Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 10:44:25 am »
Chyba Żywiołakom ciężko będzie wyjść poza ExTradtcję.
Tu tymczasem od wczoraj leje z małymi przerwami niemal cięgiem. Stąd poza klasykiem nic nie przychodzi mi do głowy.
Klasyk
https://www.youtube.com/watch?v=YJQg3OyWauY
2
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 24, 2018, 09:50:23 pm »
Wcinaj się ;) . U Was też się tak mówi, "między wódkę a zakąskę"?
Tak, dokładnie. To były początki kabin ciśnieniowych w wydaniu masowym (mających więc wiele okien). Kadłub był odporny statycznie na ciśnienie znacznie wyższe ale z dzisiejszego punktu widzenia był wadliwie zaprojektowany, tylko wtedy tego jeszcze nie wiedzieli. Chodziło o zjawisko kumulacji naprężeń i zmęczenie materiału, a wdał się jeszcze kończysty kształt okna i niewłaściwe nitowanie (złe, z dzisiejszego punktu widzenia, rozmieszczenie otworów pod nity). Była to konstrukcja, jak w większości samolotów obecnie półskorupowa, tzn. poszycie stanowiło element konstrukcji wraz z elementami takimi jak podłużnice i wręgi. W takiej konstrukcji rozległe zniszczenie poszycia oznacza zniszczenie konstrukcji. De Havilland wytwarzał samoloty dla wojska w czasie DWŚ, więc doskonale umieli zaprojektować konstrukcję półskorupową, która nie ulega zniszczeniu mimo poważnych uszkodzeń (te postrzelane maszyny...). Ale tu wystąpiło nowe zjawisko, potocznie zwane darciem, kiedy po zapoczątkowaniu zniszczenia siła do jego podtrzymania jest dużo mniejsza od potrzebnej, by je zapoczątkować. Dość dokładnie jak z darciem starej szmaty. Kiedy nastąpiło pęknięcie niewielkie w sumie ssanie poszycia od strony zewnętrznej darło je na dużej przestrzeni, idąc po otworach i przewężeniach.

Później to było bardzo długo badane i dlatego myślę, że w dzisiejszych czasach mało prawdopodobne.
3
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 24, 2018, 08:09:25 pm »
Tak czy siak 1 at to 1 kG/cm2 to nie jest dużo technicznie. Może to spowodować kraksę (dlatego spadały Comety) ale po ich doświadczeniu i w czasach kompozytów mało prawdopodobne.
Wcinam się między wódkę a zakąskę - przepraszam :)
O ile rozumiem, chodzi o katastrofach odrzutowców Comet-1 linii lotniczych BOAC w latach 1952-54?
Z tego co czytałem niby wynika, że powodem katastrof były zmęczenie metali, koncentracja naprężeń i pęknięcia wokół krawędzi czworokątnych iluminatorów. Niezbyt duże ciśnienie wewnętrzne 1 at chyba nie może doprowadzić do rozerwania poszycia kadłuba?
4
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 24, 2018, 07:20:55 pm »
Burze są, akurat trwa, tzn. wiatr porywa pył - taki drobny, w typie talku. Pojawiają się też małe tornada pyłowe, tak mi coś świta, że szczytowo ponad 150 km/h w takim tornadku. Ale nie ma to nic wspólnego z burzą piaskową na pustyni na Ziemi. Stanowi zagrożenie dla paneli słonecznych z powodu, że je zasłania, i fizycznie, poprzez odkładanie się na nich i że ściemnia dzień. Opprotunity, choć ciężko w to uwierzyć, jest na Marsie od 2004 roku a ma masę kabelków w izolacji na zewnątrz i nic jej się nie stało. Tzn. teraz akurat popadła w katalepsję z powodu trwającej burzy i nie wiadomo, czy się ocknie z braku prądu, ale jeszcze 10 lipca była na chodzie.
5
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 24, 2018, 07:05:15 pm »
Cytuj
Ale byłoby nudno, jakby się wszystko zgadzało ;) .
Jasne - toć to film.
Ale jak z tymi burzami pisakowymi?
Bo i w lemowym Ananke wieje i wieje tak, że piaszczyste wichry przetną każdy skafander w ciągu paru dni...i wypolerują kości, bo o zwłokach mowa.
6
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 24, 2018, 04:14:57 pm »
No, był mus jakoś zacząć, jakim dizasterem, żeby wszyscy musieli wracać a jeden się czegoś ostał, sierotka. Na Marsie panuje ciśnienie pioko 5-7 promili ziemskiego na poziomie morza - kwalifikowane to jest jako próżnia średnia w ziemskich laboratoriach ;) . W zasadzie istotna jest gęstość atmosfery (kg/m3), ziemska ma 60x większą gęstość. Stąd wiatr, żeby wywarł takie wrażenie jak na Ziemi (np. przewrócił rakietę) musiałby wiać pierońsko szybko, mimo uwzględnienia, że grawitacja Marsa to pioko 1/3 ziemskiej (czyli przewrócić łatwiej). 

Z drugiej strony różnica ciśnienia między habitatem, w którym maksymalnie mogło być ciśnienie normalne, a otoczeniem była mała, ok 1 at (a możliwe, że byłoby to mniej z różnych względów, jak to powszechnie bez zauważenia praktykuje się w samolotach pasażerskich, gdzie utrzymuje się w czasie lotu mniej więcej 2/3 ciśnienia normalnego, co odpowiada pi razy drzwi przebywaniu na Rysach). Tak czy siak 1 at to 1 kG/cm2 to nie jest dużo technicznie. Może to spowodować kraksę (dlatego spadały Comety) ale po ich doświadczeniu i w czasach kompozytów mało prawdopodobne. Zresztą potem zalepia to folią i dutc tejpem. Podobnie jak szkło hełmofonu.

Ale byłoby nudno, jakby się wszystko zgadzało ;) .

A co do zasilania, to największy kontrast dla mnie to był mega statek, dość podobny do poetyki gwiezdnych wojen. Na oko zdrowo większy od ISS, a także na oko z modułów zdrowo większych niż te, z których jest ISS. Wniosek - mają jakąś nową flotę wahadłowców czy innych rakiet transportowych zdolnych wynieść na LEO już nie 100 ton, jak Saturn V, tylko może 2x więcej albo i lepiej. Trochę to kontrastuje z niemożnością wysłania szybkiej pomocy rozbitkowi. Niby wahadłowce to nie rakiety międzyplanetarne, ale na ogół postęp idzie szerokim frontem - a jednym z priorytetów planowania misji na Marsa jest własnie skrócenie podróży. Tymczasem oni mają jakies hiper-mercedesy ale jeżdżą one jak syrenki...
7
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 24, 2018, 03:20:26 pm »
Cytuj
W Marsjaninie rakieta nazywa się Ares.
W Ananke - Ariel.
Ale żeby nie było, za Arielem leci Ares.
Widać rakieta na Marsa musi wabić się Ares - to takie oczywiste.  :D
Cytuj
Jest w Marsjaninie sporo banialuk
No właśnie tu za cienki jestem, dlatego z ciekawością czytam co ci nie leżało. Mnie zasadniczo zdziwił komfort energetyczny, zero problemów z zasilaniem co jakoś koliduje z wrażeniami z innych filmów, tam zawsze musieli oszczędzać. A tu muzyczka, światełka etc.
Natomiast ta scena która opisałeś
Cytuj
Ostatnie sceny z ze spotykaniem się w kosmosie
Jako żywo ściągnięta z filmu "Czerwona planeta".
https://www.cda.pl/video/145407383
Od 1;34.
Acz obeszło się bez plandeki.
Jednak po reżyserze tak okrzyczanym spodziewałbym się większej inwencji, choć na Marsie ci znani się wykładają...jakoś-takoś - pechowy on?  Bodaj najbardziej BdP.
8
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 24, 2018, 01:28:29 pm »
Kalki kalki, kalki - chyba nie powinienem już oglądać filmów
Ano. Ale Marsjanina postawiłbym wyżej jednak. W warstwie "real". Może dlatego, że przeczytałem książkę Lovella i Krugera, w której dominowały jednak technikalia, było ich w każdym razie sporo, a w filmie siłą rzeczy zostały pominięte jako nudne względnie trudne do zreferowania obrazem - a na plan pod-pierwszy wyszła zgnilizna tamtejszych stacji tv, które najpierw nie chciały koprodukować z wesołymi astronautami, a potem się zleciały jak sępy czując trupa - na trawnik Lovellowej, o mój Boże, straszne.

Jest w Marsjaninie sporo banialuk, od tej burzy na starcie i wiatru targającego potem folią zaślepiającą wejście począwszy, a na nadawaniu przez wielką Nasa z magazynu za pomocą makiety łazika nie skończywszy - ale w sumie jadło się przyjemnie. Ostatnie sceny z ze spotykaniem się w kosmosie za pomocą bomby oraz dramatyczne wyciąganie łapek, jednej dziurawej, jest w stylu naiwnym, rzewno-hamerykańskim (w którym to kierunku dryfuje silnie cała produkcja, w każdym razie ta, która później można obejrzeć w sieciach kin, które opanowały rynek). Trzeba mieć dużo wiary, aby uwierzyć, że przy prędkościach kosmicznych takie na chybił-trafił ma szansę większą niż 1 na milion, ale... I to liczenie orbity przez młodego geniusza za pomocą superkomputera w celu zgrubnego oszacowania manewru spotkania na orbicie też wyzwoliło u mnie zgrzyt zębami (jak te biedne, te same Amerykany, zrobiły to w 1966 za pomocą suwaka logarytmicznego, względnie Curty?) - i tak dalej - ale obrawszy z tego film do jądra, czyli życia Robinsona na obcej planecie, zostało jeszcze dość sporo.

Natomiast tekst, cytuję z pamięci: "chcesz wysłać gościa w kosmos pod plandeką?!" - dla mnie osobiście wszedł do hall of fame zabawnych, filmowych cytatów ;) .
9
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 24, 2018, 12:04:42 pm »
No to skończyłem oglądanie Marsjanina (w odcinkach).  :)
I zacząłem czytanie ostatniego Pirxa -  Ananke.
I teraz nie wiem - w którym  wątku pisać?  :D
Ananke też dzieje się na Marsie.
Lemowe opisy widoków mieszają się z świeżymi jeszcze obrazami pofilmowymi.
Tu i tam wielka rakieta.
Tu i tam wiatry.
Jeśli ktoś pamięta początek Marsjanina, to ten opis przypasuje;
Rakieta straciła pion. Przechylała się. Zaczęła, niezwykle powoli, prostować się, ale wychyliło ją w druga stronę jak gigantyczne wahadło, ponowny przechył ćwierćmilowego kadłuba w przeciwną stronę był już większy...
To fragment z Ananke.
W Marsjaninie rakieta nazywa się Ares.
W Ananke - Ariel.
Dobra, zostawiam Pirxa na potem. Film?
Znów Mac Gyver.
Jednak Apolla XIII oglądało mi się lepiej.
Natomiast dla odróżnienia dodam, że z podobieństw Hololudźcy Amerykanie coraz natrętniej wkręcają do swych produkcji dobrych, czułych i wrażliwych na krzywdę człowieka (nawet amerykańskiego) Chińczyków - signum temporis?
Choć akurat ten numer zerżnięty z Kontaktu. Jednak tam wykonał go ekstrawagancki miliarder i niechiński.
Kalki kalki, kalki - chyba nie powinienem już oglądać filmów.  :-X
Nawet tyłek Bournea powielony z tyłka solaryjskiego Clooneya.
Hihi
10
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 23, 2018, 09:24:52 pm »
Co Ty mi tu, nieletnią? Chcesz, żebym zgnił w mamrze?! Stara mądrość - przyjrzeć się mamusi... (tylko dla mężczyzn o mocnych nerwach!).

Strony: [1] 2 3 ... 10