Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Dzisiaj o 12:58:35 am »
Troszkę z boku:
Ale najbardziej zdziwiło mnie teraz, że wszyscy palą – Pirx też. Jednak palenie w zamkniętej szczelnie przestrzeni, czy raczej koszta neutralizacja tegoż, to dopiero szczyt luksusu. Wiem coś o tym.  ::)
W takim razie nasze społeczeństwo sięga szczytów luksusu...wcześniej już...miałam wrzucić do noniemogę...widok kabin dla palaczy jest dla mnie tak komiczny, że trudno to podpiąć pod luksus...np. 4 rano...lotnisko...6 osób w oparach (bo instalacja nie wyrabia z wyciągiem) i totalnym ścisku...w takim czymś:
http://kabinydlapalaczy.eu/wp-content/uploads/2015/01/64-palarnia-cena-by.jpg
Najpierw zakaz, a potem biznes;)
http://kabinydlapalaczy.eu/
Ładne, że drzwi...dyscyplinują;)
2
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Luty 17, 2018, 11:29:09 pm »
Cytuj
Nie pamiętam jednak  na tyle opowiadania - może ona latała, kiedy był ciąg?
Nie było ciągu, stan nieważkości został wyraźnie podkreślony. Pirx rzucił w muchę książką i ta zachowywała się "normalnie" :)
Cytuj
To rodzi się pytanie, na cholerę w takim razie były im silniki rakietowe i dlaczego latali przedpotopowymi rakietami jak Gagarin?
To rodzi więcej pytań.
O właśnie, czytając sobie z wolna rzeczone opowiadanka, mam wrażenie doświadczania prozy marynistycznej którą zaczytywałem się w dzieciństwie. Olbrzymia większość terminów żywcem wzięta z epoki parowców przełomu wieków. Te wykreślanie kursu na gwiazdowej mapie z pomocą cyrkla i ekierki mapa, oczywiście papierowa zwisa końcem ze stołu, te ciężkie księgi pokładowe oprawne w wyprawioną skórę z  metalowymi okuciami w których dowódca prowadzi dziennik...No, nie do opisania, strasznie tego dużo – właściwie tylko to różni, że ocean podmieniony na próżnię, a falowanie morskie na pojawiającą się czasem nieważkość, a gdy trzeba wykonać nagły manewr i przyspieszenie wzrośnie a zarazpotem hamowanie - pomijając pomruk z maszynowni, tłuką się zastawy i porcelanowe serwisy w kuchniach restauracji a pasażerowie pytają kiedy będą mogli  tańczyć?  Nie wspominając o marnych losach palmiarni. Normalnie - sztorm.  :)
Opis luksusów transgalaktyka z Albatrosa to czystej wody opis transatlantyka (najwyższy komfort, najwyższa bezawaryjność 1200 pasażerów w pojedynczych i podwójnych kajutach, dwa baseny, cztery kina, sala koncertowa, 10 pokładów głównych, windy etc), a że tam nazywa się Tytan, zapewne wzięty z Titanica . Ale najbardziej zdziwiło mnie teraz, że wszyscy palą – Pirx też. Jednak palenie w zamkniętej szczelnie przestrzeni, czy raczej koszta neutralizacja tegoż, to dopiero szczyt luksusu. Wiem coś o tym.  ::)
Cytuj
Gdzieś w tym samym momencie, w którym pierwszy raz w życiu czytałem Pirxa - czytałem także serię o Horatio Hornblowerze - i zawsze wydawało mi się, że to ten sam gość :) . Właśnie ten żal za monetą, i u Horatia też był wątek pewnego ubóstwa. No i obaj zawsze działali nieszablonowo i obu pewne sprawy wychodziły niechcący.
W konsekwencji powyżej napisanego, zupełnie mnie to nie dziwi  :D
To nie dotyczy jednego opowiadania, na razie te 3 które przeczytałem- zobaczymy jak w odruchu warunkowym sprawy się nazwą.
Cytuj
Do tego stopnia, że chyba jednak przeczytam książkę Gajewskiej, którą kupiłem, ale ostatecznie nie przeczytałem, z bliżej nieokreślonego strachu, że nic nie będzie już takie samo.
Mocno się uzupełniają...a nawet korygują.
Cytuj
Pewnie Terminusa z wymienionych powodów można zinterpretować na to kopyto - ale zastanawiam się, czy jednak to nie nadinterpretacja,
Masz rację.
Celowo tak napisałem by unaocznić, jak łatwo jest zasugerować sposób odbioru.
Wszędzie biała chusteczka  ;)
Acz faktów z opowiadania nie nagiąłem, ba, mógłbym więcej na rzecz tej tezy napisać.
Cytuj
Mnie bardziej uderzyło, że skoro ta rakieta stała na ziemi to znaczy, że umieli symulować nieważkość, czyli inaczej mówiąc wynaleźli antygrawitację. To rodzi się pytanie, na cholerę w takim razie były im silniki rakietowe
Maziek, to pikuś przy lornetce  :) Te silniki jeszcze dałoby się jakoś wytłumaczyć - lornetki nie.
Celowo nie rozwijam tematu, bo to warto zobaczyć samemu - jeno trzeba przeczytać Patrol. Dla mnie największa lemowtopa, a co najmniej pudło.
3
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Luty 17, 2018, 10:33:14 pm »
Nie wiem, jak w Rosji, ale u nas powiedzenie o czymś, że płynie jak oliwa, nie musi być uznane za komplement  ::)
ups! :-[ :-[

może bym się i miodnym głosem zachwycił
Więc poprawnie byłoby "miodny głos"?
Nie chciałbym sprawiać Tobie kłopotu, ale zadałbym parę pytań z gramatyki polskiej, na które nie potrafię znaleść odpowiedzi. Naturalnie jeżeli nie masz nic przeciwko temu. Ale to w każdym razie później.

No, skoro Włochów było dwóch, dodajmy trzeciego, którego najbardziej lubię. Super Mario del Monaco.
Też go bardzo lubię. Niewątpliwie najlepszy Canio w "Pajacach" i, moim zdaniem, Kalaf w "Turandot" Pucciniego.
Proszę posłuchać go w "Aidzie". Pamiętasz duet z czwartego aktu? "O terra, addio; addio, valle di pianti... " Nagranie z roku 1952 - Mario del Monaco i Renata Tebaldi:

4
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 17, 2018, 09:36:45 pm »
Znalazłem coś takiego, jak widać gołębie - lepiej czy gorzej - w mikrograwitacji latają:


Motyle - również:

Info uzupełniające:
https://www.jsc.nasa.gov/jscfeatures/articles/000000880.html

Muchy? Nagrania nie znalazłem, ale robiono nad nimi systematyczne badania na ISS (konkretnie o owocówki chodziło)
https://www.nasa.gov/ames/research/space-biosciences/drosophila-containers-and-platforms/
https://www.nasa.gov/mission_pages/station/research/experiments/1116.html
Zresztą drozofila jest - jak z grafiki na Space.com wynika - pierwszym gatunkiem który w górę rakietą (konkretnie: zdobyczną V2) posłano:
https://www.space.com/20648-animals-in-space-history-infographic.html
5
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 17, 2018, 08:56:45 pm »
nie no, przecież te wszystkie masakry z karabinów maszynowych były robione największe nawet nie z pistoletów

No dobra, ale wskaż mi wobec tego - dla zachowania proporcji - przypadki, że ktoś u nas do jakiejś szkoły wparował i powiedzmy (bierzmy poprawkę na mniejszą wydajność sprzętu) ze trzy osoby zastrzelił (i tak próg ustawiam b. nisko, bo są wszak i wiatrówki 700-strzałowe).

ps. Jak mówimy o innych czynnikach, tak się zastanawiam czy np. to nie jest jedna ze zmiennych, które powinniśmy uwzględniać:
http://www.aaem.pl/pdf-72429-9658?filename=Prevalence%20of.pdf
6
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Luty 17, 2018, 08:40:55 pm »
Ta, pewnie, i tłuczki do mięsa i nożyce do żywopłotu.
7
Hyde Park / Odp: POWRÓT DO ZMYSŁÓW DRACO VOLANTUSA
« Ostatnia wiadomość wysłana przez draco_volantus dnia Luty 17, 2018, 08:27:04 pm »
nie no, przecież te wszystkie masakry z karabinów maszynowych były robione największe nawet nie z pistoletów, a wiatrówki może faktycznie warto też trochę przypiłować O.o
8
Forum po polsku / Odp: Zawód pilota (Opowieści o pilocie Pirxie)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Luty 17, 2018, 08:15:23 pm »
Wydaje mi się, że widziałem gdzieś filmik z muchą czy czymś takim na ISS ale nie mogę znaleźć. Stawiam, że mucha by się jednak nauczyła dość szybko. Nie pamiętam jednak  na tyle opowiadania - może ona latała, kiedy był ciąg? Mnie bardziej uderzyło, że skoro ta rakieta stała na ziemi to znaczy, że umieli symulować nieważkość, czyli inaczej mówiąc wynaleźli antygrawitację. To rodzi się pytanie, na cholerę w takim razie były im silniki rakietowe i dlaczego latali przedpotopowymi rakietami jak Gagarin?

Gdzieś w tym samym momencie, w którym pierwszy raz w życiu czytałem Pirxa - czytałem także serię o Horatio Hornblowerze - i zawsze wydawało mi się, że to ten sam gość :) . Właśnie ten żal za monetą, i u Horatia też był wątek pewnego ubóstwa. No i obaj zawsze działali nieszablonowo i obu pewne sprawy wychodziły niechcący.

Terminus - tak, uważam, że jest boski. Skończyłem właśnie biografię by Orliński i muszę powiedzieć, że rozdziały "wojenne" oraz o śladach wojny w twórczości Lema mocno mną szarpnęły. Uznałem mianowicie, że jestem ślepym głupkiem, skoro sam z siebie niczego takiego zupełnie nie zauważyłem. Do tego stopnia, że chyba jednak przeczytam książkę Gajewskiej, którą kupiłem, ale ostatecznie nie przeczytałem, z bliżej nieokreślonego strachu, że nic nie będzie już takie samo.

Pewnie Terminusa z wymienionych powodów można zinterpretować na to kopyto - ale zastanawiam się, czy jednak to nie nadinterpretacja, a Lem po raz pierwszy sprzedał pomysł, który go fascynował i który później wykorzystał w Solaris - że osobowość człowieka może się przesiąść do innej osobowości (a nawet nie osobowości), otorbić tam i trwać, od czasu do czasu próbując skomunikować się ze światem - czy to stukając jak Terminus, czy produkując zmarłe osoby.
9
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Luty 17, 2018, 08:05:04 pm »
Znasz jakieś szczegóły (którymi masz prawo się podzielić)?

Tylko to, ze bedzie pracowac nad ta ksiazka jeszcze kilka lat...
10
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 17, 2018, 07:58:04 pm »
Pani Agnieszka Gajewska pracuje nad nowa bioraficzna ksiazka o Lemie. Zbiera informacje - czym moge dopomoge.....

Znasz jakieś szczegóły (którymi masz prawo się podzielić)? Bo - jak napisała olka:
Może to być TO:)
::)

To ciekawe...w którymś wywiadzie mówiła, że ciekawi ją postać ojca Lema - myślałam, że na taką książkę czekamy:)

Był linkowany? Bo chyba przegapiłem (inaczej bym pewnego pytania w poprzednim poście nie zadał, myśląc tak samo)...

Czyli sprawdzoną drogę obrała autorka - apokryfów;)

I cóż tu dodać, jak rzuciłaś  komentarz wyczerpujący temat? ;)
Strony: [1] 2 3 ... 10