Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 283
1
Hyde Park / Odp: Ursula K(roeber). Le Guin
« dnia: Sierpień 19, 2018, 11:23:18 pm »
Alqua luzik - ja np. właściwie nie jestem ludziem, ani żadnym bytem -  gorzej być nie może - więc Ty na pewno dasz radę:)))
Znaczy znalazłam to opowiadanie i przeczytałam.

Nazwałabym je nieschematycznym. Chociaż w trakcie lektury przyszedł mi do głowy wierszyk Brzechwy...i tylko...wysp tych nie ma...to puenta jest na tyle metaforyczna - że tak, jest to całkiem dobre opowiadanie i to pozagatunkowe. Każdy z nas ma w sobie takiego więźnia - zwanego sumieniem?

A przecież szczęście polega na umiejętności rozróżnienia pomiędzy tym, co niezbędne, tym, co ani niezbędne, ani szkodliwe, i wreszcie tym, co zdecydowanie szkodliwe.

Po prostu są granice, których nie można przekraczać - chyba, że to granice miasta Omelas [Salem,o!]  - ale każdy z nas ma je inaczej ustawione?

2
Hyde Park / Odp: Ursula K(roeber). Le Guin
« dnia: Sierpień 19, 2018, 07:44:26 pm »
Lektura przyjemna chociaż pominęliście sporo utworów w tym "Ci którzy odchodzą z Omelas" ,które to opowiadanie jest cudowne. No i wycięty został niefantastyczny "Morski trakt", za który miała nominację do Pulitzera. I jeszcze kilka innych rzeczy się "nie załapało" ;)
Pozwoliłam sobie odpowiedzieć już tutaj;)
Pominęliśmy...przynajmniej ja - dlatego, że zdecydowanie wolę SF od fantasy - Orszulkę czytałam mocno wybiórczo. I mile mnie zaskoczyła.
A na czym polega cudowność wspomnianego opowiadania? Bo czuję się nieco zachęcona...jak i do niefantastycznego;)
Co jeszcze się nie załapało? Jeśli nie historia spisana w 6 tomach - to chętnie zajrzę.

3
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Sierpień 19, 2018, 01:37:00 pm »
Odchodzą - można powiedzieć - koncertowo...ale ja jeszcze chciałam do międzyludzkiego - z filmowej beczki -  kino niemieckie/austriackie - trochę rumuńskie -  film "Toni Erdmann":
https://www.filmweb.pl/film/Toni+Erdmann-2016-763048#
Whitney Schnuck - wycięte może nie takie, ale w całości gdzieś na pograniczu Bunuela, von Triera i myślenia:
https://www.youtube.com/watch?v=pzQ8c7suff4

4
Forum po polsku / Odp: CHŁOPSTW
« dnia: Sierpień 19, 2018, 02:05:40 am »
Cytuj
Jak napisał liv (w jakimś wyższym języku;)): Przynajmniej ma potencjał kreacji ciekawych wyobrażeń.
Wg mnie zawiera i pęd do władzy i do zagłady własnego gatunku - a wszystko w imię ludzkości. Po prostu treściwa charakterystyka Ohydków: ludztwo;)
Nie rozumiem, olka, dlaczego słowo ludztwo tak przypadło do gustu forumowiczom, aż zostało kilkakrotnie wspomniane przez Ciebie i liva. Nie będąc natywem polskiego, nie potrafię w pełni ocenić „urok” transliteracji ukraińskiego słowa людство. W języku ukraińskim to zwykłe słowo, nie powiedziałbym, że niesie jakiekolwiek zabarwienie emocjonalne.
So :);)
Raczej nie można tego słowa tak bezpośrednio przeliterować. Po polsku to: ludzkość.
Nie wiem co tam livovi się wyobraziło, ale mnie "ludztwo" silnie kojarzy do jakiegoś panowania, wynoszenia się ponad - z negatywnym akcentem.
Ludztwo = ludzie + władztwo?

Ale znalazłam taki pozytywny wpis:

'ludzie wiarogodni, także ich świadectwo dotyczące okoliczności związanych z procesem lub procesującymi się stronami, homines fide digni, etiam hominum fide dignorum testimonium in iudicio factum':
http://spjs.ijp.pan.pl/haslo/index/5366/7767


5
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Sierpień 19, 2018, 01:57:06 am »
Trochę obok tematu, ale nie powstrzymam się, by nie wkleić cytat:
Taa...z wódką to wiadomo...służyła do rozpijania pańszczyźnianyh chłopów;)
https://www.facebook.com/polskieradiopl/videos/dzi%C5%9B-mija-41-lat-od-premiery-filmu-brunet-wieczorow%C4%85-por%C4%85-stanis%C5%82awa-barei-kulto/1495190023850423/
Cytuj
...spodziewam się, wbrew temu co pisał Hornet w innym wątku, żaden mały kotek nie ucierpi ;)
O ile pamiętam - Ciebie kilka osób nie prosiło, żebyś nie wklejał długich cytatów, bo to irytujące - nie zlekceważyłeś tych próśb  - jednocześnie wymagając od innych kindersztuby - kotki za które Ty odpowiadasz -  powinny być bezpieczne:)
Cytuj
Ale wtedy chyba i odwrotna teza ma prawo do istnienia? Mianowicie, doświadczenie, na obecnym poziomie wiedzy niby potwierdzające teorię, również może zawierać błędy i/lub okazać się źle zaplanowanym/przeprowadzonym?
Hę?;)
Na to wygląda.
Cytuj
Dama na imię Matematyka słyszała zapewne różne komplementy i zarzuty pod swoim adresem. Niby to jest piękna, harmoniczna, dystyngowana, królowa nauk, także zawiła, zagadkowa, skomplikowana, nie do zrozumienia...
Ty, olka, chyba pierwsza wysunęłaś jej zarzut głupoty :)
...super... :)
Nie do końca tak:)
Odpowiednikiem całej matematyki byłby zbiór wszystkich pięknych kobiet. Wśród nich są także mądre - pełne zróżnicowanie. Cecha wspólna: piękno.
Jeśli trafi w tę piękną a głupią, to tak jakby trafiło w piękny wzór, ale zupełnie nieprzydatny albo oparty na błędnych założeniach.
Czyli nie wszystkie piękne kobiety i nie cała matematyka  - tylko ich wyjątkowe podzbiory;)
Cytuj
A jednak, ciekaw jestem, co miał na myśli Lem? Z czego składa się ów „sprawczy” komponent? Jak Ty sądzisz, olka?
Lem podaje przykład z poleceniami typu: Lataj! nie ma to charakteru sprawczego, bo jest niewykonalne. Za to "padnij!" ma taki charakter - większość ludzi wykona ten rozkaz bez zastanowienia.
O funkcjach sprawczych języka mówi się też w związku z prawem: różne rodzaje umów, wyroków itp. - mają wymierny charakter. Coś powodują.
Cytuj
Она отказала ему мягко, но твёрдо
Ona odmówiła chłopakowi chodzenia miękko, ale twardo
Czy po polsku brzmi taka zabawa słówkami również jako dowcip, i czy w ogóle taka konstrukcja językowa jest możliwa i poprawna?
W sumie można powiedzieć coś miękko, ale twardo  przy tym stawiając na swoim - niemniej mnie to trochę zgrzyta i nie brzmi  - po polsku - jakoś szczególnie śmiesznie. Kojarzy mi do jajek na twardo;)
Cytuj
Bystrosfera...w sumie tak - też porozumiewa się językiem sprawczym...ale czy na pewno nierozumiejącym?:-\
Na pewno – nie wiem :)
Mimo to nie można uznać bystrosfery za Kogoś, gdyż jest raczej jak automat, dostarczający na żądanie każdej książki, choć niezdolny jej zrozumieć. Poznać to po tym, że gdybyś rzekł „chcę ujrzeć zjawę mego dziadka”, bystrosfera uczyni temu zadość, o ile dysponuje informacją o tym dziadku. Gdybyś natomiast zwrócił się do niej wprost, chcąc na przykład poznać jej zamiary lub myśli, nie odezwie się, bo nie jest Kimś, kto może mówić od siebie czy o sobie.

Przynajmniej bystrosfera spełnia kryterium co do przekraczania granic „rozumienia” czy „zrozumiałości”:
...środowisko rozumniejsze od swych mieszkańców nie może im wyjaśnić tego, czego nie pochwycą, bo aby nazwać wreszcie rzecz po imieniu, są na to za głupi.
Tak, pamiętałam, że bystrosfera jest bezosobowa, ale właśnie: nierozumiejąca? Rozumniejsza...czyli czym jest rozum? świadomość? gdzie umiejscowiony? Ale to już przed chwilą było w innym wątku...:)

O ludztwie odpowiem - w chłopstw...ie;))


6
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Sierpień 17, 2018, 05:32:28 pm »
Ale podobnież  3 bilbordy.. dobre.
Tak słyszałem od osób wiarygodnych.
Tylko to nie s-f.
Nie wiem czy jestem wiarygodna, ale potwierdzam.
Frances Mc Dormand nie była tak dobra aktorsko od Fargo Coenów  - zresztą to oni mogliby nakręcić ten film...a kręcą nie wiadomo co...
W sumie - wziąwszy pod uwagę relacje międzyludzkie - to pewien rodzaj SF się wkrada: zdegenerowana inteligentna rasa;)
Film ma jedną mieliznę i za szybko pozbyto się W. Harrelsona - z Rockwellem i McDormand tworzyli niezłe trio.
https://www.filmweb.pl/film/Trzy+billboardy+za+Ebbing%2C+Missouri-2017-767406
Jeśli chodzi o SF międzyludzkie to niezły jest też włoski film: Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie.
https://www.filmweb.pl/film/Dobrze+si%C4%99+k%C5%82amie+w+mi%C5%82ym+towarzystwie-2016-752725
Ot, świat bez tajemnic;)

7
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Sierpień 17, 2018, 01:06:30 am »
Żartowałam tylko - Twoje zapewnienia o NSGiK były mocno przesadzone - że tak to ujmę. Bez ujmy;)
:D
NSGiK...prawie jak NFR – pamiętasz Altruizynę?
Jasne - jedno z moich ulubionych -  to nawet zastanawiające - ostatnio w niektórych miastach w Polsce zachęcają do picia wody z kranu - że taka czysta, ale wierzyć wodociągom? Wiadomo co tam sypnęli???;))
Cytuj
W swoim wpisie powoływasz się na artykuł pod znamiennym tytułem Fizyka bez matematyki.
Toteż odniosłem wrażenie, że jesteś zwolenniczką raczej Fielda niż Quine’a. Ale może mi się tak tylko zdawało? ;)
Ja tam odpowiadałam maźkowi i rozważałam jego warianty. I to była linka potwierdzająca jeden z nich - fikcjonalizm.
A przed paroma dniami pisałaś tak:
Cytuj
co do matematyki-fizyki..wydaje mi się, że fizyka jest tak uwikłana w matematykę, że trudno je oddzielić.
W sumie - matematyka bez fizyki jest do pomyślenia, ale fizyka bez niej?
Hm?... ;)
A tam...dalej napisałam:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=502.msg70844#msg70844
Teraz poziom skomplikowania fizyki jest taki, że - może głoszę herezję - ale trudno mi sobie wyobrazić rozwiązywanie problemów fizycznych bez angażowania matematyki.
Hę?;)
Cytuj
Zaproponuje inne - co? Inne doświadczenie? Ale niemniej to „coś” nadal pozostanie niezgrane z owym poprzednim doświadczeniem. Nie?
...trocinki... :)
Mogło być źle zaplanowane? Przeprowadzone? Zawierać błędy?
Cytuj
Hm, też jestem zdumiony. 99,999? Niewiarygodnie. Jak to możliwe?
Też niczego tak miażdżącego o tych populacjach nie znalazłam...
Chyba musimy poprosić maźka żeby znowu napisał do prof. Stewarta;)
Albo do dr Ryszkiewicza?  :-\
Cytuj
Ale co wspólnego ma ten fakt z pięknem, estetyką wzorów i równań?
Autorom chodzi raczej o ograniczonej stosowalności matematyki w zakresie biologii, niż o jej pięknie.
Aparat matematyczny to, powiedziałbym, narzędzie. Piękne, wytworne narzędzie. Nie traci uroku, nawet jeśli używane jest w niewłaściwy sposób.
Racja - ale nie jest to trochę tak, jak z piękną a głupią kobietą? Dopóki się nie odezwie nie traci uroku?;)
Zresztą z mężczyznami podobnie...
Cytuj
Hmm...nie myślę, olka, że to mix, że taki „mix” w ogóle jest możliwy
Źle napisałam - mea culpa -  - to nie chodzi o mix. Mixem jest już język naturalny.
Po kilku miliardach lat doprowadza on do wyniknięcia – na poziomie zbiorów społecznych – języka naturalnego, częściowo rozumiejącego, a częściowo sprawczego.
Czyli jest możliwy, bo posługujemy się nim na co dzień.
Masz rację - chodziło mi o hierarchię języków - o język sprawczy "następnego rzutu":
Z kolei język ów [naturalny -ol], aby przekroczyć ograniczenia formalne, którym się poddaje, dążąc do zdobycia niezbędnej w konstruktorstwie precyzji, winien wytworzyć – za pośrednictwem narzędzi, zautonomizowanych informacyjnie poprzez osadzenie ich w pozamózgowych systemach materialnych – języki sprawcze „następnego rzutu”, które – mimochodem niejako – przekroczą granice „rozumienia” czy „zrozumiałości”, i za tę cenę uda się być może wejść na piętro uniwersalności kreacyjnej wyższe od tego pierwszego, chromosomowego, które
wszczęło w sobie całe owo uniwersum przemian informacyjnych. Język ów będzie słownikowo i składniowo bogatszy od obu swoich poprzedników, podobnie jak język naturalny bogatszy jest od języka dziedziczności.

I czym miałby być ten język?
Język wysokiego poziomu - najwyższego poziomu - JNP?;)
Cytuj
Nawiasem, nie jestem pewien, czy jej znajomość języka naturalnego to oznaka prawdziwej sztucznej inteligencji, czy też tylko trik, i robot czerpie odpowiedzi z ołbrzymego pool’u. Hm...
Iluzja?;)
Sophia jest koncepcyjnie podobna do programu ELIZA, który był jedną z pierwszych prób symulowania ludzkiej rozmowy[7]. Był on zaprojektowany w ten sposób, aby udzielał pisemnych odpowiedzi na konkretne pytania lub wyrażenia, podobnie jak chatbot. Odpowiedzi te wykorzystywane są do tworzenia iluzji robota rozumiejącego rozmowę[8]. Informacje są udostępniane w chmurze obliczeniowej, która umożliwia analizę danych wejściowych i odpowiedzi za pomocą technologii blockchain[9].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sophia_(robot)
Ciekawe tylko jak dobra iluzja...dla AGH wystarczająca - dostała index - bez matury???;))
https://www.tvp.info/37651483/robot-sophia-otrzymal-indeks-agh-i-zamierza-rozpoczac-nauke-w-polsce
Poza tym co oznacza termin "prawdziwa sztuczna inteligencja"?;)
Cytuj
Odwrotne tłumaczenie ze sprawczego na rozumiejący jest chyba niemożliwe.
Chyba odwrotnie...
Między językiem sprawczym genów a językiem naturalnym zachodzi taka oto ciekawa relacja. Język dziedziczności daje się w języku używanym przez ludzi – w granicy przynajmniej, jeśli nie aktualnie – odwzorować. Każdy gen można przecież oznaczyć odpowiednim sposobem, chociażby przez numerowanie (język naturalny implikuje matematykę razem
z teorią mnogości). Natomiast języka naturalnego jednoznacznie w chromosomowym odwzorować niepodobna.

Cytuj
A bystrosfera czasem nie z tej samej beczki?
Bystrosfera...w sumie tak - też porozumiewa się językiem sprawczym...ale czy na pewno nierozumiejącym? :-\
Cytuj
"Ludztwo" - extra;)
Prawie jak chłopstwo;)
Masz tobie... ???
Otwarcie mówjąc, człowiek, który kaleczy słowa i ma w głowie mix ukraińskiego i polskiego języków naturalnych, nie ma moralnego prawa :D rozprawiać nad tematem dotyczącym lingwistyki.
Ma...tylko gdzieś;))
Jak napisał liv (w jakimś wyższym języku;)): Przynajmniej ma potencjał kreacji ciekawych wyobrażeń.
Wg mnie zawiera i pęd do władzy i do zagłady własnego gatunku - a wszystko w imię ludzkości. Po prostu treściwa charakterystyka Ohydków: ludztwo;)

8
Hyde Park / Odp: Impreza lemowska w Krakowie - Lemcon
« dnia: Sierpień 16, 2018, 02:36:18 pm »
Pozostaje poczekać na St. Remuszkę;)

9
Hyde Park / Odp: Impreza lemowska w Krakowie - Lemcon
« dnia: Sierpień 16, 2018, 02:21:19 pm »
Witaj Alqua,
Nie chcę się wciskać między wódkę a zakąskę, ale pomyślałam, że skoro w Krakowie będą miały miejsce dwie imprezy okołolemowe i to dzień po dniu:
- 8 września Wasza
- 9 września finał Lemoniady 2018 w Ogrodzie Doświadczeń
https://www.ogroddoswiadczen.pl/lemoniada-2018

może to jakoś ugryźć i zareklamować  - razem? Weekend z Lemem?:)
Musiałby się tutaj wypowiedzieć St, który organizuje Lemoniadę:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1605.0

10
Racja - nie rozumiem, a nawet nie rozumię...jedno wiem...a propos nadużycia...zważywszy na to:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=1433.0
Jego Induktywność był w prawie.

P.S. Pasuje Ci ten napis przy nicku - prawie tak doskonale jak ten o prawie moralnym - które masz gdzieś...:)

11
olka nie będę tego komentował, bo mi się nie chce.
Bardzo się cieszę:)

12
Q

Naucz się mówić za siebie. Nie w liczbie mnogiej - ponieważ nikt Ci nie dał notarialnego (a nawet zwykłego) upoważnienia do takich wystąpień. Przynajmniej ja nie pamiętam.
Więc ja mówię za siebie - nigdy za jakąś urojoną administrację:

Nie można komuś narobić na wycieraczkę i to wielokrotnie - nazwać tego "awanturką" - wkleić 3 żółte buźki i uważać, że wszystko dobrze się skończyło.
Rozumiem, że pisząc to masz na myśli, iż odzyskałeś moda. To Twój cel, ale nie forum.

Jakość Twoich wypowiedzi pozostaje poza konkursem - nikt nigdy w historii forum nie naubliżał tak innym osobom (zarówno publicznie, jak i w PM, mailach) - więc nie imputuj, że Twoje wystąpienia miały pozytywny wydźwięk - po prostu te chamskie regularnie zawieszały forum.
Owszem - po namyśle -  może zmieniły: nie tylko ja wiem na co Cię stać.
Ponaginaliśmy się? Rozbrajasz mnie:)
Rozegrać? Nikt tutaj w nic nie grał - prócz Ciebie.
Skończyłeś swoją grę? Zobaczymy. Bo po cytacie w kanaliach-genitaliach: nie znać tego.

Wątek zostawiam otwartym - chociaż mam nadzieję, że sam z siebie się odklei - ponieważ jeśli ktoś będzie chciał zabrać głos w temacie - nie będzie zakładał kolejnych odsłon tego dramatu - bez korzeni. Forum raczej tego nie dźwignie.

Co do kwestii chłopskiej - pasuje do poradni językowej - jak najbardziej...zwłaszcza, że pojawiło się "ludztwo";)

P.S. Dlaczego zamykasz ankietę? Przecież ludzie głosują.

13
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Sierpień 15, 2018, 12:35:22 pm »
No właśnie...jakaś fretka...niby pasuje...słychać...ale to nie to...mnie przyszły na myśl Żuczki - bezkonkretnie...męczy dalej;)
Przerywnikowo - usłyszałam zradiowo i pomyślałam, że dawno nie było Marka - sprawdziłam: podobno coś nagrywa...ale nie nagrał - więc tymczasem wcześniejsze dueciki:
https://www.youtube.com/watch?v=u4OVaEYnSGE
https://www.youtube.com/watch?v=6u69k8tgtGk

14
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Sierpień 14, 2018, 10:52:43 pm »
Mam skojarzenia jak chlorea ...  :D
Dobra, dawaj, bo mnie męczy - raz wizualnie, raz melodią, raz śpiewem - gdzie pies w sęku?

15
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Sierpień 14, 2018, 10:47:25 pm »
A co to za cytat, i kto tu kłamie?
To cytat z któregoś filmu braci Marx - Groucho niezbyt urodziwej kobiecie mówi, że jest piękna, ona się kryguje i mówi żeby nie kłamał - on jej odpowiada: kłamstwo może nas do czegoś doprowadzić!;)
Żartowałam tylko - Twoje zapewnienia o NSGiK były mocno przesadzone - że tak to ujmę. Bez ujmy;)
Cytuj
Chyba ten wątek?
Tak, ten - ale, że w eksploracji???:) - dziękuję:)
Cytuj
Ty czasem nie zmieniłaś zdania, olka?
Mogłam - pewnie. Ale w jakim punkcie - zmieniłam?
Cytuj
To coś związane raczej z poczuciami, intuicją.
Odczuciami?;)
Intuicji Popper też poświęcił parę słów...w tej samej książce co powyżej, kontynuacja rozważań o doświadczeniu - intuicja jako źródło wiedzy:
Moim zdaniem jedni i drudzy [intuicjoniści - antyintuicjoniści] są w błędzie, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, przyznaję, że istnieje coś w rodzaju intelektualnej intuicji, która sprawia, że czujemy w sposób jak najbardziej przekonujący, że widzimy prawdę (punkt negowany przez antyintuicjonistów). Po drugie. przyznaję, że ta intelektualna intuicja, chociaż w penym sensie niezbędna, prowadzi nas często na manowce bardzo niebezpieczne.(..) Czemu więc możemy dowierzać? Co możemy przyjąć? Odpowiedź moja brzmi: cokolwiek przyjmiemy, powinniśmy wierzyć w to w sposób niezobowiązujący, pamiętając zawsze, że w najlepszym razie jesteśmy posiadaczami zaledwie cząstki prawdy (lub słuszności); że jesteśmy skazani na popełnienie jakichś błędów, na fałszywą ocenę tu czy tam nie tylko w odniesieniu do faktów, ale także w odniesieniu do przyjętych kryteriów. Po drugie, powinniśmy polegać (nawet niezobowiązująco) na naszej intuicji tylko wtedy, gdy pojawia się jako rezultat wielu prób, wielu błędów, wielu przeprowadzonych testów, wielu wątpliwości i sporej dozy krytycyzmu.

Cytuj
A "niezgrana z doświadczeniem" i "niesprawdzalna" to jedno i to samo?
Hm...nie wiem:)
Chyba rzecz w czasie - coś może być niezgrane z doświadczeniem, aż ktoś zaproponuje inne. Niesprawdzalna - nigdy?



Cytuj
Ten sam prof - w koalicji z drugim - napisał...w książce pt. Załamanie chaosu:
Możecie się spodziewać, że książka napisana przez matematyka i biologa będzie zachwalać precyzję matematyki jako instrumentu dokopywania się do zdumiewających prawd biologicznych. Wręcz przeciwnie, obaj ostrzegamy was, byście nie brali zbyt poważnie modeli matematycznych. Zdumiewające konsekwencje są dobre, lecz konsekwencje tak zdumiewające, że aż pozbawione sensu, są prawie na pewno oparte na fałszywych założeniach. Nie dajcie się oczarować matematyce tylko dlatego, że nie możecie jej zrozumieć.
I całe piękno gdzieś się ulatnia;)
Dlaczego się ulatnia? Dlatego że te modele matematyczne nie mają odpowiedników w rzeczywistości fizycznej? Czyli są nieużyteczne?
I co z tego, mimo to rownania mogą być bardzo piękne. Dzieła sztuki też są na ogół nieużyteczne, a jednak... :)
Nienie...autorom chodziło o coś innego...podają przykład z biologii:
J.B.S. Haldane powiedział kiedyś, że nie jest możliwe, aby więcej niż 10 procent gatunku miało "złe" mutacje, ponieważ obliczył, że populacja tracąca 10% w każdym pokoleniu wyginęłaby. Tymczasem pewne populacje doskonale nadające się do życia - na przykład dorsze, płastugi i ostrygi - tracą w każdym pokoleniu 99.999% [jestem zdumiona - ol]. Jakość wniosku matematycznego jest określona przez więcej czynników niż tylko dokładność obliczeń.
Cytuj
Nie widzę w samolocikach nic brzydkiego. Szczególnie podoba mi się ten amerykański jednomotorowiec:
Taki bonbon?;)
Mnie kojarzy do jakiegoś nieproporcjonalnego zwierzątka - z bajek:)
Cytuj
Nie rozumiem dlaczego sądzisz, że sprawnie poruszam się w temacie, który sam Lem nazywa „ciemnym”.
Miałam na myśli Twoje niekwestionowane umiejętności językowe:)
Cytuj
Więc rozumiem w taki sposób, iż „zadaniem domowym” Ohydków jest właściwie stworzenie takiego języka. Samo przez się, taki akt kreacji będzie potrzebował całej nagromadzonej przez ludztwo wiedzy naukowej
"Ludztwo" - extra;)
Prawie jak chłopstwo;)

Jakiego - "takiego"?
 O to mi chodziło - jasna jest całość - ten ostatni szczegół: czym miałby być mix języka sprawczego biologii i języka naturalnego, rozumiejącego - człeków?
Zwłaszcza, że sam Lem mówi o symbiozie maszyn informacyjnych i uczonych...i stąd wynikłych problemach z kontrolą.
Ścisłe (też nie do końca...) tworzenie + abstrakcja?

Niemniej powtórzyłam jeszcze raz ten odcinek o inżynierii językowej i czytając o języku sprawczym przyszedł mi do głowy ocean - Solaris.
W języku czysto sprawczym słowo staje się literalnie ciałem. Niczego język taki nie "wyjaśnia", lecz tylko "treść" wypowiedzi swych materializuje dzięki programowaniu odpowiednich sekwencji działań.
Czy problemy z porozumieniem brały się z używania innych języków? Ocean komunikował się w języku sprawczym - ludzie odczytywali rzecz w naturalnym? Hm.

Samoprojektująca się ewolucja Hawkinga - Lemowa inżynieria, która uniezależnia się od człowieka - tak, gdzieś to bliskie sobie.

Cytuj
...i znów napisałem bzdurę... :)
I znów zawody?;)
- Nie, nie - mówiła Świętkowa - dajcie mi spokój z tym czytaniem. Od czytani człowiek tylko głupieje.Zapomina całkowicie o bojaźni bożej. Potem wie jeszcze mniej niż przedtem.
"Cholonek" Janosch

Strony: [1] 2 3 ... 283