Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 629
1
Forum po polsku / Odp: Wspomnień czar
« dnia: Dzisiaj o 05:03:06 pm »
Moje wspomnienia są nieszczególne w wymiarze obiektywnym - stary mi zamiast bajek na dobranoc Lema opowiadał, jak jeszcze nie umiałem czytać. Czasami potem nie mogłem zasnąć. Zwłaszcza jak kalkulator zwartusiał i gnębił ludzi. Albo jak Setaur zwariował i łypał laserem. Bałem się, że jakiś podobny pod okno przyjdzie. Drugie wspomnienie - w II klasie szkoły podstawowej czytałem pod ławką Astronautów i pani mnie przyłapała i pytała się, co tam czytam, odparłem zgodnie z prawdą, że Astronautów Lema - co pani uznała za kłamstwo, ale nie zniżyła się by sprawdzić naocznie. Zadzwoniła natomiast wieczorem do rodziców, że powinni przypilnować trochę dzieciaka, bo łże jak pies albo i co gorsza fantazjuje - że niby czyta takie trudne książki. Trzecie wspomnienie - wciskałem pani od fizyki, w klasie bodaj V szkoły podstawowej, jakieś wymyślone przez Lema cuda w budowie atomu. Byłem pewien, że to prawda co Lem pisze i w związku z tym byłem tak przekonujący, że pani uznała, że bezpieczniej się zgodzić, że tak jak mówię to też może w sumie być. Niestety nie pamiętam, co to konkretnie było. Pani tego nigdy nie sprostowała, mam nadzieję, że nie wprowadziła tego do kanonu nauczania i nie złamałem pośrednio czyjejś kariery naukowej u zarania ;) .

2
Hyde Park / Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?
« dnia: Dzisiaj o 04:41:12 pm »
Nie chodzi o 30 stron bo tamto było o czym innym, moja wrzutka jest tylko odnośnie do Jaruzela i Kiszczaka (odebrania im stopni). Jak motywujesz swój stosunek do sprawy? Nie zasłużyli na to, zasłużyli ale szkoda prochu czy jak?

3
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Dzisiaj o 04:05:49 pm »
1. Takie światowe pierwszeństwo postrzegam jako asumpt do użycia słowa "polski".
OK, rozumiem. Choć moim zdaniem nie o to chodzi stwórcom tej fanfaronady. Taki dziedzic pruski a dziedzic Pruski.
Cytuj
2. Chyba ani jednego trupa. A może jeden?
No nie żartuj. Chyba za pomocą kreatywnej księgowości. Ja się nie interesuję i mam krótką pamięć do bieżączki, ale z ostatnich lat, ściśle tylko w ramach tego programu, nawet nie około niego: Berbeka, Kowalski, Hajzer...

4
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Dzisiaj o 01:43:29 pm »
Mnie się podoba. Ile było trupów?

5
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Dzisiaj o 01:32:14 pm »
Może Ci się wydawać, ale prościej - wskaż związek logiczny rzeczy które wypunktowałem oraz dowody, na jakich opierasz to, co napisałeś. To powinno być proste, jeśli ten związek i dowody istnieją i je znasz.

A jaka była wypowiedź (zacytuj proszę, daj linka Morawieckiego - ciekaw jestem)? Nie mam czasu być super na bieżąco.

6
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Dzisiaj o 12:49:51 pm »
Według mnie PHZ zdecydowanie nie jest sportem narodowym. Ale tak to widzą i chcą kształtować sami organizatorzy, dodając "polski" w nazwie, a obecnie trwające przedsięwzięcie nazywając "narodową wyprawą" - i tak przedstawiają to wiodące media, wystarczy wpisać w gugla "himalaizm narodowy". Ty zaś uważasz, że sport "narodowy", to tyle samo co "powszechny" a tu chodzi raczej o skłonienie ludzi do identyfikowania się z tym, że 1 czy 2 zawodników, rzekomo będąc przedłużeniem narodu, wypluwając płuca gdzieś wlezie (i w zasadzie mniejsza, czy zlezie). Uszczegóławiając - chodzi o bicie piany, żeby były pieniądze na organizację tego typu eskapad.

A nazwa jest niezwykle śmieszna dla mnie ponieważ przecież naród polski jest przez Boga predestynowany do rzeczy wielkich i głupich zarazem a przy tym szkodliwych, w które to naród nasz pcha się od czasu do czasu nawet masowo, a potem jego demagodzy tłumaczą to jako wielki sukces, okupiony trupami w imię (czegoś tam). Tak po prostu jest, a czymś takim jest zdobywanie K2, skąd o ile nie kłamią statystyki, na 4 którzy stanęli na czubku, wróciło 3, nie zawsze ze wszystkimi kończynami.

Jest to taki sam sport (czy niesport), jak gra w ruską ruletkę, z tym że ruska ruletka daje większą szansę przeżycia, bo 5/6 a nie 3/4. Śmiać mi się chce więc z bufonady i nazywania tego "polskim" czy "narodowym". Powiedziałbym, że propagowanie jako sportu narodowego gry w ruską ruletkę byłoby pożyteczniejsze dla narodu - a przede wszystkim dawałoby szansę na umasowienie tego sportu i uczynienie go nie tylko "narodowym" - ale i "powszechnym". Rewolwery są tanie, nabój kosztuje ze 2 zeta a idiotów u nas nie brakuje - ale tylko promil promila z nich ma na tyle wytrzymałe płuca, żeby wleźć gdzie Pan Bóg sobie nie życzy i wbić flagę. Za spust zaś pociągnie nawet dziecko.

Tych wariatów (wspinaczy) oczywiście podziwiam w kategoriach czysto ludzkich i nic do nich nie mam, co nie zmienia postaci rzeczy, że są durnowaci, nawet jeśli pierońsko wytrzymali i być może niezwykle inteligentni, a nawet mądrzy, póki im szajba nie odbije. Ich sprawa gdzie lezą, niejeden pisze językiem, bo potrzebował adrenaliny, a wielu przez to wącha kwiatki od spodu. Ale robić z tego polską czy narodową specjalność...

7
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Dzisiaj o 09:58:26 am »
Zastanawiam się zawsze, czy to celowa ironia jakiegoś dowcipnisia, który to wymyślił dla żartu, czy też niedostrzeganie ironii sytuacyjnej - Polski Himalaizm Zimowy narodowym sportem polskim. Mrożek by tego zaiste nie wykoncypował, a za PRL nie puściła cenzura.

8
Hyde Park / Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?
« dnia: Dzisiaj o 09:53:33 am »
I co, więcej nikt nic?

9
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Luty 19, 2018, 08:46:41 pm »
Pytam, ponieważ w preambule piszesz: kraje Zachodu (precyzyjniej: USA oraz niektórzy ich sojusznicy) uważają, że świat powinien być urządzony na ich modłę - a odniosłem wrażenie, że LA nie chce, aby jego kraj był urządzony na modłę rosyjską - więc czy z tego wynika, że jest z USA czy z niektórych ich sojuszników?

Apropos Twoich 13 punktów to generalnie nie widzę związku między niektórymi, widzę natomiast erystyczne sztuczki próbujące ten związek wytworzyć, głównie poprzez zawieranie w zdaniu cichcem tezy, której zasadniczo to zdanie nie dotyczy, ale nie tylko.

Już w preambule stawiasz tezę, że Zachód stara się pokonać Białoruś czy Rosję wszelkimi sposobami. Teza dziwaczna i zarazem fałszywa - dziwaczna, bowiem brak w niej zrównoważenia, Rosja nie jest biernym uczestnikiem wydarzeń ani biedną, zarzyganą sierotą, którą chcą okraść na dworcu, tylko graczem w tej grze, bardzo aktywnym i często rozgrywającym. Weźmy na ten przykład to, co przewidział Lem - to jest cyberwojnę i ostatnie doniesienia na ten temat - np. na temat udziału Putina w wyborze Trumpa. A fałszywa, bo czy ostatnio Zachód rzucał bomby na Rosję? A może strzelał z armat? Jak na "wszelkie sposoby", to jakoś cienko jak na atomowe mocarstwa.

Jako przykład zawierania cichcem tezy podam punkt 6. Nawiązujesz do preambuły - czyli rozumiem, że powierzenie nam i Ukrainie organizacji mistrzostw to była ta "próba pokonania (prawosławnej cywilizacji) wszelkimi środkami"? Dalej zaś dołączasz do tego cichcem stwierdzenie, ni z gruszki nie z pietruszki, że temu towarzyszyły pieniądze "oraz przygotowywanie gruntu pod spontaniczny protest zwany Majdanem". Doprawdy? Masz na to jakiekolwiek dowody, że ostatecznym celem, czy choćby rozpatrywanym celem przyznania nam i Ukrainie mistrzostw było przygotowywanie gruntu pod Majdan? Rosja najwyraźniej, biorąc udział w tym turnieju, zwalczała się sama. Nie wiem, nie mam orientacji, jakie to środki płynęły na Ukrainę w związku z tym wydarzeniem - i czy w ogóle. A jeśli, to czy ich wielkość różniła się od innych przypadków udzielania takich środków - więc ten temat pomijam.

Na marginesie - czy powierzenie Rosji organizacji olimpiady (zwłaszcza tej w 1980, ale i w 2014) i wielu, wielu innych imprez o światowym lub europejskim wymiarze - to też była "próba pokonania wszelkimi środkami"?

Dalej, nie zgadzam się z wielce jednostronnym przedstawieniem roli Polski i szerzej Unii w negocjacjach okołomajdanowych. Znów jakoś nie istnieje w tym obrazie Rosja, a tak się dziwnie składa, że Janukowycz nie zwiał na Madagaskar, tylko do Rosji, prosto do studia telewizyjnego. Przypadek, nieprawdaż? A już zupełnie nie zgadzam się ze stawianiem znaku równości pomiędzy mediacją Polski i Unii na Majdanie a wsparciem dla Rosji (brawo, że to zauważyłeś) w Doniecku. Jakoś nie przypominam sobie, żebyśmy wspierali ten jak to określiłeś "pucz" logistycznie, a już na pewno nie wieźliśmy tam na lorach czołgów i wyrzutni rakiet ani nie zrzucali "zielonych ludzików".

To są do pewnego stopnia sprawy uznaniowe, jak kto na to patrzy, w każdej bieli jest cząstka czerni i odwrotnie a wszystko jest tylko jakimś odcieniem szarości - trudno więc z tego typu stwierdzeniami jak Twoje twardo polemizować (to zmiękczenie mojej wypowiedzi dotyczy tylko powyższego akapitu) - ale wg mnie jesteś bardzo jednostronny w oglądzie sytuacji i nie masz problemu ze znakiem równości między myszą a słoniem.

P.S. A tuż powyżej mojego wpisu inna sztuczka erystyczna. Jest problem? Nie ma, "bo ja nie cytuję wiki" ;) ...

10
Hyde Park / Odp: Patriotyzm: głupota czy konieczność?
« dnia: Luty 19, 2018, 02:49:33 pm »
Podobnież Jaruzelowi i Kiszczakowi mają odebrać jenerała. Jestem przeciw. A co sądzi szanowne zbiegowisko?

11
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Luty 19, 2018, 01:34:47 pm »
A taki Lieber Augustin to jest precyzyjnie z USA czy z niektórych ich sojuszników?

12
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« dnia: Luty 19, 2018, 10:47:58 am »
Taką broń bez trudu kupi się w ogóle nie wychodząc z domu, ponieważ jej sprzedaż nie jest w żaden sposób limitowana.

https://allegro.pl/kategoria/czarnoprochowce-bron-16533?string=rewolwer%20czarnoprochowy&order=m&bmatch=ss-base-relevance-floki-5-nga-hcp-col-1-5-1003

13
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« dnia: Luty 19, 2018, 09:59:20 am »
W Polsce można legalnie posiadać broń palną rozdzielnego ładowania wytworzoną przed 1885 rokiem lub repliki takiej broni. Oznacza to mniej więcej tyle, że można posiadać, nawet bez zawiadamiania nijakich organów, broń znaną z Dzikiego Zachodu jak na przykład rewolwery, strzelby rewolwerowe, czyli broń co prawda rozdzielnego ładowania (proch osobno, kulka osobno, kapiszon osobno), ale całkowicie sprawną, równie zabójczą jak pod Gettysburgiem, zdolną wystrzelić za jednym zamachem 6 kul, której ponowne załadowanie wytrenowanemu strzelcowi zajmie kilkanaście sekund jeśli chodzi o jedną komorę. W całym jej przekroju od strzelb używanych do kładzenia grubokościstych bizonów, poprzez przepisowe rewolwery kawalerii Stanów Zjednoczonych do kieszonkowych rewolwerów dla szulerów czy malutkich deringerów do buta, a nawet biżuterii damskiej (całuję twoją dłoń madam - o jaki niebanalny pierścionek - pstryk i ciemność).


14
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Luty 18, 2018, 06:52:07 pm »
Moczodawcę wniósł do mego życia mój przyszywany wujek, człek z wielkim poczuciem humoru, tak wielkim, że zrzucony z wysoka przez los, gdy trafił pod komendę osoby o wyraźnie niższych parametrach umysłowo-światopoglądowych, nie narzekał specjalnie, tylko opowiadał nam co jędrniejsze kawałki z zawodowego życia, tytułując swego szefa jaśniepana właśnie tak. Czy był wynalazcą tego słowa - tego nie wiem. Wiem natomiast, że jeśli wyłapujesz takie smaczki to bardzo dobrze znasz język polski :) .

15
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« dnia: Luty 18, 2018, 10:55:41 am »
Ogólnie rzecz biorąc myślę, po nocnych przemyśleniach, że Lem tę nieważkość wymyślał od zera i dlatego mu trochę jeszcze nie wyszło, ponieważ nigdzie jej nie można było zobaczyć, ewentualnie skąpo poczytać ale w opracowaniach naukowych, gdzie o takich dyrdymałach jak co zrobi mucha nie pisali. Postanowiłem zapuścić żurawia do książek i mam tu taką książczynę pt. "Fizyka czasoprzestrzeni" Taylor, Wheeler, wydana w Polsce - uwaga: w 1975 roku, pierwsze wydanie zaś w USA w roku - jeszcze większa uwaga: 1966. Rok 1966 był bardzo dobrym rokiem, głównie z powodu moich narodzin, tak brzemiennych dla świata i Galaktyki. 

A, nawiasem mówiąc, tło jest takie, że do roku 1966 ludzie polecieli w kosmos już 16 razy (wliczając dwie pierwsze misje suborbitalne Amerykanów, w ramach zdumienia lotem Gagarina) przy czy po serii misji jednoosobowych, w których piloci siedzieli jak w trumnie (a może i mieli ciaśniej) przyszły w 1964 misje wieloosobowe, w których użyte statki miały już trochę "powietrza" i załoga mogła zaobserwować coś więcej niż uciekający długopis. Zresztą jak pamiętam któryś Amerykanin napisał wprost, że w Mercurym nie jechał do Rygi, bo było tak ciasno, że wszystko nadal wyglądało z grubsza na lot myśliwcem, a w Gemini już było z tym gorzej, bo więcej powietrza.

Cóż więc w roku 1966 piszą na temat nieważkości dwa tuzy fizyki, jeden od jej nauczania, a drugi od stosowania? Ano w rozdziale o inercjalnych układach odniesienia przytaczają z niejaką dumą notatkę prasową z roku 1964, którą nieco streszczę: NASA ogłosiła przetarg na budowę wieży do badania stanu nieważkości. Nowa wieża umożliwi badanie tego stanu przez 10 s. Będzie miała wysokość 152 m, będzie w niej utrzymywane ciśnienie jak na wys. 80 km. Tłokowy mechanizm wyrzuci poddawany eksperymentom obiekt do samego szczytu. Lot do góry potrwa 5 s, drugie 5 s swobodny spadek - razem 10 s nieważkości, przy możliwej średnicy obiektu aż 1,2 m i masie 2,7 t. Obecnie istniejąca wieża zapewnia do 4 s nieważkości przy maksymalnej średnicy obiektu 25 cm. Rok 1964.

W roku 1959 świat miał za sobą (czy nad sobą) ledwie parę "sputników"... Przechodząc do konkluzji trudno orzec, czy Lem wymyślił aż tak źle, czy aż tak dobrze, ale myślę, że jeszcze nie wlazł w te buty do spodu i dlatego na początku zdarzały mu się kiksy.


Strony: [1] 2 3 ... 629