Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 116701 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4249
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #435 dnia: Styczeń 30, 2018, 12:30:21 am »
Zaliczyłem pierwsze pół godziny...czyli zrobię sobie serial.
Cytuj
Generalnie: dobrze słucha się pani Gajewskiej - mam wrażenie, że zabrała panom to spotkanie. Może dlatego, że jej książka najświeższa?
Tak, zabrała. Również wizualnie   :)
Cytuj
Z rzepków:
- wg pani Gajewskiej - Lem (po wyczerpaniu formuły SF) pisałby kryminały - by mówić o ważnych rzeczach - uprawniona teza? bo napisał coś tak nieoczywistego jak Katar i Śledztwo?
Moim zdaniem pisałby komedie romantyczne z głębokim przesłaniem. Wnioskuję to na podstawie "Powrotu z gwiazd"  8)
Cytuj
- wg pana Płazy - Lem był pisarzem SF do Głosu Pana....później domykanie tej karty twórczości...może domykanie, ale czy Fiasko, Pokój..., Wizja...to nie lemowe SF? Czy mozna go wypisać z tego gatunku?
Pan Płaza rzeczywiście się pogubił, co chyba sam pod koniec wyczuł. Satyra i jakieś domykanie...co to za forma literacka - domykanie? Podobnie prowadzący, chaotyczny dość.
Marginesem, zabrałem przednie włosy (w wyobraźni rzecz jasna) panu Płazie i wyszedł mi... T.B.  ::)
Cytuj
Ze zdziwień -  z innej beczki:
-  zaskoczyła mnie wymowa - znowu przez panią Gajewską - nazwiska Orszulki - myślałam, że coś na granicy: LeGłin, Le Gwin - ostatecznie LeGłę,  ale Lugę?
Może to jakaś poznańska szkoła angielskiego? To ci potomkowie Szkotów wyrzuconych ze Szkocji za skąpstwo? Więc może to ze szkocka bez lodu?
Ja tu jestem zupełnie niekompetentny, ale - z australijska
https://pl.forvo.com/word/ursula_k._le_guin/
i chyba amerykańska
https://www.youtube.com/watch?v=BLEvHalCK4s
Tyle na razie, te seksy z oceanem na jutro zostawię...
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4249
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #436 dnia: Luty 02, 2018, 02:51:56 pm »
Rzepek c.d. Przy czym to szczypliwe szczegóły - całość całkiem całkiem.
- Wątek kobiecy z Solaris to wariacja na temat "Łagodnej" Dostojewskiego.
I w połączeniu...
- w Solaris da się zauważyć elementy powieści grozy, na co przykładem są...neutrina z których Ona zbudowana.  :) oraz... teraz te połączenie... wzorzec prześladującej protagonistę kobiety pan Płaza widziałby w poniższym opowiadaniu o nieczułym profesorze;
https://www.royalholloway.ac.uk/english/documents/pdf/centrevictorianstudies/guildeaetext.pdf
Nieczułość profesora na wdzięki nachalnie powracającej, choć jeno duchem, kobiety można wytłumaczyć tym że autor był zadeklarowanym gejem, co z kolei doprowadziło mnie do wniosku, że może i Kris?
Przynajmniej krypto... :)
Wtedy i watek oceanu-macicy by się jakoś wpisał w szerszy obraz nowej wykładni sztandarowej powieści  8)
- Lem korzystał z Gombrowicza. Hmm...
To chwilowo tyle w temacie kursokonferencji na 3 głosy, a ponieważ Lema świętuje: świat, Polska a nawet Kraków, zatem dla kontrastu nieco inny odbiór - zdecydowanie lokalny i też połączony ze świętowaniem. Mam nadzieję, że nie bonobię.
http://od-rana-do-wieczora.pl/2016/09/12/nasz-sasiad-stanislaw-lem/
http://maciejnazimek.com/stanislaw-lem-nasz-fantastyczny-sasiad/

« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2018, 03:10:17 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4332
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #437 dnia: Luty 08, 2018, 11:55:40 pm »
Tak, całość była w porządku - co jest zasługą pani Gajewskiej.
I właśnie - Łagodna...z pewną dozą zazdrości pomyślałam, że jak to...ja nie wpadłam na ten Dostojewski trop???:))
Bo faktycznie -  wątek samobójczej śmierci żony...tylko czy to jest warunek wystarczający? Pani Bovary też popełnia samobójstwo...Anna Karenina...
W Łagodnej i w Solaris - może bardziej bezpośredni związek samobójstwa z mężem. W poprzednich - pośredni.
Jednak Ci mężowie - zupełnie inne typy, inne powody, czasy, związki.
I coś innego mnie zastanowiło - mówiliśmy o tym?
Kris i Harey chyba nie byli nawet małżeństwem - ona miała 19 lat jak się zabiła. Minęło 10 lat.
Kris zaś mówi:
Zabrałem manatki i wyniosłem się, dała mi do zrozumienia, nie powiedziała tego wprost, ale jak się z kimś żyje latami, to nie jest potrzebne...
Uhm...latami z 19-latką? Ile lat miał Kris?
Bardziej wygląda na nastoletni związek - niż małżeństwo z latami pożycia (bo już po życiu?;))
Ale! To była jego strzykawka - więc nie studenta...
Niemniej zupełnie inna sytuacja niż w Łagodnej.
Bliżej jednak chyba do nieczułego profesora...
-----edytka---
Chyba, że chodziło tylko o zarys: nastolatka-dojrzały mężczyzna.
Wtedy bardziej Lolitą pachnie...
----
Cytuj
- Lem korzystał z Gombrowicza. Hmm...
Podmieniam na Witkiewicza. Hmmm...:)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 12:26:36 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4249
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #438 dnia: Luty 09, 2018, 12:43:44 am »
Cytuj
Cytuj

    - Lem korzystał z Gombrowicza. Hmm...

Podmieniam na Witkiewicza. Hmmm...:)
A czemuż to? Czyżby mi się pomieliło? Niby też już się sypię, bo co ten dzieciak maziek tam wygaduje... 8)
ale nie aż tak...Gombrowicz wykorzystany...jest...1:39..uff.
Cytuj
Bo faktycznie -  wątek samobójczej śmierci żony...tylko czy to jest warunek wystarczający? Pani Bovary też popełnia samobójstwo...Anna Karenina...
Ta z sonaty kreuzerowskiej zabita przez męża...i tak możnaby mnożyć. Łagodną odrzucam - nie widzę związku, poza elementem samobójstwa.
Cytuj
V. Nieswiadoma kobiecosc albo: metasemia vaginalna
   1. Metasemia "vagina"
   2. Normalna nieswiadomosc
   3. Fantazje meskie
   4. Agnostyczna kobiecosc
A dalej - Ocean - schizofreniczna maszyna pragnień
- synteza obiektu pragnień - Harey
- synteza maszyny pragnień - ocean
Mniam.
Znaczy- doszła.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4332
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #439 dnia: Luty 09, 2018, 12:58:56 am »
Cytuj
A czemuż to? Czyżby mi się pomieliło?
Wszystko pasuje.
Ja podmieniam - nie Ty;)
Bardziej pasuje mi Witkaś.
Cytuj
Ta z sonaty kreuzerowskiej zabita przez męża...i tak możnaby mnożyć. Łagodną odrzucam - nie widzę związku, poza elementem samobójstwa.
I związku dziewczynki z dojrzałym facetem - skoro trwał od lat...a w Łagodnej zaczął się od 15? 16latki?
Stąd - niedopasowaniu - rozczarowaniu - odejściu/odrzuceniu - samobójstwie.
I wyrzutach sumienia - kiedy za późno.

Jasne - obiekt pragnień - zwłaszcza dla pozostałych solarystów -  ich towarzysze...
Ale czekam na szczególiki;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4249
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #440 dnia: Luty 09, 2018, 01:23:57 am »
Cytuj
I związku dziewczynki z dojrzałym facetem - skoro trwał od lat...a w Łagodnej zaczął się od 15? 16latki?
Stąd - niedopasowaniu - rozczarowaniu - odejściu/odrzuceniu - samobójstwie.
Jaki związek - stary bogaty dziadyga wykorzystał katastrofalną sytuację sierotki maltretowanej przez złych opiekunów i zaproponowali jej drogę wyjścia z tejż patologi przez małżeństwo z nim. Ona po namyśle - zgodziła się - żadnego uczucia w tym nie ma. Jest biznes. On ją kupił. A potem sierotka-żona była już grzeczna - z wdzięczności. By wypełnić kontrakt. Było jej źle więc odeszła w jedyny możliwy sposób.
Jak to się ma do Harey i Krisa?
O ile pamiętam Kris de facto zabija Harey.
Cytuj
Jasne - obiekt pragnień - zwłaszcza dla pozostałych solarystów -  ich towarzysze...
Ale czekam na szczególiki;)
Na razie jest lornetka Pixa - miodzio wtopa.  :)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 01:26:34 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9212
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #441 dnia: Luty 09, 2018, 01:36:08 am »
I coś innego mnie zastanowiło - mówiliśmy o tym?
Kris i Harey chyba nie byli nawet małżeństwem - ona miała 19 lat jak się zabiła. Minęło 10 lat.
Kris zaś mówi:
Zabrałem manatki i wyniosłem się, dała mi do zrozumienia, nie powiedziała tego wprost, ale jak się z kimś żyje latami, to nie jest potrzebne...
Uhm...latami z 19-latką? Ile lat miał Kris?
Bardziej wygląda na nastoletni związek - niż małżeństwo z latami pożycia (bo już po życiu?;))
Ale! To była jego strzykawka - więc nie studenta...
Niemniej zupełnie inna sytuacja niż w Łagodnej.
Bliżej jednak chyba do nieczułego profesora...
-----edytka---
Chyba, że chodziło tylko o zarys: nastolatka-dojrzały mężczyzna.
Wtedy bardziej Lolitą pachnie...

Zdaje mi się, że z tą "Lolitą" to nadinterpretacja, bo Lemowi musiała się zwyczajnie chronologia rozjechać (nie wyobrażam sobie bowiem by chciał w roli protagonisty osadzać starego satyra (by nie rzec gorzej) - czy to Humberta, czy to sierotkowykorzystywacza - u którego nastolatki latami mieszkały, niezależnie od tego jak czarna jest w sumie wizja człowieczeństwa w "Solaris".

I jeszcze jedno... Zasadniczo nie wiemy w jakim wieku był Kris gdy się z Harey wiązał. Obie ekranizacje sugerują, że w dość dojrzałym już (skoro po latach paru jest już tak siwowłosy), ale niekoniecznie bym za tym szedł. Obstawiałbym - być może dowolnie (bo wbrew owym "19 latom") romans/związek dwudziestoparolatków (gdzie on mógł być tych +/- pięć lat starszy).

Przy czym to tak na gorąco. Chyba wrócę do "Solaris" sprawdzić to i owo.

O ile pamiętam Kris de facto zabija Harey.

Pierwszą kopię - tak. Oryginał - to raczej wygląda na coś w tym stylu, że ona samobójstwem groziła, a on tego serio nie potraktował (i była tam sytuacja typu: - Zabiję się przez ciebie! - A zabij się...). Z tym, że też o ile pamiętam.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 01:48:51 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4332
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #442 dnia: Luty 09, 2018, 01:37:27 am »
Cytuj
Jaki związek - stary bogaty dziadyga wykorzystał katastrofalną sytuację sierotki
;D
Poniekąd to także - związek;)
Cytuj
Jak to się ma do Harey i Krisa?
O ile pamiętam Kris de facto zabija Harey.
Zabija ją - odchodząc od niej i nie zważając na jej ostrzeżenie, że popełni samobójstwo.
Uważa, że jest na to za tchórzliwa.
Chciał od niej odejść - się mi uświadomiło - więc może ta cała miłość to tylko wynik 10-letniego wgłownego przetwarzania winy?
Jak to się ma? Tylko w zarysie - który podałam.
Odejście/odrzucenie - samobójstwo - wyrzuty sumienia i spóźnione refleksje.
Zgrzyt jest, bo historia Dostojewskiego jest brudna. A Lema - usiana wzruszającymi fragmentami.

Ejjhiha...ja tylko zgaduję co autorka porównania miała na myśli - nie moja teza - chociaż przez chwilę niedobre uczucia zazdrości się pojawiły:)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 01:41:07 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4249
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #443 dnia: Luty 09, 2018, 01:48:56 am »
Cytuj
Poniekąd to także - związek;)
poniekąd  :)
Cytuj
Zabija ją - odchodząc od niej i nie zważając na jej ostrzeżenie, że popełni samobójstwo.
Miałem na myśli tą fantomową.
Ale to kolejny rozjazd - w łagodnej on jest zaskoczony samobójstwem, nie ma uprzedzania, tak mi się pamięta.
Poza tym gdzie mu tam odchodzić jak Krisowi - dziadydze od młódki? Ba, wręcz odwrotnie, starał się o jej miłość.
Poniekąd to on powinien się ubić, wtedy happy... ::)
Ale z drugiej strony formuła  "wariacje na motywach" daje szerokie pole do interpretacji, zwłaszcza w dyskursie  post i deko. To prawie jak z oceanem - więc może i łagodna?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4332
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #444 dnia: Luty 09, 2018, 02:00:50 am »
Cytuj
Miałem na myśli tą fantomową.
Ja tą real - bo to o nią chodzi. Gdyby nie jej samobójstwo - nie byłoby wyrzutów u Krisa i ocean mógłby mu nagwizdać wysyłając kolejne H.-wcielenia.
Cytuj
Ale to kolejny rozjazd - w łagodnej on jest zaskoczony samobójstwem, nie ma uprzedzania, tak mi się pamięta.
Przejrzałam tylko - bo nie pamiętam, a nie miałam kiedy powtórzyć - on chyba post factum rozpamiętuje i śledzi znaki wskazujące...ale mogę się mylić.
Kris ma słowa Harey - tej prawdziwej - które zlekceważył.
Cytuj
Poza tym gdzie mu tam odchodzić jak Krisowi - dziadydze od młódki? Ba, wręcz odwrotnie, starał się o jej miłość.
Nie odchodzić a okazywać - napisałam: odejście/odrzucenie. I to drugie do Łagodnej.
Tam chyba była rzecz w tym, że dziadyga był dla niej oschły i po wszystkim żałował, że nie okazał jej uczucia, które mogłoby ją uratować.

Cytuj
Ale z drugiej strony formuła  "wariacje na motywach" daje szerokie pole do interpretacji, zwłaszcza w dyskursie  post i deko. To prawie jak z oceanem - więc może i łagodna?
Otóż...
Tym tropem - dla mnie okrutnie brzmią te metasemiczne tytuły;)
Czas - miałam dodać - syntezy: okrutnych cudów;)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 02:05:24 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9212
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #445 dnia: Luty 09, 2018, 01:34:55 pm »
Skoro cały czas o Kelvinie mowa, zacytuję Wam - dwakroć przeze mnie w tym kontekście przywoływanego - Kałużyńskiego (który dokonuje tu zresztą autocytatu, przywołując w swojej recenzji "Solaris" S., co pisał - dekady wcześniej - w swojej recce "Solaris" T., a oberwało się powieści).

"Paru uczonych tkwi na planecie z Oceanem Magmy Wszechświatów, który ma właściwość magiczną: przechwytuje i materializuje podświadomość, wspomnienia, marzenia przybyłych, nasyłając im je do pokojów w postaci rzekomo żywych ludzi, lecz w istocie automatów zbudowanych z „neutronów” (? – tak jest). Jaki cel ma Ocean robiąc te sztuczki i podsuwając każdemu coś z jego wizji, nie wiadomo i nie będzie wyjaśnione. W dodatku reakcje uczonych, na których spadają te materializacje, są rozbrajająco naiwne. Wiedzą oni przecież, że jest to magia, niemniej reagują jak wystraszone dzieci. Kelvin, chociaż zawodowy psycholog, tak przeraził się, gdy zjawiła się jego zmarła żona, że zamiast wykorzystać tę wyjątkową okazję do jakichś badań, wpakował ją do rakiety i wystrzelił nie bacząc na koszty. Wróciła jednak, bo Ocean trzaska duplikaty.
Dowiadujemy się, że Kelvin sądzi, iż przyczynił się do samobójstwa żony. Wszystko wskazuje, że niesłusznie, czemu więc tak lęka się, choć niewinny, ale jeżeli taki niewinny, to jednak coś zbyt łatwo pozbył się jej sobowtóra, może przecież winny. A jeśli winny i rzeczywiście zachował się brutalnie, to powinien mieć twardsze sumienie itd., itd. Jest to istny kłąb niekonsekwencji psychologicznych, zaiste zbyt infantylnych jak na podobną rafinadę naukową."

https://archiwum.polityka.pl/art/kosmos-czyta-wnbsp;naszych-myslach,378088.html

Przy czym zabawne jest, że Z.K., jak to tęgi humanista, pomylił neutrina z neutronami, a jeszcze zabawniejsze, że owa krytyka lemowego dzieła stylistycznie - w tym zjadliwością - lemowskie krytyki różnych innych SF-ów przypomina ;).
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 01:36:52 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4332
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #446 dnia: Luty 09, 2018, 11:16:26 pm »
No, świetnie – powtórzyłam sobie Potulną - dziadyga ma 41 lat :
Przyjemne były mi też różne myśli, na przykład: że ja mam czterdzieści jeden lat, a ona szesnaście.
Ten tekst – akurat w dzisiejszych czasach – brzmi obleśnie.
Niemniej: wcale nie jest taki bogaty. Ratuje łagodną przed ślubem ze sklepikarzem:
Więc - w konkury, jął zmawiać się z ciotkami; a chłop miał pięćdziesiąt lat;
Ten to już pradziadyga?;)))
Tyle liczebnikowo...

Jest lemowo: przypadek i pięć minut - zmieniają wszystko.
U Krisa jest strzykawka i jeden dzień: chociaż przypomniał sobie o zastrzykach – nie wrócił – żeby nie pokazać, iż mógł uwierzyć w jej słowa.
Swoiste 5 minut...bo kiedy wrócił była już martwa. Jak potulna - po 5 minutach.
Co do zabicia fantoma –  tego ostatecznego - nie zabił jej. Ona to zrobiła na własne życzenie – rękami Snauta. Anihilacja.

Natomiast na poziomie emocjonalnym, uczuciowym – to odrębne historie. Inny wymiar miłości.

Na marginesie – mały dzień świra – ten fragment:
"Czy jest w polu żywy człowiek" - woła rosyjski heros. Wołam i ja - chociażem nie heros - i nikt się nie odzywa [tłum. G Karski]
lub
- „Jest li w polu żyw człowiek?” – woła witeź rosyjski. Wołam i ja, nie witeź, ale nikt się nie odzywa. [tłum. M. Leśniewska]
Jakoś składa mi się z akermańskim:

W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.


Wcześniejszy od Dostojewskiego o 50 lat, ale czy Dostojewski cytuje kogoś? Czy to jego „wołanie”?
W żadnym tłumaczeniu nie ma odnośnika.
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2018, 11:25:36 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9212
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #447 dnia: Luty 10, 2018, 11:20:59 am »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9212
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #448 dnia: Luty 14, 2018, 03:59:01 pm »
Wasilewski Andrzej. Teoria literatury Stanisława Lema

Dorzucam recenzję:
http://www.latarnia-morska.eu/pl/z-dnia-na-dzien/2753-„teoria-literatury-stanisława-lema”-andrzeja-wasilewskiego
(Co prawda jest to raczej coś w stylu napisano o tym, co o Lemie napisano, ale...)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4332
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #449 dnia: Luty 15, 2018, 02:01:19 pm »
Parę słów -  ze strony, która nie zajmuje się fantastyką, literaturą...
http://gazetalekarska.pl/?p=38836
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)