Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Hokopoko

Strony: [1] 2 3 ... 127
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Sierpień 02, 2018, 10:14:51 am »
z innej beczki


2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 24, 2018, 11:49:42 am »
Ale samopały czy manned? Może lepiej dziejo, ten, działobitnie?

będzie zależało od budżetu. no i od tego, czy Ruscy dzików nie uzbroją  ::)

3
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 24, 2018, 11:17:21 am »
Płot nie będzie potrzebny, bo dziki się wybije. Na granicy będą stały co sto metrów karabiny maszynowe.

4
Hyde Park / Odp: Iluzje-deluzje czyli jak mózg nas oszukuje:)
« dnia: Lipiec 24, 2018, 10:45:06 am »
Czyli co, że polecasz lekturę na sposób dwyznaczny?

Żeby polecać, trzeba przeczytać, a nie czytałem.

5
Forum po polsku / Odp: Nieskończoność i jej różne wymiary
« dnia: Lipiec 24, 2018, 10:43:27 am »

A tak naprawdę miałam na myśli pewną malowniczą zagraniczną delegację, znaną pod nazwą Przyjaciół Szmaragdowej Wyspy...mnie ona kojarzy nieco do Lema, gdyż złożona  była np. z Senior Hidalgo Caballero Don Pecadillo y Palabras y Paternoster de la Malora de la Malaria, Hokopoko Harakiri, Olafa Squirvissina, Mynheera Tryka van Traka...
Czyli James Joyce "Ulisses" i rewelacyjny egzekucyjny fragment:)


A Chustkadonosow gdzie?  ;D

https://www.hokopoko.net/2008/03/hokopoko-harakiri.html


6
Hyde Park / Odp: Iluzje-deluzje czyli jak mózg nas oszukuje:)
« dnia: Lipiec 20, 2018, 11:00:53 am »
Ale dobre. Z tej samej kategorii co sześcian Neckera - figur dwuznacznych.


7
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Lipiec 19, 2018, 04:52:49 pm »

Coś muzycznego by? - Warszawska Jesień najbardziej, ale kto by tego słuchał  :)


prowokator

to masz za swoje

8
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 07, 2018, 05:03:01 pm »
Choć sumarnie spędzyłem parę lat na wsi, takiego niby nie zauważyłem. Chyba czasem może się zdarzyć, że kura dobije chore kurczątko...

Najwidoczniej słabo się przyglądałeś  :) Gdy kurczęta są małe, trzyma się je razem z kwoką z reguły z dala od innych kur - bo jak sobie do nich które pójdzie, to jest duża szansa, że je zadziobią. Dlatego kwoka tak agresywnie reaguje na zbliżanie się do niej - nie chodzi tylko o psy czy koty, ale i o inne kury.
Zabijanie młodych przez obcych samców wśród kotowatych też jest na porządku dziennym, sprawa znana i zbadana  :)

9
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 07, 2018, 09:53:51 am »


Cytuj
Swoją drogą, nie widziałeś nigdy, jak kot bawi się myszą? Dla przyjemności czy nie? Takie rzutowanie naszych odczuc na zwierzeta jest problematyczne.
Istnieje poważna różnica - kot zabija dla wyżywienia, poza tym, mysz to istota innego gatunku. Mówimy niby o zabójstwie współbraci, i to bez elementów kanibalizmu.

Nie mówię o zabijaniu, tylko o zabawie, o dręczeniu - nigdy nie widziałeś kota, jak się zabawia z myszą?
Co do współbraci, u ludzi istnieje wiele metod, by tych współbraci najpierw 'odwspółbracić', pokazać ich jako obcych, innych itp. To wszystko jest opisane - miast sensacji polecam jakieś książki o psychologii, socjologii itp.


Cytuj
Cytuj
Obserwowano to dość dokładnie u kur - nic wesołego
Nigdy nie słyszałem o tym. Chodzi o walce kogutów? Choć sumarnie spędzyłem parę lat na wsi, takiego niby nie zauważyłem. Chyba czasem może się zdarzyć, że kura dobije chore kurczątko... Może masz fakty, wyniki badań/eksperymentów? ;)

Jakie koguty? Kury  w kurniku. Że nie zauważyłeś, nic dziwnego, mało kto to zauważa. Generalnie idealizujemy zachowania zwierząt, że niby wszystko takie cacy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Porządek_dziobania

http://www.wiw.pl/biblioteka/encyklopedia/hasla/hierarchia.asp

10
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 06, 2018, 10:13:20 pm »
Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.
Niestety, Hoko. Mam do dyspozycji wyłącznie opis beletrestyczny. Na temat badań w tym zakresie nic mi nie wiadomo ::)

W takim razie nie masz argumentów na obronę swojej tezy.
Swoją drogą, nie widziałeś nigdy, jak kot bawi się myszą? Dla przyjemności czy nie? Takie rzutowanie naszych odczuc na zwierzeta jest problematyczne.
Zresztą i Suworow mógł coś z tymi gołebiami zaobserwować (i ewentualnie dokolorować). Ale nie o żadną przyjemność by tam szło, tylko o dominację. W ptasich stadach panuje hierarchia, każdy osobnik ma swoje miejsce, a słabsze dostają czesto po głowie. Do zabójstw z reguły nie dochodzi, ale czasem może się pewnie zdarzyć. Obserwowano to dość dokładnie u kur - nic wesołego.

11
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 06, 2018, 09:34:21 pm »
jak mierzono przyjemność gołębi?
Dopiero teraz przypomniałem sobie, gdzie przeczytałem o tych gołębi.
Agent wszystkich wywiadów świata, zdrajca, wróg rodzaju ludzkiego Wiktor Suworow:

Strzałka na zegarze drgnęła. Jeszcze sześć minut. Tuż koło dworca znajduje się wielka budowa. Może poszerzają hale dworcowe, może budują hotel. Spod rusztowania wyłania się zgrabna konstrukcja, jakby wieży. Ściany z brązowego metalu, okna też ciemne, prawie brunatne. Wysoko w niebie — robotnicy w pomarańczowych kaskach. Gołebie na gzymsach. Jeden z gołębi powoli i w skupieniu zabija swojego towarzysza. Dziobem w łepek: bęc, bęc. Chwilę odczeka. I znów dziobem. Gołąb to obrzydliwe ptaszysko. Ani jastrząb, ani wilk, ani krokodyl nie zabijają dla zabawy. Gołębie zabijają swoich współbraci wyłącznie dla rozrywki. Zabijają powolutku, rozkładają przyjemność.
Żebym tak miał w ręku karabin Kałasznikowa! Przerzuciłbym bezpiecznik na ogień ciągły, zarepetowałbym jednym ruchem dłoni — i straszliwy huk targnąłby dworcowym placem pogrążonej w półśnie Bazylei. Pociągnąłbym długą serią w gołębia-zabójcę. Rozłupałbym go ołowiem, zamieniłbym w strzęp pierza i krwi. Ale nie mam przy sobie karabinu. Nie jestem w Specnazie, lecz w agenturalnym zdobywaniu informacji. Szkoda. Przecież zabiłbym naprawdę, nie przyszłoby mi na myśl, że ratując słabego gołębia przed powolną śmiercią, ratuję zarazem zabójcę. Wszystkie one mają tę samą gołębią naturę. Dojdzie do siebie, oprzytomnieje, wyszuka obok słabszego — i łup! Dziobem w łeb! Gołąb to odrażający ptak. A przecież są ludzie, którzy tego bezwzględnego mordercę mają za symbol pokoju.
Słaby gołąb na gzymsie rozrzucił skrzydła. Główka mu zwisa. Silny gołąb cały zebrał się w sobie. Dobija. Cios. Jeszcze jeden. Wali z całych sił. Czubek dzioba ma czerwony od krwi. Rób swoje, na mnie czas. Do toalety. Na ściśle tajną operację.
"Akwarium"



Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.


12
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 06, 2018, 06:03:42 pm »
O, tu około miliona tak
Oj, livie...cóż to za przeklęty nasz gatunek – Monstroteratum Furiosum? Dlaczego właśnie wielka małpa z rzędu naczelnych osiągnęła rozum? Dlaczego nie jakieś bardziej pokojowe zwierząntko – tiger lub anakonda naprzykład? Czytałem gdzieś, że ze wszystkich istot żywych tylko człowiek i gołębie zabijają dla przyjemności.

jak mierzono przyjemność gołębi?

Cytuj
Wiesz co, czasem wydaje mi się, iż cała ludzkość dzieli się co najmniej na dwa odrębnych gatunki.
Na większość - podobnych do tych którzy dokonali wspomnianych wyczynów. I  na znikomo małą mniejszość – podobnych do autorów twierdzeń Cauchy’ego, koncertów na skrzypce Mozarta lub „Próżni doskonałej”.

jak zauważył autor tej ostatniej, nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa etc.



13
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Lipiec 04, 2018, 10:02:58 pm »
a Panu trzeba wszystko wytłumaczyć jak małemu dziecku?

skoro mówił Pan o procentach, to chyba w grę wchodził zarobek. a jeśli tak, to sprzedając produkt musi Pan użyć nazwy gry, a tego bez zakupu praw zrobić nie można. chyba że będzie pan sprzedawał program do gry w pieprzu-pierzu.

14
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Lipiec 04, 2018, 09:26:57 pm »
z patentów są procenty

Strony: [1] 2 3 ... 127