Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: [1] 2 3 ... 615
1
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Sierpień 14, 2018, 11:05:56 pm »
...coś, co mi wygląda na blog .chmury:
http://blognieekonomiczny.blogspot.com/
 :)

2
Forum po polsku / Odp: "Space - The Final Frontier"
« dnia: Sierpień 14, 2018, 01:03:24 am »
Odgrzeję, bo trochę się w "StarTreku" ostatnio zdarzyło. Pierwsze sezony obu nowych serii okazały się całościowo tak słabe, jak po obejrzeniu pierwszych ich odcinków pisałem (choć - jeśli wierzyć vox populi z IMDB - późniejsze epizody są w oczach statystycznego oglądacza lepsze od wczesnych)*. Niemniej... stał się cud ;) i przedstawiciele wytwórni postanowili wsłuchać się w głos widowni, w efekcie czego drugi sezon "The Orville" ma być (prawie) wolny od wmuszanego dotąd jego producentom chumoru, a znów drugi sezon "Discovery" radośniejszy, bardziej optymistyczny i podobniejszy do wcześniejszego "Treka" (głównie abramsowego, ale zawsze). Zmiany te widać dość wyraźnie w zwiastunach:


Ale żebym spodziewał się czegoś na miarę "TNG", to nie powiem...

* Nie wiem, mówiąc nawiasem, czy Lem - gdyby dożył - dalej by "ST" oglądał, skoro ja - teoretycznie ;) fan - mało od tych koszmarków nie odpadłem.

Nie koniec jednak na tym... CBS wylał dotychczasowych showrunnerów "DSC" a zatrudnił p. Alexa Kurtzmana (mniej zdolnego z abramsowych pomagierów) by nie tylko ich zastąpił, ale i dalej "ST" a świat jego rozwijał:
http://www.startrek.com/article/kurtzman-inks-5-year-trek-extension
Wybór mało obiecujący (w końcu to partacz od niedawnej "Mumii") ale - wspomniane (w)słuchanie się kłania - osłodzony tym, że gentleman ów ściągnął zaraz z emerytury Patricka Stewarta i zapowiedział nowy serial z kapitanem Picardem:

Sala - jak widać - wiwatowała, ale i to więcej obaw, niż entuzjazmu, budzi, bo wszyscy pamiętają: 1. jak się powrót klasycznych bohaterów w "Gwiezdnych wojnach" skończył, 2. że A.K. to brakorób.

Tak, fani "ST" to jednak straszni malkontenci, już nawet nazwisko Stewart ich nie cieszy. Wymagają cudów - np. dobrego scenariusza. ;)...
...na co o dziwo pewne szanse są, bo ktoś sobie przypomniał, że fabuły "Treka" tworzyli kiedyś nieźli autorzy SF i do pisania jednego odcinka (z planowanych mających towarzyszyć "Discovery" króciaków) posadził Michaela Chabona:
http://www.startrek.com/article/chabon-writes-short-trek-calypso
Może na tym się nie skończy?

Fanfilmy z kolei ledwo zipią, ale zipią, znaleźli się jednak chętni kilkuminutówki kręcić (i oglądać), i nawet coś tam z ducha oryginału czasem czuć. To teraz najprawdopodobniej czołowa fan seria, "These are the Voyages..." się zwie:




Owo fanowskie kręcenie sięga zresztą po nowe formy (np. taki hipsteryzmo-vontrieryzm powstał ledwo co):

I nowe kraje obejmuje, choćby sąsiednie Czechy ::):


Najgorzej, chyba, dzieje się ze "StarTrekiem" kinowym, bo - co prawda - sam Quentin Tarantino z pomysłem na scenariusz (sic!) do Paramountu przybieżał:
http://deadline.com/2017/12/quentin-tarantino-star-trek-movie-jj-abrams-1202220032/
https://www.youtube.com/watch?v=rzNnfKT6IrM
Ale rychło się okazało, że: primo - nie wiadomo czy Q.T. ów scenariusz osobiście napisze i sfilmuje, secundo - najpierw powstanie film bazujący na odrzuconym pomyśle na "ST XIII", który niejaka pani Clarkson (dorobek to ona ma nieduży) wyreżyseruje:
https://trekmovie.com/2018/04/25/breaking-paramount-ceo-confirms-two-star-trek-films-in-development/
https://trekmovie.com/2018/04/26/reports-paramount-looking-to-s-j-clarkson-to-direct-star-trek-4-with-chris-hemsworth-returning/
A na koniec aktorzy (odtwórcy obu Kirków - ojca i syna) współpracy odmówili, bo za mało im zaoferowano:
https://naekranie.pl/aktualnosci/chris-hemsworth-i-chris-pine-nie-wystapia-w-star-trek-4-powodem-pieniadze-3426351
(I coś mi się zdaje, że teraz paramountowcy gorączkowo kombinują co dalej...)

3
Nie wiem czy komiks multimedialny robiący za pracę zaliczeniową do wątku ekstrakcyjnego się kwalifikuje (sam miałbym wątpliwości, bo chyba nie ta ranga), ale tu go z pewnością dam ;):

4
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Sierpień 13, 2018, 07:08:50 pm »
@MarcinF

Dziękuję za obszerną odpowiedź autobiograficzną :).

Nawiasem:
klasyfikacja quasi-zoologiczna gatunku ludzkiego z Podróży Ósmej

I mnie nieodmiennie bawi/zachwyca.

potrzebna jest zmiana tematyki na zasadzie płodozmianu - by móc się znowu Lemem nacieszyć jako zwykły czytelnik, a nie tylko badacz ;)

To nie wiem czy namawiać Cię do dołączenia do nas w Akademii Lemologicznej. Z jednej strony byłbyś tam - jako fachowiec - cennym Dyskutantem. Z drugiej... ta "Akademia"  w nazwie... ;)

Oficjalną drogą jak najbardziej można. Może nawet uda mi się to zrobić w najbliższych dniach.

Może to góra przyjdzie do Ciebie, Mahomecie ;). Dałem cynk skrzatowi o Twoim wśród nas objawieniu i  naszych tu rozmowach, więc niewykluczone, że inicjatywa ze strony Gospodarzy serwisu wyjdzie ;).

5
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Sierpień 13, 2018, 02:12:59 pm »
...najznakomitszą z możliwych ilustrację do drramy "Korzenie", czyli efektowne streszczenie filmu "Upadek Berlina", uchodzącego za punkt szczytowy stalinowskiej propagandy, a raczej autopropagandy, bo onże sam wszystko tam zatwierdzał, osobiście nad produkcją czuwając:


ps. Drobne info:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Upadek_Berlina

I "Падение Берлина" w całości (zdaje się, że legalnie), jak komu się chce oglądać:
https://www.youtube.com/watch?v=t-hZam8dXHU
https://www.youtube.com/watch?v=1AHUQ1QRVn4

6
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Sierpień 12, 2018, 08:46:36 pm »
Skoro jesteś jednym z nas (tak bezceremonialnie, bo Internet preferuje tykanie i upoważnia do niego ;)), to z przyjemnością pociągnę Cię za język... Może opowiesz nam skąd taka tematyka Twoich prac, i jak się w ogóle Twoja przygoda z Lemem i z lemologią zaczęła? Albo uchylisz rąbka tajemnicy nad jakimi tematami-lematami właśnie pracujesz?

7
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Sierpień 12, 2018, 08:18:31 pm »
Sprzed paru mies. a chyba linkowane nie było:
http://www.csm.org.pl/pl/raporty?download=855:raport-csm-wojna-informacyjna-w-internecie
http://newsweek.pl/polska/raport-prorosyjska-propaganda-niezwykle-silna-w-polskim-internecie,artykuly,404834,1.htmlo

ps. Jest w w/w raporcie trochę nt. "podejrzanej strony informacyjno-blogowej o nazwie dziennik-polityczny.com, która najprawdopodobniej prowadzona jest przez rosyjskie służby specjalne", więc może mały tekścik z niej:
http://dziennik-polityczny.com/2015/08/27/bazy-nato-w-polsce-tego-nie-chca-amerykanie/

Edit:
Autor w/w jest naczelnym polskiej sekcji (nie)sławnego "Sputnika", zatem może i parę zdań o "Sputniku":

"nie musimy traktować rosyjskiej propagandy jak przedstawicieli mediów. Możemy powiedzieć: "Sputnik" nie jest agencją informacyjną i jego dziennikarze nie powinni mieć wstępu na konferencje prasowe. Mogą je oglądać online, jeśli chcą, ale nie mogą zadawać pytań. Jeśli ja dostanę zaproszenia od zespołu PR "Sputnika" to po prostu powiem "nie" i to jest właściwa odpowiedź.
Powinniśmy powiedzieć dziennikarzom, którzy pracują dla takich organizacji: to nie jest początek twojej kariery dziennikarskiej, to jest jej koniec. Pracowanie dla "Sputnika" jest gorsze niż bycie pijarowcem dla firmy tytoniowej. To sprawia, że nikt cię nie zatrudni w poważnych mediach."

https://www.cyberdefence24.pl/edward-lucas-dla-cyberdefence24pl-informacyjno-hakerska-ofensywa-rosji

8
Forum po polsku / Odp: Quiz: Pirx
« dnia: Sierpień 12, 2018, 01:04:18 pm »
Najwięcej kłopotów miałeś chyba z "Terminusem".

O tyle ciekawe, że to moje ulubione opowiadanie z tomu. Najwidoczniej zbyt skupiam się na smakowaniu go (stylu, klimatu, atmosfery) i dumaniu nad nim, by zwracać uwagę na szczegóły. Choć czytałem tyle razy...

9
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Sierpień 12, 2018, 12:08:35 am »
sam Popper w "Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie", t.2, Addenda "Fakty, kryteria, prawda: dalsza krytyka relatywizmu (1961)" precyzuje:
Jeżeli dwie grupy ludzi nie zgadzają się ze sobą, to dla krytycysty oznacza to, że jedna z nich jest w błędzie, że jest w błędzie druga lub że są w błędzie obie, a nie, jak chce relatywista, że obie mogą mieć rację w tym samym stopniu. Mogą być w tym samym stopniu w błędzie - na to zgoda - chociaż oczywiście nie muszą. Ale każdy, kto mówi, że bycie w tym samym stopniu w błędzie oznacza bycie w tym samym stopniu w prawdzie, bawi się po prostu słowami i metaforami.

Tylko czy sam Popper nie bawi się tu trochę słowami? W końcu wszystko to, co napisał da się sprowadzić do (przywołanej już przez LA) starohinduskiej metafory o słoniu i ślepcach:
https://en.wikipedia.org/wiki/Blind_men_and_an_elephant
(No, chyba, że - b. nie-po-lemowsku* - odrzucimy tezę o istnieniu prawdy. Ale tak daleko posunięty relatywizm sensu nie ma. Zwł. w nauce.)

* Tzn. poniekąd, bo "Śledztwo" akurat - na zasadzie wyjątku - taki wariant bada. Dlatego jest horrorem.

Stewart (prof. Ian Stewart – LA)idzie dalej i stawia pytania prawie w duchu kantowskim: „Czy Wszechświat naprawdę ma własności matematyczne? Czy tylko jego widoczne cechy matematyczne są jedynie przejawem ludzkiej inwencji? Albo wydaje nam się, że ma własności matematyczne, bo matematyka jest najgłębszym aspektem jego nieskończenie złożonej natury, jedynym, który możemy zrozumieć?”. Odpowiedź Stewarta opiera się przede wszystkim na doświadczeniu matematyka i historyka matematyki i nauki, kiedy twierdzi z naciskiem, że matematyczne piękno nie jest tym samym, co fizyczna prawda, choć jest jej warunkiem koniecznym (ale nie wystarczającym: „wiele pięknych teorii w konfrontacji z eksperymentem okazało się nonsensem”).

No, to wychodzi na to, że - zdaniem Stewarta (prof. Iana) z ubrań szytych przez szalonego krawca pod lupę należy brać tylko te eleganckie, pozostałe można od razu wrzucać do odpadów. Idzie to trochę w kierunku Diraca, choć widać rozsądne odcięcie się od diracowego maksymalizmu (Paulowi D. - jak wiadomo - elegancja za cały dowód starczała; szerzej: https://perimeterinstitute.ca/videos/paul-dirac-and-religion-mathematical-beauty-0). Tyle, że o to czym jest matematyczna uroda fachowcy do dziś się kłócą, choćby - zgodnie z duchem czasu - na Researchgejcie:
https://www.researchgate.net/post/What_is_beauty_in_mathematics_and_theoretical_physics

10
No, dobra. Niezbyt wierzę w tę liczbę mnogą, ale do Miodka parę zdań nabazgrałem.

11
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Sierpień 11, 2018, 05:17:37 pm »
... jak fajnie... Media pasą nas znów wizjami, którymi za moich lat pacholęcych nas pasły:
https://tech.wp.pl/podwodne-miasta-to-nie-utopia-coraz-wiecej-architektow-mysli-jak-zasiedlic-wode-6282457279146113a

12
Forum po polsku / Odp: Filozofia przypadku ;)
« dnia: Sierpień 11, 2018, 01:36:46 pm »
Nasuwają mi się dwa pytania. Pierwsze (głupie): czy wybór dla bohatera nazwiska Tichy mógł mieć coś wspólnego z tym tychizmem?

Drugie, a propos świeckiego humanizmu i jego nadziei, ale też średniowiecznej niewiary w postęp (choć technologiczny i wtedy się dokonywał). Tu, zresztą, musimy wrócić do " Summy..." i "Dwu ewolucji". Otóż widać, że - wbrew przekonaniom żyjących w medium ævum - nie kręcimy się jednak w kołowrotku wciąż identycznych losowych wzlotów i upadkow, a co najmniej pewne zjawiska (technologia chociażby) zdają się iść do przodu. Zatem mamy taki paradoks, że przypadkowa ewolucja biologiczna produkuje przypadkowych ludzi, których rękami dokonuje się jednak ewolucja technologiczna i kulturowa mająca znamiona celowości. I w tym momencie pojawia się pytanie czy - jakby to ujął Lem - Rozum buduje sobie teleologiczną bańkę w probabilistycznym morzu, czy ta nieprzypadkowość jest jednak b. pozorna, bo służy - patrzac na wyższym planie - przypadkowym celom?

13
Hyde Park / Odp: Takie tam...
« dnia: Sierpień 11, 2018, 12:28:06 am »
Czytałem sobie dziś nienowy tekst na bolesne tematy polsko-żydowskie (czy, jak kto woli, chłopsko-żydowskie):
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1513876,1,10-lipca-1941-r-doszlo-do-pogromu-w-jedwabnem.read
I uderzyło mnie tam, że autor odwołuje się do pracy George'a M. Fostera "Peasant Society and the Image of Limited Good" jako do klucza do zrozumienia psychiki wieśniaka, a tym samym i (około)wojennych zbrodni.

Przy czym nie na historii i polityce chciałbym się skupić (po takim wstępie - i punkcie wyjścia - trudno będzie), rafę skojarzeń z vanvogtowskim Koritą (specem od wieśniaczości kosmicznej), choć może i jaką Fostera był antycypacją, też ominąć, a zastanowić się, po prostu, czy w sensie fizycznym owa "prymitywna" limited good principle - abstrahując od tego, ku czemu myślenie  jej kategoriach może popychać - prawdą jest, czy fałszem (co nas ku podrzucającemu atom Tichemu prowadzi).

14
Forum po polsku / Filozofia przypadku ;)
« dnia: Sierpień 10, 2018, 10:19:37 pm »
Jeszcze  raz wrócę myślami do "Odrzuconego obrazu" Lewisa, bo wyniosłem z niego przy niedawnym czytaniu  ciekawą informację. Otóż średniowieczni - jak się okazuje - dostrzegali kluczową rolę Przypadku w świecie, wieki przed Lemem i neodarwinistami, tylko interpretowali ją po swojemu. Mianowicie: świat sfer niebieskich rządzony miał być przedustawnym ładem (bo obracali tymi sferami działający w - dosłownie - boskiej harmonii aniołowie), a na upadłej Ziemi władać miała - w wyniku grzechu pierworodnego - dziewka Fortuna, czyli ślepa losowość.

Ciekawe jest jak te - z dzisiejszej perspektywy - b. naiwne wyobrażenia kompatybilne się okazują w podstawowym schemacie ze współczesnymi obserwacjami (gdzie odeszliśmy od - z Hegla wziętych - dziecinnych twierdzeń o zmierzającej ku jakimś doskonałościom ewolucji, na rzecz dostrzeżenia jej bezkierunkowości), a także ze znanym, stereotypowym, rozdźwiękiem między zachwyconymi "nadksiężycowym" ładem fizykami, a nachylającymi się nad "podksiężycowym" krwawym chaosem biologami.

Kręcimy się w kółko (Fortuny)? ;) Czy raczej powinniśmy docenić ponadczasowość pewnych obserwacji?

Mam nadzieję, że to dobry punkt wyjścia do dyskusji o jednym z kluczowych pojęć lemowskiej filozofii?

15
Ty postawiłeś budzącą kontrowersje tezę, na Tobie spoczywa ciężar jej dowiedzenia - Ty pisz/dzwoń ;).

Strony: [1] 2 3 ... 615