - tu jestem bezkrytyczny, ba.
Aż po tych barokokokach na coś prostego najszło.
Z górnej półki jednego kredensa.
Podlanego piwem jasnym, niepasteryzowanym (żywym czyli)
Tysz do marszu.
Lewa, lewa...woolniej... karabin mi kuleje.
 To se kule wyjm kochanie.
    Jak, ja - tak... bez kuli? Zombiaki tylko czekają...
       Rodi... mniej litość - prawa, prawa...
           Kule - nie kule!!!...kulomietło nieokulbaczona.
 I Kicaj.
 Albo Qcaj - wybrać możeszsz...ty...Ziuziu.
Creedence Clearwater Revival: Suzie Q (http://www.youtube.com/watch?v=1mxaA-bJ35s#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Listopad 26, 2012, 10:56:49 am
Podlanego piwem jasnym, niepasteryzowanym (żywym czyli)
 
Teraz mogę tu dopiero zajrzeć i kredensów czar minionego weekendu wspominać nie mówiąc o jasnych pełnych,ale robota czeka i  wzywa nas z daleka HEJ
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 02, 2012, 11:00:48 am
A może coś z innej beczki
JS Bach Concerto BWV 593 after Vivaldi Ton Koopman Organ (http://www.youtube.com/watch?v=fY5-4YzuF_Q#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 02, 2012, 08:09:05 pm
A barłyski akurat do wątku alkoholowego. :)
Kontynuując tamten - chlupiący - wątek w tym: zdrowie Twoje w gardło moje!;) [ależebypożywemtakakulistaeksplozja? ::) ;)]
Oj tam...że śmigała na lufie to nic - ale na niektórych plakatach ma karabin miast lewej nogi - ot, jak założy tak ma - nogi zawsze się dopasują::)
Cytuj
Zdolny ten Rodriguez. I wyreżyseruje i muzykę skomponuje, aleć są granice - chyba nie gra na instrumentach?
A może gra?
Gra. Na gitarze. Założył zespół Chingon i brzdąkają. To z Kill Bill 2:
Chingon (Live at Antone's) - Malagueña Salerosa - HD (http://www.youtube.com/watch?v=W1eg8GC_LFw#ws)
Kredensu nie znałam, ale drążąc gitarowo  + sąsiedni wątek z PMS - taki Aj Vai:
Steve Vai - Tender Surrender (HQ Video) (http://www.youtube.com/watch?v=LbewXcT1KjQ#)

Jaki jest Bach - każden słysząc widzi :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 03, 2012, 12:20:49 am
Cytuj
Gra. Na gitarze. Założył zespół Chingon i brzdąkają.
Znaczy zdolny gips z tego kingsa.
Bach do wina dobry, Vai do wódeczki, a ja do pifka (którego nie pijam dobrowolnie, nożyweczasami).
A wszystko przez to:
Cytuj
Kredensu nie znałam
Bo niemożliwe.
Więc albo mnie wkręcasz, albo nie wiesz, że znałaś.
Toć oni prawie jak Bitlesy, a już sam Fogerty...hohoho.... płodny (w melodyjki proste).
Zaczem cztery szuflady z tej szuflandii (samoograniczając wielce się).
- to zna każdy
Creedence Clearwater Revival - Have you ever seen the rain? (http://www.youtube.com/watch?v=TS9_ipu9GKw#)
- to ulubiona wersja wrzeszczącego Jaja
I Put A Spell On You - Creedence Clearwater Revival (http://www.youtube.com/watch?v=wF4_LKQdDF4#)
- w "wietnamskich" filmach gośćmi częstymi byli (nie bez powodu)
Creedence Clearwater Revival - Who'll Stop The Rain - Vietnam Montage (http://www.youtube.com/watch?v=z5zZKawkcBU#)
a to...bo lubię
Creedence Clearwater Revival - Effigy (http://www.youtube.com/watch?v=G2qBM9v01qw#)
Ergo - wkręcasz  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 03, 2012, 01:02:15 am
  :o
No dobra...lepiej wiesz co znam od mnie samej ;D
Nie wkręcałam. Kompletnie nie kojarzę nazwy zespołu. To piosenki z mojego bałaganu - no logo;)
Jasne, że deszczowe znam, kowerowego trudno rzec, bo zgrany. Ale Zuzy nie znałam. Ale tą zrazą potubowałam i dopasowałam brakujące elementy. Metkuję dwie, które do tej pory były no logo:
Proud Mary - Creedence Clearwater Revival (http://www.youtube.com/watch?v=wPs9Ok7sQu0#)
Ta przy okazji prawie suntrakowo;)
The Big Lebowski- Run Through The Jungle (http://www.youtube.com/watch?v=CCgjTCIZRYQ#ws)

Thx za zrobienie porządku w kredensie;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 03, 2012, 12:21:41 pm
Święta idą..
Clear w kredensie być wypada :)
A kto tej Zuzi nie próbował...nawet jedna Zuzia Q...aleć takse.
http://en.wikipedia.org/wiki/Susie_Q_%28song%29 (http://en.wikipedia.org/wiki/Susie_Q_%28song%29)

Szczególne zdziwienie, znaleźć Susie Q. by Susie Q. nie dałosię.
 Pomijając jakąś nędzną mixowersję łupucupu z lat 90-tych.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Grudzień 04, 2012, 05:04:14 pm
Dzień dobry po przerwie. ;)

http://www.jacaszek.com/ (http://www.jacaszek.com/) - należy zajrzeć do dyskografii, następnie kliknąć Lem Koncept, po czym odsłuchać "zacnego Automka".
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 04, 2012, 05:33:17 pm
Święta idą...
Clear w kredensie być wypada :)
Te porządki w Kredensie pokojarzyły się mi z porządkami i szkieletami Eminema w closetcie...oszczędzę Wam;) Chociaż dużo prawdy o szyciu.
Cytuj
A kto tej Zuzi nie próbował...nawet jedna Zuzia Q...aleć takse.
http://en.wikipedia.org/wiki/Susie_Q_%28song%29 (http://en.wikipedia.org/wiki/Susie_Q_%28song%29)
Szczególne zdziwienie, znaleźć Susie Q. by Susie Q. nie dałosię.
Pomijając jakąś nędzną mixowersję łupucupu z lat 90-tych.
Ano - doczytałam o tej Zuzie - aż dziwne, że mnie ominęła. Którakolwiek wersja.
Ale dało się znaleźć Susie by Suzie - jeno fragment, ale:
Suzi Quatro - Suzi Q (http://www.youtube.com/watch?v=xuiIcg4FzE8#)

Dzień dobry po przerwie. ;)
Dzień bry...zwłaszcza, że miałam dzisiaj zapytać czy trxa przepłoszyliśmy z muzyki:)
Jakoś ten podkład podAutomateuszowy mnie drażni.
Może międzytekstowe wstawki trochęmuzyczne? Miast zagłuszacza tekstu? ::)
Ale fajny pomysł - może autor go lepiej dopracuje. Chociaż to chyba projekt sprzed 7 lat...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Grudzień 07, 2012, 12:55:53 am
Czy ktoś pamięta  R.W. zwanego wśród polskich fanów"fajansem"?Tu w poszukiwniu sensu PERFECT SENSE - ROGER WATERS (http://www.youtube.com/watch?v=aH1OVi2F6sU#ws) (kopia sląba,ale interesująca z względu na wizualizację) a tu "cudu" Roger Waters- It's A Miracle (http://www.youtube.com/watch?v=4jvO-It_E_g#) (Snowy White tylko naśladuje w końcówce utworu wymyślone dżwięki J.Becka,ale za to jak!) i w końcu rozśmieszony na śmierć Amused To Death (live)-Roger Waters .mp4 (http://www.youtube.com/watch?v=1aFfHOQz1tI#) Proszę mi nie brać za złe przypominanie staroci,ale ja jeszcze ciągle nie mogę się obudzic w tej naszej rzeczywistości i tak sobie śnię słuchając tej muzyki.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 08, 2012, 01:03:39 pm
Starocie to są puszczane w radiu jako tzw. nowości - bo to się  z reguły zestarzało, nim jeszcze ujrzało światło dzienne, te rozmaite popowe pierdółki nieodróżnialne jedna od drugiej.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Grudzień 08, 2012, 02:19:18 pm
te rozmaite popowe pierdółki nieodróżnialne jedna od drugiej.
No cóz śmiem twierdzić,że u Mozarta czy też u Bacha daje się usłyszeć motywy disco-polo.Nie chcę tu wchodzić w spór nad wyższością wiadomych świąt,ale słowo "starocie" nic nie znaczy w kontekście muzyki szeroko pojętej.Różnice w stosowanej harmoni kompozycji,przejścia rytmiczne a w końcu użytego instrumentu , to tylko subiektywizm w odczuwaniu muzyki.Czyli w skrócie jeden się cieszy,że potrafi rozwiązywac zagadki matematyczne na poziomie szkoły średniej a drugi.... Muzyczna materia jest na tyle  niedelikatna,że podlega trendom jak moda.Dlatego mój postulat o zakazie komponowania,uważam jak najbardziej za aktualny  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 08, 2012, 08:06:08 pm
Raczej nie ma czegoś takiego, jak motyw disco-polo, bo tu się schodzi wiele czynników, z których z osobna żaden nie jest znaczący.
Bach i Mozart nie mają tu nic do rzeczy. Zauważ, że słowa "starocie" użyłeś jako pierwszy Ty; więc po co? Żeby zaznaczyć, że od wydania płyty mineło trochę czasu? To zwłaszcza w przypadku tej płyty jest kuriozalne, bo ta muzyka nic się nie zestarzała - i nie tylko w przesłaniu, ale w czysto muzycznej estetyce - to mogłoby zostać wydane dziś i byłoby akuratne. I oryginalne, i rozróżnialne - w przeciwieństwie do tej papki pop, o której trzy miesiące po premierze nikt już nie pamięta. Owszem, pewnie nie wszystko pop jest takie mdłe, ale jak słucham radia i słyszę kolejne grafomańskie wynurzenia damsko-męskie, to coraz cześciej zaczyna mi się robić niedobrze.

Swoja drogą ta ustawa o konieczności nadawania określonego procentu muzyki polskiej bardzo obniżyła poziom muzyczny audycji  ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Grudzień 09, 2012, 11:33:05 am

 Zauważ, że słowa "starocie" użyłeś jako pierwszy Ty; więc po co? Żeby zaznaczyć, że od wydania płyty mineło trochę czasu?
No właśnie tylko i wyłącznie po to.Dla mnie słowo staroć nie jest obrażliwe,choć wiekiem juz grzeszę  :) A tak na marginesie kto dziś tak naprawdę kontempluje się muzyką tzw. poważną(ciekawe czy są jakieś badania statystyczne)? Nie chcę tu porównywać R.W. do np. Pendereckiego,bo to muzyka łatwa i przyjemna w porównaniu do wymienionego polskiego kompozytora.A wystarczyłoby zrobić anonimową ankietę po wyjściu z sali filharmoni po np. wykonaniu dzieła mistrza.W grę nie wchodzą oczywiście premiery,gdzie zapraszani są politycy  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 09, 2012, 06:16:51 pm
Szkoda, że zacinający, zimny deszcz na poślednim warszawskim stadionie, nie pozwolił właściwie odebrać panarodżerowej muzyki.
To chyba jego ostatnia płyta (operę pomijając).
I tak, tropem Rogera, przypomniała się inna.
 Rodzima, debiutancka.
Ileż tam odniesień i smaczków floydowych.
Albo tylko watersowych.
Prawie w każdym utworze.
 Hołd, czy może tylko oczko?
Takie granie...pomiędzy Pink Floyd, Czerwonymi Gitarami a...no właśnie - czymś jeszcze. ???
Tylko nie mogę nadziwić, że to już 9 lat...prawie równiutko.
Bez kombinowania:
Początek
Riverside - The Same River [HQ] (http://www.youtube.com/watch?v=TQ2CtdEV57k#ws)
I koniec
RIVERSIDE OK (http://www.youtube.com/watch?v=sCWTfvPP19k#ws)
Nie ukrywam - wybór akurat ostatka przeważył obraz. :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 10, 2012, 03:07:30 pm
No właśnie tylko i wyłącznie po to.Dla mnie słowo staroć nie jest obrażliwe,choć wiekiem juz grzeszę  :) A tak na marginesie kto dziś tak naprawdę kontempluje się muzyką tzw. poważną(ciekawe czy są jakieś badania statystyczne)? Nie chcę tu porównywać R.W. do np. Pendereckiego,bo to muzyka łatwa i przyjemna w porównaniu do wymienionego polskiego kompozytora.A wystarczyłoby zrobić anonimową ankietę po wyjściu z sali filharmoni po np. wykonaniu dzieła mistrza.W grę nie wchodzą oczywiście premiery,gdzie zapraszani są politycy  ;)

Co rozumiesz przez "muzykę poważną"? Bo jeśli tzw. muzykę klasyczną, z Bachem i Mozartem na czele - to więcej, niż Ci się pewnie zdaje (notabene jest to chyba jedyny już krąg, gdzie ludzie rzeczywiście kupują płyty, nie tylko szukają okazji z drugiej ręki). Natomiast, skoro było nawiązanie do Pendereckiego, jeśli masz na myśli współczesną muzykę poważną, to faktycznie jest to margines. Penderecki sam zresztą kiedyś stwierdził, że muzyka współczesna nie jest do słuchania, tylko do czytania nut  :) Chociaż i tutaj jest kilku kompozytorów strawnych dla zwykłego człowieka.

Bacewicz - Partita - I.Prelude. Grave - Grandioso (http://www.youtube.com/watch?v=HLDQ-JrY1T0#ws)

Henryk Gorecki - III Lento: Cantabile semplice (Symphony No. 3) (http://www.youtube.com/watch?v=pnp_Xj9isrM#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Grudzień 10, 2012, 04:05:31 pm
www.youtube.com/watch?v=2brGld_kcBU (http://www.youtube.com/watch?v=2brGld_kcBU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 10, 2012, 07:51:03 pm
To tak, dlia paddierżanija pułłsa trxa. :)
I w temacie poniedziałku.
New Order - Blue Monday (http://www.youtube.com/watch?v=FYH8DsU2WCk#)
Cytuj
Bo jeśli tzw. muzykę klasyczną, z Bachem i Mozartem na czele - to więcej, niż Ci się pewnie zdaje (notabene jest to chyba jedyny już krąg, gdzie ludzie rzeczywiście kupują płyty, nie tylko szukają okazji z drugiej ręki)
Nie jedyny. ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 10, 2012, 11:08:33 pm
Ależ Panowie się rozstrzelili...rozproszyli...to ja bez tematu...z tego...no...rytmu;))
Depeche Mode - A Question of Time (Official Video Hiqh quality) (http://www.youtube.com/watch?v=-5ojJP8q__8#)
No co?;)))
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 11, 2012, 08:49:40 pm
Co no co? Fajno.
Choć z depeszowcami jakoś zawsze się ciut rozmijałem. Albo oni ze mną. W sumie nie potrafię powiedzieć dlaczego. Choć wiem.
Za to z tymi - nie, a przecież podobni na gruncie beaty.
Był smętny poniedziałek to teraz wizje nieniebieskie. Tym bardziej nieróżowe.
Ale nieco klepania w środku jest. Pewnie, mogłem na wiedeńsko, ale tak na łatwiznę...? :)
Ultravox - Visions In Blue (http://www.youtube.com/watch?v=qpkasPwAtrQ#)
Maziek, muzę można zawsze wyłączyć, ale teledysk ładny. I zrozum tu meandry myśli faceckich...
Tych podskórnych... ::)
Idąc smutnym tropem, mam następny przystanek.
Konkurs? Niech tam...
Jaki?
Podpowiedzi: Australia, naczynie kuchenne lub śliska droga, na fotoaparacie (kiedyś - teraz w),
deprecha totalna...akurat na święta. 8)
Nagrody?
Remęber.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 12, 2012, 06:24:08 pm
Zostawiając Beatę (ja się mijałam z Voxem - chociaż kilka ultrakawałków wpadło:) )
Zatrzymując się przy konkurach: to ma być coś związanego z muzyką, czy po prostu jakaś szklana pogoda z ostatnim błyskiem optymizmu - do powieszenia -  na choince rzecz jasna?;)
Przechodząc do kwadratury stołu:
Them ~ Square Room (http://www.youtube.com/watch?v=Et9OoqW09CE#)

Trochę się makaronowo ciągnie, ale lubię  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 12, 2012, 06:53:01 pm
Cytuj
ja się mijałam z Voxem - chociaż kilka ultrakawałków wpadło:) )
Z Voxem to i ja. Choć bananowy song i w oczach masz... ;)
Cytuj
Zatrzymując się przy konkurach: to ma być coś związanego z muzyką, czy po prostu jakaś szklana pogoda z ostatnim błyskiem optymizmu - do powieszenia -  na choince rzecz jasna?;)
Pisniczka zwykła.
 No, może bardziej przegadana...niż śpiewana.
 Ale w powyższych klimatach, choć łupucupu mniej.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 12, 2012, 07:56:37 pm
W tym kwadratowym pokoju wyraznie pobrzmiewaja Dorsi, zwlaszcza w okolicach 6 min The End, czy to zamierzona inspiracja?:
The Doors-The End [FULL] (http://www.youtube.com/watch?v=aGmAmJFUvzM#)
No to jak sie zgadalo, to moj ulubiony Dorsiakow:
The Doors - Break On Through (http://www.youtube.com/watch?v=wYHUYdwx7BU#)
I cos z zupelnie innej beczki:
Beowulf OST - What We Need is a Hero (http://www.youtube.com/watch?v=Qgu7UDVq7QU#)
I z tej samej sciezki, moze sie Oli spodoba, zamiast saksofonow w ramach smetow ;)
beowulf soundtrack - 7 a hero comes home (http://www.youtube.com/watch?v=OBWnL1Z6Vds#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: trx w Grudzień 12, 2012, 08:57:06 pm


www.youtube.com/watch?v=PioZ7-3OPCM (http://www.youtube.com/watch?v=PioZ7-3OPCM#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 12, 2012, 09:01:14 pm


www.youtube.com/watch?v=PioZ7-3OPCM (http://www.youtube.com/watch?v=PioZ7-3OPCM#ws)
To ma sie tak zacinac?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 13, 2012, 05:25:30 pm
I z tej samej sciezki, moze sie Oli spodoba, zamiast saksofonow w ramach smetow ;)
Eee Nexia...jak chcesz posmęcić to nie zrzucaj na olka;) Aleoli pasuje:)
Drzwi (do baru - jedna z moich ulub) były na poprzedniej stronie, ale kurczę  jakoś w Themach nie słyszałam Końca- raczej inksze fujarkowe nawiązania.
Them z Doorsami się plotło przez Whisky i GoGo:
http://archives.waiting-forthe-sun.net/Pages/Venues/whisky_them.html (http://archives.waiting-forthe-sun.net/Pages/Venues/whisky_them.html)
Niemniej - The End było wcześniej nagrane niż SR - ten ostatni zresztą już bez Van M. - bliskie w czasie, może przenikanie:)

Z Voxem to i ja. Choć bananowy song i w oczach masz... ;)
Ta drastyczna piosenka, że w oczach masz cosia - nie wiedziałam, że Voxy tak Bigosowały;)
Cytuj
Pisniczka zwykła.
No, może bardziej przegadana...niż śpiewana.
Ale w powyższych klimatach, choć łupucupu mniej.
Hm...do Australii nie pasuje...ale świątecznie tylko to mi do głowy przychodzi - bardziej wykrzyczana niż przegadana: No Presents for Christmas Króla Diamonda;)
Jakaś podpowiedź albo odpowiedź:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 13, 2012, 10:43:23 pm
Cytuj
W tym kwadratowym pokoju wyraznie pobrzmiewaja Dorsi, zwlaszcza w okolicach 6 min The End, czy to zamierzona inspiracja?
Ja tu niedoorsłyszę. Raczej Anawę i może Osjana - tylko ta gitrrrra inna.
A skoro betsydoor - moje, po latach wróciło w znane koryto - jeźdźcy nieapokalipsy (klimat plus manzarkowe solo).
Cytuj
To ma sie tak zacinac?
W ciągu polskich skojarzeń zostając, przypomniał mnie się natychmiast ten band. Ta płyta. Ten początek.
Choć całaładna. Chyba jedna z top samotrzech tej dekady.
Klaus Mitffoch - Śpij aniele mój (http://www.youtube.com/watch?v=An2Ct3Ehuso#)
Cytuj
Ta drastyczna piosenka, że w oczach masz cosia - nie wiedziałam, że Voxy tak Bigosowały;)
Ale "czas rozwinąć skrzydła..." wciąż porywa. ;)
Cytuj
Hm...do Australii nie pasuje...ale świątecznie tylko to mi do głowy przychodzi - bardziej wykrzyczana niż przegadana: No Presents for Christmas Króla Diamonda;)
Jakaś podpowiedź albo odpowiedź:)
E, no... z tymi świętami to czarny humor. Rzekłbym - wisielczy.
Ale nie na choinkę - zdecydowanienie.
 Tam, bardziej okno w roli sznura. W sumie pasuje pod te Voxy (na dłuższy lot...)
Teraz jestem mniej pewny tego naczynia kuchennego, ale tak tłumaczyli kiedyś.
Podpowiedź:
Secret Service - Flash In The Night (http://www.youtube.com/watch?v=sBfMJJQFTp0#)
 Ale nie pan na gruncie skocznej Beaty śpiewający, ta-ten wręcz viceversa.
W refren patrzaj/słuszaj. :)
Chocia, chocia...jak  posłuchałem tego serwisa z ikei, przy wszystkich rudymentalnych różnicach, słyszę jakieś sekretne podobieństwo.
W brzmieniu.
Naprawdziwie. Sam się  dziwię. Ale jak wół...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 14, 2012, 12:14:22 am
Nie przemęczać się proszę.
...
Stoję sam przy oknie
krawędź, balans, strach
jeszcze jedna flaszka
jeszcze jeden mach
wyrzucam te myśli...
i proszek - ze złością!
wódka nie powali
lecz myśli...z pewnością.

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 14, 2012, 01:29:49 am
Cytuj
Ta drastyczna piosenka, że w oczach masz cosia - nie wiedziałam, że Voxy tak Bigosowały;)
Ale "czas rozwinąć skrzydła..." wciąż porywa. ;)
Bardzo dobry tekst - mnie chyba po prostu te ich aranżacyje męczą. W innym wydaniu...to pewnie...hm.

Cytuj
Stoję sam przy oknie
krawędź, balans, strach
jeszcze jedna flaszka
jeszcze jeden mach
wyrzucam te myśli...
i proszek - ze złością!
wódka nie powali
lecz myśli...z pewnością.
Uhm...w nazwie zawsze słyszałam Flesz in Dżapan - więc mnie te kuchenne historie raczej z japońskimi się kojarzą;) A w ogóle to chyba jakiś garnek:)
Ten ich zgrany Północny Człek - z tym rytmem naścienno- pukającym - kiedyś brr:) Czyli: czy widzisz światełko w tunelu?:)
Ale przez te Australian...się mi tak znowu porobiło:
Nick Cave and The Bad Seeds Opium Tea (http://www.youtube.com/watch?v=M1rRXu3xd4k#)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 14, 2012, 05:41:01 pm
Cytuj
Eee Nexia...jak chcesz posmęcić to nie zrzucaj na olka;) Aleoli pasuje:)
Sorry, Olo, musze sie jakos usprawiedliwiac, wiec zacznij sie przyzwyczajac  :D

Bylo o Black Sabbath, wiec: Natrafilem na przerobke Wizarda w wykonaniu Scorn (jedni z moich ulubienszych, choc nie akurat to).
Pierwowzor:

Black Sabbath-Wizard (http://www.youtube.com/watch?v=YCjspyo-_aI#)

Przerobka, na zatrzymanie akcji serca:

Scorn - The Wizard [Black Sabbath Cover] (http://www.youtube.com/watch?v=VAlSwkQ1CP8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 14, 2012, 07:43:03 pm
Cytuj
Uhm...w nazwie zawsze słyszałam Flesz in Dżapan - więc mnie te kuchenne historie raczej z japońskimi się kojarzą;) A w ogóle to chyba jakiś garnek:)
Ten ich zgrany Północny Człek - z tym rytmem naścienno- pukającym - kiedyś brr:) Czyli: czy widzisz światełko w tunelu?:)
Gratulejszn.
Jaka tropa doprowadziła?
Meber pomógł? Jak nie, musi czekoladę wysłać. Zgodnie z regulaminem... ;)
Nie wyczułem tylko...Leży?
Nieleży?
Kiedyś tłumaczyli "błysk w szklance". :-[
Za mną chodzi od 30 lat z górką. Tylko ta jedna, ich. Raz bliżej, raz dalej.
Że nawet potłumaczyłem, co było jakimś wyzwaniem, zważywszy, iż język bladawo, oj - bladawo...czyli wcale.
Ale od czego tłumaczyciele. Zajrzałem do dwóch (w tym T.B.) i....poszedłem w lapidaryzm. :)
Wyszło takto:
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/lightsinthenight.jpg)
Widok? Jasne, że z okna... 8)
A łoto  tamuza:
Lights in the Night --- Flash and the Pan (http://www.youtube.com/watch?v=oe5N_jXD9zI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 14, 2012, 07:56:21 pm
Bardzo tworcze tlumaczenie, jesli w pelni Twoje, to mozesz byc z siebie dumny. Martwie sie tylko, czy za bardzo sie nie identyfikujesz z piosenka, bo jak muza Cie nie dopadnie, to deprecha will  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 14, 2012, 10:42:13 pm
Sorry, Olo, musze sie jakos usprawiedliwiac, wiec zacznij sie przyzwyczajac  :D
Wiemwiem Nexia...cza twardą być, nie miętką - jak co to biorę wszystko na się ;)
Ten Scorn podobny nawet do tego z Harveyem w Kitlu - dobry na niektóre dni:)

Jaka tropa doprowadziła?
Zaserwowany tytuł, wyprowadzenie z "glass" - bo się wokół tego pętliłam jak...cośtam;) I jak napisałam: ja zawsze słyszałam Flash in...zmiana naczynia kuchennego i mi wskoczyło. Przyznaję, że z Midnight man najpierw ich pokojarzyłam i sprawdziłam czy są z Australii;)...potem tekst (jeśli ta zwrotka Twoja - to chylę co cza) i that's all folks:)
Cytuj
Meber pomógł? Jak nie, musi czekoladę wysłać. Zgodnie z regulaminem... ;)
Kto go tam wie ? Nie zauważyłam, ale...;) Ja i tak nie dla czekolady - muzyka styknie:)

Leży-nie-leży? Siedzi. Prz oknie;)
Z perspektywy "mój" Północny nie jest takim, jak się kiedyś wydawał, ale lubię nadal (pewne słowa nawet się powtarzają) i pomógł w zagadce:) :
Flash and the Pan - Midnight Man (1985) (http://www.youtube.com/watch?v=xoc3Bwv6NAU#)

Martwie sie tylko, czy za bardzo sie nie identyfikujesz z piosenka, bo jak muza Cie nie dopadnie, to deprecha will  ;)
Ty się nie martw, tylko linkę antysmętową rzucaj;)

Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 14, 2012, 11:21:29 pm
Bardzo tworcze tlumaczenie, jesli w pelni Twoje, to mozesz byc z siebie dumny. Martwie sie tylko, czy za bardzo sie nie identyfikujesz z piosenka, bo jak muza Cie nie dopadnie, to deprecha will  ;)
hihi ;D
Czasem przejdę się tą ścieżką. Od wielu lat.
Taki rodzaj turystyki niskogórskiej. Hop w dolinę i zaraz pod górkę.
 Mam obcykane liny, haki i raki - więc luzik. Ale, dzięki za troskę. :-*
Co do tłumaczenia, przeca pisałem - język znam wyłącznie z piosenek. Pogrzebałem tylko w już zrobionych tłumaczeniach. Zmieniłem conieco. Redukcyjnie. Ambientnie. :)
O np. w tym;
http://www.musiq.pl/index.php?content=forum&artystaid=16164&checksum=242e98fcba (http://www.musiq.pl/index.php?content=forum&artystaid=16164&checksum=242e98fcba)
czy tu:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,flash_and_the_pan,lights_in_the_night.html (http://www.tekstowo.pl/piosenka,flash_and_the_pan,lights_in_the_night.html)
Więc taki bardziej Duchamp ze mnie. :)
To kończąc b-łyskaczy - z tej samej płyty:
Flash and the Pan Atlantis Calling (http://www.youtube.com/watch?v=2sbNK7YTFFo#ws)
Ola, Ole!!! :)
Do juterka.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 14, 2012, 11:51:07 pm
@ liv
Konkurs? Niech tam...
Jaki?
Podpowiedzi: Australia, naczynie kuchenne lub śliska droga, na fotoaparacie (kiedyś - teraz w),
deprecha totalna...

Czy mógłbyś wyjawić, niechby na forumowego priva albo wprost gmejlowo, CO jest zagadką? Tytuł utworu? Potrawa? Nazwa planety? CO (kategoria rzeczy)?
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 15, 2012, 07:16:15 pm
Cytuj
CO jest zagadką? Tytuł utworu? Potrawa? Nazwa planety? CO (kategoria rzeczy)?
Cytuj
szklana pogoda z ostatnim błyskiem optymizmu - do powieszenia -  na choince rzecz jasna?
O!O!O!
Właśnie to - nic dodać. Nic ująć.
 Konkurs postmodernistyczny im. Derridy, w którym odgadywacz sam określa kategorię rzeczy. A wyjsciowa zagadka elastycznie się dopasowywuje.
 Albo i nie.
 Uwzględniając okoliczności przyrody i poziom tej elastyczności.
Tu: powieszenie choinki.
Dlatego, autor zagadki też musi odgadnąć, czy została odgadnięta. Zahacza to o intuicję i intensywne mruganie (okiem). Stad osoby z tikiem zaburzają prawidłowość odczytu (jak ze sławetnym TNT to, czy Versace może?).
Takato mandala z Mandalay. ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 18, 2012, 09:42:39 pm
Acototaknicto...?
Śpią, zakupują się śpiątecznie, czy inne co?
Spóźnione echo tego...thema, o:
Cytuj
Trochę się makaronowo ciągnie, ale lubię  :)
Tysz lubię szpaghetti w łososie (byle nieboloński).
Tak się dziwnie przeplotło, akurat zostałem obdarowany koncertem ivana 1974. Czysty zbieg.
Stad sięgnę jeszcze głębiej (w czass) i odgrzybię niejakiego Cipollinę A.D. 69.
Quicksilver Messenger Service - Calvary (http://www.youtube.com/watch?v=mBWZdCMdOVU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 18, 2012, 11:37:43 pm
Z dziesięć lat temu moje biuro badania opinii zrobiło sondaż o kolędach. Proszę podać dwa pierwsze miejsca na popularność wśród Polaków. Mala wedlowska, termin do niedzieli 23-XII.
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 18, 2012, 11:50:08 pm
- W żłobie leży
 - Lulajże Jezuniu.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 19, 2012, 01:03:59 am
Dlatego, autor zagadki też musi odgadnąć, czy została odgadnięta.
;D ;)
Juszjusz...jakie tam...takie tam...zaczytanie zwykłe.
Ten makaron był domowowojenny...typu ye ye;)
Taki zabieg na okoliczności...a ja w kalwaryjskim QMS słyszę echa Tańca Śmierci  - dziewczyny co miała pukawkę miast nogi. Chrononielogicznie. To w Śmierci słychać Kalwarię.
Ja z nowszej i skandynawskiej beczki...troszkę się uczepiło...tylko kto zna norweski?;) Jokke:
- pachnie Madnessem:
http://www.youtube.com/watch?v=cY-ASGVO2LY
- just...lubie, bo melodię znam?:)
Jokke - Billig Lykke (http://www.youtube.com/watch?v=vdyaLEYTioM#)

Kolędowanie:
- Wśród nocnej ciszy
- Przybieżeli do Betlejem
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 19, 2012, 07:52:19 pm
Cytuj
tylko kto zna norweski?;) Jokke:
Gugiel zna. :)
Jestem w biegu, jesteś w biegu wy i
Wszystko stoi tu Chcę poczuć świst drzew obok fortu
Wt dzikie konie kan'kke mnie być
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek

Chcę mieć okulary przeciwsłoneczne, opierając się
Toy Queen, światła na drodze i mnie coś
Jestem w biegu, jesteś w biegu wy i
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek

Weź mnie ze sobą
Weź mnie ze sobą
Do innego miejsca
Weź mnie ze sobą

Wt dzikie konie kan'kke mnie być
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek

Jestem w biegu, jesteś w biegu wy i
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek
Wt dzikie konie kan'kke mnie być
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek

Może być, czy pogrzebać kosmetycznie? ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 20, 2012, 05:58:35 pm
Ten Gugl...Wygląda na to, że to pieśń dla patologa:

Jestem w biegu, jesteś w biegu wy i
światła na drodze i mnie coś...jakby kan'kke mnie być
(...)
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek

Bieg, wypadek, worek i pogrzeb...kosmetycznie ::)
Hm...Ci Norwedzy...;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 20, 2012, 08:24:37 pm
Ten Gugl...Wygląda na to, że to pieśń dla patologa:

Jestem w biegu, jesteś w biegu wy i
światła na drodze i mnie coś...jakby kan'kke mnie być
(...)
Weź mnie ze wszystkim czego potrzebujesz jest tutaj worek

Bieg, wypadek, worek i pogrzeb...kosmetycznie ::)
Hm...Ci Norwedzy...;)
Te kankke jest intrygujące. Zwłaszcza w kontekście koni dzikich.
Ale na co mu na te droge w inne miejsce okulary przeciwsłoneczne? W noc polarną może jeszcze?
I, że wyć każe. Bieg z wyciem to jakaś nowa kombinacja norweska?
Oj, dziwni... na dodatek niektórzy mają na imię Fridtjof.
Piątkowy?
Do zespołu patologów dorzuciłbym psychoanalityka. Jest taka gałazka?
Psychoanaliza postmortem?
A jest - niejaka Anodina prekursorką. ::)

To sobie jeszcze podoedytowuję.
Raz, że bo patologiczny bieg zdarzeń Cipollinę przypomniał. Ten już ma okulary przeciwsłoneczne od lat 13.
Dwa, że fajnie głowami machają grając rękami i miny strugają.
Trzy, że Welebski's Blues Saloon in St. Paul Minnesota, co da się zauważyć między 2 a 3 minutą.
No i cztery, że ciągutka...
Pięć, że nie kolęda, zaś Gravenites żyw jeszcze
Sześć, że...a musi być siedem?
Gravenites Cipollina Band / Small Walkin Box (http://www.youtube.com/watch?v=OkyC4cBQK68#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 20, 2012, 09:20:58 pm
Dyć to prozaiczne...kannke to taka ichniejsza taczanka...jeno weź opanuj te dzikusy konne  ???...się nie da więc: mnie być ...w tym zaprzęgu...i weź tu nie wyj w biegu...ot, kombinacja norweska ::)
Te okulary to może być prekognicja...tych świateł na drodze, ale z drugiej strony występują jako rekwizyt przy oporze przed Toy Queen...taa...tutaj potrzebny psychoanalityk post mortem albo James, James Bond.
Hm...ta Toi Queen (to jakaś odmiana Snow Queen?) widać to - jak zwykle - wszystko przez baby (chyba, że to Drag Queen)...tylko drzewa świszczą obok fortu ::)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 20, 2012, 09:32:34 pm
Cytuj
Dyć to prozaiczne...kannke to taka ichniejsza taczanka...
Tataczanka???
http://pl.wikipedia.org/wiki/Taczanka (http://pl.wikipedia.org/wiki/Taczanka)
Bo jeśli ta, świst kul obok fortu wyjaśniałaby.
No wiem, drzew...
...kule padały niczym gęsty śnieg żłobiąc w liściach drzew owalne otwory. Zaniepokojone drzewa szumiały wybrakowanymi gałęziami. Sennie szumiały...co wprawiało świszczące kule w zakłopotanie...Zmieszane, nie bacząc dysonansu, zlewać się zaczęły dźwięki... szum kul, świst drzew, świst kul, morza szum, dzika plaża, dziki tłum...stąd okulary?
Jednak bez psyanalityka ni dudu.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 21, 2012, 01:35:54 am
Możet byt - ta tapczanka. Nieoczekiwanie ujawnił się podmiot i przedmiot lit - Zakłopotana Kula. Bo musi w coś trafić. Żadnego płotu. Same drzewne onomatopeje.W dodatku zlewają się. Bez okularów ani rusz...
Hm...ale mówisz: plaża, kule, Norwegia? Fiu...fiu...to już ryzykowny zestaw ::)

No dopszsz...Band Box - oki...było o Vanie, ale jakoś nie było go. Samego, ni w grupie. To po pierwsze i ostatnie;)
Długaj von Morrison:
Van Morrison - Listen To The Lion - live - "It's Too Late To Stop Now" (http://www.youtube.com/watch?v=kFtYzn0xTtU#)
I radośnie trafny nobodlaczego?:)
Van Morrison - Why Must I Always Explain? (http://www.youtube.com/watch?v=cnVsUpjjOeo#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 21, 2012, 03:14:41 pm
Czanka. Ta, albo tamta:
T.LOVE ALTERNATIVE - taczanka na stepie 1989r..wmv (http://www.youtube.com/watch?v=L-JI0fQ79o4#)

I Fridtjof:
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/12/Fridtjof_Nansen.jpg/200px-Fridtjof_Nansen.jpg)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 21, 2012, 07:05:38 pm
Cytuj
Van Morrison - Listen To The Lion - live - "It's Too Late To Stop Now"   
O! To z mojego prezenta. :)
Cytuj
Nieoczekiwanie ujawnił się podmiot i przedmiot lit - Zakłopotana Kula. Bo musi w coś trafić. Żadnego płotu. Same drzewne onomatopeje.W dodatku zlewają się. Bez okularów ani rusz...
Hm...ale mówisz: plaża, kule, Norwegia? Fiu...fiu...to już ryzykowny zestaw ::)
No przecież fort jest, właśnie kapituluje.
Także, powoli wszystko się wyjaśnia.
 W kontekście "weź mnie ze wszystkim...do innego miejsca...i ten worek..."
"Światła na drodze i mnie coś"...to smugi pocisków świetlnych. Chyba jeden ranił...
No i jak piszesz - plaża, kule, Norwegia.
Pieśń dotyczy gwałtownej ewakuacji wojsk niemieckich stąd:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Narwik (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Narwik)
Jeszcze tylko te okulary przeciwsłoneczne. Może noktowizor?
No i - "Groma" szkoda... :'(

Cytuj
I Fridtjof:
Dobry człowiek z niego był...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paszport_nansenowski (http://pl.wikipedia.org/wiki/Paszport_nansenowski)
W tym jednym zgadzam się z Manuelą - Muniek to problem. 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 21, 2012, 11:19:15 pm
Cytuj
Van Morrison - Listen To The Lion - live - "It's Too Late To Stop Now"   
O! To z mojego prezenta. :)
Fajny prezent [hm...coś mi z chińskiego horoskopu mówi, że może by tak profilaktycznie...że na wszelki wypadek...że wszystkiego lepszego?;)] :)
Podziel się jakimiś kawałkiem ;)
Cytuj
No przecież fort jest, właśnie kapituluje.
Także, powoli wszystko się wyjaśnia.
 W kontekście "weź mnie ze wszystkim...do innego miejsca...i ten worek..."
"Światła na drodze i mnie coś"...to smugi pocisków świetlnych. Chyba jeden ranił...
No i jak piszesz - plaża, kule, Norwegia.
Pieśń dotyczy gwałtownej ewakuacji wojsk niemieckich stąd:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Narwik (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Narwik)
Jeszcze tylko te okulary przeciwsłoneczne. Może noktowizor?
No i - "Groma" szkoda... :'(
Świetnie...wszystko pasuje...to jest jedna strona czasoprzestrzeni...ale wiesz - sztuka nie byłaby tak zajmującą, gdyby opisywała jeno znane fakty...coś musi zostać odkryte, zapowiedziane, jakieś przeczucie, przebłysk przyszłych zdarzeń. Stąd autor tekstu - zaglądając w przeszłość, równocześnie odsłania roletę (zasłony wychodzą z użycia) przyszłości...
{ tutaj może użyć owych okularów przeciwsłonecznych, by mu pomogły w skupieniu, zaciemniły teraźniejszość by go nie zaprzątała i pozwoliły wejrzeć w się i  rzeczoną przyszłość - trzeba jeno dać odpór Toy Queen [ że też on/ona/ono Cię nie niepokoi::)] - czas ujarzmiony}
Mamy więc:
13 maja z położonego na północy Harstad przez Bjerkvik oraz od strony południowej przez Ankenes ruszyło alianckie natarcie mające na celu zdobycie Narwiku
i 71 lat później, 22 lipca (dawniej E. Wedel): It was the deadliest attack in Norway since World War II
...przez Bjerkrvika do Breivika i na przeciwległą stronę Norwegii - wyspę Utoya. Chyba nie jeden ranił. Pocisk. Tutaj.
http://en.wikipedia.org/wiki/2011_Norway_attacks (http://en.wikipedia.org/wiki/2011_Norway_attacks)
Otóż i Pieśń Zapowiedzianej Śmierci - chociaż klimatonielogicznie, ale...
Tak - Groma - pewnie, że szkoda - ale zawijając do gdyńskiego portu: ORP Błyskawica została ku pamięci - punkt obowiązkowy każdych trójmiejskich wakacji:) I tak to zapętliwszy do morza szumu i Głosu Wybrzeża w pysku...smutek i nostalgia. U tych Norwegów. Oczywiście;)

Co do T'Love - mam ambiwalentny...jest parę kawałków, które lubię (tego taczkowego jakoś nie), ale po całości coś mi zgrzyta - grzyt...grzyt:)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 22, 2012, 10:42:09 am
Cytuj
Fajny prezent [hm...coś mi z chińskiego horoskopu mówi, że może by tak profilaktycznie...że na wszelki wypadek...że wszystkiego lepszego?;)] :)
Podziel się jakimiś kawałkiem ;)
Ot, czujność rewolucyjna ala Mao (kaota). Także więc ja podobnie profilaktycznie - dziękujący. :)
 Nie obsłuchałem jeszcze. Ale mocno zaangażowany w wokal jepan. I rozkręcajacysię.
 Czasem to trochę...drażniące.
Cytuj
ale wiesz - sztuka nie byłaby tak zajmującą, gdyby opisywała jeno znane fakty...coś musi zostać odkryte, zapowiedziane, jakieś przeczucie, przebłysk przyszłych zdarzeń. Stąd autor tekstu - zaglądając w przeszłość, równocześnie odsłania roletę (zasłony wychodzą z użycia) przyszłości...
{ tutaj może użyć owych okularów przeciwsłonecznych, by mu pomogły w skupieniu, zaciemniły teraźniejszość by go nie zaprzątała i pozwoliły wejrzeć w się i  rzeczoną przyszłość - trzeba jeno dać odpór Toy Queen [ że też on/ona/ono Cię nie niepokoi::)] - czas ujarzmiony}
Mamy więc:
13 maja z położonego na północy Harstad przez Bjerkvik oraz od strony południowej przez Ankenes ruszyło alianckie natarcie mające na celu zdobycie Narwiku
i 71 lat później, 22 lipca (dawniej E. Wedel): It was the deadliest attack in Norway since World War II
...przez Bjerkrvika do Breivika i na przeciwległą stronę Norwegii - wyspę Utoya. Chyba nie jeden ranił. Pocisk. Tutaj.
http://en.wikipedia.org/wiki/2011_Norway_attacks (http://en.wikipedia.org/wiki/2011_Norway_attacks)
Otóż i Pieśń Zapowiedzianej Śmierci - chociaż klimatonielogicznie, ale...
Taaa... paralela o wysokim poziomie słuszności.
 To i Toy Queen się wyjaśnia.
 Od początku brzmiało mi to jak nazwa nocnej speluny. Stali bywalcy zapewne mówili o niej - U Toya.
Zresztą, obnażoną już roletę paraleli czasoprzestrzennej, potwierdza sam premier Norwegii...
Dżins "Stoltenberg nazwał zamachy tragedią narodową i najgorszą zbrodnią od czasu II wojny światowej"
Cytuj
ale po całości coś mi zgrzyta - grzyt...grzyt:)
U mnie zato - sepleni zanadto. Bo conieco, nawet urocze (jak G.C.)

Dobra, zagrać coś. Cieplutka ciągutka, ostatnia chwilowo.
Trudno znaleźć było, dlatego Ślivka musiałem obudzić. Marudził trochę, że nie kolęda, ale ostatecznie stwierdził - to nawet dobrze.
http://slivek26.wrzuta.pl/audio/1PUeeHuSRB4/oneeyedjack_-_cilantro (http://slivek26.wrzuta.pl/audio/1PUeeHuSRB4/oneeyedjack_-_cilantro)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 22, 2012, 01:58:32 pm
A ja tak prosciutko y z profilaktyczna dedykacja dla udajacych sie na zimowy odpoczynek (teraz jest ok, ale pytanie w jakich warunkach przyjdzie wracac?):
The Muppets - Highway to Hell (http://www.youtube.com/watch?v=HoJHMHGSWXA#)

(Zreszta z droga przez polnocne sniegi i lody tez sie moze kojarzyc. A fonia sama i z zamachami...)

ps. Fajnie piszecie... 
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 23, 2012, 12:53:18 am
Ot, czujność rewolucyjna ala Mao (kaota).
I bądź tu miła i miła  >:( 
Cytuj
To i Toy Queen się wyjaśnia.
 Od początku brzmiało mi to jak nazwa nocnej speluny. Stali bywalcy zapewne mówili o niej - U Toya.
Bingo!...że też na to nie wpadłam  :-\ ... weź się oprzyj whiskybarowi;)...ale wprowadziłabym jedną...kosmetyczną (nomen omen): U La Toyi (bo to queen była, nie king), więc klan Jacksonów też jest w to wmieszany?! Uuuu...to odsłania nowe horyzonty;)
Cytuj
U mnie zato - sepleni zanadto. Bo conieco, nawet urocze (jak G.C.)
Przede i wszystkim to zupełnie inny poziom: Muniek - GC. Co implikuje inną urokliwość seplenienia:)
(teraz jest ok, ale pytanie w jakich warunkach przyjdzie wracac?):
Weź nie strasz...niestety oczekuję na jedno foto z radaru...chyba, że litościwie obfotografował auto obok...gorzej być nie może...więcej radarów nie upchną...chyba, że każdemu wręczą osobisty ::)
Highway to hell...hm...ACpiorunDC nagrali taka "świąteczną" pieśń - że niby co by tam for Christmas kcieli - ale się nie nadaje...a mój nr 1 Muppetów to  Mahna Mahna...już chyba linkowałam, więc:
Cytuj
Marudził trochę, że nie kolęda, ale ostatecznie stwierdził - to nawet dobrze.
...jak już ten marudny ślivek się obudził i wrzucił takiego fajnego unicata...ale kolęd się mu nie chce, to w zamian - mnie się przypomniały takie postanowienia noworoczne:
Jamie Cullum - Next Year Baby Live at AVO Session 2010 (Basel) (http://www.youtube.com/watch?v=gGg6-ZtZ-Uw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 23, 2012, 08:37:45 pm
 :)
Pan Nielsen zapewne byłby zdumiony konotacjami własnego tekstu w wydaniu obcaków.
 Ba, ale wiadomo tekst odrywa się od twórcy i autor może ino gały rozczapierzać ze zdziwka... jaki z niego profet.
Pomijając wiadome magnesy, Pan z Ub się też nieco przypomniał.
Aleola.
Fajny ten Żami.
 I włoski ma ładne.
 I dynamiczny, i liryczny. I odwrotnie.
 Tak, że przypomniał  jednego Joela i jednego Elvisa.
Mało świąteczny niby. Ale, ale...jak się wsłuchać...hę?
Elvis Costello - Shipbuilding (http://www.youtube.com/watch?v=rlcHnp5FEdc#ws)
Ato, skoro wątek czeski w sezonie był bujany, taki jeden skowronek na uwięzi...ano!
Chyba już tu był..to nic, no nie?
Czeska kolęda współczesna - z podtekstem.
Śpiewa Václav Neckář, który szczyt popularności osiągnął w latach 70 i 80., a w 2002 r., na skutek udaru mózgu, stracił pamięć i musiał uczyć się na nowo nie tylko tekstów własnych piosenek, lecz również samego wyrażania myśli. Być może właśnie dlatego melancholijna "Půlnoční" brzmi w wykonaniu Neckářa bardzo wiarygodnie. 67-letniemu piosenkarzowi akompaniują członkowie wspomnianego projektu Umnakart.
Půlnoční - Václav Neckář & Umakart (http://www.youtube.com/watch?v=cl21CEa8KFc#ws)
Najlepszego...hej :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 26, 2012, 03:59:21 pm
Pięciu nas jest jak braci Li przed nami świat otwiera drzwi pięciu na gitarach gra... - czy to nie Czerwone Fujary? Pamięta ktoś?
VOSM

A skądże! W piosence było: CZTERECH na gitarach gra...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 27, 2012, 09:22:50 pm
Troche jestem w tyle, wiec sie cofne do T.Love. Tez nie wszystko mi sie ich podoba, jak i Oli. Muniek akurat specyficzny jest i najbardziej pasujacy do Szwagrakolaski, z tym swoim nedznym wokalem. Powiedzialbym, ze jest raczej slabszym punktem T.Love, nie ma sie co oszukiwac:
Szwagierkolaska - Komu dzwonią (http://www.youtube.com/watch?v=nC0LBQZIrZ4#)
Z T. Love, muzycznie ten jest moj nr. 1:
T.Love - King (http://www.youtube.com/watch?v=0Fnp5tnZkJg#)
nr 2, b. znany:
T.love - To wychowanie (http://www.youtube.com/watch?v=HJqEb4XbVTQ#)
A Livek w ogole T. Love nie lubi? W jednym momencie, politycznie wrecz proroctwa ich wspieraly  ;) "Poddaje sie, nie mowie wiecej juz nic..." Znaczy sie: Odmawiam skladania zeznan:
T love - stokrotka.wmv (http://www.youtube.com/watch?v=C1Ipp0uIEOI#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 27, 2012, 10:47:30 pm
Cytuj
A skądże! W piosence było: CZTERECH na gitarach gra...
Ten piaty Brad Lee, niegitarowy, to Skrzypczyk - perkusista.
Cytuj
A Livek w ogole T. Love nie lubi?
Eee, bez nienawiści.
 Kinga lubię.
Celnie to ująłeś - Szwagierkolaska to je ono. Tu wszystko do siebie pasuje.
Chyba po ajlowiu tej fobii nabrałem. Facet mnie męczy.

A tera, taka odtrutka na świąteczne pienia.
Ale nie taka ona strashna... wręcz łagodna jak na death.
W trzech setach...nie, nie Maziek, nie ten ciężar słowa. :)
Każdy z innej (a wszystkie trzy).
Seta pierwsza (no, niech tam - za brzmienie ciszy ;) )
Cynic - How could I (http://www.youtube.com/watch?v=9-fOpoLtj7U#ws)
set drugi:
Cynic - Integral Birth (http://www.youtube.com/watch?v=pNGCJzPzAp0#)
A jak kto wytrzymał - to i trzeci najświeżejszy:
Cynic - Carbon Based Anatomy (2011) New Song! 1080p (http://www.youtube.com/watch?v=s5YAtm2GMVY#)
Ku Janusu idzie...cza sie przestawić. 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 29, 2012, 12:29:25 am
Noproszsz...jak się forum wielowątkowo rozśpiewało:)
Co do T Love - do Wychowania mam spory sentyment, bo to pierwszy ich był i urzepił się trwale - później się zgrał. King  ze szwagrem w kolasce - wiadomo, kilka jeszcze bym wygrzebała...zaliczyłam jakieś ichniejsze koncerty darmowe, juwenaliowe czy cuś - było oki - znaczy Muniek nie przeszkadzał:)
Nec(t)ar czeski rzeczywiście - bardzo wiarygodnie. Ale ten cynizm :-\...chyba nie mam stroju na wydzieranki - zostawię na jakbdęmiała :)
Skoro bez świątecznych pień...uff...to może taki łondernigstar:
Portishead - Wandering Star (LIVE recording at Studio 104) (http://www.youtube.com/watch?v=JXkondOj7pg#)

P.S. A co z the most popular Karoliną - wg Męberowego biura?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 29, 2012, 02:18:00 am
Cytuj
Ale ten cynizm :-\...chyba nie mam stroju na wydzieranki - zostawię na jakbdęmiała :)
Jasne, bywają klimaty na trąbkę i na nietrąbkę. :)
Ale cynikom warto się przysłuchać. Bo jaki straszblekdet tak zagra? A to poprzedzacz trzeciego seta.
Cynic - Amidst the Coals (HQ Audio) Video (http://www.youtube.com/watch?v=2tFU3F57yeA#ws)
W tej muzyce na ogół nie pasował wokal - growlotonny. Tu jest inaczej. Pan gra na wielu strunach (głośnych).
I bembenkach też. ;)
Chyba są inni, bo po szkołach muzycznych. I to słychać. Trudno zaramkować.
A Brystole fajne.
Do słuchania. Patrzeć nie lubię, bo jakoś depresyjnie widok pani działa mi. I sieroco.
A co to za Karolina?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 29, 2012, 12:10:31 pm
Christmas Carol ;)  Ja teraz musze brac udzial w kazdym membrowym konkursie, zeby odrobic prezent :)  .  Moje typy:
1. Tichego noc
2. Przedsie wzieli
3. Hulaj ze
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 29, 2012, 12:18:08 pm

 A to poprzedzacz trzeciego seta.
Nu...trzeba było dać najsampierw taką przygrywkę:)

Cytuj
W tej muzyce na ogół nie pasował wokal - growlotonny.
Otóż to - już wczoraj miałam napisać, że muzyka oki, ale kiedy dochodzi do wydzieranek - odpadam i zostawiam na taki inkszy dzień:)

U nas na osiedlu był jeden papierniczy - jak rzucili brystol to było święto w szkole;) Teraz Panie, do wyboru do koloru - w antygłowach się poprzewracało;)
Z tego nadmiaru jeszcze jeden bry-st-ol - tutaj bardziej słychać ich charakterystyczne dźwięki:
PORTISHEAD live SOUR TIMES (http://www.youtube.com/watch?v=kP7zE895nwY#)

P.S. Nex ma kolędową rację -  właściwie to powinnien być Karol, ale mi wszedł rodzaj żeńsko - polski;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 29, 2012, 08:11:00 pm
Cytuj
Nu...trzeba było dać najsampierw taką przygrywkę:)
Ła, no...jakby wiedział, że klimaty bardziej  romantyczne niż grolicznie, toby dałby.
Wew rewanżu, po skrajach z nawiązaniem do brystolu.
 Zamieńmy panią na pana...
 O, taki z bajora niech trochę...specyfikację francuską do tego... Karol bardziej niż Michał wtedy wyjdzie, armeński wprawdzie...aleć.
Szczyptę familijnej serii...Ole! - na dobre i na złe.
 Lubię tytuł, bo omija najgorsze, sól życia - njakość.
Dlatego familijny.
 Wszystko? Nie, zamiast brystolu tektura, taka niskodźwięczna ala tamtam...no dobra, starczy.
I chyba nie Cygan. ::)
Les Gitans, Mano Solo (http://www.youtube.com/watch?v=V-bn6JBpsyE#)
A może jednak?
http://rafal.s.pagesperso-orange.fr/dehors.htm#LES_GITANS_ (http://rafal.s.pagesperso-orange.fr/dehors.htm#LES_GITANS_)
Właściwie miał być kto inny - zmiennym jako ryba.
Ale o co z tem Karolem?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 29, 2012, 11:39:12 pm
Och, Karol, Carol...dyć Nex wyjaśnił - Meber pytał tutaj o najbardziej znane polskie kolędy wg biura (post 937). Kolęda z ichniejszego to carol...so...to próba dopytania o tego Karola...nie Straszburgera...bynajmniej, jeno polskiego...najbardziej znanego:)
Hm...Czas Cyganów już był - no, prawie...tytuł się mi papierosowo i dymnie snuje - chociaż to z błędem, bo bez eee...aleć:)

A ja też wcale nie chciałam, ale T Love gdzieś to wywołał, bo tamte lata - może nawet wcześniejsze - i zbliżający się tytułowy New Year. 
Lubię niektóre płyty - pierwsze. Chociaż balans kiczu i propagandy...albo przekonania o misji zyciowej?  :-\  Mniejsza. Kiedyś się wgrało. Grali pod nosem, to poszłam. Dlatego ta wersja. Piosnka dedykowana poststanowojennej Polsce - zmienione słowa - może wygląda to na wycieranie flagami pop scen. Nie wiem. Ale zespół wiedział gdzie gra, a wielotysięczna flaga na stadionie robi wrażenie. Było bez fałszu [chociaż- chyba przesłyszałam to : Jak się baicie - uczył się widać 2 dni - niech będzie:)]. Ten NY ma już 29 lat. Wgrał się troszkę później.
So...wszystkiego dobrego dla wszystkich Forumowiczów w tym 13:)
Klik:
http://www.youtube.com/watch?v=x-QqjhwARao

I znikam do pustyni i puszczy;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 30, 2012, 03:11:34 am
1. Cichanoc
2. Bóg się rodzi
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 30, 2012, 12:35:12 pm
Cytuj
Och, Karol, Carol...dyć Nex wyjaśnił
No tak, przegapiłem ten list...a już myślałem, że to zagroda dla koni..
Cytuj
I znikam do pustyni i puszczy;)
Uważaj na biegunkę.
 Pan Bieganek do teraz biega...po tej Abisynii. Jeszcze w puszczy, to jakoś...ale na pustyni?
1. Cichanoc
2. Bóg się rodzi
VOSM
To co - pół punkta dla Nexa?
 Czy 1/3 ? 8)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 01, 2013, 10:35:07 pm
Uff...jakoś minął. Może i następny też...Fuu.
Abba - Happy new year (http://www.youtube.com/watch?v=ohjG-o6lWsU#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 01, 2013, 11:02:56 pm
@ Liv: Panu Nexowi wyślę MAŁĄ wedlowską. Dla Ciebie specjalne Serdeczności Noworoczne :-)
A teraz uprzejmie proszę o racjonalną twardorynkową odpowiedź: czemu Maryla Rodowicz nie jest tak sławna/wzięta MIĘDZYNARODOWO jak np. Beatlesi czy inny Jackson Król Pop?
Precyzyjniej: CO (konkretnie) decyduje o tym, że jedni mają, inni zaś nie? Bo, na mój rozum i słuch, muzyka oraz teksty pani MR są nie gorsze (eufemizm) od produkcji przywołanych idoli.
VOSM
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 03, 2013, 01:44:32 pm
Konkretnie to nic. A niekonkretnie, ilu jest artystów śpiewających nie po angielsku, którzy zrobili międzynarodową karierę? Pewnie na palcach policzyć.
Akurat do wyżej wymienionych Rodowicz bym nie porównywał, bo ona tylko śpiewa gotowce, nie komponuje i nie pisze tekstów (chyba że nic o tym nie wiem).
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 06, 2013, 12:24:02 pm
Zauroczony filmem,postanowiłem z wielu na jutubce zapodać to Cloud Atlas Music (http://www.youtube.com/watch?v=a88v7x72bfw#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 06, 2013, 06:47:07 pm
Uważaj na biegunkę.
 Pan Bieganek do teraz biega...po tej Abisynii. Jeszcze w puszczy, to jakoś...ale na pustyni?

No takt, ale ja byłam jeno w swojskiej noteckiej puszczy...w dodatku bardziej wiosenno-jesiennej niż letnio-zimowej...o takiej:
(http://img4.imageshack.us/img4/6509/pn1y.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/4/pn1y.jpg/)
(http://img41.imageshack.us/img41/5504/83153003.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/41/83153003.jpg/)
Jak tak chmurzasto, to z dnia na trąbkę...tak:
Maurice André plays Adagio from Telemann's Trumpet Concerto in D (http://www.youtube.com/watch?v=SQm-P2muMEc#)
itak:
Georg Philipp Telemann: Sonata for Trumpet, 2 Violins & Viola in D major, (TWV 44:D1) (http://www.youtube.com/watch?v=_dr4OSznF3A#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 08, 2013, 09:17:34 pm
Swojska notecka. Wygląda uspokajająco. A nawet smutnawo.
Inaczej zupełnie, niż wesołe chłopaki poniżej.
I tylko koniowi lżej. A może koniu?
Tak niezobowiązująco przysłuchuję się innym umarlakom. Tańczącym.
Jeden utwór z ostatniej płyty dziwnie się skojarzył. Z pieśnią podobnie wesołej kapeli, choć z innej wsi.
Ci już nie zatańczą.
Ten:
Dead Can Dance - Amnesia (http://www.youtube.com/watch?v=_iuukyjCz74#ws)
Z tym:
Joy Division - Closer - The Eternal (http://www.youtube.com/watch?v=kPY5TxTdElM#)
Wiem, Linkowałem już. Ale ładny stad repetitio.
Z spraw różnych...
 Nexa wcięło.
Czyżby otworzył przesyłkę od Mębera?
A, znów spadł śnieg. A to ci fart od tyłu... :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 09, 2013, 02:55:15 pm
Była taka smutnawa  w niezdecydowaniu - pogodowym.
Hm...tyle o amnezji, powtórnych linkach itp, że zaczęłam się zastanawiać czy to nie żaluzja, że ja się skopiowałam - ale skoro nie pamiętam, to jakby nie;)
 
Cytuj
Nexa wcięło.
Czyżby otworzył przesyłkę od Mębera?
Możet byt...jeśli dostał coś na kształt tego, co ja ostatnio;) Takie tytu..yyy:
Jedna rodzina narodów radzieckich (Wydział Propagandy i Agitacji KC WKP(b) ) - to takie wprowadzenie do polityki unijnej;)
oraz
Jak przygotować i przeprowadzić pogadankę. Uczymy się na doświadczeniach WKP (b) (Biblioteczka "Życia partii") - to z kolei wygląda jak poradnik dla przedstawicieli handlowych, marketingowców albonawet dla top managerów;)
Bo znajdź 10 różnic między pogadanką a korporacyjnym szkoleniem;) Ot, nomenklatura ::)

Skoro gramy w to, co już było (nawiasem: ładny ten amnezyjny zestaw), to mnie się zrobił taki rewind:
Dio, Don't Talk to Strangers w/Lyrics (http://www.youtube.com/watch?v=We4hoe0eM6k#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 09, 2013, 07:06:24 pm
Szukając na jutupce coś nowego o Beth znalazlem takie cós z początku grudnia ub. roku Beth Hart Jeff Beck - I'd Rather Go Blind - Buddy Guy - Kennedy Center Honors (http://www.youtube.com/watch?v=Xq4Kqhk4TYQ#ws)  no i z rozpędu znalazłem sie na takiej "masówce" Tribute to Led Zeppelin (35th Kennedy Center Honors, Live, 2012, HD, GREAT QUALITY) (http://www.youtube.com/watch?v=gQpQYzyzi0k#ws) zwłaszcza wykonanie Schodów ciekawe jest a zresztą i calość , szczególnie wykonania,wykonawców  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 09, 2013, 07:10:52 pm
Transvolta - Disco Computer (http://www.youtube.com/watch?v=NETuCMeQds8#)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 09, 2013, 08:12:01 pm
Transvolta - Disco Computer (http://www.youtube.com/watch?v=NETuCMeQds8#)
No i czego mnie Robocią muzyką przebija  8) U mnie choc widać siwość Planta,Page'a oraz bujanie się Obamy wraz z malżonką i innymi a u ciebie co?
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 09, 2013, 08:46:07 pm
U mnie jest prymitywne disco, przy którym miałem ociekające prymitywizmem myśli, z  pewną koleżanką w tle, gdzieś 7-8 klasa jak mi się zdaje...
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 09, 2013, 08:53:51 pm
U mnie jest prymitywne disco, przy którym miałem ociekające prymitywizmem myśli, z  pewną koleżanką w tle, gdzieś 7-8 klasa jak mi się zdaje...
Czyli nie myliłem się pisząc tu kiedyś,że ten dział to taka "kozetka forumowa"  :)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 09, 2013, 08:57:02 pm
Kozetka to jest zbyt sofistikejdyt.
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 10, 2013, 11:46:50 am
Kozetka to jest zbyt sofistikejdyt.
A to mi sie kojarzy z sofą lub z sofistami.Mi chodzi o kozetkę w skojarzeniu z tym lekarzem od głowy  ;)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 10, 2013, 12:46:47 pm
Dawno poezji śpiewanej nie było :)

La belle dame sans merci (http://www.youtube.com/watch?v=jJmkC0BTw6I#ws)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 10, 2013, 09:57:40 pm
Ładne, choć monotonne nieco.
Chyba też tekst jest ważny.
http://www.poetryfoundation.org/poem/173740 (http://www.poetryfoundation.org/poem/173740)
I dla contrafanów
http://milosc.info/wiersze/John-Keats/La-belle-dame-sans-merci.php (http://milosc.info/wiersze/John-Keats/La-belle-dame-sans-merci.php)
Tytuł: Re: O muzyce
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 12, 2013, 12:15:54 am
U mnie jest prymitywne disco, przy którym miałem ociekające prymitywizmem myśli, z  pewną koleżanką w tle, gdzieś 7-8 klasa jak mi się zdaje...
Zainspirowałeś. :)
Przypomniała się płyta ociekaj