Autor Wątek: "Space - The Final Frontier"  (Przeczytany 40985 razy)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 575
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #45 dnia: Marzec 31, 2013, 09:17:41 pm »
Da sił gdzieś tego Star Treka oglądnąć z polskim lektorem? W sensie na jakiejś ipli czy czymś? Interesują mnie odcinki z tym łysym. A szczególniej filmy

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #46 dnia: Kwiecień 01, 2013, 02:34:56 pm »
Powiem tak... Nie będę robił reklamy rozmaitym serwisom żyjącym z piractwa, ale wpisawszy w Guglę pełny tytuł danego filmu/serialu/odcinka + słówko online nie powinieneś mieć kłopotu ze znalezieniem.

Przy czym o ile odcinki z tym łysym, przynajmniej wybrane, to jest zasadniczo crème de la crème "Treka", o tyle filmy z nim to epigońskie buble nie wiem czy nie gorsze od najnowszych produkcji p. Abramsa, obfitujące w takie kfiatki:
https://www.youtube.com/watch?v=oWoPdZ986oo
https://www.youtube.com/watch?v=7OCKDEdtWys
https://www.youtube.com/watch?v=GX-SYhzfaf0
Więc jeśli oglądać to tylko w celach kuriozoznawczych.

(Nawiasem mówiąc: "ST" wpisuje się w schemat znany i z innych produkcji tego typu - "Terminatory", "Obce", "Gwiezdne wojny" - tzn. i w jego wypadku tylko dwa pierwsze, licząc wedle kolejności realizacji, filmy są naprawdę oglądalne, z czego drugi w kategoriach niezobowiązującej rozrywki.)

ps. A'propos kfiatków... Moja ulubiona bzdura z epigońskiego "Voyagera" - tytułowy korab ucieka z wnętrza Osobliwości i to używając impulse drive (podrasowane wersja znanego już dziś napędu jonowego), że aż horyzont zdarzeń trzeszczy (sic!):
https://www.youtube.com/watch?v=bZI9MuSluSg
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2013, 02:58:07 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 575
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 01, 2013, 07:02:13 pm »
Ja się pytałem o ewentualne legalne miejsca. Wbrew pozorom da się oglądać legalnie.
2. Do łysego mam sentyment. Oglądnąłem parę odcinków i Nemezis. Nemezis straszna kiszka. Jednak tam to bardziej by pasowały takie triki jak stawianie żagli, wiosła, kotły parowe i sypanie węgla...

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 01, 2013, 07:43:19 pm »
Do łysego mam sentyment. Oglądnąłem parę odcinków i Nemezis. Nemezis straszna kiszka.

Serial z nim jest dobry... z poprawką na ograniczenia konwencji. Fakt. Jest jeszcze kilka niezłych odcinków oryginalnej serii z lat '60 i pierwszej produkcji epigonów, tego "Deep Space Nine" (które jednak mocno przedefiniowuje konwencję, by na koniec skręcić w niesmaczny mistyczny bełkot, po drodze jednak potrafi powiedzieć to czy owo z sensem).

Co do filmów natomiast, to swoje zdanie szerzej wyraziłem tu:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg30797#msg30797
Od tego czasu zresztą zaostrzyłem swoją ocenę produkcji późniejszych ("First Contact", "Insurrection"), bardziej natomiast doceniając drugi z filmów ("The Wrath of Khan").

Tu natomiast pisałem o dwu najlepszych filmach (z których oba są jednak z Kirkiem*):
http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg25810#msg25810
http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg30857#msg30857

Przy czym "Nemesis" w istocie jest najgorszy z całej serii.

Jednak tam to bardziej by pasowały takie triki jak stawianie żagli, wiosła, kotły parowe i sypanie węgla...

To idealnie pasuje do konwencji "Khana"... Jest jednak i odcinek gdzie w istocie bohaterowie jachtem między gwiazdami fruwają:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Explorers_(episode)


* w sumie zresztą nie ma dobrych filmów w łysym Picardem, CBS ostatnio poniekąd usiłowało załatać tę lukę, wypuszczając kinową, podretuszowaną cyfrowo wersję słynnego dwuczęściowego odcinka "The Best of Both Worlds" (tego co go Borg porwał i przekabacił)
http://en.memory-alpha.org/wiki/The_Best_of_Both_Worlds_(episode)
http://en.memory-alpha.org/wiki/The_Best_of_Both_Worlds,_Part_II_(episode)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 575
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #49 dnia: Kwiecień 01, 2013, 09:21:28 pm »
Pancernik Warspite, skutecznie trafiając Włochów z odległości 23 km ma przewagę dystansu skutecznego ognia nad Enterprajsem i resztą owej Gwiezdnej Floty. Tyczy się to też niszczycieli imperialnych, za wyjątkiem Gwiazdy Śmierci.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 02, 2013, 12:07:11 am »
Ogólnie batalistyka startrekowa to jest temat, z którego można robić sobie tzw. polewkę w długie zimowe wieczory (ktoś mógłby się łudzić, że tak nieudolna, bo tak na siłę do treści głębszych dodana ;)).

Przy czym o ile początkowo - z poprawką na takie cuda jak dźwięk w próżni, fazery (jak to działa, tak naprawdę?), potęga deflektorów, etc. - wygląda* to nawet przyzwoicie (pojedyncze, za to b. silne jednostki, gdzie typowa bitwa angażuje 1-3 takie po jednej stronie, a 40 to już jest apokaliptyczne starcie zdatne decydować o losach całych mocarstw gwiazdowych, co jawnie mówi jaka to potęga, te warpshipy), prezentując się jako pojedynek technologii i przemyślności kapitanów, gdzie często pierwsza salwa decyduje, o tyle potem - od rzeczonego "Deep Space..." właśnie - zaczyna się absurdalne pstrzenie na ekranie setkami naparzających się, lecących bliziutko siebie i strzelających na krótkie dystanse statków, które na zdrowy rozum w tej ciżbie by na siebie powpadały, zbyt jawnie też o przebiegu bitew decydować zaczyna niemaskowana stronniczość scenarzystów, nie licząca się z podanymi osiągami korabi (mają bohaterowie dostać łupnia - dostaną, mają wygrać - pilotując mrówkę rozdepczą słonia)...

* W sensie wyglądania właśnie, zanim się zacznie to analizować, acz wygląda często na tyle dobrze, że nie chce się być złośliwym i brać tego od strony rozumowej.

Inna sprawa, że nigdy nie rozumiałem, po co te wszystkie pukawki jednostkom, które samym napędem Warp robią takie hokus-pokus z czasoprzestrzenią, że w sumie tego by można jako arcyniszczycielskiej broni używać. Jakieś dobrowolne respektowane i przez największych zbójów Próżni embargo, czy co?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2017, 06:20:55 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2013, 08:09:17 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 575
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #52 dnia: Czerwiec 03, 2013, 11:23:40 pm »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #53 dnia: Czerwiec 04, 2013, 08:59:42 am »
Bywały ładniejsze...

ps. to ciekawsze: kosmonauci z ISS + ekipa nowego "ST":
NASA Connects Space Station and "Star Trek Into Darkness" Crews in a Google+ Hangout
(polecam ze względu na tych pierwszych :P)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 11, 2013, 01:16:27 am »
Neil Armstrong na ceremonii na cześć Jamesa Doohana, niektórym bardziej znanego jako Scotty (tego co to potem miał pośmiertnego orbitalnego pecha):
Neil Armstrong's Secret Star Trek Wish

Doedytowuję info o edukacyjnym Star Trek Live (coś na kształt startrekowo-nasowskiego teatrzyku):

http://trekmovie.com/2010/06/10/exclusive-first-look-at-star-trek-live-opening-friday-at-kennedy-space-center-san-diego-fair/
http://trekmovie.com/2010/06/14/more-images-from-premiere-of-star-trek-live/
https://www.youtube.com/watch?v=X2yR0OXV5No
https://www.youtube.com/watch?v=8P6rL1a6lnA
(Dla niezorientowanych w serialowych niuansach: bohaterami są komandor z ery epigońskiego "Enterprise" i rodaczka Spocka z załogi XXIX-wiecznego timeshipa - jeden taki pokazano w, również epigońskim, "Voyagerze" - co jest bodaj jedynym pożytkiem z powstania tych seriali ;).)

Skoro zaś o NASA i "Enterprajsie" mowa:

http://www.nasa.gov/vision/space/features/Astros_on_StarTrek.html*
http://www.nasa.gov/topics/technology/features/star_trek.html

* więcej o panach guest starach:
http://www.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/fincke.html
http://www.spacefacts.de/bios/astronauts/english/fincke_edward.htm
http://www.jsc.nasa.gov/Bios/htmlbios/virts-tw.html
http://www.spacefacts.de/bios/astronauts/english/virts_terry.htm
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2013, 11:59:06 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 14, 2013, 01:52:47 am »


Jak już podsumowujemy historię "ST"... Doedycam ;) najładniejszy hołd dla filmidła mojego umiłowanego, jaki znam:
STAR TREK 40th Anniversary Tribute 1966 - 2006
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2014, 11:11:02 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #56 dnia: Sierpień 27, 2015, 07:22:47 pm »
No i pojawił się pilot tej to niezależnej produkcji "ST", co o niej dwakroć wspominałem. Całkiem legalnie do obejrzenia na JuTubce:


Ma z tego powstać cała seria internetowa, odcinek co miesiąc. Niby cieszy, ale pilota polecić stanowczo nie mogę. Filmy p. Abramsa na jego tle wręcz ambitne były. Może w następnych odcinkach wróci coś z ducha "TNG", póki co są ganianko-strzelanki, które nawet na IMDB rekordowo niską ocenę dostały:
http://www.imdb.com/title/tt2621446/ratings
(Gorzej wypadł - z całego "StarTreka" - tylko jeden odcinek "TNG", w roli zapchajdziury kręcony.)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2015, 07:28:13 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 01, 2016, 12:20:24 pm »
Taka niszowa ciekawostka... Rok 2015 kończy się naprawdę burzliwie dla startrekowego światka. Otóż pojawiły się medialne doniesienia o tym, że CBS i Paramount - tj. wytwórnie mające prawa autorskie do "ST" - skierowały pozew przeciwko producentom niezależnej produkcji "Star Trek - Axanar" (tej cośmy o niej z olką gadali, że od produkcji abramsowych - co by nie gadać - lepsza):
http://www.hollywoodreporter.com/thr-esq/crowdfunded-star-trek-movie-draws-851474

Informacja się potwierdziła. Oto pozew:
https://www.documentcloud.org/documents/2660454-Startreklawsuit.html

I oficjalne stanowisko Aleca Petersa, "Axanaru" producenta, w odpowiedzi nań:
http://www.bleedingcool.com/2015/12/30/alex-peters-statement-on-the-star-trek-axanar-lawsuit/

Nie do końca jasne są przyczyny takiego ruchu wytwórni, acz pojawiły się pogłoski, że akcja prawna przeciw "Axanarowi" jest wynikiem b. pozytywnego przyjęcia przez fandom i krytykę "Prelude to Axanar" przy jednoczesnej b. niechętnej reakcji na trailer "Star Trek Beyond", że jest to forma wymuszenia monopolu tzw. Abramsverse i "unowocześnionej" wizji "Treka"...

Trudno przewidzieć konsekwencje tej sprawy (już - prawdopodobnie - oznaczającej koniec pełnometrażowego "Axanaru") dla przyszłości fanprodukcji "ST" i stosunków pomiędzy wytwórniami, a zorganizowanym fandomem "ST". W każdym razie jest niewesoło... Bo też wiadomo co to może - potencjalnie - oznaczać... Że nie dostaniemy żadnych nowych fan-"Treków", a stare (jeśli usuwanie/pozywanie pójdzie dalej) będą pojawiały się na różnych dziwnych serwisach w Sieci i znikały (z czego część być może przepadnie na stałe, bo nie zostanie skopiowana). A znów produkcje oficjalne będą hejtowane i bojkotowane przez (amerykańskich) fanów. Czarny scenariusz mogący się z tego rozwinąć oznacza de facto koniec "StarTreka" (min. "StarTreka"-jakiego-znamy). Acz może to i dobrze w sumie, może i po śmierci Roddenberry'ego nie powinno było nic nowego powstawać...

ps. Aha: ruszyła internetowa kampania fanowskiego wsparcia dla Axanaru
https://twitter.com/hashtag/IStandWithAxanar
https://www.change.org/p/cbs-support-axanar
(Jedno trzeba przyznać - dawno nie było tyle medialnego rozgłosu wokół "ST", a "Prelude..." bije rekordy oglądalności. Przy czym: nie wiem na ile Peters jest uczciwy, na ile nie, co przekroczył, a czego się trzymał, na ile kasa mu się zgadzała, czy się wybroni, czy pójdzie siedzieć, itd., ale jedno jest pewne - nie ma to znaczenia - medialnie tę sprawę już wygrał. A fanów, w tym i mnie ;) - i sporą część medialnych komentatorów - najwyraźniej obchodzi tylko jedno - że był w stanie nakręcić relatywnie przyzwoitego "Treka".)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2016, 12:30:23 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 26, 2016, 11:02:12 pm »
Zapowiadałem niedawno, że powstaje film (spod znaku "ST"):
poświęcony - w ramach pokojowego przesłania ;) - wojnie z tymi Paskudnikami, co o nich Mistrz pisał

I otóż jest - "Star Trek: Horizon":

Kto chce, niech obejrzy... Fanowski, a wygląda jak holiłódzki...

ps. Prawnicy "Axanaru" przyjęli tymczasem b. cwaną taktykę:
http://www.hollywoodreporter.com/thr-esq/star-trek-fans-want-paramount-868691
http://trekmovie.com/2016/02/25/axanar-pushes-back-in-cbsparamount-lawsuit/
Domagają się wyjaśnienia kto ma jakie prawa do "StarTreka"... Bo jeśli nie wiadomo czyje prawa, trudno je złamać. Prawnicy wytwórni poprosili o czas na przygotowanie odpowiedzi czyli uderzenie jest celne.
Najistotniejsze są - oczywiście - konsekwencje... Jeśli prawnicy wytwórni nie przygotują spoistej odpowiedzi (a do tego CBS z Paramountem muszą się dogadać, w szybkim tempie), albo nawet przygotują, ale sąd jej nie zaakceptuje, wyjdzie, że "StarTrek" jest niczyj i każdy może go kręcić.
Oczywiście... piłka wciąż jest w grze i nic nie jest przesądzone...

(Aha: drugi komentujący wpis na TrekMovie, ten co uznał sprawę za interesującą, to jest Roberto Orci, scenarzysta abramsowych filmów...)

Edyta ;):
Jak o kręceniu mowa... Do Fullera i jego ekipy dołączył wczoraj Nicholas Meyer scenarzysto-reżyser co lepszych - w sumie - ze startrekowych kinówek ("ST II", "IV", "VI" - pisałem o nich, że nie arcydzieła, ale na tle większości jakoś się tam wyróżniały):
http://www.startrek.com/article/nicholas-meyer-joins-new-star-trek-series
http://www.ew.com/article/2016/02/26/star-trek-cbs-reboot-nicholas-meyer
Zachodni fani b. się z tego cieszą. W sumie... skoro Roddenberry nie żyje... jedna z lepszych kandydatur:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Nicholas_Meyer

A znów w castingu do jednej z ról bierze udział Tony Todd:
http://mortis.buzzsprout.com/42360/354909-mortis-bonus-minisode
http://trekcore.com/blog/2016/02/star-trek-veteran-tony-todd-says-hes-on-the-casting-short-list-for-2017-cbs-all-access-series/
Ten od "Candymana", choć i w historii "Treka" ładnie się zapisał (acz nie za każdym razem dostawał role, do których go przymierzano):
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Tony_Todd

Ha! Zobaczy się co z tego będzie...
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2016, 03:39:22 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9001
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #59 dnia: Maj 27, 2016, 02:07:50 pm »
Coś tam się w "Star Treku" działo... Wypuścili zapowiedź nowej serii:

I drugi zwiastun najnowszego filmu (poprzednio było beznadziejnie, teraz pierwsza minuta nawet ma klimacik):

No i J.J. Abrams publicznie ogłosił (a rzecznicy Paramountu i Axanaru potwierdzili), że Paramount i CBS zamierzają wycofać pozew przeciwko ekipie Axanaru, pozwalając jej na nakręcenie filmu (jednocześnie, zgodnie z postulatem Aleca Petersa, wytwórnie przygotują jasne reguły, w ramach których twórczość fanowska będzie dozwolona):
http://www.thewrap.com/j-j-abrams-says-paramount-will-drop-lawsuit-against-star-trek-fan-film/

W teorii pięknie... W praktyce... Reklamówka nowej serii to tanio wyglądające rendery, czołówka "TNG" lata temu ładniej wyglądała... Poza tym ploty chodzą, że rzecz będzie osadzona w rzeczywistości panaabramsowej (styl czcionki w tytule może to potwierdzać, nowe filmy podobną mają*). Film... Podobno pierwszych 15 minut (był pokaz w Hameryce, dla wybranych) jest niezłe (jak na startrekowe standardy, zapewne ;)), ale coś mi się widzi (choćby po trailerów treści), że dostaniemy z 10-15 min klasycznego "StarTreka", które później przejdzie w godzinną blockbusterową rozwałkę, z krótką przerwą na widoczki stacji Yorktown (to to miasto w Próżni, co w trailerze miga). "Iron Man 2" miał dość podobny podstawowy schemat fabuły. Co do sprawy "Axanaru" zaś to, póki co, proces - mimo zapowiedzi - trwa (teraz Peters dla odmiany pozwał wytwórnie, ponoć w roli zabezpieczenia, bo na rozwiązaniu polubownym mu zależy). Ale nawet jeśli happy end będzie to... wyciekła wczesna wersja scenariusza tegoż filmu:
https://www.reddit.com/r/startrek/comments/48dv1q/i_have_the_axanar_script_heres_my_review/
http://1701news.com/node/1059/axanar-script-leak-reveals-early-concept-trek-story.html
I... rozumiem, że scenariusz mógł ewoluować, że streszczenia są - zapewne - złośliwe (ich autorzy do Petersa sympatią nie pałają z tego co wiem) itd. ale wygląda na to, że będzie to w najlepszym wypadku fajnie wyglądający soczysty kosmiczny bitewniak, nie żadna tam filozofia czy eksploracja...

Chyba Andrew Probert ma rację, że "Star Trek" umarł wraz z Roddenberrym:
http://oberon.spaceports.com/~tb/international/interviews/interview4.htm.

Choć Steven Erikson, pisarz fantasy, reanimować go próbuje i jakieś apele do twórców nowego serialu ogłasza:
http://trekmovie.com/2016/05/24/editorial-the-future-of-star-trek-an-open-letter-to-bryan-fuller-and-alex-kurtzman/
http://trekmovie.com/2016/05/24/editorial-the-future-of-star-trek-an-open-letter-to-bryan-fuller-and-alex-kurtzman-part-ii/
http://trekmovie.com/2016/05/24/editorial-the-future-of-star-trek-an-open-letter-to-bryan-fuller-and-alex-kurtzman-part-iii/


* Acz godzi się dodać, że różne już plotki na ten temat były... O tym, że akcja serialu toczyć się będzie w czasach pomiędzy (oryginalnym) Kirkiem, a Picardem (w sumie dość ciekawa epoka, acz wymyślili ją Meyer i Bennett od filmów II-VI, jakby w opozycji do Roddenberry'ego, bo - zamiast w jasną przyszłość - w klimaty zimnowojenne i marynistykę hornblowerowską poszli; Meyer - mówiąc nawiasem - został ściągnięty do ekipy, jak pisałem) lub w przyszłości postpicardowej (i to być może - główny producent serii, Bryan Fuller niejaki, robił odcinki postpicardowego "Voyagera", głównie lekkie przygodówki).
Jedno się w tych pogłoskach powtarza (a i teaser delikatnie to potwierdza, tym "crews") ma nie być jednego statku i jednej załogi, tylko serial-antologia, takie opowieści ze świata... (Kierunek, IMHO, błędny - zamiast projektować/próbować przewidzieć przyszłość i komentować teraźniejszość woli się zgłębiać fikcyjny kosmosik? W starym "TMP" i "TNG" nie o to chodziło...)
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2017, 08:18:12 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki