Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 17, 2018, 10:55:57 pm »
Cytuj
Inna beczka wypełniła się jagódkami...czyli przypomniała się pierwsza kolonijna piosnka - byłyśmy grupą jagódek;))
Rosnących pod sosenkami, gdzie harcerz-gapa w pokrzywie ...wstrzymał konia? :-\
Z innej beczki, podobno łyżka dziegciu do niej może zepsuć smak, ale czasem daje dobry a przynajmniej ciekawy efekt, co w czasach mieszania wszystkiego z wszystkim, nie zawsze udatnie, jest warte zauważenia. I tak jak całkiem dobrze luxtorpeda połączyła rap z punkiem, tak tu kolejne zdziwienie, zradiowo podłapane - że da się słuchać, połączenie hip-hopu z bluesem.
Francuski pocałunek. :)
2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 17, 2018, 10:44:19 pm »
Cytuj
I'm sorry too :)
Nie jestem pewien, ale wydaje się, użyłem niewłaściwe słowo pod Twoim adresem, livie. W wątku obok, w odpowiedzi dotyczącej Irkucka. Przypuszczalnie popełniłem kolejne faux pas. Jeśli obraziłem Cię, przepraszam najmocniej. Niechcąco, słowo daję, przez słabą znajomość niuansów słownikowych :-\
Zupełnie nie wiem o co Ci chodzi, znaczy domyślam się, ale z trudem  :)
Wszystko co napisałeś  w temacie irkuckim jest jak najbardziej poprawne, uśmiechnąłem się a żadne obrażanie nawet cieniem  cienia nie zaciemniło tego uśmiechu  8)
Uszczypliwy to właściwe słowo, sam bym lepszego nie znalazł.
Mój wpis tam był właśnie żartobliwo - uszczypliwy.
I tak, podobnie jak maziek mam wrażenie, że nasz tu "oszukujesz" z ta nieznajomością polskiego - tylko się nie obraź ;D  ;)
Piszesz jak rasowy polonista, a te drobne błędy które czasem popełnisz to pewnie dla zmyłki  ::)
Wyrazy uznania, i podziwu dla wszechstronności...matematyka, fizyka, astronomia, historia, literatura, lingwistyka...co tam jeszcze za talenty ukrywasz?
3
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 17, 2018, 10:05:55 pm »
Ależ zuch z Ciebie, livie! :)  Brak mi słów...
Mogę tylko tyle powiedzieć - dobra robota! :) :)

...jakkolwiek wierzę, że bolszewicy swych zamiarów napastniczych nie zaniechają.
/.../
Położenie w jakim znajduje się Rosja, czyni ją niebezpieczną dla sąsiadów. Ustrój jej pozbawiony jest wszelkiej trwałości. nie odpowiada on uczuciom ludności. Ażeby zapewnić sobie autorytet wewnątrz, ludzie stojący na czele tego ustroju, będą szukali zaczepki na zewnątrz. Użyją siły względem narodów, które ich otaczają.
Cóż za mądrą głowę miał pan Piłsudski... Obawiam się, ten fragment, mimo upływu czasu, nic nie stracił na swojej aktualności. Niestety.

Cytuj
To tyle, jakbyś był nieusatysfakcjonowany wygrzebałem jeszcze referat Tuchaczewskiego "Pochód za Wisłę" wygłoszony w 1923 na Akademii Wojskowej RKKA w Moskwie. Są w nim tabele ilościowe. Oraz odpowiedź Piłsudskiego - obszerne wspomnienie "Rok 1920". Taki dwugłos.
Wydaje się, pan Piłsudski, delikatnie mówiąc, nie uważał Tuchaczewskiego za wybitnego dowódcę i stratega.

"Dlatego też książeczka p. Tuchaczewskiego jest niechybnie źródłem historycznym;
spowiada się w niej p. Tuchaczewski ze swych myśli wodza i daje wyraz tej pracy
dowodzenia.
Lecz wtedy ta niezwykła abstrakcyjność pracy daje nam obraz człowieka, który - jak
mówiłem - miele tylko własny mózg czy własne serce, wyrzekając się lub nie umiejąc
dowodzić codziennie wojskiem w jego pracy, która to praca nie tylko nie zawsze
odpowiada myślom i zamierzeniom wodza, lecz nieraz mu zaprzecza lub zmuszona jest
zaprzeczyć przez działanie i pracę wojsk nieprzyjacielskich.
Nie chcę przez to powiedzieć, że p. Tuchaczewski istotnie tak dowodził, nie chcę w całej
pełni korzystać z przewagi, mnie w ten sposób danej, lecz nie mogę się oprzeć wrażeniu,
że bardzo wiele zjawisk w operacjach 1920 r. zawdzięczać należy nie czemu innemu, jak wielkiej skłonności p.
Tuchaczewskiego do dowodzenia wojskiem w ten właśnie abstrakcyjny sposób."

Józef Piłsudski, Rok 1920

Mam wrażenie, że w tym fragmencie pan P. po prostu wyśmiał zdolności radzieckiego dowódcy.

Cytuj
I jeszcze na pytanie o Wrangla, którego Francuzi uznali
- Nie dzisiaj, jeżeli pan pozwoli. Może za kilka tygodni.
A za kilka tygodni, jak wiadomo Wrangel był już pozamiatany.
Z Wranglem i operacją Perekopsko-Czongarską też historyjka... Oprócz wszystkiego, białych spotkał straszliwy pech. Ot jak M. Bułgakow opisuje sytuację w "Biegie":
Chłudow:  Siwasz, Siwasz Pan Bóg zamroził. Cóż to się dzieje, wasza przewielebność? Wasza przewielebność do nóg mu się gnie, a on nas w Pieriekopie po łbie! Frunze przeszedł po Siwaszu jak po parkiecie! Widać, Pan Bóg nas opuścił. Nawet Jerzy Zwyciężca się śmieje!

Na południu, w Krymie, w listopadzie takiego mrozu nie zdarzało się od lat. Pech...
Nawiasem, pierwowzorem bohatera bułgakowskiej sztuki, generała Chłudowa był znany generał Jakow Słaszczow.

Cytuj
A sorry...
I'm sorry too :)
Nie jestem pewien, ale wydaje się, użyłem niewłaściwe słowo pod Twoim adresem, livie. W wątku obok, w odpowiedzi dotyczącej Irkucka. Przypuszczalnie popełniłem kolejne faux pas. Jeśli obraziłem Cię, przepraszam najmocniej. Niechcąco, słowo daję, przez słabą znajomość niuansów słownikowych :-\

4
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 17, 2018, 07:17:45 pm »
I przez te niejednoznaczności poniosło mnie w stronę moich półek, o których sobie przypomniałem, odkurzyłem i na zakończenie tego wątku chyba, odczytałem takie coś w wykonaniu jednego z zainteresowanych;

- sądzi Naczelnik ze zwycięstwo wojsk naszych oddziała deprymująco na Sowiety?
- Obliczam tak; bolszewicy zgromadzili na naszym froncie 250 tysięcy ludzi. Jeńców weźmiemy do 80 tysięcy, jedną trzecią tej liczby, tj. 25 tysięcy, stracił nieprzyjaciel w zabitych i rannych, czyli ubędzie mu z szeregów około 100 tysięcy. Przesiąknie do Rosji z powrotem jakieś 125-150 tysięcy. Są to rozbitki zdemoralizowane. Sowiety będą wiec potrzebowały dłuższego czasu na odnowienie armii. Wątpię, co prawda aby mogła mieć ona dużą wartość bojową, jakkolwiek wierzę, że bolszewicy swych zamiarów napastniczych nie zaniechają.

Wywiad dla Kuriera Porannego z 26-08-1920

Dalej jest o dylematach, jak daleko iść..? Ale niekonkretnie.
Kilka tygodni później dla gazety francuskiej złowróżbna odpowiedź na pytanie o trwałość negocjowanego w Rydze pokoju
- Położenie w jakim znajduje się Rosja, czyni ją niebezpieczną dla sąsiadów. Ustrój jej pozbawiony jest wszelkiej trwałości. nie odpowiada on uczuciom ludności. Ażeby zapewnić sobie autorytet wewnątrz, ludzie stojący na czele tego ustroju, będą szukali zaczepki na zewnątrz. Użyją siły względem narodów, które ich otaczają. Z drugiej strony, bolszewizm zniszczył kraj. Wskutek swej nędzy naród rosyjski jest dla nas groźny... oto dlaczego, nawet gdyby jutro podpisano pokój, położenie nasze byłoby i nadal krytyczne.
I jeszcze na pytanie o Wrangla, którego Francuzi uznali
- Nie dzisiaj, jeżeli pan pozwoli. Może za kilka tygodni.
A za kilka tygodni, jak wiadomo Wrangel był już pozamiatany.

To tyle, jakbyś był nieusatysfakcjonowany wygrzebałem jeszcze referat Tuchaczewskiego "Pochód za Wisłę" wygłoszony w 1923 na Akademii Wojskowej RKKA w Moskwie. Są w nim tabele ilościowe. Oraz odpowiedź Piłsudskiego - obszerne wspomnienie "Rok 1920". Taki dwugłos.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126150/rok-1920-pochod-za-wisle
5
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Lipiec 17, 2018, 02:43:30 pm »
http://wyborcza.pl/7,75398,23682543,trybunal-konstytucyjny-o-sprawie-mariusza-kaminskiego-prezydent.html

wyatearp17.07.2018, 11:57
Z lat komuny i pierwszego dziesięciolecia III RP znam osobiście wszystkich głównych bohaterów tej sztuki.
Nie chcę się wypowiadać, który sąd miał racje w sprawie MK, ani też czy pierwszoinstancyjny wyrok więzienny dla MK był słuszny.
Jednak w sprawie zasadniczej - czy prezydent ma prawo ułaskawiać przed prawomocnym zakończeniem procesu - uważam, że prezydent takiego prawa nie ma i mieć nie powinien. Na mój obywatelski rozum, dzisiejszy TK powinien za niekonstytucyjne uznać JEDNO wiadome postanowienie prezydenta, a nie zmieniać TRZY ustawy (kodeksy).
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
 
wyatearp17.07.2018, 12:23
Encyklopedia PWN:
"Ułaskawienie = darowanie prawomocnie orzeczonej kary w całości lub w części albo złagodzenie prawnych skutków skazania przez organ uprawniony do stosowania prawa łaski".
Na mój obywatelski rozum, żeby MOGŁO być ułaskawienie, MUSI być prawomocność.
Tak jak TK uznał niekonstytucyjność trzech ustaw, tak jakieś ciało językoznawcze powinno móc zmienić treść słowników i encyklopedii.
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
 
wyatearp17.07.2018, 12:38
Warto sprawdzać.
Status Trybunału Stanu określa Konstytucja RP w art. 198, którego ustęp trzeci w sprawie ewentualnych kar odsyła do ustawy o TS: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19820110084/U/D19820084Lj.pdf
Spis kar, które może nałożyć TS, jest wymieniony w art. 25 tej ustawy.
Ale tam praktycznie nic nie ma. Sami Państwo sprawdźcie. Na mój obywatelski rozum, TS jest fikcją, która co najwyżej może pogrozić paluszkiem.
Kto uchwalił takie brzmienie ustawy o TS?
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
 
http://wyborcza.pl/7,75398,23683227,trybunal-konstytucyjny-zagwarantowal-pis-bezkarnosc.html
 
wyatearp17.07.2018, 13:04
Ze względu na stare osobiste znajomości przykro mi w tej sprawie zgodzić się z panem redaktorem Wojciechem Czuchnowskim, lecz niestety muszę zgodzić się w pełni, gdyż nad sentymenty i wspomnienia przedkładam twardą arystotelesowską maksymę o Platonie, przyjaźni i prawdzie...

Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131

P.S. koszmarem jest to, co odkryłem przed chwilą. Trybunał Stanu (art. 198) oraz ustawa o nim http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19820110084/U/D19820084Lj.pdf
okazują się konstytucyjną fikcją.
Kto uchwalił tę ustawę?

R.
6
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 17, 2018, 12:38:56 pm »
Chyba raczej sylwester w Irkucku.  ;)
Uszczypliwy jesteś :) ;)
Masz na myśli tę salwę honorową?
https://ok.ru/video/450776404423
Cóż, Rosja putinowska wstaje z kolan, .............. (wylgaryzmy, obscoena verba) ;)
7
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 17, 2018, 11:50:56 am »
Cytuj
A, supermasywna czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej:
Chyba raczej sylwester w Irkucku.  ;)
8
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 17, 2018, 01:39:13 am »
Cytuj
Cóż, żródło z którego pochodzą podane liczby jest godne zaufania. W odróżnieniu od БСЭ ;)
Sądzę, profesorowi dr hab. Wyszczelskiemu można wierzyć bez zastrzeżeń.
;D
Jesteś czujniejszy niż ja, jak widzę.  ;) ale fakt,  profesor dr hab. Wyszczelski nie ma najlepszego rodowodu. Politycznego (i biznesowego), ale merytorycznie-historycznie nie znalazłem zarzutów. Choć interpretację taka ścieżka kariery mogła mu skazić. Teraz patrzę, że siły polskie w pierwszym linku zaniżył, a w drugim dał 2 razy więcej - hm :-\
A sorry, ten pierwszy to prof. Nowak, coś roztrzepany ostatnio jestem, czyli powyższe zdanie bez sensu.
Tym niemniej  liczby z obu artów wydają się prawdopodobne.
9
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 16, 2018, 11:57:19 pm »
Cytuj
Kluczowy fragment;
Według danych polskich z 1 września 1920 r. na ogólny stan Wojska Polskiego wynoszący 943 976 żołnierzy, na froncie znajdowało się 348 284 żołnierzy.

Armia Czerwona dysponowała zmobilizowanymi około 5 mln, w tym 3 mln jej bezpośrednio podległymi. Nie oznaczało to, że tylu żołnierzy walczyło na froncie polsko-rosyjskim. Mimo tego ich liczebność przekraczało milion, z czego bezpośrednio na froncie znajdować się mogło około 400 tys.
Cóż, żródło z którego pochodzą podane liczby jest godne zaufania. W odróżnieniu od БСЭ ;)
Sądzę, profesorowi dr hab. Wyszczelskiemu można wierzyć bez zastrzeżeń.
Wychodzi, siły stron były z grubsza równe.

Główna zasada strategii - koncentracja. Koncentracja siły przeciw słabości.
Suworow (Wiktor, nie Aleksander :) )
O ile wiem, strona podejmująca ofensywę musi dysponować przynajmniej trzykrotną przewagą nad przeciwnikiem. Jak dobrze, że naczelni Armii Czerwonej nie bardzo znali się na "ABC" nauki wojennej. Byłoby inaczej, z łatwością mogło dojść do nieszczęścia.

Cytuj
Cechą charakterystyczną obu armii był nisko procentowo udział formacji frontowych w porównaniu do ogólnego stanu ilościowego posiadanych wojsk. Siły liczebnie były porównywalne, lecz możliwości Armii Czerwonej uzupełniania tych formacji nieporównywalnie większe.
http://dzieje.pl/aktualnosci/szable-i-bagnety-wojsko-polskie-i-armia-czerwona-w-wojnie-1919-1920-r
To tak. Nasze siły są niezliczone, jak mawiał tow. Stalin.
Ale czy możliwości uzupełniania odgrywają większą rolę podczas krótkotrwałej operacji?

Cytuj
Natomiast jest zgodny z tym co pisaliśmy, że Piłsudski bolszewików nie doceniał;
Chciał, żeby trwała wojna domowa, w której osłabią się te obie siły. Nie docenił niewątpliwie Rosji czerwonej. To był błąd Piłsudskiego – w takich kategoriach można to rozpatrywać. Lekceważył ją, czemu dawał kilkakrotnie wyraz. Czasem jednak zbyt dosłownie się to interpretuje, np. Michał Kossakowski, oficjalny wysłannik na rozmowy z bolszewickimi negocjataorami w Białowieży i Mikaszewiczach, w swoim dzienniku odnotowuje takie pogardliwe wypowiedzi Piłsudskiego na temat Armii Czerwonej, że w ogóle wystarczy ją lekko pchnąć ręką i ona się rozsypie.
Nie doceniać przeciwnika - to poważny błąd. Czasem fatalny. Tak stało się nieco później z Adolfem Aloizowiczem, który na tym złamał sobie kark.
Biada temu kto się omylił - Sun Zi, "Sztuka wojny".
10
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Lipiec 16, 2018, 05:00:39 pm »
Strony: [1] 2 3 ... 10