Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 12:24:15 am »
Cytuj
A religia powstała by tłumaczyć niepojętą naturę - dlaczego zachodzi słońce? Dlaczego deszcz pada? itd....
;D
Tak sobie powstała? Samowzbudnie?
Jest na to jakiś dowód?
Ale może z nauką mylisz ???
Cytuj
Ruch zwany "nowym ateizmem" jest...relatywnie nowy:)
Ten masz na myśli?
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1122,ateizm-nowa-generacja.html
http://www.artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=210&artykul=4574
2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Dzisiaj o 12:14:25 am »
A tak wam na zdarowie :-)
3
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Maj 24, 2018, 11:53:12 pm »
Może właśnie to miał na myśli Werner Heisenberg:
Pierwszy łyk z pucharu nauki może uczynić ateistą, ale pamiętaj, na dnie tego pucharu czeka Bóg.
Nie wiem LA o czym to może świadczyć:)
Myślę, że Bóg na dnie pucharu czeka na tych, którzy nie mogą się pogodzić z faktem, iż wiele pytań pozostanie bez odpowiedzi.
Że nie ma teorii wszystkiego;)
Innymi słowy, Bóg na dnie potrzebny jest po to, żeby wytłumaczyć "ciemne", niezrozumiałe miejsca, luki w wiedzy naukowej przez coś w rodzaju cuda, w każdym razie przez Bożą ingerencję w sprawy świata? "To jest tak dlatego, że On tak urządził"?
Hmm... nie wiem, olka. Może masz rację... Choć wydaje mi się, że Heisenberg miał coś innego na myśli. Sam patos zdania na to ukazuje. Oto cytat w języku oryginału:
"Der erste Trunk aus dem Becher der Naturwissenschaft macht atheistisch; aber auf dem Grund des Bechers wartet Gott.“
Wypowiedź brzmi, o ile mogę sądzić, optymistycznie, nawet tryumfalnie. Żadnej goryczy z powodu braku pełnej wiedzy.
Zresztą może mi tak tylko się wydaje...

Cytuj
Dlatego też przywołałam polskiego księdza-fizyka Hellera - może go nie znasz:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Heller
Dlaczego nie znam... znam... dzięki Tobie :):
Cytuj
Ale chciałam na zakończenie tego tematu zalinkować  filmik (może był gdzieś na forum - nie pamiętam) - z programu, w którym m.in. udział wzięli właśnie : Heller i Dawkins.
Bóg pod mikroskopem.:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=802&v=2gTYFolrpNU
Podoba mi się ten dziadek :) Rozumny. Bardzo rozumny. IMHO, rozumniejszy od Dawkinsa. Zresztą przepraszam, kim ja jestem, żeby sądzić o takich rzeczach...

Cytuj
Jednak -  trudno stwierdzić co te cytaty niosły w praktyce...czy wiarę w któregoś Boga z proponowanych religii czy stwierdzenie, że naukowcy - zwłaszcza fizycy, astrofizycy - stają w obliczu piękna, złożoności przyrody, wszechświata i nie potrafią wytłumaczyć skąd się wziął i stąd wkracza szeroko (nie zawężona do konkretnej religii) pojęta religijność, wiara w celowość i sens.
Myślę, że drugie przypuścienie. Właśnie tak - nie zawężona do konkretnej religii, szeroko pojęta wiara. Tak jak w słynnej wypowiedzi Einsteina.
...rabin Herbert S. Goldstein z Nowego Jorku poczuł się zaniepokojony i wysłał do Einsteina telegram: „Czy wierzy pan w Boga? Stop. Odpowiedź opłacona do 50 słów”. Odpowiedź uczonego, choć telegraficznie skrótowa, nie zadowoliła chyba rabina: „Wierzę w Boga Spinozy, który objawia się w regularnej harmonii wszystkiego, co istnieje, ale nie w Boga, który zajmuje się losami i uczynkami ludzkości”.
https://kierul.wordpress.com/2012/11/05/religia-einsteina/
Ot tylko nie stawiłbym znaku równości między pojęciami "wiara" i "religijność". No, chyba że szeroko pojęta religijność...
To o czym pisał Einstein jest, moim zdaniem, wiarą. Religijność zaś przywjązana zawsze do konkretnej religii, jej zasad, i dotyczy raczej obrzędowości niż treści. Zresztą to kwestia doboru słów.

Cytuj
Jeśli uważasz, że dla jednych to ma być dosłowna wykładnia, a dla drugich nie - to to dopiero jest oszustwo;)
Stąd ten szpagat: metoda naukowa i dogmaty religijne (KK) nie idą wg mnie w parze.
Tu zgadzam się z Tobą w stu procentach. Co więcej, żadna religia - katolicka, prawosławna lub dowolna inna - wcale mnie nie obchodzi. Zarówno jak i jej dogmaty. Tu zgadzam się z maźkiem - księgi święte napisane są przez ludzi, czasem niezbyt rozumni a nawet niezbyt uczciwi.
I w ogóle, sądzę, myśl, którą da się wypowiedzieć słowami dowolnego języka ziemskiego, z zasady nie może być prawdziwej. Jak pisał Fiodor Tiutczew, kłamstwem jest myśl wypowiedziana.
Mogę powtórzyć w ślad za panem Albertem - wierzę w Boga Spinozy...
4
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Maj 24, 2018, 11:47:43 pm »
Cytuj
Ja nie sądzę by ta konkretna religia niosła za sobą jakieś stopnie wtajemniczenia, a sprzeczności wynikały z prób trafienia w różne grupy społeczne - religia ta ma swoje dogmaty, katechizm, wykładnię itd.
Jeśli uważasz, że dla jednych to ma być dosłowna wykładnia, a dla drugich nie - to to dopiero jest oszustwo;)
Stąd ten szpagat: metoda naukowa i dogmaty religijne (KK) nie idą wg mnie w parze.
Eee, tam zaraz oszustwo. Jak tlumaczysz cos dziecku, to przeciez inaczej niz doroslemu.
Nootak...kiedyś - chyba ze dwa lata temu - przepytywałam młodego z przyrody - miał już dosyć, bo go męczyłam - na pytanie:  jak powstaje tęcza?- odpowiedział z błyskiem w oku: stworzył ją Bóg - E? - Tak mówi katechetka, niech ustali z panią z przyrody...uczą w jednej szkole. Ot, inne tłumaczenie;)
Cytuj
Natomiast nie ma tutaj w ogole potrzeby szpagatu. Metoda naukowa jest zdatna tylko do opisu swiata, ale tak naprawde nie daje odpowiedzi na zadne pytania natury metafizycznej, czy ontoligicznej. Nie daje tez zadnej odpowiedzi na kwestie moralne, wrecz przeciwnie musi sie trzymac of takich rzeczy z dala, bo przestaje byc metoda naukowa, czy w ogole nauka
Jest potrzeba szpagatu :D
Oczywiście, że tak jest - pisałam o tym wyżej. Religia też nie daje odpowiedzi. Umacnia wiarę w konkretny system. To nie wiedza.
Można to obejść filozofią, etyką itp. - nie trzeba religii. Oczywiście mówię za siebie, nie za osoby wierzące. Tylko to trudniej wyegzekwować - nie ma tego elementu handlu;)
Poza tym setki lat umacniania wiary religijnej.
Otóż...myślę, że plącze się tutaj pojęcie wiary religijnej i wiary w zajście pewnych zdarzeń, które wnioskuje się na podstawie wiedzy - o tym wg mnie Lem w tych 2 minutach.
Tym tropem - oczywiście: wszyscy jesteśmy wierzący 8);)
patrzę, że mi zjadło -mi;)
5
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez wiesiol dnia Maj 24, 2018, 11:40:00 pm »
 Świadomość nasza to nic innego jak spożywanie i wydalanie. Ma nas utrzymać przy życiu i taki jest jej cel. Jednostki, które wznoszą się ponad ten cel, są wykorzystywane dla innych "cwańszych" jednostek chcących polepszyć swój byt. Prosty konstruktywizm i jak najbardziej logiczny. Fajnie temat się rozwinął. a zapodałem tylko że najlepszą psychoterapią jest wyznawanie jakiejkolwiek religii.
6
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Maj 24, 2018, 11:34:41 pm »
Nie przemawia do mnie pomysl, ze religie stworzyl czlowiek tylko po to zeby oswoic strach przed smiercia. Jak w takiej koncepcji dziala pomysl wieczystych mak? To juz lepiej bylo by nie istniec, albo stworzyc prosta koncepcje religijna, ktora kazdemu gwarantuje posmiertny raj.
Maziek chciał nirwanę za jednym cięciem, Ty sam raj...oj!:)
Raj tak za nic? Wieczyste męki są po to, by wyegzekwować posłuszeństwo tu i teraz - straszak.
A religia powstała by tłumaczyć niepojętą naturę - dlaczego zachodzi słońce? Dlaczego deszcz pada? itd....
Zaświat to kolejny etap rozwoju wierzeń.
Cytuj
Ateizm jest relatywnie nowym wynalazkiem,
Nieprawda - towarzyszy ludziom od wieków. Ruch zwany "nowym ateizmem" jest...relatywnie nowy:)
Cytuj
a I tak wg. mnie sprowadza sie do niewiary w pewne wyobrazenie boga, na ogol osobowe.
Dlaczego zakładasz, że każdy musi wierzyć w jakiegoś boga? Obojętnie: nieosobowego czy osobowego? To jest wciskanie dziecka w brzuch;)
Cytuj
Myslenie religijne ateisty zasadza sie zas na pewnych dogmatach (takich jak religijne, w swoim mechanizmie) ktore kazdy czlowiek, chocby nie wiem jak ateistyczny uznaje na wiare I przyjmuje jako dogmat
Nie kapuję. Jakie  dogmaty ma ateista? Bo dogmaty KK to:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat
Cytuj
Latwo mozna to bylo zauwazyc we wszystkich systemach, bedacych w jawnej wrogosci wobec tradycjnych religii, ktore gdy tylko przejmowaly pelnie wladzy tworzyly swoje wlasne odpowiedniki zachowan I postaw o charakterze religijnym typu obrzadki, rytualy, kult jednostki, dogmaty, inkwizycje, etc.
Nie we wszystkich - tylko w totalitarnych. One z nazwy zawłaszczały wszystkie dziedziny życia  - więc i: rząd dusz. Dobrze przemyślane - fatalnie wykonane (bo nie do wykonania).
Innych systemów - bez religii praktycznie ma - była o tym mowa kilka stron temu.
Cytuj
Przewija sie duzo motywu oswajania przyszlosci I zawierania swego rodzaju umow z przyszloscia, ktora zachowuje sie niemalze jak osoba, z ktora mozna sie dogadac na jakis deal I za odpowiednia oplata cos od niej dostaniemy. Mozna boga rozumiec w ten sposob.
To mnie m.in. zraża do religii - element handlu. Poza tym element handlu zakłada boga osobowego, a nie tego od kosmicznych wzruszeń;)
Natomiast:
Cytuj
Tego jest bardzo duzo I trzeba by kazda rzecz rozbierac pracowicie osobno, ale uwazam ze warto bo jest tam madrosc ktora ludzkosc gromadzila przez millenia
Nigdzie nie negowałam wartości systemu religijnego jako składnika kultury, cywilizacji. Nawet napisałam o tym wyżej.
Natomiast nie uważam, że religia sama w sobie gwarantuje jakąś niezwykłą moralność/mądrość, a bez religii - upadek.
7
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xpil dnia Maj 24, 2018, 11:08:08 pm »
A jeszcze propos religii, podziwiam niektóre odłamy buddyzmu, które skłonne są pisać nowe wersje swoich świętych ksiąg, bo dotychczasowe nie zgadzają się z rzeczywistością (odkrywaną przez uczonych). A teraz spróbujmy sobie wyobrazić to samo w wykonaniu jakiejś innej, popularnej religii :)
8
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xpil dnia Maj 24, 2018, 11:04:09 pm »
Gdyby nasz mózg był trochę mniej skomplikowany, to i tak byśmy go nie pojęli, bo bylibyśmy odpowiednio głupsi :)

Jak działa świadomość, nie dowiemy się jeszcze bardzo długo. Może nigdy.

Współczesne AI już zachowują się w sposób niewyjaśniony przez jajogłowych. Czyli tak: własnego mózgu jeszcze nie rozpracowaliśmy, a już tworzymy sztuczne, których też nie możemy rozpracować.

To ci feler, westchnął seler...
9
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Maj 24, 2018, 10:55:11 pm »
Uslyszalem niedawno ten kawalek Kazikowy i tak mi cos switalo...


a to przeciez to:

10
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Maj 24, 2018, 10:50:17 pm »
Funkcjonowanie materialne, albo niematerialne? Nie do konca rozumiem.
W mozgu zachodza procesy chemiczne i elektryczne i one sa oczywiscie materialne, czasteczki chemiczne podrozuja pomiedzy synapsami, elektrony przez neurony, wszystko sie materialnie zgadza. Ale ze swiadomoscia jako taka juz nie jest tak prosto. To cos co w twojej glowie, co czyta to co pisze ja, nie jest ani elektronami (materia) ani czasteczkami chemicznymi (materia), tylko czyms zgola innym. Nie jest tez procesem polegajacym na ruchu tychze (uprzedzajac Twoje ewentualne pytanie), co da sie zaobserwowac eksperymentalnie.
Strony: [1] 2 3 ... 10